ania357
27.04.26, 11:20
Dziele sie moim kosmetycznym odkryciem sezonu.
Basiclab Tonująca emulsja ochronna SPF 50+ Prewencja i Antyoksydacja (SPF 50+ PA++++ PPD 41,9) w opakowaniu z pompka.
Nie wklejam linka, bo nie wiem, czy nie wytna.
Ladny (jasny, ale nie trupioblady, bez zadnych zoltych ani pomaranczowych akcentow) neutralny kolor, lekkie krycie (dla mnie wystarczajace, bo od dluzszego czasu nie lubie podkladow), nie migruje, nie zbiera sie w zalamaniach skory. Fajne satynowe wykonczenie. I da sie go nalozyc calkiem sporo i nadal wyglada naturalnie. Nareszcie komforowy filtr, z ktorym jestem ladniejsza. A nie mialam wielkich nadziei zamawiajac go, bo z Basiclab mam skomplikowana relacje i czesto ich kosmetyki okazuja sie dla mnie wtopami, a w najlepszym razie nie spelniaja obietnic.
Chyba nareszcie znalazlam swojego SPFa. Od kilku lat uzywalam na codzien Paula's Choice Daily Wrinkle Defense Spf 30, ale mialam poczucie, ze to jest taki troche kompromis, bo i filtr za niski zero info o ochronie przed UVA (na wakacje sie nie nadawal) i kolor nie do konca moj (zbyt rozowa tonacja). Chyba nareszcie znalazlam godnego nastepce.