Dodaj do ulubionych

co byście zrobiły?

25.08.25, 15:23
taka sytuacja. jestem w mieszkaniu tylko z dorosłym synem, przez okno do jego pokoju wpada szerszeń. i ja i syn (syn bardziej) jesteśmy uczuleni na jad. co można zrobić?
Obserwuj wątek
    • marzenka12 Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 15:25
      To zalezy czu chcesz sie pozbyc szerszenia czy syna
      • memphis90 Re: co byście zrobiły? 26.08.25, 12:54
        😂😂😂
    • primula.alpicola Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 15:25
      Zostawiłabym otwarte okno, wyszła, zamknęla drzwi i poczekała aż wyleci.
      • swiezynka77 Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 15:28
        tak zrobiłam ale szerszeń nie chciał się wyprowadzić
        • beata985 Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 15:34
          Wolalabym jednak mieć pewność ze wyleciał a nie schował się gdzieś w zakamarkach i wylecial kiedy śpię
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 15:42
        Tak, i za chwilę będzie miała dwa szerszenie...
        • misiamama Re: co byście zrobiły? 26.08.25, 11:27
          one się mnożą przez podział?
    • gryzelda71 Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 15:26
      Otworzyc okno szeroko.
    • beata985 Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 15:29
      Miałam 3x ostatnio taką sytuację...
      Oczywiście wlecialy zanim założyłam siatki na okna.
      Oprócz tego jeden spacerował sobie pi podłodze....w ciemności...a ja uwielbiam boso łazić....w ciemności....😳🫣🤦‍♀️
      Najszybszą decyzją jaka mi wpadła do głowy to owinęłam się w koc i złapałam lakier do włosów w spraju ..na szczęście córka kupila w jakiejś potrzebie....no było grubo....oporne dziady są
      • beata985 Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 15:33
        Acha...otwarcie okna niestety nic nie dało....nie byl zainteresowany wolnością a ja nie chciałam ryzykować ze wlezie mi pomiędzy meble...I wyleci nocą....
        Aaaa...jeszcze....razu pewnego w niedzielę śpię sobie i budzi mnie dziwny dźwięk....2 wlecialy mi na okno....pod rolety....jakim cudem....nie mam pojęcia...okno było zamknięte i już siatki byly....wolę nie myśleć ze przeleciały nad moją głową kiedy spałam 🫣🤦‍♀️
        • bene_gesserit Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 16:08
          Podobno nie lubią zapachu mięty i lawendy, może krop olejkami tu i tam? Albo pokrop wacik i wrzuć do worka odkurzacza przed odkurzaniem? One są aktywne przez pół roku.
          • pani.asma Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 16:11
            wacik olejek odkurzacz ?

            chyba jednak taniej wyjdzie taka rama smile)))))

            www.domondo.pl/moskitiery/moskitiery-okienne/moskitiera-do-okien-z-roletami-zewnetrznymi
      • memphis90 Re: co byście zrobiły? 26.08.25, 12:55
        A co chciałaś osiągnąć tym lakierem? Zrobiłaś miotacz płomieni?
        • lauren6 Re: co byście zrobiły? 26.08.25, 12:59
          I tym miotaczem po meblach, bo szerszeń sobie przycupnął na gablotce z książkami big_grin
        • beata985 Re: co byście zrobiły? 26.08.25, 13:01
          No unieruchomilam go ...na tyle, że wywaliłam na balkon...
          Może wydaje wam się to nieprawdopodobne, śmieszne..na szczęście zadziałało.
    • lajtova Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 15:38
      Przydaje się gaśnica bros.
      Ewentualnie zatłuc ale trzeba być pewny ze pierwszy cios go powali. Ewentualnie dobić już na podłodze.
    • demono2004 Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 15:41
      Otwieram okno. biorę cos do ręki, co daje jakąś ochronę przed szerszeniem i staram się go "wyprowadzić" z pomieszczenia.
      Dodam, że boje sie tego cholerstwa i tym czynnościom, towarzyszą wrzaski/krzyki i ryki z mojej strony.
      • bene_gesserit Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 15:44
        demono2004 napisała:

        > Otwieram okno. biorę cos do ręki, co daje jakąś ochronę przed szerszeniem i sta
        > ram się go "wyprowadzić" z pomieszczenia.
        > Dodam, że boje sie tego cholerstwa i tym czynnościom, towarzyszą wrzaski/krzyki
        > i ryki z mojej strony.


        Nie ma lepszej recepty na wkurzenie szerszenia
        • baenzai Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 18:09
          Dokładnie. Szerszenie są jak dziki - w większości przypadków mało agresywne ale nie lubią jak zaczynasz się zachowywać wobec nich prowokująco. smile
        • demono2004 Re: co byście zrobiły? 26.08.25, 21:51
          Wiem, ale to jest silniejsze ode mnie. One wyczuwaja strach, jak wsciekłe psy i atakują.
    • bene_gesserit Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 15:44
      Spokojnie otworzyć szerzej okno, wyjść i zamknąć drzwi. Jeśli wleciał, to wyleci.

      Jako uczuleniowcy powinniście pomyśleć o siatkach na okna. Obecność szerszenia oznacza, że może mieć w pobliżu gniazdo. Rozumiem, że macie epipeny?
      • swiezynka77 Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 15:57
        mam ale na działce, w mieście pierwszy raz to się zdarzyło sad
        • bene_gesserit Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 16:06
          Też jestem z miasta i w zeszłym roku pojawiły się u nas szerszenie kilka razy
    • nangaparbat3 Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 15:48
      Biorę szklankę i tekturke/sztywny papier, ostrożnie przykrywam szklanką szerszenia, dociskając szklankę do ściany/szyby/odlogi, wsuwam między szklankę a podłoże tekturkę, przytrzymując ją tak żeby ściśle przylegała do brzegów szklanki wynoszę na balkon/do okna, odsuwam tekturkę.
      • beata985 Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 15:57
        W życiu bym tak blisko to tego nie podeszła....jakem nieuczulona..no way
        • nangaparbat3 Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 16:20
          Kiedyś mieszkałam na wakacjach z gniazdem szerszeni pod dachem. Są dość spokojne, tylko przed burzą było niebezpiecznie, jakby traciły orientację.
      • swiezynka77 Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 15:58
        dziad latał pod sufitem sad poza tym nie zbliżyłabym się na odległość szklanki...
        • bene_gesserit Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 16:04
          One w końcu siadają, są świetnymi lataczami, ale się w koncu męczą. Nasze szerszenie były jednak na tyle sprytne, że siadały na odpoczynek w nieoczywistych, niedostępnych miejscach. Trick ze szklanką u tekturka, który tu ktoś poleca, w ogóle nie dałby się zastosować, bo nie siadały po prostu na ścianie albo w ogóle na czyms płaskim, ale w szczelinach, kątach itd. Chwila odpoczynku i znowu zrywały się do lotu. Dlatego szansa, że szerszeń wyleci, jest bardzo duża.
        • nangaparbat3 Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 16:22
          Polowanie wymaga cierpliwości - siedzisz cicho i nieruchomo, aż siądzie w Twoim zasięgu. One same z siebie nie atakują.
          • nangaparbat3 Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 16:25
            Gdyby Ci się nudziło czekanie, wyobraź sobie, że jesteś czającą się kotka 🙂
            • swiezynka77 Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 16:26
              big_grin
              nie dałabym rady siedzieć spokojnie w jednym pokoju z szerszeniem... rozważałam pójście po jakiegoś sąsiada ale głupio mi było
              • nangaparbat3 Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 17:06
                No wiesz, w takim towarzystwie zachowanie spokoju jest najważniejsze.
      • tania.dorada Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 19:06
        Latającego?
        • nangaparbat3 Re: co byście zrobiły? 26.08.25, 07:45
          Najpierw lata, potem gdzieś przysiada. Wtedy. Łowy wymagają cierpliwości (tego się nauczyłam od domowych drapieżników), łowy bezkrwawe chyba cierpliwości jeszcze większej.
      • ichi51e Re: co byście zrobiły? 26.08.25, 09:10
        No dokładnie! Dziwię się że to nie jest bardziej powszechna wiedza. Nie potrzeba tektury btw wystarczy jakikolwiek papier wsuwasz delikatnie pod owada i zamknięty. Ja sobie jeszcze lubię przez chwilę popatrzeć potem wynosze
        • nangaparbat3 Re: co byście zrobiły? 26.08.25, 22:38
          Jednak w wypadku szerszenia użyłabym czegoś sztywniejszego niż zwykły papier. To duży zwierz 😆
    • kocynder Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 15:54
      Nie wiem czy ekologicznie, ale pisze jako osoba uczulona (silnie!) na jad.
      Biorę szklankę/kubek i kawałek tekturki, brystolu, sztywnego papieru. Czekam aż cholerstwo usiądzie na powierzchni płaskiej (okno, blat, drzwiczki szafy). Przykrywam szklanką. Ostrożnie wsuwam kartonik między szklankę a powierzchnię, by owada "zamknąć" w szklance. Wynoszę na balkon, zabieram kartonik zamykam drzwi. Szklankę (pustą) zabieram jakiś czas później i starannie myję.
    • pani.asma Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 16:09
      litosci
      stan wojenny juz sie skonczyl, wynaleziono juz nawet markety budowlane

      oraz takie siatki-ramy zakladane na okna od zewnarz,

      nie jestem uczulona a posiadam, polecam jesli zycie ci mile



    • simonna Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 16:28
      Popsikac go z odległości lakierem do włosów i się przyczaić z boku. Jak się sklei, wyrzucić.
      • anajustina Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 20:08
        Okropność. Przecież to nieludzkie.
        • nangaparbat3 Re: co byście zrobiły? 26.08.25, 07:47
          Przy okazji popsika sobie lakierem do włosów ścianę, podłogę i parę sprzętów. Nie tylko nieludzkie, niedorzeczne też.
        • ichi51e Re: co byście zrobiły? 26.08.25, 09:13
          Ludziom strach odbiera
          • ichi51e Re: co byście zrobiły? 26.08.25, 09:15
            Rozum
    • eagle.eagle Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 16:34
      Robię to co mój ojciec którego zawołałam jak do mnie do pokoju taki wleciał. Poprostu go wygonił - chyba gazetą - to było lata temu więc tych było sporo w domu. Ojciec jest uczulony na jad, ja chyba nie. Byłam wtedy nastolatką i nie pomyślałam żeby sama to zrobić ze względu na jego uczulenie.
    • dwa_kubki_herbaty Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 16:43
      Wyganiam szerszenia, otwierając okno i wychodzac z pokoju, zagladam co kilka min. czy już wyleciał.
      Nie wiem czy jestem uczulona, bo nigdy mnie nie upier....
      Nie mam schiz dot. owadów, pająków, węży, itp.
      • konsta-is-me Re: co byście zrobiły? 26.08.25, 10:59
        I wyleciał ,więc zadowolona siadasz w pokoju, ale okazuje się że jednak nie...- schował.die gdzies w kącie.I cała zabawa od nowa.
    • aankaa Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 17:18
      nie szerszeń ale wtyk amerykański (to takie draństwo, które wydziela niesamowity fetor). Szklanka, tekturka. Tylko ja nie byłam tak empatyczna jak poprzedniczki - wrzuciłam go do wc, szybko zamknęłam klapę i spuściłam wodę. Za boga nie wiem jak się do mnie dostał - mam siatki w oknach i drzwiach balkonowych
      • szmytka1 Re: co byście zrobiły? 26.08.25, 11:25
        Ja przynoszę do domu z owocami.
    • asia-loi Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 17:21
      Dwa tygodnie temu wleciał mi wieczorem do pokoju. Na balkonie u sąsiada było gniazdo szerszeni. Zatukłam klapką na muchy. Na spółdzielni wymogłam likwidację gniazda. Pierwszy raz się nie udało zlikwidować gniazda, bo spółdzielnia źle się do tego zabrała. Za drugim razem spółdzielnia zatrudniła fachowca i zrobił to dobrze. Tylko uważam, że tą dziurę w murze powinni zamurować, bo jak zapach wywietrzeje to szerszenie znowu się pojawią.
    • elenelda Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 17:56
      Wystawić szklankę z mocnym alkoholem, najlepiej słodkim. Szerszenie to lubią. Jak wlezie do szklanki, przykryć spodeczkiem i zamieszać. Alkohol zrobi swoje.
      • aankaa Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 17:59
        Wystawić szklankę z mocnym alkoholem, najlepiej słodkim. Szerszenie to lubią. Jak wlezie do szklanki, przykryć spodeczkiem i zamieszać. Alkohol zrobi swoje.

        taka nalewka na szerszeniu? big_grin
      • swiezynka77 Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 19:08
        Mam likier sosnowy ale sama chciałam wypić 😄
      • ichi51e Re: co byście zrobiły? 26.08.25, 09:16
        Wystarczy woda z miodem albo nawet sam miód
      • paszczakowna1 Re: co byście zrobiły? 27.08.25, 00:55
        > Wystawić szklankę z mocnym alkoholem, najlepiej słodkim. Szerszenie to lubią. Jak wlezie do szklanki, przykryć spodeczkiem i zamieszać. Alkohol zrobi swoje.

        Ciekawostka: szerszenie są niesamowicie odporne na etanol. Potrafią żywić się roztworami o stężeniu EtOH, które każde inne owady wyprawia na tamten świat. Roznoszą też drożdże po owocach, w ten sposób zapewniając sobie spiżarnie, których nie ruszą inne owady. (I to jest rodzaj symbiozy: w żołądkach szerszeni drożdże mogą rozmnażać się z rekombinacją genów, czyli płciowo). Szerszenie to w ogóle fascynujące istoty.
    • szmytka1 Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 18:11
      Bierzemy klepki do ręki i zaczynamy polowanie.
      • zosia_1 Re: co byście zrobiły? 26.08.25, 06:46
        Klepki?
        • nangaparbat3 Re: co byście zrobiły? 26.08.25, 07:50
          Tę, której gdzie indziej brakuje.
          • szmytka1 Re: co byście zrobiły? 26.08.25, 11:29
            Nie, tę na muchy, której u mnie w domu nie brakuje
            • lauren6 Re: co byście zrobiły? 26.08.25, 15:38
              Czymś takim możesz szerszenia jedynie pogłaskać po skrzydłach.
              • szmytka1 Re: co byście zrobiły? 27.08.25, 07:38
                Zabiłam już niejednego. W zeszłym roku, jak mieszkałam na ostatnim pietrze to mielismy za oknem gniazdo. Nim załatwiłam straż donubiciq tego, to stoczyliśmy sporo walk w mieszkaniu z nimi.
        • asia-loi Re: co byście zrobiły? 26.08.25, 08:32
          zosia_1 napisała:

          > Klepki?

          Takie packi na muchy. W moim regionie mówi się na nie klapki.
          • szmytka1 Re: co byście zrobiły? 26.08.25, 11:29
            U mnie klepki, ale klapka i packa też bym zrozumiała o co chodzi
    • 3-mamuska Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 18:17
      Traktujesz gazetę/ lapiesz w pulapke kupek i jakies sztywny papier.
      Lepiej kontrolnie zlapac niz czekac niewiadomo na co. Na spokonie nie powinien zaatakować. Az gdzies sie zaszyje i użądli niespodziewanie.
      Albo lecisz do sklepu po jakos sprey na zyjatka.
    • mabel_mora Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 18:27
      na pewno bym nie wyszła, bo nie wiedziałabym, ze wyleciał przez okno, czy wpadł gdzieś za meble

      gdybym nikogo nie znalazła do zabicia, zadzwoniłabym do straży pożarnej (nie na numer alarmowy, tylko w swoim miescie) z pytaniem co mam robić.
    • baenzai Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 18:38
      W każdym wiekszym markecie kupisz spray na owady.
      • beata985 Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 19:13
        Tak...zwłaszcza tu i teraz jak szerszeń już lata i trzeba działać natychmiast....nie mówiąc już ze nie każdy ma taki market pod nosem
        • baenzai Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 20:01
          Kupisz raz to posłuży ci przez dwa lata. Są takie uniwersalne, które odstraszają muchy, komary i szerszenie.
          • beata985 Re: co byście zrobiły? 26.08.25, 08:04
            Oczywiście...ze jak już kupię to problem się rozwiąże..
            Problemem jest tu i teraz kiedy dzieje się to po raz pierwszy.
    • eva_evka Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 18:42
      Jak sprawdzić, czy jest się uczulonym na jad?
      Mnie jak ostatnio ugryzla osa to spuchniętą miałam cała rękę. Podobnie starsza córka. Młodsza nie.
      • ichi51e Re: co byście zrobiły? 26.08.25, 09:19
        Masz odpowiedz. Tak się właśnie przejawia reakcja alergiczna. Ukąszenie pojedynczej sztuki jest groźne jeśli zdarzy się w okolicach twarzy szyi - chodzi o to że mozesz spuchnac tak ze sie udusisz to nie jest tak ze jad jest dla ciebie smiertelna trucizna sam w sobie. epipen zawsze lepiej miec w domu.
        • ichi51e Re: co byście zrobiły? 26.08.25, 09:20
          Jesli nie zdarzy sie oczywiscie
          • ichi51e Re: co byście zrobiły? 26.08.25, 09:20
            Boże co ja piszę. 😳 już wszystko pomieszalam
            • eva_evka Re: co byście zrobiły? 26.08.25, 09:55
              To jeszcze raz napisz, jesli mozesz.
              To jest dla mnie i córki niebezpieczne, jesli użadli w okolice szyi i pewnie język, przelyk
              Skąd się bierze ten zastrzyk?
              • ichi51e Re: co byście zrobiły? 26.08.25, 10:11
                Z apteki. Epi pen poza lodówką jest ważny rok potem trzeba wyrzucić - niestety tani nie jest ale jeśli wam lekarz wypisze może będzie taniej (?) niebezpieczne są te miejsca które spuchnięte mogą zakłócić oddychanie - twarz szyja. Trzeba reagować szybko ale też bez paniki. Można dodatkowo dać leki antyhistaminowe. Po zastrzyku wzywasz pogotowie bo to nie tak że ciach i z głowy - dalej reakcja może się powtórzyć.
                • ichi51e Re: co byście zrobiły? 26.08.25, 10:12
                  Jest też adrenalina w strzykawce (tańsza) ale epipen lepszy bo łatwiejszy w obsludze
                  • eva_evka Re: co byście zrobiły? 27.08.25, 23:00
                    Dziękuję bardzo.
    • atoness Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 18:49
      Poszłabym po sąsiada. Po kogoś takiego jak ja, kto chętnie szerszenia uwolni.
    • swiezynka77 Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 18:51
      Kurczę, po całej nocy w zamkniętym pokoju z otwartym oknem szerszeni nie widać. Ale nie wiem czy sobie poszedł czy tylko się przyczaił sad
      • dekoderka Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 19:04
        Dorosły syn bardzo się przestraszył i głosno piszczał? Warto zapisać go do psychologa.
    • abria Re: co byście zrobiły? 25.08.25, 19:16
      rolą mężczyzny jest walczyć o swe dzieci, żonę i matkę starowinkę i umrzeć jeżeli trzeba: uciekaj i zamknij go w pokoju i niech on walczy z szerszeniem jak mężczyzna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka