Dodaj do ulubionych

Jest piątek, jest wątek

26.12.25, 08:54
Znowu piątek 🤪 od tygodnia urlopuję, przestałam ogarniać kalendarz.

Kilka fot z wczoraj
Łabędzie na prawie zamarzniętym stawie z wczorajszego wieczornego spaceru, dziś pójdziemy zobaczyć, czy niepoprzymarzały. Dalej oszronione auto w słońcu i zamarznięta butla z wodą zostawiona na noc w samochodzie. Mroźne te święta, złapałam gluta i chyba się przeziębiłam.
Jesteśmy w gościach, więc na obiad zjem co zostanie podane + dojadanie wigilijnych potraw, bo większość zostało, wieczorem powrót do domu.

Dziś ma być +3, byle do wiosny…
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 09:11
      Lenistwoooo
      • homohominilupus Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 09:21
        Ten mróz to mógłby zostać przynajmniej do 31.
        • szarmszejk123 Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 10:53
          Sam mróz bez śniegu to mnie wcale nie cieszy.... Ja chcę białe goofno! 🙄🙄🙄
          • chlodne_dlonie Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 18:33
            He he.. mnie też mało, jedna dostawa w końcówce listopada, na raptem d w a dni, to małooooooo..!
          • daniela34 Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 21:33
            Szarm, specjalnie dla ciebie - mam na balkonie resztkę galązek od świątecznych stroików - już je przysypało. Jest biało. Nawet nie czuję jak rymuję.
            • szarmszejk123 Re: Jest piątek, jest wątek 27.12.25, 08:23
              Oooh! Zazdroszczę ja, moje dziecko i pies. Mąż współczuje 🤣
    • sylwiastka Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 09:57
      Ulubiona potrawa swiateczna i biala herbata. Pozniej ide na pilates, na obiad salatka jarzynowa i barszcz. W tym roku salatka wyszla mi niezbyt smaczna, ale za to od 24 do 27 grudnia codzinnie cwicze na zajeciach. To zalety multi-kuli znajda trenerzy i kursanci chetni na zajecia sportowe.
      • sylwiastka Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 09:58
        Sniadanie
    • kanna Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 10:21
      Na śniadanie kawa i pierniczki z Lidla ( z przedświątecznej promocji kup jeden + weź drugie za jeden grosz).

      Pierogi ruskie robione z dzieciem prawie zeszły. Podobnie jak uszka. Drugi dzieć wzgardził wczoraj pierogami i sałatką jarzynową i chciał smażonego kurczaka. Byłam miła, usmażyłam, w końcu święta, nie?
      Zajęłam zaszczytne drugie miejsce w rozgrywce w 7 cudów świata.

      Dziś drugi dzień gotowania bigosu, planuje też zrobić lasagne i ciasto. Będziemy mieli jedzenie do końca roku wink

      Światełka ciągle nie powieszone, ale mam śliczną choinkę z Murano, obok palę świeczkę i nastrój jest.

      A, i wieczorami oglądamy Good wife i nie mogę wyjść z zachwytu, jaki to jest dobry serial. Dawkuje sobie, żeby mieć przyjemność na dłużej.
      • kanna Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 13:53
        A, jeden dzieć sobie poszedł, a drugi (zamiast pierogów) chciał risotto z dyni. Zrobiłam, + 1 do bycia dobrą matką na święta wink, oraz dzięki bogom za Lidlimix, co sobie nabyłam na urodziny big_grin
        Na drugie śniadanie była jajecznica ze szparagami.

        Bigos się gotuje.
        • alpepe Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 17:21
          A po good wife good fight, też bardzo dobry.
          • kanna Re: Jest piątek, jest wątek 27.12.25, 12:08
            Tamto już było grane smile
    • jkl13 Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 10:30
      U mnie leniwy poranek. Rodzina śpi, zmęczona drugim z rzędu nocnym maratonem składania lego (jeszcze nie skończylismile Położyli sie o 7.00.
      Obudzę ich ok.13, na 14 idziemy na obiad do rodziny.
      Wieczorem mam zaplanowane planszówki i karty i będzie po świętach. A jutro, jutro zaczynam poświąteczny urlop, aż do 7 stycznia smile
      • grey_delphinum Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 10:41
        Ja od ósmej juz na nogach, bo syn jedzie w gości do rodziny swej dziewczyny i od bialego ranka pakuje prezenty, piecze ciastka i ogolnie "szykuje się", wiec ciagle słyszę "mamo, a..." 😉 Niestety, wróciliśmy wczoraj bardzo późno z domu na wsi i wizycie u teściowej, więc wszystko zostawił na dzisiaj.

        Na sniadanie tradycyjnie będzie potrawka, czyli zupa z wedlinami i jajkami z opcjonalnym dodatkiem cwikły (jada się ją chyba tylko w naszej rodzinie). Potem łóżeczko, kawka i maraton filmowy. Mam ochotę na słodkie lenistwo. Spacer jutro lub pojutrze. Mam urlop do 7 stycznia, hurra!
    • heca007 Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 10:46
      W łóżkach jeszcze leżymy smile Więc zdjęcia żadnego nie mam wink
    • szarmszejk123 Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 10:50
      Zimno, ale ładnie. Zaraz się z młodą wybieram na spacer nad rzekę, może nas nie przepizga :p
      Mąż dziś zaspał do pracy, więc mnie obudził swoim pośpiechem o jakiejś chorej godzinie ( 6:10) , więc stwierdziłam, że jak już i tak nie śpię zrobię próbne oko, gdyż miałam ćwiczyć i jakoś się kompletnie nie składało ostatnio. No i o, takie oko in progress, utknełam I nie wiem co dalej 😂
      • okruchlodu Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 18:53
        Wow, pięknie to oko Ci wyszło!
        • szarmszejk123 Re: Jest piątek, jest wątek 27.12.25, 08:37
          🥰🥰
    • feniks_z_popiolu Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 11:20
      Drugi dzień świąt to na ogół u nas dzień piżamowy. Długie lenistwo w łóżku, książka, film itp. itd.
      Po południu córka dostaje od kuzynów psa do zaopiekowania na kilkanaście dni. Pójdziemy chyba ich odwiedzić i przy okazji pospacerujemy świątecznie po Trakcie Królewskim.Na szczęście mróz już nie taki duży. Będzie fajnie.
    • kocynder Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 11:26
      Niedawno wstałam. Na śniadanie zjadłam resztkę sałatki, rozważając jaką kolejność czytania ustalić dla książek od mikołaja. Mam zamiar dziś robić nic, czyli poczytać, porękodzielić, może pójdę na spacer, ale jako że mglisto i wietrznie to mi się średnio widzi, mimo, że dość ciepło jest...
      Zdjęć nie mam i nie pokażę.
      Zastanawiam się czy wchodzić na wagę i psuć sobie humor przed weekendem czy poczekać do poniedziałku (z zasady i zalecenia lekarza ważę się raz w tygodniu, w poniedziałek rano). Z jednej strony bym wiedziała, więc poniedziałku bym czekała bez stresu, z drugiej ostatnio ładnie parę kilogramów schudłam a po świętach... wink
      • malinaa43 Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 11:57
        Spacerowo.
    • gatito_z_kato Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 14:16
      Czy te łabędzie już przypadkiem nie przymarzły? Kilka lat temu widziałam akcję ratowania łabędzi przez strażaków, wywieźli je gdzieś i w kolejnym roku na stawie zostały już tylko kaczki.
      U mnie wczoraj był piżamowy dzień, można było wstawać tylko do lodówki i łazienki, pod koniec dnia już mnie nosiło z nudów...jak wrócę do całorocznego kieratu to przypomnę sobie z nostalgią to kanapowe jednodniowe lenistwo.
      Na dworze -2, mroźno i wietrznie, a tak bardzo liczyłam na śnieg, buu
      • sandy_cheeks Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 14:49
        Byliśmy dziś i pływały, pogoda fatalna, mżyło, po słońcu nie ma śladu 🙁
        • abasia0 Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 14:57
          To u mnie odwrotnie: wczoraj było beznadziejnie a dziś pięknie , dużo słońca i lekki mróz. Idealnie na spacer🙂
    • primula.alpicola Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 14:21
      Wczoraj było pięknie i słonecznie, a dziś fujjj zgnilizna.
      Posiłek nr 1 sobie odpuściłam, pojechałam na delikatne aeroby i niedelikatną jogę, potem zjadłam kanapkę z sałatką i kawałek sernika.
      Mam świeczki, herbatę, psa, serial i święty spokój. MOŻE BYĆwink
      • kocynder Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 14:36
        Wzmianka o psie bez zdjęcia psa się nie liczy!
    • nenia1 Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 15:19
      Odżywiam się niezdrowo. No i święta czy nie święta w schronie czekają zwierzęta - że tak ładnie zrymuję wink. Poszłam po pieska i na spacer, zrzucać świąteczne kalorie. Po drodze spotkałam kilka wolontariuszek z psami, podziwiam je za wytrwałość. Z każdą trochę pitu pitu, miłe są bardzo. Jednej "mój" piesek rozerwał rękawiczkę a tak się miło zapowiadało...
      • agdzieztam Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 17:48
        Ja też sis 3 godziny w schronisku, bo mało kto z wolontariuszy przychodzi w te dni, a tak choć niektóre psy maja s
      • agdzieztam Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 17:49
        Ja też sis 3 godziny w schronisku, bo mało kto z wolontariuszy przychodzi w te dni, a tak choć niektóre psy maja spacer
        • nenia1 Re: Jest piątek, jest wątek 27.12.25, 11:37
          agdzieztam napisała:

          > Ja też sis 3 godziny w schronisku, bo mało kto z wolontariuszy przychodzi w te
          > dni, a tak choć niektóre psy maja spacer

          w drugi dzień nawet trochę było, ale to i tak za mało na taką ilość zwierząt.
    • piataziuta Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 17:09
      Nudy.
      Trzy dni z rzędu wolne - pierwszy raz od dawna. Najpierw umierałam ze zmęczenia, potem odklepałam rodzinę, a teraz umieram z nudów i nie wiem co ze sobą zrobić.
      Jak wy sobie radzicie z taką ilością nieróbstwa co weekend? :p


      Może ktoś też się nudzi i doczyta do tego momentu:

      szukam dżinsów dla jedenastolatki - czy ktoś podpowie jakąś fajną firmę?

      • daniela34 Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 17:29

        > Jak wy sobie radzicie z taką ilością nieróbstwa co weekend? :p


        Z łatwością 🤷‍♀️
        • piataziuta Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 17:40
          > Z łatwością 🤷‍♀️

          Myślę, że to jednak trochę sztuka.
          We mnie coraz głośniej coś mówi "co za strata czasu". Odpowiadam "zamknij się i odpoczywaj", ale to jak rozkazy wydawane kotom.
          • snakelilith Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 17:44
            piataziuta napisała:


            > We mnie coraz głośniej coś mówi "co za strata czasu". Odpowiadam "zamknij się i
            > odpoczywaj", ale to jak rozkazy wydawane kotom.

            A co byś robiła, gdyby nie było wolne? Byłabyś w pracy? Pracujesz nad lekarstwem na raka czy dlaczego jesteś zdania, że twoja obecność w pracy jest mniejszą stratą czasu (życiowego)?
            • piataziuta Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 18:54
              > A co byś robiła, gdyby nie było wolne? Byłabyś w pracy? Pracujesz nad lekarstwe
              > m na raka czy dlaczego jesteś zdania, że twoja obecność w pracy jest mniejszą s
              > tratą czasu (życiowego)?

              Mogłabym w maks dwóch zdaniach na to odpowiedzieć i byłoby to proste, i zrozumiałe. Ale połowa forumek domyśliłaby się, gdzie pracuję.
              Więc enigmatycznie: mam misję zbudowania biznesu.
              Jest to żmudna robota i nie wiadomo czy wyjdzie.
              Nie jest to lekarstwo na raka, ani w ogóle nic wysokich lotów.
              Małe goooofno, rozdrabniane przeze mnie na atomy.
              • snakelilith Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 21:02
                piataziuta napisała:

                >
                > Więc enigmatycznie: mam misję zbudowania biznesu.

                Ok, rozumiem więc, że wymuszone świąteczne przerwy dają wrażenie zastoju podczas gdy chciałoby się wózek pchać do przodu jeszcze szybciej. Tak by zaczął w końcu jechać od samości.
                Ale czasem jest tak, że potrzebny jest dystans, by ocenić, czy pchasz w tym miejscu co trzeba, albo czy tylko tracisz energię. Do tego przydają się takie wolne dni. Kreatywność, nowe pomysły, rozwiązania na istniejące problemy potrzebują też faz nicnierobienia. To mit, że sukces odnoszą tylko niezmordowani.
                • piataziuta Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 21:13
                  Wiem.
                  Masz rację.
                  Dzięki!
              • primula.alpicola Re: Jest piątek, jest wątek 27.12.25, 08:48
                piataziuta napisała:


                >
                > mam misję zbudowania biznesu.
                > Jest to żmudna robota i nie wiadomo czy wyjdzie.
                >
                Jak widzę frazę "budowanie biznesu", to myślę "aloes Forever" wink
                Ale to raczej nie to, bo przecież mogłabyś budować i w święta, online
                • piataziuta Re: Jest piątek, jest wątek 27.12.25, 11:07
                  > Jak widzę frazę "budowanie biznesu", to myślę "aloes Forever" wink

                  Nie mam zielonego pojęcia o czym do mnie piszesz.
                  • primula.alpicola Re: Jest piątek, jest wątek 27.12.25, 12:32
                    piataziuta napisała:

                    > > Jak widzę frazę "budowanie biznesu", to myślę "aloes Forever" wink
                    >
                    > Nie mam zielonego pojęcia o czym do mnie piszesz.


                    Całe szczęściebig_grin
          • kocynder Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 17:47
            Jak ci się nudzi bez zajęcia, to możesz umyć okna. Albo przyjechać i umyć u mnie, bo przed świętami zbojkotowałam. Niestety "ze świąt" mogę poczęstować tylko bigosem, bo trafiliśmy z ilością jedzenia idealnie: było wszystkiego w bród, 25 "dojadaliśmy, dorzucając tylko wersję z mięsem, a dziś rano zlikwidowałam ostatnią resztkę sałatki, ale bigosu mam dużo, mogę po myciu okien cie nakarmić. wink A, mam tez zamrożone pierogi z mięsem, to mogę tez podać.
            • piataziuta Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 19:07
              Okna to Miecia robota, więc nie pomogę.
              Pierogów nie lubię, a bigos też mam.

              • kocynder Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 19:33
                No to nie wiem, zrób ręczne pranie? Ale to nie u mnie, ja mam akurat wszystko poprane.
                • piataziuta Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 19:38
                  Zrobiłam już cztery prania, ale nie ręczne (aż tak mnie nie posra..łotongue_out).
                  Zaraz będę szukać szczęścia na netfliksie.
                  • kocynder Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 19:46
                    Jak nie ręcznie to umartwienie nie zaliczone. Widać ci za dobrze. smile
                    Miłego Netflixowania. Ja leżę w wannie i zastanawiam się, czy da się tak przestawić ściany w mieszkaniu, żeby z wanny oglądać tv?
                    • piataziuta Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 19:57
                      kocynder napisała:

                      > Jak nie ręcznie to umartwienie nie zaliczone. Widać ci za dobrze. smile

                      Umartwianie to moje drugie imię, nie muszę do tego robić prania ręcznego.

                      > Miłego Netflixowania. Ja leżę w wannie i zastanawiam się, czy da się tak przest
                      > awić ściany w mieszkaniu, żeby z wanny oglądać tv?

                      Ciekawe, ciekawe!
                      Ja mam taką półkę, że mogę sobie postawić laptopa (tv nie posiadam), ale jednak jak się utkwi w wannie, to potem nie sposób wyjść, więc unikam takiego oglądania.
          • daniela34 Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 17:51
            piataziuta napisała:


            > We mnie coraz głośniej coś mówi "co za strata czasu".

            Ja czytam, oglądam zaległe filmy. Nie mam poczucia straconego czasu. Raczej odzyskanego.
            • grey_delphinum Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 18:02
              daniela34 napisała:

              > Ja czytam, oglądam zaległe filmy. Nie mam poczucia straconego czasu. Raczej odz
              > yskanego.
              W punkt! To jest czas odzyskany, niestety bezpowrotnie tracę czas w robocie... Kradną mi go szarzy panowie (kto czytał, ten wie).
      • aankaa Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 17:37
        Jak wy sobie radzicie z taką ilością nieróbstwa co weekend?

        trening czyni mistrza
      • gatito_z_kato Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 18:28
        Doczytałam. Jest jakaś nagroda w konkursie, czy jak?
        Co do gaci - zależy jak wyrośnięta jest ta jedenastolatka, u moich na topie była Bershka, najmniejsze rozmiary (z paskiem, a na dole oczywiście przydeptane), ew H&M, natomiast ja (póki jeszcze miałam jakiś wpływ na wybór odzieży) najbardziej lubiłam im kupować w C&A i Reserved - duże sklepy, duży wybór.
        • piataziuta Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 19:02
          gatito_z_kato napisała:

          > Doczytałam. Jest jakaś nagroda w konkursie, czy jak?

          Sory, ale dziś tylko podziękowania. wink

          > Co do gaci - zależy jak wyrośnięta jest ta jedenastolatka, u moich na topie był
          > a Bershka, najmniejsze rozmiary (z paskiem, a na dole oczywiście przydeptane),
          > ew H&M, natomiast ja (póki jeszcze miałam jakiś wpływ na wybór odzieży) najbard
          > ziej lubiłam im kupować w C&A i Reserved - duże sklepy, duży wybór.

          Dzięki!
      • trampki-w-kwiatki Re: Jest piątek, jest wątek 27.12.25, 00:23
        Ja zużyję każdą ilość wolnego czasu. Umiem w to!
        Przez święta obejrzałam cały sezon serialu, nauczyłam się kilku kolęd. Gdybym miała nadmiar wolnego to bym chciała rozkminić jakiś nowy instrument muzyczny 😜
      • primula.alpicola Re: Jest piątek, jest wątek 27.12.25, 08:44
        piataziuta napisała:

        >
        > Jak wy sobie radzicie z taką ilością nieróbstwa co weekend? :p
        >
        >

        Normalni ludzie nazywają to odpoczynkiemwink
      • wapaha Re: Jest piątek, jest wątek 27.12.25, 12:42
        piataziuta napisała:


        > ć.
        > Jak wy sobie radzicie z taką ilością nieróbstwa co weekend? :p

        delektuję się i uwielbiam smile

        Pewnie nie oczekujesz żadnej diagnozy ani nic w tym stylu, ale czy myslalaś nad diagnozą adhd? być może "twoje radio w głowie" mozna wyłączyć/wyciszyć i przełoży się to na komfort życia
        >
        > szukam dżinsów dla jedenastolatki - czy ktoś podpowie jakąś fajną firmę?
        >
        zobacz stradivarius
        • piataziuta Re: Jest piątek, jest wątek 27.12.25, 14:03
          > Pewnie nie oczekujesz żadnej diagnozy ani nic w tym stylu, ale czy myslalaś nad
          > diagnozą adhd?

          🙄🤦
          Mam takie samo adhd, jak shellerka.

          > zobacz stradivarius

          Dzięki.
      • feniks_z_popiolu Re: Jest piątek, jest wątek 27.12.25, 13:04
        Ja sobie jakoś radzę. Słodkie nieśpiesznie czytanie, oglądanie filmów. Machnęłam jedno pranie.
        Z tego co słyszę sąsiadka z góry nadrabia zaległości w szyciu na maszynie. A sąsiad obok ćwiczy na saksofonie.
        Da się znaleźć jakieś zajecia
    • pepsi.only Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 17:56
      U mnie błogie lenistwo.
      Ogień w kominku. Wspólne układanie puzzli. Spacer z mężem i psem. Dojadanie pierniczków i ciasteczek.
    • chlodne_dlonie Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 18:37
      Jakiej wiosny, hmmmm..?
      Toż to dopiero pierwsze dni kalendarzowej ZIMY!

      ..a ta zima - póki co - wygląda tak - słoneczko miłosiernie wyjrzało zza chmur około drugiej po południu (alelluja!).i od razu te minus trzy nabrały więcej sensu.. smile
      • gatito_z_kato Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 18:44
        Podobne klimaty ale niestety u mnie słońca brak.
        • okruchlodu Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 19:21
          Ja załapałam się na słońce.
          • gatito_z_kato Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 19:30
            Ale Ci się poszczęściło! Podsumowując - nieważna pogoda, ważne że mieszkamy w fajnych okolicach, las, woda - można ładować baterie na kolejny rok 😊
      • homohominilupus Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 23:32
        Ja też nie wiem co one z tą wiosna mają. U nas już ponad 60 km tras otwarte, zaraz po powrocie lecę na narty 🤗

        Jakiś fetysz wiosny i słońca mają normalnie te baby
        • primula.alpicola Re: Jest piątek, jest wątek 27.12.25, 08:54
          homohominilupus napisała:

          >

          >
          > Jakiś fetysz wiosny i słońca mają normalnie te baby

          Mój mózg ma, nic na to nie poradzę
          • homohominilupus Re: Jest piątek, jest wątek 27.12.25, 10:04
            Droczę się przecież

            Dziś jest tak obrzydliwie zgniło, ze juz zatesknilam za czystym niebem i światłem
            • feniks_z_popiolu Re: Jest piątek, jest wątek 27.12.25, 13:11
              Szaro buro ponuro i na dodatek wietrznie. Od wczoraj wybieramy się na spacer po Trakcie Królewskim no ale niedasię 😞
    • szarmszejk123 Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 19:44
      Nocne światła smile
      • gatito_z_kato Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 19:58
        Też masz piękny widok smile
    • krwawy.lolo Re: Jest piątek, jest wątek 26.12.25, 23:56
      Obejrzałem kolejny serial. I "odkryłem" panią Las.
    • gris_gris Re: Jest piątek, jest wątek 27.12.25, 10:09
      Wczoraj miałam bardzo miły dzień, dopóki wieczorem nie okazało się, że balet „Dziadek do orzechów”, na który wybierałam się z dziećmi dzisiaj był jednak wczoraj sad Tak się na to cieszyłam! Pomyłka wzięła się stad, że moja była instruktorka, która zaoferowała bilety w naszej grupie (ma pulę darmowych), napisała „piątek 27.12”. Ja ten błąd przegapiłam, i niestety nie sprawdziłam na bilecie, gdy je przysłała. Jest mi strasznie przykro i dodatkowo głupio, bo mi nie odpisała na moja wiadomość…
    • nenia1 Re: Jest piątek, jest wątek 27.12.25, 10:10
      No i piątek zakończył nam się fatalnie. Córka z maluszkiem wylądowali na SOR sad((
      Nie dość, że już wigilia była osobno bo się pochorowali, w 1 dzień świąt poprawa, już się zaczęliśmy umawiać na spotkania, to w piątek znowu pogorszenie i w efekcie szpital. Małemu podłączyli welflon, córka z nim śpi w pokoju, na szczęście pokój tylko dla nich i personel bardzo miły, no ale jednak święta w szpitalu to nie jest to o czym człowiek marzy.
      • trampki-w-kwiatki Re: Jest piątek, jest wątek 27.12.25, 10:14
        Współczuję sad ja spędzałam z młodą w szpitalu pierwsze i drugie urodziny, pamiętam dokładnie ten SOR tuż przed i izolatkę w samym dniu urodzin. To są bardzo trudne doświadczenia dla młodej mamy i dzidziusia 🥺
        • nenia1 Re: Jest piątek, jest wątek 27.12.25, 11:41
          trampki-w-kwiatki napisała:

          > to są bardzo trudne doświadczenia dla młodej mamy i dzidziusia 🥺

          dokładnie. Rozmawiałam przed chwilę z córką, wymienia się z mężem. Jedzie do domu bo mówi, że nie spała prawie całą noc i jest jak zombi. Jeszcze akurat śnieg spadł... Pierwszy raz w życia mam ochotę powiedzieć białe goowno, drogi śliskie pewnie są.
          • trampki-w-kwiatki Re: Jest piątek, jest wątek 27.12.25, 12:45
            No niestety, jak wenflon wbity to opiekun nie pośpi sad
    • daniela34 Re: Jest piątek, jest wątek 27.12.25, 13:11
      Przerwałam lenistwo w celu zrobienia małych zakupów. Ładnie jest
      • feniks_z_popiolu Re: Jest piątek, jest wątek 27.12.25, 13:23
        Ładnie.
        U nas śniegu ani odrobiny.
        • daniela34 Re: Jest piątek, jest wątek 27.12.25, 13:43
          U mnie zaczęło padać wczoraj wieczorem i jest już biało. Zapowiadają kolejne opady na noc i następne dni. Wygląda więc na to, że troszkę tej zimy będziemy mieć w tym roku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka