brenya78
18.08.24, 13:14
Teściowie są u nas. Oboje oczywiście w nieodpowiednich butach, i oczywiście przejście 200m to nadludzki wysiłek. Teśc niestety chodzi jak mój 90letni dziadek kiedyś. No dramat po prostu. 99% czasu siedzą, teściowa narzeka że jak rano wstaję to potrzebuje 1.5h żeby "dojść do siebie"...
Ale do rzeczy. Mąż pogadał z matką, ze musza sie zaczac ruszac, ze buty nieodpowiednie, nie zapewniaja zadnego supportu, amortyzacji, no i uwaga uwaga, zgodzili się, żeby iść na zakupy butowe. Poradźcie w co iść, żeby 1) nie wprowadzić rewolucji modowej (jakoś nie widze żeby zgodzili się na buty Hoka, które chwali sobie mój mąż) 2) żeby uzyskać maksymalny komfort. Ja mam dobre doświadczenia z Ecco na podeszwie Biom, które uratowały mi niegdyś stopy. Coś jeszcze? Oboje mocno otyli (głównie brzuch i biust u tescuowej), teść ma jakiś stan zapalny (ala ostrogi).
Chcemy aby buty był super wygodne, tak żeby im pokazać że nie trzeba cierpieć. Mamy nadzieję,e to da im impuls do ruszania się. Mąż będzie im ciosal kołki oczywiscie, postaram się zachęcić do kijków. Ale buty muszą być najlepsze jakie znajdziemy. Cena nie gra roli, ale chcieliśmy też żeby mogli sobie sami kupić następne, więc tańsze dobre też będą ok. Bo jak będą za drogie to nigdy innych nie kupią.
Słyszę dużo dobrego o Scetchersach. Dobry trop?