Dodaj do ulubionych

Czy ematka ma fotopułapkę w ogrodzie?

28.06.26, 12:09
Chciałabym założyć nad oczkiem wodnym. Bo w nocy dzieją się nad nim różne interesujące i straszne rzeczy. Podejrzewamy, że na posesję jakimś cudem wchodzi nam lis (oprócz kun, jeży, myszy, zaskrońców itd).
Jeśli macie to polecacie? Na co zwrócić uwagę?
Obserwuj wątek
    • andaba Re: Czy ematka ma fotopułapkę w ogrodzie? 28.06.26, 12:31
      Nie mamy. Ale chyba poza jeżami brak fauny.
      Za to mamusi misiu łazi i nasrał centralnie przed furtką na podwórko (furtka jest na pych, i spróchniała).
      Posprzątałam zanim mama wstała...
    • weronika_ozankowa Re: Czy ematka ma fotopułapkę w ogrodzie? 28.06.26, 13:09
      Mam fotopulapke, jest fascynująca! Uwielbiam ją!
      Nasza ma z 10 lat i wymaga baterii i wyjmowania karty do odczytania zdjęć, dlatego teraz właśnie mam plan kupić nowocześniejszą, solarną, z połączeniem Bluetooth.
      Ale to super sprawa!
      • heca007 Re: Czy ematka ma fotopułapkę w ogrodzie? 28.06.26, 14:18
        Jaką planujesz kupić?
        • weronika_ozankowa Re: Czy ematka ma fotopułapkę w ogrodzie? 28.06.26, 15:56
          Ja w Anglii mieszkam, więc chyba nie pomogę… ale kryteria mam takie: bateria 5000mah, solar i łączenie Bluetooth. Potem czytam opinie i biorę coś z miarę dobrymi.
          Moja stara kamera nie była droga a robi bardzo fajne zdjęcia, więc liczę że nowa może być tylko lepsza.
          • heca007 Re: Czy ematka ma fotopułapkę w ogrodzie? 28.06.26, 17:33
            Ok, już przynajmniej mam jakieś parametry wink
            • weronika_ozankowa Re: Czy ematka ma fotopułapkę w ogrodzie? 28.06.26, 17:49
              Powiem szczerze, ja nie widzę co jeszcze mogłoby tam być. Dla mnie teraz uciążliwe jest odczepianie kamery żeby wyjąć kartę, no i duże zużycie baterii. Te dwie rzeczy chcę właśnie zmienić. Nie wiem co jeszcze lepszego taka kamera mogłaby mieć, dla mnie to już wystarczy.
      • smoczy_plomien Re: Czy ematka ma fotopułapkę w ogrodzie? 30.06.26, 14:58
        Też mamy taką. Dużym minusem jest to, że działanie baterii jest mocno zależne od temperatury. W efekcie zimą działa kiepsko, szybko się rozładowuje, włącza z opóźnieniem i krótko nagrywa. W lecie działa zupełnie wystarczająco, ale wtedy mniej nas interesuje, co się dzieje na działce. Z plusów to oczywiście to, że nie trzeba karty sim ani podciągać prądu. Kupiłam na allegro w jakimś lombardzie za 150zł i uważam, że to był bardzo dobry zakup.
    • nenia1 Re: Czy ematka ma fotopułapkę w ogrodzie? 28.06.26, 13:26
      ojej, mam nadzieję że nic się nie stało z kaczkami.
      • heca007 Re: Czy ematka ma fotopułapkę w ogrodzie? 28.06.26, 14:17
        Na szczęście nie bo kaczka zabrała je do sasiadów. Maja wielkie oczko wodne żeby nie powiedzieć staw. Coś mi się zdaje, że kuna ją skutecznie do tego nakłoniła suspicious
    • krwawy.lolo Re: Czy ematka ma fotopułapkę w ogrodzie? 28.06.26, 14:49
      Fajny pomysł. Chyba też sobie kupię.
      • bywalec.hoteli Re: Czy ematka ma fotopułapkę w ogrodzie? 28.06.26, 14:56
        Po co ci fotooilapka w bloku lolo?
        • heca007 Re: Czy ematka ma fotopułapkę w ogrodzie? 28.06.26, 15:06
          Może chce ptaki na balkonie nagrywać.
          • krwawy.lolo Re: Czy ematka ma fotopułapkę w ogrodzie? 28.06.26, 15:14
            Tutaj
            • heca007 Re: Czy ematka ma fotopułapkę w ogrodzie? 28.06.26, 15:17
              Tutaj na pewno się coś ciekawego nagra wink
              • krwawy.lolo Re: Czy ematka ma fotopułapkę w ogrodzie? 28.06.26, 16:02
                Wewiór i jeż na pewno.
              • bywalec.hoteli Re: Czy ematka ma fotopułapkę w ogrodzie? 28.06.26, 16:10
                heca007 napisała:

                > Tutaj na pewno się coś ciekawego nagra wink

                No to może i ja sobie sprawie taka fotopulapke - polećcie model żeby było solarne i wifi.

                A może taka pułapka przestraszyć koty? Niestety siersciuchy nierozgarniętych sąsiadów łażą mi po działce. Ja nie lubię kotów a sąsiedzi nie potrafią swoich zwierząt utrzymać u siebie
                • dar61 Czy w ogrodzie się bywa 29.06.26, 12:32
                  bywalec.hoteli:

                  '... może taka pułapka przestraszyć koty?...'

                  Niech bywalec.hoteli założy sobie na granicach włości tryskacze z wodą -typ wzbudzany fotokomórką.
                  Nie wymaga to wkopywania - ot, leży sobie wąż [ale musi mieć silne złączki, by stałe ciśnienie wody wytrzymywać]. Są też wkopywane i z własnymi źródłami cieczy.
                  ŻADEN kot tego nie zapomina, gdy nań hadwao bucha...
                  .
                  Na razie niech się b.h czai z wężem - wodny efekt pamięci długotrwałej gwarantowany.
                  Raz czy dwa tak zasadziłem się na swe kocury ogrodowe, gdy czatowały przy oczku wodnym - wodopoju dla ptaków.
                  Odzwyczaiły się od razu, nieco na mnie się potem bocząc.
                  Gdym przemyślał sprawę, założyłem 2. oczko wodne - kocur się nie mógł rozdwoić...

                  '...sier[ś]ciuchy nierozgarniętych sąsiadów łażą mi...'

                  Aż bucha z tego zapisu szacunek do człowieka i miłość do zwierza...
                  • bywalec.hoteli Re: Czy w ogrodzie się bywa 29.06.26, 13:17
                    Dzięki dar za fajną porade
                    • mysiulek08 Re: Czy w ogrodzie się bywa 29.06.26, 20:19
                      przeciez w twoim watku juz ci radzilysmy spryskiwacze z czujnikiem ruchu
                  • aankaa Re: Czy w ogrodzie się bywa 29.06.26, 18:10
                    A może taka pułapka przestraszyć koty?

                    a z tego krynica mądrości i inteligencji lotniczej wink
    • kanga_roo Re: Czy ematka ma fotopułapkę w ogrodzie? 28.06.26, 17:49
      Mam fotopulapkę ale ostatnio w domu leży a ja robię zdjęcia przez okno, telefonem. Dzisiaj był u wodopoju taki gość: -)
      • heca007 Re: Czy ematka ma fotopułapkę w ogrodzie? 29.06.26, 09:40
        U nas taki duży kaliber się nie pojawia wink Chyba, że dziki za płotem. Zależy mi na fotopułapce, która nagrywałaby zwierzęta, które przychodzą nocą.
        • dar61 Fotopułapka na ematkę w ogrodzie 29.06.26, 12:36
          heca007 napisała:

          '...U nas taki duży kaliber się nie pojawia wink
          Chyba[ ]e
          dziki za płotem. Zależy mi na fotopułapce, która nagrywałaby zwierzęta, które przychodzą nocą...'


          Nocne nagrania są zwykle czarno-białe, widmokształtne, z łyskaniem oczu - mało co jest tam do podziwiania...
          • heca007 Re: Fotopułapka na ematkę w ogrodzie 29.06.26, 13:24
            No i nam nie chodzi o nagrywanie i podziwianie. Raczej o ustalenie co się u nas nawadnia wink Albo co poluje na przychodzące pić zwierzęta. Bo, że poluje to wiemy. Potrafi nas postawić na nogi przeraźliwy krzyk w nocy (2-3 ad ranem), tak że sąsiedzi z okolicznych domów na balkon wychodzą sciana
            • dar61 Widok na lizawkę, paśnik i kitę 29.06.26, 19:57
              heca007:

              '...nam [...] chodzi [...] o ustalenie co się u nas nawadnia wink Albo co poluje na przychodzące pić zwierzęta...'

              Po co zaraz kamerka i fotopułapkownik...
              Onego czasu, gdym mieszkał w leśnej głuszy, z okien miałem na wprost ustawiony paśnik - za nim nieco dalej dostawiłem lizawkę. Na parapecie okna była moja dyżurna lornetka i lunetka - dla lepszego widoku była tam wycięta tzw. wizura, czyli korytarzyk bezdrzewny w las.
              Zimą wystarczyło, że człek tam poszedł i - po tropach - lokalizował smakoszy. Tam obok mieliśmy też - jedyny na kilometry wokół - skrawek zieleni z soczystą trawą - wokół był bór [na glebie rdzawej] i zieleni soczystej naziemnej niewiele. Właśnie tam dorobiłem ten w. opisany 2. pojnik.

              Raz się zdarzyło, że szarak [wielka już wtedy u nas rzadkość] nawiedził zimą nasz warzywnik [zachciało się nam mieć zimą własną świeżą brukselkę] - było trochę gonitwy i dostawiania potem siatki.

              Innych zoo-gości rozpoznawaliśmy po kuźni [dzięcioły] szyszek i - obok - po ich ogryzkach [wiewióry]. Zimą te drugie uganiały się za sobą po naszycm zakątku 170-letnich sosen-matuzalemów. Szurgotu ich łapek do dziś nie zapomnę - wlazłem cichaczem raz pod okap sosny, oparłem się plecami i gapiłem w górę, gdzie parka z kitami się ganiała - a doczekałem, gdy wiewiór zerknął mi w twarz z pół metra - i dał dyla.

              Na 2-metrowego zaskrońca mogliśmy zerkać i za dnia - wygrzewał się wiosennie na naszym truskawkowisku wyłożonym czarną włókniną.
              Gdy odnosiłem ogryzki do opalisadowanego kompostownika, zaskroniec [czatował tam na nornice / one na pestki z mych kompotów] zrobił ma mój widok tam dziwną minę - wycofałem się dostojnie, a i on też.

              Z innych większych: z początku jeździłem cichym rowerem po ścieżkach naszego lasu [szosę do nas mało kiedy odśnieżano, a na ścieżce śniegu tyle, co nic] - zdybany jeleń zerkał wtedy na mnie spokojnie - i znikał, sarna też, w sztuk kilka smyrgało w poprzek mej trasy - jeszcze szybszy był jenot, ale się nie dał 2. raz zdybać.

              Z czasem, intencjonalnie, nie naprawiłem skrzypiącego z lekka jednego pedału roweru - zwierz wtedy słyszał mnie z dala /// na zderzaku samochodu domontowałem infradźwiękowy gwizdek [znajomemu z pracy i katechecie lokalnemu na maskach ich aut lądował dzik/jeleń].

              Był i w naszej okolicy borsuk - jego nora była klasycznie ... niesprzątana. Nocny był, za dnia tam siedział i chrapał. Nie powiedziałem sąsiadowi myśliwemu C, gdzie ta nora.

              Od kiedy [nny] sąsiad A na stałe w sąsiednim nam ogrodzie wybudował swemu psu kojec, odtąd nasze paśnikolizawki rzadziej były penetrowane = ale płowe rogacze trawkę nadal nam tam spasały - o świcie / o zmierzchu.
              Nocą nie łaziły. Łaziło coś innego, a pies się pieklił. Z żalu, że go sąsiad wysiudał w kojec.

              A! Jeszcze bywał u nas w okolicy wybiegu dla kurek sąsiada D lis z rudą kitą. Ale sąsiad D odumarł, kury jego [...] więc lis też wybył.
              Na stałe mieliśmy nad sobą gniazdujące kuny* - od kiedy wyciąłem tamaryszek, po jakim się wspinały nam nad dom, sąsiad B zaczął mi meldować, że jego żona nocą już lepiej sypia i szurgotu kun ta żona [sąsiada] nie słyszy [miałem sen głębszy, bez odsłuchu, choć do kun nocą bliżej].

              '...Potrafi nas postawić na nogi przeraźliwy krzyk w nocy (2-3 ad ranem), tak że sąsiedzi z okolicznych domów na balkon wychodzą...'

              U nas hien nie było tam w interiorze - czasem tylko niosło się szczekanie [rogacza sarny].
              Za to mój 1. kocur z penetracji naszego sąsiedzkiego lasu nie wrócił, drugiego, młodszego, zadeptał uczeń pobliskiej szkoły, a moja [przedostatnia] kotka bała się ze mną w las spacerować dalej jak na dwie staje - choć ją wabiłem słodko... Musiała coś wiedzieć, kto nocą u nas bywał koło domu.

              Słowem - w las niech sama heca00 wnika, tropi, lornetkuje, wabi - nie tylko okiem zauważy zwierza. Nie tylko nocą.
              I kilka budek lęgowych ptakom / nietoperzom / owadom niech powywiesza - będzie radocha na lata. Byle te drugie na przedwiośniu czyścić z mebelków...

              */ Spenetrowałem tam - prawie na leżąco - najniższe, narożne zakątki naszego strychu - wygarnąłem z naroża wieloletnie złoże ... odchodów kuny. To była ubikacja młodych kuniąt.
              No i wybiłem na stałe jedną szybkę w oknie strychu - wlatujący tam nietoperz to docenił - latem, wieczorami, miałem go na oku. Zanim tam nastałem tam na włości, miał całe okno na oścież całymi latami ponoć otwarte na ten strych - a ja tam pod oknem - w czas burzy - na suficie powódź...

              PS
              O naszych ogrodowych ptakach mam niemało wpisów w tut. [śp.] forum ogrodowym [trochę w ornitologicznym] i w ledwo dychającym forum nowszym, jego następcy.
              Było co oglądać rok na okrągło. I to be zkamery. Dziś kamerki nawet w gniazda ptakom wtryniają...
              • pani.asma Re: Widok na lizawkę, paśnik i kitę 29.06.26, 20:10
                Ja zwabić te nietoperze do tego domku ?
                • dar61 budki, skrzynki i gumno 30.06.26, 13:44
                  pani.asma:

                  '...Ja[k] zwabić te nietoperze do tego domku...'

                  Pokarmem, najlepiej w większej ilości, by miał pewność, że wyżywi - i zwabi - połowicę z przychówkiem.

                  U nas tam w lesie sąsiad jeden miał kury na wybiegu [lis to też doceniał].
                  Kury ... defekowały.
                  Defekat taki żywił muchy - muchami interesował się nietoperz.

                  Też i jaskółki oknówki, jakie w korytarzu moim [i sąsiada] założyły - pod sufitem, u belki [!] - gniazdo.
                  Korytarz wysoki na 3,6 m.
                  Poprzedniczka z naszego tam mieszkania z tego powodu nie zamykała nigdy latem do korytarza drzwi domu.

                  Sąsiadowi kurolubowi się zmarło, wybieg [gumno] i ...łajno wyschły, więc i muchy znikły, a jaskółki
                  i nietoperze
                  też.
                  Też wróble, jakie się ziarnem kurzym na wybiegu pasły [plus w.wym. lis].
                  Ale nietoperzową budkę na drzewie zachowałem - a mój nowy sąsiad* w korytarzu naszym usunął gniazdo jaskółkom - czasem tam zalatywały, ale przestały.
                  .
                  Miłego zamuszania okolicy
                  życzy pani.asma'ie
                  Dar61

                  */
                  Sąsiad z rodzaju gburów, z silnym akcentem pasjonata - do tego różnił się od mojego nazwiska jedną literką i czasem nie chciał przyjmować ode mnie skierowanej doń korespondencji, jeśli w jego nazwisku tej litery brakowało, korespondencji zostawianej w mojej skrzynce pocztowej [nikt inny# - ! - na osiedlu jej ,od lat, tam nie miał - może i ja bym nie miał, ale zacząłem prenumerować prasę]...

                  #/
                  Sąsiadowi zza ściany założyłem rurę fi 12 cm przy ścianie drzwi, ekwiwalent skrzynki pocztowej - miała być na prasę, ale dostawał tam i listy.
                  Gdy się jego żonie zmarło, [po 3 latach i jemu], a rodzina tego mieszkania używa tylko latem - w tej nibyskrzynce lęgną się dziś drobne ptaki...
                  Rura głęboka na pół metra, obszerna, nie## nawiedzana przez homosapiensów...

                  ##/
                  Ponoć wybiera stamtąd korespondencję moja eks-sąsiadka zza ściany /pono dozoruje nieobecnym sąsiadom tę kwaterę/ - ale dlaczego o tym gnieździe mi nie mówiła?
                  Gdym tam zaglądnął i zmacał jajka - kilka dni po odkryciu złoża - były już zimne...

                  PS
                  Ma pani.asma kilka opcji, nie tylko nietoperzową. Ale niech dołoży i pojnik. I karmnik zimą.
                  No i nasadzenia owoco/opadzino/spadzio/miododajnych roślin.U nas tam w leśnej głuszy dały z czasem oazę wielu zwierzętom [o czym wiele pisałżech w kilku forum obok].
                  Ale swego kota ewentualnego niech doposaży w dzwonek na obróżce - lub separuje, domestyfikując.
                  U nas awifaunie to pomogło.

                  dar61
                  • dar61 Uwaga mroczka 30.06.26, 14:36
                    Mroczek: - Kręcisz, darze61! Muchy po nocy? Nonsens! Ćmę bym, byle dużą.
                    Dar61:
                    - Masz rację. Tak po prawdzie tam na tej naszej leśnej polanie-osiedlu nocą latało wszystko. Nawet chrabąszcz majowy się zdarzał co lat kilka. Lubisz takie, Mroczku?
                    M.: - Ba!
                    - No to tam zaglądaj znowu do mej eks-sadyby. W moim kompostowniku były pędraki chrabąszczy baaaardzo liczne - poczytaj w forum Ogrody - opisałem w forum, jak onego czasu przesiałem całe złoże kompostu i odsiałem coś z półtora wiadra pędraków melolonthów. Nakarmiłem nimi potem ryby w jeziorze...
                    M.: - Nie mów?!
                    - No, ale pojechałem z nimi te 20 km dalej, by nie wróciły do nas ich dzieci.
                    M.: - Ależ marnotrawstwo...
                    - Powtórzę, wracaj tam. Nie pożałujesz. A jak nie, to szukaj sadyby Kumy pani.asma. Spytaj ją o namiary i zamiary.
                    Ale żądaj kwatery.
                    M.: - Sie robi!

                    Mroczek ma rację. U nas na osiedlu mieliśmy - i na drodze dolotowej - lampy całodobowe przydrożne*.
                    Kłębiły się wokół nich latem w nocy roje owadów.
                    Bywali tam też i uczniowie pobliskiej szkoły leśnej, siatkami łowiący owady do swych zbiorów na zaliczenie w szkole.

                    */
                    Do czasu. Potem je, dla oszczędności, gmina lokalna nam wyłączyła.
                    Po protestach włączyła, ale tak po dekadzie, półtorej.
                    Może wtedy nietoperze wybyły...
                    A może wtedy, kiedy w - odległej na wiele kilometrów - mieścinie w każdy zzapiątek urządzno dyskoteki, a na niej na remizie czy maszcie włączano błyskadło, widoczne na kilometry.

                    - Słyszałeś coś o tym, Mroczku? Widziałeś to? Za głośno ci tam było?
                    M.: - .....
                    - Hej, jesteś tam?
                    M.: - Zalatany jestem.
                  • pani.asma Re: budki, skrzynki i gumno 30.06.26, 15:01
                    Dzięki

                    Ja mam inne zwierzęta ale chciałabym nietoperza bo uwielbiam


                    Tzn miałam kiedyś nietoperze bezwiednie i dopiero jak jakiś nieostrożny wypadł podczas snu zimowego to je zobaczyłam

                    Ale to było w innym domu
          • pyra_w_kraku Re: Fotopułapka na ematkę w ogrodzie 29.06.26, 13:25
            dar61 napisał:

            > Nocne nagrania są zwykle czarno-białe, widmokształtne, z łyskaniem oczu - mało
            > co jest tam do podziwiania...

            A kamerka monitoringu ? Nie nadaje się do małych obiektów?
          • glasscraft Re: Fotopułapka na ematkę w ogrodzie 29.06.26, 13:43
            Sa czarno-biale, ale duzo lepsze niz tylko widmoksztalty
            • heca007 Re: Fotopułapka na ematkę w ogrodzie 29.06.26, 13:50
              O coś takiego mi chodzi smile
          • weronika_ozankowa Re: Fotopułapka na ematkę w ogrodzie 29.06.26, 18:18
            Głupoty opowiadasz. Nocny lisek, jeż, czy na przykład ostatnio nagrany u nas szop pracz są śliczne! I te zdjęcia są naprawdę wyraźne.
            • dar61 Re: Fotopułapka na ematkę w ogrodzie 29.06.26, 20:08
              weronika_ozankowa:

              '...Głupoty opowiadasz [...] te zdjęcia są naprawdę wyraźne...'

              Weronki bywają dosadne.
              A kamerki różne.
            • pani.asma Re: Fotopułapka na ematkę w ogrodzie 29.06.26, 20:11
              Co zrobią z takiemu krzywymi zdjęciami ?
          • pani.asma Re: Fotopułapka na ematkę w ogrodzie 29.06.26, 20:13
            Dokładnie Foto pułapka jak sama nazwa wskazuje to urządzenie żeby robić zdjęcia ładne zdjęcia w dzień to urządzenie do fotografowania a nie jakieś bohomazy te można mieć na monitoringu z kamery

    • princesswhitewolf Re: Czy ematka ma fotopułapkę w ogrodzie? 29.06.26, 13:56
      Mam kamere. Nic poza lisami i nornicami sie nie dzieje.
      • pani.asma Re: Czy ematka ma fotopułapkę w ogrodzie? 29.06.26, 20:10
        Lisy do ciebie wchodzą jakim cudem ?
        • heca007 Re: Czy ematka ma fotopułapkę w ogrodzie? 29.06.26, 20:26
          Lisy umieją chodzić po pionowej siatce. Jak koty.
          • princesswhitewolf Re: Czy ematka ma fotopułapkę w ogrodzie? 29.06.26, 21:10
            Ja mam drewniany plot.. skacza na plot i na dach budynku gospodarczego
            • pani.asma Re: Czy ematka ma fotopułapkę w ogrodzie? 30.06.26, 15:03
              O masakro

              Bałabym się że jakieś wściekle bo trochę przesada
              I że nie boją się Hami co za tupet
              • glasscraft Re: Czy ematka ma fotopułapkę w ogrodzie? 30.06.26, 15:42
                Ale wiesz trolo, ze w UK nie ma wscieklizny wsrod wolno zyjacych zwierzat? Zdarza sie importowana z kontynentu.
                • pani.asma Re: Czy ematka ma fotopułapkę w ogrodzie? 30.06.26, 16:10
                  A wi sz troliszcze ze princess ma wielkiego psa myśliwskiego na włościach wyspecjalizowanego w lisach ?
                  • glasscraft Re: Czy ematka ma fotopułapkę w ogrodzie? 30.06.26, 16:29
                    A wiEsz troliszcze, ze pies ktorego ma Princess nie jest psem mysliwskim?
                    • pani.asma Re: Czy ematka ma fotopułapkę w ogrodzie? 30.06.26, 17:05
                      To kim jest ?
                      • glasscraft Re: Czy ematka ma fotopułapkę w ogrodzie? 30.06.26, 17:13
                        Nie wiem, kim jest pies Princess, ale chodzi ci o to jakiego rodzaju jest to rasa, to powiedzialabym, ze to byl oryginalnie pies pasterski, wiec raczej nie w lisach, a w owcach sie powinien specjalizowac.
                        • pani.asma Re: Czy ematka ma fotopułapkę w ogrodzie? 30.06.26, 17:36
                          I ten pies nie miałby instynktu żeby bronić kiedyś owce a teraz bronić Princess????

                          Kupa kasy wydana i nie ma pożytku ?
                          • princesswhitewolf Re: Czy ematka ma fotopułapkę w ogrodzie? 30.06.26, 17:58
                            Asma, moj pies nie spi w budzie na dworze ale w domu 😅 Lisy harcuja w nocy
                            • pani.asma Re: Czy ematka ma fotopułapkę w ogrodzie? 30.06.26, 18:57
                              No ale mógłby się zaczaić od czasu do czasu miał radochę a pożytek wy
    • smoczy_plomien Re: Czy ematka ma fotopułapkę w ogrodzie? 30.06.26, 14:59
      A nie masz może kamery monitoringu, którą mogłabyś skierować w nocy na oczko?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka