Dodaj do ulubionych

To Chmielewska radziła dla odchudzających się?

29.07.26, 10:49
Jeść tylko to, czego się nie lubi, to wtedy zje się mniej?

Chyba ona, ale nawet jeśli nie, to na mnie to zdecydowanie nie działa. Będę "głodna", dopóki nie dostanę tego, co lubię, albo tego, na co aktualnie mam ochotę.
Przykład z dzisiaj. Na śniadanie miałam szejka truskawkowego z płatkami owsianymi, mlekiem sojowym, łyżką czy dwiema jogurtu greckiego i z chia, a na jakby lunch chleb (czerstwy iczywiscie wink) z Philadelphią i salami, a do tego słoiczek cukinii z chili i czosnkiem (domowa robota 😍). I zasadniczo lubię tego szejka, ale zdecydowanie mój mózg najpierw domagał się tej cukinii🤤
Gdybym wypiła tego szejka najpierw, to mimo że byłabym pełna, to i tak za chwilę dopchałabym się pod korek tą kanapką i cukinią, bo mózg by mi gadał, żem głodna 😂 Co z tego, że wiedziałabym, że nie, jak i tak nadal chciałabym jeść tę konkretną cukinię 🤷‍♀️ (to dla niej głównie ta kanapka tongue_out)

no wiec do brzegu tongue_out zgadzacie sie z ta rada?

i czy to rada Chmielewskiej : suspicious

i co macie dzis na obiad ?

i jaka pogoda?
Obserwuj wątek
    • minivini Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 10:57
      Czy osoby z nadwagą nie mają ROZUMU, którym mogłyby się kierować decydując co i ile zjeść?
      • cudko1 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 11:18
        minivini napisała:

        > Czy osoby z nadwagą nie mają ROZUMU, którym mogłyby się kierować decydując co i
        > ile zjeść?

        nie wiem nie mam nadwagi tongue_out
      • eagle.eagle Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 14:13
        Nie, ja nie umiem się powstrzymać od jedzenia, jak mam wolne to jem prawie non stop.
      • bene_gesserit Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 17:06
        Kiepskie pytanie. Sugeruje obraźliwa odpowiedź. A którekolwiek z zaburzen żywienia to jest koszmar.
      • weronika_ozankowa Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 30.07.26, 08:36
        Jak widać na twoim przykładzie, nie każdy ma rozum.
    • melisananosferatu Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 10:58
      Ja nie lubie tylko pare produktow i potraw. Poza tym Chmielewska nie miala tesciowej (a moze miala?), ktora gotuje i piecze jak aniol i tak wyraza milosc do rodziny i ja bardzo cieszy gdy czlowiek zje i pochwali. I teraz powinnam z anonimowego nicka zalozyc watek pt 'tesciowa mie tuczy'😃
      Ja bardzo lubie jesc i nie zamierzam sie umartwiac.
      Na obiad mam typowe danie na koniec lipca: barszcz wigilijny i pierogi😄 barszcz gotowany na swiezo przez tesciowa wlasnie, ktora specjalnie dla mnie zrobi pierogi z miesem bo innych nie uznaje. Jak zyc, droga redakcjo, jak zyc?!
      • malaperspektywa Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 12:39
        Też mam dziś typowo letnie danie: zupę grochową na wędzonce.
        • default Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 16:35
          malaperspektywa napisała:

          > Też mam dziś typowo letnie danie: zupę grochową na wędzonce.

          Ja też 🙂 Żurek na wędzonce, z kurkami i i jajkiem na twardo.
          • melisananosferatu Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 17:20
            Jestemy twarde a nie mietkie😃 upal nam w konsumpcji nie przeszkodzi😃
        • melisananosferatu Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 17:16
          Jem i umieram. 6 tydzien upalow, wszystko suche, to bardzo niespotykane w Ire. Moj ukochany Killarney National Park sie palil. Liscie pozolkle od tej pogody, wyglada jak srodek wrzesnia, kocham jesien ale za wczesnie.
          • szarmszejk123 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 17:18
            Tak, mnie też się rzucił w oczy ten jesienny klimat, bardzo to było widać na autostradzie. Co 2 mijane drzewo miało pozwijane, suche liście sad
            • melisananosferatu Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 17:23
              Ech, a ja tak lubie zlota jesien. Tu trawa jest zawsze zielona a teraz jakies suche sciernisko. I oczywiscie zakaz podlewania, napelniania basenow, wykapac trzeba sie do 21 bo potem cisnienie slabe jak sik pajaka. Ale Irlandczycy zadowoleni bo oni kochaja upaly.
              • szarmszejk123 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 17:27
                U mnie tak samo, wszystko spalone. Tak wygląda park pod moim domem... Środek próbowali podlewać ale dali sobie spokój, pod drzewami jest dosłownie klepisko pokryte sianem .
                • melisananosferatu Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 17:31
                  U nas to samo- drzewo przed domem🙄
                  • szarmszejk123 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 17:36
                    A jeszcze niedawno wygladał tak, pełen kwiatów..
                    • melisananosferatu Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 17:44
                      Noooo, bylo tak. 😭
                      • szarmszejk123 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 30.07.26, 07:48
                        U mnie dolożyli cegiełkę do zabicia parku ci, którzy decydują o koszeniu. Zaczęli kosić w czasie poprzedniej fali upałów 🤦🤦 nie wiem co to za idiota wpadł na taki genialny pomysł, żeby skosić trawę do ziemi przy 40 stopniach, tak się wtedy wściekła, że aż wysmarował maila do urzędu miasta.. oczywiście odpowiedzieli standardową formułką i tyle 😐
      • cudko1 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 14:26
        melisananosferatu napisała:

        > Na obiad mam typowe danie na koniec lipca: barszcz wigilijny i pierogi😄 barszc
        > z gotowany na swiezo przez tesciowa wlasnie, ktora specjalnie dla mnie zrobi pi
        > erogi z miesem bo innych nie uznaje. Jak zyc, droga redakcjo, jak zyc?!

        pozyczyc tesciowa dla mnie smile zjadlabym pierogi smile a tak mi sie nie chce tego walkowac wwwrrrrr
        • szarmszejk123 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 14:27
          Ja bym zjadła cokolwiek jeśli ktoś mi zrobi :p
          Byle nie ostrygi:p
        • melisananosferatu Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 17:03
          Ech, gdyby tak mozna. Ona naprawde super gotuje i piecze. Jak pare osob z pracy poczestowalam jej wyrobami kulinarnymi to nie mam teraz zycia, ciagle mnie nagabuja😃
      • weronika_ozankowa Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 30.07.26, 08:37
        Przebijam: my dziś pijemy kompot z suszu!!! 😂
    • figa_z_makiem99 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 11:10
      Polecam na śniadanie kanapki z masłem i pełnotłustym serem, oraz jajecznicę z dwóch jajek, syci i nie ma potrzeby wymyślania przedziwnych śniadań z czerstwym chlebem, dojadania paczką ciastek i głodzenia się później. Kawę też można wtedy posłodzić.
      • figa_z_makiem99 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 11:11
        Chleb bez konserwantów i dodatków oczywiście, który syci, a nie zapycha na chwilę.
      • cudko1 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 11:20
        figa_z_makiem99 napisała:

        > Polecam na śniadanie kanapki z masłem i pełnotłustym serem, oraz jajecznicę z d
        > wóch jajek, syci i nie ma potrzeby wymyślania przedziwnych śniadań z czerstwym
        > chlebem, dojadania paczką ciastek i głodzenia się później. Kawę też można wtedy
        > posłodzić.

        ja nie wymyslam sniadan z czerstwym chlebem, ja taki najbardziej lubie wink nie dojadam tez ciasteczkami bo nie lubie slodkiego w ogole tongue_out masla tez nie jem bo nie lubie, no chyba ze na kanapce z samym swiezym czosnkiem suspicious
        • figa_z_makiem99 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 11:30
          A na obiad polecam pierś, oczywiście smażoną i ryż basmati, mizerię ze śmietaną 18%. Na kolację budyń na tłustym mleku bio z kawałkiem masła (cały, nie miseczkę). Nie trzeba się wtedy odchudzać, a jeszcze dopychać, żeby zrobić trochę masy na siłowni. Oprócz tego zero jedzenia przetworzonego. Cukier trzcinowy jak najbardziej, bo nie lubię gorzkich gorących napojów. Sok tylko tłoczony jabłkowy z gazowaną wodą.
        • figa_z_makiem99 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 11:32
          Cudujące panie, zawsze się trzęsą nade mną i pytają z troską, czy coś jem, bo taka szczuplutka jestem.... wink
          • rena.k Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 11:48
            Geny? wink
            • figa_z_makiem99 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 11:59
              Też, ale u mnie w rodzinie kobiety hodują wyłącznie brzuchy i w wieku 60 lat cukrzyca. Wszystko light, histeria przed tłuszczem, cukier do kawy to zbrodnia i dojadanie syfem wieczorami. W sklepach są zawalone półki wycudowanymi produktami, a zmniejszają gramaturę masła, śmietany i mięsa. Kiedyś opakowania piersi z kurczaka w Lidlu były duże, teraz dwie smętne piersiątka, za to przetworzonej wędliny tony na półkach i alkoholu.
            • figa_z_makiem99 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 12:07
              Wystarczy zjeść pełnotłuste śniadanie i obiad, a wieczorem nie będzie zapotrzebowania na śmieciowe jedzenie. Shake węglowodanowy na śniadanie to pomyłka, to jest deser, po obiedzie. Mleko krowie szkodzi najbardziej surowe, po przegotowaniu mniej. Przetestowałam.
        • figa_z_makiem99 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 11:42
          Przez to wymyślanie i cudowanie, nie można dostać normalnego produktu, a najlepszy tłusty twaróg określonej marki, można kupić tylko w zapyziałym, malutkim sklepiku. Jak go zamkną, będą dostępne tylko sztucznie pozbawione tłuszczu breje. A cały kraj będzie się ostrzykiwał zastrzykami na odchudzanie. Biznes dla cwaniaków.
          • weronika_ozankowa Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 30.07.26, 08:38
            Jaki to serek?
    • szarmszejk123 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 11:12
      Gorąco jak w piekle, powietrze stoi, jest strasznie dziś.
      Nie wiem co na obiad, nawet myśleć mi się nie chce o gotowaniu, więc może coś zamówimy albo zjemy to, co się da bez gotowania:p
      A rada ma sens tylko wtedy, kiedy mamy dostępne tylko te średnio lubiane rzeczy, inaczej też dopchne cukinią ( która z resztą brzmi zajebiscie:p)
      Ja mam ostatnio fazę na korniszony z chilli z Lidla :p
      • szarmszejk123 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 11:18
        Właśnie zetknęłam na temperaturę, są już 33 stopnie a nie ma nawet południa.. mam nadzieję, że prognozy się sprawdza i będzie tak tylko dziś i że dwa dni w przyszłym tygodniu...
        • cudko1 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 11:23
          33 stopnie, to rzeczywiscie nie fajnie jak na godzine 10 uncertain
          u nie juz sie pogoda juz uspokoila, ale padac nadal nie pada sad
          za tydzien z kawalkiem urlop i mam nadzieje ze bedzie fajnie, poplywalabym suspicious
          chlop panikuje ze bedzie zimno i trzeba bylo jechac pod koniec czerwca jak w tamtym roku
          • szarmszejk123 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 11:28
            U mnie jest wpół do 12, ale i tak za ciepło :p
          • grey_delphinum Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 11:33
            W mysl zasady, ze głupiego robota lubi, wczoraj do 23 robiłam faszerowane papryki oraz wielki gar hummusu (gdy juz robię hummus raz na ruski rok, to z dwoch opakowan suszonej ciecierzycy oraz dwoch słoików tahini, bo za dużo z tym pitolenia...).

            W związku z tym dzis na obiad bedzie burger ze słonecznikiem z lidla wink

            Rankiem przed pracą wpadła córka i wzięła część papryk oraz dwa pojemniki hummusu, resztę zamroziłam. Papryki będą jak znalazł na weekend, bo mamy napięty plan.
            W robocie kicha, nie mogę się ogarnąć po urlopie.
            • primula.alpicola Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 12:11
              Hummus się dobrze mrozi?
              Dawno nie robiłam, odkąd odkryłam w lidlu ten eko, to mi się nie chce. Bardzo mi smakuje
              • szarmszejk123 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 12:13
                Uwielbiam lidlowy hummus, innego nie jadam :p
                • cudko1 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 12:43
                  szarmszejk123 napisał(a):

                  > Uwielbiam lidlowy hummus, innego nie jadam :p

                  Dasz zdjęcie? U mnie jest kilka do wyboru. Próbowałam kiedyś jakichś dwóch i żaden mi nie podszedł uncertain A robić zdecydowanie nie zamierzam suspicious
                  • szarmszejk123 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 12:59
                    Taki o, u mnie są różne wersje smakowe- naturalny( uwielbia moja młoda) pikantny ( uwielbiam ja) i jeszcze z czymś, nie pamiętam 🤔
                    • grey_delphinum Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 14:04
                      Wg mnie hummus się dobrze mrozi, ale tylko wtedy, gdy ma w składzie dobrą oliwę i dużo tahini.

                      Robię hummus e różnych wersjach smakowych - bardziej pomidorowy, bardziej paprykowy, z czarnuszka (uwielbiam) i z innymi przyprawami

                      Oczywiście trzeba porządnie zblendowac, by byl "masełkowy', inaczej jest blee.

                      A hummus z lidla jest ok, tez kupuję.
      • snakelilith Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 14:15
        szarmszejk123 napisał(a):

        > Gorąco jak w piekle, powietrze stoi, jest strasznie dziś.


        U mnie też. Przygotowałam wczoraj wieczorem młode buraczki na chłodnik litewski. Dziś wymieszałam z kefirem, wszystkimi dodatkami i kwasem z buraka, schłodziłam i... dało się zjeść, ale doopy nie urywa.Takie jakieś ...słodko mdłe. Sto razy wolę gazpacho. Zapchałam chlebem z jajkiem i pastą ze świeżego sera owczego. Jestem niby pełna, a jakoś głodna.
        W ogóle łeb mnie boli i szyja, bo zmieniałam poduszkę, nie wiem po co. Jak ktoś mnie dziś zaczepi, to najpierw powyrywam mu zęby z osobna, a potem zamorduję. Już dawno nie miałam tak złego humoru. To lato mnie jeszcze wykończy.



        • szarmszejk123 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 16:50
          Przeżyjesz Snejki, wierzę w ciebie wink
        • bene_gesserit Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 20:13
          Chłodnik tylko z koncentratu barszczu. Bez gotowania, tylko pokroić warzywa i świeże zioła i już. Pewnie tam koncentratu barszczu nie macie, co?
          • snakelilith Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 22:10
            bene_gesserit napisała:

            > Chłodnik tylko z koncentratu barszczu. Bez gotowania, tylko pokroić warzywa i ś
            > wieże zioła i już. Pewnie tam koncentratu barszczu nie macie, co?

            U mnie jest wszystko, łącznie z polskimi sklepami, gdzie jest też wszystko.
            Ale ja ugotowałam mój własny barszcz dzień wcześniej i ukisiłam już wcześniej swój własny zakwas. Zakwas jest dobry i dobrze, że mi coś zostało, to zrobię sobie zwykły barszcz ukraiński, zabielany.
            Po prostu ta kombinacja buraki na zimno plus kefir/maślanka słabo mi smakuje. To podkreśla słodycz buraków.
            • snakelilith Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 22:11
              Ale może jest jakiś sposób. Jak z żurkiem, do którego dodaję chrzanu i bez tego już mi nie smakuje.
            • konsta-is-me Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 30.07.26, 13:25
              Jak mdłe- dajesz rzodkiewke/ szczypiorek ?
              • snakelilith Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 30.07.26, 13:34
                Daję wszystko co trzeba. To nie jest dla mnie kombinacja pierwszego wyboru, choć buraki i kefir z osobna lubię.
    • llllll_lllll Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 11:24
      Tutaj znowu patelnia.
      Nie chce mi się nic jeść dzisiaj tak naprawdę, wolę więcej płynów.
      Na śniadanie skromnie, ja i pies strusie jaja - on na surowo, ja ugotowane na miękko ze szczypiorkiem i rzeżuszką.
      Do tego koktajl z granatu i czerwonej porzeczki i ciepły burak zmiksowany z avocado.
      • szarmszejk123 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 11:29
        Serio dasz radę na śniadanie zjeść kilogram jajka? 😅
        • miaumia Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 11:54
          Przecież jem nie sama, tylko z psem, on ma surowe w takim dyspenserze i mu podaję co jakiś czas wymieszane jako całość wink

          Dbam o niego po ciężkiej chorobie i stąd ten pomysł.
          A ja ugotowałam jedno, pokroiłam na porcje, część zjem, część dodam do jakiejś sałatki, którą muszę teraz wymyślić i zjem z koleżanką, a część do kotlecików jajecznych, które znikną jutro wink
          Sobie, bo mam dużo stresu i sprzedaję dom.
          Jakoś dam radę, ważne, żeby pies był zdrowy.
          • szarmszejk123 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 12:00
            No skoro pies je surowe, to nie jest to to samo jajko, które jesz ty, więc brzmi to tak, jakby pies zjadał kilogramowe jajo na surowo a ty gotowane.
            Jak ty jajko na miękko dzielisz na porcje? 🤔 Przecież się rozleje.
            • llllll_lllll Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 12:04
              Zjadłam najpierw część na miękko, a resztę utwardzę za chwilę.
              A ogólnie na surowo zjadam średnio 4 jaja co dwa dni, oczywiście nie te większe.
              • szarmszejk123 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 12:06
                W jakim celu jesz surowe jajka?
                • homohominilupus Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 12:46
                  szarmszejk123 napisał(a):

                  > W jakim celu jesz surowe jajka?


                  Ale Ty wiesz ze to miumia z 2 nickow nadaje?
                  • szarmszejk123 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 12:47
                    Wiem, jasne.
                • llllll_lllll Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 14:15
                  Surowe jem po nawracającej anemii i ogólnie po to, żeby odmładzać komórki i zachować dobrą kondycję wink
                  Robię z tego często koktajle, osobno żółtkowe i osobno białkowe.
                  Staram się nie kupować niczego przetworzonego.
                  Zdaniem ludzi moja skóra nie wygląda na mój wiek metrykalny.
                  I tak samo kondycja; dzięki takiej diecie mam sporo siły i udaje mi się szybko przyswajać materiał na studiach wink
                  • szarmszejk123 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 14:23
                    Cóż, surowe jajka nie są wcale zdrowsze od gotowanych, przeciwnie. Przyswajalność białka też jest lepsza przy ugotowanych.
                    • llllll_lllll Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 14:59
                      Możliwe ale potem wyniki mi się polepszyły. Sporo ludzi je surowe jaja i czują się wyśmienicie.
                      Za to hummus z Lidla jest pyszny, niezły był też kiedyś taki mały w Kauflandzie. Najgorsze w Netto - bardzo strukturalne, czasem poza smakiem.
                      • szarmszejk123 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 15:00
                        Czuliby się wyśmienicie również jedząc gotowane, może nawet lepiej :p
                        • llllll_lllll Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 18:11
                          Pewnie i tak, Szarm wink
                          Ale jestem zdziczała, a pies nie inaczej : D
          • malia Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 12:48
            Ooo, to można pisać w jednym wątku pod dwoma nickami?
            • szarmszejk123 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 12:52
              Moderacja nie i istnieje, to kto ma wycinać?
              • tania.dorada Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 13:49
                A przetestujmy. Moderacja to ch.uje. Poleci?
                • szarmszejk123 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 15:01
                  No i sama widzisz, wisi od ponad godziny i nic :p
          • tania.dorada Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 13:48
            Moderacjo, podobno nie można w tym samym wątku występować z różnymi nickami, mnie takie posty usuwaliście choć były zupełnie niewinny (w rodzaju “tak, to ja”).
            • szarmszejk123 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 13:50
              Nie ma stałej moderacji na ematce, nikt za darmo che się nie zgłosił.
            • llllll_lllll Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 14:09
              Przeprosiłam za błąd logowania, mam problemy techniczne i już to wyjaśniałam wcześniej.
      • tylko.przelotem Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 12:08
        A ile gotuje się strusie jajo na miękko? smile
        • llllll_lllll Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 12:29
          U mnie około 45 minut na miękko ale niektórzy gotują do 40 lub 50.
          • tylko.przelotem Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 12:51
            Łał! smile
            Dzięki za odpowiedź
            • llllll_lllll Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 14:10
              Nie ma za co wink
              Łaskotek zadowolony na surowo xD
        • llllll_lllll Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 12:29
          wink
    • arthwen Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 11:33
      Nie przypominam sobie. Chmielewska na odchudzanie polecała ostrygi (i przepadała za nimi, więc to się nie składa). Dla mnie to akurat wychodzi na to samo, bo nie lubię ostryg tongue_out
      • szarmszejk123 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 11:36
        U mnie ostrygi by podziałały jak złoto 😅 raz próbowałam, wróciła ta sama drogą w 3 sekundy :p
    • pursuedbyabear Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 11:38
      Ja tam dziś jem arbuza na śniadanie, obiad i zapewne kolację 🙂
      Sąsiedzi przywieźli mi z Bułgarii.
      • cudko1 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 12:39
        pursuedbyabear napisała:

        > Ja tam dziś jem arbuza na śniadanie, obiad i zapewne kolację 🙂

        od czasu covida nie moge jest arbuza i surowych ogorkow sad smierdza mi tak, ze nawet jak cos robie dla domownikow to na wdechu sad
        ciekawe o co kaman swoja droga suspicious
    • jkl13 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 11:41
      Nie wiem czy to była Chmielewska, ale rada dobra jest tylko wtedy, gdy ma się pustą lodówkę. Od kilku dni w lodowce mam praktycznie światło, bo mąż jest na pudełkach, syn żywi się na mieście, a ja w sumie nie wiem, co mam ochotę zjeść, więc nie robię zakupów i nie mam nic do jedzenia. Tzn.nie jest tak, że przymieram głodem, ale nie mam ochoty na nic konkretnego, wyjadam resztki z lodówki i zamrażarki i jem faktycznie mniej. Dzisiaj na obiad nic nie mam i chyba skończy się na sałatce pomidorowej (pomidory, bazylia, oliwa, sól) i chlebie z masłem. Na deser mogę zjeść borówki i poziomki z własnego ogrodu i wystarczy.
      • analoga_niet Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 12:06
        Jak to pustą lodówkę? Przecież pełna lodówka nie znaczy że musisz jeść, powinnaś nauczyć się odporności na pokusy. To tak a propos wątków o wakacjach AI 😀
        • jkl13 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 23:53
          😂
    • mava12 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 11:45
      no ale jakbyś nie miała tej cukinii to byś jej nie zjadła. Chyba że chciałoby ci się lecieć do sklepu, żeby ją kupić i przyrządzić. A to też zawsze jakis ruch więc jakiś +.
      Czyli można dodać do rady Chmielewskiej, mieć w lodówce tylko to, czego się nie lubi.
      Ja jeszcze śniadania nie jadłam, wypiłam kawe i szklanke mleka.
      Na obiad będą pulpety w sosie pomidorowym, z pure i fasolka szparagową.
      pulpety
      Pierwszy raz robię i nie wiem, jak wyjdą.
    • llllll_lllll Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 12:01
      Przepraszam też za pomylenie loginów. Tamtego już nie używam, to tylko błąd logowania.
    • analoga_niet Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 12:01
      Jestem wszystkożerna więc to nie dla mnie, bo praktycznie wszytko mi smakuje. Dla mnie rada to było po prostu trzymanie michy, zaplanowane i policzone posiłki.
      Pogoda piękna, mam nadzieję że nad morzem też taka będzie i to przez cały tydzień. Na obiad leczo przyrządzone przez teścia, bo wpadamy po drodze. I podejrzewam że jeszcze wałówka na drogę wpadnie
    • primula.alpicola Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 12:02
      Jak nie lubię, to nie zjem. Nke pamiętam czy to Chmielewska, możliwe, całe życie się odchudzała.
      Na śniadanie była bułka z msscarpone i powidłami.
      Na obiad udka duszone, ziemniaki, marchewka z groszkiem.
      I deser zrobię, ale jeszcze nie do końca opracowałam koncepcję. Mam maleńkie beziki, borówki, brzoskwinie, śmietankę i mascarpone. Co by tu? Warstwowo może?
      • szarmszejk123 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 12:16
        Dobry masz obiad, jadlabym.
    • alexis1121 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 12:11
      Uwielbiam koktajle owocowe, to mój ulubiony-
      www.kwestiasmaku.com/drinki/drinki_bezalkoholowe/smoothie_z_mango_pomarancza/przepis.html

      A żywię się głównie na mieście, w domu dojadam. Zazwyczaj rzeczy przedstawione na zdjęciach 🤪

      • cudko1 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 12:28
        alexis1121 napisała:

        > Uwielbiam koktajle owocowe, to mój ulubiony-

        >
        > A żywię się głównie na mieście, w domu dojadam. Zazwyczaj rzeczy przedstawione
        > na zdjęciach 🤪

        koktajlu sprobuje smile
        z tego co na zdjeciu zjadlabym tylko groszek tongue_out
      • melisananosferatu Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 17:17
        Tiramisu kupione czy robione? Uwielbiam tiramisu i robie calkiem dobre.
    • mocca26 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 12:26
      Rada dobra ale nie dla mnie. Potrafię znaleźć to co lubię o północy na pustyni
    • anel_ma Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 12:29
      Bób.
      pisała, ze bób ma ujemne kalorie,
    • hanusinamama Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 12:32
      Ona się odchudzała bobem. Tyle ze mrożonym. O ile takie świeży w sezonie wielbię miłością wielką, tak mrożonego nie lubię
      Na obiad mam kotlety z kurczaka, fryty, brokułka i surówkę z marchewki. W domu mam swoją 2 dzieci plus 2 cudzych i ten obiad został uznany przez całość smile
      Pogoda - ciepło. Za ciepło....
    • nieobiektywnie Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 12:40
      Może niech od razu już wejdą na słup i się tam siedzą na tym słupie. Szymony słupnicy asceci pokutnicy.

      Jedzenie powinno być też przyjemnością, a nie jakimś karaniem się. Co to za życie, żeby specjalnie jeść rzeczy, których się nie lubi, tylko po to, żeby zjeść mniej? Moim zdaniem to prosta droga do tego, że prędzej czy później człowiek dostanie napadu głodu i wciągnie pół lodówki albo kilo lodów. Lepiej nauczyć się jeść normalnie i z umiarem to, co się lubi. Przecież jedzenie wpływa na nastrój samopoczucie i komfort. Człowiek jest zadowolony kiedy ma równowagę w życiu. Jeśli ktoś sobie odmawia ulubionych produktów to prędzej czy później się załamie. Najważniejsze jest równowaga i umiejętność rozpoznawania między prawdziwym głodem a zachcianką. Zdrowe życie i zdrowe odżywianie się absolutnie nie ma nic wspólnego z katowaniem się i odbieraniem niem sobie jakikolwiek przyjemności ani karaniem się jedzeniem.
      • cudko1 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 12:45
        nieobiektywnie napisała:

        >
        > Jedzenie powinno być też przyjemnością,

        no ja sie z toba zgadzam w 100% i dlatego rada Chmielewskiej, lub nie Chmielewskiej tongue_out nie dla mnie wink
      • mava12 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 21:05
        >Jedzenie powinno być też przyjemnością,

        a niby że dlaczego od razu katowanie?
        Dla mnie jedzenie jest taką sama "czynnoscią" jak np mycie, po prostu jest niezbędne.
        Oczywiście, że wolę zjeśc coś, co lubię, podobnie jak wolę umyć się mydłem/ żelem, który lubię.
        Ale zebym miała dostać "ataku głodu" i wrąbać pół lodówki? bo nie ma tam w tej chwili moich "ulubionych" produktów?never. Podobnie umyję się mniej ulubionym żelem, żeby być czystą i nie śmierdzieć. Nie dostaję "ataku mycia" potem.
        Równie dobrze można by twoją teorię odwrócić - człowiek lubi sprawiać sobie przyjemnośc i rzadko potrafi sobie jej odmówić. Skoro więc ma pełną lodówkę "przyjemności" to nie dziwię się, że u nas otyłość jest już powszechną chorobą.
        • nieobiektywnie Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 30.07.26, 09:13
          mava12 napisała:

          > >Jedzenie powinno być też przyjemnością,
          >
          > a niby że dlaczego od razu katowanie?
          > Dla mnie jedzenie jest taką sama "czynnoscią" jak np mycie, po prostu jest niez
          > będne.


          Dobrze że dodałaś że dla ciebie bo dla większości ludzi To jest kompletnie fałszywa analogia. Opisujesz swój sposób funkcjonowania który nie działa tak na większości ludzi. Choćby dlatego że mycie nie uruchamia biologicznych mechanizmów nagrody i regulacji apetytu tak jak robi to jedzenie. Mycie jest koniecznością którą sobie zarzucimy ale jedzenie jest powiązane z układem dopaminowym i hormonami na przykład greliną, deptyną oraz z emocjami. Porównanie jedzenia do mycia jest zupełnie nietrafione.
          >
          > Ale zebym miała dostać "ataku głodu" i wrąbać pół lodówki? bo nie ma tam w tej
          > chwili moich "ulubionych" produktów?never.


          Well done you. Tylko że dla reszty ludzi ma się to jak pięść do nosa. A mi chodzi o to że można czerpać przyjemność z jedzenia zdrowych produktów jednocześnie zachowując umiar. To zdrowe ale smaczne jedzenie powinno być w domu przy czym kompletnie powinno się wywalić wysoko przetworzone produkty i w ogóle ich nie mieć w swoim zasięgu zwłaszcza jeśli ktoś takie rzeczy lubi. A prawda jest taka że większość ludzi je lubi bo one są tak specjalnie stworzone by ludzie je lubili.
          • mava12 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 30.07.26, 14:20
            >Mycie jest koniecznością którą sobie zarzucimy ale jedzenie jest powiązane z układem dopaminowym i >hormonami na przykład greliną, deptyną oraz z emocjami. Porównanie jedzenia do mycia jest zupełnie nietrafione.

            mycie to tylko jeden z wielu podobnych przykładów. I nie jest dla mnie "koniecznością" bo akurat ja lubię swoje ciało czyste, wysmarowane czyms tam i pachnące. Zdecydowanie lepiej mi się śpi, kiedy kładę się do łóżka po prysznicu i balsamach/olejkach.. Może też jakieś "dopaminy" się uruchamiaja?
            Na pewno nie postrzegam tego jako katorżniczy obowiązek.

            >A mi chodzi o to że można czerpać przyjemność z jedzenia zdrowych produktów jednocześnie >zachowując umiar.

            no, jak widać na ulicy, rzadko to się udaje.
    • ga-ti Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 12:54
      Wczoraj siedziałam owinięta kocem, a dziś grzeje, jak tak dalej pójdzie to jutro sprawdzą się prognozy i będzie upał nie do wytrzymania, jakby nie mogło być normalnie.
      Plany się nam posypały, bo pracownicy, którzy mieli przyjść w poniedziałek przekładają swe przyjście, doszli na razie do czwartku, a my czekamy...

      Co do odchudzania nie pomogę, jem prawie wszystko, a jak coś mi średnio smakuje to zagryzę czymś słodkim, wrrr. Dziś promocja w B na arbuza, jeśli będzie smaczny to już wiem, co będę jadła przez pół dnia.
      Obiadowo ogarniają dzieci, chyba kurczak i ryż, ale trwają pertraktacje, czy curry, czy słodko-kwaśny, czy jeszcze coś innego.
      • cudko1 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 13:04
        ga-ti napisała:

        > Plany się nam posypały, bo pracownicy, którzy mieli przyjść w poniedziałek prz
        > ekładają swe przyjście, doszli na razie do czwartku, a my czekamy...

        jak mnie takie cos wkurzaaaaaa

        > Co do odchudzania nie pomogę,

        ja sie nie odchudzam, nie mam z czego smile ot taki watek mi przyszedl do glowy tongue_out bo sie nudddzzzzzzeeeeee kolejny dzien w pracy uncertain

        > Obiadowo ogarniają dzieci,

        czekam kiedy moje dziecko sprobuje gotowania, w ogole jej do tego nie ciagnie niestety suspicious
        • szarmszejk123 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 13:11
          "czekam kiedy moje dziecko sprobuje gotowania, w ogole jej do tego nie ciagnie niestety suspicious"

          Uwaga, offtop!
          Moja młoda wczoraj pierwszy raz sprzatnęła psią kupę 😂 jest z siebie bardzo dumna, ale też totalnie zdegustowana 🤣 oto, jak mi ją wręczyła 🤣🤣🤣 nawet nie chciała na to patrzeć 😂😂
          • cudko1 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 13:56
            szarmszejk123 napisał(a):

            > Moja młoda wczoraj pierwszy raz sprzatnęła psią kupę 😂 jest z siebie bardzo du
            > mna, ale też totalnie zdegustowana 🤣 oto, jak mi ją wręczyła 🤣🤣🤣 nawet nie
            > chciała na to patrzeć 😂😂

            widac to zdegustowanie w calej pozie 😂

            obiecuje ze bede sprzatac kupy za corke, nawet po psach sasiadow moge 🤣 o ile ktos za mnie bedzie gotowal big_grin a raczej wymyslal szybkie nieskomplikowane i smaczne dania suspicious bo ja w sumie gotowac lubie

            dzis eksperyment z kwestii smaku udka pieczone w soku z pamaranczy na kapuscie kiszonej z kawalkami pomaranczy.. zobaczymy, dodam sos sojowy bo uwielbiam suspicious, a w przepisie chyba nie ma
          • cudko1 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 13:57
            szarmszejk123 napisał(a):
            oto, jak mi ją wręczyła 🤣🤣🤣 nawet nie
            > chciała na to patrzeć 😂😂

            moze kup jej czarne woreczki? ja z innymi tez mam taka poze tongue_out


            • szarmszejk123 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 14:00
              Przyszło mi 15 rolek w tym kolorze, już muszę zużyć ale czarnych też nie lubię,wolę jakieś tęczowo-kolorowe:p
              Ja jej nie zmuszałam, sama chciała ale wydaje mi się, że to był pierwszy i ostatni raz 😅
          • ga-ti Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 14:01
            🤣
            Moją, jak się migała przed sprzątaniem po psie, nastraszyłam, że ktoś może zrobić jej zdjęcie i zgłosić na Straż Miejską, zapłaci mandat. Albo gorzej, wrzucą zdjęcie pańci i s.ającego pieska na Facebooka i będzie wstyd na cały świat. Podziałało!
            • szarmszejk123 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 14:05
              Moja jeszcze sama z psem nie wychodzi, ale jak zacznie, to też jej tak powiem :p
        • ga-ti Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 14:05
          Moje kucharzą, wszystkie, gotują, pieką, smażą, wydziwiają, jak je chęć najdzie. Niby spoko, ja tam chętnie kuchnię oddam, a i smacznie im wychodzi. Tylko jakoś do sprzątania po sobie nie mają chęci, a upaprają wszystko!
    • wena-suela Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 16:29
      Przeciwnie, mnie szkoda "slotu" jedzeniowego na coś co nie jest w w pełni satysfakcjonujące.
    • nenia1 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 17:52
      Ja bardzo lubię śniadania, dla mnie to posiłek z którego czerpię energię na dłużej. Stąd jem zazwyczaj dość solidnie, jakbym miała jeść jak ty, to bym była zaraz głodna. Często rano jem jajka, albo twaróg z różnymi dodatkami.

      Mam kolegę, który zamówił sobie dietę pudełkową. Jak twierdził, była tak niedobra, że właściwie nie jadł i... schudł. Więc może Chmielewska ma nieco racji wink

      Sama lubię smacznie zjeść, przywiązuje dużą wagę do smaku. Jak dla mnie sprawa jest prosta. Jak masz dobrej jakości składniki nie spieprzysz jedzenia - przynajmniej w mojej kuchni bo ja w jakieś wymyślne potrawy się nie bawię. Ale przywiązuję wagę do tego co kupuję.

      Pogodę mam właściwie cały czas żyletkę, dzisiaj 24 stopnie, przyjemny wiaterek, chce się żyć.

      Na obiad różne rzeczy z grilla a na deser nie mogłam się oprzeć "torta prosecco". No więc i owa torta z pokruszonymi włoskimi ciasteczkami amaretti na wysokości ponad 2400 m . Smakuje bardzo dobrze. Tak więc znowu się potwierdza rada Chmielewskiej bo wciągnęłam do ostatniego okruszka wink
      • cudko1 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 30.07.26, 08:47
        nenia1 napisała:

        > Ja bardzo lubię śniadania, dla mnie to posiłek z którego czerpię energię na dłu
        > żej. Stąd jem zazwyczaj dość solidnie, jakbym miała jeść jak ty, to bym była za
        > raz głodna. Często rano jem jajka, albo twaróg z różnymi dodatkami.
        >
        twarog juz mi sie znudzil, a ze lubie tylko w slonej wersji to mam ogranczony wybor,
        jajka tez juz mnie znudzily,
        tak sie zastanawiam jakby smakowala jajecznica na przyklad zrobiona wieczorem i odgrzana nastepnego dnia w mikrofali? hmmm
        • szarmszejk123 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 30.07.26, 09:08
          Jak styropian:p
          • cudko1 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 30.07.26, 14:23
            szarmszejk123 napisał(a):

            > Jak styropian:p

            jest cos co moge zrobic z jajek wieczorem a odgrzac rano w pracy? (jajka na twardo odpadaja, salatki z jajkiem wyszly mi juz bokiem, pasta jajeczna tez uncertain)
            • szarmszejk123 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 30.07.26, 14:26
              Frittata? Ale odgrzana też wyschnie. Nie mam pomysłów na odgrzewane jajka które nie stracą na smaku lub konsystencji.
            • weronika_ozankowa Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 30.07.26, 14:44
              Jajka w majonezie? Bez odgrzewania oczywiście smile
              Jajka w sosie musztardowym lub chrzanowym?
              • weronika_ozankowa Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 30.07.26, 14:45
                A no i oczywiście quiche / tarty, egg custard tarts też.
    • mama-ola Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 17:55
      > Jeść tylko to, czego się nie lubi, to wtedy zje się mniej?

      O, ktoś to już wymyślił? Wpadłam na to niezależnie od tego ktosia. Tylko z modyfikacją: to, co się średnio lubi. Wtedy nie ma dokładek ani pobudzenia apetytu.
    • mayaalex Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 19:17
      Maz mi przyslal screenshota ze u nich w Brukseli dzis 38 stopni - a u mnie w Andaluzji 25 i przyjemny wiaterek smile No ale to tylko tutaj, gdzie jestem czyli na wybrzezu, troche dalej jest goraco a bedzie jeszcze gorzej. Na obiad sashimi z lokalnego tunczyka i grilowane krewetki, a do tego tinto de verano, moje odkrycie tego lata (czyli czerwone wino z lemoniada).
      Zaraz ide na jakies tapas i po ciasteczka na jutrzejsze sniadanie bo stwierdzilam, ze co mi tam, trzeba jesc co tu maja dobrego a diete najwyzej zrobie po wakacjach.
    • wapaha Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 20:11
      1. nie zgadzam się bardzo mocno tongue_out
      jedzenie jest dla mnie ważne, bo jest jedną z wielu przyjemności
      3. nie ważne co miałam bo nie zjadłam, mam w plecy ok 1200 kcal i to jest k.wa problem tongue_out
      4. ciepło, ciepło, gorąco, a jutro parzy tongue_out
    • rb_111222333 Re: To Chmielewska radziła dla odchudzających się 29.07.26, 20:29
      Jestem na nie, to umartwienie się. Jedzenie nielubianych rzeczy prowadzi do szybkiego zakończenia diety. Sama się teraz odchudzam, jestem na diecie, na której je się dużo, smacznie a jednak się traci na wadze. Nie do końca rozumiem jak to działa, ale działa. W ogóle przejadanie się ma często źródło w psychice, czasami bez odpowiedniego poustawiania sobą w głowie pewnych rzeczy, uświadomienia sobie schematów żadna dieta nie pomoże.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka