skarlet.gdzie.jest
19.09.25, 18:26
Balkon i okna z mojego mieszkania wychodzą na plac zabaw. Jest dwójka dzieci które słychać. Drą się, krzyczą, piszczą. Zamykam okna i jest w miarę ok. Jakiś czas temu dziewczynka krzyczała pomocy. Wychyliłam się i zapytałam czy jest ok. Cisza . Brak odgłosów. Pewnie zabawa dzieciaków.
Po jakimś czasie , mimo zamkniętych okien słyszę wołanie mamy, z upływem czasu dość modelujące maaaaaammmmooooo. Żadnej reakcji ze strony rodziców. Jeden z sąsiadów krzyknąl, że jeśli się nie uspokoją wezwie policję.
Teraz siedzę na balkonie i obserwuję. Dzieciaki dalej się drą, rodzice nie reagują ( może ich nie ma w domu). Dzieci tak do max 11 lat, dziewczyna z głosu młodsza.
Czy Wy jako radzic nie zareagowałybyście na wołanie dzieci i innych sąsiadów.