aurinko
15.10.24, 19:07
Są jakieś? Na pewno coś się znajdzie...
Dwa lata lata temu odszedł nasz ukochany sierściuszek, który był z nami całe życie moich dzieci (córka miała roczek jak go adoptowaliśmy, syn jak się urodził to kot już był), dopiero teraz dojrzeliśmy do nowego futerka. Od kilku dni mieszka z nami 4 miesięczny kocurek, jest cudowny i kochany. Dziś dowiedziałam się, że jego siostra jest też do wzięcia. No i nie mogę przestać o tym myśleć. Serce mówi tak, rozsądek mówi nie. Powiedziałam mężowi, z nadzieją, że mi wybije z głowy drugiego kota, że kategorycznie powie nie. A on co? "No wiesz, tak sobie myślałem że fajnie byłoby mieć dwa". Dodam, że mój mąż nigdy nie przepadał za kotami. Tolerował, dbał, ale miłości nie było. A teraz zwariował.
Potrzebuję głosu rozsądku, może ktoś mnie sprowadzi na ziemię. Nie mam 200m2 żeby brać dwa koty. Mieszkanie 60m2, dwoje nastolatków i my. Drugiej kuwety nie wcisnę, nie mam gdzie. A co jak im jedna nie wystarczy? A jeśli nie będą się lubić?