Dodaj do ulubionych

Oszustwa kasjerek

24.01.25, 23:30
Już kilka razy mam na paragonie rzeczy, których nie kupiłam. Na niewielkie kwoty, czasem 4 zł, czasem 15 zł. Zawsze przy większych zakupach, gdy dopiero w domu się okazuje, że coś doliczono.
Nie pojadę do sklepu upominać się o te kilka zł, ale denerwuje mnie to..następnym razem jak trafię na tę samą kasjerkę, to chyba zablokuję kolejkę i od razu przy kasie będę sprawdzać paragonwink
Ciekawa jestem, czy to częste?
I czy w praktyce można się upomnieć o sprawiedliwość?smile
Są kasy samoobsługowe, z których korzystam, ale przy większych zakupach to niewygodne.
Obserwuj wątek
    • taki-sobie-nick Re: Oszustwa kasjerek 24.01.25, 23:33
      Zawsze przy większych zakupach, gdy dopiero w domu się okazuje, że coś doliczono.

      Genialnym [ironia] sposobem jest stanięcie sobie po zakupach w kąciku sklepu i porównanie paragonu z zakupami.

      • angazetka Re: Oszustwa kasjerek 24.01.25, 23:36
        A po co ironia? Chyba lepiej stanąć z boku i sprawdzić niż blokować kolejkę?
        • taki-sobie-nick Re: Oszustwa kasjerek 24.01.25, 23:38
          angazetka napisała:

          > A po co ironia?

          Bo autorka na to nie wpadła.
          • angazetka Re: Oszustwa kasjerek 24.01.25, 23:41
            "Genialnym [ironia]" - ironia w tym miejscu wskazuje, że pomysł jest głupi.
        • miedzyinnymi Re: Oszustwa kasjerek 24.01.25, 23:40
          To nie ironia była. Z boku są inne kasy i przejście, gdzie jest ciasno , więc i tak zrobiłaby się z tego scena
          • taki-sobie-nick Re: Oszustwa kasjerek 24.01.25, 23:43
            miedzyinnymi napisała:

            > To nie ironia była. Z boku są inne kasy i przejście, gdzie jest ciasno , więc i
            > tak zrobiłaby się z tego scena

            Żabka?

            Jeśli to jest taki hiperciasny sklep, to policz w samochodzie...

            Śladu inwencji.
            • angazetka Re: Oszustwa kasjerek 24.01.25, 23:49
              W samochodzie nie, bo nie udowodni, że nie kupiła.
              • taki-sobie-nick Re: Oszustwa kasjerek 24.01.25, 23:51
                Fakt.
              • kachaa17 Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 09:09
                Moje doświadczenie pokazuje, że nie trzeba nic udowadniać, z tym że chodzi raczej o mniejszy sklep niż biedronka.
            • miedzyinnymi Re: Oszustwa kasjerek 24.01.25, 23:52
              Biedronka i Lidl. Cały czas tłoczno.
              Kiedyś zwróciłam uwagę, że był błąd, to musiałam czekać prawie 10 minut na kierownika, więc to ja tam stałam jak za karęwink
              • nika_1985 Re: Oszustwa kasjerek 24.01.25, 23:55
                No ale na to że jest tłoczno nikt nie poradzi. Nie ma osobnych okienek na zwroty jak np. w Tesco były czy w Carrefourze. Tam zazwyczaj było mniej ludzi a tutaj to trzeba czekać.
              • taki-sobie-nick Re: Oszustwa kasjerek 24.01.25, 23:57
                miedzyinnymi napisała:

                > Biedronka i Lidl. Cały czas tłoczno.
                > Kiedyś zwróciłam uwagę, że był błąd, to musiałam czekać prawie 10 minut na kier
                > ownika, więc to ja tam stałam jak za karęwink

                No to narzekaj.
              • angazetka Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 00:00
                W Biedronkach jest sporo miejsca już za kasami, przynajmniej w tych, które znam. A czekanie na kierownika - no trudno. Strasznie grasz w "tak, ale".
                • miedzyinnymi Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 00:14
                  Dziękuję za wcześniejszą merytoryczną podpowiedź odnośnie braku możliwości reklamacji po wyjściu ze sklepu.
                  Niestety, w okolicznych Biedronkach jest w tych przejściach ustawiony towar, więc jest bardzo ciasno. O czekaniu na kierownika napisałam, że to celowe działanie ze strony personelu.
                  I tak, narzekam i będę narzekać na nieuczciwość.
                  • taki-sobie-nick Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 00:16
                    A po co ci kierownik? Z tym się idzie do kasy.
                    • miedzyinnymi Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 00:22
                      Przecież mnie to jest obojętne. To nie ja pytam o kierownika, tylko kasjerki w sytuacji problematycznej go wzywają.
                      • taki-sobie-nick Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 00:23
                        Dziwne.
                        • angazetka Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 00:44
                          Często tylko kierownik jest uprawniony do wycofania źle naliczonego towaru.
                  • marta.graca Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 09:05
                    Jak najbardziej można reklamować po wyjściu.
              • jowita771 Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 09:10
                Zrobiłaś błąd, że stałaś jak za karę. Trzeba było głośno mówić, że doliczono Ci coś do rachunku i że to nie pierwszy raz. Jeszcze inni klienci by zaczęli sprawdzać swoje paragony mniej lub bardziej dyskretnie. Kierownik by się szybko znalazł.
          • fogito Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 09:04
            #niedasie
      • miaumia Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 08:03
        Ja tak robię, bo nie raz już tak się zdarzyło. Nie jest to winą kasjerek, bezpośrednią, wynika raczej z zamieszania, roztargnienia.
        • eagle.eagle Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 09:11
          Często to kasa źle działa, tak było w sklepie w którym pracowałam, na 9 kas były 3 które nabijały podwójnie. Kasjerce nie opłacało się tego wycofać - jak wychwyciła dźwięk podwójnego piknięcia - bo każde wycofanie było źle widziane przez "górę".
    • angazetka Re: Oszustwa kasjerek 24.01.25, 23:37
      Nie przypominam sobie takiej sytuacji.
      • lidokaine11 Re: Oszustwa kasjerek 24.01.25, 23:40
        Ale jak ona może doliczać coś do zakupów, skoro na oczach kupującego skanuje każdy towar po kolei?
        • taki-sobie-nick Re: Oszustwa kasjerek 24.01.25, 23:44
          Nie wiem, ale może. Dawno, dawno temu istniał niedaleko mnie sklep znanej polskiej firmy, który robił takie rzeczy regularnie.

          Raz zatrzymałam kolejkę i poprosiłam kierowniczkę. Okazało się, że tani szampon policzono mi trzykrotnie, tak że ten.

        • miedzyinnymi Re: Oszustwa kasjerek 24.01.25, 23:46
          Nie wiem, jak to robią, pewnie tylko naklejkę zeskanują. Ostatnio taką niewidzialną paczkę awokado miałam doliczoną.
          • marta.graca Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 07:36
            Ale skąd biorą tę naklejkę, gdy stoisz obok?
            • angazetka Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 08:21
              Naklejki na różne rzeczy mają przy kasie.
              • marta.graca Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 08:33
                No i tak skanują na oczach delikwenta?
                • dar61 Ułuda barierek 25.01.25, 13:28
                  '...i tak skanują na oczach delikwenta?...'

                  One - i oni - czynią tak wtedy, gdy np. wiedziano, że jakiś produkt ma zwykle nieczytalny kod kreskowy. Kiedyś chyba tak robiło się, gdy był duży, np. ofoliowany, pakiet czegoś, a pakiet ten nie miał już osobnej metki z kodem i klienci prosili, by tego nie rozrywać. Łatwiej tak, niż trzymać przy kasie baterię takich kłopotliwych towarów.
                  Inna rzecz, że i wtedy, gdym to widywał, i dzisiaj, taki manewr był na bakier z chyba tuzinerm rozporządzeń czy ustaw.

                  Tytułowy problem, skandaliczny i kary/godny - jeśli prawdziwy - to potwierdzenie mojej metodyki zakupów: donieść do kasy tylko tyle towaru, jaki da się unieść w ręku, nie w koszu i nie w wózku.
                  A wiem, co piszę - wiele dekad żyłem w [...]* i kupując od dawna na zapas, marzyłem o maksymalizacji autarkii...

                  */ z dala od komeryjnej cywilizacji
                • angazetka Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 19:44
                  Nie wiem, ale zakładam, że da się to zrobić dyskretnie. A te kody są potrzebne, jak coś "nie wchodzi". Wtedy sczytują z takiego kodu przy kasie.
        • akmaral-100 Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 13:15
          Kupuję np. 2 cytryny, a na paragonie mam 1 kg cytryn.
    • kaki11 Re: Oszustwa kasjerek 24.01.25, 23:48
      Nie kojarzę takiej sytuacji, ale dość regularnie widuję, że ktoś staje gdzieś obok kasy, przy ścianie itd. i sprawdza paragony. Ja zresztą też zwykle rzucam okiem, może nie na każdy produkt czy pojawił się jakiś inny, ale na to czy naliczyły mi się rabaty, więc sprawdzenie paragonu i zwrócenie później uwagi to naprawdę jest możliwa opcja.
      • angazetka Re: Oszustwa kasjerek 24.01.25, 23:52
        Też sprawdzam, zwłaszcza gdy rachunek jest dziwnie wysoki.
      • nika_1985 Re: Oszustwa kasjerek 24.01.25, 23:54
        Dokładnie..ja również sprawdzam paragon i to obojętne czy małe zakupy czy większe czy duże. Nie lubię być oszukiwana, nie lubię jak promka się nie naliczy a powinna. Zazwyczaj wiem mniej więcej co kupuję za ile i jakie promocje mnie interesują więc kontroluje to.
        Jak trzeba wracam do kasy i mam zwrot. Żadna ujma , żaden wstyd. Ludzka rzecz i robiłabym z tego jakiegoś wielkiego problemu
        • taki-sobie-nick Re: Oszustwa kasjerek 24.01.25, 23:58
          Oooo ja najbardziej lubię "cenę pomyłkowo umieszczoną". Produkt kosztuje 3 zł, kasa nalicza 10, a cena ZAWSZE jest pomyłkowo umieszczona.

          Ale zwracają.
          • nika_1985 Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 00:08
            Ja zazwyczaj wiem lepiej co ile kosztuje bo właśnie chce ten dany produkt kupić i idę w dniu w.ktorym.promocja powinna być, ale przy kasie oczywiście zazwyczaj wchodzi stara. Nie wiem..może nie nadarzają ze zmianami żeby w systemie było poprawnie. No ale nic..zaraz im.ladnie przypominam prawidłową cenęwink)
            Jestem rzeklabym bardziej ogarnięta cenowo niż kasjerki, ale tylko dlatego że wiem jakie konkretnie produkty mnie interesująwink
            • taki-sobie-nick Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 00:11
              A czy jeśli cena wynosi 3 zł i kasjerka leci do półki sprawdzić cenę, to może wtedy przestawić ją na korzyść sklepu? To znaczy - czy to się praktykuje? Że to ja się niby pomyliłam?
              • jowita771 Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 13:38
                Mnie się zdarzyło, ale po odejściu od kasy sprawdziłam na paragonie, nie zgadzało się, więc weszłam do sklepu, zrobiłam zdjęcie i dopiero poszłam z reklamacją. Wtedy poszli zmienić cenę, powiedziałam, że zrobiłam zdjęcie. Kierowniczka powiedziała, że mam do wyboru wziąć za wyższą cenę albo zrezygnować z zakupu. Kupiłam za wyższą, a potem napisałam maila i wysłałam zdjęcia ceny na półce i paragonu. Odpisali, że przepraszają za pomyłkę i różnicę sklep mi zwróci. Poszłam do sklepu i ta sama kierowniczka oddała mi pieniądze. Bardzo niegrzecznie, ale im bardziej ona była wściekła niegrzeczna, tym szerzej ja się uśmiechałam, bo widziałam, że ją to tym bardziej wkurza.
              • m_incubo Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 16:16
                Zdarzyło mi się robić fotę promocyjnej ceny telefonem i zdarzyło mi się również wykorzystać to później przy kasie. Biedronka programowo ma "błędne" ceny.
            • dar61 Ubóstwa naklejek, promocja odwagi i uwagi. 25.01.25, 13:58
              '...zaraz im ładnie przypominam prawidłową cenę ... Jestem[,] rzekłabym[,] bardziej ogarnięta cenowo niż kasjerki...'

              Przebijam - ostatnio chciałem coś w sam-ie z promocji - i przy kasie, akurat samoobsługowej, ta niższa cena się nie u-/okazywała była na koniec, tom się zawziął i dopiął swego, a przynajmniej tego, co było na półce przy towarze.
              A okazało się, że karteluszek o promocji tam koło towaru był, ale promocja się ... dzień wcześniej skończyła.
              Ale ja znam ustawy konsumenckie i umiem je (czasem) egzekwować.
              smile
              Onego czasu gdzieś tu w tym okolicznym forum wspomniałem swe kilka podobnych egzekucji przepisów konsumenckich, przy których wzywano po kolei trzy instancje marketowych szczebli decydentów - w końcu strawiałem na swoim.
              Akurat było to przy wpisie jakiegoś handlarza, jaki psioczył na kaprysy klientów w podobnej sprawie...

              W zakupach internetowych bywa z tym przekonywaniem sprzedawców różnie i [...].
              Wątkozakładczyni zalecam więcej w tym uwagi.
              No i rozważnej odwagi.
              • yadaxad Re: Ubóstwa naklejek, promocja odwagi i uwagi. 25.01.25, 14:04
                Są kraje, gdzie za oszustwo promocyjne walą sklepowi taką karę, że sklep pilnuje, by nie wisiały zdeaktualizowane, czy nie istniejące, pomimo reklamy.
                • dar61 Ubóstwa kar, promocja cwaniactwa (w handlu) 25.01.25, 16:40
                  '...Są kraje, gdzie za oszustwo promocyjne walą...'

                  Sądzić by można, że tę właśnie EU-dyrektywę omawiamy [EU?]. Ona działa i w Rzplitej.
                  Tylko chyba rząd kar za jej łamanie może być w każdym kraju / landzie / stanie na innym ... tym, no... na lewelu.

                  Ciekawym poziomu (lewelowego) kar dla kasjerek domykających swój [firmy?] niedobór opisanymi tu metodami.
                  I czy nadal sumę kradzieży klienckich rozkłada sie na całą załogę sklepu...
                  wink
        • kaki11 Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 00:44
          Też mi się kilkukrotnie zdarzyło zwrócić uwagę, raczej nie spotkałam się z problem, by dostać zwrot, zwykle panie same przyznają mi rację, że coś powinno się naliczyć, ale zdarzył się błąd. Ani ja tam nie zaczynam od afery, ani nikogo nie dziwi, że skoro kupiłam coś na promocji, to chcę zapłacić cenę promocyjną
          • miedzyinnymi Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 01:02
            To jest totalnie inny przypadek, gdy coś się nie naliczy i nie ma winy kasjerki.
            Ja opisywałam sytuację gdy na paragonie jest towar, a w koszyku nie ma, co jest ewidentnym oszustwem i tutaj nikt ochoczo się nie przyzna do winy.
        • miedzyinnymi Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 00:58
          Co ciekawe, to właśnie przy dodatkowych rabatach były te oszustwa. I patrzyłam na paragon, czy się coś naliczyło, a nie sprawdzałam całej listy zakupów.
          Napisałam ten post, bo to dla mnie nowość takie doliczanie towarów. Wiadomo, że będę już inaczej zakupy robiła. Ale wyobraźmy sobie, że teraz wszyscy by zaczęli po odejściu od kasy czytać paragony i stać gdzieś z boku..chyba nie o to chodziwink
          I żadna ujma, żaden wstyd, ale podobnie jak Pani nie lubię być oszukiwana.
          • taki-sobie-nick Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 01:01
            Ale wyobraźmy sobie, że teraz wszyscy by zaczęli po odejściu od kasy czytać paragony i stać gdzieś z boku..chyba nie o to chodziwink

            Istotnie. Jak sądzę, chodzi o to, żeby klienta oszukać. Małe oszustwa sumują się i sklep ma większe dochody.
            • nika_1985 Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 07:47
              Otóż to.
              A może tak jest,że np. coś się im zeskanuje dwa razy, albo w systemie skanuja avokado a wejdą im arbuzy.
              Nie mówię ,że nie oszukują, bo nawet na 3 zł jak "zrobią" co drugiego klienta a na bank tak się dzieje, to wyjdą na swoje. Niektórzy w ogóle nie analizują paragonu ani promocji. Ja przeglądam bo lubię.
              Z drugiej strony jakoś wierzę trochę w ludzi..może to naiwne z mojej strony, aczkolwiek nie wiem czy jakiejś kobiecie chciałoby się robić takie mega chamskie szwindle na kliencie..bo jednak chyba mimo wszystko zależy ludziom jakos na tej pracy.
              Możemy mówić, jaka to niewdzięczna praca jest w marketach, że nie jest szczytem marzeń, ale jakby nie było może nie są zadowolone ekspedientki, ale gdzieś trzeba pracować i znam takie co prace w Lidlu sobie cenia. Jest też zmęczenie, więc może się jej źle kliknelo..nie wiem. Fakt jeśli sytuacja się powtarza to może coś jest w systemie.ze wbija jedno a nabijaja się rzeczy,których nie masz w koszyku.
              • miaumia Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 08:13
                Wierzę. Jedna ze znanych mi kasjerek ( Ukrainka) w ogóle nie nabija promek, a inna (Polka) dolicza nieistniejące produkty albo po zmienionych cenach.

                Dlatego: 1) kupując, robię wstępne obliczenie, wraz z rabatami 2) porównuję cenę przy kasie, zwracam uwagę na dodanie promocji bo niektóre nie realizują, 3) sprawdzam rachunek tuż po wyjściu 4) wracam, kiedy się nie zgadza i wzywam kierowniczkę wink
                W Szczecinie w 1 ze sklepów czasem specjalnie zmieniano cenę w trakcie
                zakupów, choć w ostatnio zaprzestano raczej tej chorej praktyki.
                Nie lubię być oszukiwana i jak każdy wolę coś zyskać, jeśli wystąpi taka okazja.
                • alexis1121 Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 08:15
                  O kurde, który to sklep?
                • miaumia Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 12:44
                  Niektóre kasjerki*.

                  A jak kasa źle działa, to kasjerka ma psi obowiązek poinformować górę, żeby dół nie był podejrzany,.a klienci zadowoleni.
                  Sami klienci też to powinni zgłaszać.
                  Lepiej wydać te kilka zł razy X na pomoc dla potrzebujących, niż dawać się łapać hipermarketom o przeważnie obcym kapitale.
                  • eagle.eagle Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 13:06
                    > A jak kasa źle działa, to kasjerka ma psi obowiązek poinformować górę, żeby dół nie był podejrzany,.a klienci zadowoleni.>

                    Dopóki sami klienci nie będą pisać i informować kierownictwo sklepu czy nawet wyżej o nieprawidłowościach to "góra" nic nie zrobi, nawet żeby codziennie kasjerki ją informowały - nie ma skarg = nie ma problemu.
            • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 12:54
              taki-sobie-nick napisała:

              > Istotnie. Jak sądzę, chodzi o to, żeby klienta oszukać. Małe oszustwa sumują si
              > ę i sklep ma większe dochody.

              A jaki interes ma w tym kasjerka?
              • taki-sobie-nick Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 22:37

                >
                > A jaki interes ma w tym kasjerka?

                Żaden. Kierownik jej każe.
    • smoczy_plomien Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 00:17
      Zdarzyło mi się, że na poczcie dopisywały mi na druczkach jakies dodatkowe usługi, typu potwierdzenie sms. Ale zorientowałam się od razu przy okienku, bo znałam cenę za list tego typu.
    • taki-sobie-nick Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 00:27
      Są kasy samoobsługowe, z których korzystam, ale przy większych zakupach to niewygodne.

      Nie widzę nic niewygodnego, chyba że taka kasa to złom i co chwila się zawiesza. Stwarzasz problemy.
      • kaki11 Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 00:35
        A może nie stwarza problemy, tylko wie, że te miejsca na zeskanowane produkty przy kasach samoobsługowych są dość małe, i zwyczajnie ciężko tam zmieścić większe zakupy, bo nie można ich zbierać na bieżąco?
        • taki-sobie-nick Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 00:37
          Zależy jakie większe. Moje wchodzą, ale nie jeżdżę samochodem. Kilka zgrzewek wody faktycznie nie wejdzie.
          • kaki11 Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 00:39
            No takie na 2-3 zakupowe siatki wejdą, ale dla mnie większe to takie które już ciężko by tam było upchnąć. Więc stwierdzenie, że autorka stwarza problemy, nie wiedząc jakie u niej są te "większe" tym bardziej kiedy ona zaznacza, że to niewygodne, trochę bierze się znikąd.
        • beata985 Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 00:46
          Można ewentualnie rozbić na 2 3 paragony jeżeli zakupy są faktycznie tak duże
    • marta.graca Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 07:34
      Tak, można. I nie trzeba udawać się do sklepu, można przez helpdesk internetowy.
    • night_and_day Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 07:51
      Nigdy mi się nie zdażyło, żebym na paragonie miała coś czego nie kupiłam. Nie wierzę w celowe oszustwo. Jakby to miało wyglądać? Kasjerka na oczach klientów dolicza do paragonu produkt, ręcznie wbija kod czy ma przygotowane naklejki? Opłaca się ryzykować, żeby oszukać kogoś na cztery zł?
      • kk345 Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 17:52
        Dodatkowo co kasjerka miałaby niby z takiego nabijania? Kasę rozlicza zgodnie z paragonami, musi oddać gotówkę i potwierdzenia płatności kartą, jak niby miałaby zyskać coś dla siebie?
        • chatgris01 Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 18:01
          Kasjerka nic, ale w sklepowych systemach często mają burdel, błędnie wprowadzone kody i wychodzą różne kwiatki.
          • kk345 Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 19:36
            Ale sporo w tym wątku sugestii, że to jakieś złodziejstwo kasjerki, co jest bez sensu.
            • chatgris01 Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 19:55
              A to tak, realne oszustwa kasjerek to pewnie jakiś promil.
        • imponderabilia20 Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 18:02
          No właśnie też tego nie rozumiem. Co jej po nabiciu dodatkowego towaru? Zyskałaby tylko wtedy gdyby wzięła kasę do ręki a nie nabiła towaru.
    • chatgris01 Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 08:08
      Zawsze sprawdzam paragony natychmiast po odejściu od kasy.
    • alexis1121 Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 08:09
      Rzeczywiście wkurzające. Ja zawsze mówię, że nie chcę paragonu i tym samym mam spokojną głowę 🤪
      Jeżeli robisz większe zakupy, to najlepiej zamknąć się chyba w aucie, sprawdzić cały rachunek i iść wyjaśniać od razu.
      • chatgris01 Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 08:12
        Nie w aucie, tylko nie wychodzić ze sklepu.
    • pani.asma Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 08:12
      Staram się na bieżąco patrzeć na wyświetlacz na kasie jak mam taką fazę i patrzeć co nabijają

      Często kupuję coś z promocji więc tu bywa najwięcej błędów że promocja nie wchodzi

      Ale coraz częściej mi się nie chce wykłócać o te ceny
    • pani.asma Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 08:18
      Wy się rzucacie o kilka złotych a ja miałam kiedyś taką sytuację
      poszłam do sklepu takiego z rzeczami sportowymi kupić małą jakąś rzecz powiedzmy za 7 € coś dla dziecka jakieś tenisówki a tam zrobili takie dziwne kasy samoobsługowe że kasa sama skanuje jak się coś włoży na nią

      i słuchajcie bierzemy te rzeczy kontynuujemy płatność i nagle mąż krzyczy (ja to tak klikałam trochę automatycznie) a mąż krzyczy że zamiast 7 € jest 107 i
      co się okazało że obok przechodził bardzo blisko facet idąc do kasy obok z jakimiś kijkami golfowymi i te Kijki od samego przechodzenia koło kasy się nam zeskanował hahaha
      Przecież można tego nie zauważyć bo człowiek już klika automatycznie jak sobie sprawdzić cenę i potem taki Ambaras
    • kachaa17 Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 09:01
      Ja robię zakupy w osiedlowym markecie, zwykle w sobotę i w zeszłym roku w przeciągu 1 miesiąca miałam na rachunku rzeczy, których nie kupiłam. I ja jak najbardziej poszłam się upomnieć bo mam blisko. Za pierwszym razem to był jakiś jogurt, zobaczyłam to dopiero wieczorem więc poszłam do sklepu dopiero w poniedziałek. Oddali kasę bez szemrania. Za drugim razem zobaczyłam jak przyszłam do domu, była doliczona reklamówka, poszłam, od razu, oddali pieniądze. Za trzecim razem sprawdziłam rachunek od razu w sklepie, doliczone było mleko. No juz się wkurzyłam bo chyba trudno to uznać za pomyłkę. Oczywiście oddali pieniądze jakoś się dziwnie tłumacząc. Za każdym razem to były drobne kwoty ale czemu ja mam płacić za coś czego nie kupiłam?
      Od tej pory za każdym razem sprawdzam paragon jeszcze w sklepie no i już więcej to się nie zdarzyło. Myślałam, żeby zrezygnować z robienia tam zakupów no ale jednak dalej tam chodzę tylko już teraz mam ograniczone zaufanie.
    • nenia1 Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 09:13
      nie sprawdzam, nie chce mi się, ileż razy faktycznie będzie więcej? Sama piszesz zresztą że jak się zdarza to jakieś drobne. Jaką ma korzyść z tego taka kasjerka? Stać w kurtce, czapce i szukać 4 zł. na paragonie bo może się kasjerka pomyliła a potem jeszcze lecieć to reklamować? Mam inne sposoby na ciekawe spędzanie czasu.
    • cranberries1983 Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 09:22
      zawsze sprqwdzam zdarzyło mi się raz, ze cos było nabite dwa razy

      raczej nie wierzę w spisek kasjerek które po godzinach zbieraja zakupy
    • heca007 Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 13:43
      Korzystam prawie wyłącznie z kas samoobłsugowych. I jak odkładam kolejne produkty to zerkam na ekran co tam mi się wyświetla. Jak jakaś promocja nie wchodzi to wzywam pomoc. Ale to zdarza się bardzo rzadko.
    • briar_rose Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 13:59
      Oj, zdarza się często, szczególnie w Lidlu. Kasjerki nie liczyły promocji i szła normalna cena. Dlatego jeśli nie mogę korzystać z kasy samoobsługowej, to zawsze sprawdzam paragon od razu po zakupach i patrzę, czy kasjerki dobrze liczą.
    • imponderabilia20 Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 14:29
      Ale jak może coś nabić? Przecież chyba musiałby mieć tę rzecz w ręku aby ją zeskanować czy też zważyć? Co to są za rzeczy? Moze patrz jej na ręce? Czasem widzę, że ma też możliwość wbicia ręcznie kodu, jak nie da rady zeskanować kodu, ale wpisywanie długiego kodu też chwilę trwa. Mi się to nigdy nie zdarzyło (lub nie zauważyłam) - ale ja zakupy robię często a małe.
      • chatgris01 Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 14:37
        Przy dużych zakupach to się człowiek śpieszy, żeby płynnie ładować rzeczy do toreb/wózka, i nie ma czasu patrzeć kasjerce na ręce (ani na wyświetlacz kasy). Dlatego warto sprawdzić paragon ciut później, zaraz po odejściu od kasy.
    • kropkacom Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 15:27
      jaki interes ma w tym kasjerka? Pomyłki się zdarzają. W twoim interesie jest kontrola paragonu. Dzisiaj też mozna korzystać z kas samoobsługowych.
    • kozica111 Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 18:41
      My dziś kupowaliśmy mielone wołowe do spaghetti, spora porcja do zużycia i do zamrożenia. Wcześniej mielili wieprzowe, poprosiliśmy o wyjęcie "wytłoku". Pani niby wyjęła ale ostatecznie wepchnęła do porcji sporo.Jaki był cel, nie wiem, maż jest dość asertywnym klientem wiec następny zakup tego typu będzie z komentarzem, ze ta Pani ma nas nie obsługiwać, czy coś zyskała, nie sądzę.
    • zerlinda Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 19:47
      Ja zawsze sprawdzam paragon jeszcze w sklepie. A w pandemi, jak kasjerki w pewnym sklepie miały maski pod nosem, zadzwoniłam do zarządu.
      • marta.graca Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 19:53
        Skąd miałaś numer do zarządu? Chyba, że to był osiedlowy spożywczy.
        • chatgris01 Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 19:56
          Chyba w internecie łatwo znaleźć?
          • marta.graca Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 20:02
            Serio? Do zarządu Lidla albo Jeronimo Martins?
        • zerlinda Re: Oszustwa kasjerek 25.01.25, 20:06
          Znalazłam na stronie sklepu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka