28.04.24, 21:27
Ile e-matka przeznacza miesiecznie na jedzenie?

A żeby odrzucić te żywiące się na darmowymi zupkami i te spozywiajace frykasy w Atelier Amaro [żart] skonkretyzuję sytuację.

Mamy seniora i opiekującą się nim Ukrainkę, której trzeba dać miesięcznie pewną kwotę na skromne jedzenie (gdyż senior bogaty nie jest) dla seniora i Ukrainki. Jaką kwotę e-mama by na jedzenie przeznaczyła, aby Ukrainki nie obrazić a senior mógł trochę za swoje oszczędności przeżyć?

S.
Obserwuj wątek
    • astomi25 Re: Ile? 28.04.24, 21:29
      A jakie znaczenie ma narodowosc opiekunki?
      Powinienes zapytac po prostu, jaka sume przeznaczyc dla dwoch doroslych osob.
      Ukrainki jakos mniej jedza czy co? ( a moze duzo wiecej??)
      • katriel Re: Ile? 28.04.24, 21:33
        Może tylko są bardziej (albo mniej) obraźliwe? Bo Snajper pyta, ile dać, żeby Ukrainki nie obrazić.
      • snajper55 Re: Ile? 28.04.24, 21:41
        astomi25 napisała:

        > A jakie znaczenie ma narodowosc opiekunki?
        > Powinienes zapytac po prostu, jaka sume przeznaczyc dla dwoch doroslych osob.
        > Ukrainki jakos mniej jedza czy co? ( a moze duzo wiecej??)

        Nawet chciałem dopisać Ukrainki albo Kenijki, ale doszedłem do wniosku, że nie nie znam nawyków żywieniowych Kenijczykow a mogą one być w Polsce kosztowne (lub wręcz przeciwnie). Dlatego podałem narodowość ukraińska, gdyż panie z Ukrainy są dość powszechnie zatrudniane przy takich pracach, a senior dysponuje pokojem, który dla pań z Ukrainy jest czymś poszukiwanym.

        Czy sprawy narodowościowe sobie wyjaśniliśmy?

        S.
        • karyna-z-tarchomina Re: Ile? 28.04.24, 22:23
          Kenijka bylaby drozsza w wyzywieniu bo nawykla jadac cytrusy i antylopy a one drogie, zwlaszcza poza sezonem. A taka Ukrainka to glownie ziemniaki i skwarki wcina
        • astomi25 Re: Ile? 29.04.24, 05:41
          Nie.
          Gdyz narodowsc nie ma nic do rzeczy. Moze byc pani z Ukrainy z biednego domu, ktora nie ma wielkich wymagan i starcza jej 3 ziemniaki na krzyz z maslanka. Albo i taka, ktora kocha sushi, kawior oraz comber z jelenia. Iiiiii???
          • hrasier_2 Re: Ile? 29.04.24, 06:12
            astomi25 napisała:

            > Nie.
            > Gdyz narodowsc nie ma nic do rzeczy. Moze byc pani z Ukrainy z biednego domu, k
            > tora nie ma wielkich wymagan i starcza jej 3 ziemniaki na krzyz z maslanka. Alb
            > o i taka, ktora kocha sushi, kawior oraz comber z jelenia. Iiiiii???
            >
            Te co koło mnie mieszkają to nie są z biednego domu.
            • astomi25 Re: Ile? 29.04.24, 06:15
              Rozne bywaja.
              Jak wszedzie🤷🏻‍♀️
    • mia_mia Re: Ile? 28.04.24, 21:42
      Jedzenie lubiane przez seniora jest pewnie tanie, czy zdrowe, nie wiem, ale jeśli ktoś ma 80 lat ma święte prawo jeść co chce nawet kosztem kilku lat życia i nie martwić się czy to zdrowe.
      A opiekunka nie wiem, są pewnie jakieś normy dotyczące kaloryczności i składu posiłku pracownika.
      • snajper55 Re: Ile? 28.04.24, 21:56
        mia_mia napisał(a):

        > Jedzenie lubiane przez seniora jest pewnie tanie, czy zdrowe, nie wiem, ale jeś
        > li ktoś ma 80 lat ma święte prawo jeść co chce nawet kosztem kilku lat życia i
        > nie martwić się czy to zdrowe.
        > A opiekunka nie wiem, są pewnie jakieś normy dotyczące kaloryczności i składu p
        > osiłku pracownika.

        Senior się ograniczy maksymalnie. Nie ma wyboru.

        S.
        • mia_mia Re: Ile? 28.04.24, 22:08
          Jakbym dożyła 80 lat jadłabym kluchy, placki ziemniaczane, frytki, kopytka, naleśniki i to pomimo tego, że tzw. zdrowe jedzenie bardzo lubię i chętnie jem.
          • dwa_kubki_herbaty Re: Ile? 28.04.24, 23:01
            Nie będziesz jesć, bo ci się robić nie będzie chcialo a kupne juz tak nie smakuje.
            Moje obie babcie w okolicach 90 lat jadly bardzo monotonicznie, byla bulka biała z maslem na śniadanie, czasem ser bialy do tego, albo jajko, na obiad zupka najlepiej jarzynowa, byleby nie kwasna typu ogórkowa czy pomidorowa, na kolacje jogurt i bulka z masłem i nic więcej.
            Czasem ziemniaki same, bo mięso już im nie smakowało, nie jadly makaronów. O jeszcze kasza manna na mleku albo ryż z jabłkiem.
            Nie wiem jak one przeżyły na takiej diecie ostatnie 10 lat swojego życia.
            Do tego jadly bardzo mało, 3 letnie dziecko więcej je i to takie w normie, nie BOmbelek.
            • dwa_kubki_herbaty Re: Ile? 28.04.24, 23:07
              Dodam że babcie smażonego nie jadly i mieszkaly z dziećmi, mial im kto szklankę wody podać i były przy kasie.
              • snajper55 Re: Ile? 29.04.24, 02:47
                dwa_kubki_herbaty napisała:

                > Dodam że babcie smażonego nie jadly i mieszkaly z dziećmi, mial im kto szklankę
                > wody podać i były przy kasie.

                Senior jest bardzo oszczędny w żywieniu i nie ma wymagań. Teraz jest w szpitalu i nie jest w stanie zjeść wszystkiego.

                S.
                • pepsi.only Re: Ile? 29.04.24, 03:02
                  Tym bardziej jedzenie powinno być zdrowe i urozmaicone.
                  Powtórzę sie- Nie nastawiaj się na nic, daj miesiąc na przetestowanie, ile pieniędzy potrzeba a przede wszystkim czy pani daje sobie radę, czy potrafi gotować, czy seniorowi odpowiada jej kuchnia.
                  • hrasier_2 Re: Ile? 29.04.24, 06:15
                    Najlepiej oszczędnie by było. A jak się nie sprawdzi to następna do wyboru. To takie proste.
                  • waleria_bb Re: Ile? 29.04.24, 14:22
                    Seniora bajecznie łatwo przestawić na jedzenie zdrowe i urozmaicone, zdecydowanie.
                    • noitak Re: Ile? 29.04.24, 15:24
                      Pytanie jakie pojęcie o zdrowym odżywianiu ma opiekunka.
                      • iwles Re: Ile? 29.04.24, 16:03

                        Pytanie - na czym polega dieta seniora.
                        Bo to, co nam się wydaje zdrowa żywnością, dla seniora może być zakazane.
    • alina460 Re: Ile? 28.04.24, 21:44
      1000 zł powinno wystarczyć. 1200 byłoby też ok. Zacznij od 1000 i zobaczysz, czy im to wystarczy.
      • snajper55 Re: Ile? 28.04.24, 22:01
        alina460 napisała:

        > 1000 zł powinno wystarczyć. 1200 byłoby też ok. Zacznij od 1000 i zobaczysz,
        > czy im to wystarczy.

        Na 1 osobę 1.000 czy na 2 osoby? Bo to raczej będzie kwota na 2 osoby.

        Może senior 500 a przyslowiowa Ukrainka 1.000? Może lasnie rozdzielić te kwoty?

        S.
        • turbinkamalinka Re: Ile? 28.04.24, 22:05
          snajper55 napisał:

          > alina460 napisała:
          >
          > > 1000 zł powinno wystarczyć. 1200 byłoby też ok. Zacznij od 1000 i zobac
          > zysz,
          > > czy im to wystarczy.
          >
          > Na 1 osobę 1.000 czy na 2 osoby? Bo to raczej będzie kwota na 2 osoby.
          >
          > Może senior 500 a przyslowiowa Ukrainka 1.000? Może lasnie rozdzielić te kwoty?
          >
          > S.

          Ale co ty chcesz zrobić dać opiekunce pieniądze i niech się żywi osobno? I jak ty sobie wyobrażasz wyżywienie jednej osoby za 100zł tygodniowo? To w przypadku mojego dziecka (4 lata) wyżywienie w przedszkolu jest droższe. Bo rodzic płaci 13zł a chyba drugie tyle dopłaca gmina.
          • snajper55 Re: Ile? 28.04.24, 22:14
            turbinkamalinka napisała:

            > snajper55 napisał:
            >
            > Ale co ty chcesz zrobić dać opiekunce pieniądze i niech się żywi osobno? I jak
            > ty sobie wyobrażasz wyżywienie jednej osoby za 100zł tygodniowo? To w przypadku
            > mojego dziecka (4 lata) wyżywienie w przedszkolu jest droższe. Bo rodzic płaci
            > 13zł a chyba drugie tyle dopłaca gmina.

            Mam znajomego. Na śniadanie kupuje płatki owsiane kilogramami i dodatki do płatków. Mówi że to tanio wychodzi. Obiad jakaś zupa z ziemniakami czy kluchami, kurczak jest tani. Na kolację kanapki. Ten koszt można nawet policzyć.

            S.
            • turbinkamalinka Re: Ile? 28.04.24, 22:21
              Oczywiście że można. Można nawet zupę ugotować na kostkach rosołowych i gatnek wyjdzie za jakieś 10 zł. Tylko ja nie wiem czy chodzi ci o ekstremalne oszczędzanie czy jedzenie które może nie jest wykwintne i drogie ale jednak zróżnicowane i smaczne
              • iwles Re: Ile? 28.04.24, 22:43
                turbinkamalinka napisała:

                > Oczywiście że można. Można nawet zupę ugotować na kostkach rosołowych i gatnek
                > wyjdzie za jakieś 10 zł.

                No bez przesady.
                Ćwiartka z kurczaka to około 5 zł. Do tego warzywa (ok. 3 zł), przyprawy (które starczają na dłużej niż tydzień) to wyjdzie nie więcej niż 10-12 zł. I masz rosół na 2 dni.
                II danie - pulpety, z pół kilograma mielonego (12 zł) wyjdzie 10 pulpetów, to masz na 3-4 dni. Do tego ziemniak i surówka np. z marchewki- wyjdzie w sumie 20 zł/na około 3-4 dni.
                • turbinkamalinka Re: Ile? 28.04.24, 23:23
                  iwles napisała:


                  > No bez przesady.
                  > Ćwiartka z kurczaka to około 5 zł. Do tego warzywa (ok. 3 zł), przyprawy (które
                  > starczają na dłużej niż tydzień) to wyjdzie nie więcej niż 10-12 zł. I masz r
                  > osół na 2 dni.
                  > II danie - pulpety, z pół kilograma mielonego (12 zł) wyjdzie 10 pulpetów, to m
                  > asz na 3-4 dni. Do tego ziemniak i surówka np. z marchewki- wyjdzie w sumie 20
                  > zł/na około 3-4 dni.

                  No ale ty piszesz o samych obiadach i chyba dla jednej osoby. A gdzie śniadanie i kolacja. Poza tym włoszczyzna np u mnie kosztuje koło 7-8 zł nie bardzo mi się opłaca rozdzielanie jej na dwie porcje. Jedyne co może zostać marchew bo jej faktycznie jest sporo. Ale nie sądzę aby to było tyle aby starczyło na surówkę dla dwóch osób.
                  • babcia47 Re: Ile? 29.04.24, 01:16
                    Hmm ja z połowy wloszczyzny gotuje sobie zupę na 2-3 dni ale chyba mam dostep do lepszej bo cena nizsza i jest co dzielić. Pozatym jest jeszcze włoszczyzna mrozona ktora nie dosc ze obrana, poszatkowana to gotuje się chwilę moment. Dziewczyna wyzej zawyżyła tez cenę ćwiarteczki kurczaka ja kupuje poniżej 10zł za kilogram, po przywróceniu VAT, a na 1 kilogram wchodzą 4 sztuki.
                  • snajper55 Re: Ile? 29.04.24, 03:02
                    turbinkamalinka napisała:

                    > No ale ty piszesz o samych obiadach i chyba dla jednej osoby. A gdzie śniadanie
                    > i kolacja. Poza tym włoszczyzna np u mnie kosztuje koło 7-8 zł nie bardzo mi s
                    > ię opłaca rozdzielanie jej na dwie porcje. Jedyne co może zostać marchew bo jej
                    > faktycznie jest sporo. Ale nie sądzę aby to było tyle aby starczyło na surówkę
                    > dla dwóch osób.

                    Rozdzielanie włoszczyzny? Osobno się kupuje na targu marchew, osobno pietruszkę, osobno... Ćwiartka kurczaka to dwa jednoosobowe obiady plus rosół czy potem pomidorowa. Rosół można też gotować na korpusach że skrzydełkami a z mięsa rosołowego zrobić potrawkę w sosie chrzanowym czy musztardowym. Warzywa z talerza obrotowego - w sezonie targ, poza sezonem mrożonki.

                    S.
                    • mava12 Re: Ile? 29.04.24, 16:50
                      >Rosół można też gotować na korpusach że skrzydełkami a z mięsa rosołowego zrobić potrawkę w sosie chrzanowym czy musztardowym

                      jaja sobie robisz?
                      Rosół na korpusach to, co najwyzej, wywar na inne zupy, na pewno nie rosół.
                      I z tych korpusów chcesz robić potrawkę? To proponuję, żebyś sam się tak żywił, zobaczysz jak to sie ma do rzeczywistości (kuchni).
                    • babcia47 Re: Ile? 29.04.24, 17:18
                      Dolna ćwiartka kurczaka to udko i podudzie. Nie mam wielkiego apetytu i mieso jadam rzadko ale dla mnie to jeden posiłek bo wbrew pozorom mięsa na nich nie ma aż tak dużo. Chyba ze zuzyje się to do innej potrawy jako wkładkę miesną. W Dino po powrocie VAT kilogram kosztuje ok 10zł i jest to 4 sztuki. Z tego dla mnie jedna cala ćwiarteczki to 2,5zł na jeden obiad . Dużo? Do tego 2-3 ziemniaki czy 1/2 paczki jakiejś kaszy, lyzka buraczki zapiekanych i np i pomidor ze szczypiorkiem . 400g zasmażanych buraczki kupowałam ostatnio po 3,75zł , pomidory to różnie ostatni zakup to 8 zł/kg. Nad ziemniakami, na parze mozna uparowac garść fasolki szparagowej, a jakże, mrożonej ok 6 zł za paczkę ktora mi starcza na kilka obiadów, zamiennie mozna na parze ugotować różyczki kalafiora lub brokuła, cena podobna
                      • turbinkamalinka Re: Ile? 29.04.24, 23:45
                        Dlatego pisałam i umiejętnościach i przyzwyczajeniach opiekunki. Ja wolę włoszczyznę zwykłą, dla ciebie nie ma różnicy. Ja nie zjem zupy kremu, ty jak lubisz to proszę bardzo. Ty ugotujesz zupę na udkach, ja nie dam rady bo nie jem kurczaka. Więc ty coś jeszcze zrobisz z tej mrożonej włoszczyzny ja wywalę, ty wykorzystasz udko ja oddam psu. Więc u mnie to nie jest oszczędność tylko dodatkowe koszty. Jedyne co to z tego kurczaka i włoszczyzny mogłabym zrobić np pasztet z żurawiną czy śliwką. Ale czy ta konkretna opiekunka też? To są niby drobiazgi ale wpływają na koszt potraw. To niby tylko koło dychy na posiłku ale może to być koło 300zł miesięcznie. To samo ze śniadaniami. Nie mam problemu żeby zjeść np parówki. Ale jedna osoba zje 2 do tego kajzerka z masłem (albo i nie) i jej to wystarczy, ja zjem 4 bez pieczywa ale z dużym pomidorem i np ogórkiem. Czyli moje śniadanie 5zł wzrasta cenowo do 10.
              • snajper55 Re: Ile? 28.04.24, 22:55
                turbinkamalinka napisała:

                > Oczywiście że można. Można nawet zupę ugotować na kostkach rosołowych i gatnek
                > wyjdzie za jakieś 10 zł. Tylko ja nie wiem czy chodzi ci o ekstremalne oszczędz
                > anie czy jedzenie które może nie jest wykwintne i drogie ale jednak zróżnicowan
                > e i smaczne

                Senior może zrezygnować ze smacznego i zróżnicowanego. Opiekunka już nie za bardzo. Stąd moje slowa o "obrażaniu się Ukrainki".

                Zaraz ktoś poardzi, że senior może pójść do hospicjum stacjonarnego, gdzie dostanie opiekę i wyżywienie. Problem jest w tym, że senior jest chory na raka, którego można zahamować drogim lekiem. A gdy będzie w hospicjum stacjonarnym refundacja, więc i leczenie, nie będzie mu przysługiwać. Musi albo sobie zorganizować opiekę w domu (hospicjum domowe), albo umrzeć na raka.

                S.
                • turbinkamalinka Re: Ile? 28.04.24, 23:34
                  Tylko widzisz. Problem polega na tym że senior też nie może jeść byle czego. Bo co z tego że będziecie leczyć raka skoro będzie mu siadało zdrowie na innych płaszczyznach? Np dieta zamocno obciąży mu nerki, żołądek lub wątrobę. Albo senior odmówi jedzenia codziennie pasztetowej i kurczaka? Jedzenie musi być zróżnicowane i w miarę zdrowe. Opiekunka chyba jakąś pensję będzie dostawała więc jak chce bardziej urozmaicone jedzenie to będzie musiała wydać ze swoich. To że ma zagwarantowane np 3 posiłki dziennie to nie znaczy że ona ma zjeść np ziemniaki schabowego i mizerię a senior wątróbkę z chlebem. Senior pewnie zje mniej niż opiekunka ale posiłki powinny być jednakowe bo doprowadzicie do sytuacji że pani będzie jeść łososia a senior chleb z najpodlejszym pasztetem.
                  • snajper55 Re: Ile? 29.04.24, 03:13
                    turbinkamalinka napisała:

                    > Tylko widzisz. Problem polega na tym że senior też nie może jeść byle czego. Bo
                    > co z tego że będziecie leczyć raka skoro będzie mu siadało zdrowie na innych p
                    > łaszczyznach? Np dieta zamocno obciąży mu nerki, żołądek lub wątrobę. Albo seni
                    > or odmówi jedzenia codziennie pasztetowej i kurczaka? Jedzenie musi być zróżnic
                    > owane i w miarę zdrowe. Opiekunka chyba jakąś pensję będzie dostawała więc jak
                    > chce bardziej urozmaicone jedzenie to będzie musiała wydać ze swoich. To że ma
                    > zagwarantowane np 3 posiłki dziennie to nie znaczy że ona ma zjeść np ziemniaki
                    > schabowego i mizerię a senior wątróbkę z chlebem.

                    Zgadza się. Senior powinien jeść zdrowo ale że smacznie i urozmaicenie już niekoniecznie. Zresztą czy będzie mieć kontrolę nad tym co robi/je/kupuje Opiekunka? Senior nie wie jak w praktyce wygląda rozliczanie(?) takich Opiekunek. Z pełną ufnoscią daje się pieniądze zostawia wolną rękę?

                    S.
                    • pade Re: Ile? 29.04.24, 10:32
                      Dlaczego ma nie mieć kontroli? Przecież to on płaci.
                      Opiekunka ma kupować i gotować to, czego sobie życzy senior. I nie gotować osobno, bo to zwiększa koszty, tylko na dwie osoby.
                      Trzeba jej postawić warunki, przyjmie albo i nie.
                      Zapłaciłabym też dietetykowi, żeby opracował jadłospis dla seniora, z uwzględnieniem wszystkich warunków, włącznie z "ma nie być drogo, ale zdrowo".
                    • turbinkamalinka Re: Ile? 29.04.24, 12:14
                      Tylko że ty nic nie mówisz albo nie wiesz jak gotuje opiekunka. Podam ci przykład. U mnie jest np jedno danie obiadowe dziennie. Raz na tydzień dwa gotuję 8l gar wywaru na zupy, takiego mocnego esenscjonalnego. Jak np gotuję na dużym kawałku schabu do faktycznie mamy na powiedzmy 3 zupy różne i ja schab jem też na kanapkach ale na powiedzmy 3 drugie dania i będzie to właśnie schab w jakimś sosie (chrzanowy, koperkowy, pieczarkowy...) Czyli mam bazę na 6 obiadów za jakieś 35-40 zł. Ale to ja czy Ukraince będzie się chciało bawić w gotowanie na tydzień i wekowanie czy mrożenie? Czy ona w ogóle gotowała w ten sposób?
                      Nie wiem czy wy będziecie seniora odwiedzać, czy możecie zrobić tak że np opiekunka niech przygotuje jadłospis a wy zrobicie zakupy i np zostawicie 100zł na jakieś drobiazgi typu skończyła się bułka tarta to opiekunka dokupi. Albo zostawiacie jej trochę więcej aby kupiła wędlinę, świeże pieczywo i np pomidora na śniadania i kolację. I przy takim układzie spokojnie wystarczy 20 zł dziennie na śniadania i kolację. Z obiadami jest trudniej bo w każdym domu gotuje się inaczej. Chciażby ten przykład rosołu. Ja kupuję włoszczyznę w pęczkach dlatego pisałam o połowie. Ty "składasz"sam więc wychodzi inaczej, Babcia podpiera się mrożoną a ja nie bo nie lubię jak mi coś w zupie pływa więc bym odcedzała i tę tartą włoszczyznę wywalała. A można do tego wywatu dodać np 4 udka dokupić trochę wątróbki i z tymi warzywami będzie pasztet domowy za jakieś góra 15 zł.
                      • babcia47 Re: Ile? 29.04.24, 17:05
                        Ja akurat lubie czuć co jem ale zupe na mrożonej włoszczyzna rownie dobrze mozna zmiksować na krem. Organizm szczegolnie starszy potrzebuje błonnika. Przy tym nie dość że nie ma przy mrożonej odpadów, roboty, zużycia wody do mycia to jest przygotowywana po zbiorach gdy warzywa sa najbardziej wartościowe. Odpowiednio przechowywane mrozonki sa uznawane za drugie po świeżych warzywach tuż po zbiorze ale wyzej pod względem odżywczym od tych ktore byly juz długo przechowywane. Koszt paczki mrożonej wloszczyzny to 4-5 zł a starczy na kilka potraw bo bierze się tylko ile akurat jest potrzebne . Ja dodaje pod koniec gotowania. Świeża włoszczyzna używam do wywarów ktore długo się gotuja i tylko obieram i ewentualnie przekrajam zbyt długie. W ten sposób gotowane nawet długo, pozostają jedrne. W zasadzie wykorzystuje głównie czesc marchwi a reszta dzielę sie piesełem
          • iwles Re: Ile? 28.04.24, 22:20
            turbinkamalinka napisała:


            > Ale co ty chcesz zrobić dać opiekunce pieniądze i niech się żywi osobno? I jak
            > ty sobie wyobrażasz wyżywienie jednej osoby za 100zł tygodniowo? To w przypadku
            > mojego dziecka (4 lata) wyżywienie w przedszkolu jest droższe. Bo rodzic płaci
            > 13zł a chyba drugie tyle dopłaca gmina.


            Dokładnie to wyszłoby 125 zł na tydzień. Szału nie ma, ale da się wyżyć.
            Teściowej robię zakupy, to średnio mniej więcej tyle wychodzi.
            • turbinkamalinka Re: Ile? 28.04.24, 22:28
              No to ja mniej więcej wydaję te 50 zł dziennie na jedzenie. Wiadomo jednego dnia wydam 400 bo kupię np mięsa, ryby i jakies inne pierdoły na cały miesiąc, a innego dnia wydam 20 bo kupię tylko kawałek wędliny, chleb i np na surówkę do obiadu.
              • snajper55 Re: Ile? 28.04.24, 22:56
                turbinkamalinka napisała:

                > No to ja mniej więcej wydaję te 50 zł dziennie na jedzenie. Wiadomo jednego dni
                > a wydam 400 bo kupię np mięsa, ryby i jakies inne pierdoły na cały miesiąc, a i
                > nnego dnia wydam 20 bo kupię tylko kawałek wędliny, chleb i np na surówkę do ob
                > iadu.

                O, boginie! 🙂

                S.
                • turbinkamalinka Re: Ile? 28.04.24, 23:08
                  Co boginie? To tylko przykład.
                  • snajper55 Re: Ile? 29.04.24, 03:14
                    turbinkamalinka napisała:

                    > Co boginie? To tylko przykład.

                    Ale przynajmniej dwie opinie zgodne.

                    S.
        • mava12 Re: Ile? 29.04.24, 16:46
          >Na 1 osobę 1.000 czy na 2 osoby? Bo to raczej będzie kwota na 2 osoby.

          ale w czym problem? poproś przysłowiową Ukrainkę, o rachunki ze sklepów, to sobie wyliczysz ile płaci miesięcznie
          Na jedna osobę, emeryta, 1000 zł powinno wystarczyc.
          Jesli przysłowiowa Ukrainka, też żywi sie z emerytem, to 1500 zł powinno wystarczyć.
          Zakladając, że oboje sa na kuchni domowej a zakupy robione w marketach.
      • sandy_cheeks Re: Ile? 28.04.24, 22:02
        1000?!? To daje 33pln dziennie na jedzenie na 2 osoby, czyli 16-17pln dla 1 osoby. Obiad ciężko za to zrobić, a gdzie śniadanie, kolacja, owoce , może od wielkiego dzwona jakaś przekąska, a do picia coś innego niż kranówka?
        Imo jakies nieporozumienie 😳
        • snajper55 Re: Ile? 28.04.24, 22:17
          sandy_cheeks napisała:

          > 1000?!? To daje 33pln dziennie na jedzenie na 2 osoby, czyli 16-17pln dla 1 oso
          > by. Obiad ciężko za to zrobić, a gdzie śniadanie, kolacja, owoce , może od wiel
          > kiego dzwona jakaś przekąska, a do picia coś innego niż kranówka?
          > Imo jakies nieporozumienie 😳

          Cholercia. 🫣

          S.
          • hanusinamama Re: Ile? 29.04.24, 09:46
            Snajper kto i ciebie zakupy robi i gotuje ze tak się dziwisz?
            • danaide2.0 Re: Ile? 29.04.24, 13:49
              Daj spokój, jeszcze niech się w wątkach o alimentach wypowie.
              Amator.
    • sandy_cheeks Re: Ile? 28.04.24, 21:44
      Tyle ile nam schodzi to zbytnio nie pomoże w rozkminkach, bo mamy 2 bOMbelki i kota na stanie, kupujemy sporo słodyczy, rożnej maści napojów, gotowców, żywności eksperymentalnej, zamawiamy z dowozem, itp. itd.
      Imo dla 2-ôch dorosłych, bez szaleństw, to ok. 2-2,5k powinno styknąć..
      • snajper55 Re: Ile? 28.04.24, 22:05
        sandy_cheeks napisała:

        > Tyle ile nam schodzi to zbytnio nie pomoże w rozkminkach, bo mamy 2 bOMbelki i
        > kota na stanie, kupujemy sporo słodyczy, rożnej maści napojów, gotowców, żywnoś
        > ci eksperymentalnej, zamawiamy z dowozem, itp. itd.
        > Imo dla 2-ôch dorosłych, bez szaleństw, to ok. 2-2,5k powinno styknąć..

        No nie, koty i bombelki zdecydowanie zawyżają rachunek. Na dwa koty wydawałem ponad 600 miesiecznie licząc tylko mokre i suche. A jeszcze dzieciaki!

        S.
    • septembra Re: Ile? 28.04.24, 21:46
      2000
    • pepsi.only Re: Ile? 28.04.24, 21:50
      Przeznaczyłabym ok 700-800zł . Nie będzie skromne, będzie normalne jedzenie. Tak uważam. Wynika to z moich zapisków. Zapisuję od dawna. I średnią łatwo mi wyciągnąć
      (900zł, to moim zdaniem maksymalna kwota, i raczej bym negocjowała w dół)
      • pepsi.only Re: Ile? 28.04.24, 21:51
        Piszę oczywiście o kwocie na 1 osobę!
      • snajper55 Re: Ile? 28.04.24, 22:31
        pepsi.only napisała:

        > Przeznaczyłabym ok 700-800zł . Nie będzie skromne, będzie normalne jedzenie. T
        > ak uważam. Wynika to z moich zapisków. Zapisuję od dawna. I średnią łatwo mi w
        > yciągnąć
        > (900zł, to moim zdaniem maksymalna kwota, i raczej bym negocjowała w dół)

        Czyli 1.500 dla Ukrainki i seniora?

        S.
        • turbinkamalinka Re: Ile? 28.04.24, 22:35
          snajper55 napisał:

          > pepsi.only napisała:
          >
          > > Przeznaczyłabym ok 700-800zł . Nie będzie skromne, będzie normalne jedze
          > nie. T
          > > ak uważam. Wynika to z moich zapisków. Zapisuję od dawna. I średnią łatw
          > o mi w
          > > yciągnąć
          > > (900zł, to moim zdaniem maksymalna kwota, i raczej bym negocjowała w dół
          > )
          >
          > Czyli 1.500 dla Ukrainki i seniora?
          >
          > S.
          Ja myślę że 1500-1600zł dla dwóch osób powinno wystarczyć. Ale serio byłoby łatwiej jakbyś napisał czy oni mają się żywić razem, czy osobno bo wbrew pozorom ma to znaczenie. Czasami ugotowanie obiadu dla jednej osoby wcale nie jest dużo droższe niż dla dwóch
          • snajper55 Re: Ile? 28.04.24, 22:40
            turbinkamalinka napisała:

            > Ja myślę że 1500-1600zł dla dwóch osób powinno wystarczyć. Ale serio byłoby łat
            > wiej jakbyś napisał czy oni mają się żywić razem, czy osobno bo wbrew pozorom m
            > a to znaczenie. Czasami ugotowanie obiadu dla jednej osoby wcale nie jest dużo
            > droższe niż dla dwóch

            Senior się dostosuje. Skoro razem będzie taniej, to będą się żywić razem. Senior gotów jest desery odstąpić opiekunce [żart]. Zaznaczam żarty, bo sytuacja jest dosłownie śmiertelnie poważna.

            S.
            • pepsi.only Re: Ile? 28.04.24, 23:09
              Tak 1500zł, i zobaczysz jak wyjdzie w praktyce.
              Wiesz co podraża, np Kawa, herbata, słodycze i przekąski,
              Jedzenie, zwłaszcza to zdrowe , wcale drogo nie wychodzi. Kasza z gulaszem i warzywami, czy makaron z warzywami ( chocby z mrożonki) to nie wychodzi drogo, zupy są ekonomiczne. Ukraińcy dużo potraw mają ziemniaczanych, i mącznych. Pierwszy miesiąc już da odpowiedź czy ta pani dajecradę i czy umie gotować dla dwojga, czy senior zadowolony. Czy mimo wszystko musisz szukać innego rozwiązania, nawet kosztem zwiększenia budżetu.
              • snajper55 Re: Ile? 29.04.24, 03:23
                pepsi.only napisała:

                > Tak 1500zł, i zobaczysz jak wyjdzie w praktyce.
                > Wiesz co podraża, np Kawa, herbata, słodycze i przekąski,
                > Jedzenie, zwłaszcza to zdrowe , wcale drogo nie wychodzi. Kasza z gulaszem i wa
                > rzywami, czy makaron z warzywami ( chocby z mrożonki) to nie wychodzi drogo, zu
                > py są ekonomiczne. Ukraińcy dużo potraw mają ziemniaczanych, i mącznych. Pierws
                > zy miesiąc już da odpowiedź czy ta pani dajecradę i czy umie gotować dla dwojga
                > , czy senior zadowolony. Czy mimo wszystko musisz szukać innego rozwiązania, na
                > wet kosztem zwiększenia budżetu.

                Tak to chyba wygląda. 1.500, płatki owsiana na śniadanie, zupki na kurczaczku na obiad czy coś z gulaszem, skromne kołace.

                Są też wariacje na temat. Gdyby na przykład udało się pokój wynająć dwóm Ukrainkom... Łazienki są dwie, więc spiętrzeń nie będzie.

                Życie przewrócone do góry nogami.

                S.
                • pepsi.only Re: Ile? 29.04.24, 03:31
                  Owsianka jest spoko! Robi się bezproblemowo.
                  Zdrowa, pożywna, i nie obciąża przewodu pokarmowego.
                  Dobrze dodać do owsianki owoc, borówką czy maliny, mogą też być orzechy lub łyżka masła orzechowego

                  Co do zup, czy innych dań obiadowych- to już będzie wiele zależało od umiejętności kulinarnych pani.
      • hrasier_2 Re: Ile? 28.04.24, 22:42
        pepsi.only napisała:

        > Przeznaczyłabym ok 700-800zł . Nie będzie skromne, będzie normalne jedzenie. T
        > ak uważam. Wynika to z moich zapisków. Zapisuję od dawna. I średnią łatwo mi w
        > yciągnąć
        > (900zł, to moim zdaniem maksymalna kwota, i raczej bym negocjowała w dół)
        >
        > To strasznie skromnie nie licząc promocji w Biedrze lub w polskim Lidlu, gdzie musisz mieć karty bonusowe typu moja Biedronka. Z czego Ty chcesz to negocjować?
        >
        • babcia47 Re: Ile? 29.04.24, 01:31
          Nie to wcale nie jest strasznie skromnie i nie trzeba się zaopatrywac tylko w dyskontach z kartami lojalnościowymi choc to oczywiście obniży rachunki. To raczej kwestia tego czy dana osoba umie i jest w stanie sama gotować posiłki i z głową je układać oraz nie kupować tych samych produktow w sklepach ktore windują cenę tylko z powodu własnej marki. Ta sama śmietaną czy serek, tego samego producenta potrafi kosztować o kilkadziesiąt procent więcej tylko z tego powodu. Bawią mnie czesto teksty w stylu ze " moja noga nie postanie" bo ja kupuje w.. Do tego np w dyskontach jest zazwyczaj większy ruch, towar schodzi na bieżąco i taki sam produkt mozna kupic z wielodniowy terminem przydatności a w tym niby lepszym, drogim gdzie nie ma ruchu okazuje się że ma 2-3 dni bo resztę juz odlezql na półce. Kiedys musiałam naprosrowacvwlasnego małżonków gdy warzywa przyniesione z takiego sklepu zaczynały się psuć po dwóch dniach a powinny spokojnie wytrzymać w lodówce ponad tydzień
          • panna.nasturcja Re: Ile? 29.04.24, 01:53
            Tak sobie tłumacz. Pokaż mi te dobre sklepy, z żywnością lepszej jakości, gdzie towary mają króciutki termin przydatności do spożycia i nie ma kompletnie ruchu. Kiedy ostatnio wyszłaś poza Lidla i Biedronkę i robiłaś zakupy w sklepie z żywnością dobrej jakości?
      • danaide2.0 Re: Ile? 29.04.24, 13:54
        Ty chyba jakiś ogródek masz?

        Warzywa, owoce i mięso w warunkach miejskich kosztują coraz więcej. Ale może to senior z gatunku bułka i kiełbasa. Natomiast jak się zacznie żyłować, może skończyć się tym, że senior będzie niedojadał lub głodował, bo obje go głodna - słusznie - opiekunka.
    • turbinkamalinka Re: Ile? 28.04.24, 21:57
      Przecież to zależy co jada senior i co jada opiekunka. U mnie np na 3 osoby wychodzi koło 400-500zł tygodnio. To są śniadania, obiady i kolacje. Przy czym my mamy na stanie 3 latka i w tym się mieszczą jakieś słodycze ale nie jest ich dużo.
      No i dochodzi do tego co gotuje Ukrainka bo jednak nasze kuchnie się trochę różnią. Poza tym dochodzą też drobne "myki" oszczędnościowe. Np niektórych rzeczy nie opłaca się gotować na jeden posiłek. Warto ugotować więcej i np te dwie porcje zamrozić.
      • hrasier_2 Re: Ile? 28.04.24, 22:44
        turbinkamalinka napisała:

        > Przecież to zależy co jada senior i co jada opiekunka. U mnie np na 3 osoby wyc
        > hodzi koło 400-500zł tygodnio. To są śniadania, obiady i kolacje. Przy czym my
        > mamy na stanie 3 latka i w tym się mieszczą jakieś słodycze ale nie jest ich du
        > żo.
        > No i dochodzi do tego co gotuje Ukrainka bo jednak nasze kuchnie się trochę róż
        > nią. Poza tym dochodzą też drobne "myki" oszczędnościowe. Np niektórych rzeczy
        > nie opłaca się gotować na jeden posiłek. Warto ugotować więcej i np te dwie por
        > cje zamrozić.
        W grupie siła bo wtedy można się wyżywić. Do zupy dolać więcej wody. Ziemniaki też nie w kosteczkę tylko na całe by z gara wychodziły. Ale tak to racja.
        • panna.nasturcja Re: Ile? 29.04.24, 01:26
          Tak, dolanie więcej wody do zupy na pewno poprawi kaloryczność posiłków i pozwoli „się wyżywić”. Proponuję dolać od razu wiadro, będzie na dłuźej.
    • karyna-z-tarchomina Re: Ile? 28.04.24, 22:24
      Trzeba policzyc 15kg ziemniakow, 2 kg boczku i worek cebuli
      • snajper55 Re: Ile? 28.04.24, 22:36
        karyna-z-tarchomina napisał(a):

        > Trzeba policzyc 15kg ziemniakow, 2 kg boczku i worek cebuli

        Żarty żartami, ale można wyjść od sumy produktów. Cztery kurczaki, 3 paczki makaronu...

        Choć lepiej oprzeć się na praktyce niż teoretyzować.

        S.
        • turbinkamalinka Re: Ile? 28.04.24, 22:48
          Można i wiesz akurat ten przykład nie ejst taki głupi. Bo 4 kurczaki to dla dwóch osób to że być 8 drugich dań i 4 zupy 😀. Czyli za 100zł masz (piszę tylko o mięsie) na 12 posiłków obiadowych.
        • hrasier_2 Re: Ile? 28.04.24, 22:52
          snajper55 napisał:

          > karyna-z-tarchomina napisał(a):
          >
          > > Trzeba policzyc 15kg ziemniakow, 2 kg boczku i worek cebuli
          >
          > Żarty żartami, ale można wyjść od sumy produktów. Cztery kurczaki, 3 paczki mak
          > aronu...
          >
          > Choć lepiej oprzeć się na praktyce niż teoretyzować.
          >
          > S.
          Dobrze wiesz że praktyka czyni mistrza bo piszesz długo na tych forach. Możemy gdybać kto dłużej. Wiadomo że w hurcie i promocji taniej. W Biedronce bywa schab po nie całej 8 zł z groszami. Wystarczy zamrozić. Ceny makaronu też bywają różnie. Jedynie to inwestycja w pojemną lodówkę i spiżarnia na produkty żywnościowe z dłuższą przydatnością.
          • snajper55 Re: Ile? 28.04.24, 23:11
            hrasier_2 napisał:

            > Dobrze wiesz że praktyka czyni mistrza bo piszesz długo na tych forach. Możemy
            > gdybać kto dłużej. Wiadomo że w hurcie i promocji taniej. W Biedronce bywa sch
            > ab po nie całej 8 zł z groszami. Wystarczy zamrozić. Ceny makaronu też bywają r
            > óżnie. Jedynie to inwestycja w pojemną lodówkę i spiżarnia na produkty żywności
            > owe z dłuższą przydatnością.

            Senior ma osobną spiżarkę i dużą lodówkę z zamrażarką.

            W zakupach online z dowozem można znaleźć naprawdę okazyjne ceny. Ale raczej w Leclercu niż w Carrefourze. Masło w Lidlu prawie non stop po 4.49. Ewentualnie Biedra po 5.60(?). To już senior ma sprawdzone.

            S.
            • danaide2.0 Re: Ile? 29.04.24, 13:55
              Pytanie, czy zatrudniasz opiekunkę seniora czy łowczynię promocji w marketach?

              Może sam kupuj i dowoź bazę, a potem zapłać różnicę?
    • wakacje_50 Re: Ile? 28.04.24, 22:55
      Czy opiekunka mieszka z seniorem i jada 3 posiłki dziennie, czy jest dochodząca i jada np. tylko obiad?

      Przy 3 posiłkach dla 2 dorosłych osób założyłabym, że 1500 zł wystarczy na jedzenie bez szaleństw typu zamawianie na mieście.
      • wakacje_50 Re: Ile? 28.04.24, 22:56
        A przy opiekunce dochodzącej pewnie jakieś 200 zł mniej
      • snajper55 Re: Ile? 28.04.24, 23:13
        wakacje_50 napisała:

        > Czy opiekunka mieszka z seniorem i jada 3 posiłki dziennie, czy jest dochodząca
        > i jada np. tylko obiad?
        >
        > Przy 3 posiłkach dla 2 dorosłych osób założyłabym, że 1500 zł wystarczy na jedz
        > enie bez szaleństw typu zamawianie na mieście.

        Opiekunka będzie mieszkla z seniorem i nim się opiekowała.

        S.
        • wakacje_50 Re: Ile? 28.04.24, 23:21
          To 1500 zł będzie akurat. Wielu ludzi w starszym wieku je niewiele. Na śniadania i kolacje byłby jakieś 700 zł miesięcznie, reszta na obiady. Wg moich kalkulacji powinno wystarczyć.
          Przy rodzinie pięcioosobowej mam wydatki ok.2500-3000 na jedzenie miesięcznie. Ale wiem, że taniej wychodzi żywienie zbiorowe, stąd na szybko wyliczyłam ok.1500 zł na 2 osoby.
        • noitak Re: Ile? 29.04.24, 09:10
          Czy pani opiekująca przedstawiła swoje umiejętności w zakresie przygotowywania posiłków i swoje upodobania kulinarne? Czy potrafi skomponować menu w miarę skromne, ale zdrowe? Czy potrafi dobrze zarządzać budżetem domowym?

          Jeśli raczkuje w temacie, to uczenie się racjonalnego gospodarowania skromnym budżetem będzie kosztowało wink

          Czy potrafi podać coś ponad tłuczone ziemniaki z cebulką i skwarkami, czy też JEJ podawano powiedzmy kaczkę z jabłkami, owoce morza i tiramisu?

          • szare_kolory Re: Ile? 29.04.24, 09:24
            noitak napisała:

            > Czy potrafi podać coś ponad tłuczone ziemniaki z cebulką i skwarkami, czy też [
            > i]JEJ podawano[/i] powiedzmy kaczkę z jabłkami, owoce morza i tiramisu?

            Osoba, która pracuje jako opiekunka starszej osoby na pewno wcześniej spała na atłasowych piernatach i podawano jej kaczkę z jabłkiem w zadku, na złotej tacy w dodatku.
            • hrasier_2 Re: Ile? 29.04.24, 09:36
              szare_kolory napisała:

              > noitak napisała:
              >
              > > Czy potrafi podać coś ponad tłuczone ziemniaki z cebulką i skwarkami, czy
              > też [
              > > i]JEJ podawano[/i] powiedzmy kaczkę z jabłkami, owoce morza i tiramisu?
              >
              > Osoba, która pracuje jako opiekunka starszej osoby na pewno wcześniej spała na
              > atłasowych piernatach i podawano jej kaczkę z jabłkiem w zadku, na złotej tacy
              > w dodatku.
              >
              Ja bym dodał do tego białe satynowe, balowe długie do łakocia rękawiczki. Bo kaczkę jedynie w takich można podawać.
              >
            • noitak Re: Ile? 29.04.24, 10:01
              szare_kolory napisała:

              > Osoba, która pracuje jako opiekunka starszej osoby na pewno wcześniej spała na
              > atłasowych piernatach i podawano jej kaczkę z jabłkiem w zadku, na złotej tacy
              > w dodatku.

              Krótko żyjesz, mało słyszałaś…

              Tak, osobiście znałam osoby, którym jak piszesz podawano „ kaczkę z jabłkiem w zadku” na ekskluzywnych tacach, a po przejściu czerwonych ze wschodu zapierniczały na roli przy sadzeniu i wykopkach kartofli między innymi głęboko i latami skrywających swoje pochodzenie i doświadczenie. A to wszystko, by przeżyć. To tuż po II wojnie.

              I znam też życiorysy ludzi o doskonałych zawodach i zamożnym życiu, których wyrzucono z kraju z dnia na dzień jako „ syjonistów” ( 1968), którzy brali się na emigracji za fizyczne prace żadnych nie wykluczając, by przeżyć i powoli stanąć na nogi.

              Znam ludzi, którzy w latach 80-tych z wilczym biletem za działalność opozycyjną tracili zatrudnienie i imali się każdej pracy, często fizycznej za marne grosze, by przeżyć

              Wiele osób emigrujących w latach 90-tych i póżniej także łapało się każdego zajęcia. Do przysłowiowej już pracy na zmywaku zatrudniali się ludzie z polskich domów całkiem zamożnych, gdzie pewnie „kaczkę z jabłkiem w tyłku” podawano.

              I całkiem niedawno spotkałam w Polsce Ukrainkę, lekarkę wąskiej specjalizacji z tytułami naukowymi jednej z ukraińskich klinik. Uciekła spod bomb, straciła syna. Jej także smak kaczki był znany. Szukała jakiejkolwiek pracy, by przeżyć godnie i nie żebrać u nikogo do czasu, gdy nauczy się języka i znajdzie zatrudnienie bliżej swojego zawodu. Zaczęła całodobowej opieki nad głęboko niepełnosprawną, głęboko upośledzoną umysłowo, leżącą osobą ze wszystkim obciążeniami tego stanu…

              Pamiętaj, dzisiaj dostatnio i bezpiecznie ( niech będzie z kaczką na talerzu), jutro być może czeka wynoszenie basenów z wdzięcznością, że się żyje i ma za co kupić chleb. Tak, że tak…



              • szare_kolory Re: Ile? 29.04.24, 12:06
                Noitak, skala. Prawo skali albo inaczej statystycznie: ile zubożałych szlachcianek szuka pracy przy opiece nad staruszkami w Polsce? Oczywiście, opiekunkę należy sprawdzić: co umie, czy ma (i jakie) referencje, jakie ma doświadczenie. Ale, serio, ile na rynku pracy w latach 20. XXI wieku znajdziesz przedwojennych profesorek? Czasy się zmieniły i społeczeństwo też.
                • noitak Re: Ile? 29.04.24, 12:43
                  szare_kolory napisała:

                  > Ale, serio, ile na rynku pracy w latach 20. XXI wieku znajdziesz przedwojennych
                  > profesorek?

                  Wspominasz o skali, to ja powiem o absurdzie j.w.
                  Nie, obecnie raczej nie spotkamy przedwojennych profesorek na rynku pracy, dobrze o tym wiesz.
                  Szanowne Panie już nie żyją i nie opowiedzą ci czym musiały się zajmować, by przeżyć.

                  Podałam przykłady z różnych czasów i okoliczności, byś zobaczyła, że w każdym miejscu i o każdej porze Los może ci pokazać kuku, a ty będziesz zmuszona do podcierania pup.

                  Możemy natomiast spotkać współczesne profesorki ( pracownik naukowy uczelni medycznej, lekarz), jak przywołana przeze mnie uciekinierka z Ukrainy.
                  Możemy same takimi zostać na skutek tragicznych zawirowań Losu, wiesz, że i tak może się stać, pstryk i nie ma starego życia, a żyć trzeba i jeśli nie kraść, to pracować być może zupełnie niezgodnie z naszym wykształceniem, aspiracjami itp.

                  >Czasy się zmieniły i społeczeństwo też.

                  A problemy wojen, migracji, nagłych niekorzystnych zmian życiowych pozbawiających dachu nad głową i pracy wg. wykształcenia pozostały i pozostaną. Rozejrzyj się i włącz wyobraźnię. Czasy się zmieniły, proces trwa od zawsze, , ostatnio te zmiany mocno przyspieszyły. Jesteś pewna, że ku bezpieczeństwu i stabilności?

    • 71tosia Re: Ile? 29.04.24, 00:39
      Ok 2 tys, ale trochę zależy od miejsca zamieszkania. W Warszawie to będzie nawet więcej.
      • snajper55 Re: Ile? 29.04.24, 03:31
        71tosia napisała:

        > Ok 2 tys, ale trochę zależy od miejsca zamieszkania. W Warszawie to będzie nawe
        > t więcej.

        Niestety Warszawa, ale z targowiskiem w zasięgu spaceru. Warzywa, owoce swierzutkie i zdecydowanie tańsze niż marketowe czy sklepowe. Dyskonty też mogą się schować.

        S.
        • ichi51e Re: Ile? 29.04.24, 08:10
          Skąd się bierze przekonanie że na ryneczku będzie taniej? Ryneczki gdzie ludzie sprzedawali swoje to już dawna przeszłość. 🤣
          • iwles Re: Ile? 29.04.24, 08:29

            No ale on tam bywa, to chyba wie, że taniej?
            U mnie na ryneczku wychodzi taniej, chociażby z tego względu, że np. pęczki są większe, niż w sklepie (pęczki rzodkiewek, włoszczyzny, zieleniny), główki sałaty, kapusty itp. też są większe.
            I tak, owszem, są też sprzedawcy z towarem z własnego ogrodu. Do nich są zawsze kolejki.
            I tacy, którzy sprzedają wlasne wyroby mleczne
            (sery, maslo, mleko, śmietaną itp).
            Zakupy swoje zawsze zaczynam od rynku. Dopiero to, czego nie kupię tam - dokupuje w sklepie.
          • szare_kolory Re: Ile? 29.04.24, 09:22
            ichi51e napisała:

            > Skąd się bierze przekonanie że na ryneczku będzie taniej?

            Z życia? U mnie różnica cen nie jest znacząca. Ale lubię ten wybór, którego nie mam w sklepie.

            > Ryneczki gdzie ludzie sprzedawali swoje to już dawna przeszłość. 🤣

            Racja. Często i dyskont i sprzedawca na stragnie zaopatrują się na tej samej giełdzie big_grin No, ale potem ceny dla użytkownika końcowego to już inna historia. I nie zawsze wszystko w dyskoncie jest tańsze.
    • fogito Re: Ile? 29.04.24, 08:34
      1000 zł na osobę to chyba minimum. Mam od pół roku u siebie mamę z demencją. Je dużo i to samo co my. Łosoś, dorsz, indyk, codziennie jajecznica, warzywa w tym szparagi i brokuły. Więc myślę, że może w 1000 się mieści, a,e to tak na oko.
      • iwles Re: Ile? 29.04.24, 09:19

        Senior wie, że trzeba oszczędzać, bo pieniądze są potrzebne na bardzo drogi lek, więc nie będzie wymagający.
        Ważne jest też umiejscowienie raka. Jeśli to np. układ pokarmowy - to dieta jest mocno zawężona.
      • szare_kolory Re: Ile? 29.04.24, 09:19
        fogito napisała:

        > Łosoś, dorsz, indyk, codziennie jajecznica, warzywa w tym szparagi i brokuły.

        No, to faktycznie opcja budżetowa.
        • fogito Re: Ile? 29.04.24, 09:29
          Może to sarkazm, ale odkąd mama jest u mnie i lepiej się odżywia to ma odstawione wszystkie leki. To mit, że strasze osoby nie potrzebują dużo i dobrze jeść. Cos za coś. Albo wydamy na leki albo na jedzenie. Przed przyjazdem do mnie mama brała garść leków na nadciśnienie i inne problemy. Po kilku miesiącach lekarze odstawili wszystkie.
          • szare_kolory Re: Ile? 29.04.24, 09:45
            fogito napisała:

            > Może to sarkazm,

            Widząc w jadłospisie indyka i łososia, faktycznie użyłam sarkazmu, bo autor startera założył, że budżet jest skromny.

            > ale odkąd mama jest u mnie i lepiej się odżywia to ma odstawione wszystkie leki. To mit, że strasze osoby nie potrzebują dużo i dobrze jeść. Cos za coś. Albo wydamy na leki albo na jedzenie. Przed przyjazdem do mnie mama brała garść leków na nadciśnienie i inne problemy. Po kilku miesiącach lekarze odstawili wszystkie.


            A tu się całkowicie zgadzam. Dobrze wiem, że odpowiednio skomponowana dieta potrafi wyprostować wiele problemów zdrowotnych. Trzeba to zrobić z głową i biorąc pod uwagę ewentualne dolegliwości (np. osoba z niedomagającą wątrobą nie powinna jeść świeżych owoców, warzyw ani jeść tłusto).
    • szare_kolory Re: Ile? 29.04.24, 09:18
      Na tydzień ile bochenków chleba? Ile masła? Ile sera, mleka, wędlin, jaj? Do tego jakieś owoce (jabłka? banany?) i warzywa (marchew, seler, pietruszka, ziemniaki). Poza tym ryż, kasza (to jak kupisz, wystarczy pewnie na dłużej niż miesiąc). Dolicz herbatę, kawę, cukier, jakiś sok, jakiś dżem. Czy obiady ta pani będzie gotować w domu? Czy może jest wykupiony jakiś abonament? Może upiec jakieś ciasto? Wtedy dolicz mąkę, śmietanę. Może najpierw zobaczycie jak to wychodzi na tydzień, dwa. I potem już poleci.
    • mama-ola Re: Ile? 29.04.24, 09:42
      Właśnie zostawiłam po 50 zł na każdy dzień moim dorosłym dzieciom, czyli po 150 zł na dzień na ich troje. Uznali, że spokojnie wystarczy, wręcz są zadowoleni. Może to być kwota orientacyjna do rozważań?
    • hermenegilda_zenia_is_back Re: Ile? 29.04.24, 10:19
      2 tysiące na 2 osoby, jeżeli ma być bez szaleństw, ale jakieś minimum zbilansowanej diety a nie tylko smalec i chleb.
      • raczek47 Re: Ile? 29.04.24, 10:46
        Przeznaczyłabym początkowo dla tych dwóch osób 1500 zł miesięcznie o ile jedzenie będzie gotowane w domu,nie kupowane z jakiegoś cateringu,bo wtedy koszt mocno wzrasta,ale zakładam,że opiekunka będzie gotować,po miesiącu,dwóch można zobaczyć czy da się obniżyć koszty.
    • arthwen Re: Ile? 29.04.24, 11:36
      Skoro chodzi ci o niezbyt zamożnego seniora, to który razem z tą zatrudnioną Ukrainką ma się żywić skromnie, to po co pytasz ile na jedzenie wydaje ematka? Ematka nie żywi się skomnie wink
    • wapaha Re: Ile? 29.04.24, 15:54
      Ok 3400zl na 5os/mc
      Nie oszczędzamy ale też nie wyrzucamy
    • ophelia78 Re: Ile? 29.04.24, 17:28
      Spisuje wydatki i w kategorii "życie" (czyli jedzenie i chemia gospodarcza - takie zakupy w Lidlu i piekarni) dla 2 osób (ja i nastolatek) wychodzi mam w przedziele 1600-2000 zł miesięcznie.
      Bez jedzenia na mieście.
    • palacinka2020 Re: Ile? 29.04.24, 21:55
      1000 na osobe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka