Dodaj do ulubionych

Wdowa szuka nowego męża

28.07.26, 07:42
Wczoraj późnym wieczorem dostałam wiadomość, że ciocia już miesiąc po śmierci mojego ulubionego wuja szukała nowego partnera w internecie. Teraz jest na 3 tygodniowym turnusie w sanatorium nad morzem. Z wujkiem byli małżeństwem ponad 30 lat. Wujek sprzątał, gotował, mył okna. Nigdy za tą ciocią nie przepadałam a teraz czuję się jeszcze gorzej. Wujek był zwyczajnie wykorzystywany do prac domowych, na rodzinnych spotkaniach ona zawsze za rączkę, pod ramię z wujem. Udawała. A teraz pojechała na łowy.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 07:51
      I miała prawo i g. ci do tego.
    • fortalesa Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 07:53
      Okna się same nie umyją!
      • trzydziestolatka80 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 07:56
        Ona po stypie powiedziała do mojej mamy, że kto będzie jej teraz okna mył. Parę osób to słyszało i wszyscy byli zażenowani.
        • gryzelda71 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 08:06
          Nie chciałaś pomoc?
        • mikams75 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 08:06
          moze i ciezki zart ale to nie powod, zeby oceniac, bo ludzie w rozny sposob maskuja uczucia.
          • trzydziestolatka80 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 08:10
            Ona niczego nie maskowała. Do innej osoby z rodziny po miesiącu powiedziała że rozmawia z bardzo miłym panem w Internecie. Zobaczymy z kim w niedzielę przyjedzie z sanatorium.
            • qwirkle Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 19:37
              Z kim? A może z czym?
            • bagietka01 Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 09:27
              Powinna się z wujkiem położyć do trumny?
        • memphis90 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 16:35
          I nikt nie zaproponował pomocy w tym myciu?
      • gryzelda71 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 07:56
        😆
    • mikams75 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 07:55
      Wykorzystywany do prac domowych we wlasnym domu?
      Skad wiesz, ze udawala cokolwiek? Dziwne te twoje wnioski. A wujek moze by zyczyl jej dalszego milego zycia zamiast pograzania sie latami w zalobie. Nie wiesz wszystkiego o innych a oceniasz.
      • trzydziestolatka80 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 07:58
        Po prostu znam ich całe życie jako chodzących za rękę, nawet po sześdziesiątce. Przyklejeni do siebie. A z drugiej strony żadnej żałoby u niej nie było. 5 dni po pogrzebie pełny makijaż, w kiecę wystrojona poleciała na miasto.
        • fogito Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 07:59
          Starsza jest. Czasu mało, więc nie może go marnować.
          • trzydziestolatka80 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 08:02
            Ona jest ledwo po 60, wujek był starszy.
            • fogito Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 08:05
              No to młoda nie jest i trzeba się spieszyć.
        • pepsi.only Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 08:05
          trzydziestolatka80 napisała:

          > Po prostu znam ich całe życie jako chodzących za rękę, nawet po sześdziesiątce.
          > Przyklejeni do siebie. A z drugiej strony żadnej żałoby u niej nie było. 5 dni
          > po pogrzebie pełny makijaż, w kiecę wystrojona poleciała na miasto.

          Rany, jaki z ciebie pustak.............
        • ophelia78 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 10:28
          Co to znaczy "poleciała na miasto"?
          Bo jakos praktycznie nie jestem w stanie sobie tego wyobtazic...
          • homohominilupus Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 10:49
            No jak to co to znaczy. Na miotle poleciała.
        • glasscraft Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 11:17
          A miala na golasa na miasto leciec, czy jak?
        • arwena_111 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 12:51
          No popatrz, a moja babcia nigdy nie nosiła czarnych ubrań. Nawet na pogrzeb męża poszła ( według zeznań świadków- bo mnie na świecie nie było) na szaro. Jako dziecko pochowała ojca, matkę, babcię i siostrę. Kilka lat była non stop w żałobie i kazali jej na czarno chodzić. Został jej uraz. Męża bardzo kochała, po jego śmierci nigdy nie wyszła drugi raz za mąż i nie miała nikogo, a mogła - wdową została mając 50 lat.
          • gryzelda71 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 13:08
            Naprawdę nieposiadanie partnera po śmierci zony, męza nie jest dowodem na wielka miłość do zmarłej osoby.
            • arwena_111 Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 09:45
              Nie wiem jak u innych- moja babcia uważała, że nie wyobraża sobie życia z kimś innym niż dziadek. To był jej wybór.
            • arwena_111 Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 09:46
              Gdybym ja została wdową - też bym z nikim nie była. Po prostu na samą myśl o tym, żeby się przyzwyczajać do kogoś nowego, znosić jego nawyki itd - robi mi się słabo wink.
              • fogito Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 09:52
                Mojej babci mąż zmarł zanim urodził się ich syn. Zaczynała się wojna w 39. Babcia po wojnie nigdy nie weszła w żaden oficjalny związek. Twierdziła, że nie chciała, aby jakiś obcy człowiek bił jej syna albo źle go traktował. Dożyła 2011 roku.
                • arwena_111 Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 10:13
                  Mój dziadek urodził się po śmierci swojego ojca w 1916. Jego matka miała jakieś 40lat wtedy. Też się z nikim nie związała. Zmarła ok 1942/1943 w Kazachstanie wywieziona tam z córką i wnukiem.
              • iwles Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 10:21

                Tego nie wiesz na pewno.
                • arwena_111 Re: Wdowa szuka nowego męża 30.07.26, 07:47
                  Wiem, za stara jestem na akceptacje cudzych, nie pasujących mi zachowań. W wieku 24 lat łatwiej się dopasować niż po 50 czy później.
                  Do tego w tym wieku nie masz na rynku matrymonialnym ludzi bez obciążeń. Ja się nigdy nie nadawałam na macochę czy zajmowanie cudzymi wnukami, na problematyczną exię itd.
                  No nie i już.
                  • gryzelda71 Re: Wdowa szuka nowego męża 30.07.26, 07:56
                    Piszesz.to jako kobieta zależna. Bez sensu te rozkminy.
                    • arwena_111 Re: Wdowa szuka nowego męża 30.07.26, 08:02
                      Od kogo zależna?
                      • gryzelda71 Re: Wdowa szuka nowego męża 30.07.26, 08:17
                        Literówka, zamężna.
                        • arwena_111 Re: Wdowa szuka nowego męża 30.07.26, 09:00
                          Aaa ok. No ale mam 51 lat i wiem, że nie ma opcji abym się związała z kimś innym - bo zdecydowanie za dużo zachodu.
                          Moja teściowa została wdową w wieku 58 lat i też nie ma nikogo. Ale ona ma problem z kontaktami społecznymi. Ja nie mam. Miałabym co robić, z kim się spotykać - ale nie czułabym potrzeby związku z kimś innym.
                          • szarmszejk123 Re: Wdowa szuka nowego męża 30.07.26, 09:03
                            Dziadek mojego exa znalazł sobie panią po 70tce i byli razem do śmierci, ale nigdy ze sobą nie zamieszkali, jak mówili, żeby tego nie psućwink
                            Może to być była opcja dla ciebiewink
                            • arwena_111 Re: Wdowa szuka nowego męża 30.07.26, 09:17
                              Może? Chociaż i na wyjazdach musiałabym mieć swój pokój. Po prostu nie wyobrażam sobie budzić się obok jakiegoś obcego starego dziada wink
                              Przyjaciółka mojej babci ( dużo starsza, jeszcze przed wojną opiekowała się moją babcią) miała 4 mężów. Każdego ( no poza pierwszym) poznawała na pogrzebie poprzedniego. Pocieszali zbolałą wdowę big_grin. Ostatniego pochowała jak miała pewnie z 75 lat.
                              Co ciekawe, jest pochowana sama. W sumie nawet nie wiem gdzie są jej mężowie pochowani ( pewnie moja babcia wiedziała, bo mama nie wie). Odwiedzamy na cmentarzu ją i jednego jej syna (różne groby)
                  • iwles Re: Wdowa szuka nowego męża 30.07.26, 08:16

                    Racjonalnie można tak kalkulować.
                    Ale w praktyce, naprawdę nigdy nie wiesz, jakie uczucia będą u ciebie dominować.
                    Może to być zwykła, najzwyklejsza potrzeba miłości, bliskości. Tęsknota za tą przyjaźnią właśnie, za powrotem do tamtej codziennosci.

                    Nie twierdze, ze wszyscy muszą tak mieć. Ja tylko uważam, że nie jesteś w stanie przewidzieć tego, co byś czuła.
                    • niemcyy Re: Wdowa szuka nowego męża 30.07.26, 09:04
                      Trochę można przewidzieć, co by się czuło, bo sporo ludzi jakieś tam rozstanie ma za sobą i w związku z tym ma pojęcie, czy miesiąc po rozstaniu rzuciło się pilnie poszukiwać p r z y j a ź n i czy bliskości w sensie seksu albo nowego sponsora/dostarczyciela rozrywek.
                      • iwles Re: Wdowa szuka nowego męża 30.07.26, 11:01

                        Ano były też wątki, jak to po rozstaniu chciały się rzucać w wir nowych znajomości, albo rozpatrywały ewentualny powrót byłego i jak by go szczęśliwe przyjęły z powrotem.
                        No, różnie jest.
                    • arwena_111 Re: Wdowa szuka nowego męża 30.07.26, 09:05
                      No to pytanie co rozumiesz przez związek - nie ma opcji abym wzięła kolejny ślub czy z kimś mieszkała itd.. Za dużo problemów, za dużo naginania się do kogoś itd. Ja to już widzę teraz, że dostosowywanie się do czyichś planów i oczekiwań jawi mi się jak jakiś koszmar. Dlatego nigdy nie pojedziemy na objazdowe zwiedzanie itd.
              • gryzelda71 Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 10:27
                No chyba, ze byś sie w kimś zakochała, pokochała, ale to by byla zupełnie inna sytuacja.
                • arwena_111 Re: Wdowa szuka nowego męża 30.07.26, 07:55
                  Nie wydaje mi się. Mój mąż, nie tylko jest moim mężem ale i przyjacielem. Pracujemy często razem, spędzamy ze sobą bardzo dużo czasu (lockdown wspominamy jako jeden z lepszych okresów - nadal spędzamy razem większość dnia - bo oboje pracujemy z domu i to jest świetne). Nie wyobrażam sobie tego z kimś innym. Wiem, że rzeczy które toleruję u męża - u innego by mnie drażniły.
                  Miałam też okazję obserwowania jak ciężko jest się dotrzeć po 40. Na 4 takie związki przetrwał jeden. Ale różowo też nie jest. Ona ma w sercu żal, że dziecka nie ma ( on miał dwoje z pierwszego małżeństwa i nie miał ochoty na kolejne, mimo iż jej obiecywał), dostosowywanie wakacji/urlopów/weekendów do jego dzieci itd. No nie, nie i jeszcze raz nie.
                  • riki_i Re: Wdowa szuka nowego męża 30.07.26, 09:18
                    arwena_111 napisała:

                    > Miałam też okazję obserwowania jak ciężko jest się dotrzeć po 40. Na 4 takie zw
                    > iązki przetrwał jeden.

                    Im ludzie są starsi , tym ciężej jest im się docierać.

                    Dlatego zawsze mówię, jak ktoś wraca na rynek należy zacząć od spojrzenia wstecz. Może jakiś Eks czy Eksia są wolni? Jeśli rozstanie nie przebiegało kiedyś z siekierą i morderczymi instynktami w tle, to zawsze warto sprawdzić, co w trawie piszczy. Faceci to wiedzą , kobiety tylko bardzo nieliczne.
                    • marta.graca Re: Wdowa szuka nowego męża 30.07.26, 09:58
                      Z jakiegoś powodu został eks. Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.
                      • m_incubo Re: Wdowa szuka nowego męża 30.07.26, 10:10
                        marta.graca napisała:

                        > Z jakiegoś powodu został eks. Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.
                        >

                        Sprawdź może znaczenie tego przysłowia, bo sama sobie przeczysz.
                      • aandzia43 Re: Wdowa szuka nowego męża 30.07.26, 12:19
                        marta.graca napisała:

                        > Z jakiegoś powodu został eks. Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.
                        >

                        Masz rację, ale. Po pierwsze jeśli rozstają się ludzie młodzi, rozwojowi, to jeszcze dojrzewają, przepracowują trochę swoje wady i błędy i po latach są nieco innymi ludźmi. A jednocześnie może pozostać dawny pociąg i sentyment. Więc czemu nie, to może zaskoczyć. Czasem.
                        • niemcyy Re: Wdowa szuka nowego męża 30.07.26, 12:40
                          aandzia43 napisała:

                          > marta.graca napisała:
                          >
                          > > Z jakiegoś powodu został eks. Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki
                          > .
                          > >
                          >
                          > Masz rację, ale. Po pierwsze jeśli rozstają się ludzie młodzi, rozwojowi, to je
                          > szcze dojrzewają, przepracowują trochę swoje wady i błędy i po latach są nieco
                          > innymi ludźmi.

                          I to właśnie znaczy powiedzenie, że nie wchodzi się do tej samej rzeki. Rzeka się zmienia, a nie że nie powinno robić się znowu czegoś, co raz nie wyszło.

                        • riki_i Re: Wdowa szuka nowego męża 30.07.26, 13:28
                          Wiadomo, że czasem i raczej moooooocno rzadziej niż częściej. No ale gdyby przypadkiem a nóż widelec wyszło, to zawsze co najmniej trzy czwarte docierania się jest już z głowy. No i - co jest bardzo korzystne dla kobiet - przypominam o znanej prawidłowości u mężczyzn pt. "ch*j pamięta". 😉
                          • marta.graca Re: Wdowa szuka nowego męża 30.07.26, 14:20
                            Z tym docieraniem się może być zupełnie różnie, przecież w międzyczasie mogło się nabrać zupełnie innych cech charakteru i przyzwyczajeń. Ja np. teraz po 12 latach związku z moim mężem jestem zupełnie inną osobą, niż w czasie kiedy byłam w czasach studenckich z moim pierwszym chłopakiem- on tak samo, jest teraz ustatkowanym mężem i ojcem.
                            • riki_i Re: Wdowa szuka nowego męża 30.07.26, 20:22
                              No wiadomo, że ludzie zmieniają z czasem swój mental (zazwyczaj na gorsze). Jednak imo łatwiej przezwyciężyć zmiany związane z wiekiem odwołując się do wspólnie przeżytych chwil w młodości. Przynajmniej tak mi się wydaje.
                              • marta.graca Re: Wdowa szuka nowego męża 30.07.26, 20:35
                                Znając mnie, pewnie bym wypominała wszystko, co było złe🙃
                                • riki_i Re: Wdowa szuka nowego męża 30.07.26, 21:47
                                  To chyba warto by było sobie wyjaśnić na samym początku. wink
                    • analoga_niet Re: Wdowa szuka nowego męża 30.07.26, 23:48
                      Tak robią ludzie chyba tylko w dwóch przypadkach. Pierwszy to jakaś wielka miłość z dawnych lat, często idealizowana, ale pamięci przez cały czas. A drugi to desperacka chęć bycia z kimkolwiek już natychmiast. A wiadomo że łatwiej się odezwać do kogoś, kogo się zna niż nawiązywać nowe kontakty lub co gorsza nie nakazywać wcale
                      • riki_i Re: Wdowa szuka nowego męża 31.07.26, 00:14
                        Wydaje mi się, że tutaj przede wszystkim jest zupełnie odmienne podejście zależne od płci.

                        Faceci, jak to pięknie odmalował reżyser Koterski w filmie o mylącej nazwie "Porno" (nie ma tam żadnego porno), im są starsi, tym generalnie w ogóle zaczynają rozpamiętywać przeszłość i przeszłe związki. Niekoniecznie pod kątem, że chcieliby do nich wrócić, tylko jako takiego nawracającego "mózgoyeba". Dobrze pokazał to właśnie Koterski.

                        A z kolei panie, nawet jeśli gdzieś tam na dnie serca noszą jakiś afekt do kogoś z dawnych czasów, to jednak zamykają przeszłość w szczelnie zaryglowanym pudełku (czy wręcz trumnie). I absolutnie nie chcą do tego wracać. Moja główna eks, parę lat po naszym rozstaniu, gdy musieliśmy się jeden raz spotkać z powodów... no takich jakby służbowych (nie będę rozwijał tematu), z nieskrywaną wściekłością oznajmiła mi, że co pewien czas ja się jej śnię. A ona sobie tego absolutnie nie życzy! wink , zwłaszcza, że jest w nowym , w pełni satysfakcjonującym ją związku. Przypomina mi się też długa dyskusja z Koleżanką Danielą, która reprezentowała jeszcze bardziej pryncypialne podejście ("nigdy przenigdy żadnych spotkań z facetami z przeszłości, nawet 10 minut na kawie, to koszmar koszmarów, never again, absolutnie nie, nie, nie!").

                        Także ja doskonale sobie zdaję sprawę, że nawet jakiś zdawkowy kontakt raz na parę lat (który ja mam), to jest ewenement, a powrót po latach to już w ogóle biały słoń - choć czasem się zdarza nawet ludziom ze świecznika (vide artystka Wanda Kwietniewska i wznowiona po dekadach relacja z jej młodzieńczą miłością, pan chyba jest już jej mężem).

                        Btw "desperacka chęć bycia z kimkolwiek" to zdecydowanie domena kobiet, zaręczam Ci , że faceci jeśli zwracają się wstecz, to tylko w tej pierwszej podanej przez Ciebie opcji. Lub ewentualnie w takiej wersji, że było fajnie, ale za krótko i niepotrzebnie się schrzaniło.
        • koronka2012 Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 21:06
          Wiesz moja koleżanka też chodziła taka przyklejona, wszyscy patrzyli na nich zachwyceni że po tylu latach należy tak kochają. Przy rozwodzie powiedziała że nienawidziła tego ciągłego osaczenia i obłapiania, tak więc... Można wyciągnąć pochopne wnioski
    • gryzelda71 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 07:57
      Ale co cie boli?
      • trzydziestolatka80 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 07:58
        Udawanie miłości.
        • fogito Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 08:00
          A bo to ona jedna.
          • bazia_morska Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 11:14
            Przestań projektować na innych własne zachowania.
            • fogito Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 11:29
              Wlasne? Raczej powszechne w pewnych okolicznościach.
        • mikams75 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 08:03
          Ale moze nie udawala? Tylko ma konstrukcje psychiczna inna niz kolezanka z watku obok i jest w stanie szybko sie przestawic na nowe okolicznosci w zyciu.
          • aandzia43 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 09:34
            Tak szybkie przestawianie się "na nowe okoliczności w życiu" nazywa się płytkością uczuć czyli de facto brakiem czegokolwiek w głowie poza szybkimi aktualnymi emocjami. Jętka jednodniówka.
            • nick_z_desperacji2 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 15:02
              Albo wręcz przeciwnie. Pani może mieć skłonności do zaburzeń dysocjacyjnych i jej mózg zepchnął męża w niebyt w reakcji obronnej.
              • mikams75 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 15:07
                bywa, bywa tez, ze w stresie ludzie udaja innych niz sa, niezupelnie swiadomie ale wlasnie jako obrona samego siebie.
                • aandzia43 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 15:36
                  Może się zdarzyć i takie nieszczęście. Może też mieć miejsce uwolnienie poprzez owdowienie od przemocowca lub świra. Częściej jednak natychmiastowi poszukiwacze przygód to uczuciowe jętki jednodniówki lub inne ułomy osobowościowe.
                  • nick_z_desperacji2 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 16:31
                    Wujkowi jakoś życie z tym "ułomem" odpowiadało.
                    • aandzia43 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 16:48
                      nick_z_desperacji2 napisała:

                      > Wujkowi jakoś życie z tym "ułomem" odpowiadało.

                      Historyjka z głównego postu jest zmyślona, nawet nie próbuję nawiązywać do niej. Wypowiadam się wyłącznie o ludziach łapiących się za nowe portki czy nową spódnicę kilka czy kilkadziesiąt dni po śmierci współmałżonka. Z reala, nie z opowieści dziwnej treści na użytek jatki forumowej.
                      W odnodze poniżej wszystkie jak jeden mąż wsiadły na ojca Szarm, gdyby Riki założył wątek o koledze poszukującym nowej babki miesiąc po śmierci żony zostałby zjedzony na śniadanie bez masła przez forumowiczki, a tu nagle taaaka wyrozumiałość dla wyssanej z palce cioteczki big_grin
                      • nick_z_desperacji2 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 16:56
                        Ojciec Szram miał wadę postawy przed śmiercią żony i małe dziecko, więc bawić się w rodeo mógł w domu kochanki.
                        • szarmszejk123 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 17:00
                          Kochanka też miała małe dziecko, mlodsze ode mnie ..
                      • niemcyy Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 17:00
                        aandzia43 napisała:

                        wszystkie jak jeden mąż wsiadły na ojca Szarm, gdyby Riki zał
                        > ożył wątek o koledze poszukującym nowej babki miesiąc po śmierci żony zostałby
                        > zjedzony na śniadanie bez masła przez forumowiczki, a tu nagle taaaka wyrozumia
                        > łość dla wyssanej z palce cioteczki big_grin

                        Klasyczna inna sytuacja big_grin
                        Może wychodzą z założenia, że 60-latka nie będzie uprawiać seksu.
                      • melisananosferatu Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 17:33
                        Ojciec Szarm mial corke do zaopiekowania, szczegolnie, ze stracila mame i potrzebowala wiecej milosci i wsparcia. Zauwaz, ze troll wyprawa pojechal po niej a nie po tatusiu czyli zawsze kobieta/dziewczynka winna.
                        Ta pani, istniejaca czy nie, nie ma malych dzieci i moze robic co jej sie podoba.
                        • szarmszejk123 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 17:36
                          Generalnie, to miał dwoje dzieci do zaopiekowania, bo mam jeszcze brata.
                          • melisananosferatu Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 17:40
                            Wspolczuje. Ech...
                            • szarmszejk123 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 17:45
                              Cóż, ja myślę, że on myślał, że wprowadzając nam babę do domu właśnie zapewnił nam opiekę. A że pływał, to nie bardzo wiedział, co się w tym domu dzieje kiedy go nie ma. Nam nie bardzo wierzył, bo ona mu tłumaczyła, że to kłamstwa w celu pozbycia się jej. Było mu wygodnie w to wierzyć i tyle.
                        • homohominilupus Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 18:28
                          Iceland wyprawę nalezy wygasić lub ignorować
                          • homohominilupus Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 18:28
                            *incela
                      • homohominilupus Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 18:54
                        Fakt, miesiąc to strasznie krótko, nie wyobrazam sobie. I w drugą stronę, nie jestem tak wspanialomyslna jak wiele ematek tutaj i wizja mojego faceta w amorach z nowa panią miesiąc lub nawet rok po mojej śmierci nie jest przyjemną wizją.

                        Ale trzydziestolatka obrabiajac tylek ciotce zachowuje się jak prymitywny babon. Nie jej sprawa po prostu. Niech sie soba zajmie.
                        • wapaha Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 18:58
                          homohominilupus napisała:

                          > Fakt, miesiąc to strasznie krótko, nie wyobrazam sobie.

                          homo, a jest jakiś okres , który sobie wyobrażasz ?
                          bo ja np. nie. nie mieści mi się to na teraz w moim pejzażu wewnętrznym i ani okres miesiąca ani roku ani dwóch lat nie wydaje się okresem akceptowalnym a jednak....psycha ludzka jest dziwna, nie zawsze to co na zewnątrz odpowiada temu co się dzieje w środku..
                          • homohominilupus Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 19:53
                            Ok, to ja odwrócę sytuację i odpowiem pytaniem na pytanie: a jest jakis okres którego Ty sobie nie wyobrażasz? Np dzień po śmierci, tydzień po pogrzebie itp? Ze niby za krótko?

                            I nie mówię tutaj o seksie dla zagluszenia rozpaczy (chyba tez bym nie mogla ale teoretyzuję I obym nie musiała sie przekonać) tylko o nowym BIG LOVE
                            • wapaha Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 20:09
                              homohominilupus napisała:

                              > Ok, to ja odwrócę sytuację i odpowiem pytaniem na pytanie: a jest jakis okres k
                              > tórego Ty sobie nie wyobrażasz? Np dzień po śmierci, tydzień po pogrzebie itp?
                              > Ze niby za krótko?

                              tak, jak napisałam wyżej, nie jestem w stanie wyobrazic sobie żadnego okresu
                              ( nie. nie mieści mi się to na teraz w moim pejzażu wewnętrznym i ani okres miesiąca ani roku ani dwóch lat nie wydaje się okresem akceptowalnym) -nie mam pojęcia jak bym się zachowała i czy nie popadłabym w jakieś szaleństwo
                              >
                              > I nie mówię tutaj o seksie dla zagluszenia rozpaczy (chyba tez bym nie mogla al
                              > e teoretyzuję I obym nie musiała sie przekonać) tylko o nowym BIG LOVE
                              >

                              biglove to tym bardziej - mam bogatą wyobraźnię ale na dzien dzisiejszy , w obecnym stanie umysłu/serca - nie ma opcji bym pokochała w ogóle przy czym - wiem , że sa sytuacje ( choroba) gdy kocha się co 2 miesiące innego i to mocno i "na zawsze"

                              • homohominilupus Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 22:26
                                A to Cie wcześniej zle zrozumiałam
                            • nick_z_desperacji2 Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 13:38
                              Na razie nie ma żadnego LOVE tylko rozmowa z miłym panem. Bycie miłym nie oznacza od razu zapędów łóżkowych. Może pan był miły, bo w przeciwieństwie do "kochanej" rodzinki zamiast odgadywać ja na prawo i lewo z nią taktownie porozmawiał, spojrzał jak na człowieka nie dodatek do kwiatów na cmentarzu
                  • memphis90 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 16:37
                    I dlatego pani poszukiwaczka przygód jętka jednodniówka i ułom przeżyła w trwałym, podobno szczęśliwym związku przez 30lat..?🤔

                    Czy Ty serio nie czujesz ani odrobiny obciachu, jak publikujesz takie brednie..? 🤔
                    • aandzia43 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 16:50
                      memphis90 napisała:

                      > I dlatego pani poszukiwaczka przygód jętka jednodniówka i ułom przeżyła w trwał
                      > ym, podobno szczęśliwym związku przez 30lat..?🤔
                      >
                      > Czy Ty serio nie czujesz ani odrobiny obciachu, jak publikujesz takie brednie.
                      > .? 🤔

                      To do mnie, bo drzewko się rozjechało?
                      • alpepe Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 16:54
                        andzia, do ciebie, bo ty tu ją wyzwałaś od jętek.
                        Moim zdaniem jednoo z drugim nie ma nic wspólnego i nie ma co komu umniejszać.
                        • aandzia43 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 17:06
                          alpepe napisała:

                          > andzia, do ciebie, bo ty tu ją wyzwałaś od jętek.
                          > Moim zdaniem jednoo z drugim nie ma nic wspólnego i nie ma co komu umniejszać.

                          Jętkami nazywam ludzi skorych do amorów zanim zwiędną kwiaty na grobie męża/żony (chyba że są w szoku i odklejają się od reala z bólu i stresu). Cioteczka z wątku założycielskiego nie istnieje, nie wypowiadam się o konkretnym człowieku.
                          Gotowość do zabawy i wchodzenia w relacje romantyczne zaraz po pogrzebie nie ma nic wspólnego z jakością uczuć do współmałżonka? Śmiem wątpić.
                          • memphis90 Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 14:10
                            Czyli że dzielnie walczysz z chocholem, którego sama sobie wymyśliłaś? 🤔
                      • memphis90 Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 14:09
                        A kto użył określenia „jętka” i „ułom” w kontekście pani, która przeżyła 30 lat w trwałym związku…?
                        • aandzia43 Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 15:34
                          "A kto użył określenia „jętka” i „ułom” w kontekście pani, która przeżyła 30 lat w trwałym związku…? "

                          Użyłam określenia wobec osób błyskawicznie przestawiających się na nowe przyjemności, pomijając sytuacje choroby z tytułu stresu co podkreślam chyba czwarty raz. Długość związku nie ma znaczenia, jętka nie wchodzi w głębsze relacje, nawet jeśli jest z kimś całe życie. Facet z mojej rodziny przeżył z żoną prawie czterdzieści lat i nie zamierzał się nigdzie ewakuować bo było mu bardzo dobrze czytaj wygodnie, ale właśnie takie miał priorytety. Pełna obsługa, brak jęczenia że zimny, samolubny i bez głębszego kontaktu, codzienność ustawiona po jego potrzeby. Czyli związek można nazwać trwałym. Po jej szybkiej chorobie i śmierci był jak ryba wyrzucona na brzeg więc szybciutko, bez zbędnej zwłoki, zaczął szukać miodów gdzie indziej. Znalazł. Nawet dzieci nie mają złudzeń co do jego "miłości" do żony.
                          • aandzia43 Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 15:41
                            Jętka bo nie ma uczuć (albo szczątkowe), ma tylko emocje. Tak trudno sobie uświadomić że nie dla każdego głębokie i pozytywne uczucia są czymś niezbędnym do bycia z drugą osobą na co dzień? Że niektórzy mają jakieś tam uczucia dotyczące wyłącznie własnej osoby i jej obsługi?
                            • alpepe Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 16:02
                              Przestań się z tym pogrążasz. Każdy ma inną konstrukcję psychiczną, jedni się taplają w żalu po upokorzeniu, które doznali, jak mieli 15 lat, a drudzy to wańka-wstańka i mają rację, bo życie jest tylko jedno i nie ma co odkładać życia na później. Pani męża kochała, ale jego już nie ma i nie wróci. A ona żyje. I ma prawo robić, co jej się żywnie podoba i nie ma co obrażać jej konstrukcji psychicznej, że taka owaka. Nie nasze życie.
                            • niemcyy Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 19:28
                              aandzia43 napisała:

                              > Jętka bo nie ma uczuć (albo szczątkowe), ma tylko emocje. Tak trudno sobie uświ
                              > adomić że nie dla każdego głębokie i pozytywne uczucia są czymś niezbędnym do b
                              > ycia z drugą osobą na co dzień? Że niektórzy mają jakieś tam uczucia dotyczące
                              > wyłącznie własnej osoby i jej obsługi?

                              Właśnie. Aktywne szukanie następcy miesiąc po śmierci rzekomo kochanego- bo niby 30 lat- męża, to coś jakby stojąc nad grobem dziecka powiedzieć: dawaj stary, zrobimy sobie następne.

                              W psich wątkach pół forum dłużej opłakuje psa jak ten zakończy żywot.
                              • alpepe Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 19:37
                                No i? Ja każdego dnia wspominam mojego zmarłego psa i często za nim płaczę z tęsknoty, ale trzy miesiące po jej śmierci wzięłam następnego psa i to tylko dlatego, że mój mąż chciał, bym się wstrzymała, nie potrafiłam dłużej czekać. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego.
                  • tania.dorada Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 19:08
                    Aha, i dlatego pani trwała w małżeństwie z jednym chłopem przez 30 lat, taka typowa jętka jednodniówka.
            • iwles Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 16:36
              aandzia43 napisała:

              > Tak szybkie przestawianie się "na nowe okoliczności w życiu" nazywa się płytkoś
              > cią uczuć czyli de facto brakiem czegokolwiek w głowie poza szybkimi aktualnymi
              > emocjami.

              Nie
              Akurat w pierwszych tygodniach po śmierci wspolmalzonka jest najwieksza tęsknota za powrotem do normalności i fizyczną obecnością.
              To wtedy jest ten okres żałoby, kiedy chciałoby się, żeby życie wskoczyło na te same tory, żeby było kontynuacją tamtego życia.
              I nie jest to objawem braku uczuć do zmarłego.
              Po prostu nie przechodzi się kolejnych etapów żałoby. To tak jak analogicznie ktoś jest po stracie bliskiej osoby na silnych tabletkach. I dopóki je bierze, to jest ok. Jak przestanie brać, nawet po latach - wraca do etapu początków żałoby i przeżywa wszystko ma nowo.

              Więc ja życzę cioci, by spotkała kogoś, kto będzie ja kochał przez kolejne lata.

              • aandzia43 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 17:28
                Czasem może być tak jak piszesz - zaburzone przechodzenie żałoby. Ludzie w bólu odklejają się od rzeczywistości i robią różne dziwne rzeczy zupełnie niepodobne do swojego modus operandi. Z własnego podwórka: wszystkie przypadki szybkiego zabierania się za nowinki erotyczne i emocjonalne to ludzie hmm.. bardzo skoncentrowani na sobie. Trudno mówić w ich przypadku o głębi uczuć do kogokolwiek. Mimo długoletniego i z grubsza bez widocznej patologii pożycia. Słyszałam o człowieku którego żona od lat odchodzi na alzheimera - kiedy już odeszła w kompletną nieświadomość znalazł sobie nową towarzyszkę życia. Dla mnie w pełni zrozumiałe, on żałobę po żonie przeżył pewnie dawno temu.
                Cioteczka najprawdopodobniej nie istnieje.
                • iwles Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 17:43

                  Bo w żałobie nie ma czegoś takiego, jak "należałoby ", "wypada/nie wypada", "zasady" itp.
                  Nie. Żałoba to uczucia. A uczucia są różne. Bardzo. To o czym piszesz: żal, smutek itp. przychodzą później. Na początku niedowierzanie, nawet złość na zmarlego, że umarł.
                  Zanim dotrze do świadomości fakt o śmierci mogą minąć tygodnie. I wtedy przychodzi ogromną rozpacz, czyli to, na co wszyscy "plotkarze" czekają, bo to wtedy jest dla nich NAOCZNY efekt bliskiej więzi ze zmarłym.
                  • aandzia43 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 18:01
                    W żałobie bywa różnie, masz rację. Może odklepać, nagle włączają się różne dziwne mechanizmy obronne, wiem bo zaznałam. Jednak tych kilka przykładów znanych mi osobiście bardzo szybkiego powrotu na rynek matrymonialny to żadne rozpaczliwe mechanizmy obronne a więź ze zmarłym była taka sobie jakościowo z przyczyn osobowościowych. Tak pokazało całe życie rzeczonych, czas po owdowieniu i następne związki. Dla mnie brzytwa Okhama - są wyjątki, ale bardzo wyjątkowe.
                    • wapaha Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 18:32
                      aandzia43 napisała:

                      > W żałobie bywa różnie, masz rację. Może odklepać, nagle włączają się różne dziw
                      > ne mechanizmy obronne, wiem bo zaznałam. Jednak tych kilka przykładów znanych m
                      > i osobiście bardzo szybkiego powrotu na rynek matrymonialny to żadne rozpaczliw
                      > e mechanizmy obronne a więź ze zmarłym była taka sobie jakościowo z przyczyn o
                      > sobowościowych. Tak pokazało całe życie rzeczonych, czas po owdowieniu i następ
                      > ne związki. Dla mnie brzytwa Okhama - są wyjątki, ale bardzo wyjątkowe.
                      >
                      ja z kolei obserwowałam z bliska tę drugą stronę, rozpacz tak ogromną że doprowadziła do zaburzeń/choroby psychicznej
                      autorka pisze o trzymaniu się za ręce itd, nie pisze nic że przez te lata miała poczucie że jest to fałszywe i wymuszone więc...może kochali się rozpaczliwie a tekst "kto będzie okna mył" to emanacja tej rozpaczy ? Ludzie są różni a ból może wywoływać różne nieracjonalne zachowania ( i teksty)
        • gryzelda71 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 08:07
          Do wybacz nieboszczyka?
        • wyprawa32768 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 08:18
          trzydziestolatka80 napisała:

          > Udawanie miłości.

          Kobiety są w tym mistrzyniami.
        • primula.alpicola Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 08:45
          trzydziestolatka80 napisała:

          > Udawanie miłości.

          Jak śmiesz, ty bezczelna babo.
        • eagle.eagle Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 09:55
          Przez 30 lat udawała miłość to jest coś wink
          Wujek miał duże szczęście całe życie czuł się kochany.
          • melisananosferatu Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 10:11
            Przypomnialo mi sie 'kobiety udaja orgazmy, mezczyzni cale zwiazki'😃
            • milva24 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 10:40
              melisananosferatu napisała:

              > Przypomnialo mi sie 'kobiety udaja orgazmy, mezczyzni cale zwiazki'😃

              big_grin dobre
          • riki_i Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 18:31
            eagle.eagle napisała:

            > Przez 30 lat udawała miłość to jest coś wink

            Udawała miłość, codziennie zadaniując wujka i każąc mu ciągle myć okna.

            > Wujek miał duże szczęście całe życie czuł się kochany.

            Tego nie wiemy. Może po prostu dobrze się czuł , mając babę przy boku. Czyli z powodu takiego, że ona po prostu jest.
            • iwles Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 18:41
              No to o wujku też by to nie najlepiej świadczyło.
              Że "baba" jakakolwiek, ale być musi i basta!
        • bagietka01 Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 09:29
          A jakim prawem oceniasz? W środku siedziałaś?
        • scarlett74 Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 16:21
          Ale wątkodajko nie wszystkie małżeństwa/związki oparte są na motylach w brzuchu. Parę lat i motyle wyfruną, związek rozpada się. Znam wiele związków opartych na przyjaźni/zabezpieczeniu finansowym/wygodnictwie. Oczywiście też rozpadają się .Jeżeli cioci i wujkowi było przez tyle lat dobrze, nie rozstali się, to nic ci do tego. Jesteś taką najwredniejszą osóbką obrabiającą dooopkę za plecami. http://emots.yetihehe.com/1/dobani.gif. Ale przynamniej jakaś trolica w sezonie ogórkowym.
    • wpisujelogininic Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 08:03
      Dress sexy at my funeral my good wife
      Dress sexy at my funeral my good wife
      For the first time in your life
      Wear your blouse undone to hear
      And your skirt split up to here
      Oh dress sexy at my funeral my good wife
      For the first time in your life
      Oh dress sexy at my funeral my good wife
      Wink at the minister
      Blow kisses to my grieving brothers
      Dress sexy at my funeral my good wife
      And when it comes your turn to speak before the crowd
      Tell them about the time we did it
      On the beach with fireworks above us
      On the railroad tracks with the gravel in your back
      In the back room of a crowded bar
      And in the graveyard where my body now rests
      Oh dress sexy at my funeral my good wife
      Dress sexy at my funeral my good wife
      For the first time in your life
      Also tell them about how I gave to charity
      And tried to love my fellow man as best I could
      But most of all don't forget about the time on the beach
      With fireworks above us.
      • kanna Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 08:54
        Słowa i muzyka: Georges Brassens

        Tekst polski: Jarosław Gugała

        Smutny jak czarna chmura będę,
        gdy wezwie mnie do siebie Pan:
        „Czas, byś przekonał się nareszcie,
        czy rzeczywiście jestem tam”.
        /.../

        Niech sprawi Bóg, by wdowa po mnie
        ból wielki w sercu czuła swym,
        by nie musiała gryźć cebuli
        chcąc nad mą trumną ronić łzy.
        A potem męża mych wymiarów
        niech Bóg mej żonie raczy dać,
        by z moich koszul i krawatów
        pożytek jeszcze jakiś miał,
        by z moich koszul i krawatów
        pożytek jeszcze jakiś miał.

        Niech będzie panem mojej żony,
        oddaję mu też cały dom,
        lecz niech go ręka boska broni,
        gdy źle miał będzie z nim mój kot.
        Bo chociaż mściwy ja nie jestem,
        wie o tym dobrze każdy tu,
        lecz jeśli kotu krzywdę zrobi,
        to trup, mogiła, trumna, grób,
        lecz jeśli kotu krzywdę zrobi,
        to trup, mogiła, trumna, grób.
      • kk345 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 16:38
        Piękne to
      • alex.vause.is.back Re: Wdowa szuka nowego męża 31.07.26, 11:20
        Proszszsz...:

        Adieu l'Émile, je t'aimais bien
        Adieu l'Émile, je t'aimais bien tu sais
        On a chanté les mêmes vins
        On a chanté les mêmes filles
        On a chanté les mêmes chagrins

        Adieu l'Émile, je vais mourir
        C'est dur de mourir au printemps tu sais
        Mais j'pars aux fleurs la paix dans l'âme
        Car vu qu't'es bon comme du pain blanc
        Je sais qu'tu prendras soin d'ma femme

        Et j'veux qu'on rie, j'veux qu'on danse
        J'veux qu'on s'amuse comme des fous
        J'veux qu'on rie, j'veux qu'on danse
        Quand c'est qu'on m'mettra dans l'trou
    • marooska Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 08:04
      Po cholerę wściubiasz nos nie w swoje sprawy. Ulżyłoby ci gdyby popadła w ciężką depresję?
      • trzydziestolatka80 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 08:09
        Po śmierci męża należałoby się zachować przyzwoicie. Wykorzystywała mojego wujka, który ogarniał całą chatę, a teraz jej zmartwieniem jest to że nie ma kto przejąć jego obowiązków. Jest nawet kosa na linii ona- jej dorosły syn, którego próbowała zagonić do obowiązków. Na szczęście jego własna żona powiedziała dość.
        • gryzelda71 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 08:12
          Twojego wujka? To jej mąż był.
        • marta.graca Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 08:14
          On był jakiś ubezwłasnowolniony, czy po prostu zajmował się własnym domem? Pomoc wiekowej matce to też wykorzystywanie?
          • mebloscianka_dziadka_franka Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 09:27
            60-latka wiekowa?
            • alpepe Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 09:34
              No, młódka też nie. Do szukania partnera to jednak niemłoda.
            • marta.graca Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 10:02
              Nawet młodszej może syn pomagać w domowych obowiązkach.
            • szmytka1 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 10:14
              Ja mam 45 l a okna każe myć synowi 18. Powiem biedakowi, że jest wykorzystywany.
              • marta.graca Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 10:18
                Zgłaszam do Amnesty International ten wyzysk!🙄
                • szmytka1 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 10:21
                  Jak już mają mnie ścigać, to dodam, że stary kible myje i umywalki.
                  • marta.graca Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 10:27
                    A Ty co robisz? Pewnie leżysz do góry kopytami cały czas tongue_out
                    • szmytka1 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 10:34
                      No gdybyvsie dalo, to niczego ze aprzataniem zwiazanego bym nie robila, absolutnie niczego, bo nie lubie sprzatac. Robie absolutne minimum w tym temacie, aby sie tam do podlog nie poprzyklejać. Sprzata bardziej mąż. Ja natomiast niestety przy garach, do garów mnie przeznaczyli, ale po 18 urodzinach odcięłam jednego, co na dietach jest i nie żre tego co reszta i ten sam sobie gotuje. Ponadto wszystkie weekendy strajkuję. Zapomnialabym, ze tylko ja obsługuję w domu żelazko, ale ze prasowanie jest ze 2 x do roku, to przeboleję ten fakt. Młodzież planuję przyuczyć do żelazka, na starego lachę kładę. Teściowa nie nauczyła, a mnie się nie chce. W rewanżu, nigdy ale to nigdy nie czyszczę i nie myję auta, a dużo brudzę.
                      • hailey_bieber2004 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 11:23
                        Chyba ciężko mi sobie wyobrazić używanie żelazka 2 razy w roku.
                        Oddajecie do pralni? Czy autentycznie nigdy nie nosicie rzeczy typu koszule?
                        • szmytka1 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 13:01
                          Nigdy nie nosimy rzeczy typu koszule. 2 x do roku to jest początek i zakończenie roku szkolnego. Jakiś pogrzeb czasami, ale kto miał wymrzec, to już wymarł chwilowo i nie ma częściej pogrzebów jak 2 x na rok. Jak masz dobra prlake to ci nie mnie że masz szmaty jak psu z gardła wyjął, dobrze rozwiesisz i schnie prosto, nie ma potrzeby prasowania.
                        • chatgris01 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 20:10
                          hailey_bieber2004 napisała:

                          > Chyba ciężko mi sobie wyobrazić używanie żelazka 2 razy w roku.

                          Ja wierzę, bo sama go używam raz na parę lat tongue_out
                          Tylko u mnie dużo wygładza suszarka bębnowa.
                          • gryzelda71 Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 10:28
                            Koszule, moje niektóre sukienki, no bez prasowania nie da rady.
                            • alpepe Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 16:18
                              Ja używam żelazka może dwa razy w roku. Ale fakt, mąż koszul praktycznie nie nosi.
                              • trampki-w-kwiatki Re: Wdowa szuka nowego męża 30.07.26, 10:32
                                alpepe napisała:

                                > Ja używam żelazka może dwa razy w roku. Ale fakt, mąż koszul praktycznie nie no
                                > si.
                                >

                                Ja się zgubiłam gdzieś. Ty masz męża?
                                Wydawało mi się, że chodziłaś kiedyś na randki z młodszym od siebie mężczyzną, ale może cię z kimś pomyliłam...
                            • chatgris01 Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 19:41
                              gryzelda71 napisała:

                              > Koszule, moje niektóre sukienki, no bez prasowania nie da rady.

                              Ja takowych przezornie nie posiadam tongue_out
                            • szmytka1 Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 21:22
                              Mam aż całe 2 sukienki, wersja na lato i wersja na zimę, jak się przydarzą chrzciny, uroczyste urodziny, ślub itp okazje sukienkowe. Zimą zakładałam w tym roku a wcześniej to 7-8 lat temu. Do tego 2 podomki po domu nie do prasowania.
        • ageman Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 10:09
          trzydziestolatka80 napisała:

          > Wykorzystywała mojego wujk
          > a, który ogarniał całą chatę, a teraz jej zmartwieniem jest to że nie ma kto pr
          > zejąć jego obowiązków.
          >

          No tak - jak kobieta ogarnia dom to normalka.
          Jak meżczyzna to jest wykorzystywanie.
          Logiczne.

          Żyjesz w XVIII wieku czy co ?

          Aga
          • szmytka1 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 10:16
            Jak w starym kawale. Spotykają się 2 psiapsi i jedna do drugiej jak tam sprawy rodzinne, dzieci? No i jedna odpowiada: A córka jak dobrze trafiła, mąż okna myje, gotuje sprząta, dziecmi sie zajmuje, ale za to syn, biedaczek, ten to ma zołzę, wredna każe mu okna myć, gotować i sprzątać!
            • melisananosferatu Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 10:18
              😄
            • cudko1 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 14:22
              szmytka1 napisała:

              > ale za to syn, biedaczek, ten to ma zo
              > łzę, wredna każe mu okna myć, gotować i sprzątać!

              Nic nie mów 😄 Moja własna matka tak żałowała mojego biednego brata ciotecznego, bo biedaczek musiał wykonywać obowiązki domowe na równi z żoną. Mówiła, że trafił na taką zołzę 😜 Fakt, że było to jakieś 35 lat temu, ale jednak masakra.

              Mojego brata też próbowała wychować w tym duchu. Nie musiał w domu robić nic, wszystko miał podstawione pod nos. Nie wiem, jakim cudem, ale okazał się na to odporny. W domu robi wszystko, a niektóre rzeczy nawet znacznie dokładniej niż jego żona czy ja. Gotuje też lepiej. 😊
              • szmytka1 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 15:57
                Moja matka, złota kobieta, też mego braciszka nie przyuczyła do żadnych "vabskich" prac. Nawet kanapki mu pod nos podstawia, nadskskuje, wyrecza ile sie da. Efekt taki, że chłop 40 lat nie umiał pralki obsłużyć. Bratowa wychowała po swojemu. W domu 3 drobiazgu w wieku zlobkowo-przedszkolnym, musiał przejść przyspieszony kurs prac domowych.
                • szmytka1 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 15:59
                  Albo moja przyjaciółka, przezywa, że na erasmusie syneczek lat 18 SAM musiał robić pranie i o Boże! Dal radę, normalnie duma ja rozpiera, że hyk dorosły szmaty swoje do pralki imię włożyć a potem wyjąć.
                  • cudko1 Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 14:19
                    no jak moja 18 letnia corka sobie/nam sama ugotuje obiad to tez mnie bedzie duma rozpierac big_grin wink jakow w ogole nie garnie sie do prac domowych, a ja w jej wieku to panie dzieju tongue_out big_grin
                    • szmytka1 Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 21:22
                      Gotowanie wydaje mi się bardziej skomplikowane niż pranie.
                      • marta.graca Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 22:08
                        To zależy, co gotujesz.
                        • szmytka1 Re: Wdowa szuka nowego męża 30.07.26, 14:51
                          Ugotowanie wrzątku chyba jest tylko mniej skomplikowane od nakładania szmat do pralki, dodania detergentu i naciśnięcia przycisku start.
                          • iwles Re: Wdowa szuka nowego męża 30.07.26, 20:40

                            No nie wiem
                            Szmaty trzeba posegregować, chociażby kolorystycznie. I uważać, żeby czarna skarpetka nie zaplątała się z białymi 😁
                            Detergent też wsypac odpowiedni do rodzajów ubrań.
                            No i program wybrać też odpowiedni, z odpowiednią temperaturą i odpowiednią ilością obrotów.

                            To już jednak ugotowanie wody jest łatwiejsze.
                            • marta.graca Re: Wdowa szuka nowego męża 30.07.26, 21:41
                              Mój ojciec pytał mnie w pełni poważnie, czy umiem wstawić pranie, jak mamy nie było.
                            • szmytka1 Re: Wdowa szuka nowego męża 30.07.26, 21:43
                              Nie segreguje nic kolorystycznie. Mam tylko kolor i białe. A jak się białe zaolacze do kolorowychz to jeszcze mi się nigdy nic nie stało z tym. Syn ustawicznie bluzę kolorowa daje do prania z biala wkladka w postaci koszulki. Nie przesadzajcie, to żadna filozofia.
                              • iwles Re: Wdowa szuka nowego męża 30.07.26, 21:51

                                Znam parę osób ( w tym siebie), którym w życiu bardzo dorosłym, zdarzyły się takie wpadki. Jedna zaplątana czarna skarpetka i wszystkie białe wyszły z pralki szare.
                                • szmytka1 Re: Wdowa szuka nowego męża 30.07.26, 22:27
                                  Widocznie moje skarpetki nie farbują
                            • wapaha Re: Wdowa szuka nowego męża 31.07.26, 11:24
                              iwles napisała:

                              >
                              > No nie wiem
                              > Szmaty trzeba posegregować, chociażby kolorystycznie. I uważać, żeby czarna ska
                              > rpetka nie zaplątała się z białymi 😁
                              > Detergent też wsypac odpowiedni do rodzajów ubrań.
                              > No i program wybrać też odpowiedni, z odpowiednią temperaturą i odpowiednią ilo
                              > ścią obrotów.
                              >
                              > To już jednak ugotowanie wody jest łatwiejsze.
                              >
                              >
                              Nie segreguje kolorami odkąd -używam chusteczek wyłapujacych i życie jest piękne. Segreguje przeznaczeniem - 1. koszulki, bielizna 2.spodnie bluzy 3.sportowe
                              • iwles Re: Wdowa szuka nowego męża 31.07.26, 13:20

                                Ech....
                                Pisałam, że czarna się zawieruszyła, zbyt szybko białe zostały wrzucone do pralki, między nimi czarnej nikt nie zauważył. No i będąc pewna, że jest tylko białe w środku, nie kładłam chusteczki.

                                Zresztą- te chusteczki też mi kiedyś nie zadziałały przy ręcznikach 😪
                            • arwena_111 Re: Wdowa szuka nowego męża 31.07.26, 13:05
                              wystarczy kupić chusteczki do wyłapywania koloru.
                      • cudko1 Re: Wdowa szuka nowego męża 30.07.26, 10:41
                        tez racja smile ale pranie udalo jej sie zrobic chyba ze dwa razy z instrukcja przez telefon (intruowal chlop bo ja musze widziec zeby wlaczyc - to nowa pralka) a tak naprawde to ja jej zupelnie nie zmuszam i nie przyuczam do zadnych prac domowych, wychodze z zalozenia ze jak bedzie musiala to sie nauczy, znajdzie chlopa/babe i beda robic za nia, zatrudni kogos :p
                        owszem teraz po skonczeniu szkoly, a nie rozpoczeciu studiow, musiala zaczac robic pewne rzeczy w domu
              • default Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 16:26
                Nie zapomnę miny mojej teściowej (u nas z wizytą ), gdy zobaczyła jak mój mąż sprząta ze stołu po obiedzie - on był jedynym, wyczekanym, najmłodszym syneczkiem, miał trzy starsze siostry, więc w sumie cztery kobiety od zawsze go obsługiwały. Teściowej nie mieściło się w głowie, że synuś może cokolwiek robić w domu.
                Na szczęście dał się stosunkowo łatwo przestawić na właściwe tory 😊
                • cudko1 Re: Wdowa szuka nowego męża 30.07.26, 10:45
                  nie zawsze idzie tak latwa, mialam kiedys chlopa, gdzie w domu to ojciec robil praktycznie wszystko, matka czesto w tym czasie siedziala i pachniala przy kawce, i on sie strasznie zrazil chyba, bo chcial w druga strone ze mna, ze on bedzie siedziec i pachniec a ja bede robic doslownie wszystko, do tego studiowac, potem oczywiscie pracowac, rodzic dzieci i jeszcze byc sexi tongue_out nie powiem jako ze mloda i glupia bylam to przez jakis czas dawalam sie wkrecac, az zaczelam stawac okoniem (raz naczynia po obiedzie, ugotowanym przeze mnie oczywiscie, staly 4 dni w salonie, bo nie wierzyl chybaa ze ich nie wyniose) w koncu sie rozstalismy, miedzy innymi z tego powodu ze nie chcialam byc sluzka big_grin
        • tania.dorada Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 19:12
          trzydziestolatka80 napisała:

          > Po śmierci męża należałoby się zachować przyzwoicie. Wykorzystywała mojego wujk
          > a, który ogarniał całą chatę,

          Przecież to była też jego chata.
    • pepsi.only Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 08:04
      Serio?!
      NIC CI DO TEGO, zajmij sie sobą.

      Dawno nie przeczytałam nic głupszego na tym forum...
    • mayaalex Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 08:09
      Dostalas wiadomosc? Nie plotkujcie o cioci tylko dajcie jej zyc, jak chce. Kazdy po swojemu odczuwa emocje, takze milosc i zalobe, wujkowi to juz teraz roznicy nie zrobi.
    • szarmszejk123 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 08:16
      Jakaś tam ciotka... Ja mojego własnego ojca zastałam w łóżku z przyjaciółką matki dwa dni po matki pogrzebie.
      • wyprawa32768 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 08:19
        to wiele wyjaśnia jak zostałaś wychowana
        • szarmszejk123 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 08:26
          Oh wow, odkrycie Ameryki. Chcesz medal z kartofla?
        • analoga_niet Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 08:32
          No widzisz, tyle przeszkód a taka fajna, ogarnięta kobieta wyrosła. A ty jak swoje dzieci wychowujesz? Czy raczej psynka i kocóreczkę bo o dzieciach z uporem nie chcesz wspomnieć, żeby pokazać, jak wspierasz demografię Polski.
          • szarmszejk123 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 08:35
            Mnie to śmieszy, kiedy z mojego dzieciństwa ktoś próbuje robić zarzut przeciwko mnie.
            Ale to zwykle te same osoby, które w innych wątkach zrzucają winę na ofiarę, więc w sumie nie dziwi wink
      • trampki-w-kwiatki Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 08:20
        Oj 😳
        • szarmszejk123 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 08:46
          No, I to był szok a nie ciocia na tinderze :p
      • m_incubo Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 08:47
        Grubo. Ale dni przed pogrzebem też zapewne tam była 🤷🏻‍♀️
        • szarmszejk123 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 08:51
          Oczywiście, jednak jeszcze nie oszczała progu tak ostentacyjnie.
      • homohominilupus Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 10:53
        szarmszejk123 napisał(a):

        > Jakaś tam ciotka... Ja mojego własnego ojca zastałam w łóżku z przyjaciółką mat
        > ki dwa dni po matki pogrzebie.


        Dzizas szarm 😔
      • hailey_bieber2004 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 11:26
        szarmszejk123 napisał(a):

        > Jakaś tam ciotka... Ja mojego własnego ojca zastałam w łóżku z przyjaciółką mat
        > ki dwa dni po matki pogrzebie.

        O kurcze, jak się z tym poczułaś?
        Btw mijam różne chaty z Maryjką i myślę, czy któraś jest Twoja 😄
        • szarmszejk123 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 11:45
          Cóż, niefajnie to delikatnie powiedziane.

          Ja maryjkę miałam w środku, na klatce schodowej, więc nie była widoczna z zewnątrz:p
          • szarmszejk123 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 11:54
            Dodam, że ja miałam wtedy 11 lat i o seksie jakimkolwiek a zwłaszcza w wykonaniu tak starych ludzi ( oboje byli po 40) nie chcialam wtedy w ogóle nic wiedzieć a już na pewno nie chciałam oglądać " cioci" ujeżdżającej mojego ojca 🤮
            • hailey_bieber2004 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 12:06
              Okropne sad
            • homohominilupus Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 12:07
              szarmszejk123 napisał(a):

              > Dodam, że ja miałam wtedy 11 lat i o seksie jakimkolwiek a zwłaszcza w wykonan
              > iu tak starych ludzi ( oboje byli po 40) nie chcialam wtedy w ogóle nic wiedzie
              > ć a już na pewno nie chciałam oglądać " cioci" ujeżdżającej mojego ojca 🤮


              😠😠😠
              Przykro to czytać. Dali Ci starzy popalić nieźle...
      • nick_z_desperacji2 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 15:10
        Szram, mogło być gorzej. Sąsiadka, mamy jakąś tam znajoma wprowadziła nowego pana do domu, jak mąż leżał w szpitalu. Było wiadomo, że z tego nie wyjdzie, więc po co czekać. Mąż nie leżał latami w śpiączce, tylko jakiś udar czy zawał, kilka tygodni. Stosunki dyplomatyczne między matką a córkami zostały zerwane na jakieś 10 lat.
        • szarmszejk123 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 15:28
          Tyle miały szczęścia, że mogły te stosunki zerwać. Ja byłam mocno niepełnoletnia. A pani została wprowadzona po chyba dwóch tygodniach ( oni nie wiedzieli, że ja ich widziałam. Podejrzewam, że gdyby wiedzieli byłoby to już na drugi dzień, bo przecież i tak sprawa się rypła) a po roku ślub. Cztery lata później zmarł mój ojciec i ta rura jeszcze spadek dostała.
          • szarmszejk123 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 15:30
            O tym, jakie piekło nam zrobiła z domu przez te kilka lat już nawet nie mówię.
          • primula.alpicola Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 15:55
            Zapewne mieli romans jeszcze przed śmiercią matki
            • szarmszejk123 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 16:02
              Oczywiście, do tego potem, rosnąc, sama doszłam wink
              • riki_i Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 18:39
                Straszne i bardzo przykre. Poziom tej pani - Rów Mariański. Zwłaszcza jeśli romans trwał jeszcze przed śmiercią matki, to po pogrzebie mogła się chwilę powstrzymać. No, wypadało by. Ujeżdżać wdowca dwa dni potem, gdy 11 letnie dziecko jest w mieszkaniu to jest mega słabe. Nie dziwię się, że ogólnie była wstrętną zołzą.
                • homohominilupus Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 18:50
                  Poziom pana identyczny, czyż nie riki?
                • analoga_niet Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 18:51
                  A co powiesz o poziomie pana? Który miał większy obowiązek troszczyć się o córkę niż obca baba
                  • riki_i Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 18:53
                    Pan słabiutki, choć Szarm nie napisała jak długo mama chorowała i jak tam między nimi było (a może i pisała, ale ja nie śledzę pilnie jej wątków).
                    • niemcyy Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 19:03
                      Nieważne, jak było między nimi ani jak długo i czy w ogóle chorowała. Zostawiła dwoje dzieci, więc normalny ojciec tych dzieci, który w dodatku miał pracę wyjazdową, dwa dni po pogrzebie zorganizowałby tym dzieciom coś innego niż sprowadzenie jakiejś baby włażącej mu do łóżka.

                      Ale to riki, na pewno pozazdrościł facetowi seksu i tyle.
                      • 152kk Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 19:46
                        No własnie. Przecież w zachowaniu ojca szarm najgorszy nie był sam romans bo to jednak było zło dotykające głównie żony, dorosłej osoby. Najpodlejsze w sytuacji szarm było to, że jej ojciec miał w du...dzie własne małoletnie dzieci! Prawdopodobnie miał je tam już za życia matki (ale to było maskowane jej troskliwoscią), ale że po śmierci zostawił je z obcą nielubianą babą, to już szczyt dranstwa! Każdy normalny rodzic, bez względu na to jaką w miał relacje z drugim rodzicem, myśli w takiej sytuacji w pierwszej kolejności o dzieciach, dla których jest teraz jedyną najbliższą osobą!
                        W ogóle nieporównywalne z sytuacją z wątku startowego, w którym opisana jest wdowa z dorosłymi dziećmi, nie wymagającymi opieki, która dopiero zastanawia się nad kolejnym związkiem.
                        • melisananosferatu Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 19:51
                          Podejrzewam, ze gdyby to wujo byl wdowcem to byloby wiecej zrozumienia. Samotny ojciec - bohater! Samotna matka- noo, chciala dzieci to niech nie narzeka, ze jej ciezko.
                        • riki_i Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 19:52
                          Ojciec miał pracę typu długie wyjazdy, nie odpalaj się tak, bo musiał mieć z kim dzieci zostawiać. Choć panią do tej "opieki" wybrał owszem fatalną.
                          • 152kk Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 20:50
                            I to że miał taką pracę usprawiedliwia faktyczne porzucenie własnych dzieci, i to w tak skrajnie trudnej dla nich sytuacji, jak śmierć matki? Pracę można zmienić, tego jak potraktował swoje dzieci i co one przez to przeżyły, już nic nie naprawi.
                            • riki_i Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 22:19
                              Nie każdą pracę można zmienić. Mam kolegę marynarza, kapitan żeglugi wielkiej. Nie umie nic innego robić i do niczego innego się nie nadaje. Ma problemy ze zdrowiem, jeśli nie przejdzie w danym roku rygorystycznych testów (są co roku), to pozostaje mu tylko wycug w biurze, polegający na ogarnianiu kontraktów dla kolegów. Zamiast kilkudziesięciu tysięcy dolarów/euro miesięcznie (walutę można sobie wybrać), jakieś 5-6 tysięcy złotych. Jaka to alternatywa? No chyba głodowa...
                              • tania.dorada Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 02:34
                                riki_i napisał:

                                > Zamiast kilkudziesięciu tysięcy dolarów/euro miesięcznie (walutę można
                                > sobie wybrać), jakieś 5-6 tysięcy złotych. Jaka to alternatywa? No chyba głodow
                                > a...

                                przy takich zarobkach to przecież ma coś odłożone na tyle, żeby nie umierać głodem zanim dociągnie do emerytury? czy debil i nie ma?
                                • riki_i Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 13:07
                                  tania.dorada napisał(a):

                                  > riki_i napisał:
                                  >
                                  > > Zamiast kilkudziesięciu tysięcy dolarów/euro miesięcznie (walutę można
                                  > > sobie wybrać), jakieś 5-6 tysięcy złotych. Jaka to alternatywa? No chyba
                                  > głodow
                                  > > a...

                                  >
                                  > przy takich zarobkach to przecież ma coś odłożone na tyle, żeby nie umierać gło
                                  > dem zanim dociągnie do emerytury? czy debil i nie ma?

                                  Ekhem. Powiem tylko tyle - ma żonę Ukrainkę. No i chyba wszystko jasne. Niestety, jest potężnie zadłużony.
                                  • tania.dorada Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 13:36
                                    Eeeee moderacjo?
                                  • beneficia Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 14:26
                                    > Powiem tylko tyle - ma żonę Ukrainkę.

                                    I miesiąc w miesiąc wydaje na nią kilkadziesiąt tysięcy euro.
                                    Tak. Tak właśnie jest.
                                    To jest nieprawdopodobne jak ty wszystko łykasz..
                                    • riki_i Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 15:06
                                      Beneficia, marynarz zarabia jak pływa. Jak nie pływa, ma zero. ZERO. Do tego nie ma składek emerytalnych, niczego. Więc już na samym wejściu kwotę zarobków dzielisz na dwa. No a jak masz żonę Ukrainkę z pretensjami, to musi być wolnostojąca chata forteca, wybudowana z kredycikiem bagatela 2 mln zł (kiedyś! nie teraz!). Po osobistym koniku dla każdego dziecka (stajnia, utrzymanie koni swoje kosztuje), codziennie na śniadanko kawior (nie zmyślam, to szczera prawda), no i jakieś 5 samochodów na podjeździe (niby po zakupie nowego , stare miały iść do sprzedaży, ale zawsze tak jakoś opornie to szło, że w obejściu stało kilka aut). Pani Ukrainka miała zawsze stały schemat, wracał z rejsu, to gacie w dół i przez kilka dni jazda figurowa bez trzymanki, a potem wyciągała z szuflady plik rachuneczków/faktur do uregulowania oraz oznajmiała o nowych, absolutnie koniecznych inwestycjach (typu wielki agregat prądotwórczy w ogrodzie na wypadek wojny, ofc żeby nie szpecił trzeba go jeszcze obudować domkiem, btw agregat przez kilkanaście lat w użyciu był raz; albo altanka ogrodowa od najlepszego producenta, za jedyne kilkadziesiąt tysięcy). Uwierz mi, że te opowieści mógłbym ciągnąć dłuuuugo. Aha, w międzyczasie była jeszcze próba stworzenia własnego biznesu dla pani Ukrainki, srogie pieniądze tam wsiąkły w piach (była przy tym zaangażowana w roli pijawek jeszcze jej rodzina).
                                      • szarmszejk123 Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 15:13
                                        Przypomniałeś mi akcję, jaka przeprowadziła moja macocha ze swoją równie jebnietą koleżanka, która też miała męża marynarza. Otórz ta koleżanka dała w zastaw złoto, które mąż jej z rejsów przywoził i nie zdazyła wykupić, przepadło. Dwie geniuszki wpadły na pomysł, by zaaranżowac włamanie do mieszkania. Znalazły jakichś ćpunow, którzy za jakieś grosze się podjęli roboty ( rozwalili drzwi, podrozwalaliali w chacie rzeczy itp) tylko te kretynki nie przewidziały, że będą notowani. Przyjechała policja, zdjęła odciski palców i tych ćpunkow w 5 minut znalazła a oni oczywiście od razu wszystko wyśpiewali :p była drama na pół osiedla kiedy się pan o tym dowiedział :p
                                        • niemcyy Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 15:32
                                          Ale masz historie... surprised
                                          • szarmszejk123 Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 15:45
                                            Z życia wzięte 🤷
                                            • riki_i Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 16:24
                                              Ja znam przypadek, gdzie gość, co prawda nie marynarz , trzymał złoto i precjoza w metalowych wiadrach, tyle tego było. I syn ćpun, wyniósł mu 3 wiadra kosztowności na jedną działkę (!!!!). JEDNĄ! Papa obstawił go potem całodobowo ochroniarzami, którzy mieli przekazane bić juniora , gdyby tylko zapragnął przyćpać. Nie na wiele to się zdało, z narkotyków go w końcu wyciągnęli w jakimś zamkniętym ośrodku po roku pobytu, ale debil i tępak bez wykształcenia pozostał , holowany bez efektów przez tatusia, panie wokół miał najgorsze z najgorszych (jedna wprost powiedziała, że ożeniła się z teściem , a nie z synkiem, usiłowała zresztą owemu teściowi wejść do łóżka). Źle się to wszystko skończyło, bogacz miał problem alkoholowy, po pijaku wiele kasy wyparowało, umierał jako biedny człowiek, a synalek to nie wiem... uciekł gdzieś zagranicę przed długami, poziom pół-menela.
                              • szarmszejk123 Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 08:33
                                Tak jest, ta praca to jest praktycznie one way ticket, zwłaszcza, kiedy ktoś, jak mój ojciec, kocha morze i tą robotę. Mój ojciec był pierwszym oficerem nawigatorem, co on by miał niby robić na lądzie? Pływać promem przez Świnę? Serio nie wiem:p
                                • 152kk Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 08:44
                                  Ok, dopiero teraz przeczytałam ten twoj wpis i nie będę się więcej odzywać. Będę już zachowywać swoje zdanie na ten temat dla siebie bo to był (jest?) twój ojciec i twoja rodzina i jeśli wolisz tak do tego podchodzić, to twoje prawo.
                                  • szarmszejk123 Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 08:48
                                    No bo tak jest, przecież nie twierdzę, że to coś pozytywnego. Po prostu takie są fakty.
                                    Marynarzem był mój dziadek, ojciec i wuj, trochę to środowisko znam.
                                    • szarmszejk123 Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 08:55
                                      Z resztą widziałam też spektakularne klęski biznesów otwieranych przez marynarzy którzy z jakichś powodów zeszli na ląd. Normalną pracę jest im ( a przynajmniej było te 25/30 lat temu) znaleźć ciężko a o prowadzeniu biznesów nie mieli pojęcia.
                                      • riki_i Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 13:10
                                        szarmszejk123 napisał(a):

                                        > Z resztą widziałam też spektakularne klęski biznesów otwieranych przez marynarz
                                        > y którzy z jakichś powodów zeszli na ląd. Normalną pracę jest im ( a przynajmni
                                        > ej było te 25/30 lat temu) znaleźć ciężko a o prowadzeniu biznesów nie mieli po
                                        > jęcia.

                                        Na lądzie są to zwykle zagubione dzieci we mgle. Sądzę po tym moim koledze. Daje się robić w ciula na wszystkim.
                                        • szarmszejk123 Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 13:12
                                          Tak I to jest tak strasznie dziwne, bo tylko przejdą trap i jak zupełnie inni ludzie. Na statku specjaliści, uwijają się jak mrówki a na lądzie jak krety.
                                • tania.dorada Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 13:38
                                  szarmszejk123 napisał(a):

                                  > Tak jest, ta praca to jest praktycznie one way ticket, zwłaszcza, kiedy ktoś, j
                                  > ak mój ojciec, kocha morze i tą robotę. Mój ojciec był pierwszym oficerem nawig
                                  > atorem, co on by miał niby robić na lądzie? Pływać promem przez Świnę? Serio n
                                  > ie wiem:p

                                  Miliony ludzi podejmują pracę której nie kochają jeśli mają na utrzymaniu dzieci.
                                  • szarmszejk123 Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 13:39
                                    No ba, ja sama taka wykonuje, ale nie mam łba zalanego morska wodą.
                                    • szarmszejk123 Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 13:44
                                      Do tego dochodzi też fakt, że oni własne rodziny znają niezbyt dobrze i ciężko im w domu wytrzymać.
                                      Dawno, kiedy byłam mała, rejsy były bardzo długie, 1-1,5 roku. Pamiętam, że któregoś razu ojciec wrócił z morza z wielką broda a ja mała zupełnie nie wiedziałam kto to jest i się go bałam. Nie pamiętałam go w ogóle po 1,5 roku poza domem, obcy facet. Ciężko jest w taki sposób nawiązać więź z własnymi dziećmi/rodzicem.
                                      • riki_i Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 14:06
                                        Ten mój jako kapitan i gość w wieku 55+ ma już przywilej pracy w rytmie 3 miesiące morze/ 3 miesiące ląd (orientacyjnie, bo to się nie da zgrać tak idealnie ). Nie zmienia to faktu, że z dziećmi wyszły mu kosmiczne problemy w okresie nastoletnim (imo wina Ukrainki i jej odrealnionego szastania kasą)
                                        • szarmszejk123 Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 14:09
                                          Mój ojciec już później też pływał krócej, bo tak długich rejsów już nie było, max to było chyba pół roku. Kapitana nie zdążył zrobić, zawał zabił go w trakcie.
                                          • riki_i Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 14:29
                                            Mojemu koledze też niewiele brakuje. Zdrowie ruina.
                              • 152kk Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 08:38
                                JPRDL Mnóstwo ludzi pracuje w biurach i nie traktuje tego jako czegoś strasznego czy ponizającego. A jeśli chodzi o pieniądze - to jeszcze może bym zrozumiała, że jest dylemat, gdyby rezygnacja z pracy oznaczała ubóstwo jego i dzieci. Ale ty podajesz przykład bardzo zamożnego człowieka, że niby nie może, przynajmniej na jakiś czas, zrezygnować w pracy, dla dobra własnych dzieci. Brak mi słów, kasa ponad wszystko sad
                                • szarmszejk123 Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 08:46
                                  To nie jest tylko kwestią pieniędzy, ci ludzie często nigdy w życiu nie robili nic innego, po prostu. Nie znają pracy na lądzie , nic nie potrafią, robią się jacyś lądowo ułomni, jak żółwie morskie. Mój ojciec to nawet w biurze nie bardzo, bo jaką pracę miałby mieć w tym biurze? Już pomijając fakt, że pływał nie w żegludze, a na kontrakty.
                                  • szarmszejk123 Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 08:59
                                    Z resztą, jest to jeden z powodów, dla których obiecałam sobie już w dzieciństwie że nigdy w życiu nie zwiążę się z marynarzem. Ta praca zmienia człowieka w jakiś dziwny sposób.
                                • homohominilupus Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 09:07
                                  Ej a ty znasz jakiegoś marynarza lub jego rodzinę oraz środowisko na tyle dobrze, ze mozesz tak kategorycznie sie wypowiadać czy tak sobie tylko radośnie teoretyzujesz?
                                  • 152kk Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 09:35
                                    Tak, znam i wiem że jest to specyficzne środowisko. Znam też inne specyficzne środowiska, w których praca w dużym stopniu wpływa na życie prywatne, typu: żołnierze zawodowi, policjanci.
                                    Napisałam, że o rodzinie szarm już nie będę się wypowiadać, szanuję jej zdanie w tym temacie i nie zamierzam z nią polemizować.
                                    Natomiast uważam, że każdy człowiek ma jakieś priorytety i jakie ma rzeczywiście wychodzi najostrzej właśnie w sytuacjach kryzysowych. Dodatkowo uważam, że jeśli się zakłada rodzinę i ma dzieci, to ta rodzina i te dzieci powinny być, przynajmniej na czas ich małoletniości, niesamodzielności, na samej górze hierarchii. Żadna praca, pasja, samorozwój, bezpieczeństwo finansowe itd nie mogą być wyżej. I jeśli jednak są, to jest to krzywda dla rodziny i dzieci. I dla mnie to jest złe postępowanie, nie jestem w stanie tego usprawiedliwić, choć rozumiem (przyjmuję do wiadomości i rozumiem, że są jakieś powody/przyczyny).
                                    To nie oznacza, że stawianie najwyżej w hierarchii rodziny uniemożliwia realizację innych priorytetów. Ale nie kosztem rodziny/dzieci w sytuacjach kryzysowych typu śmierć rodzica.
                                    Oczywiście jestem w stanie przyjąć do wiadomości, że nie każdy myśli tak jak ja. Szczególnie jeśli to dotyczy jego rodzica czy jego samego.
                                    • szarmszejk123 Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 09:38
                                      "Dodatkowo uważam, że jeśli się zakłada rodzinę i ma dzieci, to ta rodzina i te dzieci powinny być, przynajmniej na czas ich małoletniości, niesamodzielności, na samej górze hierarchii"

                                      No oczywiście. Uważam, że moi rodzice nie powinni mieć dzieci i chyba tak naprawdę wcale ich mieć nie chcieli.
                      • riki_i Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 19:49
                        Pozazdrościć to mógłbym pani 20+ , choć seks figurowy przy dziecku w domu , dwa dni po pogrzebie jego matki też oceniłbym skrajnie negatywnie. Natomiast Szarm napisała "oboje po 40 stce" , więc pani typu zołza desperado i nie ma czego zazdrościć (nie tylko będąc Rikim).
                        • analoga_niet Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 20:02
                          Dwudziestoletnia zołza desperado nadziewającą się na penisa męża swojej zmarłej przyjaciółki dwa dni po pogrzebie to nei jest obiekt godny pozazdroszczenia
                          • riki_i Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 20:36
                            Ale przynajmniej ciało zakładam, że miałaby kuszące.
                            • analoga_niet Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 20:55
                              Niekoniecznie
                              • riki_i Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 22:12
                                Toż piszę, że tylko zakładam. Owszem, gwarancji nie ma.
                        • szarmszejk123 Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 09:36
                          Tutaj akurat Riki trafił bardzo dobrze, to była harpia odgryzająca nogi. Pierwszy mąż zabrał dzieci i spierdzielil na drugi koniec Polski, trzecie dziecko miała z jakimś gościem z przypadku którego w jakiś sposób naciągnęła na mieszkanie, potem był mój ojciec, który po 5 latach z nią dostał śmiertelnego zawału a po moim ojcu jeszcze jakiś facet, który też szybko przeszedł na tamten świat. Potem wyjechałam i przestały docierać do mnie informacje o niej, więc może jeszcze kogoś wykończyła zanim umarła :p
                          • riki_i Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 14:14
                            Straszne. Niestety, chłopy łapią się na takie egzemplarze. Znałem taką, przy której trzech mężów poszło do grobu , jeden popełnił samobójstwo.
                            • szarmszejk123 Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 14:19
                              Ciekawa jestem jak sobie życie ułożył jej najmłodszy syn. Bo dwoje starszych było już dorosłych, ale najmłodszy miał 5 lat kiedy się do nas wprowadzili. Od pogrzebu ojca już go nigdy nie widziałam.
                              • riki_i Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 14:32
                                szarmszejk123 napisał(a):

                                > Ciekawa jestem jak sobie życie ułożył jej najmłodszy syn. Bo dwoje starszych by
                                > ło już dorosłych, ale najmłodszy miał 5 lat kiedy się do nas wprowadzili. Od po
                                > grzebu ojca już go nigdy nie widziałam.

                                Eeech.... druga żona mojego ojca na jego grobie była raz. Na jego pogrzebie. Ja zostałem wydziedziczony, o zachowek się nie upomniałem, ale wdowa długo i namiętnie żaliła się wokół, że zmarły "zostawił za mało pieniędzy".
                                • szarmszejk123 Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 14:36
                                  Moja macocha odstawiła ponoć scenę wręcz filmową, kiedy odkryła, że została przeprowadzona ekshumacja mojej matki i została położona z ojcem. Ona chciała tam leżeć:p
                                  No ale niestety, grób do niej nie należał i nie miała żadnego pola decyzyjnego, kto tam będzie a kogo nie.
                                  Szkoda, że tego nie widziałam :p
                                  • szarmszejk123 Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 14:44
                                    Choć w sumie, to wydaje mi się że ta cała akcja była trochę nielegalna i w sumie przeprowadzona z czystych pobudek praktycznych :p
                    • homohominilupus Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 19:55
                      Nie no jasne. Jesli długo chorowała to pan mial swoje potrzeby jak wiadomo.

                      I zostawmy to juz bo mówimy o rodzicach szarm a nie o znajomych riczarda
                      • riki_i Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 20:37
                        Nic takiego jeszcze nie powiedziałem, a Ty z góry wiesz co ja bym powiedział. 😞
                    • szarmszejk123 Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 09:45
                      Mnie jest ciężko ocenić jak tak naprawdę między nimi było. Byłam dzieckiem a oni byli alkoholikami, więc ciężko to wszystko oceniać w kategoriach normalnych relacji.
                      Matka nie chorowała długo, kilka tygodni.
                      • riki_i Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 14:16
                        Ta nowa pani harpia też miała problem alkoholowy, czy się kontrolowała?
                        • szarmszejk123 Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 14:19
                          Też, oczywiście.
                          • szarmszejk123 Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 14:19
                            Ale przeżyła wszystkich.
                            • riki_i Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 14:33
                              Złego diabli nie biorą...
                • angazetka Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 22:29
                  A poziom pana??? Wdowca, ojca dzieci, którym umarła matka? Panu wolno?
                • szarmszejk123 Re: Wdowa szuka nowego męża 29.07.26, 09:44
                  Dla ścisłości, nie było mnie w domu, wróciłam wcześniej ze szkoły a oni byli na kanapie w salonie, więc wchodząc od razu się na nich natknełam. Gdyby byli na górze w sypialni mieliby czas się ogarnąć.
    • iwles Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 08:18

      Gdy byłam dzieckiem, nie mogłam zrozumieć, dlaczego ciocia rozwiodła się z moim najulubieńszym, najukochańszym wujkiem.
      Dopiero później okazało się, że pił i awanturował się w domu.

      Tak więc - mozesz nie znać całej prawdy i musisz z tym żyć 🤷‍♀️
    • trampki-w-kwiatki Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 08:20
      Weź się zajmij swoimi sprawami 🙄
    • kanna Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 08:49
      2/10
    • melisananosferatu Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 09:20
      Twoja ciocia nie robi niczego, czego od zawsze nie robili mezczyzni. I za zycia wujka, i po jego smierci.
    • heca007 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 09:25
      Czy ty aby ostatnio nie propagowałaś metody rozpoznawania przestępców po zdjęciach twarzy? suspicious To jaki wyraz twarzy miała ciotka skoro dopiero teraz do ciebie dotarło, że to zła kobieta jest? tongue_out
      • trzydziestolatka80 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 09:56
        To jest dokładnie ten przypadek. Wujek miał zawsze łagodny uśmiech na twarzy, ona szczerzyła się jak Nawrocki na zdjęciach.
    • evening.vibes Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 09:25
      trzydziestolatka80 napisała:
      > Wujek był zwyczajnie wykorzystywany do prac domowych

      Straszne! Jak można wymagać od mężczyzny prac DOMOWYCH! Wstyd dla tej kobiety! <FACEPALM>
    • niemcyy Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 09:25
      Liczysz na to, że ciotka czyta ematkę i zacznie opłakiwać męża jak zobaczy twój wątek?

      Widocznie taki typ, że chce być zawsze uczepiona jakichś męskich portek, są takie.
    • princesswhitewolf Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 09:39
      2/10. Staraj sie lepiej
    • ritual2019 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 09:40
      Nigdy za tą ciocią nie przepadałam

      Teraz juz nie masz powdu zeby ja tolerowac. Zostaw wiec ciocie i jej zycie w spokoju.
    • mizantropka65 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 09:43
      A jak jej z oczu patrzy?
    • 152kk Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 10:18
      Ale wujek został pochowany z obiema nogami? Czy jednak harpia odgryzła?
    • trzydziestolatka80 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 10:25
      Nie przekręcajcie moich słów. Wujek robił 100 procent czynności domowych. Ona po odejściu na emeryturę leżała kopytami do góry. Syn jeszcze parę tygodni po śmierci ojca przyjeżdżał i przejął jego rolę. Potem się postawił. Córka mieszka w wielkiej brytanii i relacje z matką ma chłodne, a to o czymś świadczy.
      • szmytka1 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 10:28
        Popieram tę panią! Jakby wujaszek leżał kopytami do góry, to byłoby ok? Mam nadzieję, że następca będzie równie pracowity i zaangażowany w obowiązki domowe i zazdraszczam😄
      • melisananosferatu Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 10:29
        No ale co Cie boli?
        • trzydziestolatka80 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 10:31
          Boli mnie jedynie to, że nie kochała wujka. Nie uwierzę, że ktoś to chodzi za rączkę całe życie, a potem miesiąc po śmierci długoletniego męża miał prawdziwe uczucia. I tak, źle jej z oczu patrzy i nigdy jej nie lubiłam.
          • iwles Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 10:35

            Skoro źle jej z oczu patrzyło, to trzeba było ostrzec wujka przed ciotka jak jeszcze żył.
            Teraz to już na zawsze pozostaniesz w niepewnosci, czy przypadkiem wujka nie zabiła własna żona, detektywko ty nasza forumowa.
          • szmytka1 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 10:37
            Jak tak kochałaś wujkaz to tr,eBay było przychodzić i go wyręczać w pracach domowych i myć te okna, żeby on też mógł leżeć kopytami do góry.
          • niemcyy Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 10:40
            To nie kochała. Nie ona jedna.

            Co teraz możesz zrobić to ostrzec następcę wujka, jak się pojawi big_grin
            • trzydziestolatka80 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 10:51
              Teraz dziadki są cwane, ja jej życzę takiego co chętnie wprowadzi się do jej mieszkania i będzie korzystał na maksa, tak jak ciocia korzystała.
      • gryzelda71 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 11:02
        A czemu wujkowi za zycia nie pomoglas?
        • trzydziestolatka80 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 11:11
          Oni byli bardzo aktywni, jak już ciotka przeszła na emeryturę to spędzali zimę w Tajlandii. Wujek kupił w zeszłym roku nowy, duży samochód. Ciotka już go oczywiście opyliła, mimo że ma prawo i wykorzystuje syna do zakupów.
          • gryzelda71 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 11:18
            Ojej nie myslal by donieść na policję?
            Ale czemu wujkowi nie pomogłaś za zycia?
            • trzydziestolatka80 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 11:20
              W czym miałam pomóc? Oboje sprawni i mają 2 sprawnych dzieci.
              • gryzelda71 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 11:26
                No w sprzataniu skoro to taka tragedia byla, ze okna myl.
          • glasscraft Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 11:23
            I jak nie wiadomo o co chodzi, to zwykle o kase. Ciocia nie odpalila doli rodzince, wiec sie na watsapie dziela swoimi gnijacymi watrobami.
            • trzydziestolatka80 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 11:28
              O jakich ty pieniądzach mówisz?! Nie projektuj i nie zmyślaj z łaski swojej. Na grupie omawiamy jedynie pośpiech cioci do znalezienia nowego mężczyzny. Zresztą ja na grupie jestem dopiero od wczoraj.
              • gryzelda71 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 11:31
                Ach to.stad te.emocje...
              • glasscraft Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 11:48
                O tych, do ktorych nie macie i nie bedziecie miec dostepu. Tych, ktore poszly na zimy w Tajlandii i nowy samochod.

                No i rozumiem twoj wkur.z - dopiero od wczoraj rodzina do plotek cie dopuscila, tyle cie ominelo!
                • niemcyy Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 11:52
                  Nikt nie liczy na pieniądze po zmarłym wiedząc, że miał on dzieci. Do tego nie trzeba być ekspertem od prawa spadkowego.
              • melisananosferatu Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 11:54
                Ale kogo to, procz was rani? Zycie jest krotkie, niech ciocia korzysta. Gdybym jutro umarla to wolalabym aby moj maz nie tkwil w zalu ale znalazl jakas fajna towarzyszke zycia.
                • niemcyy Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 12:02
                  Może rani dzieci zmarłego. Nie wiadomo jeszcze, czy też są w tej grupie na whatsappie.
                  • szarmszejk123 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 12:03
                    To kochana rodzinka nie powinna ich jeszcze bardziej dołować tymi kretyńskimi wywodami.
                    • niemcyy Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 12:14
                      Jeśli ich nie ma na grupie to dołuje je raczej matka niż to, co o matce.
                      • szarmszejk123 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 12:16
                        A skąd wiadomo że ich nie ma? 🤔To autorki nie było do wczoraj.
                        • niemcyy Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 12:25
                          Zapewne zaraz się dowiemy, czy są smile i czy też dokładają do pieca, czy bronią prawa matki do przyjaźni, skoro zwłoki już ostygły.
                      • melisananosferatu Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 13:07
                        A moze sie 'ciesza', ze matka zajela sie swoim zyciem i nie musza byc przy niech 24/7 zeby ja pocieszac i wspierac.
                        • niemcyy Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 13:20
                          Popiszemy, zobaczymy, jak wątkodajka się na ten temat wypowie smile. Niewykluczone, że dzieci są na tej grupie i bronią matki, bo i w wątku oprócz odnogi szarm jest dużo zrozumienia dla kucia żelaza póki gorące.
                  • niemcyy Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 12:13
                    I skoro już mowa o pieniądzach to dzieci powinny zadbać o swoją część spadku zanim rozrywkowa matka poczuje większego speeda.
    • bazia_morska Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 10:36
      Wujek zapewne zmarł z powodu gangreny, która wdała się w ranę po odgryzionej nodze. Cóż, mógł bardziej dbać o ranę.
    • bywalec.hoteli Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 10:44
      a to dziadyga... znaczy babyga z niej!
      a na serio: to jej czas nie jest nieskończony, co w tym złego, że chce działać nadal?
    • 71tosia Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 10:51
      Pewnie uczucie cioci do wujka wygasło już jakimś czas temu, tak bywa i trudno o to mieć pretensję. Pani nie kochała pana chociaż był dobrym człowiekiem. Pani teraz szuka emocji których jej brakowało.
      • apallosa Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 11:00
        Noż jakie wredne babiszcza te wdowy smile
        Zamiast latać na ,,smetarz" w te i wewte, stroi się to,maluje i lata za chlopami, albo i chłopy za nią .
        W rodzinie te wdowy ( w tym i ja) i rozwiedzione jakoś w rok czy dwa wchodziły w zwiazki małżeńskie i bardzo dobrze.
      • trzydziestolatka80 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 11:01
        Jeżeli jej uczucie wygasło to bardzo dobrze udawała, bo jeszcze 5 dni przed śmiercią szli jak zawsze za rączkę po ulicy. My jako rodzina byliśmy bardzo blisko, jednak ludzie komentują jej zachowanie i nie jestem jedyna ze swoimi spostrzeżeniami.
        • gryzelda71 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 11:04
          I co z tym zrobicie? Z tymi uczuciami?
          • trzydziestolatka80 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 11:14
            Dzielimy się nimi na grupie whatsupp.
            • gryzelda71 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 11:19
              To dobrze. A dyżury na cmentarzu tez macie?
              • trzydziestolatka80 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 11:21
                Moja mama chodzi codziennie.
                • gryzelda71 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 11:27
                  Podkochiwala sie w nim?
                • homohominilupus Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 13:12
                  trzydziestolatka80 napisała:

                  > Moja mama chodzi codziennie.

                  Wiesz jakie słabe jest rozliczanie bliskich zmarłego jak często chodzą na cmentarz?

                  Wiesz ze nie trzeba chodzić codziennie zeby tęsknić I codziennie myslec o zmarłej osobie jeśli byla ci bliska I ją kochałaś?
                  Zajmij sie swoim życiem, chodziłaś na randki zdaje się i grałaś biustem/ bioderkiem. To nadal graj a ciotka niech żyje jak chce.
                  • trzydziestolatka80 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 14:26
                    Możesz zacytować fragment, w którym rozliczam ciocię z chodzenia na cmentarz? Najwidoczniej masz wyrzuty sumienia, że sama nie chodzisz i próbujesz to sobie zracjonalizować. Ale wątek nie jest o tobie, więc pisz na temat.
            • iwles Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 11:23
              trzydziestolatka80 napisała:

              > Dzielimy się nimi na grupie whatsupp.


              Ale koszmarna z was rodzinka.
            • marta.graca Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 11:32
              Nie macie własnego życia?
        • niemcyy Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 11:05
          To udawała. Ludzie komentują to potwierdzaj im, że masz takie same spostrzeżenia. Całkiem możliwe, że są trafne.

          Ale co z tego wynika? Wujek nie żyje.
        • szarmszejk123 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 11:08
          To, że ludzie skomentują jest raczej standardem. Komentowali by też że za rzadko/za często chodzi na cmentarz, zbyt długo/krótko nosi żałobę.... jak się chce uderzyć psa to kij się zawsze znajdzie. Ciocia najwyraźniej o tym wie o słusznie ma w doppie opinię społeczną.
        • 152kk Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 11:08
          No i własnie napisałaś, że wujek całe życie, do ostatnich dni, był z tą kobietą szczęśliwy.
          A wy, kochana rodzinka, zamiast być jej za to wdzięczni, to je du...dę obrabiacie. Nieładnie!
          • trzydziestolatka80 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 11:18
            Naprawdę dla ciebie jest normale że kobieta miesiąc, czyli 30 dni po śmierci męża chwali się, że rozmawia z miłym panem w internecie???
            • gryzelda71 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 11:20
              Zaniepokoiło by mnie jakby chwaliła sie, ze z mężem rozmawiala......
              • cudko1 Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 14:29
                gryzelda71 napisała:

                > Zaniepokoiło by mnie jakby chwaliła sie, ze z mężem rozmawiala......

                jadlam serek wiejski ze szczypiorkiem i rzodkiewka i teraz mam na klawiaturze i monitorze big_grin
              • philippa_p Re: Wdowa szuka nowego męża 31.07.26, 13:05
                gryzelda71 napisała:

                > Zaniepokoiło by mnie jakby chwaliła sie, ze z mężem rozmawiala......

                big_grin
            • niemcyy Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 11:23
              W kochającym się małżeństwie nie jest normalne, ale jak tobie np. rozpadną się buty to też rozglądasz się za nowymi od razu, a nie opłakujesz starych.

              W porównaniu z ojcem szarm ciotka i tak pruderyjna.
            • 152kk Re: Wdowa szuka nowego męża 28.07.26, 13:07
              Nie zastanawiam się co jest "normalne", jeśli chodzi o życie uczuciowe/erotyczne innych ludzi. To ich wyłacznie sprawa.
              I nie uczestniczę w grupach (rodzinnych czy koleżeńskich), w których ludzie obrabiają innym tyłki.
              Dziwię się, że dla ciebie to jest normalne i to w gronie najbliższej rodziny 🤮

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka