Dodaj do ulubionych

Parafialne statystyki

02.01.26, 14:46
Zajrzałam dziś na stronę dużej (ok. 30 tys. mieszkańców) warszawskiej parafii, podane są zeszłoroczne liczby chrztów, ślubów, I komunii etc.
Wiecie, ile było chrztów? 67, czyli średnio w każdą niedzielę jedno dziecko, czasem dwoje. A pamiętam, jak na "chrzcielnej" mszy dzieci było 8-10-12.
Ślubów jeszcze mniej, 13 - to może mniej dziwne, bo sporo par może wybierać bardziej atrakcyjne kościoły. Ale i tak to jest średnio tylko ślub miesięcznie.
254 dzieci przystąpiło do I komunii, 88 osób do bierzmowania.
A, wymienione są też apostazje. Pięć.

Muszę przyznać, że jednak jestem dość zdumiona. Fakt, Warszawa. Fakt, tzw. inteligencka dzielnica. Fakt, sami od dłuższego czasu bywamy w kościele tylko "przy okazji". Ale mimo wszystko...
Obserwuj wątek
    • arwena_111 Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 14:52
      Odkąd pamiętam - po 10-15 dzieci chrzczono w święta - BN, Wielkanoc itd.
      W zwykłe niedziele średnio 1-2 dzieci max. Tak było w mojej parafii i 25 lat temu. Sama syna chrzciłam w Wielkanoc a córkę w BN. Mieli po ok 5-6 miesięcy wtedy.
      • krwawy.lolo Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 14:58
        Bądź konsekwentna. Jeśli BN to WN. A osobiście I oraz U.
      • daniela34 Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 15:05
        Skoro do komunii przystąpiło 254 dzieci to jednak znaczy, że około 10 lat temu w parafii mdro ochrzczono znacznie więcej dzieci niż w tym roku. No bo skąd by się wzięło 254 "komunistów"? Wszyscy napływowi?
        Nie sądzę smile
        • arwena_111 Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 15:38
          Nie to nie znaczy. Moje dzieci szły do komunii w innej parafii niż był chrzest ( obok) - zgodnie z parafią do której należała szkoła.
          Ludzie się przeprowadzają, zmieniają miejsc, parafie często nie pokrywają się z okręgami szkolnymi - a do komunii przystępowało się klasami.
          • daniela34 Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 15:46
            I przeprowadziło się z tej jednej warszawskiej parafii okolo 180 dzieci? Serio?
            Jakieś przesiedlenia byly u was w Kongresówce? 😀😀😀
            • arwena_111 Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 15:55
              A nie wiem - ale spokojnie mogło pójść do szkoły gdzie indziej. Zwłaszcza w dzielnicach ze szkołami o kiepskich wynikach.
              Moja córka poszła do bierzmowania w parafii gdzie była chrzczona, a nie w tej do której teraz należymy - bo z nową się nie utożsamia - a tam ją znają od zawsze. My też częściej na mszy bywamy w starej parafii niż nowej. Zdecydowanie z tamtą się bardziej utożsamiamy.
              • daniela34 Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 15:57
                No to u mdro w parafii w sprawie bierzmowania najwidoczniej sie nie utożsamiają. Sakrament chrześcijańskiego pożegnania przyjęło bowiem tylko 88 dzieci.
                Jakieś wahadłowe te ruchy ludności 😁😁😁
                • jowita771 Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 11:40
                  Sakramentem pożegnania z kościołem jest od pewnego czasu komunia. Od księdza to usłyszałam.
                  • nick_z_desperacji2 Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 16:06
                    Nie ma się co dziwić, to jakieś 8 lat latania na religię, plus przygotowania, próby, często w 8 klasie. A KK sam pokazuje jaki ma stosunek do tego, bo jak owieczka ślubu zapragnie to "się załatwi" 3x szybciej, tylko zapłacić trzeba więcej.
                    • bulzemba Re: Parafialne statystyki 04.01.26, 12:02
                      dzieciaki są świadome, że jak masz bierzmowanie to mogą cię ubrać w bycie chrzestnym, czyli osłem od dawania drogich prezentów. Wiedzą, że to się zwyczajnie nie kalkuluje.
                      • angazetka Re: Parafialne statystyki 04.01.26, 15:32
                        Zdaje się, że nie da się zostać chrzestnym bez swojej wiedzy i zgody...
                        • profes79 Re: Parafialne statystyki 04.01.26, 16:17
                          NIe da się. Ale czasami nawet argument "bo ja bez bierzmowania" nie pomaga jak ludzie są zdesperowani.
                • kropkaa Re: Parafialne statystyki 04.01.26, 01:38
                  Moje owieczki pożegnały kk bez bierzmowania. Dziś by w ogóle się nie witały, no ale było, jak było, nie ma co do tego wracać. Księdza po kolędzie ostatni raz przyjęłam 15 lat temu, jeszcze w starym mieszkaniu. Nowe do tej pory niepoświęcone, papiery zostały w starej parafii, a ta nowa bardzo atrakcyjna cmentarzowo.
        • katriel Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 16:45
          > około 10 lat temu w parafii mdro ochrzczono znacznie więcej dzieci niż w tym roku.

          To by nie było specjalnie dziwne. Porównaj sobie liczbę urodzeń w tym roku i 10 lat temu. Pomijając wszystkie inne czynniki, jak nie ma kogo, to się nie chrzci.

          https://v.wpimg.pl/MGExOWY4YiYkGjlkdk9vM2dCbT4wFmFlMFp1dXZXYnZ1THsvdlIkKyAKKic2Gio1MAguICkaPStqGT8-dkJ8aCERPCc1VTRoIBUtMj0bdH93TH82blVgc3cbfnptUC53aEArbmwZKyZ9SX82aA0rfyBIbSo
          • daniela34 Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 17:13
            Jasne. Wiadomo że dzieci rodzi się mniej to i mniej się chrzci. Ale też chrzest dziecka stał sie mniej oczywistą oczywistością
      • mdro Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 15:22
        Piszę o innej parafii niż twoja, arweno.

        I tak, jeszcze w końcówce lat 90. (a nawet na początku tego wieku) to było i 12 dzieci, nawet dwa pierwsze rzędy (czyli 12 czteroosobowych ławek) zajęte przez rodziców i chrzestnych. Właśnie odszukałam zdjęcia z "rodzinnego" chrztu (wrzesień 2006), co najmniej 8 dzieci.
    • daniela34 Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 14:55
      Raz że się społeczeństwo laicyzuje, dwa że część chrztów też pewnie jest organizowanych gdzie indziej - np.w parafii dziadków.
      Trzeba jednak przyznać, że kościół katolicki w Polsce od lat stara się usilnie, by jak najwięcej ludzi od niego odeszło.
      Robią co mogą i w pocie czoła. Zwłaszcza biskupi. I jeden Ryś jaskółķą tu nie będzie.
      • profes79 Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 15:12
        Z tym organizowaniem sakramentów w innej parafii nie jest tak prosto - proboszcz parafii robi co może, żeby do tego nie dopuścić bo to dla niego konkretna strata finansowa. Chyba tylko ślub nie wymaga zgody własnej parafii (ale tego nie jestem pewien).
        • daniela34 Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 15:14
          Oj tam oj tam. Polecam skecz Anny Seniuk sprzed lat - w polskim kościele, jak w peerelowskim urzędzie. Jak sie DA (cołaskę) to się zrobi.
          • bi_scotti Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 16:44
            daniela34 napisała:

            > w polskim kościele, jak w peerelowskim urzędzie. Jak sie DA (cołaskę) to się zrobi.

            To jest stara, dobra tradycja! Moja matka organizowala w 1963 roku (!!!) pogrzeb swojej ciotki, rzecz dziala sie w Olszynie (nothing against Olsztyn smile) i Pan Ksiadz zaprezentowal jej Cennik pt. Co Laska - seriously. Ceny Co Laska byly bardzo szczegolowe, np. za wystawienie palmy kolo trumny, za rozne dlugosci (czerwonego) dywanu etc. etc. etc. Moja matka wdala sie z Panem Ksiedzem w discussion na temat "co oznacza pojecie Co Laska" - skonczylo sie na tym, ze zaplacila za przewoz zwlok do Warszawy i owa ciotka spoczywa na Powazkach. Life.
        • andaba Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 15:15
          Wymaga.
          Zachwyceni nie są, ale większość nie robi problemów.
        • iwles Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 16:45
          profes79 napisał:

          > Z tym organizowaniem sakramentów w innej parafii nie jest tak prosto - proboszc
          > z parafii robi co może, żeby do tego nie dopuścić bo to dla niego konkretna str
          > ata finansowa.

          Oj, niekoniecznie. Wielu księży robi problem z chrztem dzieci ze związków, które nie mają ślubu kościelnego.

          • arwena_111 Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 08:54
            Nie ze związków gdzie nie ma ślubu kościelnego a z tych gdzie nie ma przeszkód do jego wzięcia. I w sumie to logiczne. Po co chrzciciela jak sam żyjesz w grzechu z własnej woli? W trakcie chrztu rodzice przyrzekaja wychowywać dziecko w wierze. Nie uważasz, że to sie jednak kłóci z tym co robią?
            • daniela34 Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 09:18
              Tam gdzie są przeszkody też ludzie żyją w grzechu z własnej woli. Jaki to problem - żyć w białym małżeństwie?
              Gdyby księża chcieli być konsekwentni to od małżeństw niesakramentalnych, które nie mogą zawrzeć kościelnych z uwagi na przeszkody, wymagaliby pozostawania w czystości 🤷‍♀️🤷‍♀️🤷‍♀️
              • arwena_111 Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 09:38
                No jednak jest różnica nie mam ślubu kościelnego bo nie możemy, ale bardzo chcemy a tym nie mamy bo nie.
                Z ciekawostek w zeszłym roku ślub kościelny wzięli rodzice znajomej. W kameralnej rodzinnej uroczystości. Dwa tygodnie wcześniej zmarł pierwszy mąż jej mamy.
                • daniela34 Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 09:41
                  Jaka różnica? Grzech to grzych 😁
                  A się poświęcić dla Pana Boga? A ponieść troszkę krzyża? A pocierpieć dla zbawienia duszy?
                  Jakoś od innych księża lubią wymagać rezygnacji z seksulandj sfery życia. Odrobiny konsekwencji oczekuję 💁‍♀️
                  • arwena_111 Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 10:18
                    Pewnie masz rację - może to kwestia obiektywnych przeszkód. Nigdy się nad tym nie zastanawiałam - bo dla mnie brak ślubu kościelnego nie wchodził w grę. Podobnie jak związek z rozwodnikiem.
                    • daniela34 Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 10:34
                      Powiedzmy sobie szczerze - od stuleci nie ma czegoś takiego jak "obiektywne przeszkody."
                      Przeszkodą moze być "-oh, shit, wprawdzie jestem obrońcą wiary katolickiej, ale pechowo ożeniłem się z ciotką aktualnego cesarza i z unieważnienia nici."
                      Przeszkodą może być "nie mam kasy na prawnika kościelnego, który ładnie napisze to co trzeba napisać żeby nam sąd biskupi klepnął."
                      Przeszkodą może być "a to ci pech, nie jestem prominentnym prawicowym politykiem i nie wezmę drugiego ślubu kościelnego w samiuśkich Łagiewnikach."
                      To są przeszkody, owszem.
                      Ale nie nazywajmy ich obiektywnymi.

                      Dajmy sobie spokój z przekonaniem, że od stuleci te kościelne "unieważnienia małżeństwa, broń bożyczku nie mylić z rozwodami" mają cokolwiek wspólnego z prawdziwą wiarą kogokolwiek w nie zaangażowanego w nierozerwalność sakramentu małżeństwa.


                      • arwena_111 Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 11:39
                        Znam 3 osoby - nie będące politykami, które uzyskały unieważnienie małżeństwa. Wszystkie śluby wzięły w okolicach 20. Powód unieważnienia - niedojrzałość.
                        Żadna z tych par nie miała dzieci w tamtym małżeństwie.
                        Osoby mające dzieci, raczej nie występowały o unieważnienie. Znam też osoby, których rodzice się rozstali i wszyscy byli pewni, że są po rozwodzie. Ojciec kogoś miał, matka nie. I po śmierci ojca ( miał ponad 80 lat) okazało się, że rozwodu nigdy nie było.
                        • ritual2019 Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 11:44
                          arwena_111 napisała:

                          > Znam 3 osoby - nie będące politykami, które uzyskały unieważnienie małżeństwa.
                          > Wszystkie śluby wzięły w okolicach 20. Powód unieważnienia - niedojrzałość.


                          Czyli bullsh.t - jakiz typowy powod...
                          • daniela34 Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 12:03
                            No, wiadomo że niedojrzałość. Jak już sie nie da na wariata i na zatajonego alkoholika ani na nieskonsumowanie (powiedzmy sobie szczerze, nie każdy jest Kossakiem, nie każdy namaluje dużo ładnych koników, żeby opłacić w sądzie biskupim brak konsumpcji) to zawsze jeszcze można na niedojrzałosc. To jak z podrywem - jak się nie da na wdzięk i inteligencję to zawsze jeszcze można na litość
                          • daniela34 Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 12:30
                            ritual2019 napisał(a):


                            > Czyli bullsh.t - jakiz typowy powod...


                            Oczywiście. Każda para okazuje się niedojrzała, zwłaszcza gdy uroda pierwszej żony juz nieco przejrzała, a kochanka czeka.
                            Taki Kurski na przykład też długo był niedojrzały a kiedy porzucił rodzinę natentychmiast magicznie dojrzał (cuda w kościele się wszak zdarzają, być moze modlił się do patrona spraw beznadziejnych - świętego Judy Tadeusza) i juz mógł wziąć drugi ślub kościelny.
                            Jak on teraz w takim tempie dojrzewa to ja na jego miejscu bym się martwiła, że zrobi się niebawem nieco przejrzały. Jak ulęgałka.

                            Niedojrzalosc w kościele katolickim is the new "jestem dziewicą...konsystorską."
                            • iwles Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 13:39

                              Tak se myślę, że Kościół powinien wprowadzic u siebie przepis o dojrzałości i określić go wiekiem, hmmmm np. 40 lat? 🤪
                              • daniela34 Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 14:02
                                Eeee, nieeee.

                                Ja jestem wielką fanką tego całego kombinowania z unieważnieniami.
                                Gdyby tak po prostu machnęli Henrykowi VIII to unieważnienie z Katarzyną to po pierwsze - nie mielibyśmy anglikanizmu a kolejne wyznanie to zawsze bonus, jest większy wybór jakby człowiek chciał zmienić.
                                Po drugie - od razu historia zrobila się ciekawsza, a ja lubię historię. Po trzecie - mamy fajną nazwę drinka.
                                Wprawdzie trochę wyznawców z jednej i drugiej strony poległo za wiarę, ale powiedzmy sobie szczerze - śmierć innych ludzi za wiarę to zawsze było poświęcenie, na które przywódcy religijni byli gotowi.
                                Gdyby nie sprawa Kossakówny nie byłoby paru ładnych obrazków.
                                Gdyby nie zabawy z sądami kościelnymi w międzywojniu nie byłoby "dziewic konsystorskich" Boya, a ja lubię Boya.
                                Gdyby nie sprzeciw KK wobec rozwodów w II RP nie mielibyśmy turystyki rozwodowej i nieuchwalonego projektu Lutostanskiego i nie byłoby czym prześladować studentów prawa na pierwszym roku, a ja jestem zwolenniczką prześladowania studentów prawa projektami wybitnymi acz nieuchwalonymi.
                                A gdyby nie sprawa Kurskiego to po pierwsze- Jędraszewski by się do reszty nie skompromitował (choć, przyznam, sprawa Biuścisławy też byla niezła), a po drugie - nie byłoby sie z czego pośmiać. A każdy powód do śmiechu w tych ciężkich czasach jest cenny.
                                Dlatego jestem przeciwna jakiejś takiej granicy wieku. Po co? Na co?
                                Tak jest przynajmniej zabawniej.
                            • kropkaa Re: Parafialne statystyki 04.01.26, 01:44
                              Albo taki Pazura, Cezary. Do kościołów się dokładał, a dojrzałości jak nie było, tak nie było. Na szczęście do trzech razy sztuka i niech na tym Czaruś skończy liczbę ślubów kościelnych, daj losie.
                        • iwles Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 11:59
                          arwena_111 napisała:


                          > Osoby mające dzieci, raczej nie występowały o unieważnienie.

                          Czyli nowe dzieci w nowych związkach nie mają żadnych szans na wychowanie w wierze?

                        • hanusinamama Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 16:27
                          Ale zdajesz sobie sprawę, ze po takim uniewaznieniu osoba, którą była "niedojrzała" musi wystąpić o zgodę na kolejny ślub koscielny???
                        • hanusinamama Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 16:30
                          "Ojciec kogoś miał, matka nie. I po śmierci ojca ( miał ponad 80 lat) okazało się, że rozwodu nigdy nie było"...mam nadzieję, że nie narobił małżonce długów...
                  • mayoliijka Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 19:39
                    Dobrze, że księża są bardziej ludzcy niż ty, nie każą dzieci za grzechy ich rodziców i są w stanie uwierzyć przysiędze grzesznych ludzi.

                    daniela34 napisała:

                    > Jaka różnica? Grzech to grzych 😁
                    > A się poświęcić dla Pana Boga? A ponieść troszkę krzyża? A pocierpieć dla zbawi
                    > enia duszy?
                    > Jakoś od innych księża lubią wymagać rezygnacji z seksulandj sfery życia. Odrob
                    > iny konsekwencji oczekuję 💁‍♀️
                    • daniela34 Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 19:54
                      No ale tylko niektórym rodzicom sa w stanie uwierzyć. Bo.- jak pisala Arwena - już dzieci rodziców, którzy przeszkód nie mają, są gotowi ukarać
                      Czyli są ludzcy, ale wybiórczo. Przynajmniej wg Arweny.
                      • mayoliijka Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 21:02
                        Trudno uwierzyć ludziom, którzy mogą bez przeszkód zawrzeć związek małżeński, a tego nie robią - bo nie - że będą chociażby próbowali wychować dziecko w wierze. (Zresztą, Ciebie to chyba raduje, że "sztucznie" nie zawyża się lucznu członków KK.) Szczęśliwie kościół, w przeciwieństwie do Ciebie, dostrzega rolę sfery seksualnej w umacnianiu miłości między kobietą a mężczyzną. Ty najwidoczniej chciałabyś, by kościół był jeszcze gorszy, niż Ci się wydaje.

                        daniela34 napisała:

                        > No ale tylko niektórym rodzicom sa w stanie uwierzyć. Bo.- jak pisala Arwena -
                        > już dzieci rodziców, którzy przeszkód nie mają, są gotowi ukarać
                        > Czyli są ludzcy, ale wybiórczo. Przynajmniej wg Arweny.
                        • daniela34 Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 21:13
                          Czyli jeśli kościół nie wierzy rodzicom to już biedne, niewinne, kilkutygodniowe czy tam kilkumiesięczne dzieci jednak może ukarać. Czyli ludzki kościół jest wobec dzieci, ale tylko niektórych.
                          Z tym że zależy komu wierzyć, bo z tego co piszesz iwles, niekiedy kościół odmawia też chrztu rodzicom mającym przeszkody.
                          No ale iwles pewnie kłamie...
                          Owszem, przyznam, że ten brak logiki wewnętrznej (nie karzemy dzieci za grzechy rodziców ale tylko niektóre dzieci niektórych rodziców) mnie cieszy. Podobnie jak inne tego typu kwiatki
                        • iwles Re: Parafialne statystyki 04.01.26, 09:42
                          mayoliijka napisała:

                          > Trudno uwierzyć ludziom, którzy mogą bez przeszkód zawrzeć związek małżeński, a
                          > tego nie robią - bo nie - że będą chociażby próbowali wychować dziecko w wierz
                          > e.

                          Czyli dziecko jest najmniej ważne podczas chrztu?

                          I chrzest to NIE JEST "wyzwolenie od grzechu, odrodzenie sie jako syn Boży i stawanie się członkami Chrystusa"?
            • iwles Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 10:50
              arwena_111 napisała:

              > Nie ze związków gdzie nie ma ślubu kościelnego a z tych gdzie nie ma przeszkód
              > do jego wzięcia. I w sumie to logiczne. Po co chrzciciela jak sam żyjesz w grze
              > chu z własnej woli? W trakcie chrztu rodzice przyrzekaja wychowywać dziecko w w
              > ierze. Nie uważasz, że to sie jednak kłóci z tym co robią?

              Czyli proponujesz zabić byłych współmałżonków?
              Czy kłamać, wymyślając powód unieważnienia ślubu?
              To jest bardziej katolickie, tak?
              • arwena_111 Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 16:31
                No ale przecież ci co mieli wczesniej małżonków i nie mogą wziąć kościelnego- nie mają problemu z chrztem. Problem mogą miec ci co nie mają powodu zeby nie brać kościelnego.
                • iwles Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 20:41
                  arwena_111 napisała:

                  > No ale przecież ci co mieli wczesniej małżonków i nie mogą wziąć kościelnego- n
                  > ie mają problemu z chrztem.


                  Akurat znam dokładnie takie przykłady.

      • boggi_dan Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 15:44
        daniela34 napisała:

        > Raz że się społeczeństwo laicyzuje, dwa że część chrztów też pewnie jest organi
        > zowanych gdzie indziej - np.w parafii dziadków.
        > Trzeba jednak przyznać, że kościół katolicki w Polsce od lat stara się usilnie,
        > by jak najwięcej ludzi od niego odeszło.
        > Robią co mogą i w pocie czoła. Zwłaszcza biskupi. I jeden Ryś jaskółķą tu nie b
        > ędzie.
        Jakieś bzdury. Co ci nie przeszkadza urządzać świąt bez odwiedzenia kościóła i modlitwy. Tobie chyba nie grozi uczestnictwo w chrztach. A jak starsza pani, szanowna mamusia, też nie uczestniczy w liturgii świętej?
        • daniela34 Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 15:47
          Nie uczestniczy, taniusi, już od wielu lat 💁‍♀️
          A święta oczywiście że urządzam. Ja jestem wierząca. Tyle że nie w kościół. A juz szczególnie - nie w polski.
        • hanusinamama Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 15:52
          A jakie to świeta wymagają odiwiedzenia tego Koscioła?
          Chociaz masz rację znaczna część "wiernych" odwiedza 2 razy w roku: na Pasterkę i z koszyczkiem do święcenia...
        • jowita771 Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 11:53
          Naprawdę to sugerowanie, że na starość ludzie się nawracają, a przed śmiercią wołają księdza, jest już nudne i w dodatku nieprawdziwe. Byłam przy śmierci czterech osób (wiem, dowód anegdotyczny, ale myślę, że przeciętny człowiek nie ma nawet takiego doświadczenia). Żadna z tych osób nie zająknęła się o Bogu czy księdzu. Do jednego księdza wezwała rodzina, jemu nie zależało, ale siostra mocno wierząca truła. Byłam też na pogrzebie ojca przyjaciółki, do którego księdza wezwała matka. Ten umierający ojciec w rozmowach z przyjaciółką do końca życia twierdził, że Boga nie ma, ale ksiądz na pogrzebie walnął piękną mowę o nawróceniu na łożu śmierci. Pewnie niektórzy się na tę bajkę złapali i puszczają w obieg.
          • hanusinamama Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 16:26
            To jak pogrzeb mojego dziadka. Ksiedza sobie nie życzył (jak ojciec mu wezwał to dziadek wyprosił ksiedza). Całe życie był antykoscielny...i ktoś mogłby pomyslec, ze dziadek na koniec zycia ze strachu się nawrócił...nie nawrócił się tylko własny syn olał prosbę ojca.
      • hanusinamama Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 15:51
        O ile śluby czasami są w innej parafii, komunie czesto w parafii szkoły...tak chrzty zazwczyaj jednak w swojej. Za duże kłopoty robią aby chrzcic gdzie indziej.
        • daniela34 Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 15:53
          No moja koleżanka na przykład chrzciła w parafii swoich rodziców. Bez większych trudności (z tym że o wysokość cołaski nie pytałam 😀, może była duża 😀😀😀)
          • andaba Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 15:54
            Nawet bez cołaski pozwalają bez problemu, wiem z pierwszej ręki.
            • hanusinamama Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 16:01
              W twoim kosciele dodaj. Zam taki który się nie zgodził i już.
            • mayoliijka Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 22:16
              Oczywiście, że nie pozwalają i w dodatku za sakramenty dzieci grosza się nie płaci, za zgodę na owe poza parafią też nie. Panie właśnie latają do kościoła ze święconką raz w roku i opowiadają jakieś bajki z mchu i paproci. Jakąś masochistyczną przyjemność czerpią z plucia na kościół.

              andaba napisała:

              > Nawet bez cołaski pozwalają bez problemu, wiem z pierwszej ręki.
              • mayoliijka Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 08:47
                *pozwalają
              • hanusinamama Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 16:24
                NIe chodzę ze święconką. Mówisz ze w zadnym się nie płaci???
          • hanusinamama Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 16:00
            Pewnie sie troche zmieniło. Zależy tez od parafii, księdza. Pamietam jak kuzynka chciała zmienić i się nie dało.
            Tak czy ineczej tych sakramentów jest z roku na rok mniej. Ostatnio z 6 ślubów jeden koscielny ( zadna z tych osób nie była wczesniej zamężna).
            Jak wymrze pokolenie moich rodziców mam wrażenie, ze bedzie wrecz zapaść i zapewne wtedy KK się obudzi
            • boggi_dan Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 16:07
              Ja słyszę KK to jakby kura gdakała. Najwięcej do powiedzenia mają ci co są płytkiej wiary i do kościoła nie chodzą. Ale za to żarcie na święta obowiązkowe i tylko to się liczy. Gdyby dzisiaj w kościele byli kapłani rzędu prof. Tischnera nie byłoby tyłu odejść. Pamiętne są jego krytyczne słowa do prawicy za dużo religii w ustach prawicowej polityki może być ich zgubą. Pamiętać należy że jako filozof nie przebierał w słowach prawdy czy to miłej czy złej dla ucha.
              • kamin Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 16:40
                Co to znaczy "żarcie na świeta obowiazkowe"? To trzy dni są przecież. Ateiści mają nie jeść przez ten czas twoim zdaniem? Ja tam jem codziennie, nawet w świeta kościelne.
                • boggi_dan Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 19:28
                  kamin napisał(a):

                  > Co to znaczy "żarcie na świeta obowiazkowe"? To trzy dni są przecież. Ateiści m
                  > ają nie jeść przez ten czas twoim zdaniem? Ja tam jem codziennie, nawet w świet
                  > a kościelne.
                  Nie chodzi mi o obnoszenie się świątecznymi wypiekami i wigilią bez Boga. Nie jest to paranoja ?
                  • daniela34 Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 19:37
                    No tak to jest - nie ma piernika bez Swarożyca
                  • otia5 Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 20:36
                    boggi_dan napisał:

                    > Nie chodzi mi o obnoszenie się świątecznymi wypiekami i wigilią bez Boga. Nie j
                    > est to paranoja ?

                    Oj, jest. Przecież wiadomo, że wyłącznie chrześcijanie mogą jeść karpia i makowiec. Zawsze tak było, jest i będzie. Taka stara tradycja, ekstradycja wręcz, jak mówi klasyk.
                  • komorka25 Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 22:25
                    boggi_dan napisał:

                    > Nie chodzi mi o obnoszenie się świątecznymi wypiekami i wigilią bez Boga. Nie j
                    > est to paranoja ?

                    To napisz, O CO ci chodzi?
                  • hanusinamama Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 11:03
                    Obnoszenie się...łkam.
                    Ani pierniki nie są wymyslone przez katolików...a BN 24 grudnia osiołku
                • jowita771 Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 11:58
                  kamin napisał(a):

                  > Co to znaczy "żarcie na świeta obowiazkowe"? To trzy dni są przecież. Ateiści m
                  > ają nie jeść przez ten czas twoim zdaniem? Ja tam jem codziennie, nawet w świet
                  > a kościelne.

                  Ja nawet wtedy, kiedy katolicy poszczą. U mnie w domu piątek jest dniem mięsnym. To przekaz podprogowy dla moich dzieci, że nie obowiązują ich przepisy religii, których nie wyznają. Wielki piątek nie jest wyłączony, również mięsko jemy.
                  • hanusinamama Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 16:08
                    Mysmy w Wigilę jedli. Kolacja wigilijna jest u nas późno, wczesniej był normalny obiad z mięsem
              • hanusinamama Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 16:51
                Widzisz dwie literki KK i coś słyszysz?? Głosy? Próbowałeś to leczyć.
                Ja nie mam żadnej wiary kotuś, nawet płytkiej.
                Nie wiem co ty masz na stole ja mam jedzenie. I tak jem codziennie ...w święta też.
              • anomaliapogodowa81 Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 21:02
                Tani, ty kretynie - święta to nie jest wynalazek chrześcijan. Wszystkie cywilizacje, religie i kultury świętowały przesilenia letnie i zimowe - chrześcijanie zaadaptowali swoje obrzędy w miejsce obrzędów innych wierzeń.
                Jestes chyba w stanie na tyle wysilić swój niewybujały intelekt żeby zrozumieć, że karp, kutia, pierogi, barszcz, choinka i prezenty maja literalnie zero wspólnego z Jezusem?
                • daniela34 Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 21:04
                  Podoba mi się twoja wiara w człowieka, anomalio 😉
                • hanusinamama Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 11:04
                  Zupełnie jak koszyczek na Wielkanoc.
                  Ten się wywodzi z pięknej polskiej tradycji...pańszczyzny
                  Chłop musiał nawieszać w koszu jajka do kocioła jako dar, drugi kosz panu...
              • mdro Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 21:10
                boggi_dan napisał:

                > Gdyby dzisiaj w kościele byli kapłani rzędu prof. Tischne
                > ra nie byłoby tyłu odejść. Pamiętne są jego krytyczne słowa do prawicy za dużo
                > religii w ustach prawicowej polityki może być ich zgubą. Pamiętać należy że ja
                > ko filozof nie przebierał w słowach prawdy czy to miłej czy złej dla ucha.

                Fascynujące, jak się wielbiciel Rydzyka i miłośnik PiS z nagła zatroszczył o zbytnie zaangażowanie polskiego Kk w politykę big_grin. I w dodatku powołuje się na Tischnera big_grin
                Tak, wiem, taniusza, że samodzielnie nie jesteś w stanie sklecić takiej argumentacji, ale bardzo zabawne jest, że ją powielasz.
              • kropkaa Re: Parafialne statystyki 04.01.26, 01:49
                Tani, ja nie Anna Wiedeńska, żeby 3 dni nie jeść, bo tyle obecnie trwają święta.
                • anomaliapogodowa81 Re: Parafialne statystyki 04.01.26, 07:59
                  kropkaa napisała:

                  > Tani, ja nie Anna Wiedeńska, żeby 3 dni nie jeść, bo tyle obecnie trwają święta
                  > .

                  Ale, rozumiesz, masz prawo jeść tylko chleb z masłem, w przeciwnym razie zawłaszczasz Jezusa, ateistko (tfu!).
                  • kropkaa Re: Parafialne statystyki 04.01.26, 11:48
                    Do reszty dobiję Taniego i przyznam się, że wprost uwielbiam opłatki. Kupuję sobie tak koło tuzina i większość zjadam ja.
            • andaba Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 16:08
              Nie ma czegoś jak "nie dało się".
              Twoja kuzynka taka cipcia i się dała klesze zbyć? To nie mogła być twoja kuzynka :p
              • hanusinamama Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 16:50
                NIe wnikałam. Wiem ze mogła pisąc do kurii ale odpuściła.
                16 lat temu moja przyjaciółka musiała wysupłać 500 zeta aby dostać zgodę na ślub w innej parafii.
    • andaba Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 15:04
      U nas na ok 13 000 parafian 33 chrzty. 4 śluby (ale tu pewnie dlatego, że kościół brzydki i ludzie wolą gdzie indziej brać). Pogrzebów 150. A jeszcze 20 lat temu liczba pogrzebów niewiele przewyższała liczbę chrztów. (Jeden z tych chrztów ma pewno był spoza parafii, bo syn wolał tu, niż w parafii gdzie mieszka. I też to był jeden chrzest na chrzcielnej mszy w środku lata. Nie do pomyślenia.) Dużo ludzi nie chrzci, to jedno, ale że mało się rodzi to drugie - za czasów moich dzieci w szkole było po 4 klasy, teraz jest po jednej.
    • boggi_dan Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 15:48
      mdro napisała:

      > Zajrzałam dziś na stronę dużej (ok. 30 tys. mieszkańców) warszawskiej parafii,
      > podane są zeszłoroczne liczby chrztów, ślubów, I komunii etc.
      > Wiecie, ile było chrztów? 67, czyli średnio w każdą niedzielę jedno dziecko, cz
      > asem dwoje. A pamiętam, jak na "chrzcielnej" mszy dzieci było 8-10-12.
      > Ślubów jeszcze mniej, 13 - to może mniej dziwne, bo sporo par może wybierać bar
      > dziej atrakcyjne kościoły. Ale i tak to jest średnio tylko ślub miesięcznie.
      > 254 dzieci przystąpiło do I komunii, 88 osób do bierzmowania.
      > A, wymienione są też apostazje. Pięć.
      >
      > Muszę przyznać, że jednak jestem dość zdumiona. Fakt, Warszawa. Fakt, tzw. inte
      > ligencka dzielnica. Fakt, sami od dłuższego czasu bywamy w kościele tylko "przy
      > okazji". Ale mimo wszystko...
      Nie liczę statystyk. Ale u mnie było sporo chrztów w parafii. Każdego wola czy pójdzie z dzieckiem do chrztu? Czyli bywasz od wielkiego dzwona w kościele i chciało ci się sprawdzić statystki. Niesamowite.



      .
      • hanusinamama Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 15:54
        Skoro nie luczysz to nie wiesz ile było i czy to jest sporo....to jest własnie ta moc statystyki. Ale jej KK nie lubi
    • marzenka12 Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 15:53
      Tutaj macie statystki, a nie "na oko" businessinsider.com.pl/gospodarka/rocznik-kosciola-katolickiego-w-polsce-jak-realnie-wygladaja-praktyki-w-najbardziej/bdxnw92
      • sanciasancia Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 16:05
        Lol, paradna jest ta publikacja.
        Np. autor twierdzi" "Niedawno GUS podał w swoim roczniku statystycznym dotyczącym wyznań, że katolików w Polsce w 2024 r. było 91,5 proc. Oznaczałoby to, że jesteśmy najbardziej katolickim krajem świata."
        Zajrzałam do najnowszego rocznika statystycznego, z którego wynika, że katolików jest 31527229 (ochrzczeni), a Polaków było 38036k, z czego wynika, że katolików jest jednak ok 83%.
        • marzenka12 Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 16:34
          obstawiam, że 91,5% ze wszystkich wyznań stanowią katolicy. To co innego niż ilu Polaków jest katolikami.
        • otia5 Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 16:45
          A w ostatnim spisie powszechnym jako katolicy zadeklarowało się 71,3% Polaków. Tak więc te statystyki kościelne takie trochę, nomen omen, na wiarę są.
          • sanciasancia Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 10:57
            Taa, jak ten szczupak, ciągle rosną.
      • hanusinamama Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 16:53
        Jakoś spis powszechny mówi co innego...ojej
    • efekt.papageno Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 16:23
      U mnie w małej parafii (1 tys. wiernych) było 17 chrztów i 40 pogrzebów.
    • kamin Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 16:42
      No ale to 250 dzieci przystępujących do komunii to skąd się bierze?
      • hanusinamama Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 16:52
        To tak dużo?
        • kamin Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 22:24
          No dużo moim zdaniem.
      • sanciasancia Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 12:00
        Duża lokalna podstawówka?
        • mdro Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 13:43
          Podstawówek na terenie parafii jest z 5 co najmniej (prywatnych nie licząc). Nie wiem, ile dzieci rocznikowo, ani nawet ile oddziałów.
          Mnie to się wydaje dość niewiele, 30 tys. mieszkańców, niejedno miasto tyle nie ma wink.
          • hanusinamama Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 16:09
            Bardzo mało jak na 5 podstawówek.
    • bezmiesny_jez Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 16:48
      Czym jesteś zdumiona? Od dawna statystyki w polskim kk lecą na łeb na szyję. Nie pamiętam, kiedy ostatnio byłam na ślubie kościelnym - i mówię tu o pierwszych małżeństwach, nie o kolejnych.
      • nenia1 Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 17:56
        przyznaję, że też mnie nieco zdumiało zdumienie. Przecież Polska się laicyzuje. Spada liczba deklarujących się jako katolicy, zmniejsza się uczestnictwo w mszach, mniej dzieci/młodzieży uczęszcza na religię, rośnie ilość osób niewierzących. Co więcej spadek praktyk religijnych dotyczy głównie młodszych pokoleń, starsze tkwią siłą przyzwyczajenia czy "klonowania" tego w czym byli wychowani. Rośnie poziom życia, nauka się rozwija, ludzie nie są już po taką presją społeczną jak kiedyś, nie boją się krytycznego myślenia - nie może być inaczej.
      • mdro Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 18:00
        Zdumiało mnie tempo. Pamiętam tę parafię sprzed jeszcze ok. 15 lat i obraz był jednak nieco inny.
        • boggi_dan Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 19:43
          mdro napisała:

          > Zdumiało mnie tempo. Pamiętam tę parafię sprzed jeszcze ok. 15 lat i obraz był
          > jednak nieco inny.
          Porównanie lata jak 20 jak lata 30. Jakie wychowanie rodziców taka religijność. Kto chce to bierze ślub kościelny. W urzędzie łatwo się rozwieść. Tak jak przyjmowanie księdza po kolędzie. Każdy sobie wybiera życie jakie chce. Tylko na tym forum to dużo rozwodów i panny bezdzietne. Więc jaka rozmowa jest o chrzcie. Wiadomo inne czasy. Do kościoła chodzą ludzie starsi lub ci co są w chorobie. Mało jest młodych. Z logicznego punktu widzenia nie ma prawie żadnej różnicy między osobą wierzącą, a ateistą. Na świecie jest obecnie 200 różnych religii, ich odłamów i wyznań. Wierzący (jakiegokolwiek wyznania) uważa, że 199 z nich to religie fałszywe, ateista - że 200 😁
          • mdro Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 21:07
            Taniutki, po co piszesz do mnie te brednie i w związku z czym? Bo na pewno nie z moją wypowiedzią - ani niczyją inną.
          • atoness Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 11:14
            Religii jest kilka tysięcy. Nie wiem, co by się musiało stać, żeby ich było dwieście.
      • bene_gesserit Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 11:22
        bezmiesny_jez napisała:

        > Czym jesteś zdumiona? Od dawna statystyki w polskim kk lecą na łeb na szyję. Ni
        > e pamiętam, kiedy ostatnio byłam na ślubie kościelnym - i mówię tu o pierwszych
        > małżeństwach, nie o kolejnych.


        W zeszłym roku się podniosły statystyki uczestniczenia w niedzielnej mszy - o niecały punkt procentowy, ale jednak.
        • hanusinamama Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 16:32
          Patrz a jednoczesnie spis powrzechny wykazał zdecydowany spadek uznających się za katolików...cuda.
          • bene_gesserit Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 19:41
            To nie jest w żaden sposób sprzeczne.
          • arthwen Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 21:14
            Pokazał i owszem, ale po pierwsze to spis powszechny jest co 10 lat - więc te skoki naturalnie są większe, a po drugie, nawet i te siedemdziesiąt kilka procent ze spisu to jest ponad dwa razy ile ilu tych katolików do kościoła tak naprawdę chodzi.
    • pepsi.only Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 18:10
      U nas- apostazji nie podano, 30kilka chrztów, 56 komunii, 86 pogzrebów, i 9 (!) ślubów. I tu moje zaskoczenie, bo pamiętam, niedawno to było, stosunkowo wink , że w niektóre soboty były po 2-3 śluby po sobie, i kojarzę, że niektóre pary składały się na dekoracje lub wspólnie dekorowały kościół. (np miesiące czerwiec, wrzesień, bo litera R wink ). Serio, jestem zaskoczona. Szybko nam idzie ta laicyzacja.
    • cegehana Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 19:32
      Te statystyki nic nie mówią o przyczynach. Nie wiadomo czy dzieci mniej się rodzi czy mniej jest chrzczonych czy jedno i drugie.
      • mdro Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 21:19
        Wiadomo, że dzieci się mniej rodzi. Ale nie aż tyle mniej, by pokrywało różnicę. Wystarczy zresztą spojrzeć na rozrzut między liczbą chrztów a I komunii - spokojnie można założyć, że tych 8 lat temu chrztów było co najmniej koło 300 rocznie (statystyki nawet zeszłoroczne nie są niestety dostępne, strona parafii została przebudowana). To jest duża parafia, spadku nie da się wyjaśnić "wyludnieniem" (zasób mieszkaniowy nie zmienił się specjalnie od 20 lat, nieznacznie przyrósł) czy "starzeniem się" ludności.
        • pepsi.only Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 23:18
          U mnie nie ma wyludnienia, przeciwnie. Moja okolica zwiększyła liczbę ludności coś o ok 30% ( nowe osiedle, kilka nowych bliźniaków i segmentów itd)
          A mimo to kosciol ewidentnie opustoszał.
          • boggi-danc [...] 02.01.26, 23:25
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • cegehana Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 09:34
          Lepiej by było gdyby zamiast liczby chrztów czy komunii podać odsetek dzieci z rocznika, ktore ten sakrament przyjęły. I uwzględnić migrantów, którzy niekoniecznie w rzymskokatolickiej parafii chcą się chrzcić czy bierzmowac. Ja uważam, że laicyzacja postępuje bardzo wybiórczo tzn. niemiłe kościelne obowiązki odpuszcza się chętnie, ale to co miłe np. uroczystosci rodzinne już trudniej. Osób gotowych do całkowitego odcięcia się od kościoła jest mało, choć pewnie trochę więcej niż tych pięciu apostatów.
          • boggi_dan Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 10:46
            cegehana napisała:

            > Lepiej by było gdyby zamiast liczby chrztów czy komunii podać odsetek dzieci z
            > rocznika, ktore ten sakrament przyjęły. I uwzględnić migrantów, którzy niekonie
            > cznie w rzymskokatolickiej parafii chcą się chrzcić czy bierzmowac. Ja uważam,
            > że laicyzacja postępuje bardzo wybiórczo tzn. niemiłe kościelne obowiązki odpus
            > zcza się chętnie, ale to co miłe np. uroczystosci rodzinne już trudniej. Osób g
            > otowych do całkowitego odcięcia się od kościoła jest mało, choć pewnie trochę w
            > ięcej niż tych pięciu apostatów.
            Jak piszesz niektórzy do kościoła w czasie uroczystości rodzinnych. I tyle dalej by ich kropidło nie sięgnęło z bliska.
            • cegehana Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 13:34
              Skojarzył mi się taki mem z napisem " zakaz wstępu z psami. Pies trzymany na rękach to też pies". No więc jak stoisz z tyłu kościoła na uroczystości rodzinnej to nadal jest chodzenie do kościoła. Laicyzacja zaczyna się wtedy, kiedy ktoś jest gotowy zrezygnować nie tylko z niefajnych ale też z tych fajnych rzeczy w kościele. A to idzie słabo.
              • profes79 Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 13:56
                To nie jest kwestia rezygnacji z rzeczy fajnych/niefajnych. Na śluby kościelne chodzę na takiej samej zasadzie, na jakiej poszedłbym na ślub w synagodze czy meczecie (o ile w tym drugim śluby są udzielane). Kwestia rezygnacji jest wtedy, kiedy para nie mająca żadnego zacięcia do wiary bierze ślub kościelny "bo co babcia powie" - i takich ludzi wciąż jest sporo. Mimo to rośnie ilość ślubów cywilnych a maleje wyznaniowych (bo nie dotyczy to tylko katolickich chociaż jest ich zdecydowana większość w Polsce). W 2014 roku śluby cywilne stanowiły 30% ślubów w Polsce; w 2024 już 50%. (dane za artykułem: polskieradio24.pl/artykul/3621964,coraz-mniej-slubow-koscielnych-nowe-dane-daja-do-myslenia)
                • cegehana Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 14:51
                  No nie wiem za bardzo jaka jest różnica między motywacją "co babcia powie" a "co para młoda powie". W obu przypadkach jest jakaś korzyść, coś fajnego, z czego nie chce się rezygnować czy to w kościele czy w meczecie, więc się idzie.
                  • hanusinamama Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 16:21
                    Ale idziesz na ślub jako gość.
                    MOwisz ze nie psozłąbys do synagogi na ślub nie nie jesteś żydówką?
                    • cegehana Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 16:57
                      Gdybym poszła do synagogi to bym po prostu poszła do synagogi. Ogólnie, gdybym podjęła decyzję, że chcę uczestniczyć w ślubie w synagodze jako np. gość, to nie miałabym problemu z tym żeby powiedzieć: uczestniczyłam w ślubie religijnym w synagodze. Tylko i aż tyle.
                      • hanusinamama Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 20:43
                        no ja tez nie mam problemu. Dlatego idę na ślub ale nie uczestniczę w mszy jako takiej. Uczestniczę w slubie.
                        Jak idę na komunie w tym roku to nawet do koscioła nie wejsde zapewne, wiec będę uczestniczyć w obiedzie po.
                        A jak będę chować rodziców to im księdza załatwie bo szanuję to ze oni są wierzący...
                        • profes79 Re: Parafialne statystyki 04.01.26, 11:27
                          MIałem to samo z babcią - niezależnie od tego co myślę o KK to jednak szanowałem jej podejście i pogrzeb był katolicki; w przypadku ojca takoż tylko że odwrotnie.
                • arwena_111 Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 15:59
                  A w tych statystykach jest, który to ślub dla pary młodej?
                  • hanusinamama Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 16:21
                    Nadal tych "pierwszych" koscielnych jest znacznie mniej...
              • arthwen Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 21:16
                W ciągu ostatnich 10 lat byłam w kościele raz, na pogrzebie. To raczej mało fajna rzecz, ale zmarły i większość rodziny akurat wierząca.
                • cegehana Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 21:25
                  Fajne jest poczucie przynależności a nie pogrzeb. To ważna ludzka potrzeba i kapłani rozmaitych religii doskonale o tym wiedzą.
                  • arthwen Re: Parafialne statystyki 05.01.26, 11:26
                    Cóż, ja się tam raczej nie czułam przynależna, a nie na miejscu, ale nie widziałam powodu, żeby akurat w tej sytuacji stawiać na swoim, to nie mój ojciec zmarł, ludzie mają większe problemy niż niechęć do kościoła.
                    • cegehana Re: Parafialne statystyki 05.01.26, 11:50
                      Ale jakiś powód żeby tam pójść widziałaś, przecież w kajdanach Cię nie zaciągnęli. I myślę, że większość bywalców kościoła ma bardzo podobny powód, co Ty.
          • hanusinamama Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 11:15
            KK się broni nogamii rękoma przed takimi statystykami.
            POwiedz mi czemu niby mam opuścić slub koscielny kolezanki czy kuzynki???
            To ze stoje w tym kosciele...nie oznacza ze biore udział w mszy.
            W tym roku idę na komunię do dziecka z rodziny. Mowisz ze oszukuję?
            • jowita771 Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 12:10
              Ja też na śluby i pogrzeby chodzę. Własny ślub miałam w urzędzie, a jedyny pogrzeb, jak organizowałam w życiu, był świecki.
            • cegehana Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 13:38
              Ale ja wcale nie twierdzę, że coś "masz" ani nawet, że robisz coś złego. Uczestniczysz w mszy to uczestniczysz, widocznie tak zdecydowałaś. To co przeżywasz duchowo w czasie mszy tak naprawdę nikogo nie obchodzi - posunę się nawet do stwierdzenia, że księdza prowadzącego tę mszę też to nie obchodzi. A frekwencja - owszem.
              • hanusinamama Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 16:11
                NIe, nie uczestniczę. Nie modle się, nie klękam.
                Jestem zaproszona ślub i mi lotto czy jest świecki, humanistyczny, w KK czy moze ślub żydowski.
                Kto liczy frekwencje na ślubach?
    • boggi-danc [...] 02.01.26, 20:23
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • angazetka Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 20:29
        W USC to nie jest "cołaska", tylko jasno określona opłata, zgodna z prawem.
        • boggi-danc [...] 02.01.26, 21:35
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • boggi_dan Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 10:38
          angazetka napisała:

          > W USC to nie jest "cołaska", tylko jasno określona opłata, zgodna z prawem.
          >
          Jakiś troll podrobił mojego nicka. 84 zł. Jest to kwota uregulowana ustawowo i obowiązuje we wszystkich urzędach w całym kraju.
          Dodatkowe koszty mogą obejmować:
          1000 zł – jeśli ślub odbywa się na wniosek pary młodej poza urzędem (np. w plenerze, restauracji, parku), a miejsce to zostanie zaakceptowane przez kierownika USC.
          22 zł – opłata za odpis skrócony aktu stanu cywilnego, jeśli jest wymagany (np. w przypadku osób po rozwodzie). Podstawowy, pierwszy odpis aktu małżeństwa wydawany po ceremonii jest zazwyczaj bezpłatny.
          • arwena_111 Re: Parafialne statystyki 04.01.26, 09:43
            No 84 zl za jakieś 10 do 15 min ceremonii. Bylam w swoim zyciu na trzech ślubach cywilnych i najdluzej bo ok 15 min trwalo w palacu ślubow na Starówce. W kościele msza ze ślubem to często ponad godzinę. Czyli 4×15 albo więcej. Czyli koszt ok 400 zl to podobna stawka.
            W USC za oprawę muzyczną itd tez sie dodatkowo płaci.
            • angazetka Re: Parafialne statystyki 04.01.26, 09:56
              A to jest opłata za minutę imprezy? big_grin Doskonały koncept, pośmiane od rana.
              BTW opłata za sam ślub kościelny to raczej tam tysiąc zł i więcej, więc za kwadrans wychodzi 250...
              • daniela34 Re: Parafialne statystyki 04.01.26, 10:05
                Koncept jest istotnie zabawny - płatność od minuty. Jak się rzuci odpowiednio dużą kwotę to ksiądz kazanie pobije rekordy przemówień Fidela Castro 🤣🤣🤣🤣🤣🤣
                • daniela34 Re: Parafialne statystyki 04.01.26, 10:05
                  *kazaniem
              • arwena_111 Re: Parafialne statystyki 04.01.26, 10:11
                Czyli jak zawsze ślub cywilny w ładnej lokalizacji poza urzędem.
                • daniela34 Re: Parafialne statystyki 04.01.26, 10:15
                  arwena_111 napisała:

                  > Czyli jak zawsze ślub cywilny w ładnej lokalizacji poza urzędem.


                  A jak kościół brzydki?🤔🤔🤔
              • boggi_dan Re: Parafialne statystyki 04.01.26, 10:58
                angazetka napisała:

                > A to jest opłata za minutę imprezy? big_grin Doskonały koncept, pośmiane od rana.
                > BTW opłata za sam ślub kościelny to raczej tam tysiąc zł i więcej, więc za kwad
                > rans wychodzi 250...
                >
                No jeszcze organista. Ale to jest uroczystość. Ave Maria i co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela.
            • iwles Re: Parafialne statystyki 04.01.26, 10:06
              400?
              Zatrzymałaś się na cenniku z czasów swojego ślubu, a było to około ćwierć wieku temu.
              • arwena_111 Re: Parafialne statystyki 04.01.26, 10:12
                Ja w ogóle nie płaciłam.za ślub. Placilam za kwiaty i oprawę muzyczną.
                I nie ślub nie musi kosztować milionów.
                • iwles Re: Parafialne statystyki 04.01.26, 10:26

                  Napisałam "z czasów twojego ślubu", a nie "twój ślub", bo niby skąd miałabym wiedzieć, ile zapłaciłaś za swój ślub.
                  Jeśli chodzi o oprawę muzyczną, to w urzędzie płacisz za muzykę dodatkową, a w kościele płacisz organiście za element mszy, za którą już zapłaciłaś księdzu.
                  I jeszcze jedno - czy do ceny ślubu kościelnego doliczyłam tzw. półslubek, który płaci się w parafii drugiego małżonka?
                  A kościelnemu za co się płaci dodatkowo?
                  Bo w urzędzie nie dopłaca sie za posprzątanie sali i ustawienie krzeseł.
                  • daniela34 Re: Parafialne statystyki 04.01.26, 10:39
                    Myślę że jeśli ten wątek pociągniemy dalej to w końcu ustalimy jakiś wzór na obliczenie opłaty za ślub kościelny.
                    Na razie mamy stawkę podstawową za minutę sakramentu pomnożoną przez współczynnik atrakcyjności kościoła do tego opłata za muzykę i kwiaty (opcjonalna)


                    A na to wszystko, oczywiście, ksiądz wystawi pokwitowanie...
                  • arwena_111 Re: Parafialne statystyki 04.01.26, 11:11
                    Organista nie jest na każdej mszy. Repertuar zwykłej mszy jest inny niż ślubnej. Śluby sa w soboty. Wtedy najczęściej jest w grafiku msza rano i wieczorem. Msze ślubne są dodatkowe. To nie sa msze grafitowe jak chrzcicielne. Czyli organista/chor muszą przyjść dodatkowo.
                    • daniela34 Re: Parafialne statystyki 04.01.26, 11:16
                      A to chór dostaje kasę? A na jakiej podstawie? Jaka umowa?
                      A organista to ma umowę o dzieło, zlecenie czy etat?
                      I jak ma określony czas pracy?
                      Ten sobotni ślub to nadgodziny czy w ramach etatu?
                      • arwena_111 Re: Parafialne statystyki 04.01.26, 11:24
                        Z tego co sie orientuje to umowa jest między młodymi a organistą/chórem/śpiewaniem. Tak jak dekorowanie kościoła jest umowa z kwiaciarnia/ dekoratorem. Mam koleżankę zajmująca sie dekoracjami ślubnym w kosciolach/salach weselnych itd. To ona ma umowę z młodymi.
                        Wiele razy byłam na ślubach, gdzie gral na mszy zaprzyjaźniony muzyk a nie organista.
                        • daniela34 Re: Parafialne statystyki 04.01.26, 11:30
                          To dosyć dziwne z tą umową między organistą a młodymi. Bo generalnie jak sobie zawieram umowę z knajpą, że chcę mieć imprezę w sobotę, to ona ma mi zapewnić kucharki i kelnerów i nie zawieram umowy osobno z kelnerkami, szatniarką i kucharkami żeby przyszły w sobotę.
                          Organista pracuje w parafii - jak sama piszesz - śluby zwyczajowo są w soboty na ogół. Jest rzeczą parafii żeby tak stworzyć umowę i tak rozpisać organiście czas pracy, by przyszedł w sobotę w ramach wynagrodzenia.
                          Dodatkową umowę to można sobie zawrzeć ze skrzypaczką czy tam śpiewaczką "na avemaryję", która, jako rzeczą taniusi, jest obowiązkowa na ślubie.
                          Ok, no jeszcze z chórem.

                          No ale wiadomo- po co miałoby być normalnie jak można pokombinować 😀
                          • arwena_111 Re: Parafialne statystyki 04.01.26, 11:42
                            Jakbyś chciała to zrobić? To dodatkowe msze. Raz sa raz ich nie ma.
                            • daniela34 Re: Parafialne statystyki 04.01.26, 11:46
                              A jak robią ze świętami ruchomymi? A jak robią z okazjami specjalnymi, które też raz są a raz ich nie ma🤷‍♀️
                              Urząd też raz ma więcej ślubów raz mniej a portier przychodzi
                            • iwles Re: Parafialne statystyki 04.01.26, 11:56

                              Czyli kościół oferuje usługę ślubu, ale umowa o pracę organisty z danym kosciolem mszy ślubnej nie obejmuje?
                    • iwles Re: Parafialne statystyki 04.01.26, 11:25
                      arwena_111 napisała:

                      > Czyli organista/chor muszą przyjść dodatkowo.


                      W USC to i portier musi przyjść dodatkowo!
              • daniela34 Re: Parafialne statystyki 04.01.26, 10:14
                A tymczasem inflacja, płaskowyż, konferencje Jaszczompia, ceny idą w górę, opłata za minutę mszy świętej też 🤣🤣🤣
                Przyznam, że sakramenty wyceniany za minutę to promyczek radości przy tej (fakt, u mnie słonecznej) niedzieli
    • boggi-danc [...] 02.01.26, 21:57
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • daniela34 Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 22:24
        Halo, halo, do wszystkich aniołów stróżów naszych forumowych trollątek - zgłaszam, że taniarada się zepsuł.
        • daniela34 Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 09:12
          Ooo, nawet nie zauważyłam, że taniusi tu z dwóch nicków pisal
          • boggi_dan Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 10:39
            Przecież to wielonickowiec. Nie ja. Ja mam jednego nicka sorry.
            • daniela34 Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 10:54
              Taaa, tylko że posty lecą za pisanie z tego samego IP. Masz jedno IP z wielonikowcem? Ojejku, tak się dobrowolnie przyznać... 🤣🤣🤣
              • boggi_dan Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 10:58
                Podrobił nicka i modka wykasowała. Na forum kraj to samo robi. Przecież pisze od lat i znam zasady. Bądź na tyle dorosła. Przecież on nie raz zakładał wątki pod różnymi nickami.
                • daniela34 Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 11:00
                  Ojejku, jejku. To całkiem jak ty, taniusi. Który to już niczek?
                • hanusinamama Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 11:12
                  Czekaj no sprawdzę ile to już twoich nicków wygasiłam...
              • hrasier-2 [...] 03.01.26, 11:11
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • hanusinamama Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 11:06
              Heeeeeehehehhe...dibre Tani. Taki z ciebie żartowniś.
            • hrasier-2 [...] 03.01.26, 11:19
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • rb_111222333 Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 22:13
      No nie wiem. W warszawskiej szkole, odliczając innowierców do komunii nie przystąpi 1 może 2 osoby. Nie widzę tej laicyzacji.
      • rb_111222333 Re: Parafialne statystyki 02.01.26, 22:14
        rb_111222333 napisała:

        > W warszawskiej szkole, odliczając innowierców do komunii nie przys
        > tąpi 1 może 2 osoby.

        Chodziło mi o 1 klasę, bo nie wiem co w pozostałych, ale przypuszczam, że podobnie
      • kamin Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 09:04
        W łódzkiej szkole też całe klasy idą. A Łodz podobno lewicowa.
        • bene_gesserit Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 11:06
          Dzieci są wypychane do komunii bo babcie i prezenty. Znajome dzieci tak się potwornie wymudzily podczas przygotowań, że odmówiły - najpierw jedno, dwa lata potem drugie - udziału w lekcjach religii i całym tym cyrku, co rodzice, niespecjalnie zainteresowani tematem, że spokojem uszanowali.
        • hanusinamama Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 11:12
          W której szkole idą całe klasy? Bo akurat to łatwo sprawdzic...
          • kamin Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 11:24
            Wiesz, nie mam ochoty ujawniać w której szkole mam dzieci. Ale starszy kilka lat temu nie chodził na religię jako jedyny w klasie, plus później doszła dziewczynka z Ukrainy niechodząca.
            A teraz u młodszego dwoje nie chodzi.
            U koleżanek z dziećmi w podobnym wieku podobne proporcje chodzących w klasach. I niestety, ale poza moimi znam tylko jedno dziecko wśród znajomych i rodziny, które do komunii nie poszło. Wszyscy inni, nawet mało wierzący akurat na komunię się mobilizują. Bo dziecko bardzo chciało, bo w rodzinie wszyscy robili imprezę komunijną, więc też się czuli zobowiązani, bo babcie itp.
            • boggi_dan Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 11:31
              kamin napisał(a):

              > Wiesz, nie mam ochoty ujawniać w której szkole mam dzieci. Ale starszy kilka la
              > t temu nie chodził na religię jako jedyny w klasie, plus później doszła dziewcz
              > ynka z Ukrainy niechodząca.
              > A teraz u młodszego dwoje nie chodzi.
              > U koleżanek z dziećmi w podobnym wieku podobne proporcje chodzących w klasach.
              > I niestety, ale poza moimi znam tylko jedno dziecko wśród znajomych i rodziny,
              > które do komunii nie poszło. Wszyscy inni, nawet mało wierzący akurat na komuni
              > ę się mobilizują. Bo dziecko bardzo chciało, bo w rodzinie wszyscy robili impre
              > zę komunijną, więc też się czuli zobowiązani, bo babcie itp.
              I to jest siła wierzenia. Presja rodzinna bo babcia. Zrobią komunie i tyle ich w kościele zobaczysz.
            • hanusinamama Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 16:15
              To musi być wyjątkowa szkoła. Moja starsz achdozi do szkoły w Łodzi. Klasy małe fakt, na religię chodzi 2-3 dzieci z klasy.
              W okolicznych szkołach (mam tu 3) już w klasach 1-3 nie chodzi po kilkoro dzieci. W tarszych jest zwyczajnie duzo mniej. Jak ktoś tu łądnie napisał "komunia to sakrament wyjścia z KK"
              POdobnie w szkole na Widzewie. Szwagra córka miała komunie w 2025 roku na 3 klasy (po 26 dzieci), do komunii przystąpiło 30 dzieci...teraz ich córka jest w 4 klasie i jeszcze mniej dzieci chodzi na religię (rodzice wypisali po komunii).
              Wiec macie wyjątkową szkołę
              • kamin Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 16:36
                Toteż nie piszę tylko o swoich dzieciach i ich szkole, ale też o dzieciach znajomych z pracy, o dzieciach koleżanek, o dzieciach z dalszej mojej rodziny. Na liczne grono znanych mi dzieci do komunii nie poszło jedno (poza moimi). I nie obracam się w gronie praktykujących na co dzień katolików, wręcz przeciwnie.Ake magicznie w 2-3 klasie dzieci zaczynają chodzić na religię i idą do komunii. Później często koło 5-6 już nie chodzą, ale komunia musi być.
                • hanusinamama Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 20:46
                  Mam dzieci w 2 róznych podstawówkach.
                  U starszej do komunii nie poszła 3 dzieci (ale jej klasa wtedy liczyła 13 dzieci)
                  U starszej dzieci wiecej dzieci w klasie i od 1 klasy na religię nie chodzi 8 ( teraz są w 2 klasie).
                  W szkole religia w srodku tygodnia i od przyszłego roku ma być zmiana, bo w kazdej klasie jest kilkoro dzieci, któe nie chodzą.
                  Znam osoby które puszczają do komunii bo "babcia sie obrazi" też.
    • chicarica Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 10:37
      Porządną robotę wykonał episkopat w kwestii laicyzacji Polski, trzeba przyznać.
      • boggi_dan Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 10:43
        chicarica napisała:

        > Porządną robotę wykonał episkopat w kwestii laicyzacji Polski, trzeba przyznać.
        >
        Ludzie się zrobili wygodni. Wiara jest wiarą. Przekazywaną bliskim. Od wielu pokoleń.
        • pursuedbyabear Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 10:47
          No popatrz, mnie nie przekazali.
          • chicarica Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 21:43
            Mnie próbowali, ale że sami nie praktykowali to poszło tak sobie.
        • bene_gesserit Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 11:03
          Od kiedy istnieje jakakolwiek religia, istnieją też ludzie, którzy jej nie przyjmują albo próbują reformować. Różnica jest tylko taka, że współcześnie nie pali się ich na stosach. Wierchuszki KK nadal jest za to po staremu zabetonowana, bez pokory i miłości.
          • boggi_dan Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 11:11
            bene_gesserit napisała:

            > Od kiedy istnieje jakakolwiek religia, istnieją też ludzie, którzy jej nie przy
            > jmują albo próbują reformować. Różnica jest tylko taka, że współcześnie nie pal
            > i się ich na stosach. Wierchuszki KK nadal jest za to po staremu zabetonowana,
            > bez pokory i miłości.
            >
            Ty wierzysz w kościół czy Boga? Bo takie tłumaczenie płytkie jest.
            • bene_gesserit Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 11:27
              boggi_dan napisał:

              > Ty wierzysz w kościół czy Boga? Bo takie tłumaczenie płytkie jest.

              O, slogan z niedzielnego kazania, zgrabnie obchodzący wszystkie możliwe problemy KK. Ależ to tanie intelektualnie

              Bez obrazy, ale to, co w tym wątku piszesz, jest niepomiernie głupie i naiwne
              • boggi_dan Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 11:33
                bene_gesserit napisała:

                > boggi_dan napisał:
                >
                > > Ty wierzysz w kościół czy Boga? Bo takie tłumaczenie płytkie jest.
                >
                > O, slogan z niedzielnego kazania, zgrabnie obchodzący wszystkie możliwe problem
                > y KK. Ależ to tanie intelektualnie
                >
                > Bez obrazy, ale to, co w tym wątku piszesz, jest niepomiernie głupie i naiwne
                >
                > Jeśli nie wierzysz to co ma krytyka do kościoła? No wybacz bezsensu to jest.
                >
                >
          • atoness Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 11:20
            Kościół nie powstał z powodu pokory i miłości. Powstał, żeby przetrwała organizacja, od której się zaczął, i żeby zarabiać. Nie szukałabym idei w korporacji.
            • bene_gesserit Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 11:28
              Yhyyy, korpo dwa tysiące lat temu, to jest dopiero innowacja.
              • atoness Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 11:57
                Kościół katolicki nie powstał dwa tysiące lat temu. To dla ciebie niespodzianka?
                • bene_gesserit Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 19:45
                  No, przeogromna. Tak jak twoje sugestie o starożytnych korporacjach
                  • atoness Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 20:33
                    Nic straconego, zawsze możesz się dokształcić. Nie napisałam zresztą, że w starożytności istniały korporacje.
        • hanusinamama Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 11:11
          W sensie z wygody nie pusciłam dzieci do komunii?
          I z wygody moje młodsze idzie na świetlice w czasie religii w szkole?
          Ja ci podpowiem....religia jest w środku lekcji a i tak nie chodzi 8 dzieci na 22
      • hanusinamama Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 11:06
        Starają sie nadal.
      • dracaria Re: Parafialne statystyki 04.01.26, 10:54
        chicarica napisała:

        > Porządną robotę wykonał episkopat w kwestii laicyzacji Polski, trzeba przyznać.

        Owszem, episkopat bardzo się stara, ale na szczęście mamy jeszcze wielu sekciarskich antyklerykałów, którzy hamują laicyzację, bo każdy normalny człowiek czuje się zobowiązany bronić przed wami Kościół, jaki by nie był tongue_out
    • bene_gesserit Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 11:01
      Cyfry nie mają tu żadnego znaczenia, bo rodzi się zdecydowanie mniej dzieci. Bardziej na miejscu byłyby procenty, ale i tak cały wywód opiera się na obserwacjach, nie danych.
      • hanusinamama Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 11:10
        Poszukaj sobie procentów. Są przeciez dostępne dane.
        Inna rzecz ze jakoś KK broni się przed tymi badaniami.
        • bene_gesserit Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 11:31
          Nie chce mu się.

          Po prostu wskazuje, że wątki tego typu, oparte na anegdocie, są na ich nie warte merytorycznie.

          Jeśli rozmowa ma być poważna, potrzeba mocno obowiązującego podejścia
          • boggi_dan Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 11:42
            Lewicowcy, podobnie jak prawicowcy, są zafiksowani na swojej ideologii, tworzą swoje własne odpowiedniki religii i jak najbardziej chcą modelować cudze sumienia, tyle, że wg innych reguł niż te, które narzucał Kościół. Ich prawo. Każdemu wolno walczyć o rząd dusz. Ja coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że należy unikać jednych i drugich.
            • hanusinamama Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 16:23
              Ja mam w dupie tanius twoje sumienie. Mówię ci tylko, że twoja rejtanowska ochrona KK jest rozjechana przez czołg jakim jadą biskupi. Oni robią tak dużo aby ludzi zniechęcić...ze szkoda twoje trudnu.
              Masz rację unikaj. Idz z tego forum
              • bene_gesserit Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 19:52
                hanusinamama napisała:

                > Ja mam w dupie tanius twoje sumienie. Mówię ci tylko, że twoja rejtanowska ochr
                > ona KK jest rozjechana przez czołg jakim jadą biskupi. Oni robią tak dużo aby l
                > udzi zniechęcić...

                Moja skromna koncepcja z głębi modelu katolickiego jest taka, że kieruje nimi Szatan, od dawna i z niewielkimi być może wyjątkami.


                Co, jak na to popatrzeć z boku jest dość zabawne.
                • hanusinamama Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 20:50
                  MOja babcia św. pamięci mowiła, że w kościele najdalej jej do boga. A wierząca była
                  Ja tego troche nie rozumiem. Bo widzą co się dzieje. Nawet jak unikają robienia statystyk jak ognia a liczenie wiernych robią w najbardziej oblegane msze w roku...to wiedzą w jakim kierunku to idzie.
                  Jak zemrze pokolenie moich rodziców (roczniki 50) to myśle ze nastąpi wrecz załamanie.
                  KK nie ma nic dla młodych ludzi. A jest zabetonowany w swoich poglądach okrutnie.
                  Chyba dziadkom na wysokich stołkach w KK w POlsce to wisi. Im się kasa, pałace i limuzyny zgadzają...oni nie dożyją pustych kosciołów.
                  • katriel Re: Parafialne statystyki 04.01.26, 11:51
                    > liczenie wiernych robią w najbardziej oblegane msze w roku...

                    Liczenie wiernych odbywa się zawsze w zwykłą, niczym niewyróżniającą się niedzielę w październiku. Wcześniej (za mojej młodości) odbywało się w listopadzie, też w zwykłą niedzielę, jeszcze przed początkiem adwentu. Z jakiej mańki miałyby to być "najbardziej oblegane msze w roku"?
                    • arthwen Re: Parafialne statystyki 05.01.26, 11:29
                      Owszem, w zwyczajną, tyle że miesiąc wcześniej ogłoszone i z każdej okazji powtarzane, że tego i tego dnia będzie liczenie.
            • bene_gesserit Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 19:50


              Kosciylkowcy, podobnie jak prawicowcy, są zafiksowani na swojej ideologii, uważają swój punkt widzenia za jedyny moralnie właściwy i jak najbardziej chcą modelować cudze sumienia, tyle, że wg reguł, które narzuca Kościół. Ich prawo. Każdemu wolno walczyć o rząd dusz.

              Tylko, widzisz, opisywana grupa nie ma ani pokory, ani miłości, więc - jak to było? - jest jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący
    • natalyaxx Re: Parafialne statystyki 03.01.26, 13:27
      Mnie to nie dziwi, osób niewierzących przybywa, sama w tym roku miałam dwa pochówki humanistyczne w rodzinie. W kosciele byłam ostatni raz 25 lat temu, nie mam w swoim otoczeniu osób wierzących czy chodzących do koscioła i nie jestem ze stolicy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka