późne macierzyństwo

23.11.04, 12:07
Czy ktoś z Was został rodzicem w dość późnym wieku? Jakie niesie to radości i
zagrożenia? Może ktoś się wypowie i pomoże mi podjąć decyzję?
    • eklon Re: późne macierzyństwo 23.11.04, 12:10
      Co to znaczy późny wiek?! Mój mąż twierdzi, że ja to już stara d.pa jestem a
      kończę w tym roku 30-stkę!
      • laura4 Re: późne macierzyństwo 23.11.04, 12:21
        No wiesz!!!! A mąż, to ile ma? Może nastolatek? Twój mąż to stary piernik jest,
        jeżeli tak mówi big_grin
        • migotka_muminek Re: późne macierzyństwo 23.11.04, 12:29
          Mam 2 przykłady z najbliższego otoczenia:
          ostatnie - 4 - dziecko w wieku 39 lat i
          pierwsze dziecko w wieku 36 lat
          W obu przypadkach ciąża bez powikłań,poród drogą natury,dzieci zdrowe i
          rozwijają się ładnie
          Pozdr
          Migotka
          • laura4 Re: późne macierzyństwo 23.11.04, 12:39
            Dzięki wielkie! Czyli wszystko jest możliwe big_grin
      • adsa_21 Re: późne macierzyństwo 23.11.04, 12:30
        taaaa...o mnie maz tez tak mowi, tyle ze ja pare dni temu skonczylam 21
        lat!!!!wink
    • rabarbara Re: późne macierzyństwo 23.11.04, 13:47
      Witam serdecznie!

      Ja zostałam mamą po raz pierwszy w wieku 34 lat. O radościach nie będę pisać,
      bo są one powszechnie wiadome i dla nich naprawdę warto. Więc optymistycznie
      napiszę o gorszych stronach macieżyńtwa.

      Nie chcę się rozpisywać o zdrowiu, bo z tym naprawdę bywa bardzo róznie. U mnie
      stwierdzono tylko cukrzycę ciążową, którą dało się uregulować dietą oraz
      musiałam brać tabletki na podtrzymanie od 7 miesiąca ciąży po wypadku
      samochodowym. Ale to i tak nie przeszkodziło mi chodzić do pracy do dnia
      porodu. Generalnie nic strasznego.

      Dla mnie gorsza okazała się "pewna rezygnacja" z siebie. Przyznam, że przed
      ciążą prowadziłam dość intensywne życie. Należałam do gupy tanecznej, zajęcia
      dwa razy w tygodniu. Uczyłam się dwóch języków, zajęcia trzy razy w tygodniu.
      Sporadycznie basen, golf, w zimie obowiązkowo wypady na narty, w lecie prawie
      każdy weekend spędzany na wyjazdach lub na nurkowaniu. Mam bardzo dużo
      znajomych z którymi się spotykałam, wypady do kina, do teatru , na potańcówy i
      na inne imprezki. Generalnie żyć nie umierać.

      Oczywiście bardzo chciałam mieć dziecko i trochę się o nie z mężem staraliśmy,
      ale gdy byłam już w ciąży to pokolei coraz więcej moich poza zawodowych zajęć
      odchodziło. Na narty-nie, nurkować-nie, pić-nie, zespół taneczny-nie itd, itp.
      Aż w końcu jedynym moim zajęciem stało się karmienie, zmienianie pieluch,
      lulanie, usypianie, pranie i gotowanie. To była doś wielka terapia wstrząsowa.
      Ale było warto. Teraz moja córka ma pół roku i tak jak przedtem moja wolność
      się kurczyła, tak teraz się rozszerza. Do grupy tanecznej już wróciłam, do
      pracy również, lektor angielskiego przychodzi do mnie raz w tygodniu, na
      imprezkę da się wyjść i wiem, że będzie coraz lepiej. Mała jest zdrowa i bardzo
      wesoła, a spędzanie z nią czasu daje mi najwięcje satysfakcji.

      Pozdrawiam. R.
      • malgra Re: późne macierzyństwo 23.11.04, 13:53
        moja mama urodziła moje siostry bliźniaczki w wieku 35 lat.Zdrowe i w terminie.
        • wio_sna Re: późne macierzyństwo 23.11.04, 14:04
          Dzieci urodziłam w wieku 34 i 36 lat. Ja akurat miałam pewne powikłania, i też
          brałam tabletki na podtrzymanie, ale to raczej nie kwestia wieku, bo mam
          kuzynkę, która w drugiej ciąży (26lat) też takie tabletki brała.
          Odnośnie tego co pisała rabarbara, to takie ograniczenia są przy każdej ciąży,
          nawet tej w wieku lat 20.
          U mnie późne macierzyństwo zaowocowało pokładami cierpliwości, wyrozumiałości i
          nieopisanej szczęściliwośći po urodzeniu dziecka. Dużo już w życiu widziałam,
          dużo przeżyłam, wreszcie zrozumiałam co naprawdę się liczy i o co powinnam się
          troszczyć, o RODZINĘ.
          Poszłam na wychowawczy, choć wcześniej prowadziłam bardzo aktywny tryb życia, a
          moja pensja wynosiła kilkakrotność średniej krajowej. I teraz po 4 latach
          wychowawczego zrobiłabym to samo.
          POzdrawiam i życze zachwytu nad cudem narodzin.
    • sakada Re: późne macierzyństwo 23.11.04, 14:09
      Moja teściowa urodziła córkę w wieku 38 lat, przeleżała drugą połowę ciąży w
      szpitalu na podtrzymaniu, ale dziecko urodziło się zdrowe i tylko troszkę przed
      terminem. Niestety koleżanka mojej mamy też rodziła późno przez cc i synek jest
      upośledzony (pierwsze jej dziecko nie). Jednak nie mam pewności czy to wina
      wieku.
    • polaola Re: późne macierzyństwo 23.11.04, 14:45
      Ja jestem tu napewno rekordzistka. Urodzilam moja core w wieku 44 lat. To bylo
      pierwsze dziecko (pierwsza ciaza). Ciaza i porod bez najmniejszych powiklan -
      wszystko super. Matka zdrowa, dzidzia piekna, tata w siodmym niebie.
      Nie bede nikomu doradzala az tak dlugo czekac z decyzja o zajsciu w ciaze. Ale
      moge powiedziec ze jestem zywym przykladem na to ze ciaza po 40-ce moze
      przebiegac prawidlowo (wrecz wzorcowo). Pozdrawiam !
      • ewa2233 Re: późne macierzyństwo 23.11.04, 14:50
        Drugie dziecko urodziłam w wieku 36 lat.
        Czy to "odpowiednio staro", by się załapać na ten wątek smile ?
        Dla mnie to super uczucie być znów MŁODĄ MAMĄ.
        ------------------------------------------------------
        çççççççççççççççççççççĂçççççç
    • matma100 Re: późne macierzyństwo 23.11.04, 15:15

      • verdana Re: późne macierzyństwo 23.11.04, 20:45
        Ja urodziłam trzecie dziecko w wieku 37 lat. I ciąża i poród bez najmniejszych
        powikłań, mimo ze syn wazył 4 kg, a ja mam 150 w kapeluszu.
        Rewelacyjne jest to, ze ja jestem jeszcze młoda (syn ma teraz 10 lat), a moje
        rówieśnice z samymi dziećmi już dorosłymi (takimi jak moje starsze) zaczynaja
        mówić o emeryturze.
        Nie wiem jednak, czy pierwsze dziecko w późnym wieku to nie będzie szok w wieku
        nastolatkowym. Prawie kazda z nas w wieku 35-45 lat ma dosyć siły, by
        zaopiekować się niemowlęciem, ale ile mam 50-60 letnich ma cierpliwość i
        zrozumienie dla problemów nastolatka?
        • malgog Re: późne macierzyństwo 23.11.04, 22:44
          Pierwsze dziecko w wieku 34 lat, drugie 7 miesiecy temu w wieku 38 lat.
          jesli chodzi o mnie to zdecydowanie za pózno.

          Cierpliwosci zero... no moze ciut ciut, ale zdecydowanie za malo.

          Pozdrawiam

          M

    • laura4 Re: późne macierzyństwo 24.11.04, 07:37
      Dziewczyny, jesteście cudowne i kochane! Bardzo, bardzo, bardzo Wam dziękuję za
      wypowiedzi. Mam 39 lat i bardzo chcę zostać mamą (po raz trzeci, mam dwójkę
      prawie dorosłych dzieci 16 i 18 lat). Z drugiej strony jednak zastanawiałam
      się, czy to już nie jest jednak za późno. Upewniłyście mnie jednak, że nie
      jestem jeszcze wcale taka stara tongue_out No, no, kobitki rodziły w wieku 44 i 46 lat!
      Mam jeszcze pół roku na zastanowienie się (ze względu na pracę), ale na dzień
      dzisiejszy jestem pewna - chcę zostać mamą. Nie wiecie jak bardzo mi brakuje
      małego dziecka w domu. Jestem widocznie typową matką-Polką. Starsze dzieci mają
      swoje zajęcia i bardzo mało czasu spędzamy razem. Oboje z mężem pracujemy
      zawodowo, mąż na zmiany i czasami naprawde czuję się samotna. Tęsknię wówczas
      bardzo za czasami, gdy moje dzieci były małe, gdy w domu było gwarno i wesoło,
      gdy trzeba było prać i prasować niemal codziennie, gdy trzeba było gotować
      zupki, wymyślać desery i lepić w zimie bałwanki. Ja po prostu uwielbiam być
      mamą! Może być jednak ciężko, bo będę musiała wrócić do pracy, ze względów
      finansowych. Ale co tam, damy radę! Życie tak szybko przemija...
      • ewitek01 Re: późne macierzyństwo 24.11.04, 07:51
        gratuluję decyzji !!!

        troszkę zazdroszczę i ... podziwiam smile
      • irminka2 Re: późne macierzyństwo 24.11.04, 09:50
        Lauro, moje starsze dziś mają 19 i 18, czyli mam 12 i 13 lat róznicy.
        Starsze dzieciaki po początkowym szoku dziś kochają brata bezgranicznie.
        I to jest tak jak mówisz- córka z chłopakiem, syn z kumplami, mąż w pracy, a ja
        te popołudnia siedziałabym sama, a tak kręci się jeszcze coś małego, teraz w
        zerówce więc zajęć i problemów coraz więcej, a ja jak napisałam w poprzednim
        poście czuję się młodą mamą.
        Zapraszam w razie pytań na priv.

        Irmina
    • dosiamamafilipa Re: późne macierzyństwo 24.11.04, 09:13
      hej
      To teraz troche z innej strony moja mama urodzila mnie i siostre bliz. majac
      ponad 38 lat tata ponad 40 lat ich pierwsze dzieci. I jesli my same to
      zauwazalysmy to juz musialo byc zle. Zero cierpliwosci dla dzieci nie moglysmy
      tak jak inne dzieci w wieku ok 10 lat isz z nimi na rower, wrotki, lyzwy itp bo
      poprostu ani sily nie mieli ani im juz nie przystalo, wstydzilysmy sie jak
      rodzice po nas gdzies przychodzili np odebrac z jakis zajec itp, czesto mowiono
      ze dziadkowie po nas przyszli. Zawsze mamie ktos przy nas pomagal (opiekunka)bo
      sobie z nami nie radzila.A nasz okres doratania to juz dla nich makabra byla,
      ale jakos to wszytsko przetrwalismy smile
      Ale za to teraz sa wspanialymi dziadkami choc sil juz malo ale ciesza sie
      wnukiem jak moga a za to tesiowa uwaza ze jest za mloda na wnuki sad

      Wiele zalezy od podejscia rodzicow jak cale zycie byli wysportowni i aktywni to
      i majc 50 znajda sile na rower i chowanie maluchow.

      pzdr i trzymam kciuki
      • ms78 Re: późne macierzyństwo 24.11.04, 09:30
        wpadłam na ten wątek z czystej ciekawości, a uzyskałam ważne informacje. do
        przed chwile zastanawiałam się, czy jak urodze dziecko ( drugie) za jakieś 2
        lata ( będę mieć 29) to czy nie będę starasurprised
        Pocieszyłyście mnie, że nawet po 40 można mieć zdrowe dzieci. Jakoś zawsze mi
        się wydawało, że tylko do 30 rodzi się dzieci. Nie wiem skąd mam te wiadomości,
        ale tak było.
        Dzięki Wam mamusie- codziennie uczę się czegoś nowego.
      • irminka2 Re: późne macierzyństwo 24.11.04, 09:43
        Moje trzecie dziecko urodziłam mając 39 lat.
        Cierpliwości mam więcej niż miałam do starszych,jeżdżę z nim na rowerze, gram w
        piłkę, chodzimy na dalekie spacery.
        Późne macierzyństwo to kuracja hormonalna dla organizmu.Nie wyglądam na moje 45
        lat, mojemu dziecku nikt narazie nie powie,że babcia po niego przyszła.Po
        porodzie zrobiłam rzeczy , które odkładałam przez lata , bo brakowało mi
        motywacji(np. prawo jazdy). Urodzenie dziecka dało mi energię , której już nie
        spodziewałam się u siebie znaleźć.
        Nie ma rzeczy , o której bym myślała ,że mi to już nie przystoi z dzieckiem
        robić. Mnie ta ciąża i późne macierzyństwo odmłodziło o co najmniej 10 lat.

        Ciąża wręcz książkowo(bo te mdłości i rzyganie do 4 miesiaca to też norma), nie
        robiłam badań prenatalnych, poród szybko i bez powikłań, karmiłam 11 miesięcy.
        Pozdrawiam późne mamuśki(i kandydatki na takie smile )

        Irmina
Pełna wersja