Dodaj do ulubionych

Co robić, drogie bravo?

19.06.23, 21:34
Drugi raz zakładam wątek, bo tamten poleciał uj wie gdzie (nie ma go nawet na oślej).

No tak się dzisiaj wnerwiłam, że normalnie miałam ochotę wsiadać w autobus i jechać do mojego znienawidzonego ojca, i to jeszcze tak jak stałam, ale właśnie jechał do pracy i mnie zbył. Mimo, że pojawił się w niej przed czasem, to nie powiedział nawet "dziś nie, zapraszam jutro". Za to powiedział: "nic mnie to nie obchodzi" I rozłączył się. Wiem, mam 31 lat i sama sobie muszę radzić. Ale denerwuje mnie, że każdy ma mnie dosłownie w dudzie.

Byłam dzisiaj od rana w jakimś dołku psychicznym. To już nawet nie tzw. "schiz", tylko zwykła deprecha. Jak wróciłam z dziennego, to cały czas (jakieś 5 godzin) kręciłam się (dosłownie) w kółko po pokoju wokół własnej osi i płakałam. Myślałam, że zakręci mi się w głowie i przestanę, ale nic z tych rzeczy. Osoba chora psychicznie jest wytrzymała fizycznie, zwłaszcza w zaostrzeniu. Raz na jakiś czas dzwoniłam do przyjaciółki (z którą niedawno się poklocilam, albo raczej ona że mną) z propozycją, ze może się spotkamy, jakoś spędzimy razem czas. Olewała to, choć proponowałam spotkanie naprawdę na neutralnym gruncie. I to nie jest jakaś tam pierwsza lepsza gówniarka, tylko naprawdę wartościowy, sporo starszy ode mnie człowiek. Można wrecz powiedzieć, że od ponad 5 lat fundament mojego życia. Aż inny znajomy do niej zadzwonił I stwierdził, że jej również chyba coś odwala.

Nie interesowało mnie dzisiaj nic, ani przeglądanie internetu, ani sluchanie/oglądanie youtuba, ani nawet jedzenie (co jak na osobę o prawie 100 kg żywej wagi naprawdę jest do mnie niepodobne!) Nie chciało mi się nawet wyjść do sklepu za rogiem.Potrzebowałam "na gwałt" kontaktu z żywym człowiekiem. Coz to jest ten dzienny? Dosłownie 3 godzinki i do domu. Można iść jeszcze pozniej na klub pacjenta - tam tylko kilku chłopa, od lat ci sami, dosłownie garstka. Są mili, ale już dawno przestało mnie to bawić. Co mam robić? Jechać na zamknięty? Tam położą mnie z jakimiś obłąkanymi babkami z Alzheimerem. Już nie raz odkryłam (a za mną może 6 czy 7 takich pobytów), że nawet mlodsze pacjentki są fałszywe i po szpitalu nie odzywają się wcale i nie poznają mnie na ulicy. Choć nic im nie zrobiłam i wciąż każdą miło wspominam. Zresztą, nie chce ryzykować, bo jak trafię na ordynatora (ostatnio prowadził aż 20 pacjentów), to dostanę połówkę relanium i nic poza tym 😞 na ostatnim pobycie nie spałam 3 doby, musiałam się wypisać na własne żądanie, bo choć ordynator cały czas dyżurował (I to on mnie prowadził), miał mój problem ze snem w dudzie.
Obserwuj wątek
    • mama-ola Re: Co robić, drogie bravo? 19.06.23, 21:52
      Twoim głównym problemem jest teraz to, że masz problem ze snem, od trzech dni nie spałaś, tak? Dobrze zrozumiałam?
      A drugim, że nie masz do kogo buzi otworzyć, wszyscy od Ciebie uciekają?
      No i trzeci - fatalna, niepomocna opieka medyczna.
      Bardzo współczuję.
      • renciarka Re: Co robić, drogie bravo? 19.06.23, 22:23
        mama-ola napisała:

        > Twoim głównym problemem jest teraz to, że masz problem ze snem, od trzech dni n
        > ie spałaś, tak? Dobrze zrozumiałam?
        > A drugim, że nie masz do kogo buzi otworzyć, wszyscy od Ciebie uciekają?
        > No i trzeci - fatalna, niepomocna opieka medyczna.
        > Bardzo współczuję.

        Od trzech dni to gdzieś w styczniu/w lutym na zamkniętym nie spałam..Ale teraz wcale nie jest lepiej. Szefowa oddziału dziennego i tamtejszy lekarz są powiadomieni o moim kiepskim samopoczuciu. Jutro idę na dzienny i będą coś działać. Nocną dawkę leków wzięłam gdzieś o godz. 17.00, ale nic mnie nie bierze. Przyjaciółce napisałam sms, że chce popełnić samobójstwo. Nieczęsto zdarza mi się taki szantaż, właściwie po raz pierwszy w zyciu. Myslalam, że się spotkamy, pogadamy... a ona, ze na policję się z tym pojdzie, jeśli jeszcze raz napiszę. To ja nie wiem, czy ona chce mnie ratować, czy chce się pozbyć słabej jednostki że swojego życia. Przyjaciółka wymawiała się bólem glowy, gardła i nie była chętna na spotkanie .. Ale na serio - wcześniej miala nie takie problemy i normalnie się widywałyśmy. Zresztą nie jest nawet zachrypnięta.

        Kurde, jeszcze że 2 tyg temu pałaszowałyśmy razem lody i torciki z biedry, a teraz? Zachowuje się, jakbym zabiła jej całą rodzinę-, a jest starszą, zdrowa i powinna być "tą madrzejszą" I nie gniewać się o jakieś totalne bzdury. Zresztą mówi, że mi wybaczyła... a później, że jej "nadokuczyłam". Normalnie jak małolatka lat 16. W wieku 20 lat miałam koleżankę w tym wieku i to samo mi powiedziała. Zresztą, ta przyjaciółka z którą jestem teraz w konflikcie, już wcześniej mówiła mi rzeczy typu "ty torbo" itp. Uważając pewnie, że to jest zabawne 😢
        • georgia.guidestones Re: Co robić, drogie bravo? 19.06.23, 23:10

          Wypisywanie na forum o samobójstwie nie jest zabawne i powinno sie traktowac to powaznie. Albo sama się pakujesz i jedziesz na izbę przyjęć, skoro to jest zagrozenie zycia, albo adminki ematki dają IP do służb. Jeżeli jesteś trollem, to brak słów.
          • renciarka Re: Co robić, drogie bravo? 19.06.23, 23:38
            georgia.guidestones napisała:

            >
            > Wypisywanie na forum o samobójstwie nie jest zabawne i powinno sie traktowac to
            > powaznie. Albo sama się pakujesz i jedziesz na izbę przyjęć, skoro to jest zag
            > rozenie zycia, albo adminki ematki dają IP do służb. Jeżeli jesteś trollem, to
            > brak słów.

            Eee tam, któżby na anonimowym forum przejmował się jakąś tam renciarką mieszkającą na końcu świata. Selekcja naturalna nigdy nie wychodzi z mody, a przynajmniej ktoś zus odciąży i nie będzie kradł składek ematek. Co innego, gdyby to wąska specjalistka pisała 😉 Zresztą, opisałam wyraźnie, jak owa "opieka" z połówką relanium wygląda. Oddziałowi alkoholicy chrapią o 18.00, a Ty się męcz, jak urodziłaś się ze schizofrenią i błagaj o tabletki. I jeszcze każdy, od sanitariusza do ordynatora będzie Cię wyzywał od lekomanek. Zresztą wyraźnie zaznaczyłam, że chodzę na oddział dzienny i tam szukam pomocy. Mogę też wyjechać do miasta wojewódzkiego i wtedy "szukaj wiatra w polu".
            • georgia.guidestones Re: Co robić, drogie bravo? 19.06.23, 23:51

              No OK. Jestes w stanie dotrwac do rana i zdecydować z lekarzem co dalej? Wypisywanie takich rzeczy gdziekolwiek, czy do koleżanki, czy na forum jest niepokojące.
              • renciarka Re: Co robić, drogie bravo? 20.06.23, 00:00
                georgia.guidestones napisała:

                >
                > No OK. Jestes w stanie dotrwac do rana i zdecydować z lekarzem co dalej? Wypisy
                > wanie takich rzeczy gdziekolwiek, czy do koleżanki, czy na forum jest niepokoją
                > ce.

                Może jakoś dotrwam, choć ani nie jadłam kolacji, ani nie kładę się spać, choć zazwyczaj jeść i spać uwielbiam. Totalnie ustały moje funkcje życiowe. Wszystko przez jedną koleżankę. Psiamać.
                • georgia.guidestones Re: Co robić, drogie bravo? 20.06.23, 00:03


                  >
                  > Może jakoś dotrwam, choć ani nie jadłam kolacji, ani nie kładę się spać

                  To chociaż pamiętaj o piciu wody. Współczuję bezsenności.
                  • renciarka Re: Co robić, drogie bravo? 20.06.23, 00:07
                    Ludzie są paskudni, naprawdę. Kiedys jak czyjaś ciocia/babcia/przyjaciółka miała 65 lat, to można było jej ufać jak w dym. Teraz nawet takie osoby robią jakieś podchody i świrują pawiana, jak to kiedyś niektórzy mówili.
    • bazia_morska Re: Co robić, drogie bravo? 19.06.23, 21:53
      2/10
    • imponderabilia22 Re: Co robić, drogie bravo? 19.06.23, 23:44
      Dzyzys,,, a ja myślałam, że masz 17 max.....
    • alpepe Re: Co robić, drogie bravo? 19.06.23, 23:59
      Ważysz prawie 100 kg?
      • renciarka Re: Co robić, drogie bravo? 20.06.23, 00:03
        alpepe napisała:

        > Ważysz prawie 100 kg?
        >

        Ważę 90 kg. Łykając przez pół życia psychotropy dobrnęłam do takiej wagi. Prędko będzie i 100, i może więcej. Choć jak kolezanka dłużej będzie traktować mnie z buta i dalej nie będę przez nią jadła kolacji, to może dobrnę, ale do wagi piórkowej.
        • georgia.guidestones Re: Co robić, drogie bravo? 20.06.23, 00:07
          renciarka napisała:

          > alpepe napisała:
          >
          > > Ważysz prawie 100 kg?
          > >
          >
          > Ważę 90 kg. Łykając przez pół życia psychotropy dobrnęłam do takiej wagi.

          Jak sie ogarniesz po tym co masz teraz, to dietetyk z NCEZ na cito. Sa z Wwy, ale dzialaja zdalnie (badania musisz zrobić u siebie i wysłać wyniki).
        • triss_merigold6 Re: Co robić, drogie bravo? 20.06.23, 07:41
          Znaczy, obciążasz koleżankę skutkami swojego świra?
          • renciarka Re: Co robić, drogie bravo? 20.06.23, 08:13
            triss_merigold6 napisała:

            > Znaczy, obciążasz koleżankę skutkami swojego świra?

            Nie chodzi o obciążanie, broń borze... Ale wiele razy mówiła, że jak będę miała doła, to mam dzwonić, a ona do mnie przyjedzie, czy coś... wczoraj namawiałam ją kilkanaście razy, by się ze mną spotkała... zawiodła mnie bardzo, będąc na emeryturze mogła chociaż te pół godzinki chociaż znaleźć.. 😢
            • laurielle Re: Co robić, drogie bravo? 20.06.23, 08:39
              Bo tu nie chodzi o brak czasu, a Ty nie masz dola, tylko zaostrzenie powaznej choroby przewleklej. Ona chroni siebie. Mam wrazenie, ze nie mowisz nam wszystkiego. Idz na IP, niech Cie obejrza lekarze zanim doprowadzisz sie do takiego stanu, ze Cie zwinie karetka z ulicy. Jesli beda wskazania do hospitalizacji, zostan. Gdy wyjdziesz ustabilizowana, relacja z przyjaciolka sama sie poprawi. A jesli nie, to moze poznasz kogos nowego. Moze nawet w szpitalu? Nie same babcie z Alzheimerem tam sa.
    • alchemy_alice Re: Co robić, drogie bravo? 20.06.23, 02:22
      Ok, być może trollujesz, ale w przypadku kiedy piszesz o samobójstwie to nie interesuje mnie czy jesteś trollem czy nie. Jeżeli czujesz się źle, na tyle, że możesz sobie zrobić krzywdę natychmiast zadzwoń na 112. Druga opcja to Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym 800 70 2222. Całodobowo 7 dni w tygodniu. Są tam doświadczeni ludzie, którzy pomogą Ci w kryzysie.

      Jeżeli natomiast trollujesz, to naprawdę zastanów się nad sobą. Są rzeczy, których tykać nie wolno. Jeżeli jesteś trollem czy udajesz, pomyśl że ktoś może prosić o pomoc i przez takie akcje może jej nie uzyskać, bo nikt mu nie uwierzy.
    • laurielle Re: Co robić, drogie bravo? 20.06.23, 06:56
      Jaka masz diagnoze?
      • laurielle Re: Co robić, drogie bravo? 20.06.23, 07:05
        Dobra, doczytalam. W tej sytuacji radzilabym jechac na oddzial, jesli nie do najblizszego szpitala, to do innego, skoro lekarz Cie wkurza. Pytanie tylko czy inny nie bedzie Cie wkurzal bardziej? Tego przynajmniej juz znasz. Przypuszczam, ze reakcja przyjaciolki jest zwiazana z zaostrzeniem. Na oddziale przeczekasz sobie zaostrzenie bezpiecznie, przynajmniej pod nadzorem, jesli nie zmienia lekow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka