Dodaj do ulubionych

Problem z dudy....

25.07.23, 21:07
Wiem, że ematka to jada tylko w markowych lokalach i nie podjada miedzy posiłkami, ale są też takie jadłodajnie z jedzeniem na wagę, gdzie staje się z tacą w kolejce i samemu z bemarow nakłada. I wiadomo jeden nakłada sobie to jedzenie szybciej, drugi wolniej, niektórzy stoją i się namyskają. Czy ematka jeśli kolejka jest taka bardziej luźna, to czeka grzecznie w kolejce i przesuwa się za osoba stojącą przed czy bierze swoją tace, wymija guzdrałę i kieruje się do interesującej jej sekcji lub do kasy. Wypada czy nie wypada?
Obserwuj wątek
    • extereso Re: Problem z dudy.... 25.07.23, 21:15
      Jeszcze nigdy tam nie jadłam ( choć oczywiście są w moim mieście). Smaczne? Ps żeby nie było, jak musiał małe dzieci, zdarzało mi się całkiem często jadac w barach mlecznych, uwielbiały.
      • imponderabilia22 Re: Problem z dudy.... 25.07.23, 21:17
        No ja wolę świeżo zrobione i podane, a to jednak ileś w tym bemarze leży. Tanio też jakos nie jest - i mnie koło uniwersytetu 60zl/kg. Taniej chyba wychodzi typowy bar mleczny.
        • extereso Re: Problem z dudy.... 25.07.23, 21:28
          Dzięki
      • mrs.solis Re: Problem z dudy.... 25.07.23, 21:47
        Rok temu w Polsce jadalismy w takim miejscu wraz z rodzina i musze powiedziec,ze jedzenie bylo bardzo dobre. Najbardziej podobalo mi sie to, ze o wielkosci porcji decydowalo sie samemu. Bar mial taki przerob, ze jedzenie zbyt dlugo w tych pojemnikach nie lezalo i co chwile byly wkladane nowe ze swiezym jedzeniem.
    • asia.sthm Re: Problem z dudy.... 25.07.23, 21:19
      Robic zamieszanie z powodu "Oszczednosc" max parunastu sekund. Nie, nie wypada.
      Sie stoi i sie najwyzej znaczaco westchnie.
    • leni6 Re: Problem z dudy.... 25.07.23, 21:27
      To zależy, jeśli wcześniej obejrzałam co jest i chce wziąć jedno konkretne danie, przy którym akurat nikogo nie ma to mogę przejść. Jeśli oglądam i wybieram w trakcie to czekam.
    • sandy_cheeks Re: Problem z dudy.... 25.07.23, 21:27
      W takich ‚warunkach’ jadam tylko w ikeii i grzecznie stoję w kolejce…
      • majenkirr Re: Problem z dudy.... 25.07.23, 21:56
        sandy_cheeks napisała:
        W takich ‚warunkach’ jadam tylko w ikeii


        Haha, ja też! Ależ bym sobie pojechała.. 🥺
    • panna.nasturcja Re: Problem z dudy.... 25.07.23, 21:48
      Ematka nie jada w takich miejscach, bo dba o zdrowie.
      To jedzenie nie jest świeże, jest ze słabej jakoś produktów, smażone w głębokiej fryturze.
      To już sucha grahamka i pomidor lepsze.
      • panna.nasturcja Re: Problem z dudy.... 25.07.23, 21:48
        *jakości
      • memphis90 Re: Problem z dudy.... 26.07.23, 07:20
        Dotychczas nie jadłam w typowej samoobsłudze na wagę, tylko nakładał pracownik (tez na wagę w różnych parkach rozrywki lub na allincl), ale zasada ta sama. Nie widzę różnicy w devolayu czy schabowym w tego typu barze vs restauracji. Kotlet jak kotlet. Czy gotowany ziemniak albo kalafior w barze vs restauracji jest „produktem gorszej jakości”? Szczerze wątpię… I oczywiście, ze wszystko jest świeże, przecież to schodzi na bieżąco. Oczywiście, jeśli ktoś chce policzków wołowych czy konfitowaną kaczkę, to trzeba do restauracji. W zakresie dań „stołówkowych” nie ma żadnej różnicy.
      • jakis.login Re: Problem z dudy.... 26.07.23, 07:30
        panna.nasturcja napisała:


        > To jedzenie nie jest świeże, jest ze słabej jakoś produktów, smażone w głębokie
        > j fryturze.

        Świeże jest na pewno, bo jest duży przerób, trudno stwierdzić, czy ze słabej jakości produktów, czy po prostu tanich (kurczak, strączki, mączne), smażone - no zależy, co wybierzesz, dzisiejsze menu z Kuchni za ścianą:
        Quiche lorraine z boczkiem i porem
        Pikantny kurczak w mleku kokosowym
        Pulpeciki z ciecierzycą Vege
        Pad thai z tofu Vegan
        Piramidki z bakłażana
        Ziemniaki
        Kasza/Ryż
    • smoczy_plomien Re: Problem z dudy.... 25.07.23, 21:53
      Jakby tak każdy latał między innymi, to nie byłaby kolejka, tylko napierający tłum.
    • bi_scotti Re: Problem z dudy.... 25.07.23, 21:54
      Ematka Bi_scotti wymija (gdy jest enough space na bezkolizyjne wymijanie!) i idzie bez zadnego embarrassment do tych garow, z ktorych jej lepiej pachnie wink Nie ma tez problemu gdy sama jest wymijana, bo sie poguzdrala kolo np. lentil soup albo jakiejs eggplant parmigiana - dla nikogo nie zabraknie big_grin Bon appétit! Cheers.
    • konsta-is-me Re: Problem z dudy.... 25.07.23, 22:15
      Jak ktoś bardzo długo wybiera to omijam.
      I jeśli ja b.dlugo wybieram ( teoretycznie, bo wybieram.szybko) to nie mam problemu żeby ktoś mnie ominął.
      Wzdychania i przewracania oczami są według mnie dużo gorsze, niz ominięcie takiej osoby i według mnie wywołuje więcej stresu i ogólnie złych emocji.
      Jeśli ktoś ( albo ja) wie że się guzdrze, to logiczne że nie chce blokować całej kolejki , w zamian za to niech sobie wybiera do woli.
    • kaki11 Re: Problem z dudy.... 25.07.23, 22:31
      Raczej stoję w kolejce, chyba że faktycznie to byłaby jakaś nieduża luźna kolejka, i ktoś się wyjątkowo guzdrał, to bym pewnie ominęła, ale to chyba nie jest standard. Inna kwestia, to jadam tak bardzo sporadycznie, więc może nie miałam okazji zaobserwować denerwującego zjawiska.
    • trampki-w-kwiatki Re: Problem z dudy.... 26.07.23, 07:09
      Jadam. Jak ktoś zamula z, dzieckiem albo uzgadnia z partnerem których kluseczek ile, to po prostu omijam, bo mam zawsze stały zestaw, który szybko kompletuję i sprawnie idę do kasy
    • chococaffe Re: Problem z dudy.... 26.07.23, 07:25
      Gwoli ścisłości - taka forma (bemary) podawania jedzenia jest praktykowana na tzw stojących przyjęciach. I zwykle jest to jedzenie świeże.
      • chococaffe Re: Problem z dudy.... 26.07.23, 07:26
        p.s. stoję w kolejce

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka