Dodaj do ulubionych

Kto rano wstaje...

03.11.25, 20:06
... ten w pelnej pizdziawicy idzie do metra, pozniej do autobusu i caly dzien telepie sie z zimna. Siedze juz pod kocem od 1,5 godziny i mi zimno. Rano tak lalo i wialo, ze hej. Nie oplacalo sie brac parasola, zeby go szukac pozniej ulice dalej. W dzien sie troche polepszylo, przestalo lac. Jestem zdecydowanie typ sowa. Macie fajne uczucie po wstaniu z rana? Z rana mam na mysli 4-5 a nie 10.00 -11.
Obserwuj wątek
    • trina45 Re: Kto rano wstaje... 03.11.25, 20:19
      Kto rano wstaje ten leje jak z cebra , jak to mowil pewien stary Zyd ktorego znalam swego czasu...musisz przemeczyc rok na rano , a pozniej staraj sie na noce skoro jestes sowa ..lub na popoludnia.Kup sobie sliwowicy na rozgrzewke ,pewnie tam u was jest.
      • andallthat_jazz Re: Kto rano wstaje... 03.11.25, 20:33
        No wlasnie. Niestety nocki u mnie reglamentowane, max. 5 w miesiacu. No coz, wiedzialam na co sie porywam.
    • chatgris01 Re: Kto rano wstaje... 03.11.25, 20:23
      ... ten jest niewyspany.
      • kocynder Re: Kto rano wstaje... 03.11.25, 22:50
        Hehehe. Dokładnie to miałam napisać! big_grin
    • kozica111 Re: Kto rano wstaje... 03.11.25, 20:24
      Dla mnie norma, muszę ogarnąć stare dzieci, psy i koty, ale w sumie lubię ten czas.
      • andallthat_jazz Re: Kto rano wstaje... 03.11.25, 20:36
        A ja mialam ochote poplakac sie przed wyjsciem w ta ciemnice z wichura i deszczem. Zaraz ciepla kapiel o najpozniej przed 10.00 lozko. Jutro powtorka z rozrywki.
    • mysiulek08 Re: Kto rano wstaje... 03.11.25, 21:23
      a moze, po prostu ubierz sie cieplej?
      • kk345 Re: Kto rano wstaje... 03.11.25, 21:27
        Eeeeee 😀
      • nick_z_desperacji2 Re: Kto rano wstaje... 03.11.25, 22:50
        Nie no, weź...Szanujmy się.
    • iwles Re: Kto rano wstaje... 03.11.25, 21:37

      To w jakich godzinach są u was zmiany? Pisałaś, że 7-19, coś się zmieniło?
      • trina45 Re: Kto rano wstaje... 03.11.25, 21:51
        Kup sobie ciepla kurtke North Face czy inna polarna, dobrze sie odzywiaj , pij zelazo a moze nawet wez antydepresanty i dasz rade.Ja wiem o czym pisze, bo przeszlam cos podobnego tyle ze 20 lat temu i to w gorszym klimacie.Na rozgrzanie aspiryna tez dobra.Dobrze pamietm jak sie trzeslam po takich dojazdach i nie moglam sie rozgrzac.Znasz niemiecki moze lepiej jedz na opieke i mieszkaj w PL.
        • boggi_dan Re: Kto rano wstaje... 03.11.25, 22:40
          Ale jej życzysz. "A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój.
        • nick_z_desperacji2 Re: Kto rano wstaje... 03.11.25, 22:53
          trina45 napisała:
          >Znasz niemiecki moze lepiej jedz na opieke i mieszkaj w PL.
          I spłać dwa lata kosztów nauki, zapomniałaś dodać.
          • trina45 Re: Kto rano wstaje... 03.11.25, 23:13
            To masakra, jak ta szkola byla platna...mi za to , ze chodzilam tu do szkoly placili pensje.
            • bazia_morska Re: Kto rano wstaje... 04.11.25, 05:13
              I jeszcze narzekasz na państwo duńskie.
              • trina45 Re: Kto rano wstaje... 04.11.25, 13:39
                Narzekam tylko jak mnie praca wk...a , a tak nic nie mowie , nawet mam znajomych dunskich wiec jestem w pelni zintegrowana.Ale Polska na zawsze w moim sercu.
                • nick_z_desperacji2 Re: Kto rano wstaje... 04.11.25, 13:46
                  No nie. Narzekałaś na bezdusznych Duńczyków i że na emeryturze tam nie zostaniesz, bo dla starszych ludzi to samo zło i tylko czekasz, kiedy będziesz mogła wyjechać. Serio, aż dziwne, że ty tam jeszcze wytrzymujesz.
            • nick_z_desperacji2 Re: Kto rano wstaje... 04.11.25, 13:23
              szkoła nie jest płatna, o ile odpracujesz jakiś czas w zawodzie w państwowej opiece zdrowotnej. Kształcą imigrantów w zawodzie, w którym łatwo odpłynąć, na bank wiedzą, co robić, jak absolwent "znika", Anna przynajmniej parę lat żyłaby wiedząc, że komornik może zapukać w najmniej odpowiednim momencie.
    • madame_edith Re: Kto rano wstaje... 03.11.25, 22:54
      Nie myślałaś o kupnie samochodu? Mówię bez złośliwości, nie wyobrażam sobie takich dojazdów.
      • nick_z_desperacji2 Re: Kto rano wstaje... 03.11.25, 22:57
        Wątpię, żeby wstawanie o 4 było kwestią dojazdów. Anna już kiedyś pisała, każde wyjście celebruje, a jeszcze fajka przed pracą, fajka w pracy z rana, przychodzi pierwsza "bo lubi" a potem narzeka, że niewyspana.
        • bazia_morska Re: Kto rano wstaje... 04.11.25, 05:15
          Ale o 20-21 moze sie polozyc, wiec 7-8 godzin snu to nie jest źle dla dorosłej osoby?
          • nick_z_desperacji2 Re: Kto rano wstaje... 04.11.25, 13:29
            Nie do końca, dochodzi jeszcze naturalny rytm dobowy. Ja np. jak się położę o 20, to w nocy co chwila się budzę i nawet jak rano obudzę się sama z siebie, to o 15 ledwo na oczy patrzę. Jak położę się o 24 czy pierwszej w nocy, to prześpię całą noc i pomimo budzika w dzień jestem normalnie na chodzie. Sporo osób tak ma. Tyle tylko, ze takie osoby, nawet jak musza rano wstawać, to sprężają się z rana, żeby móc wstać jak najpóźniej, a nie o 5.30 stoją już pod szpitalem z fają w zębach.
    • princy-mincy Re: Kto rano wstaje... 03.11.25, 23:03
      Kiedyś musiałam wczesnie wstawać, właśnie w ciemnicy gdy zimno.
      W sumie wystarczyło się porządnie ubrać i opatulic. Ja od zawsze jestem team czapeczka (tylko ja, nie moje dzieci) i lubię szaliki, czapki, rękawiczki, ciepłe kurtki.
    • katarrynka Re: Kto rano wstaje... 03.11.25, 23:19
      Jeśli pracuję z biura a nie z domu, to zawsze na 7:30, ostatnio też wychodziłam w taką deszczową i wietrzną pogodę i po prostu ubrałam się stosownie do pogody, a jestem okropnym zmarźlakiem z wieczną anemią. Niestety u mnie nie działa wykupienie połowy apteki jak w twoim przypadku, po prostu ubieram kilka warstw a w pracy od razu piję gorącą herbę z imbirem i miodem. Po przyjściu do domu powtarzam czynność. Możesz też zrezygnować z fajki przed szpitalem żeby dodatkowo nie marznąć.
    • glasscraft Re: Kto rano wstaje... 04.11.25, 13:37
      Oczywiscie ubranie sie odpowiednio do pogody nie wchodzi w rachube?
      • szpil1 Re: Kto rano wstaje... 04.11.25, 16:55
        glasscraft napisała:

        > Oczywiscie ubranie sie odpowiednio do pogody nie wchodzi w rachube?
        >

        Nie no, nie szalej z takimi banalnymi pomysłami big_grin
    • szarmszejk123 Re: Kto rano wstaje... 04.11.25, 15:34
      Nie no , nie mam jakiegoś nie wiadomo jak fajnego uczucia po wstaniu, bo zawsze te pół godzinki dłużej bym pospala, ale też nie ma jakiegoś dramatu. Kiedyś bardzo cierpiałam, ale trafiło mi się skowrońskie dziecko i jakoś przywykłam po latach :p
      Z tym, że ja wstaje o 6:30, nie o 4 i kiedy bardzo pizdzi złem, do pracy jadę samochodem ( 7min) Większość dni jednak chodzę piechotą ( 15min).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka