default
19.02.25, 19:50
Nie wiem czemu pani dzikowa postanowiła się oprosić nie w lesie, tylko w sąsiedztwie ludzkich siedzib. I to wcześnie jakoś, bo zwykle chyba w marcu/kwietniu się dziczki rodzą ?
No ale zrobiła sobie legowisko na pustej działce, ogrodzonej co prawda, ale "nieużywanej". To kilkadziesiąt metrów od mojego domu. Zobaczyłam przypadkiem, bo Irena jakoś tak się tam wpatrywała i mruczała coś pod nosem.
Działka jest zarośnięta dość wysokimi zeszłorocznymi chwastami, suchą trawą. I gdzieś tam w środku ona ma legowisko - widziałam jak wystawiła ryj i powiedziała coś w rodzaju "wuh!", a wkoło biegały maleństwa.
No i teraz się martwię, że im zimno, takie mroźne noce 😐 i jeszcze śniegu napadało, mało co prawda, ale jednak.
Taki przychówek w sąsiedztwie nam się trafił 🙂