Dodaj do ulubionych

Karma czy wraca

14.09.24, 09:16
Czy spotkałyście się z sytuacją że wróciła czy to tylko pocieszenie dla osób będących w bólu?
Po tym jak mój mąż rozpoczął swoje życie z młodą pracownicą za granicą i postawił wszystko nagle na jedną kartę jak wyszedł jego romans ( ma ponad 50 lat), zostawił rodzinę , przyjaciół.
Wiele osób mi mówiło, że nie zbuduje szczęścia na nieszczęściu swojej rodziny, że tak nie buduje się zdrowych i trwałych relacji. Przez dwa lata się ukrywali przed wszystkimi, on teraz zmienił pracę i wyjechał za granicę, on się zwolniła i będzie jego utrzymanką. Ona weszła z premedytacją w nasze życie - sama, bez niczego, mój mąż szef - w stosunku do niej majętny. Nie myślę, ze to wielka miłość. Ale skrzywdzili trochę ludzi. Czy można być szczęśliwym w takiej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • karyna-z-radzymina Re: Karma czy wraca 14.09.24, 09:18
      Można być szczęśliwym, karma wraca kotom a życie nie jest sprawiedliwe
    • 35wcieniu Re: Karma czy wraca 14.09.24, 09:20
      Kotu wraca.

      Czy można być szczęśliwym w takiej sytuacji?

      Z czyjej perspektywy? Ich? Oczywiście że można, jest kupa ludzi, którzy nie mają tego typu rozkmin moralnych.
      Zaraz będzie pierdyliard wpisów jak to "a mi wróciła i typ co mnie zdradzał został zdradzony" ale bądźmy poważni, to nie jest karma tylko splot przypadków i konsekwencji zachowań.
    • alpepe Re: Karma czy wraca 14.09.24, 09:28
      Można być szczęśliwym i nic nie wraca, a jak wróci, to zwykle przypadek.
    • zerlinda Re: Karma czy wraca 14.09.24, 09:29
      Może przestań myśleć o byłym i jego flamie a zacznij myśleć o sobie? Szkoda życia na rozpamiętywanie, analizowanie. Może gdyby nie ta współpracownica to za jakiś czas by była inna? Pozbyłaś się oszusta z życia, zadbaj o siebie.
    • bene_gesserit Re: Karma czy wraca 14.09.24, 09:31
      Powiedzenie karma wraca to ludowe określenie hipotezy sprawiedliwego świata, czyli błędu poznawczego. Iluzji na pocieszenie.

      Ci nie oznacza, że twój ex będzie szczęśliwy z tą kobietą, oczywiście. Natomiast ty na pewno nie będziesz szczęśliwa, jeśli jego życie i samopoczucie będzie cię tak bardzo zajmować
    • malaperspektywa Re: Karma czy wraca 14.09.24, 09:46
      Nie zatruwaj się jego życiem. Zostaw to. Stałaś się wolną kobietą i skup się na swojej przyszłości. Nawet jeżeli cię skrzywdził to nie ma to już znaczenia. Czasu nie cofniesz i nic nie wróci. Możesz mieć teraz źycie fajne albo skopane. To w twoich rękach co z nim zrobisz. Co cię obchodzi jakaś karma? Karma jest dla psa albo kota. Zajmij się sobą, a wyjdziesz na tym najlepiej.
    • glamstronaut Re: Karma czy wraca 14.09.24, 10:07
      Nie tyle karma wraca co los BYWA przewrotny. Jest duże prawdopodobieństwo, że to się źle dla pana skończy, ale im szybciej będzie ci to obojętne tym lepiej dla ciebie. Ten człowiek i tak już jest spalony i wpadł w kategorię odpad atomowy. Najlepsze co możesz teraz zrobić to całkowicie odciąć swoje myśli od tego typa i zająć się uszczęśliwianiem siebie.
      • vivi86 Re: Karma czy wraca 14.09.24, 17:25
        Małe prawdopobienstwo.
    • malia Re: Karma czy wraca 14.09.24, 10:08
      Czasem komuś się układa, czasem nie I nie ma to nic wspólnego żadna karmą. Życie nie jest sprawiedliwe. Twojemu mężowi ten związek, może się nie udac, ale nie będzie to miało związku z żadna karmą.
    • imponderabilia20 Re: Karma czy wraca 14.09.24, 10:18
      Nie, uważam, że to najgłupsza ''prawda'' ever. Wielu buduje swoje szczęście a nieszczęściu innych i jest szczęśliwa. Taka prawda i nie ma się co pocieszać że jest inaczej
    • kotejka Re: Karma czy wraca 14.09.24, 10:21
      Myślę, że można niestety
      Tacy ludzie bez skrupolow i elementarnej przyzwoitości zwykła śpią dobrze i są z siebie bardzo zadowoleni
      • kotejka Re: Karma czy wraca 14.09.24, 10:22
        Skrupulow
    • szpil1 Re: Karma czy wraca 14.09.24, 10:23
      szalona123 napisała:

      > - sama, bez
      > niczego, mój mąż szef - w stosunku do niej majętny.

      Kolejny post z cyklu "ona harpia bezlitosna, on biedny bez własnej woli nic nie mógł zrobić"?
    • turkusowozlota Re: Karma czy wraca 14.09.24, 10:41
      Tak, karma wraca, koło karmy się kręci, ale nie tak jak myślisz. My w tym życiu odrabiamy karmy z poprzednich żyć, a z tego życia płacimy w kolejnych.
      Być może kiedyś ty kogoś porzuciłaś i skrzywdziłaś i teraz koło karmy zakręciło się dla ciebie, stawiając cie w takiej sytuacji.
      Z drugiej strony, pytasz czy można zbudować swoje szczescie na czyimś nieszczęściu, a pomysł odwrotnie, twój mąż był nieszczęśliwy z tobą, może nienajlepiej rozwiązał swoją sytuację, ale widocznie inaczej nie potrafił. Nie chciał być do końca życia z tobą nieszczesliwy, postawił wszystko na jedną kartę, by zawalczyć o siebie i swoje poczucie spełnienia. Czy mu się to uda - nie wiadomo, ale widać, że szuka tego, czego mu brakuje. Lepiej tak, niż tkwić w nieszczęśliwym związku.
      Popatrz na tą sytuację z innych stron, a nie tylko z twojej - niedobry mąż zostawił mnie dla kochanki. Weź pod uwagę, że nie ma przypadków, a ta sytuacja to lekcją dla ciebie, albo twoja karma, która do ciebie wróciła. Jest też tak, że duszę przed zejściem na ziemię umawiają się na lekcje dla siebie, człowiek jest taka istota, że rozwijają go trudne sytuacje.
      Jestem po rozwodzie wiele lat i wiem jak się czujesz, ale patrzysz na sytuację tylko z jednej strony, a ona ma bardzo wiele stron.
      • agatha.trixie Re: Karma czy wraca 14.09.24, 11:01
        Mądrze napisne. Ale tak na świeżo, zwykle nie da się dostrzec, że to te najboleśniejsze życiowe są zwyle najbardziej wartościowe i najbardziej nas zmieniają.
        Mam nadzieję, ż autorka też wkrótce dosrzeże, że zamiast marnować cenny czas z kimś kto już jej nie doceniał i nie potrafił być z nią wtej kwestii szczery, dostała szansę na nową relacje. Albo na poznanie siebie i spełnienie marzeń. Została zraniona, ale dostała coś w zamian- wolność, prawdę i czas dla siebie.
        • turkusowozlota Re: Karma czy wraca 14.09.24, 11:12
          To prawda. Dostała także lekcję i szansę na rozwój, a także być może spłaciła swoje długi karmiczne. Teraz z czysta kartą może wspaniale pokierować swoim życiem.
      • szalona123 Re: Karma czy wraca 14.09.24, 11:27
        No tak był nieszczęśliwy że miesiąc przed wykryciem zdrady spędzał ze mną upojną okrągłą rocznicę na wymarzonych wyczekiwanych wakacjach. Więc musiał grać. Może kiedyś mu podziękuję, bo on łatwy nie jest i nie sądzę, że się zmieni, ale jeszcze nie teraz.
        • turkusowozlota Re: Karma czy wraca 14.09.24, 11:41
          Tak jak pisałam wyżej, twój mąż nie zachował się zbyt dobrze, ale to Twoja karma do viebie wróciła. Dostałaś taka lekcje, żebyś mogła doświadczyć jak czuję się osoba porzucona i jak nie należy się zachowywać. Prawdopodobnie ty kiedyś kogoś tak potraktowałaś. To jest twoja lekcja, wez z niej to co najlepsze i idź dalej. Skup się na sobie, rozwijaj się, szukaj swojej drogi.
          Niektórzy ludzie nie są z nami na zawsze, dają nam coś lub ucza się czegoś od nas, a potem odchodzą. Spotykamy kolejnych i tak się to toczy.
          • vivi86 Re: Karma czy wraca 14.09.24, 17:29
            A napiszesz nam kiedy i kogo?
    • princesswhitewolf Re: Karma czy wraca 14.09.24, 10:47
      A przepraszam jaka miedzy nimi roznica wieku? Karma wraca ze statystyka. Im wieksza roznica wieku tym mniejsze prawdopodobienstwo ze zwiazek przetrwa
      • karyna-z-radzymina Re: Karma czy wraca 14.09.24, 11:04
        Ale to nie jest karma, to zwykły zły wybór kochanka, partnera, męża. Powodem rozstani nie jest to że on miał wcześniej żonę, bozia postanowiła go ukarać i zepsuła mu sielanke z nową panią.
      • szalona123 Re: Karma czy wraca 14.09.24, 11:29
        On jest w tych 95% niepowodzenia bo to 20 kilka lat, ale wiadomo to tylko statystyki,
        • zerlinda Re: Karma czy wraca 14.09.24, 13:23
          Czyli pan po 50 związał się z panią 20+? Ciesz się, że pozbyłaś się idioty. I przestań o nich myśleć, po co Ci to? Oni o Tobie nie myślą.
    • eva_evka Re: Karma czy wraca 14.09.24, 11:13
      Można buc szczęśliwym, pod warunkiem, że skupisz się na swoim dobrostanie.
      Jeśli uszczesliwi Cię nieszczęście innej osoby i tylko na nie czekasz, to coś jest nie tak.
    • homohominilupus Re: Karma czy wraca 14.09.24, 11:17
      szalona123 napisała:

      > Czy spotkałyście się z sytuacją że wróciła czy to tylko pocieszenie dla osób bę
      > dących w bólu?
      > Po tym jak mój mąż rozpoczął swoje życie z młodą pracownicą za granicą i postaw
      > ił wszystko nagle na jedną kartę jak wyszedł jego romans ( ma ponad 50 lat), zo
      > stawił rodzinę , przyjaciół.
      > Wiele osób mi mówiło, że nie zbuduje szczęścia na nieszczęściu swojej rodziny,
      > że tak nie buduje się zdrowych i trwałych relacji.

      Bzdura niestety.

      Przez dwa lata się ukrywali
      > przed wszystkimi, on teraz zmienił pracę i wyjechał za granicę, on się zwolniła
      > i będzie jego utrzymanką. Ona weszła z premedytacją w nasze życie - sama, bez
      > niczego, mój mąż szef - w stosunku do niej majętny. Nie myślę, ze to wielka mił
      > ość. Ale skrzywdzili trochę ludzi. Czy można być szczęśliwym w takiej sytuacji?


      Oczywiście, że można.
    • yenna_m Re: Karma czy wraca 14.09.24, 11:19
      Popatrz na Marcinkiewicza albo Zamachowskiego.
      A potem usiądź i poczekaj.

      Przytulam.
      • alpepe Re: Karma czy wraca 14.09.24, 16:16
        Ale po co ma marnować choć jedną myśl na tego człowieka? Umarł dla niej, przyklepać, iść dalej.
    • katriel Re: Karma czy wraca 14.09.24, 12:26
      > Czy można być szczęśliwym w takiej sytuacji?

      Powiedzmy, że można, że twój mąż czuje się szczęśliwy. Chciałabyś dla siebie takiego szczęścia?
      Chciałabyś się - bo ja wiem - zamienić ze swoim mężem? Żebyś to ty miała romans z młodym kochankiem, który wyszedł na jaw i w efekcie skłonił cię do porzucenia rodziny i przyjaciół, a on żeby cierpiał porzucony? (Powiedzmy, że pracę i płacę na poziomie męża masz w pakiecie.)

      Jeżeli chciałabyś, tylko okazji nie było - to jaka jest w sumie między wami różnica?
      A jeśli nie chciałabyś, bo uważasz, że lepiej cierpieć niewinnie niż być wiarołomcą - no to przecież masz to, czego chcesz, z was dwojga to ty wyszłaś na tym lepiej, bo masz czyste sumienie, a on tylko przyjemność z romansu.
      • szpil1 Re: Karma czy wraca 14.09.24, 13:13
        katriel napisała:

        >z was dwojga to ty wyszłaś na tym
        > lepiej, bo masz czyste sumienie, a on tylko przyjemność z romansu.
        >
        >

        A skąd założenie, że on cierpi z powodu nieczystego sumienia?
    • wapaha Re: Karma czy wraca 14.09.24, 12:33
      karma, energia, "oliwa sprawiedliwa"

      wierzę, że wszystko dąży do równowagi-prędzej czy później-czasem to później oznacza mooocno później
      dlatego też nie żywię długo urazy, nie znam uczucia długotrwałej nienawiści do kogoś i nie poświęcam uwagi na rozstrząsanie niefajnych wydarzeń
      szkoda życia na takie pierdy wink
      oliwa sprawiedliwa .. wink suspicious
    • waleria_bb Re: Karma czy wraca 14.09.24, 12:38
      Przede wszystkim nie traktowałabym zdrady jako nieszczęścia. Trudno, takie jest życie i nie chciałabym związku na siłę z kimś, kto i tak już fantazjuje o innej osobie i nie jest przy mnie w 100% spełniony. Mam opisane podejście od zawsze, partner/mąż to nie moja własność i może odejść.
      Banał, ale zadbaj o siebie. Wzmocnij swoje poczucie wartości i buduj fajne życie, możesz zrobić tyle i aż tyle. Nie wałkuj tematu byłego męża ciągle, nie sprowadzaj każdej rozmowy do niego i utyskiwania, jak źle Cię potraktował itd. Nie wierz też w bajeczki, że jeszcze podziękujesz mężowi i jego kochance, dążyłabym prędzej do tego, żeby z biegiem czasu wystudzić emocje i by nie zatruwały Cię.
    • primula.alpicola Re: Karma czy wraca 14.09.24, 13:13
      Tak, mogą być szczęśliwi. Tak, możliwe jest zbudowanie szczęścia na cudzym nieszczęściu.

      A karma to s.uka, robi co chce, czasami wraca, czasami nie.
    • astomi25 Re: Karma czy wraca 14.09.24, 13:24
      Nie wierze w karme.
      A szkoda, przydaloby sie mojemu eksowi.
    • furiatka_wariatka Re: Karma czy wraca 14.09.24, 16:11
      Przez jakiś czas będą szczęśliwi,pewnie kiedyś dawno temu ty tez z nim byłaś szczęśliwa,ale wcześniej czy później się znudza sobą,zaczną sobie działać na nerwy itd Tak to bywa,ale nie myślałabym o tym jako o karmie. W ogóle najlepiej o nich nie myśl, tylko się sama zadręczasz, a oni pewnie wcale o tobie nie myślą.
    • asiairma Re: Karma czy wraca 14.09.24, 17:01
      Nie, karma nie wraca, to by było za proste.
    • vivi86 Re: Karma czy wraca 14.09.24, 17:22
      Jak się rzygnie.
      A tek serio nie, nie wraca bo karma to po prostu los przeznaczony danemu człowiekowi i nie ma nic wspólnego z tym, że życie nam odpłaci za nasze czyny - czy to dobre czy to złe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka