Dodaj do ulubionych

Presją na topowe licea

14.05.25, 15:31
Dziwi mnie presją na " topowe" licea.
Uczeń , który chce się uczyć zda rozszerzenia i dostanie się na wymarzoną uczelnie.
Marnujecie najpiękniejsze lata własnych dzieci wysyłając je do tzw topowych szkol.
Potem kończą w korpo i z kredytem na x lat...I po co?
Za parę lat AI 90% zawodów przejdzie do historii wink
Obserwuj wątek
    • heca007 Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 15:36
      Nie za bardzo rozumiem korelację "topowe liceum= kredyt na x lat" wink Ci co pójda do mniej topowych szkół kredytu nie wezmą?
      • junebug Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 15:50
        Tu na forum zdolne dzieci zmieniają się w nieudolnych dorosłych, pracujących za grosze. Te z kiepskimi ocenami i z zawodówek są "zdolne, ale leniwe" i w dorosłości mają plan na siebie, otwierają firmy i zarabiają kupę kasy. 😉
        • chlodne_dlonie Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 17:38
          Tak tak, masz rację, co do jednego ci zdolni z topowych LO stają się nieudolni a lenie z zawodówek trzaskają hajs we własnych firmach LOL
          • jolie Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 19:43
            To był chyba sarkazm... A obserwacja trafna.
          • hanusinamama Re: Presją na topowe licea 20.05.25, 17:26
            Sarkazm to był
    • bywalec.hoteli Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 15:41
      może i coś w tym jest
    • afro.ninja Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 15:43
      W Polsce nie ma kultu wyższych uczelni. Czyli, jesli studiujesz na UW, albo na UJ, to nie jest jakieś prestiżowe. Licea już tak, ale głównie lokalnie, bo ja nie mam pojęcia, jakie są dobre licea w Poznaniu, Krakowie, Lublinie. Wiem, że jest jakieś super w Szczecinie.
      Mnie się kiedys dorosły człowiek pochwalił, że skończył topowe liceum, pierwsze, czy drugie w Warszawie. Nie studia, liceum!
      • junebug Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 15:51
        Forumki często rzucają, że mają dzieci w "potoczna nazwa liceum" i całe forum powinno wiedzieć, gdzie ono się znajduję.
        • afro.ninja Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 16:11
          No tu na forum oczywiście chwalą się Staszicem, Batorym, Witkacym, Hoffmanową. Ja znam tylko dzieci z Hoffmanowej, to tam jest sporo nauki i rodzice nie ukrywali, że dawali korepetycje.
          • stara_pingwinica Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 16:52
            A topowe to pierwsza piątka czy dziesiątka w kraju?wink
            Generalnie, aż zaskoczona jestem, że potrafię wymienić szkoły z wielu miast Polski uznawane za najlepsze w okolicy.
            • afro.ninja Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 17:13
              W Warszawie? Chyba pierwsza dziesiątka, ale taki Witkacy to najbardziej oblegane liceum. Najwięcej chętnych na jedno miejsce.
              • stara_pingwinica Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 17:33
                Uff, dziękować, mojego liceum jest poza dziesiątką.
            • turbinkamalinka Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:14
              stara_pingwinica napisała:

              > A topowe to pierwsza piątka czy dziesiątka w kraju?wink
              > Generalnie, aż zaskoczona jestem, że potrafię wymienić szkoły z wielu miast Pol
              > ski uznawane za najlepsze w okolicy.

              Tylko w Warszawie. Przecież poza Warszawą nic nie ma.
              • stara_pingwinica Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:32
                No, tak🤦🏼‍♀️
              • afro.ninja Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:35
                Ranking liceów wzbudza o wiele większe emocje niz ranking uczelni.


                Mnie ten temat aż tak nie interesuje, znam tylko licea warszawskie i to też nieliczne. Raczej tylko te z pierwszej dwudziestki.
      • wrota.do.lasu Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 16:22
        Zenadasmile
      • jolie Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 16:46
        W Krakowie można pochwalić się dzieckiem w "Piątce". Trochę też w "Jedynce" zwanej Nowodworkiem.
        • wrota.do.lasu Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 17:06
          Pochwalić...? Wejdź na stronę i zobacz jak ta mlodziez wygląda. Conajmniej jakby światła dziennego nie widzieli.
          • simply_z Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 17:07
            ? Dobrze sie czujesz?
            • wrota.do.lasu Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 17:13
              Tak
              • simply_z Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 17:23
                Dojrzala kobieta ocenia wyglad nastolatkow?porabalo?
                • turbinkamalinka Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:20
                  simply_z napisała:

                  > Dojrzala kobieta ocenia wyglad nastolatkow?porabalo?
                  >
                  Ej. Ja wczoraj trochę oceniałam. Mieszkam na wsi. Dziewczyna z ufarbowanymi włosami (u mnie mało takich nastolatek), miała na sobie białą koszulę, krawat i marynarkę (wyglądało to jakby buchnęła ojcu), rajstopy, spódnica krótka ale nie mini i do tego glany.
                  I powiem szczerze że podobało mi się to.
                  • bezmiesny_jez Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 21:03
                    Co to za wieś? Pod Władywostokiem? Bo z opisu zupełnie zwyczajna polska nastolatka, pewnie maturzystka.
                • nangaparbat3 Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 22:44
                  simply_z napisała:

                  > Dojrzala kobieta ocenia wyglad nastolatkow?porabalo?
                  >

                  Jednakowoz troche prawdy w tym jest. Zimą przychodzą do szkoły jak jeszcze nie jest całkiem jasno, a wychodzą z niej jak już się robi ciemno. Światła prawie nie widzą i tak, to się odbija na ich zdrowiu, robi wyglądzie.
                  Pocieszenie: jak już odejdą ze szkoły, zaskakująco ładnieją.
                  • mocca25 Re: Presją na topowe licea 17.05.25, 09:39
                    nangaparbat3 napisała:


                    > >
                    >
                    > Jednakowoz troche prawdy w tym jest. Zimą przychodzą do szkoły jak jeszcze nie
                    > jest całkiem jasno, a wychodzą z niej jak już się robi ciemno. Światła prawie n
                    > ie widzą i tak, to się odbija na ich zdrowiu, robi wyglądzie.
                    > Pocieszenie: jak już odejdą ze szkoły, zaskakująco ładnieją.
                    >
                    >
                    Bo słońce wschodzi wczesniej i zachodzi później dla uczniów szkół, które nie są "topowe"
          • jolie Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 17:13
            Nie wiem, o co Ci chodzi. Znak absolwentów Piątki, normalni ludzie, czasami uzdolnieni. Dwie moje koleżanki mają tam dzieci obecnie.
            • jolie Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 17:13
              *Znam
            • wrota.do.lasu Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 17:14
              I mają na cokolwiek czas poza nauka?
              • simply_z Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 17:24
                Mają, trolku.
              • jolie Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 17:31
                Mają, bo są zdolne. Jedna z nich ma też ciekawe hobby, na którym sobie dorabia (nawet ja się skusiłam na jej prace).
              • arthwen Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 19:53
                Oczywiście, że mają. Powiedziałabym, że moje dziecko to jakoś specjalnie nad nauką czasu nie spędza. Uczy się, oczywiście, pisze prace, czyta, ale spokojnie znajduje czas na hobby i to pochłania mu więcej wolnego niż nauka. Tzn sumarycznie, dodając czas spędzony w szkole, to nie, ale czas po szkole - zdecydowanie.
                • stara_pingwinica Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:13
                  No, ba. Ja mam wrażenie, że moje w szkole z progiem 170+ ma plażę. Po szkole zajmuje się głównie hobby, spotkaniami z kumplami, dudni na instrumentach, gra w piłkę, bierze udział w dodatkowych wydarzeniach szkolnych - konkursy, występy. Uczy się sporadycznie i krótko, nie ma parcia na oceny a średnia z ocen kroi się całkiem fajna, bo grubo powyżej 4 a z kierunkowych to nawet 5-6. Kluczem są bardzo treściwe lekcje, świetni nauczyciele, dobra atmosfera.
                  • aga_sama Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:16
                    No właśnie. Bardzo zazdroszczę jako rodzic takiej szkoły. Bo prawda niestety jest też taka, że kiepska szkoła to też kiepscy nauczyciele, którzy po prostu nie uczą... Pal licho, że to rodzic musi zadbać o edukację i ją sfinansować, to jest po prostu słabe wychowawczo.
                    • stara_pingwinica Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:24
                      Ale mam też syna w słabym liceum i widzę, że nauczyciele też są z inicjatywą, kreatywni, społecznicy często. Jednak muszą dopasować tempo do słabszych uczniów, częściej rozwiązywać problemy wychowawcze. Akurat ta szkoła jest integracyjna (moje dziecko też z orzeczeniem) i na tę integrację i pomoc psychologiczną nastawiona. Mniej osób przystępuje do matury, mniej ją zdaje. Oczywiscie, jeśli ktoś się chce uczyć, to ma możliwość ale celem nie są najlepsze uczelnie, raczej włączanie dzieciaków z trudnościami w społeczeństwo, ogólny rozwój.
                      • aga_sama Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:40
                        no niestety szkoła mojego syna nie stawia na ogólny rozwój, nie ma misji włączania, część nauczycieli jest kiepska po prostu. Pamiętam jak na którymś zebraniu wpadła nauczycielka z dramą, że dzieci u niej na lekcjach grają na telefonach. To były jej kolejne pretensje do klasy. I wstała jedna matka i pyta się: dlaczego, no jak to możliwe, bo wie pani, u mnie na lekcjach licealiści to się uczą, nie grają... pani nauczycielka już nic nie powiedziała.
                  • bywalec.hoteli Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 21:18
                    stara_pingwinica napisała:

                    > No, ba. Ja mam wrażenie, że moje w szkole z progiem 170+ ma plażę. Po szkole za
                    > jmuje się głównie hobby, spotkaniami z kumplami, dudni na instrumentach, gra w
                    > piłkę, bierze udział w dodatkowych wydarzeniach szkolnych - konkursy, występy.
                    > Uczy się sporadycznie i krótko, nie ma parcia na oceny a średnia z ocen kroi si
                    > ę całkiem fajna, bo grubo powyżej 4 a z kierunkowych to nawet 5-6. Kluczem są b
                    > ardzo treściwe lekcje, świetni nauczyciele, dobra atmosfera.

                    Zapachniało bergamotka smile
                    • stara_pingwinica Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 21:22
                      To powąchaj na zdrowiewink
        • bmtm Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 17:08
          Tylko 2 licea są tam znawane za topowe- Witkowski i Nowodworski.
      • wakacje_50 Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 19:31
        afro.ninja napisała:
        > W Polsce nie ma kultu wyższych uczelni. Czyli, jesli studiujesz na UW, albo na UJ, to nie jest jakieś prestiżowe.

        Bzdura. Oczywiście, że jest prestiżowe i wielu pracodawców zwraca na to uwagę. Czym innym jest kandydat po UJ, a czym innym kandydat po wyższej szkole czegoś i czegoś. Co więcej, konkretne wydziały na konkretnej uczelni są topowymi kierunkami, ale już na innej uczelni niekoniecznie.
        • afro.ninja Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:17
          To nie jest bzdura. Nie ma u nas takich jazd jak za granicą na topowe uczelnie. Studiowanie na UJ, czy UW nie jest żadnym osiągnięciem. Zwłaszcza,
          że można studiować zaocznie.

          Co innego topowe liceum. XD
        • chicarica Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 23:58
          Polskich uczelni nie ma raczej w pierwszej setce uczelni światowych. Nie wiem czy w dwusetce. Więc ten, prestiżowe...
          O "topowych" liceach to nawet nie wspominam. Nikt nie pyta w dorosłym życiu o to jakie liceum się kończyło i z jakim wynikiem.
          • stara_pingwinica Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 04:12
            Przede wszystkim rankingi są robione w oparciu o wiele czynników pozabankowych, typu zarządzanie uczelnią lub współczynnik miedzynarodowości. Jakoś dziwnie po polskich uczelniach chętnie zatrudniają u siebie wykładowców i nie narzekają ani na matematyków, ani na fizyków polskich. Moja latorośl wróciła właśnie z konferencji naukowej i jakoś bez kompleksów po spotkaniu z przedstawicielami uniwersytetów z innych państw.
      • kamin Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 19:38
        Ja się o tych "słynnych" liceach dowiedziałam z forum. Realnie to one są słynne w ramach miasta, w reszcie kraju nikt o nich nie wie.
        • stara_pingwinica Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 19:45
          Cóż, Staszica i Hoffmanową w stolicy, Marynarki Wojennej w Gdyni, Trzynastkę w Szczecinie, czy Piątkę w Krakowie kojarzy każdy, kto interesuje się kształceniem średnim w Polsce.
          Ja jeszcze kojarzę najlepsze szkoły np. w Toruniu, Wrocławiu, Poznaniu, Lublinie, Białymstoku, Suwałkach, czy Białej Podlaskiej.
          • jolie Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 19:48
            A Władek z Warszawy? To nie jest topowe liceum? Przyznam, że z forum się o nim dowiedziałam. We Wrocławiu za moich licealnych czasów topowa była Czternastka, tak mówiono w mojej rodzinie, bo skończył to liceum jeden kuzyn.
            • stara_pingwinica Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 19:54
              Władek jest teraz 10. w Polsce. Czacki jest 7.
              Skupiłam się na imiennie na pierwszej piątce, która w kraju mogą kojarzyćwink
              • bmtm Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 14:59
                To się czasami zmienia. Kilkanaście lat temu jednym z topowych polskich liceów był Norwid w Częstochowie (miejsca 4-10 w rankingach). Obecnie wypadł chyba z pierwszej dwusetki.
            • nangaparbat3 Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 06:46
              Czternastka była jeszcze parę lat temu jedna z pierwszych szkół w Polsce, w pierwszej piątce na pewno. Rodzina miała rację.
      • asfiksja Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 15:41
        >Czyli, jesli studiujesz na UW, albo na UJ, to nie jest jakieś prestiżowe
        No trudno, żeby taki np. wydział stosunków międzynarodowych UW był prestiżowy, prawda?
      • mira_1979 Re: Presją na topowe licea 20.05.25, 14:53
        Bo w topowym liceum jest trudniej niż na studiach. Byłam w takim i wszyscy moi znajomi to potwierdzają. Na dziennych studiach na UW średnia na stypendium nie była problemem, w LO taka sama wymagałaby codziennego kucia. Może Ci się to wydawało śmieszne, ale jeśli chodzi o Warszawę na mnie LO zawsze zrobi większe wrażenie niż studia.
        • stara_pingwinica Re: Presją na topowe licea 20.05.25, 16:58
          Studia idą po zainteresowaniach.
          Nawet w przeciętnym liceum dzieciak z 3,5 (zakres na świadectwie od 2 do 6), na studiach UW może mieć średnią 5,0 (jak mój syn), bo dziedzina go kręci.
          A topki czy o mało co topki są różne. Owszem, niektóre mają system, że 6 dla bóstwa, 5 dla nauczyciela, 4 dla geniusza ale są też takie, gdzie nie ma ocenozy, spokojnie bez zakuwania uczniowie dostają 3-4-5 a ocen na semestr mają 2-3, bo większość czasu uczą się a nie są sprawdzani. W tych dobrych liceach podoba mi się, że istnieją stowarzyszenia absolwentów, byli uczniowie prowadzą zajęcia/wydarzenia lub są nauczycielami tej szkoływink
          • mira_1979 Re: Presją na topowe licea 21.05.25, 13:58
            Dokładnie tak. I jak dla mnie, to ta cała otoczka społeczna jest dla mnie o wiele większą wartością topowych LO niż poziom. Absolutnie wszyscy z mojego liceum wciąż utrzymują kontakty z mniejszą lub większą grupą znajomych w szkole. Podobnego zjawiska nie zauwazyłam u absolwentów innych szkół.
    • fogito Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 15:43
      Ci z gorszych liceów kredytów mieć nie będą ? 🙄
      • heca007 Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 16:29
        Może ona sugeruje, że ci z gorszych będa tak biedni, że bank nie da im kredytu tongue_out Albo odwrotnie, że są tak przedsiębiorczy, że kredytu nie potrzebują wink
        • wrota.do.lasu Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 17:07
          Prymusi licealni zazwyczaj kończą zwyczajnie.
          Nie na wybitnych stanowiskach.
          • heca007 Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 17:14
            Większość licealistów kończy zwyczajnie. Pracuje, często zakłada rodziny, ma przyjaciół, hobby, podróżuje, żyje. Tak po prostu wygląda życie.
            • wrota.do.lasu Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 17:19
              No właśnie, więc po co wchac się do opowych aby w mocy nie dosypisv przez 4 lata wink
              • stara_pingwinica Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 17:25
                Ależ zrozum, że jeśli ktoś jest fascynatem jakiejś dziedziny naukowej, to nie będzie żadnej nocki zarywał a oceany czasu w liceum przeznaczał na hobbywink W takim Staszicu jest mnóstwo osób, które grają w zespołach muzycznych, uczą się chińskiego, uprawiają sporty.
                Podobnie w Czackim i Hoffmanowej - festiwale teatralne, filmowe.
                W innych znanych jako wymagające też podobnie.
                • marecky81 Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 19:04
                  To jakieś szkoły w Sieradzu?
              • turbinkamalinka Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:30
                wrota.do.lasu napisała:

                > No właśnie, więc po co wchac się do opowych aby w mocy nie dosypisv przez 4 lat
                > a wink

                Mam wrażenie że niedosypiają dzieciaki których rodzice mają za wysokie ambicje. Opłacają korki od 4 klasy podstawówki, chodzą za ocenami dziecka, mocno pomagają w pracach domowych, cisną na oceny i pewnie wiele więcej. A prawda jest taka że ich dziecko jest dość przeciętne. Wtedy takie liceum dla takiego ucznia jest katorgą.
              • hanusinamama Re: Presją na topowe licea 20.05.25, 17:28
                BO moze w tym jednym jest klasa biol-mat. Albo jest dobry matetyk, fizyk a dzieciak chce iść dalej w tym kierunku
                W takim z dolnej stawki koło mnie od ponad roku szukają matemtyka
            • stara_pingwinica Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 17:20
              Otóż to. Niezwykle znaczy co? Że Nobla czy innego Pulitzera dostaną?
          • princesswhitewolf Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 19:37
            >Prymusi licealni zazwyczaj kończą zwyczajnie.
            Nie na wybitnych stanowiskach.

            Z tych co kojarze to zostala jedna sędzia, druga pracownikiem panstwowym na bardzo powaznym stanowisku, a jeszcze jedna lekarzem. No w kosmos nie polecialy ale reszta tym bardziej
          • fogito Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 22:49
            Taaa
          • hanusinamama Re: Presją na topowe licea 20.05.25, 17:27
            Faktycznie wybitnego stanowiska nie mam. I tak miałam kredyt. I na mieszkanie i na dom...kurcze mówisz, ze te kredyty przez to ze się dobrze uczyłam?
    • bmtm Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 15:51
      Jak widać wykształcenie dalej jest w cenie w Polsce, pomimo wielu innych głosów.
      Na prowincji trochę inaczej to wygląda bo często liceum jest jedno albo dwa i nikt raczej nie dojeżdża codziennie 50 km do innego miasta.
      • little_fish Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 16:04
        Owszem, są tacy którzy dojazdzaja lub mieszkają poza domem. Ale to bardzo nieliczni.
        • stara_pingwinica Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 16:54
          W klasie mojego dziecka są dzieci z odległych miejsc. Korzystają z internatu.
      • kropkaa Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 17:04
        bmtm napisał(a):

        > Jak widać wykształcenie dalej jest w cenie w Polsce, pomimo wielu innych głosów

        Yyy?
        Zwykle przeciwniikami wykształcenia są absolwenci szkół branżowych.
        • wrota.do.lasu Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 17:08
          Że co? Poprostu lepiej dla młodego człowieka aby poszedk tmdo średniego lo i przełożyła się do tego co go interesuje a nie zarywał noce w tzw topowym.
          • kropkaa Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 17:25
            Ależ nie ma żadnego przymusu wybierania topowych liceów.
          • princesswhitewolf Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 19:35
            >przełożyła się do tego co go interesuje a

            Liceum Ogólnokształcące jest od ksztalcenia ogolnego jak sama nazwa wskazuje a nie zajmowania sie tylko tym co dzieciaka interesuje.
            • stara_pingwinica Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 19:39
              W zasadzie przedmioty w podstawie są proste, rozszerzenia to kurs zaawansowany, więc powinien być zgodny z wyborem podyktowanym zainteresowaniami. Oczywiście, nawet z podstawy można zrobić koszmarnie ciężki przedmiot, jak to się dzieje np. z edb w Hoffmanowej.
          • mocca25 Re: Presją na topowe licea 17.05.25, 09:45
            wrota.do.lasu napisała:

            > Że co? Poprostu lepiej dla młodego człowieka aby poszedk tmdo średniego lo i pr
            > zełożyła się do tego co go interesuje a nie zarywał noce w tzw topowym.

            Ale wiesz, że zarywać noce można też w średnim liceum? wink I mieć milion korepetycji?
    • hortensja80 Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 15:57
      Od siebie mogę tylko dodać, że sama nie skończyłam topowego liceum, a zawodowo wylądowałam naprawdę nieźle, znam osoby, które skonczyli topki i na tym skończyły się ich sukcesy zawodowe - ale to chyba normalne, tak to jest w życiu, prawda?
      • wakacje_50 Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 19:34
        Tak, zawsze w tego typu wątkach pojawia się tego typu wpis. Teraz jeszcze powinno być o koledze, który świetnie rozwija firmę, a nie ma nawet matury.....
        Jak dla mnie to dobra szkoła ma znaczenie.
        • afro.ninja Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:21
          Ale jaki?! To tylko liceum! XD
        • hortensja80 Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:30
          Dla uściślenia - nie skończyłam topowego nie dlatego, że nie chciałam ale że się nie dostałam. Co do zasady, popieram, że fajnie jest iść do dobrej szkoły z wielu względów (szczególnie chodzi o ludzi) - ale jednocześnie podkreślam, że słabsza szkoła nie przekreśla naszych szans na dalsze sukcesy zawodowe. Faktem jednak też jest, że w ten nazwijmy to 'sukces' musiałam włożyć duuużo pracy i zaangażowania, być może więcej niż musieliby włożyć inni - to co mi mega pomogła to niebywała determinacja i odwaga w decyzjach. I tyle - czyli jak już ktoś napisał - sukces zależy od tak wielu czynników, że warto pamiętać że dobre LO to tylko jeden z nich...
        • stara-a-naiwna Re: Presją na topowe licea 17.05.25, 09:34
          >Jak dla mnie to dobra szkoła ma znaczenie.
          a dla mnie większe znaczenie ma bycie szczęśliwym, spełnionym i ogólny balans między życiem a pracą


          ale też szkołą na miarę możliwości - a nie zażynanie się kosztem życia społecznego w imię "bycia prestiżowej uczelni"

          Chciała bym, żeby moje dziecko było wykształcone
          jest dobry, ale nie wybitny
          nie chciała bym, żeby był w klasie "olimpijczyków"
          bo z założenia nauczyciel nie pracował by z nim - średniakiem tylko z nimi - bo olimpijczyk to sukces nie tylko dla rodzica i ucznia ale i nauczyciela. I taka praca odbywa się kosztem "reszty zespołu"
          • stara_pingwinica Re: Presją na topowe licea 17.05.25, 09:57
            Szczerze, to nigdy nie widziałam, żeby praca z olimpijczykami odbywała się czyimś kosztem. W szkołach "olimpijskich" dzieciaki mają dodatkowe konsultacje. W Staszicu chętni gromadzą się w auli i tam sami zbiorowo ćwiczą ale reszta normalnie uczy się i nikt ich nie olewa. W innych, gdzie część klasy startuje dostają też tylko materiały i mogą porozmawiać z nauczycielem. Jakość nie zauważyłam, żeby to się przekładało na olewanie reszty (żeby nie było to moje dziecko jest reszta). Natomiast mój syn (brał udział w 4 olimpiadach, w których przechodził do kolejnych etapów ale tylko w jednej mial laury, więc nauczyciele byli różno rodni) w przeciętnej szkole przygotowywał się sam. W ciągu roku z nauczycielem spotkał się raz - dwa razy lub nauczyciel raz przez teams przesłał listę lektur. Poza tym żadnych więcej działań wspierających a nawet przeszkody - brak podpisów pod czymś, utrudnianie wysłania pracy przez sekretariat itp. i nikt z tego wielkiego halo nie robił.
            • agnrek Re: Presją na topowe licea 17.05.25, 14:15
              Również nie zgadzam się z opinią, że w typowych liceach nauczyciele pracują "pod" olimpijczyków. Takim uczniom jest z pewnością łatwiej na danym przedmiocie, bo też nie jest tak, że umieją wszystko, co jest w liceum już na zapas. Niewątpliwym plusem liceów z wysokimi progami jest skład klasy, bo prawda jest taka, że dostają się tam uczniowie, którzy wiedzą, po co tam idą - są zdolni, ambitni, wiedzą, że muszą się uczyć i raczej nie olewają nauki. Owszem, są typowe kujony, ale jest też masa młodych, zdolnych ludzi.
              • stara_pingwinica Re: Presją na topowe licea 17.05.25, 14:31
                Mój najmłodszy jest nie w topie ale bdb szkole (poza pierwszą 10) i tam właśnie mówi, że kujonów raczej nie ma (tzn. on nie zauważa). Są ludzie o sprecyzowanych zainteresowaniach - lubią dyskutować, zadawać pytania, żartować z nauczycielami (na zebraniami słyszę, że fajnie się z nimi pracuje). Jak jest problem to się organizują i wyjaśniają z nauczycielem/dyrekcją. Podchwytują inicjatywy. Fajne jest też to, że integrują się międzyklasowo i międzyszkolnie zapraszając pobliskie szkoły średnie na wydarzenia kulturalne czy sportowe.
      • asia_i_p1 Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 23:57
        Oczywiście. Z tym że, kiedy popatrzę na moją klasę licealną, to jednak ich sytuacja zawodowa jest chyba poza statystykami. Jako nauczycielka i programista jesteśmy z mężem zdecydowanie w ogonie klasy smile. Jak policzę, to chyba ponad połowa ma doktoraty, sporo pracowników wyższych uczelni, w tym chyba przynajmniej czworo na stanowisku profesora. Dodatkowo, co chyba też nietypowe, przy jedenastu dziewczynach dwa trwałe wewnątrzklasowe małżeństwa.
        • nangaparbat3 Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 06:50
          E, programistów wyżej się teraz ceni niż naukowców.
        • hanusinamama Re: Presją na topowe licea 20.05.25, 17:30
          Z całym szacunkiem do naukowców...dobry programista to dzisiaj lepsza praca jednak. Pracowałam kilka lat na uczelni i zrezygnowałam...przez kasę. MOj ojciec zęby zjadł w PAnie...dorobił się zakłądajać swoją działanośc. Mąż programista zarabia dzisiaj 4-5 razy tyle co pracownik naukowy
          • asia_i_p1 Re: Presją na topowe licea 21.05.25, 17:55
            No ja jednak jak widzę mojego kolegę/koleżankę z tytułem prof. przed nazwiskiem, to ten szacunek czuję, zwłaszcza, że to są dziedziny typu medycyna (psychiatria), chemia, elektronika.
      • hanusinamama Re: Presją na topowe licea 20.05.25, 17:29
        KOchanie a ile lat temu to było?
      • mira_1979 Re: Presją na topowe licea 21.05.25, 14:01
        Bo do liceum nie idziesz po to aby mieć super, średnie lub słabe osiągnięcia zawodowe. Chcesz po prostu obracać się przez te 4 lata w takim, a nie innym towarzystwie, mieć takich, nie innych nauczycieli. O to tu chodzi. Jakoś tak jest, że to trzeba tłumaczyć osobom które z najróżniejszych powodów w takim nie byli, ale jednak wciąż próbują się tłumaczyć, zupełnie nie wiem po co, bo nikomu to nie przeszkadza.
        • mamamisi2005 Re: Presją na topowe licea 21.05.25, 19:37
          O to. Podstawówka też nie ma wprost przełożenia na to, do jakiego LO i na studia pójdziesz, bo "kto chce ten się nauczy" i tym podobne mantry, a jednak inspirująca może sprawić, że ktoś chce jeszcze bardziej, albo przeciwnie - może być 8-letnią walką z marazmem lub przeciwnościami, czy też socjologicznym koszmarem.
    • princy-mincy Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 16:26
      No tak jest.
      W koncu na medycynie w Poznaniu nie ma samych studentow z Poznania i okolic, ale takze ludzie z Jarocina , Ostrowa, Pily, Swiebodzina itp.
    • lauren6 Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 16:39
      > Za parę lat AI 90% zawodów przejdzie do historii

      Ale to, czego człowiek się nauczy, zostaje w głowie
      • stara_pingwinica Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 16:55
        No, może Alzheimer będzie łaskawszy.
      • wrota.do.lasu Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 17:10
        Fakt do dziś pamiętam, że mitochondrium jest centrum energetycznym komórki...mogę wyrecytować cykl Crebsa... tyle że jest to wiedza dla mnie bezużyteczna
        • nick_z_desperacji2 Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 17:39
          Dla niektórych każda wiedza jest bezużyteczna. A inni mają wbudowaną opcję "ciekawość świata".
          • nangaparbat3 Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 06:55
            nick_z_desperacji2 napisała:

            > Dla niektórych każda wiedza jest bezużyteczna. A inni mają wbudowaną opcję "cie
            > kawość świata".
            Tak tak tak!
            Ale właśnie rozmawiałam z kolegą z topowego liceum, narzekał na swoich pilnych, zdolnych i odnoszących sukcesy uczniów, problem jest, że brakuje im właśnie ciekawości świata.
            U nas (o jedno miejsce mniejbtopowe 😜) jest jeszcze wyjazdem klasie kilka osób, które chcaveiedziec, zrozumieć i nie wołają, że coś ich nie interesuje, bo na maturze tego nie będzie. Ale takich jest mniej niż kiedyś.
    • slonko1335 Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 17:16
      Ależ nie ma obowiązku "wysylania" dzieci do topowego liceum zatem z czym masz problem ?
      • wrota.do.lasu Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 17:23
        Pójście do średniego liceum zamiast do topowego może być korzystne, zwłaszcza z perspektywy zdrowia psychicznego i uniknięcia przeciążenia. W topowych szkołach często panuje silna presja, uczniowie rywalizują między sobą i nieustannie porównują wyniki. Taka atmosfera może prowadzić do długotrwałego stresu, obniżenia poczucia własnej wartości, a nawet wypalenia. W liceum średniego poziomu zwykle łatwiej jest znaleźć balans między nauką a życiem prywatnym. Uczeń ma więcej przestrzeni na sen, odpoczynek, hobby i spotkania z przyjaciółmi. To sprzyja nie tylko lepszemu samopoczuciu, ale i stabilniejszemu rozwojowi.

        W mniej wymagających szkołach nauczyciele częściej traktują uczniów indywidualnie, są bardziej dostępni i wspierający. To buduje większe poczucie bezpieczeństwa i może pomóc w trudniejszych momentach. Co ważne, sukces w przyszłości nie zależy tylko od renomy liceum. Można dobrze napisać maturę, dostać się na świetne studia i rozwijać pasje niezależnie od tego, gdzie się chodzi do szkoły. W wielu przypadkach spokojniejsze warunki pomagają nawet osiągać lepsze wyniki, bo nauka nie kojarzy się
        Lepiej dać sobie szansę na bardziej zrównoważony rozwój, mniej presji i większą dbałość o swoje zdrowie psychiczne.
        • simply_z Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 17:25
          Poszlam do sredniego, do dzis zaluje.
          • wrota.do.lasu Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 17:28
            Bo?
            • nick_z_desperacji2 Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 18:23
              Ja może nie żałuję, bo po prostu takie klasy były w Warszawie dosłownie dwie, ale dużo kiepskich nauczycieli i podzielona, w dużej mierze przez podejście wychowawczyni, klasa. Szkoła średnia, wg Twoich teorii nauczyciele powinni być wspierający i ogólnie cud, miód i orzeszki...
          • stara_pingwinica Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 17:31
            Ja też żałuję. Ale szłam w czasach zdawania do szkoły i obawiałam się, że jak do wymarzonego się nie dostanę, to wyląduje w branżówce. Obstawiłam bezpiecznie. I ta szkoła była nudna.
        • kropkaa Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 17:28
          Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi. Szlaś sobie ulicą i pomiędzy Hoffmanową a Staszicem ktoś cię złapał i zaczął ciągnąć w obie strony na raz? Czy koło Batorego wciągnięto za ogrodzenie i tam cały czas jesteś przetrzymywana?
          • wrota.do.lasu Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 17:28
            Tak właśnie z Batorego nadaje
            • kropkaa Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 17:30
              No to współczuję. Same banany wkoło, a ty już starsza pani.
          • wakacje_50 Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 19:36
            kropkaa napisała:
            > Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi. Szlaś sobie ulicą i pomiędzy Hoffmanową a Staszicem ktoś cię złapał i zaczął ciągnąć w obie strony na raz? Czy koło Batorego wciągnięto za ogrodzenie i tam cały czas jesteś przetrzymywana?

            😂😂😂 w punkt
        • stara_pingwinica Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 17:30
          Powiem tak: szkoła powinna być dopasowana do ucznia. Znam tzw. topowe licea, gdzie jest indywidualizacja i wsparcie i balans. Ale jak ktoś pcha nieludzkim wysiłkiem dzieciaka, który nie ma radochy z nauki, to popełnia błąd.
        • slonko1335 Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 17:31
          No, wiec ponawiam. Nie ma obowiązku wysyłania dziecka do topowego. Wyślij swoje do średniego, nikt Ci nie broni ani nikt nie zmusza do posłania do topki.
        • nick_z_desperacji2 Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 17:42
          AI Ci to napisało? Ten sam styl. A założenie, że szkoła przeciętna=przyjazna jest naprawdę wzruszające. Co się, ograniczać, najlepiej iść do najsłabszego, co prawda towarzystwo może być nieciekawe, ale za to nauczyciele jak rodzina 🤣
          • wakacje_50 Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 19:38
            He, he, dobre
            Też mnie zastanowiło, skąd pomysł, że w średnich szkołach mamy traktowanie indywidualne, ale w topowych to nie daj Boże.
        • kurt.wallander Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:20
          wrota.do.lasu napisała:

          > Pójście do średniego liceum zamiast do topowego może być korzystne, zwłaszcza z
          > perspektywy zdrowia psychicznego i uniknięcia przeciążenia.

          Nie rozśmieszaj mnie. Osobiste doświadczenie moich dzieci mówi mi cos dokładnie przeciwnego.

          W topowych szkołac
          > h często panuje silna presja,

          Siła presji wywieranej przez nauczycieli na uczniów, z mojego doświadczenia, nie zalezy od topowości szkoły.

          uczniowie rywalizują między sobą i nieustannie po
          > równują wyniki.

          Nie

          Taka atmosfera może prowadzić do długotrwałego stresu, obniżeni
          > a poczucia własnej wartości, a nawet wypalenia.

          Tak, ale taka atmosfera może byc w każdym liceum, z mojego doświadczenia jest częstsza w szkołach tzw średnich, nie top i nie skupiających najsłabszych uczniów.

          W liceum średniego poziomu zwyk
          > le łatwiej jest znaleźć balans między nauką a życiem prywatnym. Uczeń ma więcej
          > przestrzeni na sen, odpoczynek, hobby i spotkania z przyjaciółmi. To sprzyja n
          > ie tylko lepszemu samopoczuciu, ale i stabilniejszemu rozwojowi.

          Wcale nie. Te "srednie" licea chcą byc top, więc cisną bardziej niż te faktycznie topowe. Bo dyrekcji/nauczycielom wydaje się, że topowośc najlepszych szkół wynika z tego, że bardziej cisną. To mylne założenie.
          >
          > W mniej wymagających szkołach nauczyciele częściej traktują uczniów indywidualn
          > ie, są bardziej dostępni i wspierający. To buduje większe poczucie bezpieczeńst
          > wa i może pomóc w trudniejszych momentach.

          Które to są mniej wymagające? Raczej nie średnie, które dążą do podniesienia pozycji w rankingu.

          Co ważne, sukces w przyszłości nie z
          > ależy tylko od renomy liceum. Można dobrze napisać maturę, dostać się na świetn
          > e studia i rozwijać pasje niezależnie od tego, gdzie się chodzi do szkoły.

          Oczywiście

          W wi
          > elu przypadkach spokojniejsze warunki pomagają nawet osiągać lepsze wyniki, bo
          > nauka nie kojarzy się

          Błędnie zakładasz, że w średnich liceach są spokojniejsze warunki i mniejsza presja


          > Lepiej dać sobie szansę na bardziej zrównoważony rozwój, mniej presji i większ
          > ą dbałość o swoje zdrowie psychiczne.

          I to mozna miec w topowej szkole, która wie, że przychodza tam dobrzy, utalentowani uczniowie i daje im przestrzeń do rozwoju.
        • hanusinamama Re: Presją na topowe licea 20.05.25, 17:31
          To wyślij do srendiego...
    • smoczy_plomien Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 18:08
      Jako absolwentka topowego liceum uważam, że warto do takiego iść, ale nie ze względu na naukę, tylko na ludzi. Bo jeśli chodzi o maturę czy studia, to cóż, kariery, awanse i idące za nimi pieniądze wynikają nie tylko z wiedzy, ale co najmniej w takim samym stopniu z charakteru, ze szczęścia, a czasem też znajomości czy innych układów, zatem samo w sobie wykształcenie nie jest gwarancją sukcesu w życiu. Natomiast topowe liceum to przebywanie w newralgicznym etapie rozwoju charakteru w społeczności ludzi otwartych, wykształconych, z dobrych domów, możliwość udziału w różnych inicjatywach, poszerzanie horyzontów, brak presji na naukę, bo dzieciaki są już ogarnięte i wiele innych plusów. Oczywiście zaraz któraś napisze, ze ona to zna takiego Zdicha, co to był w topowym LO, ale był czysta patologią, więc dla tych, dla których nie jest to oczywiste, napiszę, że w rekrutacji nie ma filtra, który zapewni, że do szkoły dostaną się tylko fajne dzieci z fajnych domów, ale jednak uśredniając trafia się w większości na fajnych ludzi, z którymi fajnie się poznaje świat, wchodzi w dorosłość, a kontakty często się utrzymuje jeszcze wiele lat później.
      • wakacje_50 Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 19:39
        Dokładnie tak. Mogę się tylko podpisać.
      • wrota.do.lasu Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 19:41
        Jeśli chodzi o odsiew patologii to masz rację
        • memphis90 Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:28
          No ale to nie jest tak, że masz topowe licea i wylęganie patusow…. I nic pomiędzy… 🤦‍♀️
          • asia_i_p1 Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 09:06
            No bo "odsiew patologii" to duże uproszczenie. Bardziej chodzi o poziom akceptacji "freaków". Z mojej klasy licealnej bardzo dużo osób w podstawówce było zaszczuwanych i odżyło dopiero w liceum i widzę korelację, że im liceum lepsze, tym więcej rzeczy uchodzi za normę. Córkę kuzynki w "małej przyjaznej wiejskiej" podstawówce grupa gwiazd klasowych zaszczuła do poziomu myśli samobójczych, teraz w jednym z najlepszych wrocławskich liceów odżyła.
      • volta2 Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 16:40
        bohater ostatniej siekierezady to absolwent topowego liceum w polsce. więc już tak się nie rozpływaj w samozachwycie.
        mój syn wyszedł mocno poturbowany z topowego liceum, nie wiem, czy to wina zdalnego, że się nie zdążyli poznać i zażyć tej otwartości(nawet studniówki nie było), czy to zdalne go uratowało (bo dzięki temu kontaków praktycznie nie było).

        z perspetktywy upływu lat trzyma sie z absolwentami topowego gimnazjum w polsce, i łączy znajomości już ze studiów. koleżeństwa z liceum nie utrzymuje z nikim, chyba że z kolegami którzy do tego lo poszli z nim (jako absolwenci topowego gimnazjum nie mieli problemów z dostaniem się właśnie tam)
      • dzikka Re: Presją na topowe licea 19.05.25, 14:33
        podpisuję się
    • greyorblue Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 18:09
      No jeśli uda Ci się upchnąć w dajmy na to Staszicu nieuzdolnionego dzieciaka to faktycznie się zamęczy. Za to jeśli pójdzie tam ktoś zafascynowany naukami ścisłymi (i dobry w te klocki) to nie tylko prześpi spokojnie wszystkie noce ale jeszcze będzie miał czas i przestrzeń na odkrycie w sobie pasji do garncarstwa czy innej wspinaczki wyczynowej. Grunt to mierzyć siły na zamiary a nie na siłę pchać się na top - to faktycznie bez sensu
    • srubokretka Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 18:55
      Tez tak uwazam.
      Jest jednak male "ale". Co robi rodzic z takimi pogladami jak twoje, gdy przytrafia mu sie dziecko, ktore samo bez nawet jednego pchniecia chce isc do takiej szkoly?
      Niestety nie da sie przesiac tych naturalnie zdolnych i tych pchanych. Zycie samo zweryfikuje pozniej i nie ma co sie zastanawiac nad innymi za dlugo.
      Nie bede tez sie uzalac nad rodzicami, ktorzy maja cisnienie. To ich problem. Kiedys mialam znajoma, ktora wziela moje dziecko na ewaluacje i nawet jak jej facet powiedzial, ze moje jest o 2 lata do przodu, to nie mogla w to uwierzyc. Biedna placila przez 2 lata za szkole prywatna i korki. Ciekawy byl to eksperyment spoleczny.

      >Za parę lat AI 90% zawodów przejdzie do historii wink

      To, ze cos sie dzialo niedobrego? zauwazylam gdy moje drugie dziecko poszlo do szkoly. Mialam caly czas wrazenie, ze panstwo olewa swoje dzieci. Nawet na forum napisalam, ze nikomu nasze dzieci nie sa juz potrzebne. Wtedy jeszcze nie wiedzialam, ze chodzi o AI.
      Nie cisnelam, nie bralam udzialu w wyscigu szczurow. Wypunktowalam jednak rzeczy, ktore sa dla mnie i moich dzieci istotne zyciowo i o nie zadbalam, dlatego AI sie nie boje. Zwlaszcza, ze jestesmy w kraju, ktory widac, ze ma sporo do przodu wszystko zaplanowane.
      Mimo, ze od lat u nas widac bylo, ze AI juz rzadzi nawet w szkolnictwie, to "topowych" szkol nie zlikwidowano. dlatego jak moje dziecko do takowego sie dostalo, to nie mialam wrazenia , ze zmarnuje sobie najpiekniesze lata. Wprost przeciwnie. Mysle, ze znajdzie sobie grono dzieci (2 najblizszych kolegow tez tam sie dostalo), ktore mysla podobnie jak on i bedzie sie lepiej rozwijac.
      • princesswhitewolf Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 19:33
        >Mimo, ze od lat u nas widac bylo, ze AI juz rzadzi nawet w szkolnictwie, to "topowych" szkol nie zlikwidowano.

        W AI to jest teraz masa zatrudnienia.
        • srubokretka Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 23:02
          Narazie tak, ale pozniej nie bedzie wesolo. Np takich lekarzy, ktorzy przeciez musza przejsc przez wymagajace studia, AI moze nie zlikwiduje, ale mocno ograniczy zapotrzebowanie. Dlatego tak duzo ich juz podczas 'covidu' pajacowalo na tiktoku. Bedzie napewno ciekawie.
          Ja bym jeszcze to twoje zdanie lekko zmodyfikowala. AI teraz mase zatrudnia. Zwlaszcza dzieci i to bez zgody i swiadomosci rodzicow.
          • mayolijka Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 16:01
            Takich radiologów to będzie potrzebnych naprawdę niewielu. AI najlepiej opisze rentgena, rezonans albo usg.
            • srubokretka Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 16:16
              W Usa najlepiej zarabiajacy lekarz w tym momencie to miedzy innymi anestezjolog. 400 000$ rocznie zarabia. Niedlugo, moze to byc nawet rok, AI przejmie jego funkcje. Na szpital bedzie potrzebny tylko jeden czlowiek, ktory bedzie AI kontrolowac. Moja kuzynka poswiecila cale swoje zycie medycynie. Nie ma meza, nie ma dzieci. Kupila niedawno ogromny dom. Jak staci prace... az nie chce sobie wyobrazac, co ona wtedy zrobi. Juz nawet nie chodzi o finanse, bo dom moze sprzedac, ale jaki cel w zyciu taki czlowiek ma sobie znalezc? Filmiki na YT trzepac?
              • memphis90 Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 16:50
                Czy ta kuzynka mówiła to szlochając…? 🤔
                • srubokretka Re: Presją na topowe licea 16.05.25, 03:19
                  Ja z nia nie rozmawialam na ten temat. To moje rozkminy.
                  Nie rozmawiam z nia na takie tematy. Nie chce jej dolowac i tak brak rodziny wystarczajaco ja przygnebia.
              • fogito Re: Presją na topowe licea 16.05.25, 05:52
                Ależ ty głupoty wypisujesz. 🫣
                • srubokretka Re: Presją na topowe licea 16.05.25, 17:08
                  O co ci konkretnie chodzi?
                  • fogito Re: Presją na topowe licea 16.05.25, 18:45
                    O całokształt twoich wypowiedzi. Aż się zastanawiam, czy czegoś niedobrego nie bierzesz.
                    • srubokretka Re: Presją na topowe licea 16.05.25, 20:57
                      syn przyniosl mi czekolade, podobno z Dubaju. rzeczywiscie byla niedobra, skad wiedzialas.

                      >O całokształt twoich wypowiedzi.

                      aha. Ziew.
                      • fogito Re: Presją na topowe licea 16.05.25, 23:01
                        Też mi się to już nudne wydaje. Na jedno kopyto.
              • margit49 Re: Presją na topowe licea 16.05.25, 22:44
                srubokretka napisał:

                . Moja kuzynka poswiecila cale swoje zycie medycynie. Nie ma meza, nie ma
                > dzieci. Kupila niedawno ogromny dom. Jak staci prace... az nie chce sobie wyob
                > razac, co ona wtedy zrobi. Juz nawet nie chodzi o finanse, bo dom moze sprzedac
                > , ale jaki cel w zyciu taki czlowiek ma sobie znalezc?

                A może sprawdza się w życiu jako lekarz, bardziej niż jako gospodyni domowa
                Dzieci, czyli cel, w końcu opuszczają dom i żyją własnym życiem, czasem bardzo daleko od rodziców
                Sama jesteś przykładem. C'est la vie🤷‍♀️
                • srubokretka Re: Presją na topowe licea 17.05.25, 02:44
                  > A może sprawdza się w życiu jako lekarz, bardziej niż jako gospodyni domowa

                  Napewno. Mama jej do kuchni nie dopuscila. Musiala sie tylko uczyc. Na rodzinnych spotkaniach bardzo rzadko sie pojawiala. Jak przychodzila to tylko na godzine. Powiedziec Hi i do zdjecia, bo szkola.

                  > Dzieci, czyli cel, w końcu opuszczają dom i żyją własnym życiem, czasem bardzo daleko

                  nie ona. Pochodzimy z b licznej, zzytej rodziny. Ona mieszka b blisko swojego rodzenstwa. Rodzice 5min samochodem, w tej samej miejscowosci.
                  Rodzina i stabilnosc ekonomiczna byla jej celem, Tak jak wiekszosci ludzi, ale jej sie nie udalo zlapac wszystkich srok za ogon. Zreszta mi tez, bo ja wybralam rodzine. Moj zawod byl za bardzo absorbujacy, zeby go w pelni kontynuowac. Wycofalam sie w odpowiednim momencie, ona nie miala tej szansy, bo medycyna wymaga nieustannych updates.
                  Jak tak patrze na kobiety w naszej rodzinie, to zadnej nie udalo sie miec wszystkiego. Faceci maja latwiej.

                  >bardzo daleko od rodziców. Sama jesteś przykładem.

                  Narazie tak. Do niedawna rodzice byli blisko. Mysle, ze za kilka lat znowu tutaj wroca.
                  • fogito Re: Presją na topowe licea 17.05.25, 07:46
                    Lekka zazdrość przez Ciebie przemawia, że ona zawalczyła o siebie.
                    • srubokretka Re: Presją na topowe licea 17.05.25, 21:04
                      Coooo? zazdosc? oj zebys ty wiedziala jak ja ... delikatnie powiem ...nie lubie lekarzy. Przeciez napewno to da sie wyczuc w moich wypowiedziach od lat. Oczywiscie moje kuzynki to wyjatki, bo dla mnie nie sa lekarzami, tylko kuzynkami. Nie zazdroszcze im, bo (nie wiem jak to nawet wytlumaczyc) to jest zawod , ktory mnie nigdy nie interesowal. Gdy bylam dzieckiem to lekarzy sie balam. Tyle razy mnie uszkodzili, ze "nielubie" to malo. Ten zawod wywoluje we mnie duzo uczuc , ale zazdrosci to nawet 1% w tym nie ma. Radolodzy- napromieniowani, pielegnierki-narkomanki, dentysci- wdychaja wujwieco i gnija im od tego pluca.... Zazdrosc? o co?

                      Jezeli juz to wspolczuje im, bo poswiecily (zwlaszcza kobiet to dotyczy) cale zycie na zakuwanie, a AI ich wygryzie.
                      • fogito Re: Presją na topowe licea 17.05.25, 23:22
                        Chyba jednak coś bierzesz, że takie głupoty piszesz. Żadne AI lekarzy nie zastąpi. Resztę pominę z litości. Możesz lekarzy nie lubić, ale prawda jest taka, że w Stanach jest to bardzo dobrze płatny zawód i wszędzie cieszy się szacunkiem społecznym.
                        • srubokretka Re: Presją na topowe licea 18.05.25, 05:42
                          > szacunkiem społecznym.

                          takim jak kiedys mafie darzono.
                          • fogito Re: Presją na topowe licea 18.05.25, 08:20
                            Hahaha jakies traumy z dzieciństwa najwyraźniej.
                            • srubokretka Re: Presją na topowe licea 18.05.25, 13:29
                              > Hahaha jakies traumy z dzieciństwa najwyraźniej.

                              O tak? a jak do tego doszlas? Bystra jestes.

                              srubokretka
                              Re: Presją na topowe licea
                              17.05.25, 21:04 Gdy bylam dzieckiem to lekarzy sie balam. Tyle razy mnie uszkodzili, ze "nielubie" to malo

                              • fogito Re: Presją na topowe licea 18.05.25, 14:38
                                A ty naprawdę zabawna.
                          • mocca25 Re: Presją na topowe licea 18.05.25, 08:44
                            srubokretka napisał:

                            > > szacunkiem społecznym.
                            >
                            > takim jak kiedys mafie darzono.

                            Cóż, życzę ci zatem, żeby nigdy żaden lekarz w żaden sposób się tobą nie zajmował, żeby odsunięto od ciebie wszelkie leki.
                          • taki-sobie-nick Re: Presją na topowe licea 18.05.25, 21:13
                            srubokretka napisał:

                            > > szacunkiem społecznym.
                            >
                            > takim jak kiedys mafie darzono.

                            Odbiło ci zdrowo.
                        • karollo26 Re: Presją na topowe licea 20.05.25, 17:23
                          Patrząc po ostatnich wydarzeniach to niekoniecznie szacunkiem..... prawda jest taka że większość ludzi nie znosi lekarzy, z różnych względów.
                          • fogito Re: Presją na topowe licea 20.05.25, 19:00
                            To niech chodzą do znachora,
                      • taki-sobie-nick Re: Presją na topowe licea 18.05.25, 20:59
                        srubokretka napisał:

                        > Coooo? zazdosc? oj zebys ty wiedziala jak ja ... delikatnie powiem ...nie lubie
                        > lekarzy. Przeciez napewno to da sie wyczuc w moich wypowiedziach od lat. Oczyw
                        > iscie moje kuzynki to wyjatki, bo dla mnie nie sa lekarzami, tylko kuzynkami. N
                        > ie zazdroszcze im, bo (nie wiem jak to nawet wytlumaczyc) to jest zawod , ktory

                        p
                        > ielegnierki-narkomanki, dentysci- wdychaja wujwieco i gnija im od tego pluca...

                        Skąd czerpiesz tę interesującą wiedzę?

                        A okuliści co?
                      • grey_delphinum Re: Presją na topowe licea 18.05.25, 22:34
                        srubokretka napisał:

                        > Coooo? zazdosc? oj zebys ty wiedziala jak ja ... delikatnie powiem ...nie lubie
                        > lekarzy. Przeciez napewno to da sie wyczuc w moich wypowiedziach od lat. Oczyw
                        > iscie moje kuzynki to wyjatki, bo dla mnie nie sa lekarzami, tylko kuzynkami. N
                        > ie zazdroszcze im, bo (nie wiem jak to nawet wytlumaczyc) to jest zawod , ktory
                        > mnie nigdy nie interesowal. Gdy bylam dzieckiem to lekarzy sie balam. T
                        > yle razy mnie uszkodzili, ze "nielubie" to malo. Ten zawod wywoluje we mnie duz
                        > o uczuc , ale zazdrosci to nawet 1% w tym nie ma. Radolodzy- napromieniowani, p
                        > ielegnierki-narkomanki, dentysci- wdychaja wujwieco i gnija im od tego pluca...
                        > . Zazdrosc? o co?
                        >
                        > Jezeli juz to wspolczuje im, bo poswiecily (zwlaszcza kobiet to dotyczy) cale z
                        > ycie na zakuwanie, a AI ich wygryzie.


                        Najbardziej to Cię uszkodziła Matka Natura, skapiąc rozumu...
    • princesswhitewolf Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 19:32
      >Za parę lat AI 90% zawodów przejdzie do historii

      I nowe sie utworza. Jak konczylam studia to slyszalam ze komputer zastapi czlowieka.za dwa lata. A bylo to w polowie lat 90 tych
    • nena20 Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 19:34
      Ja tam nie zauważyłam aby w "topowym liceum" trzeba było ciężko pracować. Wręcz jest łatwiej że względu nauczycieli którym się chce uczyć .
      • stara_pingwinica Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 19:49
        O to to, z reguły. I dość przyjemnie się pracuje z młodzieżą, która częściej się angażuje, sama ma inicjatywę a nie tylko czeka, by prysnąć.
        • agnrek Re: Presją na topowe licea 19.05.25, 15:58
          Zgadzam się z tym stwierdzeniem - w topowych liceach przeważnie są najlepsi uczniowie, niektórzy naprawdę wybitni - niekiedy laureaci 2 czy 3 olimpiad i to typu biologia/chemia/matematyka. Moja córka jest w klasie dwujęzyczne, do której trzeba zdać test kompetencji z angielskiego - jest na poziomie wyższym niż poziom szkoły podstawowej, więc niż na starcie szansę na dostanie się mają tylko uczniowie szkół społecznych czy prywatnych lub tacy jak moja córka - po publicznej szkole, a przez 8 lat uczyła się języka prywatnie i jest na niego mocno nakręcona. Nauczyciele w klasie 1 zaczynają uczyć już na poziomie C1, by po 1,5 roku brać już poziom C2- niestety, prawda jest taka, że osoba nieuzdolniona językowo sobie nie poradzi, będzie płakać nad trudnymi lekturami w oryginale czy nad zakuwaniem specjalistycznego słownictwa, bo na tym poziomie takiego się uczą. Pozostałe przedmioty są uczone dosyć "szybko", w sposób uniwersyteckie, co na początku pierwszej chyba każdego szokuje, ale jakoś nikt nie rezygnuje, a wręcz są zadowoleni.
          Moim zdaniem nie każde liceum jest dla każdego, nie każdy uczeń się w takim odnajdzie - najważniejsze, to nie cisnąć dzieciaka na taki wybór, tylko pozwolić mu rozeznać się wśród znajomych, może mają starszych kolegów w takim liceum i niech podejmie decyzję.
      • aqua48 Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 15:44
        nena20 napisała:

        > Ja tam nie zauważyłam aby w "topowym liceum" trzeba było ciężko pracować. Wręcz
        > jest łatwiej że względu nauczycieli którym się chce uczyć .

        Ja mam podobne obserwacje. Prześlizgnęłam się dość łatwo i przyjemnie przez takie "topowe" liceum, moje dzieci podobnie. Młodszy w starszych klasach nawet zeszytów nie prowadził, bo jakoś nie miał takiej potrzeby. Zapamiętywał wszystko z lekcji. Na pewno nikt z nas nie uczył się po nocach. Za to fajne przyjaźnie pozostały.
    • gru.u Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 19:39
      Mnie dziwi o tyle, że jak wynika z licznych rozmów, nawet tu na forum, topowosc wielu z nich polega na tym, że uczniowie uczą się na korepetycjach. I to jest jakieś kuriozum, bo w żadnym innym zawodzie nie nazwie się topowym kogoś, kto swoją pracę wykonuje tak słabo, że musisz zatrudniać drugiego żeby odwalał jego obowiązki. A dodajmy, że owe topowe licea dostają młodzież wyselekcjonowana. To jak ktoś nie potrafi uczyć porządnie takiej młodzieży to jesg kpina a nie topowosc
      • arthwen Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:00
        Moje dziecko nie ma korków, owszem, część dzieci w klasie ma (głównie z matematyki), ale wiem, że wcale nie jest wyjątkiem.
        • gru.u Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:04
          Ale ja nie mówię że każde ma, natomiast wielokrotnie o tym była mowa nawet na forum. Poza tym od czasu kiedy ja szłam do liceum aż do czasów kiedy do liceum szły dzieci z otocznia jest tajemnicą poliszynela, jakimi metodami wypracowuje się wysokie pozycje rankingowe niektórych liceów - szantażowanie uczynków żeby nie podchodziło do matury, powszechne korepetycje. Odnoszę się do realiów warszawskich, bo te znam, o innych to głównie z forum.
          • lomek22 Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:08
            To też jest forma owczego pędu i durnych reguł które wypracowała społeczność. Oczywiście durna.
          • swiecaca Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 11:03
            gru.u napisała:

            > Ale ja nie mówię że każde ma, natomiast wielokrotnie o tym była mowa nawet na f
            > orum. Poza tym od czasu kiedy ja szłam do liceum aż do czasów kiedy do liceum s
            > zły dzieci z otocznia jest tajemnicą poliszynela, jakimi metodami wypracowuje s
            > ię wysokie pozycje rankingowe niektórych liceów - szantażowanie uczynków żeby n
            > ie podchodziło do matury, powszechne korepetycje. Odnoszę się do realiów warsza
            > wskich, bo te znam, o innych to głównie z forum.

            i to jest właśnie zaleta szkół z absolutnego topu - mają tylu olimpijczyków, że jest im obojętne, że ktoś gorzej zda maturę. syn właśnie do takiej chodził. ja też chodziłam do szkoły wymienianej w tym wątku i mimo ciśnięcia w nauce to były jedne z najlepszych lat mojego życia - z powodu wspaniałego, kreatywnego towarzystwa. co nie oznaczało (wyłącznie) rozmów o Kancie i robienia zadanek, imprezowanie też było.
            chyba najgorzej mają dzieciaki ze szkół, które chcą być na topie a niekoniecznie są. ale ostatecznie najwięcej zależy od nastawienia dyrekcji, które przenosi się na nastawienie nauczycieli oraz - czynnik trochę przypadkowy ale nie do końca bo renoma szkoły przyciąga określone osoby - innych uczniów.
      • kurt.wallander Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:31
        gru.u napisała:

        > Mnie dziwi o tyle, że jak wynika z licznych rozmów, nawet tu na forum, topowosc
        > wielu z nich polega na tym, że uczniowie uczą się na korepetycjach.

        Ja takich głosów na forum nie pamiętam. Dwie moje córki chodziły do liceów z progami powyżej 170, jedno aktualnie jest 13. w Polsce, więc top. I żadna z nich korepetycji, kursów nie miała. Były za to dodatkowe zajęcia przygotowujące do matury w szkole, prowadzone przez nauczycieli.
        Najmłodsza była w szkole tzw. "średniej", i ona potrzebowała korepetycji do matury, bo, uwaga, lekcje prowadzone były gorzej, ale może i córka mniej uzdolniona od starszych sióstr. A dodatkowe przygotowanie było tylko z pol i biol, ten pierwszy przedmiot córki nie interesował, ten drugi owszem, ale zajęcia były prowadzone "na odwal" (o dzikiej godzinie, często nauczycielka nie pojawiała się).
        • gru.u Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:42
          Zajrzyj do niedawnych wątków o korepetycjach.
          • kurt.wallander Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:54
            I tam masowo wypowiadały się matki dzieciaków z topowych liceów? Bo ja tam pisałam to, co powyżej. W topowych czy tam wysokoprogowych liceach moje starsze córki korepetycji nie potrzebowały, potrzebowała córka z tzw. średniego liceum (bo aspiracje dyrekcja miała, tylko nie miała pojęcia jak do tego podejść).
          • arthwen Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:57
            No widzisz gru.u ja się tam w ogóle nie wypowiadałam, bo ostatni raz z korepetycjami miałam do czynienia jakieś 20 lat temu, jak ich udzielałam z celach zarobkowych wink
            • arthwen Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:57
              *w
      • greyorblue Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 21:04
        Ja dobrze znam dwa licea, mała próbka oczywiście, ale licea baaardzo topowe. Korki to rzadkość, jeśli już to idzie się raczej w tzw „pomoc koleżeńską”. Większość nauczycieli prowadzi regularne zajęcia przygotowawcze do matury i olimpiad za „uśmiech bąbelka”, gminy nie mają kasy na płatne kółka. Być może specyfika tych konkretnych szkół, choć topowe to osób na miejsce niewiele, wiadomo że nawet jeśli wbijesz się jako laureat olimpiady „żywota tego i owego” to się zamęczysz i niewiele skorzystasz. Natomiast jeśli wymiatasz z konkretnych dziedzin to zaliczysz cztery lata lekkim twistem
      • gris_gris Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 00:54
        gru.u napisała:

        > Mnie dziwi o tyle, że jak wynika z licznych rozmów, nawet tu na forum, topowosc
        > wielu z nich polega na tym, że uczniowie uczą się na korepetycjach. I to jest
        > jakieś kuriozum, bo w żadnym innym zawodzie nie nazwie się topowym kogoś, kto s
        > woją pracę wykonuje tak słabo, że musisz zatrudniać drugiego żeby odwalał jego
        > obowiązki.

        Właśnie, też tego nie mogę pojąć, jak o tym czytam.

        >A dodajmy, że owe topowe licea dostają młodzież wyselekcjonowana. To
        > jak ktoś nie potrafi uczyć porządnie takiej młodzieży to jesg kpina a nie topo
        > wosc

        Mam dokładnie takie zdanie
        • ania_z_zielonymii Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 09:11
          Ale gdzie ematki, które mają dzieci w topkach pisały o korepetycjach? Bo o ile kojarzę kto ma dziecko w topowym LO, to akurat nie widziałam w tamtym wątku ich wpisów.
          • slonko1335 Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 09:21
            Mają mają tylko to bardziej jakieś rozwijające zajęcia lub na wyższym poziomie niż w szkole lub mające przygotować lub wyśrubować wyniki pod konkretne studia niż korepetycje.
            • arthwen Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 15:28
              Ale zajęcia, które podpadają pod hobby to jednak coś trochę innego niż korepetycje.
              • slonko1335 Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 16:10
                Ale ludzie tak je nazywają. W tym ja jak moje dzieci jada na język, dla mnie jadą na korki z i tyle. Zaoewniam, że żadnych problemiw z językiem w szkole nigdy nie mieli. Z drugiej strony jeżdżą na język bo chcą go znać lepiej niż jest dostepny na poziomie szkolnym, gdyby szkola taki zapewnjala to nie tracilibysmy kasy i czasu. . Jeżeli chemia na poziomie szkolnym jest za słaba lub zle /niezrozumiale uczona a dzieciak chce zdawać chemię na maturze i potrzebuje wysokiego wyniku z chemii to chodzi na kurs lub korki lub zakuwa sam jak da radę.
                • arthwen Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 16:42
                  Cóż, mój syn ma zajęcia dodatkowe z instrumentu i sportowe, wszystkie indywidualnie z instruktorem, ale zdecydowanie nie są to korepetycje, bo nie są to umiejętności w szkole potrzebne i w jakikolwiek sposób sprawdzane. A co do języka, to najwyraźniej mamy szczęście, bo szkoła, zarówno podstawowa wcześniej, jak i teraz średnia zapewnia naukę języka na wysokim poziomie.
      • hanusinamama Re: Presją na topowe licea 20.05.25, 17:32
        Podpowiem. Ci ze słabych tez lecą na korkach. Jak nie ma matematyka to tym bardziej bedzie dziecko miało korki. NO chyba ze zakładasz, ze nie zdaje matury i tak
        • gru.u Re: Presją na topowe licea 22.05.25, 00:11
          Jeśli w słabym lecą na korkach to jest do spójne - oferta jest fatalna i trzeba płacić dodatkowo bo szkoła niczego nie uczy. Nazywanie szkoły, w której uczniowie muszą mieć korepetycje dobrą czy wręcz topową szkołą to jakaś pomyłka, jeśli nie wywiązuje się ona ze swoich zadań
          • fogito Re: Presją na topowe licea 22.05.25, 05:47
            Rozbawia mnie twoje idealistyczne podejście do szkoły gruu. Nie wywiązuje się ze swoich działań… paradne. We współczesnym świecie jest ogrom wiedzy, którą można wchłonąć lub też zaledwie się o nią otrzeć. Wiara, ze na lekcjach można nauczyć wszystkiego jest naiwna. Uczniowie z topowych liceów często mają korki po to aby wiadomości z lekcji rozszerzyć. W celach ułatwienia edukacji na późniejszym poziomie uniwersyteckim a nie po to, żeby zdać tę i tak łatwą maturę.
    • arthwen Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 19:59
      A mnie nie dziwi. Mam dziecko w topowym liceum i nawet po bardzo fajnej podstawówce dziecko jest wręcz zachwycone. Przede wszystkim innymi dzieciakami z klasy. To jest gamechanger i to mimo tego, że podstawówka była prywatna, więc też był odsiew. I to jest dokładnie to samo co ja pamiętam z mojego też topowego liceum - w końcu byłam otoczona ludźmi, z którymi dało się pogadać na interesujące tematy.
      Nie zmarnowałam lat w liceum i nie widzę, żeby moje dziecko je marnowało. Wręcz przeciwnie - trafiło tam, gdzie się odnajduje i gdzie jest mu dobrze. W okresie nastoletnim to bardzo istotne.
      • gru.u Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:05
        Myślisz że taką grupę rówieśników można znaleźć tylko w liceach z pierwszej piątki w dużym mieście?
        • arthwen Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:20
          Oczywiście, że możesz szukać też poza szkołą. Ale w szkole licealiści spędzają naprawdę masę czasu. I męczenie się z ludźmi, z którymi nie masz nic wspólnego to dopiero jest strata czasu.
          • gru.u Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:23
            Chodzi mi o to czy tylko w szkołach spoza pierwszej piątki są sami ludzie z którymi trzeba się meczyc
            • arthwen Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:34
              Przecież to zależy dla kogo. Jedna osoba się będzie męczyć w towarzystwie z topki, inni będą się męczyć w towarzystwie, które dla tej pierwszej jest idealne.
            • kurt.wallander Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:35
              gru.u napisała:

              > Chodzi mi o to czy tylko w szkołach spoza pierwszej piątki są sami ludzie z któ
              > rymi trzeba się meczyc

              Moja najmłodsza nie miała w swojej klasie (biol-chem-mat) z kim pogadać o swoich zainteresowaniach (w tym, uwaga, biologii). Generalnie, większość sprawiała wrażenie (lub wręcz mówiła), że nie ma zainteresowań. Myślę, że w bardziej topowej szkole jednak byłoby większe prawdopodobieństwo znalezienia "biologicznego świra" wink
        • memphis90 Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:23
          Oczywicie. Młodzież w takim topowym liceum na przerwach dyskutuje wyłącznie o Kancie ew o sytuacji w Izraelu z uwzględnieniem uwarunkowań geohistorycznych. Absolutnie nikt nie mówi o wlosingu ani o ekranizacji FNAF (kto już był i czy warto).
          • stara_pingwinica Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:28
            Cóż, matfizy potrafią się jarać zadankami nawet na balu szkolnym🤦🏼‍♀️
          • arthwen Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:35
            No chłopcy z mat-fizu o włosingu to raczej jednak nie rozmawiają wink
            • stara_pingwinica Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:39
              Ale np. w klasie syna potrafią wszyscy grający na instrumencie je wziąć na wycieczkę czy przynieść na imprezę szkolną i grać jakieś tam szlagiery. W ogóle klasa ściślaków a sporo osób właśnie gra na czymś, tańczy, występuje.
              • stara_pingwinica Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:40
                Dyrekcja nawet określiła tę klasę jako mat-fiz-artwink
                • lomek22 Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 01:42
                  Bo uzdolnienia muzyczne są dość mocno skorelowane z matematycznymi. Nie wiedziałaś?
                  • stara_pingwinica Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 04:07
                    Wiedziałam. Ale tam nie tylko muzyka idzie w parze . Inne artystyczno- estradowe też i równie dużo czasu poświęconego ścisłym co artystycznym.
          • bmtm Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 08:16
            Przykład z autopsji sprzed lat.

            Podstawówka na zabitej dechami prowincji, ale z dużą ilością ludności napływowej i tzw. dobrych rodzin. Na każdy wyjazd do teatru, większego miasta było często więcej chętnych niż miejsc. Często nawet ciągnęło się losy bo było mniej biletów na spektakl niż chętnych. Młodzież niesamowicie zintegrowana, ciekawa siebie i świata, na przerwach rozmawiająca czasem o tematach poziomu uniwersyteckiego.

            Później dobre liceum w większym mieście typu osiedlowego. Młodzież totalnie niezintegrowana, niesympatyczna wobec siebie. Szczytem integracji była jedna wycieczka dwudniowa oraz grill z nauczycielem w parku. Tak- organizowanie grilla z nauczycielem w parku/lesie było tam atrakcyjną formą spędzania czasu. Tematyka rozmów dwa poziomy niżej niż we wcześniejszej podstawówce. Dzieci ze słabą ciekawością świata. Nauczyciele zawsze szli po najmniejszej linii oporu. Potrafili zapomnieć powiedzieć, że uczeń dostał się do drugiego etapu jakiegoś miejskiego konkursu recytatorskiego czy innego.

            Wniosek- sporo zależy od środowiska lokalnego i mentalności, a nie tylko rankingu szkoły.
            • gru.u Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 08:47
              Jak wygląda najmniejsza linia, panie wykształcony?
              • fogito Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 09:04
                ilij.ujk.edu.pl/po-linii-najmniejszego-oporu/

                Tak zapewne… Nie znasz określenia?
                • gru.u Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 09:24
                  Wiem jak wygląda linia najmniejszego oporu. Nie wiem, jak wygląda najmniejsza linia oporu. Może to dwóch żołnierzy stoi obok siebie i stawia opór? Wyksztalciuszki forumowe jak zwykle walą plebejskie błędy językowe i nawet tego nie widzą.
                  • fogito Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 11:56
                    Czepiasz się a ten błąd już wchodzi do użycia. Tylko to byłaś w stanie wyczytać z jego postu. Je rozumiem takiego bezsensownego czepialstwa. Serio.
                    • fogito Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 11:56
                      Ja nie rozumiem….
                    • gru.u Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 14:58
                      Tak jak włanczać i poszłam, niewykształceni ludzie nadają ton, dziwne że elyta wielce wykształcona temu przyklaskuje
                      • stara_pingwinica Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 15:04
                        Sugerujesz, że się mówi: poszedłam🫢
                        • memphis90 Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 16:47
                          No a jak inaczej? Tylko poszedłam! Poszłam to jakaś feministyczna nowomowa.
                          • stara_pingwinica Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 16:54
                            Racja!
                        • fogito Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 17:33
                          Zapewne tak. Zapętliła się już w swojej poprawności.
                      • fogito Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 17:33
                        Nie przyklaskuje, ale dziwi mnie twój poziom zgryźliwości. Jakaś sfrustrowana się przez to wydajesz. Wyluzuj trochę.
                  • arthwen Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 15:29
                    Jak to nie wiesz, jak wygląda najmniejsza linia oporu? To taka tycia kreseczka big_grin
                    • danaide2.0 Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 16:20
                      Dokładnie - dwa punkty obok siebie. Zabierz jednego i nie ma linii, jest punkt.
                      • arthwen Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 16:43
                        Tak gwoli ścisłości, to nie, to był sarkazm. Matematycznie linia to prosta lub krzywa o nieskończonej długości. Skończoną długość ma odcinek.
                      • memphis90 Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 16:45
                        Nie, nie, matematyczna ignorantko! Dwa punkty to przecież najmniejszy odcinek, a nie najmniejsza linia! Najmniejsza linia ma grubość jednego atomu.
                        • arthwen Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 16:57
                          memphis90 napisała:

                          > Nie, nie, matematyczna ignorantko! Dwa punkty to przecież najmniejszy odcinek,
                          > a nie najmniejsza linia! Najmniejsza linia ma grubość jednego atomu.

                          Matematycznie to linia nie ma grubości wink
                        • danaide2.0 Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 17:12
                          Mówi się: ignorontko.

                          Przez te punkty ta najmniejsza linia powinna przejść i lecieć w nieskończoność, ale nie może, bo napotkała opór.
              • bmtm Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 09:15
                Ale ja piszę poważnie. We wspomnianej podstawówce nawet szkolny huligan (który ostatecznie wylądował w SPZ) był ciekawszy niż te niesympatyczne dzieci w liceum.
                • marta.graca Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 11:43
                  Z ortografią też jesteś na bakier...
                  • bmtm Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 11:48
                    słowo to powinno być pisane prze "h" gdyż pochodzi od nazwiska irlandzkiego Hooligan.
                    • mayolijka Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 16:07
                      Przypomina mi się taki napis na jakiejś ścianie przy ulicy Bankowej w Katowicach, pod Uniwersytetem Śląskim: "do roboty inteligencka chołoto"😃
                      • danaide2.0 Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 16:21
                        Ludzie to tacy ignoronci!
                    • memphis90 Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 16:46
                      W języku polskim to zapożyczenie z ruskiego akurat i pisze się przez „ch”. Oraz „u”.
    • lomek22 Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:07
      To jest typowy owczy pęd. Ludzie robią to co inni, mało się zastanawiając dlaczego i po co w ogóle.
      Tak działa świat, nie od dziś i nie tylko w kwestii edukacji.
    • aga_sama Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:07
      Moje dziecko kończy kiepskie liceum. Z egzaminu ósmoklasisty i świadectwa miał ok. 160 pkt, wystarczyło tylko na kiepską szkołę. Nie jest orłem, nie lubi się uczyć, nie widzi sensu w poświęcaniu czasu na naukę czegoś, co jego zdaniem jest mu niepotrzebne.
      Jak młody człowiek lubi się uczyć, jest zdolny, pracowity i odporny psychicznie, ma jakieś sprecyzowane ambicje - topowe liceum może być strzałem w dziesiątkę. Tak jak ktoś pisał wcześniej - niektóre licea "topowe" przy okazji są elitarne. Widzę to na przykładzie znajomych z Krakowa, gdzie wśród prawników, lekarzy, architektów prędzej czy później pada pytanie o to nieszczęsne liceum. Absolwenci dobrych liceów pchają do swoich szkół własne dzieci. Znajomy adwokat mówił, że zdarzyła mu się kilkakrotnie zmiana atmosfery w negocjacjach, kiedy okazywało się, że po drugiej stronie ma absolwenta swojego liceum z wiekową tradycją. To jego zdaniem pomaga.
      Tylko że takich szkół jest może kilkanaście w Polsce.
      Mój syn jest zadowolony ze swojego kiepskiego liceum. Ja mniej, bo przygotowanie go do matury spoczęło na naszych barkach, a raczej na naszym portfelu. Zdaje 4 przedmioty, do dwóch szkoła nie przygotowała go kompletnie. I to nie chodzi o to, że on nie lubi się uczyć, tylko o to, że w ciągu 4 latach napisał na ocenę 3 prace pisemne na polskim...
      Natomiast jak rozmawiam ze znajomymi rodzicami maturzystów, to prawie każde dziecko ma/ miało jakieś korepetycje. Ostatnio okazało się, że w sumie nasz syn miał ich niewiele - 1 przedmiot w klasie trzeciej, polski indywidualnie w klasie maturalnej, kurs przygotowawczy z fizyki i indywidualne zajęcia od lutego z tego przedmiotu. Reasumując - nawet gdyby się dostał do lepszej szkoły, to korepetycje byłyby koniecznie wcześniej plus ewentualne koszty ciągłej presji na wyniki...
      Z kolei w moim mieście rodzinnym liceum jest jedno. Od lat ma opinię szkoły elitarnej i bardzo bardzo wymagającej. Do tego stopnia, że ja sama, pilna, lubiąca się uczyć i zdolna nie miałam odwagi tam startować. Nadal tam cisną dzieci niesamowicie, tyle że ta presja nie przekłada się na wyniki matur...
      • jolie Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:17
        A czy to nie jest trochę specyfika Krakowa? Pytam jako niekrakuska, bo mieszkam tu od czasów studiów. Od razu rzuciło mi się to w oczy, już po przyjeździe na I rok studiów. I do dzisiaj czasami to zauważam - tu nawet miewa znaczenie kto był w jakim szczepie w harcerstwie...
        • aga_sama Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:23
          Nie wiem, być może to jest właśnie specyfika Krakowa. W Warszawie tego nie zauważam, być może dlatego, że większość naszych znajomych nie pochodzi z tego miasta. Owszem, jest duma, że dziecko jest w Staszicu czy Batorym, ale no nikt nie pyta liceum, co zdarza się nagminnie między krakusami, z którymi pracuję. To bywa czasem zabawne, bo nasi warszawscy znajomi nie chwalą się, że oni czy ich dzieci chodzili do liceum z Igą Świątek czy Rafałem Trzaskowskim, ale obecna para prezydencka jakoś tam zawsze wśród krakusow wypływa smile
          • arthwen Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:26
            Masz bardzo specyficznych znajomych chyba.
            Do jakich liceów chodziła część moich znajomych to dowiedziałam się przy okazji rekrutacji do szkoły średniej mojego dziecka i w paru przypadkach przy rekrutacji dzieci bliskich znajomych - bo po prostu temat w oczywisty sposób zbaczał w tę stronę.
            Nie mam pojęcia gdzie chodził Duda do szkoły, nigdy mnie to nie interesowało, a jakoś nikt ze znajomych też się nie rzucał z informacją, że do tej samej (aczkolwiek w tym przypadku, to chyba prędzej, że NIE do tej samej).
          • mayolijka Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 16:41
            Batoraki dorosłe akurat bardzo trzymają sztamę.
          • mayolijka Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 16:43
            Akurat Iga Świątek nie chodziła do szkoły, którą można się jakoś niesamowicie chwalić, co oczywiście nie ma najmniejszego znaczenia i niczego jej nie ujmuje.
        • arthwen Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:23
          Nie mam pojęcia nawet, czy moi znajomi byli w ogóle w harcerstwie, a ty mówisz mi o szczepach? big_grin
          Ale ja też w Krakowie napływowa jestem.
          • jolie Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:28
            Dla mnie to było spore zdziwienie. Mój mąż jest krakusem i tego nie widzi. Oczywiście nie omieszkałam mu powiedzieć, że to w sumie głupie 😜. A te znajomości z czasów harcerstwa naprawdę procentują.
            • arthwen Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:32
              Mój mąż też jest krakusem z urodzenia - ale nie wiem czy sam nawet pamięta w jakim był szczepie harcerskim (ale w harcerstwie był krótko) - ja nie mam pojęcia i nikt mnie nigdy o to nie pytał (ani o harcerstwo w ogóle).
              • jolie Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:40
                Tu nie chodzi może o to, że ktoś pyta: "a w którym szczepie byłeś?", to się raczej wie 😉. Tylko ludzie nawet dwadzieścia i więcej lat później korzystają z tych znajomości i to podkreślają. Może to normalne procesy grupowe, jakaś solidarność korporacyjna, nie wiem.
                • arthwen Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:56
                  To ja się z tym w ogóle nie spotkałam wink
                  • jolie Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 21:06
                    No ale pisałaś, że mąż był w harcerstwie krótko. Mój miał trochę świra na tym punkcie i to mu się rozszerzyło w dorosłym życiu na inne formacje. Dla mnie - kosmos, tu się zasadniczo różnimy, jestem za przekorna na coś takiego😉.
                    • arthwen Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 15:31
                      No i pewnie dlatego w waszym otoczeniu to występuje, a w naszym nie smile
                      Tyle że ja w ogóle nie kojarzę, żeby ktokolwiek ze znajomych takie temat poruszał, nawet sondująco wink
                      • jolie Re: Presją na topowe licea 18.05.25, 13:38
                        arthwen napisał(a):

                        > No i pewnie dlatego w waszym otoczeniu to występuje, a w naszym nie smile
                        > Tyle że ja w ogóle nie kojarzę, żeby ktokolwiek ze znajomych takie temat porusz
                        > ał, nawet sondująco wink

                        Nie chodzi o to, że ktoś to sonduje, raczej o taką solidarność grupową typu " to kolega z harcerstwa, jemu zawsze pomogę"' nawet jeśli nie widzieli się wiele lat. I nie ukrywam, że i my skorzystaliśmy z takiej znajomości, gdy nasz 18-miesięczny wówczas syn miał być operowany.
          • aga_sama Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:33
            Nie wiem, może masz rację, może mam specyficznych znajomych, mnie też to przywiązywanie wagi do liceum bardzo zaskoczył. Na plus: dzieciaki znajomych fajne, niezmanierowane, właśnie ambitne, zdolne i pracowite, więc swoje szkoły lubią...
            • memphis90 Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:42
              „Niezmanierowane” a „wychowane w środowisku, w którym się kładzie nacisk na „elitarność” placówek edukacyjnych i w życiu dorosłym uzależnia negocjacje zawodowe od faktu bycia x lat wcześniej w grupie Biedronek tudzież Krasnalkow (Biedronki elitarne, Krasnalki dla plebsu)” - to się IMO wyklucza… Chyba, że ich jeszcze dostatecznie nie indoktrynowano i nie zepsuto…
              • aga_sama Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:49
                Niezmanierowanie to szacunek dla innych, otwartość, ciekawość świata, umiejętność odnalezienia się w różnych sytuacjach, pracowitość. Generalizujesz i zapominasz, że dziecko wychowuje rodzina, nie liceum.
                • memphis90 Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 22:49
                  Ale żadna z tych cech nie wynika z uczęszczania do liceum „dla elit”… A szeregowanie ludzi wg tego, czy chodzili do „elitarnego liceum” i to jeszcze „tego samego co ja” stoi w sprzeczności do otwartości i szacunku. Do ciekawości świata również 🤷‍♀️

                  >Generalizujesz
                  No właśnie wręcz przeciwnie. Ja mówię, że liceum naprawę nie ma znaczenia, szczególnie w przypadku podejmowania dorosłych decyzji biznesowych.

                  >zapominasz, że dziecko wychowuje >rodzina, nie liceum.
                  A czy to ja odpytuję ludzi z placówek edukacyjnych i uzależniam od tego swoje decyzje biznesowe…? 🤔 Skoro dzieci wychowuje rodzina, to „liceum dla elit” nie jest niezbędne, żeby wychować dzieci na otwarte, ciekawe świata i nieoceniające po pozorach (jakim jest np „uczęszczanie do szkoły dla elit”). Prawda…?
      • memphis90 Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:20
        I w całym, calusieńkim Krakowie są same beznadziejne szkoły szorujące po edukacyjnym dnie z progiem 160 pkt…?

        >Znajomy adwokat mówił, że zdarzyła mu się >kilkakrotnie zmiana atmosfery w negocjacjach, >kiedy okazywało się, że po drugiej stronie ma >absolwenta swojego liceum z wiekową tradycją.
        https://media1.tenor.com/m/3MBb9OcZK-IAAAAd/kitty-forman-debra-jo-rupp.gif

        Nice try 😂😂😂
        • aga_sama Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:27
          eee, moje dziecko nie uczy się w Krakowie.
          i jak usłyszałam ten tekst o negocjacjach, to niestety nie mogłam zareagować jak na obrazku. Osoba go wygłaszająca miała w klapie marynarki przypinkę ze swojego liceum.
          Dla mnie te wszystkie historie o renomowanych krakowskich liceach są bardzo ciekawe. No takie zupełnie różne od moich doświadczeń, myślałam, że komunizm wykosił taki "elitaryzm", no ale nie. To jest ważne dla niektórych.
          • memphis90 Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:35
            >niestety nie mogłam zareagować jak na >obrazku. Osoba go wygłaszająca miała w >klapie marynarki przypinkę ze swojego >liceum.
            Ja bym zareagowała…
            • aga_sama Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:43
              Wiesz, ja bardzo lubię tego swojego znajomego, nie widziałam powodu, aby śmiać się z tego, co jest dla niego ważne. Ot przyglądam się temu z zaciekawieniem...
          • afro.ninja Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:42
            Obecnie trend tylko się nasila.
            Przecież w USA była afera, jak bogaci ludzie załatwiali swoim dzieciom miejsca na topowych uczelniach.
            Wszyscy bardzo się nakręcają by dostać się na najlepsze uczelnie, ponieqaz liczy się nazwa uczelni i miejsce w rankingu.
            • aga_sama Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:44
              USA i tamtejsze uczelnie to jednak inna historia. Krakowskie sentymenty są przy tym bardzo swojskie i zupełnie niegroźne.
              • afro.ninja Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:49
                Podobnie jest w Korei, Japonii. Nieważne co studiujesz, tylko gdzie.

                My nie mając takich wyśrubowanych standardów, szukamy tej elitarności i mamy te licea.

                • bmtm Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 09:08
                  afro.ninja napisała:

                  > Nieważne co studiujesz, tylko gdzie.
                  >
                  >
                  >

                  Akurat
                  • arthwen Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 15:32
                    Owszem, w Korei, Wietnamie, Japonii ludzie idą na totalnie odjechane kierunki tylko dlatego, że na daną uczelnię na taki kierunek można się łatwo dostać.
              • jolie Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:55
                aga_sama napisała:

                > USA i tamtejsze uczelnie to jednak inna historia. Krakowskie sentymenty są przy
                > tym bardzo swojskie i zupełnie niegroźne.

                A teraz tak sobie myślę, że chyba jest wyjaśnienie tego zjawiska - Kraków nie był zburzony w czasie wojny, tu jest sporo ludności zasiedziałej i żywe klimaty "starych krakowskich rodzin" z willą na Dębnikach. Na szczęście pulę genetyczną urozmaicają takie urocze przyjezdne istoty jak ja😜.
            • lomek22 Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 01:48
              Jaka znowu afera? Prywatne uczelnie przyjmują kogo chcą. Przed nikim nie muszą się tłumaczyć. W USA studia koszują jakieś 2 bańki w przeliczeniu na złotówki. Bezpośrednio lub mniej lub bardziej częściowo w formie kredytu (gdy kandydaci bardzo wartościowi albo "z klucza"). Jeśli ktoś wyłoży 20 baniek i np zafunduje nowe skrzydło w bibliotece, to myślisz że uczelnia nie przyjmie dzieciaka niezależnie od intelektu? smile
              • afro.ninja Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 08:35
                No nie przyjmie i nie każdy ma 20 baniek na zbyciu. Był facet, który bogatym załatwiał takie indeksy. Tam bardzo ważny jest sport i są liczne stypendia sportowe w nawet bardzo rzadkich dyscyplinach sportowych. I
                Chętnych jest więcej niż miejsc.
                • danaide2.0 Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 16:25
                  Też widziałam ten serial - kasę ma każdy, kto próbuje tam wbić z dzieciakiem, a tych skrzydeł z biblioteką to ile ma być, żeby ci uniwersytet nie odleciał?
                  • bmtm Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 18:00
                    a o które konkretnie uczelnie chodzi? Pewnie jakieś mniej znane i pozostające w cieniu. W Europie np. zaskakująco snobistyczną uczelnią jest niepozorna z nazwy Szkoła Hotelarska w Lozannie (EHL).
                  • lomek22 Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 22:15
                    To był przykład. Nie kazdy ma 20 baniek do zainwesowania w studia dziecka i właśnie nie o każdym przeciętnym nikim jest mowa. Tylko o takich co mają i są to dla nich często drobne. Dzieciak dostanie się na dowolną uczelnię w USA.
                    Skoro np na Harvard wystarczy być przeciętnym tłukiem ale za to bardzo szybko biegać, to jak sądzisz, nie można być przecietnym tłukiem z potężnym wkładem pieniężnym do budżetu szkoły?
                    Afera z tego może być, ale "obyczajowa" co najwyżej, rozpętana przez tłum któremu marzy się równość.
                    • fogito Re: Presją na topowe licea 16.05.25, 06:07
                      Syn jest w USA na uczelni. Większość jego kolegów trenuje różne dyscypliny. Wielu ma stypendia, ale wszyscy co mają są w tzw. Honours classes, bo mają bardzo wysokie wyniki. To bycie biegającym tłukiem to chyba z filmów się wzięło.
                      • lomek22 Re: Presją na topowe licea 16.05.25, 13:35
                        "Trenować" to sobie można.
                        Pretendent do mistrzostwa świata w jakiejś dyscyplinie, będzie zadowalający na dowolnym poziomie intelektualnym.
                        Mam w rodzinie dziewczynę, która poszła na studia do USA bo była utalentowaną koszykarką. Amerykanie załatwili sami jej wszystko. Wyjechała po pierwszym roku studiów w PL na trzeciorzędnej uczelni. Matura też była zdana przeciętnie. Z resztą jaka miała być, skoro ciągle tylko kosz i kosz.
                        • fogito Re: Presją na topowe licea 16.05.25, 18:48
                          No jednak nie masz o tym pojęcia. Mój syn ciągle piłka i piłka a oceny z egzaminów to,A iA*. Podobnie jak jego koledzy. Wszystko zależy od sytuacji i uczelni, ale czasy promowania sportowców idiotow się już dawno skończyły. Teraz jest ostra selekcja. Słabe wyniki w nauce i tracisz stypendium. Proste i skuteczne. A stypendia są wysokie.
                          • srubokretka Re: Presją na topowe licea 16.05.25, 20:54
                            to jeszcze tu napisz ile godzin dziennie ma zajecia i ile klas w semestrze.
                            • fogito Re: Presją na topowe licea 16.05.25, 23:06
                              Standardowo jak wszyscy. Treningi są tak ustawione żeby mogli chodzić na zajęcia. Tylko wyjazdowe mecze zakłócają ten rytm. Jednakże sezon rozgrywkowy nie jest taki długi. Syn zawsze był dobry w nauce i sporcie. Teraz na uczelni ma podobnych do siebie. Ambitnych w nauce i z wynikami sportowymi.
                              • srubokretka Re: Presją na topowe licea 17.05.25, 02:57
                                >Standardowo jak wszyscy.

                                haha jak wszyscy w PL?? Nie, dlatego nie chcesz napisac konkretnie. Maja 4 h dziennie. Zazwyczaj 4 przedmioty. Dlatego maja czas za pileczka latac, bo jak sie nie pracuje, to co tu robic? Grac w strzelanki?
                                • fogito Re: Presją na topowe licea 17.05.25, 07:52
                                  Jak w PL?. Przecież nie porównuje uniwersytetu w Stanach do PL. Mają tyle samo godzin co studenci, którzy nie trenują. I mają więcej niż 4, bo 4 to chyba wymagane minimum. On i większość jego kolegów z fraternity są w Honors Classes, więc mają więcej zajęć. Nie ma zamiaru podawać więcej danych na forum, ale ofert uczelni w Stanach są dostępne na stronach. Może na polskich uniwersyteach mają więcej godzin, ale jakość jest jaka jest.,sama studiowałam, więcej wiem. Wyślij swoje dzieci na studia do Polski, jeśli uważasz, że tu lepiej.
                                  • fogito Re: Presją na topowe licea 17.05.25, 07:53
                                    Więc wiem…
                                  • tinywee Re: Presją na topowe licea 18.05.25, 22:26
                                    "On i większość jego kolegów z fraternity są w Honors Classes, więc mają więcej zajęć. Nie ma zamiaru podawać więcej danych na forum, ale ofert uczelni w Stanach są dostępne na stronach"

                                    Więcej zajęć czyli ile term units? Oczywiscie jesli chcesz napisać.
                                    • fogito Re: Presją na topowe licea 18.05.25, 23:36
                                      Musiałabym go zapytać, bo szczerze to nie wiem. Nie kontroluje aż tak jego nauki, ale wiem, że ma dużo, bo przed egzaminami to ledwie zipial. Teraz przyleciał do PL, bo u nich koniec roku i zaczyna trzymiesięczne praktyki.
                        • taki-sobie-nick Re: Presją na topowe licea 16.05.25, 21:06
                          lomek22 napisał:

                          > "Trenować" to sobie można.
                          > Pretendent do mistrzostwa świata w jakiejś dyscyplinie, będzie zadowalający na
                          > dowolnym poziomie intelektualnym.

                          Upośledzony umysłowo też?
                          • afro.ninja Re: Presją na topowe licea 17.05.25, 09:14
                            Sportowcy studenci w usa bardzo dużo trenują.
                            W usa jest to ustawowe, że student musi zdobywać w miarę dobre oceny, inaczej nie będzie grał. No rzadko.kiedy znajduje się geniusz, co dobrze się uczy i trenuje ile wlezie, wyłączając oczywiście dzieci ematki.
                            • fogito Re: Presją na topowe licea 17.05.25, 12:43
                              No właśnie. Mój tak ma 🤓
                              • lomek22 Re: Presją na topowe licea 21.05.25, 17:57
                                Pogratulować.
                                Jest pewna nieliczna grupa uprawiających sport wyczynowo którzy jednocześnie są bardzo dobrymi uczniami /studentami. Choć ja nigdy osobiście kogoś takiego nie poznałem. Znałem tylko co najwyżej średnich studentów z osiągnięciami sportowymi. Może w USA jest inaczej, ale w PL na dobrych studiach tego się nie da pogodzić, bo za dużo jest pracy. I nie ma żadnych ulg dla sportowców.
                                Po to są właśnie licea mistrzostwa sportowego i AWF-y, żeby ludzi którzy są w stanie jakieś studia skończyć ale przede wszystjkim są sportowcami, jakoś do tego szczęśliwego końca dowieźć.
                                Moja siostra ostatnio była w komisji maturalnej z j. polskiego w takiej szkole, i określiła to doświadczenie jednym słowem: tragedia. A przecież egzamin ustny z polskiego to nie jest jakiś intelektualny Mount Everest dla maturzysty.
                                • fogito Re: Presją na topowe licea 21.05.25, 23:25
                                  Bo niestety w Polsce i chyba w większości w Europie oddziela się sport od nauki a to bez sensu. Wielu mlodych sportowców po kontuzjach nie ma dobrej pracy i wykształcenia właśnie przez to, że przez lata stawiali tylko na sport w szkołach, w których niczego nie wymagano. W Stanach natomiast sportowcy się uczą, żeby potem na zmywaku nie wylądować w przypadku jakiejś zmiany życiowej. A w sporcie o to łatwo.
                                  • lomek22 Re: Presją na topowe licea 22.05.25, 03:00
                                    Trudno powiedzieć. Sport wyczynowy to takie samo ryzykowne zajęcie jak każde inne. Większość artystów wszelakiego rodzaju też nie osiąga sukcesu i klepie biedę.
                                    Choć moim zdaniem sport wyczynowy to akurat wyjątkowo idiotyczne zajęcie w ogóle.
                                    Każdy podejmuje jakąś decyzję w życiu. Za upadłe kariery sportowe winić trzeba chyba przede wszystkim rodziców, bo to oni odpowiadają za ukierunkowanie dziecka na sport od najmłodszych lat. Marzą o sukcesie nie bacząc na to, że zazwyczaj szybko się to kończy kontuzją albo po prostu brakiem warunków. I jest rozpacz.
                                    • fogito Re: Presją na topowe licea 22.05.25, 05:51
                                      Nie zawsze rodzice marzą o sukcesie. Np. Mój syn od 5 roku życia marzy o sukcesie jak wielu chłopców w jego wieku. Ja się temu tylko przyglądam i mogę ułatwiać niektóre logistyczne sprawy. Ale talent na poziomie pro nie wystarczy. To jest ciężka fizyczna praca nad soba i umiejętność zaciskania zębów. Ja tylko dopilnowałam,,żeby zdał dobrze maturę. Dalsze decyzje należą do niego.
      • gris_gris Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 01:08
        aga_sama napisała:

        >
        > . Tak jak ktoś pisał wcześniej - niektóre licea "topowe" przy okazji są elitarn
        > e. Widzę to na przykładzie znajomych z Krakowa, gdzie wśród prawników, lekarzy,
        > architektów prędzej czy później pada pytanie o to nieszczęsne liceum.

        Ja jestem krakowianką po jednym z „topowych” liceów tu wymienionych. Uwielbiałam moją szkołę, i większość moich przyjaźni stamtąd pochodzi. Jednak jedyny kontekst, w jakim przypominam sobie, żeby pojawiała się o niej wzmianka w dorosłym życiu, to było ustalanie, kto był z kim w klasie i kto się z kim zna, przy wspominaniu imprez i pytaniu, co u kogo słychać. Oczywiście, ze są ludzie tacy, jak to opisałaś, dokładnie wiem, jaki to typ, ale we mnie to zawsze budziło ciarki żenady.
      • lomek22 Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 01:59
        A moje dzieci chodziły do liceum prywatnego. Nauczyciele nie zmieniali się, atmosfera bardzo dobra, dzieci generalnie nieświrujące. Korepetycje nie były potrzebne. Pewnie niewiele drożej wyszło, niż gdyby chodziły do kiepskich szkłó i trzeba było dopłacać do edukacji po lekcjach. A tak - więcej czasu na zainteresowania. Matury też bezproblemowo i bez wspomagania.
        To obiektywnie jednak jest chore, że w PL za wszystko trzeba osobno zapłacić, albo dostaje się ochłapy od państwa. To co dla społeczeństwa najważniejsze, czyli edukacja małoletnich oraz ochrona zdrowia, leżą całkowicie.
      • wrota.do.lasu Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 15:06
        Od kiedy to skończeniem lo można się pochwalić?
        • stara_pingwinica Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 15:10
          Odkąd temat poruszany jest na emamiewink
          • marta.graca Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 15:21
            Chwalenie się liceami to chyba tylko w wykonaniu bergamotki kojarzę smile
            • stara_pingwinica Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 15:32
              Chyba tak. Brzmiało to zabawnie.
            • afro.ninja Re: Presją na topowe licea 17.05.25, 09:17
              Nie zaczęła tego bergamotka. Tylko ona się tym batorym bardzo jarała.
        • lomek22 Re: Presją na topowe licea 21.05.25, 17:47
          Jeśli ktoś kończył w Warszawie Batorego albo jeszcze lepiej Staszica, to w rozmowie z taką osobą ta informacja pada prędzej czy później.
          Raczej prędzej niż później wink
      • afro.ninja Re: Presją na topowe licea 20.05.25, 18:37
        Znam przykład z Hoffmanowej, obecnie 2 liceum w Warszawie i wiem, że rodzice dawali dziecku korki. Nie widzę w tym nic zdrożnego. Nie uważam też by w tych topowych byli sami geniusze.
        • agnrek Re: Presją na topowe licea 20.05.25, 21:37
          afro.ninja napisa�a:

          > Znam przykład z Hoffmanowej, obecnie 2 liceum w Warszawie i wiem, że rodzice da
          > wali dziecku korki. Nie widzę w tym nic zdrożnego. Nie uważam też by w tych to
          > powych byli sami geniusze.

          Oczywiście, że w topowych nie ma danych wybitnych, ale powód korków często jest inny- nie chodzi o to, że uczeń nie nadąża czy nie rozumie materiału na lekcji. Często jest tak, że trafia się taki nauczyciel, który na lekcji robi co innego, a na sprawdzianie daje zadania z kosmosu. Moja córka we liceum z pierwszej 10 właśnie tak trafiła z matematyki - cała klasa ma dodatkowe lekcje, bo sprawdziany są tak koszmarne, że bez korków nie napiszą. Moja córka chodzi tylko przed sprawdzianem, aby tłuc najtrudniejsze zadania z różnych zbiorów zadań i poradzić sobie na sprawdzanie, bo takich zadań na lekcji ani nawet w podręczniku nie ma (mają podręcznik Pazdro, czyli trudny). Taki nauczyciel się może trafić w każdej szkole, niestety.
    • afro.ninja Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 20:53
      Biorąc pod uwagę co się dzieje w polskiej edukacji, chodzi mi o braki kadrowe np. w takiej Warszawie, nie dziwię się uczniom, że chcą się dostać do lepszej szkoły. Tam jest duża szansa, że trafią na odpowiednich nauczycieli, a nie kogoś z przypadku?!
      To co się dzieje w warszawskich podstawówkach, jak się zmieniają nauczyciele jest wręcz zatrważające! Tam się ktoś wyżej dziwi, czemu się dzieciom daje korepetycje. Nauczyciel może się zmienić nawet dwa razy w ciągu semestru.
      • lomek22 Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 01:51
        Nie duża, tylko większa.
      • bmtm Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 09:00
        To gdzie ci ludzie po studiach humanistycznych albo jakiejś pedagogice z matematyką pracują?
        • volta2 Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 16:46
          poszli do lidla na kasę, bo płącą tak samo, ale jemateczka nie może im zrobić dżihadu.
          dżihad - to było słowo hit na tym forum, tak około lat 2000-2010.

          a teraz szok i niedowierzanie, nikt nie chce uczyć tych wybitnych bombelków? nie ma komu zrobić dżihadu? smuteczek...
          • stara_pingwinica Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 17:00
            Oj, nie doceniasz. Niedawno widziałam dżihad wobec pani na kasie w lidlu ze strony matki i jej dorosłalej córki, że ta nie dość uśmiechnięta była dając instrukcję.
            • stara_pingwinica Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 17:01
              *dorosławej= prawie dorosłej lub dopiero co dorosłej
              • mayolijka Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 17:18
                No ja akurat w Lidlu przy kasie samoobsługowej często mam ochotę na dżihad.
                • volta2 Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 18:05
                  ależ za każdym razem możesz tej bezobsługowej maszynie dżihad robić. na pewno się bardzo wzruszy twoim nerwem...
          • gru.u Re: Presją na topowe licea 18.05.25, 09:03
            Po studiach humanistycznych niekoniecznie mają uprawnienia do uczenia w ogóle. Poza tym nie ma czegoś takiego jak pedagogika z matematyką. Jest matematyka z uprawnieniami pedagogicznymi. A pracują w różnych miejscach, w których zarobki są wyższe
      • danaide2.0 Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 16:29
        Moje dziecko w gorszym złotym narzeka na nauczycielkę jednego przedmiotu - ale tamta akurat się chwaliła, że w topowym (wymienionym w tym wątku) też uczy.
        Lepiej nie będzie.
    • monze85 Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 21:29
      Wysyłania na siłę do topowych szkół nie popieram, ale często po prostu zdolne dzieci same sobie wybierają te takie szkoły.
      Ja mam inny problem, w moim mieście mam wrażenie, że albo są te topowe albo bardzo słabe, brakuje mi wyboru wśród właśnie tych średnich szkół.
      • lomek22 Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 01:39
        A gdy jest jedno liceum?
        Szkoła to mniejsza część sukcesu. Większa to zapał ucznia żeby coś osiągnąć i zapał rodziców żeby mu w tym pomagać. I pilnować, bo na młodą osobe czeka na tym etapie mnóstwo zasadzek. Formowanie i wspomaganie kręgosłupa to podstawa absolutna.
        W świetnej szkole można tak samo trafić na destrukcujne towarzystwo i odrzucających belfrów, jak w słabej szkole na spokojne otoczenie i przyjaznych zachęcających do pracy nauczycieli.
        • fogito Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 22:29
          Racja. Dzisiaj byłam na ustnej maturze w szkole z końca rankingów. Dzieciaki różne, ale jeden z nich genialny z angielskiego. A do tego tak mądry, że szczęka opadła. Mogłabym go słuchać bez końca. Jak mu podawałam wynik to szczerze się cieszył z maksymalnej liczby punktów , ale faktem jest, że zasłużył na punkty dodatkowe. Zażartowałam, że będę czekać na jego nagrodę Nobla a on na to, że taki ma plan smile serce rośnie jak się takiego młodego człowieka spotyka. Z pasją i celem w życiu. Ambitnego i niezmanierowanego ze zwykłego liceum. I to jest ta wisienka na torcie w zawodzie nauczyciela.
    • marianna1960 Re: Presją na topowe licea 14.05.25, 23:01
      Tzw ścieżka kariery i rozwój osobisty, korporacyjny bzdet
    • engine8t Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 02:03
      Po co martwic sie na zapas, po co martwic sie wogole?
      • srubokretka Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 14:32
        Zwlaszcza za kogos innego.
    • poszetka Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 15:34
      Też tak to widzę. Dzieci zajęte tylko szkołą, żeby potem być niewolnikiem w korpo. Dodam, że sama jestem takim niewolnikiem i nie chciałabym takiej pracy dla moich dziecismile
      • fogito Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 17:42
        Można być niewolnikiem u Janusza i Grażyny. Albo we własnej firmie 24/7.
      • bywalec.hoteli Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 18:08
        poszetka napisała:

        > Też tak to widzę. Dzieci zajęte tylko szkołą, żeby potem być niewolnikiem w kor
        > po. Dodam, że sama jestem takim niewolnikiem i nie chciałabym takiej pracy dla
        > moich dziecismile

        Bez przesady. Dobre korpo to jak przedszkole tylko ze przedszkolaki są w innym wieku.
        Grzecznie się zachowywać, innych nie bić, nie pyskować do pani (menedżera), to włos z głowy nie spadnie.
        Inna sprawa, że do większości prac w korpo nie potrzeba super liceum czy uczelni po Ivy League wystarczy mieć ukończone jakiekolwiek studia i znać jakiś język. A robienie kariery i tak odbywa się w oparciu o relacje a nie o tęgi umysł.
      • palacinka2020 Re: Presją na topowe licea 16.05.25, 21:27
        Niewolnikiem? Niewolnikiem to się jest gdy się rozkręca własny biznes i zasuwa 20h na dobę bez wynagrodzenia. Korporacja to jak wellness. Nie ma wygodniejszej pracy.
        • fogito Re: Presją na topowe licea 16.05.25, 23:08
          W sumie racja. Pracowałam w korpo i nudziłam się. W szkole mam ciekawiej i więcej wyzwań. Ale ja nie lubie się nudzić i nie lubię powtarzalności w pracy. Z dzieciakami człowiek się nie nudzi.
          • bmtm Re: Presją na topowe licea 17.05.25, 08:22
            Jakie to uniwersalne wykształcenie posiadasz? Zdradzisz nam?
            • bywalec.hoteli Re: Presją na topowe licea 17.05.25, 09:02
              bmtm napisał(a):

              > Jakie to uniwersalne wykształcenie posiadasz? Zdradzisz nam?

              Kariera korpo -> szkoła jest możliwa kiedy na przykład nauczycielka jest po studiach językowych czyli np załapie się z uwagi na ukończenie anglistyki do korpo a potem idzie do szkoły na nauczyciela

              Wydaje mi się że częściej jest odwrotnie, np nauczycielka niemieckiego jest zmęczona słabą kasą i łapaniem wielu etatów w różnych szkołach i przechodzi do korpo z niemieckim gdzie ma lepszą kasę i większy spokój

              Natomiast nauczyciel ma mniej godzin w pracy, znacznie dłuższe wakacje, ferie przerwy świąteczne

              Moim zdaniem bycie dobrym nauczycielem wymaga wiele wysiłku jak i dobrym pracownikiem korpo.
              Przeciętnym wymaga niewiele i tu i tu
            • fogito Re: Presją na topowe licea 17.05.25, 12:44
              To do mnie?
              • fogito Re: Presją na topowe licea 17.05.25, 12:47
                Mam magistra historii sztuki i studia podyplomowe w kierunku pedagogiki i nauczania języka angielskiego na UW i plastyki na ASP w Warszawie. Pod koniec lat 90tych trafiłam do korpo kiedy dyrektor kuzyna szukał zastępstwa za dziewczynę w ciąży. Pracowałam tam 6 miesięcy a potem po roku zadzwonili do mnie i złożyli propozycję, bo sprawdziłam się wcześniej. Skończyło się na 5 latach w korpo, ale nudziłam się już pod koniec okrutnie. Potem miałam przerwę zawodową, a potem chciałam iść uczyć, żeby mieć dużo czasu dla syna i na podróże.
    • taki-sobie-nick Re: Presją na topowe licea 15.05.25, 23:51
      Za parę lat AI 90% zawodów przejdzie do historii

      I jak na to twoim zdaniem powinni reagować rodzice bąbelków?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka