imponderabilia20
29.05.25, 11:14
Obejrzałam właśnie serial o Bardot. Oczywiscie większość to jej związku, a raczej przeskakiwanie ze związku w związek. Nie ma znaczenia czy mężczyzna był mężem przyjaciółki, był żonaty. Takie same wrażenia miałam po obejrzeniu dokumentu o Rodowicz.
Naprawdę istnieją takie kobiety?
Wydawałoby się że wiodły życie niedostępne dla większośco z nas. Miały pasję, talent, barwne życie. Ale bez portek ani rusz. Albo ekscytacja albo depresja.