alexis1121
21.07.25, 11:42
Cześć dziewczyny 🤪
Jechałam sobie dzisiaj do centrum Galaxy po berry hibiskusa, zaparkowałam w garażu na piętrze i zajęłam pierwsze miejsce koło winkla. Dwa kolejne miejsca parkingowe były wolne, no sytuacja idealna, mogłam się rozepchać, jednak ustawiłam swoje auto w liniach. Zadowolona z ilości przestrzeni pomaszerowałam do Starbucksa, kupiłam napój i chwilę później byłam już w drodze powrotnej do samochodu. Zbliżając się do mojego miejsca, co widzę? Auto na duńskiej rejestracji (Tesla) stoi zaparkowane 10 cm obok mojego auta (a kolejne miejsce wolne!). Ja obładowana, na jednym ramieniu torebka, w drugiej dłoni kubek, zaczynam się przeciskać. W środku dwóch facetów dyskutuje. Walnęłam więc nieumyślnie torbą w ich okno, wtedy jeden (pasażer) spojrzał na mnie i się uśmiechnął. Odpowiedziałam na to kwaśnym grymasem i równocześnie przepychałam się dalej, kręcąc z niesmakiem głową.
Ani kierowcy, ani pasażerowi do głowy nie przyszło, żeby otworzyć okno, przeprosić mnie i zaproponować, że przesuną swojego grata. Ostatecznie dostałam się do środka (jednak nie wsiadłam jak prawdziwa dama), mówiąc brzydko pod nosem i odjechałam.
Jak myślicie, co skłania ludzi do tego typu zachowań? Nie rozumiem dlaczego mężczyźni jako grupa są tak ciężko myślący.