Dodaj do ulubionych

" Na potrącenie"

29.10.25, 15:51
Dziś byłam na targu . Po załadowaniu zakupów do bagażnika wsiadłam i popatrzyłam w lusterko, bo było przekrzywione. Zobaczyłam, że starszy pan kuca/ chowa się za bagażnikiem. Pomyślałam, że może mu coś upadło, sznurówka się rozwiązała itp. Grzecznie czekałam aż wstanie i pójdzie. Ale nic. Po ładnej minucie zobaczyłam, jak ostrożnie wystawia głowę i patrzy czemu nie ruszam😄 Wysiadłam z samochodu a on ... Uciekł. W pierwszym momencie myślałam, że to wariat, w pracy mnie uświadomili, że miałam go lekko potrącić. Cóż, dwa razy chcieli mnie zrobić na stłuczkę nagle i bez potrzeby hamując, ale czegoś takiego się nie spodziewałam. Mieliście takie przypadki?
Ps. Najgorsze jest to, że gdybym nie zapatrzyła się na lusterko właśnie w tym momencie, do potrącenia by doszło.
Obserwuj wątek
    • szarmszejk123 Re: " Na potrącenie" 29.10.25, 15:57
      Kiedyś we Włoszech koleś nam się rzucił na maskę, poturlał na ziemię i udawał, że cierpi. Uciekł, kiedy postukalam palcem obok oka kamerki, która właśnie go filmowała :p
    • sueellen Re: " Na potrącenie" 29.10.25, 15:59
      Dlatego jeździ się z kamerką..
    • daniela34 Re: " Na potrącenie" 29.10.25, 16:03
      W Krakowie znowu, po latach; jest plaga oszustw "na stłuczkę."
    • koko8 Re: " Na potrącenie" 29.10.25, 16:09
      Zapiszczałyby ci przecież czujniki, gdybyś wrzuciła wsteczny bieg.
      Sama historia wyjątkowo okropna, co za perfidia!
      • czekamnawiatr Re: " Na potrącenie" 29.10.25, 16:16
        Ekh.... Byłam taka limuzyna że musiałabym sama zapiszczec.
      • pyza-wedrowniczka Re: " Na potrącenie" 30.10.25, 13:07
        Nie wszystkie auta mają czujniki cofania, więc nie koniecznie
        • boggi_dan Re: " Na potrącenie" 30.10.25, 23:36
          pyza-wedrowniczka napisała:

          > Nie wszystkie auta mają czujniki cofania, więc nie koniecznie
          To już standard. Przecież ta opcja wcześniej znana. Bez tego ani rusz.
          • awf-33 Re: " Na potrącenie" 31.10.25, 16:43
            boggi_dan napisał:

            > pyza-wedrowniczka napisała:
            >
            > > Nie wszystkie auta mają czujniki cofania, więc nie koniecznie
            > To już standard. Przecież ta opcja wcześniej znana. Bez tego ani rusz.

            To jestem mistrzem kierownicy w takim razie. Mamy auto bez czujników. Sami musimy ogarniać.
            • pyza-wedrowniczka Re: " Na potrącenie" 31.10.25, 17:14
              My też mamy jedno bez żadnych czujników. A jeszcze pół roku temu miałam bez wspomagania - to dopiero było radzenie sobie smile
              Jak sprzedawałam, to pan zapytał, jak ja sobie radziłam (ale auto kupił mimo wszystko).
    • arthwen Re: " Na potrącenie" 29.10.25, 16:20
      Mam kamerkę cofania, więc nie przeszłoby wink
    • princy-mincy Re: " Na potrącenie" 29.10.25, 16:21
      Tego nie znam. Ale widzialam filmik z kamerki, gdy facet z motorem rzuca sie na maske atuta a drugi filmuje, niby przechodzien. Gdy kierowca wskazal kamerke, obaj uciekli.
      Drugi filmik- samochod nagle cofa i uderza w stojacy za nim (chyba najpierw w korku stali). Zaczyna sie caly cyrk, jak to z auta wychodzi 4 pasazerow, wszyscy chwytaja sie za glowe, na plecy itp. Tez nie widzieli, ze filmik sie nagrywa na kamerce.
      • hanusinamama Re: " Na potrącenie" 30.10.25, 13:17
        Z tym cofaniem to była gruba akcja u nas. Wpadli jak trafiki na jakiegoś agenta ubezpieczeniowego. Nie dosc ze nagrał to zgłosił na policję i panowie wpadli.
    • kaki11 Re: " Na potrącenie" 30.10.25, 12:05
      Nie zdarzyło mi się, ale słyszałam o takich sytuacjach. Między innymi na nie, warto mieć kamerki, oszustów nie brakuje.
    • la_felicja Re: " Na potrącenie" 30.10.25, 13:26
      Ale że taki debil się nie boi, że ktoś go w końcu potrąci nielekko?
      • kamin Re: " Na potrącenie" 30.10.25, 22:42
        To właśnie też mnie to zastanowiło. Ryzykuje życiem i po co?
        • taki-sobie-nick Re: " Na potrącenie" 30.10.25, 22:44
          kamin napisał(a):

          > To właśnie też mnie to zastanowiło. Ryzykuje życiem i po co?

          Może uważa, że zostanie potrącony tylko tak leciutko, ergo nie uważa, że ryzykuje życiem.

          A po co - to ja też zapytam.
      • kocynder Re: " Na potrącenie" 30.10.25, 23:44
        Wiesz, pod ryneczkiem mało kto jednak rusza zrywem Borewicza w Polonezie. Facet WIDZIAŁ, że wsiada babka, zapewne z zakupami, przekalkulował wiek kierującej, że pewnie matka dzieciom, takie raczej nie sportsmenki samochodowe, być może też przeskanował markę auta, raczej nie sportowa "żabka", czy TIR... Serio, w miarę "bezpieczny" sposób na wyłudzenie paru stówek.
    • mava12 Re: " Na potrącenie" 30.10.25, 13:27
      chyba pora kupić tylną kamerkę bo ja mam tylko z przodu.
      Chociaż w lusterka zaglądam ale jednak "starszy pan" mógłby okazać sie sprytniejszy i np. schować za samochodem, kiedy ja do niego wsiadam.
      Nie mam czujników
    • volta2 Re: " Na potrącenie" 30.10.25, 15:48
      u mnie na osiedlu grasował taki wyłudzacz, ale jakoś szybko go namierzono, w ramach fb grupy podano jaki samochód, wyraźnie wskazano, że nie polak, i zniknęli z przestrzeni, ale co nastukali to ich. ja uważam bardzo, choć sama mam auto którego należy się raczej obawiać, bo rzęchy są na te stłuczki wystawiane.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka