Dodaj do ulubionych

Leczenie otyłości

04.08.25, 19:33
Czy powinno być refundowane?

Wiadomo, że otyłość to przewlekła choroba, uznana oficjalnie przez WHO, i potrafi wynikać z różnych zaburzeń – hormonalnych, psychicznych, metabolicznych, genetycznych. A jak już się rozwinie, to samo „jedz mniej, ruszaj się więcej” przestaje działać – potrzebne są leki, wsparcie psychologa, dietetyk, czasem operacja. Tylko że to wszystko kosztuje, a mało kto może sobie na to pozwolić z własnej kieszeni. A potem płacimy za leczenie powikłań: cukrzyca, nadciśnienie, zawały, stawy do wymiany – i to już kosztuje NFZ znacznie więcej. Poza tym osoby z otyłością częściej chorują, nie pracują, idą na renty, więc gospodarka też dostaje po kieszeni.

Refundacja leczenia otyłości to inwestycja. Zwłaszcza że najczęściej dotyka to ludzi z mniej zamożnych środowisk, którzy bez refundacji nie mają żadnych szans na skuteczne leczenie. Profilaktyka jest ważna, jasne, ale jak ktoś już choruje, to potrzebuje realnej pomocy, a nie tylko dobrych rad z internetu.

Nie stać nas na nieleczenie otyłości.
Obserwuj wątek
    • chicarica Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 19:34
      Oczywiście że powinno.
    • little_fish Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 19:43
      Powinno. Ale biorąc pod uwagę dostępność do specjalistów, to czarno to widzę.
      • asiairma Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:32
        Spokojnie może to robić nie tylko endokrynolog ale i internista.
    • cegehana Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 19:46
      A nie jest? Problem jest taki sam jak u innych - kolejki, dostępność.
    • 35wcieniu Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 19:54
      No powinna, ale...
      Nie stać nas na bardzo wiele rzeczy, tylko argument finansowy jakoś do specjalistów z zakresu refundacji nie bardzo przemawia.
      Np. refundacja szczepień przeciwko hvp dla wszystkich chętnych kobiet byłaby tańsza niż leczenie raka szyjki macicy dla niektórych z nich ale jakoś nie jest to argumentem, który pozwoliłby załatwić tę sprawę.
      • szmytka1 Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 20:18
        Tymczasem szczepionka jest refundowana dla dzieci/młodzieży... a wyszczepialnosc nie przekracza 20%
        Czasem ludzie nie chcą korzystać i o ile niemożebnie mnie wkooorwiaja glupi dziennikarze i niewydolny sustem, którzy chrzanią w dniu walki z rakiem czegoś tam, że Polacy się nie badają, bo wiem jakie są kolejki do lekarzy, jak trudno wydebic skierowanie na cokolwiek, ile kosztuje to wszystko prywatnie; to w przypadku szczepień profilaktycznych po prostu ręce opadają, ludzie nie chcą korzystać, nawet bezkosztowo. Podejrzewam, że skoro kobiety nie chcą szczepić własnych dzieci, to siebie też by nie szczepiły i też byłaby wyszczepialnosc ze 20%
        • 35wcieniu Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 20:25
          Dlatego napisałam o refundacji dla chętnych kobiet.
          Nawet to przyniosłoby zysk finansowy w postaci oszczędności na późniejszym leczeniu, które jest niewyobrażalnie drogie.
          • srubokretka Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 20:38
            big farma to najbardziej dochodowy biznes na calej planecie. O jakich oszczednosciach piszesz?
            Szcepionek przybywa i powodow do powaznego/drogiego leczenia przybywa.
            • ardzuna Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 23:38
              Ciągle podwyższają się standardy, kiedyś ludzie młodo umierali nie wiadomo na co, teraz wiadomo, co im dolega i się ich leczy.
              • srubokretka Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 04:01
                >kiedyś ludzie młodo umierali

                Wiedzialam, ze ktos wyskoczy z tym mitem. Rece opadaja.
            • nick_z_desperacji Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 04:11
              srubokretka napisał:

              > big farma to najbardziej dochodowy biznes na calej planecie. O jakich oszczedno
              > sciach piszesz?
              A raka leczy się ziółkami od babci, czy w uj drogimi lekami?
            • nangaparbat3 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 17:47
              srubokretka napisał:

              >
              > Szcepionek przybywa i powodow do powaznego/drogiego leczenia przybywa.

              Właśnie! Jakby taki umarł na ospę czy cholerę zaraz po trzydziestce, nie trzeba by bulic za by-passy albo leczenie onkologiczne.
        • cegehana Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 20:49
          Tym bardziej zasadne jest kierowanie środków tam, gdzie są potrzebne - są chętni, a nie kierowanie się kryterium wieku, które jak widać się nie sprawdza. Podoba się to komuś czy nie, ale pacjent jest partnerem w tej walce, to samo dotyczy otyłości.
          • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 20:55
            cegehana napisała:

            > Tym bardziej zasadne jest kierowanie środków tam, gdzie są potrzebne - są chętn
            > i, a nie kierowanie się kryterium wieku, które jak widać się nie sprawdza. Podo
            > ba się to komuś czy nie, ale pacjent jest partnerem w tej walce, to samo dotycz
            > y otyłości.

            To jest bardzo trafne spostrzeżenie. Tam, gdzie ludzie chcą się leczyć.
        • nangaparbat3 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 17:31
          W latach 2010-2023 we Wrocławiu realizowany był miejski program profilaktyki raka szyjki. Szczepiono trzynastoletnie dziewczynki - bo najlepiej szczepić zanim kobieta będzie aktywna seksualnie. Wyszczepialnosc w całym programie - ponad 70%.
    • danaide2.0 Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 19:58
      Ja tam się zastanawiam, czy doczekam ostrzeżeń na batonach na wzór ostrzeżeń na fajkach.
      • fabryka.lodow.napatyku Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 20:37
        bardziej na produktach macznych i samej mace, otyli nie przytyli od batonow ani czekolad, bo nikt tego az tyle nie zjada, ale na wszystkich produktach, gdzie ilosc weglowodanow przekracza pewna liczbe, powinno byc ostrzezenie-TEN PRODUKT TUCZY
        Nie ma lekarstwa na odchudzanie, ani lekarzy, ani dietetykow, nawet jesli ktos sie zdecyduje na dietetyka, ktory nakazuje jesc przynajmniej 5 posilkow i troche schudnie to i tak przytyje za jakis czas.
        Powinny byc jakies zajecia dla starszych dzieci i mlodziezy, gdzie beda uczyc, ze tucza nas weglowodany (a wglowodany to nic innego jak cukier, nawet jak produkt nie jest slodki), nie tluszcz!
        • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 20:52
          fabryka.lodow.napatyku napisała:

          > bardziej na produktach macznych i samej mace, otyli nie przytyli od batonow ani
          > czekolad, bo nikt tego az tyle nie zjada, ale na wszystkich produktach, gdzie
          > ilosc weglowodanow przekracza pewna liczbe, powinno byc ostrzezenie-TEN PRODUKT
          > TUCZY
          > Nie ma lekarstwa na odchudzanie, ani lekarzy, ani dietetykow, nawet jesli ktos
          > sie zdecyduje na dietetyka, ktory nakazuje jesc przynajmniej 5 posilkow i troch
          > e schudnie to i tak przytyje za jakis czas.
          > Powinny byc jakies zajecia dla starszych dzieci i mlodziezy, gdzie beda uczyc,
          > ze tucza nas weglowodany (a wglowodany to nic innego jak cukier, nawet jak prod
          > ukt nie jest slodki), nie tluszcz!


          Ja naprawde mam nadzieje, ze nikt nie bedzie takich bzdur uczył moich dzieci.
          • fabryka.lodow.napatyku Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:03
            mamkotanagoracymdachu napisała:

            > fabryka.lodow.napatyku napisała:
            >
            > > Nie ma lekarstwa na odchudzanie, ani lekarzy, ani dietetykow, nawet jesli
            > ktos
            > > sie zdecyduje na dietetyka, ktory nakazuje jesc przynajmniej 5 posilkow i
            > troch
            > > e schudnie to i tak przytyje za jakis czas.
            > > Powinny byc jakies zajecia dla starszych dzieci i mlodziezy, gdzie beda u
            > czyc,
            > > ze tucza nas weglowodany (a wglowodany to nic innego jak cukier, nawet ja
            > k prod
            > > ukt nie jest slodki), nie tluszcz!
            >
            >
            > Ja naprawde mam nadzieje, ze nikt nie bedzie takich bzdur uczył moich dzieci.
            >
            dlatego nie widze dla ciebie nadziei
          • majenkirr Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 14:32
            mamkotanagoracymdachu napisała:
            > Ja naprawde mam nadzieje, ze nikt nie bedzie takich bzdur uczył moich dzieci.



            Przecież to prawda...
        • lajtova [...] 04.08.25, 20:59
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • mamkotanagoracymdachu [...] 04.08.25, 21:00
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • lajtova Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:03
              Co to? Serduszko? Lód?
              • danaide2.0 Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:33
                Pierd, jak połowa wpisów na mojej gałązce.
          • fabryka.lodow.napatyku [...] 04.08.25, 21:11
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • lajtova [...] 04.08.25, 21:18
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • fabryka.lodow.napatyku Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:25
                niektorych tak zrobilo, i wyzdrowieli big_grin
        • niemcyy Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 20:59
          Czy ktoś jest gruby z braku wiedzy, że tyje się (w 99,99% przypadków) od nadmiaru zjedzonych kalorii i że batony, czipsy tuczą, a rzodkiewki i pomarańcze nie?
          • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:02
            niemcyy napisał(a):

            > Czy ktoś jest gruby z braku wiedzy, że tyje się (w 99,99% przypadków) od nadmia
            > ru zjedzonych kalorii i że batony, czipsy tuczą, a rzodkiewki i pomarańcze nie?

            A jakie to ma znaczenie, z czego jest gruby? Lekarze nie są od oceniania, czy ktoś zasłużył na chorobę, tylko od skutecznego leczenia.
            • niemcyy Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:04
              Takie, że jak nie zacznie jeść rozsądnie to i laureat Nobla w dziedz. medycyny go nie uleczy.
          • lajtova Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:04
            Żadne jedzenie nie tuczy
        • superematka Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:15
          Nikt 🤣wielu je aż miło
        • witamina_d_3 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 07:47
          fabryka.lodow.napatyku napisała:

          > bardziej na produktach macznych i samej mace, otyli nie przytyli od batonow ani
          > czekolad, bo nikt tego az tyle nie zjada,

          Jeden snickers zawiera tyle samo kcal co cwierc kilo makaronu. Mowisz, ze latwiej zjesc ten makaron?
        • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 09:12
          fabryka.lodow.napatyku napisała:

          > bardziej na produktach macznych i samej mace, otyli nie przytyli od batonow ani
          > czekolad, bo nikt tego az tyle nie zjada, ale na wszystkich produktach, gdzie
          > ilosc weglowodanow przekracza pewna liczbe, powinno byc ostrzezenie-TEN PRODUKT
          > TUCZY
          >
          nie, produkty nie tuczą, produkty dostarczają energii niezbędnej do życia
          tuczy NADMIAR
        • gru.u Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 09:18
          Nie ma produktów które tuczą i takich, które nie tuczą. Tyje się od nadwyżki kalorycznej, bez znaczenia, co ją generuje. Można nie jeść węglowodanów i przytyć
          • danaide2.0 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 10:33
            Powtarzasz to już w kolejnym wątku.

            Ważne jest co jesz. Już lata temu chodził dowcip o diecie zaproponowanej przez 'komputer": Jak ma wyglądać dieta, żeby dużo jeść i nie tyć? 300 litrów octu dziennie.
            (Ja rozumiem, tu jedzenie, tam picie, ale jakoś tak to leciało.)

            GLP 1 uruchamia się naturalnie w naszym organizmie wskutek przyjmowania określonych produktów. Awokado, jabłko, oliwa z oliwek, fasolka i strączkowe, jajko, tłuste ryby i jeszcze trochę produktów. Do tego wspomaganie: jogurty naturalne, kefiry, czosnek czy imbir.
            No i ponownie przypomnę: wygląda na to, że cukier uruchomi hormon sytości, a syrop GF - nie.

            Więc te, które nie uruchamiają - tuczą. Bo przyjmiesz ich więcej, żeby się "najeść". Jasne, można nie przyjmować - żeby nie było nadwyżki. I chodzić na głodzie. Głodzie ilościowym, ale przede wszystkim - jakościowym.
            • gru.u Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:16
              Nie mówię że nie ma produktów zdrowych i niezdrowych, ani że szczupły odżywia się na pewno tymi zdrowymi. Natomiast czy wygenerujesz nadwyżkę kaloryczną batonem czy ryba i awokado to tycie będzie takie samo.
              • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:21
                I tak, i nie. Po batonie i chwilowym cukrowym kopie, będzie po jakiejś chwili dalsze ssanie na węglowodany. Po porządnym, zdrowym posiłku człowiek jest syty i go nie ssie na to żeby zagryźć słodyczami, więc trudniej jest przytyć.
                • gru.u Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:29
                  Nie ma sytuacji żebym nie miała ochoty na słodycze 🙄
                  Ssanie może być, pytanie co z nim zrobisz. Możesz jeść dalej albo stwierdzić, że to się nie mieści w limicie kalorycznym i już nie jesz więcej.
                  • danaide2.0 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:33
                    Słodycze - o jakim składzie? I ile tego zjadasz? I naprawdę, cały czas równo ci smakuje?

                    No właśnie.
                    Tak, ja też jem słodkie. Ale gołym językiem czuję różnicę. I mój organizm też ją czuje.
                    • gru.u Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:48
                      Jem to co mi się mieści w założeniach planu dietetycznego: na przykład akurat z biszkoptami i owocami, albo wafle ryżowe z masłem orzechowym i czekoladową odżywką białkową. Natomiast smakuje mi praktycznie wszystko - mogłabym pochłonąć pol zawartości lady cukierniczej w piekarni. Lubie torty, lody, ciasta, batony, desery z bitą śmietaną, gotowymi batonikami i ciastkami też nie pogardzę. Bez względu na skład większość mi smakuje. Po prostu mózg panuje nad żądzą: nie jem każdego ciastka na jakie mam ochotę, tak jak nie zaliczam każdego policjanta, na którego mam ochotę 😀
                      • danaide2.0 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:25
                        Byłam ciekawa, kiedy to napiszesz. Ja napisałam, ale wygumkowałam.
                        Może kiedyś twój mózg i nad tym zapanuje.
                        • gru.u Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:34
                          To mi nie szkodzi akurat to mogę sobie pozwolić
                          • danaide2.0 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:54
                            Pisanie nie szkodzi?
                            Może nie szkodzi, może o czymś świadczy.
                    • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:49
                      danaide2.0 napisała:

                      > Słodycze - o jakim składzie? I ile tego zjadasz? I naprawdę, cały czas równo ci
                      > smakuje?
                      >
                      u mnie nie ma jednego typu słodycza- wciągam ze smakiem i jagodzianke i drożdzówkę i tort i kupne ciasta i te domowej roboty i czekolady i batoniki i lody
                      uWarunkowane jest to tylko i wyłącznie moją ochotą na dany produkt
                      • gru.u Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:51
                        Przez ten wątek zrobiłam się głodna
                        • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:55
                          gru.u napisała:

                          > Przez ten wątek zrobiłam się głodna

                          ja nie, bo właśnie skończyłam jeść sniadanie tongue_out
                          • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:00
                            wapaha napisała:

                            > gru.u napisała:
                            >
                            > > Przez ten wątek zrobiłam się głodna
                            >
                            > ja nie, bo właśnie skończyłam jeść sniadanie tongue_out


                            A ja nie, bo biorę Mounjaro big_grin
                            Bez tego już bym kończyla paczkę ciastek.
                            • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:02
                              mamkotanagoracymdachu napisała:


                              >
                              >
                              > A ja nie, bo biorę Mounjaro big_grin
                              > Bez tego już bym kończyla paczkę ciastek.
                              >
                              o widzisz, fajną rzecz pokazałaś
                              WYBÓR

                              ty skoczyłabyś po paczkę ciastek
                              ja czytając jadłam chleb żytni z pomidorem i cebulą+serek wiejski

                              wink
                              • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:03
                                wapaha napisała:

                                > mamkotanagoracymdachu napisała:
                                >
                                >
                                > >
                                > >
                                > > A ja nie, bo biorę Mounjaro big_grin
                                > > Bez tego już bym kończyla paczkę ciastek.
                                > >
                                > o widzisz, fajną rzecz pokazałaś
                                > WYBÓR
                                >
                                > ty skoczyłabyś po paczkę ciastek
                                > ja czytając jadłam chleb żytni z pomidorem i cebulą+serek wiejski
                                >
                                > wink


                                Jasne. Taki sam wybór jaki ma alhokolik, ja sięgam po wodę, on po wódkę.
                                • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:11
                                  mamkotanagoracymdachu napisała:



                                  > Jasne. Taki sam wybór jaki ma alhokolik, ja sięgam po wodę, on po wódkę.
                                  >
                                  >
                                  przyrównujesz osobę otyłą do alkoholika w nałogu ?
                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:15
                                    wapaha napisała:

                                    > mamkotanagoracymdachu napisała:
                                    >
                                    >
                                    >
                                    > > Jasne. Taki sam wybór jaki ma alhokolik, ja sięgam po wodę, on po wódkę.
                                    > >
                                    > >
                                    > przyrównujesz osobę otyłą do alkoholika w nałogu ?

                                    Oczywiście. To jest ten sam mechanizm.

                                    Alkohol i jedzenie działają na ten sam mechanizm w mózgu, układ nagrody. Mózg uczy się, że alkohol, cukier czy tłuste jedzenie dają szybki strzał dopaminy, czyli sztuczną nagrodę. Im częściej to robimy, tym bardziej się uzależniamy. Dlatego osoby z problemem alkoholowym często mają też problem z jedzeniem, i odwrotnie.

                                    Z ciekawostek, są już pierwsze badania pokazujące, jak analogii GLP działają na inne uzależnienia. Potencjalnie te same leki mogą pomóc w leczeniu nałogów, w tym alkoholizmu.
                                    • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:22
                                      ale wiesz, działanie na ten sam mechanizm w mózgu ( wiele innych środków może powodować w tym uprawianie sportu) nie sprawia, że alkoholizm jest tym samym co otyłość
                                  • 1matka-polka Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:22
                                    wapaha napisała:

                                    > mamkotanagoracymdachu napisała:
                                    > >
                                    > >
                                    > przyrównujesz osobę otyłą do alkoholika w nałogu ?

                                    Co w tym dxiwnego? Uzaleznienie to uzaleznienie, to zaspokajanie swoich w patologiczny, nieskuteczny sposob.
                              • gru.u Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:35
                                Cóż, gdyby nie rozsądek to zjadłabym kilka kanapek z serem, pomidorem i szczypiorkiem a potem ciastka
                                • danaide2.0 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:53
                                  No dobrze, ale ty spalasz. Sport, dzieci i to, o czym nie wolno pisać - to wszystko wymaga energii. Samochodu nie masz, to też na plus!
                                  A kolejny posiłek na kiedy byłby przewidziany?
                                  • gru.u Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 13:16
                                    Nie spaliłabym tyle, ile miałabym ochotę jeść z łakomstwa. Plan mam na około 2000 kcal dziennie w czterech posiłkach i tego się trzymam. A przez ten wątek nie wiem dlaczego mam teraz w głowie pajdy razowca ze smalcem i ogórkiem małosolnymi
                                    • alex_vause35 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 13:16
                                      I z cebulką cienko krojoną w piórka!
                            • danaide2.0 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:29
                              Ja też nie, bo wypiłam kawę z mlekiem.
                              Kawa z mlekiem to teraz moja lada cukiernicza.
                              A jak wyliczacie te rarytasy, widzę zeszyt teściowej mariolki i mam odruch wymiotny.
                              Być może mam inny problem. Jeszcze nie ortoreksja, ale coś w tę mańkę.
                              • danaide2.0 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:29
                                Jak się udzielam w tym wątku twarz mi się wykrzywia. W supermarketach chyba też.
                                • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:41
                                  danaide2.0 napisała:

                                  > Jak się udzielam w tym wątku twarz mi się wykrzywia. W supermarketach chyba też
                                  > .
                                  czytając ciebie mam wrażenie że u ciebie to jednak stan permanentny..
                                  • danaide2.0 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:43
                                    Quasi permanentny. Czytam wapahę - o, grymas!
                  • gunila7 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 13:08
                    Mam tak samo, mąż głosi, że jest tak jak mówi Chicarica. Ja mogłabym odżywiać się samymi węglowodanami, nie wyobrażam sobie diety opierającej się głównie na białkach i tłuszczach, mężowi smakują takie pokarmy i ciągle gada, jaką to moja dieta niezdrowa. Ja mam całe życie wagę w normie, on walczy wciąż z nadmiarem kg, po prostu zależy ile człowiek zje, a nie co
                    • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 13:25
                      Robisz sobie czasem badanie z krwi Ha1bc?
                      Znam ludzi którzy się tak odżywiali i całe życie byli szczupli a tu nagle po 50tce cukrzyca nie wiadomo skąd.

                      Twój mąż ma prawdopodobnie gorszy metabolizm, większą skłonność do gromadzenia tłuszczu i gdyby się odżywiał tak jak ty to pewnie już by nie żył.
                  • fogito Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 07:01
                    Ja nigdy nie mam ochoty na słodycze. Nie podjadam nigdy między posiłkami, ale ja dbam o jakość produktów.
                  • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 11:44
                    Myślę że nie masz zielonego pojęcia o tym jak wygląda ssanie na węgle u osoby z hipoglikemią reaktywną. To nie jest "ochota na słodycze".
                    • fogito Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 11:47
                      Na szczęście zdrowa jestem więc faktycznie nie mam pojęcia.
                      • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 11:51
                        Ja nie z tobą gadam tylko z grru, która twierdzi że ma zawsze ochotę na słodycze.
                    • gru.u Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 12:06
                      Za to wiem jak wygląda jedzenie u osoby z bulimią
                • danaide2.0 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:31
                  I o tym mówię.

                  Kiedyś reklamy batonów mówiły o "głodzie", potem może jednak o "energii"?
                  Chciałam wyszukać materiał poglądowy, ale znalazłam tylko zakazaną reklamę pewnego popularnego serka na literę D i już nie chce mi się szukać...
              • danaide2.0 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:45
                No to nie mów. A ja ci powiem, że szansa, że szczupły odżywia się raczej tymi zdrowymi jest statystycznie wyższa. Może nie dotyczy młodych i aktywnych ruchowo (koniunkcja jest kluczowa), ale wszystko do czasu.

                I po kiego mam generować nadwyżkę bajglem z łososiem, ricottą i warzywami, jak po jednym jestem najedzona pod korek i syta do kolejnego posiłku?
                • gru.u Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:50
                  Bo jest pyszny. Ludzie się przejadają nie z głodu tylko z łakomstwa. Takim łososiem to spokojnie mogłabym wygenerować nadwyżkę kaloryczną, na szczęście drogi jest to nawet bie mam szans. Ale zdarzyło mi się zjeść kg duszonej wątróbki z cebulką i jabłkami - niby tylko chciałam jeszcze odrobinkę dołożyć.
                  • danaide2.0 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:24
                    No tak, ale tu dieta zaczyna się na poziomie zakupów.
                    Zwłaszcza gdy sama za wszystko płacisz decyzje podejmuje się inaczej.

                    Ja jednak cieszę się, ze paczka ma tyle ile ma, pożarte i nie ma więcej.

                    Jak kupuję wątróbkę zawsze kupuję najmniejszą paczkę. Fakt, z cebulką i jabłkami może się kg zrobić, bo lubię jabłka - więc wrzucam. No i liczę, że dziecko się skusi.
                    Ale to też jest kwestia decyzji na etapie zakupu i wykonania. Na drugi dzień nie smakuje tak dobrze, ale nic (teoretycznie) nie stoi na przeszkodzie, by jednak część odłożyć.

                    Natomiast łakomstwo to jedno. Też się tu przyznałam do łasuchowania.
                    Ale głód to inna sprawa. Po zbilansowanym posiłku z odpowiednimi składnikami miejsca na głód brak.
                    U zdrowego osobnika? Może.
                    • gru.u Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:34
                      Ludzie zjadający dwukrotność zapotrzebowania kalorycznego nie robią tego z głodu
                      • danaide2.0 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:50
                        Wiesz, mnie najłatwiej mówić o sobie. Może to dowód anegdotyczny, ale w miarę wiarygodny. Ludzie robią bardzo różnie. Nie ma co sądzić po sobie i swoim podejściu do słodkiego i wątróbki.

                        Ja np. mogę przekraczać dzienny limit, bo nawet nie mam świadomości, co ile ma kalorii. W sensie - wiem pi razy oko, nie liczę. Ale jeśli np. posiłek był wartościowy, a przynajmniej uruchomił odpowiednie mechanizmy, następnego dnia nie muszę zacząć od śniadania, zacznę od lunchu. Potrafię przekroczyć limit gdy jestem w gościach, bo rzadko bywam w gościach big_grin Ale jakbym była taką żoną Prezydenta, pyszne żarcie za free wokół... kto wie, kto wie?

                        Co innego pofolgować sobie, co innego regularnie objadać. Znów - o jakich "ludziach" mówimy?
                      • danaide2.0 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:50
                        Wiesz, mnie najłatwiej mówić o sobie. Może to dowód anegdotyczny, ale w miarę wiarygodny. Ludzie robią bardzo różnie. Nie ma co sądzić po sobie i swoim podejściu do słodkiego i wątróbki.

                        Ja np. mogę przekraczać dzienny limit, bo nawet nie mam świadomości, co ile ma kalorii. W sensie - wiem pi razy oko, nie liczę. Ale jeśli np. posiłek był wartościowy, a przynajmniej uruchomił odpowiednie mechanizmy, następnego dnia nie muszę zacząć od śniadania, zacznę od lunchu. Potrafię przekroczyć limit gdy jestem w gościach, bo rzadko bywam w gościach big_grin Ale jakbym była taką żoną VIPa, pyszne żarcie za free wokół... kto wie, kto wie?

                        Co innego pofolgować sobie, co innego regularnie objadać. Znów - o jakich "ludziach" mówimy?
                        • danaide2.0 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:51
                          Wrzuciłam drugi raz z innym słowem-kluczem, bo coś system się wykrzaczał...
                      • alex_vause35 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 13:13
                        Oczywiście, że nie.
                        Ale i nie robią tego dlatego, że takie było ich widzimisię i lubią być permanentnie przeżarci.
                        Jeżeli czujesz się cały czas jak jedno wielkie zero, to znajdziesz w końcu coś, co cię ukoi (a później sprawi, że jeszcze bardziej będziesz czuć się jak zero)
                        • danaide2.0 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 13:38
                          Czyli znowu dochodzimy do tego, że problemy z jedzeniem często są złożone.
                          Ja tam uciekałam w sen.
                • turzyca Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:09
                  >I po kiego mam generować nadwyżkę bajglem z łososiem, ricottą i warzywami, jak po jednym jestem najedzona pod korek i syta do kolejnego posiłku?

                  To teraz wyobraź sobie, że ten posiłek nie wywołuje u Ciebie poczucia sytości. Zjadłaś i nadal jesteś głodna. I co wtedy?
                  • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:12
                    turzyca napisała:


                    >
                    > To teraz wyobraź sobie, że ten posiłek nie wywołuje u Ciebie poczucia sytości.
                    > Zjadłaś i nadal jesteś głodna. I co wtedy?
                    >
                    ja odpowiem bo jest bardzo prawdopodobne, że może mnie to dotyczyć
                    do posiłku zjadam dodatkowe węglowodany w postaci 1)surowych warzyw 2) drożdzówki/ciastka/owsianki/owoców
                    i bede czuć sytość
                    • danaide2.0 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:16
                      Entrée, danie główne, sery, owoce, deser i kawa wink
                    • 1matka-polka Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:20
                      wapaha napisała:

                      > turzyca napisała:
                      >

                      > i bede czuć sytość

                      No fajnie, a jak nie będziesz?
                      • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:23
                        1matka-polka napisała:


                        >
                        > No fajnie, a jak nie będziesz?
                        >
                        >
                        to zjem dodatkowe węgle i będę
                        • 1matka-polka Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:26
                          wapaha napisała:

                          > 1matka-polka napisała:
                          >
                          >
                          > >
                          > > No fajnie, a jak nie będziesz?
                          > >
                          > >
                          > to zjem dodatkowe węgle i będę

                          A jak nie będziesz? I ile juz kalorii zjadłaś do tej pory? I tak codziennie. A w nocy?
                          • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:46
                            1matka-polka napisała:


                            >
                            > A jak nie będziesz?
                            >
                            > cięzko jest mi to sobie wyobrazic bo stany takiego odkurzaczowego ssania miewam nieraz przy pms i gdy odpoczę po bardzo dużym wysiłku fizycznym. W przypadku odkurzacza myślę, że jestem w stanie wciągnąc ok 1500-2000 tys kal - i tyleż samo jestem ich w stanie uzupełnić po wysiłku

                            I ile juz kalorii zjadłaś do tej pory? I tak codziennie.

                            aktualnie nie liczę dokładnie kalorii bo nie mam żadnego celu dietetycznego/treningowego ale zakładam że ok 600 kcal ( 600-800 tyle zazwyczaj znajdam na śniadanie codziennie )

                            A
                            > w nocy?

                            nie rozumiem ?
                            w nocy się śpi suspicious
                            • 1matka-polka Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:56
                              wapaha napisała:

                              >
                              > >
                              > > cięzko jest mi to sobie wyobrazic

                              Syty głodnego nie zrozumie...

                              >
                              > aktualnie nie liczę dokładnie kalorii bo nie

                              Ja sie pytam, ile juz kalorii zjadlas w rzeczywistosci, tylko jako osoba chora, probujaca zaspokoic glod po posiłku.

                              > A
                              > > w nocy?
                              >
                              > nie rozumiem ?
                              > w nocy się śpi suspicious

                              Tak, zdrowi ludzie śpią...
                              • 1matka-polka Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:57
                                *nie pytam
                              • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 14:25
                                to nie wiem o co pytasz w takim razie i o co ci chodzi
                                • 1matka-polka Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 14:39
                                  wapaha napisała:

                                  > to nie wiem o co pytasz w takim razie i o co ci chodzi


                                  Nie pierwszy raz...
                        • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:26
                          wapaha napisała:

                          > 1matka-polka napisała:
                          >
                          >
                          > >
                          > > No fajnie, a jak nie będziesz?
                          > >
                          > >
                          > to zjem dodatkowe węgle i będę


                          Ty będziesz, a osoba, która ma zaburzone przetwarzanie głodu i wydzielanie hormonów nie będzie. Dlatego właśnie potrzebuje leków.
                          • danaide2.0 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:32
                            To też prawda. Jakieś leptynooporności się ludziom porobiły.
                            Ja bym powiedziała - robię dobrą, czarną herbatę. Ale rozumiem, że nie każdy już tak ma.
              • nangaparbat3 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 17:37
                Natomiast czy wygenerujesz nadwyżkę kaloryczną baton
                > em czy ryba i awokado to tycie będzie takie samo.

                Tycie w kilogramach może będzie takie samo, ale jednak jakościowo inne. Wiele jest teraz osób z nadwagą czy otyłością i jednocześnie niedoborem witamin i mikroelementów.
        • bezmiesny_jez Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 10:23
          >otyli nie przytyli od batonow ani czekolad, bo nikt tego az tyle nie zjada

          Wystarczy baton dziennie, to 250-300 kcal, a często pojawia się ochota na więcej.

          >Powinny byc jakies zajecia dla starszych dzieci i mlodziezy, gdzie beda uczyc, ze tucza nas weglowodany (a wglowodany to nic innego jak cukier, nawet jak produkt nie jest slodki), nie tluszcz!

          Tuczy nas nadwyżka kaloryczna.
        • black_halo Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 12:21
          fabryka.lodow.napatyku napisała:

          > bardziej na produktach macznych i samej mace, otyli nie przytyli od batonow ani
          > czekolad, bo nikt tego az tyle nie zjada, ale na wszystkich produktach, gdzie
          > ilosc weglowodanow przekracza pewna liczbe, powinno byc ostrzezenie-TEN PRODUKT
          > TUCZY
          > Nie ma lekarstwa na odchudzanie, ani lekarzy, ani dietetykow, nawet jesli ktos
          > sie zdecyduje na dietetyka, ktory nakazuje jesc przynajmniej 5 posilkow i troch
          > e schudnie to i tak przytyje za jakis czas.
          > Powinny byc jakies zajecia dla starszych dzieci i mlodziezy, gdzie beda uczyc,
          > ze tucza nas weglowodany (a wglowodany to nic innego jak cukier, nawet jak prod
          > ukt nie jest slodki), nie tluszcz!


          Ja na przykład nie tyje od węglowodanów tylko od białka i jak próbowałam diet niskowęglowodanowych, wysokobiałkowych to tyłam i byłam ciągle głodna. Na makaronie, ziemniakach i bez mięsa jest szczupła i pełna energii.
      • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 09:12
        danaide2.0 napisała:

        > Ja tam się zastanawiam, czy doczekam ostrzeżeń na batonach na wzór ostrzeżeń na
        > fajkach.

        jakich ostrzeżeń ?
        bo porównanie nietrafne. KAŻDY i DLA KAŻDEGO wypalony papieros ma szkodliwy wpływ na zdrowie. Tego nie można powiedzieć o spożytym batoniku, który dostarcza kalorii. Kalorie NIE SĄ problemem, problemem jest ich nadmiar a na to już żadne ostrzeżenia nie pomogą
        • danaide2.0 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 10:39
          "Zawiera substancje, które nie współpracują z hormonami sytości i głodu"

          Akurat w sporej części batonów są w różnej postaci orzechy, to trochę ratuje sytuację.
          • niemcyy Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:10
            danaide2.0 napisała:

            > "Zawiera substancje, które nie współpracują z hormonami sytości i głodu"
            >
            > Akurat w sporej części batonów są w różnej postaci orzechy, to trochę ratuje sy
            > tuację.

            A czekolada jest z kakao=rośliny, więc prawie jak surówka?
            Ratuje, ale dla kogoś, kto pomijając ze 2 batony na tydzień je z sensem i w miarę się rusza.

            Argument z kategorii: kalafior tuczy, ale że to kilka różyczek, za to każda polana łyżką masła to szczegół. Albo: żeby schudnąć pij czarną kawę, bo 40 ml mleka dziennie powoduje nadwagę.
            • danaide2.0 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:26
              Kilka lat temu była taka sprawa - MOPS wziął się za jakąś rodzinę, bo mieli za grube dziecko.
              Może za tę?

              tvn24.pl/wroclaw/chcieli-odebrac-macka-za-otylosc-sad-odrzucil-wniosek-kuratorki-ra355541-ls3444293

              Cały czas mam ją z tyłu głowy. Czy ta rodzina za 500+ zdobywała jakieś nielegalne substancje, by hodować dziecko na tucznik? Nie - po prostu kupowała produkty w okolicznych sklepach.
              Jak my wszyscy.

              Co do czekolady - podstawowa ma 3 składniki.
              To że nadziewana może mieć ich kilkanaście to inna sprawa.
              • niemcyy Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 14:52
                "Podstawowa" czekolada też tuczy, jeśli zje się jej za dużo licząc łącznie z pozostałymi zjedzonymi kaloriami minus aktywność fizyczna. A po zjedzeniu porcji tortu okazjonalnie nikt nie obudził się na drugi dzień gruby, jeśli na co dzień je więcej jabłek niż masła albo ciastek.


                Może niech każdy do swoich wyznawanych teorii dopisuje wzrost i wagę dla orientacji i samokontroli, ile w tym racji i jak często 20 kg nadwagi bierze się z magicznych skłonności, bo bez jedzenia ociekającego tłuszczem egzemplarz "umarłby dawno temu", a jak często z matematyki. smile

                W sklepie "jak my wszyscy" obok słodzonych jogurtów stoi naturalny i kefir, do którego w domu cukier nie leci z sufitu. Ale może akurat to dziecko upasło się, bo jadło za dużo zwykłej marchewki i ogórków.
    • karollo26 Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 20:09
      Myślałam, że jest refundowane. A przynajmniej w większej części.
    • srubokretka Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 20:24
      Za otylosc spoleczenstwa jest odpowiedzialne spoleczenstwo, wiec spoleczenstwo powinno za to placic.

      >Nie stać nas na nieleczenie otyłości.

      Zgadza sie, na emama napisali, ze Polacy sa bogaci.
      • taki-sobie-nick Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:04
        srubokretka napisał:

        > Za otylosc spoleczenstwa jest odpowiedzialne spoleczenstwo

        Śruba, jak ty coś palniesz...
        • nangaparbat3 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 17:55
          Rzadko się zgadzam że Srubokretka, ale tym razem jak najbardziej. Żyjemy w kulturze objadania się, ciągle o tym jedzeniu gadamy, prywatnie ale przede wszystkim w mediach, nie ma konferencji czy szkolenia bez co najmniej ciasteczek, batoniki są wszędzie i zawsze przy kasie, liczba półek ze słodyczami w marketach rośnie, paczki i inne ciasta rosną jak na drożdżach, porcje w knajpach są odpowiednie dla drwala w sezonie. Wszyscy na to tycie pracujemy i trzeba się bardzo starać, żeby nie tyć.
          • nangaparbat3 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 17:57
            Jeszcze dodam: stacje benzynowe pozamieniały się w bary i najgorsze, jak ta sama osoba kasuje za paliwo i przyrządza hot dogi, wtedy chciałabym taką stację wysadzić w powietrze.
            • nangaparbat3 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 17:58
              A jeszcze: z dzieciństwa pamiętam, że w miejscach wypoczynku przy autotreadach były przyrządy do ćwiczeń - teraz automaty z chipsami i batonami.
              • gru.u Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 18:04
                Są miejsca do ćwiczeń i place zabaw
              • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 18:07
                nangaparbat3 napisała:

                > A jeszcze: z dzieciństwa pamiętam, że w miejscach wypoczynku przy autotreadach
                > były przyrządy do ćwiczeń - teraz automaty z chipsami i batonami.
                >
                kiedy ostatnio jechałaś autostradą ?
                niemal przy każdym MOP jest plac zabaw
          • gru.u Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 18:06
            A kiedyś było inaczej? Jeszcze było obżeranie się na każde imieniny w pracy bo solenizant musiał przynieść ciasto, w domu też nie wypadało nie ugościć i to nie paluszkami do herbaty
      • superematka Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:16
        Jasne, odpowiadam za to, że ktoś nie umie przestać jeść jak szaleniec
    • dwa_kubki_herbaty Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 20:39
      Przecież jak idziesz do lekarza pierwszego kontaktu to kieruje do specjalisty, są badania, dostajesz dietę po wywiadzie, co lubisz jeść, jaki tryb życia prowadzisz.
      Masz rozpisane posilki, ich ilość, itp.

      A dalej to twoja silna wola wchodzi w grę.

      • fabryka.lodow.napatyku Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 20:44
        AI z latwoscia ulozy kazda diete, nie trzeba po specjalistach, problem lezy w swiadomosci i glowie, co mozna a czego nie, otyli boja sie diet, boja sie ze beda cierpiec, odmawiac sobie, katowac sie, dlatego nic z tym nie robia
        • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 07:47
          Pierdololo. Walczę z otyłością od dziecka. Nie boję się diet, przeszłam w swoim życiu wiele diet, w tym (zwłaszcza w młodości) i takie głupie, niezwykle restrykcyjne, ograniczające.

          Większość osób chorujących na otyłość schudła w swoim życiu więcej kg niż osoba szczupła waży.
        • gru.u Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 09:20
          AI rozwiąże problem emocjonalny który stoi za objadaniem się?
      • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 20:45
        Sama siła woli to za mało, równie dobrze możesz siłą woli leczyć cukrzycę i choroby serca.

        Są juz skuteczne leki, ale bardzo drogie - bez refundacji większość pacjentów nie ma szans na leczenie. Bez refundacji kuracja to około 1500-2000 miesięcznie. Dla systemu koszt żaden, dla pacjenta nie do przeskoczenia.
        • niemcyy Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 20:50
          Siła woli do tego, żeby nżt, a nie żeby schudnąć metodą wizualizacji.
          • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 20:53
            niemcyy napisał(a):

            > Siła woli do tego, żeby nżt, a nie żeby schudnąć metodą wizualizacji.

            Ciekawe, że otyłość to jedyna choroba, którą proponuje się leczyć magiczną SIŁĄ WOLI.
            • niemcyy Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:01
              Nie siłą woli, ale jak cukrzyk będzie jadł bez opamiętania, a sercowiec faje zagryzał czipsami to i im żadne lekarstwa nie pomogą, a w ich przypadku jakoś zakłada się, że jedzeniem nie utrudniają leczenia.
              • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 07:49
                Przy czym cukrzyca typu 2 ma bardzo podobne przyczyny i sposoby leczenia co otyłość, a jakoś nie zakłada się, że cukrzyk wyleczy swoją chorobę siłą woli. A może! W każdym razie w tym samym stopniu może co otyły, czyli zlikwidować objawy choroby i doprowadzić do dobrych wyników.
                • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 09:16
                  chicarica napisała:

                  > Przy czym cukrzyca typu 2 ma bardzo podobne przyczyny i sposoby leczenia co oty
                  > łość, a jakoś nie zakłada się, że cukrzyk wyleczy swoją chorobę siłą woli. A mo
                  > że! W każdym razie w tym samym stopniu może co otyły, czyli zlikwidować objawy
                  > choroby i doprowadzić do dobrych wyników.
                  >
                  troszkę manipulujesz
                  bo z medycznego punktu widzenia najpierw jest otyłość a potem cukrzyca ( i inne wynikajace z otyłości powikłania metaboliczne ortopedyczne sercowo-naczyniowe itd )
                  • little_fish Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 09:43
                    Ale jednak cukrzycę się leczy. Choć w wielu przypadkach wystarczyłoby schudnąć...
                    • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 09:52
                      little_fish napisała:

                      Choć w wielu przypadkach wystarczyłoby schudnąć
                      > ...

                      Podasz źródło ?
                      Bo póki co z tego co ja wiem, schudnięcie w cukrzycy może sprawić, że dojdzie do remisji choroby ( cofnięcie objawów )jednak jest to choroba nieuleczalna. Wpływ na kontrolowanie poziomu cukru we krwi nie oznacza wyzdrowienia


                      • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 10:12
                        Otyłość też nie jest chorobą wyleczalną. Można natomiast doprowadzić pacjenta do stanu remisji, czyli objaw choroby otyłościowej jakim jest wysoka waga zostanie usunięty, a wyniki badań np. cukru, cholesterolu, będą w normie. Sama choroba natomiast nadal jest i w każdej chwili objawy mogą wrócić. Są też ludzie którzy poza wysoką wagą nie mają (przez bardzo wiele lat) żadnych innych objawów tej choroby. Nie zmienia to faktu, że obie choroby można mieć pod kontrolą poprzez dietę, ruch, leki.
                        • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 10:20
                          chicarica napisała:

                          . Są też ludzie któr
                          > zy poza wysoką wagą nie mają (przez bardzo wiele lat) żadnych innych objawów te
                          > j choroby.

                          co oznacza -przez wiele lat ? ( ile to jest wiele i w jakim okresie życia)
                          i ilu jest tych ludzi ? mówisz o niewielkim % a mamy do czynienia z choroba określoną jako cywilizacyjną w której wygląd/estetyka to najmniej istotny problem
                          • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 11:50
                            20-30 lat. I nie mówię o pojedynczych przypadkach. W sumie bardzo duża część mojej rodziny w sensie, babcie, ojciec, ciotki... Waga ponad 100 już od młodości, jakieś problemy zdrowotne zaczynają się koło 60tki albo i później. Mój ojciec, gruby oczywiście, do 70 roku życia był czynnym zawodowo pilotem i przechodził wszystkie badania bez problemu, cholesterol miał lepszy niż moja niegruba matka. A te badania naprawdę są dość restrykcyjne.
                    • veryvery Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 16:20
                      little_fish napisała:

                      > Ale jednak cukrzycę się leczy. Choć w wielu przypadkach wystarczyłoby schudnąć
                      > ...

                      To samo z nadciśnieniem
                  • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 10:09
                    Absolutnie nie. Są osoby chore na cukrzycę typu 2 które nigdy nie miały wagi ponad normę.
                  • sylwiastka Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 21:39
                    Nieprawda. Aby rozwinęła się cukrzyca typu 2 nie trzeba mieć ani otyłości ani nadwagi. Są chorzy z prawidłowym BMI i bez historii nadwagi. Cukrzycę typu 2 powoduje hiperinsulinemia oraz insulinooporność.
                    Natomiast u wielu pacjentów z nadwagą i cukrzycą typu 2 utrata masy ciała pomaga w leczeniu choroby.
                    W biologii i fizjologii związki przyczynowo-skutkowe nie dają interpretować się w obie strony.
                    • wapaha Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 21:46
                      sylwiastka napisała:

                      > Nieprawda. Aby rozwinęła się cukrzyca typu 2 nie trzeba mieć ani otyłości ani n
                      > adwagi. Są chorzy z prawidłowym BMI i bez historii nadwagi. Cukrzycę typu 2 po
                      > woduje hiperinsulinemia oraz insulinooporność.

                      ale wątek jest o otyłości i chorobach a nie o braku otyłości i chorobach
                      z ciekawości jaki % chorych na cukrzycę typu 2 nie ma problemów z wagą ?

                      > Natomiast u wielu pacjentów z nadwagą i cukrzycą typu 2 utrata masy ciała pomag
                      > a w leczeniu choroby.-
                      u tych, u których otyłość/nadmierna masa ciała wynika/powoduje cukrzycę
                      co z tymi, którzy mają prawidłową mase ciała i cukrzycę 2- jak wpływa schudnięcie ?
                      • sylwiastka Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 22:46
                        Nie ważne o czym jest wątek, stwierdzenie nadal mogło wprowadzać w błąd. Miedzy 10-15 chorych ma BMI w normie. Nadwaga i otyłość są bardzo dużymi czynnikami ryzyka, maja wysoką korelację z wystąpieniem cukrzycy typu 2 ale nie są jej bezwględna przyczyna.

                        Do drugiego pytania, to raczej nie będzie tego wiadomo, bo nikt nie przeprowadzi takich badan klinicznych. NIe uzyska się zgody Agency regulatorowych, bo chudniecie osób z prawidłową masą ciała byłoby uznane za szkodliwe.
                        • wapaha Re: Leczenie otyłości 07.08.25, 10:51
                          sylwiastka napisała:

                          > Nie ważne o czym jest wątek, stwierdzenie nadal mogło wprowadzać w błąd.
                          mogło wprowadzać w błąd jak wszystkie stwierdzenia wyrwane z kontekstu. To o czym jest wątek jest bardzo ważne

                          Miedzy
                          > 10-15 chorych ma BMI w normie.

                          10-15% ma wagę w normie tak ? czyli 85-90% cierpi na otyłość. Czyli można mówić o większości.

                          Nadwaga i otyłość są bardzo dużymi czynnikami r
                          > yzyka, maja wysoką korelację z wystąpieniem cukrzycy typu 2 ale nie są jej bezw
                          > ględna przyczyna.

                          nikt tego nie twierdzi - otyłość MOŻE prowadzić do wielochorobowości , w tym do cukrzycy2, nadciśnienia, zaburzeń metabolizmu i gospdarki hormonalnej, chorób układu stawowo-mięsniowego itd


                          > . NIe uzyska się zgody Agency regulatorowych, bo chud
                          > niecie osób z prawidłową masą ciała byłoby uznane za szkodliwe.

                          ano właśnie,
                          • sylwiastka Re: Leczenie otyłości 07.08.25, 11:50
                            Napisalas "bo z medycznego punktu widzenia najpierw jest otyłość a potem cukrzyca". I to zdanie jest nieprawdziwe i moze wprowadzic w blad osoby, ktore maja prawidlowa mase ciala lub nawet niedowage, ze nie zachoruja na cukrzyce typu 2.
                            Tylko to chcialam sprostowac.
                            Nie czepialabym sie takich zdan:
                            Z medycznego punktu widzenia otylosc lub nadwaga jest czynnikiem ryzyka cukrzycy typu 2. (bo czynnik rzyka to nie przyczyna)
                            Z medycznego punktu widzenia wiekszosc chorujacych na cukrzyce typu 2 jest tez otyla lub ma nadwage.
                            Otylosc jest powiazana z szeregiem chorob w tym cukrzyca typu 2.
                            Zdanie, ktore przytoczylas sugerujace bezwzgledne wynikanie CT2 z otylosci jest bledne. Bo sa zarowno otyli pacjenci bez CT2, jak i pacjenci z CT2, ktory maja mase ciala w normie.
                            • chicarica Re: Leczenie otyłości 07.08.25, 11:51
                              Trafnie podsumowane. Mnie się nie chciało, ale dzięki.
                            • wapaha Re: Leczenie otyłości 07.08.25, 16:06
                              sylwiastka napisała:

                              > Napisalas "bo z medycznego punktu widzenia najpierw jest otyłość a potem cukrzy
                              > ca". I to zdanie jest nieprawdziwe i moze wprowadzic w blad osoby, ktore maja p
                              > rawidlowa mase ciala lub nawet niedowage, ze nie zachoruja na cukrzyce typu 2.
                              > Tylko to chcialam sprostowac.

                              bo powyższe nie odnosi się do osób z prawidłową wagą ciała czy niedowagą-bo o nie nich jest wątek. rozumiem o co ci chodzi, dziękuję że zabierasz głos bo bardzo cię cenię-tylko trochę czuję jak osoba która napisała "osoby pływające w basenach borykają się z problemami skórnymi" a ty uznajesz, że to nieprawda bo osoby które nie potrafią pływać też mają problemy skórne..




                              > Nie czepialabym sie takich zdan:
                              > Z medycznego punktu widzenia otylosc lub nadwaga jest czynnikiem ryzyka cukrzyc
                              > y typu 2. (bo czynnik rzyka to nie przyczyna)
                              > Z medycznego punktu widzenia wiekszosc chorujacych na cukrzyce typu 2 jest tez
                              > otyla lub ma nadwage.
                              > Otylosc jest powiazana z szeregiem chorob w tym cukrzyca typu 2.
                              > Zdanie, ktore przytoczylas sugerujace bezwzgledne wynikanie CT2 z otylosci jest
                              > bledne. Bo sa zarowno otyli pacjenci bez CT2, jak i pacjenci z CT2, ktory maja
                              > mase ciala w normie.
                              rozumiem, dziękuję
        • fabryka.lodow.napatyku Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 20:53
          tak, z cukrzycy typu 2 bardzo latwo wyjsc, wchodzac w ketoze, wiedza dostepna za free, wystarczy sie zainteresowac
          • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 20:56
            fabryka.lodow.napatyku napisała:

            > tak, z cukrzycy typu 2 bardzo latwo wyjsc, wchodzac w ketoze, wiedza dostepna z
            > a free, wystarczy sie zainteresowac


            O, widze, ze fan wiedzy medycznej z yt big_grin
            • fabryka.lodow.napatyku Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:00
              lepsza wiedza z youtuba niz zakladanie glupich, placzliwych watkow na temat otylosci i cukrzycy, z ktorymi "nic nie da sie zrobic"
              • taki-sobie-nick Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:10
                fabryka.lodow.napatyku napisała:

                > lepsza wiedza z youtuba niz zakladanie glupich, placzliwych watkow na temat oty
                > losci i cukrzycy, z ktorymi "nic nie da sie zrobic"

                A co potem z tą ketozą? Bo ona mi się jakoś nie podoba.

                dla niekumatych: nie jestem otyła, pytam z ciekawości
                • fabryka.lodow.napatyku Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:13
                  ale co potem, nic, ograniczmy weglowodany i tak sobie zdrowo zyjemy, nic poza tym nie trzeba robic.
                  • taki-sobie-nick Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:16
                    fabryka.lodow.napatyku napisała:

                    > ale co potem, nic, ograniczmy weglowodany i tak sobie zdrowo zyjemy, nic poza t
                    > ym nie trzeba robic.

                    Twoim zdaniem ketoza jest zdrowa? Aha.
                    • fabryka.lodow.napatyku Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:22
                      tak, jest bardzo zdrowa i ludzie sa od niej zdrowi, w przeciwienstwie do glukozy, od ktorej choruja, proste
                      • taki-sobie-nick Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:27
                        fabryka.lodow.napatyku napisała:

                        > tak, jest bardzo zdrowa i ludzie sa od niej zdrowi

                        A ten youtube to był braci Rodzeń czy tego innego dietetyka, nie pomnę nazwiska, co też leczy ketozą?

                        Bo to jednak NIE JEST takie proste jak piszesz.\

                        Ze strony medistore:

                        Dieta keto jest obciążająca dla organizmu, dlatego specjalista powinien ocenić zasadność jej stosowania oraz czy stan zdrowia pacjenta pozwala na jej wdrożenie, a nie zawsze jest to możliwe. Zapalenie trzustki, kamica dróg żółciowych, choroby wątroby i nerek, różnego rodzaju zaburzenia metaboliczne, dziedziczna hiperlipidemia, hipoglikemia o niejasnych przyczynach i niekiedy cukrzyca — również wykluczają keto żywienie.

                        • fabryka.lodow.napatyku Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:33
                          nie, nie ogladam braci Rodzen, bo maja irytujacy sposob prowadzenia, dodam, ze keto nie ogranicza sie na Polske tylko, chociaz bardzo dobrze ze w Polsce jest o niej coraz glosniej i sa osoby, ktore tym sie zajmuja
                          • taki-sobie-nick Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 22:06
                            fabryka.lodow.napatyku napisała:

                            > nie, nie ogladam braci Rodzen, bo maja irytujacy sposob prowadzenia, dodam, ze
                            > keto nie ogranicza sie na Polske tylko, chociaz bardzo dobrze ze w Polsce jest
                            > o niej coraz glosniej i sa osoby, ktore tym sie zajmuja

                            widzę, że okopałaś się na pozycjach
                            • fabryka.lodow.napatyku Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 22:13
                              moze byc ze sie okopalam (cokolwiek to znaczy) na pozycjach (cokolwiek to znaczy), ale faktem jest, ze mam wsrod bliskich osoby, ktore powychodzily z chorob, pochudly, ich znajomi pochudly, powychodzily z chorob. tyle w temacie, o ktorym nie masz pojecia i niech tak zostanie: nie da sie, za drogo, za daleko, nie ma dostepu, nieskuteczne
                              • taki-sobie-nick Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 22:15
                                fabryka.lodow.napatyku napisała:

                                > moze byc ze sie okopalam (cokolwiek to znaczy) na pozycjach (cokolwiek to znacz
                                > y), ale faktem jest, ze mam wsrod bliskich osoby, ktore powychodzily z chorob,
                                > pochudly, ich znajomi pochudly, powychodzily z chorob. tyle w temacie, o ktorym
                                > nie masz pojecia i niech tak zostanie: nie da sie (...)

                                Ja coś pisałam, że nie da się? Zacytuj albo przeproś za kłamstwo.

                                Pisałam tylko, że dieta ketogeniczna ma wady. No ale to dla ciebie za trudne, bo znajomi powychodzili z chorób, a czy mają obciążone nerki i serce, tego przecież nie wiesz.

                                EOT.
                                • fabryka.lodow.napatyku Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 22:18
                                  a da sie? komu sie udalo?
                                  nie maja obciazonych ani nerek ani serca, ja tez nie mam
                                  • taki-sobie-nick Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 22:20
                                    fabryka.lodow.napatyku napisała:

                                    > a da sie? komu sie udalo?

                                    Miałaś ZACYTOWAĆ. Nie widzę cytatu.
                                    • taki-sobie-nick Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 22:21
                                      Do momentu zamieszczenia cytatu (a nic takiego nie pisałam) albo przeprosin nie kontynuuję rozmowy.
                                      • fabryka.lodow.napatyku Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 22:27
                                        Przepraszam
                                    • fabryka.lodow.napatyku Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 22:22
                                      najpierw zacytuj, gdzie napisalam, ze taki-sobie-nick tak napisal
                                      • taki-sobie-nick Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 22:24
                                        Napisałaś to rozmawiając ze mną, ergo był to zarzut do mnie.
                              • taki-sobie-nick Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 22:19
                                fabryka.lodow.napatyku napisała:

                                > moze byc ze sie okopalam (cokolwiek to znaczy) na pozycjach (cokolwiek to znacz
                                > y), ale faktem jest, ze mam wsrod bliskich osoby, ktore powychodzily z chorob,
                                > pochudly, ich znajomi pochudly, powychodzily z chorob. tyle w temacie, o ktorym
                                > nie masz pojecia

                                Ależ mam pojęcie. Nie trzeba wytrzeszczać gał na youtube braci Rodzeń albo kogoś podobnego, wystarczy poczytać informacje w internecie.

                                A czy twoim znajomym ketoza na jedno nie pomogła, a na co innego nie zaszkodziła - to przecież nie wiesz. No ale uparłaś się, czyli okopałaś na pozycjach: ketoza jest jedynym i cudnym sposobem. EOT.
                                • fabryka.lodow.napatyku Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 22:26
                                  wiem, sa ludzie ktorzy przez kilkadziesiat lat brali lekarstwa na cukrzyce, przestali, wyzdrowieli, brali na depresje, wyszli z depresji, chorowali na AZS, zrobili sobie krzywde, bo ketoza szkodzi?
                                  • taki-sobie-nick Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 22:27
                                    Czekam na cytat albo przeprosiny.
                                  • taki-sobie-nick Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 22:28
                                    Ile czasu są na diecie ketognicznej?
                                    • fabryka.lodow.napatyku Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 22:33
                                      niektorzy kilka miesiecy (depresja), brak po 4-5, inna depresja, nie wiem, ale bardzo dlugo, wiele lat, cukrzyca, kilka lat, to sa takie historie tych ludzi i skutkow lekow, ktore zazywali, ze mozna by pisac i pisac
                                      • taki-sobie-nick Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 22:37
                                        fabryka.lodow.napatyku napisała:

                                        > niektorzy kilka miesiecy (depresja), brak po 4-5, inna depresja, nie wiem, ale
                                        > bardzo dlugo, wiele lat, cukrzyca, kilka lat, to sa takie historie tych ludzi i
                                        > skutkow lekow, ktore zazywali, ze mozna by pisac i pisac

                                        I regularnie chodzą do nefrologa i kardiologa?
                                        • fabryka.lodow.napatyku Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 22:44
                                          osoby, ktore przez wiele lat mialy tak potezne problemy ze zdrowiem, robia badania regularnie, bo dbaja o siebie.
                                          mam wrazenie, ze na sile chcesz udowodnic, ze robia sobie krzywde, gdzie przez spora czesc swojego zycia cierpialy bardzo i z tego powychodzily, lekarstwa im nie pomagaly, lekarstwa ich nie leczyly, to jest temat rzeka
                                          • taki-sobie-nick Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 22:53
                                            fabryka.lodow.napatyku napisała:

                                            > osoby, ktore przez wiele lat mialy tak potezne problemy ze zdrowiem, robia bada
                                            > nia regularnie, bo dbaja o siebie.
                                            > mam wrazenie, ze na sile chcesz udowodnic

                                            A ja mam wrażenie, że chcę zweryfikować informacje o ketozie znalezione w necie.

                                            Ale ty od razu, że na siłę chcę udowodnić.

                                            A choroby wymieniłaś jak dotąd DWIE.
                                            • fabryka.lodow.napatyku Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 23:07
                                              4, AZS i otylosc, pisze ogolnikowo i w skrocie
                                      • fabryka.lodow.napatyku Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 22:39
                                        i niech teraz ktos im powie, zeby zaczeli jesc weglowodany, bo ketoza im szkodzi
                                      • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 09:21
                                        fabryka.lodow.napatyku napisała:

                                        > niektorzy kilka miesiecy (depresja), brak po 4-5, inna depresja, nie wiem, ale
                                        > bardzo dlugo, wiele lat, cukrzyca, kilka lat, to sa takie historie tych ludzi i
                                        > skutkow lekow, ktore zazywali, ze mozna by pisac i pisac

                                        tu słaby punkt którego nie obronisz

                                        jeżeli podejść do diety jako do sposobu życia, to dieta ketogeniczna jest niemożliwa do zastosowania- może być ok na jakiś okres czasu, podobnie jak inne diety ZDROWOTNE ale nie da jej się stosować w takiej formie ( wykluczającej węglowodany i w permanentnej ketozie) przez całe życie
                                        osoba o której czytałam, która mówi o sobie że jest na diecie keto ( ale zarazem sama przyznaje że jest to dieta nisko a okresowo średnio węglowodanowa ) od 7 lat
                                        Nie ma naukowych badań na życie przez całe życie w ketozie
                                • fabryka.lodow.napatyku Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 22:30
                                  bracia Rodzen maja racje, nie ogladam ich, ale kiedys szukalam informacji po polsku dla osoby w PL i ucieszylam sie, ze sa osoby ktore zajmuja sie tym tematem w Polsce
                                  uwazam, ze robia dobra robote, bo jednak informacji po polsku nie ma az tak duzo, ale dobre i to
                                  • katarrynka Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 08:41
                                    Bracia Rodzeń nie mają racji. Często przekłamują artykuły medyczne i nie czytają ich do końca żeby pasowało pod jakąś ich tezę. To zwykli celebryci nastawieni na trzepaniu kasy.
            • asiairma Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:37
              fanka braci smile
          • lajtova [...] 04.08.25, 21:00
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • fabryka.lodow.napatyku Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 20:54
          coraz wiecej 'skutecznych lekow" na wszystko, coraz wiecej chorych ludzi od zlego odzywiania
        • arabelax Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 20:56
          a.co to są za leki na otyłość?
          • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 20:57
            arabelax napisał:

            > a.co to są za leki na otyłość?

            Z dostępnych w Polsce: semaglutyd, liraglutyd li tirzepatyd.
          • fabryka.lodow.napatyku Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 20:58
            nie ma, jest wiedza dostepna w obecnych czasach za free, wystarczy chciec i sie zainteresowac, co tak naprawde nam szkodzi na otylosc i dziesiatki chorob metabolicznych
          • asiairma Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:40
            Leki wpływające na ośrodek głodu i/lub na tempo opróżniania żołądka albo regulujące poziom insuliny.
        • milin95 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 10:13
          mamkotanagoracymdachu napisała:

          > Sama siła woli to za mało, równie dobrze możesz siłą woli leczyć cukrzycę i cho
          > roby serca.
          >
          Akurat cukrzycę typu drugiego się da
          >
    • ewka.n Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 20:48
      Takim osobom? Nie.

      "Napewno za mało jem białka. Ale nie mam na nie ochoty ... Ostatnio na pieczone warzywa mam straszną ochotę

      Mało wody piję, wiem że to źle ale nie umiem tego zmienić ...

      Fakt, w czasach kiedy ćwiczyłam to jadłam mniej, i bardziej to kontrolowałam. Ale, jak się domyślasz już mi się nie chce ćwiczyć.

      zabijam swoją nijakość, to że nie mam hobby, przestałam czytać.

      Dla mnie jedzenie to "bezpieczeństwo" i wymówka. Przecież nie będę sprzątać bo jestem głodna i muszę zjeść. Zaraz po przyjściu do domu muszę zjeść, choćbym jadła do pożygu pół godziny wcześniej"
      • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 20:49
        Cukrzyków też nie będziesz leczyć jeśli nie przestrzegają diety?
        • taki-sobie-nick Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:11
          mamkotanagoracymdachu napisała:

          > Cukrzyków też nie będziesz leczyć jeśli nie przestrzegają diety?
          >
          A to nie ematka wrzeszczy, że np. palacze sami powinni płacić za swoje leczenie?
        • taki-sobie-nick Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:11
          mamkotanagoracymdachu napisała:

          > Cukrzyków też nie będziesz leczyć jeśli nie przestrzegają diety?
          >
          No, sądzę, że należy ich z tego powodu co najmniej regularnie op...ać - mam na myśli op...ol przez lekarza.
      • lajtova [...] 04.08.25, 21:01
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • asiairma Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:46
        Dołącz do wyłączonych z leczenia również takich, co jojczą na brak sił na życie i że ochoty na wyjście z łóżka nie mają.
        • taki-sobie-nick Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:47
          asiairma napisała:

          > Dołącz do wyłączonych z leczenia również takich, co jojczą na brak sił na życie
          > i że ochoty na wyjście z łóżka nie mają.

          Sugerujesz, że otyłość ma przyczyny neurologiczne?
          • little_fish Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:54
            Często współwystępuje z depresją
            • taki-sobie-nick Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:58
              little_fish napisała:

              > Często współwystępuje z depresją

              Jak często?
              • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 08:32
                Korelacja jest dość dobrze udowodniona w literaturze medycznej, jakiego rodzaju dane cię interesują? Let me google them for you.
            • asiairma Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 22:00
              To też, jak również nadal (pomimo leków n- generacji) obserwuje u znajomych wzrost wagi w trakcie leczenia.
              • taki-sobie-nick Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 22:03
                asiairma napisała:

                > To też, jak również nadal (pomimo leków n- generacji) obserwuje u znajomych wz
                > rost wagi w trakcie leczenia.

                nie brzmi to obiecująco
          • asiairma Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:57
            Właściwie nie to chciałam pierwotnie zasugerować, ale masz rację otyłość może być chorobą z uzależnienia lub związaną z zaburzonymi procesami w ośrodku głodu.
            • taki-sobie-nick Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:58
              asiairma napisała:

              > Właściwie nie to chciałam pierwotnie zasugerować, ale masz rację otyłość może b
              > yć chorobą z uzależnienia

              Masz na myśli, krótko mówiąc, uzależnienie behawioralne?
              • asiairma Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 22:07
                Nie tylko. Behawioralne uzależnienie łączy się z dopaminą - efekt nagrody do tego stresy i emocje - tu może i psycholog wystarczy. Ale jak dojdzie do leptynooporności i mózg „nie zauważa”, że masz już wystarczająco energii to kwalifikuje to się być może do leczenia farmakologicznego. Nie wiem, nie znam się, ale mam poczucie, że to nie takie łatwe - po prostu jedz mniej!
                • taki-sobie-nick Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 22:09
                  asiairma napisała:

                  > Nie tylko. Behawioralne uzależnienie łączy się z dopaminą - efekt nagrody do te
                  > go stresy i emocje - tu może i psycholog wystarczy. Ale jak dojdzie do leptyno
                  > oporności i mózg „nie zauważa”, że masz już wystarczająco energii to kwalifikuj
                  > e to się być może do leczenia farmakologicznego. Nie wiem, nie znam się, ale ma
                  > m poczucie, że to nie takie łatwe - po prostu jedz mniej!

                  Toteż pisałam o niektórych przypadkach.
                • taki-sobie-nick Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 22:17
                  asiairma napisała:

                  > Nie tylko. Behawioralne uzależnienie łączy się z dopaminą - efekt nagrody do te
                  > go stresy i emocje - tu może i psycholog wystarczy. Ale jak dojdzie do leptyno
                  > oporności i mózg „nie zauważa”, że masz już wystarczająco energii to kwalifikuj
                  > e to się być może do leczenia farmakologicznego. Nie wiem, nie znam się, ale ma
                  > m poczucie, że to nie takie łatwe - po prostu jedz mniej!

                  No a co z paleniem jako nałogiem, na który działa terapia, a nie akcyza? [intensywny sarkazm]
                  • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 08:29
                    Ależ oczywiście że działa terapia, nie akcyza. Aby rzucić palenie, trzeba, cóż, rzucić palenie. Aby schudnąć, trzeba zrzucić X kg. Natomiast w obu przypadkach sprawa nie rozbija się o to żeby to zrobić, tylko żeby nie wrócić do sytuacji wyjściowej lub gorszej. I tu potrzebna jest długofalowa terapia, często leki, operacja itp.
          • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 07:51
            Owszem, przy czym mówi się o tym dopiero teraz. ADHD na przykład.
      • eagle.eagle Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 08:54
        Na marginesie dodam że nie jestem otyła, plus to że mam dużo mniej problemów zdrowotnych niż moi rówieśnicy.
    • geez_louise Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:04
      Większość leczenia można ogarnąć przez NFZ. Jedynie część leków na razie nie jest refundowana.

      W ostatnich latach wiele się zmieniło ale jeszcze nie wszyscy o tym wiedzą.

      Nawet programy profilaktyczne typu “moje zdrowie” i kalkulatory na stronie NFZ kierują do stron omawiających leczenie otyłości.

      Są NFZ poradnie metaboliczne, bariatryczne, diabetolodzy, lekarze rodzinni są coraz bardziej nastawieni na farmakologiczne leczenie otyłości.
      • little_fish Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:10
        Tylko tych miejsc i specjalistów jest tak mało, że leczenie na NFZ istnieje tylko w teorii. Podobnie jak leczenie psychiatryczne czy stomatologiczne.
        • taki-sobie-nick Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:12
          little_fish napisała:

          > Tylko tych miejsc i specjalistów jest tak mało, że leczenie na NFZ istnieje ty
          > lko w teorii. Podobnie jak leczenie psychiatryczne czy stomatologiczne.

          A grubych jest ilu?
          • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 07:52
            W tej chwili w Polsce około 30-40%.
            • skumbrie Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 07:57
              Już więcej.
            • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 09:26
              chicarica napisała:

              > W tej chwili w Polsce około 30-40%.
              >
              35% pacjentów ma nadwagę, a 28% cierpi na otyłość. Wśród mężczyzn nadwaga występuje u 41%, a otyłość u 31%. U kobiet wartości te wynoszą odpowiednio 30% i 26%.

              marzec 2025
        • geez_louise Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:36
          Zazwyczaj najtrudniejsze jest dostanie się na pierwsza wizytę. Potem już jest lepiej.

          Oprócz tego więcej trzeba polegać na swoich lekarzach rodzinnych. Z jakiegoś powodu większość pacjentów nie traktuje ich jak specjalistów i na wszystko chcą skierowanie do jakiejś poradni. Czekają miesiącami na leczenie które mógłby prowadzić lekarz najłatwiej dostępny.
        • danaide2.0 Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:38
          Podobno na stronie NFZ są diety. Jak z praktyką?
          • geez_louise Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:45
            Jest wiele możliwości aby uzyskać poradę dietetyczną na NFZ. Tylko uzyskanie porady dietetycznej nie jest lekiem na otyłość.
          • little_fish Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 23:35
            A czy te diety saw jakikolwiek sposób indywidualizowane? Bo takie ogólne typu 2000 kcal to większości osób nie pomoże, nie będą w stanie na nich wytrzymać wystarczająco długo.
            • taki-sobie-nick Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 23:43
              little_fish napisała:

              > A czy te diety saw jakikolwiek sposób indywidualizowane?

              A jak widzisz indywidualizowanie?
              • little_fish Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 23:54
                Orientacja w trybie zycia/planie dnia pacjenta - ile posiłków może wkomponować w swój dzień. Ja przy pięciu na przykład nie daję rady.
                Jakie produkty/posiłki lubi.
                Czy gotuje tylko dla siebie, czy jadłospis będzie dla całej rodziny czy będzie musiał ogarnąć osobno...
                To tylko przykłady.
                • jakis.login Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 07:13
                  little_fish napisała:


                  > Czy gotuje tylko dla siebie, czy jadłospis będzie dla całej rodziny czy będzie
                  > musiał ogarnąć osobno...
                  > To tylko przykłady.

                  Na stronie diet NFZ jest prawie 20 rozmaitych stylów żywienia, dla których proponowane są diety, łącznie z ekspresowym i "dla rodziny". Natomiast rzeczywiście, jeśli ktoś nie lubi twarogu i zobaczy go w jadłospisie, to może pizgnąć wszystkim i stwierdzić, że uja się znają. Może też ten twaróg na coś wymienić albo wybrać dla siebie tylko niektóre posiłki wyglądające dla niego jadalnie.
                  • little_fish Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 09:51
                    Podobnie jeśli np 2 z trzech posiłków będzie na słodko, albo co drugi dzień owsianka. I to nie chodzi o to, że się "nie znają", tylko o to, że nie będzie w stanie tej diety stosować przez np rok.
                    Może wymienić, jasne. Ale czy będzie potrafił zrobić to tak, żeby utrzymać odpowiednią kaloryczność oraz zbilansowanie posiłków?
                    Kombinować można przez miesiąc, dwa, a to zazwyczaj za krótko żeby wyjść z otyłości.
                    Poza tym ludzie dokonując zmian popełniają błędy - jak nie będą pod systematyczną kontrolą i w kontakcie ze specjalistą, to nikt tych błędów nie wyłapie.
                    • jakis.login Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 10:53
                      No oczywiście, nie każdy musi wiedzieć wszystko, może się mylić itd. Ale jednak metodą prób i błędów można dojść do tego, co nam służy, bez ciągłego niedasizmu.
                      • little_fish Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:10
                        Gorzej jak tą metodą prób i błędów zafundujemy sobie jojo
                        • jakis.login Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:40
                          little_fish napisała:

                          > Gorzej jak tą metodą prób i błędów zafundujemy sobie jojo

                          Ototo, niedasie, acojeśli. CBDU.
                          • little_fish Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:47
                            No przecież gdyby się dało, gdyby to było takie proste, to nie byłoby tylu ludzi z nadwagą i otyłością. A ich liczba ciągle rośnie....
                            • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:52
                              little_fish napisała:

                              > No przecież gdyby się dało, gdyby to było takie proste, to nie byłoby tylu lud
                              > zi z nadwagą i otyłością. A ich liczba ciągle rośnie....

                              bo wbrew pozorom ten biznes się opłaca
                              tony shitowego żarcia, które jest sprzedane
                              tony gadżetów/supli/leków/lremów -pomagających w problemach z otyłością
                              miliony wydane na nowe linie marek odzieżowych
                              miliony wydane na trenerów personalnych/dietetyków/diety/karnety/zabiegi
      • jakis.login Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 07:05
        geez_louise napisała:

        > Większość leczenia można ogarnąć przez NFZ. Jedynie część leków na razie nie je
        > st refundowana.

        No otóż. Pomysł, że akurat otyłym "należy się" refundacja najnowszych i najdroższych leków jest dość kuriozalny.
        • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 08:16
          jakis.login napisała:

          > geez_louise napisała:
          >
          > > Większość leczenia można ogarnąć przez NFZ. Jedynie część leków na razie
          > nie je
          > > st refundowana.
          >
          > No otóż. Pomysł, że akurat otyłym "należy się" refundacja najnowszych i najdroż
          > szych leków jest dość kuriozalny.


          Dlaczego kuriozalny? Zawiniły swoim zachowaniem bardziej niż np. palacz albo sprawca wypadku drogowego po alkoholu?
          • jakis.login Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 08:35
            mamkotanagoracymdachu napisała:

            > Dlaczego kuriozalny? Zawiniły swoim zachowaniem bardziej niż np. palacz albo sp
            > rawca wypadku drogowego po alkoholu?

            Po co wprowadzasz element jakichś urojonych win? Chodzi mi o to, że budżetu w żadnej innej chorobie nie stać na powszechne stosowanie najnowszych leków i technologii.
          • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 08:42
            Zacznijmy od tego, że te leki nie są aż tak dramatycznie drogie dla NFZ. Społeczeństwo nie ma zbyt dużego pojęcia jaki jest koszt leków np. po przeszczepie wątroby (u alkoholika), czy na POChP.
            • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 09:37
              chicarica napisała:

              > Zacznijmy od tego, że te leki nie są aż tak dramatycznie drogie dla NFZ. Społec
              > zeństwo nie ma zbyt dużego pojęcia jaki jest koszt leków np. po przeszczepie wą
              > troby (u alkoholika), czy na POChP.
              >

              tylko że otyłość generuje wiele innych problemów i chorób a na nie nie ma jednego leku
              samo schudniecie nie spowoduje, że znikną wszystkie choroby i uszkodzenia spowodowane otyłością ( i w konsekwencji wynikajacymi z niej chorobami/zespołami)
              • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 10:42
                Ależ oczywiście. Podobnie jest z innymi chorobami przewlekłymi, np. po doprowadzeniu do prawidłowej glikemii u kogoś z cukrzycą typu 2 nie znikną uszkodzenia np. nerek czy wzroku, które już powstały.
                • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:28
                  chicarica napisała:

                  > Ależ oczywiście. Podobnie jest z innymi chorobami przewlekłymi, np. po doprowad
                  > zeniu do prawidłowej glikemii u kogoś z cukrzycą typu 2 nie znikną uszkodzenia
                  > np. nerek czy wzroku, które już powstały.
                  >
                  dokładnie
                  • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:30
                    wapaha napisała:

                    > chicarica napisała:
                    >
                    > > Ależ oczywiście. Podobnie jest z innymi chorobami przewlekłymi, np. po do
                    > prowad
                    > > zeniu do prawidłowej glikemii u kogoś z cukrzycą typu 2 nie znikną uszkod
                    > zenia
                    > > np. nerek czy wzroku, które już powstały.
                    > >
                    > dokładnie


                    Dlatego ważne jest włączenie leczenia ZANIM dojdzie do takich zmian. Analogi GLP-1 można włączać już przy BMI >=28.
                    • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:48
                      mamkotanagoracymdachu napisała:


                      > Dlatego ważne jest włączenie leczenia ZANIM dojdzie do takich zmian. Analogi GL
                      > P-1 można włączać już przy BMI >=28.
                      >
                      >
                      dopisałabym też : właściwe zdiagnozwanie problemu i przyczyn ZANIM włączy się analogi glp1
                      • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:52
                        wapaha napisała:

                        > mamkotanagoracymdachu napisała:
                        >
                        >
                        > > Dlatego ważne jest włączenie leczenia ZANIM dojdzie do takich zmian. Anal
                        > ogi GL
                        > > P-1 można włączać już przy BMI >=28.
                        > >
                        > >
                        > dopisałabym też : właściwe zdiagnozwanie problemu i przyczyn ZANIM włączy się a
                        > nalogi glp1

                        No to jest raczej podstawa - diagnoza przed leczeniem. Ale przy BMI 28 zbywanie pacjenta "proszę jeść mniej i ruszać się więcej" juz nie powinno mieć miejsca. To jest już alarm, na który lekarz powinien zareagować.
                        • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:58
                          mamkotanagoracymdachu napisała:

                          > No to jest raczej podstawa - diagnoza przed leczeniem. Ale przy BMI 28 zbywanie
                          > pacjenta "proszę jeść mniej i ruszać się więcej" juz nie powinno mieć miejsca.
                          > To jest już alarm, na który lekarz powinien zareagować.
                          >
                          >
                          niby podstawa a jednak clue problemu
                          bo mało kto staje się gruby ot tak-jak napompowany balonik- to jest proces którego nie da się przegapić, widoczny już od dosłownie od ław szkolnych
                          • little_fish Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:54
                            No i kura jest właśnie w takim procesie. Widzi go i zgłasza. I jest zbywana
                            • 1matka-polka Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:58
                              little_fish napisała:

                              > No i kura jest właśnie w takim procesie. Widzi go i zgłasza. I jest zbywana


                              Musi isc do dietetyka, prywatnie. 🤷🏼
                            • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 14:35
                              little_fish napisała:

                              > No i kura jest właśnie w takim procesie. Widzi go i zgłasza. I jest zbywana

                              i myślisz, że takich kur jest 55% ? wink

                              btw kura ma dietetyka za pół roku ale forum ten kierunek doradza jej od min 2 lat, w tym ja ( niestety mój dietetyk zarabany robotą i nie podejmie sie online)
                              • primula.alpicola Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 15:53
                                Ja nadal nie wierzę, że w Niemczech (to nie jest trzeci świat!) nie da się zrobić pogłębionych badań w kierunku insulinooporności.
                                Kura, a może to Mounjaro to coś dla Ciebie?
                                • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 16:17
                                  primula.alpicola napisała:

                                  > Ja nadal nie wierzę, że w Niemczech (to nie jest trzeci świat!) nie da się zrob
                                  > ić pogłębionych badań w kierunku insulinooporności.
                                  > Kura, a może to Mounjaro to coś dla Ciebie?


                                  primula...kura nie ma cukrzycy..nie ma też problemu z odzywianiem się/sytością/łaknieniem..
                                  • primula.alpicola Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 16:52
                                    wapaha napisala
                                    >
                                    > primula...kura nie ma cukrzycy..nie ma też problemu z odzywianiem się/sytością/
                                    > łaknieniem..

                                    Nie twierdzę że ma cukrzycę, tylko, być może, insulinooporność. I od 2 lat nie daje rady zrobuć pogłębionej diagnostyki. Niestety glukoza na czczo to za mało.
                                    • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 16:58
                                      primula.alpicola napisała:

                                      >
                                      > Nie twierdzę że ma cukrzycę, tylko, być może, insulinooporność. I od 2 lat nie
                                      > daje rady zrobuć pogłębionej diagnostyki. Niestety glukoza na czczo to za mało
                                      > .
                                      być może
                                      ( ale M...o jest lekiem wskazanym w cukrzycy typu 2, przy insulonooporności raczej M...mina)
                                      • primula.alpicola Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 17:27
                                        wapaha napisała:

                                        > primula.alpicola napisała:
                                        >
                                        > >
                                        > > Nie twierdzę że ma cukrzycę, tylko, być może, insulinooporność. I od 2 la
                                        > t nie
                                        > > daje rady zrobuć pogłębionej diagnostyki. Niestety glukoza na czczo to z
                                        > a mało
                                        > > .
                                        > być może
                                        > ( ale M...o jest lekiem wskazanym w cukrzycy typu 2, przy insulonooporności rac
                                        > zej M...mina)

                                        Hmm, nie tylko. Również kontrola masy ciała.
                                        Kura jest na deficycie kalorycznym, ćwiczy, i... tyje. Ma bmi 28.
                                        Idealna kandydatka na mounjaro, z tego co czytam.
                                        • skumbrie Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 17:42
                                          Sorry, ale skoro kura przybiera na wadze, to w deficycie kalorycznym nie jest.
                                          Nie rób k... z logiki.
                                          • primula.alpicola Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 17:46
                                            skumbrie napisała:

                                            > Sorry, ale skoro kura przybiera na wadze, to w deficycie kalorycznym nie jest.
                                            > Nie rób k... z logiki.

                                            Ja tylko piszę, co twierdzi kura.
                                        • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 17:52
                                          primula.alpicola napisała:


                                          >
                                          > Hmm, nie tylko. Również kontrola masy ciała.

                                          a dokładnie ( z ulotki)
                                          Lek Mounjaro jest również stosowany w połączeniu z dietą i ćwiczeniami fizycznymi w celu utraty
                                          masy ciała i utrzymania jej pod kontrolą u osób dorosłych z wartością:
                                          - BMI wynoszącą co najmniej 30 kg/m² (otyłość) lub
                                          - BMI wynoszącą co najmniej 27 kg/m², ale mniej niż 30 kg/m² (nadwaga) i problemami
                                          zdrowotnymi związanymi z nieprawidłową masą ciała (takimi jak stan przedcukrzycowy,
                                          130
                                          cukrzyca typu 2, wysokie ciśnienie krwi, nieprawidłowe stężenie tłuszczów we krwi, zaburzenia
                                          oddychania podczas snu zwane „obturacyjnym bezdechem sennym" albo zawał serca, udar
                                          mózgu lub nieprawidłowości dotyczące naczyń krwionośnych w wywiadzi


                                          nie dokonywać publicznego rozbioru kury wink- ale kura jest zdrowa


                                          > Kura jest na deficycie kalorycznym, ćwiczy, i... tyje. Ma bmi 28.
                                          > Idealna kandydatka na mounjaro, z tego co czytam.
                                          j/w
                                          • primula.alpicola Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 17:56
                                            Na miejscu Kury brałabym te zastrzyki bez wahania.
                                            No chyba że w Niemczech nie znają jeszcze Mounjaro.
                                            • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 18:08
                                              primula.alpicola napisała:

                                              > Na miejscu Kury brałabym te zastrzyki bez wahania.

                                              tzn gdyby zaproponował ci to lekarz ? ( czy na czarno ?)

                                              > No chyba że w Niemczech nie znają jeszcze Mounjaro.
                                              chyba nie ma miejsca gdzie byłoby nieznane..
                                              • primula.alpicola Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 18:10
                                                wapaha napisała:


                                                >
                                                > tzn gdyby zaproponował ci to lekarz ? ( czy na czarno ?)
                                                >
                                                >
                                                To ja zaproponowałabym lekarzowi, żeby mi wypisał. I pewnie bym dostała, nie jest łatwo oprzeć się moimnprośbom.
                                                Na czarno to nawet nie wiedziałabym jak się za to zabrać.
                                                • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 18:16
                                                  primula.alpicola napisała:

                                                  > wapaha napisała:

                                                  > >
                                                  > >
                                                  > To ja zaproponowałabym lekarzowi, żeby mi wypisał. I pewnie bym dostała, nie je
                                                  > st łatwo oprzeć się moimnprośbom.

                                                  wiesz, i w tym momencie w sumie wracamy do punktu wyjścia-bo jeśli tam tak trudno jest uzyskać poradę dietetyczną czy zrobić badania krwi, to co dopiero zaproponować coś lekarzowi
                                                  jednak my w tej naszej pl dobrze z tym mamy
                                                  • primula.alpicola Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 18:30
                                                    wapaha napisala

                                                    bo jeśli tam tak trud
                                                    > no jest uzyskać poradę dietetyczną czy zrobić badania krwi, to co dopiero zapro
                                                    > ponować coś lekarzowi
                                                    > jednak my w tej naszej pl dobrze z tym mamy



                                                    Dlatego, jak czytam Kurę, to mam wrażenie, że Niemcy to dziki kraj III Świata...
                                                  • kura17 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 20:04
                                                    > Dlatego, jak czytam Kurę, to mam wrażenie, że Niemcy to dziki kraj III Świata...

                                                    Snake twierdzi, ze nie - a ja sie odbilam od sciany. naprawde uwazacie, ze trolluje?
                                                    zrobilam ogolne badania u rodzinnej - wszystko ok, poprosilam o badania na insulinoopornosc - oni takich nie moga przepisac. mam isc do diabetologia. skierowania mi nie zaproponowano (moze dostane, nie pytalam), lekow mi nie zaproponowano ("moze to wszystko jest w pani glowie?"). w piatek robie badania na insulinoopornosc (platne, oczywiscie) w Polsce, zobaczymy. ginekolog: "wszyscy tak maja, trzeba sie przyzwyczaic", jak powiedzialam, ze nie chce byc otyla, to nic mi nie odpowiedziala.

                                                    w ciagu ostatnich 2 lat uporalam sie ze (strasznymi) objawami perimenopauzy, przestalam puchnac jak oszalala, zaczelam cwiczyc i jesc wiecej bialka i liczyc kalorie. wszyscy mowia "daj sobie czas" - no to dalam, tylko bez skutku na razie.

                                                    ten lek jest tutaj, ale bez recepty jest drogi w xuj - a ja nie obzeram sie, nie mysle o jedzeniu non stop, nie wydaje mi sie, ze mam problemy z laknieniem - bez problemu utrzymuje deficyt kaloryczny 300-400 kcal. mam jesc jeszcze mniej? jak mam wtedy cwiczyc?
                                                  • primula.alpicola Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 20:10
                                                    Dlsczego nie zapytałaś o skierowanie?
                                                    Dlaczego nie zmienisz gina na takiego, który menopauzę traktuje serio (ja tak zrobiłam, bo mnie z miejsca wqrwiło podejscie "tak to już jest")
                                                    Niemożliwe że masz deficyt 400 kcal i nie tylko nie chudniesz, ale tujesz. Sorry, nie.
                                                    I recepta na Mounjaro Ci się należy, moim zdaniem. W celu zapobieżenia dalszemu przyrostowi masy ciała i jej kontrolowaniu.
                                                    A w ogóle bez recepty u Was można kupić Mounjaro?!
                                                  • kura17 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 20:22
                                                    => Dlsczego nie zapytałaś o skierowanie?

                                                    nie wiem w sumie

                                                    > Dlaczego nie zmienisz gina na takiego, który menopauzę traktuje serio (ja tak z
                                                    > robiłam, bo mnie z miejsca wqrwiło podejscie "tak to już jest")

                                                    ona moja menopauze traktuje bardzo serio, pomogal mi ogromnie w opanowaniu wielu innych sypmtomow.
                                                    tylko o tyciu mowi "tak juz jest" (ona mi przepisala pigulki, ktore bierzesz, mimo, ze nie byla przekonana, ze to dla mnie najlepsze).

                                                    > Niemożliwe że masz deficyt 400 kcal i nie tylko nie chudniesz, ale tujesz.
                                                    > Sorry, nie.

                                                    no to co robie zle? licze kalorie z appka, licze zapotrzebowanie z kalkulatora, waze jedzenie, nie oszukuje, jem wystarczajaco bialka, jem tyle kalorii (albo troche mniej) niz Gruu - ktora wazy prawie polowe tego co ja! co robie zle, powiedz mi? mam jesc ponizej 1800 kcal, przy podstawowym zapotrzebowaniu z kalkulatora 1650 kcal (leze i pachne), przy normalnej pracy, sporym neat, 2 treningach silowych i 2 kardio? naprawde? na pewno dluga tak nie pociagne.

                                                    uwazasz, ze pisze nieprawde?

                                                    > I recepta na Mounjaro Ci się należy, moim zdaniem. W celu zapobieżenia dalszemu
                                                    > przyrostowi masy ciała i jej kontrolowaniu.
                                                    > A w ogóle bez recepty u Was można kupić Mounjaro?!

                                                    w necie mozna, z tego, co czytam ...
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 20:28
                                                    kura17 napisała:

                                                    > > I recepta na Mounjaro Ci się należy, moim zdaniem. W celu zapobieżenia da
                                                    > lszemu
                                                    > > przyrostowi masy ciała i jej kontrolowaniu.
                                                    > > A w ogóle bez recepty u Was można kupić Mounjaro?!
                                                    >
                                                    > w necie mozna, z tego, co czytam ...
                                                    >
                                                    >
                                                    >

                                                    Błagam, nie kupuj leku “w necie”. Nie wiadomo, w jakich warunkach był przechowywany i czy to w ogóle ten lek, czy podróba. W Polsce bez problemu dostaniesz receptę, polecam zacząć od internetowej kliniki leczenia otyłości, ja tak zaczynałam. Za jakąś niewielką kwotę typu 250 zł masz cały panel badań i potem konsultacje z lekarzem + receptę jeśli chcesz.
                                                  • kura17 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 20:31
                                                    > Błagam, nie kupuj leku “w necie”.

                                                    nie kupie, nie boj sie - za bardzo bym sie bala wink
                                                    jesli bedzie potrzeba, to znajde lekarza w Polsce, ktory wypisze mi recepte.
                                                    na razie wie wiem, czy to lek dla mnie - wszystkie badania, ktore robilam (mniej wiecej polowe z typowego "pakietu na insulinoopornosc") sa ok. pod koniec tygodnia robie w Polsce pelen pakiet, zobaczymy.
                                                  • pade Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 11:03
                                                    kura17 napisała:

                                                    > > Błagam, nie kupuj leku “w necie”.
                                                    >
                                                    > nie kupie, nie boj sie - za bardzo bym sie bala wink
                                                    > jesli bedzie potrzeba, to znajde lekarza w Polsce, ktory wypisze mi recepte.
                                                    > na razie wie wiem, czy to lek dla mnie - wszystkie badania, ktore robilam (mnie
                                                    > j wiecej polowe z typowego "pakietu na insulinoopornosc") sa ok. pod koniec tyg
                                                    > odnia robie w Polsce pelen pakiet, zobaczymy.
                                                    >
                                                    >
                                                    Kuro kochana, po pierwsze dobrze by było, żebyś poszła do endokrynologa a nie dietetyka. Dietetyk na koniec, po badaniach, a nie na początek. Mogę Ci polecić babkę z Wrocławia (przepisuje Mounjaro, jak będzie trzeba).
                                                    Tylko z tego co wiem ona jeszcze zleca badanie: insuliny, kortyzolu (test obciążeniowy zdaje się), leptyny, i jak wyżej DHEA, testosteron i estradiol. Plus lipidogram obowiązkowo, HOMA, ft3 i ft4, glukoza i morfologia.
                                                    Endokrynolog powinien ogarnąć i menopauzę i Twoje problemy z wagą.
                                                  • primula.alpicola Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 20:34
                                                    Nie, uważam że coś źle liczysz. Jedteś fizykiem, ogarniasz matematykę, wiesz że to niemożliwe być w deficycie i tyć.
                                                    Gdzie w necie mozna kupic Mounjaro bez recepty?
                                                  • kura17 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 20:39
                                                    > Nie, uważam że coś źle liczysz. Jedteś fizykiem, ogarniasz matematykę, wiesz że
                                                    > to niemożliwe być w deficycie i tyć.

                                                    ale co konkretnie zle licze? kalorie? zapotrzebowanie? powiedz mi. licza appki, nie ja. to nie jest fizyka jadrowa. moge sie pomylic o jakis niewielki procent, ale tak duzo?

                                                    > Gdzie w necie mozna kupic Mounjaro bez recepty?

                                                    wg mnie tutaj (ale moze sie myle)

                                                    www.healthexpress.de/mou999#
                                                    pisza, ze recepta i dostawa w cenie ("Rezept und Lieferung inbegriffen").
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 20:44
                                                    A BMR? Przecież to jest jakieś założenie jednak, że kobieta przy danej masie spala konkretną liczbę kalorii w spoczynku. Może Ty spalasz mniej?
                                                  • kura17 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 20:49
                                                    > A BMR? Przecież to jest jakieś założenie jednak, że kobieta przy danej masie sp
                                                    > ala konkretną liczbę kalorii w spoczynku. Może Ty spalasz mniej?

                                                    staram sie jesc 150-200 kcal powyzej wyliczonego BMR - o ile te wyliczenia sie myla? 200 kcal powyzej to przy bardzo malej aktywnosci fizycznej zalozonej do wyliczen (a wydaje mi sie, ze mam troche wiecej).
                                                    jesli az tak bardzo, to jednak cos to (u mnie) powoduje? czy nie?

                                                    jesli jadlabym jeszcze mniej, to byloby mi bardzo ciezko.
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 21:01
                                                    Potrafią się bardzo różnić. Mnie kalkulator fabryki siły wylicza BMR na 1580 kcal, a moja appka sprzężona z wagą łazienkową 1239 kcal. To jest 349 kcal różnicy, wystarczająco, żeby przytyć 1,5 kg miesięcznie. Nie mam pojęcia, która ma rację.
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 21:05
                                                    Ah, i jeszcze waga łazienkowa mówi, ze niby mój BMR powinien wynosić 1400, ale z pomiarów (nie wiem dokładnie co ona tam mierzy) wynika, że mój indywidualny BMR jest niższy.

                                                    Robiłaś kiedyś badanie składu ciała?
                                                  • kura17 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 21:11
                                                    > To jest 349 kcal różnicy, wystarczająco, żeby przytyć 1,5 kg miesięcznie.

                                                    ja staram sie byc w deficycie 400 kcal - jeszcze za malo u mnie do tycia wink
                                                    ale cholera - to sa ogromne roznice uncertain
                                                    skad mam wziac wlasciwe "zero kaloryczne"? (wszystkie kalkulatory w necie pokazuje mi w przyblizeniu to samo).

                                                    nigdy nie robilam pomiary skladu ciala - gdzie to sie porzadnie robi?
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 21:15
                                                    kura17 napisała:

                                                    > > To jest 349 kcal różnicy, wystarczająco, żeby przytyć 1,5 kg miesięcznie.
                                                    >
                                                    >
                                                    > ja staram sie byc w deficycie 400 kcal - jeszcze za malo u mnie do tycia wink
                                                    > ale cholera - to sa ogromne roznice uncertain
                                                    > skad mam wziac wlasciwe "zero kaloryczne"? (wszystkie kalkulatory w necie pokaz
                                                    > uje mi w przyblizeniu to samo).
                                                    >
                                                    > nigdy nie robilam pomiary skladu ciala - gdzie to sie porzadnie robi?
                                                    >
                                                    >
                                                    >


                                                    Porządnie to u jakiegoś lekarze obesitologa, bo takie domowe wagi to nie są zbyt dokładne, nawet jeśli coś tam pokazują. Moja pokazuje i niby trend się zgadza (jak chudłam, to widziałam różnicę), ale nie wierzę jej do końca.

                                                    U mnie jest 350 kcal różnicy, u Ciebie może być równie dobrze 500. Kalkulatory pokazują tylko jakąś średnią wartość przecież.
                                                  • kura17 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 21:22
                                                    > U mnie jest 350 kcal różnicy, u Ciebie może być równie dobrze 500. Kalkulatory
                                                    > pokazują tylko jakąś średnią wartość przecież.

                                                    matko swieta - roznica 500 kcal oznaczalaby, ze mam podstawowa przemiane materii ok 1150 kcal uncertain
                                                    to bardzo malo (wedlug mnie). skad sie to bierze?
                                                  • kura17 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 21:26
                                                    aha, nie jadlam drastycznie mnie kalorycznie wczesniej, raczej troche wiecej - i nie mialam problemow z waga. (prawie) nigdy nie byla szczupla, ale nadwagi tez nie mialam. cwiczylam raczej mniej (silownie zaczelam prawie rok temu dopiero). czyli zmiany na plus - mniej zrec i wiecej sie ruszac - a waga w gore.
                                                    u mnie wyraznie zaczelo sie w perimenopauzie.
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 21:27
                                                    kura17 napisała:

                                                    > > U mnie jest 350 kcal różnicy, u Ciebie może być równie dobrze 500. Kalkul
                                                    > atory
                                                    > > pokazują tylko jakąś średnią wartość przecież.
                                                    >
                                                    > matko swieta - roznica 500 kcal oznaczalaby, ze mam podstawowa przemiane materi
                                                    > i ok 1150 kcal uncertain
                                                    > to bardzo malo (wedlug mnie). skad sie to bierze?
                                                    >
                                                    >
                                                    >

                                                    Ja wiem, że nie do końca o to Ci chodzi, ale to jest dobrze, że masz niską przemianę materii przecież. To znaczy, że przetrwasz w trudniejszych warunkach, bo Twoje ciało optymalnie zarządza energią i wydatkuje jej mniej niż inni na utrzymanie Cię przy życiu. Tylko się cieszyć wink
                                                  • kura17 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 21:36
                                                    > Ja wiem, że nie do końca o to Ci chodzi, ale to jest dobrze, że masz niską prze
                                                    > mianę materii przecież. To znaczy, że przetrwasz w trudniejszych warunkach, bo
                                                    > Twoje ciało optymalnie zarządza energią i wydatkuje jej mniej niż inni na utrzy
                                                    > manie Cię przy życiu. Tylko się cieszyć wink

                                                    jak przyjdzie wojna, to Was wszystkie wykosze big_grin
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 23:12
                                                    kura17 napisała:

                                                    > > Ja wiem, że nie do końca o to Ci chodzi, ale to jest dobrze, że masz nisk
                                                    > ą prze
                                                    > > mianę materii przecież. To znaczy, że przetrwasz w trudniejszych warunkac
                                                    > h, bo
                                                    > > Twoje ciało optymalnie zarządza energią i wydatkuje jej mniej niż inni na
                                                    > utrzy
                                                    > > manie Cię przy życiu. Tylko się cieszyć wink
                                                    >
                                                    > jak przyjdzie wojna, to Was wszystkie wykosze big_grin
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >

                                                    Wojna, starość, tak czy inaczej masz większe szanse niż wiotkie nimfy wink
                                                  • wapaha Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 08:15
                                                    kura17 napisała:


                                                    >
                                                    > matko swieta - roznica 500 kcal oznaczalaby, ze mam podstawowa przemiane materi
                                                    > i ok 1150 kcal uncertain
                                                    > to bardzo malo (wedlug mnie). skad sie to bierze?
                                                    >


                                                    różnice między wzorem benedicta-harrica i mifflina wynikają z detali matematycznych- wzór miffilina uznaje sie za bardziej precyzyjny, bo jest nowszy ( 1990) i uwzględnia wiecej detali matematycznych, jest bardziej precyzyjny-aczkolwiek bardziej popularny i stosowany jest wzór HB. Clue jest zastosowanie odpowiednich obliczeń do konkretnej osoby i tu pojawia się właśnie dietetyk

                                                    błąd "matematyczny" może tez pojawiać się w przeszacowaniu spalanych kalorii- ludziom w ogóle wydaje się, że mniej jedzą ( ty masz fitatu wiec jest precyzja) i więcej spalają w ruchu ( zazwyczaj zawyżają)

                                                    ale-
                                                    wszystko wraca do tego samego- porządny dietetyk, porządny czyli taki który cię zobaczy, zmierzy, zwazy, zrobi analizę składu ciała i przeprowadzi dokładny wywiad żywieniowy, sprawdzi wszystkie badania i parametry krwi
                                                  • kura17 Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 08:40
                                                    badania robie (w Polsce) w ten piatek - bede miala wstep do wizyty u dietetyka.
                                                    chyba, ze w nich wyjdzie wszystko ok - to chyba przestane jesc uncertain
                                                  • wapaha Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 11:58
                                                    kura17 napisała:

                                                    > badania robie (w Polsce) w ten piatek - bede miala wstep do wizyty u dietetyka.
                                                    > chyba, ze w nich wyjdzie wszystko ok - to chyba przestane jesc uncertain
                                                    >
                                                    oby wszystko wyszło ok !
                                                    u niektórych kobiet w okresie menopauzy pojawiaja się te dodatkowe kg -ale potem wszystko wraca do równowagi. każdy z nas jest inny , byc moze znajdzie się na ciebie "sposób"-moze dietetyk znajdzie błąd żywieniowy lub błąd w higienie/rutynie dnia teraz lub kiedyś ( wpływ antykoncepcji,alko,genów, ktoś wyżej zadał też pytanie o choroby zawodowe -promieniowanie itp ? )
                                                  • primula.alpicola Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 20:46
                                                    Nie wiem kura, ale to jest niemożliwe, że przy deficycie 400 kcal tyjesz.
                                                  • kura17 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 20:53
                                                    > Nie wiem kura, ale to jest niemożliwe, że przy deficycie 400 kcal tyjesz.

                                                    no to kto mi pomoze? kto mi powie, dzie myle sie az tak bardzo - o te 400kcal (a raczej wiecej, bo tyje).
                                                    jedzenie licze w fitatu (popularna appka tu na forum), waze (albo licze na sztuki, jak jajka).

                                                    jesc mniej (duzo mniej, zeby schudnac) przez dlugi czas, przy cwiczeniach, ktore robie, bedzie mi bardzo trudno - juz teraz jestem na ogol w niedosycie, zwlaszcza po treningach.
                                                  • gru.u Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 21:08
                                                    A ile kcal jesz dziennie i ile ważysz?
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 21:09
                                                    gru.u napisała:

                                                    > A ile kcal jesz dziennie i ile ważysz?

                                                    Ja?
                                                  • kura17 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 21:13
                                                    > A ile kcal jesz dziennie i ile ważysz?

                                                    teraz waze ok 82-83 kg, jem 1800 kcal.
                                                    swoj styl zycia okreslam jako malo/srednio aktywny i tak wyliczam zapotrzebowanie. mam 53 lata, bo to ponoc tez sie liczy.
                                                  • gru.u Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 21:30
                                                    Łap pocztę na gmaila
                                                  • kura17 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 21:35
                                                    zlapalam i odpisalam smile
                                                  • fogito Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 07:33
                                                    Moze zacznij jeść lepszej jakości jedzenie i zero słodyczy. Wtedy odczujesz różnicę.
                                                  • kura17 Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 07:58
                                                    > Moze zacznij jeść lepszej jakości jedzenie i zero słodyczy. Wtedy odczujesz
                                                    > różnicę.

                                                    nie jem slodyczy, bo nie lubie. nie pije tez nic slodkiego, nawet sokow, z tego samego powodu.
                                                    i skad zalozenie, ze jem jedzenie zlej jakosci?
                                                  • fogito Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 08:10
                                                    Bo piszesz, że mało jesz a tyjesz. Od zdrowego jedzenia w małej ilości nie ma szans na utycie.
                                                  • primula.alpicola Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 08:13
                                                    kura17 napisała:


                                                    > ona moja menopauze traktuje bardzo serio,
                                                    > tylko o tyciu mowi "tak juz jest"


                                                    Dla mnie to nie jest poważne traktowanie menopauzy.
                                                  • kura17 Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 08:39
                                                    > Dla mnie to nie jest poważne traktowanie menopauzy.

                                                    a skad ja mam wziac tego super lekarza? czytalam, ze menopauza malo ktory ginekolog sie "interesuje" i jesli przepisuje bez problemu HTZ, to juz dobrze. opini w necie jest mnostwo, naprawde trudno w ciemno wybrac od razu kogos bardzo dobrego - a do mojego gina czas oczekiwania na wizyte kontrolna w tym momencie jest ok roku (!), nowych pacjentow nie bierze. kilka lat temu probowalam zmienic lekarza rodzinnego - i z 5 wydzwonionych zaden nie mial miejsca dla mnie (nawet pisalam o tym z Wapaha, bo bylam w szoku). ubezpieczenie musi zapewnic lekarza, ale nie sadze, by byl to najlepszy wink

                                                    bardzo sie u mnie zmienilo na gorsze w ciagu ostatnich lat. na przyklad ja musze robic mammografie co roku od jakichs 10 lat, wczesniej wystarczalo, ze zadzwonilam ok. 3 miesiace przed i dostawalam termin. az tu nagle szok - dzwonie i mi mowia, ze termin ... za rok! od tego czasu na jednej wizycie zapisuje sie na nastepna za rok ... jak mi cos wypadnie w "miedzyczasie", to nie ich sprawa ...

                                                    jedyne, z czym nie mam problemow, to dentysta - ale tutaj ubezpieczenie malo placi, moze w tym rzecz?
                                                    albo mam pecha - ale do wszystkiego?? a, z wizytami dzieci jest wciaz bardzo ok, to musze przyznac.
                                                  • fogito Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 08:47
                                                    Same problemy. Idź prywatnie jeśli zależy ci na zdrowiu. Nie rozumiem na co czekasz.
                                                  • kura17 Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 08:51
                                                    > Same problemy. Idź prywatnie jeśli zależy ci na zdrowiu.
                                                    > Nie rozumiem na co czekasz.

                                                    w Niemczech nie ma "idz prywatnie".
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 08:59
                                                    kura17 napisała:

                                                    > > Same problemy. Idź prywatnie jeśli zależy ci na zdrowiu.
                                                    > > Nie rozumiem na co czekasz.
                                                    >
                                                    > w Niemczech nie ma "idz prywatnie".
                                                    >
                                                    >

                                                    No ale bywasz w Polsce, prawda? Ja jestem pod opieką diabetologa, endokrynologa i wcześniej obesitologa, i całość dwuletniego leczenia to były dwa pobrania krwi i jedna wizyta stacjonarna. Poza tym wszystko online. Może to byłoby rozwiązanie w Twoim przypadku?

                                                    Jakie badania planujesz zrobić? Może warto coś dorzucić do listy.

                                                    Jak chcesz to spójrz, ja miałam zlecone takie jak zaczynałam się leczyć:

                                                    Pełna morfologia krwi
                                                    Cholesterol całkowity
                                                    LDL i HDL cholesterol
                                                    Trójglicerydy
                                                    Glukoza na czczo
                                                    Insulina na czczo
                                                    Krzywa glukozowo-insulinowa (OGTT 75g)
                                                    Hemoglobina glikowana (HbA1c)
                                                    TSH
                                                    FT3
                                                    FT4
                                                    Przeciwciała anty-TPO i anty-TG (jeśli podejrzenie Hashimoto)
                                                    AST (aminotransferaza asparaginianowa)
                                                    ALP (fosfataza alkaliczna)
                                                    Kreatynina
                                                    Białko C‑reaktywne (CRP)
                                                    Kwas moczowy
                                                    Testosteron
                                                    Prolaktyna
                                                    DHEA-S
                                                    Witamina D3 (25(OH)D)
                                                    Witamina B12
                                                    Kwas foliowy
                                                  • kura17 Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 09:06
                                                    dziekuje za liste badan, wiekszosc wlasnie bedzie w piatek, chyba "dobiore" sobie te brakujace.
                                                    w Polsce bywam na tyle rzadko, ze byloby mi ciezko znalezc czas, praca, dom, cwiczenia wink
                                                    jesli mowisz, ze wiekszosc da sie ogarnac on-line, to moze sprobuje? w jakim miescie sie leczylas?
                                                    czy moglabys mi przeslac namiary (moze byc na priva na adres gazetowy, jesli nie chcesz tutaj podawac).
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 09:15
                                                    Zaczęłam leczenie w internetowej klinice, nie będę podawac tu nazwy, bo teraz to będzie wyglądało, jakbym założyła wątek specjalnie żeby ją reklamować wink Ale jak wpiszesz "klinika leczenie otyłości " w google to u mnie perwszy wynik. Nazwa zaczyna się na H.

                                                    Polecam poczytać choćby na ich stronie co proponują, ja u nich wykupiłam tylko jeden miesiąc leczenia, to obejmowało badania i chyba 2 lub 3 konsultacje z lekarzem, plus kilak konsultacji z dietetykiem. Po tym miesiącu nie przedłużyłam subskrybcji, przeszłam do lekarzy w moim pakiecie medycznym, ale kontynuowałam leczenie z kliniki.
                                                  • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 10:58
                                                    Problem będziesz mieć taki, że jeśli chodzi o te leki, to albo będą musieli wystawić Ci receptę transgraniczną (nie wiem czy wystawiają), albo będziesz musiała wozić z Polski, a one muszą być przechowywane w lodówce.

                                                    Popatrz dokładnie u siebie czy nie ma takich usług przychodni online, że masz lekarza i dietetyka i dostajesz normalnie receptę. U mnie są, a Szwecja jest dość restrykcyjna i naprawdę nie wystawiają recept na leki na życzenie, więc nie chce mi się wierzyć że u Ciebie nie ma. Uwaga, nie chodzi mi o jakieś apteki online co sprzedają rzekome m.... bez recepty, bo to są leki które powinny być brane pod kontrolą lekarza. W ogóle to na Twoim miejscu zaczęłabym normalnie od swojej przychodni, u mnie z tym nie ma problemu to dlaczego u Was by miało być. Nie zakładaj że lekarz Ci nie wypisze, przecież chcesz się leczyć.
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 11:08
                                                    chicarica napisała:

                                                    > Problem będziesz mieć taki, że jeśli chodzi o te leki, to albo będą musieli wys
                                                    > tawić Ci receptę transgraniczną (nie wiem czy wystawiają), albo będziesz musiał
                                                    > a wozić z Polski, a one muszą być przechowywane w lodówce.
                                                    >


                                                    Realizowałam polskie recepty wysyłkowo (wysyłałam receptę mailem, dostawałam leki do paczkomatu) w aptekach w Niemczech, nie ma z tym żadnego problemu.
                                                  • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 11:41
                                                    A jak rozwiązywałaś kwestię tego, że te leki muszą być przechowywane w lodówce?
                                                  • fogito Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 09:26
                                                    A granice pozamykali z Polską?
                                                  • wapaha Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 08:51
                                                    kura17 napisała:

                                                    . kilka lat temu probowalam zmienic l
                                                    > ekarza rodzinnego - i z 5 wydzwonionych zaden nie mial miejsca dla mnie (nawet
                                                    > pisalam o tym z Wapaha, bo bylam w szoku). ubezpieczenie musi zapewnic lekarza,
                                                    > ale nie sadze, by byl to najlepszy wink

                                                    tak, ja też byłam w szoku,-to było dobre parę lat temu, po pandemii


                                                    >
                                                    >
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 20:21
                                                    kura17 napisała:

                                                    > ten lek jest tutaj, ale bez recepty jest drogi w xuj -
                                                    >
                                                    >

                                                    Odniosę się do tego tylko - jest tańszy niż w Polsce. Polacy wysyłają recepty do realizacji w niemieckich aptekach, bo nawet bez refundacji tam jest jakieś 30-50% taniej.
                                                  • kura17 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 20:23
                                                    ile kosztuje w Polsce?
                                                    w niemczech (bez recepty) to jakies 300-500 euro miesiecznie (info z netu po szybkim googlowaniu)
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 20:24
                                                    kura17 napisała:

                                                    > ile kosztuje w Polsce?
                                                    > w niemczech (bez recepty) to jakies 300-500 euro miesiecznie (info z netu po sz
                                                    > ybkim googlowaniu)
                                                    >
                                                    >

                                                    Pełna dawka 2200-2400.
                                                  • kura17 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 20:28
                                                    > Pełna dawka 2200-2400.

                                                    to ja nie wiem, jaka dawke wygooglowalam na szybko.
                                                    to bardzo drogo.
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 20:30
                                                    kura17 napisała:

                                                    > > Pełna dawka 2200-2400.
                                                    >
                                                    > to ja nie wiem, jaka dawke wygooglowalam na szybko.
                                                    > to bardzo drogo.
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >

                                                    Pełna dawka to 15 mg, mało kto takiej potrzebuje. Ja płacę za leczenie około 1600 miesięcznie. W Niemczech moja dawka kosztuje okolo 300 EUR.
                                                  • kura17 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 20:33
                                                    > Pełna dawka to 15 mg, mało kto takiej potrzebuje. Ja płacę za leczenie około 16
                                                    > 00 miesięcznie. W Niemczech moja dawka kosztuje okolo 300 EUR.

                                                    ok, w tej jednej aptece internetowej, ktora na szybko znalazlam, 15mg kosztuje 650 euro miesiecznie.
                                                    najnizsza dawka, 2.5mg, 300 euro.

                                                    mozliwe, ze z recepta w normalnej aptece, ceny sa inne.
            • little_fish Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 09:53
              Zacznijmy od tego że całkiem spora grupa otyłych nie musieliby stosować leków, gdyby odpowiednio wcześnie otrzymała kompleksową pomoc- endokrynologiczną, dietetyczną i psychologiczną...
            • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:28
              chicarica napisała:

              > Zacznijmy od tego, że te leki nie są aż tak dramatycznie drogie dla NFZ. Społec
              > zeństwo nie ma zbyt dużego pojęcia jaki jest koszt leków np. po przeszczepie wą
              > troby (u alkoholika), czy na POChP.
              >
              nietrafne porównanie
              w Pl wg szacunków wykonano w 2024 r ok 600 przeszczepów wątroby -jest to ułamek % ( kosztów) względem leków , których koszty to setki milionów złotych ( trudno oszacować)
              poza tym przy przeszczepie wątroby łańcuch "zarabiających" jest też jednak krótszy...
              • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 14:49
                Ja nie mówię o koszcie przeszczepu, tylko o koszcie leków po przeszczepie. A te są bardzo wysokie, zwłaszcza że brane są do końca życia.

                Leczenie 1 człowieka z otyłością analogami GLP to, policzmy średni koszt miesięczny 1000 zł, przez 2 lata. Liczę średni bo są różne dawki, różnią się ceną. 24 000 zł i masz pacjenta o znacznie obniżonym ryzyku np. zawału bo akurat te leki dają właśnie taki efekt. Koszt operacji bypassów po zawale to coś koło 20 000 zł więc już tu się zaczyna opłacać, do tego koszty rehabilitacji po takiej operacji, zwolnienia lekarskiego, a to tylko ta jedna choroba (wieńcówka), która grozi temu pacjentowi przez otyłość. Same zyski.
                • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 15:31
                  a jaki jest całkowity koszt wyprodukowania tego leku ( łącznie z badaniami nad nim, wprowadzeniem do obrotu itd ) ?

                  to napisz jeszcze co po tych np. 2 latach....( bo przecież organizm nie jest na zawsze wyleczony prawda ?) i co w przypadku powikłań ( trzustka,nerki)

                  z ciekawości - pisałas o różnych dietach w walce z otyłością, pisałaś kiedyś ( popraw jesli się mylę ) że nie miałaś bariatrii, a glp stosowałaś ?
                  • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 16:00
                    wapaha napisała:

                    > a jaki jest całkowity koszt wyprodukowania tego leku ( łącznie z badaniami nad
                    > nim, wprowadzeniem do obrotu itd ) ?
                    >


                    Serio wydaje Ci się, że koncerny farmaceutyczne udostepniają takie informacje?
                    • niemcyy Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 16:08
                      mamkotanagoracymdachu napisała:

                      > wapaha napisała:
                      >
                      > > a jaki jest całkowity koszt wyprodukowania tego leku ( łącznie z badaniam
                      > i nad
                      > > nim, wprowadzeniem do obrotu itd ) ?
                      > >
                      >
                      > Serio wydaje Ci się, że koncerny farmaceutyczne udostepniają takie informacje?

                      Pytanie chyba było retoryczne w odpowiedzi na post, że "wyleczenie" jednego otyłego kosztuje mniej niż wstawienie bypassów. No mniej, bo państwowe subwencje na badania popłynęły z podatków już wcześniej.
                      • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 11:55
                        Jakie to subwencje otrzymują producenci tych leków? Ale poproszę konkret, jakieś źródło, a nie "na pewno otrzymują".
                    • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 16:48
                      mamkotanagoracymdachu napisała:



                      >
                      > Serio wydaje Ci się, że koncerny farmaceutyczne udostepniają takie informacje?
                      >
                      > serio, myślisz że wiedza nt liczby jest mi w tej dyskusji niezbędna ?
                  • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 18:37
                    Tak jak już powiedziałam, nie będę tu informować ani o mojej aktualnej wadze, ani o przeszłej, ani o schudnięciu czy przytyciu, ani o sposobach leczenia. Raz że jest tu dużo dziwnych osób które zbierają informacje w sumie nie wiadomo po co, a dwa, są i osoby które najdrobniejsze szczegóły jakie człowiek opowie o sobie w dziedzinie, w której można go jakoś próbować zranić, wykorzystają do prób dania kopniaka. Nigdy nie uzyskałam tu forumowego wsparcia (poza kilkoma rzadkimi wyjątkami osób, które z czułością pamiętam), za to wiele było chętnych by kopnąć nic o mnie nie wiedząc, a jeszcze więcej takich które roszczą sobie prawo do osądzania, więc nie planuję więcej robić na ten temat żadnych wyznań nawet tak mało istotnych jak to czy stosowałam GLP, zresztą nie rozumiem po co komu te informacje i co to zmienia. Są osoby które o swojej wadze i leczeniu publikują sporo w internecie, polecam tam się zwrócić z pytaniami. Nie bierz tego osobiście do siebie, to dotyczy forum ogółem. Nie pamiętam czy kiedyś czegoś nie wspomniałam gdzieś bardziej szczegółowo (błąd z mojej strony, jeśli to zrobiłam), zawsze można skorzystać z wyszukiwarki. Ja sama wolę po prostu nie pisać o sobie, tylko podyskutować ogółem.

                    Co do całkowitego kosztu wyprodukowania leku, to badania i produkcję prowadzi firma prywatna (spółka giełdowa) i to ona ponosi koszty. Dla refundacji nie ma to znaczenia.

                    Co do tego co po 2 latach, tak jak pisałam, w środowisku mówi się o tym, że przynajmniej u części pacjentów trzeba będzie stosować dawkę podtrzymującą, być może przez długie lata, może do końca życia. Nie bardzo rozumiem problem, wiele leków przyjmuje się do końca życia. Powikłania czy też skutki uboczne - mogą wystąpić, mogą nie wystąpić, natomiast w przypadku otyłości jest prawie pewne że jakieś skutki wystąpią z czasem. Skutki uboczne też się leczy, prawda? Podobnie jak w przypadku innych leków.

                    Swoją drogą, wkleiłaś listę skutków ubocznych, wśród których jest wymieniona "utrata wagi". Tja.
                    • wapaha Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 08:30
                      rozumiem niechęć do pisania o sobie-podzielam ją, nie wypytuję by zaspokoić niezdrową ciekawość raczej po to, by lepiej się odnaleźć w dyskusji, rozmawiać o konkretach a nie o teorii. podając tylko część informacji w danej dyskusji a "zatajając" inne sprawiasz, że rozmowa nie jest szczera i konstruktywna ( jak np. info że od dziecka walczysz z otyłością, że zdrowo się odżywiasz, że żadne diety nie pomagają a tyle ich przerobiłaś a wciąż jesteś gruba, że mimo otyości jesteś zdrowa itd )- to nie zarzut, żebyś tego tak nie odebrała. Po prostu rozmowa staje się miałka, połowiczna i zafałszowana . To moje odczucie

                      podałaś tezę , że leczenie otyłości jest tańsze niż leczenie po przeszczepie wątroby u alkoholika-to był punkt wyjściowy tej czesci dyskusji. pomijam już wydźwięk ( dlaczego podany został akurat alkoholik ? -to ktoś komu się nie nalezy leczenie ?) ale leczenie na otyłość nie jest chwilowe ( 2 lata , taki okres przyjmowania leku podałaś) ale jak sama teraz piszesz w dawce podtrzymującej do końca życia. W dodatku- leczenie może tez okazac sie nieskuteczne ( bo pacjenci wracają do niezdrowych nawyków) i na pewno długofalowe przyjmowanie leków nie jest zbadane ( to nowe leki w przeciwieństwie do leków immunosupresyjnych -w pl dla pacjenta od 0zł do kilkudzisieciu złotych -tu pojawia nam sie kolejny podwątek nt ubezpieczenia zdrowotnego)

                      i na koniec- mam wrażenie że wszystko co napiszę odbierasz jako wrogie sobie- nie wiem z czego to wynika, czy z mojego sposobu komunikacji, formy czy też twojego założenia, że wszystko co ja akurat piszę odczytujesz z negatywna intencją

                      napiszę wprost- nie mam wobec ciebie wrogiej postawy ani negatywnych przekonań
                      • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 11:33
                        Niestety życie/ forum nauczyło mnie, że tutaj podając jakiekolwiek informacje o sobie, człowiek jest narażony jeśli nie na "dekodowanie" przez jakichś dziwnych ludzi, to co najmniej na prześladowanie albo przez jakieś karyny i inne zjeby, albo na paskudne komentarze dziwnych wściekłych krów, które są w stanie stanąć na uszach żeby spróbować ukąsić. Uodporniłam się co prawda na to, mali ludzie wyżej d... nie doskoczą, ale nie mam ochoty nawet przypadkiem czytać takich komentarzy.

                        Co do walki z otyłością, owszem, mam chorobę otyłościową. Jest to choroba chroniczna, ona nie zniknie do końca życia, może tylko być w remisji ale jestem przyzwyczajona do tego, że zawsze tam będzie. Nie napisałam, że żadne diety mi osobiście nie pomagają. Ja tu w ogóle nie napisałam ile ważę, nie aktualizuję ile ważę w tej chwili i co dokładnie robię ze swoim zdrowiem, nie skupiamy się na mnie jako osobie pomimo osobistych docinków jakie mnie często spotykają. Piszę ogólnie - dzięki dietom człowiek z otyłością jest w stanie zjechać X kg, ale so what, skoro te kilogramy z upływem lat wracają. Każdy gruby przerobił na sobie wiele diet, zapewniam Cię, i zapewne wiele razy schudł. To nie jest problem schudnąć, problemem jest schudnąć i utrzymać niższą wagę przez wiele lat. Myślę że dość dobrze na ten temat wypowiedział się prof. Wyleżoł, nie muszę się tu na ten temat rozpisywać ja. Choć oczywiście ematkowy kongres bariatryczny się z nim nie zgadza, typowe big_grin

                        Co do przykładu alkoholika - nie, oczywiście. Alkoholik zasługuje na leczenie dokładnie tak samo jak na leczenie zasługuje każdy człowiek chory. Również chory z chorobą otyłościową. Podałam akurat jako przykład, bo leczenie po przeszczepie również trwa do końca życia i również jest drogie. Leki pacjenta kosztują właśnie tyle, ponieważ są refundowane, czyli płaci za nie państwo/NFZ/podatnik/wszyscy składający się na ubezpieczenia zdrowotne. Wiele leków jest bardzo drogich przed refundacją, również wiele leków trzeba brać do końca życia. Długofalowe skutki analogów GLP są dość dobrze znane, to są leki stosowane od około 20 lat w leczeniu cukrzycy. W środowiskach medycznych i naukowych mówi się że są one niezwykle obiecujące również i jeśli chodzi o choroby układu sercowo-naczyniowego, demencję itp. i że wygląda na to, że znajdą wiele nowych zastosowań. Z jakiegoś powodu u innych chorych nie kwestionuje się zasadności refundacji, ale jak tylko mowa o kosztach leczenia osób z chorobą otyłościową to podnosi się okrutny kwik zatroskanych o finanse publiczne. To tyle w kwestii leków.

                        Co do tego jak ja odbieram to co piszesz. Masz rację, zwłaszcza po ostatnim, bardzo słabym występie w dyskusji o rozmiarze żołądka i badaniach o tym mówiących, odbieram Twoje nastawienie jako negatywne i pełne uprzedzeń, a do tego odporne na wiedzę i trudne w dyskusji gdy nawet nie czytasz ze zrozumieniem co piszę. To tyle o komunikacji z Tobą. Do tego sam temat - cóż, ogólnie jest to dla mnie temat jednocześnie interesujący i trudny, bo pomimo że oczywiście nie płaczę w poduszkę po nocach z tego powodu i w moim wieku, przy mojej niezbyt empatycznej osobowości i po tylu latach życia z chorobą otyłościową mam w bardzo dużej mierze mówiąc brzydko wywalone na to co o mnie sądzą inni ludzie którzy nawet mnie nie znają, to czytanie po raz tysięczny jak to grubi ludzie żrą, śmierdzą, rozpychają się w samolocie, są leniwi, nie mają kontroli, swoim ubiorem czy figurą powodują u kogoś optyczny dyskomfort, jest zwyczajnie wkurwiające i zirytowałoby najodporniejszego. Jestem przekonana, że gdy po tym trwającym obecnie okresie odporności na fakty jakich dostarcza nam rozwój medycyny, ludzie w końcu zrozumieją jakie są przyczyny i jak trudne jest leczenie tej choroby, to - podobnie jak z innymi chorobami które w przeszłości były powodem dyskryminacji i prześladowań - będą się okrutnie wstydzić tego, jak kiedyś traktowani byli chorzy. Na razie pozostaje tylko zacisnąć zęby i przeczekać, ewentualnie warknąć od czasu do czasu na najgłupsze wypowiedzi czy osobiste przytyki.
                        • niemcyy Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 11:44
                          Nie jako przytyk do ciebie, tylko zwykłe pytanie: "z upływem lat kg wracają" mimo trzymania diety czy po powrocie do wcześniejszych nawyków nawyków?
                          Gdyby daniela34 zjadała połowę ciastek, które piecze w listopadzie i grudniu, to 1. stycznia też miałaby +4 albo +8 na wadze, ale ona swojej produkcji nie wrzuca do żołądka i nie nazywa tego męczącą dietą, tylko tak się odżywia, że tego nie zjada, mimo że pewnie nie ma fitatu.
                          • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 12:00
                            Niestety również i mimo trzymania diety.
                            Tak, wiem, zaraz mi tu wyjedziesz z "calories in, calories out". Niestety ten schemat nie bierze pod uwagę faktu, że "piecyk do spalania kalorii" może się zepsuć. A psuje się. Po wielu restrykcyjnych dietach metabolizm potrafi zwolnić. Zresetowanie go udaje się albo i nie. Do tego u wielu osób z chorobą otyłościową w praktyce oznacza to życie na wiecznej, bardzo nisko kalorycznej diecie, od której najmniejsze odstępstwo oznacza przyrost wagi. Plus - ten problem ma również często źródło w psychice, tak jak alkoholika może striggerować jeden malutki kieliszek wina, tak osobę z otyłością może striggerować małe odstępstwo dietetyczne. No i oczywiście życie bez kontaktu z czynnikiem uzależniającym, którym w tym przypadku jest jedzenie, jest niemożliwe, a zatem nie da się zastosować abstynencji, jak w przypadku innych uzależnień.
                            • skumbrie Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 13:26
                              >No i oczywiście życie bez kontaktu z czynnikiem uzależniającym, którym w tym przypadku jest jedzenie, jest niemożliwe, a zatem nie da się zastosować abstynencji, jak w przypadku innych uzależnień.

                              Bidusie, marchewka, kiszona kapusta i kawał indyka potrafią wywołać fale obżarstwa 😉 Bo bez jedzenia typu słodycze, fastfood itp. wysokokaloryczne rzeczywiście NIE DA SIĘ żyć. To po prostu niemożliwe!
                              • pade Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 13:36
                                skumbrie napisała:

                                > >No i oczywiście życie bez kontaktu z czynnikiem uzależniającym, którym w t
                                > ym przypadku jest jedzenie, jest niemożliwe, a zatem nie da się zastosować abst
                                > ynencji, jak w przypadku innych uzależnień.
                                >
                                > Bidusie, marchewka, kiszona kapusta i kawał indyka potrafią wywołać fale obżars
                                > twa 😉 Bo bez jedzenia typu słodycze, fastfood itp. wysokokaloryczne rzeczywiśc
                                > ie NIE DA SIĘ żyć. To po prostu niemożliwe!

                                To Ty jesteś biedna, skoro nie wiesz, że tłuszcz połączony z cukrem jest czynnikiem uzależniającym. Tak, tak, warzywa uzależnią jak będą słodkie i z masełkiem, jeśli już, ale to wymaga zachodu, żeby je przygotować. Zjedzenie batona nie wymaga żadnego zachodu, powstrzymanie się od zjedzenia, jeśli się już wpadło w uzależnienie (i tu może być łączone bo behawioralne i hormonalne) jest ogromnym wysiłkiem.
                                • skumbrie Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 16:23
                                  >Zjedzenie batona nie wymaga żadnego zachodu, powstrzymanie się od zjedzenia, jeśli się już wpadło w uzależnienie (i tu może być łączone bo behawioralne i hormonalne) jest ogromnym wysiłkiem.

                                  To zawsze jest wybór. Podejmuje wysiłek, żeby przygotować smaczny posiłek, czy podejmuje wysiłek, żeby iść do sklepu po batonik.

                                  >Tak, tak, warzywa uzależnią jak będą słodkie i z masełkiem,

                                  Masełko samo do nich wskakuje? Aha 🤪
                                  • little_fish Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 16:50
                                    Żeby przygotować smaczny zdrowy posiłek też musisz pójść do sklepu i jeszcze go przygotować. Więc wysiłek większy i dłuższy czas oczekiwania na posiłek. Do nabycia batona wystarczy mijana właśnie "Żabka"
                                    • skumbrie Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 17:19
                                      >Więc wysiłek większy i dłuższy czas oczekiwania na posiłek. Do nabycia batona wystarczy mijana właśnie "Żabka"

                                      Wybór. To zawsze jest wybór.
                              • gru.u Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 16:46
                                A myślisz że jedzenie za dużo kcal w indyku to jakoś magicznie nie powoduje tycia?
                                • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 16:50
                                  gru.u napisała:

                                  > A myślisz że jedzenie za dużo kcal w indyku to jakoś magicznie nie powoduje tyc
                                  > ia?


                                  Ja myślę, że jednak trudniej jest zjeść 1000kcal w indyku (prawie kilogram mięsa!) niż w czekoladzie (niecale 2 tabliczki).
                                • skumbrie Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 17:19
                                  A tak napisałam?
                          • little_fish Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 12:06
                            Na podstawie doświadczeń własnych oraz osób znajomych, wydaje mi się, że po prostu osoby, które schudły (a przynajmniej spora część z nich) nie jest w stanie utrzymać diety przez długi czas. To co mówi się coraz częściej - otyły nie ma przechodzić na dietę, tylko zmienić styl życia i odżywiania się. A po drodze jest kilka pułapek. Np. Źle dobrana dieta (zbyt restrykcyjna, zbyt skomplikowana) - osoba się zaweźmie, wytrzyma rok i schudnie, a potem nie jest w stanie dłużej tego kontynuować. Po drugie - często brak opieki po schudnięciu, brak edukacji jak z redukcji przejść na zero kaloryczne na stałe. Po trzecie ludzie robią się coraz starsi i u wielu z nich spada aktywność i wydatkowanie energii, więc łatwiej przytyć. I pewnie jeszcze wiele czynników. Znam dwie osoby, które zrzuciły sporą wagę i utrzymują ją. Jedna zrobiła to jako młoda dziewczyna, trzyma wagę już chyba około 20 lat, więc jest duże prawdopodobieństwo, że już tak zostanie.
                            Druga schudła po 40 i trzyma wagę od jakichś 5 lat.
                            • pade Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 12:33
                              little_fish napisała:

                              > Na podstawie doświadczeń własnych oraz osób znajomych, wydaje mi się, że po p
                              > rostu osoby, które schudły (a przynajmniej spora część z nich) nie jest w stan
                              > ie utrzymać diety przez długi czas. To co mówi się coraz częściej - otyły nie
                              > ma przechodzić na dietę, tylko zmienić styl życia i odżywiania się. A po dro
                              > dze jest kilka pułapek. Np. Źle dobrana dieta (zbyt restrykcyjna, zbyt skompl
                              > ikowana) - osoba się zaweźmie, wytrzyma rok i schudnie, a potem nie jest w s
                              > tanie dłużej tego kontynuować. Po drugie - często brak opieki po schudnięciu,
                              > brak edukacji jak z redukcji przejść na zero kaloryczne na stałe. Po trzecie
                              > ludzie robią się coraz starsi i u wielu z nich spada aktywność i wydatkowanie
                              > energii, więc łatwiej przytyć. I pewnie jeszcze wiele czynników. Znam dwie oso
                              > by, które zrzuciły sporą wagę i utrzymują ją. Jedna zrobiła to jako młoda dzie
                              > wczyna, trzyma wagę już chyba około 20 lat, więc jest duże prawdopodobieństwo
                              > , że już tak zostanie.
                              > Druga schudła po 40 i trzyma wagę od jakichś 5 lat.

                              Dokładnie tak. Przy tym, to nie tylko kwestia edukacji, ale też uwzględnienia tego, że jedzenie pełni kilka funkcji poza odżywianiem ciała. Jedzenie ma karmić ciało, ale czasem też "duszę", ma za zadanie łączyć (f.cja towarzyska) ale też (jak doczytałam) pełni rolę komunikacyjną i tworzy w pewien sposób tożsamość. No właśnie. To mi wyjaśnia, dlaczego nigdy nie wytrwałam na żadnej diecie dłużej niż trzy dnibig_grin
                              • niemcyy Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 12:47
                                pade napisała:

                                > Dokładnie tak. Przy tym, to nie tylko kwestia edukacji, ale też uwzględnienia t
                                > ego, że jedzenie pełni kilka funkcji poza odżywianiem ciała. Jedzenie ma karmić
                                > ciało, ale czasem też "duszę", ma za zadanie łączyć (f.cja towarzyska) ale też
                                > (jak doczytałam) pełni rolę komunikacyjną i tworzy w pewien sposób tożsamość.
                                > No właśnie. To mi wyjaśnia, dlaczego nigdy nie wytrwałam na żadnej diecie dłuże
                                > j niż trzy dnibig_grin

                                Kwestia definicji i nastawienia. Skoro zapewne nie ważysz 100 kg to nie uprawiając intensywnie sportu zjadasz tyle, że ludzie z dużą nadwagą spowodowaną kwestiami w głowie nazwaliby to dietą nie do wytrzymania przez dłuższy czas, a sama uważasz, że nie jesteś "na diecie" i cieszysz się, że jesz, co chcesz.
                                • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 13:00
                                  niemcyy napisał(a):

                                  > Kwestia definicji i nastawienia. Skoro zapewne nie ważysz 100 kg to nie uprawia
                                  > jąc intensywnie sportu zjadasz tyle, że ludzie z dużą nadwagą spowodowaną kwest
                                  > iami w głowie nazwaliby to dietą nie do wytrzymania przez dłuższy czas, a sama
                                  > uważasz, że nie jesteś "na diecie" i cieszysz się, że jesz, co chcesz.


                                  To jest ciekawy aspekt - jak trochę się bawiłam w posty przerywane, to dowiedziałam się, że ludzie zaczynają od "postu" 12/12, to znaczy jedzą przez 12 godzin i poszczą kolejna 12. Było to dla mnie dość szokujące, że ktoś może potrzebować ram IF, żeby powstrzymać się od jedzenia 12h w ciągu doby.

                                  Ja zazwyczaj jem śniadanie około 9 (często później, ale staram się jednak jeść o 9), obiad o 13 i kolację o 18. Od 18 do 9 następnego dnia nie jem zazwyczaj nic (poza jakimiś okazjami), czyli "poszczę" nez specjalnego wysiłku przez 14/15 godzin i jest to dla mnie stan normalny. Nawet chętnie omijam śniadania, i wtedy jem w okienku 12-18.
                                  • wapaha Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 13:10
                                    mamkotanagoracymdachu napisała:

                                    >
                                    > Ja zazwyczaj jem śniadanie około 9 (często później, ale staram się jednak jeść
                                    > o 9), obiad o 13 i kolację o 18. Od 18 do 9 następnego dnia nie jem zazwyczaj n
                                    > ic (poza jakimiś okazjami), czyli "poszczę" nez specjalnego wysiłku przez 14/15
                                    > godzin i jest to dla mnie stan normalny. Nawet chętnie omijam śniadania, i wte
                                    > dy jem w okienku 12-18.
                                    >
                                    a jak było przed leczeniem (M ?) - tez miałąś taki styl życia/rytm jedzenia ?

                                    "posty" były zawsze i od zawsze,
                                    ludzie nie mieli w zwyczaju jeść jak gęsi co kilka godzin i ich jedzenie nie kręciło sie wokół jedzenia. jedzenie było czymś, o warunkowało życie i przeżycie, jedzono gdy była możliwość a więc rzadziej ale więcej. z czasem dobrobyt niestety sprawił, że zmieniła się funkcja jedzenia , ba -pojawiły się jego inne funkcje, nowe znaczenia. Potem pojawiła się "moda" na dużo ale małych posiłków, która jeszcze bardziej uzalezniła czlowieka od kupowania, przygotowania, tym samy sprawiając że "jedzenie" ciągle było w myślach a jednocześnie pojawiły się fast food- które pomagały zjeśc szybko bez całej otoczki i konieczności przygotowywania posiłków

                                    jeszcze odnośnie postów - są badania, które wskazują, że osoby które jedzą śniadania w ciągu dnia zjadają o 30% mniej niż osoby omijające ten posiłek
                                • pade Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 13:11
                                  niemcyy napisał(a):
                                  >
                                  > Kwestia definicji i nastawienia. Skoro zapewne nie ważysz 100 kg to nie uprawia
                                  > jąc intensywnie sportu zjadasz tyle, że ludzie z dużą nadwagą spowodowaną kwest
                                  > iami w głowie nazwaliby to dietą nie do wytrzymania przez dłuższy czas, a sama
                                  > uważasz, że nie jesteś "na diecie" i cieszysz się, że jesz, co chcesz.

                                  Nie ważę tyle, nie jestem na żadnej diecie. Nie lubię cudować z jedzeniem. Wystarczająco dużo wysiłku wkładam w ustalenie menu, zrobienie listy zakupów, same zakupy i gotowanie, jakbym miała jeszcze wszystko ważyć, liczyć, wpisywać w fitatu, chyba bym zrezygnowała z jedzeniabig_grin
                                  Wiesz co, ja do tego podchodzę w ten sposób: ponieważ nie jestem w stanie sobie wyobrazić nawet, jak to jest mieć autostrady myśli w głowie jak przy ADHD, nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak to jest być autystą czy cokolwiek innego, tak samo nie jestem w stanie sobie wyobrazić co jest w głowie osoby, która je za dużo. Dlatego nie oceniam. Bo za tym może stać tak wiele czynników, że niewiedza tej osoby, może być tym najmniej istotnym.
                                  A gdyby za nadmiernym jedzeniem stała bezmyślność, a np. w trakcie terapii okazałoby się, że to autodestrukcja spowodowana jakimiś traumami, to co? Sam jest sobie gruby winien?
                                  • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 13:24
                                    Nie potrafię teraz sobie przypomnieć gdzie, więc nie dam cytatu (być może było to w książce "Hunger" ale głowy nie dam), ale czytałam gdzieś poparte odnośnikiem do badań zdanie, że połowa/większość osób z otyłością olbrzymią (uwaga, nie mylić z nadwagą, czy zwykłą otyłością) ma za sobą traumę spowodowaną wykorzystaniem seksualnym w dzieciństwie.
                                    Mogę tylko powiedzieć z osobistych przyczyn, że sounds legit.
                                    • wapaha Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 14:45
                                      chicarica napisała:

                                      > Nie potrafię teraz sobie przypomnieć gdzie, więc nie dam cytatu (być może było
                                      > to w książce "Hunger" ale głowy nie dam), ale czytałam gdzieś poparte odnośniki
                                      > em do badań zdanie, że połowa/większość osób z otyłością olbrzymią (uwaga, nie
                                      > mylić z nadwagą, czy zwykłą otyłością) ma za sobą traumę spowodowaną wykorzysta
                                      > niem seksualnym w dzieciństwie.
                                      > Mogę tylko powiedzieć z osobistych przyczyn, że sounds legit.
                                      >
                                      nie czytałam nie deprecjonuje - w temacie otyłości i życia z nią masz większą wiedzę niż ja ale tak tylko rzucę
                                      jaki % ludzi ma sobą wykorzystywanie/molestowanie seksualne ?
                                      bo biorąc pod uwagę tylko środowisko ematki można spokojnie mówić że 30-40% ( z tych co się przyznają)- i wśród nich na pewno są osoby mają problem z nadwagą/otyłością/otyłością olbrzymią...
                                      • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 14:52
                                        20% kobiet, 5-10% mężczyzn.
                                        victimsofcrime.org/child-sexual-abuse-statistics/
                                      • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 14:57
                                        Tu jeszcze podam źródło, bo jak widzę się nie myliłam (nie mam siły teraz przeszukiwać książki Hunger, która jest straszna po prostu ale bardzo trafna):
                                        www.bookbrowse.com/mag/btb/index.cfm/book_number/3609/hunger
                                        • wapaha Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 15:53
                                          dziękuję
                                          sporo uncertain sad
                                          ( a to tylko ci, którzy ujawnili)
                        • wapaha Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 12:20
                          chicarica napisała:


                          > , albo na paskudne komentarze dziwnych wściekłych krów, które są w stanie staną
                          > ć na uszach żeby spróbować ukąsić. Uodporniłam się co prawda na to, mali ludzie
                          > wyżej d... nie doskoczą, ale nie mam ochoty nawet przypadkiem czytać takich ko
                          > mentarzy.

                          zawsze znajdzie się ktos podły i jak będzie chciał to się dowali do czegokolwiekale rozumiem cię jeżeli chodzi o chronieni siebie i dawkowanie informacji o sobie

                          Ja tu w ogóle nie napisałam ile ważę, nie aktualizuję ile w
                          > ażę w tej chwili i co dokładnie robię ze swoim zdrowiem, nie skupiamy się na mn
                          > ie jako osobie pomimo osobistych docinków jakie mnie często spotykają.

                          mnie chodzi o to, że nie piszesz o sobie ale jezeli pojawia się jakaś dyskusja to jako argument w niej podajesz coś o sobie ( jakiś skrawek) żeby daną tezę potwierdzic/zaprzeczyc i nie kontynuujesz, nie pisz nic więcej ( bo chronisz informacji o sobie )

                          Każdy gruby przerobił na sobie w
                          > iele diet, zapewniam Cię, i zapewne wiele razy schudł.

                          ależ nie tylko gruby wink ja sama zaliczyłam sporo diet, przodowałam w tym ofkors jako nastolatka ( ofkors bo człowiek młody glupi podatny na opinie )

                          To nie jest problem schu
                          > dnąć, problemem jest schudnąć i utrzymać niższą wagę przez wiele lat.
                          >
                          Podałam akurat jako przykład, bo leczenie po przeszczep
                          > ie również trwa do końca życia i również jest drogie.

                          no tak. dlatego nie rozumiem dlaczego podałaś że leczenie otyłości to 24 miesiące i w ogóle po co w ogóle to porównanie co kosztuje bardziej a co mniej. Ratownicy medyczni, pielęgniarki, lekarze mogą osobiście jako ludzie w duchu zzymać się, ile pieniedzy się marnuje na takiego "bezdomniaka" który dostaje pełen pakiet opieki , pielęgnacji, diagnostyki i leczenia bo wiedzą, że to jak krew w piach - ale niosą pomoc i zapewniają to co potrzeba czy to jest menel czy np.prawnik. Dlaczego wyliczać co i kogo kosztuje więcej a co mniej ?


                          > Długofalowe
                          > skutki analogów GLP są dość dobrze znane, to są leki stosowane od około 20 lat
                          > w leczeniu cukrzycy. W środowiskach medycznych i naukowych mówi się że są one
                          > niezwykle obiecujące

                          to nie są skutki długofalowe, to nie jest nawet na dobrą sprawę 1 pokolonie a fakt, że mówią że są obiecujące wskazuje na to,że nie są do końca poznane

                          również i jeśli chodzi o choroby układu sercowo-naczyniowe
                          > go, demencję itp. i że wygląda na to, że znajdą wiele nowych zastosowań. Z jaki
                          > egoś powodu u innych chorych nie kwestionuje się zasadności refundacji, ale jak
                          > tylko mowa o kosztach leczenia osób z chorobą otyłościową to podnosi się okrut
                          > ny kwik zatroskanych o finanse publiczne. To tyle w kwestii leków.

                          tzn jak teraz serio spytam-bo z tym moim nierozumieniem możesz mieć rację- gdzie w tym wątku jest "okrutny kwik" nt leczenia otyłości ?


                          >
                          > Co do tego jak ja odbieram to co piszesz. Masz rację, zwłaszcza po ostatnim, ba
                          > rdzo słabym występie w dyskusji o rozmiarze żołądka i badaniach o tym mówiących
                          > , odbieram Twoje nastawienie jako negatywne i pełne uprzedzeń, a do tego odporn
                          > e na wiedzę i trudne w dyskusji gdy nawet nie czytasz ze zrozumieniem co piszę.
                          ok
                          >
                          to czytanie po raz tysięczny jak to grubi ludzie żrą, śmierdzą, r
                          > ozpychają się w samolocie, są leniwi, nie mają kontroli, swoim ubiorem czy figu
                          > rą powodują u kogoś optyczny dyskomfort, jest zwyczajnie wkurwiające i zirytowa
                          > łoby najodporniejszego.

                          a dopuszczasz do siebie, że byc moze przez to ze jest to tak znany ci problem odczytujesz w sposób nademocjonalny, przekoloryzowany i przede wszystkim OSOBISTY pewne teksty ? I to, że komuś smierdzi osoba otyła X oznacza, że czuje smród osoby X w danym momencie a nie twój i na zawsze ?

                          Jestem przekonana, że gdy po tym trwającym obecnie okre
                          > sie odporności na fakty jakich dostarcza nam rozwój medycyny, ludzie w końcu zr
                          > ozumieją jakie są przyczyny i jak trudne jest leczenie tej choroby, to - podobn
                          > ie jak z innymi chorobami które w przeszłości były powodem dyskryminacji i prze
                          > śladowań - będą się okrutnie wstydzić tego, jak kiedyś traktowani byli chorzy.

                          zobaczymy-bo wciąż nie wiadomo jakie odpowiedzi da medycyna. Póki co styl życia- to co jemy i jaką mamy aktywność-jest jedną z przyczyn otyłości a to z kolei jest odbierane jako fundowanie sobie tej choroby. Jezeli medycyna stwierdzi, że człowiek nie ma wpływu na to, że jest otyły-bo winne są czynnike niezależne od niego ( geny,hormony,praca mózgu itp) wtedy to podejście moze sie zmienic
                          otyli nie doświadczają dyskryminacji dlatego, że są chorzy ale dlatego, że są inni . To nie choroba wpływa na odbiór społeczny ale okrutne przyziemne podejście do estetyki-( tak jak wszyscy inni wyróżniajacy się, wystający poza schemat, mniej ładni, bardziej piegowaci, za wysocy albo za niscy, za chudzi albo za umięśnieni <
                          • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 13:41
                            wapaha napisała:

                            > mnie chodzi o to, że nie piszesz o sobie ale jezeli pojawia się jakaś dyskusja
                            > to jako argument w niej podajesz coś o sobie ( jakiś skrawek) żeby daną tezę p
                            > otwierdzic/zaprzeczyc i nie kontynuujesz, nie pisz nic więcej ( bo chronisz inf
                            > ormacji o sobie )

                            Dokładnie, ale to ma sens. Można przecież napisać, że ma się osobiste doświadczenie bycia grubym, ale nie pisać dokładnie ile się waży, czy się schudło czy przytyło. Przecież to nawet nie ma większego znaczenia, ważne jest to, że jak piszę o otyłości to wiem z własnego doświadczenia o czym piszę.

                            > ależ nie tylko gruby wink ja sama zaliczyłam sporo diet, przodowałam w tym ofkors
                            > jako nastolatka ( ofkors bo człowiek młody glupi podatny na opinie )

                            Są wśród specjalistów głosy, które mówią że grubi byliby mniej grubi gdyby nie wpadali w to błędne koło dietowania. W sensie, że paradoksalnie i dokładnie odwrotnie do tego w co chcemy wierzyć, dietowanie prowadzi w dłuższej perspektywie do przyrostu wagi.

                            > no tak. dlatego nie rozumiem dlaczego podałaś że leczenie otyłości to 24 miesią
                            > ce i w ogóle po co w ogóle to porównanie co kosztuje bardziej a co mniej.

                            Odniosłam się do tego, że ktoś tam gdzieś w wątku napisał, że leczenie ma trwać min. 2 lata.
                            Każdy chory człowiek ma prawo do leczenia, to jest oczywiste.

                            > to nie są skutki długofalowe, to nie jest nawet na dobrą sprawę 1 pokolonie a f
                            > akt, że mówią że są obiecujące wskazuje na to,że nie są do końca poznane

                            No nie no, są poznane, skutki uboczne tych leków znamy, znamy też z grubsza ryzyko. Po prostu objawiają się kolejne pozytywne efekty, które są badane. Same leki są w obrocie od 20 lat, czyli w badaniach ile, 25-30? To jest jednak długo. Jakoś nie słyszę takich głosów w przypadku innych leków, tylko tutaj, gdzie odzywają się głosy "leniwym grubym nie chce się ćwiczyć i wolą się ostrzykiwać". Każdego pacjenta też trzeba oceniać indywidualnie i leczyć, nie kierując się uprzedzeniami.


                            > tzn jak teraz serio spytam-bo z tym moim nierozumieniem możesz mieć rację- gdzi
                            > e w tym wątku jest "okrutny kwik" nt leczenia otyłości ?

                            Mam wklejać cytaty?

                            > a dopuszczasz do siebie, że byc moze przez to ze jest to tak znany ci problem o
                            > dczytujesz w sposób nademocjonalny, przekoloryzowany i przede wszystkim OSOBIST
                            > Y pewne teksty ? I to, że komuś smierdzi osoba otyła X oznacza, że czuje smród
                            > osoby X w danym momencie a nie twój i na zawsze ?

                            Dopuszczam, nadal czytanie jak to my grubi jesteśmy leniwi, śmierdzący i rozpychamy się w samolocie uważam za obraźliwe. Obraźliwość jest osobista, to normalne.

                            > zobaczymy-bo wciąż nie wiadomo jakie odpowiedzi da medycyna. Póki co styl życia
                            > - to co jemy i jaką mamy aktywność-jest jedną z przyczyn otyłości a to z kolei
                            > jest odbierane jako fundowanie sobie tej choroby. Jezeli medycyna stwierdzi, że
                            > człowiek nie ma wpływu na to, że jest otyły-bo winne są czynnike niezależne od
                            > niego ( geny,hormony,praca mózgu itp) wtedy to podejście moze sie zmienic

                            Medycyna już dawno to stwierdziła. Około 80% czynników powodujących otyłość to rzeczy na które nie mamy wpływu, 20% - mamy wpływ. Oczywiście nie oznacza to, że trzeba się poddać i przestać walczyć. Problemem jest natomiast to, że ludzie nie chcą przyjąć do wiadomości tego, co mówi na temat otyłości medycyna.
                            • wapaha Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 14:55
                              chicarica napisała:

                              >
                              > Dokładnie, ale to ma sens. Można przecież napisać, że ma się osobiste doświadcz
                              > enie bycia grubym, ale nie pisać dokładnie ile się waży, czy się schudło czy pr
                              > zytyło. Przecież to nawet nie ma większego znaczenia, ważne jest to, że jak pis
                              > zę o otyłości to wiem z własnego doświadczenia o czym piszę.

                              no dla mnie właśnie nie ma sensu, bo mam wrażenie że fajnie się z kimś gada ktoś rzuca fajny argument i..cisza-nabiera wody w usta i koniec dyskusji. a szkoda


                              > Są wśród specjalistów głosy, które mówią że grubi byliby mniej grubi gdyby nie
                              > wpadali w to błędne koło dietowania. W sensie, że paradoksalnie i dokładnie odw
                              > rotnie do tego w co chcemy wierzyć, dietowanie prowadzi w dłuższej perspektywie
                              > do przyrostu wagi.

                              zapewne są przypadki i takie konstrukcje psychiczne, którym to ewidentnie szkodzi

                              . Same le
                              > ki są w obrocie od 20 lat, czyli w badaniach ile, 25-30? To jest jednak długo.
                              jezeli zostaniemy w temacie przeszczepów i lekków immunosupresyjnych to jednak nie tak długo ( pierwszy immunosupresant podano w 1963r)

                              > Jakoś nie słyszę takich głosów w przypadku innych leków, tylko tutaj, gdzie odz
                              > ywają się głosy "leniwym grubym nie chce się ćwiczyć i wolą się ostrzykiwać". K
                              > ażdego pacjenta też trzeba oceniać indywidualnie i leczyć, nie kierując się upr
                              > zedzeniami.
                              >
                              trudno mi się odnieść, nie "bywam" w innych miejscach tego typu

                              >
                              > Mam wklejać cytaty?
                              tak, bo chciałabym zrozumieć ( co uznajesz za okrutny kwik)


                              >
                              > Dopuszczam, nadal czytanie jak to my grubi jesteśmy leniwi, śmierdzący i rozpyc
                              > hamy się w samolocie uważam za obraźliwe. Obraźliwość jest osobista, to normaln
                              > e.
                              nie, to nie my-wy grubi są/jesteście tacy ale poszczególne jednostki
                              przykre, że tak bardzo to odnosisz do siebie i się z tym identyfikujesz ( mimo ze tak nie jest, tzn nie śmierdzisz itp)
                              btw najgrubszy człowiek którego znam, dużo z nim przebywam,współpracuję,jem-piję,ćwicze, wącham itd - w ogóle nie wydziela zapachów ( czasem zapach prania, mydła) i ma najbardziej zadbane dłonie jakie widziałam u faceta (bmi >45)


                              >
                              > Medycyna już dawno to stwierdziła. Około 80% czynników powodujących otyłość to
                              > rzeczy na które nie mamy wpływu, 20% - mamy wpływ.

                              nie spotkałam się z takimi danymi

                              Oczywiście nie oznacza to, ż
                              > e trzeba się poddać i przestać walczyć. Problemem jest natomiast to, że ludzie
                              > nie chcą przyjąć do wiadomości tego, co mówi na temat otyłości medycyna.
                              >
                              j/w
                              nie spotkałam się z takimi danymi
                              • niemcyy Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 15:07
                                wapaha napisała:

                                > chicarica napisała:
                                > >
                                > > Medycyna już dawno to stwierdziła. Około 80% czynników powodujących otyło
                                > ść to
                                > > rzeczy na które nie mamy wpływu, 20% - mamy wpływ.
                                >
                                > nie spotkałam się z takimi danymi

                                Być może to kwestia interpretacji, czy masz wpływ na to, że masz w domu batony, bo je kupiłaś zamiast np. bananów, mimo że zjedzenie nawet 2 bananów na drugie śniadanie nie jest bardziej problematyczne niż wciąganie* batonów (przykład forumki z kotem w nicku).

                                * bo od zjedzenia batona raz na jakiś czas nikt nie przestał mieścić się na siedzeniu w samolocie
                                • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 15:14
                                  Nie, ptysiu, zupełnie nie o to chodzi. Po pierwsze, można przytyć i to dużo, nie jedząc batonów. Wystarczy te 300 kcal nadwyżki dziennie uskładane przez lata i robi się 20-30 kg a potem to już jest zaklęty krąg z którego bardzo trudno się wydostać. Poza tym, nawet te batony w domu pojawiają się z jakiegoś powodu. Ktoś kupuje i zjada za dużo i ludzie nie zajadają się na śmierć bez powodu, tylko dlatego, że wypełniają tym coś. Jakąś pustkę.
                                  Nawet nie chce mi się o tym dalej pisać, bo i tak nie dotrze.
                                  • niemcyy Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 15:23
                                    Dociera, ale przynajmniej przyznałaś, że to z nadmiaru kalorii. 300 kcal nadwyżki dziennie codziennie to dużo, stąd przypuszczenie, że to nadmiarowy baton (vide nick mamkota), a nie dodatkowe 6 sztuk jabłek albo pomidor i jajko na twardo.
                                    Nikt nie negował, że 20 kg gromadzone przejedzeniem przez lata trudno zrzucić w kwartał.
                                    • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 15:29
                                      300 kcal dziennie to zupełnie nie jest dużo. To jest jedna przekąska dziennie. Jeszcze kwestia tego jaka to przekąska, ale spokojnie jestem w stanie sobie wyobrazić dziecko które nawet cichcem zeżre dodatkowo albo babcia podsunie.
                                      • little_fish Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 15:32
                                        Dokładnie 300 kcal (zwłaszcza w przeliczeniu na słodycze) to wcale nie jest dużo. W sensie objętościowym.
                                        • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 15:40
                                          2 kromki tostowego z nutellą wciągnięte jeszcze przed pójściem spać bo się za długo grało na kompie i się zgłodniało po kolacji albo np. 2 bananki i ciastko które kochana babcia wetknęła gdzieś między posiłkami. I tak co dzień czy co drugi dzień dzieciakowi. Albo na przykład wieczorna kanapka bo się doom scrolluje albo płacze zamiast wziąć prysznic i iść do łóżka jak człowiek się wyspać.
                                        • wapaha Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 16:35
                                          little_fish napisała:

                                          > Dokładnie 300 kcal (zwłaszcza w przeliczeniu na słodycze) to wcale nie jest du
                                          > żo. W sensie objętościowym.

                                          i to jest niewłaściwe podejście
                                          bo zakładając, że przeciętna kobieta, średnioaktywna ma zapotrzebowanie całkowite na energię wynoszące 1800kcal -to te 300kcal to AZ 1/6 jej zapotrzebowania energetycznego. Wykorzystanie tychże 1/6 na gównianego małego batonika jest oczywistą szkodą dla organizmu. Wplecione w bilans energetyczny, odpowiednio zuzyte a nie zgromadzone-jest ok- ale postrzeganie tych 300kcal jako tylko prowadzi niestety właśnie do nadużywania kalorii
                                          Tu fajna grafika pokazująca nie 300 a 200 kcal
                                          • wapaha Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 16:35
                                            i jeszcze jedno
                                            na to "tylko" 300 kcal warto spojrzeć odwrotnie - co trzeba zrobic by je spalić
                                            nadal będzie to TYLKO ? suspicious
                                            • little_fish Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 16:52
                                              To jest dużo w bilansie kalorycznym, natomiast niedużo ilościowo. No co to są trzy kasztanki w ciągu dnia? Chodzi mi o to, że łatwo je zjeść "przy okazji"
                                              • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 16:53
                                                Kasztanek ma 100kcal??
                                                • niemcyy Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 17:00
                                                  mamkotanagoracymdachu napisała:

                                                  > Kasztanek ma 100kcal??

                                                  Tak, a ile ma mieć? Spalą się w 10 minut biegu (nie spaceru).
                                                  wszystkoojedzeniu.pl/kasztanki-kalorie-kcal/
                                                • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 17:01
                                                  Yup.
                                                  Ferrero Rocher jeszcze sprawdź, zawału dostaniesz.
                                              • po_godzinach_1 Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 16:54
                                                little_fish napisała:

                                                > To jest dużo w bilansie kalorycznym, natomiast niedużo ilościowo. No co to są
                                                > trzy kasztanki w ciągu dnia? Chodzi mi o to, że łatwo je zjeść "przy okazji"

                                                Łatwo, jeśli wcześniej je się kupiło.
                                                A przecież można nie kupować jeśłi komuś zależy na tym, aby schudnąć lub nie utyć
                                                • little_fish Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 17:29
                                                  Kasztanki to tylko przykład. Może być konfitura do herbaty. Miód na kanapkę.
                                                  Weź też po uwagę, że sporo ludzi nie mieszka samych i domownicy też mogą mieć swoje zachcianki 😉
                                                  Można też się bardzo zdziwić, że one takie kaloryczne 😄
                                                  "mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 16:53
                                                  Kasztanek ma 100kcal??"
                                      • niemcyy Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 16:01
                                        chicarica napisała:

                                        > 300 kcal dziennie to zupełnie nie jest dużo. To jest jedna przekąska dziennie.
                                        > Jeszcze kwestia tego jaka

                                        Zbliżamy się do sedna tej choroby: kwestia podejścia. Babcia musi mieć coś z głową, żeby w dziecko pchać dodatkowe 300 kcal dziennie codziennie. Sama wciągnę ponad pół tabliczki czekolady na raz, ale na bogów nie codziennie takie nadprogramowe 300 kcal. A kto w tłusty czwartek zjada 3 pączki raz w roku, temu robi się mdło big_grin i nie budzi się następnego dnia gruby, bo normalnie ma inne przekąski albo żadne, tylko na 2. śniadanie niewymagające uwagi pudełko wiejskiego serka.
                                        • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 17:07
                                          A bo to mało takich gastronomicznych babć?
                                          Dzieci poza tym bombardowane są reklamami i wykładanym w sklepie jedzeniem, rodzice dają kieszonkowe na "kup sobie", są tacy którzy potrafią cieszyć się że "Brajanuszek tak ładnie je". A Brajanuszek wciaga codziennie po dwie drożdżóweczki i już w wieku siedmiu lat ma cycki w rozmiarze B. Takie dziecko ma spieprzony metabolizm i gwarantowaną walkę z otyłością na całe życie.
                              • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 19:37
                                wapaha napisała:

                                > > Mam wklejać cytaty?
                                > tak, bo chciałabym zrozumieć ( co uznajesz za okrutny kwik)

                                Okrutny kwik:

                                “Siła woli do tego, żeby nżt, a nie żeby schudnąć metodą wizualizacji.”

                                “Nie siłą woli, ale jak cukrzyk będzie jadł bez opamiętania, a sercowiec faje zagryzał czipsami to i im żadne lekarstwa nie pomogą, a w ich przypadku jakoś zakłada się, że jedzeniem nie utrudniają leczenia.”

                                “Takim osobom? Nie.” + lista cytatów z osoby której wg forumowiczki nie należy się leczenie

                                “Wychodzi chyba na to, że tzw. choroba otyłościowa to nieumiejętność ograniczenia spożywanego jedzenia.”

                                “I pod ręką albo po drodze są wyłącznie batony? Szukaj dalej wymówek i przekonuj, że otyli potrzebują refundowanych leków.”

                                “I na to maja pomoc te lekarstwa?”

                                “U kogos, kto ma "inne priorytety" i woli uwage poswiecic innym sprawom niz dieta i ruch, to nie hormony czy poczucie glodu jest problemem.”

                                “Bierze mi się z motywu: "jestem chora na chorobę otyłościową" w stylu dej na chorom curkę zamiast szczerego: jem za dużo (kalorii). Oczywiście nie u wszystkich, tylko u tych, którzy w takie tony uderzają.”

                                “Przede wszystkim mniej jeść, dzięki czemu oszczędzi się na leczenie na tych kebsach i innych fast foodach”

                                “Zatem należy leczyć tylko tych otyłych, którzy sami sobie nie są winni.”

                                “Leki bez "mniej jedz, więcej się ruszaj" też nie zadziałają w długim okresie stosowania, więc sorry, refundacja to wyrzucanie pieniędzy w błoto”

                                “A teraz zejdź na ziemię. Niewielki odsetek poukłada przez pół roku, reszta nie, bo traktuje zastrzyki jak cudowne remedium.”

                                “Chcą. Tyle że na chceniu poprzestają.
                                Bo droga do wyzdrowienia jest bardzo prosta i znana, ale tak, ci chorzy CHCĄ.”

                                “Kto bez rozsądnego odżywiania się ma ochotę na kurację co jakiś czas jak przytyje od nadmiernego jedzenia, niech ją sobie opłaca, a potem znowu je za dużo i tak dookoła na notabene zdrowie, ale i własny koszt.”

                                “Sorry, nadal nie ma takiej jednostki chorobowej jak uzależnienie od jedzenia. Choć kiedy rynek zaleje więcej cudownych leków i trzeba je będzie wcisnąć naiwnym, bez wątpienia się pojawi 😉”

                                Mam dalej wyszukiwać czy już starczy?

                                ---
                                Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
                                • wapaha Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 20:50
                                  chicarica napisała:


                                  >
                                  > “I pod ręką albo po drodze są wyłącznie batony? Szukaj dalej wymówek i przekonu
                                  > j, że otyli potrzebują refundowanych leków.”
                                  >

                                  >

                                  >
                                  >
                                  >
                                  > “Przede wszystkim mniej jeść, dzięki czemu oszczędzi się na leczenie na tych ke
                                  > bsach i innych fast foodach”
                                  >
                                  >
                                  >
                                  >

                                  >
                                  >
                                  > Mam dalej wyszukiwać czy już starczy?


                                  wystarczy
                                  z powyższych wklejonych wyważonych, nie chamskich i nie agresywnych wypowiedzi nie podoba mi się ta
                                  > “Przede wszystkim mniej jeść, dzięki czemu oszczędzi się na leczenie na tych ke
                                  > bsach i innych fast foodach”

                                  > Pozostałe, nazywasz "okrutnym kwikiem" ( kwiczą świnie)- są wg mnie obrażaniem wypowiadających je forumek

                                  Zupełnie inaczej ( nihil novi w sumie) postrzegam słowa i argumenty, które padają a twoje odczytywanie ( z negatywną intencją i nastawieniem) wszystkiego jak leci kojarzy mi się trochę z podejściem danaide, która wszystkie tematy potrafi sprowadzić do samotnego macierzynstwa
                                  > ---
                                  > Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. T
                                  > o jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
                                  • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 21:17
                                    W takim razie pozostanie nam się pięknie nie zgadzać.
                                • azalee Re: Leczenie otyłości 07.08.25, 09:16
                                  chicarica napisała:

                                  > Okrutny kwik:
                                  >

                                  Tyle tutaj kwiku co w poprzednim watku hejtu.
                                  Dziwnie odbierasz rzeczywistosc.
                                  • wapaha Re: Leczenie otyłości 07.08.25, 10:45
                                    azalee napisał(a):

                                    > chicarica napisała:
                                    >
                                    > > Okrutny kwik:
                                    > >
                                    >
                                    > Tyle tutaj kwiku co w poprzednim watku hejtu.
                                    > Dziwnie odbierasz rzeczywistosc.

                                    to trafne podsumowanie
                                  • chicarica Re: Leczenie otyłości 07.08.25, 11:50
                                    W poprzednim wątku hejterskie posty zostały wykasowane. A było grubo, z proponowaniem grubym s.bójstwa włącznie. Nie da się tego wybronić, ale możesz próbować, mnie już nic nie zdziwi, oraz - jak już pisałam - mój stosunek do tego co ludzie sądzą o mnie jest wielce seksualny, mianowicie, pieprzę to. Ale będę punktować i będę się w takich wątkach odzywać, właśnie po to, żeby pewne rzeczy zostały powiedziane.
                        • pade Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 12:27
                          Większość niestety wstydzić się nie będzie, bo jest tak ograniczona do "swojego", że przyjęcie do wiadomości, że inni mają "inaczej" wykracza poza zdolności ich pojmowania.
                          Skoro "masz inaczej" to "masz źle" i "wystarczy tylko: nie być leniwym, mieć dobre nawyki, trzymać się diety i się ruszać". To samo z neuroróżnorodnością, eee tam wymysły takie, żeby usprawiedliwić spóźnianie i błędy ortograficzne, albo bycie "odludkiem".
                          Uzależnienia? "Wystarczy się nad sobą nie rozczulać i rzucić (cokolwiek to jest)". Depresja "weź leki i więcej się ruszaj". Nie pamiętam co jeszcze było "przerabiane" na ematce, w każdym razie, mnie się wydawało, że wraz z rozwojem technologii zwiększył się dostęp do wiedzy i, że z wiekiem człowiek się orientuje, że mimo, iż wszyscy mamy mózg, serce, nerki, dwie ręce i nogi, czyli jesteśmy bardzo podobni, to jednak się różnimy.
                          I, że, skoro lekarze już wiedzą, że nie jesteśmy osobnymi organami w jednym worku, tylko całością wraz z psychiką, to do ematki też to dotarło. No ale mi się wydawałosmile

                          Naprawdę nikomu nie przyszło tu do głowy, dlaczego tak trudno "wyleczyć" otyłość dietą? Że do nieustannego trzymania diety potrzebne by było notoryczne wsparcie psychologiczne, bo wieczny rygor, ważenie, liczenie to dla niektórych ogromny wysiłek psychiczny? I ten cel, który się osiągnie albo i nie, za kilka lat jak dobrze pójdzie, a jak źle pójdzie, bo po drodze się coś wydarzy (utrata pracy, kogoś bliskiego, rozwód, choroba itd) to cały wysiłek szlag trafi.
                          To wszystko jest łatwe dla tych, którzy jak np. moja uczennica mogą zjeść konia z kopytami i mają niedowagę, albo dla tych, którzy jedzą, żeby żyć, albo dla control freaków, ale są jeszcze inne "typy" ludzi. Nie każdy chce przez całe życie skupiać się na liczeniu i ważeniu, zwłaszcza, że zbytni rygor w tym zakresie może zjechać w kierunku innych zaburzeń odżywiania.
                          Z tego co czytam wynika, że otyłość jest chorobą "interdyscyplinarną", czyli trzymanie diety to zdecydowanie za mało, żeby sobie z nią poradzić. Ale ematka widać wie lepiej od lekarzysmile
                          • wapaha Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 12:39
                            pade napisała:

                            . Ale ematka wi
                            > dać wie lepiej od lekarzysmile

                            przeciwnie pade, w wątku nie padło nic, co negowałoby podejście lekarzy
                            otyłołość jest interdyscyplinarną choroba zarówno w przyczynach ( co było w wątku poruszane) jak i w konsekwencjach ( co też było poruszane) - mam wrażenie że nie przeczytałaś wszystkich wypowiedzi w tym wątku albo skupiłas się za bardzo na trollowskich "wystarczy nie żreć". A szkoda -bo uważam, że wątek jest fajny i jak na ematkę i temat -bardzo wywazony
                            • little_fish Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 13:24
                              Interdyscyplinarna choroba, ale nadal pojawiają się głosy (także w tym wątku), że wystarczy jeść mniej i więcej się ruszać.
                              I oczywiście clou schudnięcia do tego się sprowadza (czyli deficyt kaloryczny), ale dla wielu osób jest to bardzo trudne. Zarówno z powodów zdowotnych, fizycznych, psychicznych, czasowych, finansowych, organizacyjnych itp...
                              Słyszałam kiedyś fragment rozmowy z Dominiką Gwitt i ona powiedziała coś takiego, że walczy z otyłością, aktualnie jej starania sprowadzają się do tego, żeby nie przytyć. Powinna schudnąć, ale gdyby robiła te wszystkie zalecane rzeczy, to nie miałaby miejsca na życie, na bycie z dzieckiem, pracę itp. I może trochę przesady w tym jest, ale może wcale nie tak dużo?
                              • skumbrie Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 13:34
                                >Słyszałam kiedyś fragment rozmowy z Dominiką Gwitt

                                A ja całkiem niedawno, że deficyt kaloryczny jej nie interesuje.
                              • niemcyy Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 13:38
                                little_fish napisała:

                                Dominiką Gwitt i ona powiedziała coś takieg
                                > o, że walczy z otyłością, aktualnie jej starania sprowadzają się do tego, że
                                > by nie przytyć. Powinna schudnąć, ale gdyby robiła te wszystkie zalecane rzec
                                > zy, to nie miałaby miejsca na życie, na bycie z dzieckiem, pracę itp. I może
                                > trochę przesady w tym jest, ale może wcale nie tak dużo?

                                Pytanie, co i ile ona je, żeby utrzymać nadwagę. Bo jednak większość nieotyłych ludzi też pracuje i ma życie, w którym nie zajmuje się 5 godzin dziennie utrzymaniem normalnej wagi, i przez to takie jojczenie o "tych wszystkich zalecanych rzeczach" potrafi być irytujące.
                                • pade Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 13:51
                                  niemcyy napisał(a):

                                  > little_fish napisała:

                                  > Pytanie, co i ile ona je, żeby utrzymać nadwagę. Bo jednak większość nieotyłych
                                  > ludzi też pracuje i ma życie, w którym nie zajmuje się 5 godzin dziennie utrzy
                                  > maniem normalnej wagi, i przez to takie jojczenie o "tych wszystkich zalecanych
                                  > rzeczach" potrafi być irytujące.

                                  Dlaczego irytujące?
                                  Ja sobie potrafię wyobrazić, że nieustanne pilnowanie się w kwestii jedzenia może być wysiłkiem i może być zniechęcające. A ludzie, którzy nie mają nadwagi nie muszą tego wysiłku podejmować i chociaż pod tym względem jest im lżej.
                                  • niemcyy Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 14:04
                                    pade napisała:

                                    > Dlaczego irytujące?

                                    Bo to jojczenie na zasadzie: tobie to dobrze, bo nie lubisz batonów i coli i twoja doba ma 30 godzin, a ja nie wiem, dlaczego jestem gruba- zamiast przyznać: chciałabym nie być gruba, ale jednak wolę zjeść za dużo niż schudnąć i dlatego mam nadwagę, a nie z powodu pyłu kosmicznego i marchewek chrupanych przy oglądaniu filmu.
                                    • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 14:14
                                      niemcyy napisał(a):

                                      > pade napisała:
                                      >
                                      > > Dlaczego irytujące?
                                      >
                                      > Bo to jojczenie na zasadzie: tobie to dobrze, bo nie lubisz batonów i coli i tw
                                      > oja doba ma 30 godzin, a ja nie wiem, dlaczego jestem gruba- zamiast przyznać:
                                      > chciałabym nie być gruba, ale jednak wolę zjeść za dużo niż schudnąć i dlatego
                                      > mam nadwagę, a nie z powodu pyłu kosmicznego i marchewek chrupanych przy ogląda
                                      > niu filmu.


                                      Dla kogoś dieta jest priorytetem, dla kogoś innego nie. Ludzie mają różne inne sprawy, którym muszą poświęcać uwagę w życiu, to raczej oczywiste, że nie wszyscy będą mieć tyle samo czasu i energii.
                                      • po_godzinach_1 Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 14:20
                                        mamkotanagoracymdachu napisała:


                                        > Dla kogoś dieta jest priorytetem, dla kogoś innego nie. Ludzie mają różne inne
                                        > sprawy, którym muszą poświęcać uwagę w życiu, to raczej oczywiste, że nie wszys
                                        > cy będą mieć tyle samo czasu i energii.
                                        >
                                        >

                                        Chyba czegoś nie rozumiem.
                                        Przecież im ma sie więcej zajęć i pracy, tym ma sie mniej czasu na myślenie o jedzeniu i na samo jedzenie.

                                        Im więcej pracujesz, chodzisz, rozmawiasz itp, tym mniej jesz. By sie wydawało...
                                        • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 14:23
                                          po_godzinach_1 napisała:

                                          > mamkotanagoracymdachu napisała:
                                          >
                                          >
                                          > > Dla kogoś dieta jest priorytetem, dla kogoś innego nie. Ludzie mają różne
                                          > inne
                                          > > sprawy, którym muszą poświęcać uwagę w życiu, to raczej oczywiste, że nie
                                          > wszys
                                          > > cy będą mieć tyle samo czasu i energii.
                                          > >
                                          > >
                                          >
                                          > Chyba czegoś nie rozumiem.
                                          > Przecież im ma sie więcej zajęć i pracy, tym ma sie mniej czasu na myślenie o j
                                          > edzeniu i na samo jedzenie.
                                          >
                                          > Im więcej pracujesz, chodzisz, rozmawiasz itp, tym mniej jesz. By sie wydawało.
                                          > ..

                                          Faktycznie nie rozumiesz.

                                          Im mniej masz cxasu na planowanie posiłków, tym większa szansa, że na drugie śniadanie złapiesz w biegu batona, zamiast przygotowanej wcześniej sałatki, a na kolację fastfood zamiast pieczonego łososia. Bo nie zaplanowałaś, nie zrobiłaś zakupów, nie przygotowałaś wcześniej. A głodna jesteś teraz, więc jesz, co masz pod ręką / po drodze.
                                          • po_godzinach_1 Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 14:31
                                            mamkotanagoracymdachu napisała:


                                            > Faktycznie nie rozumiesz.
                                            >
                                            > Im mniej masz cxasu na planowanie posiłków, tym większa szansa, że na drugie śn
                                            > iadanie złapiesz w biegu batona, zamiast przygotowanej wcześniej sałatki, a na
                                            > kolację fastfood zamiast pieczonego łososia. Bo nie zaplanowałaś, nie zrobiłaś
                                            > zakupów, nie przygotowałaś wcześniej. A głodna jesteś teraz, więc jesz, co masz
                                            > pod ręką / po drodze.
                                            >

                                            Tak, wiem, że nie bardzo rozumiem. Ciekawy wątek swoją drogą.
                                            Wychodzi chyba na to, że tzw. choroba otyłościowa to nieumiejętność ograniczenia spożywanego jedzenia.

                                            • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 14:36
                                              po_godzinach_1 napisała:

                                              > mamkotanagoracymdachu napisała:
                                              >
                                              >
                                              > > Faktycznie nie rozumiesz.
                                              > >
                                              > > Im mniej masz cxasu na planowanie posiłków, tym większa szansa, że na dru
                                              > gie śn
                                              > > iadanie złapiesz w biegu batona, zamiast przygotowanej wcześniej sałatki,
                                              > a na
                                              > > kolację fastfood zamiast pieczonego łososia. Bo nie zaplanowałaś, nie zro
                                              > biłaś
                                              > > zakupów, nie przygotowałaś wcześniej. A głodna jesteś teraz, więc jesz, c
                                              > o masz
                                              > > pod ręką / po drodze.
                                              > >
                                              >
                                              > Tak, wiem, że nie bardzo rozumiem. Ciekawy wątek swoją drogą.
                                              > Wychodzi chyba na to, że tzw. choroba otyłościowa to nieumiejętność ogra
                                              > niczenia spożywanego jedzenia.
                                              >

                                              A choroba alkoholowa to nieumiejętność ograniczenia spożywanego alkoholu. To jest dla Ciebie odkrycie?
                                              • po_godzinach_1 Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 14:39
                                                mamkotanagoracymdachu napisała:

                                                > A choroba alkoholowa to nieumiejętność ograniczenia spożywanego alkoholu. To je
                                                > st dla Ciebie odkrycie?
                                                >
                                                >

                                                Nie, nie jest to odkrycie.

                                                Ale problem jest mi obcy i staram sie poszerzyć soją wiedzę licząc na was.
                                            • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 19:06
                                              Siur, łaj not. A depresja to nieumiejętność cieszenia się. Jakby ci wszyscy z depresją przestali się dołować i zaczęli troszkę cieszyć to zaraz by nie było potrzeba żadnych antydepresantów.
                                          • skumbrie Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 16:27
                                            >A głodna jesteś teraz, więc jesz, co masz pod ręką / po drodze.

                                            I pod ręką albo po drodze są wyłącznie batony? Szukaj dalej wymówek i przekonuj, że otyli potrzebują refundowanych leków.
                                            • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 16:33
                                              skumbrie napisała:

                                              > >A głodna jesteś teraz, więc jesz, co masz pod ręką / po drodze.
                                              >
                                              > I pod ręką albo po drodze są wyłącznie batony? Szukaj dalej wymówek i przekonuj
                                              > , że otyli potrzebują refundowanych leków.


                                              Ja nie szukam żadnych wymówek, wiem, na czym polega zdrowe odżywianie. Ale fakt, że ja nie mam konkretnego problemu nie znaczy, że nie umiem zrozumieć, że inni mogą go mieć. Ktoś nie umie się powstrzymać od zjedzenia batonika, ktoś od papierosa, ktoś od kieliszka wina, a inny musi wejść na forum ematka codziennie. Tak, to wszystko są wybory.
                                              • wapaha Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 16:37
                                                mamkotanagoracymdachu napisała:

                                                >
                                                >
                                                > Ja nie szukam żadnych wymówek, wiem, na czym polega zdrowe odżywianie. Ale fakt
                                                > , że ja nie mam konkretnego problemu nie znaczy, że nie umiem zrozumieć, że inn
                                                > i mogą go mieć. Ktoś nie umie się powstrzymać od zjedzenia batonika, ktoś od pa
                                                > pierosa, ktoś od kieliszka wina, a inny musi wejść na forum ematka codziennie.
                                                > Tak, to wszystko są wybory.

                                                oczywiście, że to są wybory
                                                jednakowoż mój wewnętrzny sprzeciw budzi porównywanie czegokolwiek do alkoholizmu-uzalezniajacego fizycznie, psychicznie i powodującego degrengoladę w organizmie i degenererację człowieka
                                                >
                                                • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 16:40
                                                  wapaha napisała:

                                                  > mamkotanagoracymdachu napisała:
                                                  >
                                                  > >
                                                  > >
                                                  > > Ja nie szukam żadnych wymówek, wiem, na czym polega zdrowe odżywianie. Al
                                                  > e fakt
                                                  > > , że ja nie mam konkretnego problemu nie znaczy, że nie umiem zrozumieć,
                                                  > że inn
                                                  > > i mogą go mieć. Ktoś nie umie się powstrzymać od zjedzenia batonika, ktoś
                                                  > od pa
                                                  > > pierosa, ktoś od kieliszka wina, a inny musi wejść na forum ematka codzie
                                                  > nnie.
                                                  > > Tak, to wszystko są wybory.
                                                  >
                                                  > oczywiście, że to są wybory
                                                  > jednakowoż mój wewnętrzny sprzeciw budzi porównywanie czegokolwiek do alkoholiz
                                                  > mu-uzalezniajacego fizycznie, psychicznie i powodującego degrengoladę w organiz
                                                  > mie i degenererację człowieka
                                                  > >

                                                  Uważasz, że otyłość jest mniej destrukcyjna dla człowieka niż alkoholizm?
                                                  • niemcyy Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 16:48
                                                    Ja uważam, że mniej, bo/i dlatego np. nie ma zakazu prowadzenia samochodu po zjedzeniu 3 kotletów albo 2 batonów ani tabliczek: otyłym słodzonych produktów i tłustych wędlin nie sprzedaje się.
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 16:52
                                                    Skrajnie otyły nie zmieści się za kierownicą, i po problemie, nie trzeba zakazywać.
                                                  • wapaha Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 17:17
                                                    mamkotanagoracymdachu napisała:

                                                    >
                                                    > Uważasz, że otyłość jest mniej destrukcyjna dla człowieka niż alkoholizm?
                                                    >
                                                    uważam że alkohol degeneruje a otyłość nie ( degeneracja «zatracenie norm moralnych i poczucia godności, przejawiające się w nieakceptowanych społecznie zachowaniach i postawach )
                                                  • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 18:26
                                                    A także, otyłość nawet w niewielkim stopniu nie wpływa tak na otoczenie jak alkoholizm (np. bliskiej osoby). Otyły cierpi sam, alkoholik sam cierpi ale i zamienia w koszmar życie najbliższych.
                                                  • azalee Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 17:45
                                                    mamkotanagoracymdachu napisała:

                                                    > Uważasz, że otyłość jest mniej destrukcyjna dla człowieka niż alkoholizm?

                                                    Oczywiscie ze tak! Ty uwazasz inaczej?
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 17:54
                                                    azalee napisał(a):

                                                    > mamkotanagoracymdachu napisała:
                                                    >
                                                    > > Uważasz, że otyłość jest mniej destrukcyjna dla człowieka niż alkoholizm?
                                                    >
                                                    >
                                                    > Oczywiscie ze tak! Ty uwazasz inaczej?


                                                    Jedna i druga choroba mają oczywiście swoje stadia, ale uważam że obydwie w skrajnej postaci są tak samo destrukcyjne i w efekcie obie prowadzą do śmierci.
                                                  • azalee Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 17:58
                                                    mamkotanagoracymdachu napisała:

                                                    > Jedna i druga choroba mają oczywiście swoje stadia, ale uważam że obydwie w skr
                                                    > ajnej postaci są tak samo destrukcyjne i w efekcie obie prowadzą do śmierci.

                                                    Alkoholizm czlowieka upadla, wyzera mu mozg i pozbawia ludzkich odruchow.
                                                    Nie mowiac o tym, ze alkoholik niszczy wszystkich wokol siebie.
                                                    Powiedzialabys to samo o otylosci?
                                                  • gru.u Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 17:58
                                                    Znasz chociaż jedną sytuację kiedy otyły człowiek z powodu otyłości kogoś zamordował lub spowodował śmiertelny wypadek, albo latami znęcał się nad rodziną? Bo u pijaków to norma
                                                  • niemcyy Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 18:08
                                                    mamkotanagoracymdachu napisała:

                                                    > Jedna i druga choroba mają oczywiście swoje stadia, ale uważam że obydwie w skr
                                                    > ajnej postaci są tak samo destrukcyjne i w efekcie obie prowadzą do śmierci.

                                                    Otyłość nie jest destrukcyjna dla otoczenia otyłego, bo otyły z tytułu wagi "nawet" nie śmierdzi. Jest różnica między matką ze 100 cm w talii a pijaną.
                                      • niemcyy Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 14:24
                                        mamkotanagoracymdachu napisała:

                                        > Dla kogoś dieta jest priorytetem, dla kogoś innego nie. Ludzie mają różne inne
                                        > sprawy, którym muszą poświęcać uwagę w życiu, to raczej oczywiste, że nie wszys
                                        > cy będą mieć tyle samo czasu i energii.

                                        Właśnie, nie ma co dorabiać doopie uszu, nazywać zjedzenia dwóch pomidorów i jajka zamiast batona morderczą dietą ani 40-minutowego szybkiego spaceru treningiem.
                                      • azalee Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 14:41
                                        mamkotanagoracymdachu napisała:

                                        > Dla kogoś dieta jest priorytetem, dla kogoś innego nie. Ludzie mają różne inne
                                        > sprawy, którym muszą poświęcać uwagę w życiu, to raczej oczywiste, że nie wszys
                                        > cy będą mieć tyle samo czasu i energii.

                                        I na to maja pomoc te lekarstwa?
                                        • pade Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 14:50
                                          azalee napisał(a):

                                          >
                                          > I na to maja pomoc te lekarstwa?

                                          Nie. One mają pomóc zrzucić pierwsze kilogramy, a to ogromnie zwiększa motywację, która jest niezbędna w procesie chudnięcia. A pomagają w ten sposób, że bardzo ograniczają poczucie głodu. A to poczucie głodu u otyłych nie jest zdrowe, normalne tylko nadmierne ( z powodu rozregulowanych hormonów).
                                          Siłą woli ani dyscypliną nie da się tego niezdrowego głodu ograniczyć.
                                          Wiem to od dwóch osób, które zaczęły brać Mounjaro.
                                          • azalee Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 15:11
                                            U kogos, kto ma "inne priorytety" i woli uwage poswiecic innym sprawom niz dieta i ruch, to nie hormony czy poczucie glodu jest problemem.
                                            • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 15:25
                                              Bardzo wiele szczupłych osób w ogóle nie poświęca uwagi diecie i ruchowi, nawet w 1% tego co ja, co nie przeszkadza im być szczupłym.
                                              • azalee Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 15:36
                                                chicarica napisała:

                                                > Bardzo wiele szczupłych osób w ogóle nie poświęca uwagi diecie i ruchowi, nawet
                                                > w 1% tego co ja, co nie przeszkadza im być szczupłym.

                                                Mozliwe, nie wiem, jest to nie do sprawdzenia.
                                                Ale w niczym nie neguje to tego co napisalam wyzej.
                                              • niemcyy Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 15:45
                                                chicarica napisała:

                                                > Bardzo wiele szczupłych osób w ogóle nie poświęca uwagi diecie i ruchowi, nawet
                                                > w 1% tego co ja, co nie przeszkadza im być szczupłym.

                                                Ale co i ile jesz?

                                                U bardzo wielu szczupłych osób to nie kwestia świadomie i z poczuciem męczeństwa poświęcanej uwagi, tylko tego, ile się faktycznie zjada i ile się faktycznie rusza (wyłączając obiektywne problemy hormonalne itp, a nie typu: nic nie poradzę, że kupuję batony zamiast bananów). Można nie poświęcać uwagi ani wymyślnym szakszukom, ani jajkom na twardo z surowymi warzywami, które nie wymagają roboty oprócz odkręcenia wody, byle zamiast batona jeść np. 300g borówek, pomidorków koktajlowych bez poświęcania magicznej uwagi sałatce z upierdliwą ćwiartką awokado, pół kilo śliwek czy czereśni.
                                                • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 15:52
                                                  O tym co i ile jem rozmawiam z moim lekarzem i dietetykiem, nie planuję omawiać tego na forum, dzięki za troskę.
                                              • skumbrie Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 16:33
                                                >Bardzo wiele szczupłych osób w ogóle nie poświęca uwagi diecie i ruchowi, nawet w 1% tego co ja, co nie przeszkadza im być szczupłym.

                                                Bo się nie przejadają, w przeciwieństwie do ciebie.
                                                • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 19:09
                                                  Nie wiesz czy się przejadam czy nie przejadam więc swoje komentarze zachowaj dla siebie.
                                                  • niemcyy Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 19:13
                                                    chicarica napisała:

                                                    > Nie wiesz czy się przejadam czy nie przejadam

                                                    Jest to jakby zasadnicze w dyskusji o przyczynach i zwalczaniu/zapobieganiu otyłości.

                                                    > więc swoje komentarze zachowaj dl
                                                    > a siebie.


                                                  • skumbrie Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 19:19
                                                    >Nie wiesz czy się przejadam czy nie przejadam więc swoje komentarze zachowaj dla siebie.
                                                    JESLI masz nadwagę lub otyłość, to masz nadwyżkę kaloryczną. Sorry.
                                                  • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 19:43
                                                    Nie napisałam nic o tym w jakim zakresie BMI leży moja obecna waga.

                                                    Napisałam że mam chorobę otyłościową. Choroba nie mija nawet gdy chory schodzi do nadwagi czy nawet do prawidłowej wagi, jest w remisji.
                                                  • po_godzinach_1 Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 19:48
                                                    chicarica napisała:

                                                    > Napisałam że mam chorobę otyłościową. Choroba nie mija nawet gdy chory schodzi
                                                    > do nadwagi czy nawet do prawidłowej wagi, jest w remisji.
                                                    >

                                                    To ciekawe.
                                                    Mówisz, że to jak z chorobą alkoholową?

                                                    To by sporo wyjaśniało
                                                  • little_fish Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 19:55
                                                    Tak twierdzą specjaliści od leczenia.
                                                  • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 20:02
                                                    Nie wiem czy aż tak ale jest to choroba przewlekła i to chyba prof. Wyleżoł mówił o tym, że samo osiągnięcie prawidłowej wagi i nawet ustabilizowanie jej nie gwarantuje że to już jest w 100% wyleczenie.
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 20:05
                                                    po_godzinach_1 napisała:

                                                    > chicarica napisała:
                                                    >
                                                    > > Napisałam że mam chorobę otyłościową. Choroba nie mija nawet gdy chory sc
                                                    > hodzi
                                                    > > do nadwagi czy nawet do prawidłowej wagi, jest w remisji.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > To ciekawe.
                                                    > Mówisz, że to jak z chorobą alkoholową?
                                                    >
                                                    > To by sporo wyjaśniało

                                                    Tak.

                                                    Mnie z kolei zaskakuje, jak niska jest świadomość w społeczeństwie dotyczącą tej choroby.
                                                  • little_fish Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 20:07
                                                    No bo co to za choroba, którą można wyleczyć metodą "jedz mniej i więcej się ruszaj"??? (Sarkazm...)
                                                  • wapaha Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 20:53
                                                    little_fish napisała:

                                                    > No bo co to za choroba, którą można wyleczyć metodą "jedz mniej i więcej się r
                                                    > uszaj"??? (Sarkazm...)

                                                    pragnę zauwazyć, że taki tekst -KONKRETNIE TAKI -pada w tym wątku od jednej osoby. tylko teraz i tylko od ciebie
                                                    cięzko rozmawiać z kimś kto ma z góry upatrzone stanowisko okopuje się na swojej pozycji i dyskutuje ze słowami które nie padły,,
                                                  • little_fish Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 21:06
                                                    Konkretnie taki to może i u mnie. Ale sens (może bardziej zawoluowany) jest wypowiadany przez wiele osób, niekoniecznie na forum, ale wśród ogółu społeczeństwa
                                                  • niemcyy Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 20:10
                                                    mamkotanagoracymdachu napisała:

                                                    > Mnie z kolei zaskakuje, jak niska jest świadomość w społeczeństwie dotyczącą te
                                                    > j choroby.

                                                    A część forum zaskoczyło, że się zdziwiłaś, że kasztanek ma dużo kalorii, a pomidora można zjeść 4x więcej bez szkody dla wagi.
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 20:34
                                                    niemcyy napisał(a):

                                                    > mamkotanagoracymdachu napisała:
                                                    >
                                                    > > Mnie z kolei zaskakuje, jak niska jest świadomość w społeczeństwie dotycz
                                                    > ącą te
                                                    > > j choroby.
                                                    >
                                                    > A część forum zaskoczyło, że się zdziwiłaś, że kasztanek ma dużo kalorii, a pom
                                                    > idora można zjeść 4x więcej bez szkody dla wagi.

                                                    Mnie nie zaskoczyło, że kasztanek ma dużo kalorii, tylko że konkretnie 100. Wiem; ile ma kcal na 100 gramów (jak każdy wyrób czekoladowy, jakieś 500-600), ale nie wiedziałam, że waży aż 20 gramów. Nie jadam kasztankow, to pewnie dlatego.

                                                    I skąd wyciągnęłaś informacje, że zaskoczył mnie fakt, że pomidora można zjeść 2x więcej?
                                                  • po_godzinach_1 Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 20:19
                                                    mamkotanagoracymdachu napisała:


                                                    > Mnie z kolei zaskakuje, jak niska jest świadomość w społeczeństwie dotyczącą te
                                                    > j choroby.


                                                    Niby że w Polsce każdy zna sie na medycynie i na sztuce, ale to tylko taka pogłoska smile
                                                  • veryvery Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 19:54
                                                    chicarica napisała:

                                                    > Nie napisałam nic o tym w jakim zakresie BMI leży moja obecna waga.
                                                    >
                                                    > Napisałam że mam chorobę otyłościową. Choroba nie mija nawet gdy chory schodzi
                                                    > do nadwagi czy nawet do prawidłowej wagi, jest w remisji.
                                                    >

                                                    Czyli jak rozumiem otyłym jest się całe życie, coś jak alkoholikiem jest się całe życie aby niepijącym a u otyłych odchudzonym grubasem? Czy inaczej, po schudnięciu jest się w grupie podwyższonego ryzyka.
                                                    Teraz mi się przypomniało jedno info wyczytane jakiś czas temu, a propos osób, które schudły a dotyczyło hormonów, niestety nie pamiętam szczegółów tylko ogólną myśl, konkretniej zmiany hormonalne są tak duże że niektórzy badacze doszli do wniosku że osoby, które schudły aby utrzymać niższą wagę mysiałyby być na lekach do końca życia
                                                  • skumbrie Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 20:09
                                                    >Nie napisałam nic o tym w jakim zakresie BMI leży moja obecna waga.
                                                    Dlatego napisałam "JESLI".

                                                    >Napisałam że mam chorobę otyłościową. Choroba nie mija nawet gdy chory schodzi do nadwagi czy nawet do prawidłowej wagi, jest w remisji.

                                                    Oczywiście. I remisja się kończy cudem z dnia na dzień czy jednak od nadwyżki kalorycznej?
                                                  • gru.u Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 20:28
                                                    A w anoreksji remisja się kończy po prostu od niedoboru kalorii?
                                                  • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 21:25
                                                    Z anoreksji, co ciekawe, wychodzi się niestety najczęściej i najskuteczniej nogami do przodu, i to znacznie wcześniej niż z otyłości.
                                                    Otyłość zabija w ciągu 20-30, czasem i więcej, lat. Anoreksja - gdzieś czytałam (tylko błagam, nie bądź wapahą i nie żądaj źródeł, bo nie pamiętam) że średnio w 5.
                                                  • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 21:22
                                                    Nie chce mi się dalej dyskutować, wątek ma ponad 700 wpisów, gubię się.
                                                    Wszelkiego rodzaju teorie calories in-calories out, ogólnie prawidłowe, zakładają że palnik w środku działa dobrze i że człowiek jest elektrownią, a nie wypełnioną emocjami, problemami różnego rodzaju fizycznymi i psychicznymi torbą z mięsem, krwią, tłuszczem i tym najgorszym - mózgiem. Jakie są realia - wszyscy wiemy. Idź powiedz ludziom z depresją że muszą po prostu więcej się cieszyć a mniej smucić. Na pewno podziała. Ja kończę na dziś, priorytetyzuję sen.
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 21:23
                                                    skumbrie napisała:

                                                    > >Nie napisałam nic o tym w jakim zakresie BMI leży moja obecna waga.
                                                    > Dlatego napisałam "JESLI".
                                                    >
                                                    > >Napisałam że mam chorobę otyłościową. Choroba nie mija nawet gdy chory sch
                                                    > odzi do nadwagi czy nawet do prawidłowej wagi, jest w remisji.
                                                    >
                                                    > Oczywiście. I remisja się kończy cudem z dnia na dzień czy jednak od nadwyżki k
                                                    > alorycznej?

                                                    Kończy się w momencie, kiedy mamy niemożliwą do opanowania potrzebę zjadania nadwyżki.

                                                    Mylisz skutek z przyczyną. Nadmiar kilogramów jest skutkiem choroby otyłościowej. Nie każdy gruby jest chory, tak jak nie każdy pijany jest alkoholikiem.
                                      • wapaha Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 15:23
                                        mamkotanagoracymdachu napisała:

                                        >
                                        > Dla kogoś dieta jest priorytetem, dla kogoś innego nie. Ludzie mają różne inne
                                        > sprawy, którym muszą poświęcać uwagę w życiu, to raczej oczywiste, że nie wszys
                                        > cy będą mieć tyle samo czasu i energii.
                                        >
                                        >
                                        dieta dla każdego powinna być priorytetem
                                        jesli ktoś ją olewa /nie olewa - ponosi/nie ponosi - tego konsekwencje...
                                    • pade Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 14:17
                                      niemcyy napisał(a):

                                      > pade napisała:
                                      >
                                      > > Dlaczego irytujące?
                                      >
                                      > Bo to jojczenie na zasadzie: tobie to dobrze, bo nie lubisz batonów i coli i tw
                                      > oja doba ma 30 godzin, a ja nie wiem, dlaczego jestem gruba- zamiast przyznać:
                                      > chciałabym nie być gruba, ale jednak wolę zjeść za dużo niż schudnąć i dlatego
                                      > mam nadwagę, a nie z powodu pyłu kosmicznego i marchewek chrupanych przy ogląda
                                      > niu filmu.

                                      Aha. Czyli czynnego żalu zabrakło big_grin
                                      Ja tam zazdroszczę ludziom, którzy nie lubią słodyczy. Serio. Gdyby nie słodycze byłabym wiotka jak trzcinkabig_grin Niestety, mam taki nawyk, że jak mi bardzo źle to nie piję wody (bo mi to nic nie daje) tylko sięgam po słodkie. Nie po marchewkę, tylko po coś słodkiego. Gdybym miała 30 lat, to może chciałoby mi się coś z tym zrobić. Ale teraz, gdy mam tyle trudów w życiu, ostatnia rzecz to dokładanie kolejnego trudu w postaci odmawiania sobie słodyczy. Wiem, że jak mi będzie lżej ochota na słodkie sama minie, ale teraz jest jak jest. I sorry, ale chęci na słodkie nie da się zastąpić zbilansowanym posiłkiem, najlepiej z białkiem itd., itp. Wiem, bo próbowałam. To nie chodzi o to, żeby zjeść by zaspokoić głód, tylko o to, żeby poczuć słodki smak np. czekolady na języku. To nie głód, ani łakomstwo, to jest coś w rodzaju "ukojenia".
                                      Nie wiem kto Ci tam truje, że tyje od marchewki i nie składa przed Tobą samokrytyki, ale nie przekładaj może tego na wszystkich ludzi z nadwagą czy otyłością.
                                      • po_godzinach_1 Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 14:37
                                        pade napisała:

                                        > To nie chodzi o to, żeby zjeść by zaspokoić głód
                                        > , tylko o to, żeby poczuć słodki smak np. czekolady na języku. To nie głód, ani
                                        > łakomstwo, to jest coś w rodzaju "ukojenia".


                                        Ale chyba zjedzenie od czasu do czasu kostki czekolady nie stanowi problemu.
                                        • little_fish Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 14:44
                                          Osoby mające problem z wagą/jedzeniem słodyczy nie poprzestaną na kostce.
                                          • po_godzinach_1 Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 14:48
                                            little_fish napisała:

                                            > Osoby mające problem z wagą/jedzeniem słodyczy nie poprzestaną na kostce.

                                            Zdaję sobie z tego sprawę.

                                            Ciekawe jednak dlaczego
                                            • migafka357 Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 14:50
                                              Bo nie chodzi im o smak, tylko o emocje. Tak jak alkoholik nie wypije jednego kieliszka.
                                            • pade Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 14:57
                                              po_godzinach_1 napisała:

                                              > little_fish napisała:
                                              >
                                              > > Osoby mające problem z wagą/jedzeniem słodyczy nie poprzestaną na kostce.
                                              >
                                              >
                                              > Zdaję sobie z tego sprawę.
                                              >
                                              > Ciekawe jednak dlaczego

                                              Sama się nad tym zastanawiam. W dzieciństwie, jak dostawaliśmy z bratem czekoladę, ja zjadałam po kostce, góra dwóch dziennie i miałam ją prawie cały tydzień, a mój brat zjadał od razu. I zaraz po tym szukał gdzie schowałam moją. Identycznie jest teraz w mojej rodzinie. Ja mam zachomikowane, reszta zjada wszystko od razu, bez względu na to ile dostaną. Porzy..łabym się od takiej ilości na raz. Ale. Oni jedzą raz na jakiś czas, a ja ostatnio codziennie, niewiele, ale jednak codziennie.
                                              Jak widać, każdy ma inaczej.
                                              Aha i przypomniało mi się. Jeśli coś jest za słodkie, albo za dużo dla mnie tego słodkiego, od razu boli mnie podniebienie. Nie wiem o co chodzi, ale nie jestem w stanie przyjąć dużej ilości cukru na raz i całe szczęściebig_grin
                                              Poza tym, byle czego nie jem. A coraz mniej wyrobów czekoladowych mi smakuje.
                                              • po_godzinach_1 Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 15:05
                                                pade napisała:

                                                > Ja mam zachomikowane, reszta zjada wszystko o
                                                > d razu, bez względu na to ile dostaną. Porzy..łabym się od takiej ilości na raz
                                                > . Ale. Oni jedzą raz na jakiś czas, a ja ostatnio codziennie, niewiele, ale jed
                                                > nak codziennie.
                                                > Jak widać, każdy ma inaczej.

                                                No tak, ale problem leży gdzie indziej - jeśli widzisz, że przestajesz mieścić się w spodnie, to zjadasz jedną kostkę raz na jakiś czas.

                                                Ale są tacy, którzy nadal jedzą tę czekoladę w dużych ilościach, bo lubią
                                                • pade Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 15:14
                                                  Nie wiem czy to jest wyłącznie kwestia lubienia.
                                                  Tu fajny artykuł na ten temat : zanetamikolajczyk.com/psychologiczne-przyczyny-nadwagi-i-otylosci/

                                              • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 15:23
                                                Też tak miałam, co ciekawe, ja jestem gruba, brat nie. Cuda, panie.
                                      • niemcyy Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 14:42
                                        pade napisała:

                                        > Ja tam zazdroszczę ludziom, którzy nie lubią słodyczy. Serio. Gdyby nie słodycz
                                        > e byłabym wiotka jak trzcinkabig_grin Niestety, mam taki nawyk, że jak mi bardzo źle
                                        > to nie piję wody (bo mi to nic nie daje) tylko sięgam po słodkie. Nie po marche
                                        > wkę, tylko po coś słodkiego.

                                        Ja też szczerze zazdroszczę i z miłą chęcią bym nie lubiła big_grin zamiast przeliczać czekoladę na jabłka, ale sama przyznajesz, że kg są z tych słodyczy, z których nie chce ci się zrezygnować. I git, taka decyzja w tej chwili.

                                        Bierze mi się z motywu: "jestem chora na chorobę otyłościową" w stylu dej na chorom curkę zamiast szczerego: jem za dużo (kalorii). Oczywiście nie u wszystkich, tylko u tych, którzy w takie tony uderzają.
                                        • gru.u Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 14:45
                                          Ale przecież choroba otyłosciowa jest efektem jedzenia za dużo kalorii
                                      • skumbrie Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 16:35
                                        >Niestety, mam taki nawyk, że jak mi bardzo źle to nie piję wody (bo mi to nic nie daje) tylko sięgam po słodkie.

                                        To wlicz to słodkie w deficyt kaloryczny. Po prostu.
                                • little_fish Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 13:57
                                  To nie chodzi o życie osób nie otyłych, tylko o to że schudnięcie wymaga wprowadzenie kroków, które ograniczają inne aktywności. Bo doba ma tylko 24 godziny.
                                  Czyli jeżeli nie otyli uprawiają aktywność fizyczną 3 razy w tygodniu, żeby schudnąć musieliby ja uprawiać np 5 czy 6 razy w tygodniu, zatem trzeba z czegoś zrezygnować na rzecz treningu.
                                  • niemcyy Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 14:16
                                    little_fish napisała:

                                    > Czyli jeżeli nie otyli uprawiają aktywność fizyczną 3 razy w tygodniu, żeby sch
                                    > udnąć musieliby ja uprawiać np 5 czy 6 razy w tygodniu, zatem trzeba z czegoś
                                    > zrezygnować na rzecz treningu.

                                    No nie. Ten rachunek zgadzałby się, gdyby to otyli z + 20 czy 30 kg już przed odchudzaniem chodzili 3x w tygodniu na jakieś treningi. Wtedy byliby czasowo w gorszej sytuacji niż tak często trenujący nieotyli.
                                    • little_fish Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 14:46
                                      Ale nie wiesz co ci otyli robią w tym czasie kiedy nie trenują. I żeby trenować muszą z czegoś zrezygnować. A wcale nie jest powiedzianej, że nie chodzą np na spacery
                                      • po_godzinach_1 Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 14:50
                                        little_fish napisała:

                                        > Ale nie wiesz co ci otyli robią w tym czasie kiedy nie trenują. I żeby trenowa
                                        > ć muszą z czegoś zrezygnować. A wcale nie jest powiedzianej, że nie chodzą np
                                        > na spacery

                                        No tak, ale jeśli by sie mniej jadło to i mniej byłoby trzeba treningu.

                                        TYlko, jak rozumiem, problem jest w tym, że trudno jest jeść mniej, czyli sprawa jest w głowie, nie w żołądku
                                        • little_fish Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 15:12
                                          To jedno, ze trudniej jest mniej jeść. A druga sprawa bardzo istotna, o której ktoś już wspomniał, to motywacja. Ruch powoduje to, że łatwiej wypracować deficyt kaloryczny, co skutkuje szybszą utratą kilogramów i szybszymi widocznymi efektami. To z kolei często daje kolejną "nagrodę " w postaci uznania/ komplementów ze strony otoczenia i u wielu osób wzrost motywacji.
                                          • po_godzinach_1 Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 15:17
                                            little_fish napisała:

                                            > To jedno, ze trudniej jest mniej jeść. A druga sprawa bardzo istotna, o które
                                            > j ktoś już wspomniał, to motywacja. Ruch powoduje to, że łatwiej wypracować d
                                            > eficyt kaloryczny, co skutkuje szybszą utratą kilogramów i szybszymi widocznym
                                            > i efektami. To z kolei często daje kolejną "nagrodę " w postaci uznania/ kompl
                                            > ementów ze strony otoczenia i u wielu osób wzrost motywacji.

                                            Z tego by wynikało, że ta motywacja jest na zewnątrz.
                                            Motywacją nie jest chcę być szczupła, tylko to, żeby inni mnie chwalili.

                                            Może tu jest problem.

                                            Bo m nie się wydaję, że motywacja chcę byc szczupła powinna być wystarczająca aby mniej jeść i więcej się ruszać.
                                            Ale może u osób chorych jest inaczej
                                            • po_godzinach_1 Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 15:20
                                              po_godzinach_1 napisała:


                                              > Może tu jest problem.
                                              >
                                              > Bo m nie się wydaję, że motywacja chcę byc szczupła powinna być wystarcz
                                              > ająca aby mniej jeść i więcej się ruszać.
                                              > Ale może u osób chorych jest inaczej

                                              Choć, z drugiej strony mam otyłą kuzynkę, która je ogromne porcje, ale twierdzi, że tak bardzo lubi jeść, że woli być tęga, niż z tej przyjemności rezygnować.
                                            • veryvery Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 15:29
                                              po_godzinach_1 napisała:

                                              >
                                              > Może tu jest problem.
                                              >
                                              > Bo m nie się wydaję, że motywacja chcę byc szczupła powinna być wystarcz
                                              > ająca aby mniej jeść i więcej się ruszać.
                                              > Ale może u osób chorych jest inaczej

                                              Daaawno temu czytałam bardzo ciekawy artykuł o ludziach, którzy trwale schudli, chciano się dowiedzieć dlaczego akurat im się udało skoro rzadko komu udaje się utrzymać niższą wagę. I z tego co pamiętam motywacją tych ludzi nie była chęć sama w sobie bycia szczupłym, nie mieli tego podejścia że w kieckę trza się zmieścić, że od jutra żadnych słodyczy itd, ten taki hurra entuzjazm. Schudli ze względów zdrowotnych, bo nagle pojawił się jakiś problem ze zdrowiem, lekarz powiedział że to i to szkodzi i zaczęli się do tego stosować, wprowadzili zmiany nawyków żywnościowych jako część opanowania choroby, i przy okazji chudli
                                              • po_godzinach_1 Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 15:40
                                                veryvery napisała:

                                                > Schudli ze
                                                > względów zdrowotnych, bo nagle pojawił się jakiś problem ze zdrowiem, lekarz po
                                                > wiedział że to i to szkodzi i zaczęli się do tego stosować, wprowadzili zmiany
                                                > nawyków żywnościowych jako część opanowania choroby, i przy okazji chudli

                                                To mnie przekonuje.

                                                Jestem chora na serce i, między innymi, jest to moja motywacja, aby nie ważyć za dużo.
                                                Ale wychodzi na to, że mam szczęście, bo sama umiem pilnować co i ile jem.
                                            • little_fish Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 15:35
                                              Niekoniecznie chwalili, tylko dostrzegali efekty. Co daje poczucie że moje działanie przynosi efekty, jest skuteczne, więc warto się dalej "męczyć "
                                              • po_godzinach_1 Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 15:43
                                                little_fish napisała:

                                                > Niekoniecznie chwalili, tylko dostrzegali efekty. Co daje poczucie że moje dz
                                                > iałanie przynosi efekty, jest skuteczne, więc warto się dalej "męczyć "

                                                Tak, rozumiem, ale chodzi mi o to, że człowiek sam nie widzi, że utył i musi mniej jeść.

                                                Ta pochwała z zewnątrz to chyba jakiś rodzaj nagrody chyba.
                                                • little_fish Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 15:59
                                                  Widzi że utył. Trudno się zmobilizować żeby schudnąć. I na początku trudno dostrzec realne, wymierne efekty. No bo przy pewnej masie ciała 5kg mniej na wadze nic nie zmienia w życiu tego konkretnego człowieka. Nadal jest gruby.
                                                  • po_godzinach_1 Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 16:08
                                                    little_fish napisała:

                                                    > Widzi że utył. Trudno się zmobilizować żeby schudnąć. I na początku trudno dost
                                                    > rzec realne, wymierne efekty. No bo przy pewnej masie ciała 5kg mniej na wadz
                                                    > e nic nie zmienia w życiu tego konkretnego człowieka. Nadal jest gruby.

                                                    Ale najpierw masz 2 kilo nadwagi i nic z tym nie robisz. Potem 5, potem 10 a potem już 30 i wtedy rzeczywiście jest trudno.

                                                    Dlaczego ludzie do tego dopuszczają?
                                                  • little_fish Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 16:17
                                                    Czasem robią nieskutecznie i w efekcie mają jojo.
                                                    Czasem najzwyczajniej w świecie przegapiają "moment " - np nie ważą się, noszą luźne ubrania. Czasem zajadają problemy i jest to od nich silniejsze.
                                        • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 15:22
                                          I/Lub w hormonach/ substancjach wydzielanych w żołądku i jelitach.
                                  • wapaha Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 16:42
                                    little_fish napisała:

                                    > y.
                                    > Czyli jeżeli nie otyli uprawiają aktywność fizyczną 3 razy w tygodniu, żeby sch
                                    > udnąć musieliby ja uprawiać np 5 czy 6 razy w tygodniu, zatem trzeba z czegoś
                                    > zrezygnować na rzecz treningu.

                                    nieprawda smile
                                    wedle tego co piszesz im człowiek grubszy tym więcej ruchu potrzebuje by schudnąć a jakos tak nie wychodzi wink
                                    mój mąż podczas 30minut biegu spala 2xwięcej kalorii niż ja wink - poświęcamy ten sam czas a jednak on spala więcej ( bo jest większy)
                                    • little_fish Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 16:55
                                      Nie im człowiek grubszy tym więcej ruchu potrzebuje żebyschudnąć, tylko żeby schudnąć potrzeba więcej ruchu, niż żeby utrzymać wagę.
                                      • wapaha Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 17:03
                                        little_fish napisała:

                                        > Nie im człowiek grubszy tym więcej ruchu potrzebuje żebyschudnąć,

                                        mylisz się, zwlaszcza mając na myśli czas ruchu
                                        ja w 30min biegu spalę 280 kcal, mój mąż spali 440 kcal. Osoba większa/grubsza od niego spaliłaby w tym czasie jeszcze wiecej kalorii ( bo jej ciało potrzebuje wydatkowac więcej energii by wprawić ciało w ruch, utrzymać w ruchu, zapewnić w czasie tego wysiłku pracę serca, płuc itd)
                                        chyba że

                                        tylko żeby s
                                        > chudnąć potrzeba więcej ruchu, niż żeby utrzymać wagę.


                                        to zależy od tego ile energii dany człowiek przyswaja...
                                        można schudnac bez ruchu i można utrzymać wagę bez ruchu- kluczem jest odpowiedni bilans kaloryczny-
                                        - zerowy by wage utrzymac
                                        -ujemny-by schudnąc
                                        -dodatni -by przytyc
                                        • little_fish Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 17:34
                                          Można oczywiście. I wiem, że grubsi podczas ruchu tracą więcej kalorii. Nie o to mi chodziło.
                                          Trochę się już zamotałam więc spróbuję na przykładzie. Mamy dwie osoby. Na potrzeby wątku załóżmy, że to takie osoby, które podczas godziny spaceru tracą tyle samo kalorii. I obecnie obie spacerują 3 razy w tygodniu, utrzymują wagę. Więc gdy jedna z nich zechce schudnąć, to musi jeść mniej, albo więcej spacerować. A najlepiej jedno i drugie, wtedy szybciej zauważy efekty.
                                          Więc na te dodatkowe spacery musi poświęcić jakąś swoją dotychczasową aktywność.
                                          • gru.u Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 17:51
                                            Nie, ta co chce schudnąć może czas poświęcony na spacer zacząć poświęcać na bieg to spali więcej.
                                            • little_fish Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 18:24
                                              Jak waży 120 kg to chyba godzina biegu nie bardzo wchodzi w rachubę?
                                              • wapaha Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 18:41
                                                little_fish napisała:

                                                > Jak waży 120 kg to chyba godzina biegu nie bardzo wchodzi w rachubę?

                                                gru chodzi o to, że w tym samym czasie może podjąc aktywność spalajacą więcej kalorii. jesli upierasz sie że ma chodzić-to moze np. chodzić tyle samo czasu ale z kijkami ( dodatkowy ruch) lub przeplatac spacer truchtem, lub chodzic ze zmiennym tempem lub co np. 10 min zatrzymywac sie i robic np. 20 przysiadów itp
                                                • po_godzinach_1 Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 18:44
                                                  wapaha napisała:

                                                  > chodzic ze zm
                                                  > iennym tempem lub co np. 10 min zatrzymywac sie i robic np. 20 przysiadów itp

                                                  60-letnia kobieta ważąca 120 kg?

                                                  ciekawe...
                                                  • niemcyy Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 18:49
                                                    po_godzinach_1 napisała:

                                                    > wapaha napisała:
                                                    >
                                                    > > chodzic ze zm
                                                    > > iennym tempem lub co np. 10 min zatrzymywac sie i robic np. 20 przysiadów
                                                    > itp
                                                    >
                                                    > 60-letnia kobieta ważąca 120 kg?
                                                    >
                                                    > ciekawe...

                                                    Trenowała do tej pory 3x w tygodniu jak ktoś bez nadwagi i mimo tego otyłość, więc to tylko kwestia znalezienia dodatkowego czasu na jeszcze więcej sportu (z innego postu).

                                                    Żarty na bok. Oczywiście niemożliwe albo pacjentka zejdzie po kwadransie.
                                                  • po_godzinach_1 Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 19:01
                                                    niemcyy napisał(a):


                                                    > Trenowała do tej pory 3x w tygodniu jak ktoś bez nadwagi i mimo tego otyłość, w
                                                    > ięc to tylko kwestia znalezienia dodatkowego czasu na jeszcze więcej sportu (z
                                                    > innego postu).
                                                    >
                                                    > Żarty na bok. Oczywiście niemożliwe albo pacjentka zejdzie po kwadransie.

                                                    świetne podsumowanie
                                                  • wapaha Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 20:55
                                                    po_godzinach_1 napisała:


                                                    >
                                                    > 60-letnia kobieta ważąca 120 kg?
                                                    >
                                                    > ciekawe...

                                                    boże, do jakich skrajnosci jeszcze dojdziemy by udowodnić ŻE NIE DA SIĘ, NIE MOŻNA NIC ZROBIC?
                                                • little_fish Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 19:17
                                                  Nie upieram się że ma chodzić. Można sobie oczywiście wybrać aktywność. Ale chodzenie jest najbardziej dostępną aktywnością, darmową i trudno sobie nią zrobić krzywdę.
                                              • po_godzinach_1 Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 19:03
                                                little_fish napisała:

                                                > Jak waży 120 kg to chyba godzina biegu nie bardzo wchodzi w rachubę?

                                                jak się zaweźmie to czemu nie
                                                • niemcyy Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 19:11
                                                  po_godzinach_1 napisała:

                                                  > little_fish napisała:
                                                  >
                                                  > > Jak waży 120 kg to chyba godzina biegu nie bardzo wchodzi w rachubę?
                                                  >
                                                  > jak się zaweźmie to czemu nie

                                                  Bo rozwali sobie stawy?
                                                  Jak kondycyjnie i motywacyjnie jest w stanie biec przez godzinę (wątpię, bo kilogramy nie z powietrza) to niech chodzi pływać aż schudnie ileś.
                                                  • po_godzinach_1 Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 19:13
                                                    niemcyy napisał(a):


                                                    > > jak się zaweźmie to czemu nie
                                                    >
                                                    > Bo rozwali sobie stawy?


                                                    to był żart
                                                  • niemcyy Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 19:18
                                                    Ok smile
                                  • skumbrie Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 16:46
                                    >Czyli jeżeli nie otyli uprawiają aktywność fizyczną 3 razy w tygodniu, żeby schudnąć musieliby ja uprawiać np 5 czy 6 razy w tygodniu, zatem trzeba z czegoś zrezygnować na rzecz treningu.

                                    Kolejną wymówka. Do skutecznej redukcji niezbędny jest deficyt kaloryczny. Ruch to przyjemny dodatek. Przeceniany zdecydowanie przez otyłych.
                                    • little_fish Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 16:54
                                      To nie jest wymówka, tylko łatwiej wypracować deficyt i dostrzec wyniki jeśli oprócz redukcji porcji dołożymy ruch.
                                      • veryvery Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 17:09
                                        little_fish napisała:

                                        > To nie jest wymówka, tylko łatwiej wypracować deficyt i dostrzec wyniki jeśli
                                        > oprócz redukcji porcji dołożymy ruch.

                                        Ruch to zdrowie, wiele korzyści dla ciała i umysłu ale jego wpływ na odchudzanie jest przeceniany. Owszem kilogramy się traci szybciej i 'ładniej' ale chudnie się przede wszystkim na talerzu, dlatego to takie trudne. To jest klucz do zmiany, wprowadzenie nowych nawyków żywieniowych na stałe, przepracowanie sobie tego w głowie a nie siłka 3 razy w tygodniu. Pomijając to że niektórzy ze względów zdrowotnych np choroby serca czy ortopedyczne nie mogą uprawiać aktywności fizycznej a schudnąć też muszą to nawet zdrowi ludzie mogą z czasem zachorować na coś, co uniemożliwi im intensywniejszy ruch. Oprócz tego bywają też okresy w życiu kiedy z jakichkolwiek przyczyn niemożliwe staje się uprawianie ruchu i dlatego utrzymanie zdrowej sylwetki nie powinno być od niego uzależnione. Aktywność fizyczna, siłownia kilka razy w tygodniu nie powinna być czynnikiem decydującym. Zdrowa i neutralna sytuacja jest wtedy, kiedy człowiek jedynie dobrymi nawykami żywieniowymi utrzymuje sylwetkę w normie bmi
                                        • wapaha Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 17:21
                                          veryvery napisała:


                                          >
                                          > Ruch to zdrowie, wiele korzyści dla ciała i umysłu ale jego wpływ na odchudzani
                                          > e jest przeceniany.

                                          dokładnie
                                          szczupła sylwetka zaczyna się w lodówce...

                                          . Pomijając to że niektórzy ze względó
                                          > w zdrowotnych np choroby serca czy ortopedyczne nie mogą uprawiać aktywności fi
                                          > zycznej a schudnąć też muszą

                                          odchodzi się już na szczęscie od tego podejścia, aktywnośc ruchowa zalecana jest nawet w rekonwalescencji onkologicznej ( ortopedyczne schorzenia/problemy TYM BARDZIEJ wymagają zdrowej dawki ruchu)

                                          to nawet zdrowi ludzie mogą z czasem zachorować na
                                          > coś, co uniemożliwi im intensywniejszy ruch. Oprócz tego bywają też okresy w ż
                                          > yciu kiedy z jakichkolwiek przyczyn niemożliwe staje się uprawianie ruchu i dla
                                          > tego utrzymanie zdrowej sylwetki nie powinno być od niego uzależnione.

                                          powinno i ma to swoje odzwierciedlenie we wszystkich wskazaniach medycznych dla każdego wieku ( ba, nawet piramida żywienia się zmieniła i u jej podstawy jako najwazniejszy dodano ruch )

                                          Aktywnoś
                                          > ć fizyczna, siłownia kilka razy w tygodniu nie powinna być czynnikiem decydując
                                          > ym. Zdrowa i neutralna sytuacja jest wtedy, kiedy człowiek jedynie dobrymi nawy
                                          > kami żywieniowymi utrzymuje sylwetkę w normie bmi

                                          to nieprawda
                                          zrównowazony zdrowy tryb zycia zakłada aktywność ruchową
                                          • veryvery Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 17:27
                                            wapaha napisała:

                                            >
                                            > to nieprawda
                                            > zrównowazony zdrowy tryb zycia zakłada aktywność ruchową

                                            U osób ciężko pracujących fizycznie też? Albo takich co w pracy stoją albo chodzą 8-10-12 godzin (różne są systemy zmian)? Osoby, które dobrych kilka lat tak pracują i po pracy ledwo włóczą nogami aby do domu doleźć i zalec na kanapie? Osoby pracujące fizycznie to nie jest jakiś margines społeczeństwa i czas na regenerację też muszą mieć
                                            • little_fish Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 17:37
                                              "szczupła sylwetka zaczyna się w lodówce..."
                                              Ale ja to wiem. Cały czas piszę o tym że łatwiej jest schudnąć jak się DOŁOŻY ruch. Wtedy efekty będą szybciej i łatwiej utrzymać motywację.
                                              • po_godzinach_1 Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 17:48
                                                little_fish napisała:

                                                > "szczupła sylwetka zaczyna się w lodówce..."
                                                > Ale ja to wiem. Cały czas piszę o tym że łatwiej jest schudnąć jak się DOŁOŻY r
                                                > uch. Wtedy efekty będą szybciej i łatwiej utrzymać motywację.

                                                A nie prościej porzucić samochód, wszędzie chodzić na własnych nogach, nie uciekać od pracy fizycznej, przejść do trybu offline, czyli wstać z kanapy? Przecież to jest ten ruch, o który chodzi i który jest w zasięgu nóg.
                                                • little_fish Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 18:25
                                                  Tak, ale na niego też potrzeba czasu.
                                                  • po_godzinach_1 Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 19:03
                                                    little_fish napisała:

                                                    > Tak, ale na niego też potrzeba czasu.

                                                    jak się tyło 10 lat, to i droga z powrotem musi potrwać
                                                  • little_fish Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 19:19
                                                    Chodzi mi o czas na ruch.
                                                  • wapaha Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 21:02
                                                    little_fish napisała:

                                                    > Tak, ale na niego też potrzeba czasu.

                                                    tu aż się prosi by napisać słynną już frazę : kwestia priorytetów - jeśli coś jest ważne, to czas na to sie znajdzie i zamiast z pracy wracać 5km autem/auobusem można przez godzinę się przejść- zwłaszcza że ematka nie ma już malutkich dzieci i nie jest samotną matką malutkiego dziecka i nie haruje na produkcji po 12-14 h dziennie
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 21:17
                                                    Kto nie ma to nie ma. Ja znalazłam czas na pomyślenie o jakimkolwiek rozsądnym jedzeniu właśnie półtora roku temu, kiedy moje dziecko miało półtora roku i zaczęło spać więcej niż 2h jednym ciągiem. Wcześniej moje ciało po prostu wyło o jakiekolwiek wytchnienie i energię, której nie mogłam dostarczyć snem, więc dostarczałam nadmiarem jedzenia.
                                                  • niemcyy Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 21:39
                                                    Szacun za przyznanie, że nadmierne kg były z nadmiaru jedzenia i zniknęły po powrocie do sensownego jedzenia i za niezasłanianie się nawet "a bo to przez ciążę".
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 21:46
                                                    niemcyy napisał(a):

                                                    > Szacun za przyznanie, że nadmierne kg były z nadmiaru jedzenia i zniknęły po po
                                                    > wrocie do sensownego jedzenia i za niezasłanianie się nawet "a bo to przez ciąż
                                                    > ę".

                                                    Chyba wszystkie w tym wątku zgadzamy się, że nadmierne kilogramy zawsze są z nadmiaru jedzenia, tylko nie do końca się zgadzamy, co powoduje niemożność powstrzymania się przed tym nadmiarem. Czasem są to czynniki, które możemy kontrolować, a czasem nie.
                                              • wapaha Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 21:00
                                                little_fish napisała:

                                                > "szczupła sylwetka zaczyna się w lodówce..."
                                                > Ale ja to wiem. Cały czas piszę o tym że łatwiej jest schudnąć jak się DOŁOŻY r
                                                > uch. Wtedy efekty będą szybciej i łatwiej utrzymać motywację.

                                                nie rybko
                                                bo zapominasz dodawać ciągle jednego łatwiej jest schudnąć jak się DOŁOŻY r
                                                > uch
                                                i nie będzie nadwyżki kalorycznej

                                                bo to, że ktoś się rusza i jest aktywny nie oznacza, że z automatu będzie szczupły. szczupły będzie tylko wtedy, gdy osiągnie deficyt a więc zje mniej niż spali. Słynne : biegam dla ciastków -to taki trochę fałszywy obraz bo trzeba sporo sie napocić biegając by zjeść te ciastki i nie przekroczyć założonego bilansu ( przykład choćby tych kasztanków - ledwie trzy a wysiłku półgodziny)
                                                • little_fish Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 21:17
                                                  Nie tyle zapominam co po prostu jest to dla mnie oczywiste. Ale faktycznie mogło wyjść z tego nieporozumienie.
                                                  Ale generalnie chodziło mi o to że (z moich obserwacji zaznaczę) łatwiej jest schudnąć jeśli oprócz obcięcia kalorii zwiększy się deficyt kaloryczny porcją ruchu.
                                                  I że nie wszyscy (jak to w życiu bywa z każdą rzeczą) mają w tej kwestii tak samo łatwo.
                                                  Ja na przykład bardzo lubię chodzić, pływać, jeździć na rowerze. I jestem w takim momencie życia, że spokojnie w ciągu dnia wytnę nawet 2 godziny na aktywność ruchową. Ale pamiętam czas, kiedy z wywieszonym jęzorem pędziłam z miejsca na miejsce samochodem żeby zdążyć, a potem miałam obowiązki "domowe" i już tego czasu zostawało bardzo niewiele, a sił jeszcze mniej.
                                                  Mam też dużo "łatwiej" w procesie redukcji od osób, które ruchu organicznie nie znoszą, albo lubią formy ruchu, które stały się dla nich niedostępne.
                                                  A ponieważ ja mam inne "trudności " 😉 to jestem w stanie zrozumieć, że nie dla każdego redukcja to proces łatwy i do ogarnięcia bez pomocy z zewnątrz.
                                            • wapaha Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 20:57
                                              veryvery napisała:


                                              >
                                              > U osób ciężko pracujących fizycznie też? Albo takich co w pracy stoją albo chod
                                              > zą 8-10-12 godzin (różne są systemy zmian)? Osoby, które dobrych kilka lat tak
                                              > pracują i po pracy ledwo włóczą nogami aby do domu doleźć i zalec na kanapie? O
                                              > soby pracujące fizycznie to nie jest jakiś margines społeczeństwa i czas na reg
                                              > enerację też muszą mieć

                                              tak, u niekórych osób też. niektóre osoby potrzebują ZRÓWNOWAŻYĆ swój wysiłek zawodowy. Ludzie pracujący fizycznie też biegają, pływają, jeżdzą rowerami-aktywność ruchowa nie jest zarezerwowana tylko dla pracujących umysłowo
                                        • skumbrie Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 17:23
                                          Otóż to.
                                        • pade Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 17:24
                                          "Zdrowa i neutralna sytuacja jest wtedy, kiedy człowiek jedynie dobrymi nawykami żywieniowymi utrzymuje sylwetkę w normie bmi"
                                          A to jest akurat nieprawda.
                                          • po_godzinach_1 Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 17:27
                                            pade napisała:

                                            > "Zdrowa i neutralna sytuacja jest wtedy, kiedy człowiek jedynie dobrymi nawykam
                                            > i żywieniowymi utrzymuje sylwetkę w normie bmi"
                                            > A to jest akurat nieprawda.

                                            dlaczego nieprawda?
                                            • niemcyy Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 17:43
                                              po_godzinach_1 napisała:

                                              > pade napisała:
                                              >
                                              > > "Zdrowa i neutralna sytuacja jest wtedy, kiedy człowiek jedynie dobrymi n
                                              > awykam
                                              > > i żywieniowymi utrzymuje sylwetkę w normie bmi"
                                              > > A to jest akurat nieprawda.
                                              >
                                              > dlaczego nieprawda?

                                              Ruch jest potrzebny do utrzymania jako takiej kondycji, odporności, kręgosłupa itp., żeby nie być leliją, która nie poradzi zgrzewki wody czy mleka, wypluje płuca po wejściu na 4. piętro i się zasmarcze na tydzień, jak ktoś otworzy okno.
                                              • po_godzinach_1 Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 17:49
                                                niemcyy napisał(a):


                                                > Ruch jest potrzebny do utrzymania jako takiej kondycji, odporności, kręgosłupa
                                                > itp., żeby nie być leliją, która nie poradzi zgrzewki wody czy mleka, wypluje p
                                                > łuca po wejściu na 4. piętro i się zasmarcze na tydzień, jak ktoś otworzy okno.

                                                Jasne. Ale to wystarczy przestać siedzieć.
                                                • niemcyy Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 17:59
                                                  po_godzinach_1 napisała:

                                                  > Jasne. Ale to wystarczy przestać siedzieć.

                                                  Jak zjesz 200 kcal w postaci arbuza i nie poprawisz batonem, bo po arbuzie się czujesz pełna, to tak smile. Odliczać plasterków pomidora też nie trzeba ani śliwek na sztuki, jeśli nie są owinięte boczkiem ani w cieście.
                                                  • gru.u Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 18:04
                                                    Można nie poprawić batonem nawet nie czując się pełnym.
                                                  • niemcyy Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 18:10
                                                    gru.u napisała:

                                                    > Można nie poprawić batonem nawet nie czując się pełnym.

                                                    Można smile
                                                  • po_godzinach_1 Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 18:09
                                                    niemcyy napisał(a):

                                                    > Jak zjesz 200 kcal w postaci arbuza i nie poprawisz batonem, bo po arbuzie się
                                                    > czujesz pełna, to tak smile. Odliczać plasterków pomidora też nie trzeba ani śliw
                                                    > ek na sztuki, jeśli nie są owinięte boczkiem ani w cieście.

                                                    Ale ja się zgadzam z tym, że trzeba się ruszać (co rozumiem jako wstanie z kanapy i porzucenie samochodu oraz trybu on-line), tyle że przeraża mnie coś, co odczytuję jako projekt RUCH, czyli jakiś przymus, który ma przynieść określone korzyści.

                                                    Bo wtedy nie dość, że mamy głowę przez cały dzień zajętą nie tylko jedzeniem, ale i ruchem. Wtedy do zachorowania jeden krok!
                                                  • gru.u Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 18:10
                                                    A jak dodamy do tego jeszcze przymus mycia zębów i higieny intymnej to już w ogóle można się pochorować
                                                  • niemcyy Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 18:15
                                                    Tak, zwariować można. I stąd kilogramy + pretensje do nieotyłych, że nie rozumieją, a nie poświęcają tyle uwagi (zakładam, że myślowej) jedzeniu i ruchowi, tylko mniej (kalorii) jedzą i nie potrzebują tyle czasu na ruch, żeby je spalić.
                                                  • po_godzinach_1 Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 18:21
                                                    niemcyy napisał(a):

                                                    > Tak, zwariować można. I stąd kilogramy + pretensje do nieotyłych, że nie rozumi
                                                    > eją, a nie poświęcają tyle uwagi (zakładam, że myślowej) jedzeniu i ruchowi, ty
                                                    > lko mniej (kalorii) jedzą i nie potrzebują tyle czasu na ruch, żeby je spalić.

                                                    Ja tylko stawiam tezę, że można jeść umiarkowanie i ruszać się w sposób naturalny nie przybierając na wadze.
                                                    Natomiast, jeśli chcemy stracić jeden czy drugi kilogram musimy zjadać mniejsze porcje.
                                                    Dotyczy to osób zdrowych.

                                                    Osoby chore na otyłość nie będą się - siłą rzeczy - mogły ruszać intensywnie, więc, jeśli chcą schudnąć, muszą po pierwsze ograniczyć ilość jedzenia. I temu, jak sie z tego wątku dowiedziałam, służą lekarstwa.

                                                    I szafa gra.

                                              • veryvery Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 17:58
                                                niemcyy napisał(a):

                                                > po_godzinach_1 napisała:
                                                >
                                                > > pade napisała:
                                                > >
                                                > > > "Zdrowa i neutralna sytuacja jest wtedy, kiedy człowiek jedynie dob
                                                > rymi n
                                                > > awykam
                                                > > > i żywieniowymi utrzymuje sylwetkę w normie bmi"
                                                > > > A to jest akurat nieprawda.
                                                > >
                                                > > dlaczego nieprawda?
                                                >
                                                > Ruch jest potrzebny do utrzymania jako takiej kondycji, odporności, kręgosłupa
                                                > itp., żeby nie być leliją, która nie poradzi zgrzewki wody czy mleka, wypluje p
                                                > łuca po wejściu na 4. piętro i się zasmarcze na tydzień, jak ktoś otworzy okno.

                                                No i ja to zaznaczyłam na początku mojego długiego posta, ruch jest zdrowy, wiele korzyści daje ale nie warunkuje utraty kilogramów i sam w sobie nie powinien być konieczny do utrzymania zdrowej sylwetki, należy rozróżnić obie te rzeczy i ich nie mieszać
                                                • pade Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 18:40
                                                  Ależ warunkuje. Jak masz słabe mięśnie to mniej spalasz. Jak masz słabe mięśnie to nadużywasz więzadła i obciążasz kręgosłup. Jak nie masz rytmicznego ruchu w ciągu dnia to Twój układ pokarmowy, krwionośny, oddechowy i nerwowy pracuje mniej sprawnie. Kurczę, zrób sobie szybki marsz, przejedź się na rowerze albo popływaj a potem spójrz na swoją twarz w lustrze. Nawet po cerze widać różnicę na plus.
                                                  • niemcyy Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 18:51
                                                    Racja z tą cerą i nie trzeba do tego sportu wyczynowego.
                                    • pade Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 17:25
                                      skumbrie napisała:

                                      > >Czyli jeżeli nie otyli uprawiają aktywność fizyczną 3 razy w tygodniu, żeb
                                      > y schudnąć musieliby ja uprawiać np 5 czy 6 razy w tygodniu, zatem trzeba z cze
                                      > goś zrezygnować na rzecz treningu.
                                      >
                                      > Kolejną wymówka. Do skutecznej redukcji niezbędny jest deficyt kaloryczny. Ruch
                                      > to przyjemny dodatek. Przeceniany zdecydowanie przez otyłych.

                                      Bzdura straszna. Ale wiesz co, masz wybór: dokształcić się albo pisać farmazony, a Ty notorycznie wybierasz to drugie.
                                    • gru.u Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 18:12
                                      Deficyt to różnica między jedzeniem a spalaniem. Jak nie zmienisz diety ale zaczniesz spalać codziennie 700 kcal więcej z aktywności to możesz wypracować deficyt.
                                      • niemcyy Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 18:18
                                        gru.u napisała:

                                        > Deficyt to różnica między jedzeniem a spalaniem. Jak nie zmienisz diety ale zac
                                        > zniesz spalać codziennie 700 kcal więcej z aktywności to możesz wypracować defi
                                        > cyt.

                                        Tylko trochę trudno dodatkowo biegać min. godzinę dziennie codziennie big_grin.
                                        • gru.u Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 18:59
                                          Jak ktoś godzinę spaceruje to może przez tę godzinę spacerować szybciej/dorzucić obciążenie/robić podbiegi to spali więcej
                                      • skumbrie Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 18:22
                                        >Jak nie zmienisz diety ale zaczniesz spalać codziennie 700 kcal więcej z aktywności to możesz wypracować deficyt.

                                        Oczywiście. Tylko ilu znasz takich otylych którzy spalają ruchem 700 kcal? I to codziennie 😉
                                        Dużo łatwiej jest nie zjeść 200-300 kcal, niż spalić 700 kcal ruchem.
                                        • little_fish Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 18:27
                                          A najlepiej wypośrodkować. Czyli obciąć 200 - 300 kalorii i dodatkowo spalić 200 ruchem. 😃
                                          • skumbrie Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 18:38
                                            >A najlepiej wypośrodkować. Czyli obciąć 200 - 300 kalorii i dodatkowo spalić 200 ruchem. 😃

                                            To ideał.
                                      • veryvery Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 18:29
                                        gru.u napisała:

                                        > Deficyt to różnica między jedzeniem a spalaniem. Jak nie zmienisz diety ale zac
                                        > zniesz spalać codziennie 700 kcal więcej z aktywności to możesz wypracować defi
                                        > cyt.

                                        Ty chyba nie zdajesz sobie sprawy ile trzeba się namachać żeby spalić 700kcal, to nie jest 5ciominutowa rozgrzewka na bieżni i zaliczenie kilku maszyn na siłowni
                                        • niemcyy Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 18:33
                                          Akurat gruuu to raczej wie.
                                        • gru.u Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 18:59
                                          Dlaczego myślisz, że nie wiem? Oto przykład z dziś - żaden trening, po prostu pojechałam na rowerze z dzieckiem w foteliku do muzeum i z powrotem. A zaznaczę, że ważę mniej niż 50 kg, ktoś ważący 65 spaliłby więcej
                                          • niemcyy Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 19:06
                                            gru.u napisała:

                                            > Dlaczego myślisz, że nie wiem? Oto przykład z dziś - żaden trening, po prostu p
                                            > ojechałam na rowerze z dzieckiem w foteliku do muzeum i z powrotem.

                                            30 km na rowerze, żaden trening wink
                                            • gru.u Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 19:19
                                              Ja wiem, Riki by umarł trzy razy 😀 Nie trening w tym sensie że nie planowałam dziś żadnego sportu, nie miałam tego wpisanego w harmonogram, nie liczyłam tu parametrów, tętna itp. Po prostu córka chciała pojechać na wycieczkę to wzięłam rower i pojechałyśmy - czyli transport a nie sport smile
                                              • po_godzinach_1 Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 19:23
                                                gru.u napisała:

                                                > Ja wiem, Riki by umarł trzy razy 😀 Nie trening w tym sensie że nie planowałam
                                                > dziś żadnego sportu, nie miałam tego wpisanego w harmonogram, nie liczyłam tu p
                                                > arametrów, tętna itp. Po prostu córka chciała pojechać na wycieczkę to wzięłam
                                                > rower i pojechałyśmy - czyli transport a nie sport smile

                                                ten wątek nosi tytuł Leczenie otyłości i nie jest o tobie, ano i twoich dzieciach tudzież kolegach.

                                                Jest o leczeniu otyłości.
                                                • gru.u Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 19:42
                                                  Pojawił się zarzut że nie wiem ile trzeba żeby spalić 700 kcal to napisałam.
                                                  Leczenie otyłości bez ruchu jest mało możliwe
                                          • veryvery Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 19:07
                                            Nie każdy ma czas żeby codziennie 2 godziny spędzać na rowerze, nie każdy ma rower ani miejsce żeby ten rower gdzieś trzymać, nie każdy ma wokół swojego miejsca zamieszkania przyjemne tereny do takich wycieczek, nie każdy czuje się pewnie zwłaszcza w mieście na rowerze. Ogólnie przez 2 godziny to wolę chatę na błysk wysprzątać, też ruch. Taki wypad jest dobry raz lub dwa w tygodniu ale nie codziennie, chyba że ktoś nie pracuje
                                            • niemcyy Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 19:17
                                              No tak, jak się nie obrócić, d* z tyłu.
                                              Niech ktoś z nadwagą od kwietnia do października 2x w tygodniu przejedzie po 30 km, nie je więcej niż jadł i wtedy pogadamy o tyciu i chudnięciu wink
                                              • veryvery Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 19:26
                                                niemcyy napisał(a):

                                                > No tak, jak się nie obrócić, d* z tyłu.
                                                > Niech ktoś z nadwagą od kwietnia do października 2x w tygodniu przejedzie po 30
                                                > km, nie je więcej niż jadł i wtedy pogadamy o tyciu i chudnięciu wink

                                                2xw tygodniu, a gruu wyżej pisała o tym żeby codziennie spalać 700 kcal poprzez wysiłek fizyczny żeby wyrabiać deficyt, wygospodarowałabyś teraz z marszu 2 godziny dziennie codziennie na jakieś extra czynności?
                                                • niemcyy Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 19:40
                                                  veryvery napisała:

                                                  >gruu wyżej pisała o tym żeby codziennie spalać 700 kcal poprzez
                                                  > wysiłek fizyczny żeby wyrabiać deficyt,

                                                  ...jeśli ktoś nie obcina jedzenia, a podobno chce schudnąć.

                                                  wygospodarowałabyś teraz z marszu 2 go
                                                  > dziny dziennie codziennie na jakieś extra czynności?

                                                  Obcięłabym 300 kcal z batona i zostaje godzina marszobiegu. Kwestia priorytetów, napisała nawet wątkodajka. Brakujący czas z tygodnia nadrabiam spalając kalorie w weekend i można.
                                            • gru.u Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 19:17
                                              Ale przecież nie ma zakazu spędzania czasu na pucowaniu chałupy o prasowaniu gaci, można być grubym w czystym domu jak ktoś chce. Ja wolę być szczupla, zdrowa i aktywna i też spędzać czas z dziećmi inaczej niż na kanapie. To wszystko kwestia wyboru.
                                            • po_godzinach_1 Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 19:18
                                              veryvery napisała:

                                              > Nie każdy ma czas żeby codziennie 2 godziny spędzać na rowerze, nie każdy ma ro
                                              > wer ani miejsce żeby ten rower gdzieś trzymać, nie każdy ma wokół swojego miejs
                                              > ca zamieszkania przyjemne tereny do takich wycieczek, nie każdy czuje się pewni
                                              > e zwłaszcza w mieście na rowerze. Ogólnie przez 2 godziny to wolę chatę na błys
                                              > k wysprzątać, też ruch. Taki wypad jest dobry raz lub dwa w tygodniu ale nie co
                                              > dziennie, chyba że ktoś nie pracuje

                                              Ja tylko nieśmiało dodam, że mówimy o osobach otyłych
                                              • gru.u Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 19:20
                                                Mówimy o byciu szczupłym - można się ruszyć zanim się będzie otyłym. Albo po zejściu z otyłości do nadwagi wsiąść na rower
                                                • gru.u Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 19:21
                                                  Tak na marginesie - mój otyły kumpel co roku robi trasę rowerową, po górach też chodzi. Otyły nie tak że waży 150 kg ale 100 przy 170 cm wzrostu
                                                • po_godzinach_1 Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 19:24
                                                  gru.u napisała:

                                                  > Mówimy o byciu szczupłym

                                                  Nie, mówimy jak i za czyje pieniądze leczyć ludzi otyłych
                                                  • niemcyy Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 19:32
                                                    po_godzinach_1 napisała:

                                                    > mówimy jak i za czyje pieniądze leczyć ludzi otyłych

                                                    Ja bym była za podniesieniem składki na obowiązkowe ubezpieczenie dla osób otyłych. Ponieważ chorują, chodzą do lekarzy ergo ktoś z systemu je widzi --> obowiązek zgłoszenia przez lekarza, nawet dentystę, i update co np. 3 lata.
                                                  • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 19:41
                                                    Była o tym mowa. Jestem nawet za, pod jednym warunkiem - policzmy może jak często otyli faktycznie z tej opieki medycznej korzystają. Bo statystyki pokazują, że z powodu weight stigma korzystają rzadziej niż inni ludzie, oraz że dostają gorszą opiekę, nie są im przepisywane badania ani aplikowane zabiegi, tylko porada kończy się na "proszę schudnąć" nawet jeśli gruby przychodzi np. z zapaleniem ucha czy guzem jajnika.

                                                    Kolejna sprawa: składki na emeryturę. Jako gruba mam krótszą przewidywaną długość życia, a zatem albo moja składka powinna być niższa, albo emerytura wyliczona wyższa.
                                                  • niemcyy Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 19:45
                                                    Większość ludzi płaci składki na coś, z czego nie korzysta, i sądzę nawet, że jest zadowolona jak nigdy nie potrzebuje oiomu czy onkologii.
                                                    Na początku wątku były argumenty, że otyli właśnie obciążają system bardziej niż ewent. leki na otyłość, bo renty, bypassy itp., więc niech płacą nawet jak któryś konkretny nie pójdzie do lekarza.
                                                  • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 19:51
                                                    Tak jak powiedziałam, pełna zgoda pod warunkiem przeliczenia również składek emerytalnych lub emerytur.
                                          • pursuedbyabear Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 19:21
                                            No żaden trening, istotnie.
                                            • gru.u Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 21:01
                                              Dla mnie trening to zaplanowana aktywność o konkretnym celu. Jak rolnik zasuwa w polu to nie robi treningu, jak policjant pałuje ludzi (musiałam 😀) to nie robi treningu, jak kobieta na wsi jedzie rowerem do sąsiedniej wsi do sklepu to nie robi treningu. Choć wszystkie te osobę są w ruchu. Moim celem nie był sport tylko przemieszczenie się z punktu A do punktu B
                                              • niemcyy Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 21:12
                                                gru.u napisała:

                                                > Dla mnie trening to zaplanowana aktywność o konkretnym celu. Jak kobieta na wsi jedzie rowerem do sąsiedniej wsi do sklepu to n
                                                > ie robi treningu. Choć wszystkie te osobę są w ruchu. Moim celem nie był sport
                                                > tylko przemieszczenie się z punktu A do punktu B

                                                Chyba nie uważasz, że dla bilansu kalorycznego ma znaczenie nazwanie albo nienazwanie czegoś treningiem. Mogłaś jechać tramwajem i też byś się przemieściła. Tak jak ze słynną dietą, na której się jest do schudnięcia, a potem jojo, bo szczupli nie nazywając tego dietą jedzą mniej (kalorii), więc czemu ja mam nie jeść "ile chcę".
                                                • gru.u Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 23:32
                                                  Dla bilansu nie ma, natomiast odpowiadałam na zarzut, że nie mam pojęcia ile się trzeba namachać żeby spalić tyyyyle kalorii. Więc pokazałam, że po pierwsze wiem, a po drugie bynajmniej nie trzeba do tego planować specjalnego treningu tylko po prostu w normalnych codziennych aktywnościach można.
                                                  Ale jak się dowiedziałam: nie każdy ma rower, nie każdy ma miejsce na rower, a do tego pewno nie każdy ma nogę żeby pedałować więc #niedasie
                                                  Dieta to po prostu sposób jedzeni, każdy jakąś ma
                            • pade Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 13:30
                              wapaha napisała:

                              > pade napisała:
                              >
                              > . Ale ematka wi
                              > > dać wie lepiej od lekarzysmile
                              >
                              > przeciwnie pade, w wątku nie padło nic, co negowałoby podejście lekarzy
                              > otyłołość jest interdyscyplinarną choroba zarówno w przyczynach ( co było w wąt
                              > ku poruszane) jak i w konsekwencjach ( co też było poruszane) - mam wrażenie że
                              > nie przeczytałaś wszystkich wypowiedzi w tym wątku albo skupiłas się za bardzo
                              > na trollowskich "wystarczy nie żreć". A szkoda -bo uważam, że wątek jest fajny
                              > i jak na ematkę i temat -bardzo wywazony

                              Tu jest bardzo dużo wpisów, wcale nie trollowskich, na temat diety i deficytu. Tylko z tego co czytam, to otyłości nie leczy się wyłącznie dietą i deficytem. To raczej wchodzi na koniec, po farmakoterapii czy leczeniu chirurgicznym i powinno być łączone z psychoterapią, a nie jest.
                              I ja np. wyobrażam sobie to tak, że najpierw schodzi się z ilości spożywanych pokarmów (bez względu na jakość) w czym pomagają leki, potem dołącza się umiarkowany ruch, potem bardzo powoli zastępuje niezdrowe nawyki - zdrowszymi, potem intensywniejszy ruch, utrwalanie nawyków a dopiero potem jakieś deficyty.
                              Jeśli zaś osobie, która je nadmiernie i niezdrowo daje się do ręki dietę i każe się jej jeść zupełnie inaczej, niż do tej pory, to to nie wyjdzie. I właśnie to, co znalazłam przy okazji tego wątku, na temat jedzenia jako części tożsamości doskonale mi to wyjaśnia. Jeśli ktoś spożywa wyłącznie mączne pokarmy, a tu nagle ma jeść furę warzyw z białkiem, to to nie będzie on/ona. Ja bym się nie czuła sobą, gdybym miała jeść wyłącznie białko, albo wyłącznie węglowodany, albo gdybym miała nie jeść owoców. No nie, bez owoców nie da rady. I nie obchodzi mnie, że to cukier itd. Muszę jeść owoce. Tak jak muszę zjeść warzywa do każdego posiłku. Bez nich mi nie smakuje.
                              Ostatnio pisałaś Słonku o kukurydzy na kolację. No cóż. Ja jem kukurydzę na kolację, to jest sezonowe przecież i nie będę rąbać jej na śniadanie bo coś tam coś tam. Lubię na kolację i mnie to nie szkodzi.
                              No właśnie, o co Ci chodziło z tą kukurydzą?
                              • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 13:49
                                pade napisała:

                                > I ja np. wyobrażam sobie to tak, że najpierw schodzi się z ilości spożywanych p
                                > okarmów (bez względu na jakość) w czym pomagają leki, potem dołącza się umiarko
                                > wany ruch, potem bardzo powoli zastępuje niezdrowe nawyki - zdrowszymi, potem i
                                > ntensywniejszy ruch, utrwalanie nawyków a dopiero potem jakieś deficyty.
                                > Jeśli zaś osobie, która je nadmiernie i niezdrowo daje się do ręki dietę i każe
                                > się jej jeść zupełnie inaczej, niż do tej pory, to to nie wyjdzie.


                                Najlepsza rada jaką dostałam w temacie jedzenia i diety, to żeby nie zaczynać od żadnych ograniczeń, ale właśnie przeciwnie - dodawać. Ale dodawać mądrze. Do kanapki na śniadanie dodać całego pomidora zamiast plasterka i pół ogórka dodatkowo, do obiadu miskę sałaty, do kolacji dodatkową porcję warzyw. Dołożyć do posiłku jajko, twaróg, chude mięso. Do jogurtu dorzucić parę orzechów. Dodać szlankę wody.

                                W ten sposób bilansujemy posiłki i jednocześnie trochę oszkujemy mózg nie dając mu poczuć, że nagle sobie czegoś odmawiamy, WRĘCZ PRZECIWNIE. To jest naprawdę świetny sposób na wyrobienie sobie zdorwych nawyków bez poczucia, że nagle zmieniam wszystko.
                                • pade Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 13:54
                                  Fajnesmile
                                • niemcyy Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 13:56
                                  Oczywiście, nikt nie przytył od nadmiaru pomidorów, ogórków (nie w postaci mizerii ze śmietaną) ani jabłek czy pomarańczy jedzonych nawet o 10 wieczorem, już nie mówiąc o wodzie.
                                  • gru.u Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 18:08
                                    Czyżby? Załóżmy że mam ustawioną dietę na moje zero kaloryczne i teraz zaczynam każdego dnia dodatkowo zjadać 2 jabłka (160 kcal), pomarańczę (70 kcal) i trzy ogórki (60 kcal). Te dodatkowe ok 300 kcal dziennie magicznie się rozpłynie bez śladu?
                                • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 15:21
                                  Kupuję to.
                                • wapaha Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 16:59
                                  mamkotanagoracymdachu napisała:


                                  >
                                  > Najlepsza rada jaką dostałam w temacie jedzenia i diety, to żeby nie zaczynać o
                                  > d żadnych ograniczeń, ale właśnie przeciwnie - dodawać. Ale dodawać mądrze. Do
                                  > kanapki na śniadanie dodać całego pomidora zamiast plasterka i pół ogórka doda
                                  > tkowo, do obiadu miskę sałaty, do kolacji dodatkową porcję warzyw. Dołożyć do p
                                  > osiłku jajko, twaróg, chude mięso. Do jogurtu dorzucić parę orzechów. Dodać szl
                                  > ankę wody.

                                  to bardzo mądra rada
                                  organizm źle reaguje na wszelkie "zabieranie" i zakazy
                                  najgorsze co może być-pisałam o tym kilka razy w kontekście np.rzucania palenia papierosów-to podejście "misyjne" , jest z góry skazane na porażkę. Dr Parol o którym czesto wspominam też zwraca na to uwagę-by nie robić sobie "od dzisiaj w ogóle nie używam cukru". To nie kończy sie sukcesem..

                                  >
                                  > W ten sposób bilansujemy posiłki i jednocześnie trochę oszkujemy mózg nie dając
                                  > mu poczuć, że nagle sobie czegoś odmawiamy, WRĘCZ PRZECIWNIE. To jest naprawdę
                                  > świetny sposób na wyrobienie sobie zdorwych nawyków bez poczucia, że nagle zmi
                                  > eniam wszystko.
                                  >
                                  smile
                              • skumbrie Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 13:51
                                >Jeśli zaś osobie, która je nadmiernie i niezdrowo daje się do ręki dietę i każe się jej jeść zupełnie inaczej, niż do tej pory, to to nie wyjdzie

                                Dietę układa się pod preferencje żywieniowe osoby otyłej, nie odwrotnie. To kolejna wymówka: będę jeść warzywa, a kocham makarony. Nikt makaronów nie zabierze 🤦‍♀️
                                • little_fish Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 14:02
                                  Pod warunkiem właśnie że ta dieta jest układana i modyfikowana indywidualnie, a na to potrzebne są regularne wizyty u dietetyka. I wracamy do pytania startowego - czy to powinno być refundowane? I to tak realnie, żeby każdy kto potrzebuje miał możliwość skorzystać.
                                  Bo np leczenie psychiatryczne jest refundowane. W teorii, bo jak to wygląda w praktyce wie każdy, kto choć raz próbował się umówić na wizytę.
                                  • pade Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 14:03
                                    little_fish napisała:

                                    > Pod warunkiem właśnie że ta dieta jest układana i modyfikowana indywidualnie,
                                    > a na to potrzebne są regularne wizyty u dietetyka. I wracamy do pytania startow
                                    > ego - czy to powinno być refundowane? I to tak realnie, żeby każdy kto pot
                                    > rzebuje miał możliwość skorzystać.
                                    > Bo np leczenie psychiatryczne jest refundowane. W teorii, bo jak to wygląda w
                                    > praktyce wie każdy, kto choć raz próbował się umówić na wizytę.

                                    Dokładnie.
                                    • little_fish Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 14:07
                                      I jeszcze jest kwestia jakości tych usług, niestety. Chodziłam do dietetyka za własne pieniądze. I nie hu hu nie mogłam się dogadać. Mam jeść 5 posiłków. Nie mogę trzech. Jedzenie 5 posiłków powodowało, że nieustannie myślałam o jedzenie i notoryczny wkurw.
                                      • skumbrie Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 16:56
                                        >Mam jeść 5 posiłków. Nie mogę trzech.
                                        Co stało na przeszkodzie, żeby - za pieniądze - znaleźć takiego, który ułoży dietę pod trzy posiłki?
                                        • little_fish Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 17:39
                                          Słowo klucz - za pieniądze. Za pieniądze się znajdzie, dlatego zrezygnowałam z usług tamtego. Ale chodziło mi o jakość usług i elastyczność fachowców w momencie gdyby wizyty u dietetyka były "darmowe "
                                          • skumbrie Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 18:25
                                            >Słowo klucz - za pieniądze.
                                            Komentuję wypowiedź osoby, która płaciła.

                                            >Ale chodziło mi o jakość usług i elastyczność fachowców w momencie gdyby wizyty u dietetyka były "darmowe "

                                            Trafiłam na takiego za pierwszym razem, tylko tak, to ja zaczynałam od tego, ile chcę posiłków.



                                          • gru.u Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 23:37
                                            A tych posiłków nie można sobie samodzielnie połączyć? Jak masz ułożone pięć to nie możesz zjeść 1 i 2 za jednym razem?
                                            • little_fish Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 23:44
                                              Pewnie można. Ale dla mnie takie rozpisane diety okazały się w ogóle zbyt dużą upierdliwością na dłuższą metę.
                                      • wapaha Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 17:06
                                        little_fish napisała:

                                        > I jeszcze jest kwestia jakości tych usług, niestety. Chodziłam do dietetyka z
                                        > a własne pieniądze. I nie hu hu nie mogłam się dogadać. Mam jeść 5 posiłków.
                                        > Nie mogę trzech. Jedzenie 5 posiłków powodowało, że nieustannie myślałam o j
                                        > edzenie i notoryczny wkurw.

                                        na hasło 5 posiłków bez uzasadnienia zdrowotnego powinno się od razu reagowac : w tył zwrot..
                                  • skumbrie Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 16:55
                                    >, a na to potrzebne są regularne wizyty u dietetyka.

                                    Najlepiej codzienne 🤦‍♀️ Co pół roku też wystarczy.
                                • wapaha Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 17:05
                                  skumbrie napisała:


                                  >
                                  > Dietę układa się pod preferencje żywieniowe osoby otyłej, nie odwrotnie. To kol
                                  > ejna wymówka: będę jeść warzywa, a kocham makarony. Nikt makaronów nie zabierze
                                  > 🤦‍♀️
                                  dokładnie-to jeden z elementów wywiadu żywieniowego, bardzo istotny. Moj dietetyk układając plan dla mnie wiedział, że lubię smak slodki i lubię wszystko co chrupie, co trzeba gryźć za to nie lubię potraw o konsystencji kremu/smoothie
                              • wapaha Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 16:55
                                pade napisała:


                                >
                                > Tu jest bardzo dużo wpisów, wcale nie trollowskich, na temat diety i deficytu.
                                > Tylko z tego co czytam, to otyłości nie leczy się wyłącznie dietą i deficytem.
                                > To raczej wchodzi na koniec, po farmakoterapii czy leczeniu chirurgicznym i pow
                                > inno być łączone z psychoterapią, a nie jest.

                                to zalezy od przypadku przecież. nie ma jednej ścieżki leczenia za to w każdej kluczowa jest zmiana nawyków żywieniowych i ruchowych. w każdej. łącznie z bariatrią.


                                > Jeśli zaś osobie, która je nadmiernie i niezdrowo daje się do ręki dietę i każe
                                > się jej jeść zupełnie inaczej, niż do tej pory, to to nie wyjdzie.

                                j/w
                                to zalezy
                                czlowiek czlowiekowi jest nierówny
                                mam kolegę, trochę pomagam mu treningowo i motywacyjnie, który był grubasem i schudł własnie poprzez zmianę diety ( rozumianej jako styl życia ). Schudł 20 kg w 4 mce.

                                Jeśli ktoś spożywa wyłącznie mączne pokarmy, a tu n
                                > agle ma jeść furę warzyw z białkiem, to to nie będzie on/ona. Ja bym się nie cz
                                > uła sobą, gdybym miała jeść wyłącznie białko, albo wyłącznie węglowodany, albo
                                > gdybym miała nie jeść owoców. No nie, bez owoców nie da rady. I nie obchodzi mn
                                > ie, że to cukier itd. Muszę jeść owoce. Tak jak muszę zjeść warzywa do każdego
                                > posiłku. Bez nich mi nie smakuje.

                                w żadnej diecie żadnego człowieka nie ma chyba "wyłączności"- ale rozumiem skąd to przekoloryzowanie.
                                na szczęscie człowiek jest istotą rozumną i gdy zawodzą odruchy i emocje jest w stanie podejść rozumowo i zadaniowo do każdego tematu. Nie zgadzam się na robienie z ludzi bezwolnych głupich istot

                                > Ostatnio pisałaś Słonku o kukurydzy na kolację. No cóż. Ja jem kukurydzę na kol
                                > ację, to jest sezonowe przecież i nie będę rąbać jej na śniadanie bo coś tam co
                                > ś tam. Lubię na kolację i mnie to nie szkodzi.
                                > No właśnie, o co Ci chodziło z tą kukurydzą?

                                ma bardzo wysoki indeks glikemiczny ( dlatego lepiej zjeśc ją z czymś niż samodzielnie, chociażby z..masłem wink )poza tym jedzona na kolację może powodować problemy trawienne z powodu cellulozy
                                ( słonko prosiła by się do czegos przyczepic wink )
                            • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 13:42
                              No ale mamy przywołać słynny wątek, w którym ktoś dał link do wywiadu z prof. Wyleżołem, a chór ematek na to: NIEEEE TO NIE TAK?
                              • wapaha Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 17:06
                                chicarica napisała:

                                > No ale mamy przywołać słynny wątek, w którym ktoś dał link do wywiadu z prof. W
                                > yleżołem, a chór ematek na to: NIEEEE TO NIE TAK?
                                >
                                jak masz to daj-bo nie kojarzę-albo mam zaćmienie albo mnie wtedy na forum nie bylo
                                • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 17:14
                                  Kurła wapaha, wyszukiwarkę Ci wyłączyli? Wpisujesz "Wyleżoł" i jest. Ostrzegam, jest grubo.
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,567,175091042,175091042,Otylosc_to_choroba_mozna_ja_leczyc.html?so=0

                                  Wszczymaj trochę bo jeszcze Ci te cytaty muszę wyłowić.
                                  • wapaha Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 17:22
                                    można tak powiedzieć- źle korzysta mi się z forum na telefonie
                                    odpalam w lapku, dzieki za link
                                    • wapaha Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 18:37
                                      chica-przebrnęłam przez wątek, nie czytałam każdego postu, bo trwaloby to koszmarnie długo ale takie spostrzeżenia :

                                      - w wątku prktycznie nic nie ma nt dr wylezoła - kilka wzmianek kilku forumek

                                      - twój "kongres bariatryczny" i szydera z ematek pojawiły się 2 h po zalożeniu postu jako chyba 12 już wypowiedz- takie podejście "z buta" do forumowiczek raczej nie nastawia dyskusji na dobre tory (Widzę że ematkowy kongres bariatryczny już orzekł.)

                                      - w wątku -wiem, on jest sprzed 2 lat-twierdziłaś, że leki na otyłośc powodują pozbycie się problemu na trwałe (To jest lek na cukrzycę i insulinooporność. Leczenie insulinooporności (uwrażliwienie komórek ciała na insulinę) i w konsekwencji pozbycie się wyrzutów insuliny powodujących napady wilczego głodu to kolejne działanie tego leku. Więc nie, nieprawdą jest że ten lek TYLKO hamuje apetyt i nieprawdą jest, że po odstawieniu waga wróci. Badania i obserwacje dużych grup pacjentów trwają, ale są przesłanki by wnioskować że utrata wagi będzie się utrzymywać po odstawieniu leku, bo efekt uwrażliwienia komórek na insulinę spowoduje zmniejszenie insulinooporności. To nie jest cudowny lek, to jest lek na cukrzycę. Utrata wagi jest konsekwencją, te choroby idą w parze.
                                      Warto byłoby, by osoby nie znające tematu przestały rozpowszechniać nieprawdziwe informacje na temat tego leku
                                      )

                                      - sama podkreślałaś wielokrotnie to co i ja tutaj podkreslam a co w tym wątku jednak jest pomijane ( celowo lub nie ) -a mianowicie na to jak istotne w otyłości/walce z nią są takie czynniki jak : dieta i styl życia, aktywność fizyczna (Profesorzy, również ten (o czym przekonałyby się forumowiczki gdyby zadały sobie trud i wysłuchały ze zrozumieniem), mówią o tym, że walka z otyłością jest trudna, potrzebne jest działanie kompleksowe, na wielu frontach: zmiana trybu życia, odżywiania, ruch, terapia psychologiczna, bywa że trzeba wdrożyć leczenie farmakologiczne i/lub chirurgiczne. Każdy postęp na tym polu, każde dodatkowe narzędzie czy odkrycie jest witane z wielką radością przez specjalistów i chorych bo może pomóc rozwiązać problem który trapi coraz większy odsetek ludzi.)

                                      w wątku kilka razy wspominasz też, że ze względu na to że malo używasz jezyka polskiego błędnie formułujesz niektóre rzeczy-to stawia w innym świetle nieporuzmienia miedzy nami, może "wina" nie leży tylko po mojej stronie.
                                      całkiem inaczej też niz ty ( co naturalne, bo bez emocji) odczytuję cały wątek i zgadzam się z nim ( i ze Snake ale również z tobą w tamtym wątku ) że ogromne znaczenie w otyłości ma dieta i ruch
                                      • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 19:25
                                        Od tamtego czasu wiemy trochę więcej na temat faktycznego działania tych leków, pojawiły się publikacje wyjaśniające "plebsowi" mechanizmy działania (czyli wiemy, że uwrażliwienie na insulinę jest raczej skutkiem pośrednim a nie bezpośrednim leków) oraz dowiedzieliśmy się, że możliwe że będzie trzeba kontynuować branie leków nawet po schudnięciu. Weszły też nowe leki, tirzepatyd na przykład. Dlatego nie będziemy tu dyskutować o samej treści wątku, bo nie ma to sensu. Chodzi mi o sam fakt, że ematki pozwalają sobie na polemizowanie z człowiekiem, który naprawdę zna się na rzeczy. Co do tego co pisała snejkowa, ja już nie bardzo mam jak do tego wrócić, bo tak jak już pisałam, mam ją zablokowaną i nie chcę odblokowywać.

                                        Raczej nikt nie polemizuje z faktem, że ogromne znaczenie ma dieta i ruch. Dla utonięć ogromne znaczenie ma pływanie i oddychanie. Czyli mówiąc krótko, żeby ludzie mniej tonęli, muszą więcej pływać i oddychać. No fakt niezaprzeczalny.
                                        • wapaha Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 21:25
                                          chicarica napisała:

                                          > Od tamtego czasu wiemy trochę więcej na temat faktycznego działania tych leków,
                                          > pojawiły się publikacje wyjaśniające "plebsowi" mechanizmy działania (czyli wi
                                          > emy, że uwrażliwienie na insulinę jest raczej skutkiem pośrednim a nie bezpośre
                                          > dnim leków) oraz dowiedzieliśmy się, że możliwe że będzie trzeba kontynuować br
                                          > anie leków nawet po schudnięciu. Weszły też nowe leki, tirzepatyd na przykład.
                                          > Dlatego nie będziemy tu dyskutować o samej treści wątku, bo nie ma to sensu. Ch
                                          > odzi mi o sam fakt, że ematki pozwalają sobie na polemizowanie z człowiekiem, k
                                          > tóry naprawdę zna się na rzeczy. Co do tego co pisała snejkowa, ja już nie bard
                                          > zo mam jak do tego wrócić, bo tak jak już pisałam, mam ją zablokowaną i nie chc
                                          > ę odblokowywać.
                                          >
                                          napisałam dlugi komentarz i zwiesił mi się komp. to jakiś znak wink
                                          napisze krótko- ma znaczenie bo jeszcze w tym wątku twierdziłaś że znane są skutki długofalowe bo leki te są od 25-30. Jak widzisz- nie sa znane-2 lata temu było wiadome co innego, i za 2 lata moga dojśc nowe fakty
                                          nikt nie polemizue z dr wylezołem-bo sam doktor podkresla rolę ruchu i diety - złą robote w tamtym wątku zrobiła sama zalożycielka pisząc o bariatrycznych płaskoziemcach i że dieta i ruch sa w leczeniu otyłości przeciwskuteczne



                                          > Raczej nikt nie polemizuje z faktem, że ogromne znaczenie ma dieta i ruch.
                                          a jednak zalożycielka tamtego wątku z tym polemizuje
                                          w tym wątku również deprecjonuje się ruch i dietę skupiajac się mocno na genach


                                          pozdrawiam i odpadam z tego wątku bo juz mi się wykrzacza
                                          >
                                          • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 21:42
                                            Źle to określiłam, skutki uboczne są dość dobrze znane. Wiemy np. że zapalenie trzustki może się zdarzyć i wiemy w jakim % przypadków.

                                            Natomiast podawanie "utraty wagi" jako jednego ze skutków ubocznych to nie wiem co miało na celu.
                                            Kończymy na dziś. Pozdro.
                                            • wapaha Re: Leczenie otyłości 07.08.25, 10:44
                                              chicarica napisała:

                                              > Źle to określiłam,

                                              nie pierwszy raz chica ( a mi zarzucasz)
                                              niefajnie
                                              • chicarica Re: Leczenie otyłości 07.08.25, 11:55
                                                Nie, nie zarzucam. Nieprecyzyjnie określiłam po prostu, ale dyskusja dotyczyła skutków ubocznych leków analogów GLP, które wg Ciebie nie są dobrze poznane. Przeciwnie zatem, skutki uboczne są dość dobrze poznane dzięki faktowi, że leki są od dawna w użyciu jako leki na cukrzycę. Dostały stosunkowo niedawno nowe zastosowania, na otyłość i patrząc na efekty stosowania u pacjentów którzy cukrzycy nie mieli, można spodziewać się, że z czasem wejdą ich kolejne zastosowania, z powodu pozytywnych efektów np. na serce i układ krwionośny czy mózg. Może tak jest jaśniej.
                                                • chicarica Re: Leczenie otyłości 07.08.25, 11:56
                                                  I jeszcze tylko dodam, że jak słusznie zauważyłaś, utrata masy ciała była początkowo wymieniana jako skutek uboczny leku na cukrzycę. Z czasem stała się nowym obszarem zastosowania leków.
                                      • primula.alpicola Re: Leczenie otyłości 07.08.25, 10:05
                                        wapaha napisała:

                                        > chica-przebrnęłam przez wątek,

                                        O, ja też go sobie przejrzałam.
                                        Napisałam tam o rozsądnym jedzeniu, ruchu, zarządzaniu stresem i śnie.
                                        Abidja odpaliła ciężkie działa w postaci "koleżanki której umarło dziecko", no to odechciało mi się rozmowy, podkuliłam ogon i poszłam.
                                        • wapaha Re: Leczenie otyłości 07.08.25, 10:43
                                          primula.alpicola napisała:

                                          >
                                          > O, ja też go sobie przejrzałam.
                                          > Napisałam tam o rozsądnym jedzeniu, ruchu, zarządzaniu stresem i śnie.
                                          > Abidja odpaliła ciężkie działa w postaci "koleżanki której umarło dziecko", no
                                          > to odechciało mi się rozmowy, podkuliłam ogon i poszłam.

                                          ty pisałaś, snake pisała,chica pisała, inne pisały - zgodnie z podejściem r wylezoła -tymczasem w tym wątku odwrót od tego co doktor twierdzi ( w wkestiach środowiskowych , stylu życia i diety ) i mocne nastawienie właśnie na geny i farmakoterapię podczas gdy LECZENIE to również a może przede wszystkim utrzymywanie równowagi energetycznej poprzez zdrowy styl zycia ( czy to po lekach, czy po bariatrii )

                                          btw
                                          brakuje mi comestics i magaleny
                                          • chicarica Re: Leczenie otyłości 07.08.25, 12:02
                                            Ale to nie jest żaden odwrót. Wszyscy wiemy, że kluczem do wyleczenia będzie ujemny bilans kaloryczny, ale mamy cały wachlarz czynników - środowiskowych, psychicznych, genetycznych itede itepe, który utrudnia lub uniemożliwia jego uzyskanie. Dzięki lekom, chirurgii lub połączeniu tych dwóch można doprowadzić do tego, żeby pacjenci którym wcześniej się to nie udawało na stałe, byli w stanie to zrobić.
                                            Jeśli chodzi o Wyleżoła, to on w tym wywiadzie z tego co pamiętam wyjaśniał, że to nie chodzi o lenistwo i brak silnej woli. Ematka wciąż orzeka że to jednak lenistwo i silna wola. Głównie o to mi chodzi w kwestii tego, że ematka nie zgadza się z gościem który zęby zjadł na leczeniu otyłości.
                                            • witamina_d_3 Re: Leczenie otyłości 07.08.25, 12:22
                                              chicarica napisała:

                                              Głównie o to mi chodzi w kwestii tego, że ematka nie zga
                                              > dza się z gościem który zęby zjadł na leczeniu otyłości.
                                              >

                                              No coz, jezeli zgadzasz sie na generalizowanie "ematka twierdzi" to niestety musisz sie pogodzic z generalizowaniem "grubym brak silnej woli"
                                              • pade Re: Leczenie otyłości 07.08.25, 12:23
                                                witamina_d_3 napisał(a):

                                                > chicarica napisała:
                                                >
                                                > Głównie o to mi chodzi w kwestii tego, że ematka nie zga
                                                > > dza się z gościem który zęby zjadł na leczeniu otyłości.
                                                > >
                                                >
                                                > No coz, jezeli zgadzasz sie na generalizowanie "ematka twierdzi" to niestety mu
                                                > sisz sie pogodzic z generalizowaniem "grubym brak silnej woli"

                                                90% tak twierdzi, także w tym wątku, więc można się pokusić o generalizację
                                                • witamina_d_3 Re: Leczenie otyłości 07.08.25, 12:38
                                                  A no dobrze, to jak tak to generalizujmy, ja nawet lubie.
                          • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 15:20
                            pade napisała:

                            > Naprawdę nikomu nie przyszło tu do głowy, dlaczego tak trudno "wyleczyć" otyłoś
                            > ć dietą? Że do nieustannego trzymania diety potrzebne by było notoryczne wsparc
                            > ie psychologiczne, bo wieczny rygor, ważenie, liczenie to dla niektórych ogromn
                            > y wysiłek psychiczny?

                            Dlatego tak bardzo dziwi mnie, że wsparcie psychologiczne dla ludzi jest ok, ale jak już gruby wspomaga się w trzymaniu diety farmakologicznie, to podnosi się raban.
                            ---
                            Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
                            • pade Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 15:24
                              chicarica napisała:

                              > pade napisała:
                              >
                              > > Naprawdę nikomu nie przyszło tu do głowy, dlaczego tak trudno "wyleczyć"
                              > otyłoś
                              > > ć dietą? Że do nieustannego trzymania diety potrzebne by było notoryczne
                              > wsparc
                              > > ie psychologiczne, bo wieczny rygor, ważenie, liczenie to dla niektórych
                              > ogromn
                              > > y wysiłek psychiczny?
                              >
                              > Dlatego tak bardzo dziwi mnie, że wsparcie psychologiczne dla ludzi jest ok, al
                              > e jak już gruby wspomaga się w trzymaniu diety farmakologicznie, to podnosi się
                              > raban.

                              Dopiero od niedawna jest ok.
                              I zobacz jak dużo osób na tym forum kwestionuje terapię i poleca leki, zamiast "pracę" nad sobą. Bo terapia to duży wysiłek i duży koszt.
                              A jak jesteś otyła to jest odwrotnie, masz nie brać leków, tylko pracować nad sobą. Bo wystarczy tylko mniej jeść.

                              > ---
                              > Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. T
                              > o jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
                              • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 15:26
                                To forum to jest w ogóle kuriozum pod tym względem, wspominałam już o słynnym wątku z wywiadem z prof. Wyleżołem, człowiekiem, który leczeniu grubych poświęcił całe swoje życie i karierę.
                • skumbrie Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 15:49
                  Liczę średni bo są różne dawki, różnią się ceną. 24 000 zł i masz pacjenta o znacznie obniżonym ryzyku np. zawału bo akurat te leki dają właśnie taki efekt. (...) Same zyski.

                  Gdyby nie było nawrotu - tak, same zyski. Efekt jojo nadal występuje, a o lekarze mówią o braniu dawki do końca życia. Sorry, nadal nie ma cudu.
                  • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 12:01
                    Mowa o dawce podtrzymującej. Czyli, zapewne, mniejszej.
                    Efekt jojo występuje również dlatego, że ludzi często nie stać na kontynuację leczenia przez wiele lat. Rok czy dwa takiej dziury w budżecie wytrzymają, ale potem pojawiają się inne priorytety, skoro waga spadła.
                    • little_fish Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 12:09
                      Podobnie jest podczas klasycznych diet. Rok, dwa, trzy wytrzymają. Potem rezygnują ze wsparcia dietetyka i się klocki sypią
                      • skumbrie Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 17:05
                        >Podobnie jest podczas klasycznych diet. Rok, dwa, trzy wytrzymają. Potem rezygnują ze wsparcia dietetyka i się klocki sypią

                        Jeśli zamiast być na zerze kalorycznym wchodzą w nadwyżkę, to nie ma się czemu dziwić.
                        Po odstawieniu leków jest identycznie. One nie są magicznym remedium, dalej wymagają deficytu kalorycznego.
                • azalee Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 16:33
                  chicarica napisała:

                  > Leczenie 1 człowieka z otyłością analogami GLP to, policzmy średni koszt miesię
                  > czny 1000 zł, przez 2 lata. Liczę średni bo są różne dawki, różnią się ceną. 24
                  > 000 zł i masz pacjenta o znacznie obniżonym ryzyku np. zawału bo akurat te lek
                  > i dają właśnie taki efekt.

                  A teraz pomnoz to przez 40% populacji.
                  • little_fish Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 16:47
                    No ale zgodnie z twierdzeniem niektórych ematek nie ma zdrowych otyłych osób, więc jak nie na otyłość to trzeba będzie te 40%leczyć na inne choroby/powikłania otyłości. Których jest około 200...
                    • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 16:49
                      little_fish napisała:

                      > No ale zgodnie z twierdzeniem niektórych ematek nie ma zdrowych otyłych osób,

                      to nie jest twierdzenie ematki
                      otyłość JEST CHOROBĄ
                      trudno wiec by osoba chora była zdrowa tongue_out

                      w
                      > ięc jak nie na otyłość to trzeba będzie te 40%leczyć na inne choroby/powikłania
                      > otyłości. Których jest około 200...
                      dokładnie tak..
                      • skumbrie Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 17:44
                        Przedstawicielki "bodipositifff" przekonuje, że one są zdrowe 🤦‍♀️
                        • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 18:20
                          Wszystko zależy. Badania pokazują, że najzdrowsze są i najdłużej żyją osoby, które w wieku średnim i starszym mają BMI na poziomie 25-28. Dla ematki, noszącej całe życie rozmiar najwyżej 36, takie BMI to skrajna otyłość, więc owszem, można być względnie zdrowym.

                          A tak na serio, można być otyłym i mieć całkiem dobre wyniki - do czasu.
                  • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 18:15
                    Niekoniecznie 40% populacji będzie leczone akurat tą metodą, bo ona też nie jest dla wszystkich. U niektórych bardziej skuteczne są np. operacje bariatryczne. Których koszt z kolei wynosi jeszcze więcej, więc też przez coś trzeba pomnożyć.

                    Możesz natomiast spokojnie pomnożyć 40% przez koszt leczenia którejś z przypadłości jakie wynikają z otyłości, bo szansa że otyły dożyje późnego wieku w dobrym zdrowiu jest prawie zerowa.
      • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 07:57
        geez_louise napisała:

        > Większość leczenia można ogarnąć przez NFZ. Jedynie część leków na razie nie je
        > st refundowana.
        Co ciekawe, te same lub bardzo podobne (cenowo również) leki są refundowane dla osób z cukrzycą (typu 2, a zatem tą "zawinioną", a nie tą "genetyczną" - celowo piszę z przekąsem, bo przyczyny genetyczne, środowiskowe, medyczne otyłości to temat rzeka), która ma bardzo zbliżone przyczyny i sposoby niefarmakologicznego (dieta, ruch) leczenia i często występuje w parze z otyłością. Jednym chorym się należy, innym się nie należy, a jakże.
        ---
        Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
    • superematka Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:14
      Przede wszystkim mniej jeść, dzięki czemu oszczędzi się na leczenie na tych kebsach i innych fast foodach
    • taki-sobie-nick Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:22
      Profilaktyka jest ważna, jasne

      No właśnie, a w tym przypadku profilaktyka polega na nie-żarciu ewentualnie udaniu się do psychologa w przypadku emocjonalnego podłoża jedzenia.

      Ewentualnie innego lekarza... ale to zdaje się mniejszość przypadków.
    • asiairma Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:29
      Oczywiście, że powinno.
      I to specyfikami nietanimi, jeśli jest taka potrzeba.
      • taki-sobie-nick Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:34
        asiairma napisała:

        > Oczywiście, że powinno.
        > I to specyfikami nietanimi, jeśli jest taka potrzeba.

        A czy leczenie palaczy też powinno być refundowane?

        Bo co do nich, to ematka wrzeszczy, że sami są sobie winni.

        Zatem należy leczyć tylko tych otyłych, którzy sami sobie nie są winni.
        • asiairma Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:52
          Nie ma w ogóle co rozważać takich pytań, nie da rady udowodnić, że ten rak jest spowodowany paleniem. Zostaje straszenie, przestrzeganie, grożenie i utrudnianie życia palaczom oraz jak najwyższe akcyzy.
          • taki-sobie-nick Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:57
            asiairma napisała:

            > Nie ma w ogóle co rozważać takich pytań, nie da rady udowodnić, że [i]ten rak[/
            > i] jest spowodowany paleniem. Zostaje straszenie, przestrzeganie, grożenie i ut
            > rudnianie życia palaczom oraz jak najwyższe akcyzy.

            Ale to podobno nałóg? Może warto by wprowadzić terapie, bo wymienione przez ciebie metody na nałóg raczej nie działają?*

            *Wpis w dużej mierze sarkastyczny.

          • taki-sobie-nick Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 22:00
            asiairma napisała:

            > Nie ma w ogóle co rozważać takich pytań

            Ale da radę udowodnić, że otyłość jest spowodowana jedzeniem i nie towarzyszą jej zaburzenia psychiczne ani neurologiczne.
            • taki-sobie-nick Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 22:00
              *dany przypadek
            • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 08:33
              Oh really. Poproszę te dowody.
            • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 09:45
              taki-sobie-nick napisała:

              >
              > Ale da radę udowodnić, że otyłość jest spowodowana jedzeniem i nie towarzyszą j
              > ej zaburzenia psychiczne ani neurologiczne.

              nie, nie da rady
              otyłość może wynikać z zaburzeń psychicznych i neurologicznych ale też w konsekwencji może je powodować
              otyłość nie jest tylko problemem na zasadzie : żryj mniej to nie będziesz gruby
        • gru.u Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 10:07
          I połamanych też tylko tych co sami nie są sobie winni
    • skumbrie Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 21:52
      >A jak już się rozwinie, to samo „jedz mniej, ruszaj się więcej” przestaje działać – potrzebne są leki,

      Większość otyłych nigdy nie była w deficycie kalorycznym przez kilka miesięcy z przerwami na wejście na zero kaloryczne. Rzucała się jedynie na modne diety, na których wytrzymywała tydzień, góra dwa i wracała do nadwyżki kalorycznej. U nich żadne "jedz mniej, więc się ruszaj" nie przeżył działać, bo nie miało nawet szansy ZACZĄĆ działać.

      Leki bez "mniej jedz, więcej się ruszaj" też nie zadziałają w długim okresie stosowania, więc sorry, refundacja to wyrzucanie pieniędzy w błoto.
      • skumbrie Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 22:01
        *przeżył = przestało
      • asiairma Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 22:13
        skumbrie napisała:

        > Leki bez "mniej jedz, więcej się ruszaj" też nie zadziałają w długim okresie st
        > osowania, więc sorry, refundacja to wyrzucanie pieniędzy w błoto.

        Leki właśnie w ten sposób działają, umożliwią jedzenie mniej, np. działając na ośrodek głodu.
        Pytanie czy to na dłuższą metę wystarczy. Pewnie u jednych tak, u drugich nie- tak jak z operacją bariatryczną.
        • skumbrie Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 22:21
          Na początku tak, w długim okresie - a o tym pisałam - nie. Pacjent z otyłością nawet z lekami nie pozbędzie się jej w pół roku. Sorry.
          Skuteczność leków jest porównywalna już - co lekarze uznają za sukces - z operacjami bariatrycznymi. Ilu pacjentów po operacjach wraca do otyłości, nie jest wiedzą tajemną.
          • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 22:44
            skumbrie napisała:

            > Na początku tak, w długim okresie - a o tym pisałam - nie. Pacjent z otyłością
            > nawet z lekami nie pozbędzie się jej w pół roku. Sorry.
            > Skuteczność leków jest porównywalna już - co lekarze uznają za sukces - z opera
            > cjami bariatrycznymi. Ilu pacjentów po operacjach wraca do otyłości, nie jest w
            > iedzą tajemną.


            Nie wiem o jakiej otyłości piszesz, ale pierwszy stopień otyłości to zbędne 15-20 kg. I owszem, można się ich spokojnie pozbyć w pół roku, a z lekami to już na luzie. Większość ludzi chudnie na tych lekach 4-5 kg miesięcznie, w pół roku bez problemu gubią 25-30 kg.
            • skumbrie Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 05:14
              Gubią i bez zmiany nawyków wracają do otyłości. Na razie leków nie przepisuje się przy I stopniu otyłości, chyba że pacjent ma powikłania wynikające z otyłości.

              Gdzieś ci dzwoni, ale nie wiesz, w którym kościele 😉
              • anomaliapogodowa81 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 07:04
                skumbrie napisała:

                > Gubią i bez zmiany nawyków wracają do otyłości. Na razie leków nie przepisuje s
                > ię przy I stopniu otyłości, chyba że pacjent ma powikłania wynikające z otyłośc
                > i.
                >
                > Gdzieś ci dzwoni, ale nie wiesz, w którym kościele 😉

                Chrzanisz, skumbrie.
                Te leki przepisuje się coraz lżejszą ręką, nawet przy 10kg nadwagi, głównie dlatego, że potencjalne skutki uboczne są nieznaczne a efekty spektakularne.

                I te leki służą wlasnie zmianie nawyków- przez pół roku zdążysz poukładać na nowo swoją relacje z jedzeniem w sytuacji,kiedy masz ograniczone odczuwanie głodu i jestes w stanie zjesc naprawdę niewiele.
                • skumbrie Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 07:20
                  Zawsze się znajdzie ktoś, kto przepisze lekką ręką 😉

                  >przez pół roku zdążysz poukładać na nowo swoją relacje z jedzeniem w sytuacji,kiedy masz ograniczone odczuwanie głodu i jestes w stanie zjesc naprawdę niewiele.

                  A teraz zejdź na ziemię. Niewielki odsetek poukłada przez pół roku, reszta nie, bo traktuje zastrzyki jak cudowne remedium.
                  • anomaliapogodowa81 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 07:51
                    skumbrie napisała:

                    > Zawsze się znajdzie ktoś, kto przepisze lekką ręką 😉
                    >
                    > >przez pół roku zdążysz poukładać na nowo swoją relacje z jedzeniem w sytua
                    > cji,kiedy masz ograniczone odczuwanie głodu i jestes w stanie zjesc naprawdę ni
                    > ewiele.
                    >
                    > A teraz zejdź na ziemię. Niewielki odsetek poukłada przez pół roku, reszta nie,
                    > bo traktuje zastrzyki jak cudowne remedium.

                    Zawsze znajdzie sie ktos, kto na zlamany kręgosłup bedzie brał apap.
                    Rozumiem jednak, ze w tym wątku rozmawiamy o ludziach, ktorzy CHCĄ wyzdrowieć.
                    No wiec te leki dają taka możliwość i to zdrowienie ułatwiają jak nic wczesniej.
                    • skumbrie Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 07:54
                      Chcą. Tyle że na chceniu poprzestają.
                      Bo droga do wyzdrowienia jest bardzo prosta i znana, ale tak, ci chorzy CHCĄ.
                      • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 08:27
                        Poproszę o okazanie dyplomu specjalisty z dziedziny.
                  • marzenka12 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:05
                    No to sobie beda powtarzać kuracje co jakiś czas, jeśli przytyją. Ubedzie ci coś od tego ze człowiek schudnie od leku a nie od diety?
                    • skumbrie Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:18
                      >No to sobie beda powtarzać kuracje co jakiś czas, jeśli przytyją. Ubedzie ci coś od tego ze człowiek schudnie od leku a nie od diety?

                      Kolejny raz te leki nie są już tak skuteczne. Mnie nie ubędzie, otyłym tym bardziej 😉
                      • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:25
                        skumbrie napisała:

                        > Kolejny raz te leki nie są już tak skuteczne.

                        Jakieś konkretne dane na to?


                        ---
                        Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
                    • niemcyy Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:47
                      No i git. Jak w reklamie: boli cię po tłustym obżarstwie wątroba, łyknij tabletkę i jedz to dalej, bo nie jesteś zającem, żeby żywić się zieleniną.
                      Kto bez rozsądnego odżywiania się ma ochotę na kurację co jakiś czas jak przytyje od nadmiernego jedzenia, niech ją sobie opłaca, a potem znowu je za dużo i tak dookoła na notabene zdrowie, ale i własny koszt.

                      Nie dotyczy np. przypadku kury, która się nie pasie ciastkami i się rusza.
                      • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:49
                        niemcyy napisał(a):

                        > No i git. Jak w reklamie: boli cię po tłustym obżarstwie wątroba, łyknij tablet
                        > kę i jedz to dalej, bo nie jesteś zającem, żeby żywić się zieleniną.
                        > Kto bez rozsądnego odżywiania się ma ochotę na kurację co jakiś czas jak przyty
                        > je od nadmiernego jedzenia, niech ją sobie opłaca, a potem znowu je za dużo i t
                        > ak dookoła na notabene zdrowie, ale i własny koszt.
                        >
                        > Nie dotyczy np. przypadku kury, która się nie pasie ciastkami i się rusza.


                        Ale ofiary wypadków też proponujesz leczyć za pieniądze NFZ tylko jeśli nie spowodowały swojego stanu, czy to uzależnienie dostępności leczenia od winy ma dotyczyć wyłącznie otyłości?
                        • niemcyy Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:12
                          mamkotanagoracymdachu napisała:

                          > Ale ofiary wypadków też proponujesz leczyć za pieniądze NFZ tylko jeśli nie spo
                          > wodowały swojego stanu, czy to uzależnienie dostępności leczenia od winy ma dot
                          > yczyć wyłącznie otyłości?

                          Proszę bardzo:
                          Poszkodowany w wypadku, który go spowodował, ponosi odpowiedzialność karną. Chcesz iść siedzieć w zakładzie zamkniętym, skoro idąc do supermarketu z 50 zł w garści wydajesz je na na ciastka, czipsy, słodzone jogurty i fantę, żeby mieć w domu śmieciowe żarcie zamiast czegoś normalnego?
                          • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:18
                            Ale poszkodowany w wypadku który go spowodował, nie ponosi kosztów swojego leczenia jeśli ucierpiał w wypadku. Kara wynika z faktu, że taki sprawca wypadku spowodował szkodę u innych osób albo jakieś duże szkody materialne.
                          • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:25
                            niemcyy napisał(a):

                            > mamkotanagoracymdachu napisała:
                            >
                            > > Ale ofiary wypadków też proponujesz leczyć za pieniądze NFZ tylko jeśli n
                            > ie spo
                            > > wodowały swojego stanu, czy to uzależnienie dostępności leczenia od winy
                            > ma dot
                            > > yczyć wyłącznie otyłości?
                            >
                            > Proszę bardzo:
                            > Poszkodowany w wypadku, który go spowodował, ponosi odpowiedzialność karną.


                            Poczekaj poczekaj, ponosi odpowiedzialność karną, jeśli wyrządzil szkody osobą trzecim lub zniszczył mienie, a jaką odpowiedzialność poniosę, jeśli wjadę własnym samochodem w drzewo? Czy wtedy NFZ zapłaci za moje leczenie?
                            • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:25
                              mamkotanagoracymdachu napisała:

                              > niemcyy napisał(a):
                              >
                              > > mamkotanagoracymdachu napisała:
                              > >
                              > > > Ale ofiary wypadków też proponujesz leczyć za pieniądze NFZ tylko j
                              > eśli n
                              > > ie spo
                              > > > wodowały swojego stanu, czy to uzależnienie dostępności leczenia od
                              > winy
                              > > ma dot
                              > > > yczyć wyłącznie otyłości?
                              > >
                              > > Proszę bardzo:
                              > > Poszkodowany w wypadku, który go spowodował, ponosi odpowiedzialność karn
                              > ą.
                              >
                              >
                              > Poczekaj poczekaj, ponosi odpowiedzialność karną, jeśli wyrządzil szkody osobą
                              > trzecim lub zniszczył mienie, a jaką odpowiedzialność poniosę, jeśli wjadę włas
                              > nym samochodem w drzewo? Czy wtedy NFZ zapłaci za moje leczenie?
                              >

                              Jezus, dyktowanie tak się kończy.

                              OSOBOM TRZECIM.
                            • niemcyy Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:31
                              Jak będziesz pijana to poniesiesz za jazdę po pijaku nawet jeśli nie będzie szkód.
                              • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:32
                                niemcyy napisał(a):

                                > Jak będziesz pijana to poniesiesz za jazdę po pijaku nawet jeśli nie będzie szk
                                > ód.

                                A jak będę tylko rozkojarzona?

                                Zresztą nie o odpowiedzialności karnej jest rozmowa, tylko o ponoszeniu kosztów leczenia.
                                • niemcyy Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:38
                                  Jak spadniesz ze schodów, bo brzuch ci zasłania drogę i nie widzisz stopnia, to gips też dostaniesz na nfz jak ranny z wypadku samochodowego.
                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:40
                                    niemcyy napisał(a):

                                    > Jak spadniesz ze schodów, bo brzuch ci zasłania drogę i nie widzisz stopnia, to
                                    > gips też dostaniesz na nfz jak ranny z wypadku samochodowego.


                                    Tak, i jeśli będę mieć cukrzycę, to też mi utną stopę na NFZ. To nie lepiej dla wszystkich będzie wyleczyć przyczynę?
                                • danaide2.0 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:40
                                  Jestem przekonana, że to, jakie koszty ponosimy, a jakich nie to kwestia w pewnym sensie polityczna.

                                  Tak jak to, że jeżdżą karetki do pijaków (a może już nie jeżdżą), tak jak to, że nenii nie chcą zrobić plastyki brzucha, tak jak to, że polskim kobietom nie robią operacji po porodzie przy nietrzymaniu moczu (fachowa nazwa to...) a francuskim robią. Itp. itd.

                                  Wczoraj usłyszałam o takiej zmianie

                                  www.money.pl/gospodarka/wazna-zmiana-dla-tysiecy-kobiet-w-polsce-okrutne-prawo-do-kosza-7185667461147232a.html

                                  Więc również gdy leczenie otyłości stanie się kwestią polityczną, wtedy prawo się zmieni, a pieniądze "będą musiały się znaleźć".
                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:42
                                    danaide2.0 napisała:

                                    > Jestem przekonana, że to, jakie koszty ponosimy, a jakich nie to kwestia w pewn
                                    > ym sensie polityczna.
                                    >
                                    > Tak jak to, że jeżdżą karetki do pijaków (a może już nie jeżdżą), tak jak to, ż
                                    > e nenii nie chcą zrobić plastyki brzucha, tak jak to, że polskim kobietom nie r
                                    > obią operacji po porodzie przy nietrzymaniu moczu (fachowa nazwa to...) a franc
                                    > uskim robią. Itp. itd.
                                    >

                                    Oczywiście, że tak. Dlatego na przykład kardiologia jest najlepiej wycenianą i doinwestowaną dziedziną medycyny w Polsce, bo to typowo "męska" przypadłość. Dlatego wiagra jest dostępna bez recepty, a pigułki antykoncepcyjne nie. I jeszcze parę innych.
                              • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 12:07
                                A to dlatego, że jeżdżąc pijana stanowisz potencjalne zagrożenie dla innych i dlatego trzeba cię wyeliminować z ruchu drogowego.

                                Jak pijana wysiadając z traktora spadniesz na asfalt i rozbijesz sobie łeb, żadnej kary nie dostaniesz a łeb zaszyją ci gratis na NFZ. Jak tym traktorem pijana pojedziesz to już kara będzie.
                      • turzyca Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:59
                        >Kto bez rozsądnego odżywiania się ma ochotę na kurację co jakiś czas jak przytyje od nadmiernego jedzenia, niech ją sobie opłaca, a potem znowu je za dużo i tak dookoła na notabene zdrowie, ale i własny koszt.

                        >Nie dotyczy np. przypadku kury, która się nie pasie ciastkami i się rusza.

                        A jak rozróżnisz osobę pasącą się i nieruszającą od takiej kuropodobnej? Bez permanentnej inwigilacji?
                    • black_halo Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 12:27
                      marzenka12 napisała:

                      > No to sobie beda powtarzać kuracje co jakiś czas, jeśli przytyją. Ubedzie ci co
                      > ś od tego ze człowiek schudnie od leku a nie od diety?

                      Te leki mają mnóstwo skutków ubocznych a dodatkowo mnóstwo ludzi może zaniedbać diagnostyka poważniejszych schorzen jak guzy przysadki, zaburzenia hormonalne i inne. No ale będą szczupli więc będą wyglądali na zdrowych.
                      • niemcyy Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 12:38
                        black_halo napisała:

                        > marzenka12 napisała:
                        >
                        > > No to sobie beda powtarzać kuracje co jakiś czas, jeśli przytyją. Ubedzie
                        > ci co
                        > > ś od tego ze człowiek schudnie od leku a nie od diety?
                        >
                        > Te leki mają mnóstwo skutków ubocznych a dodatkowo mnóstwo ludzi może zaniedbać
                        > diagnostyka poważniejszych schorzen jak guzy przysadki, zaburzenia hormonalne
                        > i inne. No ale będą szczupli więc będą wyglądali na zdrowych.

                        I krzyż na drogę tym, którzy jak wczorajszy głos w tym wątku uważają, że głupi jedzą z sensem, skoro można jeść jak popadnie i mimo tego dzięki lekom trzymać wagę. Tylko mają być za darmo.
                        • pade Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 12:57
                          niemcyy napisał(a):

                          >
                          > I krzyż na drogę tym, którzy jak wczorajszy głos w tym wątku uważają, że głupi
                          > jedzą z sensem, skoro można jeść jak popadnie i mimo tego dzięki lekom trzymać
                          > wagę. Tylko mają być za darmo.

                          A ja sobie wyobrażam taką sytuację, że człowiek od małego był zapychany, a nie karmiony byle czym. I albo miał wieczny niedosyt (kalorii, substancji odżywczych itd), który zaczął zaspokajać w dorosłości i trudno mu było znaleźć granicę, albo był karmiony pod korek, bo tak się w rodzinie wyrażało miłość czy troskę na przykład.
                          Wydaje mi się, że złapanie równowagi przy takich warunkach wyjściowych jest bardzo trudne.
                          Ja na przykład zawdzięczam zdrowe nawyki swojej mamie, nie sobie. To ona od małego karmiła nas zbilansowanymi posiłkami, nie pozwoliła podjadać, to ona gotowała dla mnie osobno przez rok, kiedy byłam na diecie po żółtaczce, dzięki czemu moja wątroba się całkowicie zregenerowała. A koleżanka, która chorowała w tym samym czasie co ja, nie była na diecie i z otyłością mierzy się do dzisiaj.
                          Chcę przez to powiedzieć, że jedzenie byle czego może być właśnie z braku właściwych wzorców. I tak jak nieprawidłowe wzorce psychologiczne "naprawia się" na terapii, tak samo nieprawidłowe wzorce dotyczące odżywiania powinny być "naprawiane" z pomocą psychoterapeuty, bo to są kurczę stare, wyżłobione autostrady (ścieżki neuronalne) na dodatek nagradzane dopaminą i tu naprawdę nie wystarczy siła woli.
                          Powtórzę: ja mam dobre wzorce od małego. Jeśli tyję, to dokładnie wiem dlaczego, ale powrót do właściwych nawyków jest dla mnie bardzo łatwy, bo to mój wzorzec mentalny. I mam pełną świadomość, że to nie moja zasługa. Dlatego mam więcej wyrozumiałości do ludzi, którzy jedzą byle co, bo wyobrażam sobie, że dla nich nauka nowych wzorców, to jak uczenie się chińskiego z doraźną, ale kosztowną pomocą.
              • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 08:20
                skumbrie napisała:

                > Gubią i bez zmiany nawyków wracają do otyłości. Na razie leków nie przepisuje s
                > ię przy I stopniu otyłości, chyba że pacjent ma powikłania wynikające z otyłośc
                > i.
                >
                > Gdzieś ci dzwoni, ale nie wiesz, w którym kościele 😉

                Leczenie analogami GLP nie trwa miesiąc ani dwa, nie da się nie zmienić nawyków przez rok. Problem w tym, że jeśli teraz te leki nie są refundowane, jest część ludzi, którzy są w stanie zapłacić za kurację na 1-2-3 miesiące maksimum, a to nie jest wystarczające. Gdyby zgodnie z zaleceniami brali leki przez dwa lata, bo takie jest aktualnie rekomendowane minimum, to nie ma takiej opcji, że nie zmieniliby w tym czasie nawyków.
                • skumbrie Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 08:35
                  >Gdyby zgodnie z zaleceniami brali leki przez dwa lata, bo takie jest aktualnie rekomendowane minimum, to nie ma takiej opcji, że nie zmieniliby w tym czasie nawyków.

                  Nie ma opcji, oczywiście 😃
            • jaktolecialo Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 08:03
              Obserwuję proces chudnięcia na lekach bliskiej mi osoby. Ma do zrzucenia 20 kg. Ma prawie 50 lat i samo ograniczanie jedzenia nie pomagało. Z ruchem u niej było ok, bo jeździ na rowerze dużo, chodzi na spacery, nie ma siedzącej pracy. Przez nadwagę dorobiła się nadciśnienia i insulinooporności. Jest obecnie w trzecim miesiącu leczenia, 11 kg mniej. Uważa na to co je, nie podjada. Wreszcie widzi efekty. Jest jej lżej fizycznie i emocjonalnie. Zostało jej 10 kg nadwagi. Po zrzuceniu tego lub blisko osiągnięcia tego wyniku będzie schodzić z leku, to jakoś stopniowo się robi, zmniejsza się dawkę i wydłuża czas do następnego zastrzyku. Później będzie musiała nadal pilnować ilości jedzenia. W jej przypadku widzę, że to ma sens. Zobaczymy, jak to wszystko będzie przebiegać w dłuższej perspektywie czasowej. Kuracja jest droga. Najniższa dawka to około 800 zł / m-c, kolejna już droższa, ale nie pamiętam, ile dokładnie. Na tę wyższą weszła po miesiącu.
              • skumbrie Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 08:37
                Napisz, jak sprawa wygląda pół roku i rok po zejściu z leków.
                Trzy miesiące leczenia i spadek wagi nie dziwią mnie zupełnie.
                • anomaliapogodowa81 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 09:07
                  skumbrie napisała:

                  > Napisz, jak sprawa wygląda pół roku i rok po zejściu z leków.
                  > Trzy miesiące leczenia i spadek wagi nie dziwią mnie zupełnie.

                  Skumbrie, przecież ty w sposób oczywisty piszesz na temat, o ktorym masz zerowe pojęcie, chociaż ewidentnie mnóstwo wyobrażeń.
                  Ja w przeciwieństwie do ciebie od dwóch mniej więcej lat obserwuje ludzi w moim otoczeniu, ktorzy leczą sie mounjaro. Rozmawiam z lekarzami na jego temat.
                  Lekarze twierdzą, że poza spektakularnym chudnięciem, te leki PRZEDE WSZYSTKIM pomagają zmienić nawyki i relację z jedzeniem oraz cały tryb zycia. I u tych osób które widzę to faktycznie działa.

                  Nie wiem, przestań teoretyzować może...?
                  • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 09:46
                    anomaliapogodowa81 napisała:

                    > skumbrie napisała:
                    >
                    > > Napisz, jak sprawa wygląda pół roku i rok po zejściu z leków.
                    > > Trzy miesiące leczenia i spadek wagi nie dziwią mnie zupełnie.
                    >
                    > Skumbrie, przecież ty w sposób oczywisty piszesz na temat, o ktorym masz zerowe
                    > pojęcie, chociaż ewidentnie mnóstwo wyobrażeń.
                    > Ja w przeciwieństwie do ciebie od dwóch mniej więcej lat obserwuje ludzi w moim
                    > otoczeniu, ktorzy leczą sie mounjaro. Rozmawiam z lekarzami na jego temat.
                    > Lekarze twierdzą, że poza spektakularnym chudnięciem, te leki PRZEDE WSZYSTKIM
                    > pomagają zmienić nawyki i relację z jedzeniem oraz cały tryb zycia. I u tych os
                    > ób które widzę to faktycznie działa.
                    >
                    > Nie wiem, przestań teoretyzować może...?

                    Ja nie muszę obserwować “koleżanki koleżanki”, sama biorę Mounjro od roku, a GLP w ogóle od półtora. Od 8 miesięcy utrzymuje wagę docelową na mikrodawkach leku. Nie planuje na razie odstawienia, tak samo jak nie planuje odstawienia tyroksyny.
                  • skumbrie Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 09:48
                    Wiesz, z czym się rymuje twierdzi...? No właśnie.
                    Daj znać za pół roku i rok po odstawieniu leku, a nie po trzech miesiącach brania.
                    • sattwaguna Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 09:52
                      koleżanka. Odstawiła w marcu zeszłego roku. Brała lek półtora roku.
                      Chemia organizmu zmieniona na tyle, że mimo że nie jest na diecie ma leciutką tendencję do tracenia na wadze. Z tego co ona mówi mimowolnie traci około 1 kg na 3 miesiące.
                      • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 10:16
                        sattwaguna napisał(a):

                        Z tego co ona mówi mimowolnie traci około 1 kg n
                        > a 3 miesiące.


                        bez leku ?
                        to nie jest objaw zdrowia organizmu...
                        • sattwaguna Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 10:20
                          Nie, to jest objaw że prawdopodobnie dostarcza do organizmu mniej kalorii niż ma zapotrzebowanie.
                • jaktolecialo Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 13:14
                  Tak. Sama jestem ciekawa, jak to się potoczy.
      • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 04.08.25, 22:47
        skumbrie napisała:

        >
        > Leki bez "mniej jedz, więcej się ruszaj" też nie zadziałają w długim okresie st
        > osowania, więc sorry, refundacja to wyrzucanie pieniędzy w błoto.

        Leki właśnie mają umożliwić im to “jedzenie mniej i ruszanie się więcej”. Na tym polega ich działanie.
        • skumbrie Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 05:15
          Powtórzę: w krótkim czasie tak. W długim kończy się spektakularnym jojo bez zmiany nawyków, czyli wyśmiewanego "jedz mniej, więcej się ruszaj".
          • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 08:26
            Bardzo wielu specjalistów w tej chwili mówi o tym, że takie leki (jeśli mówimy o tych najnowszej generacji, czyli analogach GLP) to leczenie na całe życie. Zaburzenie wydzielania substancji które te leki imitują nie znika wraz ze zniknięciem objawu choroby otyłościowej, jakim jest wysoka waga, łaknienie wynikające z niego też nie i już mówi się o tym, że dawki podtrzymujące będą konieczne. Zmiana nawyków też, ale ona może nie wystarczyć. Podobnie jak w innych chorobach przewlekłych.
            • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 08:28
              chicarica napisała:

              > Bardzo wielu specjalistów w tej chwili mówi o tym, że takie leki (jeśli mówimy
              > o tych najnowszej generacji, czyli analogach GLP) to leczenie na całe życie. Za
              > burzenie wydzielania substancji które te leki imitują nie znika wraz ze zniknię
              > ciem objawu choroby otyłościowej, jakim jest wysoka waga, łaknienie wynikające
              > z niego też nie i już mówi się o tym, że dawki podtrzymujące będą konieczne. Zm
              > iana nawyków też, ale ona może nie wystarczyć. Podobnie jak w innych chorobach
              > przewlekłych.
              >


              Tak, to prawda, coraz cześciej podnosi się temat kontynuacji leczenia do końca życia. Tym bardziej należy rozważyć temat refundacji, bo dla zwykłego Kowalskiego jest to zabójcza kwota.
              • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 08:35
                Społeczeństwo jest przekonane, że gruby Kowalski nie zasługuje na leki, w odróżnieniu od Kowalskiego-alkoholika, Kowalskiego-narkomana, Kowalskiego-cukrzyka czy Kowalskiego-marudy (uwaga, sarkazm, chodzi o depresję).
                • witamina_d_3 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 10:12
                  Serio spotykasz się z opiniami, że alkoholik zasługuje na leki, od kogoś poza jego własną, współuzależnioną rodziną? Kto tak twierdzi, sąsiedzi alkoholika znoszący jego szczanie na klatce schodowej? Nastoletnie sąsiadki zaczepiane przez narkomana? W której Polsce Ty żyjesz, że tam taka tolerancja dla patologii?
                  • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 10:46
                    Oczywiście że tak, nikt nie kwestionuje np. bardzo drogich przeszczepów wątroby i podtrzymania przeszczepu przy pomocy immunosupresji u osoby która doprowadziła do liver failure z powodu chlania. Nie żyję w Polsce i problem nie dotyczy wyłącznie Polski.
                    • danaide2.0 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 10:58
                      Zastanawiam się, czy akurat w przypadku alko nie jest tak, że część środków z akcyzy trafia do puli radzenia sobie z konsekwencjami nałogu. Akcyzy na jedzenie nie ma, VAT też nie zależy od potencjalnych zagrożeń dla zdrowia, prawda?
                      • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:53
                        Jest podatek cukrowy w wielu krajach.
                      • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:54
                        A, VAT też można sterować. W Polsce jest chyba wyższy na żywność przetworzoną, niższy na nieprzetworzoną, prawda? No to podwyższyć na przetworzoną.
                        • danaide2.0 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:10
                          Zaczęłam czytać. Oliwa z oliwek 5%. Majonez 8%. Ziemniaki 5%. Czipsy 8%
                          Duża różnica toto nie jest.
                          Ale
                          Czekolada w formie stałej - 23%
                          Czekolada do picia - 5%
                          Przecież ta do picia to często gie...

                          Możliwe błędy, lecę z pierwszej podpowiedzi.
                          • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:22
                            No toteż dlatego mówię, można to uregulować poprzez VAT.
                            Tylko zgadnij jakie będzie poparcie społeczne dla tego pomysłu.
            • skumbrie Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 08:39
              Krótko mówiąc, jest to kura znosząca złote jajka 😉

              >Zmiana nawyków też, ale ona może nie wystarczyć.
              Mowilabym identycznie na ich miejscu 😃
              • sattwaguna Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 08:50
                Nie pierwsza nie ostatnia. Mam niedoczynność tarczycy - będę brała karnie leki do końca życia.
                Moja ciotka ma cukrzyce - do końca życia będzie brała insulinę. Znajomy ma bardzo trudno leczącą się depresję - bierze leki od lat i nie wiem czy kiedyś przestanie.

                Rozumiesz koncepcję chorób przewlekłych, prawda?
              • majenkirr Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 14:55
                No cóż, sa i takie kurywink. Ja co 8 tygodni jeżdżę na zastrzyk, który kosztuje $5K, tez mam nadzieję, ze do końca życia.
                • primula.alpicola Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 15:54
                  majenkirr napisała:

                  > No cóż, sa i takie kurywink. Ja co 8 tygodni jeżdżę na zastrzyk, który kosztuje $
                  > 5K, tez mam nadzieję, ze do końca życia.
                  >

                  O kurde, co to za zastrzyk?!
                  • majenkirr Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 01:42
                    Fasenra. Na astmę.
                    • majenkirr Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 01:44
                      I żeby nie było - 100% pokrywa ubezpieczenie, więc sama nic nie płacę.
            • sylwiastka Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 22:23
              GLP-1 nie będą lekami na całe życie, bo skutkują niezbyt korzystnym profilem chudnięcia. Ubywa za dużo masy mięśniowej. Oczywiście nadal jest duży rozwój tej klasy laków (głownie odejście od zastrzyków na rzecz tabletek). Problem ceny będzie mniejszy gdy skończy się ochrona patentowa i generyki na Seaiglutyd będą dostępne od około 2032, a na trizepatide od 2036 i wtedy spadnie cena tych leków.
              Natomiast kolejna generacja leków na otyłość ma mieć inne mechanizmy działania i są one właśnie opracowywane po to aby bezpiecznie schodzić z analogów GLP-1 i być w terapii podtrzymującej, która nie powoduje utraty masy mięśniowej. Bedą to leki bardziej skierowane na tkankę tłuszczową.
              • sylwiastka Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 22:29
                Semaglutyd i tirzepatyd
      • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 08:15
        skumbrie napisała:

        > Większość otyłych nigdy nie była w deficycie kalorycznym przez kilka miesięcy z
        > przerwami na wejście na zero kaloryczne. Rzucała się jedynie na modne diety, n
        > a których wytrzymywała tydzień, góra dwa i wracała do nadwyżki kalorycznej. U n
        > ich żadne "jedz mniej, więc się ruszaj" nie przeżył działać, bo nie miało nawet
        > szansy ZACZĄĆ działać.

        Uwielbiam jak zbiera się tu ematkowy kongres bariatryczny i zaczyna wypisywać swoje mundrości.
        • sattwaguna Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 09:17
          Moja przyjaciółka była ma GLP1. Rok temu skończyła brać zatem, można powiedzieć, że jakąś tam perspektywę mamy.

          Po pierwsze to co dla niej było najważniejsze jak sama opisywała to kwestia właśnie głowy.
          Jak sama mówiła zrozumiała, że ona i szczupłe osoby startowały do zupełnie innego wyścigu. Dla niej na etapie podchodzenia do kolejnych diet to była walka przy każdej decyzji dotyczącej posiłku. Wiedziała co byłoby lepsze ale tak jak ona to porównała: wyobraź sobie że jesteś bardzo, bardzo głodna i masz do wyboru pękną kanapkę albo przywiędniętą sałatkę. Ile wysiłku musisz włożyć by wybrać sałatkę? To będzie proste, satysfakcjonujące? Czy po zjedzeniu sałatki, gdy wciąż nie do końca poczujesz się najedzona będziesz myśleć o kanapce? Czy fakt że przy kolejnym posiłku znowu będziesz musiała wybrać taką sałatkę będzie ci przynosić radość w życiu? Będziesz się cieszyć że tak masz funkcjonować do końca swoich dni? Ona tak miała. Całe życie.
          Gdy zaczęła brać GLP nagle okazało się że bez żadnego wysiłku z jej strony sałatka stała się równie atrakcyjnym wyborem jak kanapka/hamburger/czekolada/cokolwiek innego. Wybór był jak pomiędzy dwiema równoważnymi opcjami. Plus (przykładowa) sałatka była dla niej zdrowsza. Czyli bez problemu i żalu ją wybierała. I nie myślała już jak wspaniale by było wszamać hamburgera i ile straciła.
          Jeżeli szczupłe osoby tak mają przez większą cześć swojego życia, to nic dziwnego że utrzymanie wagi nie jest dla nich wyzwaniem, ciągłą walką, odbieraniem sobie wciąż i wciąż od ust.
          Zachowanie zdrowych wyborów żywieniowych jest po prostu spokojnym wybieraniem z różnych opcji a nie działaniem przeciw wrzeszczącym w głowie głosie, że ta niezdrowa opcja jest taka smaczna a ta zdrowa to pasza bez smaku.

          Dopiero za tym poszło wolniejsze opróżnianie żołądka i pozostałe efekty.

          Nawet gdyby tego nie było, sama zmiana w głowie oznaczała dla niej, że bycie na diecie nie było właśnie byciem na diecie - było spokojnym wybieraniem lepszych opcji żywieniowych bez żalu, bez poczucia rezygnacji z czegokolwiek czy odliczania kiedy już będzie mogła jeść te zakazane produkty. Bo one przestały być zakazane. Stały się obojętne.
          I ona nie wiedziała, że nie wszyscy muszą tak walczyć ze sobą, ze swoim ciałem, myślami. Myślała, że szczupli mają dokładnie tak samo, że myślą o jedzeniu cały czas. Tylko mają silniejszą wolę. A tymczasem okazało się, że po tych lekach jak zjadła to przestawała myśleć o jedzeniu, zupełnie, na kilka godzin. Do momentu aż przyszedł czas na kolejny posiłek.
          Przed lekami, była zupełnie gdzie indziej niż szczupłe osoby - i silna wola, wiedza, nawyki nie miały tu nic do rzeczy.

          Myślę że łatwo się mówi szczupłym o tym jak to należy, co powinny zrobić grube osoby. Doświadczenie mojej przyjaciółki pokazuje że te wszystkie rady pt. mniej jeść mają mniej więcej tyle sensu co rada dla osoby w depresji w stylu więcej się uśmiechaj. Poprawi to humor mówiącemu a osobie w depresji jest na nic.

          Przyjaciółka od roku nie bierze leków. Efekt się utrzymuje, Zarówno na wadze jak i w podejściu do jedzenia.
          • eagle.eagle Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 09:54
            > Doświadczenie mojej przyjaciółki pokazuje że te wszystkie rady pt. mniej jeść mają mniej więcej tyle sensu co rada dla osoby w depresji w stylu więcej się uśmiechaj. Poprawi to humor mówiącemu a osobie w depresji jest na nic.>

            Dokładnie.
            Mówiąc osobie otyłej że wystarczy mniej jeść/żreć to jest dodatkowo wpędzanie jej w poczucie winy że przecież sama sobie to robi, i to wszystko od niej zależy co przeważnie nie sprzyja schudnięciu.
          • gru.u Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 10:08
            A skąd pomysł że osoba szczupła nie ma ochoty objadać sie pysznymi rzeczami bez umiaru i nie musi dokonywać wyborów?
            • sattwaguna Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 10:18
              Każdy dokonuje wyboru. Przecież to oczywiste.
              Po prostu te wybory nie są obarczone takim wysiłkiem.
              Problem polega na tym że nie wiemy co czują inne osoby.
              Moja przyjaciółka sama powiedziała: ponieważ całe życie moje wybory żywieniowe były polem nieustającej walki nawet przez myśl mi nie przyszło że może być inaczej.
              Że można po prostu wybrać opcję a i zrezygnować z opcji b bez walki, żalu, powracania myślami.
              Ot, wybór.



              • jakis.login Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 10:56
                sattwaguna napisał(a):

                > Po prostu te wybory nie są obarczone takim wysiłkiem.
                > Problem polega na tym że nie wiemy co czują inne osoby.

                Nie widzisz, że te dwa zdania jakby się wzajemnie wykluczają?
                • sattwaguna Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:08
                  NIe.
                  Jeżeli mamy osobę, która całe życie ma problemy z wydzielaniem serotoniny i w związku z tym ma objawy depresji, to taka osoba nie wie jak to jest patrzeć na świat oczami bez takich problemów.
                  Osoba bez takich problemów nie ma pojęcia (może podejrzewać, ale nie doświadczyła tego nigdy) co to znaczy mieć zaburzoną w ten sposób chemie mózgu. I że nie wystarczy patrzeć na świat optymistycznie i się uśmiechać. I mniej przejmować.
                  Po czym osoba chora zaczyna brać leki, chemia zaczyna przypominać chemię osoby zdrowej. I nagle chora osoba doświadcza czegoś co jest udziałem zdrowej osoby całe jej życie. To nie wina chorej osoby że się za mało starała i za rzadko uśmiechała. Chemia w jej mózgu sprawiła że zupełnie inaczej widziała świat. Inaczej przetwarzała doświadczenia itd.
                  W ten sposób chora osoba (dzieki lekom) ma wgląd w oba stany. Zdrowa nie.

                  Dlatego zdrowym łatwiej jest umniejszać zmagania chorych. Bo mogą tylko podejrzewać jak to jest. I dziwić się dlaczego chorzy nie patrzą a świat pozytywnie i optymistycznie skoro zdrowej osobie tak łatwo to przychodzi. Praktycznie bez wysiłku.
                  • 1matka-polka Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:26
                    sattwaguna napisał(a):

                    >
                    > Osoba bez takich problemów nie ma pojęcia (może podejrzewać, ale nie doświadczy
                    > ła tego nigdy) co to znaczy mieć zaburzoną w ten sposób chemie mózgu.

                    I nagle chora osoba doświadcza czegoś co jest udziałem zdrowej osoby c
                    > ałe jej życie.
                    > W ten sposób chora osoba (dzieki lekom) ma wgląd w oba stany. Zdrowa nie.

                    Bardzo dobrze napisane.

                    > Dlatego zdrowym łatwiej jest umniejszać zmagania chorych. Bo mogą tylko podejrz
                    > ewać jak to jest. I dziwić się dlaczego chorzy nie patrzą a świat pozytywnie i
                    > optymistycznie skoro zdrowej osobie tak łatwo to przychodzi. Praktycznie bez wy
                    > siłku.

                    Otóż to. Wystarczy mniej zreć, wez sie w garść, pobiegaj, po prostu przestań chlać, uspokój się, odpocznij, jak się porządnie zmęczysz, to zaśniesz, itd, itp😌
                    • beataj1 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:37
                      Jezu. Zgadzam się z tym!
                      Pamiętam moment gdy pierwszy raz w życiu wzięłam lek na ADHD. Ten moment gdy nagle zamilkł nieustający wielopoziomowy i wieloetapowy monolog w mojej głowie. Tak jakby w mojej głowie odbywało się jednocześnie kilka rozmów.
                      Zaczął działać lek i nagle miałam spokojne ułożone myśli. Mało tego byłam w stanie nie myśleć o niczym przez chwilę.

                      Ja nawet nie wiedziałam że to jest mój problem - bo całe zycie tak miałam. To mój stan domyślny. Myślałam że leki pomogą mi na motywacje do kończenia nudnych czynności i skupieniu na jednej.
                      A tu nagle w mojej głowie zaległa cisza i spokój. Rany jak ludzie mają tak po prostu to musi to być niesamowite tak żyć.
                      Leki na ADHD biorę bardzo rzadko, ale stan tej ciszy i spokoju w głowie jest absolutnie niesamowity. Bez leków nawet nie wiedziałabym, że może być inaczej niż ja mam i uważałam ze mają tak wszyscy.
                      • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:52
                        Mogę spytać z czystej ciekawości co to był za lek?
                        • beataj1 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:58
                          Medikined.
                          • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:04
                            Dzięki. I diagnoza jak rozumiem już w dorosłym wieku.
                            Pytam bo nie wiem czy też nie powinnam się diagnozować, tutaj to albo długie oczekiwanie, albo spory koszt jeśli prywatnie.
                            • beataj1 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:26
                              W dorosłym. U mnie podejrzenie mojego ADHD wyszło przy okazji pracy z trudnościami moich dzieci.
                              Nagle okazało się że kobiece ADHD jest zupełnie inne niż męskie (chłopięce). Nikt nigdy nie mógłby mnie oskarżyć o nadruchliwość w klasycznym ujęciu.
                              Ale za to okazało się że mój przymus coś robienia - zamiłowanie do szydełka i drutów (mikroruchy), wpadanie z jednego hobby w drugie, preferencja pracy nad wieloma rzeczami jednocześnie a nie nad jedną od początku do końca itd itd wskazuje na ADHD.
                              Przy czym ja cały czas się skupiałam na kwestiach motywacji - ten szum informacyjny w głowie czy tendencje do ruminacji w ogóle mi nie przeszły przez myśl jako coś co jest objawem ADHD.
                              Diagnozy pełnej/oficjalnej na papierze nie mam - bo mi niepotrzebna - do pracy nie zaniosę. Ale odbyłam kilka spotkań z psychiatrami i dostałam receptę.
                              Leki same w sobie były dla mnie mniej ważne od wiedzy i możliwości psychoedukacji. Wiele mi się w głowie rozjaśniło, zarówno dla mnie jak i moich dzieci.
                              • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 13:51
                                Rozumiem, brzmi znajomo niestety.
                      • 1matka-polka Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:54
                        beataj1 napisała:

                        >
                        > Pamiętam moment gdy pierwszy raz w życiu wzięłam lek na ADHD. Ten moment gdy na
                        > gle zamilkł nieustający wielopoziomowy i wieloetapowy monolog w mojej głowie

                        >
                        > Ja nawet nie wiedziałam że to jest mój problem - bo całe zycie tak miałam. To m
                        > ój stan domyślny.
                        > A tu nagle w mojej głowie zaległa cisza i spokój. Rany jak ludzie mają tak po p
                        > rostu to musi to być niesamowite tak żyć.
                        >
                        Bez leków nawet nie wiedziałabym, że może być inaczej niż
                        > ja mam i uważałam ze mają tak wszyscy.
                        >

                        Ja tak miałam po lekach na depresję, tylko to nie bylo nagłe, ale powoli - przestały mnie boleć mięśnie, zaczęłam spać w nocy, przestało mnie wkurwiać kazde stuknięcie, puknięcie i pierdnięcie, przestałam być zmeczona przebywaniem między ludźmi, przestałam zwracac uwagę na pogodę, znikneły mi reakcje alergiczne, ciągła huśtawka nastrojów, gonitwa myśli, itd, itp... Oczywiscie rownoczesnie chodzilam na terapię i teraz ten zwyczajny dla wielu zdrowych osób, stan potrafię osiągnąć bez tabletek. Ale ciągle moim domyślnym stanem jest wkurw, irytacja i zwracanie uwagi na wszystko to, czego zdrowi ludzie nie widzą, nie słyszą i nie czują...

                        I dlatego zdrowy chorego nie zrozumie.
                        • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:59
                          1matka-polka napisała:

                          > beataj1 napisała:
                          > >
                          Ten moment gdy nagle zamilkł nieustający wielopoziomowy i wieloetapowy monolog w mojej gło
                          > wie
                          >
                          > >
                          > > Ja nawet nie wiedziałam że to jest mój problem - bo całe zycie tak miałam
                          > . To m
                          > > ój stan domyślny.
                          > > A tu nagle w mojej głowie zaległa cisza i spokój. Rany jak ludzie mają ta
                          > k po p
                          > > rostu to musi to być niesamowite tak żyć.
                          > >
                          > >
                          >
                          > Ja tak miałam po lekach na depresję, tylko to nie bylo nagłe, ale powoli - prze
                          > stały mnie boleć mięśnie, zaczęłam spać w nocy, przestało mnie wkurwiać kazde s
                          > tuknięcie, puknięcie i pierdnięcie, przestałam być zmeczona przebywaniem między
                          > ludźmi, przestałam zwracac uwagę na pogodę, znikneły mi reakcje alergiczne, ci
                          > ągła huśtawka nastrojów, gonitwa myśli, itd, itp...
                          >

                          Tak!! Ja mam to dokładnie przy analogach GLP-1. Ciągłe natrętne myśli o jedzeniu - zniknęły. Nie kładę się spać myśląc, co zjem na śniadanie. Nie rozpamiętuję czy powinnam była wziąć dokładkę, czy nie. Co sobie ktoś pomyśli widząc, że biorę. Że może zjem przed wyjściem, a na spotkaniu nie dojem. Czy jednak mogę dojeść, bo jestem głodna. Czy na pewno głodna, czy może tylko mi smakuje. Itd. itd.
                          • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:04
                            mamkotanagoracymdachu napisała:

                            >
                            > Tak!! Ja mam to dokładnie przy analogach GLP-1. Ciągłe natrętne myśli o jedzeni
                            > u - zniknęły. Nie kładę się spać myśląc, co zjem na śniadanie. Nie rozpamiętuję
                            > czy powinnam była wziąć dokładkę, czy nie. Co sobie ktoś pomyśli widząc, że bi
                            > orę. Że może zjem przed wyjściem, a na spotkaniu nie dojem. Czy jednak mogę doj
                            > eść, bo jestem głodna. Czy na pewno głodna, czy może tylko mi smakuje. Itd. itd

                            a jednak wyżej napisałaś że bez tabletek skoczyłabyś po 1 paczkę ciastek
                            czyli twoje myślio-głowa-wybory-kręcą się wokół NIEZDROWYCH produktów żywieniowych
                            To jest problem ludzi otyłych- moga chudąć ale w głowie są ciągle "grubasami" ( obserwuję niestety na zywo u osoby po bariatrii )
                            > .
                            >
                            • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:08
                              wapaha napisała:

                              > mamkotanagoracymdachu napisała:
                              >
                              > >
                              > > Tak!! Ja mam to dokładnie przy analogach GLP-1. Ciągłe natrętne myśli o j
                              > edzeni
                              > > u - zniknęły. Nie kładę się spać myśląc, co zjem na śniadanie. Nie rozpam
                              > iętuję
                              > > czy powinnam była wziąć dokładkę, czy nie. Co sobie ktoś pomyśli widząc,
                              > że bi
                              > > orę. Że może zjem przed wyjściem, a na spotkaniu nie dojem. Czy jednak mo
                              > gę doj
                              > > eść, bo jestem głodna. Czy na pewno głodna, czy może tylko mi smakuje. It
                              > d. itd
                              >
                              > a jednak wyżej napisałaś że bez tabletek skoczyłabyś po 1 paczkę ciastek
                              > czyli twoje myślio-głowa-wybory-kręcą się wokół NIEZDROWYCH produktów żywieniow
                              > ych
                              > To jest problem ludzi otyłych- moga chudąć ale w głowie są ciągle "grubasami" (
                              > obserwuję niestety na zywo u osoby po bariatrii )
                              > > .
                              > >


                              No oczywiście, przecież właśnie o tym tu piszemy. Na tym polega choroba otyłościowa.

                              Przez półtora roku na lekach zdążylam sobie już wyrobic inne nawyki i zaraz zjem sałatkę na lancz, ale półtora roku leczenia nie wymaże doświadczeń poprzednich kilku dekad. Dziś nie mam ochoty na ciastka (mam nawet w domu domowe ciastka orkiszowe, może po obiedzie zjem jedno na deser), ale kiedyś to był dla mnie stan nieznany - nie mieć ochoty na ciastka.
                              • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:18
                                zrozumiałam inaczej , chodzi mi to o to, ze napisałaś o ciastkach i leku w czasie teraźniejszym a nie przeszłym, że TERAZ/DZISIAJ/W TYM MOMENCIE ( czytając wątek) pomyślałaś o ciastkach
                                napisałaś ( w kontekścia odczucia głodu przy czytaniu wątku)

                                A ja nie, bo biorę Mounjaro big_grin
                                Bez tego już bym kończyla paczkę ciastek


                                zamiast

                                A ja nie, bo biorę M.- zamiast o ciastkach myślę o pomidorach -czyli myśl o głodzie skojarzyłaś z ciastkiem ( czyli ono jest ciągle w glowie jako odruch na glód)
                                • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:21
                                  Nie, to nie jest moja odpowiedź na głód, nie jestem głodna. To jest odpowiedź na dyskusje, w której pojawiają się ciastka. Na głód mam odpowiedź w postaci posiłku. Ale ktoś wspomniał o ciastkach? Gdyby nie leki, to jadłabym już ciastko, glodna czy nie.

                                  Nie próbuj mi tłumaczyć, co i dlaczego ja czuję, mam to przepracowane. Wiem, dlaczego myślę o ciastkach.
                                  • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 12:11
                                    To się chyba nazywa food noise i wiem o czym mówisz.
                                    Nikt kto tego nie miał nie zrozumie, że to nie jest zwykła chęć na jedzenie.
                  • jakis.login Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:00
                    sattwaguna napisał(a):

                    > I nagle chora osoba doświadcza czegoś co jest udziałem zdrowej osoby całe jej życie.

                    No nie, doświadcza czegoś, co jest jej udziałem po wzięciu leków. Kiedy chorowałam na depresję i brałam leki, to był to zupełnie inny stan niż teraz, kiedy mam ją zaleczoną/wyleczoną i bez leków. Nie lepszy, nie gorszy, inny, zdecydowanie nie było to coś, co czułam przed depresją i po niej.
                    • 1matka-polka Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:16
                      jakis.login napisała:

                      > sattwaguna napisał(a):
                      >
                      > > I nagle chora osoba doświadcza czegoś co jest udziałem zdrowej osoby cał
                      > e jej życie.
                      >
                      > No nie, doświadcza czegoś, co jest jej udziałem po wzięciu leków.

                      Jesli chodzi o monolog w głowie, bóle mięśni, czy bezsennosc to akurat łatwo to omowic z innymi osobami i ustalic, ze one nigdy nie mialy wewnetrznych monologow, bolow mięśni bez uprzednich cwiczeń, czy tez bezsennosci. A wiec brak monologow wewnetrznych, bolow i bezsennosci jest stanem domyslnym dla zdrowych ludzi.
              • gru.u Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:39
                A skąd wiadomo, że nie są? Dlaczego myślisz że dla mnie rezygnacja z lodów (a mam podchodem wspaniałą lodziarnię) jest mniejszym wysiłkiem niż dla osoby grubej?
                • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:44
                  gru.u napisała:

                  > A skąd wiadomo, że nie są? Dlaczego myślisz że dla mnie rezygnacja z lodów (a m
                  > am podchodem wspaniałą lodziarnię) jest mniejszym wysiłkiem niż dla osoby grube
                  > j?

                  Z tego samego powodu, dla którego rezygnacja z kieliszka wina (lubię!) jest dla mnie mniejszym wysiłkiem niż dla alkoholika.
                  • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:50
                    Plus, dodajmy, dla alkoholika pierwszym krokiem do uwolnienia się z nałogowego picia jest całkowite odstawienie alkoholu. Nie wolno nawet cukierka z likierem czy lekarstwa zawierającego alkohol, nawet takiego do nacierania np. pleców. Zaleca się wręcz unikanie miejsc gdzie alkohol jest serwowany, towarzystwa osób po spożyciu alkoholu zioniejących z ust alkoholowym oparem itp.

                    Osoba uzależniona od jedzenia nie ma takiej opcji by całkowicie i na zawsze odstawić jedzenie, nie bywać w sklepach z jedzeniem czy w towarzystwie i miejscach gdzie podawane jest jedzenie. Wyjście z nałogu przy jednoczesnym ciągłym spożyciu substancji która uzależniła graniczy z niemożliwością.
                    • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:54
                      chicarica napisała:

                      > Plus, dodajmy, dla alkoholika pierwszym krokiem do uwolnienia się z nałogowego
                      > picia jest całkowite odstawienie alkoholu. Nie wolno nawet cukierka z likierem
                      > czy lekarstwa zawierającego alkohol, nawet takiego do nacierania np. pleców. Za
                      > leca się wręcz unikanie miejsc gdzie alkohol jest serwowany, towarzystwa osób p
                      > o spożyciu alkoholu zioniejących z ust alkoholowym oparem itp.
                      >
                      > Osoba uzależniona od jedzenia nie ma takiej opcji by całkowicie i na zawsze ods
                      > tawić jedzenie, nie bywać w sklepach z jedzeniem czy w towarzystwie i miejscach
                      > gdzie podawane jest jedzenie. Wyjście z nałogu przy jednoczesnym ciągłym spoży
                      > ciu substancji która uzależniła graniczy z niemożliwością.
                      >

                      Dokładnie tak. Dlatego między innymi leczenie zaburzeń odżywiania jest takie trudne, bo nie jest zerojedynkowe.
                    • skumbrie Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 13:00
                      >Osoba uzależniona od jedzenia nie ma takiej opcji by całkowicie i na zawsze odstawić jedzenie, nie bywać w sklepach z jedzeniem czy w towarzystwie i miejscach gdzie podawane jest jedzenie.

                      Sorry, nadal nie ma takiej jednostki chorobowej jak uzależnienie od jedzenia. Choć kiedy rynek zaleje więcej cudownych leków i trzeba je będzie wcisnąć naiwnym, bez wątpienia się pojawi 😉

                      Nikt nie każe otyłym odstawiać jedzenia, ale tak, deficyt kaloryczny jest niezbędny.
                      • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 13:04
                        skumbrie napisała:

                        > >Osoba uzależniona od jedzenia nie ma takiej opcji by całkowicie i na zawsz
                        > e odstawić jedzenie, nie bywać w sklepach z jedzeniem czy w towarzystwie i miej
                        > scach gdzie podawane jest jedzenie.
                        >
                        > Sorry, nadal nie ma takiej jednostki chorobowej jak uzależnienie od jedzenia.

                        F50.0
                        Jadłowstręt psychiczny

                        F50.1
                        Jadłowstręt psychiczny atypowy

                        F50.2
                        Żarłoczność psychiczna


                        F50.3
                        Żarłoczność psychiczna atypowa

                        F50.4
                        Przejadanie się związane z innymi czynnikami psychologicznymi
                        Przejadanie się spowodowane czynnikami stresowymi, takimi jak żałoba, wypadek, urodzenie dziecka, itd.
                        Przejadanie psychogenne

                        F50.5
                        Wymioty związane z innymi czynnikami psychologicznymi


                        F50.8
                        Inne zaburzenia odżywiania

                        F50.9
                        Zaburzenia odżywiania, nieokreślone
                        • skumbrie Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 14:30
                          A tak, jadłowstręt to rzeczywiście jest uzależnienie od jedzenia 🤦‍♀️
                          • pursuedbyabear Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 14:41
                            Ty czytasz tylko pierwsze słowa wpisów? Dalej masz wymienioną żarłoczność i przejadanie się.
                  • 1matka-polka Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:59
                    mamkotanagoracymdachu napisała:

                    > gru.u napisała:
                    >
                    > > Dlaczego myślisz że dla mnie rezygnacja z lodó
                    > w... jest mniejszym wysiłkiem niż dla osoby
                    > grube
                    > > j?
                    >
                    > Z tego samego powodu, dla którego rezygnacja z kieliszka wina (lubię!) jest dla
                    > mnie mniejszym wysiłkiem niż dla alkoholika.
                    >
                    >

                    Dokładnie. Co za przipadek, ze akurat gru o to pyta🤦
                • turzyca Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:53
                  >skąd wiadomo, że nie są? Dlaczego myślisz że dla mnie rezygnacja z lodów (a mam podchodem wspaniałą lodziarnię) jest mniejszym wysiłkiem niż dla osoby grubej?

                  Mnie się zdarza być po obydwu stronach barykady - gdy uderza depresja lub gdy Hashimoto zjada mi kolejny kawałek tarczycy, to ciało reaguje inaczej, niż gdy jestem powiedzmy zdrowa czy może raczej znowu w równowadze. Co ciekawe to są różne mechanizmy nieprawidłowych reakcji.

                  Teraz akurat jestem w równowadze. W zasięgu ręki mam paczkę krówek, ale ponieważ jestem najedzona po śniadaniu, to te krówki mnie nie interesują, zgoła myśl, żeby je zjeść, jest odrzucająca. Nie muszę z sobą walczyć, nie muszę się ograniczać, wkładać w niejedzenie ich jakiegokolwiek wysiłku, one w tej chwili są równie interesujące co leżące obok kredki.
                  Ale pamiętam czasy, gdy było inaczej. Gdy w domu nie mogłam mieć żadnych słodyczy, bo moje ciało wyło wręcz, domagając się cukru, gdy byłam gotowa, wyjadać cukier ze spiżarni. A potem leki zaczynały działać i wracałam do normy, do tego co czuję teraz, gdy słodycze w ogóle nie robią na mnie wrażenia.
                  W moim przypadku szczęściem jest to, że przez większą część życia dość łatwo było ustalić przyczynę zaburzeń łaknienia, a leczenie choroby pierwotnej względnie szybko przywracało normalne łaknienie. Ale umiem sobie wyobrazić koszmar, gdy ta walka to nie jest kwestia dwóch miesięcy, aż leki zaczną działać, tylko codzienność bez perspektywy ulgi.
            • eagle.eagle Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 10:53
              Tylko że osoba szczupła często ma całkowicie inną ochotę na pyszne rzeczy, nie mówiąc że dla niej co innego jest pyszne.
              Ja np. napawam się słodyczami wzrokiem. Mi wystarczy jak na nie patrzę, czasami poproszę mojego aby zjadł dane ciastko i mi powiedział czy dobre. Raz na jakiś czas sama zjem ciastko i za każdym razem mam uczucie zawiedzenia że nie smakuje tak dobrze jak wygląda. Ale czasami zjadam i słodkie, zwłaszcza przed miesiączką - oczywiście jak coś takiego mam pod ręką, bo nie kupuję słodkich rzeczy do domu.

              Ja całe życie jestem na diecie, zawsze sprawdzam skład danej rzeczy, zawartość węglowodanów i oczywiście cenę. Wolę czegoś nie zjeść niż zapłacić krocie za zwykle składniki.

              Ale wiem że dużo osób tak nie ma, że kupują ciastka, chipsy do domu, piją słodkie napoje i wierzę że ciężko im z tego zrezygnować , dużo ciężej jak mi. I jak najbardziej uważam że powinni mieć leczenie na NFZ .
              • danaide2.0 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:14
                Z tą "pysznością" jest dziwna sprawa, bo smaki rzeczywiście się kształtuje. Z tego powodu dawno przestałam pytać osoby kelnerskie: "A co osoba* poleca?".

                Mnie po latach jedzenia rzeczy relatywnie mało przetworzonych odrzuca od gotowców. Czasem dziabnę jakiś batonik czy podbiorę komuś ciasteczka i wiem, że paskudne, że moje własne lepsze! Tak, jem swoje ciasta i ciastka (powinnam mrozić, by nie zjeść za dużo na raz - jestem łasuchem, ale i leniem więc za często ich nie mam).

                Przy czym ja właśnie jestem zwolenniczką małej ilości słodkiego, ale fakt, o dietach pojęcia nie mam, ale BMI w normie.

                *żart, wstawiam coś odpowiedniego
                • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:19
                  danaide2.0 napisała:


                  > Mnie po latach jedzenia rzeczy relatywnie mało przetworzonych odrzuca od gotowc
                  > ów. Czasem dziabnę jakiś batonik czy podbiorę komuś ciasteczka i wiem, że pasku
                  > dne, że moje własne lepsze!


                  Mam dokładnie to samo. Właściwie przestałam jadać w restauracjach, bo nie jestem w stanie przełknąć większości półproduktów.
                  • gru.u Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:41
                    Mnie smakuje praktycznie wszystko, jak żyć 😀
                • maslova Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 11:35
                  danaide2.0 napisała:

                  > Z tą "pysznością" jest dziwna sprawa, bo smaki rzeczywiście się kształtuje. Z t
                  > ego powodu dawno przestałam pytać osoby kelnerskie: "A co osoba* poleca?".
                  >

                  Żeby to tak łatwo działało. Ja od początku karmiłam dzieci posiłkami przygotowywanymi przeze mnie, sama gotowałam obiady, starałam się, aby posiłki były smaczne, a jednocześnie zbilansowane. Gotowce (typu McDonald) pojawiały się sporadycznie, raz na kilka miesięcy. Mój syn (już dorosły) bardzo lubi jedzenie domowe, ale z równą przyjemnością wcina wszelkiego rodzaju gotowce i fast foody, nie zważając na moje utyskiwania w tym temacie.
                  • gru.u Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 14:37
                    Od niezdrowego może jest wszystkożerny jak ja
                    • gru.u Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 14:37
                      *może jest wszystkożerny
              • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:31
                eagle.eagle napisała:

                > Tylko że osoba szczupła często ma całkowicie inną ochotę na pyszne rzeczy, nie
                > mówiąc że dla niej co innego jest pyszne.

                ochota nie zależy od BMI ale od osobniczych uwarunkowań tongue_out


                > Ja np. napawam się słodyczami wzrokiem. Mi wystarczy jak na nie patrzę, czasami
                > poproszę mojego aby zjadł dane ciastko i mi powiedział czy dobre. Raz na jakiś
                > czas sama zjem ciastko i za każdym razem mam uczucie zawiedzenia że nie smakuj
                > e tak dobrze jak wygląda. Ale czasami zjadam i słodkie, zwłaszcza przed miesiąc
                > zką - oczywiście jak coś takiego mam pod ręką, bo nie kupuję słodkich rzeczy do
                > domu.

                iz tego co pamiętam masz ogromne problemy z odżywianiem się
                >

                • little_fish Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:13
                  Ochota nie zależy od BMI, ale często BMI zależy od ochoty...
                  • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:19
                    little_fish napisała:

                    > Ochota nie zależy od BMI, ale często BMI zależy od ochoty...
                    no tak
                    tak samo jak można nie wierzyć w liczenie kalorii ale to nie przeszkadza temu, by te kalorie same się liczyły/nabijały ( dr parol)
                    • little_fish Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 13:01
                      I bywają na świecie szczęściarze którzy z jakiegoś powodu lubią rzeczy zdrowe i nietuczące. I nie mają żadnych dylematów 😁
                      Mój młodszy syn na przykład nie lubi napojów gazowanych, a coli w szczególności. Więc nie ma poczucia krzywdy czy ograniczenia pijąc wodę 😉
                      • 1matka-polka Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 13:06
                        Moja corka nie lubi ziemniaków, frytek, ani czipsów.
                      • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 14:36
                        little_fish napisała:

                        > I bywają na świecie szczęściarze którzy z jakiegoś powodu lubią rzeczy zdrowe i
                        > nietuczące. I nie mają żadnych dylematów 😁
                        >
                        a też chorują suspicious wink
                        • niemcyy Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 14:57
                          wapaha napisała:

                          > little_fish napisała:
                          >
                          > > I bywają na świecie szczęściarze którzy z jakiegoś powodu lubią rzeczy zd
                          > rowe i
                          > > nietuczące. I nie mają żadnych dylematów 😁
                          > >
                          > a też chorują suspicious wink

                          To już lepiej sobie podjeść, a nie pić wodę jak zwierzęta wink. W końcu i tak czeka śmierć, z nadwagą czy bez.
                • eagle.eagle Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 12:51
                  > iz tego co pamiętam masz ogromne problemy z odżywianiem się>

                  Mam. Mam mózg grubasa, dlatego, a przynajmniej tak mi się wydaje, wiem co czuje osoba chora na otyłość.
        • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 09:28
          chicarica napisała:


          >
          > Uwielbiam jak zbiera się tu ematkowy kongres bariatryczny i zaczyna wypisywać s
          > woje mundrości.
          >
          chica- przecież wyżej pisałaś o sobie, że byłaś na wielu różnych dietach..
          • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 10:51
            Gdzie, zacytuj proszę, ja w tym wątku piszę o sobie? Ale tak serio, cytat proszę.

            Wapaha, że Ty masz problem ze zrozumieniem słowa pisanego to wiemy już co najmniej od ostatniego wątku w którym nie byłaś w stanie ze zrozumieniem przeczytać abstraktu badań dotyczących rozmiaru żołądka. Stanowczo natomiast protestuję przeciwko wciskaniu mi że ja coś napisałam, jak nie napisałam.

            W ogóle nie do końca rozumiem o co Ci chodzi. Komentujesz w tym wątku moje wypowiedzi w sposób, w który nie daje mi jasności - zgadzasz się, nie zgadzasz się? Wstawiasz jakieś randomowe dane które w zasadzie potwierdzają to co napisałam, nie wiem, czy to po to żeby potwierdzić co piszę, czy żeby się ze mną spierać, czy zgodzić? Weź mi to jakoś rozrysuj, bo niskie ciśnienie dziś, kawy nie piłam, wichura przechodzi, słabo kontaktuję najwyraźniej.
            • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:37
              chicarica napisała:

              > Gdzie, zacytuj proszę, ja w tym wątku piszę o sobie? Ale tak serio, cytat prosz
              > ę.

              Pierdololo. Walczę z otyłością od dziecka. Nie boję się diet, przeszłam w swoim życiu wiele diet, w tym (zwłaszcza w młodości) i takie głupie, niezwykle restrykcyjne, ograniczające


              >
              > Wapaha, że Ty masz problem ze zrozumieniem słowa pisanego to wiemy już co najmn
              > iej od ostatniego wątku w którym nie byłaś w stanie ze zrozumieniem przeczytać
              > abstraktu badań dotyczących rozmiaru żołądka. Stanowczo natomiast protestuję pr
              > zeciwko wciskaniu mi że ja coś napisałam, jak nie napisałam.

              przeczytałam tylko wklejony przez ciebie abstract a w poprzednim wątku doszło ( w wyniku i drzewka i czasu i chyba wyciętych postów) do wielu nieporozumień
              >
              > W ogóle nie do końca rozumiem o co Ci chodzi. Komentujesz w tym wątku moje wypo
              > wiedzi w sposób, w który nie daje mi jasności - zgadzasz się, nie zgadzasz się?

              mimo że cię lubię nie jesteś na jakiejś uprzywilejowanej pozycji bym komentowała tylko twoje wypowiedzi, komentuje wypowiedzi różnych forumek w tym twoje a komentarz nie zawsze oznacza bycie za lub przeciw, czasami jest po prostu komentarzem

              > Wstawiasz jakieś randomowe dane które w zasadzie potwierdzają to co napisałam,
              > nie wiem, czy to po to żeby potwierdzić co piszę, czy żeby się ze mną spierać,
              > czy zgodzić? Weź mi to jakoś rozrysuj, bo niskie ciśnienie dziś, kawy nie piła
              > m, wichura przechodzi, słabo kontaktuję najwyraźniej.
              >
              tam gdzie dane potwierdzają to co piszesz- oznacza to, że się z tobą zgadzam- bez szukania drugiego dna i podtekstów wink Napij się kawy smile
              • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 12:15
                Dobra, ok. Peace.
    • nena20 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 00:55
      Generalnie nie mam z tym problemu jednak oburza mnie fakt refundacji plastyki brzucha po operacji bariatrycznej. Osoby które schudły same lub tak jak ja mają rozwalony brzuch po ciąży ( przepuklina, rozejście mięśni) muszą szukać szpitala po całej PL aż w końcu ktoś się zlituje.
      • turzyca Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 07:09
        >oburza mnie fakt refundacji plastyki brzucha po operacji bariatrycznej. Osoby które schudły same lub tak jak ja mają rozwalony brzuch po ciąży ( przepuklina, rozejście mięśni) muszą szukać szpitala po całej PL aż w końcu ktoś się zlituje.

        Ja bym się jednak oburzała, że brakuje standardów leczenia w opisanych przez Ciebie sytuacjach i postulowała zrównanie dostępu. Oburzanie się, że w jakimś obszarze system akurat wyjątkowo działa sensownie, jest niekonstruktywne, a równanie w dół do odmętów absurdu jest szkodliwe dla nas pacjentów.
        • nena20 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 07:49
          No mniej więcej pisałam o tym samym. W końcu znalazłam szpital, uparłam się , skoro tak chcą dzieci a już zapłaciłam prywatnie za in vitro to niech choć zdrowie przywrócą na NFZ. Okres oczekiwania u operatora który zrobi to jakoś ładniej 3.5 roku.
          • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 08:17
            Mniej więcej to samo dla osób które są po operacji bariatrycznej, więc nie, nie jesteście dyskryminowani.
            • nena20 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:27
              Jestem. Odmówiono mi operacji w dwóch szpitalach z hasłem robimy tylko po bartarii.
              • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:30
                Specjalizują się w konkretnym rodzaju operacji, więc szukaj takiego ośrodka który specjalizuje się w usłudze, której potrzebujesz.
                Jak masz skierowanie to nie powinno być problemu.
        • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 10:59
          Ale ją oburza że "grubi dostajo a ja ni!".

          O ile mi dobrze wiadomo, w Polsce refundacja plastyki brzucha dotyczy sytuacji, gdy powstają odparzenia z powodu fałdu skórnego i/lub pacjent ma jakieś problemy fizyczne związane z tym fałdem np. w poruszaniu się. NFZ nie refunduje operacji z przyczyn estetycznych, a ośrodki które to robią nie skupiają się na efekcie estetycznym. Ten czy tamten lekarz robi takie operacje w sposób dający lepszy czy gorszy efekt estetyczny, dlatego pacjenci np. na grupach na FB wymieniają się zdjęciami i opiniują efekty i z tego powodu niektóre miejsca i lekarze mają dłuższą czy krótszą kolejkę. Do tego oczywiście trzeba spełnić kryteria BMI oraz stabilizacji wagi. Podobnie jest z rozejściem kresy i fałdem skórnym po schudnięciu bez operacji, z tym, że po operacji bariatrycznej te schudnięcia są bardziej spektakularne, szybsze, więc i fałd powstaje większy, z tego powodu obstawiam że takich pacjentów jest zwyczajnie więcej.

          No, ale nenę to oburza. Wiadomo, że pacjent z chorobą otyłościową jest moralnie gorszy i mniej wartościowy niż inni, więc można pałać świętym gniewem.
          • nena20 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:41
            Przepuklina i rozejście mięśni nie są przypadłością kosmetyczna. Poważnie utrudnia mi życie osobiste i zawodowe. Nie życzę nikomu aby wyglądał jak w ciąży a ból przychodził w najmniej oczekiwanych momentach.
            • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 12:17
              Fałd skórny po drastycznym schudnięciu (często ludzie chudną po 100+ kg) również nie jest przypadłością kosmetyczną. To są odparzenia, często głębokie rany skórne pod takim fałdem, otarcia np. od zwisu skóry, niemożność uprawiania sportu czy dopasowania odzieży tak by nie powstawały odparzenia. Również i rozejście mięśni się zdarza.
              Naprawdę, grubi ludzie nic ci nie zabierają.
          • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:42
            chicarica napisała:


            >
            > No, ale nenę to oburza. Wiadomo, że pacjent z chorobą otyłościową jest moralnie
            > gorszy i mniej wartościowy niż inni, więc można pałać świętym gniewem.
            >
            Nenę oburza ( tak, w tym momencie się z tobą nie zgadzam; ) ) chyba to, że mając ten sam problem jest traktowana inaczej.
            NFZ ma wiele takich niefajnych absurdów jak np. w przypadku labiopplastyki, której nie wykonuje się rutynowo na NFZ ponieważ jest uznawana za zabieg medycyny estetycznej. Musi sie zebrac specjalna Komisja by ustalic, czy problem powoduje dyskomfort czy nie ( czyli założenie że pacjentka kłamie tongue_out )
            • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 12:18
              W takim razie musi swoje żale skierować do NFZ i ośrodków leczenia, a nie do grubych ludzi którzy się leczą.
              • wapaha Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 12:24
                chicarica napisała:

                > W takim razie musi swoje żale skierować do NFZ i ośrodków leczenia, a nie do gr
                > ubych ludzi którzy się leczą.
                >

                ale pisze swoje "żale" jak to nazwałaś ( nieładnie uncertain ) w tym wątku bo wpisuje się to w tematykę wątku..
              • azalee Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 12:49
                Mozesz wskazac w ktorym momencie nena skierowala swoje "zale" do grubych ludzi?
    • witamina_d_3 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 07:41
      Powinna i mam nadzieje ze bedzie, jak tylko leki stanieja. A stanieja lada moment, bo konkurencja novo nordisk nie spi, o czym sie juz ceo przekonal.
    • mama-ola Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 07:48
      > Tylko że to wszystko kosztuje, a mało kto może
      > sobie na to pozwolić z własnej kieszeni.

      Zadam poważne pytanie, nie ironiczne, nie jątrzące. Poważne. Ile kosztuje jedzenie osoby otyłej i kto za to płaci, kto na to zarabia? Czy osoby ważące 150+ pracują i z własnych zarobków opłacają swoje jedzenie, a jeśli nie, to kto za to jedzenie płaci?
      Raz mi się zdarzyło oglądać program o otyłej osobie. Młody facet ważył ponad 200 kg, jadł ileś tam kurczaków na dobę, także w nocy, mama mu kupowała.
      Stąd moje pytanie. Jak to powszechnie bywa u otyłych: ktoś im funduje czy dają radę mimo otyłości zarabiać?
      • skumbrie Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 07:56
        Jest taka książka "My, skrajnie otyli". Przeczytaj, znajdziesz odpowiedź na swoje pytanie.
        • mama-ola Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 10:19
          > Jest taka książka "My, skrajnie otyli". Przeczytaj, znajdziesz odpowiedź na swoje pytanie.

          Nie możesz mnie poinformować, skoro czytałaś?
          • skumbrie Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:22
            Tam są różne historie. Przeczytaj, bardzo pouczająca lektura.
            • mama-ola Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 17:32
              Nie namawiają, nie interesuje mnie to smile
              Chciałabym tylko wiedzieć, kto karmi ludzi jedzących bardzo dużo, a niepracujących.
              • fogito Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 17:39
                Opieka społeczna. Jedzą tanie żarcie.
              • gru.u Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 07:45
                A dlaczego chcesz to widzieć? A kto karmi niepracujących szczupłych ludzi? A kto kupuje drogie torebki niepracującym „modelkom”? Nie Twoja sprawa
                • fogito Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 07:54
                  No jednak może jej. Z podatków idzie opieka społeczna a nie z nieba.
                  • gru.u Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 08:04
                    Nie ma pomocy społecznej z tytułu otyłości.
                    • fogito Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 08:11
                      Ale są zasiłki dla bezrobotnych, którzy z kanapy nie są w stanie wstać.
                      • gru.u Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 08:26
                        Nie masz pojęcia o zasiłkach, prawda? Maksymalny czas otrzymywania zasiłku to jest 12 miesięcy a wcześniej trzeba mieć odpowiedni staz pracy
                        • fogito Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 08:48
                          Znam takich co są zarejestrowani w UP jako bezrobotni latami. Coś się zmieniło? Wątpię.
                          • gru.u Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 08:56
                            Nic się nie zmieniło, bycie zarejestrowanym jako bezrobotny nie daje prawa do zasiłku.
                            Straszne, jak ludzie nie mają pojęcia o przepisach we własnym kraju…
                            • fogito Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 09:32
                              Straszne, że ludzie kasę biorą latami a nie chce im się pracować. Otóż znani mi ludzi kasę biorą.
                              • gru.u Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 09:47
                                Bzdury piszesz, albo znajomi Ci bzdury opowiadają. Prawo do zasiłku z UP jest maksymalnie na 12 miesięcy. To nie jest wiedza tajemna, znajdź sobie w Google te przepisy. Takiej wykształconej kobiety nie powinno to przerastać
                                • fogito Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 10:33
                                  Najwyraźniej nie zdajesz sobie sprawy jak łatwo obejść ten system. Znajoma pracuje na czarno. I z UP ciągnie kasę od kilku lat.
                                  • wapaha Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 10:34
                                    fogito napisała:

                                    > Najwyraźniej nie zdajesz sobie sprawy jak łatwo obejść ten system. Znajoma prac
                                    > uje na czarno. I z UP ciągnie kasę od kilku lat.

                                    Zajebistych masz znajomych
                                    • fogito Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 11:15
                                      No mam taką jedną z fantazją. Co poradzić.
                                      • pursuedbyabear Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 11:22
                                        No z dużą fantazją, jeśli bredzi, że od lat dostaje zasiłek na piękne oczy. Widziała UP jak świnia gwiazdy.
                                        • fogito Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 11:28
                                          O sobie piszesz? Ja nawet niedawno byłam z nią w UP, bo podwoziłam kiedy samochód miała w warsztacie. Jedyny problem, że musi się tam regularnie stawiać.
                                          • gru.u Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 11:37
                                            Żeby mieć status osoby bezrobotnej to musi. Nie jest to tożsame z prawem do zasiłku
                                          • pursuedbyabear Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 11:59
                                            I byłaś z nią przy okienku w tym UP?
                                            Albo ktoś ci ściemnia, albo ty ściemniasz. Bardziej prawdopodobne jest to drugie, bo ludzie ci piszą, że nie jest obecnie możliwe ciągnięcie zasiłku dla bezrobotnych bez ustanku latami, pani "Chopin'a".
                                            • fogito Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 16:13
                                              Tak. Byłam.
                                  • pursuedbyabear Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 10:43
                                    No właśnie nie jest łatwo go obejść. Na krzywy ryj już zasiłku nikomu nie dają, a tym bardziej na pewno nie przez kilka lat. I jak już ci wcześniej napisano - status bezrobotnego nie oznacza, że w ogóle przyznają zasiłek.

                                    A swoją drogą, zakładając, że historia jest prawdziwa, to naprawdę przedziwne, że nasza forumowa wyższa sfera ma oszustów i naciągaczy wśród znajomych...
                                    • fogito Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 11:17
                                      Mam do kobiety słabość, bo nasi chłopcy chodzili do tego samego przedszkolach i na nartach co roku pomykali. Kobitka to taki wolny duch. Nie na moje nerwy taka destabilizacja, ale jej to nie przeszkadza.
                                  • gru.u Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 11:27
                                    Wiesz o przestepstwie i nie informujesz? Dlatego trzymam dzieci z dala od szkoły, bo takie niemoralne jednostki są nauczycielami 😱
                                    • fogito Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 11:29
                                      Hehehe może powinnam poinformować o przestepstwach prezydenta?
                                      • pade Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 11:35
                                        Fogito, umiesz obsługiwać wyszukiwarkę? To sprawdź przez ile miesięcy można dostawać zasiłek.
                                        Jeśli twoja znajoma dostaje go dłużej, to nie dlatego, że jest cwana, tylko dlatego, że ktoś w tym urzędzie działa wbrew prawu. Jeśli będzie tam kiedykolwiek audyt to to wykaże.
                                        • gru.u Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 11:38
                                          Teraz wszystko jest cyfrowo połączone, nie da się „na gębę” dać komuś zasiłek przez lata
                                        • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 11:39
                                          Nie ma żadnej znajomej.
                                          • fogito Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 11:41
                                            Nie nie mam. Mam tylko was 🤣
                                        • fogito Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 11:40
                                          No na pewno będzie audyt. Mnie to ani ziębi ani grzeje. Lepsze historie słyszę od opiekunek mojej mamy.
                                          • little_fish Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 11:46
                                            No jednak trochę chyba ziębi/grzeje. Wszak z podatków są finansowane zasiłki, za które leniwi i grubi kupują śmieciowe jedzenie i tyją jeszcze bardziej...
                                            • fogito Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 11:49
                                              I Impreza u quasi prezydenta 🫩
                                            • gru.u Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 12:10
                                              Jakie zasiłki są z tytułu bycia grubym?
                                              • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 12:20
                                                Właśnie kurła, GDZIE SO MOJE PINIONDZE!
                      • pursuedbyabear Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 09:24
                        I myślisz, że ten zasiłek to można latami ciągnąć.
                        Już nie wspominam o tym, że są warunki, które trzeba spełnić, by go dostać.
                        • fogito Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 09:33
                          Tak. Znajoma stawia się konkretnego dnia w urzędzie. Podpisuje papier i kasę nadal ma.
                          • pursuedbyabear Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 10:21
                            Gdzie taki magiczny urząd pracy jest i od ilu lat ta pani tak funkcjonuje?

                            W ogóle masz wśród znajomych taką patologię? Kto by pomyślał...
                          • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 12:21
                            Niesamowite. Powiedz mi gdzie mogę się zgłosić, podpisać papier i mieć kasę. Kurs złotówki do korony jest taki, że zaczyna to brzmieć kusząco, piniondze dajo a ja nic nie wiem!
                            • fogito Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 16:14
                              Zarejestruj się w Polsce jako bezrobotna.matka.
                • mama-ola Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 16:37
                  gru.u napisała:

                  > A dlaczego chcesz to widzieć? A kto karmi niepracujących szczupłych ludzi? A kt
                  > o kupuje drogie torebki niepracującym „modelkom”? Nie Twoja sprawa

                  Chyba nikt tu zrozumiał, o co pytałam.
                  Nie chodzi o to, że się wtrącam w czyjeś życie (odp. typu "nie twoja sprawa") albo że szkoda mi na nich pieniędzy (odp. typu "nie martw się, nie za twoje").
                  Interesuje mnie to od strony techniczno-praktycznej. Jest sobie ktoś z otyłością olbrzymią, totalnie niezdolny do pracy. A mimo to ktoś wydaje krocie, bo przecież jedzenie jest drogie. Ktoś im je kupuje.
      • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 08:20
        Zupełnie nie jątrzące to pytanie, zupełnie.

        Jedno jest pewne: ty za to nie płacisz, możesz spać spokojnie.
      • niemcyy Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:19
        Kwestia priorytetów. 10 zł na czekoladę czy trochę mniej na pączka jest, na pudełeczko malin nie ma.
        Coś jak z palaczami albo żulami, którzy na faje i wódę zawsze mają.
        • turzyca Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 13:02
          >Kwestia priorytetów. 10 zł na czekoladę czy trochę mniej na pączka jest, na pudełeczko malin nie ma.

          250 gramów malin to 11 złotych w Auchan. Tyle samo kosztuje kilogram herbatników w tym samym sklepie.
          • niemcyy Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 13:13
            I dlatego mówię, że to kwestia priorytetów. Jak komuś więcej radości daje pożarcie kilograma herbatników i wydanie pieniędzy akurat na nie ze świadomością, że doopa urośnie, to pomóc może leczenie w zakładzie zamkniętym albo innym szpitalu psychiatrycznym.
            • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 13:17
              Chyba zapominamy, że kalorie i energia z nich dostarczana to jest cały sens jedzenia. Tak jesteśmy uwarunkowani biologicznie, żeby preferować jedzenie, które zapewni nam energię potrzebną do PRZEŻYCIA, im łatwiej, tym lepiej. Niestety ewolucja jeszcze nie zaktualizowała naszych systemów i jedzenie jest wciąż postrzegane jako zasób niezbędny do przeżycia, a nie jako zagrożenie, dlatego pożywienie zawierające więcej tłuszczy, cukrów, wartości odżywczych będzie dla nas atrakcyjniejsze niż takie z dużą zawartością błonnika czy wody. W międzyczasie kapitalizm nauczył się wykorzystywać tę naszą "słabość" i próbuje oszukać nasze mózgi podsuwając nam bezwartościowe śmieci udające odżywcze jedzenie i nasze mózgi się na to nabierają.
              • danaide2.0 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 13:30
                No to mój system jeszcze się nie updatował i nie wiem, jak chemia miałaby smakować mi bardziej niż to, co znamy jako ludzkość od pokoleń. Ale czasami śmieję się, że pokolenie mojego dziecka to taki etap przejściowy między normalnym jedzeniem a pigułkami. Inna sprawa, że część dzieciaków zaczyna podchodzić do jedzenia świadomie i idzie w jakość. Moje dziecko poszło niedawno na imprezę. Rodzice wyjechali, chata wolna! Co robiły zatem nastolatki?
                Nastolatki robiły sushi...
              • skumbrie Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 14:32
                >żeby preferować jedzenie, które zapewni nam energię potrzebną do PRZEŻYCIA, im łatwiej, tym lepiej.

                Do przeżycia, nie do doprowadzenia się do otyłości, która zagraża zdrowiu i życiu.
                • azalee Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 14:46
                  skumbrie napisała:

                  > Do przeżycia, nie do doprowadzenia się do otyłości, która zagraża zdrowiu i życ
                  > iu.

                  Niestety nasz mozg ukrztaltowal sie w rzeczywistosci w ktorej kazde dodatkowe kalorie zapewnialy przezycie, a otylosc zagrazajaca zdrowiu nie istniala.
      • gru.u Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:43
        Ponad 50 procent Polaków ma nadwagę lub otyłość. Grubi ludzie praucją. A kto im kupuje jedzenie to ich sprawa przecież
        • mama-ola Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 17:31
          Nie chodzi mi o grubych, tylko takich otyłych, co się ledwo ruszają. 150+
      • cegehana Re: Leczenie otyłości 07.08.25, 11:08
        Tam samo jak u nie-otylych. Różnie, zależy jaką ktoś ma sytuację życiową. Jedzenie kaloryczne jest tanie, nie trzeba mieć więcej pieniędzy żeby nabierać masę.
    • fogito Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 07:50
      Mam mieszane uczucia. Znam otyłych, którzy palą i jedzą więcej niż ja przez tydzień. Są z siebie zadowoleni i problemu w sobie nie widzą. A o chorobach gadają. Tacy sami się w chorobę wpędzają.
    • lauren6 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 08:56
      Powinno. Ale żyjemy w kraju, w którym w ogóle odmawia się otyłym prawa do leczenia, bo wykupują leki "prawdziwie chorym" na cukrzycę.

      Tu musi iść kampania edukacyjna i zmiana myślenia.
      • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 09:05
        Powinna, ale wiesz co, nawet wśród personelu medycznego te stygmatyzujące zachowania są powszechne, więc kto miałby edukować?
        • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 09:35
          chicarica napisała:

          > Powinna, ale wiesz co, nawet wśród personelu medycznego te stygmatyzujące zacho
          > wania są powszechne, więc kto miałby edukować?
          >
          a z czego wynika stygmatyzowanie ?
          z wymyślonych urojonych przekonań ? czy może z kontaktu 1:1 z pacjentem upartym, opornym na edukację, powielającym błędy żywieniowe i niechętnym do zmian ?
          czy z wymyślonych problemów pielęgnacyjnych, logistycznych, z "orki na ugorze" i ogromnych trudności w pomocy takiemu cżłowiekowi ?
          Patrzysz Chica ze swojego punktu widzenia (co zrozumiałe) -osoby doświadczonej, świadomej i wydaje mi się że zakładasz, ze wszyscy tacy są. Jednakowoż ludzie są ...ludźmi - popełniają błędy, nie przyjmuja do wiadomosci, są wygodni i nie chcą podejmować żadnego wysiłku ani odczuwać dyskomfortu, często zwyczajnie głupi i nie widzą i nie chcą zobaczyć ciągów przyczynowo-skutkowych itd. Nie są tacy jak ty

          Nie popieram stygmatyzowania- obnaża słabość człowieka ( personelu) który zdecydował się na taką a nie inną pracę i pomoc drugiemu człowiekowi, jednak po ludzku- rozumiem.
          • kura17 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 09:55
            > a z czego wynika stygmatyzowanie ?
            > z wymyślonych urojonych przekonań ? czy może z kontaktu 1:1 z pacjentem upartym,
            > opornym na edukację, powielającym błędy żywieniowe i niechętnym do zmian ?

            ja nie jestem stygmatyzowana, ale (kompletnie) lekcewazona - przez dwie lekarki, rodzinna i ginekolog.
            "tak musi byc w menopauzie", "wszyscy tak maja", "czy to nie jest u pani w glowie tylko" (BMI dobija mi do 28), "trzeba cwiczyc i pilnowac kalorii", a jak mowie, ze tak robie, to "a, no to kontynuowac". a badan na insulinoopornosc "oni nie robia, prosze isc do dietetyka". u mnie dietetyk za co najmniej pol roku - i nie mam pojecia, czy nie potraktuje mnie tak samo. lekarka nikogo nie umie polecic.

            nie jestem oporna na edukacje, jestem chetna do zmian - co mam robic, zeby nie byc otyla?
            cwicze (silowo i kardio), pilnuje kalorii, jem zalecane ilosci bialka, staram sie bardzo pilnowac neat.
            • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 10:15
              trudno jest w ogóle dyskutować o problemie ( jakimkolwiek) na jednostkowym konkretnym przykładzie, który jest mocno indywidualny i wiadomo o nim tylko tyle, ile dana osoba przedstawi. Łatwiej jest dyskutować nt faktów a fakty sa takie że % ludzi z nadwagą i otyłych wzrasta, że przyczyny są wielokierunkowe a te środowiskowe ( na które ludzie mają bezpośredni wpływ) mają znaczący wpływ

              kura- a twoja waga ciągle rośnie ?
              • kura17 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 10:37
                > kura- a twoja waga ciągle rośnie ?

                tak.

                mnie interesuje, jak ja moge nie dopuscic do otylosci u siebie - wyglada na to, ze nikogo innego (sluzba zdrowia) to nie interesuje, poza wyswiechtanymi sloganami. a ja mam jakas tam wiedze i wole.
                • fogito Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 10:45
                  Chyba jednak za dużo jesz albo puchniesz od jakiś leków, bo skąd niby ta rosnąca waga? Z powietrza się mnie utyje.
                  • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:05
                    Pachnie mi tu facetem.
                • danaide2.0 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:02
                  Kura, nie chcę być nieuprzejma, ale czy jest cień możliwości, że u ciebie to zawirowania hormonalne o podłożu zawodowym? Czy masz dostęp do lekarzy... hmm... dla fizyków takich jak ty?
                • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:44
                  kura17 napisała:


                  >
                  > tak.

                  w jakim tempie ?

                  >
                  > mnie interesuje, jak ja moge nie dopuscic do otylosci u siebie - wyglada na to,
                  > ze nikogo innego (sluzba zdrowia) to nie interesuje, poza wyswiechtanymi sloga
                  > nami. a ja mam jakas tam wiedze i wole.
                  >
                  > ochrona zdrowia wink
                  wygląda na to, że tam gdzie mieszkasz nie jest to możliwe-może rozważ konsultacje w pl
                  >
            • 1matka-polka Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:20
              kura17 napisała:

              > > a - co mam robic, zeby nie
              > byc otyla?
              >

              Byłaś u dietetyka?
          • chicarica Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:02
            Fajnie. U personelu medycznego ratującego ludzi z depresją, po próbach s. również dopuszczasz podobne przekonania, czy niekoniecznie?

            No właśnie.
            • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 11:45
              chicarica napisała:

              > Fajnie. U personelu medycznego ratującego ludzi z depresją, po próbach s. równi
              > eż dopuszczasz podobne przekonania, czy niekoniecznie?
              >
              > No właśnie.
              >
              przeczytaj raz jeszcze co napisałam, bo zarzucasz mi czytanie ze zrozumiem a sama jak widać czytasz to co chcesz
              ja piszę,ROZUMIEM z czego to wynika a ty odczytujesz że DOPUSZCZAM
    • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 09:40
      Powinno
      Otyłość to wstęp do "piekła", do całego szeregu chorób, zespołów i komplikacji których leczenie generuje kolejne koszty.
      Najskuteczniejsze w długofalowe byłoby wprowadzenie wydajnej profilaktyki i prewencji ale to mogłoby się wiązać z dość dużą dozą kontroli i wpływu aparatu państwowego ( medycznego, oświatowego) na jednostkę - co jak wiadomo budzi ogromny sprzeciw i jest tematem mocno drażliwym
    • geez_louise Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 15:53
      Przezabawne są te bóle dudy tych co przez lata naparzali na forum że grubi mają schudnąć, a teraz proboja uzasadniać swoje wydumki o tym, że mają schudnąć, ale bez leków 🤣

      Musicie sobie znaleźć nowy temat do szczucia, bo na Wasze nieszczęście tysiące ludzi chudną właśnie na lekach i trend ten będzie rósł, ponieważ co chwila pojawiają się leki bardziej skuteczne. Jeszcze trochę, a otyłość bedzie wspomnieniem z przeszłości jak ospa prawdziwa.
      • fogito Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 16:31
        Daleko posunięty optymizm u koleżanki. Te leki mają masę skutków ubocznych.
        • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 16:33
          fogito napisała:

          > Daleko posunięty optymizm u koleżanki. Te leki mają masę skutków ubocznych.

          Jakich na przykład? Co przegapiłam?
          • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 16:41
            mamkotanagoracymdachu napisała:
            >
            > Jakich na przykład? Co przegapiłam?
            >
            >
            z ulotki leku M

            Działania niepożądane / skutki uboczne
            Jak każdy lek, lek Mounjaro może wywołać skutki uboczne, jednak nie wystąpią one u każdego pacjenta.

            Ciężkie działania niepożądane, w przypadku ich pojawienia się należy niezwłocznie skontaktować się z lekarzem.

            Niezbyt ciężkie (występują nie częściej niż u 1 na 100 pacjentów):

            zapalenie trzustki, które objawia się silnym, uporczywym bólem brzucha, który promieniuje do pleców.
            Rzadkie (występują nie częściej niż u 1 na 1000 pacjentów):

            ciężkie reakcje anafilaktyczne takie jak reakcja anafilaktyczna, obrzęk naczynioruchowy, które objawiają się zaburzeniami oddychania, obrzękiem warg i języka, trudnościami w przełykaniu, szybkim biciem serca.
            Inne działania niepożądane

            Bardzo częste (mogą pojawić się częściej niż u 1 na 10 pacjentów):

            nudności,
            biegunka,
            hipoglikemia, gdy Mounjaro stosowany jest w połączeniu z pochodnymi sulfonylomocznika lub insuliną.
            Częste (występują nie częściej niż u 1 na 10 pacjentów):

            hipoglikemia, gdy lek stosowany jest w połączeniu z metforminą i inhibitorami kotransportera sodowo-glukozowego 2 (SGLT2i) w leczeniu cukrzycy typu 2,
            reakcje alergiczne, np. wyprysk, wysypka, świąd skóry,
            zawroty głowy (zgłaszane przez pacjentów przyjmujących lek w celu kontroli masy ciała),
            niskie ciśnienie krwi (zgłaszane przez pacjentów przyjmujących lek w celu kontroli masy ciała),
            zmniejszenie apetytu (zgłaszane przez pacjentów przyjmujących lek w leczeniu cukrzycy typu 2),
            bóle brzucha,
            wymioty,
            niestrawność,
            zaparcia,
            wzdęcia,
            odbijanie się,
            refluks lub zgaga
            wypadanie włosów (głównie u pacjentów przyjmujących lek w celu kontrolowania masy ciała),
            zmęczenie,
            zaczerwienienie lub świąd w miejscu wstrzyknięcia leku,
            przyspieszone tętno,
            wzrost stężeń enzymów wątrobowych we krwi (amylazy, lipazy).
            Niezbyt częste (występują nie częściej niż u 1 na 100 pacjentów):

            hipoglikemia, gdy lek stosowany jest z metforminą w leczeniu cukrzycy typu 2,
            kamienie żółciowe,
            zapalenie pęcherzyka żółciowego,
            spadek masy ciała u pacjentów leczonych na cukrzycę typu 2,
            ból w miejscu podania leku,
            wzrost stężenia kalcytoniny we krwi.
            • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 16:46
              nie wkleiło mi postu -odszukaj sobie art z 5 czerwca tego roku nt zmniejszania skuteczniści środków antykoncepcyjnych u kobiet przyjmujących ten lek
            • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 17:27
              Bądźmy poważni. Każdy jeden lek ma podobną listę potencjalnych skutków ubocznych, i demonizowanie ich w przypadku tej konkretnej grupy leków jest śmieszne.
              • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 17:30
                Z ciekawości sprawdziłam listę działań niepożądanych innego wymienionego w tym wątku leku (nie na otyłość):

                Częste: mogą występować u nie więcej niż 1 na 10 osób
                • nierówne bicie serca (kołatanie);
                • zmiany osobowości.
                • nadmierne zgrzytanie zębami (bruksizm).
                Niezbyt częste: mogą występować u nie więcej niż 1 na 100 osób
                • myśli o samobójstwie lub chęć odebrania sobie życia;
                • odczuwanie lub słyszenie rzeczy, które nie istnieją - są to objawy psychozy;
                • niekontrolowana mowa i ruchy ciała (zespół Tourette'a);
                • objawy uczulenia, takie jak wysypka, świąd lub pokrzywka na skórze, obrzęk twarzy, ust, języka
                lub innych części ciała, duszność, świszczący oddech lub trudności z oddychaniem;
                • zmiany nastroju, wahania nastroju.
                Rzadkie: mogą występować u nie więcej niż 1 na 1 000 osób
                • niezwykłe podniecenie, nadmierna aktywność i brak zahamowań (mania).
                Bardzo rzadkie: mogą występować u nie więcej niż 1 na 10 000 osób
                • atak serca;
                • drgawki (napady padaczkowe, padaczka z konwulsjami);
                • łuszczenie się skóry lub purpurowo-czerwone plamy na skórze;
                • niemożliwe do opanowania skurcze mięśni, dotyczące oczu, głowy, szyi lub reszty ciała, oraz
                objawy neurologiczne związane z przejściowym niedokrwieniem mózgu;
                • porażenie lub problemy z poruszaniem się i widzeniem, trudności związane z mową (mogą to
                być objawy problemów dotyczących naczyń krwionośnych w mózgu);
                • spadek liczby komórek krwi (krwinek czerwonych, białych i płytek krwi), który może prowadzić
                do większej podatności na infekcje, a także sprzyjać krwawieniu i powstawaniu siniaków;
                • nagły wzrost temperatury ciała, bardzo wysokie ciśnienie tętnicze krwi oraz silne konwulsje
                (złośliwy zespół neuroleptyczny). Nie ma pewności, czy to działanie niepożądane jest
                powodowane przez metylofenidat, czy też przez inne leki, które mogą być stosowane
                w skojarzeniu z metylofenidatem.
                Nieznana: częstość nie może być określona na podstawie dostępnych danych
                • nawracające niepożądane myśli;
                • utrata przytomności z nieznanego powodu, ból w obrębie klatki piersiowej, duszność (to mogą
                być objawy choroby serca).
                • wapaha Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 18:09
                  wybolduj-bo nie widzę : jakie są bardzo czeste skutki uboczne tego leku ?
                  zaś częste - czy uważasz że występują nie częściej niż u 1 na 10 pacjentów to to samo co mogą występować u nie więcej niż 1 na 10 osób ?

                  pewnie powiesz, że to nie ma znaczenia ale...diabeł tkwi w szczegółach
                  nie ma sensu tu dyskutować nad sensem przyjmowania lekarstw-bo zakładam ( może zbyt optymistycznie), że skoro ludzie biorą lek przepisany na receptę ze wskazania u lekarza-to naprawdę są ku temu powody...tymczasem z jakiegoś powodu handel i "czarny rynek" tych akurat leków mają sie dobrze-a powodem może byc np stosowanie leku niezgodnie z jego przeznaczeniem
                  lek jest pod lupą, tu dość świezy artykuł
                  Brytyjska Agencja Regulacyjna ds. Leków i Produktów Opieki Zdrowotnej (MHRA) oraz Genomics England rozpoczęły wspólne dochodzenie dotyczące agonistów receptora GLP-1, stosowanych m.in. w leczeniu cukrzycy typu 2 i wspomaganiu redukcji masy ciała. Chodzi o preparaty zawierające semaglutyd (), tirzepatyd oraz inne związki wpływające na receptory GLP-1 i GIP.

                  Powodem są niemal 400 zgłoszeń ostrego zapalenia trzustki po zastosowaniu tych leków – w tym ponad 100 przypadków tylko w 2025 roku. Według danych MHRA, niemal połowa dotyczy preparatu tirzepatyd, sprzedawanego jako M...o( alertmedyczny 07.07)
                  • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 12:27
                    Handel i czarny rynek akurat tych leków bierze się z toksycznej diet culture i pędu do uzyskania sylwetki wszelkim kosztem. Ludzie z otyłością nie kupują tych leków na czarnym rynku, bo bardzo niewielkim wysiłkiem i w wielu przypadkach taniej mogą je mieć ze wskazań lekarskich, na receptę, z normalnej apteki.

                    Czarny rynek to bywalcy siłowni na wycince i instadziunie które muszą sobie zrobić brzuszek do zdjęć. Dokładnie z takich środowisk pewne osoby proponowały mi kupno tego leku z nielegalnego obrotu oraz same opowiadały że biorą.
                    • wapaha Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 12:41
                      chicarica napisała:


                      >
                      > Czarny rynek to bywalcy siłowni na wycince i instadziunie które muszą sobie zro
                      > bić brzuszek do zdjęć. Dokładnie z takich środowisk pewne osoby proponowały mi
                      > kupno tego leku z nielegalnego obrotu oraz same opowiadały że biorą.
                      >
                      wiedzy o instadziuniach nie znam ale znam osobiście kobietę która nie mogła schudnąc ( miała nadwagę) i masę kompleksów i wylądowała na sor z ozt uncertain
                      ( instadziunie i bywalcy siłowni to osoby dbajace o sylwetkę i masę mięsniową, jak pomóc im ma M...i inne leki)
                      • chicarica Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 13:19
                        Akurat chodziło o lek na O. I dokładnie pochodził od osoby która dba o sylwetkę i masę mięśniową i miała do wyżyłowania na wycince parę kg raptem. Mało tego, załatwiała ten lek od jakiegoś trenera personalnego (w Polsce) i miała mi to z Polski przywieźć. Tam jeszcze latało parę innych leków, między innymi sibutramin który chyba już nie jest dopuszczony w UE. Mam nawet na pamiątkę konwersację na ten temat na whatsappie w której mi kupno zaproponowano, więc sobie tego nie wymyśliłam, naprawdę. Wielu jego kolegów też to bierze na wycince, tak przynajmniej twierdził.

                        Instadziunia z kolei to pewna polska fryzjerka, która w trakcie strzyżenia opowiadała mi jak super się przy pomocy O wylaszcza na wakacje. Jej wagi nie znam ale na pewno to nie była osoba z nadwagą, a co dopiero otyłością.
                        • wapaha Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 17:09
                          chicarica napisała:

                          > Akurat chodziło o lek na O. I dokładnie pochodził od osoby która dba o sylwetkę
                          > i masę mięśniową i miała do wyżyłowania na wycince parę kg raptem. Mało tego,
                          > załatwiała ten lek od jakiegoś trenera personalnego (w Polsce) i miała mi to z
                          > Polski przywieźć. Tam jeszcze latało parę innych leków, między innymi sibutrami
                          > n który chyba już nie jest dopuszczony w UE. Mam nawet na pamiątkę konwersację
                          > na ten temat na whatsappie w której mi kupno zaproponowano, więc sobie tego nie
                          > wymyśliłam, naprawdę. Wielu jego kolegów też to bierze na wycince, tak przynaj
                          > mniej twierdził.
                          >
                          > Instadziunia z kolei to pewna polska fryzjerka, która w trakcie strzyżenia opow
                          > iadała mi jak super się przy pomocy O wylaszcza na wakacje. Jej wagi nie znam a
                          > le na pewno to nie była osoba z nadwagą, a co dopiero otyłością.
                          >
                          >
                          > glupia patologia.. uncertain
              • fogito Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 17:37
                Śmieszne to jest branie leku, żeby schudnąć zamiast ruszenie tyłka z kanapy i zmniejszenie porcji jedzenia.
                • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 17:39
                  fogito napisała:

                  > Śmieszne to jest branie leku, żeby schudnąć zamiast ruszenie tyłka z kanapy i z
                  > mniejszenie porcji jedzenia.

                  Równie śmieszne co branie leku żeby wyleczyć cukrzycę i branie leku żeby wyleczyć nadciśnienie. A i jeszcze śmieszne jest leczenie kanałowe zamiast mycia zębów.

                  W ogóle śmieszni są ludzie, którzy chcą korzystać ze zdobyczy medycyny. Po co to komu.
                  • fogito Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 17:52
                    Zdobyczy powiadasz. Aha.
          • fogito Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 17:20
            Ulotkę może?
        • geez_louise Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 17:14
          Na szczęście mają masę skutków ubocznych. W moim otoczeniu - zmniejszenie nadciśnienia, zmniejszenie objawów rzs, wyleczenie lipodemii, poprawa parametrów nerkowych, wyregulowanie profilu lipidowego w 3 miesiące… Nie mówiąc o wycofaniu otyłości, insulinooporności, cukrzycy typu II. Strach się bać.
        • witamina_d_3 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 17:45
          Otylosc tez ma mase skutkow ubocznych.
      • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 16:31
        geez_louise napisała:

        > Przezabawne są te bóle dudy tych co przez lata naparzali na forum że grubi mają
        > schudnąć, a teraz proboja uzasadniać swoje wydumki o tym, że mają schudnąć, al
        > e bez leków 🤣
        >
        > Musicie sobie znaleźć nowy temat do szczucia, bo na Wasze nieszczęście tysiące
        > ludzi chudną właśnie na lekach i trend ten będzie rósł, ponieważ co chwila poja
        > wiają się leki bardziej skuteczne. Jeszcze trochę, a otyłość bedzie wspomnienie
        > m z przeszłości jak ospa prawdziwa.
        >

        No i jak Ci "lepsi" wtedy rozpoznają, kto jest z ich bandy, kto pracowity, sumienny i swój, a kto oszukuje i chudnie na lekach?
        • fogito Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 17:21
          To widać.
          • little_fish Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 17:34
            Serio? Rozpoznasz, kto schudł z pomocą leków, a kto bez nich? Jak "to widać "?
            • fogito Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 17:38
              Po twarzach widać. Po gwałtownym schudnięciu zapadają się, bo tłuszcz z twarzy też znika.
              • little_fish Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 21:18
                Gwałtownie czyli w jakim tempie?
                • fogito Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 06:42
                  Niefizjologicznym. I nie rób sobie tego.
                  • little_fish Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 09:56
                    Nadal brak konkretu...
              • witamina_d_3 Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 07:28
                fogito napisała:

                > Po twarzach widać. Po gwałtownym schudnięciu zapadają się, bo tłuszcz z twarzy
                > też znika.
                To musi byc straszne, nie dosc, ze przez lata wygladalo sie jak ksiezyc w pelni z powodu otylosci, to teraz ta schudnieta twarz sad juz bym wolala byc jednak otyla.
                • fogito Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 07:39
                  Moze po prostu należy dbać o siebie i nie jeść goovna przez całe życie a potem się dziwić, że ma się 20 kg nadwagi. Ja w szoku jestem jak tu niektóre posty czytam. Tysiące złotych wydane na leki a zero refleksji nad jedzeniem, które do żołądka się wrzuca.
                  • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 08:50
                    fogito napisała:

                    > Moze po prostu należy dbać o siebie i nie jeść goovna przez całe życie a potem
                    > się dziwić, że ma się 20 kg nadwagi. Ja w szoku jestem jak tu niektóre posty cz
                    > ytam. Tysiące złotych wydane na leki a zero refleksji nad jedzeniem, które do ż
                    > ołądka się wrzuca.


                    Tak, fogito, Dokłądnie tak jest. Żremy śmieci i wydajemy po 2k miesięcznie na leki, w ogóle nigdy wcześniej nie przyszło nam do głowy, żeby zacząć się zdrowo odżywiać! Dzięki za radę.
                    • fogito Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 10:30
                      Z wątku o obiadach i jadłospisach tak to właśnie wygląda.
            • niemcyy Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 17:51
              Po ozempikowej twarzy. Trochę celebrytów jej dostało jak odkryli O.
              • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 17:53
                niemcyy napisał(a):

                > Po ozempikowej twarzy. Trochę celebrytów jej dostało jak odkryli O.

                Omg, jeszcze tego nie było w tym wątku. Ozempikowa twarz.
        • niemcyy Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 17:32
          mamkotanagoracymdachu napisała:

          > geez_louise napisała:
          > bóle dudy tych co przez lata naparzali na forum że grub
          > i mają
          > > schudnąć, a teraz proboja uzasadniać swoje wydumki o tym, że mają schudn
          > ąć, ale bez leków 🤣
          > > na Wasze nieszczęście tysiące
          > > ludzi chudną właśnie na lekach i trend ten będzie rósł, ponieważ co chwil
          > a poja
          > > wiają się leki bardziej skuteczne. Jeszcze trochę, a otyłość bedzie wspom
          > nienie
          > > m z przeszłości
          >
          > No i jak Ci "lepsi" wtedy rozpoznają, kto jest z ich bandy, kto pracowity, sumi
          > enny i swój, a kto oszukuje i chudnie na lekach?

          Nieźle wam peron odjechał. Brakuje jeszcze stwierdzenia, że kto nie ma raka, zazdrości pacjentom onkologicznym chemii.

          (Ci z małej.)
          • mamkotanagoracymdachu Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 17:37
            niemcyy napisał(a):

            >
            > Nieźle wam peron odjechał. Brakuje jeszcze stwierdzenia, że kto nie ma raka, za
            > zdrości pacjentom onkologicznym chemii.
            >
            > (Ci z małej.)


            Wam z dużej.
      • skumbrie Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 17:46
        To samo obiecywali zwolennicy operacji bariatrycznych 🤣
    • cegehana Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 16:25
      Co do aspektu ekonomicznego: "was" nie tylko stać na nieleczenie otyłości. Nieleczenie otyłości jest dla państwa korzystne - tańsze, bo za ewentualne powiklania płaci tylko w takim zakresie, w jakim chce - nie musi przyznawać rent (wiele osób nie dostaje), nie musi leczyć (to państwo decyduje ilu zatrudnia diabetologów i jakie leki refunduje). Właśnie toczy się dyskusja o asystencji osobistej - państwo wcale nie uważa, że musi ją zapewnić i opłacić, niezależnie od tego jak bardzo ktoś jej potrzebuje.
      • nangaparbat3 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 19:46
        cegehana napisała:

        > Co do aspektu ekonomicznego: "was" nie tylko stać na nieleczenie otyłości. Niel
        > eczenie otyłości jest dla państwa korzystne - tańsze, bo za ewentualne powiklan
        > ia płaci tylko w takim zakresie, w jakim chce - nie musi przyznawać rent (wiele
        > osób nie dostaje), nie musi leczyć (to państwo decyduje ilu zatrudnia diabetol
        > ogów i jakie leki refunduje). Właśnie toczy się dyskusja o asystencji osobistej
        > - państwo wcale nie uważa, że musi ją zapewnić i opłacić, niezależnie od tego
        > jak bardzo ktoś jej potrzebuje.

        No co Ty opowiadasz, cukrzycy nie leczy? Chorób krążenia?
        • cegehana Re: Leczenie otyłości 06.08.25, 07:00
          A leczy się? W sensie jak otyla osoba potrzebuję kardiologa to się do niego dostanie dzisiaj a nie za pół roku? No chyba że leczenie oznacza dostęp do specjalisty raz do roku w innym powiecie i czekanie miesiącami na badania obrazowe. To tak - tak się te powikłania leczy, ale o wzrost kosztów bym się nie martwiła - wzrosną kolejki do tego jedynego kardiologa w okolicy a nie wydatki państwa.
    • magdulecp Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 18:04
      Przecież jest refundowane, co ty pleciesz 🤦‍♀️
    • nangaparbat3 Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 18:10
      Pewnie że nie stać nas na nieleczenie otyłości, Ale zawsze lepiej zapobiegać, więc uważam, że obok leczenia powinien być program zapewnienia każdemu uczniowi obiadu w szkole, ale świeżego, smacznego, zjadanego w przyzwoitych warunkach, bez pośpiechu, finansowanego przez państwo. To wymagałoby rewolucji w organizacji szkół, ale pozwalałoby na porządny, dobrze zbilansowany posiłek spożywany codziennie o tej samej porze. I powinien być smaczny i ładnie podany, nie byle co.
      Jak napisałam, oznaczałoby to wywrócenie organizacji szkół do góry nogami - sądzę jednak, że mogłoby się opłacić.
      • gru.u Re: Leczenie otyłości 05.08.25, 18:27
        Nie ma czegoś takiego jak „smaczny” bo ludzie mają różne gusta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka