arthwen Re: Podróż autem 20.08.24, 15:55 Zależy od tego jaką drogą, jakim samochodem i w jakich warunkach. Jechałam ostatnio nad morze i z powrotem, wychodzi około 700 km, i mimo tego, że dałabym radę na raz jakbym musiała, to wolę sobie podzielić na dwa dni. Podział nie wypada mi równo w połowie, bo jak jadę tak na luzie, to zazwyczaj zahaczamy o jakieś atrakcje po drodze albo w miejscu noclegu, więc jednorazowo przejechałam trochę ponad 400 km i wcale nie było dużo. Zwłaszcza, że ten kawałek A1 spod Częstochowy do Łodzi to się jedzie w ogóle bajka, 3 pasy to jest po prostu taki komfort jazdy, że jakbym tak miała nad samo morze z Krakowa, to mogłabym łyknąć te 700 jednorazowo Odpowiedz Link Zgłoś
palacinka2020 Re: Podróż autem 20.08.24, 16:37 Tak, bo takie trasy robie z dziecmi w aucie I kazdy km sie liczy. Czesto rezygnujemy z wyjazdu na mysl o dzieciach dlugo w aucie. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Podróż autem 20.08.24, 17:19 Nie. Chyba że to podróż górskimi serpentynami, to wtedy tak. Odpowiedz Link Zgłoś
gorzka.gorycz Re: Podróż autem 20.08.24, 17:40 Zależy od trasy, ale jeśli normalna, to zdecydowanie nie. Odpowiedz Link Zgłoś
dwa_kubki_herbaty Re: Podróż autem 20.08.24, 17:53 Nie, ale tylko w jedną stronę. I też zależy jakimi drogami, do jednej ciotki mam A4, do drugiej ostatnie 70 km górskimi drogami - koszmarek. Odpowiedz Link Zgłoś
sunflowerin Re: Podróż autem 21.08.24, 00:21 350km po Polsce potrafi zmęczyć bardziej niż 1000km po niemieckich autostradach. Odpowiedz Link Zgłoś
sunflowerin Re: Podróż autem 21.08.24, 00:23 Dodam że jeżdżę regularnie z Holandii do Polski i to jest wysiłek, ale nie taki jak jazda na zderzaku po polskich, wąskich drogach. Odpowiedz Link Zgłoś
mava12 Re: Podróż autem 21.08.24, 09:36 dziennie przejeżdżam spokojnie 1000 km, a nawet więcej. Nie jest to dla mnie meczące. Ale ja naprawdę lubię jeździć samochodem. Oczywiście autostrady i eski najwygodniejsze. Ale kiedyś jechałam z kuzynką, która pomyliła drogi. To znaczy ja jechałam wg nawigacji a ta, mieszkanka okolic, że źle jedziemy. Uwierzyłam jej (w końcu zna okolice), kajałam się za moją złą nawigację a w efekcie okazało się, że to ona cos pokręciła. Jechałyśmy jakimis drogami krajowymi, wiejskimi, i też fajnie się jechało. Właśnie krówki, pola tp. Z tym że akurat ruch był minimalny i przyjemnie się jechało. Tak też ze 200 km. Odpowiedz Link Zgłoś