karmello29 18.05.23, 11:52 niestety nie zyje www.sport.pl/zimowe/7,64996,29771888,nie-zyje-kacper-tekieli-maz-justyny-kowalczyk-mial-38-lat.html Biedna ona jest w sumie,nie ma za bardzo szczescia w zyciu -biorac pod uwage jej osobiste perypetie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
feniks_z_popiolu Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 11:54 Właśnie czytam. Jak zaczęło się jej w życiu układać to kolejny cios Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 11:54 Biedna ona, biedny dwulatek, który wychowa się bez ojca Odpowiedz Link Zgłoś
enigma81 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 11:56 Straszna tragedia Nie ma kobieta szczęścia. Biedna ona i ten dzieciaczek jej. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 11:58 Bardzo żal Całe życie ma Justyna pod górkę. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 12:00 Jakoś rodzinnie pod górkę (nomen omen) ma Justyna Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 12:01 To samo pomyślałam. Nie ma szczęścia do facetów. Pierwszy zrobił jej dziecko i ją zostawił (potem poroniła). Drugi też zrobił jej dziecko i ... ją zostawił, bo zginął. Biedna! Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 12:55 aguar napisała: > To samo pomyślałam. Nie ma szczęścia do facetów. > Pierwszy zrobił jej dziecko i ją zostawił (potem poroniła). > Drugi też zrobił jej dziecko i ... ją zostawił, bo zginął. > Biedna! > Po prostu Justyna nieswiadomie wybiera takich, u których jest duża szansa, ze ją zostawią. Tak to działa🤷♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 13:13 >Po prostu Justyna nieswiadomie wybiera takich, u których jest duża szansa, ze ją zostawią. Tak to działa🤷♀️ ja bym juz odpuscila magicznemu mysleniu Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 13:58 Oni jej "zrobili" dzieci? Ona nic do powiedzenia nie miała? Odpowiedz Link Zgłoś
kasterson Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 14:27 no nic, przecież baba tylko leży i cierpiętniczo się daje zaciążać... w świecie agur. Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 14:30 Kochała ich po prostu. A oni kochali bardziej: pierwszy żonę, drugi góry. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 15:59 Brednie wypisujesz, a z kobiety czynisz bezwolną istotę, która idzie, gdzie ją los popchnie. Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 15:36 kasterson napisał(a): > no nic, przecież baba tylko leży i cierpiętniczo się daje zaciążać... w świecie > agur. Jak słyszę albo czytam "zrobił jej dziecko" to przypomina mi się moja koleżanka, która w ciążę zaszła w czwartej klasie liceum i która zawsze opowiadając o tym stwierdzała, że jej ówczesny chłopak "zrobił jej dziecko na złość, żeby na studia nie poszła". I za każdym razem miałam ochotę ja zapytać gdzie ona była jak on to dziecko robił. Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 08:20 No jak to gdzie? W pokoju na facjatce uczyła się pilnie do egzaminów. A on wziął i zrobił!!! Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 13:15 zwlaszcza ze wiele lat temu w Polsce studiowala ze mna matka trojga dzieci, matek jednego dziecka bylo wiecej - wiekszosc singielki Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 18:13 Akurat z pierwszym mogła sobie dziecka nie robić, a nawet mogła do łóżka nie chodzić. W tym przypadku była ochotniczka w łóżku z żonatym facetem. Teraz oczywiście żal tak jej jak i dziecka, które straciło ojca. Ale też było do przewidzenia, alpinista dziś żyje jutro już może go nie być. Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 07:11 Rzygać się chce, gdy się czyta takie komentarze. A można byłoby po prostu wykrzesać z siebie jakiś okruch współczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 08:12 Ale widzisz komu odpisujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 09:33 Nie trzeba wcale krzesać współczucia. Można zwyczajnie powstrzymać się od komentarza, ale jak widać po wątku niektórych i to przerosło. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 09:36 zgłaszam te gałąź do skasowania Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 12:01 Szok, a tacy byli szczęśliwi...biedna, biedna Justyna, synek nie będzie nawet pamiętał ojca. Odpowiedz Link Zgłoś
swiezynka77 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 12:06 straszne kto by pomyślał że Alpy takie groźne... Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 12:18 Groźne, groźne...Nie pierwszy to raz... Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 12:32 Teraz w Alpach są bardzo złe warunki, a we wtorek spadło w wielu miejscach sporo śniegu. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 12:50 Popatrz ile osób zginęło w Tatrach w tym roku Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 12:55 Każde góry mogą być śmiertelnie groźne. W Alpach mnóstwo ludzi zginęło. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 13:44 Każde góry zimą są groźne, a tam jeszcze zima się nie skończyła. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 13:47 Góry są groźne nie tylko zimą, zwłaszcza wysokie, a Alpy, to wysokie góry. Najgroźniejsza jest pogoda, a ta jest zła od wielu tygodni. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 14:07 Tak, oczywiście, ale niższe górki, przy dobrej pogodzie i ogólnych warunkach nie muszą być niebezpieczne, nie bardziej niż jakikolwiek inny teren (bo pecha można mieć wszędzie). Natomiast wysokie góry są zawsze bardziej niebezpieczne, a zimą - zwłaszcza. Odpowiedz Link Zgłoś
alicjamagdalena Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 17:34 Niebezpieczna jest nawet Babia Góra bo warunki zmieniają się tam b.szybko.pech Odpowiedz Link Zgłoś
kaki11 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 18:33 Zdecydowanie potrafią być groźne. Zresztą zginąć można nawet w Bieszczadach, a Alpy to wysokie góry, facet wspinał się po 4 tysięcznikach, nie wiem bo nie szukałam informacji czy robił to "standardowo" czy może w ramach jakiegoś wyzwania typu zrobienie w czasie albo nowymi trasami, ale tym bardziej mogło to być niebezpieczne. Zresztą, on na pewno był tego świadomy, bo ewidentnie góry były jego pasją ,sposobem na życie i już niejednego w nich dokonał. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 12:06 Bardzo mi przykro to czytać, zwłaszcza ze względu na panią Justynę i ich dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 12:11 Strasznie mi jej szkoda, pod względem osobistym nie można powiedzieć, żeby miała życie różami usłane. Odpowiedz Link Zgłoś
kaki11 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 12:15 O matko, ale przykro bardzo jej w tej chwili współczuję. Wyglądało na to, że ułożyła sobie życie prywatne, była szczęśliwa a tu taki cios.... Odpowiedz Link Zgłoś
mae224 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 12:18 jak ja nie lubię tego sportu alpinistyczno-himalajskiego. przykro ze względu na rodzinę. Odpowiedz Link Zgłoś
kubek0802 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 12:22 To taki "sport" jak szachy. Tylko niestety konsekwencje inne. Rodzinie oczywiście wyrazy współczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
mae224 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 12:25 nie rozumiem komentarza, w szachach ryzykujesz życie świadomie? naprawdę przykre. Odpowiedz Link Zgłoś
kubek0802 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 12:32 mae224 napisała: > nie rozumiem komentarza, w szachach ryzykujesz życie świadomie? naprawdę przykr > e. No nie rozumiesz. To żaden sport. Hobby i sposób spędzania czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 12:51 No jednak nie do końca - ryzyko śmierci przy szachach mniejsze Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 13:22 Wcale nie - choroby zawodowe szachistów to nadciśnienie, nadwaga i... alkoholizm... Odpowiedz Link Zgłoś
conena Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 13:25 droch napisał: > Wcale nie - choroby zawodowe szachistów to nadciśnienie, nadwaga i... alkoholiz > m... nie, jako ex szachisty zdecydowanie zaprzeczam. Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 13:27 A ja podtrzymuję musiał się trafić jakiś jednostkowy przypadek, albo nie był jednak zawodowym szachistą? Odpowiedz Link Zgłoś
conena Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 13:50 nie wiem jak zdefiniować zawodowca, jakieś tytuły miał, jeździł po turniejach, aż w końcu z jednego z turniejów wrócił nie tylko z medalem, ale i z nową dziewczyną teraz zawodowo zajmuje się czymś innym niż szachami, więc w sumie to może tak być, że jednak nie jest / nie był zawodowym szachistą. Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 12:27 Powinien być zakaz, jak ktoś ma nieletnie dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 12:51 RoNie dobrze moznaby zakazać jazdy samochodem czy rowerem. Pływania tez Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 12:55 Nie, nie równie dobrze. Skala śmiertelności u alpinistów zdobywców jest wyższa niż wśród kierowców czy rowerzystów. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 13:38 Pływania? Znasz jakiego sportowca pływaka....który sie utopił? Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 16:06 No ten, który przywiązał się do płyty betonowej i skoczył do wody. Innych nie kojarzę... Odpowiedz Link Zgłoś
unaluna Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 23:54 lauren6 napisała: > No ten, który przywiązał się do płyty betonowej i skoczył do wody. Innych nie k > ojarzę... Jeśli nie kojarzysz, to nie znaczy, że ich nie było... sport.se.pl/pozostale/francis-crippen-walczy-do-konca-utona-tuz-przed-me-aa-Ledm-zixH-m5aC.html Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 13:17 >RoNie dobrze moznaby zakazać jazdy samochodem czy rowerem. Pływania tez jednak statystycznie ryzyka mniejsze przy jezdzie samochodem i plywaniu. serio Odpowiedz Link Zgłoś
leosia-wspaniala Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 13:02 I jakbyś go egzekwowała? Serio pytam, bo zawsze mnie fascynują takie pomysły z dudy. Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 13:10 Na te zorganizowane wyprawy są jakieś pozwolenia i trzeba podać członków. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 13:29 aguar napisała: > Na te zorganizowane wyprawy są jakieś pozwolenia i trzeba podać członków. > No to podajesz: Daniel Danielowski. Jak mianowicie chcesz weryfikować czy Daniel Danielowski to lambadziarz czy wielodzietny. Zapytasz: "Danielu Danielowski, masz pan dzieci?" A Daniel powie: "Nie mam." Wydający zezwolenia nie ma dostępu do ewidencji ludności zwłaszcza innego państwa, by zweryfikować czy Daniel łże jak pies czy mówi świętą prawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 16:04 Zwłaszcza, że tych zezwoleń przeciez nie wydaje się w Polsce, zezwolenia są lokalne, chodzi tylko o opłaty za zdobywanie góry. Odpowiedz Link Zgłoś
leosia-wspaniala Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 15:04 Ciekawe jak władze Szwajcarii czy Nepalu sprawdzą, czy Kowalski z polskiej ekipy ma dziecko, będą dzwonić do polskiego USC? Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 16:03 Czyli nie masz pojęcia a piszesz. Pozwolenie na zdobywanie na przykład Everestu wydaje Nepal lub Chiny. To oni mają tę dzietność sprawdzać? Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 13:16 Lubię góry i wbrew pozorom jestem w stanie zrozumieć tę pasję, że kogoś tak ciągnie w te góry, czytałam książki himalaistów. Ale albo to albo dzieci. Swoją drogą matkom też współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 16:04 Nie, nie jesteś w stanie zrozumieć, co widać w Twoich wpisach. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 11:54 panna.nasturcja napisała: > Nie, nie jesteś w stanie zrozumieć, co widać w Twoich wpisach. Zrozumienie nie oznacza poparcia. Odpowiedz Link Zgłoś
celandine Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 13:09 Też tak uważam, jestem córką himalaisty, ojca nawet nie zdążyłam poznać, nie wiem, jak można w ogóle coś takiego robić swoim dzieciom Odpowiedz Link Zgłoś
feniks_z_popiolu Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 13:26 Bardzo przykre, współczuję. Wśród znajomych mam himalaistę "w stanie spoczynku" - jak pojawiło się dziecko to żona kategorycznie zabroniła wypraw w góry. Z tego co wiem od śmierci Czapkinsa nie ruszył się na żadną wyprawę Odpowiedz Link Zgłoś
leosia-wspaniala Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 15:06 Współczuję, ale to jest odpowiedzialność konkretnego człowieka, a nie odpowiedzialność państwa czy klubu. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 16:06 Wspólczuję, ale to jest decyzja rodziców, państwo, w dodatku obce, nie będzie tego sprawdzać i ścigać. A swoją drogą czy Wy chore jesteście? Himalaista nie może mieć dzieci, ale alkoholik i przezmocowiec to bez problemu, bo żywy jest? Odpowiedz Link Zgłoś
kasterson Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 16:09 nie, dlatego że alkoholik i przemocowiec to często ojciec dziecka ematki Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 16:14 Ale nie sądź wszystkich po sobie, naprawdę można żyć inaczej! A jak potrzebujesz informacji o organizacjach pomocowych dla rodzin patologicznych to daj znać, forum pomoże! Odpowiedz Link Zgłoś
kasterson Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 16:16 tak tak, co druga tutaj po przemocowych związkach albo i aktualnie z pijakim pod jednym dachem, ale będą sobie roić jak to państwo ma zakazać posiadania dzieci alpinistom może jednak panie do lustra popatrzą. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 17:24 To ja chyba inne forum czytam. Mężów alkoholków forumem kojarzę całych dwóch. Z czego jeden też przemocowiec. Przemocowych rodziców to się więcej przewijało, ale raczej w wątkach, że się od takich odcięło. A zakazywać posiadania dzieci alpinistom też chcą może ze 2-3 osoby, zresztą totalnie bez mocy sprawczej, więc może wyluzuj? Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 16:15 A górników zwolnić z kopalń. Nie wiem ilu jest w Polsce aplinistow I himalaistów i ilu ginie rocznie, ale podejrzewam że procentowo może wyjść, że górników ginie podobny odsetek. Odpowiedz Link Zgłoś
kasterson Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 16:21 nurków kastrować na starcie. Nie dość że nie wypływają czasem to jeszcze potem chorują na choroby głębinowe i rodzina tylko problem z nimi ma. motocykliści- zakaz rozmnażania, co lato trup ściele się gęsto. policja- nie nadają się do zakładania rodziny, zakazać. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 16:25 No więc...Tak, ja rozumiem emocje. Zgadzam się, że są aktywności (zawody, hobby, sporty) szalenie ryzykowne. Słowem się nie odzywam tam gdzie jest dyskusja czy powinien czy nie powinien. Ale będę się upierać, że to jest kwestia sumienia i odpowiedzialności rodzica (oraz także oceny ryzyka) a nie prawa (zakazać, nakazać). Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 16:27 Dodajmy jeszcze żołnierzy na misjach, żołnierzy z jednostek specjalnych albo funkcjonariuszy z oddziałów antyterrorystycznych, strazakaow w sumie też. Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 20:27 Wedle teorii mojej mamy nikt, kto ma matkę (zyjacą) nie powinien nawet podróżować, bo co za egoizm tak matkę stresować. Jednym słowem wszystkich pozamykać w domach najlepiej, jak za pandemii. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:50 za żołnierza na misji to chyba rodzina dostaje jakieś odszkodowanie... Odpowiedz Link Zgłoś
maslova Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:59 ichi51e napisała: > za żołnierza na misji to chyba rodzina dostaje jakieś odszkodowanie... > Za każdego, kto jest ubezpieczony rodzina może dostać odszkodowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:49 statystycznie rybacy dalekomorscy i drwale gina najczęściej. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 09:19 Odsetek spory, ale najgorzej podobno wypadają kierowcy zawodowi, jeśli chodzi o śmiertelność. Podobno, bo nie pamiętam, gdzie o tym czytałam, więc źródła nie wskażę. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 09:45 daniela34 napisała: > A górników zwolnić z kopalń. Nie wiem ilu jest w Polsce aplinistow I himalaistó > w i ilu ginie rocznie, ale podejrzewam że procentowo może wyjść, że górników gi > nie podobny odsetek. Górnik czy policjant nie ginie dla rozrywki. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 10:06 evening.vibes napisała: > Górnik czy policjant nie ginie dla rozrywki. Nie sądzę, żeby Justyna w ten sposób w tej chwili tak to widziała. Śmierć bliskiego, to zawsze ból. I tego dotyczą wyrazy współczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_111 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 10:30 Śmierć bliskiej osoby zawsze boli. Ale śmierć z głupoty/brawury/przerośniętego ego ( "no kto jak nie ja" ), boli mocniej. Bo można było jej uniknąć. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 10:42 Ale to nie była brawura. Nie zrobil niczego, niezgodnego z zasadami. Miał po prostu pecha. Ja to widzę w kategoriach wypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_111 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 10:48 Facet, podobno doświadczony, poszedł w wysokie góry, kiedy ostrzeżenia o złej pogodzie były tam cały czas ( jak pisze eliszka ). On to olał, albo myślał, że tak wszystko wie i ma doświadczenie, że żadna pogoda mu nie straszna. Czyli rzeczywiście, może w jego przypadku nie brawura ale głupota i arogancja. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 10:53 iwles napisała: > Nie sądzę, żeby Justyna w ten sposób w tej chwili tak to widziała. Zupełnie nie o tym jest ta odnoga dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 11:49 evening.vibes napisała: > Zupełnie nie o tym jest ta odnoga dyskusji. a o czym? o alkoholikach? bo i takie posty w tej odnodze się pojawiły. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 11:52 iwles napisała: > a o czym? o alkoholikach? bo i takie posty w tej odnodze się pojawiły. Rozmowa jest w kontekście wypowiedzi Aguar 'Powinien być zakaz, jak ktoś ma nieletnie dzieci.' Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 11:01 evening.vibes napisała: > Górnik czy policjant nie ginie dla rozrywki. A swoboda wyboru zawodu i podejmowania zatrudnienia jest takim samym prawem konstytucyjnym jak wolność osobista i swoboda przemieszczania się, także po górach. Odbieranie jej przepisami dzieciatym jest zaś równie sprzeczne z prawami człowieka. Co do tego czy chodzenie po górach uprawia się dla rozrywki to akurat różnie bywa. Dla niektórych to praca. Na przykład dla szerpów. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 11:53 daniela34 napisała: > A swoboda wyboru zawodu i podejmowania zatrudnienia jest takim samym prawem kon > stytucyjnym jak wolność osobista i swoboda przemieszczania się, także po górach Jest - konstytucyjnie masz prawo naćpać się i rozbić o drzewo. Pytanie, czy jako matka powinnaś? Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 11:57 Ja się w ogóle nie wypowiadam w tym wątku o powinnas/nie powinnaś (co zaznaczyłam). O tym sobie wy dyskutujcie aż wam palce popuchną. Ja się odezwałam li I jedynie pod oszałamiającą propozycją aguar "zakazać dzieciatym." Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:01 daniela34 napisała: > Ja się odezwałam li I jedynie pod oszałamiającą propozycją aguar "zakazać dzieciatym." Ale w prawie już funkcjonują 'ograniczenia' dla dzieciatych - wynikają one po prostu z obowiązków jakie KRiO nakłada na rodziców. Oczywiście - jak to przy KRiO - 'karą' za niestosowanie się do ograniczeń (np. brak sprawowania opieki nad dzieckiem) jest tylko możliwość odebrania dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:06 evening.vibes napisała: > Ale w prawie już funkcjonują 'ograniczenia' dla dzieciatych - wynikają one po p > rostu z obowiązków jakie KRiO nakłada na rodziców. Oczywiście - jak to przy KRi > O - 'karą' za niestosowanie się do ograniczeń (np. brak sprawowania opieki nad > dzieckiem) jest tylko możliwość odebrania dziecka. Nie wolno zostawiać dziecka pod opieką drugiego rodzica? nigdy, przenigdy? Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:07 Albo dziadków? Albo sąsiadki, wujka, nauczyciela? Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:09 iwles napisała: > Nie wolno zostawiać dziecka pod opieką drugiego rodzica? nigdy, przenigdy? O ile drugi rodzic się zgodzi. Rozumiesz, że nie musi? Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:10 No to już sama sobie odpowiedziałaś w ostatnim zdaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Mąż Justyny Kowalczyk 20.05.23, 19:04 Drugi nie musi, za to pierwszemu trzeba zakazać! On musi musieć. Ciekawe w sumie, że tu ojciec musi, bo zazwyczaj to jednak opinia publiczna jest po stronie muszenia matki Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 16:01 Tak, oczywiście. Bo ona świadoma nie była czym się zajmuje. I uważaj żeby ktoś nie napisał, że niepełnosprawni też nie powinni miec dzieci. Na każdego kij się znajdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 16:05 panna.nasturcja napisała: > Tak, oczywiście. Bo ona świadoma nie była czym się zajmuje. > I uważaj żeby ktoś nie napisał, że niepełnosprawni też nie powinni miec dzieci. > Na każdego kij się znajdzie. Z grubej rury nasturcja ale trafnie Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 16:06 Wiem, że z grubej. Ale jak ktoś chce decydować o mnie to ja mogę o nim. I znajdę tak samo idiotyczny powód. Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 16:06 aguar napisała: > Powinien być zakaz, jak ktoś ma nieletnie dzieci. > Coraz częściej jak cię czytam czuję dreszcz żenady. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 07:20 aguar napisała: > Powinien być zakaz, jak ktoś ma nieletnie dzieci. > Idźmy krok dalej. Zakażmy im mieć dzieci. Chcesz być himalaistą - żyjesz w celibacie. Żadnych związków, żadnych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
mava1 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 09:26 >Powinien być zakaz, jak ktoś ma nieletnie dzieci. jakas totalna bzdura.Tym bardziej, że jak media podają, on akurat nie wspinał się nigdzie tylko był na nartach. W Alpy wyjeżdża co roku wielu narciarzy, snowboardzistów. Mój osobisty syn także wyjeżdżał. I co? zakazać? Różnie bywa i czasem cięzko przewidzieć. W mojej bliskiej rodzinie zdarzyło się tak, że w okresie grypowym cała rodzina zachorowała na grypę. Żona i dziecko wyszli z tego a mąż i ojciec, zmarł. Ich syn miał wtedy 4 lata. zakaz chorowania dla rodzica? Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 11:43 Przepraszam ale nie mogę się powstrzymać, wiec będzie personalnie to może się zastanowisz. Wiesz ile razy czytałam, że nie pełnosprawni nie powinni mieć dzieci? To taki sam typ komentarza... Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 11:45 niepełnosprawni nie wiem czemu mój telefon uparcie robi spację Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 11:56 slonko1335 napisała: > Przepraszam ale nie mogę się powstrzymać, wiec będzie personalnie to może się z > astanowisz. Wiesz ile razy czytałam, że nie pełnosprawni nie powinni mieć dziec > i? To taki sam typ komentarza... Niepełnosprawność wybiera się jako hobby? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:03 evening.vibes napisała: > Niepełnosprawność wybiera się jako hobby? No dopszszsz, podzielmy teraz niepełnosprawność na: wrodzoną i nabytą. Nabytą na: niezawiniona i zawinioną. Tak? No i dalej: zawiniona w wyniku lekceważenia przepisów, np. w pracy, zawiniona w wyniku ryzykownego hobby. Itd... Araceli - bądź skrupulatna. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:10 iwles napisała: > No dopszszsz, podzielmy teraz niepełnosprawność Po co mamy dzielić? Piszemy o niebezpiecznym hobby - wrzucanie tu niepełnosprawności to bzdura. Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:24 evening.vibes napisała: > Po co mamy dzielić? Piszemy o niebezpiecznym hobby - wrzucanie tu niepełnospraw > ności to bzdura. Nie bzdura, bo nawet jesli niepelnosprawny rodzic dozyje doroslosci dziecka to je obarcza swoją niepelnosprawnoscią, wiec wg twojego toku myslenia niepelnosprawni jak najbardziej nie powinni miec dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:27 niemcyy napisał(a): > Nie bzdura, bo nawet jesli niepelnosprawny rodzic dozyje doroslosci dziecka to > je obarcza swoją niepelnosprawnoscią, Dlaczego obarcza? Jeżeli jest w stanie funkcjonować i to dziecko wychować to niby czym miałoby 'obarczać'? Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:33 evening.vibes napisała: > Dlaczego obarcza? Jeżeli jest w stanie funkcjonować i to dziecko wychować to ni > by czym miałoby 'obarczać'? Dlatego, ze wlasnie nie jest w stanie funkcjonowac jak ludzie bez niepelnosprawnosci. Akurat- o ironio losu- aguar sama pisala co najmniej kilka razy, co jej syn musi robic (oczywiscie robi to ze spiewem na ustach), czego jego rowiesnicy z samoobslugowymi rodzicami nie robia. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:37 ano własnie dlatego zwróciłam uwage na ten wpis, który wyszedł właśnie spod jej klawiatury Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:37 niemcyy napisał(a): > Dlatego, ze wlasnie nie jest w stanie funkcjonowac jak ludzie bez niepelnosprawnosci. ??? Akurat mam wśród znajomych niepełnosprawnego (ruchowo) ojca i choć nie jest w stanie robić wszystkich rzeczy z dziećmi jak rodzice pełnosprawni (typu gra w piłkę) to funkcjonuje samodzielnie i dzieci się nim nie zajmują. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:38 a ja mam wśród znajomych 70 latka który całe życie uprawiał sport ekstremalny i dożył pełnoletności swoich dzieci i wnuków Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:39 slonko1335 napisała: > a ja mam wśród znajomych 70 latka który całe życie uprawiał sport ekstremalny i > dożył pełnoletności swoich dzieci i wnuków A mój dziadek palił do 90-tki i nie miał raka. Czego to dowodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:45 >Czego to dowodzi? no wiec własnie-dokładnie niczego Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:47 slonko1335 napisała: > no wiec własnie-dokładnie niczego Czyli - nie piszmy broń borze, że coś jest niebezpieczne, niezdrowe i może prowadzić do tragicznych konsekwencji ( w tym dla rodziny) bo ktoś jednak nie miał raka albo nie zginął w Himalajach? Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:52 niezdrowa jest jazda samochodem-tyle wypadków śmiertelnych, zdaje się więcej niż spod lawiny.... Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:54 slonko1335 napisała: > niezdrowa jest jazda samochodem-tyle wypadków śmiertelnych, zdaje się więcej ni > ż spod lawiny.... Większość ludzi jednak nie jeździ dla hobby. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 13:02 evening.vibes napisała: > Większość ludzi jednak nie jeździ dla hobby. Serio nie dla rozrywki? Wakacje, urlopy, weekendy, wycieczki - TRZEBA jeździć swoim samochodem? To nie jest twoje widzimisię, a obowiązek? Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 13:05 iwles napisała: > Serio nie dla rozrywki? Wakacje, urlopy, weekendy, wycieczki - TRZEBA jeździć s > woim samochodem? To nie jest twoje widzimisię, a obowiązek? Rozumiesz słowo 'większość'? Można jechać wypoczętym, bezpiecznym samochodem, stosując się do wszelkich ograniczeń i warunków pogodowych. Można nawalonym, stuningowanym BMW zapitalać 150km/h po wiejskiej drodze. Czujesz różnicę? Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 13:08 Można jechać wypoczętym, bezpiecznym samochodem, stosując się do wszelkich ograniczeń i warunków pogodowych. ale to nie daje żadnej gwarancji przeżycia zatem ktoś może stwierdzić, ze to nierozsądne bo tyyyylu wariatów na drodze Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 13:12 slonko1335 napisała: > ale to nie daje żadnej gwarancji przeżycia Gwarancji nie masz nigdy - ryzyko może być za to diametralnie różne. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 13:22 ale to nie ty szacujesz ryzyko jakie podejmują inni tylko każdy robi to we własnym zakresie, no i zdarza się, ze szacuje błędnie Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 13:28 slonko1335 napisała: > ale to nie ty szacujesz ryzyko jakie podejmują inni tylko każdy robi to we włas > nym zakresie, no i zdarza się, ze szacuje błędnie Oczywiście - gdyby każdy szacował ryzyko prawidłowo nie mielibyśmy np. ludzi sparaliżowanych po skoku na główkę. Tego bronisz tak zaciekle? Prawa do 'mylenia się'? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 13:31 evening.vibes napisała: > Rozumiesz słowo 'większość'? czyli większość jeździ samochodem z nakazu, tak ? Ja myślałam, że każdy, kto nie jest zawodowym kierowcą akurat w pracy - jeździ, bo chce. Zupełnie, jak hobby. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 13:35 podobno >2proc. dla 6000 tysiecznikow czyli na kazde 100 wejsc jedna osoba zginie. tu ciut nizej ale tez jak sie duzo wlazi Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 13:37 iwles napisała: > czyli większość jeździ samochodem z nakazu, tak ? Większość jeździ do pracy, szkoły, wozi towary. Nie jeździ dla samej jazdy jako HOBBY. Wydaje mi się to dość oczywiste ale widać nie dla każdego. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 13:49 evening.vibes napisała: > Większość jeździ do pracy, szkoły, wozi towary. Nie jeździ dla samej jazdy jako > HOBBY. Wydaje mi się to dość oczywiste ale widać nie dla każdego. Robi to dla własnego komfortu i własnej wygody. Wg ciebie - stwarza ryzyko własnej śmierci w sytuacji, gdy NIE musi, a chce. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 13:53 iwles napisała: > Robi to dla własnego komfortu i własnej wygody. Aygody powiadasz? Bo przecież teleporotwać się to niewygodnie Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:39 To bardzo fajnie, ale na forum mamy autorke tego wpisu aguar, ktorej dziecko sie nia zajmuje i nie jest to zrobienie tostu na dzien matki. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:41 niemcyy napisał(a): > To bardzo fajnie, ale na forum mamy autorke tego wpisu aguar, ktorej dziecko si > e nia zajmuje i nie jest to zrobienie tostu na dzien matki. Pytanie zasadnicze - czy MUSI? Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:46 evening.vibes napisała: > niemcyy napisał(a): > > To bardzo fajnie, ale na forum mamy autorke tego wpisu aguar, ktorej dzie > cko si > > e nia zajmuje i nie jest to zrobienie tostu na dzien matki. > > Pytanie zasadnicze - czy MUSI? Musi, bo aguar potrzebuje pomocy w podstawowych, codziennych czynnosciach, a nie ma do tego platnej asystentki. Do kategorii "nie musi" nalezy wlasnie np. zrobienie matce tostow 26. maja albo narysowanie laurki. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:48 niemcyy napisał(a): > Musi, bo aguar potrzebuje pomocy w podstawowych, codziennych czynnosciach, > a nie ma do tego platnej asystentki. Ale ma zdaje się męża? I jej niepełnosprawność w stopniu uniemożliwiającym samodzielną egzystencję nie wystąpiła przed urodzeniem dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:50 ale nikt nie sterylizuje niepełnosprawnych kiedy już wystąpi? Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:51 slonko1335 napisała: > ale nikt nie sterylizuje niepełnosprawnych kiedy już wystąpi? Sterylizacja na raka czy jak? Pogubiłam się w tym pitoleniu Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 13:45 a ze względu na zespół downa już może być? Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:58 Widocznie maz nie wyrabia. Dziecku raczej obojetne, czy wystapila przed czy po albo czy przed cos wskazywalo, ze moze wystapic. Jak sie nie obrócic, d* z tylu. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 13:03 niemcyy napisał(a): > Dziecku raczej obojetne, czy wystapila przed czy po albo czy przed cos wskazywa > lo, ze moze wystapic. Jak sie nie obrócic, d* z tylu. Niefart zawsze może się zdarzyć i nie przewidzisz, pełnosprawny rodzic też może się rozchorować. Natomiast dalej nie zmienia to kwestii, że rodzicielstwo jednak powinno zobowiązywać do jakiegoś rozsądku. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 13:06 ale to nie ty ustalasz co jest rozsądne a co nie jest Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 13:06 slonko1335 napisała: > ale to nie ty ustalasz co jest rozsądne a co nie jest Rozumiem, że ty nawalona w 3 du.y siadasz za kierownicą bo 'nikt ci nie będzie mówił co jest rozsądne a co nie'? Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 13:09 a to akurat jest zakazane prawem, wspinaczka zdaje się nie? Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 13:11 slonko1335 napisała: > a to akurat jest zakazane prawem No zastanówmy się dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 13:15 no to zastanówmy przy okazji dlaczego wspinaczka nie? Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 13:19 slonko1335 napisała: > no to zastanówmy przy okazji dlaczego wspinaczka nie? Ponieważ prawo co do zasady nie zakazuje samobójstw. Jadąc po pijaku jesteś niebezpieczny dla siebie I otoczenia. Niebezpiecznym dla siebie zgodnie z prawem możesz być - droga wolna, dowolne głupoty masz prawo odstawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 13:37 >ktorej dziecko si > e nia zajmuje i nie jest to zrobienie tostu na dzien matki. Niemcy na boga, twoje dziecko w domu nie pomaga? Nie odkurza nie wynosi smieci, nie pomaga czegos obrac itd? A potem mowia ze matki psuja synow. Olaboga. Moj wczoraj ochoczo caly dom odkurzyl. Bardzo lubi odkurzac, Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 13:54 Na boga, nie chce mi sie teraz odgrzebywac tamtego watku, ale nie chodzilo o odkurzanie ani POMOC w obieraniu warzyw. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 14:11 Odetchnelam z ulga. Nie wiem co to by mialo byc ale z zalozenia uwazam ze dzieciom plci meskiej w glowie dobrze sie robi jak sa zaganiani do pomocy chocby dla zasady. Podziekuje wdziecna synowa. Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 14:26 Widac, ze nie wiesz. Jak kiedys oprocz konkursu na watek roku bedzie taki na odpowiedzi bez sensu to wygrywasz w przedbiegach. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:28 bo to mało niepełnoletnich dzieci które pomagają niepełnosprawnym rodzicom czy rodzeństwu? których życie wygląda inaczej niż rówieśników ze względu na niepełnosprawność w domu? mało niepełnosprawnych rodziców którzy nie są w stanie się dzieckiem zając w pełni bo sami potrzebują wsparcia i opieki? Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:30 slonko1335 napisała: > bo to mało niepełnoletnich dzieci które pomagają niepełnosprawnym rodzicom czy > rodzeństwu? Rodzicom??? Owszem - w rodzinach zdarzają się tragedie typu wypadek czy choroba ale nie znam przypadku rodzica niepełnosprawnego już PRZED narodzinami dziecka, którym to rodzicem dziecko się opiekuje. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:33 przejrzyj sobie może post aquar na temat punktów za wolontariat dla jej dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 17:11 evening.vibes napisała: > iwles napisała: > > No dopszszsz, podzielmy teraz niepełnosprawność > > Po co mamy dzielić? Piszemy o niebezpiecznym hobby - wrzucanie tu niepełnospraw > ności to bzdura. A jak niepełnosprawność jest dziedziczna? Odpowiedz Link Zgłoś
silenta Re: Mąż Justyny Kowalczyk 20.05.23, 19:39 A Aguar nie pisała kiedyś, że jej niepełnosprawność jest powiązana z jej hobby z młodości? Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:05 Ale dzieci miec nie trzeba ani uprawiając niebezpieczne sporty ani będąc niepełnosprawnym. A jak chce niepełnosprawny czy ryzykant to nikomu nic do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:10 slonko1335 napisała: > Ale dzieci miec nie trzeba Oczywiście ale tak jakby zupełnie nie o tym mowa. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:13 "Powinien być zakaz, jak ktoś ma nieletnie dzieci." "powinien być zakaz posiadania dzieci przez niepełnosprawnych" to dokładnie taki sam poziom wypowiedzi Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:16 slonko1335 napisała: > "Powinien być zakaz, jak ktoś ma nieletnie dzieci." "powinien być zakaz posiad > ania dzieci przez niepełnosprawnych" to dokładnie taki sam poziom wypowiedzi 'Trzeba zamykać przestępców seksualnych', 'Trzeba zamykać kobiety za aborcję' To samo czy jednak nie? Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:20 podejrzewam, że jednak większośc niepełnosprawnych rodziców osieraca swoje dzieci niż ekstremalnych sportowców...podobnie więcej niepełnosprawnych rodziców ma niepełnosprawne dzieci niż ekstremalni sportowcy itd. To jakby nie twoja sprawa jednak. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:24 slonko1335 napisała: > podejrzewam, że jednak większośc niepełnosprawnych rodziców osieraca swoje dzieci Niby z jakiego powodu mieliby 'osierocać'? Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:25 pomyślmy.... może z powodu..... śmierci? Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:26 slonko1335 napisała: > pomyślmy.... może z powodu..... śmierci? Niepełnosprawność = śmierć? 🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:31 slonko1335 napisała: > sport ekstremalny=śmierć? Wysokie ryzyko. Nie rznij głupa bo wychodzą takie bzdury, że żal.pl Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:36 Osoba chora na raka? osoba z guzem mózgu, osoba chora genetycznie to niskie ryzyko? Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:37 zwłaszcza która musi odstawić terapię na czas ciąży? mało to takich przypadków, serio? Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:38 slonko1335 napisała: > Osoba chora na raka? osoba z guzem mózgu, Może zdecyduj się o kim piszesz bo pitolisz niemożebnie Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:40 o niepełnospranej osobie która ma raka i zaprzestaje terapii żeby urodzic dziecko na przykład? Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:41 slonko1335 napisała: > oniepełnospranej osobie która ma raka Jeszcze dodaj, że ze schizofrenią, żeby było dramatyczniej. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:45 może być ze schizofrenią jak wolisz, myślisz, ze nie maja dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 22:06 ja teznie lubię, ie rozumie uzaleznienia od adrwnaliny i gloryfikowania tej pasji. moja znajoma wyszla za maz za alpiniste, poznali sie, gdy leczył kontuzje po upadku w Aplach, mial sie nigdy wiecej nie wspinać. po slubie, narodzinach wspólnego dziecka i dwoch kolejnych upadkach postawiła mu ultimatum- albo przestaje sie wspinac albo rozwód, bo ona psychicznie nie daje rady podczas tygodni jego nieobecności , dzieci tęsknia i płacza za tata (miala jeszcze dziecko przed tym mslzenstwem). no i od wielu lat jest rozwódka, okazalo sie, ze pan ma pasjw wazniejsza niz rodzina i jego wlasne zycie, ona go nie rozumie, to.zla kobieta byla bo nie wspierała . Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 08:58 I jak się rozwiodła to dzieci przestały tęsknić i płakać? Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 09:56 Tesknia mniej, bo tata juz z nimi nie mieszka na codzien. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 09:01 No cóż, kolejna, której się wydawało, że po ślubie wszystko się zmieni. Wyszła świadomie (chyba?) za himalaistę, urodziła dzieci i była wkurzona, że himalaista jeździ w Himalaje. 🤦🏻♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 09:03 Pojechał w Alpy, na urlop z rodziną. Zdarzył mu się wypadek. Zbiorowisko tępych dziw, sorry, dzid w tym wątku powala Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 11:04 Nie, nie na urlop z rodziną - urlop z rodziną to był przy okazji. On pojechał pobić rekord - w jak najkrótszym czasie wejść na wszystkie 4-tysięczniki w Alpach. Co najmniej 2 osoby już wcześniej zginęły przy próbie pobicia tego rekordu. Wypadek, oczywiscie, ale też nie czaruj rzeczywistości - w Alpach był 3 stopień zagrożenia lawinowego, pogoda bardzo słaba, ale przecież nie może zrobić przerwy, bo nie pobije rekordu wtedy. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 11:58 pursuedbyabear napisała: > Pojechał w Alpy, na urlop z rodziną. No nie bardzo - jak chce się wyzywać od 'tępych dziw' to należy najpierw zrobić lepszy riszercz, żeby nie wyjść na jedną z nich. Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:17 Ojej, poczułaś się urażona, araceli? To dobrze, właśnie taki był mój cel. Zanim cię żółć, którą plujesz, udławi, zobacz sobie ostatnie zdjęcie, jakie Justyna opublikowała przed tą tragedią. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:19 pursuedbyabear napisała: > Zanim cię żółć, którą plujesz Ja - to ty zaczęłaś występy od wyzywania od 'dziw' 🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:36 Nie. Mnie nie zaleje, bo ja szczerze współczuję kobiecie, która przeżywa tragedię i nie mam najmniejszej potrzeby kopania jej zmarłego męża. A ty wstawiasz śmiechliwe emotki. Gratulacje. Tak czy inaczej, skoro tak cię ubodło, to znaczy, że trafiłam. Nie musisz odpowiadać, spadam z tego wątku, bo stężenie wyrzygów tutaj zbyt mocno śmierdzi. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:45 pursuedbyabear napisała: > szczerze współczuję kobiecie, która przeżywa traged > ię i nie mam najmniejszej potrzeby kopania jej zmarłego męża. A co ma jedno z drugim wspólnego? Kobieta przeżywa tragedię, której dało się zapobiec - nie powinniśmy pisać, że DA SIĘ ZAPOBIEC bo to 'kopanie pana z hobby'? Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 13:46 Nie piszę o mężu Kowalczyk, "tępa dzido" 🤦🏻♀️ tylko nawiązuję do postu pincy-mincy. Natomiast owszem, alpinista, w Alpy, nie himalaista, co niczego właściwie nie zmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 14:54 > Zdarzył mu się wypadek. > > Zbiorowisko tępych dziw, sorry, dzid w tym wątku powala Taki sam wypadek jak wejście na przejście dla pieszych na czerwonym świetle. A wyzwiska padające spod klawiatury takiego pustaka można jedynie odebrać w kategorii kompletu. Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 15:47 Pustaka, powiadasz. Nadal śmierdzi wyrzygami pozbawionych empatii krów. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 17:16 Twoje posty są natomiast wysoce empatyczne. I jeszcze kulturalne do tego! Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 17:30 Empatyczne wobec kogo mają być? Bab, które obrzucają guanem nieżyjącego męża kobiety, której był wielką miłością? Sorry, ale nie. Wyobraźcie sobie, że Justyna przeczytałaby wasze idiotyczne, przesycone zgorszeniem posty. Jeśli starcza wam oczywiście wyobraźni. Czas mi się wylogować. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 09:59 Nie, nie wyszla swiadomie. Poznali sie po jego upadku, gdy dochodzil do siebie po licznych zlamaniach. Mowil jej, ze on juz nigdy wiecej w gory nie pojdzie. pozniej byl slub, ciaza i jak sie urodzilo wspolne dziecko to wrocil do wspinaczki w Alpach, mimo ze wczesniej sie zarzekal, ze juz nigdy wiecej. Wytrzymal ok 3 lat po tym powaznym upadku- ona ma prawo sie czuc oszukana wg mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 11:02 Nie należy stawiać nierealnych wymagań, wtedy trudniej rozczarować się. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 11:40 Ale to nie byly jej wymagania- wyjde za Ciebie jak nie bedziesz sie wiecej wspinac. To byly jego deklaracje- nigdy wiecej nie bede sie wspinac. Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: Mąż Justyny Kowalczyk 20.05.23, 00:48 No to jeśli definitywne zarzucenie wspinaczki nie było warunkiem związku, to w ogóle nie widzę sprawy. Trudno tu mówić o oszustwie, ludzie mają prawo zmienić zdanie. On wrócił do wspinania, dla niej to było zbyt dużym obciążeniem, rozumiem obie strony, rozstali się - ot, życie. Dzieci i ryby głosu nie mają Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Mąż Justyny Kowalczyk 21.05.23, 11:45 Jakiekolwiek "warunki związku", nawet cudzego, wywołują u mnie ciarki. To się zawsze kończy, ale nigdy dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
agatha.trixie Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 12:21 Biedna Justyna i jej syn. Nigdy nie zrozumiem po co ktoś, kto ma tak ryzykowną życiową pasję, zakłada rodzinę. Zostawić w domu dwulatka i jechać na taką wyprawę, wiedząc, że ma się spore szanse na to, że się już do niego nigdy nie wróci?! Wiem, że życie ogólnie jest niebezpiecze i że można zginąć w drodze do sklepu po bułki, ale to jednak naprawdę nie to samo.... Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 12:30 Myślę, jak Ty. Miałam w szkole kolegę półsierotę po tatusiu himalaiście Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 12:35 Uważaj co piszesz bo zaraz usłyszysz, że twój mąż na pewno leży z brzuchem piwnym na kanapie Na ematce nie ma nic pośredniego Odpowiedz Link Zgłoś
agatha.trixie Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 12:48 Bardziej chodzi mi o to, że to JA nie wyobrażam sobie zostawić w domu dwulatka i jechać na kolejną, tak ryzykowną wyprawę. Skoro powołałam go do życia, to oczywistym staje się dla mnie, że trzeba przestawić priorytrety i tego typu pasje odłożyć na bok. Odpowiedz Link Zgłoś
szafireczek Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 12:56 Przecież nikt nikogo nie zostawił, oni wszyscy byli razem na tej wyprawie, mimo skrajnie niebezpiecznej pogody. Dwulatka zabrali ze sobą! Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 13:03 szafireczek napisała: > Przecież nikt nikogo nie zostawił, oni wszyscy byli razem na tej wyprawie, mimo > skrajnie niebezpiecznej pogody. Dwulatka zabrali ze sobą! Adrenalina i osiąganie celów wazniejsze, niz cala reszta. 🤷♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_111 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 13:07 No ale ona nie biegała z dzieckiem po 4 tysięcznikach. Pewnie była w bazach. Nigdy nie związałabym się z kimś, kto uprawia sporty ekstremalne. Odpowiedz Link Zgłoś
szafireczek Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 13:15 Nie skądże, dopingowała słońce, by wyszło zza chmur, a zdjęcia z dzieckiem z Alp na insta, to fotomontaż. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_111 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 13:26 Baza mogła być w bezpiecznym terenie i najczęściej jest. Gdyby była razem z nim na wspinaczce - to też by jej i dziecka nie było już na tym świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 13:45 Gdyby była razem z nim na wspinaczce - to też by jej i dziecka nie było już na tym świecie. A to już całkiem teoria wyssana z brudnego palucha. Odpowiedz Link Zgłoś
szafireczek Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 13:52 Nie rozumiesz, co oznaczają ekstremalne warunki i alerty pogodowe, zwłaszcza w górach. Tak, jest to tragiczna wiadomość, ale ryzyko było akurat ponadstandardowe. Odpowiedz Link Zgłoś
bistian Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 14:01 szafireczek napisała: > Nie rozumiesz, co oznaczają ekstremalne warunki i alerty pogodowe, zwłaszcza w > górach. Tak, jest to tragiczna wiadomość, ale ryzyko było akurat ponadstandardo > we. Bywają alerty, jest skala, ale cóż to oznacza, jeżeli wszędzie jest śnieg? Zapytasz tubylców, jaka jest szansa na lawinę, to odpowiedzą, że nie wiedzą. Idziesz trasą, przez moment przecinasz żleb, a za chwilę już jest bezpieczniej. Jakoś nie chce mnie się wierzyć, że tam było aż takie zagrożenie. Mnie bardziej oburza wejście z grupą żlebem na Rysy w czasie zagrożenia lawinowego, niż wspinaczka alpejska w warunkach zimowych gdzieś w Szwajcarii. Odpowiedz Link Zgłoś
szafireczek Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 14:07 To jest, że czasami trzeba poskromić ambicje i swoje ego i w porę się wycofać! Miejsce nie ma większego znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 15:23 bistian napisał: > niż wspinaczka alpejska w warunkach zimowych gdzieś w Szwajcarii. Tyle, że mamy połowę maja a z uwagi na zmiany klimatyczne (lodowce tu ginął w oczach) nawet w wysokich Alpach jest już dawno po warunkach zimowych. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 15:42 A sprawdzałaś może ostatnie prognozy pogody w tym rejonie? I rekordowe wręcz opady śniegu w górach? Nawet na stronie Tekieli jest zdjęcie... Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 15:58 arthwen napisał(a): > I rekordowe wręcz opady śniegu w górach? > Nawet na stronie Tekieli jest zdjęcie... > Owszem, spadło dużo. Nijak to jednak nie zmienia tego, że to już nie są zimowe warunki. Przeczytaj sobie eliszkę niżej, ona jest z tej części Szwajcarii. Z Alp, z powodu zmian klimatycznych, leje się coraz więcej i coraz szybciej i coraz więcej terenów jest zagrożonych lawinami/osunięciami. Odpowiedz Link Zgłoś
black.emma Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 16:09 Ginął powiadasz? Specjalistka od siedmiu boleści. Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 16:36 black.emma napisała: > Ginął powiadasz? Specjalistka od siedmiu boleści. Znaczy wiesz lepiej, niż szwajcarscy naukowcy? Aha. information.tv5monde.com/international/environnement-la-fonte-des-glaciers-en-suisse-saccelere-de-facon-tres-inquietante Odpowiedz Link Zgłoś
reinadelafiesta Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 09:24 Alicia jest tak przekonana o swojej nieomylności, że nawet jej do głowy nie przyjdzie, że mogła coś źle napisać. Odpowiedz Link Zgłoś
black.emma Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 10:48 No oczywiście. Jeszcze czekam na jakiegoś bluzga w pakiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 14:01 Przecież pisał na FB, że doniosła mu nawet sprzęt do bazy, ale sama w wysokie góry nie wchodziła. Facet robił jakiś rekord trasy, Justyna z dzieckiem nie szła z nim przecież. A w Alpach są tez spacerowe szlaki, bez porównania bezpieczniejsze niż taka wspinaczka jaką mąż Justyny Kowalczyk sobie zaplanował. Zresztą ładne zdjęcia to można i z parkingu przy drodze zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
turbinkamalinka Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 14:49 szafireczek napisała: > Przecież nikt nikogo nie zostawił, oni wszyscy byli razem na tej wyprawie, mimo > skrajnie niebezpiecznej pogody. Dwulatka zabrali ze sobą! Ale ona się z nim nie wspinała. Tu masz cytat z artykułu "W podróży do Szwajcarii towarzyszyła mu żona Justyna Kowalczyk. Para zabrała ze sobą 1,5-rocznego syna. Kacper Tekieli jednak samodzielnie wyruszał na wspinaczki" Odpowiedz Link Zgłoś
szafireczek Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 15:05 Ale ogarniasz drzewko? to była odpowiedź na wpis początkowy "... Nigdy nie zrozumiem po co ktoś, kto ma tak ryzykowną życiową pasję, zakłada rodzinę. Zostawić w domu dwulatka i jechać na taką wyprawę..." Tak w ogóle R.I.P. - wielka szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
kasterson Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 14:33 Oni tak żyli. W tych Alpach teraz byli wszyscy troje. Większość wyjazdów byli razem- oprócz już części zawodowej/. Justyna z synkiem została gdzieś tam gdzie nocowali w Austrii a Kacper poszedł wyżej się wspinać. To jego pasja ale też to był jego zawód i praca. Marynarze, żołnierze, wiertnicy naftowi i mnóstwo innych zawodów też na długie tygodnie gdzieś jada do niebezpiecznej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 16:26 Pracę to może mieć ratownik GOPR… Wtedy ryzykuje dla dobra innych, jak żołnierz, pracownik platformy. Pasjonat szkolący innych pasjonatów - bo cóż, nikomu niezbędni nie są… Odpowiedz Link Zgłoś
kasterson Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 16:29 A ty myślisz, że ci z Gopr/Topr to chodza w góry i wspinają się wyłącznie wtedy jak jest akcja ratunkowa?? Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 16:46 kasterson napisał(a): > A ty myślisz, że ci z Gopr/Topr to chodza w góry i wspinają się wyłącznie wtedy > jak jest akcja ratunkowa?? No chyba właśnie tak myśli... Ratownikami górskimi w eiekszosvi zostają ludzie, którzy te góry kochają, dla których jest to pasja i którzy w wolnym czasie chodzą po tych górach, wspinają się, jeżdżą na nartach i to wcale nie po łatwych, turystycznie trasach. Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 16:32 memphis90 napisała: > Pracę to może mieć ratownik GOPR… Wtedy ryzykuje dla dobra innych, jak żołnierz > , pracownik platformy. Pasjonat szkolący innych pasjonatów - bo cóż, nikomu n > iezbędni nie są… > Wg tego toku rozumowania praca ratownika GOPR tez jest glupia, bo w duzej czesci ratuje i naraza zycie dla turystow w klapkach, ktorzy mysleli, ze zdaza przed burza albo zmrokiem. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 16:39 jeśli szkolił ludzi i z tego żył, to tak, to była jego praca. potocznie nazywamy taką pracę intruktor czegoś tam (pewnie wspinaczki wysokogórskiej) poznałam wielu instruktorów nurkowania, każdy z nich mówił, że to jego praca. Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 16:42 Ale wiesz, że właśnie ratownicy GOPR-u właśnie często spędzają swój wolny czas w górach, wspinają się itd. albo zarabiają potem szkoląc innych albo prowadząc wycieczki? A tych goprowców, toprowcow to kto szkoli? W jaki sposób oni rozwijają swoje umiejętności? Właśnie w ten sposób, chodząc po górach, wspinając się, wybierając coraz bardziej trudne i wymagające trasy. Jakby ratownik gopr na urlopie spadł w górach to już będzie nieodpowiedzialny ale jsk spadnie ratując turystę to już bohater? A jak ma się nauczyć dobrze wspinać bez wspinania się, żeby potem nie spaść przy pierwszej lepszej akcji? Przecież to jest wszystko połączone, ty myślisz że ci goprowcy czy toprowcy to w czasie wolnym co robią? Jak mają możliwości to zaraz w takie Alpy się pakują czy to na narty czy wspinaczkę. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 11:05 A przede wszystkim najpierw jest to pasją, a potem powołaniem. To nie wyglada tak, ze siedzisz sobie w biurze na Mordorze i stwierdzasz, ze zostaniesz ratownikiem górskim, wiec sie pakujesz, pierwszy raz widzisz szczyt wyższy niż kopiec PW i oświadczasz: prosze mnie przyjąć do pracy. Oni wszyscy mają wieloletnie doświadczenie w taternictwie. Odpowiedz Link Zgłoś
kafana Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 14:38 No nie wiem. On nie zdobywał Himalajów tylko chodził po 4 tysięcznikach. Był przewodnikiem - mianowanym- nie wykluczone ze był tam zarobkowo. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 15:06 Może i był tam zarobkowo. Ale czy oni jako małżeństwo tak przymierali głodem żeby łapać każdą okazję do zarobienia grosza? Nawet w takich warunkach i podczas zagrożenia lawinowego? Raczej nie. Praca pracą ale on to robił nałogowo sądząc po częstotliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 15:12 Sport uzależnia. Justyna też z nim jeździła. Szkoda faceta, ale śmieszy mnie ubolewanie mamusiek zza kanapy i paczki chipsów, jak to mogli zmienić styl życia. Może i mogli, ale nie chcieli. Można współczuć, ale po co oceniać? Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 15:25 figa_z_makiem99 napisała: > Sport uzależnia. Justyna też z nim jeździła. Szkoda faceta, ale śmieszy mnie u > bolewanie mamusiek zza kanapy i paczki chipsów, jak to mogli zmienić styl życia > . Może i mogli, ale nie chcieli. Można współczuć, ale po co oceniać? Jest, jest! Pierwszy wpis sugerujący ematkom kanapę, piwo i wielki bebzon My tu sobie gdybamy, nikt z nas przecież nie pójdzie i nie powie jej otwarcie- a nie mówiłam żebyście usiedli na dupie i przestali latać?! Jakbyśmy nie mogły się tutaj powymieniać poglądami to by to forum padło Odpowiedz Link Zgłoś
kasterson Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 15:32 Figa dobrze pisze, a twoje ocenianie jest obrzydliwe. Zajmij sie swoim kanapowym zyciem i wklepywaniem kremikow na zmarszczki. Odpowiedz Link Zgłoś
auksencja15 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 15:34 Takim wychwalaniem egoistycznych i ryzykownych zachowań ojca dziecku nie przywrócicie 🤷♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 15:44 kasterson napisał(a): > Figa dobrze pisze, a twoje ocenianie jest obrzydliwe. Zajmij sie swoim kanapo > wym zyciem i wklepywaniem kremikow na zmarszczki. Ja przynajmniej dożyję zmarszczek. A ty skąd wiesz, że ja mam kanapowe życie?! Tylko dlatego, że nie podziwiam życia himalaistów?! Ciekawa koincydencja hmmmm...... Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 15:44 Ja podziwiam..ale nie tych, którzy mają małe dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
kasterson Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 15:54 ciekawe czy twoja rodzina będzie skakać ze szcześcia jak umrzesz, a naokoło będa się sypać komentarze: siedziała godzinami na forach, zamiast się bardziej rodziną zająć, ciągle tylko przewijała sklepy kosmetyczne bo miała obsesję na punkcie kremów, od tego leżenia się tak roztyła i organizm nie wytrzymał, ale nic sobie powiedzieć nie dała taka przemądrzała, wolała innych pouczać , dzieci szybko z domu poszły bo wytrzymac nie mogły.. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 16:09 Jak dotąd nigdy nie przeglądałam stron sklepów kosmetycznych, nie roztyłam się, dzieci nie uciekły, nie siedzę na kanapie (nawet teraz), nie mam obsesji na punkcie kremów- mylisz mnie z kimś I nikogo nie pouczam o czym napisałam wyżej Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 16:41 Dzięki temu, ze „wklepuje kremik” zamiast włazić w gory przy zagrożeniu lawinowym moje dzieci maja matkę… Między Alpami a kanapą jest sporo miejsca na zdrowy tryb życia, który nie stanowi ryzyka osierocenia malutkich dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
kasterson Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 16:47 ty i wspinaczka w Alpach?? D: weź nie śmiesz..... chyba na krupówkach. Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 15:46 Mówisz, że piwo i wielki bebzon heca? Nie ja to napisałam. Łączyła ich wspólna pasja, ona też uprawiała sport wyczynowo. Szkoda bo wyglądali na bardzo szczęśliwych i pasowali do siebie. Przynajmniej zostanie jej po nim dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 15:50 Akurat w tej szczególnej sytuacji wymienianie się poglądami takimi jak te jest bardzo nie na miejscu. Justyna wiedziała co robi związując się z górołazem, z jakichś powodów pasował im ten styl życia więc darujcie sobie to JA bym nigdy etc bo niedobrze się robi. A tragedia straszna. Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 18:28 heca7 napisała: > figa_z_makiem99 napisała: > > > Sport uzależnia. Justyna też z nim jeździła. Szkoda faceta, ale śmieszy > mnie u > > bolewanie mamusiek zza kanapy i paczki chipsów, jak to mogli zmienić styl > życia > > . Może i mogli, ale nie chcieli. Można współczuć, ale po co oceniać? > > > Jest, jest! Pierwszy wpis sugerujący ematkom kanapę, piwo i wielki bebzon Jest! Jest! Pierwszy wpis o nieodpowiedzialnych egoistach i głupim hobby. Serio heca? 😕 > Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 18:35 homohominilupus napisała: > heca7 napisała: > > > > ieszy > > mnie u > > > bolewanie mamusiek zza kanapy i paczki chipsów, jak to mogli zmieni > ć styl > > życia > > > > > > Jest, jest! Pierwszy wpis sugerujący ematkom kanapę, piwo i wielki bebzon > > > > Jest! Jest! > Pierwszy wpis o nieodpowiedzialnych egoistach i głupim hobby. > Serio heca? 😕 > > > > > > Nie napisałam w tym wątku słowa o egoizmie i glupim hobby. Serio Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 15:35 Jest i kanapa!! I paczka chipsów w bonusie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 15:46 Zarobkowo to może w sensie, że miał sponsorów, którzy płacili za ten projekt. A nie, że poszedł z ludźmi jako przewodnik. Bo chciał pobić rekord w zdobyciu 83 (82? nie pamietam) 4-tysięczników w jak najkrótszym czasie. Parę innych osób już przy próbie bicia tego rekordu zginęło. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 12:22 wlasnie przexzytalam. ogromnie jej i jej dziecku współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 12:30 Straszne, bardzo jej współczuję. Biedna została sama z małym dzieckiem. Trochę mnie zdziwiła wiadomość, że akurat teraz on wspinał się w szwajcarskich Alpach. Pogoda tu jest bardzo zła od wielu tygodni. Teraz się dość mocno ochłodziło i we wtorek spadło dużo deszczu, a wyżej śniegu. Alarmy powodziowe i lawinowe są w wielu miejscach, w innych obsuwa się ziemia, nawet u nas wczoraj zasypało tory. No nie był to idealny czas na taką wyprawę ☹️ Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 12:36 We wtorek lawina zeszła, dziś odnaleziono ciało. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 12:39 Czyli by się zgadzało z tym, co widzę za oknem. To jest bardzo niebezpieczne, gdy na taki uleżały, pozimowy śnieg spadnie dużo świeżego, a tak właśnie było ostatnio. Odpowiedz Link Zgłoś
forumologin Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 14:16 szkoda, ze podjal dodatkowe ryzyko w juz i tak mega ryzykownym sporcie... ale terqz to i tak juz niewazne Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 16:48 Masz rację, to nic już nie zmieni, ale mnie ta wiadomość zaskoczyła. Właśnie dlatego, że nie był to turysta w klapkach. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 16:59 Tam chyba kluczowe było „chciał pobić (czy wyrównać) czyjś tam rekord”, a pogoda musiała być fatalna, bo nawet akcji ratunkowej wczoraj nie rozpoczęli Odpowiedz Link Zgłoś
mania_222 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 01:20 No, nie rozumiem. Co komu po pobiciu rekordu w xxx godzin na zdobycie 82 czterotysięczników? Czemu i komu ma to służyć? Odpowiedz Link Zgłoś
karmello29 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 06:32 mania_222 napisała: > No, nie rozumiem. Co komu po pobiciu rekordu w xxx godzin na zdobycie 82 cztero > tysięczników? > Czemu i komu ma to służyć? wlasnym ambicjom,niczemu wiecej-ani ludzi ani swiata tak naprawde to nie obchodzi oprocz garstki pasjonatow. nie bede oceniac jego postawy ,zal mi i jej i dziecka-no nie uklada sie dziewczynie prywatnie ,byla szczesliwa ,to bylo widac na zdjeciach ktore zamieszczali. Odpowiedz Link Zgłoś
midge_m Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 14:44 Zgadzam się. Masz prognozy pogody, masz ostrzeżenia, wg mnie jeśli w SZWAJCARII w taką pogodę idziesz to jesteś świadomy ryzyka. Odpowiedz Link Zgłoś
samaasma Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 15:35 Ale prognoza jest zawsze negatywne żeby odstraszyć ludzi w klapkach Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 16:46 Ale to nie nagłe załamanie pogody, tylko złe warunki pogodowe od wielu tygodni. Codziennie w wiadomościach słyszę o osunięciu się gdzieś ziemi, wczoraj u nas zasypało tory, a w innej miejscowości drogę, odcinając mieszkańców od świata. Zasypało autostradę, ewakuowano mieszkańców kolejnej miejscowości, bo góra pod którą leży grozi „zejściem w dolinę”. To nie ma nic wspólnego z turystami w klapkach i prognozami dla turystów. Odpowiedz Link Zgłoś
kasterson Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 16:51 oesu, przechlapane tam macie. a mieszkasz gdzieś w okolicach tej góry którą teraz zdobywał? Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 19.05.23, 12:53 no dokladnie, warunki pogodowe sa fatalne ostatnio i trzeba miec odwage i umiec odpuscic szczegolnie jest jest sie profesjonalista i wzorcem dla mlodszych. Przykre, ze ludzie traca zycie i osieracaja innych ale ja bym tego nie zakwalifikowala jako nieszczesliwy wypadek, bo od dawna bylo wiadomo jaka jest pogoda, profil sniegu i zagrozenie lawinowe. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 12:31 Nie pierwszy, który postawił góry i pasję przed rodziną, szkoda Justyny, szkoda dziecka. Takie śmierci są wyjątkowe, bo zupełnie niepotrzebne i możliwe do uniknięcia. Odpowiedz Link Zgłoś
kasterson Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 14:36 Czułam, że tak Kacper skończy- ale nie już teraz! nie tak szybko! za 10 lat najwczesniej! .... Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 12:34 Biedna ona, biedny maluch został półsierota. Odpowiedz Link Zgłoś
grey_delphinum Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 12:38 Bardzo smutna wiadomość Odpowiedz Link Zgłoś
jozefrobotnik Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 12:49 Właśnie czytałam, współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 12:53 Myślę sobie, że jak ktoś ma malutkie dziecko, to nie musi się pchać zdobywać zaśnieżonych x-tysięczników... To jest bardzo niebezpieczny sport. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 13:19 Jak czytam o takich wypadkach, wypadkach na ścigaczach, w jaskiniach normalnie czuje złość na ofiarę, dla chwili przyjemności zniszczone życia kilku osób. Justyna zdaje się ledwo co się z depresji wygrzebała. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 13:23 Justyna wiedziala czym zajmuje sie jej maz i na dodatek sama tam z nim byla, przy kiepskiej pogodzie i z wlasnym dwulatkiem. 🤷♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
bistian Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 13:43 mia_mia napisał(a): > Jak czytam o takich wypadkach, wypadkach na ścigaczach, w jaskiniach normalnie > czuje złość na ofiarę, dla chwili przyjemności zniszczone życia kilku osób. Jus > tyna zdaje się ledwo co się z depresji wygrzebała. Facet był doświadczonym wspinaczem, a nawet bardzo doświadczonym. W Tatrach przeszedł wszytko, co było możliwe, w innych górach też zaliczył bardzo dużo. Wybrał się na czterotysięcznik, kolejny w kolekcji. Był certyfikowanym instruktorem, miał umiejętności, ale natura go zaskoczyła. Justyna go poznała takiego, jakim był długi czas, myślę, że nie chciałaby, żeby się zmieniał, akceptowała jego hobby. Pech się zdarza wszędzie. A dziecko ojca jeszcze dobrze nie poznało, jeżeli otoczenie nie będzie dziecku wmawiać, jakie jest nieszczęśliwe, to pewno potraktuje sytuację jako normalną, byle matka była w formie. Żal Justyny, będzie miała co najmniej następne trzy lata w plecy, zanim się emocjonalnie wygrzebie z dołka. Szkoda, ale to niczyja wina, czasami tak bywa. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 13:51 I właśnie dlatego, że był taki doświadczony, bardzo zdziwiło mnie, że akurat teraz wybrał się na zdobywanie szczytów w Alpach szwajcarskich. To nie było nagłe załamanie pogody. Tutaj podoba jest w tym roku zła już od co najmniej 2 miesięcy, a teraz właśnie spadło sporo świeżego śniegu. Odpowiedz Link Zgłoś
samaasma Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 14:40 Ty chyba nie za wiele wiesz że takich wyprawach prawda ???? przecież to nie decydujesz z dnia na dzień tylko może rok wcześniej sobie planujesz uzgadniają z klubem , wszystko rezerwujesz Itp itd I bez przesady to są malutkie Ogóreczki porównaniu z innymi wysokim jeszcze tam gdzie masz naprawdę warunki ekstremalne, tutaj sobie błogo spacerujesz Rozumiem że facet miał po prostu Pecha Ale Pecha też możesz mieć w drodze do Biedronki Polecam wyjazd w jakieś prawdziwe góry to jest naprawdę fajne doświadczenie Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 16:50 Asma ekspertka od himalaizmu 🤣🤣🤣🤣🤣🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
trzebasiebawic Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 19:13 Masz rację asmo. O wyprawie decydujesz 100 lat wcześniej. Masz może jakiegoś sponsora całej akcji, rezerwację. W związku z tym jak się pogoda psuje, nie masz wyjścia i musisz iść, licząc, na to że lawina nie spadnie na łeb akurat wtedy. A może trochę później. Lepiej stracić życie, niż zawieźć klub, sponsora itp. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 13:54 Pech to jest jak się człowiek w drodze do Żabki poślizgnie i uderzy głową w krawężnik, chodzenie w kiepską pogodę po wysokich górach, żeby mieć kolejną do kolekcji to igranie z losem i nawet jeśli partner akceptuje hobby to mając rodzinę trzeba używać wyobraźni, zwłaszcza, że pewnie każdy doświadczony alpinista ma kilku kolegów po drugiej stronie. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 13:59 > A dziecko ojca jeszcze dobrze nie poznało, jeżeli otoczenie nie będzie dziecku wmawiać, jakie jest nieszczęśliwe, to pewno potraktuje sytuację jako normalną, byle matka była w formie W którym uniwersum wychowywanie się bez jednego rodzica jest sytuacją normalną? Pomijam rodziny po rozwodach itd, bo tam ten ojciec zazwyczaj gdzieś jest, nawet jeśli jest ujowy, to gdzieś się pojawia na horyzoncie. Dla dziecka, chłopca, wychowywanie się bez ojca zawsze będzie traumą. Mniejszą, większą, ale traumą. Matka może kogoś pozna, może nie, więc niekoniecznie będzie miał nawet męski wzorzec w najbliższej rodzinie. Nie wiem jak można taką sytuację bagatelizować i nazywać normalną. Odpowiedz Link Zgłoś
bistian Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 14:04 lauren6 napisała: > W którym uniwersum wychowywanie się bez jednego rodzica jest sytuacją normalną? Jeżeli matka jest ogarnięta i jest blisko sensowna rodzina, to dziecko nie musi się czuć nieszczęśliwe, ono nawet nie będzie pamiętać sytuacji z obojgiem rodziców. Co innego, gdyby zginęli oboje i dziecko trafiło do DD. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 14:08 Matka chyba ledwo co się wygrzebała z depresji, a tu kolejny cios, nie wiem czy uda jej się szybko pozbierać, tak żeby dziecko to jak najmniej odczuło. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 17:55 no jak matka będzie miała pecha w drodze do biedronki, to zapasowego rodzica już dzieciak nie ma... pamiętam znajomego, który po śmierci żony zrezygnował z pracy na strzelnicy, bo właśnie jak wyżej. a niech wariat przyjdzie, albo jakiś fakup inny się zdarzy.... poszedł na kilka lat do zwykłej ochrony obiektu. teraz dzieciak odchowany, to wrócił do zawodu z bronią na co dzień, bo już nie musi się tak bardzo martwić o przyszłość nastolatka jak kilka lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 14:04 NIe przesadzajmy, nie zawsze. Ale na pewno jest trudniejsze (nawet jak dziecko jest dziewczynką, a nie tylko w przypadku chłopców ) niz w pełnej rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 16:11 Wspomnienie płci dziecka odnosiło się do męskiego wzorca. Ale masz rację dziewczynka może być niebinarna lub zostać transmężczyzną, więc męski wzorzec też jest tu ważny Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 16:17 Nie. Dziewczynki też potrzebują męskiego wzorca, nawet jak są cis-kobietą i to hetero. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 14:17 Jak widać doświadczenie nie chroni przed pójściem w góry w niebezpiecznych warunkach. Zamiast opowiadać bajki o "warunkach zimowych" poczytaj jak wygląda chodzenie po tego typu górach w tym okresie. Bo starasz się bardzo wyjść na specjalistę...ale nie wychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
lilia.z.doliny Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 15:13 A dziecko ojca jeszcze dobrze nie poznało, jeżeli otoczenie nie będzie dziecku wmawiać, jakie jest nieszczęśliwe, to pewno potraktuje sytuację jako normalną, byle matka była w formie Nieno, luz Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Mąż Justyny Kowalczyk 18.05.23, 14:19 Tez tak mysle. Ale Justyny bardzo szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś