riki_i
02.07.25, 18:10
Od połowy lat 90-tych latam do tzw. resortów. Na samym początku wycieczki musiałem kupować z Niemiec - bo u nas nie dość, ze byly droższe (!) , to jeszcze touroperatorzy uważali, że Polakowi na wakacjach zasadniczo należy sie hotel standardu "los karaluchos", a i tak bedzie zadowolony. Przyzwoite warunki byly z automatu tylko przy zakupie wycieczki z niemieckiego biura, z wylotem z Niemiec.
W tych lepszych hotelach wtedy Polaków nie było wcale. Zaczęli sie pojawiać w połowie lat dwutysiecznych , ale w homeopatycznej ilości. No i nie byli to ludzie standardowi, przypadkowo poznałem paru , można rzec, że byli z górnych warstw społeczeństwa.
Teraz spędziłem tydzień może i w budżetowo taniej Bułgarii, ale na pewno nie w tanim hotelu (jak na tutejsze warunki). Jest to gigantyczny moloch z gatunku 4 gwiazdki z minimalnym plusem (rozpatrując kategorie hotelowe obiektywnie, bez poprawki na warunki lokalne). Są tutaj najróżniejsze nacje, ale generalnie HOTEL JEST ZAWALONY POLAKAMI. Dominujemy w stopniu ewidentnym, jakieś 60-65% gości hotelowych to Polacy.
Ktoś powie - ale świat zachodni nie lata do paździerzowej Bułgarii. No dobra, to sięgnijmy dalej.
Jeśli chodzi o oficjalne dane, najświeższe pochodzą z 2023r. Wtedy 6,7 mln Polaków skorzystało z czarterowych wycieczek samolotowych od touroperatorów i na własną rękę. Przy czym wzrost rok do roku wyniósł rekordowe +24% !!!!! O tyle więcej Polaków skorzystało z oferty zorganizowanego wypoczynku zagranicznego samolotem czarterowym.
Moje wnioski są takie, że w hiper szybkim tempie stajemy sie społeczeństwem bogatym.
Wasze uwagi? Też tak sądzicie?