mamkotanagoracymdachu
04.08.25, 19:33
Czy powinno być refundowane?
Wiadomo, że otyłość to przewlekła choroba, uznana oficjalnie przez WHO, i potrafi wynikać z różnych zaburzeń – hormonalnych, psychicznych, metabolicznych, genetycznych. A jak już się rozwinie, to samo „jedz mniej, ruszaj się więcej” przestaje działać – potrzebne są leki, wsparcie psychologa, dietetyk, czasem operacja. Tylko że to wszystko kosztuje, a mało kto może sobie na to pozwolić z własnej kieszeni. A potem płacimy za leczenie powikłań: cukrzyca, nadciśnienie, zawały, stawy do wymiany – i to już kosztuje NFZ znacznie więcej. Poza tym osoby z otyłością częściej chorują, nie pracują, idą na renty, więc gospodarka też dostaje po kieszeni.
Refundacja leczenia otyłości to inwestycja. Zwłaszcza że najczęściej dotyka to ludzi z mniej zamożnych środowisk, którzy bez refundacji nie mają żadnych szans na skuteczne leczenie. Profilaktyka jest ważna, jasne, ale jak ktoś już choruje, to potrzebuje realnej pomocy, a nie tylko dobrych rad z internetu.
Nie stać nas na nieleczenie otyłości.