Dodaj do ulubionych

Pocieszcie proszę

    • srubokretka Re: Pocieszcie proszę 16.08.24, 20:33
      oj wspolczuje. Najwazniejsze, ze juz wiesz i mozesz dzialac. Jak sie dowiedzialas? Zwykla kontrola, czy cos sama wyczulas?
      • bona.sforza Re: Pocieszcie proszę 16.08.24, 21:49
        Sama wyczułam, sprawdzam sobie piersi od czasu do czasu, od czasów kiedy oglądałam Beverly Hills (teraz można się śmiać).
        • igge Re: Pocieszcie proszę 16.08.24, 22:31
          smile
          Możesz być z siebie dumna i Beverly Hills też jak widać robi dobrą robotę. Nie znam.

          Ja dopiero w tym roku i niejako przy okazji mammografię sobie zrobiłam i nie badałam sama piersi sobie nigdy wcześniej...A jestem w sędziwymwink już wieku...I powinnam od dawna.
          Badanie ok niby ale i tak zalecenie pi nim by do lekarza lecieć. Po co? Jeszcze nie miałam czasu bo zarobiona zdrowiem w tym roku wyjątkowo jestemwink
          Ja to nie lubię specjalnie swoich cycków bo hmm raczej już zwisają. Przeszkadzają chalery.
          Wolałabym mieć jedynki jak moja matka. Jej piersi w niemal 80 roku życia są jak u młodej dziewczyny. Mega zadbane i grawitacja ich się nie ima.
    • lilia.z.doliny Re: Pocieszcie proszę 16.08.24, 20:37
      To choroba przewlekła. Jesteś w dobrych rękach, lekarze wiedzą co robić. Moja teściowa miała dziesięć czy jedenaście lat temu, bardzo złośliwego,ze słabymi rokowaniami. Śmiga jak przecinak do dziś ( teściowa, nie rak).
      Jesteśmy tutaj ( w razie potrzeby wygadania się)
      • bona.sforza Re: Pocieszcie proszę 16.08.24, 21:55
        Dzięki, władnie dzisiaj stwierdziłam, że tego mi potrzeba - wygadać się na ematce, bo choć dużo nie piszę, to czytam - i wiem, że ematka potrafi wspierać jak nikt.
    • rycerzowa Re: Pocieszcie proszę 16.08.24, 20:57
      Jaki masz wskaźnik Ki 67?
      • bona.sforza Re: Pocieszcie proszę 16.08.24, 21:53
        30%. A co to znaczy?
        • bona.sforza Re: Pocieszcie proszę 16.08.24, 22:06
          Ok, już wiem. Dzięki za zwrócenie uwagi, trochę więcej rozumiem
        • rycerzowa Re: Pocieszcie proszę 16.08.24, 22:19
          bona.sforza napisała:

          > 30%. A co to znaczy?

          To znaczy, że 30% komórek nowotworowych, widocznych pod mikroskopem jest w fazie podziału.
          Im ten procent wyższy, tym nowotwór szybciej rośnie, czyli jest bardziej agresywny.

          Powiem tak - u ciebie nie jest źle.

          A wrażliwość na hormony? Estrogen i progesteron?
          W tym przypadku, im procent wyższy, tym lepiej.

          Nowotwór piersi jest dobrze poznany. Od razu widać, jakie są szanse.
          Skoro lekarz nie wspomina o chemii, to można być optymistką.
          • bona.sforza Re: Pocieszcie proszę 16.08.24, 22:51
            Estrogen i progesteron po 90%, stąd pewnie wskazanie do radioterapii.
            • iwles Re: Pocieszcie proszę 17.08.24, 08:16
              bona.sforza napisała:

              > Estrogen i progesteron po 90%, stąd pewnie wskazanie do radioterapii.


              I hormonoterapii.
              Pewnie tabletki i być może też zastrzyki.

    • wapaha Re: Pocieszcie proszę 16.08.24, 21:04
      bona.sforza napisała:

      > Odebrałam wyniki biopsji.
      > Czekałam na nie w sumie na luzie, przeciez nie jestem pierwsza, i niby dlaczego
      > mam się denerwować?
      > No i zonk. Rak, operacja, radioterapia, coś tam, coś tam.
      > Będzie dobrze, prawda?

      Będzie dobrze!
      Wiadomo co jest
      Wiadomo jak

      Kciukamy ,zbiorowa energia ematki będzie drugim strumieniem radioterapii. Rozyebiemy ścierwo 😘
      • bona.sforza Re: Pocieszcie proszę 16.08.24, 21:54
        Na te zbiorowa dobrą energię właśnie liczę wink
    • jaktolecialo Re: Pocieszcie proszę 16.08.24, 21:10
      Mam starszą znajomą, która jest po operacji wiele lat - bliżej 20 niż 10. Nawrotu nie było.
      Będzie dobrze! Trzymaj się!
    • miaumia Re: Pocieszcie proszę 16.08.24, 21:19
      Tulę z serca, będzie wyłącznie dobrze <3
      Jesteś wspaniała, cudowna, zgnieciesz tego nieboraka ( a kysz!) kompletnie. Cieszę się, że jesteś smile)
    • mania_222 Re: Pocieszcie proszę 16.08.24, 22:14
      Będzie dobrze, byle szybko się zająć.
      Przeszłam przez to.
    • igge Re: Pocieszcie proszę 16.08.24, 22:23
      Będzie dobrze. Trzymam kciuki.
      Mam nieco podobne doświadczenia.
      Aczkolwiek mnie same biopsję bolesne też mega stresowały i czekanie na wyniki.

      Będzie dobrze przytulam.
      Najwyżej wytną co tam trzeba onkologicznego i po sprawie. Spoko. Trzymaj się. Dacie radę. Buziaki
    • bi_scotti Re: Pocieszcie proszę 16.08.24, 22:44
      All the best! Zadbaj o siebie, daj sie Twoim bliskim Toba opiekowac i o Ciebie troszczyc - teraz naprawde jestes najwazniejsza smile
      Take good care ... i daj tu czasem znak, ze ... wszystko pod kontrola & masz sie coraz lepiej. Niech sie kuracja zacznie jak najszybciej & jak najszybciej (successfully!!!) skonczy. All the best and all the best once more smile Cheers.
      • bona.sforza Re: Pocieszcie proszę 16.08.24, 22:54
        Dzięki, acz właśnie rodzinnej troski (mamusi i ciotek) bardzo się obawiam.
        No i muszę przygotować się do rozmowy z dziećmi, nie chce ich przestraszyć.
        • iwles Re: Pocieszcie proszę 16.08.24, 23:11

          Ile lat mają dzieci?
          • bona.sforza Re: Pocieszcie proszę 16.08.24, 23:35
            17, 13 i 8...
            Z każdym trzeba trochę inaczej rozmawiać, najbardziej się boję, że starszaki będą się martwić.
            • iwles Re: Pocieszcie proszę 17.08.24, 00:03

              Bo będą. Pozwól im na to. I pozwól się sobą opiekować- to dla nich ważne, że będą mogli być pomocni.
        • bi_scotti Re: Pocieszcie proszę 16.08.24, 23:22
          bona.sforza napisała:

          > właśnie rodzinnej troski (mamusi i ciotek) bardzo się obawiam.
          > No i muszę przygotować się do rozmowy z dziećmi, nie chce ich przestraszyć.

          Milosc jest smile Twoja mama & ciotki pewnie by Ci kazda po nerce oddala gdyby to cokolwiek moglo pomoc, tak to juz jest. A moga tylko glaskanie po glowie albo ugotowanie Twojej ulubionej zupy - beda Ci towarzyszyc jak beda umialy - korzystaj! Potrzebujemy sie nawzajem, szczegolnie w takich momentach. Daj sie kochac i troszczyc o Ciebie - who knows kiedy, w jakich okolicznosciach i komu Ty kiedys bedziesz chciala/musiala te jakas zupe gotowac. Wez te milosc & troske od nich zebys kiedys mogla sama podac dalej smile We are all connected. Take good care - kciuki beda trzymane az do odwolania!
          Dzieci sa very resiliant. Ale tez potrzebuja zadan - wtedy maja poczucie, ze cos jednak kontroluja. Dzieci sie beda czuc bezbronne wobec Twojej diagnosis, beda potrzebowaly konkretnych zadan zeby zachowac poczucie kontroli nad swiatem. Bo beda chcialy miec poczucie, ze moga mamie pomoc, moga cos zmienic na lepsze. Milosc jest smile
          Cheers.
          • bona.sforza Re: Pocieszcie proszę 16.08.24, 23:37
            Biscotti, dałaś mi materiał do przemyśleń, serio, na niektóre kwestie nie patrzyłam z tej strony.
    • ania357 Re: Pocieszcie proszę 16.08.24, 23:04
      Moja tesciowa zdiagnozowana 25 lat temu. Po mastektomii i rekonstrukcji. Zyje, ma sie doskonale, niedlugo 80tka jej stuknie. Trzymaj sie!
    • iwles Re: Pocieszcie proszę 16.08.24, 23:08

      Pewnie, że będzie dobrze.
      8 lat temu przechodziłam dokładnie to samo. Te same myśli, strach.
      Jest nas tu całkiem sporo, dziewczyn, które miały raka piersi i dziś żyją normalnie, pełna piersią.
      Najważniejsze, to mieć zaufanie do swojego lekarza, wyznaczoną ścieżkę leczenia i z optymizmem pokonywać po kolei zadania.
      A my tutaj poczarujemy i będziemy wspierać 🥰
      • bona.sforza Re: Pocieszcie proszę 16.08.24, 23:37
        ☺️
    • eagle.eagle Re: Pocieszcie proszę 17.08.24, 07:43
      Trzymaj się, w tej chwili rak to nie wyrok. Ludzie wychodzą z tego i żyją długie lata. Trzeba być dobrej myśli. Życzę zdrowia
    • malaperspektywa Re: Pocieszcie proszę 17.08.24, 09:29
      Będzie dobrze. Koleżanka z pracy ponad 10 lat, jej mama ponad 13, mama drugiej koleżanki z pracy też jakoś tak. Szczęśliwie wszystkie nowotwory piersi w okół mnie były wyleczalne. Tak więc 100% skuteczności. Najważniejsze, że masz diagnozę, a nie nie wiesz.
    • la_mujer75 Re: Pocieszcie proszę 17.08.24, 09:49
      Ja forum przemawia jednym głosem- to tak będzie!
      Trzymam kciuki smile
    • rycerzowa Re: Pocieszcie proszę 17.08.24, 10:38
      bona.sforza napisała:

      > Estrogen i progesteron po 90%, stąd pewnie wskazanie do radioterapii.

      "Stąd" wskazanie do hormonoterapii, którą znosić będziesz przez 5 lat.
      Da się, spoko.

      Znów napiszę - nie jest źle, a nawet, że jest dobrze.
      Takie wskaźniki informują, że nowotwór jest mocno zależny od hormonów, i gdy się dostawę tych hormonów odetnie, to "z głodu" padnie.
      Jeśli dostaniesz Tamoxifen, to pamiętaj o bezwzględnym wymogu kontroli u ginekologa co pół roku.
      (Nie ma leków bez działań ubocznych).

      W przypadku choroby nowotworowej ważne jest zarówno "czucie i wiara", jak i "szkiełko i oko".
      Trzeba wierzyć, że się uda.

      A na "szkiełku" mamy tkankę po badaniu histopatologicznym, i widzimy, że są podstawy do tej wiary.

      Najprawdopodobniejszy jest następujący scenariusz:
      1. W przeddzień operacji wstrzykną ci radioznacznik. Rano zdjęcie, aby zobaczyć, którędy spływa chłonka z chorej piersi.
      2. Operacja będzie oszczędzająca, wytną tylko zmianę, nie całą pierś.
      Wytną też tylko ten węzeł/te węzły (zwykle dwa), przez które spływa chłonka z piersi.
      Jeśli te węzły będą czyste, to super.
      Jeśli będzie w nich nowotwór, szybko wytną wszystkie węzły pachowe.
      3. Po kilku tygodniach, po wygojeniu się - kilka tygodni radioterapii.
      Na wszelki wypadek. Bo w tej okolicy, w układzie chłonnym i krwionośnym, mogą być pojedyncze komórki nowotworowe.

      Potem 5 lat hormonoterapii, też na wszelki wypadek, na te pojedyncze komórki, które już sobie krążą gdzieś dalej.
      A potem już tylko wizyty u onkologa co pół roku.
      .
    • anorektycznazdzira Re: Pocieszcie proszę 17.08.24, 10:39
      Oczywiście będzie dobrze!!!
    • bei Re: Pocieszcie proszę 17.08.24, 10:58
      Moje znajome , nawet ta, która późno poszła po pomoc (miała przerzuty)- choróbsko wyleczyły. Oczywiście, że będzie dobrze❤️, całym sercem będziemy tu trzymać kciuki 😘
    • chatgris01 Re: Pocieszcie proszę 17.08.24, 12:27
      Będzie dobrze, teraz są skuteczne terapie. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
    • anbete Re: Pocieszcie proszę 17.08.24, 17:45
      Współczuję ogromnie. I trzymam kciuki aby wszystko było ok.
      Czy duża jest ta zmiana?
      Czy biopsja była gruboigłowa?
    • ender_celebi Re: Pocieszcie proszę 17.08.24, 22:55
      Będzie dobrze! Im wcześniej rak wykryty, tym lepiej dla Ciebie. Pozdrawiam -siostra dziewczyny, która pokonała to świństwo 11 lat temu
    • slatynka85 Re: Pocieszcie proszę 17.08.24, 23:31
      Będzie dobrze!! Jeszcze tu z nami pobędziesz długo, moje dwie koleżanki miały wynik skala birads 4a.
      Żyją france obie, zdrowe są 😊
      Ale wiem, że się stresujesz. Posyłam Ci mega dużo dobrej energi ♥️ ♥️ ♥️ Będzie dobrze.
      Tylko proszę napisz nam, bo chcemy szampana pić
    • hexella Re: Pocieszcie proszę 17.08.24, 23:40
      Myśl pozytywnie. Wszystkie znane mi babeczki poradziły sobie z tą chorobą. Żyją i mają się dobrze. Zdrówkasmile
    • brenya78 Re: Pocieszcie proszę 18.08.24, 11:18
      Napisalas bardzo ogolnie, oprocz tego ze nie bedzie chemii a to znaczy jest dobrze! Rak pierwsi to jeden z "lepszych" rakow. Jaki stopien zaawansowania ci wyszedl? Co powiedział lekarz o rokowaniach?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka