wrota.do.lasu 01.05.26, 06:58 Czy któraś z was pracowała? Idę dopiero i ero ba szkolenie , ale chetnie poczytam j ak to wygląda. Praca od rana do nocy, jest przerwa, posiłek? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
raczek47 Re: Praca przy wyborach 01.05.26, 07:11 Pracowałam raz, więcej nie chcę. Była, co prawda przerwa , chyba nawet 2 h, ale poza tym beznadziejnie wspomniam, skończyliśmy liczyć chyba o 3 nad ranem. Nie opłaca się za tak psie pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Praca przy wyborach 01.05.26, 08:02 My też liczyliśmy do rana, jeszcze stałam potem w kolejce, żeby te głosy oddać To było ze 20 lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Praca przy wyborach 01.05.26, 07:23 Zawsze były zmiany, część ekipy na rano, część na popołudnie, potem liczenie. Jak doświadczony przewodniczący, to szło szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
profes79 Re: Praca przy wyborach 01.05.26, 07:29 Doświadczenia mam sprzed wielu lat ale generalnie jest to dzień wyrwany z życiorysu. - wszyscy rano na otwarcie lokalu - połowa obsady została, połowa wymieniła się w połowie czasu - na zamknięcie lokalu i do liczenia znowu wszyscy. Prawdę mówi szmytka - wszystko zależy od przewodniczącego. Nasz był sprawny, obwód mały a i tak skończyliśmy dopiero koło 2. Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Praca przy wyborach 01.05.26, 08:12 Prezydent zawetował uniemożliwianie podmieniania głosów przy wyborach, tak że warto warto się zaangażować. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Praca przy wyborach 01.05.26, 08:55 Z tym liczeniem przecież zależy, jakie wybory. Inaczej się liczy kilkanaście prostych kupek kart w wyborach prezydenckich, a inaczej wybory samorządowe. Odpowiedz Link Zgłoś
profes79 Re: Praca przy wyborach 01.05.26, 09:15 Liczyliśmy wtedy parlamentarne - o ile pamiętam największy problem był z Senatem gdzie jeszcze nie było jednomandatowych okręgów i w moim rodzinnym mieście można było oddać więcej niż jeden głos - liczenie tego to był koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś
boggi_dan Re: Praca przy wyborach 01.05.26, 09:25 profes79 napisał: > Liczyliśmy wtedy parlamentarne - o ile pamiętam największy problem był z Senate > m gdzie jeszcze nie było jednomandatowych okręgów i w moim rodzinnym mieście mo > żna było oddać więcej niż jeden głos - liczenie tego to był koszmar. > W czym problem. Długo się czeka na odwiezienie worków z głosami i akcesoria. Przed dwudziestą przychodzi informatyk. I on podaje wyniki do urzędu miasta lub gminy. Liczenie to pikuś jak jest zgrana grupa. Chyba, że w Jagodnie to liczyli do południa, następnego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Praca przy wyborach 01.05.26, 09:29 Widać, że nie pracowałeś w komisji wyborczej. Odpowiedz Link Zgłoś
boggi_dan Re: Praca przy wyborach 01.05.26, 11:10 angazetka napisała: > Widać, że nie pracowałeś w komisji wyborczej. > Ostatnio jestem. Przy wyborach do sejmu i prezydenckich. Przy tych ostatnich byłem obserwatorem. Ale ty wiesz lepiej ode mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
profes79 Re: Praca przy wyborach 01.05.26, 09:41 To jest przeliczenie kilku setek głosów. Przeliczenie ponowne, żeby sprawdzić, czy się zgadza. A nie daj Panie coś się rozjedzie - my spędziliśmy chyba ze dwie godziny bo nam się jeden głos nie zgadzał w Sejmie; po czym okazało się, że konsekwentnie liczyliśmy dwa głosy oddane na jednego człowieka jako jeden; połapaliśmy się przy trzecim liczeniu (owszem, błąd z gatunku durnych ale czas zajął). Odpowiedz Link Zgłoś