ikonieckropka Re: Beznadziejne samopoczucie 17.05.24, 19:58 Alex, rada ode mnie, przenieś się na Psychologię. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Beznadziejne samopoczucie 17.05.24, 20:21 W życiu. To jedno z najgorszych for gazety, zero szans na sensowną radę. Były takie na forum zycie rodzinne, gdy była tam pani ekspert, niestety, już nie jest to forum eksperckie. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Beznadziejne samopoczucie 17.05.24, 23:51 Po rady to się idzie do specjalistów, a tu powinno być miejsce do wygadania się, ale niektóre chcą się czuć ważne. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Beznadziejne samopoczucie 17.05.24, 23:52 No chyba, że się prosi o doradę kosmetyczną lub obuwniczą. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Beznadziejne samopoczucie 17.05.24, 23:57 ikonieckropka napisała: > Po rady to się idzie do specjalistów, a tu powinno być miejsce do wygadania się > , ale niektóre chcą się czuć ważne. Mylisz się. Jak ktoś chce sobie nieustannie ulewać, to od tego są specjaliści. To samo z wygadaniem się. Forum dyskusyjne z założenia służy do dyskusji. A dyskusja nie oznacza wyłącznie przytakiwania i klepania po pleckach. Gdyby Twoje dziecko od wielu lat popełniało te same błędy, a potem żaliło Ci się na konsekwencje i tak w kółko, też byś je tylko po główce głaskała? Nie sądzę. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Beznadziejne samopoczucie 17.05.24, 20:24 Nie będę surowo oceniać Twojego macierzyństwa i relacji z córką, bo uważam, że bardzo trudno jest znaleźć wspólny język z dzieckiem całkowicie różnym, niepodobnym do nas charakterologicznie czy temperamentalnie. I piszę to zupełnie szczerze - ja mam największy problem w relacji z synem, który jest moim przeciwieństwem. Kosztowało i kosztuje mnie to nadal mnóstwo pracy i cierpliwości, żeby się kontrolować, wiele rzeczy odpuszczać, nie odzywać się, choć widzę, że popełnia błąd. Bo to jest jednak trochę narcystyczne, a nastolatek to jest już odrębny byt, wolny człowiek. I on ma prawo do swoich błędów i do akceptowania go takim, jaki jest (to dotyczy każdego dziecka, ale z maluchami jest prościej z definicji, rodzic jest autorytetem). Nie rozumiem też po pierwsze - po co zatruwasz się analizami wstecz, to nie ma sensu, bo podcina skrzydła, a po drugie - po co ciągle porównujesz córkę do siebie w młodości. To Cię nie przybliża do zaakceptowania jej i zrozumienia, tylko bardzo, bardzo oddala. Wierzę, że Ci ciężko i jesteś zmęczona, do tego pewnie przygniata proza życia, bo borykasz się sama z codziennością. Musisz znaleźć coś, co daje Ci choć trochę radości, jakąś odskocznię. Tego Ci życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Beznadziejne samopoczucie 17.05.24, 21:27 Współczuje, większość nastolatków mocno meandruje i robi wiele głupot na etapie liceum ale później dojrzewa, uspakaja się i wychodzi na prosta. To doświadczenie wielu rodziców- normalne, niepatologiczne rodziny a kłopoty z nastolatkami na pewnym etapie ogromne. Odpowiedz Link Zgłoś
astomi25 Re: Beznadziejne samopoczucie 17.05.24, 21:37 Uprzedzam ze nie czytalam zadnego postu, wiec odpowiadam na glowny. Js Cie rozumiem, jako matka. Mam zupelnie inne problemy z corka ( jest chora), ale czuje bezradnosc, zal, ze nigdy nie bedzie prowadzila normalnego zycia jak jej rowiesnicy. Nie czuje dumy z bycia matka i problemy mnie przytlaczaja. Zazdroszcze innym watkow odnosnie matury/ studiow/ mieszkania latorosli. Nie wiem w jakim kierunku poszla dyskusja, tak mnie naszlo po przeczytaniu watku glownego. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Beznadziejne samopoczucie 17.05.24, 22:11 Swoje życie masz na własne życzenie. Twoja córka o życie nie prosiła, ale musi ponosić konsekwencje twoich wyborów i życia z tobą. Masz do niej tylko wieczne pretensje, a to nie ona jest powodem, że jesteś wiecznie nieszczęśliwa i nie masz życia jakie byś chciała mieć. Nie ona cię ograniczyła aż tak bardzo, że nie jesteś milionerka i nie masz ubezpieczenia. Jakbyś chciała to ruszyłabyś już dawno tyłek do pracy, na etat, ale wolisz siedzieć naście lat w domu i biadolić. Przez to siedzenie nie masz też żadnej perspektywy, odnośnika, bo nie masz kontaktu z ludźmi, wymiany doświadczeń. Zwyczajnie zdziwaczałaś. Zacikałaś pasa nie dla niej, a dla swoich wyobrażeń idealnej matki, która po trupach opłaci droga szkole, a była rejonowa. Juz wtedy ci napisałam, że zażynanie się i odmawianie sobie i dziecku na dobre nie wyjdzie wam obu. I nie wyszło. Może zrób rachunek sumienia i uczciwie przyznaj przed sobą, że to nie ona jest przyczyną twoich problemów, a ty sama. A dziewczynie życzę, aby zdała maturę, znalazła pracę i wyprowadziła się od ciebie. Tylko odcięcie się może jej pomóc, bo ty się nie zmienisz. Odpowiedz Link Zgłoś
turbinkamalinka [...] 17.05.24, 22:21 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja [...] 17.05.24, 22:34 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Beznadziejne samopoczucie 17.05.24, 22:25 Na własne życzenie? Gramy kartami jakie dostaliśmy. Wychowanie przez samotną matkę, brak terapii, toksyk, później samotne rodzicielstwo z poyebem w tle. Gdzie to własne życzenie? Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Beznadziejne samopoczucie 17.05.24, 22:39 Aha czyli gramy w grę matka miała ciężkie dzieciństwo, więc usprawiedliwiona. Ale jej dziecku to się w dupie przewraca? Tak, na własne życzenie. Jej córka się na świat nie pchała. Ojca też sobie nie wybrała. Nie posadziła też matki w domu, żeby klepała zdalnie bez ubezpieczenia. Mogła iść do pracy. Wielu ludzi miało różne dzieciństwo, różnie im się życie ułożyło, ale zwalanie wszystkiego na złe dzieciństwo jest zwyczajnie śmieszne. A już zwalanie winy na swoje złe życie na własne dziecko jest obrzydliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Beznadziejne samopoczucie 17.05.24, 22:44 Myślisz zrozumienie z usprawiedliwieniem. Jesteś chamska i agresywna. To więcej mówi o Tobie, niż o osobie o której piszesz z taką pogardą. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Beznadziejne samopoczucie 17.05.24, 22:46 Trudno, stosuje język autorki, która już od dawna bywa tu chamska i agresywna. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Beznadziejne samopoczucie 17.05.24, 22:54 No tobie w chamstwie i agresywności to do pięt nie dorasta Oj, coś ci się sypie legenda o sielance rodzinnej... Odpowiedz Link Zgłoś
waleria_bb Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 01:20 Weź Hrabina wsadź sobie takie rady. Alex pracuje i nie rób z niej kury domowej od lat w domu. Wybór formy pracy zostaw jej, najwyraźniej tak to przekalkulowała, że etat nie dałby jej lepszych pieniędzy i perspektyw. Trudno też wygrzebać się ze swojego bagna, jeśli jest się samotnym i bez wsparcia. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 07:19 Zna dwa języki obce, serio nie znalazłaby etatu w korpo, choćby dla tego ubezpieczenia? Odpowiedz Link Zgłoś
waleria_bb Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 09:49 Nie każdy nadaje się do pracy w korpo i warto to uszanować. Brak ubezpieczenia+samotna matka, ryzykowne, tu nie dyskutuję. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 09:54 W dodatku jej taka forma pracy pozwalała na opiekę nad dzieckiem w domu, nie miała nikogo do pomocy przecież. Odpowiedz Link Zgłoś
waleria_bb Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 10:07 Alex miała według mnie sytuację z gatunku: wyżej du.. nie przeskoczysz, piszę o zawodowych sprawach. Smutne, ale tak po prostu bywa bez wsparcia bliskich/otoczenia i gdy dodatkowo życie pokomplikuje nietrafiony wybór. Nie ma sensu jej teraz dobijać, że mogła iść do korpo, mogła to, tamto. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 10:27 Ale ona nadal może coś zrobić, przecież do trumny się nie kładzie, dziecko odchowane. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 10:08 Jasne. Ale taka praca jest ok, póki dziecko małe, a potem, jak idzie do placówek, to warto wziąć gdziekolwiek pół etatu, żeby mieć ubezpieczenie, w tym emerytalne. Od umów o dzieło żadnych składek zusowskich się nie płaci... Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 10:09 To nie musi być pół etatu, to może być zleconko za pięć dyszek, też działa. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 10:08 No ale nikt nie mówi, że w tamtych warunkach to był zły wybór. To był najlepszy możliwy wybór zapewne, autorka dokonała ogromnego wysiłku, żeby utrzymać siebie i dziecko w stolicy. To naprawdę ogromny sukces, że udało jej się to bez pomocy innych osób. Teraz jednak pora, by zabezpieczyła siebie na wypadek zdarzeń losowych. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 10:14 trampki-w-kwiatki napisała: > Teraz jednak pora, by zabezpieczyła siebie na wypadek zdarzeń losowych. A z tym się całkowicie zgadzam. Nie stać jej na brak ubezpieczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 10:28 Pozwalała, czas przeszły, dziecko nie wymaga już opieki. Odpowiedz Link Zgłoś
waleria_bb Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 10:39 Alex przecież jest w trakcie nowych studiów, pisała o tym. Nie widzę w niej osoby, która już postanowiła, że nic nie zmieni w życiu zawodowym. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 11:31 waleria_bb napisał(a): > Nie każdy nadaje się do pracy w korpo i warto to uszanować. Brak ubezpieczenia+ > samotna matka, ryzykowne, tu nie dyskutuję. A czy Alex nie pisała, że zastanawia się nad podjęciem pracy jako nauczyciel języka? Może coś pokręciłam, bo nie śledzę dokładnie jej wątków. Wtedy miałaby ubezpieczenie, fundusz socjalny, choć praca imo trudna. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 17:50 waleria_bb napisał(a): > Nie każdy nadaje się do pracy w korpo i warto to uszanować. Brak ubezpieczenia+ > samotna matka, ryzykowne, tu nie dyskutuję. Już kilka lat temu pod innym nickiem lily rozważała po raz drugi czy trzeci przebranżowienie/inna pracę. Dostała multum rad. Ba,linki do ofert pracy Nie każdy nadaje się do pracy korpo -niech tam nie idzie. Nie każdy nadaje się do pracy w policji,służbie więziennej,wojsku -niech tam nie idzie. Nie każdy nadaje się do pracy na kasie -niech tam nie idzie. Nie każdy nadaje się do sprzątania-niech...oh wait !! Chkeb/rachunki/ubrania i dach nad głową są tylko z prac do których człowiek sienasaje ! A jak brakuje to.. to się siedzi i miauczy jak jest źle Pomijam kasę wywalona w błoto bo posyła się dziecko do prywatnej szkoły by pokazać innymi sobie jakim jest się zajefajnym. 🤦♀️ Od minimum 10lat forum mówi jednym głosem -w tym forumki które nigdy I w żadnej kwesti się ze sobą nie zgadzają A siodla wciąż brak Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 17:58 To już po prostu mogło niestety pójść w wyuczoną bezradność. Szkoda, że tam nikogo bliskiego nie ma, kto by mógł Alex zmotywować na żywo. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 18:27 ikonieckropka napisała: > To już po prostu mogło niestety pójść w wyuczoną bezradność. Szkoda, że tam nik > ogo bliskiego nie ma, kto by mógł Alex zmotywować na żywo. Skoro terapeuci nie dali rady to kto ? Zaklęty krok -córka narkomanka (bo 8mcy brała) a ona całe życie w swoim nałogu pławienia się w tym jak jej źle i obwinianiu dziecka Czas mija terapię nie pomogły farmakologia też Pomógłby ...brak córki I mam nadzieję że młoda wyrwie się z tego piekiełka w którym od lat osadzala ja matka wszystkimi zakazami nakazami krytykiwaniem biadoleniem obwinianiem Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 18:31 Terapeutów to tam zdaje się nie było dla Alex. A córka brała osiem miesięcy? To już rozumiem, czemu nie była w zamkniętym ośrodku. Ale to tym bardziej prawdopodobne, że córka przynajmniej z tym sobie poradzi. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 19:01 Byla na terapii Jest na wsparciu farmakologicznym Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 19:08 No to ja już nic nie rozumiem, bo setki razy powiedziano w tym wątku, że byłą namawiana, ale nigdy nie poszła. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 19:26 ikonieckropka napisała: > No to ja już nic nie rozumiem, bo setki razy powiedziano w tym wątku, że byłą n > amawiana, ale nigdy nie poszła. Nie padły takie słowa Padły słowa że forum wskazywało jakie błędy popełnia względem dziecka,jak mówi o niej z niechęcią,jak pisze ze wolałaby nie mieć dziecka itd Jesteś dowodem na to co dzieje się od lat -złapania się na historie "nowego "nicka (bez znajomości kontekstu ) Odpowiedz Link Zgłoś
turbinkamalinka Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 20:03 ikonieckropka napisała: > No to ja już nic nie rozumiem, bo setki razy powiedziano w tym wątku, że byłą n > amawiana, ale nigdy nie poszła. Bo nie widzisz jednego. Alez od jakiś 15 lat miała różne nicki. Ty przeglądając jej posty widzisz zdesperowną matkę narkomanki. Inne forumki widzą zgorzkniałą matkę siedmiolatki. I ta siedmiolatka na złość mamie pobrudziła sukienkę. Wodzimy też kobietę która pośle dziecko do prywatnej szkoły aby córka nie spotkała się z patologią rejonówki. Przy czym widzimy to samo bagno bo dzieciaki mogą codziennie kupić sobie... )pójść do galerii, kupić bluzkę...) a tu już możliwości rodzica zabrakło. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 20:10 To w ogóle przyznaję, że jedna z gorszych rzeczy. Do szkoły prywatnej można posłać dziecko tylko, kiedy nasze możliwości nie ograniczają się do opłacenia czesnego. Tam dziecko nie może odstawać, bo to się odbije. Odpowiedz Link Zgłoś
turbinkamalinka Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 20:35 ikonieckropka napisała: > To w ogóle przyznaję, że jedna z gorszych rzeczy. Do szkoły prywatnej można pos > łać dziecko tylko, kiedy nasze możliwości nie ograniczają się do opłacenia czes > nego. Tam dziecko nie może odstawać, bo to się odbije. Jestem w stanie sobie wyobrazić czemu posyłam dziecko do prywatnej szkoły chociaż nie będę miała na chleb. Ale tu był zupełnie dla mnie dziwny powód. Bo dziecko ma słabą konstrukcję psychiczną i nie będzie gnębione przez Jasia z ADHD. Nie będzie chodziło ze źle wychowanymi dziećmi z patologii. No przecież "rejonówka" jest zła (od lat nie ma rejonów więc podstawówek do wyboru). I dobre chęci mocno się zemściły bo dziewczynka trafiła do patologii, do tego bogatej gdzie wydanie 100 w jeden wieczór nie jest problemem. Wyjazd za 1000 również. No i rodzice pozwalają na więcej bo wrócić taxi też jest ok. Więc co taka dziewczyna ma do pokazania rówieśnikom? Tylko to że jest liz blues i ma wszytko w de. Ja wiem że to cholernie płytkie. Ale nie dziwię się że dziewczyna chce doścignąć obraz "kochanego dziecka" Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 20:38 Cóż, kompleks, widać Alex nie miała do czynienia z bananarnią i patointeligencją i myślała, że bogate dzieciaki = grzeczne dzieciaki, nic bardziej mylnego. Odpowiedz Link Zgłoś
turbinkamalinka Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 20:45 ikonieckropka napisała: > Cóż, kompleks, widać Alex nie miała do czynienia z bananarnią i patointeligencj > ą i myślała, że bogate dzieciaki = grzeczne dzieciaki, nic bardziej mylnego. O ile dobrze pamiętam wątki Alex chodziła do rejonówki w latach 80. Przez te 30 lat zmieniło się wiele. Po pierwsze nie ma szkoły rejonowej. Dziecko można zapisać gdzie się chce. Dopiero jak nie ma miejsca w tej upatrzonej szkole to miejsce musi się znaleźć blisko zamieszkania dziecka. To jest tem magiczny rejon. Za naszych czasów od miejsca zamieszkania był wyznaczony rejon i nie było że ja bym wolała... Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 20:12 Natomiast widzę wszystko, bo te rzeczy z przeszłości się tu przewijają, ja nawet to, że Alex córki nie lubi czułam po jej wątkach, tylko nie stanowi to dla mnie powodu, by jedynie dowalać, wolę coś wnieść. Teraz tych lodów, tej szkoły Alex już nie zmieni, to się już stało. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 20:59 ikonieckropka napisała: > Natomiast widzę wszystko, bo te rzeczy z przeszłości się tu przewijają, ja nawe > t to, że Alex córki nie lubi czułam po jej wątkach, tylko nie stanowi to dla mn > ie powodu, by jedynie dowalać, wolę coś wnieść. Teraz tych lodów, tej szkoły Al > ex już nie zmieni, to się już stało. Tu nie ma dowalania Mówię za siebie ale myślę że też za wiele forumek -tyle osób się ydziela pisze do niej by coś do zakutego łba dotarło (sory)- bo wzbudzą ona jakas sympatię. I człowiek czuje żal taki sam jak na widok bo lubianego sąsiada/kolegi który masochistycznie wręcz się stacza mimo ostrzeń rad wyciągania ręki Ale najwięcej sympatii i czułości budzi we mnie (i być może innych ) jej córka.. Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 09:07 Piekło zamarzło, zgadzam się z wapahą. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 13:35 pursuedbyabear napisała: > Piekło zamarzło, zgadzam się z wapahą. O tym pisałam Że forumki rozjeżdżające się w innych wątkach w wątkach lily akex zlejbaby i in zawsze były zgodne i mówiły jednym głosem-i to wcale nie by dowalić ale wyjaśnić,otworzyć oczy, pomoc zrozumieć Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Beznadziejne samopoczucie 20.05.24, 15:41 W sprawie wpisów Lili to akurat forum było zgodne jak mało kiedy. Kazda nowa "czytelniczka" jej wpisów się nad nią litowała...na krótko. Ja przestałam czytać bo mnie gotowały jej wpisy Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Beznadziejne samopoczucie 20.05.24, 15:59 hanusinamama napisała: > W sprawie wpisów Lili to akurat forum było zgodne jak mało kiedy. Kazda nowa "c > zytelniczka" jej wpisów się nad nią litowała...na krótko. Ja przestałam czytać > bo mnie gotowały jej wpisy > Wiesz hania, twoje wpisy wiele osób tutaj towniez gotują, kilka dziewczyn ma cię wygaszona. I nie, nieprawda że wszystkie wieloletnie forumki oceniają lily tak ja robisz to ty. Są osoby, w tym ja, które potrafią jej współczuć i podchodzą empatycznie znajac cały kontekst. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Beznadziejne samopoczucie 20.05.24, 16:18 Ciebie gotują od dawna wiec nie wiem czemu nie masz mnie nadal wygaszonej. Serio myślisz, ze robi na mnie wrażenie tekst, że wiele osób ma mnie wygaszoną? Ile masz lat? 12? Ktoś tu dobrze napisał ze Lili jak damską wersją Józka taplającą się od lat w swojej beznadziejnej sytuacji...Józek jednak krzywdę robi tylko sobie. Lili córce...ale współczuj dalej dorosłej kobiecie, która czuje od 19lat wstyd, ze miała romans z żonatym. Która od 19 lat czuje się "wrobiona w dziecko". Od pierwszych wpisów nie lubiła tego dziecka, nie akceptowała...na długo zanim zaczęły się problemy córki. Toksyczna matka, dziecku nalezy współczuć. Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Beznadziejne samopoczucie 20.05.24, 20:27 Aha, to spoko. Możesz sobie po niej poskakać w takim razie, czuj się usprawiedliwiona. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 10:29 A gdzieś mówię, że nie pracuje? Tak to przekalkulowała, że nie ma ubezpieczenia i nie będzie miała emerytury. A temu wszystkiemu winna jest córka. Nie kumam jak można aż tak beztrosko podchodzić do życia. Przecież tu wystarczy wyrostek i co dalej? Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 13:08 > Jakbyś chciała to ruszyłabyś już dawno tyłek do pracy, na etat, ale wolisz siedzieć naście lat w domu i biadolić. A skąd! Odpowiedz Link Zgłoś
is-laura Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 10:17 Przecież Hrabinie chodziło o pracę na etacie, żeby mieć ubezpieczenie. Ale ty danaide się zawsze odpalasz gdy jest mowa o pracy, bo sama pielęgnujesz w sobie lenistwo i roszczeniowość. Piszę to jako wieloletnia samotna matka, praktycznie od dnia porodu, której dziecko jest już dorosłe, więc znam samotne macierzyństwo od podszewki. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 10:33 Spoko, leniwa, roszczeniowa, nienormalna, a teraz jeszcze doszło... a, zgorzkniała. Całe życie to słyszę. Ciekawe, z czego żyję... Podatki płacę, składkę na NFZ też. Łatwo mówić, etat. Ja sama wróciłam może na rok, bo na rok udało mi się mieć pracę na pół etatu. I zawsze głośno o tym mówiłam - mnie nie stać na pracę na cały etat. Stać mnie na pół etatu, bo niestety zgadzam się z córką alex - prostytuki zarabiają więcej niż sprzątaczki, ale też wylatując z roboty jako urzędniczka zarabiałam niewiele więcej niż opiekunka do dziecka. Jako kierowniczka biura zarabiałam mniej niż sprzątaczka i korepetytorka, a na jeden lunch na spółę z dzieckiem pracowałam jakieś półtorej godziny. Nie wiem, jak kalkulowała alex. Nie wiem jak kalkulowałaś ty. Ja kalkulowałam tak. No i mamy jeszcze koszty ukryte. Na przykład zdrowie naszych dzieci. Swojego nie zostawiłam sam na sam z kompem w pandemii. Miło było gościć panią w mojej kieszeni. Odpowiedz Link Zgłoś
is-laura Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 11:32 Sugerujesz, że inne matki chodząc do pracy na cały etat (ja nawet oprócz całego etatu miałam też dodatkową pracę) nie troszczą się o zdrowie swoich dzieci? Aha. Może zaprzestań już pielęgnować swoje cierpiętnictwo i wycierać gębę samotnym macierzyństwem. Odpowiedz Link Zgłoś
black.emma Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 12:11 danaide2.0 napisała: > Na przykład zdrowie naszych dzieci. Swojeg > o nie zostawiłam sam na sam z kompem w pandemii. > Ja pracując na etat też nie, niemożliwe prawda? Tak samo zawsze pisała alex. Jakie te "etatowe" matki są złe, dzieci na świetlicach, patologia. No cóż, czas pokazał. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 12:13 Ja swojego też nie. Nie ma komputera. Odpowiedz Link Zgłoś
black.emma Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 12:30 A ty to mnie zaskoczyłaś, że masz trójkę dzieci! Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 15:37 Musiałam się uwinąć szybko z trzecim, ale zaskoczeni byliśmy, że po kłopotach ze środkowym - z trzecim udało się błyskawicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
black.emma Re: Beznadziejne samopoczucie 20.05.24, 08:29 Wow! To gratulacje! Zatrzymałam się na drugim Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 15:51 Ależ możliwe. W pandemii wreszcie praca zdalna przy pracy biurowej stała się faktem. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 13:52 Dość obrzydliwy wpis od „hrabini” co to bezrobotny „plebs” lubi pouczać o jedzeniu ciasteczek zamiast chleba. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Beznadziejne samopoczucie 20.05.24, 15:37 Ale nie pamietasz wpisów autorki z jej poprzedniego nikcu co? Jakbyś czytała to byś wiedziała, ze to dziecko było nielubiane przez matkę i niechciane ( bo podobne do ojca, bo ogranicza, bo autorka zmarnowała sobie życie) jak było mniejsze i nie sprawiało kłopotów. Gdyby ta dziewczyna nie wpadła w kłopoty w jakie wpadła to byłby w sumie cud... Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: Beznadziejne samopoczucie 17.05.24, 23:36 Cokolwiek ktoś ci napisze..nie wszystko zależy od wychowania i tego co dziecko miało w domu Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 10:45 18lipcowa3 napisała: > Cokolwiek ktoś ci napisze..nie wszystko zależy od wychowania i tego co dziecko > miało w domu > > A to jest na tym forum starannie pomijane. Tabu? Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Beznadziejne samopoczucie 20.05.24, 15:38 Ale wyrastanie w domu, gdzie się nie jest kochanym, lubianym i akceptowanym to raczej pewniak na kłopoty ... Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 04:06 alex, - nie stac ciebie na brak ubezpieczenia NFZ. Nie stać, masz za małe dochody i majatek na brak takiego ubezpieczenia. Kulczyków stać- ciebie nie Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 06:43 No otóż. Mam kuzyna, który tak chojraczył, teraz ma 150 000 długu w nfz, bo miał operację ratującą życie. Złap jakiekolwiek zlecenie, choćby za te 100 zł, ale zlecenie! Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 17:52 chococaffe napisała: > alex, - nie stac ciebie na brak ubezpieczenia NFZ. Nie stać, masz za małe docho > dy i majatek na brak takiego ubezpieczenia. Kulczyków stać- ciebie nie Wystarczy praca na kasie w Lidlu czy biedrze.. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 17:57 Alex twierdziła, że taka pensja jej nie wystarczy, ma 3 tysiące miesięcznie kosztów. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 18:11 Między 4500 a 5500 brutto na początek - tak mówi Google. Znika im 800 plus, kosztów 3000, nie wiem, ile tam alimentów, ale chyba wesoło z tym nie jest, więc nie, nie wystarczy praca na kasie. To niestety rady w stylu - łatwo powiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 18:30 Jezu ona biadoli od dawna i od dawna nic nie robi by to zmienić poza zmienianiem dziecku.placowek (kilka razy szkoły podstawowe ) I wysłanie i bulenie za prywatne BO TO.LEPSZE TOWARZYSTWO MOZNA zakasac rękawy, przez jakiś czas pracować na 2 etaty lub etat +dorabianie ,ustawić priorytety -ubezpieczenie NFZ TO PODSTAWA ! Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 18:35 No tej prywatnej szkoły też zupełnie nie rozumiem w tej sytuacji, ale stało się, może teraz coś ruszy do przodu, może jednak Alex dostanie kopa do działania. Niemniej dwa etaty to już ciężka sprawa, zwłaszcza dla kogoś w depresji, samotnej matki, która ma córkę z problemami. Dorabianie też może być w takim przypadku trudne i już czasu na terapię lub spotkania anonimowych by nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 18:40 Ta prywatna szkoła to chyba była z lęku przed zdemoralizowanymi dziećmi z patologii w rejonowej, Alex sama miała z takimi ciężkie przeżycia, w dodatku jak miała coś 7-8 lat, matka ją wysłała na kolonie z takimi dziećmi i jakaś 10letnia dziewczynka ją molestowała, traumę po tym ma do dziś (nie dziwię się) i absolutnie chciała uchronić przed tym córkę. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 18:43 Pamiętam jak inne forumki z jej miasta wskazywały fajne państwowe. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 19:07 ikonieckropka napisała: > No tej prywatnej szkoły też zupełnie nie rozumiem w tej sytuacji, ale stało się Dużo nie rozumiesz. Stało się to.prxed czym.przestrxegalo forum ,które jest wykorzystywane -forumki angażowały się w doradzanie,wsparcie, konstruktywne rady,adresy,linki itd > , może teraz coś ruszy do przodu, może jednak Alex dostanie kopa do działania. Nie dostanie Odejdzie forum a potem wróci z nowym nickiem.nie przyznając się ze to.ona ,opisując historie która będzie wzbudzać pelne empatii reakcje -zanim okaże się że to ona. Tak było KILKA razy > Niemniej dwa etaty to już ciężka sprawa, zwłaszcza dla kogoś w depresji, samotn > ej matki, która ma córkę z problemami. Ta matka od zawsze ma corke z problemami i od zawsze nie zmienia swojej sytuacji probujac nowych rozwiazan. Bylam samotna matka nieoelnosprawnego.dzievka -wiem jakue to cholernie trudne. I nie. Nie pisze wcale :ja moglam to.inni tez. Ale inni moga chociaz poslucgac dobrych rad i disliwnie zakasac rekawy Dorabianie też może być w takim przypadk > u trudne i już czasu na terapię lub spotkania anonimowych by nie było. Sorry,dla mnie na tym etapie to wymówka. Ta sytuacja nie stała się nagle Odpowiedz Link Zgłoś
jakis.login Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 18:54 wapaha napisała: > -ubezpieczenie NFZ TO PODSTAWA ! Zwłaszcza że jeśli córka kończy 18 lat to też traci prawo do świadczeń zdrowotnych, które miała z racji bycia dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 19:04 jakis.login napisała: > wapaha napisała: > > > -ubezpieczenie NFZ TO PODSTAWA ! > Zwłaszcza że jeśli córka kończy 18 lat to też traci prawo do świadczeń zdrowotn > ych, które miała z racji bycia dzieckiem. Tyle w temacie pracy i podejścia do niej forum.gazeta.pl/forum/w,567,177318009,177318009,Co_kupic_w_prezencie.html?p=177318693 I kie chce mi się też szukać w miarę wątku sprzed kilku miesięcy nt zakupienia sobie torebki bodajże i wydania cos ok1000zl No cóż . Priorytety Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 19:48 Kurdę wapaha, teraz będziesz forumkom do portfeli zaglądać? Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 20:07 chatgris01 napisała: > Kurdę wapaha, teraz będziesz forumkom do portfeli zaglądać? > Nie zaglądam nikomu fo.portfela ,nie wyciągam żadnych informacji ani nie wymyslam Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 20:12 Wyciąganie ceny torebki czy wątku o prezencie oraz krytykowanie czyichś priorytetów JEST zaglądaniem do portfela. To są pieniądze Lily, nie dostała ich od ciebie czy forum, i może z nimi robić, co chce, nawet jeśli ktoś to uważa za nierozsądne. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 20:18 chatgris01 napisała: > Wyciąganie ceny torebki czy wątku o prezencie oraz krytykowanie czyichś prioryt > etów JEST zaglądaniem do portfela. To są pieniądze Lily, nie dostała ich od cie > bie czy forum, i może z nimi robić, co chce, nawet jeśli ktoś to uważa za niero > zsądne. > Jasne że może zrobić że swoimi pieniędzmi co chce Ja też mogę z tym.faktem zrobić co chcę -mogę przywołać, ocenić,zasugerować, dać pod zastanowienie postawić trzy kropki rozpisać się bądź nie A ty możesz to skomentować etc I tak to na forum się toczy Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 20:21 BTW a wątek ten utkwił mi w pamięci gdyż mimo że stać mnie materialnie i na droższe torebki -to nie stać mnie mentalnie na takie zachcianki A już zwłaszcza nie byłoby mnie stać w sytuacji zaciskania pasa,świadomości że za jakiś czas przestanie wpływać spory dodatek w budżecie (500+),że nie ma ubezpieczenia zdrowotnego itd itp Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 20:32 To na co nas stać mentalnie a na co nas stać materialnie różnym ludziom w różnych punktach się rozjeżdża. Czyli aktywowałaś się, bo to ciebie nie stać na coś mentalnie i, nie wiem, może znajdziesz na to lepsze słowo, pozazdrościłaś jej mentalnego luzu w jakimś punkcie. Ale nawet człowiek zaciskający pasa czasem chce/musi sobie coś wynagrodzić albo zaszaleć i w zasadzie ma prawo. Bo to jego kasa. Za jakiś czas? Après nous le déluge! Czyli w sumie to w twoim bucie siedzi kamień, który cię uwiera - co zrobić, by pozwolić sobie czasem na szaleństwo mentalno-materialne, zwłaszcza, że masz wszelkie niezbędne ubezpieczenia i nie grozi ci utrata dodatkowych wpływów w niedalekiej przyszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 20:50 danaide2.0 napisała: > > > Czyli aktywowałaś się, bo to ciebie nie stać na coś mentalnie i, nie wiem, może > znajdziesz na to lepsze słowo, pozazdrościłaś jej mentalnego luzu w jakimś pun > kcie. To nie jest mentalny luz tylko beztroska i brak rozsądku Ale nawet człowiek zaciskający pasa czasem chce/musi sobie coś wynagrodzi > ć albo zaszaleć i w zasadzie ma prawo. Bo to jego kasa. Za jakiś czas? Après no > us le déluge! No widzisz ,jeśli ktoś ma pomieszana piramidę potrzeb to może faktycznie. Odpowiedzialny rozsądny rodzic najpierw zaspokaja podstawowe potrzeby (np.potrzeba bezpieczeństwa tjubezpieczenie zwlsszcza gdy sie leczy ,chodzii do lekarza ,wykuouje recepty ) > > Czyli w sumie to w twoim bucie siedzi kamień, który cię uwiera - co zrobić, by > pozwolić sobie czasem na szaleństwo mentalno-materialne, zwłaszcza, że masz wsz > elkie niezbędne ubezpieczenia i nie grozi ci utrata dodatkowych wpływów w nieda > lekiej przyszłości. Dzięki Bogu za ten kamień w takim razie i niech tkwi jak najdłużej Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 20:58 W sumie w moim tkwi podobny. Ale widuje się różne przypadki. Odpowiedz Link Zgłoś
waleria_bb Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 22:08 Zła Alex, bo śmiała wreszcie zrobić coś dla siebie i wydać wcale nie jakąś zawrotną kwotę. Zbrodnia, zbrodnia... Tego braku ubezpieczenia nie pochwalam, ale jej wielkie 'szaleństwo' to nie było życie ponad stan tak, jakby jutro i nie było i głupota. Widzę to bardziej tak, że umęczona, urobiona po łokcie kobieta odreagowała lata ciułania i trochę się rozpieściła, to jest każdemu potrzebne, mogła stracić na wakacje, torebki, cokolwiek. Człowiek nie funkcjonuje dobrze w ciągłym spięciu i z kalkulatorem, trafiła jej się extra kasa, wydała i ok, dobry krok w przypadku osoby, która mocno żyje życiem córki. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 22:39 A to nie było tak, że Alex te pieniądze dostała od ojca? Urodziny czy coś? Jeśli tak, to bardzo dobrze zrobiła, że wydała na siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 22:58 Wiesz co Wapaha teraz to pojechałaś. Naprawdę tu stanę po stronie autorki. Wybacz, ale raz miała prawo zaszaleć i sobie kupić nawet dwie torebki. Nie można też samemu sobie cały czas odejmowac od pyska. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 20:21 Takie zaglądanie innym do portfeli jest bardzo nie na miejscu. Ona nie zbierała kasy na forum, sama ją zarobiła. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 20:24 Oj tam, oj tam. Zaglądanie ludziom do portfela/kieszeni/na konto ma długą tradycję na forum... Zrobisz małą dziurkę, a tu się robi dziuuuura i wszyscy się gapią. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 22:03 > nt zakupienia sobie torebki bodajże i wydania cos > > ok1000zl > No cóż >. Priorytety Widzę, że koleżanka przespała temat torebek inwestycyjnych Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 22:23 Praca w Bierze nie licowała z prywatną szkołą. Ba, Lilly chciała trzymać swoje dziecko z daleka od dzieci ludzi pracujących w Bierze. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 14:08 Nie, wystarczy umowa zlecenie choćby na 100 zł miesięcznie w jakiejkolwiek firmie Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 14:12 I można się ugadać z kimś znajomym, kto prowadzi firmę, w tej kwestii. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 14:24 Oczywiście, to jest standardowa opcja, mnóstwo ludzi zarabiających na uod tak to załatwia Odpowiedz Link Zgłoś
bazia_morska Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 14:41 Mieszkając w Szczecinie można jeździć do pracy w Niemczech, a to duża korzyść, bo, oprócz ubezpieczenia korzystać można z Kindergeld aż do 25 roku życia dziecka, o ile ono się uczy. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 14:43 O, i to jest bardzo smakowita dorada! Odpowiedz Link Zgłoś
kot.z.kosmosu [...] 18.05.24, 08:32 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
geez_louise Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 11:38 Przytulam, Alex. Pewnie jestem tutaj jedną z nielicznych osób, która choć trochę potrafi zrozumieć, jak skomplikowana emocjonalnie jest Twoja sytuacja. Jak zawsze - podziwiam Cię za siłę i ogrom wykonanej pracy. Co do wszystkich głosów o tym, czego nie zrobiłaś, zrobiłaś źle, co źle czułaś itd… Zrobiłaś co mogłaś i co umialaś. Wyrobiłaś 1000% normy przeciętnej matki. Czas wybaczyć sobie i odpocząć. Odpowiedz Link Zgłoś
turbinkamalinka Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 12:06 geez_louise napisała: > Przytulam, Alex. Pewnie jestem tutaj jedną z nielicznych osób, która choć troch > ę potrafi zrozumieć, jak skomplikowana emocjonalnie jest Twoja sytuacja. > > Jak zawsze - podziwiam Cię za siłę i ogrom wykonanej pracy. Co do wszystkich gł > osów o tym, czego nie zrobiłaś, zrobiłaś źle, co źle czułaś itd… Zrobiłaś co mo > głaś i co umialaś. Wyrobiłaś 1000% normy przeciętnej matki. Czas wybaczyć sobie > i odpocząć. > Ja też mimo wszystko podziwam bo nie jest łatwo żyć z takim obciążeniem jakie otoczenie ale i ona sama zrzuciła sobie na głowę. Jednocześnie bardzo wspólczuję bo obawiam się że odpadnie jej ogrom kasy o zostanie z rachunkami zupełnie sama. Chyba ostani raz wzięła 800. Córka pełnoletnia, przewiduję że tatuś przestanie płacić alimenty, zacznie manipulować córką. Alex nawet do komornika nie będzie mogła pójść a utrzymać córkę będzie musiała. Córka do komornika nie pójdzie bo pewnie tatuyś namiesza jej w głowie naobiecuje cudów. Do pracy może dzieczyna pójśc ale to w wakacje, coś dołoży matce do utrzymania ale to tylko dwa miesiące. W roku szkolnym, w klasie maturalnej bez większych szans pogodzenie nauki i regularnej pracy. Te 120 zł tygodniowo za sprzątanie to kropla w morzu potrzeb nastolatki. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 14:26 I to jest problem, który jest kompletnie do dupy, że osiemnaste urodziny młodej postawią je w trudnej sytuacji materialnej. To jest ujnia Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 14:29 Dlaczego mają stawiać w trudnej sytuacji? Córka będzie miała alimenty na koncie, niech sobie za to pokrywa część swoich potrzeb: opłaca telefon, bilet, ubrania czy co tam potrzebuje. Przepuści? To się nauczy lepiej gospodarować jak nie będzie miała na coś innego. To już nie problem matki. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 15:27 > Dlaczego mają stawiać w trudnej sytuacji? Córka będzie miała alimenty na koncie, niech sobie za to pokrywa część swoich potrzeb Przy założeniu, że tam są jakieś alimenty. A różnica jest taka, że z tego co pisze Alex, to im ledwo starcza do pierwszego i lada dzień stracą 800+. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 12:30 > Pewnie jestem tutaj jedną z nielicznych osób, która choć trochę potrafi zrozumieć, jak skomplikowana emocjonalnie jest Twoja sytuacja. I emocjonalnie, i finansowo. Naprawdę przykro się czyta jak niektóre wyżywają się na osobie w takim kryzysie. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 14:35 Myślę podobnie, choć Alex się podłożyła. Gdyby była w lepszej sytuacji finansowej, pewne problemy rozwiązałby się szybciej np. wspomniana terapia, teraz, jak nie ma ubezpieczenia, to nawet nie można czekać na nią w ramach NFZ. Odpowiedz Link Zgłoś
kachaa17 Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 15:01 Nawet gdyby miała to ubezpieczenie to czeka się kilka lat. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 16:02 Tak, w dużych miastach pewnie kilka lat. Odpowiedz Link Zgłoś
samawsnach Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 21:58 kachaa17 napisała: > Nawet gdyby miała to ubezpieczenie to czeka się kilka lat. Nieprawda. Ale nawet gdyby, to Alex "czeka" już 18 lat, to wystarczająco długo, by ogarnąć z sensem swoją traumę i życie. Ale po tych wpisach myślę, że nie chodzi o rozwiązania, tylko o zaspokojenie różnych swoich masochistycznych potrzeb bycia nieszczęśliwą. Przecież teraz wystarczy jakas dłuższa choroba jej czy córki, droższe procedury medyczne i proszę- kolejny temat samograj na dalsze lata. Wiem, że jestem brutalna, ale Alex, to najwyższy czas, by coś zrobić w końcu z sobą - zacznij od ubezpieczenia. Potem reszta. Masz tyle potencjalnie dobrych lat przed sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 10:02 To, że tak wiele lat zwleka z terapią to faktycznie dziwne, bo kręci się w kólko. Zakładam, że kiedyś była ubezpieczona w NFZ. I tak, znalezienie ubezpieczenia dla siebie i córki to teraz priorytet. Odpowiedz Link Zgłoś
is-laura Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 10:38 Polecam podkast Agnieszki Kozak: " Gry komunikacyjne. W co grają ludzie w analizie transakcyjnej" Alex prowadzi właśnie taką grę Odpowiedz Link Zgłoś
afro.ninja Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 13:02 Nieżle tu po tobie jadą... Wszystkie emocje, które przeżywasz są bardzo naturalne. Wszystko co tu napisano, można podsumować jednym zdaniem- przebacz sobie, przebaczysz swojemu dziecku. Po prostu wybacz sobie błędy które popełniłaś. Jest to mega trudne... Zawsze pisałaś o swoim idealnym zachowaniu, nauce, kiedy byłaś młodą dziewczyną, a jednak popełniłaś błędy. Nie jakieś tragiczne, ale ciebie zdołowały na amen. Może twoja córka popełniła błędy i nie będzie już ich popełniać?! Może odreagowuje twoje traumy... Ona chodzi na terapię, ty na grupę wsparcia. To bardzo dużo. Jednocześnie jak czytam, jakie masz problemu finansowe, jak się dokształcasz, szukasz pracy w tym czasie samotnie wychowujesz dziecko, które niestety jak sama pisałaś było uzależnione. To jest mnóstwo problemów, serio. Gdybyś miała może tę wolność finansową, albo wsparcie w partnerze, albo chociaż w rodzinie! Nic dziwnego, że reagujesz smutkiem, złością, frustracją w córce widzisz najgorsze cechy, albo czekasz na katastrofę. Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 16:15 Podoba mi sie twoj wpis. To jezdzenie Lily przewidziala, a jednak byla tak zdolowana i tak samotna, ze do nas tutaj napisala. Dobrze wiec, ze kilka madrych osob ja wsparlo czy tam wyrazilo minimum zrozumienia. Ja zupelnie nie wiem co dodac, oprocz tego ze romanse/dzieci w roznych konfiguracjach/przeboje z nastolatkami to nie sa jakies wstydliwe sprawy dla normalnych ludzi. Wiadomo, ze kazdy by wolal ladniusio i grzecznie,niestety jednak rzadko tak to sie odbywa. Wstyd to jest to co ojciec mlodej zrobil. Alex/Lily musi sobie poradzic z ta trauma, moze sprobowac opowiedziec te historie jakiejs blizszej znajomosci zamiast zyc w takim zawieszeniu i w jej mniemaniu w « klamstwie » ktore ja obciaza psychicznie i za ktore nie znosi gdziestam corki. Przeciez znajomi po dowiedzeniu sie o tym chwile poroztrzasaja a nastepnie zapomna, bo koleguja sie z Lily i jej mloda, a nie z ojojoj byla kochanka zonatego. Zreszta Lily by sie zdziwila, ilez to ludzie maja za uszami, a uwazaja sie za bardzo porzadnych obywateli😉 Pozwoliloby jej to odzyskac czesciowo gosnosc i pewnosc siebie i wydobylo z tego cholernego dola ktorym sie katuje. Wtedy relacje z corka na pewno by sie polepszyly. Odpowiedz Link Zgłoś
is-laura Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 10:29 Tą kochanką to o a była 19 lat temu i założę się, że dzisiaj nikogo to już nie obchodzi, nie ma sensu dzisiaj się samobiczować z tego powodu Odpowiedz Link Zgłoś
eagle.eagle Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 16:16 Pomyśl czego potrzebowałaś od swojej rodziny jak ty zrobiłaś głupotę i zachowywałaś się nieodpowiedzialnie. Czego wtedy od nich potrzebowałaś, co chciałaś usłyszeć? I teraz to wszystko daj swojej córce. Przypomnij sobie swoje zachowanie po tych rzeczach co zrobiłaś, co wtedy mówiłaś, czy przyznawałaś się do błędu, kajałaś rodzinie, bliskim? Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 17:04 www.powrotzuszczecin.pl/ www.powrotzuszczecin.pl/index.php?c:c_root,akt:57 terapia dla członków rodzin... Alex, dzwoń tam, albo pojedź, opowiedz jak Ci ciężko, może załapiesz się na terapię? Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 18:50 alex - a może spróbuj z drugiego konca skoro nie jestes w stanie pracować ani nad swoimi problemami ani nad relacją z córką. Córka zresztą dała ci swietny pretekst. Może spróbuj zrozumieć te "ku....". Wiesz, prostytucja to nie tylko bogate metresy bogatych panów, w znakomitej większości to przemoc - fizyczna, psychiczna, ekonomiczna, handel ludźmi. Alfonsi, przestępcy, zmuszanie do narkotyków, gwałty. Różne sytuacje doporowadziły te dziewczyny i kobiety do miejsca, w ktorym są. Nie, nie proponuję zachwytów nad 'sexworkingiem" (uprzedzam), zachęcam do dostrzegania różnych kolorów i odcieni życia i wstrzymywanie się z okrutnymi ocenami ludzi, których nie znasz. Może jak już zobaczysz te rózne życia kolory u innych to łatwiej będzie ci wybaczyc sobie samej i już nigdy nie powiesz ani o obie ani o innych "szmata" Odpowiedz Link Zgłoś
waleria_bb Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 21:27 Na poziomie racjonalnym każdy to wie. Sprawa komplikuje się, gdy są emocje. Zdaje się, że małoletnie prostytutki też były w tym szemranym towarzystwie córki Alex. Nie mam złudzeń, że młoda chciała zszokować tym komentarzem o płacy sprzątaczki vs prostytutki, ale no... Chyba sama miałabym z tyłu głowy, że być może wciąż 'ciągnie wilka do lasu' i to jest raczej naturalny lęk rodzica, którego dziecko wdepnęło w bagno narkotyków, patologicznych znajomych itd. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Beznadziejne samopoczucie 18.05.24, 21:35 Tak, taki lęk jest naturalny, ale żeby siebie i uzależnionego nim nie zatruć, trzeba wykonać dużą pracę nad sobą. Moim zdaniem Alex ja wykonała, bo ma bardzo surowe podejście do powrotu do brania albo nie musiała - na tyle nie lubi córki, że jak coś, to będzie miała dobry argument, by się rozstały. Ale to może byc insynuacja i nadużycie z mojej strony. Odpowiedz Link Zgłoś
tiffany_obolala Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 12:39 Czytam ten wątek i jestem przerażona. Wywlekanie kilkunastoletniej historii forumowej wątkodajce i innym forumkom, jechanie po kobicie, że sama sobie winna, co zresztą idealnie wpasowuje się w jej grę: tak, świat jest beznadziejny, znikąd pomocy, wszystko na jej głowie. Been there, done that. Alex, szukaj pomocy dla siebie. Zmień leki/dawkowanie, idź na terapię - te bezpłatne terapie są, nie tylko w poradniach zdrowia psychicznego, wymagających NFZ, w wielu innych miejscach. Jestem wgl zaskoczona, że rodzic ćpającego dziecka nie otrzymał wsparcia "z urzędu" - moje dziecko miało "tylko" depresję, a terapią (bezpłatną) objęto również mnie. Tak, żeby się leczyć, to trzeba mieć zdrowie, wychodzić, wywalczyć, wyszukać, ale da się to zrobić. Tak, byłam śmiertelnie zmęczona nastolectwem swojej córki. I miałam serdecznie dość macierzyństwa. Leczenie "głupiej depresji", nawet niezbyt ciężkiej, bo bez prób się obeszło, bez szpitala, trwa już szósty rok - ciągle leki, kolejni terapeuci. Mimo to mam w domu wspaniałą samodzielną młodą kobietę, która pracuje, studiuje, angażuje się społecznie, jest w związku. A ile razy byłam w czarnej dupie i chciało mi się wyć, bo to "nie tak miało być" to nie zliczę. I byłam w tym samym miejscu co Alex, guilty pleasure publicznego linczu, ale zniosę i to, ja, święta cierpiętnica! Jaka to była ulga, kiedy nauczyłam się brać, i nie musiałam już tak żyć! Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 12:53 "Czytam ten wątek i jestem przerażona. Wywlekanie kilkunastoletniej historii forumowej wątkodajce i innym forumkom, jechanie po kobicie, że sama sobie winna, co zresztą idealnie wpasowuje się w jej grę: tak, świat jest beznadziejny, znikąd pomocy, wszystko na jej głowie. Been there, done that." Bardzo ładnie to brzmi, tylko trochę nie na temat. W historię Lily/Natalie/Alex forum jest zaangażowane od lat. Kryzysów po drodze było multum, rad i wsparcia również. Ale też było wiele rzeczy do skorygowania przez Alex, bardzo istotnych rzeczy. I ona tego z uporem maniaka nie robiła. To, że będzie tak, jak jest, ematka wieszczyła całe lata temu. I teraz, część ma satysfakcję, część dalej klepie po pleckach, a ja np. jestem mocno zirytowana. Jak czytam to, co pisze o swojej córce to mnie szlag trafia. A moja młoda bynajmniej aniołem nie jest. I prawda jest taka, że jeżeli Alex pewnych rzeczy nie zrobi i nie zmieni, to będzie jeszcze gorzej. Część osób, w tym ja, próbuje jej to pokazać. Ale czy ona zechce to zobaczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
afro.ninja Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 13:43 Irytacja jest czymś normalnym jak się czyta odpowiedzi alex. Pamiętajmy jednak o tym, że ona próbuje na własny sposób radzić sobie z życiem, a że ono jej się nie podoba, to jej sprawa. Może i bliscy alex mają dość takiego podejścia, a alex ma o to do nich pretensje. Nie umie żyć teraźniejszością, bo ta jest coraz bardziej przygnębiająca. Wiec wraca do przeszłości, ciągle gloryfikuje siebie, albo jednocześnie jest wobec siebie bezlitosna. Uprawia te wiwisekcje na forum, może faktycznie nie ma komu o tym powiedzieć?! Nie szuka rozwiązań, bo ona ma wszystko zaplanowane i działa pod wpływem tylko i wyłącznie swoich planów. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 14:00 afro.ninja napisała: > może faktycznie nie ma komu o tym powiedzieć?! Też mam takie wrażenie (i nie tylko z Alex). I to jest cholernie smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 12:56 Super komentarz! Tu się niewyobrażalne rzeczy zdarzyły. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 12:58 ikonieckropka napisała: > Super komentarz! Tu się niewyobrażalne rzeczy zdarzyły. Widać, że krótko tu jesteś Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 13:12 Powtarzam, to nie ma znaczenia, zresztą trochę nadrobiłam i pobieżnie, ale poczytałam niektóre wątki Lily. Doskonale rozumiem Wasze zarzuty, ale nagonka nie pomoże - bo już nie pomogła, powinnaś o tym wiedzieć, skoro jesteś tu długo. Nigdy nie pomaga. Jeżeli natomiast uważacie, że Alex taka niereformowalna, to po prostu ignorujcie te wątki, bo po co strzępić język, jeśli ona nic nie robi. Nie, nie jestem ani trochę pewna czystych, szlachetnych intencji w tym wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 13:13 To przeczytaj jeszcze kilka innych, pod trzema innymi nickami, to ci się jeszcze bardziej rozjaśni. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 13:16 Wklejcie, skoro takie zaangażowane jesteście, bo na razie poznałam tylko jeden alternatywny byt Alex. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 13:38 Można, tylko właściwie nie ma potrzeby. Wątki pod poprzednimi nickami są identyczne w treści. Córka Alex jest pomiotem tego diabelskiego eksa, ma jego charakter, jego "ambicje" i wszystko kręci się wokół tego. Teraz jest o tyle "lepiej, że ktoś, kto nie zna historii od lat, mógłby pomyśleć, że matka rzeczywiście ma powody być udręczona przez taką córkę, z powodu takiejcórki i z winy takiejcórki. Kontekst jest niestety szerszy. Ja właściwie to jestem zaskoczona, że z takim bagażem, w takim domu, z takimi rodzicami (o tak, obojgiem), ta dziewczyna jeszcze żyje. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 13:43 m_incubo napisała: > > Córka Alex jest pomiotem tego diabelskiego eksa, ma jego charakter, jego "ambicje" Ale to jest oczywiście całkowicie niemożliwe i wykluczone? A właściwie dlaczego? I nie twierdzę, że tak jest rzeczywiście (za mało wiem, ale forum wie równie mało), tylko właściwie dlaczego z góry całkowicie odrzucacie nawet rozpatrzenie takiej opcji? Przecież to się zdarza. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 14:12 chatgris01 napisała: > m_incubo napisała: > > > > > Córka Alex jest pomiotem tego diabelskiego eksa, ma jego charakter, jego > "ambicje" > > > Ale to jest oczywiście całkowicie niemożliwe i wykluczone? > A właściwie dlaczego? > Przeciwnie, jak najbardziej możliwe. Ale to dziecko było kiedyś na tyle małe, że trudno było usprawiedliwić aż buchającą z wątków niechęć do niego tym, że za 10 lat będzie ćpunką z cwaniackim podejściem do życia odziedziczonym po ojcu. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 13:51 To już Twoja interpretacja, że ktoś uważa, że Aleź może być udręczona "taką" córką, skoro zna tylko wycinek i wie, że jej córka jest uzależniona od mefedronu. Ja tak nie uważam i przypuszczam, że nie uważa tak większość, bo w mefedron i inne takie nikt nie wpada wbrew pozorom przypadkowo - to zawsze wynik emocjonalnych problemów. Nie musisz bronić świata, naprawdę większość nie jest kretynami, żeby się nie orientować, że za tym wszystkim stoi bardzo trudna, smutna, wręcz przerażająca historia. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 13:53 Chyba jeszcze za mało przeczytałas. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 13:56 Ale naprawdę uważasz, że jak przeczytam wszystko, to już na bank będę musiała podzielać Twoje zdanie, że należy człowieka rozjechać? Nie, to Wy tu sobie stadko stworzyłyście, ja może jestem za krótko, żeby za stadkiem hejterskim iść i kierować się tymi pierwotnymi stadnymi instynktami. Myślę, że wiele stąd odeszło, żeby właśnie się temu nie dać i nie brzydzić tym bagnem, w którym się nazbyt zapamiętale taplacie, które tak oblepia i cuchnie. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 14:07 Jej córka miała kiedyś sześć lat, dziesięć, dwanaście i o ile wiem, nie była wtedy uzależniona od mefedronu. 🤦🏻♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 13:26 Poczytaj też koniecznie wątki Hedny. Ematka nigdy nie zawodzi z wdeptaniem w ziemię matki z depresją i będącej w czarnej dudzie życiowej i finansowej, której się ulało na forum i wyraźnie chciała się tylko pożalić, ale jak (niewdzięcznica!) śmiała nie skorzystać z pierdyliona ematkowych rad (często wyciągniętych z cytopyge i wzajemnie się wykluczających). Nie rozumiem zjawiska, to jakaś podświadomy lęk przed znalezieniem się w takiej sytuacji? Dlatego trzeba jechać po kimś takim? Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 13:35 Wiesz co Chatgris, myślę, że łatwo Ci tak pisać bo nie masz dzieci. I nie, nie jest to żaden zarzut. Po prostu nie umiesz sobie wyobrazić, co czują inne matki, które też mają problemy w życiu, kiedy czytają to, co czytają. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 13:38 No właśnie podejrzewam, że to przez to, że same mają dzieci, ale z drugiej strony to może nieco zasłaniać inne aspekty (np. że NAPRAWDĘ bywają dzieci problemowe, a tu ojciec dziecka jest jeśli nie psychopatą, to z pewnością psycholem). Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 13:47 chatgris01 napisała: > No właśnie podejrzewam, że to przez to, że same mają dzieci, ale z drugiej stro > ny to może nieco zasłaniać inne aspekty (np. że NAPRAWDĘ bywają dzieci problemo > we, a tu ojciec dziecka jest jeśli nie psychopatą, to z pewnością psycholem). > a mało tu takich, co mają problemowe dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 13:55 > a mało tu takich, co mają problemowe dzieci? Jakby się rozejrzeć po forum to same idealne dzieci w topowych szkołach. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 13:57 No zawsze znajdziecie coś. Jak ktoś nie podziela Waszego zdania, to dlatego, że nie rozumie, nie zna całości. No trzeba mieć takie samo zdanie jak stado. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 14:06 Nie, nie trzeba. Ale głupio jest uważać, że jeśli ktoś wyraża opinie krytyczne, to zupełnie bezpodstawnie. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 13:59 > nie umiesz sobie wyobrazić, co czują inne matki, które też mają problemy w życiu, kiedy czytają to, co czytają. A ja mogę sobie wyobrazić, i? Uważam, że przypadek lily jest ekstremalny jak na to forum. Poważne problemy finansowe + poważna choroba (depresja) + córka narkomanka ze sprawami w sądzie o demoralizację. To nie są błahe sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 13:53 Też tego kompletnie nie rozumiem, po prostu we łbie mi się nie mieści. No ale cóż, sama to poznałam. I dlatego mówię - to nie działa. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 14:16 Główne rady to było znalezienie miejsca, gdzie syn moglby spędzać bezpiecznie czas i takie ustawienie lekow, żeby nie bił, nie niszczył i nie stanowił zagrozenia dla domowników. Wtedy Hedna mogłaby normalnie pracować, a córka żyć - zaprosić koleżanki, spędzić czas z matką. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 14:31 chatgris01 napisała: > Poczytaj też koniecznie wątki Hedny. Ematka nigdy nie zawodzi z wdeptaniem w zi > emię matki z depresją i będącej w czarnej dudzie życiowej i finansowej, której > się ulało na forum i wyraźnie chciała się tylko pożalić, ale jak (niewdzięczni > ca!) śmiała nie skorzystać z pierdyliona ematkowych rad (często wyciągniętych z > cytopyge i wzajemnie się wykluczających). > Nie rozumiem zjawiska, to jakaś podświadomy lęk przed znalezieniem się w takiej > sytuacji? Dlatego trzeba jechać po kimś takim? > Chatgris, zgadzam się z Tobą. Też mam skojarzenie z Hedną, która po prostu żyła w koszmarze, z którego nie było wyjścia. Bo agresywny autystyczny i upośledzony umysłowo syn to właśnie koszmar i doświadczenie piekła. Kojarzę, że Alex robiła cyrki ze szkołą rejonową i z wycieczkami i że użalała i użala się nad sobą, ale są na tym forum o wiele gorsze przypadki, tylko mają umiejętność manipulowania, zatem krzywda im się nie dzieje. Nie rozumiem rozjeżdżania Alex, współczuję jej i jej córce również, narkomania i złe towarzystwo to gruby kaliber, one pewnie latami będą układać sobie relacje. A byt określa świadomość i niestety, ale pieniądze bardzo wiele problemów rozwiązują od ręki. Może Alex załatwi chociaż to ubezpieczenie i powoli stanie na nogi. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 14:55 Jolie i chatgris, zgadzam się z wami. To co się często dzieje na forum to wtórna wiktymizacja. Walnie coś jedna z drugą, "bo dziecka żal", a po drugiej stronie siedzi dziewczyna i płacze. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 15:13 Bo dziecka żal, jak najbardziej. Natomiast prawdą jest, że skłonność do uzależnień w dużej mierze zależy od genów i biochemii mózgu. I również negatywnie zaskoczyło mnie to (choć być może nie powinno), co napisał ktoś wyżej - że rodzic dziecka uzależnionego nie dostaje terapii z urzędu, a tylko grupę wsparcia. Kolejna rzecz - być może Alex żałuje, że jest matką, a to temat tabu. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 15:16 Nie być może, tylko wprost i wielokrotnie o tym pisała. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 15:36 I co wtedy? To sytuacja właściwie bez wyjścia. A dziecko obrywa rykoszetem. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 13:33 Alex/ Lily itd. zawsze podkreśla, że przychodzi sobie ulać (inaczej wyrzygać). Myślisz, że to przyjemne być naczyniem na czyjeś ulewanie? To jest całkiem zrozumiały mechanizm psychologiczny i Ty akurat powinnaś o tym wiedzieć, że ludzie na wylane zmartwienia reagują. Przeróżnie reagują. Tak jak w tym wątku. A niektórzy, zmęczeni powtarzaniem w kółko tego samego też sobie ulewają. Nie sądziłam, że kiedyś użyję tego sformułowania, ale: idź powiewaj białym giezłem gdzie indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 13:39 To nie giezło, raczej wsadzenie kija w mrowisko Ale nie ukrywam, że takie jechanie po kimś słabym mnie wnerwia, więc też sobie ulałam. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 13:51 Ona jest słaba na własne życzenie. Gdybym ja wiecznie porównywała własne dzieci do siebie w ich wieku, to bym się z łóżka nie podniosła. Może córka Alex nie ma żadnych wartości, ale może też odrzucać wartości matki, bo kojarzą jej się z więzieniem? Bo chce być inna niż matka (naturalne wyodrębnianie), ale jak to typowa nastolatka idzie w skrajność? Różne mogą być przyczyny, nie tylko psychopatia ojca, ale Alex tego w ogóle nie rozważa, ona ma tylko jedną odpowiedź na to wszystko: geny ojca. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 13:59 Bycie słabym na własne życzenie do mnie nie przemawia, ale jeśli nawet tak, to czy to usprawiedliwia napadanie na niego? No i najważniejsze- przecież to NIC dobrego nie daje. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 14:15 Otóż to, przeciwskuteczne, dziwne, że tak mądre życiowo kobiety tego nie wiedzą i nie zauważyły przez tyle lat funkcjonowania Alex, Lily itd, na forum. Widzą, że nie Alex nie korzysta, to nic nie daje, a jednak strzępią języki, no naprawdę - po co, skoro nie zmieniają metody dotarcia. Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 15:59 ikonieckropka napisała: > Otóż to, przeciwskuteczne, dziwne, że tak mądre życiowo kobiety tego nie wiedzą > i nie zauważyły przez tyle lat funkcjonowania Alex, Lily itd, na forum. Widzą, > że nie Alex nie korzysta, to nic nie daje, a jednak strzępią języki, no napraw > dę - po co, skoro nie zmieniają metody dotarcia. Bo nie ma metody dotarcia. Lilly przez lata dostawała tu mnóstwo rad. Ignorowała je, bo niedasie. Bardzo, bardzo rzadko się zdarza, by forumki uderzały w tak zgodny ton. Ja jej serio życzę powodzenia, a jej córce, by jak najprędzej wyprowadziła się od mamusi. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 16:21 >;Bardzo, bardzo rzadko się zdarza, by forumki uderzały w tak zgodny ton. Ten zgodny ton jest tylko w twojej głowie. Mnie i kilka innych osób piszących w tym wątku oburza, w jaki sposób naskoczyłyście na lily. Samotną matkę, która boryka się z szalenie poważnymi problemami. Teraz czekam na kolejny wątek o nachodźcach czy Palestyńczykach. Gdy włączy ci się tryb pikającego serduszka to chyba umrę ze śmiechu. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 15:14 chatgris01 napisała: > Bycie słabym na własne życzenie do mnie nie przemawia, ale jeśli nawet tak, to > czy to usprawiedliwia napadanie na niego? No i najważniejsze- przecież to NIC d > obrego nie daje. > Ździebko niesprawiedliwa jesteś. Oprócz tego "napadania" Alex dostała ofertę pomocy od Gruu, ale ją odrzuciła. Ja znalazłam link do instytucji, z której być może córka Alex korzysta, a może nie. I wyraźnie tam mowa nie tylko o warsztatach, ale o terapii dla rodziców. Dalej, piszę, że matka może Alex ubezpieczyć, skoro oferta Gruu odpada. Klepanie po pleckach też nic dobrego nie daje, skoro ktoś cały czas tkwi w tym samym miejscu, a właściwie to z roku na rok jest mu gorzej. To wręcz wzmacnia bezradność. A tu, może nie w delikatny, ale jednak konkretny sposób pokazujemy, że zmiana myślenia też może dać rezultaty. Tłumaczenie wszystkiego eksem, matką i złą córką jak widać ich nie przynosi. Alex jest naprawdę w fatalnej sytuacji i to wg mnie nie jest czas na rozkminianie czy córka ma prawo myśleć, że praca sexworkerki jest fajna czy nie, tylko o podstawach bezpieczeństwa. Młoda kończy 18 lat i co dalej? Ja mam 48 lat i nie mam ubezpieczenia i co dalej. Co konkretnie zrobić by czuć się w miarę bezpiecznie. Na tym warto się skupić. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 15:44 Dziwnym trafem tak pomagacie, że główna zainteresowana zniknęła. Dla siebie to robicie, dla swojego poczucia zaradności, operatywności, zdroworozsądkowości. Nikt tu, po tym wszystkim, co się przewaliło, nie napisał: Alex, jesteś tam? Jak dzisiaj? Jak się czujesz? Udało Ci się coś przemyśleć? Jakie plany na urodziny córki? Tak niewiele trzeba. A nie padło przy ponad 700 wypowiedziach. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 15:45 O pardon, prawie 900. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 15:58 I jeszcze jedno - post nr 900. Jedna, tylko jedna tu o tym wspomniała, że działania Alex to jedno, ale mało się skupiamy na misiu i na samym systemie. Sąd nad dziewczyną był, w którym zresztą matka uczestniczyła, ale jej samej nikt nie dał pomocy jako nie do końca wydolnej wychowawczo samotnej matce nieletniej uzależnionej od mefedronu, której środowisko domowe może ryć mózg. Może warto byłoby ruszyć ten wątek? Po cholerę płacić za terapię uzależnienia dziewczyny, która nie wyjdzie z tego, jeśli wciąż jest pod opieką niewydolnej matki, która tez cierpi, bo przecież to widać? Czy ktokolwiek wie tu, czy córka Alex jest dobrze zdiagnozowana? Bo i u Alex są pewne problemy osobowościowe, są problemy osobowościowe u misia i u jego dzieci. To jest poważny problem i jak się tego nie ruszy to terapia uzależnienia psu w dupę, a same piszecie, jak ciężko bez pieniędzy z dostępem do psychiatry. Tego nikt tu nie rusza, nie zauważa. Wiecie, na czym ja mam ulgę przy tym wątku? Na oparciu całej reszty rodziny i kasie, kasie, jeszcze raz kasie. Wiem lepiej niż większość wypowiadających się tu, czym jest uzależnione dziecko (a mam dorosłe, nie nastoletnie). Nie jestem w stanie sobie wyobrazić, czym musi być coś takiego dla samotnej matki, która ledwo wiąże koniec z końcem. Pojęcia nie mamy, jaki to stres. I tak, moim zdaniem może prowadzić do indolencji, depresji, w efekcie wyuczonej bezradności. Odrobina empatii. Odpowiedz Link Zgłoś
is-laura Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 16:05 Nie rozumiesz, że forum ma oceany empatii, ale dla jej córki, niekochanej i odrzuconej przez matkę Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 16:28 To naczynia połączone, co zresztą pokazujecie, mówicie o tym, ale w ogóle się tym tak naprawdę nie sugerujecie, więc taką empatię to można między bajki włożyć. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 16:00 A co robi lilly swojej wiecznie niedoskonałej córce? Lilly ma 50 lat i od 20 prawie 20 lat rozdrapuje swoje rany. Siebie wywyższa i usprawiedliwia (lilly być rozsądna /choć zrobiła sobie dziecko z żonatym/, lilly dobrze się uczyć; lilly wykorzystana) a córka - a córka być może trafiła na forum i poczytała to, co całe życie pisała o niej matka. To musi być wstrząsające dla dziecka - widzieć, słyszeć i czuć, że jest się dzieckiem tego ch…, że jest się identyczna z tym ch…, że jest się biedniejsza, że matka krwawice zostawia i że ta matka / gdzie się to dziecko nie obróci - wszędzie jest. Od rana do wieczora w domu. Na wakacjach. Zawsze. Bez oddechu. Ja się duszę czytając to a co tu mówić o nastolatce, która w tym żyła? Jej ci nie szkoda? Skup się na prawdziwej ofierze, a nie kimś, kto jest katem dla własnego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 16:36 Dlaczego uważasz, że córki mi nie szkoda? Bo, wybacz, tak niski masz próg empatii. Mój pozwala na to, że ich obu mi szkoda, bo obie się męczą, choć większą odpowiedzialność kładę na osobę dorosłą. I znam akurat ten temat bardzo dobrze i wiesz co? Bardzo bawi mnie na tym forum, że nad moim synem tu nikt się nie litował tak jak litujecie się nad córką Lily. Mnie to wiele mówi. Lily zarzucacie, że nie kocha, mnie zarzucono, że kocham. Lily zła, bo widzi same negatywy, ja zła, bo w alkusie i narkusie widzę mnóstwo zmian i pozytywów (ale to nie zmiany, wydaje mi się, ślepa jestem). To niestety nie pozwala mi wierzyć w dobre intencje. Bo brak w tym logiki. I ja widzę, że to jest po prostu wedle zasady: dajemy komuś to, z czym się gorzej poczuje. Jak matka kocha, napiszmy stadem, że to błąd. Jak nie kocha... Chyba nie musze pisać dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 16:51 Wybacz, ale twój narkoman jest bardzo pełnoletni i nawet dzieciaty. Corka Lily to młoda dziewczyna, która matka niszczyła od poczęcia. I tak, patrząc na twoje wątki, a już szczególnie ten o wazektomi nie da się ciebie traktować poważnie. Swoją drogą masz tyle czasu, że ten wnuk z trauma to chyba w domu dziecka. A nie, przecież on wymyślony jest 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
rzymska-bogini Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 16:54 A to nie twoja roczna dzidzia jest wymyślona? Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 16:57 Mój narkoman najpewniej uzależnił się jeszcze przebywając pod naszą opieką, bo już wtedy miał problemy osobowościowe, które wyrosły z domu. Tak, powtarzam wielokrotnie, czasu mam bardzo wiele, bo w przeciwieństwie do ematek nie uważam, abym była jedyna osobą, która może się tym wnukiem zająć, są wokół mnie także mężczyźni - jego ojciec, jego dziadek, jego wujkowie. Zawsze na takim tekście jak Twój, wychodzi właśnie jakaż to ematka niezależna, nowoczesna, w partnerskim, równościowym związku. Ale jakoś wiecznie dzieckiem uwiązana. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 17:12 > Swoją drogą masz tyle czasu, że ten wnuk z trauma to chyba w domu dziecka. A nie, przecież on wymyślony jest 😀 Twoją córkę również część forum uważa za zmyśloną, więc wstrzymaj się z takimi komentarzami. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 16:52 I z wieloma radami się tu całkowicie zgadzam, właściwie ze wszystkimi, a zwłaszcza z - terapia, terapia, terapia. Ja jakbym się słuchała tylko forum... Thank-you, prosty przykład, właśnie matki uzależnionego, dodatkowo z zaburzeniem osobowości, gdzie leczenie uzależnienia staje się znacznie trudniejsze - dla tego forum prawie pół roku czystości i trzeźwości mojego syna, jego praca terapeutyczna i nad przeorganizowaniem swojego życia to nic, to tylko jego manipulacja nad nami. Dla terapeuty uzależnienia to już bardzo ładny wynik, mówi, że walczy, że jest w tym zaciekły, że chce, choć oczywiście popełnia błędy krytyczne, którymi wiele ryzykuje i najpewniej w pewnym momencie za nie zapłaci. Dostrzegasz różnice? Ja zasadnicze. Dla tego forum jesteśmy współuzależnieni, dla terapeuty: ale jak, skoro nigdy nawet nie mieliście szansy wspierać nałogu syna, wsparcie rodzinne przy TRZEŹWIENIU, stres o ABSTYNENCJĘ, CZYSTYOŚĆ, o to, czy wytrwa, to nie współuzależnienie, choć może to do tego doprowadzić, gdy zacznie Wam zależeć bardziej niż jemu. Mogłabym Ci posypać jeszcze wieloma przykładami tego, jak bardzo forum się myli w swoich osądach. Dlatego moja jedyna rada dla Alex i wszystkich tu świętych mateczek z roczniakami przy cycku: Twoje dziecko ma anoreksję, ćpa, diluje itd., idź do tych, którzy Ci pomogą tu i teraz, nie będą wywlekać i ciągnąć Cię gębą po żwirze, tych, którzy się na tym znają, znają się na relacjach. Tutejszy sposób komunikowania się nie pozwala mi sądzić, aby były tu takie osoby. Pani pn - najlepszy przykład, ponoć ma jakieś terapeutyczne doświadczenie, Boże szumiący! Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 17:18 Nie rozmawiam z tobą, więc daruj sobie wpisy pode mną. Pisałam do chatgris Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 17:22 Rozmawiasz z forum. Idź z chat na priv., jeśli Ci nie pasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 17:26 A, to było do mnie? No cóż, tyle forumek tu już się skupia na córce Lily, że nie czułam potrzeby się dołączać. Ogólnie współczuję im obu, oraz uważam, że walenie w Lily jej córce nie pomoże, wręcz przeciwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 17:45 > Ogólnie współczuję im obu, oraz uważam, że walenie w Lily jej córce nie pomoże, wręcz przeciwnie. Bo tu chodzi o redukcję dysonansu poznawczego, a nie o realną troskę o dziewczynę. Nastoletniej narkomance zdecydowanie nie pomoże jeśli chora na depresję matka skończy ze sobą lub wyląduje w psychiatryku. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 13:58 Jak Cię to tak męczy... Dlaczego czytasz, dlaczego taki masochizm? Odpowiedz Link Zgłoś
zerlinda Re: Beznadziejne samopoczucie 19.05.24, 16:07 Zrób coś dla siebie. Córka już dorosła, czas, żeby kształtować jej charakter już minął. Ogólnie współczuję sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś