Dodaj do ulubionych

Weto do rozwodów

30.04.26, 14:38
Prezydent zawetował ustawę ułatwiająca rozwody. Czy ematka popiera tę decyzję, która ratuje polskie rodziny przed rozpadem?
Obserwuj wątek
    • arthwen Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 14:43
      Żanetko, słoneczko, serio aż takie głupoty każą wam pisać, czy ty to tak dobrowolnie?
    • anek-dotka Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 14:43
      Jak ktoś się rozwodzi, to już jest dawno po rozpadzie.
      • cycu3 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 20:03
        anek-dotka napisała:

        > Jak ktoś się rozwodzi, to już jest dawno po rozpadzie.



        Otóż
    • minivini Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 14:44
      Ja w ogóle nie rozumiem że trzeba się prosić o rozwód. I można nie dostać zgody! 😂 I jeszcze roztrząs się publicznie intymne sprawy pary. To jakieś pozostałości ze średniowiecza. Jeśli para chce się rozwieść, powinna móc to zrobić online. Tak jak załatwia się inne sprawy urzędowe.
      • hailey_bieber2003 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 14:50
        Może ktoś mnie poprawi, ale z tego co wiem przecież rozprawa rozwodowa pary bez dzieci i bez orzekania o winie trwa jakieś 20 minut.
        A tam gdzie dochodzi orzekanie o winie, dobro małoletnich itp to chyba zrozumiałe, że trwa dłużej?
        • daniela34 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 15:00
          20 minut z tym że na przykład po roku od wniesienia pozwu, a bywa i dłużej 🤷‍♀️
          • zanetka.x Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 15:08
            no to powinno się nakazać sądom aby takie sprawy rozpatrywały w 30 dni i temat zamknięty
            • boggi_dan Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 16:05
              zanetka.x napisała:

              > no to powinno się nakazać sądom aby takie sprawy rozpatrywały w 30 dni i temat
              > zamknięty
              Żartujesz teraz tyle odebranych immunitetów posłom opozycji więc ich trzeba sądzić.
              • alicia033 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 21:30
                boggi_dan napisał:

                > Żartujesz teraz tyle odebranych immunitetów posłom opozycji więc ich trzeba sądzić.

                potrafisz człowieka rozbawić, taniusza!
            • zla.m Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 16:16
              Rozwiązanie genialne w swym prostactwie... e, to znaczy w swej prostocie
        • analoga_niet Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 15:00
          Trochę dłużej trwa. Natomiast po co takie sprawy w ogóle zapychają sądy, które są i tak przeciążone?
          • hailey_bieber2003 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 15:03
            Rozumiem. Dziękuję za wytłumaczenie, nie śledziłam sprawy.
      • profes79 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 15:18
        westchnienie
        Kiedyś wklejałem statystyki.

        W Polsce w 2017 roku przeprowadzono (w I instancji) 86 405 rozwodów. W 570 przypadkach pozew oddalono (czyli sąd uznał, że nie ma przesłanek - 0,6%); zwrócono 6752 (braki formalne - 7,8%); odrzucono 734 (braki formalne - 0,8%) i umorzono 7385 (jak dyskutowaliśmy w innym temacie, wynika to najczęściej ze śmierci jednego z małżonków ale także ze względu na wycofanie wniosku - 8,5%)
        Jak widać, rozwodem w Polsce kończy się 79% spraw (za pierwszym podejściem bo jednak tylko w przypadku oddalenia pozwu można mówić, że sąd się na rozwód nie zgodził a tych spraw jest margines).
        • majenkirr Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 15:30
          profes79 napisał:
          > W Polsce w 2017 roku przeprowadzono (w I instancji) 86 405 rozwodów. W 570 przypadkach pozew oddalono (czyli sąd uznał, że nie ma przesłanek - 0,6%);



          Powiecie, ze 0.6% to mało, ale powinno być ZERO! Co to znaczy, ze nie ma przesłanek, jak ludzie chcą się rozwieść?
          • daniela34 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 15:32
            To znaczy na przykład że rozwieść chce sie tylko jeden "ludź" a drugi nie. I ten drugi jest "niewinny."
            • majenkirr Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 15:35
              Tak bylo u mojej córki i myślę, ze to jest częstsze niż ze oboje chcą. Ale przecież nie będą trzymać w związku tego co nie chce na siłę?
              • daniela34 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 15:39
                Ale zgodnie z polskim prawem jeśli małżonek niewinny sprzeciwia się rozwodowi to sąd rozwód dać może tylko w wypadku gdyby ten sprzeciw byl sprzeczny z zasadami współżycia społecznego (najczęściej wtedy gdy w nowym związku jest już dzieciątko poczęte albo i urodzone).
                • bcde Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 16:18
                  daniela34 napisała:

                  > Ale zgodnie z polskim prawem jeśli małżonek niewinny sprzeciwia się rozwodowi t
                  > o sąd rozwód dać może tylko w wypadku gdyby ten sprzeciw byl sprzeczny z zasada
                  > mi współżycia społecznego (najczęściej wtedy gdy w nowym związku jest już dziec
                  > iątko poczęte albo i urodzone).

                  To nieprawda. Tylko małżonek wyłącznie winny nie może domagać się rozwodu. Profes79 wyjaśnił to niżej. Jeśli rozwodu domaga się małżonek niewinny, to brak zgody drugiego nie ma większego znaczenia, nawet jeśli też jest niewinny.
                  • daniela34 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 16:21
                    No przecież dokładnie to napisałam. Jesli małżonek winny chce rozwodu a małżonek niewinny sie sprzeciwia to rozwód jest możliwy wyłącznie wówczas gdy sprzeciw zostanie uznany za sorzeczny z zasadami współżycia 🤷‍♀️

                    Przecież chyba dka każdego czytającego oczywiste jest ze skoro małżonek niewinny sie sprzeciwia rozwodowi to nie jest stroną żądającą rozwodu 💁‍♀️
                    • bcde Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 17:02
                      Nie napisałaś nic o małżonku domagającym się rozwodu, a prawdziwość twojego zdania zależy od wyłącznej winy tego małżonka.
                      • daniela34 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 17:04
                        Napisalam: "jeśli małżonek niewinny sprzeciwia się rozwodowi".
                        No jesli on się sprzeciwia to znaczy że on nie żąda. Gdyz nie można jednocześnie żądać rozwodu i mu się sprzeciwiać.
                        • bcde Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 17:10
                          daniela34 napisała:

                          > Napisalam: "jeśli małżonek niewinny sprzeciwia się rozwodowi".
                          > No jesli on się sprzeciwia to znaczy że on nie żąda. Gdyz nie można jednocześni
                          > e żądać rozwodu i mu się sprzeciwiać.

                          Ale dostrzegasz to, że napisane przez ciebie zdanie jest fałszywe, jeśli o rozwód wnosi małżonek także niewinny?
                      • profes79 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 17:04
                        Nie kłóć się z Danielą w kwestiach prawnych smile
                        • daniela34 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 17:15
                          A i jeszcze dopiszę - nie ma czegoś takiego jak: "Jeśli rozwodu domaga się małżonek niewinny, to brak zgody drugiego nie ma większego znaczenia, nawet jeśli też jest niewinny."

                          Nie ma bowiem rozstrzygnięcia, w którym oboje małżonków jest niewinnych rozpadu pożycia.
                          Możliwości są takie: jeden winny, drugi niewinny albo oboje winni.

                          Jest natomiast możliwy rozwod BEZ ORZEKANIA O WINIE. Ale wówczas nie ma kwestii sprzeciwu któregokolwiek małżonka wobec rozwodu, poniewaz taki rozwód jest możliwy tylko za obopólną zgodą.
                          Czyli obie strony zgadzają sie na rozwód i obie strony zgadzają się na nieorzekanie o winie.
                          • bcde Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 18:07
                            Mylisz się. Oczywiste jest, że można orzec rozwód na wniosek małżonka niewinnego, jeśli drugi małżonek, także niewinny, sprzeciwia się rozwodowi. W takim wypadku rozwód następuje mimo braku wniosku o nieorzekaniu o winie. Jestem trochę zdziwiony, bo zwykle piszesz dobrze.
                            • daniela34 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 18:12
                              Nie mz takiej możliwości. Jesli dochodzi w ogole do ustalenia winy to możliwe sa tylko rozstrzygnięcia: z winy powoda albo z winy pozwanego albo z winy obojga.

                              • bcde Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 18:42
                                Możliwe jest też orzeczenie rozwodu pomimo braku winy którejkolwiek ze stron i braku wniosku o nieorzekanie o winie. Daniela, sama wyżej napisałaś:
                                "Ale zgodnie z polskim prawem jeśli małżonek niewinny sprzeciwia się rozwodowi to sąd rozwód dać może tylko w wypadku gdyby ten sprzeciw byl sprzeczny z zasadami współżycia społecznego (najczęściej wtedy gdy w nowym związku jest już dzieciątko poczęte albo i urodzone)."
                                Skoro sąd może dać rozwód przy sprzeciwie małżonka niewinnego, to przecież oczywiste jest, że sprzeciw taki oznacza brak wniosku o nieorzekaniu o winie. Jeśli o rozwód wnosi małżonek niewinny, to sąd orzeka wtedy rozwód wskazując, że strony nie ponoszą winy, mimo braku wniosku z obu stron. Jak wyobrażasz sobie inaczej taki wyrok, skoro sama dopuszczasz rozwód pomimo braku zgody małżonka niewinnego? Tak więc nieprawdą jest, że "możliwe sa tylko rozstrzygnięcia: z winy powoda albo z winy pozwanego albo z winy obojga".
                                • daniela34 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 18:47
                                  Art. 57 par2 krio "jednakże na [b]zgodne żądanie małżonków sąd zaniecha orzekania o winie."

                                  • daniela34 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 18:52
                                    Aha, jesli sąd w wyjątkowym wypadku orzeka rozwod mimo braku zgody małżonka niewinnego to w wyrzeczeniu jest "z winy ...(i tu wskazany małżonek winny)" a nie bez stwierdzenia winy

                                    • bcde Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 19:14
                                      Czyli wg ciebie małżonek wyłącznie winny może uzyskać rozwód, bo sąd może stwierdzić jego winę, a małżonek niewinny nie może uzyskać rozwodu, bo sąd nie może stwierdzić jego niewinności? Ręce mi opadły. Po co tak brniesz?
                                      • daniela34 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 19:16
                                        Małżonek niewinny oczywiście może uzyskać rozwód. Bo sprzeciw małżonka winnego nie ma znaczenia
                                        • bcde Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 19:27
                                          A jakie znaczenie ma sprzeciw małżonka niewinnego, jeśli nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia, a rozwód nie jest sprzeczny z zasadami współżycia społ.? Przecież wtedy też będzie orzeczony rozwód.
                                          I jeszcze jedno - stwierdzenie braku winy obu stron nie jest tożsame z zaniechaniem orzeczenia o winie na wniosek stron.
                                          • daniela34 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 19:34
                                            Jeśli rozwodowi sprzeciwia się małżonek niewinny to rozwodu orzec nie można. Chyba że ten sprzeciw jest sprzeczny z zasadami współżycia społecznego.

                                            Nie ma natomiast rozstrzygnięcia o "braku winy obu stron." Takie wyrzeczenie w wyroku rozwodowym nie jest możliwe.

                                            A jeśli twierdzisz że tak to przecież nic prostszego - zalinkuj wyroki rozwodowego w ktory stwierdzono "brak winy obu stron." Bądź pismiennictwo/komentarze ktore taki wyrok, stwierdzający brak winy obu stron.

                                            Powtórzę się, wyrok rozwodowy może rozwiązywać małżeństwo przez rozwód bez orzekania o winie (na zgodne żądanie malzonków), może rozwiązywać małżeństwo przez rozwod z winy powoda albo z winy pozwanego albo z winy obojga.
                                            • bcde Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 19:51
                                              Ze strony internetowej twojej koleżanki po fachu:

                                              adwokat-bielsko-czechowice.pl/zgoda-na-rozwod-czy-zawsze-jest-niezbedna

                                              "Rozwód dopuszczalny jest co do zasady wówczas, gdy: A. żąda go małżonek niewinny rozkładowi pożycia; B. żąda go jeden z małżonków, niemniej oboje pozostają winni temu rozkładowi lub winy za rozkład nie ponosi żadne z nich; C. żąda go małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia małżeńskiego stron, zaś małżonek niewinny temu rozkładowi wyraża zgodę na rozwiązanie ich małżeństwa; D. żąda go małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia małżeńskiego stron, podczas gdy małżonek niewinny temu rozkładowi nie wyraża zgody na rozwiązanie ich małżeństwa, niemniej brak zgody małżonka niewinnego, pozostaje sprzeczny z zasadami współżycia społecznego."

                                              "Ad: B Rozwodu żąda jeden z małżonków, niemniej oboje pozostają winni temu rozkładowi lub winy za ten rozkład nie ponosi żaden z nich:

                                              Przykład: Maria i Jan Kowalscy pozostawali małżeństwem od 1997r. Jan przez lata wolał poświęcać się majsterkowaniu zamiast dbać o ciepło domowego ogniska. Stronił od uczestniczenia w życiu rodzinny i stopniowo oddalał się od bliskich. Maria przestała z czasem zabiegać o towarzystwo Jana i dostrzegać potrzebę walki o związek emocjonalny z małżonkiem. Ich uczucia wygasły wiele lat temu. Małżonkowie nie widzą możliwości ożywienia łączących ich niegdyś więzi. Jan występuje o orzeczenie rozwodu z Marią bez orzekania o winie którejkolwiek ze stron. Maria nie wyraża zgody na rozwiązanie przez sąd jej małżeństwa z Janem. Sąd wydaje wyrok rozwodowy, w którym orzeka o rozwiązaniu małżeństwa małżonków Kowalskich bez wskazywania na winę którejkolwiek ze stron.

                                              W wyżej opisanym przypadku żadna ze stron nie dochodziła orzeczenia o rozwodzie z winy drugiego z małżonków. Skoro zatem z żądaniem rozwodu wystąpił małżonek, który nie pozostawał małżonkiem wyłącznie winnym rozkładowi pożycia stron – kwestia zgody lub braku zgody drugiego z małżonków na rozwiązanie tegoż małżeństwa, nie miała dla sądu znaczenia. Ewentualny brak zgody Marii nie mógł zatem stanowić w przedmiotowym stanie faktycznym – podstawy dla oddalenia przez sąd powództwa o rozwiązanie małżeństwa małżonków Kowalskich."

                                              Orzeczenia sądów też oczywiście są, ale trudno je znaleźć na szybko.
                                              • daniela34 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 19:56
                                                Aha, a to ja przeciwdowod w takim razie o równej mocy - również strona adwokata:

                                                kancelariamistewicz.com.pl/rodzaje-wyrokow-w-sprawie-rozwodowej

                                                Wymienia dokładnie te wyroki o których pisałam.

                                                I kolejna (stwierdza ze rozwod bez orzekania o winie wymaga zgody obu stron, wymienia te co ja rodzaje rozstrzygnięć)
                                                zmyslowska.com.pl/rodzaje-wyrokow-w-sprawie-rozwodowej/
                                                Poproszę jednak wyroki a nie strony adwokatów. Ewentualnie komentarz (ale ze wskazaniem autora i strony)
                                                • daniela34 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 20:07
                                                  I wracając do linku pana mecenasa z Bielska - w przykladzie B jesli Maria nie wyrazi zgody na rozwod, sąd zobowiąże Jana do tego zeby wobec stanowiska Marii wypowiedział sie co do kwestii winy, wówczas Jan, korzystajacy z lepszych materiałów niz na tej zalinkowanej stronie, zmodyfikuje pozew, zadając rozwodu z winy obojga (bądź z wyłącznej winy Marii, ale na to w historyjce, fakt, ze skromnej, brak przeslanek) i najprawdopodobniej taki właśnie rozwod z winy obojga ("oddalili sie od siebie") sąd orzeknie. No chyba że Maria, po modyfikacji pozwu przez Jana, wniesie jednak o rozwód z wyłącznej winy Jana i tę winę udowodni.
                                                  • daniela34 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 20:08
                                                    *albo podniesoe ze wyłączna wina za rozpad pożycia jest Jana, udowodni te wyłączna winę i podtrzyma brak zgody na rozwód - no to wtedy rozwodu nie będzie

                                                    Poproszę te wyroki
                                                  • bcde Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 20:36
                                                    Proszę o wskazanie przepisu ustawy, z którego wynika zakaz orzeczenia rozwodu na wniosek małżonka niewinnego rozkładu pożycia, w razie niewinności drugiego małżonka i braku wniosków stron o nieorzekanie o winie.
                                                    Oczywiste jest, że nie masz racji, ale nie chcesz tego przyznać.
                                                    Nie mam teraz czasu szukać wyroków.
                                                  • daniela34 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 20:38
                                                    Aha 😀

                                                    Proszę o wskazanie przepisu ustawy ktory pozwala na stwierdzenie niewinności obojga małzonków
                                                  • bcde Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 21:15
                                                    Wszystkie przepisy dot. rozwodów. Podstawą jest logika formalna. Skoro brak jest zakazu, a rozwody są dopuszczalne, to orzeczenie rozwodu jest dopuszczalne jeśli nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia. Mnóstwo jest sytuacji, gdy żadna ze stron nie jest winna rozkładu pożycia, a rozkład ten niewątpliwie nastąpił. Strony mogą wnosić o ustalenie winy, ale sąd czyni własne ustalenia i jeśli tej winy nie widzi, to i tak orzeknie rozwód stwierdzając brak winy. Stwierdzenie braku winy też jest rozstrzygnięciem o winie i nie ma nic wspólnego z zaniechaniem orzeczenia o winie na wniosek stron. Zapytaj przy jakiejś okazji sędziego udzielającego rozwodów, skoro nie miałaś w swojej praktyce takiej sprawy.
                                                  • daniela34 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 21:26
                                                    Nadal czekam na te wyroki, skoro mnóstwo jest takich sytuacji to i mnóstwo wyroków byc wszak powinno. W czasie poświęconym na napisanie tego postu można ich bylo przecież znaleźć co najmniej kilka 🤷‍♀️
                                                  • bcde Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 21:48
                                                    Daniela, skoro wskazałaś (słusznie), że małżonek wyłącznie winny może uzyskać rozwód pomimo niewinności małżonka sprzeciwiającego się, to naprawdę uważasz, że małżonek niewinny, który domaga się rozwodu, nie może go uzyskać jeśli nie wykaże winy małżonka sprzeciwiającego się? Przecież to absurd. Naprawdę nie spodziewałem się, że w dość oczywistej kwestii będziesz się upierać, że 2+2=5.
                                                  • daniela34 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 21:57
                                                    A czas leci, a wyroków nie ma 🤷‍♀️
                                                  • bcde Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 22:51
                                                    Masz:

                                                    Wyrok
                                                    Sądu Najwyższego - Izba Cywilna
                                                    z dnia 19 stycznia 1999 r.
                                                    II CKN 744/98

                                                    „Skład sądu
                                                    Sędzia SN J. Suchecki (przew.)
                                                    Sędzia SN S. Dąbrowski (spraw.)
                                                    Sędzia SN E. Skowrońska-Bocian

                                                    Sentencja
                                                    Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 19 stycznia 1999 r. na rozprawie sprawy z powództwa Krzysztofa P. przeciwko Bożenie P. o rozwód na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 27 maja 1998 roku, sygn. akt I ACa 739/97, oddala kasację.

                                                    Uzasadnienie
                                                    W sprawie z powództwa Krzysztofa P. przeciwko Bożenie P. o rozwód, Sąd Wojewódzki w Ł. wyrokiem z dnia 18 września 1997 r. orzekł rozwód małżeństwa stron bez orzekania o winie, powierzył wykonywanie władzy rodzicielskiej nad małoletnimi synami: Dawidem P. urodz. 6 marca 1987 r. i Jakubem P. urodz. 5 października 1993 r. Bożenie P., pozbawiając władzy rodzicielskiej Krzysztofa P., zobowiązał oboje rodziców do ponoszenia kosztów utrzymania i wychowania małoletnich i w ramach obowiązku ojca zasądził od Krzysztofa P. alimenty na rzecz Dawida P. po 250 zł, a na rzecz Jakuba P. po 150 zł miesięcznie i nakazał Krzysztofowi P. opuszczenie lokalu mieszkalnego stron.

                                                    W ocenie Sądu Wojewódzkiego nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia stron. Przyczyną rozkładu pożycia była choroba psychiczna powoda. Występuje u niego zespół urojeniowy. Pod wpływem choroby powód zarzucał żonie, że zdradza go z innymi mężczyznami, a zwłaszcza z sąsiadem M.D., że przystąpiła do sekty prowadzonej przez sąsiada. Kwestionował swoje ojcostwo co do syna Jakuba.

                                                    Ze względu na stan zdrowia powód nie jest zdolny do sprawowania opieki nad dziećmi. Nie leczy się, mimo że wymaga leczenia. Choroba może mieć negatywny wpływ na rozwój synów. Dlatego Sąd Wojewódzki pozbawił powoda władzy rodzicielskiej.

                                                    Wyrok ten w całości został zaskarżony apelacją powoda. Sąd Apelacyjny w Łodzi wyrokiem z dnia 27 maja 1998 r. zmienił orzeczenie Sądu pierwszej instancji o tyle, że orzekł, iż żaden z małżonków nie ponosi winy w rozkładzie pożycia, oddalił żądanie eksmisji powoda ze wspólnego mieszkania stron i dokonał podziału tego mieszkania do użytkowania. Oddalił apelację w pozostałej części.

                                                    Zdaniem Sądu Apelacyjnego ustalenie, że żadnej ze stron nie można przypisać winy za rozkład pożycia, powinno znaleźć wyraz w sentencji wyroku rozwiązującego małżeństwo. Orzeczenie rozwodu bez orzekania o winie możliwe jest bowiem jedynie w przypadku zgodnego żądania małżonków o zaniechanie takiego rozstrzygnięcia.

                                                    Rodzaj stwierdzonej u powoda choroby miał nadto wpływ na ocenę orzeczenia w przedmiocie władzy rodzicielskiej oraz eksmisji. W świetle opinii biegłego pozbawienie powoda władzy rodzicielskiej nad dziećmi było zasadne. Powód nie powinien się zajmować dziećmi na co dzień, nie jest również w stanie podejmować jakichkolwiek decyzji w ich sprawach. Choroba na którą cierpi ma charakter długotrwały, a jej objawy nie ustąpią w sposób samoistny. Zaistniała zatem przewidziana w art. 111 § 1 KRO przesłanka dla pozbawienia władzy rodzicielskiej z powodu trwałej przeszkody w jej wykonywaniu.

                                                    Odmiennie przedstawiała się kwestia związana z możliwością dokonania eksmisji powoda z mieszkania stron. Eksmisja jednego z małżonków możliwa jest w sytuacji, gdy swoim rażąco nagannym zachowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie z rodziną (art. 58 § 2 zd. 2 KRO). Naganność zachowania zawiera element winy. Eksmisja nie może być zatem orzeczona, gdy postępowanie małżonka nie jest zawinione.

                                                    W ocenie Sądu Apelacyjnego niesłuszne były zarzuty apelacji co do wielkości obowiązku alimentacyjnego, jakim został powód obciążony. Pomimo choroby trudzi się on działalnością gospodarczą i prowadzi firmę ochrony mienia. Do lipca 1997 r. przekazywał żonie kwoty zbliżone do zasądzonych alimentów.

                                                    Nie wykazał, żeby możliwości finansowe zmniejszyły się. Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu pierwszej instancji, że powód jest w stanie przyczyniać się do zaspokajania potrzeb dzieci kwotą 400 złotych miesięcznie.

                                                    W kasacji od wyroku Sądu Apelacyjnego powód zarzucił naruszenie: 1) art. 57 § 1 KRO wskutek nie ustalenia który z małżonków ponosi winę rozkładu pożycia, jakkolwiek, jak wynika z treści zebranego materiału dowodowego pozwana przyczyniła się do rozkładu pożycia małżeńskiego, zaś ustalenie i ocena przyczyny, a następnie winy rozkładu wypada zaliczyć do zdarzeń prawnych, podlegających kontroli kasacyjnej w oparciu o podstawę określoną w art. 3931 pkt 1 KPC, 2) art. 58 § 1 KRO wskutek nie zamieszczenia w wyroku rozstrzygnięcia, w jakiej wysokości każdy z małżonków obowiązany jest do ponoszenia kosztów utrzymania i wychowania małoletniego dziecka stron, 3) art. 233 § 1 KPC i art. 328 KPC „bez rozważenia przesłanek określonych w art. 111 § 1 w zw. z art. 113 § 1 KRO.

                                                    Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

                                                    Kasacja nie jest zasadna. Stosownie do art. 57 § 1 KRO sąd musi z urzędu rozstrzygnąć w sentencji wyroku orzekającego rozwód, czy i który z małżonków ponosi winę rozkładu pożycia. Najczęściej rozkład pożycia jest zawiniony przez jednego lub oboje małżonków. Zdarza się jednak, że przyczyny rozkładu są niezawinione. Tak stało się w małżeństwie stron, gdzie przyczyną rozkładu pożycia były urojone pretensje powoda co do niewierności i innego niewłaściwego zachowania żony, wywołane jego chorobą psychiczną. W istocie przyczyną rozkładu pożycia stała się choroba psychiczna powoda. Sąd Apelacyjny uczynił zadość wymogom art. 57 § 1 KRO ustalając w sentencji wyroku, że żaden z małżonków nie ponosi winy za rozkład pożycia."
                                                  • daniela34 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 23:02
                                                    Ok. To jest jeden wyrok sprzed 26 lat przy odmiennej procedurze (obecnie nie ma kasacji w ogóle a skarga kasacyjna, która jednak nie przysluguje w sprawach rozwodowych). Poproszę jednak jakieś nowsze rozstrzygnięcia sądów powszechnych.
                                                  • bcde Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 23:30
                                                    Piszesz jak adwokat. Przecież przepis art. 57 kro się nie zmienił. Stan prawny jest taki sam, a procedura nie ma znaczenia. To nawet lepiej, że Sąd Najwyższy potwierdził stanowisko Sądu Apelacyjnego, zanim wyłączono kasację od wyroków rozwodowych. Teraz już nie jest możliwe potwierdzenie tego przez SN, a wyroki sądów niższych instancji i tak by cię nie zadowoliły, aby przyznać, że białe nie jest czarne.

                                                    Masz też komentatorów:

                                                    Komentarz pod red. Pietrzykowskiego do art. 57 kro (2025 r., wyd. 9):
                                                    "W sentencji wyroku sąd stwierdza, że rozwód nastąpił z winy obojga lub jednego z małżonków albo bez ich winy. Niedopuszczalne jest w sentencji wyroku orzekanie o winie, jeżeli małżonkowie zgodnie zażądają zaniechania orzekania o winie (art. 57 § 2 zd. 1 KRO)".

                                                    Komentarz pod red. Haberko (2025, wyd. 1)
                                                    "4. Wyłączna wina rozkładu pożycia małżeńskiego
                                                    W orzecznictwie panuje utrwalona praktyka formułowania wyroku przy uwzględnieniu tylko jednej z trzech możliwości orzeczenia rozwodu:
                                                    1) bez winy żadnego małżonka;
                                                    2) z winy obojga;
                                                    3) z winy jednego małżonka."
                                                  • profes79 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 21:18
                                                    bcde napisał:

                                                    > Proszę o wskazanie przepisu ustawy, z którego wynika zakaz orzeczenia rozwodu n
                                                    > a wniosek małżonka niewinnego rozkładu pożycia, w razie niewinności drugiego ma
                                                    > łżonka i braku wniosków stron o nieorzekanie o winie.
                                                    > Oczywiste jest, że nie masz racji, ale nie chcesz tego przyznać.
                                                    > Nie mam teraz czasu szukać wyroków.

                                                    Nie ma czegoś takiego. Prawo polskie przewiduje trzy rodzaje rozwodu:
                                                    - z wskazaniem winy jednego z małżonków
                                                    - rozwód z winy obu stron
                                                    - rozwód bez orzekania o winie (na wniosek stron).
                                                    Kropka. Nie ma możliwości, żeby sąd orzekł rozwód nie wskazując winy żadnej ze stron o ile nie złożono odpowiedniego wniosku.

                                                    Z ciekawości przejrzę orzecznictwo ale to grubo po majówce.
                  • hanusinamama Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 20:10
                    Czytanie ze zrozumieniem trudna umiejętność
              • primula.alpicola Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 15:59
                majenkirr napisała:

                > Tak bylo u mojej córki i myślę, ze to jest częstsze niż ze oboje chcą.
                >

                Twoja córka była winna, bo na etapie narzeczeństwa nie rozpoznała lenistwa i bierności przyszłego męża?
                • majenkirr Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 16:11
                  Rozpoznała, ale nie doceniła kalibru😉
            • novembre Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 15:44
              Ale to trzeba wtedy sie trzymac na sile? Tak jest lepiej wedlug sadu?
              • daniela34 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 15:48
                Osobiste zdanie sadu to tu ma mało do powiedzenia - jest przepis po prostu
                • bi_scotti Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 18:40
                  daniela34 napisała:

                  > Osobiste zdanie sadu to tu ma mało do powiedzenia - jest przepis po prostu

                  Daniela, a czy w PL tez jest tak, ze po confirmed (co najmniej) roku separacji/mieszkanie oddzielnie, rozwod orzekany jest by default? Cheers.
                  • daniela34 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 18:47
                    Nie
                    • bi_scotti Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 18:50
                      daniela34 napisała:

                      > Nie

                      Seriously? Taki rok separation nie jest uznany a priori za rozpad pozycia? Not cool uncertain Cheers.
                      • daniela34 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 18:54
                        Są pary ktore całymi latami żyją osobno bez rozwodu.
                        • bi_scotti Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 19:06
                          daniela34 napisała:

                          > Są pary ktore całymi latami żyją osobno bez rozwodu.

                          Sure, bo z jakichs wzgledow formalny rozwod nie jest im potrzebny albo wrecz taki maja model malzenstwa. Ja mysle o parach, ktore chca sie rozwiesc - u nas to jest the easiest pathway: rok separacji (confirmed!) & trzasku-prasku divorce is done. Of course, gdy sa dzieci, pozostaje kwestia custody ale to juz zupelnie inna sprawa. Cheers.
              • majenkirr Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 15:56
                Trzeba wrócic do domu, dać małzonkowi w łeb i jest przesłanka - przemoc domowa😌
                • daniela34 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 15:57
                  No nie - nadal małżonek ofiara przemocy jest tym niewinnym i nadal jego brak zgody jest wiążący 💁‍♀️
                  • daniela34 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 16:02
                    W ramach ciekawostki - jest taka kościelna wspólnota trudnych małżeństw (Sychar) i tam są pogadanki/spotkania m.in.z prawnikami "jak to zrobić żeby sąd nie orzekł rozwodu." 🙃
                    • majenkirr Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 16:09
                      😳
                    • boggi_dan Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 17:20
                      daniela34 napisała:

                      > W ramach ciekawostki - jest taka kościelna wspólnota trudnych małżeństw (Sychar
                      > ) i tam są pogadanki/spotkania m.in.z prawnikami "jak to zrobić żeby sąd nie or
                      > zekł rozwodu." 🙃
                      Ale tu chodzi o coś innego pani adwokat. Szczególne zastrzeżenia prezydenta wzbudziło różnicowanie trybu rozwodu w zależności od posiadania dzieci. Małżeństwa bezdzietne mogłyby – już po roku – rozwiązać związek przed urzędnikiem, natomiast rodziny z dziećmi musiałyby korzystać z drogi sądowej. Czyli dobrze, że to zawetował


                      www.prawo.pl/prawnicy-sady/rozwody-sadowe-weto-prezydenta,1543930.html
                      • angazetka Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 17:35
                        Dlaczego dobrze?
                      • natalia.nat Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 18:18
                        boggi_dan napisał:


                        > Ale tu chodzi o coś innego pani adwokat. Szczególne zastrzeżenia prezydenta wzb
                        > udziło różnicowanie trybu rozwodu w zależności od posiadania dzieci. Małżeństwa
                        > bezdzietne mogłyby – już po roku – rozwiązać związek przed urzędnikiem, natomi
                        > ast rodziny z dziećmi musiałyby korzystać z drogi sądowej. Czyli dobrze, że to zawetował

                        Nie. Nie dobrze że zawetował. To że będzie wymyślał teraz jakieś durne powody (naciągana argumentacja demograficzna) nie zmieni tego, że ustawa o rozwodach przed urzędnikiem jest zdecydowanie korzystna i ma tylko argumenty na plus (krótsza procedura, dyskrecja, mniejszy stres, niższe koszty dla obywatela, odciążenie sądów, finansowe korzyści dla budżetów gmin). Pokazał kolejny raz, że jego celem jest przeszkadzanie rządzącym i utrudnianie życia obywatelom.
            • memphis90 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 17:15
              Ale to rodzi ryzyko przesunięcia w statystykach do „ umorzono 7385 (jak dyskutowaliśmy w innym temacie, wynika to najczęściej ze śmierci jednego z małżonków)” 😱
          • profes79 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 15:36
            Szybkie google:

            1. Kiedy sąd NIE da rozwodu (Negatywne przesłanki)
            Sąd oddali pozew, jeśli brakuje zgody, a jednocześnie zachodzi jedna z poniższych sytuacji:

            Dobro małoletnich dzieci: Rozwód spowodowałby, że na tym ucierpią wspólne, niepełnoletnie dzieci.

            Żądanie wyłącznie winnego: Rozwodu żąda małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia, a drugi małżonek (niewinny) nie zgadza się na rozwód.

            Sprzeczność z zasadami współżycia społecznego: Orzeczenie rozwodu byłoby rażąco niesprawiedliwe (np. jeden z małżonków jest ciężko chory i wymaga opieki, a rozwód pozbawiłby go środków do życia).
    • analoga_niet Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 14:48
      Jeśli do zawarcia małżeństwa wystarcza zgodne oświadczenie złożone przed urzędnikiem usc to nie wiem, dlaczego do rozwiązania nie wystarcza.
      • arthwen Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 15:08
        Ale jednak nie tylko oświadczenie wink Musisz wcześniej złożyć wniosek, odczekać odpowiedni czas, jest sprawdzana sytuacja prawna narzeczonych, musisz mieć świadków i tak dalej.

        I jak najbardziej zgadzam się, że procedury bywają uciążliwe i niekoniecznie sensowne, tak jednak nie zawsze takie uproszczenie sytuacji działa na korzyść wszystkich zainteresowanych. Jestem pewna, że są możliwe specyficzne okoliczności i sytuacje, w których okazałoby się, że ktoś jest w stanie wykorzystać drugą stronę, bo "wystarczy tylko zgodne oświadczenie".
        • otia5 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 15:15
          I z tym kimś, kto "jest w stanie wykorzystać drugą stronę", wg ciebie lepiej się bujać kolejny rok, dwa czy pięć niż szybko i od ręki załatwić sprawę?

          I jakiż to wniosek o ślub trzeba składać? Jakoś jestem dziwnie pewna, że wystarczy oświadczenie stron o braku przeszkód, opłata skarbowa i ustalenie terminu.
          • arthwen Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 15:22
            W sumie to ja ślub brałam ponad 20 lat temu, ale wcale nie wystarczyło oświadczenie i opłata skarbowa, tylko urzędniczka maglowała nas dobre 20 minut.
            • majenkirr Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 15:27
              Urzedniczka?? Że w kościele maglują, to wiadomo, ale żeby w urzędzie?
            • analoga_niet Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 15:37
              Ale o co maglowała? Była ostatnio w usc: okazanie dowodów, wypełnienie formularza - dane osobowe, stan cywilny, jakie nazwisko po ślubie i u dzieci, oświadczenie że nie jesteśmy rodziną. Koniec. Więcej papierów było przy zakładaniu karty bibliotecznej dla dziecka 😀
              • angazetka Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 15:55
                Nazwiska panieńskie matek jeszcze! 😄
              • primula.alpicola Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 16:01
                A właśnie ggruu, zmienisz nazwisko?
                A wspólne dzieci, jakie dla nich?
            • bi_scotti Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 18:43
              arthwen napisał(a):

              > W sumie to ja ślub brałam ponad 20 lat temu, ale wcale nie wystarczyło oświadcz
              > enie i opłata skarbowa, tylko urzędniczka maglowała nas dobre 20 minut.
              >

              W PL? Seriously? Na jaki temat Was maglowala??? Cheers.
              • angazetka Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 18:46
                Znaczy, no, to zajmuje trochę czasu, ale nijak nie jest to maglowanie, tylko spisanie danych i sprawdzenie, czy jesteśmy oboje stanu wolnego i niespokrewnieni. Nikt nie pyta o motywy wejścia w związek, dojrzałość czy cokolwiek prywatnego.
                • bi_scotti Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 18:53
                  angazetka napisała:

                  > Nikt nie pyta o motywy wejścia w związek, dojrzałość czy cokolwiek prywatnego
                  > .

                  Ooooo to ja najwyrazniej overinterpreted to "maglowanie" big_grin Mialam wizje jakichs pytan z wiedzy o "prawach i obowiazkach malzonkow" albo cos w tym rodzaju ... a to tylko sprawy papierowe, eh ... no fun wink Cheers.
          • arthwen Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 15:25
            A co do tego, czy lepiej się bujać, to chyba zależy od sytuacji, nie sądzisz?
            I nie rok, czy pięć, bo owszem, takie przedłużanie terminu to skandal, ale też niekoniecznie musi to być od ręki. 60 dni na przykład. Ewentualnie nawet i 30.
        • analoga_niet Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 15:35
          Daj spokój, sprawdzają tylko czy oboje są stanu wolnego. A świadkowie to kwestia czysto symboliczną, mogą to być pracownicy urzędu albo ktoś z ulicy. I jak najbardziej ktoś może wykorzystać drugą osobę, bo „wystarczy zgodne oświadczenie o ślubie”. Po prostu tak się przyjęło i tyle
        • hanusinamama Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 20:13
          Serio sprawdzana jest sytuacja prawna?? Za moich czasów ...oświadczałam, ze w związku małżeńskim nie ejstem. ot całe "sprawdzanie" to moje oświadczenie
          • angazetka Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 20:16
            No przecież teraz wszystko jest w systemie, więc tak, USC to sprawdza.
          • analoga_niet Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 21:39
            Tak - w dobie cyfryzacji po wpisaniu peselu urzędnik widzi czy państwo są oboje stanu wolnego
            • hanusinamama Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 22:17
              To tu na plus się zmieniło smile
    • boggi_dan Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 14:55
      "Małżeństwo nie jest zwykłym wpisem w rejestrze. To jeden z fundamentów życia społecznego. Jest fundamentem rodziny, wychowania dzieci, trwania wspólnoty narodowej — przekazał prezydent. I wszystko w temacie.
      • analoga_niet Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 14:59
        Jeśli jest tak ważne to zgoda na zawarcie małżeństwa powinna być wydawana przez sąd, po rozpisaniu, czy to świadoma i dojrzała decyzja i czy dana para rokuje na trwałość małżeństwa
        • boggi_dan Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 15:32
          analoga_niet napisała:

          > Jeśli jest tak ważne to zgoda na zawarcie małżeństwa powinna być wydawana przez
          > sąd, po rozpisaniu, czy to świadoma i dojrzała decyzja i czy dana para rokuje
          > na trwałość małżeństwa
          >
          Przeważnie przed Bogiem składamy taką deklarację.
          • analoga_niet Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 15:37
            Wy może tak, my przed urzędnikiem
          • bi_scotti Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 18:47
            boggi_dan napisał:

            > Przeważnie przed Bogiem składamy taką deklarację.

            Jacy "my"??? Przed jakim "bogiem"? My favourite zawsze byl niejaki Bacchus - chetnie mu sie zadeklaruje z czymkolwiek jesli poprosi, tylko zeby sie zechcial pojawic tongue_out Cheers.
            • hanusinamama Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 20:15
              Spoko raczej nie POlacy bo jednak wiecej jest zawieranych ślubów cywilnych niż konkordatowych
          • bene_gesserit Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 18:56
            boggi_dan napisał:

            > Przeważnie przed Bogiem składamy taką deklarację.


            Jeśli Bóg uważa, że związek musi być ma całe życie, to nie wie nic o ludziach. Czyli powinien abdykować, bo nienadajesię.
          • hanusinamama Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 20:14
            Ile jest tam z tobą osób teraz ze wypowiadasz się w liczbie mnogiej...
            W Polsce obecnie zawiera się więcej ślubów cywilnych (państwowych) niż konkordatowych...
      • iwles Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 15:16

        Powiedział rozwodnik 🤣
      • memphis90 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 17:23
        No pacz, a sam to chyba z 5 lat żył w grzechu konkubinatu 😂😂😂
      • natalia.nat Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 18:23
        boggi_dan napisał:


        > "Małżeństwo nie jest zwykłym wpisem w rejestrze. To jeden z fundamentów życia s
        > połecznego. Jest fundamentem rodziny, wychowania dzieci, trwania wspólnoty naro
        > dowej — przekazał prezydent. I wszystko w temacie.

        Ale jeśli obywatele zgodnie chcą małżeństwo rozwiązać i nie mają dzieci, to jakie on ma prawo im to utrudniać?
    • kadfael Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 15:09
      To chyba pan zrobił psikusa swoim kolegom z PIS-u. Bo przecież kościelne unieważnienie jest niewystarczające, cywilny rozwód też muszą brać.
      • daniela34 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 15:10
        Tak właśnie Tusk to skomentował - że najbardziej niezadowoleni będą posłowie PiS 😀😀😀
        Trafne, nie da się ukryć
        • asiairma Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 15:17
          daniela34 napisała:

          > Tak właśnie Tusk to skomentował - że najbardziej niezadowoleni będą posłowie Pi
          > S 😀😀😀
          > Trafne, nie da się ukryć

          No właśnie niekoniecznie im na złość. To miało dotyczyć rozwodów cywilizowanych, a PIS lubuje się w dramach.
          • daniela34 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 15:32
            Maaaariusz, wracaj do domuuuu!
            • asiairma Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 18:30
              big_grin
              - A on nie słucha.-
            • alpepe Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 19:09
              Mam szacunek do tej kobiety, co to Mariusza nawoływała psalmami. Głupio zmanipulowana przez KRK uwierzyła w debilizmy zasłyszane w kościele. Jedynie co, to chyba Fakt sobie zrobił z niej jaja i ona gdzie pozowała niby lubieżnie do gazety, by przywabić na powrót pana. To było strasznie przaśnie i obciachowe.
              • primula.alpicola Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 20:23
                Mnie bardzo poruszyło to, że Mariuszowa Żona Przed Bogiem Poślubiona, w swoim psalmie podkreślała konieczność ratowania duszy Mariusza, aby nie spotkało jej piekielne potępienie wieczne.
        • boggi_dan Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 15:36
          daniela34 napisała:

          > Tak właśnie Tusk to skomentował - że najbardziej niezadowoleni będą posłowie Pi
          > S 😀😀😀
          > Trafne, nie da się ukryć
          Tusk, Tusk. Wybronili Kloskę i Sobierańską-Grendę. A obie powinny polecieć. Kiedyś się bralo cywilny i kościelny i w czym problem.
          • pursuedbyabear Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 15:49
            No, na przykład taki Kurski, czołowy przydudas Kaczyńskiego brał kościelny i potem trzeba było odkręcać, by z kolejną flamą mógł do ołtarza pójść. Pamiętasz, taniusza? Śmiech był na całą Polskę...
            • daniela34 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 15:52
              Pursued, GMTA 😀
          • daniela34 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 15:49
            No żaden przecież. Kurski wie to najlepiej, taniuni
          • hanusinamama Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 20:16
            Zapomniałeś tupnąc nózką...
    • geez_louise Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 15:13
      Społeczeństwo radzi sobie z tym w ten sposób, że nie bierze ślubów. Bardzo polecam, zwłaszcza w komplecie z niezachodzeniem w ciążę.

      Problem będą miały ordojurki i inne pisiorki.
      • memphis90 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 17:29
        Przypominam, że - inaczej niż w przypadku zarodków i płodów - w przypadku małżeństw prawa strona nigdy ani razu nie wspomniala o trwaniu do naturalnej śmierci…
    • primula.alpicola Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 15:25
      Nie popiera.
      I nie ratuje, chyba na głowkę upadłoś.
    • yadaxad Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 15:33
      Zawetował dwie razem, bo wie, że więcej się będzie o tym mówił, niż o jego chęci utrwalenia przekrętów wyborczych, które jemu przypisywały głosy.
    • alpepe Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 15:47
      Ta decyzja to kolejna głupota tępaka zwanego prezydentem.
      • boggi_dan Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 17:36
        alpepe napisała:

        > Ta decyzja to kolejna głupota tępaka zwanego prezydentem.
        >
        Ale to nie jest twój prezydent. I chyba nie zrozumiałaś co zawetował. Jak zwykle zresztą.
        • alpepe Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 18:23
          Jak nie mój? Jestem obywatelką Polski, co więcej, mam w Polsce spółkę, mam nieruchomości, odprowadzam co miesiąc prywatnie ponad 3 k podatków.
    • kiszonababka Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 17:12
      Skoro temat wypłyną to zapytam jak najlepiej się rozwieść, jeżeli przewiduje się że druga strona może być oporna ?
      Tak żeby finansowo nie stracić ?
      • memphis90 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 17:31
        Bejbis z nowym partnerem podobnoz.
        • kiszonababka Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 17:32
          No to po ptakach
          • boggi_dan Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 17:40
            Trza się było zabezpieczyć wcześniej. Bez orzekania szybszy i tańszy. A zabezpieczyć to co kosztowniejsze zakopać w słoiku.
            • kiszonababka Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 17:56
              Na razie schowałam tylko dokumenty , odpisy małżeństwa i dzieci i domu ... Na tyle mnie stać umyslowo..Resztą się podzielę.
    • cycu3 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 20:09
      Karol z Grand Hotelu.
    • hanusinamama Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 20:17
      Biorąc pod uwagę jak mało ludzi bierze dzisiaj ślub...chyba tylko kolegom z partii zrobił pod górkę. Tam akurat fani 2,3 czy 4 małżeństwa
    • call_me_loretta Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 20:30
      zanetka.x napisała:

      > Czy ematka popiera tę decyzję,
      > która ratuje polskie rodziny przed rozpadem?

      Fajnie by było, gdyby jedna decyzja ratowała polskie rodziny przed rozpadem, ale nawet jeśli to weto bez większego znaczenia w tym zakresie, to wszystko, co choć odrobinę psuje krwi antyklerykalnym oszołomom i polakożercom, jest dobre smile
      • analoga_niet Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 21:41
        Co ma klerykalizm lub antyklerykalizm do rozwodów cywilnych, które z kościołem nie mają nic wspólnego?
        • johana741924 Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 21:49
          Cieszy jedynie to, że wkur..ł tym wetem większość Polaków i spadnie mu już całkiem poparcie. Już jest poniżej 50% to może będzie wkrótce poniżej 40%
          • mayoliijka Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 23:50
            Skąd ten pomysł?

            johana741924 napisał(a):

            > Cieszy jedynie to, że wkur..ł tym wetem większość Polaków i spadnie mu już całk
            > iem poparcie.
        • call_me_loretta Re: Weto do rozwodów 30.04.26, 23:34
          analoga_niet napisała:

          > Co ma klerykalizm lub antyklerykalizm do rozwodów cywilnych, które z kościołem
          > nie mają nic wspólnego?

          To, żebyś zadawała durne pytania udając głupa smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka