Dodaj do ulubionych

Żal do męża

    • risottokalafiorowe Re: Żal do męża 11.09.25, 12:11
      współczuję i bardzo dobrze rozumiem żal i rozgoryczenie.

      Zapytałaś go oto? dlaczego nic nie zamieścił? ciekawa jestem co odpowiedział bo to wiele o nim powie.
    • trampki-w-kwiatki Re: Żal do męża 11.09.25, 13:45
      Mój tato też był profesorem, jak twój mąż. Jego kariera wymagała licznych wyjazdów za ocean, podczas których mama zostawała w kraju z naszą dwójką. Pamiętam jak wracał ze swoich konferencji czy wystąpień z kwiatami, które wtedy otrzymywał i zawsze wtedy mówił "te wszystkie kwiaty i podziękowania należą się mojej żonie, bez niej nie byłbym tutaj dzisiaj z wami". Zawsze to podkreślał i uważam, że to było bardzo uczciwe. Bo to była prawda.
      • simply_z Re: Żal do męża 11.09.25, 13:53
        I to jest wlasnie piekne, niestety wielu mezczyzn tego nie docenia.
      • pffpffpff Re: Żal do męża 11.09.25, 16:17
        Piękne ❤️
    • amsterdama Re: Żal do męża 11.09.25, 13:54
      Tak na pocieszenie napiszę, że żadna z naukowych książek, które w dużej liczbie posiadam w domu, nie zawiera takich osobistych dedykacji. Nie bierz tego do siebie. Myślę, że mąż potraktował sprawę „technicznie”.
    • aankaa Re: Żal do męża 11.09.25, 13:57
      czy to jest głupota i coś mi się dzieje z głową

      tak
    • po_godzinach_1 Re: Żal do męża 11.09.25, 14:13
      Celandine, przejrzałam twoje wpisy na forum, które umieściłaś na forum w ciągu kilku lat i myślę, że masz tzw. kryzys wieku średniego.

      Przecież sama rozumiesz, że jeśli co kilka lat rodziłaś dziecko to, z powodów czysto biologicznych, twoja kariera musiała wyglądać trochę inaczej, niż kariera twojego męża. dzieci, szczególnie małe, inaczej absorbują matkę i inaczej ojca a sama piszesz, że twój mąż jest dobrym ojcem i mężem, że wkładałaś więcej trudu w pracę dla rodziny, niż on (a nie, że on nie wkładał jej wcale). Myślę, że tak jest zawsze w wielodzietnych rodzinach; tez mam czworo dzieci i wiem o czym piszę.

      Dokonywałaś pewnych wyborów, piszesz W 2021 roku: jak w zeszłym roku przeszłam przez rekrutację w innym kraju, i jak policzyłam, ile bym musiała godzin pracować realnie w stosunku do tego, co teraz, to zrezygnowałam, bo wolę mieć dużo czasu dla dzieci i długie wakacje. Myślę, że nie doceniasz własnej pracy, własnych osiągnięć. Twoja rodzina to też twoje osiągnięcie.

      Niepotrzebnie porównujesz się z mężem, to nie jest zbyt mądre.

      Sądzę też, że czujesz się niedowartościowana, może tracisz pewnoścćswojej pozycji w małżeństwie, co w wieku okołomenopauzalnym nie jest rzadkością.

      Moim zdaniem najlepiej będzie jak opowiesz swojemu mężowi o tym, w jakim jesteś miejscu i jak siew tym miejscu czujesz - jasno i otwarcie.

      Tea brak dedykacji jest przecież tylko pretekstem. Trzymam kciuki.
      • nick_z_desperacji2 Re: Żal do męża 11.09.25, 15:20
        Twój wpis pozamiatał w kwestii "przez karierę męża nie zrobiłam własnej, bo nie mogę wyjechać".
      • pffpffpff Re: Żal do męża 11.09.25, 15:39
        Hehe smile mój mąż w trakcie dyskusji o tym, że on miał możliwość rozwoju kariery i zarabiania sensownej kasy, odpowiedział mi, że ja też mogłam. I że przecież on mi nie zabraniał. Wręcz zachęcał i wspierał.
        Tylko jakoś tak pamięć ludzka jest ulotna i takie kwestie jak „nie mogę, bo spotkanie, bo wyjazd, bo to, bo tamto” skutecznie ograniczało możliwości logistyczne i odciągało uwagę.
        Jeśli po 20 latach dzwoni do mnie jak wstawić pranie, albo jak zrobić kotlety, albo gdzie znajdzie coś tam, to jest to dla mnie raczej oczywisty dowód na to równouprawnienie i sprawiedliwy podział obowiązków.

        Ja rozumiem autorkę, bo jestem obecnie wściekła na siebie za wiele decyzji i brak wiary w siebie, który pchałby mnie do stawiania na siebie.
        Z drugiej strony, spędziłam fajny, choć męczący czas między kaszkami, grupami przedszkolnymi, klasowymi, lekcjami, stertami prania, prasowania i swoją pracą za grosze.

        Mam poczucie, że z jednej strony czas przeleciał mi przez palce, z drugiej to była moja decyzja o coś przez nią nie tylko straciłam, ale też zyskałam.

        To, co mnie wkurza, to właśnie to: no przecież mogłaś też.
        Wolałabym usłyszeć, że jest mi wdzięczny za to, że mógł sobie jeździć, spotykać się i działać bez martwienia się o czyste gacie, koszule i przebranie na balik.

        I mam wrażenie, że to że facet tego nie docenia, tylko właśnie mówi: o co ci chodzi, to dowód może nie na brak miłości, ale jakieś rozejście się wspólnego pejzażu wewnętrznego. No nie tak się umawialiśmy.
        • nick_z_desperacji2 Re: Żal do męża 11.09.25, 15:43
          Sama napisała, że woli pracować mniej (całkiem logiczne) niż więcej. Chciała mieć długie wakacje i dużo czasu z dziećmi, a jednocześnie chciałaby, żeby teraz była w miejscu, w którym by była, jakby wyjechała. Zakładasz, że jak pisała na bieżąco, to nie wiedziała, co pisze? Forum zaraz zrobi z niej życiową cielepę, bezwolną i całkowicie uzależnioną tylko po to, żeby udowodnić, że pan jest zły.
          • pffpffpff Re: Żal do męża 11.09.25, 15:49
            Nie zrozumiałaś. Nie chodzi o to, że on jest zły a ona leniwa larwa czy dała się wykorzystać. Chodzi o to, że jakby jest oczywiste, że facet miał szereg ułatwień logistycznych ze strony partnerki, dzięki czemu mógł zajść dalej poza terytorium domowym. I byłoby miło, gdyby miał tego świadomość, a nie uznawał za coś co mu się należało jak psu zupa.
            • po_godzinach_1 Re: Żal do męża 11.09.25, 15:52
              pffpffpff napisała:

              > I byłoby miło, gdyby miał tego świadomość, a nie uznawał za coś
              > co mu się należało jak psu zupa.

              ludzie rzadko sami z siebie to doceniają, szczególnie po latach, dlatego trzeba im to uświadomić
              • pffpffpff Re: Żal do męża 11.09.25, 16:13
                Warto. Na bieżąco. Bo jak się po latach wspomni, to właśnie jest takie: WTF, przecież sama tak chciałaś.
                Jaka wdzięczność?! Weź się ogarnij! O co ci chodzi? Brakuje ci czegoś?

                Tak, że tak… 😁
                A ja bym chciała tylko usłyszeć, że my jesteśmy tu i teraz, dzięki nam obojgu, a nie tylko dzięki jego pracy.
                • po_godzinach_1 Re: Żal do męża 11.09.25, 16:17
                  pffpffpff napisała:


                  > Tak, że tak… 😁
                  > A ja bym chciała tylko usłyszeć, że my jesteśmy tu i teraz, dzięki nam obojgu,
                  > a nie tylko dzięki jego pracy.

                  ja się nauczyłam, że mężczyznom, w tym synom, trzeba mówić bardzo wprost, najlepiej krótkimi zdaniami, szczególnie jeśli chodzi o emocje smile

                  a swoje po prostu trzeba wywalczyć, cóż, nie ma w tym nic złego
                  • chatgris01 Re: Żal do męża 11.09.25, 16:22
                    Istnieją jednakowoż mężczyźni, którzy doceniają partnerkę sami z siebie, i to po dekadach bycia razem (fakt, chyba ich mało, ale nie są to białe kruki).
                    • po_godzinach_1 Re: Żal do męża 11.09.25, 16:24
                      chatgris01 napisała:

                      > Istnieją jednakowoż mężczyźni, którzy doceniają partnerkę sami z siebie, i to p
                      > o dekadach bycia razem (fakt, chyba ich mało, ale nie są to białe kruki).
                      >

                      ale chyba nikt nie liczy na to, że znajdzie białego kruka?
                      • chatgris01 Re: Żal do męża 11.09.25, 16:29
                        Ja znalazłam.
                        Ale mój ojciec też taki jest, może w tym klucz.
                        • po_godzinach_1 Re: Żal do męża 11.09.25, 16:30
                          chatgris01 napisała:

                          > Ja znalazłam.


                          a to gratuluję, możesz grać w totka!
                          • chatgris01 Re: Żal do męża 11.09.25, 16:32
                            Gram tongue_out

                            Może w końcu coś wygram, ha.
                            • po_godzinach_1 Re: Żal do męża 11.09.25, 16:39
                              chatgris01 napisała:

                              > Gram tongue_out
                              >
                              > Może w końcu coś wygram, ha.
                              >

                              masz duże szanse smile

                              kiedyś moja znajoma poskarżyła sie pół-żartem, że mąż nie mówi jej, że ją kocha
                              na to jej mąż, bardzo zdziwiony: przecież ci to kiedyś powiedziałem i nie odwołałem!

                              tak że tak smile
                              • m_incubo Re: Żal do męża 11.09.25, 17:33
                                Ta twoja znajoma opowiedziała ci żart z baaardzo długą brodą.
                                • po_godzinach_1 Re: Żal do męża 11.09.25, 17:34
                                  m_incubo napisała:

                                  > Ta twoja znajoma opowiedziała ci żart z baaardzo długą brodą.
                                  >

                                  żart? byłam świadkiem tej rozmowy
                                  • m_incubo Re: Żal do męża 12.09.25, 06:32
                                    No więc tłumaczę ci, że ta rozmowa to jest żart z baaaardzo długą brodą.
                • trampki-w-kwiatki Re: Żal do męża 11.09.25, 16:17
                  To bardzo przykre sad
                  • po_godzinach_1 Re: Żal do męża 11.09.25, 16:20
                    trampki-w-kwiatki napisała:

                    > To bardzo przykre sad

                    co jest przykre?
                    • chatgris01 Re: Żal do męża 11.09.25, 16:23
                      Przykre jest, że sami tego nie widzą i nie mają potrzeby docenić, tylko trzeba o to walczyć.
                      • po_godzinach_1 Re: Żal do męża 11.09.25, 16:24
                        chatgris01 napisała:

                        > Przykre jest, że sami tego nie widzą i nie mają potrzeby docenić, tylko trzeba
                        > o to walczyć.
                        >

                        nie, to jest realizm - ani przykry, ani nie-przykry
                        • po_godzinach_1 Re: Żal do męża 11.09.25, 16:25
                          po_godzinach_1 napisała:

                          zresztą kobiety również same z siebie rzadko doceniają swoich mężów
                        • 3-mamuska Re: Żal do męża 13.09.25, 11:46
                          po_godzinach_1 napisała:

                          > chatgris01 napisała:
                          >
                          > > Przykre jest, że sami tego nie widzą i nie mają potrzeby docenić, tylko t
                          > rzeba
                          > > o to walczyć.
                          > >
                          >
                          > nie, to jest realizm - ani przykry, ani nie-przykry


                          Czyli dziecom tez nie mowisz ze je kochasz?
                          Bo raz gdzies kiedys powiedzialaś a właściwie to powinny się domyśleć bo przeciez je urodziłaś.
                  • pffpffpff Re: Żal do męża 11.09.25, 16:26
                    Trochę tak. Ale pracuję nad dotarciem do świadomości. Licze, że jeszcze zatrybi wink
              • tania.dorada Re: Żal do męża 13.09.25, 04:02
                po_godzinach_1 napisała:


                > ludzie rzadko sami z siebie to doceniają, szczególnie po latach, dlatego trzeba
                > im to uświadomić

                No to mu to uświadomiła, a on to olał. A ty tego bronisz.
            • nick_z_desperacji2 Re: Żal do męża 11.09.25, 15:54
              Pytanie, czy on jej nie ma, czy nie umie wyrażać słowami. Często, zwłaszcza mężczyźni, zakładają, że skoro wyrażają uczucia w działaniu, to inni to widzą. Mąż zalatuje lekko autystycznie, więc możliwie, że po prostu sposób komunikacji mają inny.
            • kobietazpolnocy Re: Żal do męża 11.09.25, 18:48
              Amen
          • 3-mamuska Re: Żal do męża 13.09.25, 11:43
            nick_z_desperacji2 napisała:

            > Sama napisała, że woli pracować mniej (całkiem logiczne) niż więcej. Chciała mi
            > eć długie wakacje i dużo czasu z dziećmi, a jednocześnie chciałaby, żeby teraz
            > była w miejscu, w którym by była, jakby wyjechała. Zakładasz, że jak pisała na
            > bieżąco, to nie wiedziała, co pisze? Forum zaraz zrobi z niej życiową cielepę,
            > bezwolną i całkowicie uzależnioną tylko po to, żeby udowodnić, że pan jest zły.
            >


            Nie ona nie chce byc w tym innym miejscu. Chce aby maz docenił ze dzieki temu ze ona byla, on mogł. Ze jest dla niego pod tym względem wazna.
        • po_godzinach_1 Re: Żal do męża 11.09.25, 15:47
          pffpffpff napisała:

          tak już jest, że nie można zjeść ciastka i mieć ciastka, nie można mieć wszystkiego

          Celadine ma bardzo dużo - rodzinę, własną karierę, męża w normie dobroci a to, co ją uwiera trzeba starac sie poprawić i tyle

          i docenić własne osiągnięcia, nie tylko zawodowe
          • nick_z_desperacji2 Re: Żal do męża 11.09.25, 15:51
            Zwłaszcza, że tych osiągnięć jest sporo. Publikować może rzeczy równie dobre, jak z innym tytułem przed nazwiskiem, chcieli mieć dzieci - mają dzieci, a to też nie zawsze jest oczywiste.
        • magdulecp Re: Żal do męża 11.09.25, 17:51
          Też bym tak odpowiedziała. Nie jestem nikomu nic winna, że mi się chciało, a innym nie tylko szukali wymówek. Miałaś opcje. Mogłaś pójść do pracy, zatrudnić nianie i nie prać mu koszul. Natomiast ty miałaś bezpieczeństwo finansowe, a wierz mi, że to jest dużo bardziej ważne niż czysta koszula. Bez tej koszuli on by sobie poradził jak większość sobie radzi. Natomiast gorzej jak nie masz co do gara włożyć. I wiem co mówię, bo byłam na różnym etapie w życiu.
          • pffpffpff Re: Żal do męża 11.09.25, 18:05
            Syty głodnego nie zrozumie.
            Za stara jestem na wchodzenie w detale tutaj smile
            Nie wiesz o czym mówisz. Tylko Ci się wydaje.
            Życzę Ci dużo spokoju i zasłużonego szczęścia.
          • 3-mamuska Re: Żal do męża 13.09.25, 11:55
            magdulecp napisała:

            > Też bym tak odpowiedziała. Nie jestem nikomu nic winna, że mi się chciało, a in
            > nym nie tylko szukali wymówek. Miałaś opcje. Mogłaś pójść do pracy, zatrudnić n
            > ianie i nie prać mu koszul. Natomiast ty miałaś bezpieczeństwo finansowe, a wie
            > rz mi, że to jest dużo bardziej ważne niż czysta koszula. Bez tej koszuli on by
            > sobie poradził jak większość sobie radzi. Natomiast gorzej jak nie masz co do
            > gara włożyć. I wiem co mówię, bo byłam na różnym etapie w życiu.

            Ona na to bezpieczeństwo tez pracowała.
            Ta poszedł by nago na uczelnię i faktycznie miałby napewno z tego same profity. Albo jak w watku o pogniecionych koszulkach w pracy.

            Wiesz jej maz mogl nie miec zony i dzieci i nie musialby byc za nic nikomu wdzięczny.
            Byly sobie zaglem strem i okrętem.


            Rozumiem ze ty nigdy nikomu nie mowisz dziekuje. W taxi, w restauracji, czy kosmetyczce za usługę bo zaplaciłaś i to jest ich zasrany obowiazek. A powiedzieć kelnerowi “dobre danie bylo” to juz za duzo bo przeciez kucharz sobie taki zawód wybrał wiec nich robi.
        • po_godzinach_1 Re: Żal do męża 11.09.25, 17:58
          pffpffpff napisała:


          > Wolałabym usłyszeć, że jest mi wdzięczny za to, że mógł sobie jeździć, spotykać
          > się i działać bez martwienia się o czyste gacie, koszule i przebranie na balik


          jeszcze jedno

          czy jesteś mu wdzięczna za to, że mogłaś spędzać fajny, choć męczący czas między kaszkami, grupami przedszkolnymi, klasowymi, lekcjami, stertami prania, prasowania i swoją pracą za grosze dzięki temu, że on wziął na siebie ciężar utrzymania rodziny?
          • pffpffpff Re: Żal do męża 11.09.25, 18:08
            Jestem.
            Jestem typem „och misiu! Jaki ty jesteś wspaniały!”
            Umiem i lubię dziękować.
            I mój mąż na brak doceniania nie mógł narzekać.
            Skutek jest taki, że on tkwi w przekonaniu, że to oczywiste, że jest wspaniały, ale nie widzi mojego wkładu w dojście do tej wspaniałości.

            A mój wkład nie ograniczał się do zajmowania się dziećmi i domem.
            EOT
            • po_godzinach_1 Re: Żal do męża 11.09.25, 18:11
              pffpffpff napisała:

              > Jestem.

              spytałam tylko dlatego, że kobiety często tego nie doceniają, nie było to złośliwe
              • pffpffpff Re: Żal do męża 11.09.25, 18:21
                🫶 eot bardziej dla Magdaleny było.
                • po_godzinach_1 Re: Żal do męża 11.09.25, 18:23
                  pffpffpff napisała:

                  > 🫶 eot bardziej dla Magdaleny było.

                  uf smile
            • kobietazpolnocy Re: Żal do męża 12.09.25, 23:47
              pffpffpff napisała:

              > Jestem.
              > Jestem typem „och misiu! Jaki ty jesteś wspaniały!”
              > Umiem i lubię dziękować.
              > I mój mąż na brak doceniania nie mógł narzekać.
              > Skutek jest taki, że on tkwi w przekonaniu, że to oczywiste, że jest wspaniały,
              > ale nie widzi mojego wkładu w dojście do tej wspaniałości.
              >
              To jest bardzo trafna obserwacja i wspaniale opisuje męskie postrzeganie świata. Chwalenie i docenianie szybciej napompuje ich ego niż sprawi, że odpłacą podobną życzliwością.
              • danaide2.0 Re: Żal do męża 13.09.25, 00:41
                Przecież ten opis to kwintesencja patriarchatu - robienie facetom dobrze na ego.
                O nierobienie dziś jest międzynarodowy kwik.
      • tania.dorada Re: Żal do męża 13.09.25, 04:00
        po_godzinach_1 napisała:

        > Myślę, że nie doceniasz własnej pracy,
        > własnych osiągnięć. Twoja rodzina to też twoje osiągnięcie.
        >

        No, więc właśnie o to chodziło żeby pan mąż, część tej rodziny, to osiągnięcie docenił. W postaci dedykacji.
    • ponis1990 Re: Żal do męża 12.09.25, 06:34
      Nie wiem czy pociesze, ale dedykacja dla żony w naukowej książce wydawałaby mi się nieco infantylna smile lubię takie dedykacje, ale w beletrystykach.
    • mayaalex Re: Żal do męża 12.09.25, 22:33
      Zupelnie nie na temat ale dopiero teraz skojarzylam: to Ty adoptowalas te dwa sliczne psy, w tym nieziemskiego wyzlowatego z czarna glowa, prawda? No wiec tylko chcialam Ci przypomniec, ze jestes swietna osoba tak po prostu, niezaleznie od tego, jaka zrobilas kariere (a kariere tez zrobilas niemala, skoro tyle osiagnelas naukowo z czworka dzieci).
    • magata.d Re: Żal do męża 13.09.25, 15:25
      Zastanów się, co jest nie tak w waszym małżeństwie. Tak to może być taki sygnał. Może czegoś nie zauważyłaś, może oddaliliście się od siebie, może ma kochankę.
      Wiem co czujesz. Ja tez poświęciłam swoja karierę naukową po to, żeby mój mąż rozwijał swoją firmę. W podzięce mnie zdradził. Rozwiodłam się, spory majątek podzieliliśmy na pół, i właśnie zaczynam nowe życie. Jak się będziesz rozwodzić, to weź dobrego adwokata, żebyś nie ucierpiała na podziale majątku.
      • cottonrose Re: Żal do męża 16.09.25, 16:51
        "Ja tez poświęciłam swoja karierę naukową po to, żeby mój mąż rozwijał swoją firmę. W podzięce mnie zdradził. "

        Usiluje polaczyc logicznie kariere naukowa, rozwoj firmy z seksem.
        Jak mam dobrego prawnika, ktory wspiera moja firme to mam odczuwac do niego chec na seks?????
        • magata.d Re: Żal do męża 16.09.25, 17:12
          cottonrose napisała:


          > Usiluje polaczyc logicznie kariere naukowa, rozwoj firmy z seksem.

          Nie wysilaj się. Nie dasz rady.


          > Jak mam dobrego prawnika, ktory wspiera moja firme to mam odczuwac do niego che
          > c na seks?????

          Odczuwaj do kogo chcesz. Chyba masz w tej kwestii wolność wyboru.
          • cottonrose Re: Żal do męża 16.09.25, 18:53
            Najwyrazniej twoj maz tez mial i podobnie jak ja nie laczyl tego z kariera naukowa.

            Tez wole, zeby moj maz przedkladal seks ze mna nad seks z kim innym, ale roczne sprawozdanie firemy sie z tym nie laczy.
    • pytajacakinga Re: Żal do męża 13.09.25, 18:12
      Masz rację też było by mi przykro ale w sumie nie ma po co teraz o tym myśleć .Dobrze że chociaż nie zadedykował komuś innemu to była by wtopa
    • bywalec.hoteli Re: Żal do męża 14.09.25, 11:34
      A zapytałaś go wprost czy może tobie zadedykować książkę? Ludzie się nie domyslaja potrzeb i oczekiwań innych.
    • celandine Re: Żal do męża 15.09.25, 10:46
      Dziękuję wszystkim, którzy nie hejtowali mnie za to, że wkopałam się w dużo dzieci, na które na pewno też mnie nie stać, na własne życzenie. Dodam, że byłam bardzo młoda, kiedy poznałam męża i bardzo mi zależało na normalnej rodzinie (pochodzę z zupełnie nienormalnego, wielokrotnie złożonego patchworku i rodziny, w której dzieci musiały się zupełnie podporządkować pasji sportowej i innej rodziców, były zostawiane z dziadkami na długie miesiące i tak dalej).
      Nigdy nie pisałam, że nie cieszę się z mojej rodziny, owszem, zawsze była dla mnie najważniejsza. Nie czułam też nigdy zmęczenia dopóki nie zaczęłąm chorować, prawdopodobnie to choroba i leki sprawiły, że teraz nie daję czasem rady i być może chciałam takiego pogłaskania w tej książce. Po prostu chciałam dostać tę dedykację, tak jak się dostaje kwiaty albo romantyczny weekend. Zapomniałam, że mój mąż, chociaż jest dobrym człowkiem, jest osobą, która podarowała mi na święta obraz z umierającym, nagim, świętym Hieronimem, podczas, gdy mówiłam, że chcę torebkę, oraz zapomina regularnie o rocznicy ślubu. Mąż nie ma zamiaru o tym rozmawiać, zresztą wyjechał na wykopaliska i tyle, ja też pewnie się zamknę w sobie i jakoś temat przeminie, bo przecież nie wystawię mu walizek. Mam zamiar teraz więcej robic dla siebie, też mam podpisany kontrakt na komercyjną książkę i pewnie zadedykuję ją psu, on nigdy mnie nie rozczarowuje. Dzisiaj mam wolne i jestem na plażingu z najdroższym pieskiem.
      • pffpffpff Re: Żal do męża 15.09.25, 10:53
        🫶
        Polecam „moje życie z narcyzem” autorstwa Joanny Szczerbaty.
      • gris_gris Re: Żal do męża 15.09.25, 10:56
        Zignoruj ten hejt, choc wiem, ze to jest bardzo przykre.

        Z niczego nie musisz sie tlumaczyc, twoje uczucia sa twoje i uzasadnione. Zadbaj o siebie tak, jak mozesz!
        Ale jesli to mozliwe, porozmawiaj jednak z mezem. On powinien wiedziec, jak sie czujesz, i moze Cie jendak zaskoczy?


      • tiarav Re: Żal do męża 15.09.25, 10:58
        Czasem tak jest, ze niewiele da sie zrobic, bo wlasnie - choroba, niesprzyjajace okolicznosci itd. Zadbaj o siebie, tak jak masz to w planie. Nie na zlosc, nie zeby pokazac, udowodnic cos komus. Badz dla siebie dobra, bo to sie zwyczajnie Tobie samej oplaca smile Dzis nie wystawisz mu walizek, dzis zaakceptowalas jak jest. Moze sie w tym odnajdziesz, a moze za jakis czas zaczniesz miec apetyt na wiecej - dla siebie samej. Zycze Ci, zeby bylo Ci dobrze jakkolwiek postanowisz. Pamietaj, ze jestes wazna i ze osiagnelas mnostwo - glownie dzieki sobie smile
      • borsuczyca.klusek Re: Żal do męża 15.09.25, 11:05
        Zadbanie o siebie to najlepsze co możesz teraz zrobić. Twój mąż może nie rozumie sensu dedykacji i dawania prezentów, ale będzie musiał zrozumieć, że teraz twoja kolej na:
        - zadbanie o zdrowie
        - regenerację
        - napisanie książki

        Miłego plażowania i absolutnie się nie przejmuj agresywnymi babskami, które wyczuły krew i chwilową słabość. Jeszcze nie raz się same w tyłek ugryzą 🙄
      • bene_gesserit Re: Żal do męża 15.09.25, 12:03
        Trzymaj się!
        Historia że sw Hieronimem boska, w sensie śmieszna, chociaż pewnie nie dla ciebie. Ja to bardzo rozumiem, w swoim związku nauczyłam się komunikować swoje potrzeby bardzo jasno i prosto, a najlepiej kilkukrotnie. I obydwoje jesteśmy zadowoleni smile

        Poza tym ty sama też możesz się głaskać - wiem, że to jest w to samo, ale jeśli ty zadbasz o siebie, inni mogą to i owo zrozumieć i zmienić swoje postępowanie.
        • szpil1 Re: Żal do męża 15.09.25, 19:07
          bene_gesserit napisała:

          >
          > Historia że sw Hieronimem boska, w sensie śmieszna,

          Ale co w tym śmiesznego? Z wypowiedzi autorki wyłania się obraz męża, które zwyczajnie ma jej potrzeby w dudzie. A ona pokornie się z tym godzi.
          • simply_z Re: Żal do męża 16.09.25, 10:54
            Tak smutna, ze az smieszna.
      • chatgris01 Re: Żal do męża 15.09.25, 12:15
        Trzymaj się i dbaj o siebie.
        Czy piesek to to cudo z aksamitnym brzuszkiem wywalonym do miąchania z foty w innym wątku?
      • sylwiastka Re: Żal do męża 15.09.25, 12:29
        Zycze ci z calego serca abys miala duzo przyjemnosci z pisania swojej ksiazki. Zadedykuj ja komu chcesz, ale dedykacja dla psa bedzie wzruszajaca.
        Trzymam tez kciuki aby ksiazka przebila mezowska.
        Ciesz sie rodzina i dbaj o siebie.
      • magata.d Re: Żal do męża 15.09.25, 12:38
        celandine napisała:

        > Nigdy nie pisałam, że nie cieszę się z mojej rodziny, owszem, zawsze była dla m
        > nie najważniejsza. Nie czułam też nigdy zmęczenia dopóki nie zaczęłąm chorować,
        > prawdopodobnie to choroba i leki sprawiły, że teraz nie daję czasem rady i być
        > może chciałam takiego pogłaskania w tej książce. Po prostu chciałam dostać tę
        > dedykację, tak jak się dostaje kwiaty albo romantyczny weekend. Zapomniałam, że
        > mój mąż, chociaż jest dobrym człowkiem, jest osobą, która podarowała mi na świ
        > ęta obraz z umierającym, nagim, świętym Hieronimem, podczas, gdy mówiłam, że ch
        > cę torebkę, oraz zapomina regularnie o rocznicy ślubu. Mąż nie ma zamiaru o tym
        > rozmawiać, zresztą wyjechał na wykopaliska i tyle, ja też pewnie się zamknę w
        > sobie i jakoś temat przeminie, bo przecież nie wystawię mu walizek. Mam zamiar
        > teraz więcej robic dla siebie, też mam podpisany kontrakt na komercyjną książkę
        > i pewnie zadedykuję ją psu, on nigdy mnie nie rozczarowuje. Dzisiaj mam wolne
        > i jestem na plażingu z najdroższym pieskiem.

        Bardzo mnie poruszyło to, co napisałaś, bo trochę przypomina mi moją historię. Zastanów się, czy to nie są czerwone lampki, które ja zauważyłam (albo tylko w końcu dopuściłam do siebie) zbyt późno. Ja poświęcająca się rodzinie (pracująca dla pasji, ale rezygnując z kariery naukowej), ciesząca z rodziny, domu itp., on rozwijający firmę, osiągający sukcesy, lubiany itp. Mi kupował co tylko chciałam, ale poza tym też by mi podarował coś ze swojego obszaru zainteresowań (coś jak ten obraz u ciebie) i oczekiwał mojego zachwytu, choć mnie to by nie interesowało. Niechęć do rozmowy i coraz częstsze służbowe wyjazdy (były też u mnie) też powinny cię zaniepokoić. Brak pogłaskania w chorobie i tylko udawane zainteresowanie zobaczyłam po czasie. Życzę Ci, żeby wszystko ułożyło ci się jak najlepiej. Ja pod koniec leczenia choroby nowotworowej odkryłam zdradę. Rozwiedliśmy się pięć miesięcy temu. Po rozwodzie nie usłyszałam od niego, jak się czuję. Pojutrze odbieram wyniki biopsji (podejrzenie wznowy).
        • celandine Re: Żal do męża 15.09.25, 14:13
          ojej, trzymam kciuki, żeby to nie było to!
          • magata.d Re: Żal do męża 16.09.25, 10:36
            Dziękuję smile I ja za Ciebie mocno trzymam smile
        • trampki-w-kwiatki Re: Żal do męża 15.09.25, 19:44
          Trzymam kciuki za Twoje zdrowie. Po tym wszystkim przez co przeszłaś należy ci się ono i już! 🍓
          • magata.d Re: Żal do męża 16.09.25, 10:43
            trampki-w-kwiatki napisała:

            > Po tym wszystkim przez co przeszłaś należy ci
            > się ono i już! 🍓

            I taką strategię przyjęłam, bo inaczej siedziałabym i płakała a mam dużo do zrobienia. A jak jest okaże się jutro. Ja po prostu nie wierzę i nie wyobrażam sobie tego, żebym mogła teraz zachorować ponownie. Zmieniam całe moje życie, zaczynam je odnowa. Jestem w trakcie przeprowadzki do innego miasta, kupiłam mieszkanie, wszystko sama organizuję, remont itp., właśnie rozwiązałam umowę o pracę i szukam nowej. Zaczynam się z tego wszystkiego cieszyć, powoli wychodzę z traumy a tu taka wiadomość. To nie jest możliwe.
            • primula.alpicola Re: Żal do męża 16.09.25, 18:15
              Magata, trzymam kciuki za Ciebie z całych sił!

        • tiarav Re: Żal do męża 16.09.25, 09:24
          Trzymaj sie. 5 miesiecy to tylko chwila... a choroba prawdopodobnie mocno Cie przeczolgala dodatkowo. Nawet sobie nie wyobrazam, jak musialo byc Ci ciezko i samotnie. Teraz czas na lepsze czasy. Trzymam kciuki za dobre wyniki jutro smile
          • magata.d Re: Żal do męża 16.09.25, 10:45
            Bardzo, bardzo, bardzo dziękuję smile
            • pade Re: Żal do męża 16.09.25, 20:27
              ja też trzymam za Ciebie kciuki!
      • anek-dotka Re: Żal do męża 15.09.25, 18:54
        Bardzo mnie poruszył ten wątek z przyczyn osobistych i chciałabym Ci napisać, że jestem pełna podziwu wobec osiągnięć Twoich, Twojego męża i Was jako rodziny. Pogratulować i tylko podziwiać. Zdecydowanie nie byłoby tego, gdybyście nie stanowili zgrabnego duetu i o tym warto pamiętać, to pielęgnować. Jednocześnie warto smarować siebie odrobiną egocentryzmu, teraz siebie wystawić na słońce, bo na to zasługujesz i masz pełne prawo czuć rozczarowanie, czego nikt nie ma prawa Ci odebrać. Tak samo jak zasług, tak i uczuć. Bardzo przykre to, co się wydarzyło i nie dziwię się, że aż tak bolesne, to symbol, znak czegoś niestety poważnego i przykrego. Być może coś się dla Was kończy, ale też warto poza negatywnymi rzeczami widzieć, co każde z Was osiągnęło odrębnie i co osiągnęliście razem - i nie piszę tu wyłącznie o względach zawodowych.
        • afro.ninja Re: Żal do męża 15.09.25, 20:16
          AI sie tutaj juz udziela?
      • alexis1121 Re: Żal do męża 15.09.25, 19:34
        ❤️ fajnie, że się odezwałaś. Wypoczywaj!
      • 3-mamuska Re: Żal do męża 15.09.25, 19:37
        Wspoczuje szkoda ze piszesz o nim ze jest dobrym czlowiekiem ,a z niego kawał egoisty i hooja.
        Nie dość ze robi karierę, ma fajną rodzinę, napisał książkę to jeszcze nie może kupić ci osobistego prezentu pod choinkę, a i nie ma zamiaru o tym gadać po czym sobie wyjechał nie to nie jest dobry człowiek.
        Niech zagadne sam dostal od ciebie super prezent.
        Zacznij go traktować jak on ciebie.

        Przytulam.
        • trampki-w-kwiatki Re: Żal do męża 15.09.25, 19:43
          Może być dobrym człowiekiem a słabym mężem. Tak też bywa 😞
          • 3-mamuska Re: Żal do męża 15.09.25, 22:37
            trampki-w-kwiatki napisała:

            > Może być dobrym człowiekiem a słabym mężem. Tak też bywa 😞


            Nie ,ktoś kto nie szanuje uczuć i potrzeb najbliższej mu osoby zony i dzieci nie jest dobrym człowiekiem.

            Jest ok tylko dlatego ze sam z tego korzysta.
            Ale wlaściwie gdyby musiał zrezygnować z z części swojej kariery dla zony /dzieci to pewnie przestałby być dobry.
        • afro.ninja Re: Żal do męża 15.09.25, 20:18
          Kobiety, które maja ciężko w małżeństwie, zazwyczaj tak mówią o mężach. Przecież nie bije i nie pije.
          • magdulecp Re: Żal do męża 15.09.25, 20:28
            Nie, niektóre odchodzą i się na to nie godzą. Albo się postawia, przeorganizuja się siły w małżeństwie i małżeństwo trwa. Tu jest typowe pogodzenie się z losem, tylko czasami się uleje i trwanie dalej. Strach przed samotnością? Uzależnienie? Nie wiem, ale wykształcona kobieta pozwala sobą tak pomiatać, że aż żal. Naprawdę i szczerze żal, bo przy kimś takim zatraciła już cała pewność siebie i sprawczość. Autorko myślałaś o terapii? O jakiejś formie wsparcia? Poszukania pomocy, żeby jakoś wyjść z tej chorej sytuacji?
        • szpil1 Re: Żal do męża 15.09.25, 21:33
          3-mamuska napisała:

          > Wspoczuje szkoda ze piszesz o nim ze jest dobrym czlowiekiem ,a z niego kawał e
          > goisty i hooja.

          Oczywiście, że tak.

          >
          > Zacznij go traktować jak on ciebie.
          >

          Tak autorka powinna zrobić. Choć wątpię czy się przełamie.
      • galaxyhitchhiker Re: Żal do męża 15.09.25, 19:53
        >Mąż nie ma zamiaru o tym rozmawiać, zresztą wyjechał na wykopaliska i tyle, ja też pewnie się zamknę w sobie i jakoś temat przeminie, bo przecież nie wystawię mu walizek.

        A dlaczego nie? Uważasz, że nie masz prawa do szczęścia, chcesz przekazać dzieciom, że jak ślub, to do grobowej deski żeby nie wiem co, czy może kotki w dzieciństwie mordowałaś, że teraz musisz odpokutować?
        Co to w ogóle za związek, w którym nie da się rozmawiać z partnerem? I czy ty przypadkiem nie chorujesz na coś, co się w stresie nasila? Zawalcz o siebie zamiast podkulać ciągle ogon.

        Znam parę, która się tak męczy już ponad pół wieku. Zatruli życie sobie i jeszcze dwóm następnym pokoleniom. Naprawdę szkoda życia na kiśnięcie w takim układzie.
        • 3-mamuska Re: Żal do męża 15.09.25, 22:51
          A dlaczego nie? Uważasz, że nie masz prawa do szczęścia, chcesz przekazać dzieciom, że jak ślub, to do grobowej deski

          Może dlatego ze nie stać jej na utrzymanie 4 dzieci i domu lub spłacić meza , za jedną pensję? A nie ze musi być do grobowej deski.
          • magata.d Re: Żal do męża 16.09.25, 11:08
            3-mamuska napisała:


            > Może dlatego ze nie stać jej na utrzymanie 4 dzieci i domu lub spłacić meza , z
            > a jedną pensję? A nie ze musi być do grobowej deski.
            >
            A to po ewentualnym rozwodzie ona sama będzie utrzymywać dzieci? Dlaczego ma spłacać męża?
            To są rozpowszechniane bzdury.
            Ojciec dzieci musi płacić alimenty na nie. Podczas rozwodu dokonuje się podziału majątku, jeżeli mieli wspólnotę małżeńską. Niektórzy mają jakąś fałszywą wizję, że mąż zostawia kobietę bez niczego.
            • 3-mamuska Re: Żal do męża 16.09.25, 19:23
              magata.d napisała:

              > 3-mamuska napisała:
              >
              >
              > > Może dlatego ze nie stać jej na utrzymanie 4 dzieci i domu lub spłacić me
              > za , z
              > > a jedną pensję? A nie ze musi być do grobowej deski.
              > >
              > A to po ewentualnym rozwodzie ona sama będzie utrzymywać dzieci? Dlaczego ma sp
              > łacać męża?
              > To są rozpowszechniane bzdury.
              > Ojciec dzieci musi płacić alimenty na nie. Podczas rozwodu dokonuje się podział
              > u majątku, jeżeli mieli wspólnotę małżeńską. Niektórzy mają jakąś fałszywą wizj
              > ę, że mąż zostawia kobietę bez niczego.


              Wiesz jakie jest prawo w jej kraju zamieszkania?
              W UK alimenty niemal nie istnieją. Kolezanka dostala na syna 100£, a za sam dom placila 1200£ bez oplat.
              Podział hm ,mozna dzielić jak sie ma co wspólnego do dzielenia.
          • galaxyhitchhiker Re: Żal do męża 16.09.25, 12:30
            > Może dlatego ze nie stać jej na utrzymanie 4 dzieci i domu lub spłacić meza , za jedną pensję?

            Nie wiem, ale gdybym to była ja, i miała swoją pracę, prestiż i perspektywy, to w ogóle bym się nie zastanawiała nad stroną finansową. Pieniądze zawsze można zarobić, czasu zmarnowanego na niefajne życie odzyskać się nie da.
        • pade Re: Żal do męża 15.09.25, 22:56
          "Co to w ogóle za związek, w którym nie da się rozmawiać z partnerem?"
          Też mnie to zastanawia.
          • afro.ninja Re: Żal do męża 16.09.25, 08:31
            Najzwyklejszy i bardzo powszechny. Ludzie w związkach wiele wytrzymują. Facet ją karze milczeniem i wyśmiewa potrzeby, a ona cierpi w milczeniu. Dopiero choroba, powoduje, ze uświadamia sobie,.ile zdrowia kosztował taki związek.
            • pade Re: Żal do męża 16.09.25, 09:59
              No tak, tylko w takiej sytuacji to nie jest związek tylko układ, albo spółka rodzinna.
              • briar_rose Re: Żal do męża 16.09.25, 14:41
                Celandine, tylko czy taka wymuszona, wywalczona przez Ciebie dedykacja naprawdę sprawiłaby Ci radość? Przecież takie życzenia powinny płynąć prosto z serca, co to da, że się je wymusi? Przyznam, że też czułabym się jednak nieswojo, gdyby ktoś próbował narzucić mi, komu i czy w ogóle mam dedykować swoje dzieła sad
      • primula.alpicola Re: Żal do męża 16.09.25, 18:17
        Celandine, bardzo mi przykro, wygląda na to, że ta dedykacja to wierzchołek góry lodowej.
        • lella_two Re: Żal do męża 16.09.25, 19:28
          Mnie również bardzo poruszył Twój wątek. Twój smutek i osamotnienie.
          Rozumiem, że facet może się nie domyslić, ale tu raczej wyłania się obraz kogoś, kto po prostu nie słucha. Nie wiem, co postanowisz, ale zadbaj o siebie i swoje potrzeby, także dla dzieci, by wyniosły z domu bardziej partnerski wzorzec rodziny. I bądź uważna.
      • ruta_tannenbaum Re: Żal do męża 17.09.25, 08:36
        celandine napisała:

        >Mam zamiar
        > teraz więcej robic dla siebie, też mam podpisany kontrakt na komercyjną książkę
        > i pewnie zadedykuję ją psu, on nigdy mnie nie rozczarowuje. Dzisiaj mam wolne
        > i jestem na plażingu z najdroższym pieskiem.

        Hej, fajnie, że się odezwałaś i że się nie dajesz besserwisserkom. Dobry plan! A komu będziesz chciała dedykować/dziękować, to sobie jeszcze zobaczysz na spokojnie smile
    • ta Re: Żal do męża 17.09.25, 10:05
      Rozumiem twój żal, który nie jest głupotą.

      Czy twój mąż jest Włochem?
      Różnice kulturowe mogą mieć znaczenie w różnym postrzeganiu ról, potrzeb, hierarchii.
    • serei Re: Żal do męża 17.09.25, 11:36
      jeśli nie wziął pod uwagę Twojego zdania i prośby tzn, że uważa, że nic Ci w tym temacie nie zawdzięcza i pomijając i serio dedykacja to najmniejszy problem, ważniejsze są relacje i to co myśli o Tobie jako partnerce

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka