default
05.11.24, 12:09
Niezmiernie rzadko korzystam z leczenia w ramach NFZ, a kiedy już muszę, to zawsze szlag mnie trafia 😠 No nie jestem w stanie ogarnąć ich przedziwnych zasad.
Mam pakiet w PZU i tam dostałam od internisty skierowanie do chirurga, a od owego chirurga (również w PZU) - e-skierowanie do szpitala na operację. Udałam się więc do szpitala (NFZ), gdzie oczywiście bez trudu znaleźli moje skierowanie w systemie, ale:
- i tak muszę mieć skierowanie z poradni przyszpitalnej,
- do tej poradni muszę mieć skierowanie od lekarza rodzinnego (NFZ),
- posiadane przeze mnie e-skierowanie do poradni chirurgii wystawione przez internistę z PZU się nie nadaje,
- skoro nie mam kogoś takiego jak "lekarz rodzinny", to najpierw mam się do takiego zapisać i od niego dostać owo skierowanie do poradni przyszpitalnej i tam dopiero skierują mnie do szpitala.
To po co jest ten system i po co ci "moi" lekarze zadawali sobie trud badania mnie i wystawiania skierowań, skoro i tak muszę to zrobić jeszcze raz ????
Aż mi się odechciało cokolwiek dalej robić....😕