Dodaj do ulubionych

Kobieta, idolka

11.07.24, 08:27
Witajcie. Mam pytanie, zwłaszcza do ematek, które wychowały się bez własnej matki i przez całe życie, mniej lub bardziej świadomie, szukają „przewodniczki”. Najlepsze byłyby przykłady znane wszystkim, żeby można się było odnieść. Moją filmową idolką zawsze była postać grana przez Sandrę Bullock w „Wielkim Mike’u”. Szukam dalej. Podajcie swoje typy.
Obserwuj wątek
    • chatgris01 Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 08:38
      Nie szukam przewodniczki, ale jeśli chodzi o ogólny wzór do naśladowania, to Joanna Chmielewska.
      • amsterdama Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 08:46
        Co Ci się w niej najbardziej podoba?
        • ichi51e Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 08:58
          Inteligencja poczucie humoru optymizm. I taka umiejętność radzenia sobie w życiu. Bibliografie czytałam dawno pamiętam że zakończyło mnie skomplikowane życie uczuciowe - ale to też w sumie to też mi się podobało - bo ona jakoś tak nie żywiła do nikogo urazy zajmował się sobą i przynajmniej w tym była szczera
          • amsterdama Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 09:09
            Muszę zatem poczytać o Chmielewskiej. Lubiłam jej książki, o autorce niewiele wiem.
            • kobieta-leniwa Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 09:18
              Nie czytaj, z autobiografii wychodzi że to była miękka rasistka, antysemitka, totalna egocentryczka skupiona wyłącznie na sobie w dodatku akceptująca gwałt ( to akurat z książki w której usprawiedliwiła gwałt wyjątkową atrakcyjnością ofiary),
              właśnie po przeczytaniu jej autobiografii doszłam do wniosku że jak lubisz twórczość jakiegoś artysty to ostrożnie z poznawaniem go jako człowieka
              • ichi51e Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 09:26
                I jeszcze mnie uderzyło że stosunek do dzieci (swoich) miala dziwny.
                Doprecyzuję więc że chodziło mi o Joanne Chmielewska postać z książek nie o Joannę Chmielewska człowieka. Bibliografie lepiej odpuścić.
              • dvdva Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 09:28
                Homofobia też się przewijała, niestety. I ten żart, jak to czarni śmierdzą, no obrzydliwe. A cała książka "Gwałt" to ściek pełen takich przekonań, jak oni to mogli opublikować to nie wiem.
                • chatgris01 Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 09:34
                  W autobiografii to akurat napisała, że Czarni NIE śmierdzą, i nie był to żart.
              • kochamruskieileniwe Re: Kobieta, idolka 12.07.24, 06:36
                Niestety, bardzo dużo racji w tym, co piszesz. A już na starość, zwłaszcza po dużym sukcesów finansowym ( w Rosji, jej ksiazkicieszyły się ogromną popularnością) egocentryzm osiągnął rozmiary niebywale.
                Ludzie się zachwycają nią na podstawie humoru z jej książek. No niestety, Joanna - bohaterka książek i Joanna Chmielewska to dwie, kompletnie różne osoby.
                • ekstereso Re: Kobieta, idolka 12.07.24, 22:10
                  Niestety według mnie była bardzo toksyczną osobą, a rzadko tak piszę.
      • bruy-ere Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 10:23
        Też lubię Chmielewską.
    • jdylag75 Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 09:26
      Galadriela, jeśli myślę o kobiecie, która mi imponuje to ona przychodzi mi zawsze do głowy jako pierwsza. Nie przeszkadza mi, ze jest to postać bajkowa.
      • amsterdama Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 09:42
        Najlepsza cecha Galadrieli? Nie znam niestety.
        • jdylag75 Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 09:56
          Spokój i satłość, mądrość i przenikliwość, siła i walecznosć kiedy sytuacja tego wymaga, a najbardziej światło, któe ją otacza. Niestety wychowywałam się w domu nieobecnej, egocentrycznej matki, dlatego pewnie szczególnie cenię równowagę, mądrą radę i obecnosć.
          Z innych osób cenie Utę Ranke-Heinmann za pracowitośc, otwartą głowę, inteligencje i odwagę - to tak w zakresie życia zawodowego smile
          • amsterdama Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 10:00
            👍
    • beataj1 Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 09:31
      Podziwiam Monikę Lewinsky.
      Po tym co ją spotkało, jak została wykorzystana, jak potraktowana przez politykę, media i świat była w stanie się odbudować i nie stać się cyniczną kobietą.

      To wymagało niesamowitej siły i nadziei by dać radę odbudować się, by przetrwać.
      Absolutnie nie chciałabym jej drogi, jej decyzji które doprowadziły do kryzysu. Ale odporność emocjonalną, wsparcie bliskich i ostatecznym rozrachunki jakąś pozytywność niezaprzeczalnie w sobie ma.
      • amsterdama Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 09:44
        Tak. Masz rację, też mi to imponuje. Silne kobiety, które nie pozwalają się zniszczyć.
        • chocolate_dog123 Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 11:49
          Kolejna twarda baba z yayami - Murphy Brown grana przez Candice Bergen
      • srubokretka Re: Kobieta, idolka 12.07.24, 22:05
        Biorac pod uwage, ze Lewinski ma moralnosc pan, ktore stoja na poboczach polskich drog, to co ja spotkalo bylo malo szkodliwe. Wprost przeciwnie. Takie osoby zyja skandalami i byciem w centrum uwagi, a $ to ich bog. W takiej kulturze wyrastaja.
    • pampelune Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 09:58
      Ewa Woydyłło. Mądra, pomocna, elokwentna.
      • amsterdama Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 10:07
        Też ją lubię.
    • danaide2.0 Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 10:03
      Mała księżniczka.

      Potem dorosłam i wyrosłam z idolek wszelakich. Życie to nie bajka, a poza tym zawsze jest jakieś drugie dno.
      • amsterdama Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 10:29
        Właśnie dlatego, że życie to nie bajka, fajnie by było mieć w otoczeniu ( optymalnie), albo chociażby w książce, filmie, kobiety, z których można czerpać, uczyć się dobrego życia.
        • danaide2.0 Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 11:36
          Ach, ten wymóg dobrego życia. Bo moje takie niedobre...

          Nie wiem, polecę Ci tylko "Manifest" Bernardine Evaristo. Żaden poradnik - taka opowieść o swoim życiu, drodze, dobrze napisana przez laureatką Bookera, a na dodatek robi się od niej ciepło na sercu.
          Ostatnio usłyszałam takie wyrażenie, że coś "dostało za mało miłości" - czyli mało się o tym słyszy. To ja daję trochę miłości książce, która daje dużo dobrego i niech się kręci.

          Ja tam sobie swój patchwork inspiracji zszywam z czego się da, a nie z jednej czy dwóch bogiń.
          • danaide2.0 Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 11:44
            FIlmów o silnych kobietach jest teraz sporo, ale bardzo szczególnym filmem (i na faktach) jest "Maudie".
            • agdzieztam Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 11:49
              O, a jeśli chodzi o filmy to dla mnie bohaterka smażonych zielonych pomidorow, Idgie, no i oczywiście czasem słabe, czasem silne kobiety z klubu pierwszych zon
        • 35wcieniu Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 11:50
          z których można czerpać, uczyć się dobrego życia

          To chyba w dzieciństwie. Jakoś nie wydaje mi się żeby dorosła kobieta miała się uczyć "dobrego życia" z książek.
          • amsterdama Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 11:59
            Słusznie, w dzieciństwie. Wtedy to miała być matka. Jeśli jej nie było „ głód matki” powoduje, że do końca życia (prawdopodobnie) skanuje się otoczenie w poszukiwaniu „ tej kobiety”.
            • 35wcieniu Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 12:05
              Wydaje mi się że to jednak osobnicza potrzeba, niekoniecznie związana z matką.
              I na dodatek chyba dość rzadka.
            • danaide2.0 Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 12:11
              A jakiej matki masz głód?
              Silnej? Ciepłej? Inspirującej?
              Bo jak silne kobiety to taka "Gra o tron" na początek... wink
          • alicia033 Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 12:20
            35wcieniu napisał(a):

            > Jakoś nie wydaje mi się żeby dorosła kobieta miała się uczyć "dobrego życia" z książek.

            a jednak zadziwiająca liczba kobiet właśnie uczy się tego dopiero w dorosłym wieku i z książek, a w każdym razie to one leżą u podstaw ich zmiany.
            Kiedyś, zbiegiem okoliczności, znalazłam się na pewnym kobiecym evencie. I dowiedziałam się, dla jak wielu osób "spiritus movens" zmiany, podręcznikiem do jej przeprowadzenia, były książki np. Katarzyny Miller. To były w większości kobiety, które wyszły ze stereotypowych "dobrych domów" (nie awanturowali się, dzień dobry mówili, do kościoła chodzili, dzieci zawsze czyste i porządnie ubrane...) a tak poranione emocjonalnie i przez wiele lat krzywdzące siebie i innych...
            • 35wcieniu Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 12:21
              Mowa jest o beletrystyce a nie o poradnikach na temat psychologii.
              • alicia033 Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 12:37
                35wcieniu napisał(a):

                > Mowa jest o beletrystyce

                Gdzie?
                A nawet jeśli, to Miller ma jej na swoim koncie sporo.
                A odnosiłam się do twojej tezy, że "dorosłe kobiety nie uczą się życia z książek". Poradnik psychologiczny to też książka.
                • 35wcieniu Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 12:39
                  W tej odnodze drzewka.
    • gryzelda71 Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 10:26
      Nigdy nie miałam. Bez matki od 10 roku.
      • amsterdama Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 10:31
        ❤️ Bardzo współczuję. ❤️
        • gryzelda71 Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 11:19
          Dziękuję.
      • amsterdama Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 10:33
        Miałaś kogoś, kto Cię mądrze i z czułością poprowadził do dorosłego życia?
        • gryzelda71 Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 11:12
          Czywiscie, że nie.
          • amsterdama Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 11:14
            Podaj łapkę.
            • gryzelda71 Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 11:42
              W.sumie było tak se, ale jakoś na dzieci nie przewaliłam swoich braków emocjonalnych.
          • kura17 Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 11:31
            Gryzelda, bardzo wspiczuje kiss
            mnie umartl tata, jak mialam 6 lat - ale mialam cudowna mame, ta kobieta to prawdziwa super-woman.
            • gryzelda71 Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 11:41
              To czuc, że jako dziecko bylas otoczonq troską.
              • amsterdama Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 11:49
                Tak, to prawda.
                • kura17 Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 11:50
                  dzieki, dziewczyny.
                  byla mama i cala jej rodzina - ja tez wiem, ze bardzo duzo nam to dalo (mam mlodsza siostre).
            • amsterdama Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 11:50
              Kura- ❤️
              • kura17 Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 11:51
                kiss
    • boogiecat Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 10:42
      Jest wiele fikcyjnych postaci kobiecych, ktore moga inspirowac, jednak nie ma to jak prawdziwa kobieta:

      Maria Sklodowska Curie- ilez sily, inteligencji, determinacji, wiary w siebie i w ludzkosc musiala miec zeby zmierzyc sie z tym calym meskim uniwersyteckim swiatem z poczatkow XXw.

      Simone Veil- po pobycie w Auschwitz i marszu smierci, wziela i zostala ministra oraz wywalczyla m.in. prawo do aborcji w konserwatywnym kraju, a potem jako pierwsza prezydentka parlamentu europejskiego pracowala nad zjednoczeniem Europy. Bardzo podobalo mi sie gdy pod grozbami, krzykami, zastraszaniem przez skrajna prawice podczas jednej z publicznych debat, ryknela na nich wszystkich "Nie boje sie was, bando malych ss-mankow!".
      • agdzieztam Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 11:14
        Rzeczywiście, jak myślę o symbolach to obie panie to jest top! Co za odwaga.
        • amsterdama Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 11:19
          Niezwykłe kobiety
        • agdzieztam Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 11:20
          A wiesz jeszcze dodam, choć to zupełnie inny świat, Agnieszkę Machowne. To była dziewczyna, która nie miała nic i chciała żyć przeciw własnej epoce, ale według siebie. Długo jej się udawało, a potem niestety wpadła okropnie i się skończyło. Ale odwaga determinacja. Zwłaszcza, jeśli uświadomisz sobie to to za czasy były dla kobiet, zwłaszcza z ambicjami i bez zaplecza arystokratycznej rodziny. XVII wiek.
          • danaide2.0 Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 11:53
            W dawnych czasach fałszowanie tożsamości musiało być dość częste. Czytam sobie przygodową książkę z XIX wieku i to jeden z lejtmotywów. Ale wymaga predyspozycji osobistych, oczywiście.
      • snakelilith Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 11:31
        boogiecat napisała:

        > Jest wiele fikcyjnych postaci kobiecych, ktore moga inspirowac, jednak nie ma t
        > o jak prawdziwa kobieta:


        Nie do końca się zgodę. wink Dla mnie ikoną wszech czasów i wzorem do naśladowania od najmłodszych lat, czyli wtedy gdy kształtuje się nasza osobowość, jest Pippi Långstrump albo po polsku Fizia Pończoszanka. Polska nazwa jest przy tym durna i sugeruje głupiątko. A Pippi jest niedziewczyńsko silna, potrafi podnosić konie. Jest właścicielką własnej nieruchomości i jest niezależna finansowo posiadając walizę pełną złota. Do tego jest samodzielna, kreatywna, ma poczucie społecznej sprawiedliwości i gwiżdże na konwenanse. I jeszcze jest ruda, ma swój indywidualny styl ubrania, lubi lukrecję i zostaje na zawsze młoda. wink
        Pippi jest moją bohaterką, idolką i wzorem forever and ever.
        • danaide2.0 Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 11:47
          Byłam ostatnio na panelu, rozmowa dotyczyła właśnie wzorów z dzieciństwa.

          I wychodzi na to, że nasze pokolenie (+/- 10 lat) kształtowały Montgomery/Burnett // Lindgren // baśnie. Na księżniczki Disneya się nie bardzo załapałyśmy.
        • gryzelda71 Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 11:49
          No ale jest rentierka jednak. A to wypada samej na siebie zarobić. 😉
          • danaide2.0 Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 11:54
            No dokładnie - nie masz prawa do "dobrego życia" jeśli nie żyjesz w 100% za swoje tongue_out
            • kk345 Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 23:01
              Według kogo?
        • boogiecat Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 11:50
          I ja wprost uwielbiam Pippi. Corke swoja skazalam przed 10tym rokiem zycia na wspolne ogladanie starego serialu, a tak naprawde to ogladalam dla siebie zeby sobie przypomniec, ze wierzylam ze tak mozna. Ona mi zawsze dodaje energii.

          Ale jako dorosla kobieta chyba jednak najbardziej potrzebuje wzoru niedoskonalego i takiego ktory zmierzyl sie z nasza epoka i jej obrzydliwosciami, tak doslownie.
        • asia.sthm Re: Kobieta, idolka 12.07.24, 09:22
          > Pippi jest moją bohaterką, idolką i wzorem forever and ever.

          A zaraz po niej Astrid Lindgren we własnym skromnym majestacie.
    • agdzieztam Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 11:00
      A można bardziej prywatnie, a nie ikony? Może trochę na marginesie tego tematu i oczywiście nie podam nazwisk, ale 1. Moja była szefowa. Oj trudna była, zdecydowanie narcystyczna (choć może mylę pojęcia) i nieraz jej prawie nienawidziłam. Ale. Zawsze cię wyciągnęła z kłopotów, pomogła czasem biorąc na siebie kawał twojej roboty, choć dość miała swojej. Takie zaplecze. I autorka paru tekstów, które mi bardzo w pracy pomogły - byłam wtedy b. młoda -typu "nie myli się tylko ten, kto nic nie robi.". Jeśli czegoś nie wiesz, to powiedz bez wstydu: nie wiem ale to sprawdzę. I sprawdź i omów.". Mam ponad 50 lat a te teksty do dziś mi w życiu pomagają. 2. Moja obecna szefowa. Sama dobrać choć ma wymagania czasem, że rzuca na kolana. Ale przyjmie krytykę, zawsze uprzejma i gotowa do pertraktacji. Te to kocham wręcz. 3. Moja była niedoszła teściowa. Jesteśmy bardzo różne i nie miałyśmy się przyjaźnić, ale mimo to okazywała mi zawsze wsparcie i dużo pozytywnych emocji, choć jest osobą, z którą od serca sobie nie pogadasz. Ale nawet to powierzchowne było (i jest bo nadal, mamy czasem, z rzadka kontakt) takie bardzo po twojej stronie. Mój mąż obecny (20 lat po rozstaniu z jej synem) ją zna i lubi, choć ma oczywiście świadomość, że to osoba specyficzna. Tak się dzielę tym, bo może my w życiu nieraz wymagamy tego ideału, który jest top, a może warto zauważyć dobro, które dostajemy od różnych kobiet w życiu, choć one też dość nieidealne, czasem trudne, ale akurat dały nam coś waznego.
      • amsterdama Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 11:22
        Jasne, że można prywatnie. Chyba nawet lepiej, bo to, co opisujesz jest takie prawdziwe, bliskie sercu, działa na emocje. Fajne babki. Takich mi trzeba.
    • 7katipo Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 11:40
      Ja chyba nie miałam.
      Tzn. moja matka jest ok, mamy dobre relacje, ale teraz widzę, że chyba nie była dla mnie typem Kobiety - przewodniczki, o którym piszecie.
      I tak sobie myślę, że chyba po mnie widać, że nie miałam.
      I cieszę się że mam syna - nie mam córki; nie wiem, czy umiałabym ją tak dobrze, po kobiecemu, poprowadzić
      • 35wcieniu Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 12:17
        chyba nie była dla mnie typem Kobiety - przewodniczki, o którym piszecie.

        Zaryzykowałabym twierdzenie że takich matek był w historii dziejów jakiś promil.
        A w pokoleniu matek ematek (wojenne, powojenne) pewnie jeszcze mniej.
      • ichi51e Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 14:05
        Myśle ze mało kto miał i mimo to jednak jakoś dajemy radę.
        Wspomniana Skłodowska też tam rożna była dla córek młodsza chyba strasznie się czuła niedoceniana a Irene z kolei promowała ile mogła
        • berdebul Re: Kobieta, idolka 12.07.24, 22:09
          Wspólne prześwietlanie żołnierzy, naukowe dyskusje…mega. Szkoda młodszej, ciężko nie być chemikiem fizycznym tudzież fizykiem chemicznym wink w takiej rodzinie.
    • sjanna Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 13:56
      Karen Blixen - taka, jak w Pożegnaniu z Afryką'

      Świetny wątek!
      • amsterdama Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 14:12
        Gdybyś miała wskazać jedną jej cechę, którą cenisz najbardziej?
      • snakelilith Re: Kobieta, idolka 11.07.24, 15:33
        Karen Blixen z filmu to fantazja. Karen Blixen z jej własnych, nieco grafomańskich książek, bardzo traci. Jest kolonialną, lekko arogancką, obciążoną uprzedzeniami i rasizmem jej czasu dobrą ciotką, dla której inne kultury są prymitywne, na niższym poziomie rozwoju. "Jej" prywatną własność Kikuyu, traktowała jak niemądre dzieci bez umiejętności wyższych empatycznych odczuć. To się nawet bardzo nieprzyjemnie czyta.
        Jej związek z Denysem Finch Hatton jest skomplikowaną historią pełną zazdrości, Finch Hatton nie był zainteresowany związkiem na wyłączność, prawdopodobnie był biseksualny. Nie było tak romantycznie jak w filmie. Do tego Blixen nie była specjalnie dobrą farmerką.
        Ale film zrobili dobry, Meryl Streep jest lepszą i bardziej atrakcyjną wersją Karen.
    • chococaffe Re: Kobieta, idolka 12.07.24, 00:10
      Nie wiem czy słowo "przewodniczka" jest dokładne, w moim przypadku. Po prostu wiele osób, w tym naturalnie kobiety - jak w temacie - są dla mnie inspirujące, wiele rzeczy, które zrobiły zasługują na ogromny szacunek. I mam tu na myśli i osoby nieznane, takie 'zwyczajne", które poznałam i osoby znane, bohaterów literackich czy filmowych.

      Kobiety są dla mnie szczególnie ważne albowiem te z mojej rodziny pochodzenia w żaden sposób nie są/nie byly ze mną "kompatybilne" ( w przeciwieństwie do mężczyzn w rodzinie, wśród których dało się znaleźć elementy kompatybilne)

      Pierwsza osoba, która przyszła mi na myśl, z tych znanych, to Danuta Szaflarska. Także wspomniana już Simone Veil.
    • snaptherooster Re: Kobieta, idolka 12.07.24, 01:11
      Nie przewodniczka, ale kobieta, która fascynuje i inspiruje od dziecka: Wanda Rutkiewicz. Kobieta, która pod wieloma względami wyprzedzała swoją epokę i wyrastała poza ograniczenia PRL. Na pewno nie postać kryształowa, ale pełnokrwista. Polecam biografię Anny Kamińskiej, bardzo rzetelnie przedstawia wieloaspektowość Wandy. Trudne dzieciństwo, ogromna ambicja, która była jednocześnie jej największym atutem, jak i przekleństwem. Polecam też nagranie z programu "Sto pytań do", jest na YT. Natomiast odradzam film "Ostatnia wyprawa" Elizy Kubarskiej. Sensacyjna teoria jakoby Wanda przeżyła zejście z Kanczendzongi i ukrywała się gdzieś od 30 lat jest nie tylko niedorzeczna, ale wręcz niemoralna. Młodszy brat Wandy musiał wbrew ich matce (która nigdy nie była ostoją zdrowego rozsądku) przejść procedurę uznania Wandy za zmarłą. Zrobił to, by móc zamknąć etap zawieszenia, zamówić symboliczny nagrobek, uporządkować jej spuściznę, Bajeczki anonimowym życiu w tybetańskim klasztorze kuszą jako happy end historii o nietuzinkowej postaci, ale ignorują stan prawny i realia.
    • bazia_morska Re: Kobieta, idolka 12.07.24, 09:03
      Pierwszy film, który przychodzi mi na myśl, to oczywiście Thelma i Louise.
      Irena Sendlerowa, Frida Kahlo, Hanna Krall, Henryka Krzywonos.
    • efekt.papageno Re: Kobieta, idolka 12.07.24, 09:33
      Moja matka zginęła w wypadku, kiedy miałam 16 lat.

      Kobieta, którą podziwiam (jak wiecie jestem os. niepełnosprawną), to zdecydowanie moja opiekunka. Mądra, bardzo ciepła, a przy tym prosta kobieta. Ma chyba z tuzin talentów. Na wszystkim się zna, wszystko potrafi zrobić. Ma wyczucie stylu. Jest religijna - lubię takich ludzi. Po prostu ideał.
      • amsterdama Re: Kobieta, idolka 12.07.24, 14:48
        Przykro mi bardzo z powodu Mamy. Cudownie, że masz taką Kobietę obok siebie.
        • efekt.papageno Re: Kobieta, idolka 12.07.24, 21:45
          Zapomniałam jeszcze napisać, że jest bardzo, ale to bardzo kreatywna i właśnie tę cechę najbardziej w niej cenię smile
    • berdebul Re: Kobieta, idolka 12.07.24, 22:14
      Poznałam jedną na żywo. Podała mi rękę kiedy bardzo tego (zawodowo) potrzebowałam, mimo że nie miała takiego obowiązku i w sumie niewiele nas łączy. To od niej usłyszałam (pierwszy raz w życiu) „jak będziesz potrzebowała pomocy to daj mi znać, pomogę bez dodatkowych pytań”.

      Skłodowska - ileż trzeba było mieć samozaparcia żeby pojechać do Francji, studiować tam, zrobić doktorat. Teraz w nauce jest trudno jak się nie ma penisa, żony do ogarniania ciąży i dzieci, oraz faceta za sobą, najlepiej w osobie dobrze ustawionego promotora.


      Moja prababcia. Mąż na Syberii, ona z dziećmi w Warszawie, ogarnęła, ciążę, poród, dzieci, powrót męża z Armią Andersa, później niełatwe życie w PRL. Za szybko odeszła. 😢
      • ichi51e Re: Kobieta, idolka 12.07.24, 22:17
        Skłodowskiej też mąż bardzo pomógł. Człowiek niedoceniany bardzo w Polsce a gdyby był taką szuja jak Einstein to by Skłodowska skończyła jak Milena Maric
        • srubokretka Re: Kobieta, idolka 12.07.24, 22:40
          Nie wiedzialam , ze sypal ze swoja siostra cioteczna wygladajaca jak babochlop. Juz teraz wiem dlaczego go tak w Stanach promuja.
    • abecadlowa1 Re: Kobieta, idolka 13.07.24, 12:35
      Z fikcyjnych postaci pierwsza do głowy przychodzi mi Wyrocznia z Matrixa. A potem Królowa Dysków/Monet z tarota.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka