atenette
12.08.24, 12:01
Przychodzimy w kilka osób do restauracji. Jest dużo wolnych stolików więc siadamy przy jednym z nich i czekamy na kelnerkę. Kelnerka cały czas pojawia się koło nas i obsługuje inne stoliki - ma ok 4-5 stolików zajętych do obsługi. Mija z 15 minut i nikt do nas nie podchodzi, natomiast przychodzi nowa grupa, siada 2 stoliki dalej i od razu dostaje menu. Idziemy więc zapytać dlaczego nikt do nas nie podszedł i dowiadujemy się, że przecież jest wywieszona gdzieś karta, że trzeba zgłosić, że się przyszło, bo kelnerka nie widzi, tamci zgłosili, a my nie. Dla mnie sytuacja dziwna, no, ale trudno, kartki nie widzieliśmy, nie doczytaliśmy, jeszcze to jakoś przełykamy.
Dostajemy menu, wybieramy dania. Jak wiadomo każdy się chwilę zastanawia i jak w końcu po kolejnych 15 minutach dociera do nas kelnerka okazuje się, że żadnego z wybranych przez nas dań już nie ma, bo się skończyły (była niedziela, po godz. 15:00). Musimy więc od nowa wybierać potrawy i mijają kolejne minuty.
I teraz pytanie do Was - czy restauracja powinna uprzedzać gości wcześniej czego już nie ma w menu? Czy spotkałyście się z tym, że trzeba zgłaszać swoją obecność, bo kelnerka nie widzi kto jest nowy, choć siedzimy przy pustym stole i jest niewiele gości?