Dodaj do ulubionych

Otyłość jako choroba

05.06.23, 11:51
Kiedy otyłość zacznie być traktowana jako choroba związana z nadmiernym łaknieniem, a nie na zasadzie "żresz to masz, Twój wybór i Twoja wina"? Kiedy lekarze zaczną ją leczyć, zamiast po prostu doradzać schudnięcie na własną rękę?
Obserwuj wątek
    • mamkotanagoracymdachu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 11:56
      Niezłe trolollolo, takie nie za mądre.
      • mari614 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 11:58
        Jakieś argumenty, bo nie dostrzegam?
        • georgia.guidestones Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 12:23
          mari614 napisał(a):

          > Jakieś argumenty, bo nie dostrzegam?
          Jeśli nadmierne jedzenie jest problemem psychosomatycznym, a Ty piszesz z Polski, to rozumiem że sklonujesz psychiatrów i psychoterapeutów i zreformujesz NFZ? Te usługi są "średnio" dostępne.
    • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 12:11
      Jest tak traktowana. Tylko nie każdy lekarz jest dobrym lekarzem
    • carmela_soprano Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 12:16
      przecież już zaczęli kilka lat temu. Póki co stereotypy się dobrze trzymają, co zapewne zaraz wybije szambem w komentarzach.
      • georgia.guidestones Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 12:25
        Szambo to akurat ma w głowie trollica, która stworzyła niedorzeczny wątasek.
        • mari614 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 12:28
          Zaprzestań tych insynuacji, bo nie jestem żadną trollicą.
          • georgia.guidestones Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 12:41
            mari614 napisał(a):

            > Zaprzestań tych insynuacji, bo nie jestem żadną trollicą.
            No dobrze, na razie fakty są takie, że usiłujesz w tej chwili iść na jakiś dzienny rekord produkcji jatek.
            • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 12:43
              Nie, ona zadala pytanie. Jatke zaczynasz ty dopieprzajac sie do niej bardzo nieladnie.
              • georgia.guidestones Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 13:31
                melisananosferatu napisała:

                > Nie, ona zadala pytanie. Jatke zaczynasz ty dopieprzajac sie do niej bardzo nie
                > ladnie.
                demodee i inne byty też "tylko pytaja", i trudno jakkolwiek do nich trafic.
                • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 13:36
                  Ale ona nie jest demodee a ty nie odwracaj kota ogonem bo to ty zaczelas glupia pyskowke.
            • mari614 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 12:54
              Jeśli tak jest to robię to nieświadomie, zadaję pytania na tematy, które mi się wydają istotne. Pewnie złamałam jakąś normę społeczną forumek, ale umiejętności społeczne nie są moją mocną stroną.
              • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 12:57
                Alez nic zlego nie zrobilas, mari. To odpowiedzi swiadcza o odpowiadajacych.
    • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 12:37
      Nie róbmy k...y z logiki.

      Nadmierne laknienie nie jest chorobą (chyba że się ma zespół Predera Willego), tylko łakomstwem i brakiem kontroli w lenistwie i żarciu.
      To prowadzi do otyłości. Dopiero otylosc prowadzi do szeregu chorób, ale sama w sobie nie jest chorobą - jest po prostu stanem otluszczenia organizmu.
      Więc, nie, otyłość NIE jest chorobą. To choroby są nastepstem otyłości.
      • montechristo4 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 12:42
        Głupoty piep....sz. otyłość JEST chorobą, a raczej nazywa się to choroba otyłościowa. Ma kod ICD 10 E.66, ewentualnie z rozszerzeniem 0.
        Są oddziały bariatryczne, które zajmują się LECZENIEM nie nadciśnienia czy insulinooporności , tylko właśnie otyłości. Więc łaskawie doucz się i nie chrzań głupot
        • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 12:46
          I tu nasuwa sie pytanie: skoro otylosc jest choroba czemu chorych na nia mozna j...c jak bure suki a ludzi chorych na inne choroby juz nie bardzo?
          • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 12:50
            Pytanie jakie się nasuwa to co jest konkretnie chorobą w otyłości, skoro to otyłość jest chorobą?
          • triismegistos Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 13:15
            Alkoholizm też jest chorobą, i chorych na nią jak najbardziej się j..e jak bure suki.
            • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 13:18
              Dokładnie. Jak każdego nałogowca. Alkoholik, hazardzista, seksoholik, grubas - to nałóg, ale człowiek to nie zwierzę jednak. Wiec nie usprawiedliwiajmi ze oni są tylko chorzy biedaczki, jakby nic od nich nie zależało.
              • triismegistos Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 13:26
                Jestem ostatnią osobą która będzie się rozczulać nad alkoholikiem, ale to nie zmienia faktu że to jest choroba. Nie rób urwy z logiki 😉
                • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 13:36
                  "Jestem ostatnią osobą która będzie się rozczulać nad alkoholikiem, ale to nie zmienia faktu że to jest choroba. Nie rób urwy z logiki 😉"

                  Choroba alkoholową jest KONSEKWENCJA picia alkoholu w dużych ilościach. Samo picie alkoholu nie jest chorobą. Przy czym alkoholizm koreluje z ilością alkoholu. I'm wiecej pijesz tym trudniej odstawić. Jak z papieroswami.
                  Otyłość jest KONSEKWENCJA żarcia w dużych ilościach i w tym kontekście można uznać ją za chorobę (jako zespół przewlekłych chorób wywołanym nadmierna ilościach tkanki tluszczowej). Ale GENEZA otyłości to żarcie, a nie choroba.
                  Więc Owszem, ktoś kto się zeżarł na śmierć srał sie chory. Ale nie stał sie otyły bo chorowal.
                  • triismegistos Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 15:26
                    brenya78 napisała:

                    > "
                    > Choroba alkoholową jest KONSEKWENCJA picia alkoholu w dużych ilościach.

                    To tak jakby oczywista oczywistość (no, prawie, bo przecież nie w ilości rzecz) tylko tak jakby bez związku.
                    No, chyba że masz jakąś definicję choroby mówiącą że przyczyna musi spaść z kosmosu 🤣
                    • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 15:34
                      "chyba że masz jakąś definicję choroby mówiącą że przyczyna musi spaść z kosmosu 🤣

                      Nie to wy postuluj3cie zw otylosc powodowana jeT jakas tajemniczą chorobą...
                      • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 15:42
                        My nie ale np naturalna napisala ci co u niej spowodowalo otylosc i jakiego konsekwencje ponosi teraz poniewaz lekarze wmawiali jej, ze jej problemy ze zdrowiem to jej wina.
                      • triismegistos Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 21:26
                        brenya78 napisała:

                        > "chyba że masz jakąś definicję choroby mówiącą że przyczyna musi spaść z kosmos
                        > u 🤣
                        >
                        > Nie to wy postuluj3cie zw otylosc powodowana jeT jakas tajemniczą chorobą...

                        Skoro piszesz do mnie "wy postulujecie" to zapewne bez problemu znajdziesz stosowny cytacik, bo przecież nie pierdolisz tak sobie, prawda?
                        • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 21:31
                          "zapewne bez problemu znajdziesz stosowny cytacik,"

                          Zaraz po tym jak znajdziesz mi cytacik "masz jakąś definicję choroby mówiącą że przyczyna musi spaść z kosmos
                          > u 🤣"...
                          • triismegistos Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 22:21
                            Czyli tak sobie od rzeczy pierdolisz CBDU 😘
                  • konsta-is-me Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 18:37
                    Po alkohol trzeba świadomie i z premedytacją sięgnąć.I z wiedzą że uzależnia i że jest szkodliwy.W dodatku jest dozwolony od konkretnego wieku.
                    Jesli nigdy nie sięgniesz po alkohol - nie uzależnisz się.
                    Co więcej-NIE MUSISZ pić alkoholu.

                    Natomiast jeść MUSISZ, nie da się "nie sięgać po jedzenie", co więcej apetyt sam w sobie jest naturalnym instynktem i sygnałem zdrowia.
                    Jego zaburzenia to choroba, która ma konkretne uwarunkowania biochemiczne.
                    Chora osoba- jeśli je w nadmiarze, to nie dlatego, że sobie wymyśliła, tylko dlatego że ciągle czuję głód.

                    Jeśli dalej nie rozumiesz, to znaczy że nie chcesz , bo chcesz sobie utrzymać grupę, która służy jako twoj "chłopiec do bicia", na którą możesz się wyżywać i nad którą wydaje ci sie, że możesz mieć poczucie wyższości.
                    • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 18:41
                      "Natomiast jeść MUSISZ, nie da się "nie sięgać po jedzenie"

                      Owszem, da się nie zjeść trzech obiadów zamiast jednego.

                      "Jego zaburzenia to choroba"

                      Im więcej się je, tym bardziej się tyje, tym bardziej rozregulowuje się działanie hormonów, tym trudniej opanować apetyt. Ale wszystko ma swój początek w nadmiernym jedzeniu. I trzeba mieć świadomość i NIE SIEGAC po trzecia dokładkę jak wiesz ze masz 5kg na plusie. Nikt nie rodzi się gruby (poza dziećmi urodzonymi u matek z cukrzycą nieleczona).
                      • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 13:59
                        Tak samo jak z anoreksją. Wystarczy sięgnąć po jedzenie, a nie poprzestawać na trzech marchewkach jak się ma niedowagę
                        • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 14:03
                          Nie nie tak samo. Anoreksja jest udokumentowana, i coraz lepiej poznana chorobą psychiczną ktora de facto nie ma nic wspólnego z jedzeniem jako takim tylko z potrzeba kontroli. Wbrew pozorom anorektczki cierpią z głodu, ale potrzeba kontroli niezjedzenia (I wyrzut dopaminy z tym zwiazany) jest dużo silniejszy niż głód. Żarcie słodyczy, golonki i zapijanie piwskiem nie jest choroba psycziczna tylko foligowaniem sobie wynikającym z łatwej dostępności jedzenia.
                          • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 14:06
                            Daj spokój, chyba normalny człowiek umie sobie policzyć zapotrzebowanie kaloryczne i wie, że jak je za mało to umrze. Głupie wymówki, bo komuś się nie chce jeść normalnie.
                            • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 14:15
                              "spokój, chyba normalny człowiek"

                              Aha, czyli jednak wg Ciebie każdy otyły jest chory psychicznie. A nakladajac sobie kolejna karkowke z grila, tak naprawde powinien byc pod opieka psychiatry. Niech Ci będzie.
                              • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 14:25
                                Po prostu używam twojej argumentacji - wystarczy jeść odpowiednio żeby nie być chorym na otyłość, tak samo wystarczy jest odpowiednio żeby nie być chorym na anoreksję. Bądz konsekwentna. A co do opieki psychiatry to u wielu osób to bardzo pomaga
                                • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 14:28
                                  "Po prostu używam twojej argumentacji"

                                  Używasz jej błędnie. Bo anoreksja to, naposze jeszcze raz, CHOROBA PSYCHICZNA. A nadmierne jedzenie NIE JEST CHOROBA PSYCHICZNĄ. Człowiek JEST W STANIE zrezygnować z kolejnej goloneczki. I nie porownuj łakomczuchów do anorektyczek, bo jest to zwyczajnie chamskie.
                                  Jaśniej nie potrafię.
                                  • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 14:30
                                    Bzdura, anoreksja to następstwo niejedzenia. Z kosmosu sie nie bierze. Człowiek jest w stanie zjeść więcej niż marchewkę. Może trzeba więcej mówić o tym, jak obrzydliwe jest to wychudzone ciało to jedna z drugą zacznie jeść normalnie
                                    • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 14:33
                                      Czyli wracamy do sedna. Grube osoby są chore psychicznie. Wg Ciebie, of course.
                                      • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 14:35
                                        A chude są chore psychicznie?
                                        • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 14:38
                                          "A chude są chore psychicznie?"

                                          Nie wiem. A są?
                                  • pursuedbyabear Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 14:32
                                    Zaburzenia żywienia w każdą stronę SĄ chorobą psychiczną. Nie wiem, skąd czerpiesz swe mądrości, ale są zwyczajnie szkodliwe. Lepiej poprzestań na analizowaniu składu kanapek, czy aby nie halal (hatfu!).
                                    • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 14:34
                                      "Zaburzenia żywienia w każdą stronę SĄ chorobą psychiczną"

                                      Tak, tak, każdy wpierdalacz golonki jest chory psychicznie. Oczywiście! Wygrałaś.
                                      Nie kumam o co z tym halal, ale mniejsza.
                                      • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 14:35
                                        Każda idiotka co nie je bo chce być modelką jest chora psychicznie, poużalajmy się nad nimi bardziej, że takie głodne chodzą
                                        • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 14:38
                                          "Każda idiotka co nie je bo chce być modelką jest chora psychicznie, poużalajmy się nad nimi bardziej, że takie głodne chodzą"

                                          A tej twórczości przyznam nie kumam.
                                        • mgla_jedwabna Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 20:19
                                          Anoreksja nie polega na tym, że ktoś "nie je, bo chce być modelką". To jest choroba, która niszczy także włosy i zęby, raczej nie ma to nic wspólnego z wyglądem modelki.
                                          • chicarica Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 23:50
                                            To chyba raczej był sarkazm.
                                      • pursuedbyabear Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 18:19
                                        Oczywiście, że kumasz, dawno cię tu zdemaskowano, już nie udawaj 🙂

                                        A serio to mam nadzieję, że nie uprawiasz zawodu w żadnym stopniu związanego ze zdrowiem. Siostra Ratched miała więcej empatii niż ty.
                                  • kiddy Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 18:10
                                    Żuczku, ale są badania, które pokazują, że mózg i osoby otyłej i osoby zdrowej wyglądają w badaniach obrazowych inaczej. U osoby otyłej zaburzone są mechanizmy łaknienia, a za nie nie odpowiada żadna silna wola i tym podobne pierdolety, tylko konkretne substancje chemiczne. I tak, to piękne nie czuć stale głodu, dowiedziałam się tego na odpowiednich lekach. Bardzo zazdroszczę osobom, które tak mają ot po prostu, bo ich organizm tak działa.
                                    • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 18:53
                                      "Żuczku, ale są badania, które pokazują, że mózg i osoby otyłej i osoby zdrowej wyglądają w badaniach obrazowych inaczej. U osoby otyłej zaburzone są mechanizmy łaknienia"

                                      Zuczku, żeby z osoby z normalna waga stac się osoba otyła, to najpierw trzeba, sie dorobić nadwagi. I na tym etapie dorabiania siw tej nadwagi mozg jest taki sam - dysponujesz taka sama siłą woli jak każda zdrowa osoba. Więc ten kolejny kawałek tortu is on you, a nie ducha Świętego.

                                      "Bardzo zazdroszczę osobom, które tak mają ot po prostu, bo ich organizm tak działa."

                                      Chcesz powiedzieć że urodziłaś się z zespołem Prady-Willego? Czy mo,e jednak doprowadziłaś się do zaburzeń łaknienia doprowadzając się najpierw do nadwagi?
                                  • gorzka.gorycz Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 14:18
                                    brenya78 napisała:

                                    > "Po prostu używam twojej argumentacji"
                                    >
                                    > Używasz jej błędnie. Bo anoreksja to, naposze jeszcze raz, CHOROBA PSYCHICZNA.
                                    > A nadmierne jedzenie NIE JEST CHOROBA PSYCHICZNĄ. Człowiek JEST W STANIE zrezy
                                    > gnować z kolejnej goloneczki. I nie porownuj łakomczuchów do anorektyczek, bo j
                                    > est to zwyczajnie chamskie.
                                    > Jaśniej nie potrafię.

                                    A ja nie potrafię jaśniej, że g….o wiesz.
                      • mari614 Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 12:35
                        Gdyby wystarczyło schudnąć, aby opanować apetyt, nie istniałby słynny efekt jojo.
                    • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 18:45
                      "Chora osoba- jeśli je w nadmiarze, to nie dlatego, że sobie wymyśliła, tylko dlatego że ciągle czuję głód."

                      Jak żarłam krówki i inne słodycze to nie dla tego że byłam chora tylko dla tego że miałam na nie ochotę i godzilam sie z konsekwencjami. Jak mi przybyło 15kg to nie żale się swiatu że jestem chora tylko przestałam te krowki jeść. Ciężko było bo organizm sie domagal jeszcze przez kilka tygodni (rozlegulowana grelina, insulina) ale nie jestem zwierzeciem i zapanowalam nad tym popedem. A miałam wybór, zrec dalej i dobić do 50kg kiedy już nie byłabym w stanie panowac nad grelina i insulina, albo przestać. DOKONALAM WYBORU.
                      • konsta-is-me Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 19:13
                        Czyli jak myslalam
                        • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 19:16
                          Mialam uczennice z zaburzeniami laknienia. Trzeba bylo chowac przed nia jedzenie, rodzice mieli przekichane. Najbardziej zal bylo dziecka bo ona nie czula sytosci.
                          • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 20:29
                            Zespół Pradera-willego jest opisana jednostka chorobową. Występuje od 1÷10000 do 1:30000.
                        • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 20:26
                          "Wydaje ci się że otyli są otyli bo "jedzą krówki ,bo są smaczne"- otóż niekoniecznie."

                          99% otyłych jest otyłych bo "jedzą krówki, bo są smaczne". Taka prawda i to potwierdziła badania.

                          "Istnieją też np.zaburzenia psychiczne"

                          Wszyscy otyli to chorzy psychiczne? Śmiała teza...

                          "Istnieją też leki,które powodują nadmierny apetyt'

                          No i? Od tego ma się rozum żeby nie jeść więcej niż trzeba.

                          "Ty mylisz zaburzenia odżywiania z łakomstwem - to nie jest to samo."

                          99% otyłych jest otyłych z lalomstwa, a nie z powodu zaburzeń.

                          "A przy zaburzonej insulinie nie "jesz ciastek bo są dobre,mniam ,mniam" ,tylko wiecznie czujesz koszmarny głód."

                          Owszem, miałam okresy koszmarnego głodu. Np. w pierwszym trymestrze ciąży. Guess what! Uruchomiłam rozum i nie żarłam tyle ile chciałam.

                          "jakie życie bez tego ciągłego,nieustannego głodu i jest łatwe i lekkie!"

                          Urodziłaś się z ciągłym nieustannym gloedem czy zapracowałaś na to wcześniejszym łakomstwem i wzrostem wagi który rozlegulowal ci hormony?

                          "Nikt nie doprowadzą się do klinicznej otyłości z łakomstwa !"

                          Alw doprowadza się do nadwagi, a potem samo się kręci...
                        • mari614 Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 12:42
                          "Istnieją też leki,które powodują nadmierny apetyt i z całego serca,serdecznie ci ci życzę ,żebyś takowe brała, choćby przez miesiąc i pochwaliła się ..."samokontrolą"!"

                          Powinna spróbować leków obniżających poziom dopaminy albo serotoniny.
                      • wredna_dziewucha_ze_wsi Re: Otyłość jako choroba 07.06.23, 03:08

                        > Jak żarłam krówki i inne słodycze to nie dla tego że byłam chora tylko dla tego
                        > że miałam na nie ochotę i godzilam sie z konsekwencjami. Jak mi przybyło 15kg
                        > to nie żale się swiatu że jestem chora tylko przestałam te krowki jeść. Ciężko
                        > było bo organizm sie domagal jeszcze przez kilka tygodni (rozlegulowana grelina
                        > , insulina) ale nie jestem zwierzeciem i zapanowalam nad tym popedem. A miałam
                        > wybór, zrec dalej i dobić do 50kg kiedy już nie byłabym w stanie panowac nad gr
                        > elina i insulina, albo przestać. DOKONALAM WYBORU.

                        Aaaaaaa. 50 kg? Masz 14 lat, 130 cm wzrostu czy zaburzenia odżywiania? (!)
                        Kur... "Dobić do 50 kg". Ty tak na serio Brenya?
                        BTW i nikt tego nie zauważył?
                        • jakis.login Re: Otyłość jako choroba 07.06.23, 05:46
                          wredna_dziewucha_ze_wsi napisała:


                          > Aaaaaaa. 50 kg? Masz 14 lat, 130 cm wzrostu czy zaburzenia odżywiania? (!)
                          > Kur... "Dobić do 50 kg". Ty tak na serio Brenya?
                          > BTW i nikt tego nie zauważył?

                          Przecież tu chodzi o 50 kg nadwagi, czego histeryzujesz.
                        • chicarica Re: Otyłość jako choroba 07.06.23, 07:13
                          Może dlatego że nikt tej wściekłej krowy nie czyta?
                      • mari614 Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 12:40
                        "nie jestem zwierzeciem"
                        Znalazła się bogini, każdy biolog Ci powie, że człowiek zalicza się do królestwa zwierząt.
                    • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 18:49
                      "Po alkohol trzeba świadomie i z premedytacją sięgnąć."

                      Dokładnie nantakiej samej zasadzie co po słodycze, przekąski, tłuste potrawy i góry jedzenia.

                      Alkohol w małych ilościach nie szkodzi w żaden sposób.
                      • konsta-is-me Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 22:14
                        Alkohol szkodzi w każdej ilości, ponieważ jest trucizna, w przeciwieństwie do jedzenia 😆
                        Piszesz trochę jak wypierający alkoholik...
                        • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 23:45
                          Alkohol jest trucizna? 😀😀😀
                          • triismegistos Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 11:38
                            Tak
                          • evening.vibes Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 11:43
                            brenya78 napisała:
                            > Alkohol jest trucizna? 😀😀😀

                            Tak pijaczko.
                          • po_godzinach_1 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 11:48
                            brenya78 napisała:

                            > Alkohol jest trucizna? 😀😀😀

                            życie to trucizna!
                  • rosapulchra-0 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 13:33
                    Nie trzeba wcale pić w dużych ilościach. Wystarczy pić regularnie.
                    • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 13:53
                      "Nie trzeba wcale pić w dużych ilościach. Wystarczy pić regularnie."

                      Jak ktos pije regularnie, to musi mieć świadomość że może prowadzić to do alkoholizmu. A im wiecej pije tym bardziej sie uzaleznia. I wtedy będzie miał chorobę alkoholową, z całym zestawem chorób towarzyszących.

                      Jak ktos je słodycze regularnie, to musi mieć świadomość że może to prowadzić do nadwagi. A im więcej je słodyczy tym grubszy się robi i tym trudniej przestać jeść. I wtedy będzie miał chorobę otylosciowa, wraz ze wszystkimi chorobami towarzyszącymi.

                      Każdy nałóg, każda chorobą ma swój początek. I ten początek zależy od człowieka- czy sięgnie po to kolejne piwo, czy batonik, czy nie.
                      • rosapulchra-0 Re: Otyłość jako choroba 09.06.23, 19:41
                        Jeszcze raz powtórzę: nie trzeba dużo pić, wystarczy pić regularnie. Jeśli codziennie po obiedzie do deseru pijesz sobie kieliszeczek nalewki i nic już więcej, to jest prosta droga do uzależnienia. Regularność prowadzi do alkoholizmu, nie ilość.
                        • chatgris01 Re: Otyłość jako choroba 09.06.23, 19:45
                          Ale i tak nie kazdy pijacy codziennie ten kieliszeczek do deseru wpadnie w alkoholizm. To jest uwarunkowane genetycznie.
                        • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 09.06.23, 20:46
                          "Jeszcze raz powtórzę: nie trzeba dużo pić, wystarczy pić regularnie. Jeśli codziennie po obiedzie do deseru pijesz sobie kieliszeczek nalewki i nic już więcej, to jest prosta droga do uzależnienia. Regularność prowadzi do alkoholizmu, nie ilość."

                          Powiedz to Francuzom, Włochom. Hiszpanom. Leki nałóg nie jest zły.
            • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 14:12
              Jednakze zgodzisz sie, ze jest spora roznica miedzy otylym a alkoholikiem. Moja otyla szefowa pracuje, placi podatki, wychowuje dzieci a czas wolny spedza pielegnujac swoj ogrod i jezdzac na mecze gaelica (sport popularny w Ire, nie pytajcie mnie o to). To jednak spora roznica miedzy kims, kto, w najlepszym wypadku nawali sie i idzie spac ignorujac potrzeby bliskich.
              • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 14:40
                "Moja otyla szefowa pracuje, placi podatki, wychowuje dzieci a czas wolny spedza pielegnujac swoj ogrod i jezdzac na mecze gaelica"

                No i co z tego? Niektórzy otyli nie wychodzą z domu i też podatków nie płacą. Niektorzy wysoko fu kcjinujacy alkoholicy placa olb4zymie ppdatli. Co to w ogole za argument?
                • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 14:42
                  Ja sie nie spodziewam, ze ty zrozumiesz skale spolecznych problemow zwiazanych z jedna i druga choroba i powodow, dla ktorych 'jebie' sie obie grupy bo nie masz instrumentu poznawczego.
                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 14:46
                    Skala społecznych problemów związanych z leczeniem chorób związanych z otyłością jest dużo wyższe niż leczenie alkoholizmu.
                    • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 14:55
                      Tak? Masz gdzies jakies analizy porownawcze jednego I drugiego? Podzielisz sie linkiem?
                      • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 15:02
                        "In its World Obesity Atlas 2023, the federation said the economic impact of overweight and obesity on the world is set to reach $4.32tn—nearly 3% of global gross domestic product—annually by 2035. "

                        "Baumberg and colleagues estimated that the global economic burden of alcohol consumption stands at approximately 0.6-2.0% of global GDP. This includes $40-105 billion dollars spent towards alcohol-related health issues, $30-85 billion for crime and violence, and around $0-80 billion towards unemployment"

                        There you go. Wystarczy włączyć googla.


                        • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 15:13
                          A skad to link ? Moglabys wkleic calosc jak juz to robisz a nie dwa zdania, w ktorych np nie uwzgledniono tego jak alkoholizm dziala na rodziny chorych.
                          • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 15:15
                            Wygooglaj sobie. Cała robotę muszę z Ciebie odwalać? Pliz.
                          • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 15:30
                            Wg cdc, sam koszt dla healtcare:
                            Obesity: 173bln
                            Alcohol: 28bln
                            W USA.

                            Try harder
                            • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 15:47
                              Wiesz, ze ja moge cos podobnego wkleic? Jakies zrodlo, cokolwiek zebysmy wiedzieli, ze nie wymyslilas tego na poczekaniu? Abstrakt, metodologia badan?
                              • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 15:49
                                "zrodlo, cokolwiek zebysmy wiedzieli, ze nie wymyslilas tego na poczekaniu?"

                                Serio nie potrafisz w kopiuj wklej googiel? Na stronę cdc też nie umiesz wejść biedaxtwo? Jakże mi przykro.
                    • koraleznasturcji Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 19:19
                      brenya78 napisała:

                      > Skala społecznych problemów związanych z leczeniem chorób związanych z otyłości
                      > ą jest dużo wyższe niż leczenie alkoholizmu.

                      Jeżeli liczymy tylko koszty hospitalizacji chorych - zapewne tak. Ale rachunek się komplikuje, jeżeli uwzględni się wydatki na leczenie, terapię i edukację dzieci z FAS. Nie jest też zresztą żadną tajemnicą, że FAS zwiększa ryzyko konfliktu z prawem (czyli trzeba doliczyć koszt strat spowodowanych przestępstwem plus wykonaniem kary). Wiele też wskazuje na to, że DDA mają zwiększone ryzyko otyłości (tak samo zresztą jak inne osoby z nieprzepracowaną traumą).

                      Że już nie wspomnę o stratach niemożliwych nawet do oszacowania, bo jak wyliczyć, ile społeczeństwo straciło na tym, że dziecko, które mogło być zdrowe, przez alkoholizm matki, urodziło się z niepełnosprawnością intelektualną i bez szans na pełne dostosowanie społeczne.

                      I żeby nie było wątpliwości - jest oczywistym, że otyłość jest problemem społecznym i generuje ogromne koszty, których można było uniknąć. Ale z punktu widzenia społecznych kosztów jako takich jest znacznie mniej destrukcyjna dla otoczenia niż alkoholizm.
                      • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 19:24
                        O! Dzieki! Chcialam linka do rzetelnych badan porownujacych obie choroby ale takich nie ma bo nie uwzgledniaja tego, co napisalas. Dodatkowo, czesto otyli maja choroby nie wynikajace z ich otylosci ale np bedace wynikiem zaniedban bo lekarz twierdzil, ze 'pan schudnie, pana przestanie bolec' i to potem tez jest wliczane do statystyk.
                      • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 20:49
                        To da dywagacje z serii, gdyby babcia miała wąsy.
                        Wg who na świecie jest 380mln alkoholików, wobec 1biliona otyłych i ok 2 bln z nadwagą.

                        Otylosc również ma wpływ na całe rodziny i dzieci, które dziedziczą zły model żywienia, są przekarmiane i kończą jako kaleki. Twoje dywagacje są zatem wyssane z palca.
                        • jakis.login Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 20:55
                          brenya78 napisała:


                          > Wg who na świecie jest 380mln alkoholików, wobec 1biliona otyłych i ok 2 bln z
                          > nadwagą.

                          Rozrysuj to z łaski swojej, bo na Ziemi żyje około 8 miliardów ludzi, te biliony to z innych planet pościągane?
                          • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 20:57
                            Billion w angielskim (korzystam z angielskich zrodel) = polski miliard. Doprawdy, inteligentna osoba domyśli się skąd ta omyłka pisarska.
                            • jakis.login Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 21:00
                              brenya78 napisała:

                              > Billion w angielskim (korzystam z angielskich zrodel) = polski miliard. Doprawd
                              > y, inteligentna osoba domyśli się skąd ta omyłka pisarska.

                              W mojej banieczce nazywa się to matematyczną tępotą, nie omyłką pisarska, ale na zdrowie, wiadomo ze taki nomen omen tęgi umysł nie zawraca sobie dudy jakimiś skalami.
                          • georgia.guidestones Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 13:25
                            jakis.login napisała:

                            > brenya78 napisała:
                            >
                            >
                            > > Wg who na świecie jest 380mln alkoholików, wobec 1biliona otyłych i ok 2
                            > bln z
                            > > nadwagą.
                            >
                            > Rozrysuj to z łaski swojej, bo na Ziemi żyje około 8 miliardów ludzi, te bilion
                            > y to z innych planet pościągane?
                            Widocznie zapomniala j.polskiego.
                        • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 20:10
                          Alkoholizm ma wpływ na otyłość, bo jak jest się zaniedbanym dzieckiem, to się w wieku 6 lat żywi tylko płatkami czekoladowymi, bo rodzice zachlani nie zrobią posiłku. A do tego ma się rozwaloną psychikę i brak umiejętności kontrolowania emocji.
                  • chicarica Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 23:56
                    Tu przede wszystkim widzę kompletne niezrozumienie różnicy pomiędzy kosztami ekonomicznymi a społecznymi.
                    Bezpośrednie ekonomiczne koszty mogą być zbliżone - i otyłych, i alkoholików leczenie kosztuje. Kosztuje też leczenie chorób wynikłych z otyłości czy alkoholizmu: nadciśnienia, raka, zawałów, cukrzycy.
                    Jednak jeśli chodzi o koszty społeczne, rozjazd jest dramatyczny. Podczas gdy otyły w zasadzie nie szkodzi swojemu otoczeniu tylko sobie, to u alkoholików leczenie muszą też podjąć osoby z bliskiego otoczenia. Z jakiegoś powodu na terapii DDA/DDD nie spotyka się specjalnie żon/mężów, dzieci i wnuków grubasów, podczas gdy alkoholików i owszem.
                    • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 09.06.23, 09:03
                      " Z jakiegoś powodu na terapii DDA/DDD nie spotyka się specjalnie żon/mężów, dzieci i wnuków grubasów"

                      A powinno.

                      Życie dziecka z otyłym rodzicem też nie jest usłane różami. Niedawno jak tydzień temu w Polsce widzialam z piątkę masakrycznie otyłych dzieci otyłych rodziców. Ledwo biegały - chcesz mi powiedzieć że to nie robi szkód fizycznych i psychicznych tym dzieciom? Nie mówiąc już o rodzicu który nie mo,e pracować, którego dziecko obserwuje w tym stanie, z problemami społecznymi, brakiem pracy, niskim poczuciem wartości- to wg Cie ie nie są koszty społeczne?
              • azalee Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 14:53
                Ogromna wiekszosc alkoholikow pracuje i placi podatki.
                • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 14:55
                  To zapytaj ich rodzin czy woleliby miec w domu tate alkoholika czy tate z otyloscia.
                • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 15:00
                  A DDA biora sie stad, ze alkoholizm to taka zwykla choroba.
                  • chicarica Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 23:58
                    Podobnie ofiary wypadków drogowych spowodowanych przez pijanych kierowców. Jakoś nie słyszę żeby grubi dziesiątkami miażdżyli ludzi na drogach.
                    • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 09.06.23, 09:06
                      "Podobnie ofiary wypadków drogowych spowodowanych przez pijanych kierowców. Jakoś nie słyszę żeby grubi dziesiątkami miażdżyli ludzi na drogach."

                      Może pogadamy o gwalcicielach i mordercach - to są dopiero koszty spolwczne. Dyskusja jest bezsensowna. Statystyki podałam, reszta to dywagacje i rozdzielanie włosa na czworo.
          • georgia.guidestones Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 13:19
            melisananosferatu napisała:

            > I tu nasuwa sie pytanie: skoro otylosc jest choroba czemu chorych na nia mozna
            > j...c jak bure suki a ludzi chorych na inne choroby juz nie bardzo?
            Społeczeństwo jest takie że demokratycznie j...e ludzi chorych na naprawdę cokolwiek, więc nie masz racji.
            Alkoholizm jest kontrowersyjnym przykładem, ale dajmy na to łuszczycę (która nie ma skutkow typu przemoc i zaniedbanie rodziny)
            • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 13:23
              Stad rozne kampanie i np bodypositivity, ktore nie dotyczy tylko otylosci/nadwagi. Jednakze jest wieksze przyzwolenie na wyzywanie osob grubych niz np osob z bielactwem.
            • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 16:11
              Alkoholikow 'jebie sie' z innych powodow niz grubych. Alkoholikow za to, ze rozpieprzaja rodziny (glownie) a grubych bo nieladnie wygladaja. Teraz jasniej?
        • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 12:48
          No a co mieli zrobić? Przecież te wszystkie grubasy są takie delikatne ze trzeba im było wmówić chorobę żeby się zaczęli leczyć, zamiast plakac w kacie nad swoim losem, o ile leczeniem można nazwać wycięcie pół żołądka żeby to to przestało zrec.

          Wiem co mówię. Przytyłam 15 kg w dwa lata. Sama. Żrąc. Nie jestem chora tylko żre bez opamiętania.
          • 1matka-polka Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 12:50
            brenya78 napisała:

            >
            > Wiem co mówię. Przytyłam 15 kg w dwa lata. Sama. Żrąc. Nie jestem chora tylko ż
            > re bez opamiętania.


            Jestes chora, tylko ze psychicznie🤷‍♀️
          • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 12:53
            Wiesz, mozna, na przyklad nie wyzywac i nie komentowac wygladu i wagi innych osob. Tak zrobilaby osoba na poziomie. To, co piszesz o sobie jest niefajne, w sumie, nie dziwie sie, ze piszesz pogardliwie o innych skoro samej siebie nie szanujesz. Ci tylko potwierdza moja theories, ze ludzie pogodzeni ze soba, traktujacy siebie z uwaga i troska nie sa wredni dla innych.
            • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 13:12
              Nie komentuje wyglądu i wagi, apeluje jedynie aby nie czynić z logiki pani lekkich obyczajów.
              Otyłość nie jest chorobą. Chorobą jest to wszystko co jest spowodowane otyłością.
          • mari614 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 13:12
            Jeśli ktoś nie jest w stanie zahamować swojego łaknienia to obarczanie go winą nie ma sensu. Co z tego, że żre skoro nie może przestać?
            • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 13:15
              "Jeśli ktoś nie jest w stanie zahamować swojego łaknienia to obarczanie go winą nie ma sensu. Co z tego, że żre skoro nie może przestać?"

              Litości.
            • nutella_fan Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 21:01
              Nie może przestać żreć?.wtf... Może niech mu lodówkę na kłódkę członkowie rodziny zamykają. Jak będą osobą dorosłą nie wstyd przyznać się, że.ie można nad łakomstwem zapanować, ble...
              • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 13:39
                A jak może nie umieć zapanować nad piciem alkoholu? A dlaczego te głupie anorektyczki nie zapanują nad brakiem posiłków?
                • nutella_fan Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 17:23
                  Też nie wiem.
              • mari614 Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 12:46
                Rodziny to jeszcze dokarmiają, starsze pokolenia czegoś takiego jak przekarmienie nie uznają.
            • georgia.guidestones Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 13:44
              mari614 napisał(a):

              > Jeśli ktoś nie jest w stanie zahamować swojego łaknienia to obarczanie go winą
              > nie ma sensu. Co z tego, że żre skoro nie może przestać?
              Wymówki niepodejmowania terapii (podłoże psychiczne) i leczenia (jeżeli jest problem hormonalny z regulacją sytosci) mogą przejść chyba tylko u ludzi z rzadkimi nieuleczalnymi chorobami genetycznymi,np zespół Pradera Willego i in.
              • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 13:54
                A jeśli ktoś podejmuje terapię a nadal jest otyły? Już pomijam kwestię dostępności terapii np. dla niezamożnej osoby ze wsi
                • georgia.guidestones Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 13:58
                  ggrr.ruu napisała:

                  > A jeśli ktoś podejmuje terapię a nadal jest otyły? Już pomijam kwestię dostępno
                  > ści terapii np. dla niezamożnej osoby ze wsi
                  Jest parę fundacji które dopłacają ludziom ubogim do grubych kilkudziesieciu% kosztu psychoterapii online, wiec wyjdzie taniej niz dojazd z wykluczonego komunikacyjnie miejsca na terapie w ramach nfz. Dietetyk za darmo online z Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej.
                  • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 14:03
                    Ale nie rozumiesz że terapia to nie magia? Mam bliską osobę chorą na otyłość. Jest po terapii i licznych dietach. Nadal jest otyła, chociaż udało się zbić trochę wagę.
                    • georgia.guidestones Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 14:10
                      ggrr.ruu napisała:

                      > Ale nie rozumiesz że terapia to nie magia? Mam bliską osobę chorą na otyłość. J
                      > est po terapii i licznych dietach. Nadal jest otyła, chociaż udało się zbić tro
                      > chę wagę.
                      A pod względem hormonalnym wszystko OK?
                      • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 14:23
                        Różnie, to jest wieczna walka z uregulowaniem hormonów. Walka z depresją, antydepresanty sprawiają, że przynajmniej się nie okalecza i nie chce się zabić, za to akurat na regulację wagi wpływają negatywnie. Więc jak czytam idiotkę, która ma ochotę koniecznie takiej osobie uświadomić jaka jest brzydka i śmierdząca, bo przecież jeszcze bez tej informacji będzie jej za dobrze w życiu to mam ochotę dać jej w mordę na otrzeźwienie.
                        • czerwonylucjan Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 21:14
                          Z tych nie wplywajacych na wage moge polecic: welbutrin, tianesal i moclobemid
                        • triismegistos Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 21:47
                          Tylko byś sobie ubrudziła ręce, do tego łba nic nie dotrze 🙄
                        • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 20:04
                          "Różnie, to jest wieczna walka z uregulowaniem hormonów. Walka z depresją, antydepresanty sprawiają, że przynajmniej się nie okalecza i nie chce się zabić, za to akurat na regulację wagi wpływają negatywnie"

                          A co takiej osobie broni zajac sie jakas aktywnoscia fizyczna, np. 20kg po lesie codziennie? Akurat aktywnosc fizyczna dziala świetnie w depression. Wiec moze zamiast siedziec I szukac magicznych pigulek, trzeba zrobic plan dzialania I zaczac chodzoc zamiast jeździć autobusem, chociazby?
                          • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 20:07
                            Nie twoja sprawa, idź się nawpieprzaj krówek, bo hodowla tłuszczu idzie ci lepiej niż myślenie
                            • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 20:45
                              "Nie twoja sprawa, idź się nawpieprzaj krówek, bo hodowla tłuszczu idzie ci lepiej niż myślenie"

                              Nie moja sprawa smile ovzywiscie ze nie moja. Grubasy szukanie wykretow zamienily w dyscypline sportowa. Szkoda tylko ze akurat od tego kalorii sie nie traci big_grin

                              "hodowla tłuszczu idzie ci lepiej "

                              Cieszę sie ze wreszcie sie zgadzasz ze nadawage sie hoduje, a nie spada magicznie z nieba...
                              • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 20:48
                                A jakie wykręty mają idioci żeby we własnych oczach uchodzić za mądrych... Zadziwiające, że w przypadku anorektyczki rozumiesz mechanizm choroby, który nie pozwala jej jeść, a w przypadku ciężkiej depresji z autoagresja nie rozumiesz, dlaczego ktoś nie chodzi na 20 km spacery.
                                • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 20:54
                                  Dlatego, ze anoreksja to choroba psychiczna, na ktora de facto nie ma lekow. A osoba na antydepresantach nie ma zadnych przeszkod, zeby nie wyjsc na spacer albo zrobic plan aktywnosci fizycznej np. - ZWLASZCZA ze jest ona forma terapii w depresji wlasnie. Wiem, zaraz napiszesz, ze jest rowniez sparalizowana, albo nie ma nóg...
                                  • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 20:58
                                    Osoba z anoreksją też może iść na spacer zamiast obsesyjnie myśleć o diecie. Chyba nie masz pojęcia, jak wygląda funkcjonowanie w depresji. Są stany, w których chory ma problem, żeby wstać i się umyć.
                                    • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 21:07
                                      "Osoba z anoreksją też może iść na spacer zamiast obsesyjnie myśleć o diecie"

                                      Ależ chodza. Żeby spalić kalorie. Nawet często nie siadają, bo stanie spala ich więcej.

                                      "Są stany, w których chory ma problem, żeby wstać i się umyć."

                                      No właśnie, tak myślałam, że osoba niewstajaca, niemyjaca, bez nóg, na wózku i sparaliżowana od pasa w dół...

                                      A przypominam, dyskusja zaczęła się od tego czy Janusz może powstrzymać się od zjedzenia kolejnej karkówkibig_grin
                                      Nagle się okazuje, że wszyscy Janusze to chorzy na depresję, nieuwstający i niemyajacy się. Tylko na grila jakoś potrafią siw dostać.

                                      Opary absurdu czuje...

                                      Bye the way, ile znasz takich osób? Otyłych, w depresji, niewstających?
                                      Bo ja znam całe rzesze z nadwagą i wręcz otyłością, które z radością pchają do ust kolejna karkówkę, loda, czy co tam im się nawinie, z roznrajajaca szeroscia mowiac że mają w dupie swoją wagę. A ilość wymówek które słyszę od osób które powinny schudnąć, które NIC nie robią, wożą dupska samochodem bo 5 minut nie hce się im do sklepu podejść, albo nie wychodzą z domu bo na spacer to eeeee, nuda.
                                      Porównywanie tego do anoreksji, która jest chorobą śmiertelną jest chujostwem po prostu.
                                      • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 21:10
                                        A kazda wychudzona Karyna jest bidula chora psychicznie a nie naogladala się wyretuszowanych zdjęć i za głupia jest, żeby zrozumieć że od jedzenia samego jogurtu nie będzie modelką big_grin Znam kilka otyłych osób i wszystkie mają bardzo duże problemy. I wiesz, to że ktoś ma w dupie swoją wagę i zdrowie też świadczy o zanurzeniu
                                        • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 21:10
                                          *zaburzeniu
                                        • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 21:24
                                          "kazda wychudzona Karyna jest bidula chora psychicznie a nie naogladala się wyretuszowanych zdjęć i za głupia jest, żeby zrozumieć że od jedzenia samego jogurtu nie będzie modelką"

                                          Ke? Kiedy napisałam że ktoś wychudzony jest chory psychicznie?? O czym ty w ogóle piszesz?

                                          "Znam kilka otyłych osób i wszystkie mają bardzo duże problemy"

                                          To przyjzyj się ich diecie i aktywności fizycznej na przestrzeni lat.

                                          Moi teście też są otyli. Stopień wyparcia problemu powala. Próby zainteresowania zdrowsza dieta spełzły na niczym - ilość miecha, tłuszczu w diecie rośnie coraz bardziej. I głupie przytyki do nas, że co to za marchewkami ich karmimy, miecha nie ma na stole, co to za dom. Wizyta u lekarza,a - no sorry, gregory, ale albo dieta, albo cukrzyca tuż tuż. Ale przecież oni jedzą zdrowo! Domowo! Może jakieś fajne przepisy że strony nfztu - są tam dobrzy dietetycy - a gdzież tam, nie ppt4zebukemy, my się zdrowo odżywiamy, bach blacha ciasta z kremem, bach kluski szare z boczkiem, polane dodatkowym wytopionym tłuszczem. To idziemy na spacer wokół jeziora, a nie to oni ppdziekuja, o tu siada na ławce, bo im się nie chce. Ok, to może pojedziemy na wycieczkę tu i tu, bo pochodzić można, a nie, my to lubimy w domu siedziec.
                                          Porównujesz to kur...wa z anoreksją? Wstyd.
                                          • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 21:31
                                            To Ty się wstydź, że proponujesz osobie, która jest na granicy samobójstwa, żeby sobie pospacerowała po lesie bo najgorsze, że jest "grubasem".
                                            • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 22:32
                                              "To Ty się wstydź, że proponujesz osobie, która jest na granicy samobójstwa"

                                              Osoba na granicy samobójstwa to powinna być na oddziale zamknietym.
                                              I owszem, nawet takie osoby mogą mieć plan terapii, która przewiduje wysiłek fizyczny.
                                              • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 23:53
                                                A skąd założenie, że osoba nie ma wysiłku fizycznego?
                                                • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 09.06.23, 08:59
                                                  "A skąd założenie, że osoba nie ma wysiłku fizycznego?"

                                                  A ma? Gdyby miała to by nie tyla. Proste.
                                                  • mari614 Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 12:54
                                                    Bzdura. Pracownicy fizyczni bywają grubi.
                                          • konsta-is-me Re: Otyłość jako choroba 09.06.23, 17:43
                                            brenya78 napisała:

                                            > "kazda wychudzona Karyna jest bidula chora psychicznie a nie naogladala się wyr
                                            > etuszowanych zdjęć i za głupia jest, żeby zrozumieć że od jedzenia samego jogur
                                            > tu nie będzie modelką"
                                            >
                                            > Ke? Kiedy napisałam że ktoś wychudzony jest chory psychicznie?? O czym ty w ogó
                                            > le piszesz?
                                            >
                                            Czyli teraz anoreksja już nie jest choroba, choć przed chwilą pisałaś że jest?
                                            A jaki mi napiszesz że "nie każdy wychodzony jest chory, niektorzy już tak mają" , to powiem ci to samo o grubych ...
                                            • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 09.06.23, 18:47
                                              "Czyli teraz anoreksja już nie jest choroba, choć przed chwilą pisałaś że jest?"

                                              Tobie się już wszystko mieszka. Anoreksja z wychudzeniem, wychudzenie z anoreksją...
                                      • pursuedbyabear Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 23:36
                                        Qrwa, nikt tu nie napisał, że wszyscy Janusze z karkówką są chorzy psychicznie. Przestań się kompromitować, dosiu, idź znowu kogoś przepchnij tacą w knajpie, bo każdy twój powrót na forum jest bardziej żenujący od poprzedniego. Dorobiłaś dupie uszy, no przykro, ale już nie denerwuj ludzi.
                                        • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 09.06.23, 08:58
                                          "Qrwa, nikt tu nie napisał, że wszyscy Janusze z karkówką są chorzy psychicznie. "

                                          Ależ pisał, pisał. W każdym poscie specjalnie wrzucam tego Janusza, do znudzenia i ciągle mi tłumacza że to anoreksja, cushings, choroba psychiczna, bo "normalny człowiek nie tyje".
                                          Sorry, anonimowy nicku ale z logika u Ciebie słabiutko...
                                      • seaview Re: Otyłość jako choroba 09.06.23, 08:16
                                        > Bo ja znam całe rzesze z nadwagą i wręcz otyłością, które z radością pchają do
                                        > ust kolejna karkówkę, loda, czy co tam im się nawinie, z roznrajajaca szeroscia
                                        > mowiac że mają w dupie swoją wagę. A ilość wymówek które słyszę od osób które
                                        > powinny schudnąć, które NIC nie robią, wożą dupska samochodem bo 5 minut nie hc
                                        > e się im do sklepu podejść, albo nie wychodzą z domu bo na spacer to eeeee, nuda

                                        Opisałaś 9 na 10 znanych mi osób z nadwagą i otyłych. Ostatnio wygrywa koleżanka, która usilnie stara się zdiagnozować sobie Hashimoto, przez które rzekomo, a nie przez codzienne jedzenie słodyczy i brak ruchu, miała przytyć 10 kg.
                                        • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 09.06.23, 08:56
                                          "usilnie stara się zdiagnozować sobie Hashimoto,"

                                          No ba! Pierwszy podejrzany przecież. Klasyka gatunku.
                                      • mari614 Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 12:52
                                        Jak zaczynasz się ruszać to apetyt też skacze, organizm broni utrzymania masy ciała. W efekcie nie chudniesz lub szybko nadrabiasz straty.
              • mari614 Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 12:47
                Nie słyszałam o leczeniu w tym zakresie, lekarze to ignorują.
          • pade Re: Otyłość jako choroba 09.06.23, 15:20
            brenya78 napisała:

            > No a co mieli zrobić? Przecież te wszystkie grubasy są takie delikatne ze trzeb
            > a im było wmówić chorobę żeby się zaczęli leczyć, zamiast plakac w kacie nad sw
            > oim losem, o ile leczeniem można nazwać wycięcie pół żołądka żeby to to przesta
            > ło zrec.
            >
            > Wiem co mówię. Przytyłam 15 kg w dwa lata. Sama. Żrąc. Nie jestem chora tylko ż
            > re bez opamiętania.

            Jesteś chora. Prawdopodobnie od lat cierpisz na depresję, stąd ta Twoja wieczna agresja. I podjadanie.
            Idź w końcu na terapię, zajmij się sobą i odpieprz się od innych ludzi.
            • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 09.06.23, 16:01
              "Jesteś chora. Prawdopodobnie od lat cierpisz na depresję, stąd ta Twoja wieczna agresja. I podjadanie."

              Nawet jeśli to nadal wiem gdzie leżą moje buty do pieszych wycieczek, jak niekupowac słodyczy, nie starcilam wzroku i umiem wejść na wagę. I coś z ta nadwagą zrobić. Zamiast biadolić.
              • chatgris01 Re: Otyłość jako choroba 09.06.23, 16:06
                Wroc jak juz zrobisz, bo na razie opisalas piekny efekt jojo-schudniecie 5 kg i przybranie z powrotem 15 kg. Czyzby obsuw w otylosc? suspicious
                • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 09.06.23, 17:31
                  "Wroc jak juz zrobisz, bo na razie opisalas piekny efekt jojo-schudniecie 5 kg i przybranie z powrotem 15 kg."

                  Na przestrzeni ilu lat się liczy efekt jojo?
                  Bo mnie się wydaje że 5kg na plusie przez 43 lata to chyba niewiele i każdy chyba ma takie epizody w ciągu życia...
                  W covidzie wielu ludzi się zapuściło (jak ja) wiec przytycie 15 kg w dwa lata również nie uznaje za efekt jojo, tylko... zapuszczenie. No ale ty oczywiście wiesz lepiej.
                  • chatgris01 Re: Otyłość jako choroba 09.06.23, 18:45
                    15 kilo w 2 lata to bardzo duzo, dlatego wyglada na jojo.
                    Zamiast sie odchudzac na wlasna reke, lepiej sie wczesniej poradz specjalisty, niech ci ustawi diete (i wykluczy inne przyczyny, np. hormonalne), bo takie chudniecie i tycie na zmiane rozwali ci w koncu metabolizm i dopiero mozesz miec problem (a po 40 juz i tak wiekszosc ma wolniejszy metabolizm niz przed 30).
                    • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 09.06.23, 18:51
                      "15 kilo w 2 lata to bardzo duzo, dlatego wyglada na jojo."

                      Chyba mamy inna definicję jojo, bo dla mnie przytycie z normalnalnej wagi wyjściowej to nie jojo.

                      "Zamiast sie odchudzac na wlasna reke, lepiej sie wczesniej poradz specjalisty, niech ci ustawi diete"

                      Dzięki za troskę, ale dokładnie wiem czego nie powinnam jeść i co robić żeby schudnąć. Zresztą już 2kg na minusie w przeciągu 2 tyg.
              • pade Re: Otyłość jako choroba 09.06.23, 16:09
                brenya78 napisała:

                > "Jesteś chora. Prawdopodobnie od lat cierpisz na depresję, stąd ta Twoja wieczn
                > a agresja. I podjadanie."
                >
                > Nawet jeśli to nadal wiem gdzie leżą moje buty do pieszych wycieczek, jak nieku
                > powac słodyczy, nie starcilam wzroku i umiem wejść na wagę. I coś z ta nadwagą
                > zrobić. Zamiast biadolić.

                Chwilowo. Przy zaburzeniach psychicznych łatwo stracić kontrolę czy motywację. Wystarczy spadek nastroju i zabawa zaczyna się od nowa.
                • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 09.06.23, 17:28
                  "Chwilowo. Przy zaburzeniach psychicznych łatwo stracić kontrolę czy motywację"

                  Łatwo, ale na dal się ma rozum, którego można użyć, żeby przetrwać gorszy okres.

                  BTW, 20 lat temu jak rzuciłam palenie to miałam ciężki epizod depresyjny (prawdopodobnie zwiazany z odstawieniem nikotyny). I wyobraź sobie nawet wtedy nie sięgnęłam po fajki, chociaz potrzeba byla obezwladniajaca. Tak, wiem zaraz napiszesz ze w takim razie nie byłam uzależniona. A ja sobie wyznaczałam cele, na godzinę, na dwie, do końca dnia. I cieszyłam się każdym dniem, pomimo równie obezwładniającej depresji. Od 20 lat nie miałam papierosa w ustach.
                  Wszystko się da, tylko trzeba chcieć.
                  • chatgris01 Re: Otyłość jako choroba 09.06.23, 18:49
                    Phi, a ja moglam zapalic, kiedy chcialam, i przestac, kiedy chcialam (przewaznie okazyjnie na imprezach), i nigdy sie nie uzaleznilam od papierosow tongue_out
                    • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 09.06.23, 18:53
                      "nigdy sie nie uzaleznilam od papierosow tongue_out"

                      Bo nałóg nie powstaje z okazyjnego palenia.
                      • chatgris01 Re: Otyłość jako choroba 09.06.23, 19:01
                        To okazyjne palenie potrafilo potrwac pare lat tongue_out (jak moj eks palil, to palilam mu do towarzystwa, po rozstaniu przestalam prawie calkiem).
                        • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 09.06.23, 20:45
                          No ale co z tego że pare lat skoro okazyjnie? Żeby wpaść w nałóg nikotynowy to jednak trzeba dość regularnie palić. Ja paliłam momentami do dwóch paczek czerwonych LMow, albo Malboro, nie jakichs light, dziennie. Byłam mocno uzależniona.
                          • chatgris01 Re: Otyłość jako choroba 09.06.23, 20:53
                            Nieno, te pare lat palilam CODZIENNIE. Tak z pol paczki. I nie uzaleznilam sie.
                            Moze z nikotyna jest jak z alkoholem, jedni sie uzaleznia, a inni nie...
                            • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 09.06.23, 23:43
                              "Nieno, te pare lat palilam CODZIENNIE. Tak z pol paczki. I nie uzaleznilam sie."

                              Nich ci będzie. Forum wszystko przyjmie...
                              • chatgris01 Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 08:31
                                brenya78 napisała:

                                > " Forum wszystko przyjmie...

                                Sadzisz po sobie? suspicious

                                Dodam jeszcze, ze od kilku lat nie pale juz w ogole, bo od kiedy zaprzestano produkcji mentolowych papierosow, zadne inne mi nie smakuja, wiec nie mam po co ich palic nawet okazyjnie.
                                • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 09:18
                                  Po prostu wiem że chrzanisz, ale nie chce mi się dyskutować z osobą która ma niedziałające receptory nikotynowe 😀 nic tu po mnie.
                                  • chatgris01 Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 09:21
                                    Zazdroscisz, bo sama nie potrafisz sobie zapalic bez uzaleznienia tongue_out
                                    A jak ja potrafie, to ty tez powinnas umiec bez wysilku, c'nie? Jak otyli wg ciebie suspicious
                                    • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 09:29
                                      "Zazdroscisz, bo sama nie potrafisz sobie zapalic bez uzaleznienia tongue_out"

                                      Tak, tak. Oczywiscie.
                                      • chatgris01 Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 09:33
                                        A potrafisz? cool

                                        Naprawde nie rozumiem, jak mozna sie tak uzaleznic, zeby nie moc sobie czasem jednego zapalic!
                                        • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 09:36
                                          "A potrafisz? cool"

                                          Słonko, napisałam ci ze oczywiście absolutnie ci wierzę. Ba! Znam równiez nieuzaleznionych heroinistów i alkoholików.
                                          • chatgris01 Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 09:38
                                            Nie wierzysz, bo nie masz na tyle silnej woli, zeby sobie nie zapalic jednego i nie wpasc znow w ciag wink
                                            • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 09:51
                                              "Nie wierzysz, bo nie masz na tyle silnej woli, zeby sobie nie zapalic jednego i nie wpasc znow w ciag wink"

                                              A kto ci powiedział że ja nie mogę zapaloc jednego? Obrzydza mnie to już po prostu. Nawet przebywanie obok palacza, mam odruch prawie wymiotny. No ale fizycznie mogę zapalić, ale nie miałam na to ochoty od ponad 20 lat. Wiec nie wiem kompletnie co mi zarzucasz i w jakim celu, bo logicznie to się ani hu hu nie kleci. Napisałam ci ze miałam bardzo silny nałóg i pomimo silnych fizycznych i psychicznych symptomow odstawienia, lacznie z dewastująca depresjia i długo trwajaca "zaloba" za paleniem (uwielbialam palic i nie pptrafilam sobie zycia bez tego wyobrazic!), potrafiłam nalog pokonac. Z perspektywy czasu wręcz myślę że to było szaleństwo iść na żywioł beż żadnych wspomagaczy, lekow i nawet znajdziesz moje wpisy na tym forum gdzie absolutnie nie polecam tej metody, bo jest cholernie trudna.
                                              Wiec doprawdy nie mam za chuj pomysłu, co ty właściwie mi zarzucasz i po co kręcisz tego kota ogonem i stosujesz ekwilibrystyki zeby mi coś (co?) udowodnic, skoro moja historia wyjścia z nałogu tylko potwierdza moja tezę że "chcieć to moc".
                                              • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 12:50
                                                Nie miałaś nałogu. Nie ma czegoś takiego. Po prostu byłaś z głupia żeby nie robić szkodliwych rzeczy. Nie zwalaj na nałóg własnego słabego charakteru.
                                                • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 13:06
                                                  "Nie miałaś nałogu. Nie ma czegoś takiego. Po prostu byłaś z głupia żeby nie robić szkodliwych rzeczy. Nie zwalaj na nałóg własnego słabego charakteru."

                                                  Zapędziłaś siw w kozi róg. Bez względu z której strony próbujesz mnie atakować to wchodzą ci glupoty 😀😀😀

                                                  Tak, mam słaby charakter, nie jestem żadnym wyjątkiem, tylko nie mam zwyczaju szukać wymówek. Diluj z tym 😀😀😀
                                            • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 10:04
                                              "Nie wierzysz, bo nie masz na tyle silnej woli, zeby sobie nie zapalic jednego i nie wpasc znow w ciag wink"

                                              Teoretyzując. Oczywiście, gdybym zaczęła znów palić, to bym się na nowo uzależniła. Badania pokazują że już 5 papierosów dziennie prowadzi do nałogu- i Zapewniam cie ze NIKT nie jest tu wyjatkiem (nawet Ty) - uzależniają się nawet dzieci w łonie matki. Tak jak bez wyjątku uzależnisz siwe od jednego strzału heroiny. Nikotyna to narkotyk - po prostu. To są fizjologiczne mechanizmy na które nie masz wpływu (tak tak ty się nie uzalezniasz).
                                              To na co masz wplyw to: siegniecie po papierosa i siegniecie po kolejnego. Nie chcesz się uzależnić? NIE SIEGAJ. Masz również wplyw na odstawienie nikotyny (w przeciwieństwie do heroiny), jest to kurewsko trudne ale można.
                                              To samo z jedze iem Jedzenie NIE JEST narkotykiem, więc już samo porównanie do nikotyny jest nietrafione. Nawet jeśli słodkie, tłuste Jedzenia drażnią komuś ośrodek nagrody to ma wybór czy po nie sięgać, oraz czy je odstawić. Więc najpierw doksztakc się o additions bo wszystko co piszesz, wszystkie twoje porównania są kompletnie nietrafione.

                                              Co do moich przykładów. Nałóg nikotynowe jest mega silny, a mimo tego udało mi się go pokonać. Tak jak udało mi się pokonać życie krówek, pomimo mega ochoty. Zapewniam Cię jednak ze ta mega ochota na krówki to jest NIC(!!!!) w porównaniu z głodem nikotynowym. Więc pieprz dalej, kręci kota dalej, nie zmienia to faktu, że bronisz zwykłego lakomstwa.
                                              • chatgris01 Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 10:12
                                                No to DLACZEGO siegnelas po pierwszego papierosa?
                                                • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 11:03
                                                  "No to DLACZEGO siegnelas po pierwszego papierosa?"

                                                  Bo miałam ochotę 😀 wiedząc z czym się to wiąże.

                                                  Wychodzę z założenia że wszystko jest dla ludzi i wszystkiego można spróbować. Ale należy się liczyć z konsekwencjami a nie szukać potem wymówek.

                                                  Nie mam problemu żeby się przyznać do własnych słabości, wbrew temu co mi imputujesz. Mam osobowość podatna na nalogi: palilam nogoowo papierosy, jak jestem w kasynie to muszę się ewakuować bo czuję że bym popłynęła, lubię słodycze I jadam je okresowo w dużych ilościach, jestem też uzależniona od forum.

                                                  Ale...

                                                  Nałóg nikotynowy zwalczyłam. Było cholernie ciężko, nie do opisania jak ciężko.

                                                  Kasyn unikam, a jak w nich jestem (Viva las vegas!) to wyznaczam sobie budżet, a jak czuje zbyt duże zaangażowanie to wychodzę z kasyna, mimo, że w danym momencie to cholernie trudne. Nie pije też w kasynie żadnego alkoholu.

                                                  Jak grałam miesiąc w candy saga (gra zrobiona specjalnie do stymulowania ośrodka nagordy) to odstawiłam z dnia na dzień.

                                                  Jestem uzalezniona od forum. Z ematki swego czasu zniknęłam na 2 lata. Konto na Twitterze po prostu zamknęłam.

                                                  Po dwóch latach niedbania o siebie (bo covid, bo praca z domu, bo zima, bo len) przestałam żreć.

                                                  Więc wybacz, głodne kawałki pt. Żre bo krówki same wędrują mi do paszczy, na mnie nie działają.


                                                  • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 12:05
                                                    Ależ sama się usprawiedliwiasz. Nie dbalaś o siebie bo zima? Robisz coś kompulsywne bo osobowość? To jednak osobowość ma znaczenie?
                                                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 13:02
                                                    "Ależ sama się usprawiedliwiasz. Nie dbalaś o siebie bo zima? Robisz coś kompulsywne bo osobowość? To jednak osobowość ma znaczenie?"

                                                    No ma. Nigdy nie twierdziłam noc innego. Nie wyklucza to samokontroli i myślenia mózgiem.
                                                  • chatgris01 Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 13:01
                                                    No wiesz, ja to nie rozumiem, JAK mozna zjesc wiecej niz jedna krowke na raz big_grin
                                                    Toz to slodkie w xuj. Rzeczywiscie masz slaby charakter.
                                              • mari614 Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 13:02
                                                "Badania pokazują że już 5 papierosów dziennie prowadzi do nałogu- i Zapewniam cie ze NIKT nie jest tu wyjatkiem (nawet Ty) - uzależniają się nawet dzieci w łonie matki. Tak jak bez wyjątku uzależnisz siwe od jednego strzału heroiny. Nikotyna to narkotyk - po prostu. To są fizjologiczne mechanizmy na które nie masz wpływu (tak tak ty się nie uzalezniasz)."

                                                Kompletna bzdura, każdy ma inną fizjologię. Na niektórych nikotyna nie działa, czują się praktycznie tak samo jakby nawdychali się dymu z ogniska. Nie uzależnią się więc.
                                                • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 13:12
                                                  "
                                                  Kompletna bzdura, każdy ma inną fizjologię. Na niektórych nikotyna nie działa, czują się praktycznie tak samo jakby nawdychali się dymu z ogniska. Nie uzależnią się więc."

                                                  Słońce, jakbyś miała receptory nikotynowe nie reagujące na nikotyne to byś nie żyła, bo nikotyna jest doskonałym agonista acetylocholiny. Gdyby ci receptory nie działały na acetylocholinę to byś nie żyła.
                            • mari614 Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 12:58
                              Dokładnie tak jest, do konkretnego uzależnienia potrzeba fizjologicznej predyspozycji.
                  • pade Re: Otyłość jako choroba 09.06.23, 21:01
                    "Wszystko się da, tylko trzeba chcieć"
                    To jest taka bzdura, że za jej wygłaszanie powinni palić na stosie.
                    To, że masz samokontrolę dotyczącą tego co wkładasz do paszczy (fajki, jedzenie, alko?) nie oznacza, że masz kontrolę nad tym, co z tej paszczy wychodzi. Sorry za paszczę, ale usta mi jakoś nie pasowały.
                    Jeśli kiedyś zrozumiesz, że to, co Ty jesteś w stanie zrobić, czy też powstrzymać się od czegoś, nie oznacza, że inni tego nie robią z lenistwa (bo im się nie chce), będzie to oznaczało, że wreszcie dojrzałaś. Póki co, z tego co piszesz wynika, że jesteś na poziomie nastolatków. A może nawet młodszej grupy wiekowej, tej, która chce zostać strażakiem albo pilotem.
                    • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 09:20
                      "powstrzymać się od czegoś, nie oznacza, że inni tego nie robią z lenistwa (bo im się nie chce), "

                      Fakryvznie, gwalciciele też przecież nie gwalca z lenistwa. Przekonałaś mnie.
                      • pursuedbyabear Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 09:36
                        Co za debilne i bezduszne porównanie.
                        Naprawdę, dosiu, to forum jest milszym miejscem, gdy masz przerwy w nadawaniu.
                        • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 09:53
                          "Co za debilne i bezduszne porównanie."

                          Czemu debilne i bezduszne? Tu i tu działa popęd. Od jednej grupy wymagasz panowania nad popedem, a druga grupa to biedulka od których nie można tego wymagać. Pliz bicz.
                          • pade Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 12:01
                            Debilne kobieto bo bez fajek, alko, narkotyków, seksu można żyć. Bez jedzenia i wody się nie da.
                            A poza tym, gwałt to przemoc na drugim człowieku. Co Ty w ogóle porównujesz???
                            • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 13:04
                              "Debilne kobieto bo bez fajek, alko, narkotyków, seksu można żyć. "

                              Co to zmienia? Bez słodyczy też można żyć.

                              "A poza tym, gwałt to przemoc na drugim człowieku"

                              No i?

                              "Co Ty w ogóle porównujesz???"

                              Popęd.
                          • pursuedbyabear Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 12:48
                            Gwałt nie ma nic wspólnego z popędem, to akt agresji, dominacji, chęci upokorzenia kogoś. Jesteś durna. I naprawdę bezduszna, jeśli porównujesz jedno z drugim.
                            • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 13:01
                              "Gwałt nie ma nic wspólnego z popędem, to akt agresji, dominacji, chęci upokorzenia kogoś.'

                              😀😀😀😀😀😀😀😀😀😀
                              Bareja normalnie.
                              • pursuedbyabear Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 14:23
                                Fajnie, że cię to śmieszy.
                                Jesteś głupia jak but, dosiu. A Bareją sobie pyska w takim kontekście nie wycieraj.

                                Poza tym, skoro tak świetnie panujesz nad popędami, to mamy prośbę - zapanuj nad popędem zasmradzania wątku swoimi poglądami z koziej dudy wyciągniętymi i spadaj stąd. To forum naprawdę jest o wiele przyjemniejsze, gdy nie pojawiają się tu wściekłe osy twojego pokroju.
                                • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 14:45
                                  Toś merytorycznie poleciała 😀 tak bez smrodu zupełnie...
                  • jammer1974 Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 16:44
                    brenya78 napisala
                    " A ja sobie wyznaczałam cele, na god
                    > zinę, na dwie, do końca dnia"

                    Tylko dlaczego nie postawisz sobie rozsadnego celu- nie bede w ogole zaczynac z fajkami wiec nie musze ich rzucac, nie bede w ogole tyc- to nie musze chudnac.
                    Te twoje cele to troche pijane sa.

                    Ja tam jestem zdajsie lepsza od Ciebie. postawilam sobie cel nie zaczynac z fajkami i nie zaczynam i tak juz trwam w tym postanowieniu prawie 40lat.
                    • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 16:51
                      "Tylko dlaczego nie postawisz sobie rozsadnego celu- nie bede w ogole zaczynac z fajkami wiec nie musze ich rzucac, nie bede w ogole tyc- to nie musze chudnac."

                      A co Ci do tego? Chce palić, chce zrec krówki to to robie. Nie twoja sprawa.
                      • jammer1974 Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 17:08
                        brenya78 napisała:

                        > A co Ci do tego? Chce palić, chce zrec krówki to to robie. Nie twoja sprawa

                        Tak sobie to tlumacz. Kazdy wie ze nie chodzi o "chcenie" tylko jestes po prostu zwyczajnie cienki bolek,bardzo cieniuchny. Za slaba zeby nie wpasc w jakis nalog. Wiekszosc to potrafi a ty nie. Kicha.
                        • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 18:40
                          "bolek,bardzo cieniuchny. Za slaba zeby nie wpasc w jakis nalog. Wiekszosc to potrafi a ty nie. Kicha."

                          No jestem 😀😀😀 od początku to mówię...
                          A jednak POMIMO tego nie jestem ani alkoholikiem, ani narkomanem, ani nie ważę 100kg, ani nic. Czyli j3d ak nie wpadłam e nałóg, a jak wpadłam (na własne zyczenie) to się z niego wydobyłam. Wiem że nie pasi ci to do twoich tęczowych teorii o bieda-tlusciochach, no ale musisz z tym dilowac 😀😀😀
                          • jammer1974 Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 20:12
                            Z ostatniego nalogu w wyniku czego przybylo ci az 15 kg nie wyszlas.
                            • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 23:00
                              " ostatniego nalogu w wyniku czego przybylo ci az 15 kg nie wyszlas."

                              Wpierdalanie krówek nie jest nałogiem. Ochota na słodycze to tylko ochota na slodycze. Maly pikus z ktorym wiekszosc ludzi z powodzeniem sobie radzi. W dodatku już nie mam "nalogu" bo slodyczy już nie jem. Pozostało mi jedynie 12 kg do zrzucenia. Waga leci jak ta lala. Wystarczyło nie zazerac krówek i włączyć ok 1h bardzo szybkiego marszu do pracy (w tym pare wzniesien). A dziś przeszłam 15km po mieście.
                              • jammer1974 Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 23:09
                                Nie mowie o ochocie na krowkk tylko o tym ze nie schudlas tych 15kg. Nie obchodzi mnie co jesz.
                                Fakty sa takie ze jesz za duzo skoro nie schudlas wiec jestes w nalogu.
                                Wiec guzik, nie wyszlasz z nalogu.
                                • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 11.06.23, 13:13
                                  "tylko o tym ze nie schudlas tych 15kg."

                                  Przecież dopiero co skończyłam zrec. W trzy tygodnie miałam schudnąć 15kg??

                                  "Fakty sa takie ze jesz za duzo skoro nie schudlas wiec jestes w nalogu."

                                  Schudłam już 3kg w 3 tygodnie, więc schudłam. Cukru nie żre więc owszem skończyłam z nałogiem.
                                  • jammer1974 Re: Otyłość jako choroba 12.06.23, 02:14
                                    brenya78 napisała:

                                    > Schudłam już 3kg w 3 tygodnie, więc schudłam.

                                    NIC nie schudlas. Trzy kilo w trzy tygodnie to zadne schudniecie.
                                    Schudnij te 15kg. Wytrzymaj pol roku bez slodkiego. Nie miej efektu jojo.
                                    Wtedy bedziesz mogla powiedziec ze wyszlas z nalogu. Narazie nic sie nie zadzialo co by swiadczylo ze wyszlas z nalogu. Nic a nic.
                                    • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 12.06.23, 07:19
                                      "NIC nie schudlas. Trzy kilo w trzy tygodnie to zadne schudniecie.
                                      Schudnij te 15kg. Wytrzymaj pol roku bez slodkiego. Nie miej efektu jojo."

                                      Na razie przestałam zrec. Co jest podobno (wg ekspertek od otyłości tu obecnych) niewykonalne w nadwadze/otyłości. Na razie DECYDUJE o tym czy zeżreć krówki czy jej nie zeżreć, co podobno jest absolutnie niemożliwe.
                                      Wiec owszem, już udowodniłam że MOZNA decydować o tym czy się żre czy nie i co się do ust wkłada.
                                      Więc mnie już tutaj nie rugaj, że strata 3kg to takie nic. Skoro takie nic to dlaczego forumowe ekspertki uwa,aja że grubi nie mają wpływu na swoje xecyzje, że ponoć to nałóg, że głos tak silny że nie można siw mu przeciwstawić. A gdy robię to ja, to to nagle takie NIC, jak sama napisałaś?
                                      • jammer1974 Re: Otyłość jako choroba 12.06.23, 09:15
                                        Nic nie udowodnilas. Trzy tygodnie to jest NIC. Wielkie nic. Kazdy to potrafi. Absolutnie kazdy.
                                        • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 12.06.23, 09:26
                                          "Nic nie udowodnilas. Trzy tygodnie to jest NIC. Wielkie nic. Kazdy to potrafi. Absolutnie kazdy."

                                          No widzisz, jak tu napisałam dokładnie to co ty teraz to dostałam zjebke na forum i wywołałam ataki apopleksji, nie mówiąc o tym że przyjęłam wiadro pomyj i obrażania mnie od najgorszych 😀😀😀 A nagle "absolutnie każdy to pptrafi". Bareja...

                                          I jeszcze dodam. Tak, każdy potrafi. Zwłaszcza na etapie PRZED nabieraniem nadwagi.

                                          To są moje wybory. I jeśli nie schudnę albo odrobię to wagę, to nie dlatego że krasnoludki mnie do tego zmusiły tylko dlatego że JA tak zadecydowałam.

                                          I nie z bardzo wiem czy próbujesz mi teraz udowodnic że "każdy potrafi" Ale potem te krasnoludki wkraczają i wkładają siłą do pyska, czy na dalszym etapie też jednak każdy potrafi? Bo już się gubię...
                                          • jammer1974 Re: Otyłość jako choroba 12.06.23, 11:25
                                            nie dostalas zadnej zjebki - bo nikt nie napisal ze nie da sie byc raptem trzy tygodnie na diecie i schudnac 3 kilo. To zadne schudniecie. Trzy kilo to zwykle wahania wagi na roznych etapach.
                                            Jednym slowem nic nie schudlas choc rzekomo planowalas. Udowadniasz nam ze sie da i to maly pikus a samemu jakos NIE potrafisz.
                                            I nie opowiadaj ze to twoj wybor i nie chcesz schudnac jak piszesz ze jednak sie odchudzasz (3 tygodnie).

                                            Zreszta mysle ze masz wiekszy problem niz nadwaga. Przyjrzyj sie temu, idz do specialisty to moze i faktycznie ci sie uda schudnac. Z pomoca psychologiczna jest nadzieja.
                                            • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 12.06.23, 11:32
                                              "nie dostalas zadnej zjebki - bo nikt nie napisal ze nie da "

                                              O nie nie nie. Nie wykręcaj się teraz. Pisałyście qyrqznie że NIE DA się walczyć z napadami głodu, że NIE DA się zrezygnować z kolejnej porcji tortu. Ty już mnie tu w bambuko nie rób za co dostałam zjebke, bo dobrze wiem co mi pisałyście.

                                              "Udowadniasz nam ze sie da i to maly pikus a samemu jakos NIE potrafisz."

                                              Ale o co Tobie chodzi? O to ,e miałam schudnąć 15 kg w 3 tygodnie? No nie potrafię, faktycznie. Rozumiem, ze powinnam? Schudlam 3kg, kilogram na tydzień. I nadal nie żre. Wdrożyłam plan aktywności dmfizycznej, robię po 15-20kg w weekendy. DA się. I kompletnie nie kumam co mi zarzucasz I dlaczego udowadniasz że nic nie osiągnęłam i nic nie potrafię. Nic to jest siedzenie na tyłku i wpychanie w siebie zarla, bo ponoć się inaczej nie da wg forumowych ekspertek.

                                              • jammer1974 Re: Otyłość jako choroba 12.06.23, 12:04
                                                Zarzucam ci ze piszesz,ze wygralas maraton podczas gdy w rzeczywistosci dopiero odbilas sie trzema krokami od startu.
                                                Zastartowwc kazdy umie.

                                                Skoncz ten maraton a potem opowiadaj ze sie da.
                                                Jasniej sie nie da wyjasnic. Cudotwoeca nie jestem. Wiec konczd te bezsensowna rozmowe.
                                                • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 12.06.23, 12:43
                                                  "Zarzucam ci ze piszesz,ze wygralas maraton"

                                                  Ależ nic takiego nie napisałam nigdzie.

                                                  "Zastartowwc kazdy umie."

                                                  Wg forumowych ekspertek, nie.

                                                  "Skoncz ten maraton a potem opowiadaj ze sie da."

                                                  Opowiem, opowiem. Tylko wtedy mi napiszą, że najwidoczniej nie byłam uzależniona/chora/krasoludki mi nie wpychały, więc nie mam sie co porownywac z NAPRAWDE chorymi, bla bla bla. Myślisz że nie wiem?

                                                  Jak napisałam że już kiedyś z 5kg traciłam, to mi pisałaś (Ty!) że to jojo, chociaż mówimy o czymś co było z 10 let temu. Naciągnięcie wszystko i odwrócicie kota ogonem byle by udowodnic że nadwaga/otyloec zależy od ducha Świętego, a nie od samego zainteresowanego. Cały ten wątek jest tego przyjladem: obrażanie, intimidation, gryzienie z każdej strony (ma nałóg źle, nie ma nałogu jeszcze gorzej). Klasyka gatunku.
                              • pursuedbyabear Re: Otyłość jako choroba 11.06.23, 13:23
                                brenya78 napisała:

                                > Wpierdalanie krówek nie jest nałogiem. Ochota na słodycze to tylko ochota na sl
                                > odycze. Maly pikus z ktorym wiekszosc ludzi z powodzeniem sobie radzi.

                                Czym się różni wpierdalanie krówek od wpierdalania karkówki?
                                • pade Re: Otyłość jako choroba 11.06.23, 13:30
                                  "Czym się różni wpierdalanie krówek od wpierdalania karkówki?"

                                  Brenyą.
                                • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 11.06.23, 15:25
                                  "Czym się różni wpierdalanie krówek od wpierdalania karkówki?"

                                  Niczym. A dlaczego miałoby się różnić?
                                  • pursuedbyabear Re: Otyłość jako choroba 13.06.23, 09:30
                                    No właśnie. Dlaczego zatem opyerdalasz Januszów nad karkówką, sama zażerając się słodyczami i chwaląc się schudnięciem, które jest w istocie normalnymi wahaniami wagi?...
                                    • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 13.06.23, 10:30
                                      "Dlaczego zatem opyerdalasz Januszów nad karkówką"

                                      A w którym miejscu ich opierdalam? Po prostu mowie ze są takimi samymi żarłokami jak ja. Nie dolega im żadna inna choroba poza łakomstwem. I z to dostaje zjebke.
                                    • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 13.06.23, 10:31
                                      "chwaląc się schudnięciem, które jest w istocie normalnymi wahaniami wagi?.."

                                      A to już nie mam jojo? 😀😀😀
      • 1matka-polka Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 12:49
        brenya78 napisała:

        > Nie róbmy k...y z logiki.
        >
        > Nadmierne laknienie nie jest chorobą...
        > tylko łakomstwem i brakiem kontroli w lenistwie i żarciu.
        >

        Jest zaburzeniem psychicznym, wynikajacym z nieradzenia sobie z emocjami. To sie fachowo nazywa w psychologii zajadanie emocji😌
        • 1matka-polka Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 14:17
          Niech jej ktos przekopiuje moje wpisy, bo mnie wygasila😘
      • escott Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 14:30
        O, mamy ekspertkę. Ciało człowieka takie skomplikowane, świat złożony, życie też, kto by się tam męczył jakimiś wieloczynnikowymi i wielowymiarowymi analizami, jak przecież można z dupy wysnuć prostszą. Ziemia NIE kręci się dookoła słońca, PRZECIEŻ WIDZĘ CO WY MNIE TU.
      • jammer1974 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 13:09
        brenya78 napisała:

        "> Otylosc prowadzi do szeregu chorób, ale sama w
        > sobie nie jest chorobą - jest po prostu stanem otluszczenia organizmu"

        Otylosc jest choroba i jednoczesnie prowadzi do szeregu roznych chorob. Obtluszczony organizm jest jednym wielkim zapaleniem. Zapalony organ jest chorym organen.
        • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 13:47
          "Otylosc jest choroba i jednoczesnie prowadzi do szeregu roznych chorob. Obtluszczony organizm jest jednym wielkim zapaleniem. Zapalony organ jest chorym organen."

          Dokładnie w tym kontekście. Ale to nie jest tak, że otylosc JEST SPOWODOWANA przez chorobę, a tak rozumują kłócące się że mną forumki (czyli, to nie mija wina że jestem otyła, przecież mam chorobe).
          • triismegistos Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 13:52
            Otyłość to choroba=/= otyłość jest spowodowana przez chorobę. Ja wiem że masz słabe wyczucie języka ojczystego, ale bez przesady 🤦
            • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 13:57
              "Otyłość to choroba=/= otyłość jest spowodowana przez chorobę. "

              Ależ ja to wiem. To forumki szukają wymówek dlaczego ktos jest otyły (bo przeciez j3st chory, a nie dlatego ,ze zre, jego otylosc jest spowodowana pr,ez chorobe a nie zarcie). Od tego zaczęła się dyskusja, więc ty mi dziecka w brzuch nie wpieraj.
              • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 14:03
                A co spowodowało to żarcie? Zdrowy człowiek nie je więcej niż potrzebuje
                • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 14:08
                  "co spowodowało to żarcie? Zdrowy człowiek nie je więcej niż potrzebuje"

                  Owszem, jest skonstruowany ewolucyjnie do poszukiwania jedzenia. Ale wpieranie ludziom że to nie ich wina że zeżarli dwa kawałki tortu zamiast jednego to grube nadużycie i kompletne zwolnienie człowieka z myślenia. Bo jeśli założymy że tak mnie panie boże stworzyłeś że mam ciągle smaka na słodkie i nic z tym nie robię, daje pole do usprawiedliwiania wszysrkiego: pije bo mnie tak bóg stworzył, gwalce bo pań bóg dal mi popęd, kradnę bo pań bóg dal mi potrzeba posiadania rzeczy itp. itd...
                  • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 14:20
                    Zezarlam w moje urodziny chyba z kilogram tortu big_grin i wiesz co? Przez następne dwa tygodnie nie miałam ochoty na słodki smak, bo jestem zdrowa, mój organizm działa prawidłowo i naturalnie się reguluje
                • po_godzinach_1 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 14:09
                  ggrr.ruu napisała:

                  > A co spowodowało to żarcie? Zdrowy człowiek nie je więcej niż potrzebuje

                  Mogę ci odpowiedzieć przykładem mojej koleżanki. W jej wypadku było to łakomstwo i lenistwo. Jadła z nudów.
                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 14:11
                    "Mogę ci odpowiedzieć przykładem mojej koleżanki. W jej wypadku było to łakomstwo i lenistwo. Jadła z nudów."

                    Zaraz się dowiesz że była dda, miałam chora tarczycę, chorobę psychiczną, albo raka...
                    • po_godzinach_1 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 14:14
                      brenya78 napisała:

                      > "Mogę ci odpowiedzieć przykładem mojej koleżanki. W jej wypadku było to łakomst
                      > wo i lenistwo. Jadła z nudów."
                      >
                      > Zaraz się dowiesz że była dda, miałam chora tarczycę, chorobę psychiczną, albo
                      > raka...

                      Nic z tych rzeczy ;-0

                      Po prostu najbardziej lubiła siedzieć na kanapie, oglądać tv i jeść.
                      Na szczęście umiała wziąć się w garść gdy jej mąż zagroził rozwodem.
                      • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 14:18
                        "Po prostu najbardziej lubiła siedzieć na kanapie, oglądać tv i jeść."

                        To tak jak ja. Z kilogramem krówek 😀
                        Po 15kg in plus wzięłam się w garść, kurcze a mogłam stwierdzic że otylosc to choroba, a ja jestem biedna chora i proszę się ode mnie odwalić. A ja zamiast tego pisze na forum o suchym pysku, marząc o kawałku tortu kawowego. Głupia ja 😀
                        • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 14:20
                          Jak mogłaś być taka idiotka, że czekałas aż do 15 kg? Jesteś ślepa i nie widziałaś po pierwszych 5 co się dzieje?
                          • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 14:23
                            "Jesteś ślepa i nie widziałaś po pierwszych 5 co się dzieje?"

                            Widziałam. Ale była zima i miałam w sumie to gdzieś. Stwierdziłam że krówki cenie sobie bardziej.
                            • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 14:24
                              A co ma pora roku do tego? Otyłość jest mniej groźna zimą?
                              • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 14:36
                                "A co ma pora roku do tego? "

                                Nie chciało mi sie wyjść na rower, więc siedziałam przed netflixem.

                                • triismegistos Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 15:00
                                  A co ma tego rower? Przecież wystarczyło nie żreć zamiast szukać wymówek
                                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 15:03
                                    "A co ma tego rower? Przecież wystarczyło nie żreć zamiast szukać wymówek"

                                    Jeszcze raz jak krowie na rowie. Żarłam bo CHCIALAM. Żadnych wymówek nie szukałam. I nadal nie szukam. Nie twierdzę że jestem chora na nadwagę, ani że ktoś mi siłą czy grelina wciskał krówki do gardła.
                                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 15:10
                                    Jeśli próbujesz udowodnic że człowiek nad sobą kompletnie nie panuje siedząc przy stole, to chyba próbuj dalej, ale robi się to żenujące.
                                    • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 15:13
                                      No najwyraźniej ty nie panujesz
                                      • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 15:20
                                        "No najwyraźniej ty nie panujesz"

                                        A jednak chyba panuje skoro od dwóch tygodni nie jest słodyczy, mimo że śnią mi się po nocach? Mam ogromną ochotę na coś słodkiego- nic dziwnego, nadwagą 15kg, to się grelina/insulina i mozg domagają. Ale guess what? Nie żre.

                                        Człowiek, wyobraź sobie, potrafi (jeśli chce) panować nad popedami. A jeśli uważasz inaczej, no cóż, może wypuść z więzienia gwałcicieli bo to przecież nie ich wina że gwałca.
                                        • homohominilupus Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 15:26
                                          brenya78 napisała:

                                          > "No najwyraźniej ty nie panujesz"
                                          >
                                          >
                                          > Człowiek, wyobraź sobie, potrafi (jeśli chce) panować nad popedami. A jeśli uwa
                                          > żasz inaczej, no cóż, może wypuść z więzienia gwałcicieli bo to przecież nie ic
                                          > h wina że gwałca.

                                          Aleś porównanie znalazła OJP 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
                                          • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 15:27
                                            "Aleś porównanie znalazła OJP 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️"

                                            Adekwatne.
                                        • triismegistos Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 16:19
                                          Wow, nie żresz od dwóch tygodni i pouczasz forumowe fitnesski na temat kontrolowania popędów? Jak to mawia młodzież xd 😂
                                          • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 16:38
                                            "nie żresz od dwóch tygodni i pouczasz forumowe fitnesski na temat kontrolowania popędów? "

                                            No nie żre. Wg Ciebie powinnam zrec, bo przecież to niemożliwe nie moc odmówić sobie krówki? Nie żarłam też kiedyś, jak byłam szczupła i również miałam ochotę na drugi kawałek tortu. Właściwie przez 45 lat czegoś sobie odmawiam. A to słodyczy, a to goloneczki, a to alkoholu, a to żeby komuś dać w mordę, żeby przespać się z nieznajomym, zagrac w kasynie, zabrac kolczyki z wystawy. no generalnie często mam na coś chęć ale tego nie robie. No to teoria o ludziach-zombi Ci się wali.
                                            • triismegistos Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 17:00
                                              brenya78 napisała:

                                              > "
                                              > No nie żre. Wg Ciebie powinnam zrec, bo przecież to niemożliwe nie moc odmówić
                                              > sobie krówki?

                                              Czy możesz łaskawie wskazać gdzie napisałam że to niemożliwe że sobie czegoś odmówić? Nie musi być ten wątek, może być inny?
                                              • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 17:22
                                                No, dziwisz się że nie żre od dwóch tygodni, tak jakby bylo to coś niewiadomo jakiego. I jednocześnie kposz ze "tylko" dwa tygodnie, tak jakbym miała zaraz, nie wiem, ulec popedom i w ten sposób udowodnisz ze gruby nie chce ale musi...
                                                • triismegistos Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 18:35
                                                  brenya78 napisała:

                                                  > No, dziwisz się że nie żre od dwóch tygodni

                                                  🤣🤣🤣
                                                  Nie bredziu, dziwię się że po wytrzymaniu zaledwie dwóch tygodni od wpierniczania kremówek uważasz to za wielki sukces. I próbujesz pouczać przynajmniej dwie osoby, które trenują i kontrolują dietę w stopniu, jaki pewnie ci się nawet nie śnił.
                                                  Inaczej mówiąc, schudnij, utrzymaj wagę i dopiero tu wróć. Bo mam jakieś takie dziwne przeczucie że zaraz sobie odbijesz te dwa tygodnie z nawiązką 🤭
                                                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 18:59
                                                    "Nie bredziu, dziwię się że po wytrzymaniu zaledwie dwóch tygodni od wpierniczania kremówek uważasz to za wielki sukces"

                                                    Bo jest to sukces. Użyłam siły swojej woli, żeby zwalczyć pokusę żarcia dalej. I nie szukam wymówek, że coś mnie zmusza do żarcia dalej. Nigdzie nie pisałam.,e to łatwe. Jak jem za dużo słodyczy to zawsze trudno zwalczyć głód na nie i muszę robić 2 tyg detoksu. Ale na bogs po to się ma mózg.

                                                    "próbujesz pouczać przynajmniej dwie osoby, które trenują i kontrolują dietę w stopniu, jaki pewnie ci się nawet nie śnił."

                                                    Przeciez wg Ciebie taka kontrola nie jest możliwa... 😀

                                                    "Bo mam jakieś takie dziwne przeczucie że zaraz sobie odbijesz te dwa tygodnie z nawiązką 🤭"

                                                    A czemu miałabym to zrobić skoro postanowiłam wiecej nie zrec? Jak 23 lata temu postanowiłam że koniec z paleniem.papierosow, to jakoś nie pale do dziś.
                                                  • triismegistos Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 19:10
                                                    brenya78 napisała:

                                                    >
                                                    >
                                                    > Bo jest to sukces. Użyłam siły swojej woli, żeby zwalczyć pokusę żarcia dalej.

                                                    Dwa tygodnie 🤣Nie, to nie jest jeszcze żaden sukces, co najwyżej pierwszy kroczek. Sukcesem będzie jak zrzucisz to sadło i utrzymasz wagę



                                                    > I nie szukam wymówek, że coś mnie zmusza do żarcia dalej.

                                                    Jak to nie, przecież wyżej pisałaś że zima przeszkadzala ci schudnąć.

                                                    Nigdzie nie pisałam.,
                                                    > e to łatwe. Jak jem za dużo słodyczy to zawsze trudno zwalczyć głód na nie i mu
                                                    > szę robić 2 tyg detoksu. Ale na bogs po to się ma mózg.
                                                    >
                                                    A gdzie ten mózg schowałaś na czas wyhodowania sobie kilkunastu! kilo słoniny?

                                                    > "
                                                    > Przeciez wg Ciebie taka kontrola nie jest możliwa... 😀
                                                    >

                                                    Ty cierpisz na jakąś chorobę płuc objawiającą się urojeniami? Nigdy w życiu tak nie twierdziłam.


                                                    > "Bo mam jakieś takie dziwne przeczucie że zaraz sobie odbijesz te dwa tygodnie
                                                    > z nawiązką 🤭"
                                                    >
                                                    > A czemu miałabym to zrobić skoro postanowiłam wiecej nie zrec?

                                                    Pożyjemy zobaczymy 😆
                                                    Jak 23 lata temu
                                                    > postanowiłam że koniec z paleniem.papierosow, to jakoś nie pale do dziś.

                                                    I to od tego ci rozum odcięło?
                                                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 20:11
                                                    "Dwa tygodnie 🤣Nie, to nie jest jeszcze żaden sukces, co najwyżej pierwszy kroczek. Sukcesem będzie jak zrzucisz to sadło i utrzymasz wagę"

                                                    Słońce, jak stwoerdze że koniec z odchudzaniem, to tylko dlatego że JA tak postanowię, a nie dlategoz, że mnie źle wróżki zmusza.

                                                    "Jak to nie, przecież wyżej pisałaś że zima przeszkadzala ci schudnąć."

                                                    Nic takiego nie napisałam. Napisałam że była zima i wolałam siedziedziwc na netflixie zamiast pójść na rower. JA - WOLALAM.

                                                    "A gdzie ten mózg schowałaś na czas wyhodowania sobie kilkunastu! kilo słoniny?"

                                                    Tam gdzie CHCIALAM.

                                                    "Nigdy w życiu tak nie twierdziłam."

                                                    To czemu mi udowadniasz że to niemożliwe że z premedytacją zdexydowalam sie przytyc i z orwmedytacja zdecydowałam się przestać tyć? W czym masz problem? Co mi konkretnie próbujesz udowodnic? Że to nie ja żarłam? Że miałam zaćmienie? Podczas snu żarłam, czy że przytyłam jed ak z powietrza?
                                                  • triismegistos Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 20:52
                                                    brenya78 napisała:

                                                    >
                                                    > Słońce,

                                                    Nie spoufalaj się bredzia 🤦

                                                    jak stwoerdze że koniec z odchudzaniem, to tylko dlatego że JA tak pos
                                                    > tanowię, a nie dlategoz, że mnie źle wróżki zmusza.
                                                    >

                                                    Ok, przyjmijmy już dzisiaj że po prostu postanowisz być upasiona 😆

                                                    > "Jak to nie, przecież wyżej pisałaś że zima przeszkadzala ci schudnąć."
                                                    >
                                                    > Nic takiego nie napisałam. Napisałam że była zima i wolałam siedziedziwc na net
                                                    > flixie zamiast pójść na rower. JA - WOLALAM.

                                                    Jw. Postanowiłaś być spasiona zimą i postanowisz być upasiona cały rok 😆
                                                    >
                                                    > "A gdzie ten mózg schowałaś na czas wyhodowania sobie kilkunastu! kilo słoniny?
                                                    > "
                                                    >
                                                    > Tam gdzie CHCIALAM.

                                                    Czyli gdzie?
                                                    >
                                                    > "Nigdy w życiu tak nie twierdziłam."
                                                    >
                                                    > To czemu mi udowadniasz że to niemożliwe że z premedytacją zdexydowalam sie prz
                                                    > ytyc i z orwmedytacja zdecydowałam się przestać tyć?

                                                    Głosy w głowie powiedziały ci że ci to udowadniam?


                                                    W czym masz problem? Co mi
                                                    > konkretnie próbujesz udowodnic? Że to nie ja żarłam? Że miałam zaćmienie? Podc
                                                    > zas snu żarłam, czy że przytyłam jed ak z powietrza?

                                                    Tak, na pewno dokładnie to staram ci się udowodnić, na co wskazują liczne wpisy w tym wątku... Oh, jednak nie 😂
                                                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 20:55
                                                    "Tak, na pewno dokładnie to staram ci się udowodnić"

                                                    CO zatem próbujesz mi udowodnic, pisząc coraz głupsze posty?
                                                  • triismegistos Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 20:57
                                                    Ojejku, nie umiesz wskazać gdzie rzekomo to pisałam 😱 no kto by się spodziewał 😆
                                                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 20:59
                                                    "Ojejku, nie umiesz wskazać gdzie rzekomo to pisałam"

                                                    A ty nie potrafisz nalosac co konkretnie mi udowadniasz? Biedne dziecko.
                                                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 21:00
                                                    Zaczyna się klasyczne kręcenie kota ogonem 😀😀😀😀
                                                  • triismegistos Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 21:06
                                                    A skąd w ogóle wniosek że chcę ci cokolwiek udowodnić? Wieloletnie doświadczenie forumowe raczej dobitnie pokazuje że to próżnu trud 😂
                                                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 21:09
                                                    "A skąd w ogóle wniosek że chcę ci cokolwiek udowodnić?"

                                                    To co robisz w tym wątku?
                                                    Oprócz teraz krecenia kotem bo polegals przyznając mi rację?
                                                  • triismegistos Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 21:46
                                                    To co a każdym wątku do którego wpadasz bić pianę, rozkoszuję się doskonałą rozrywką 😂
                                                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 22:14
                                                    "To co a każdym wątku do którego wpadasz bić pianę, rozkoszuję się doskonałą rozrywką 😂"

                                                    Nie pozostaje ci nic innego, jak polegalas w dyskusji 😀😀😀
                                                  • chatgris01 Re: Otyłość jako choroba 07.06.23, 07:42
                                                    Nie polegla wink
                                                    To tylko tobie sie tak wydaje, a reszta ma z tego beke.
                                                  • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 20:04
                                                    Mózg ma się po to,żeby nie dopuścić do problemów, a nie bohatersko z nimi walczyć. Może jeszcze po kokainę sięgnij a potem odstaw, będzie taaaaki sukces
                                                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 20:16
                                                    "Mózg ma się po to,żeby nie dopuścić do problemów"

                                                    😀😀😀😀
                                                    Przecież ciągle Ci to próbuje wytłumaczyć 😀😀😀

                                                    "Może jeszcze po kokainę sięgnij a potem odstaw, "

                                                    Potwierdzasz moja tezę... jeśli nie zauważyłaś.
                                                    Tak. MOGE, zdecydować czy palić i to ode mnie zależy czy wpadnę w nałóg. MOGE zdecydowac czy jem kolejna krowke i ode mnie zależy czy wyhoduje nadwagę i otylosc.

                                                    Wyjątek- heroiną. Bo ya uzależnia od pierwszego razu. Ale po to mam mózg żeby to wiedziec i jej nie brać.
                                                • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 20:03
                                                  Mnie zastanawia po co żarłaś wcześniej. Chciałaś być tłusta?
                                                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 20:27
                                                    "Mnie zastanawia po co żarłaś wcześniej. Chciałaś być tłusta?"

                                                    Już pisałam. Chciałam sobie raz w zyciu pofolgowac. Nie wolno?
                                                  • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 20:44
                                                    Wolno też palić i śmierdzieć, co kto lubi
                                                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 20:47
                                                    "Wolno też palić i śmierdzieć, co kto lubi

                                                    No pacz pani jak ci się teoria jeb.a.
                                                  • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 20:51
                                                    Jaka teoria?
                                                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 20:56
                                                    "Jaka teoria?"

                                                    Ta która tak zawzięcie mi tu tłumaczysz, negując wszystko co pisze 😀😀😀
                                                  • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 20:58
                                                    To że otyłość jest chorobą to nie jest moja teoria tylko wiedza medyczna
                                                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 21:03
                                                    "To że otyłość jest chorobą to nie jest moja teoria tylko wiedza medyczna"

                                                    Och, jaki zwrot z omawiania moich plus 15kg i przyczyn tego stanu rzeczy 😀😀😀 słonko, my teraz dyskutujemy na temat tego czy przytycie 15kg jest zależne od woli delikwenta. I cieszę siw że ostatecznie zgodzilas się że trzeba użyć mózgu zanim powstanie problem. Nie wiem po co dalej dyskutujesz.
                                                  • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 21:15
                                                    Zależy od delikwenta. Nie mam pojęcia, co delikwent musi mieć nie tak we łbie, żeby celowo się upaść 15 kg, ale coś na pewno. Za to wiem, co ma w głowie moja koleżanka, która od lat walczy z otyłością i dzięki terapii i lekom utrzymuje się w dolnej granicy otyłości zamiast mieć otyłość olbrzymią
                                                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 21:22
                                                    "Nie mam pojęcia, co delikwent musi mieć nie tak we łbie, żeby celowo się upaść 15 kg, ale coś na pewno."

                                                    Nie wiem co trzeba mieć w głowie,eby tak obtazasc grubasów 😀😀😀
                                                    Ach, czyli już zrozumiałaś że można sie upasc CELOWO, czy jeszcze walczysz z dysonansem poznawczym?
                                                    I że 99% tych Twoich biednych grubasów upaslo się na własne życzenie- dociera to wreszcie do ciebie?

                                                    "która od lat walczy z otyłością i"

                                                    No widzisz, jak sama piszesz, należało użyć mózgu zanim ppwstal problem, czyli na etapie dochód,enia do nadwagi. Twoje słowa, nieprawdaż?
                                                  • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 22:16
                                                    Nie moje tylko twoje.
                                                  • jammer1974 Re: Otyłość jako choroba 07.06.23, 13:10
                                                    "> I że 99% tych Twoich biednych grubasów upaslo się na własne życzenie"

                                                    99% ludzi nie choruje na wlasne życzenie. Potrzeba bycia zdrowym jest podstawowa potrzeba. Przytyli bo Jest wiele czynnikow ktore wplynely na rozwoj choroby, ktore juz wymienilam co do ktorych nie wypowiedzialas sie merytorycznie.

                                                    Wyglada na to ze jestes byc moze JEDYNA osoba ktora przytyla 15 kg na wlasne życzenie.
                                                    Co samo w sobie jest znakiem jakiegos psychiatrycznego problemu.
                                                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 07.06.23, 15:01
                                                    "Wyglada na to ze jestes byc moze JEDYNA osoba ktora przytyla 15 kg na wlasne życzenie."

                                                    Ty nadal nie kumasz co czytasz? Przytyłam bo zaakceptowałam fakt że tyje. Tak jak miliony Januszy wpoerdalajacych golonki i ich żon wpoerdalajacych torty z kremem, ma w dupie jak wygląda. Maja w dupie swoje gastronomiczne ciążę, więc ich potrzeba goloneczki stoi wyżej niż opona na brzuchu. Tyle. Cała tajwmnica. A nie choroba która ich tuczy wbrew ich rozpaczliwym staraniom.
                                                  • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 07.06.23, 16:35
                                                    No popatrz, a ja po prostu jak zaczęłam mieć niedożywienie to zaczęłam jeść więcej, nie tłumaczyłam się że jestem biedna anorektyczką i tajemnicza choroba zabrania mi jeść. Więc nie wierzę w zaburzenia, ludzie się głodzą bo chcą i mają gdzieś że wyglądają obrzydliwie tacy chudzi i mogą umrzeć
                                                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 07.06.23, 19:42
                                                    "No popatrz, a ja po prostu jak zaczęłam mieć niedożywienie to zaczęłam jeść więcej, nie tłumaczyłam się że jestem biedna anorektyczką"

                                                    No właśnie. Nie miałaś anoreksji.
                                                    A chorując sadło na goloneczkach nie masz zadnej tajemniczej choroby.
                                                  • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 20:07
                                                    Lekarz twierdził że miałam, ale to co tam lekarze się znają
                                        • jammer1974 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 18:10
                                          A jednak chyba panuje skoro od dwóch tygodni nie jest słodyczy, mimo że śnią mi
                                          > się po nocach?

                                          Od 2 tygodni? Hm...jakby to powiedziec. Wytrzymaj pol roku. Schudnij te 15kg a potem wroc na forum i udowodnij ze sie tobie udalo to i innym tez powinno.
                                          • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 18:46
                                            "Od 2 tygodni? Hm...jakby to powiedziec. Wytrzymaj pol roku. Schudnij te 15kg"

                                            Już raz schudłam 5kg, z palcem w pupie, kilka lat temu. Przestałam zrec. Serio. Da się.
                                            Całe życie trzymam wagę, choć mogłabym zrec ile chce - okresowo się objadam (święta, urodziny, wakacje) I jakoś nie mam problemu powiedzieć dość, mimo że ssanie na słodycze jest czasem przeokrutne.
                                            • pursuedbyabear Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 18:59
                                              Aż 5 kilo. Gratulacje. Tyle można schudnąć po jednej grypie żołądkowej.
                                            • triismegistos Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 19:12
                                              Schudła pięć, przytyła piętnaście i struga specjalistkę od samokontroli 🤣 Mrożek by tego nie wymyślił 🤣
                                              • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 20:32
                                                "Schudła pięć, przytyła piętnaście i struga specjalistkę od samokontroli"

                                                Nie wiem co w tym wykluczającego. Skoro przez 45 nie spaslam siw jak świnia, pomimo chęci żarcia, to chyba jednak ta samokontrolę mam. 15kg przytyłam bo chciałam, a nie dlatego że nie miałam samoktroli - tylko tobie nie zgadza się z prowadzona przez ciebie narracja o biednych grubasach którym krówki samw się do geby wciskają.

                                                A problem z tobą jest taki, że jakbym napisała że nie mam tych 15kg in plus, to byś mi udowadniała że nie wiem co to znaczy być gruba i jak się takim człowiek staje, bo nigdy mnie te "wrozki/greliny i inne "to oni - to nie ja!" nie dopadły.

                                                A Jak Ci pisze z perspektywy 15kg in plus, i owszem wiem co to chęć na słodycze, wiem co to ssanie w żołądku w ciąży, i że to JA decyduje czy zjem ta krówki czy nie - to też mnie próbujesz ośmieszyć.

                                                Taka z Tobą dyskusja.
                                                • triismegistos Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 20:45
                                                  No widzimy że nie wiesz, za to natluczesz kolejne faftylion postów 😂
                                                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 20:48
                                                    "No widzimy że nie wiesz, za to natluczesz kolejne faftylion postów 😂"

                                                    Czasem trzeba jak się z debilizmami polemizuje.
                                                  • triismegistos Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 20:53
                                                    Masz misję pisania debilizmów żeby forum miało z czym walczyć? Doceniamy poświęcenie 😆
                                                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 20:58
                                                    "Masz misję pisania debilizmów"

                                                    Słonko. Debilizmy piszesz ty. Ja napisałam tylko tyle że przytyłam 15kg i nikt mnie do tego nie zmusił. A ty usilnie i debilnie próbujesz mi udowodnic że przytyłam chociaż nie chciałam o że "samo sie" tyje przecież.
                                                  • triismegistos Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 21:10
                                                    brenya78 napisała:

                                                    >
                                                    >
                                                    > Słonko.

                                                    Znowu ci się uroiło że ktoś chce się z tobą spoufalać?

                                                    Debilizmy piszesz ty.

                                                    Na przykład jakie? Nie krępuj się, na pewno znajdziesz jakieś przykłady... no chyba że nie 😛

                                                    Ja napisałam tylko tyle że przytyłam 15kg i nikt
                                                    > mnie do tego nie zmusił.


                                                    No, upasłaś się, nikt tego nie neguje.


                                                    A ty usilnie i debilnie próbujesz mi udowodnic że przy
                                                    > tyłam chociaż nie chciałam o że "samo sie" tyje przecież.

                                                    Oczywiście, i na pewno masz liczne cytaty potwierdzające ta tezę 😂
                                                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 21:15
                                                    "No, upasłaś się, nikt tego nie neguje."

                                                    To skąd 500 postów, jak napisałam, że sama się upaslam i sama przestałam zrec? Wez rpzestan bo śmieszna jesteś. Odwracanie kota ogonem. Klasyk.
                                                    Nawet się czepiłaś (albo ta deuga) że o zimie napisałam 😀😀😀
                                                  • triismegistos Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 21:45
                                                    Geee, myślałaś że wątek jest personalnie o tobie? To już urojenia wjeżdżają na grubo 😂
                                                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 22:12
                                                    "Geee, myślałaś że wątek jest personalnie o tobie?"

                                                    A to nie do mnie sie personalnie przypieprzylas i nie mnie obrazasz? 😀😀
                                                  • triismegistos Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 23:50
                                                    Nie bredziu 🙄
                                            • jammer1974 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 21:07
                                              brenya78 napisała:

                                              > Już raz schudłam 5kg, z palcem w pupie, kilka lat temu. Przestałam zrec. Serio.
                                              > Da się.

                                              Wspaniale. To sie chwali. Teraz Zrob to jeszcze raz. Tylko 15 kg. Wytrzymaj pol toku bez slodkiego a nastepnie wage trwaly utrzymaj.
                                              • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 21:10
                                                "Tylko 15 kg. Wytrzymaj pol toku bez slodkiego a nastepnie wage trwaly utrzymaj."

                                                Do śmierci czy kiedyś jeszcze mogę pożreć krówek w święta?
                                                • jammer1974 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 22:37
                                                  brenya78 napisała:

                                                  > Do śmierci czy kiedyś jeszcze mogę pożreć krówek w święta?

                                                  Przeciez utrzymywanie diety to dla Ciebie pestka. Wiec udowodnij ze to prawda.
                                                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 22:40
                                                    "Przeciez utrzymywanie diety to dla Ciebie pestka. Wiec udowodnij ze to prawda."

                                                    A dlaczego miałabym nigdy więcej nie jeść krówek?
                                                  • jammer1974 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 23:28
                                                    brenya78 napisała:

                                                    > A dlaczego miałabym nigdy więcej nie jeść krówek?

                                                    Bo to pestka dla Ciebie i sie da bez problemu.
                                                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 07.06.23, 14:52
                                                    "Bo to pestka dla Ciebie i sie da bez problemu"

                                                    No, da się, mowie przecież.
                                                  • jammer1974 Re: Otyłość jako choroba 07.06.23, 16:09
                                                    brenya78 napisała:

                                                    > No, da się, mowie przecież.

                                                    To pokaz ze sie da.
                                        • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 18:14
                                          Jakbyś panowała, to nie miałabyś 15 kg nadwagi
                                          • jammer1974 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 18:25
                                            ggrr.ruu napisała:

                                            > Jakbyś panowała, to nie miałabyś 15 kg nadwagi

                                            Dokladnie.
                                          • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 18:49
                                            "Jakbyś panowała, to nie miałabyś 15 kg nadwagi"

                                            Przychodzi co glupolku do głowy że przytyłam za własną "zgoda"? Po prostu postanowiłam sobie w zyciu pofolgowac i nazeec sie krowek i innych do rosci. Bo tak chcialam. Jeśli próbujesz mi udowodnic że żarłam krówki że łzami w oczach, bo mnie grelina zmuszała, to cie rozczaruje.
                                            Zresztą, jako była palaczka, wiem, że jak sie chce to można.
                                            A Ty sobie szukaj dalej wymówek, że duch Święty siedzi w Twojej głowie i kaze ci zrec.
                                            • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 20:07
                                              Utuczyłaś się bo chciałaś. Znam takich co piją, bo lubią. Rozumiesz, oni po prostu tak mają, że im fajnie leżeć w zaszczanych gaciach pod drzwiami, jakby chcieli to e każdej chwili mogą przestać.
                                              A po co paliłaś? Jak można być tak głupim, żeby sięgnąć po papierosy. Mózgu nie masz i nie miałaś zapanować nad popędem trucia siebie i otoczenia?
                                              • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 20:36
                                                "Utuczyłaś się bo chciałaś"

                                                Dokładnie. Od początku to mówię. Nie tyle chciałam co wiedziałam z czym wiąże siw siedzenie przed netflixem i wpierdalanie krówek. Duch Święty nie spowodował mi pomroczności jasnej.


                                                "Znam takich co piją, bo lubią"

                                                Ja też.

                                                "A po co paliłaś? "

                                                Bo chciałam.

                                                Próbuj dalej.
                                            • mari614 Re: Otyłość jako choroba 10.06.23, 13:15
                                              Gdyby tak było to byś zjadła czegoś innego mniej aby nie przekroczyć zapotrzebowania kalorycznego i nie przytyła.
                          • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 14:25
                            Och, pardon. To nie ja! To grelina! A nie, insulina. I dda, i stres, i oni mi te krówki do gardła wkładali siłą, wysoki sądzie!!!

                            😀😀😀
                        • po_godzinach_1 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 14:25
                          brenya78 napisała:


                          > To tak jak ja. Z kilogramem krówek 😀
                          > Po 15kg in plus wzięłam się w garść, kurcze a mogłam stwierdzic że otylosc to c
                          > horoba, a ja jestem biedna chora i proszę się ode mnie odwalić. A ja zamiast te
                          > go pisze na forum o suchym pysku, marząc o kawałku tortu kawowego. Głupia ja 😀

                          Tort kawowy jest pyszny, lata całe nie jadłam smile
                          W każdym razie brawa dla tych, co się w porę opamiętali.
                  • jammer1974 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 18:04
                    po_godzinach_1 napisała:

                    > Mogę ci odpowiedzieć przykładem mojej koleżanki. W jej wypadku było to łakomstw
                    > o i lenistwo. Jadła z nudów.

                    Siedzisz w glowie, w ciele i myslach swoich kolezanek?
                • jammer1974 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 18:02
                  ggrr.ruu napisała:

                  > A co spowodowało to żarcie? Zdrowy człowiek nie je więcej niż potrzebuje

                  W samo sedno. Zdrowy czlowiek je tyle ile potrzebuje.
                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 18:43
                    "Zdrowy czlowiek je tyle ile potrzebuje."

                    Yhy, wszystkie Janusze z ciąża gastronomiczna i ich zony Karyny wpierdalajace kolejna kielbache i popijajace piwskiem to baaaardzo chorzy ludzie, wszakże ...
                    Serio, głupota też chyba powinna mieć jakieś granice.
              • triismegistos Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 14:07
                brenya78 napisała:

                > "
                > Ależ ja to wiem.
                To po ciul bijesz pianę, jakbyś nie wiedziała? Jakąś tajemnicza choroba tak działa, czy po prostu jesteś bierdolnięta?
                • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 14:10
                  "To po ciul bijesz pianę, jakbyś nie wiedziała? "

                  Bo nie zgadzam się na zakłamywanie rzeczywistości ("jestem gruba BO jestem chora"... no, nie, jestss gruba bos zarla, a twraz jest po ptakach), cialopozytywnosc (grube jest piękne... no nie jest, jest brzydkiw, spocone, smierdzace i chore) itp.
                  • triismegistos Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 14:28
                    Czyli pisanie że choroba jest chorobą to zakłamywanie rzeczywistości, tak. Ooookey 🤦
                    • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 14:37
                      "Czyli pisanie że choroba jest chorobą to zakłamywanie rzeczywistości, "

                      Już napisałam co jest zaklamywaniem rzeczywistości. Nie mam zamiaru się powtarzać.
                    • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 14:41
                      "Czyli pisanie że choroba jest chorobą to zakłamywanie rzeczywistości"

                      Spójrz na wwpisy obok. Każdy grubas, każdy wpierdalacz goloneczki to taka sama ofiarą i chory psychicznie co anorektyxzki - TO jest zakłamywanie rzeczywistości.
                      • triismegistos Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 14:59
                        No nie, ty twierdzisz że pisanie że otyłość jest chorobą jest zakłamywaniem rzeczywistości, chociaż jednocześnie przyznajesz że rozumiesz że nią jest.
                        • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 15:04
                          "twierdzisz że pisanie że otyłość jest chorobą jest zakłamywaniem rzeczywistości,"

                          Przeczytaj jeszcze raz o czym napisałam że jest zakłamywanie rzeczywistości. I nie wpierasz mi dziecka w brzuch bo to już nudne.
                      • konsta-is-me Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 20:58
                        brenya78 napisała:

                        > "Czyli pisanie że choroba jest chorobą to zakłamywanie rzeczywistości"
                        >
                        > Spójrz na wwpisy obok. Każdy grubas, każdy wpierdalacz goloneczki to taka sama
                        > ofiarą i chory psychicznie co anorektyxzki - TO jest zakłamywanie rzeczywistośc
                        > i.
                        Ale ze anorektyczki to nie ludzie z wolną wolą i nie mogą się KONTROLOWAC??
                        Anoreksja,tak samo jak nadwagą,zaczyna się powoli, więc jest czas żeby się zatrzymać, c'nie?
                        No,chyba że sobie POZWOLIŁY na niejedzenie, czyli to jednak nie choroba?
                        Wystarczy trochę więcej jeść i się kontrolować a nie ulegać jakimś popędom, jak jakieś zwierzę ! 😂
                        Czyli do znudzenia powtarzasz to samo u ciekawe jaki brak kontroli każde ci być ślepa na własne wpisy i brak logiki w nich ?
                        • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 21:07
                          "le ze anorektyczki to nie ludzie z wolną wolą i nie mogą się KONTROLOWAC??"

                          Nie. Anoreksja to choroba psychiczna. Tak jak schizofrenik się nie kontroluje i osoba w psychozie.

                          "Anoreksja,tak samo jak nadwagą,zaczyna się powoli, więc jest czas żeby się zatrzymać, c'nie?"

                          Nie. Nie wiesz chyba zbyt wiele o anoreksji.

                          Chęć na słodycze i wpierdalanie goloneczki nie jest chorobą psychiczną, jak Anoreksja.

                          "własne wpisy i brak logiki w nich ?"

                          W którym miejscu?
                          • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 21:16
                            Anoreksja to skutek. Najpierw jest ograniczenie posiłków. Ktos każe zaczynać dietę i ograniczać kalorie? Chyba myślący człowiek umie policzyć zapotrzebowanie kaloryczne zanim się dorobi anoreksji
                            • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 21:18
                              Przeczytaj jakikolwiek artykuł na temat anoreksji bo mi się nie chce z ingorantka dyskutować. Na pewno nie zacznę kolejnej dyskusji. Eot.
                              • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 21:20
                                Poczytam jak Ty poczytasz o otyłości big_grin
                                • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 21:28
                                  "Poczytam jak Ty poczytasz o otyłości"

                                  Przeczytałam ich bardzo dużo. W przeciwieństwie do Ciebie wiem więcej niż komunal pt. "otylosc to choroba" bez zrozumienia jak DOCHODZI do otyłości.
                                  • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 21:44
                                    Ja też bardzo dużo - nie z własnej woli, ale w ramach pracy. Poważne teksty medyczne a nie pierdy z blogaskow
                                    • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 22:13
                                      "Ja też bardzo dużo - nie z własnej woli, ale w ramach pracy. Poważne teksty medyczne a nie pierdy z blogaskow"

                                      Widocznie malo powazne skoro nie wiesz ze mozna sie upasc na wlasne zyczenie i nadmierne jedzenie jest przyczyna nadwagi.
                          • konsta-is-me Re: Otyłość jako choroba 07.06.23, 03:49
                            brenya78 napisała:

                            >
                            >
                            > Nie. Anoreksja to choroba psychiczna. Tak jak schizofrenik się nie kontroluje i
                            > osoba w psychozie.

                            Tak samo jak bulimik albo ktoś z napadami obżarstwa/zaburzeniami odżywiania.
                            >

                            > Nie. Nie wiesz chyba zbyt wiele o anoreksji.

                            Tak jak ty o otyłości.
                            >

                            > Chęć na słodycze i wpierdalanie goloneczki nie jest chorobą psychiczną, jak Ano
                            > reksja.

                            Ale my nie mówimy o "wpierdalaniu goloneczki", tylko o otyłości i jej mechanizmach.
                            Albo musisz przyznać, że niechęć do jedzenia to żadna choroba i nie ma czegoś takiego jak "anoreksja"i jej mechanizmy, jest tylko...NIEDOWAGA i jej skutki.
                            Spowodowana...niejedzeniem.Bo głodowanie, to żadne zaburzenie, tylko taki kaprys.Wystarczy użyć mózgu i jeść więcej - przecież kazdy wie, że trzeba jeść?
                            >
                            >

                            • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 07.06.23, 14:51
                              "Ale my nie mówimy o "wpierdalaniu goloneczki", tylko o otyłości i jej mechanizmach."

                              Alez ja mówię o wpierdalaniu goloneczki I produkowaniu nadwagi, ktora prowadzi do otyłości. A o czym ty mówisz to ja nie wiem.

                              Jesli twoerdzisz ze miliardy ludzi na swiecie wpierdala goloneczke I hoduje ciąże sppzywcza bo choruja psychicznie (jak anorektyczki) to pierdolnij baranka w najbliższą ścianę bo na wszystko inne już za późno.
                            • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 07.06.23, 14:54
                              "Tak samo jak bulimik albo ktoś z napadami obżarstwa/zaburzeniami odżywiania."

                              Janusz wpierdalajacy goloneczki i zapijający kolejnym piwem nie jest ani bulimiiem ani nikim z zaburzeniami odżywiania. Po prostu lubi wpoerdalav goloneczki, a rosnący brzuchol podoba się jemu i jego Karynie. I tak milionom innych Januszy. Nie dorabiaj ideologii.
                        • chicarica Re: Otyłość jako choroba 07.06.23, 07:18
                          Nie chce mi się już więcej pisać że szkoda czasu na dyskusję z tą babą. Zresztą, może ona jest zaburzona i się nie bardzo kontroluje czy coś.

                          Chciałam tylko nadmienić, że tak jak w przypadku anoreksji niska waga jest tylko objawem, tak samo w przypadku otyłości wysoka waga jest objawem. Cała reszta jest złożona i przez to niełatwa w leczeniu.
                          • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 07.06.23, 14:55
                            "tak samo w przypadku otyłości wysoka waga jest objawem. "

                            Jednakze nadwagą jest zawsze efektem żarcia. I na tym etapie MOZNA użyć mózgu i kolejnej goloneczki nie jeść.
                        • mgla_jedwabna Re: Otyłość jako choroba 07.06.23, 07:58
                          Anoreksja to choroba psychiczną polegająca na nadmiernej potrzebie kontroli. Tam nie ma żadnego "popędu głodzenia się", wręcz przeciwnie - jest nadmierna potrzeba panowania nad instynktem jedzenia, stąd głodzenie się. Anorektyczką ma taką samą chętkę na sałatę z pomidorem i tort czekoladowy, różnica polega na tym, że w ramach samokontroli odmawia sobie nie tylko tego tortu, ale i tej sałaty.
                          • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 07.06.23, 14:58
                            "Anoreksja to choroba psychiczną polegająca na nadmiernej potrzebie kontroli. Tam nie ma żadnego "popędu głodzenia się", wręcz przeciwnie - jest nadmierna potrzeba panowania nad instynktem jedzenia, stąd głodzenie się. Anorektyczką ma taką samą chętkę na sałatę z pomidorem i tort czekoladowy, różnica polega na tym, że w ramach samokontroli odmawia sobie nie tylko tego tortu, ale i tej sałaty."

                            Oczywiście, że masz rację. Tylko idiotki nie rozumieją. Anoreksja to jest maksymalna KONTROLA tego ile się je. I jest zaburzeniem psychicznym de facto nie mającym żadnego podłoża w jedzeniu.

                            • pursuedbyabear Re: Otyłość jako choroba 07.06.23, 16:15
                              Podobnie jak kompulsywne objadanie się.
                            • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 07.06.23, 16:37
                              Bzdura, człowiek po to ma mózg żeby kontrolować ile je i pilnować właściwej kaloryczności. Jakos ja tak umiem więc inni też mogą tylko im się nie chce
                              • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 07.06.23, 19:44
                                "Bzdura, człowiek po to ma mózg żeby kontrolować ile je i pilnować właściwej kaloryczności. Jakos ja tak umiem więc inni też mogą tylko im się nie chce"

                                A ta dalej swoje. Rozumiesz że porównujesz kogos kto zamordował z premedytacją z kimś kto zabił w psychozie? Czy nadal nie dociera, że Anoreksja to choroba psychzina, a grill z karkówka i piwskiem NIE JEST CHOROBA PSYCHICZNA TYLKO ZWYKLYM OBZARSTWEM?
                                • pursuedbyabear Re: Otyłość jako choroba 07.06.23, 20:00
                                  Ale ty rozumiesz, że otyłość niekoniecznie jest wynikiem obżerania się karkówką i piwskiem?
                                  I że obżeranie się też może mieć więcej przyczyn niż zwykłe łakomstwo?
                                  Twoje wymądrzalstwo jest żenujące, wszyscy w tym wątku drą z ciebie łacha w żywe oczy, a ty bredzisz z zapałem swoje. Jak zawsze w wątkach, w których się pojawiasz.
                                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 07.06.23, 20:14
                                    "Ale ty rozumiesz, że otyłość niekoniecznie jest wynikiem obżerania się karkówką i piwskiem?"

                                    Ależ w 99% jest.

                                    "że obżeranie się też może mieć więcej przyczyn niż zwykłe łakomstwo?"

                                    Podobnie jak inne nalogi/przestepstwa. Jakoś nie widzę żebyś usprawiedliwiała np. gwałcicieli bo przecież nie panują nad popedem...
                                    • pursuedbyabear Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 07:10
                                      Wskaż mi proszę badania wskazujące na to, że to 99%.
                                      • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 12:15
                                        "Wskaż mi proszę badania wskazujące na to, że to 99%."

                                        Jak tylko wskażesz ze 99% ludzi z nadwagą ma chorobe psychiczną, cushinga lub willego-prady...
                                        • pursuedbyabear Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 12:49
                                          Ale czemu? Jeśli człowiek coś twierdzi, to powinien móc to udowodnić. Zatem twoja próba odwrócenia kota dupą jest taka dość, hm, głupawa.
                                          • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 12:54
                                            "Jeśli człowiek coś twierdzi, to powinien móc to udowodnić"

                                            No właśnie. Ty twierdzisz że każdy z nadwagą to anty-anorektyk, psychicznie chory, który nie jest w stanie kierować swoim popedem. Podaj wiarygodne źródła tego twierdzenia.
                                            • pursuedbyabear Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 12:57
                                              Zacytuj mi post, w którym napisałam, że każdy.
                                              Dam ci kwadransik lub dwa, żebyś sobie sprawdziła.
                                              • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 13:02
                                                "Zacytuj mi post, w którym napisałam, że każdy."

                                                W całym tym wątku udowadniacie ze nadwaga jest spowodowana tym samym co anoreksja i inne zaburzenia psychiczne, rak itp...
                                                • pursuedbyabear Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 14:58
                                                  Nie, że jest, tylko że może być, dosiu. Gdybyś czytała posty, na które ze wścieklizną odpowiadasz, to może byś sobie takiej siary nie narobiła. Pzdr.
                                                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 17:45
                                                    "Nie, że jest, tylko że może być".
                                                    dybyś czytała posty, na które ze wścieklizną odpowiadasz, to może byś sobie takiej siary nie narobiła. Pzdr."

                                                    Gdybys przestala toczyc piane z pyska to bys moze zauwazyla ze nigdy nie twierdzialm inaczej. Od poczatku pisze ze ISTNIEJA choroby/leki zwiekszajace np. laknienie. Ale to nie oznacza nadal ze człowiek to bezwolna istota bez mozgu.
                                                    Ale zeby zrozumiec co p4zedmowca pisze to trzeba najpoerw piane z pyska obetrzec.
                                          • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 13:00
                                            "Obesity is generally caused by consuming more calories particularly those in fatty and sugary foods – than you burn off through physical activity. The excess energy is stored by the body as fat.

                                            Obesity is an increasingly common problem because for many people modern living involves eating excessive amounts of cheap, high-calorie food and spending a lot of time sitting down, at desks, on sofas or in cars.

                                            There are also some underlying health conditions that can occasionally contribute to weight gain, such as an underactive thyroid gland (hypothyroidism), although these type of conditions don’t usually cause weight problems if they're effectively controlled with medication."


                                            Ze stron nhs. Nie widzę tu chorob psychicznych i niemożliwości sterowania popedami...
                                • bene_gesserit Re: Otyłość jako choroba 07.06.23, 20:03
                                  brenya78 napisała:

                                  > "Bzdura, człowiek po to ma mózg żeby kontrolować ile je i pilnować właściwej ka
                                  > loryczności. Jakos ja tak umiem więc inni też mogą tylko im się nie chce"
                                  >
                                  > A ta dalej swoje. Rozumiesz że porównujesz kogos kto zamordował z premedytacją
                                  > z kimś kto zabił w psychozie? Czy nadal nie dociera, że Anoreksja to choroba ps
                                  > ychzina, a grill z karkówka i piwskiem NIE JEST CHOROBA PSYCHICZNA TYLKO ZWYKLY
                                  > M OBZARSTWEM?


                                  Masz problem ze sobą i projektujesz na wszystkich grubych. Dojdz do ładu psychicznego, obojętnie jaką drogą i oszczędź sobie wstydu pisania głupot. PS Jeśli się spodziewasz, że schudnięcie rozwiąże twoje problemy, to się grubo mylisz. Gołym okiem widać, że twoja nadwaga to objaw, a nie clou.
                                • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 20:08
                                  Dlaczego jedzenie za mało to choroba a jedzenie za dużo nie?
                                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 20:42
                                    "Dlaczego jedzenie za mało to choroba a jedzenie za dużo nie?"

                                    Bo tak mówi nauka i medycyna.
                                    Porownywanie hodowania brzucha piwnego z anoreksja jest chamskie, mowiac bardzo oglednie.
                                    • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 20:43
                                      No właśnie tak nie mówi
                                      • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 20:59
                                        "No właśnie tak nie mówi"

                                        Ja już cytowałam skąd bierze się nadwagą. Teraz Twoja kolej na znalezienie opinii naukowej ze jedzenie za dużo golonki i piwska to choroba i jak się ta choroba nazywa. O antyanoreksji nie słyszałam. Czekam.
                                        • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 21:04
                                          Głupia jesteś ale może tak dotrze:
                                          1. Jedzenie za mało powoduje niedożywienie, może doprowadzić do śmierci
                                          2. Jedzenie za dużo powoduje otyłość, może doprowadzić do śmierci

                                          Oba przypadki to stanu chorobowe, natomiast ich podłoże może być bardzo różne. I medycyna to uwzględnia, nawet jak nie uwzględniają tego ptasie móżdżki jak ty
                                          • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 21:14
                                            "Głupia jesteś ale może tak dotrze:
                                            1. Jedzenie za mało powoduje niedożywienie, może doprowadzić do śmierci

                                            Jedzenie za mało, czyli anoreksja, jest ciężka i śmiertelną choroba psychiczna.

                                            2. Jedzenie za dużo powoduje otyłość, może doprowadzić do śmierci

                                            Poza Praderem-willim, cushingiem, chorobami tarczycy, nie istnieje choroba ktora powoduje psychiczny niepohamowany impuls jedzenia. Wzrost wagi na etapie zdrowy-nadwaga MOZNA kontrolować samemu, albo poprzez dietę, albo aktywnoac fizyczna i NIE ISTNIEJE choroba która to uniemozliwia. Istnieją tylko osobiste wybory. A nawet osoby z powyższymi chorobami MOGA, a nawet muszą, kontrolować wagę.

                                            Ptasim mozczkiem jesteś Ty jeśli nie rozumiesz że Janusz wpoerdalajacy golonki NIE JEST CHORY.
                                          • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 21:15
                                            "Oba przypadki to stanu chorobowe, natomiast ich podłoże może być bardzo różne. "

                                            Podłożem pierwszego jest chorobą psychiczną, podłożem drugiego wpierdalanie ponad normę, a nie choroba. Miałaś znaleźć cytac naukowy mówiący że jest to choroba. Czekam.
                                          • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 23:21
                                            Ostatni raz, może trafi.

                                            1. Choroba=anoreksja -> ograniczenie kalorii -> spadek wagi -> śmierć z wycieńczenia

                                            2. Jedzenie i nieaktywny tryb życia -> nadwaga -> rozchwianie gospodarki hormonalnej -> zwiększone laknienie, ograniczenia ruchowe -> otyłośc -> zespół chorob = choroba otylosciowa -> śmierć (zawał, udar, co badz)

                                            2a. CZASEM: choroba (cushings, prader-willi, tarczyca) -> zwiększenie laknienia/spowolnienie metabolizmu -> nadwaga -> otylosc -> choroba otylosciowa -> śmierć.

                                            Pomijając punkt 2a, który zdarza się w nielicznych przypadkach, do nadwagi prowadzi nadmiar przyjmowanych kalorii, a nie choroba. Rozrefulowanie gospodarki hor.o alnej pojawia się przy nadwadze. Nadwagi MOZNA uniknąć, wdrażając odpowiednią dietę i ruch zanim osiagnie sie stan otyłości.

                                            Serio, nie wiem jak można jaśniej.
                                            • pade Re: Otyłość jako choroba 09.06.23, 15:30
                                              Dodaj jeszcze do 2a wszelakie zaburzenia psychiczne.
                                        • konsta-is-me Re: Otyłość jako choroba 09.06.23, 17:57
                                          Nie musisz słyszeć "antyanoreksji".
                                          Jest udowodnione naukowo że otyłość jest spowodowana przez zaburzenia biochemiczne lub psychiczne.
                                          Dokładnie tak samo jak anoreksja.
                                          Anoreksja się nie zarazasz jak paciorkowcem, jest szereg czynników ( różnych) ,które powodują chorobe.
                                          Tak samo jest w otyłości .
                                          Ty po prostu nie chcesz tego przyjac do wiadomości i zapierasz się łapami, że" nie, bo ja tak sobie wymyśliłam i koniec !".
                                          Nie ma znaczenia ile osób ci to jeszcze udowodni, ile przykładów, źródeł informacji poda, ty będziesz po prostu zatykać uszy i tupac nogami "nie slyszeeeee!!".
                                          • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 09.06.23, 18:49
                                            "Jest udowodnione naukowo że otyłość jest spowodowana przez zaburzenia biochemiczne lub psychiczne."

                                            Ależ proszę o źródło. Już od wielu postów...

                                            "Nie ma znaczenia ile osób ci to jeszcze udowodni, ile przykładów, źródeł informacji poda"

                                            Gdzie te źródła?
                                            • konsta-is-me Re: Otyłość jako choroba 13.06.23, 00:47
                                              Nie chce mi się/ nie mam czasu, podawać na tacy oczywistych rzeczy osobie ,która i tak powie "a bo nie i już".
                                              Ty nigdy nie byłaś chora ani na otyłość, ani na żadną chorobę/ zaburzenie które do niej prowadzi.
                                              To jest podstawową sprawa.
                                              Więc twoje "a bo ja jadłam krówki..." nie ma żadnego znaczenia i nie jest żadnym przykładem ani dowodem w tej dyskusji-a tym się cały czas kierujesz.
                                              • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 13.06.23, 10:34
                                                "Ty nigdy nie byłaś chora ani na otyłość, ani na żadną chorobę/ zaburzenie które do niej prowadzi."

                                                Dokładnie jak 99% ludzi z nadwaga/otyłością.
                                                Poza tym pisałam już że akurat napady głody miałam w pierwszym trymestrze ciąży i jakoś się zdolalal opanować.

                                                "nie ma żadnego znaczenia i nie jest żadnym przykładem ani dowodem w tej dyskusji-"

                                                Dowodem są badania naukowe wg których epodemia otyłości spowodowana jest atwa dostępnością taniego, wysokoprzetworxonego żarcia i mała ilością ruchu. A wyjątki wynikające z chorób to... wyjątki, a i przy tych wyjątkach nadwagi/otylosci daje się uniknąć dzięki odpowiednim lekom i diecie.
                                              • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 13.06.23, 10:36
                                                "Ty nigdy nie byłaś chora ani na otyłość, ani na żadną chorobę/ zaburzenie które do niej prowadzi."

                                                A nie mówiłam? 😀😀😀
                                                • konsta-is-me Re: Otyłość jako choroba 13.06.23, 14:39
                                                  brenya78 napisała:

                                                  > "Ty nigdy nie byłaś chora ani na otyłość, ani na żadną chorobę/ zaburzenie któr
                                                  > e do niej prowadzi."
                                                  >
                                                  > A nie mówiłam? 😀😀😀

                                                  A ktoś twierdził tutaj, że TY byłaś/ jesteś na to chora?
                                                  A że z jakiegoś powodu wydaje ci się , że TY to cały świat, to już niczyj problem.
                                                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 13.06.23, 17:45
                                                    "A że z jakiegoś powodu wydaje ci się , że TY to cały świat,"

                                                    Tak, bo statystycznie jestem takim samym grubasem jak inni grubasi na świecie- zracy za dużo, za mało się ruszający, a nie powaleni jakas tajemniczą chorobą, której tak usilnie się trzymacie.
                • kocynder Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 15:24
                  Bo durna?
          • jammer1974 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 17:54
            brenya78 napisała:

            >Ale to nie jest tak, że otylosc JEST SPOWODOWANA pr
            > zez chorobę ...(czyli, to nie mija wina
            > że jestem otyła, przecież mam chorobe).

            Otylosc jak praktycznie kazda choroba moze miec rozne zrodla.
            -moze byc spowodowana przez chorobe (tarczyca, hormony itp)
            -spoleczne (latwosc albo wrecz jedyna dostepnosc do smieciowego jedzenia) bieda - zle jedzenie jest najtansze, wychowanie, brak wiedzy itp.
            -genetyczne
            -psychiczne
            -wplyw lekow (wiesz ile lekow na rozne choroby wplywa na zwiekszenie masy ciala? Zdziwilabys sie)
            -czesto wszystko naraz

            I owszem zazwyczaj nie jest to wina chorego ze choruje na otylosc. Nikt nie robi sie otyly bo tego chce.
            • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 18:40
              "Nikt nie robi sie otyly bo tego chce."

              Tak jak nikt nie staje się przestępca, bo tego chce.

              Skolnnosc do popełniania przestępstw moze byc spowodowana przez chorobe (tarczyca, hormony itp)
              -spoleczne (estaw co chcesz) bieda - zle jedzenie jest najtansze, wychowanie, brak wiedzy itp.
              -genetyczne
              -psychiczne
              -wplyw lekow
              -czesto wszystko naraz

              Tak, tak, wszyscy sa grubi nie ,e swojej winy. Ja też. Słonko mnie oślepiło, mąż przykul do telewizora lancuhem, a skrzaty mi krówki wpyvhaly do gardła...
              • jammer1974 Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 21:28
                Widze ze nie ma z Toba powaznej rozmowy.

                Nikt nie popelnia przestepstw z powodu hormonow, genow czy popularnych lekow, ktore musi zazywac. To jakas piramidalna bzdura do kwadratu.

                Spoleczne czynniki sa czesto okolicznoscia lagodzaca.
                A choroby psychiczna w ogole zwalnia od odpowiedzialnosci karnej.

      • katriel Re: Otyłość jako choroba 07.06.23, 08:40
        Brenya, mam do ciebie proste pytanie:
        w jaki sposób regulujesz, jaki procent tego co zjesz jest zużywany na ogrzewanie organizmu, poruszanie się itp., a jaki odkłada się w postaci tkanki tłuszczowej? Masz jakieś pokrętło do tego?

        • mgla_jedwabna Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 15:47
          Każdy ma takie pokrętło, które sprowadza się do: o, duda mi urosła, od dzisiaj ćwiczę przez 15 minut dziennie, aż ją zrzucę.
          • georgia.guidestones Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 16:01
            mgla_jedwabna napisała:

            > Każdy ma takie pokrętło, które sprowadza się do: o, duda mi urosła, od dzisiaj
            > ćwiczę przez 15 minut dziennie, aż ją zrzucę.
            15 chyba minimum, lepiej 2*15
          • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 17:48
            "Każdy ma takie pokrętło, które sprowadza się do: o, duda mi urosła, od dzisiaj ćwiczę przez 15 minut dziennie, aż ją zrzucę."

            Albo, bede chodzic do pracy zamiast jechać... (autobusem/samochodem/metrem), bede zrec mniej czekolady, bede jeździć na rowerze/chodzic na silownie/na lekcje tanca. Tak. KAZDY ma w glowie takie pokretlo.
            • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 20:09
              Tak jak każdy ma takie pokrętło: o, mam niedowagę, będę jeść więcej
              • mgla_jedwabna Re: Otyłość jako choroba 09.06.23, 21:06
                Różnica między anoreksją a niedowagą jest ta sama, co między zespołem Pradera-Williego a pchaniem w siebie zbyt dużej ilości kiełby z frytami, bo tak.
    • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 12:38
      Ktos tu kiedys wkleil wywiad ze specjalista- bariatra. Forumowe ekspertki spod znaku 'musze powiedziec grubemu, ze jest spasla swinia to schudnie' orzekly, ze to wuj a nie specjalista.
      • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 12:49
        Bo ten specjalista żył z operacji. To co ma Ci powiedzieć?
        • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 12:54
          Widac, ze nie sluchalas tego wywiadu.
      • borsuczyca.klusek Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 12:53
        Służę linkiem:

        forum.gazeta.pl/forum/w,567,175091042,175091042,Otylosc_to_choroba_mozna_ja_leczyc.html
        • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 12:55
          99% piszacych tam o 'grubych swiniach' wywiadu nie posluchala. Myslisz, ze teraz to zrobia?
          • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 13:15
            Nie neguje ze można to "leczyc", skoro pacjent sam nie jest w stanie przestać zrec. Dać leki na laknienie, uregulować cukrzycę czy wyciąć pół żołądka (równie skuteczne co zamknięcie lodowki). Ale to nie sprawia że prawda jest jakoby to jakaś choroba spowodowała otyłość a nie odwrotnie.
            Na otyłość się nie choruje, otyłość nie jest zaraźliwa, otyłości się nie łapie. Otyłość się hoduje.
            • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 13:18
              Masz powyzej wklejony kod klasyfikacji otylosci jako choroby. Nie dociera? BTW, wiesz, ze zarazliwosc nie jest kryterium wedlug, ktorego okreslamy czy cos jest choroba czy nie.
              • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 13:23
                "Masz powyzej wklejony kod klasyfikacji otylosci jako choroby. Nie dociera?"

                A wg jakiego kryterium sklasyfikowali jako chorobę homoseksualizm?

                Nie odpowiedziałaś na pytanie co w otyłości jest chorobą. Swoimi słowami.
                • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 13:27
                  Homoseksualizm nie jest od jakichs 40 lat klasyfikowany jako choroba wiec o czym tu piszesz? Otylosc zas jest i zostala uznana przez lekarzy/naukowcow za chorobe. Czego tu znow nie rozumiesz?
                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 13:28
                    "
                    Homoseksualizm nie jest od jakichs 40 lat klasyfikowany"

                    Ale był. Skoro odwojusze się do klasyfikacji chorób, to bądź konsekwentna.

                    "Czego tu znow nie rozumiesz?"

                    Nie rozumiem dlaczego nadal nie odpowiedizalas na pytanie. Samodzielnie.
                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 13:30
                    "Otylosc zas jest i zostala uznana przez lekarzy/naukowcow za chorobe"

                    Homoseksualizm również uznawany był za chorobę przez lekarzy/naukowców.
                    • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 13:38
                      Byl i nie jest. To inny przypadek niz otylosc. Nie mam sily na tlumaczenie ci oczywistosci skoro piszesz, ze cos nie jest choroba jesli nie jest zarazliwe. Ja nie musze tobie niczego tlumaczyc, Borsuczyca wkleila ci wywiad z fachowcem, ja nim nie jestem.
                      • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 13:48
                        "Byl i nie jest. To inny przypadek niz otylosc"

                        Bo?

                        "cos nie jest choroba jesli nie jest zarazliwe"

                        Nie napisałam że chorobą jest TYLKO coś co jest zaraźliwe.
                        • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 13:58
                          'Na otyłość się nie choruje, otyłość nie jest zaraźliwa, otyłości się nie łapie. Otyłość się hoduje'.
                          Pierwsze zdanie, jak juz ci tu pare osob napisalo, to bzdura, ktora sobie sama wymyslilas. Dwa kolejne np pasuja do raka pluc spowodowanego paleniem. To co, taki nowotwor to choroba czy nie?
                          • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 14:37
                            "Dwa kolejne np pasuja do raka pluc spowodowanego paleniem. To co, taki nowotwor to choroba czy nie?"

                            Przecież ja nie neguje ze otylosc laczy sie z wieloma chorobami. Owszem, ale ciag prztczynowo skutkowy jest taki: nadmierne zarcie -> otylosc -> choroby zwane łącznie chorobą otylosciowa. Ale nie jest tak że mam otylosc BO jestem chora, tylko jestem chora BO mam otylosc.

                            Podobnie jak: palenie -> gromadzenie substancji kancerogennych -> rak.

                            • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 14:45
                              Ja tylko cytuje twoje bzdury, to raz. Dwa, ze nie masz podstaw wiedzy na temat funkcjonawania ludzkiego organizmu ani zadnej woli zeby sie dowiedziec.
                              • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 14:48
                                Oswiec mnie, bo jak na razie nie wskazałaś co jest chorobą w otyłości, a co chorobą spowodowana przez otylosc i czym się różnią.
                                • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 14:59
                                  Juz ci napisalam, ze nie jest moja rola edukowanie ciebie, zwlaszcza, ze srednio przychodzi ci przyswojenie prostych rzeczy.
                                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 15:04
                                    "Juz ci napisalam, ze nie jest moja rola edukowanie ciebie,"

                                    Bo nie masz żadnych merytorycznyh argumentów, tylko ideologię.
                                    • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 15:07
                                      Jaka ideologie? 😀 Merytorycznie ci napisalam: obejrzyj wywiad z ekspertem, on tam wszystko tlumaczy. Tyle. To, ze nie umiesz wlaczyc yt i posluchac tego, co mowi specjalista od leczenia otylosci to raczej nie moja wina ani zadnej ideologii.
                                      😀😀😀
                                      • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 15:14
                                        "Merytorycznie ci napisalam: obejrzyj wywiad z ekspertem, on tam wszystko tlumaczy"

                                        😀😀😀
                                        Zatem nie powinnaś mieć problemów z przytoczeniem minuty w której mówi że można ZACHOROWAC NA otylosc...

                                        " To, ze nie umiesz wlaczyc yt i posluchac tego, co mowi specjalista od leczenia otylosci to raczej nie moja wina ani zadnej ideologii."

                                        Wycieranie sobie gęby specjalista i twierdzę ie ,e powiedział vos czego nie powiedział, to jeszcze nie merytoryczna dyskusja słonko.
                                        • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 15:20
                                          Skoro specjalista nie jest dla ciebie autorytetem to co ja poradze. Skad wiesz co powiedzial a czego nie skoro nie obejrzalas? Slonko😀 I jak z tym linkiem? Wkleisz caly artykul czy bedziesz nadal cytowala wybrane urywki (z ktorych nota bene nie wynika nic na poparcie twojej tezy) .
                                          • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 15:23
                                            "Skad wiesz co powiedzial a czego nie skoro nie obejrzalas? "

                                            Ależ ja doskonale wiem.co on powiedział. I nadal proszę CIEBIE abyś przytoczyła w której minucie powiedział że można zachorować na otylosc...

                                            "z ktorych nota bene nie wynika nic na poparcie twojej tezy)"
                                            😀😀😀

                                            Dobra, bye, bo nie mam czasu na dyskusje z koniem.
                • ursydia Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 13:33
                  Brenya ty jesteś ślepa czy głupia? O grelinie słyszałaś?
                  • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 13:47
                    Wez bo jej zwoje eksploduja.
                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 13:52
                    "O grelinie słyszałaś?"

                    Oczywiście że słyszałam. Grelina nie powoduje otyłości. To nadmierne żarcie prowadzi do jej dysregulavji.
                    Nie chce być otyła, a w konsekwencji chora to nie żre. Proste jak konstrukcja cepa. Jeśli żre i doprowadzam się do dysrefulqcji greliny i otyłości, a w konsekwencji chorób, to sorry gregory, dokładnie tak jak palacz, hazardzista lub alkoholik. To moja wina, nie choroby.

                    Jestem otyła WIEC jestem chora.
                    A nie - jestem chora wiec jestem otyła. Dwie różne sprawy.
                    • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 13:59
                      Mozesz napisac jaki masz stopien naukowy zwiazany z leczeniem otylosci?
                      • lajtova Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 14:20
                        Stopień doktora Youtube wydany przez Instytu Danych z Dupy.
                        • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 14:40
                          Najbardziej mnie rozwala, ze jest wywiad z ekspertem w tej dziedzinie, czlowiek, ktory jest specjalista, skonczyl studia medyczne mowi o tej kwestii prostym, zrozumialym jezykiem i 'echo'. Kurcze, ciekawe czy z innym naukowcem by polemizowala.
                          • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 14:53
                            W którym miejscu ten ekspert mówi że można zachorować NA otyłość?
                            • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 14:57
                              Ale mam ci wkleic minute wywiadu bo sama nie ogarniasz yt?
                              • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 15:05
                                "Ale mam ci wkleic minute wywiadu bo sama nie ogarniasz yt?"

                                Poproszę.
                                A najlepiej jeszcze jakiś artykuł z nature mówiący to samo.
                                • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 15:08
                                  A sama sobie poszukaj artykulow z nature, co ja jestem ? Twoja asystentka? Wlacz sobie wywiad albo niech ci ktos wlaczy, kto umie i tyle. Jprdl😀😀😀
                                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 15:11
                                    "A sama sobie poszukaj artykulow z nature, co ja jestem ? Twoja asystentka"

                                    Biedactwo nie znalazło? Tak myślałam.
                                • memphis90 Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 15:39
                                  Np 13.28
                      • nutella_fan Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 14:28
                        Niestety ale ona ma rację. Jak to mówią, uderz w stół a nożyce się odezwą. Widać dużo grubych pań tutaj w wątku. Każdy może schudnąć, wystarczy sila wola i konsekwencja. Choroby leczy się lekami czy operacją, do "wyleczenia" otyłości wystarczy mniej żreć.
                        • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 14:51
                          "Choroby leczy się lekami czy operacją, do "wyleczenia" otyłości wystarczy mniej żreć."

                          Nie zgadzam się. Na pewnym etapie, owszem, ale potem, przy otyłości gospodarka hornonalna i stan zapalny jest tak rozcheiany/silny że napady wilczego głodu są praktycznie nie do opanowania.

                          Tylko ze to nie bierze się z niczego. I'm więcej jemy im bardziej tyjemy tym trudniej przestać. Jak w każdym innym nałogu. Wniosek - jedz z głową, zjedz jeden kawałek sernika, jak widzisz że tyjesz to działaj ZANIM będzie za późno. Idź na spacer, zapomnij o autobusie, o trzymaniu słodyczy w domu. Użyj GLOWY I ROZUMU.
                          • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 15:01
                            Ty ani glowy ani rozumu nie uzywasz a wymagasz tego od innych😀
                            • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 15:10
                              Ach, jakaż merytoryczna wypowiedz!
                              • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 15:34
                                Dopasowana do tego,co tu prezentujesz.
                                • chicarica Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 12:02
                                  Szczerze podziwiam, melisana, że Ci się jeszcze chce. Po cytatach innych widzę z kim (chyba) dyskutujesz, ja mam tę wściekłą krowę zablokowaną od lat. Podziwiam cierpliwość, naprawdę, to jest beton umysłowy.
                        • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 20:11
                          Na przykład ja, prawda? Tłuszcz się wylewa big_grin Wyobraź sobie, że można być szczupłym o nie negować medycyny
                  • kocynder Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 23:07
                    Jedno i drugie. Do tego jeszcze chamska, ale to już margines. Inie używaj trudnych słów, jak "grelina" bo ona i tak nie pojmie.
                    • triismegistos Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 10:59
                      E tam, ja uwielbiam dyskusje bredzi. Najbardziej pamiętam guffnoburzę na tysiąc postów o ratowaniu chińskiego kota.
                      A nie, aż dwie w sumie były 😂
                      • kocynder Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 19:24
                        Chińskiego kota przegapiłam! big_grin Ale serio, chwilami się zastanawiam czy ona ma w głowie cokolwiek, poza sznurkiem, żeby uszy nie odpadły... wink
                        • triismegistos Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 19:39
                          Osobiście podejrzewam odchody jakiegoś jadowitego zwierzęcia 🙄
                • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 13:42
                  Definicja otyłości jest prosta: nadmierne nagromadzenie tkanki tłuszczowej, przy czym są konkretne wskaźniki, które określają, kiedy mamy do czynienia z tą nadmiernością
            • hanusinamama Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 16:27
              Zupełnie jak alkoholizm...który jest chorobą
            • bene_gesserit Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 18:17
              brenya78 napisala

              > Na otyłość się nie choruje, otyłość nie jest zaraźliwa, otyłości się nie łapie.

              Zaburzenia odżywiania są nabywane społecznie. Dotyczy to również bulimii i BED.
              • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 18:23
                "Zaburzenia odżywiania są nabywane społecznie."

                Człowiek to nie zwierzę. Ma rozum i powinien umieć panować nad popędami.
                • bene_gesserit Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 18:28
                  Anoreksja, bulimia i BED to nie są popędy, tylko choroby. A fakt, że szczuplejszym zdarza się często tych w towarzystwie grubszych jest udowodniony statystycznie.

                  Masz problem ze sobą? Rozumiem. Ale to nie znaczy, że zjadłaś wszystkie rozumy. Głupie jest to, co piszesz, po prostu.
                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 18:30
                    "Anoreksja, bulimia i BED to nie są popędy, tylko choroby"

                    Które mają tyle wspólnego z otyłością co piernik z wiatrakiem...
                    • bene_gesserit Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 19:06
                      Znałam całą masę osób z zaburzeniami odżywiania. Bulimiczki często są grubawe, a osoby z BED mają zazwyczaj nadwagę od takiej sobie do bardzo dużej.
                      • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 19:08
                        "Znałam całą masę osób z zaburzeniami odżywiania. Bulimiczki często są grubawe, a osoby z BED mają zazwyczaj nadwagę od takiej sobie do bardzo dużej."

                        A ja znam masę grubych alergików, chorych na jaskrę oraz bez nogi. Co ma piernik do wiatraka?
                        • bene_gesserit Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 21:54
                          Napisałaś, ze zaburzenia odżywiania nie mają nic wspólnego z otyłością. Otoż nic podobnego.

                          Głupio piszesz. 15 kg nadwagi i gorączkowo przekopany ad hoc internet nie uczyniły cię ekspertką. Ale jeśli o mnie chodzi, wierz sobie w co chcesz.
                      • georgia.guidestones Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 23:50
                        Znam kobietę z BED (binge eating), już pierwszy stopień otyłości po kilku latach jedzenia w nadmiarze.
                    • ggrr.ruu Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 13:43
                      Zasada ta sama - wystarczy opanować wymioty i już nie ma bulimii.
                      • triismegistos Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 14:26
                        Tak samo jak alkoholik musi tylko przestać pić , a schizofrenik po prostu przestać mieć omamy, jakie to proste 🤷
                • hanusinamama Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 18:35
                  Nayzwasz anoreksję popędem?
                • pursuedbyabear Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 19:02
                  brenya78 napisała:

                  > "Zaburzenia odżywiania są nabywane społecznie."
                  >
                  > Człowiek to nie zwierzę. Ma rozum i powinien umieć panować nad popędami.

                  Nie dziwi mnie tak idiotyczny wpis w twoim wykonaniu, dosiu.
                • evening.vibes Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 11:37
                  brenya78 napisała:
                  > Człowiek to nie zwierzę.

                  Kiedy myślisz, że Bredzia większego kretyznizmu nie popełni... a ona to powtarza przez cały wątek big_grin
          • kocynder Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 23:05
            Nie. Bo wszak wiedzą lepiej niż jakiś tam tępawy profesorek. I po wuj mają słuchać, jak wiedzą lepiej?
    • escott Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 14:22
      Mam nadzieję, że nigdy, bo nadmierne łaknienie nie jest jedyną możliwą przyczyną otyłości. Mam też nadzieję, że wkrótce upowszechni się nowa fala LEKÓW, które powodują, że osoby z problemami metabolicznymi też będą mogły normalnie jeść i nie tyć monstrualnie i co bardziej fatfobicznym emateczkom takim dumnym ze swoich domorosłych diagnoz i mądrości na temat przyczyn otyłości wyschnie źródełko samozadowolenia. Bo grubasy takie nieopanowane, a ja taka wspaniała, ach och. A że ja mogę jeść normalnie i trzymam przeciętną wagę a ta koleżanka, którą tak pogardzam jest od 25 lat na diecie i cały czas za gruba, to niewątpliwie złudzenie, fałsz i kłamstwo, bo przecież to musi być tak, że ona jest leniwa, a ja nie.
      • nutella_fan Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 14:29
        Znaczy że jest na złej diecie, albo inaczej nie jest na diecie. Skoro nie chudnie, je więcej niż zapotrzebowanie.
      • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 14:41
        "że ja mogę jeść normalnie i trzymam przeciętną wagę a ta koleżanka, którą tak pogardzam jest od 25 lat na diecie i cały czas za gruba, to niewątpliwie złudzenie, fałsz i kłamstwo, bo przecież to musi być tak, że ona jest leniwa, a ja nie."

        Tak se tłumacz...
        • naturalna59 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 15:36
          Wlasnie jestem w trakcie terapii onkologogicznej z powodu zespolu cushinga ktory jest jednym z objawow raka nadnerczy i nadmiaru produkcji kortzolu i hormonow. 10 lat lekarze roznych specjalnosci zwalali moja otylosc ze jest skutkiem nadmiaru kalorii. I tak sobie chodzilam od lekarza do lekarza chudnac 5 kg i tyjac 10 az lagodny guz nadnercza zezlosliwil sie. Tak ze zanim sie niektorzy beda wymadrzac niech sobie poczytaja o zespole cushinga. Rak cale szczescie jest duzo rzadszy, ale za to za malo jest przezyc, by skutecznie operacje wzbogacic o nowoczesna chemie. A nadwaga pozostaje bo kto onkologiczny sie odchudza? No chyba ze to 4 etap. Kto chce niech sobie poczyta, szczegolnie te ze szczuplymi konczynami i grubym brzuchem. Choroba ta w wiekszosci dotyka kobiety kolo 40, choc ja jestem kolo 60.
          • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 15:38
            Wspolczuje i zycze powrotu do zdrowia.
          • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 15:47
            Przykro mi, ale naprawdę nie wszyscy otyli mają cushinga.
            • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 15:48
              Przykro mi ale to obala (i nie tylko to) twoje pierdaczenie, ze otylosc to nie choroba.
              • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 15:50
                "Przykro mi ale to obala (i nie tylko to) twoje pierdaczenie, ze otylosc to nie choroba."

                Co obala?
            • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 15:50
              A jak juz cytujesz cdc to masz :
              www.cdc.gov/obesity/basics/causes.html#:~:textshockbesity%20is%20a%20complex%20disease,activity%20levels%2C%20and%20sleep%20routines.

              W pierwszym zdaniu jest, ze to 'complex DISEASE'. 😘
              • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 15:53
                "Many factors can contribute to excess weight gain including eating patterns, physical activity levels, and sleep routines. Social determinants of health, genetics, and taking certain medications also play a role."

                Bo otyłość jako ZBIOR wszelkich chorób to choroba i tylko w tym kontekście. Natomiast nie jest chorobą w kontekście " jestem otyła BO jestem chora na otyłość".
                • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 15:57
                  Nie. To jest CHOROBA, na ktora wplyw ma wiele czynnikow. CHOROBA, lalka, masz tam w pierwszym zdaniu. To twoje zrodlo, nie placz.😀 EOT.
                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 18:05
                    "To jest CHOROBA, na ktora wplyw ma wiele czynnikow. "

                    To jest skrot myslowy. Otyłość powoduje szereg chorób i przypadłości które łącznie nazywa się "chorobą otylosciowa". Ale najpierw jest Otyłość, a potem choroba.
                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 18:08
                    No chorobą. Bo jak się ma górę tłuszczu i wszystko szwankuje to trudno mówić o zdrowiu.
                    Ale otylosc nie bierze się z sufitu/choroby tylko z żarcia.
                • naturalna59 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 15:59
                  Zamiast sie wymadrzac, bo jak rozumiem przytylas duzo w krotkim czasie lepiej zbadaj sobie kortyzol. I zrob tk z kontrastem.
                  • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 16:02
                    O tym wlasnie mowi dr Wylezol, zeby sprawdzic czemu tak sie stalo bo nie zawsze przyczyna jest 'zarla i lezala'.
                    • naturalna59 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 16:07
                      Tym bardziej ze cushing powoduje oslabienie miesni.
                    • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 16:08
                      Zreszta, tak samo, jak z nadmiernym chudnieciem. U mnie to byl stres, u mojego meza bakteria w gornym odcinku przewodu pokarmowego. On w ciagu miesiaca schudl 15 kg (waga wrocila po antybiotykoterapii i diecie) , ja stracilam miesiaczke na 3 mce (nie dzialo sie to rownoczesnie).
                      • georgia.guidestones Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 16:36
                        melisananosferatu napisała:

                        > Zreszta, tak samo, jak z nadmiernym chudnieciem. U mnie to byl stres, u mojego
                        > meza bakteria w gornym odcinku przewodu pokarmowego. On w ciagu miesiaca schud
                        > l 15 kg (waga wrocila po antybiotykoterapii i diecie) , ja stracilam miesiaczke
                        > na 3 mce (nie dzialo sie to rownoczesnie).
                        No a ludzie jednak uważaj że ktoś schudł, za wrecz zasluge/powoddo dumy tej osoby (dieta, ćwiczenie, wytrwalisc) I większości w głowie się za nic nie zmieści, że można np wskutek stresu/choroby.
                        • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 16:38
                          Wiekszosci sie nie miesci, ze mozna przytyc ze stresu i choroby, co widac nawet w tym watku.
                          • panna.nasturcja Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 17:43
                            Ale tycie ze stresu nadal jest tyciem z powodu jedzenia za dużo i pocieszania/uspokajania się jedzeniem tylko przyczyna tego jedzenia jest inna. To się leczy psychoterapią.
                            • czerwonylucjan Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 12:29
                              Mozna przytyc od antydeptesantow, zaburzonej gospodarki hormonalno-energetycznej
                    • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 18:02
                      "O tym wlasnie mowi dr Wylezol, zeby sprawdzic czemu tak sie stalo bo nie zawsze przyczyna jest 'zarla i lezala'."

                      Nigdy nie pisałam że jest inaczej.
                      • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 18:30
                        Piszesz, ze otylosc to nie choroba mimo, ze podane przez ciebie zrodlo twierdzi inaczej, piszesz, ze otyli sa otyli bo zra. To jest to, co piszesz w tym watku. I juz nie chce mi sie z toba gadac.
                        • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 18:37
                          "Piszesz, ze otylosc to nie choroba mimo, ze podane przez ciebie zrodlo twierdzi inaczej,"

                          Jak sie juz upaslo do obesity to tak, jest to już choroba bo trudno zeby otyly byl zdrowy.
                  • georgia.guidestones Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 17:00
                    naturalna59 napisała:

                    > Zamiast sie wymadrzac, bo jak rozumiem przytylas duzo w krotkim czasie lepiej z
                    > badaj sobie kortyzol. I zrob tk z kontrastem.
                    Dodaj że MRI przysadki,nie każdy otyly czlowiek zdaje sobie sprawę, że akurat przysadki. Po co miałby płacić za badania innych narzadow/części ciała?
                    • georgia.guidestones Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 17:02
                      georgia.guidestones napisała:

                      > naturalna59 napisała:
                      >
                      > > Zamiast sie wymadrzac, bo jak rozumiem przytylas duzo w krotkim czasie le
                      > piej z
                      > > badaj sobie kortyzol. I zrob tk z kontrastem.
                      > Dodaj że MRI przysadki,nie każdy otyly czlowiek zdaje sobie sprawę, że akurat p
                      > rzysadki. Po co miałby płacić za badania innych narzadow/części ciała?
                      *oops, nadnerczy raczej. Mam znajomą z gruczolakiem przysadki i pomyliłam się.
                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 18:06
                    "Zamiast sie wymadrzac, bo jak rozumiem przytylas duzo w krotkim czasie lepiej zbadaj sobie kortyzol"

                    Przytyłam bo wpierdalalam krówki na kilogramy.
          • panna.nasturcja Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 17:41
            Jaki procent otyłych ludzi ma nowotwór powodujący w skutkach otyłość?
            • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 18:31
              A co to za roznica skoro widzac naturalna ty i brenya zwyzywacie ja w myslach od leni i tlustych swin? No chyba,ze macie skan w oczach i wiecie, ktora jest gruba bo 'zre', a ktora ma nowotwor?
              • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 18:34
                "brenya zwyzywacie ja w myslach od leni i tlustych swin?"

                Projektujesz...
            • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 18:39
              Btw, chorego na raka tez pytasz czy jest z tego procenta, ktory 'zasluzyl' na chorobe czy to masz zarezerwowane tylko dla otylych?
              • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 18:48
                "Btw, chorego na raka tez pytasz czy jest z tego procenta"

                A palacze z rakiem płuc kreują się na cialopozytywnych i głoszą że choroba spadła im z nieba, tudzież że są palaczami bo mają chorobę?
                • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 19:01
                  Ja ciebie nie pytalam bo z toba juz skonczylam. Jest jakis limit glupoty i podlosci, ktory jestem w stanie zniesc a ty przekroczylas gdy ci napisalam, ze juz nie chce mi sie z toba gadac.
                  • brenya78 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 19:03
                    A znalazłaś już ta minute w wywiadzie?
                    • melisananosferatu Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 19:10
                      Nie jestem twoim suwakiem na yt. EOT.
                • czerwonylucjan Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 12:44
                  Palacze pluc sa wyzywani o czarno płucnych swin?
                  • czerwonylucjan Re: Otyłość jako choroba 08.06.23, 12:45
                    Palacze z rakiem pluc*
            • georgia.guidestones Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 12:33
              panna.nasturcja napisała:

              > Jaki procent otyłych ludzi ma nowotwór powodujący w skutkach otyłość?
              Jak widać taki, żeby ludziom z nowotworem lub chorobami metabolicznymi mozna wyjatkowo skutecznie umniejszać.
          • nutella_fan Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 21:04
            Ty jesteś wyjątkiem od reguły.
      • panna.nasturcja Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 17:40
        Nie jest leniwa. Za dużo je.
        Badania pokazują, że by schudnąć w ogóle nie trzeba się ruszać, można prowadzi bardzo osiadły tryb życia, wystarczy mniej jeść. Nie mówię, że to zdrowo, ale takie są fakty.
        • konsta-is-me Re: Otyłość jako choroba 06.06.23, 10:18
          To odkryłas Amerykę 😂
          Większość kalorii idzie na utrzymanie funkcji życiowych, jak oddychanie albo utrzymanie prawidłowej temperatury.
          Wysiłek fizyczny pochłania ich bardzo mało o ile ktoś nie jest wyczynowym sportowcem.
          Aczkolwiek jak ma się zespół chorób, to można nie jeść praktycznie nic i nie chudnąć.
    • woman_in_love Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 16:33
      Otyłość to taka sama choroba jak narkomania, alkoholizm itd..

      A więc jak to żresz to masz, Twój wybór i Twoja wina.

      Co do zasady, to w przypadku otyłości jednej ze stron, rozwód powinien być orzekany na pierwszej rozprawie i od razu z winy grubasa/grubaski.
      • abecadlowa1 Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 16:58
        Szydzisz jak zwykle, ale tym razem nie wyszło, bo powyżej niektóre głoszą, na serio, bardziej radykalne przekonania.
        • woman_in_love Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 18:16
          przepraszam za zaniżanie poziomu sad, nie chciało mi się czytać co piszą wyżej
    • triismegistos Re: Otyłość jako choroba 05.06.23, 22:22
      Wierzymy, to że unikasz dialogów wewnętrznych bije po oczach 🤭
    • mama-ola Re: Otyłość jako choroba 09.06.23, 13:32
      No i nici z ptysia. Kupiłam kawę i ptysia, na którego miałam ochotę od rana, wybrałam stolik na uboczu i odpaliłam ematkę. I wszystko byłoby super, ale musiałam wejść akurat w ten wątek. Połowa ptysia została, nie dałam rady zjeść całego po takiej lekturze smile
      • chatgris01 Re: Otyłość jako choroba 09.06.23, 13:35
        Etam, ja bym wlasnie go zjadla kontestacyjnie tongue_out (choc na ogol nie jadam).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka