Dodaj do ulubionych

Obsługa klienta w restauracji - normalne czy nie?

12.08.24, 12:01
Przychodzimy w kilka osób do restauracji. Jest dużo wolnych stolików więc siadamy przy jednym z nich i czekamy na kelnerkę. Kelnerka cały czas pojawia się koło nas i obsługuje inne stoliki - ma ok 4-5 stolików zajętych do obsługi. Mija z 15 minut i nikt do nas nie podchodzi, natomiast przychodzi nowa grupa, siada 2 stoliki dalej i od razu dostaje menu. Idziemy więc zapytać dlaczego nikt do nas nie podszedł i dowiadujemy się, że przecież jest wywieszona gdzieś karta, że trzeba zgłosić, że się przyszło, bo kelnerka nie widzi, tamci zgłosili, a my nie. Dla mnie sytuacja dziwna, no, ale trudno, kartki nie widzieliśmy, nie doczytaliśmy, jeszcze to jakoś przełykamy.
Dostajemy menu, wybieramy dania. Jak wiadomo każdy się chwilę zastanawia i jak w końcu po kolejnych 15 minutach dociera do nas kelnerka okazuje się, że żadnego z wybranych przez nas dań już nie ma, bo się skończyły (była niedziela, po godz. 15:00). Musimy więc od nowa wybierać potrawy i mijają kolejne minuty.
I teraz pytanie do Was - czy restauracja powinna uprzedzać gości wcześniej czego już nie ma w menu? Czy spotkałyście się z tym, że trzeba zgłaszać swoją obecność, bo kelnerka nie widzi kto jest nowy, choć siedzimy przy pustym stole i jest niewiele gości?
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Obsługa klienta w restauracji - normalne czy 12.08.24, 12:08
      Zgłaszanie swojej obecności widzialam w formie czekania aż obsługa wskaże stolik.

      Natomiast przy wręczaniu kart kelner powinien uprzedzić, że nie ma już dań x, y, z. Chyba że jeszcze były ale w międzyczasie się skończyły (mało prawdopodobne żeby to był ten przypadek, bo nie chce mi się wierzyć, żeby nagle zabrakło kilku dań).
      • turbinkamalinka Re: Obsługa klienta w restauracji - normalne czy 12.08.24, 13:46
        daniela34 napisała:

        > Zgłaszanie swojej obecności widzialam w formie czekania aż obsługa wskaże stoli
        > k.
        >
        > Natomiast przy wręczaniu kart kelner powinien uprzedzić, że nie ma już dań x, y
        > , z. Chyba że jeszcze były ale w międzyczasie się skończyły (mało prawdopodobne
        > żeby to był ten przypadek, bo nie chce mi się wierzyć, żeby nagle zabrakło kil
        > ku dań).

        Ja bym wyszła. Mało prawdopodobne aby skończyły się dania dla 5 osób. Szczególnie że chyba nie było jakoś bardzo dużo gości. Pomyślałabym że to słaba restauracja
        • daniela34 Re: Obsługa klienta w restauracji - normalne czy 12.08.24, 14:17
          Też bym tak pomyślała i pewnie wyszła gdyby to nie była jedyna dostępna restauracja
        • eliszka25 Re: Obsługa klienta w restauracji - normalne czy 12.08.24, 14:22
          Też bym wyszła. Zdarzyło mi się np. że chwilę po złożeniu zamówienia kelner wrócił i poinformował, że niestety coś tam właśnie „wyszło”, ale w zamian proponuje to i to. W takiej sytuacji zawsze znaleźliśmy jakieś rozwiązanie. Natomiast brak wszystkich wybranych dań dla kilku osób raczej nie zdarzył się nagle.
          • ponis1990 Re: Obsługa klienta w restauracji - normalne czy 12.08.24, 19:04
            Ja byłam w lipcu w jednej restauracji, i zamiast ziemniaków dali mi frytki, ale nie poinformowali mnie o tym że ziemniaki wyszły, tylko rzucili mi to na stół bez słowa, po moim dopytaniu pani stojącej za ladą usłyszałam ,,bo sie skończyły, a w ogóle to ona nie ma wpływu na to, co wychodzi z kuchni" wscieklam się wtedy.
            • eliszka25 Re: Obsługa klienta w restauracji - normalne czy 12.08.24, 21:02
              Nie dziwię się, też bym się wściekła.
            • daniela34 Re: Obsługa klienta w restauracji - normalne czy 12.08.24, 21:11
              Oooooo. Obsługa klienta poziom mistrzowski.
    • pani.asma Re: Obsługa klienta w restauracji - normalne czy 12.08.24, 12:08
      Generalnie jak wchodzę gdzieś do restauracji to okiem sokoła ogarniam sytuację i raczej staram się pokazac i poczekać na przydzielenie stolika albo pozwolenie żeby sobie wybrać czy powybrzydzać

      Jak się zaczynasz awanturować to mogli ci napluć do potrawy

    • dni_minione Re: Obsługa klienta w restauracji - normalne czy 12.08.24, 12:12
      1. zazwyczaj kelner dając kartę informuje, których pozycji w menu już nie ma. Zdarzyło mi się może ze dwa razy, że zamówiłam, a on przyleciał po chwili z kuchni z info, że jednak nie ma. Nigdy nie wiedział o tym w momencie składania zamówienia.
      2. bez sensu z tym anonsowaniem się, ślepi są? Co innego, gdyby knajpa była na 1000 miejsc jak w jakimś Disneylandzie, ale kilka stolików i duża grupa przy jednym z nich?
      • dni_minione Re: Obsługa klienta w restauracji - normalne czy 12.08.24, 12:17
        BTW widziałyście już gdzieś knajpkę, w której na każdym stoliku jest przycisk przywołujący obsługę? Jakaś zielona lampka albo dyskretny bzyczek do stanowiska kelnerskiego, jak na stewardessy albo pielęgniarki? smile Wciąż się obserwuje nawet w całkiem niezłych lokalach, jak klienci machają rozpaczliwie rękami, próbują nawiązywać kontakt wzrokowy, wydają dziwne dźwięki, wstają i tuptają, a kelnerzy ślepi, zagadani albo w telefonach. Coraz częściej są to przypadkowi studenci albo Ukraińcy bez pojęcia o tej robocie.
        • daniela34 Re: Obsługa klienta w restauracji - normalne czy 12.08.24, 12:27
          Widziałam w wersji kodu QR smile
          W knajpie, gdzie jest system zamówień poprzez kod była też opcja przywołania obsługi.
          • dni_minione Re: Obsługa klienta w restauracji - normalne czy 12.08.24, 18:44
            Dobre i to, choć ja tych kodów nie mogę do końca zaakceptować. A już na maksa wkurzają mnie lokale, w których menu jest tylko w postaci kodu. A jak ktoś bez telefonu przyszedł? Albo ma jakiś stary albo zepsuty? Przykład knajpki z menu tylko w tej postaci to Charlotte w Krakowie, około rok temu (teraz nie wiem). Koleżanka się wkurzyła i poprosiła o papierowe, to przynieśli jej stare, z nieaktualnymi cenami.
            • profes79 Re: Obsługa klienta w restauracji - normalne czy 12.08.24, 18:57
              Podobnie jest w Charlotte Bouillon w Warszawie. Też mnie to wkurza niemożebnie. Tzn. wkurzyło mnie raz i tyle mnie w tym lokalu widzieli.
            • daniela34 Re: Obsługa klienta w restauracji - normalne czy 12.08.24, 21:12
              A mialam właśnie dopisać, że dla mnie kody to też nie jest najlepsze rozwiązanie. Zwłaszcza kiedy to jedyna opcja. No wykluczenie cyfrowe jak się patrzy.
        • kurt.wallander Re: Obsługa klienta w restauracji - normalne czy 12.08.24, 19:04
          dni_minione napisała:

          > BTW widziałyście już gdzieś knajpkę, w której na każdym stoliku jest przycisk p
          > rzywołujący obsługę? Jakaś zielona lampka albo dyskretny bzyczek do stanowiska
          > kelnerskiego, jak na stewardessy albo pielęgniarki? smile

          W koreańskich bywa przycisk do przywołania obsługi. Fajne rozwiązanie.
    • szafireczek Re: Obsługa klienta w restauracji - normalne czy 12.08.24, 12:16
      Mnie by było szkoda czasu na takie godnościowe podejście - aktywnie zainteresowałabym się i kartą i menu oraz dopytałabym się co jest polecane, smaczne i dostępne. No i nie przełykałabym z posępną miną, bo jak wiadomo to jednak uśmiech otwiera wiele drzwi.
      • mava12 Re: Obsługa klienta w restauracji - normalne czy 12.08.24, 14:00
        dokładnie tak.
        Nie wiem jak mozna siedziec poł godziny i CZEKAĆ na zmiłowanie.
    • kandyzowana3x Re: Obsługa klienta w restauracji - normalne czy 12.08.24, 12:33
      W restauracji przy wejściu czekam na wskazanie stolika. Kelnerka wydaje się nie wiedziała, że dania się skończyły.
    • profes79 Re: Obsługa klienta w restauracji - normalne czy 12.08.24, 12:33
      Bardzo często w restauracjach jest prośba żeby czekać na wskazanie stolika. Natomiast jak nie ma czegoś takiego to sygnalizuje obsłudze, że pojawił się nowy klient zwłaszcza jak widzę, że jest kocioł bo wtedy faktycznie można przeoczyć nową osobę.
    • bieda_tubka Re: Obsługa klienta w restauracji - normalne czy 12.08.24, 12:46
      >Jest dużo wolnych stolików więc siadamy przy jednym z nich i czekamy na kelnerkę.

      nie siada się, tylko czeka aż obsługa cię zaprowadzi, myślałam, że to już dość oczywiste, pomijając fastfoody czy lokale typu kuchnia domowa, pierogi z kompotem za 13,99.

      >Mija z 15 minut i nikt do nas nie podchodzi

      jest opcja, że każdy z kelnerów brał was za stolik kogoś innego, skoro zajęliście stolik sami.

      >przecież jest wywieszona gdzieś karta

      no właśnie.

      >czy restauracja powinna uprzedzać gości wcześniej czego już nie ma w menu?

      tak.

      > Czy spotkałyście się z tym, że trzeba zgłaszać swoją obecność

      to jest oczywistość. stoję w drzwiach, podchodzi kelner/kelnerka, mówię że z rezerwacją/bez rezerwacji, ile osób.
    • sueellen Re: Obsługa klienta w restauracji - normalne czy 12.08.24, 12:52
      W większości restauracji w UK czeka się aż obsługa zaprowadzi do stolika. Nie siada się gdzie się chce ale oczywiście można podać preferencje np bliżej okna , na tarasie itd. W momencie podawania menu kelner mówi czego nie ma.
    • wena-suela Re: Obsługa klienta w restauracji - normalne czy 12.08.24, 13:03
      Czasy, kiedy się siadało przy "wolnym" stoliku należą do minionych. Czeka się na zaprowadzenie do stolika przez obsługę. Z karteczką czy bez. Powinni uprzedzić o brakach w menu. Ale widocznie zakwalifikowano was jako nie rokujących, albo kelner nie wiedział o brakach.
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Obsługa klienta w restauracji - normalne czy 12.08.24, 14:03
        Jak są wolne stoliki bez informacji o rezerwacji to siadam, podchodzę i pytam czy jest wolny stolik, jak jest dużo ludzi i nie widać na pierwszy rzut oka wolnego miejsca, bo może gdzieś jest w głębi. A czekam na kelnera jeśli jest widoczna od razu na wejściu informacja, żeby poczekać.
        • eliszka25 Re: Obsługa klienta w restauracji - normalne czy 12.08.24, 14:13
          Nie rozglądamy się za żadnymi informacjami tylko zawsze pytamy, czy możemy usiąść gdzie wolne czy trzeba poczekać na przydzielenie stolika. Oczywiście, jeśli przy wejściu jest wyraźna informacja, żeby czekać, to po prostu czekamy. Już od lat nie zdarzyło mi się po prostu wejść i usiąść gdziekolwiek bez słowa.
    • nenia1 Re: Obsługa klienta w restauracji - normalne czy 12.08.24, 13:55
      Jak jest sporo wolnych stolików a kelner nie podchodzi od razu to idziemy sami do stolika. Co innego przy rezerwacji. Przy podawaniu menu kelner/kelnerka uprzedzają, że czegoś już nie ma. Zdarza się też, że mają coś dodatkowego czego nie ma w karcie, też zdarzają się takie podpowiedzi - ale to od razu się dzieje, a nie po wyborze z karty.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Obsługa klienta w restauracji - normalne czy 12.08.24, 13:59
      Spotkałam się z tym, że jest informacja, widoczna, zaraz przy wejściu, żeby poczekać na kelnera, który pokaże gdzie można usiąść (o ile są wolne miejsca). Ale żeby podejść i pokazać się kelnerowi, że się jest i chce zamówić, to nie.

      Tak, kelnerka powinna uprzedzić, że coś jest niedostępne, zanim klienci złożą zamówienia, właśnie, żeby uniknąć takich sytuacji.
    • eliszka25 Re: Obsługa klienta w restauracji - normalne czy 12.08.24, 14:09
      Zwykle wchodząc do jakiejkolwiek restauracji po prostu pytamy, czy można usiąść, gdzie się chce, czy trzeba poczekać na przydzielenie stolika. Nie rozglądamy się za kartkami, tylko po prostu pytamy.

      Moim zdaniem, jeśli aż tak wielu dań z karty już nie ma, to kelner powinien o tym od razu uprzedzić, gdy przyniósł menu, a nie dopiero przy zbieraniu zamówienia. Dobra obsługa tak właśnie robi, kiepska ma to w nosie i gdyby to nas spotkała taka sytuacja, że nie ma ani jednego z wybranych przez nas dań, to zwyczajnie byśmy wyszli.
    • kira_03 Re: Obsługa klienta w restauracji - normalne czy 12.08.24, 14:15
      Myślę, ze nie wszystkie knajpy są ok i zapewniają dobry standard obsługi. Ok, można mieć sobie za złe "samowolne" zajęcie stolika, ale sytuacja z brakującymi 5 daniami (!) niedopuszczalna. Co innego pojedyncze braki w menu, o których kelner od razu informuje.
    • al_sahra Re: Obsługa klienta w restauracji - normalne czy 12.08.24, 16:02
      Z opisu w poście startowym to wygląda albo na fast food albo na restaurację w obleganym turystycznie miejscu, gdzie obsługa jest tak pewna zarobku, że zachowuje się jak jej wygodnie.

      W restauracjach, do których zwykle chodzę, jest z reguły instytucja tzw. host/hostess. Jest to osoba, która ma stanowisko przy wejściu i do jej obowiązków należy przywitanie gości, sprawdzanie rezerwacji, prowadzenie gości do stolika i podanie karty (albo wskazanie CR code). Kelnerzy mają co innego do roboty. W mniej formalnych miejscach może być napis “Please be seated”, co oznacza, że gość może sobie sam wybrać stolik i usiąść, ale wtedy kelner powinien szybko się pojawić.

      W Europie w turystycznych miejscach (zwłaszcza na dworze) rzeczywiście bywa, że nie ma hostessy i biegający między gośċmi a kuchnią kelner machnie ręką w stronę wolnego stolika. Ale samodzielne siadanie bez żadnej zachęty i jeszcze wymóg, żeby się gdzieś zgłosić (!!!) nie mieści się w moim krajobrazie (wewnętrznym i zewnętrznym).

      Co do jakości obsługi kelnerskiej, to widzę przewagę Stanów nad Europą, ale ponieważ w Europie od dłuższego czasu bywamy tylko turystycznie, to pewnie porównanie nie jest do końca fair (w USA też istnieje zjawisko “bad restaurant in a good location”).
    • katriel Re: Obsługa klienta w restauracji - normalne czy 12.08.24, 18:17

      > czy restauracja powinna uprzedzać gości wcześniej czego już nie ma w menu?

      Powinna, przy czym pojedyncza potrawa może umknąć (bo jest tak rzadko zamawiana, że kelner o niej zapomniał, albo zdążyła się skończyć między wręczeniem kart a złożeniem zamówienia). Brak każdej z potraw zamówionych przez kilka osób nie powinien się zdarzyć.
      Tylko pytanie: kogo wyście właściwie poszli zapytać dlaczego nikt do was nie podszedł? I kto wam potem wręczał menu? Jeśli standardowo wasza kelnerka, no to wtopiła (mogła być zdenerwowana nieporozumieniem, to ją trochę tłumaczy, ale nie usprawiedliwia). Ale jeśli rozmawialiście w tej sprawie z kimś innym niż kelner (hostessą, barmanem itp) albo w ogóle sami sobie wzięliście menu ze stosika, no to zrozumiałe, że nie miał wam kto powiedzieć, że danych potraw już nie ma.

      > Czy spotkałyście się z tym, że trzeba zgłaszać swoją obecność, bo kelnerka nie widzi kto jest nowy,
      > choć siedzimy przy pustym stole i jest niewiele gości?

      Raz, ale dotyczyło to wyłącznie ogródka na zewnątrz restauracji. Faktycznie wisiała kartka, żeby przed zajęciem miejsca w ogródku zgłosić swoją obecność i chęć jedzenia na zewnątrz obsłudze znajdującej się wewnątrz.
      Poza tym jedno z dwojga: albo (w małych knajpkach) kelnerzy sami zauważają że ktoś usiadł, albo (w większych) host/hostessa wskazuje miejsce.
    • dr.amy.farrah.fowler Re: Obsługa klienta w restauracji - normalne czy 12.08.24, 19:45
      W knajpie albo ma funkcjonować system usadzania, co jest napisane wyraźnie na wejściu, i wtedy obsługa wskazuje miejsce, albo można siadać dowolnie, i wtedy obsługa ma panować nad tym, czy ktoś nie wszedł. Z wariantem "zgłaszania" nie spotkałam się.

      Tak, jak czegoś nie ma, należy o tym uprzedzić przy podawaniu menu. Tak, jeśli nie ma już prawie niczego, to się mówi "przepraszamy, została tylko carbonara, żurek i chateaubriand”.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka