Dodaj do ulubionych

Emerycenie

23.05.26, 14:22
Wątek zakładam zainspirowana jednym z guffnoartykulow na gazecie - tym razem o zmianach w stylu życia następujących z wiekiem.

I tak sobie myślę - czy są jakieś umowne wiekowe granice dziadzienia, czy raczej wszystko zależy od upodobań i temperamentu. A może występuje też „jeszcze by się chciało, ale już nie wypada”.

Nie ukrywam, że pytam z uwagi na skończoną niedawno 40kę i zmianę optyki na wiele spraw (pracę, zarobki, życie seksualne, ciekawość świata).

Generalnie z różnych względów styl życia zmienił mi się o 180 stopni i doświadczam pewnej ambiwalencji z tym związanej.
Obserwuj wątek
    • ardzuna Re: Emerycenie 23.05.26, 14:24
      hailey_bieber2004 napisała:

      racze
      > j wszystko zależy od upodobań i temperamentu.

      Przede wszystkim od modelowania społecznego. Jedni uważają się za starych w wieku lat 60, inni są oburzeni, kiedy ktoś ich potraktuje jak seniora (znam taki przypadek - płaci więcej za bilety w kinie, bo nie uważa się za seniora).
    • angazetka Re: Emerycenie 23.05.26, 14:25
      Z całą pewnością czterdziestka to jeszcze za wcześnie na emerycenie.
    • marzenka12 Re: Emerycenie 23.05.26, 14:26
      Ja sie urodzilam z temperamentem emeryta
    • m_incubo Re: Emerycenie 23.05.26, 14:28
      Nie ukrywam, że pytam z uwagi na skończoną niedawno 40kę i zmianę optyki na wiele spraw (pracę, zarobki, życie seksualne, ciekawość świata).

      I te konkretne urodziny to sprawiły? Naprawdę nagle od 40 zmieniło ci się spojrzenie na to wszystko? Pracę, zarobki, życie seksualne i ciekawość świata?
      Ukryto ci w torcie jakiegoś czipa zmieniającego osobowość? 🤔
      • hailey_bieber2004 Re: Emerycenie 23.05.26, 14:33
        Nie, może źle się wyraziłam.
        Dość gwałtownie zmieniły się okoliczności i akurat złożyło się tak, że tuż przed czterdziestką.
        • hailey_bieber2004 Re: Emerycenie 23.05.26, 14:38
          I teraz dylemat polega na czymś pomiędzy przeżywaniem żałoby a „a może w tym wieku i tak już czas spoważnieć”
    • pyra_w_kraku Re: Emerycenie 23.05.26, 14:38
      Wszystko, naprawdę wszystko, zależy od stanu zdrowia.
      • hailey_bieber2004 Re: Emerycenie 23.05.26, 14:40
        To prawda. W tym psychicznego, a to akurat jest mocno zniuansowane.
      • grey_delphinum Re: Emerycenie 23.05.26, 19:02
        pyra_w_kraku napisała:

        > Wszystko, naprawdę wszystko, zależy od stanu zdrowia.

        Święte słowa!
    • elisabeth.nakatami [...] 23.05.26, 14:41
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • hailey_bieber2004 Re: Emerycenie 23.05.26, 14:53
        A gdyby z jakichś powodów tego partnera zabrakło- to prowadziłabyś dalej swobodne poszukiwania, czy raczej byłoby to dla Ciebie krindżowe?
        • pursuedbyabear Re: Emerycenie 23.05.26, 15:05
          W jej uniwersum zawsze znajdzie się jakiś windziarz lub współpasażer z busa.
          • hailey_bieber2004 Re: Emerycenie 23.05.26, 15:06
            Nie kojarzę tej forumki. Jaki windziarz?
            • marzenka12 Re: Emerycenie 23.05.26, 15:20
              hailey_bieber2004 napisała:

              > Nie kojarzę tej forumki. Jaki windziarz?


              Pan ktory w windzie wciska guziki
            • pursuedbyabear Re: Emerycenie 23.05.26, 15:20
              To w sumie lepiej dla ciebie 😀
            • homohominilupus Re: Emerycenie 23.05.26, 16:09
              hailey_bieber2004 napisała:

              > Nie kojarzę tej forumki. Jaki windziarz?


              Nowa na forum?
              Myslalam ze to jakis stary nowy nick
              • hailey_bieber2004 Re: Emerycenie 23.05.26, 16:17
                Byłam na forum parę lat temu. Kojarzę Danielę, trampki w kwiatki, niektóre forumki aferzystki, opowieści rikiego i smęty Józka.
                Z ulgą przyjęłam nieobecność triss smile
                • hailey_bieber2004 Re: Emerycenie 23.05.26, 16:19
                  Aha, jeszcze jedna forumka, którą bardzo lubiłam - miała chyba nicka potworia - miała córkę z partnerem, który już nie żył.
    • mocca26 Re: Emerycenie 23.05.26, 14:42
      No i cyfryzacja! wink
      • hailey_bieber2004 Re: Emerycenie 23.05.26, 17:27
        Akurat całkiem w temacie, bo cyfrowy nomadyzm miał tu dużo do rzeczy wink
        • mocca26 Re: Emerycenie 23.05.26, 18:30
          hailey_bieber2004 napisała:

          > Akurat całkiem w temacie, bo cyfrowy nomadyzm miał tu dużo do rzeczy wink


          Tak, zwłaszcza zmiana stref czasowych potrafi dać w kość!
          • hailey_bieber2004 Re: Emerycenie 23.05.26, 18:40
            Nie wyjeżdżałam poza Europę.
            Natomiast jak skończyło się jeżdżenie, to staciłam chęć do czegokolwiek.
            Coś jakby mieć poczucie, że peak życiowy ma się za sobą.
            • trampki-w-kwiatki Re: Emerycenie 23.05.26, 19:27
              O, to ja też mam to poczucie.
              Chociaż ostatnio żywię nadzieję, że jak bombelek podrośnie nieco bardziej to jeszcze "pożyję" 😜
              • hailey_bieber2004 Re: Emerycenie 23.05.26, 20:54
                Na pewno smile
                • simply_z Re: Emerycenie 23.05.26, 21:19
                  a czemu się skończyło?
            • ardzuna Re: Emerycenie 23.05.26, 21:43
              hailey_bieber2004 napisała:

              > Natomiast jak skończyło się jeżdżenie, to staciłam chęć do czegokolwiek.
              > Coś jakby mieć poczucie, że peak życiowy ma się za sobą.

              Oj tam, teraz łapiesz właśnie drugi oddech.
    • analoga_niet Re: Emerycenie 23.05.26, 14:43
      Mój umysł zawiesił się na zestawieniu w jednym poście „niedawnego skończenia czterdziestki” i „emerycenia” 🙄
      Z obserwacji wynika, że to są dwie zmienne: 1. Dziadzienie mentalne, które jest osobnicze i może wystąpić bardzo wcześnie, wreszcie się chyba pozbyłam z algorytmu Instagramie tych głupich filmików „jak masz 35 lat to normalne że wszystko cię boli” i „co robiłam w weekend? Mam 40 lat, to wiadomo że pranie i zakupy” . Drugim problemem jest prawdziwa niedołężność, która pojawia się w późnej starości lub w wyniku chorób wcześniej.

      Ja mam 43 lata i dziadzienie mi nie w głowie, nie czuję się absolutnie staro, nic mnie nie boli, ani nie myślę, że czegoś już mi nie wypada.
      • hailey_bieber2004 Re: Emerycenie 23.05.26, 14:50
        Nie, nie mówimy o realnej niedołężności.
        Tylko bardziej: nie mam już siły imprezować, romansować, szukać bodźców (w tym intelektualnych czy estetycznych), podtrzymywać relacji.
        • analoga_niet Re: Emerycenie 23.05.26, 14:54
          To niektórzy tak mają całe życie że nie mają na nic siły. A niektórzy mają siłę dopóki zdrowie pozwala.
        • kanga_roo Re: Emerycenie 23.05.26, 15:00
          Po prostu odpocznij. Jak zadbasz o siebie, tzn dasz sobie przyzwolenie na nic nierkbienie, odespanie, zajęcia atrakcyjne dla Ciebie to okaże się, że możesz góry przenosić. Nic tak nie przytłacza jak kierat praca-dom-praca oraz pełen pakiet obsługi domowników . Mówię z doświadczenia.
          • hailey_bieber2004 Re: Emerycenie 23.05.26, 15:04
            Właśnie trochę realizuję „sabbatical” od początku roku.
            Niestety siły witalne pozwalające na aktywne życie „od wyjazdu do wyjazdu” już nie wróciły.

            • analoga_niet Re: Emerycenie 23.05.26, 15:17
              A co się stalo? Jakaś choroba?
              • hailey_bieber2004 Re: Emerycenie 23.05.26, 16:06
                Praca mnie dojechała.
                Nie wracam do zawodu w tym roku, o ile w ogóle.
                • trampki-w-kwiatki Re: Emerycenie 23.05.26, 19:29
                  No i to sygnał jasny, że może potrzebujesz zwolnić. Niekoniecznie na zawsze, może na jakiś czas. Może dostrzeżesz w tym zwolnieniu coś dobrego? Może bodźców było za dużo jednak i już ich nie dzwigasz?
                • simply_z Re: Emerycenie 23.05.26, 21:20
                  Praca tak dojeżdża niestety.
    • pursuedbyabear Re: Emerycenie 23.05.26, 15:15
      Ja tam dziadzieję tylko w obszarze snu (8 godzin musi być) i ludków niewiedzących, że drzwi w zbiorkomie służą do wsiadania i wysiadania, a nie stania w nich jak osioł. Bywam wobec takowych klasyczną starą babą.

      Poza tym w stylu życia nie zmieniło mi się zbyt wiele. No, nie zarwę już nocy na Kazimierzu, ale nadal często bywam na tzw. mieście, podróżuję z niezmienną ciekawością. Nadal latem noszę szorty 😉
      • analoga_niet Re: Emerycenie 23.05.26, 15:18
        Nie nie, klasyczna stara baba w zbiorkomie to osoba, która nie rozumie, że na przystanku należy ustawić się z boku drzwi a nie naprzeciwko nich, tak że ludzie wysiadający na nią wpadają
      • hailey_bieber2004 Re: Emerycenie 23.05.26, 15:19
        Brzmi zdrowo smile
        P.S. Kazimierz to fujka wink
    • pepsi.only Re: Emerycenie 23.05.26, 15:22
      Emerycenie w wieku 40lat? surprised a cóż to za herezje?! surprised Gnuśniejesz koleżanko, w dość młodym wieku uncertain Szkoda...

      Nie, zdecydowanie nie jest to kwestia wieku a charakter, temperament. Plus stan zdrowia. I trochę kwestie rodzinne (przekaz rodzinny) .
      Moja teściowa, jak ją poznałam miała cos 50+ lat i określała się jako "starsza pani" (dla porównania moja mama chociaż była dekadę starsza od teściowej, to powiedzieć wtedy o niej per starsza pani, to była wielkaaa obraza).
      Teściowej mama, czyli babcia mojego męża, jak ja poznałam, to "umierała", i to była swego rodzaju komedia, bo umierała tak kolejne 25lat.
      Mój mąż jak jest zmęczony (pracą, czy nadmiarem obowiazków) mówi, że czuje się staro. Nie mogę tego o sobie powiedzieć, bo nie czuję się staro. Mogę czuć się zmęczona, przytłoczona, ale dużo, zwłaszcza różnych, czy różnorodnych, obowiązków nakręca mnie do działania, ale nie powoduje, że czuje się staro.
      Oczywiście, już to napisałam kilka dni temu, zauważyłam u siebie pewne efekty starzenia się fizycznego- widać po mnie wiek. I nie utrzymam tempa marszu osób, które są 20lat młodsze ode mnie i w dodatku są trenerami sportu. (i nie mam z tym problemu, to już oni bardziej mieli problem ze mną, że ja za nimi nie nadążam indifferent ). Zazdroszczę im świeżości, witalności, a też pewnej naiwności, ale chyba bardziej jednak cenię sobie coś, czego im brakuje- mam swoje doświadczenia, z których potrafię skorzystać, tego, że mam więcej wyzwań, mam ciekawiej i ambitniej, niż oni, choć są ode mnie młodsi o 20lat.
      Więc o mnie napisać, że emerycieję, to zdecydowanie kula w płot.
      • hailey_bieber2004 Re: Emerycenie 23.05.26, 16:26
        To zdanie bardzo mi się podoba „ Mogę czuć się zmęczona, przytłoczona, ale dużo, zwłaszcza różnych, czy różnorodnych, obowiązków nakręca mnie do działania, ale nie powoduje, że czuje się staro.”
        • pepsi.only Re: Emerycenie 23.05.26, 22:03
          Dziękuję, polecam się wink
      • apallosa Re: Emerycenie 23.05.26, 16:27
        Pepsi.only- mądrze prawisz...
        Nic mnie tak do białej gorączki nie doprowadzało , jak to przedurne ,, nie wypada" i ,, w Twoim wieku".
        Wypadać to mi może kartka papieru przez okno, kiedy wiatr zawieje..
        U mnie na siłowni jest przekrój wiekowy 15- 80, przy czym jedna z seniorek tak daje czadu, że ja wszyscy podziwiamy.
        Jestem 50+ więc już nie 18, ale jeszcze te kilkanaście kilometrów dziennie zrobię, no jak już 15- 17 km to już się zmęczę. No i cardio już nie dam rady, ale to dlatego że fizjo kazała mi kolana oszczędzać - ale pilates, barre czy ukochany callanetics - najuprzejmiej proszę.
        Choć takiej uwielbianej przeze mnie Ani Lewandowskiej tobym jednak kroku nie dotrzymała, choć niektóre jej treningi uwielbiam.
        Ubieram się, jak chce- na ogół sportowo, warkocze noszę i ścinać nie mam zamiaru( bardzo mi do twarzy szczególnie ,,w koronie"), zdziadziec i ,,zbabiec" puki co nie chcę...
        Pozdrawiam - Apa
        • pepsi.only Re: Emerycenie 23.05.26, 22:17
          U mnie w klubie też są takie seniorki.

          Ale skoro o seniorkach, nie wspomniałam o mojej matce- pracuje na 1/2 etatu a ma słuszny wiek 80-
          I ja tez będę pracować do śmierci- inaczej się nie da, mamy tak rodzinnie. Marzę, żeby być w takiej formie jak ona w swoim wieku smile
          • riki_i Re: Emerycenie 23.05.26, 22:42
            pepsi.only napisała:

            > Ale skoro o seniorkach, nie wspomniałam o mojej matce- pracuje na 1/2 etatu a m
            > a słuszny wiek 80-
            > I ja tez będę pracować do śmierci- inaczej się nie da, mamy tak rodzinnie.

            Ło rany! Mocne jesteście obie!
            • pepsi.only Re: Emerycenie 23.05.26, 22:51
              Niejeden mój wpis o tym był, więc serio, nie wiem skąd twoje zaskoczenie.
          • wapaha Re: Emerycenie 24.05.26, 08:54
            pepsi.only napisała:

            > U mnie w klubie też są takie seniorki.
            >
            > Ale skoro o seniorkach, nie wspomniałam o mojej matce- pracuje na 1/2 etatu a m
            > a słuszny wiek 80-
            > I ja tez będę pracować do śmierci- inaczej się nie da, mamy tak rodzinnie. Marz
            > ę, żeby być w takiej formie jak ona w swoim wieku smile
            >
            to zdecydowanie kwestia temperamentu i osobowości i niestety-zmian neurodegeneracyjnych
            mam fajną teściową, temperamentną, aktywną, "na czasie", mimo że jest na emeryturze to pracuje i wyrabia ok3/4 etatu- praca w dużej mierze z młodymi/młodszymi ludźmi. I nieraz wjeźdza jej taki "dziaders", że szok wink Przymykam na to oczy, po raz setny tez słucham tej samej opowieści, nie zauważam pewnych fopaxów ale ewidentnie- zachowania te są wynikiem starzenia się uncertain

            z kolei moja mama-już pisałam kiedyś o tym w wątku o podobnym wydźwięku-była chyba zawsze "dziadersem", zawsze poważna, powciągliwa, "co ludzie powiedza", garsonka-sronka, mało radości życia i aktywności pozazawodowej właśnie tak od ok 40 rż. Jako 42latka sama o sobie mówiła , że nie ma siły bawić się z wnuczką bo jest już stara i ma 100 lat
    • arabelax Re: Emerycenie 23.05.26, 18:02
      Jak masz swój ulubiony palnik na kuchence i cieszą Cie nowe scieraczki, zbierasz foliowki, to rzeczywiście dziadziejssz 😀
      • trampki-w-kwiatki Re: Emerycenie 23.05.26, 19:32
        Ej no weeź! To są normalne rzeczy! 😜
        • marta.graca Re: Emerycenie 23.05.26, 21:44
          Potwierdzam!
        • arabelax Re: Emerycenie 23.05.26, 22:02
          on ma kilka rolek na ten temat smile
          www.instagram.com/reel/DRe-p2ICBcF/?utm_source=ig_web_copy_link&igsh=NTc4MTIwNjQ2YQ==
          • chatgris01 Re: Emerycenie 24.05.26, 07:39
            Z tego wynika, że byłam zdziadzała już w wieku 13-14 lat...

            Czyli teraz już nie muszę się przejmować! tongue_out
    • asia.sthm Re: Emerycenie 23.05.26, 18:09
      > pytam z uwagi na skończoną niedawno 40kę i zmianę optyki na wiele spraw.

      Emerycieć możesz zaczàć od rozważenia poważniejszego oszczędzania na konto przyszłej emerytury. Po czterdziestce to już czas, resztà możesz się nie przejmować bo to wszystko zmienne parametry. Na "nie wypada" możesz się w tym wieku już oficjalnie, wbrew wyuczonym oporom, wypiàć.
      Powodzenia, jeszcze cztery dekady i zupełny luz.
    • nina_unu Re: Emerycenie 23.05.26, 18:41
      Zdecydowanie głównie zależy od temperamentu.

      Mam trzy ideały. Jedna to (już świętej pamięci) znajoma, co w wieku 80 lat jeszcze podróżowała (za granicę i to w wymagające okolice, w góry do 4000 metrów n.p.m.). Zaczęła "zwalniać" (dziadzieć) dopiero w wieku 90 lat, dożyła 92.

      Mój drugi ideał też już jest świętej pamięci, on dożył 98 lat i zmarł w ten sposób, że jadąc na rowerze (takim zwykłym, nie elektrycznym) na działkę, gdzie planował kopać grządki, miał atak serca i umarł na miejscu. Nie miał czasu zdziadzieć, był aktywny fizycznie i umysłowo do samego końca.

      Mój trzeci ideał żyje, ma 80 lat, a jest fizycznie i mentalnie sprawniejszy od wielu 40-latków 😀

      Zapatrzona w te trzy ideały, mam 46 lat i zwalniać/dziadzieć nie planuję przez najbliższe 40 lat. Oczywiście są choroby, których przewidzieć się nie da, ale moja wymarzona śmierć to taka jak ideału nr 2, i w podobnym wieku 😀
      • hailey_bieber2004 Re: Emerycenie 23.05.26, 18:47
        A na czym polegała ta aktywność umysłowa?
        • nina_unu Re: Emerycenie 23.05.26, 19:14
          Pani nr 1 - głównie wolontariat dotyczący zwierząt, ona ratowała słonie w Afryce, robiła jakiś wolontariat z szympansami, takie tam. Poza tym organizowała zjazdy Tai Chi, w sumie jej praca umysłowa była bardziej w kierunku organizacji/wolontariatów.

          Panowie nr 2 i 3 - archeolodzy, czyli badania w terenie i pisanie książek/artykułów.
          • hailey_bieber2004 Re: Emerycenie 23.05.26, 19:22
            Rzeczywiście życiorysy do pozazdroszczenia smile
            • nina_unu Re: Emerycenie 23.05.26, 19:28
              hailey_bieber2004 napisała:

              > Rzeczywiście życiorysy do pozazdroszczenia smile

              Nie każdy może być archeologiem, ale co można w miarę łatwo zastosować w ramach aktywności intelektalualnej to np. nauka nowych języków.
              • nina_unu Re: Emerycenie 23.05.26, 20:13
                * intelektualnej 🤦‍♀️
                • simply_z Re: Emerycenie 23.05.26, 21:25
                  Myślę, że wpływ tutaj miała też po prostu praca, która była ich pasją. To ma duże znaczenie.
              • riki_i Re: Emerycenie 23.05.26, 22:45
                nina_unu napisała:

                > hailey_bieber2004 napisała:
                >
                > > Rzeczywiście życiorysy do pozazdroszczenia smile
                >
                > Nie każdy może być archeologiem

                Nie wiem kto może być archeologiem, bo znam tylko jednego. Alkoholik i nałogowy zdradzacz.
                • analoga_niet Re: Emerycenie 23.05.26, 22:51
                  Tak z ciekawości: czy możesz wskazać jakiś zawód, którego znani Ci przedstawiciele nie są pijakami?
                  • nina_unu Re: Emerycenie 23.05.26, 22:57
                    Co do pijących archeologów, ten stereotyp jest znany w wielu krajach i niestety często jest prawdą 😂 panowie 2 i 3 z mojego postu są wyjątkami potwierdzającym regułę. 🙃
                • chatgris01 Re: Emerycenie 24.05.26, 07:40
                  A ja znam archeologów dwoje i ani nie alkoholicy, ani nie nałogowi zdradzacze.
                  • riki_i Re: Emerycenie 24.05.26, 11:03
                    Ten mój już dość stary jest , opowiadał, że "nie winowat", bo jak się jedzie na te wykopki w rejon Morza Śródziemnego to młode adeptki zawodu jakoś się same rozkładają ... 😉
    • bywalec.hoteli Re: Emerycenie 23.05.26, 20:06
      Już w wieku 40 lat nie masz ochoty na seks? 🤦‍♂️
    • ruta_tannenbaum Re: Emerycenie 23.05.26, 23:28
      Ale emerycenie to chyba sytuacja, kiedy styl życia zmienia się jakby z motywacji wewnętrznej (typu brak sił i ochoty), rozumiem, że u Ciebie chodzi właśnie o coś innego?
      Jestem w podobnym wieku, optyka mi się zmienia co jakiś czas, ale nie kojarzy mi się to z wiekiem. Od kilkunastu co najmniej lat czuję się godną zaufania dorosłą osobą, ale nie zaczęłam czuć się np. osobą w średnim wieku, dostojną czy starzejącą się.
      Urodziny mnie w ogóle nie ruszają, zawsze w ciągu roku poprzedzającego urodziny niepostrzeżenie przyzwyczajam się do myśli, że to mój nowy wiek i zaczyna mi się to wydawać bardzo naturalne wink
    • partytura2026 Re: Emerycenie 24.05.26, 09:20
      To nie jest związane z wiekiem tylko mentalem.
      W liceum miałam przyjaciółkę, która emerytką została (mentalnie) w okolicach drugiej połowy studiów. Nie zapomnę, jak namawiana przez nas na jakieś wyjście odpowiedziała (mając 22-23 lata), że ona się już wyszalała i nie ma ochoty.
      Później okazało się, że za wszystkim stoi jej przyszły i były już mąż.

      Widzę, że skóra straciła jędrność, że mam więcej kropek starczych na ciele, kiedyś miałam jedną na plecach i jedna pod kolanem smile taki mój znak.
      Siwe włosy itd.
      Ale nie czuję się staro.
      I starości się zasadniczo nie boję. Boję się zniedołężnienia i to sama nie wiem czy bardziej fizycznego czy psychicznego.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka