Dodaj do ulubionych

Menopauza bez htz

13.08.26, 10:06
Lekko się podłamałam bo juz mam pewność, ze z powodu oponiaka nie moge byc na htz. Mam 51 lat z zaczynam odczuwać pierwsze objawy meno. Jeszcze miesiaczkuje, ale np teraz po 10 dniach znowu plamie.
Pociesznie, ze da sie przeżyć menopauzę bez hormonalnego wspomagani i czym można je zastąpić.
Za 2 tyg. zrobię badania i pójdę do mojej ginekolog, ale licze na wasza wiedzę i doświadczenie w tym temacie.
Narazie mam wahania nastroju, płakać mi sie chce, a brak szansy na poprawę nie pomaga.
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 10:13
      Ja przeżyłam.
    • nenia1 Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 10:20
      Ja przeżyłam, ale widocznie jestem w tej grupie która nie doświadcza uciążliwych skutków menopauzy. Oczywiście starzeje się jak każdy, ale np. żadnych uderzeń gorąca czy nocnych potów nie doświadczyłam. Podobnie jak wahań nastrojów czy bezsenności. Mogę więc powiedzieć, że spokojnie da się przeżyć, ale u mnie to łut szczęścia.
      • akseinga1975 Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 10:28
        Szczęściara z Ciebe. Ja nawet nie wiem jak moja mama naturalnie by przechodzila bo miala usunięta macicę.
        • arabelax Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 21:44
          A jakie tu powiazanie jest? Chyba, ze miala usunieta razem z jajnikami?
    • mirkad Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 10:24
      Ja właśnie musiałam odstawić ze względu na skoki ciśnienia, i jestem załamana. Szczerze, nic mnie tak nie przeczołgało w życiu jak menopauza (nawet ciąża rozwiązana awaryjnie w 29tc): depresja, wypadanie włosów, mgła mózgowa, pobudki o 2 nad ranem zlana potem, bóle stawów, wieczny wk..w - można wymieniać bez końca. Po plastrach fizycznie i przede wszystkim psychicznie było super. Próbuję właśnie soyfem i inne rzeczy, ale to nie to samo.
      • kamkaklamka Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 11:44
        To prawda, znam wiele kobiet które menopauza przeczołgała ale jak już skończyły się fluktuacje a na kolejnym etapie organizm się przystosował to stałego niskiego poziomu hormonów odzyskiwały życie.
        • malaperspektywa Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 11:53
          Pociesz i powiedz po jakim czasie wróciły do normalności.
          • kamkaklamka Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 17:06
            Przychodzi taki czas że organizm przyzwyczaja się do stałego niskiego poziomu hormonów. Są jakies przypadki że prawie do śmierci kobietę męczą nieciekawe objawy ale częściej jest postmenopauzalny wzrost.
      • szmytka1 Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 19:36
        A czy nie można po prostu unormować ciśnienia i stosować dalej terapię?
    • koko8 Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 10:27
      Jak dużego masz oponiaka? Lekarze potwierdzili, że jest hormonozależny? U mnie oponiak nie jest przeciwskazaniem do htz.
      • akseinga1975 Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 10:31
        Oponiaka mialam dużego usunięty 10 lat temu, ale zaczął odrastać do 3,5 cm i w styczniu mialam zabieg gama knife.
        W grudniu kontrola. Jak można sprawdzic hormonozaleznosc?
        • koko8 Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 10:46
          Minitoruje się wielkość guza/dynamikę wzrostu podczas wzmozonej aktywnosci hormonalnej (estrogenów).
          W badaniach nad htz tylko z estrogenem zauwazono niewielkie zwiększone ryzyko rozwoju oponiaka, ale terapia hormonalna estrogen-progesteron nie.
          Ogolnie musieliby to ocenic twój neurochirurg i ginekolog.
          Od jakiegos czasu stosuję lenzetto (jeden lub dwa psiki) plus wkładka. Badania kontrolne oponiaka robie co rok.
          • akseinga1975 Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 10:56
            Bardzo dziekuje. Mam wrażenie, ze i gin i neurolog z tych zachowawczych i odradzają. A ja drążę temat bo jak tak dalej pójdzie to mnie meno psychicznie dojedzie.
            • nenia1 Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 11:02
              tak, bywa, że lekarze "na wszelki wypadek" różne rzeczy odradzają. Tak dla nich bezpieczniej.
            • fogito Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 15:33
              Masz jakieś wyolbrzymione pojęcie o menopauzie. Serio to naturalna kolej rzeczy jak pierwsze miesiączki.
            • jowita771 Re: Menopauza bez htz 14.08.26, 07:02
              Mój oponiak jest mały 0,6-0,8 cm, bez zmian od dwóch lat. Htz biorę podobno bardzo dobre.
      • jowita771 Re: Menopauza bez htz 14.08.26, 07:00
        Ja też mam oponiaka i jestem na htz.
    • deszczu_kropelka Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 11:27
      Akseinga, to zależy oczywiście od osoby, ale z mojego doświadczenia odpowiem, że można, jak najbardziej.
      • akseinga1975 Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 11:31
        Możesz napisać cos wiecej, prosze.
        • kamkaklamka Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 11:39
          Można tyle tylko że jak źle wylosowałaś to wypadniesz z normalnego życia na x lat będziesz się pzrewlekle latami bardzo źle czuć, oczywiście można żyć wtedy myślą że wszystko mija i tu też tak jest bo jak przejdzie ta nawałnica, wahania które są najgorsze to w okolicy 60 tki i po kobiety dostają powera, wystarczy się rozejrzeć jak dużo jest żywotnych energicznych starszych pań.
          • akseinga1975 Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 11:54
            Tego sie boje🫣
            • fogito Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 12:33
              Ja mam powera od urodzenia i menopauza mi nie przeszkodziła.
              • kamkaklamka Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 17:03
                Wspaniale ale nie wiem po co to piszesz bo to że akurat tu masz ok nie znaczy że w innych obszarach wylosowałaś lepiej niż inni, np możesz mieć od zawsze tendencje do tycia a wiele kobiet nie przeciez wiadomo że ludzie się od siebie różnią, tylko pozornie sa podobni.
                • fogito Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 22:29
                  To tylko przykład, że nie ma co się tak bać tej menopauzy. I zakładać najgorsze scenariusze. Ja jestem szczupła tak samo jak w czasach liceum. Mam 54 lata i uważam, że za szybko nie ma co się rzucać na hormony. One też mają skutki uboczne.
                  • snakelilith Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 22:52
                    fogito napisała:

                    > Mam 54 lata i u
                    > ważam, że za szybko nie ma co się rzucać na hormony. One też mają skutki uboczn
                    > e.

                    Po pierwsze, nikt się normalnie nie rzuca na hormony. Kobiety, które nie mają żadnych objawów zwykle nie mają potrzeby HTZ. Jednak tylko około 30% nie odczuwa z powodu spadku hormonów większych dolegliwości. Nie ma się więc co oszukiwać, u większości menopauza nie przechodzi łagodnie.

                    Po drugie, kobiety, u których objawy są upierdliwe mają dziś do dyspozycji nowoczesne terapie ze znacznie zredukowanym ryzykiem, które jednak zawsze należy indywidualnie ocenić i uwzględnić. Chyba, że ma się od razu medyczne przeciwwskazania.
                    Do tego hormony nie tylko osłabiają objawy, ale mogą mieć inne korzystne działanie. Np, redukują ryzyko niektórych chorób, jak osteoporoza i choroby serca/krążenia oraz mają pozytywny wpływ na metabolizm, co niekoniecznie wyraża się jako szczupłość, a np.niższe ryzyko cukrzycy.

                    Po trzecie, to "za szybko" jest totalną bzdurą. Optymalnym punktem początku HTZ jest punkt menopauzy. Im dłużej się czeka, tym estrogenowe receptory reagują słabiej i rośnie ryzyko odwrócenia korzyści np. związanych z chorobami serca/krążenia. Dlatego mniej więcej po 10 latach od menopauzy HTZ się już nie zaczyna.

                    A po czwarte, nikt tu nikogo do HTZ nie namawia, bo wątek dotyczy kobiet, które do HTZ mają przeciwwskazania.
                    • fogito Re: Menopauza bez htz 14.08.26, 05:06
                      Na osteoporozę i serce to kardio jest dobre. Hormony mogą doprowadzić do udaru. Tego bałabym się bardziej niż czegokolwiek innego. Nie demonizowałabym tak tej menopauzy i wsparła się raczej bardziej naturalnymi sposobami. Ale każdy robi jak uważa.
                      • gryzelda71 Re: Menopauza bez htz 14.08.26, 07:06
                        To ty pozostań przy kardio, a inne niech robia wedle uznania i potrzeb.
                      • partytura2026 Re: Menopauza bez htz 14.08.26, 07:16
                        Fogito… Ty masz mental starej baby że wsi
                        • pasquda77 Re: Menopauza bez htz 14.08.26, 08:00
                          partytura2026 napisała:

                          > Fogito… Ty masz mental starej baby że wsi
                          Zgadzam się w całej rozciągłości 🙃

                          U mnie co prawda dopiero perimenopauza, ale bez hormonów nie dałabym rady, uderzenia gorąca co kilka minut, takie jakby mnie ktoś do wrzątku wkładał, okropne uczucie, zlewne poty, bóle stawów, serca łomoty.
                          W czerwcu musiałam przerwać stosowanie plastrów do czasu otrzymania wyników biopsji zmiany w piersi, myślałam że się wykończę, kompletnie nie nadawałam się do niczego.
                          Z ulgą przyjęłam powrót do Systen Sequi, na szczęście zadziałały błyskawicznie.
                        • fogito Re: Menopauza bez htz 14.08.26, 09:39
                          Każda obelga z twoich ust to komplement.
                        • wapaha Re: Menopauza bez htz 14.08.26, 10:21
                          partytura2026 napisała:

                          > Fogito… Ty masz mental starej baby że wsi

                          to są wąskie horyzonty co dziwi, zwłaszcza że fogito pozuje na taką światową
                          tymczasem prezentuje światopogląd ciemnogrodu - i to na każdym kroku, w każdym temacie- ja mam tak, a więc tak jest a jak ktoś ma inaczej to on ma źle a nie ja. Ja nie przeszłam cięzko menopauzy i to jest dowodem że menopauzę przechodzi się lekko, ja świetnie sobie poradziłam w opiece nad demencyjną matką i to jest dowodem że nie jest to trudne i każdy gdyby chciał to by sobie poradził etc etc
                          ciasny umysł po prostu
                          • fogito Re: Menopauza bez htz 14.08.26, 21:37
                            Nie wzbudzaj się tak Wapaha bo ci to zaszkodzi. Na nikogo nie pozuje. To wy mi tu jakieś łaty przylepiacie. Bramkę hormonów jak leci, bo wszystkie biorą jest bez sensu. Ryzyko raka lub udaru jest duże. No ale skoro tak ciężko wszystkie te menopauzę przechodzicie to pozostaje tylko współczuć.
                            • fogito Re: Menopauza bez htz 14.08.26, 21:39
                              Branie….
                            • snakelilith Re: Menopauza bez htz 14.08.26, 22:10
                              fogito napisała:

                              > Ryzyko raka lub udaru jest duże.

                              Przy nowoczesnej HTZ, czyli transdermalnym estradiolu i mikronizowanym progesteronie ryzyko raka piersi jest przy 5 pierwszych latach terapii zerowe, czyli takie same jak u kobiet niebiorących hormony. A potem rośnie tylko nieznacznie. O wiele większe ryzyko mają kobiety z nadwagą i pijące alkohol.
                              Na to są badania. Przestań więc powielać bzdury.
                              Z udarem jest podobnie, gdy korzysta się z bio-identycznych hormonów w niskich dawkach.

                              >No ale skoro tak ciężko wszystkie
                              > te menopauzę przechodzicie to pozostaje tylko współczuć.

                              Skoro temat nie jest dla ciebie interesujący a chcesz jedynie pochwalić się, jak to cudownie przez wszystko przeszłaś, to wszystkie już załapałyśmy. Możesz sobie pójść brandzlować się czymś innym, w innym wątku.
                              • fogito Re: Menopauza bez htz 14.08.26, 22:36
                                Pitu pitu jakie te hormony dobre. A jedna taka mądra już w szpitalu z zakrzepicą a druga miała udar rano a zmarła wieczorem. Warto poczytać ulotki.za im cos się zacznie brać,
                                • snakelilith Re: Menopauza bez htz 14.08.26, 23:48
                                  fogito napisała:

                                  > Pitu pitu jakie te hormony dobre. A jedna taka mądra już w szpitalu z zakrzepic
                                  > ą a druga miała udar rano a zmarła wieczorem. Warto poczytać ulotki.za im cos
                                  > się zacznie brać,

                                  Pitu, pitu, wszystkie umarły. Predyspozycja do zakrzepicy jest przeciwwskazaniem do hormonów, a zwłaszcza tych syntetycznych.
                                  Ale właśnie przez takie jak ty, kobiety wrzucają wszystko do jednego worka, bo HORMONY. Nie informują się wystarczająco, mylą hormonalną antykoncepcję z HTZ, nie nalegają na lekarzy przepisujących przestarzałe środki, nie wybierają środka z najniższym ryzykiem i potem lądują z niedopasowaną terapią wynalezioną za króla Ćwieczka.
                                  Albo czekają za długo, bo chcą być dzielne i wszystko znieść, a jak już padają na nos, to są kilka lat z niskimi hormonami i rozwijają się u nich szybko choroby, stawiące przeciwwskazania lub podwyższające znacznie ryzyko, jak np choroby serca i krążenia.
                                  I ja czytam nie tylko ulotki, ale przede wszystkim badania i publikacje lekarzy, którzy się w tym specjalizują.
                                  • mysiulek08 Re: Menopauza bez htz 15.08.26, 00:05
                                    jestem, a raczej bylam w gronie szczesliwych bez objawow, typu uderzenia goraca, zle spanie itp
                                    ale dopadlo ostatnio dopadlo mnie fatalne samopoczucie, bole stawow, miesni, kosci, niemoc i brak sil
                                    poskarzylam sie mojej gin i jak pisalam w watku o testorestonie, dostalam pilk badan - czego tam nie bylo
                                    od szczegolowej biochemii, poziomu pierwiastkow, witamin, prob watrobowych, lipidogramu, homy, testosteronu, po d-dimery i bogwiecojeszcze, densynometria, oczywiscie mamo, usg piersi, brzucha, waginalne, zlecenie wizyty u kardiologa ekg zwykle i wysilkowe, holter, echo i reumatolog

                                    grzecznie wszystko zrobilam i finalnie wyszlam z recepta na zel i progesteron, za 3 miesiace powtorka z badan krwi
                                    gin jest specjalistka od menopauzy i endokrynologiem, wiec chyba wie co czyni

                                    i (tez o tym pisalam), jest duzy nacisk na ogarnianie menopauzy ze strony lekarzy - ulotki, formularze z mrs dostepne w recepcji gabinetow diadnostycznych i lekarskich
                                    • mysiulek08 Re: Menopauza bez htz 15.08.26, 00:09
                                      zawirowan w miesiaczkowaniu tez nie mialam, ot, po prostu w jednym miesiacu normalny okres a w drugim juz bez
                                    • snakelilith Re: Menopauza bez htz 15.08.26, 00:15
                                      mysiulek08 napisała:

                                      >
                                      > i (tez o tym pisalam), jest duzy nacisk na ogarnianie menopauzy ze strony lekar
                                      > zy - ulotki, formularze z mrs dostepne w recepcji gabinetow diadnostycznych i l
                                      > ekarskich

                                      O tak, moja lekarka pierwszego kontaktu jest wprawdzie internistką, ale prowadzi całkiem normalny gabinet, do którego przychodzi się ze wszystkim. Ostatnio mi mówiła, że jest aktualnie duży nacisk na doszkalanie lekarzy ogólnych w temacie menopauzy, bo coraz więcej kobiet o to pyta w kontekście przeróżnych objawów i problemów zdrowotnych. I statystyki mówią też, że kobiety wprawdzie dłużej żyją, ale więcej lat spędzają w tzw. złym zdrowiu, czyli walczą w dojrzałym wieku z różnymi upierdliwościami, wiele z nich ma połączenie z menopauzą.
                                      • mysiulek08 Re: Menopauza bez htz 15.08.26, 00:20
                                        zaczelam jak zwykle od mamografii i po zwyczajowym wywiadzie dostalam formularz mrs i info, ze jesli mam choc jeden objaw to mam sie udac do gina

                                        jest tez sporo stron z konsultacjami online np

                                        menopausiaonline.cl/
                                        • mysiulek08 Re: Menopauza bez htz 15.08.26, 00:21
                                          taki formularz
                                      • mysiulek08 Re: Menopauza bez htz 15.08.26, 00:24
                                        z jednej strony jest 'zyla zlota' a z drugiej nareszcie meno i zwiazany z tym caloksztalt przestaje byc tabu
                                      • mysiulek08 Re: Menopauza bez htz 15.08.26, 00:29
                                        posypalo mi sie kolano ( byly juz haluks wystawil wieloletni rachunek) i nawet przystojniak zapytal jak u mnie z hzt 😉 taka ciekawostka
                                        • snakelilith Re: Menopauza bez htz 15.08.26, 01:16
                                          mysiulek08 napisała:

                                          > posypalo mi sie kolano ( byly juz haluks wystawil wieloletni rachunek) i nawet
                                          > przystojniak zapytal jak u mnie z hzt 😉 taka ciekawostka
                                          >

                                          Tak, bo spadek estrogenu może z jednej strony stymulować stany zapalne, a z drugiej estrogeny sprawiają, że tkanki są elastyczniejsze, a kości stabilniejsze.
                                          Jak ma się słaby punkt, np jedno kolano już poszło, to to drugie jest też narażone na szybszą degenerację przez zwykle brak symetrii mięśniowej. Ja sama mam ten problem. U mnie są to jednak przeciążenia mięśniowe w miednicy. Ja biorę wprawdzie HTZ ale staram się z dawką nie szaleć. Zauważyłam jednak, że na te przeciążenia w mięśniach miednicy pomaga mi dodatkowo dopochwowy estriol. To estrogen działający lokalnie. Najwidoczniej jednak te głębokie mięśnie miednicy coś tam z niego dostają i to działa przeciwzapalnie.
                                          Piszę to, bo wiele kobiet ma tzw. syndrom urogenitalny, co nie oznacza tylko atrofii śluzówki pochwy, a stratę elastyczności tkanek w tym regionie i problemy np. z pęcherzem, jelitem i takie właśnie pobolewania w tej okolicy. Estriol w postaci kremu lub globulek można stosować także bez HTZ.
                                          Kolana raczej estriolem się nie da smarować, ale żel działający systemowo powinien pomóc.
                                          Z osobistego doświadczenia, u mnie działa lepiej spraj Lenzetto. Wchłania mi się w tej postaci lepiej. To u różnych kobiet różnie jest, więc masz jeszcze alternatywę do wypróbowania.
                                          I ach, a u mnie HTZ jest (na razie) na ubezpieczenie, a preparaty są do 70 tki refundowane (tylko za kilka euro dopłaty), więc u mnie kobiety mają ciut lepiej.
                                          • mysiulek08 Re: Menopauza bez htz 15.08.26, 01:48
                                            to bylo pytanie 'obok' problemu, bo z czego wynika to wiemy - zmieniona przez lata motoryka chodu, wieksze i nierowne obciazenie po zewnetrznej stronie stopy, wiec zmiana 'osi' i tak przez lata, wiele lat, to niby niewidoczne ale jednak odczuwalne, dobrze, ze 'zatrzymalo' sie na kolanie - latwiej ogarnac
                                            densynometria nie wykazala zadnych zmian w kosciach a i na stawy biodrowe czy ogolnie miednice i 'krzyz' nie narzekam, zreszta lubie cwiczenia na dno miednicy 🙂
                                            problemow z pecherzem brak

                                            na razie dostalam zel

                                            w moim planie ubezpieczeniowym szeroko pojeta profilaktyke mam darmowa - wizyty, badania albo z niewielka oplata - to glownie te drozsze procedury typu mri, denso, chyba, ze robie to w przychodniach ubezpieczalni, wtedy w ogole nie place

                                            z odplatnoscia za leki z reguly jest wiecej zachodu, bo i recepta musi byc podbita w aptece a wiec za kazdym razem nowa czyli kolejna wizyta u lekarza i wyslana do ubezpieczalni (szybko i sprawnie online) zwykle np na pigulki na nadcisnienie wole taka 'stala' np na rok niz bieganie co miesiac do kardiologa (chocby i za darmo) po recepte zajmujac mu czas i miejsce bardziej potrzebujacemu pacjentowi
                                            zreszta i tak w jednej sieciowce mam 75% znizki ma moj rampiryl
                                          • mysiulek08 Re: Menopauza bez htz 15.08.26, 01:53
                                            krem dopochwowy uzywam od dwoch lat 2x w tyg jako profilaktyke atrofii
        • deszczu_kropelka Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 16:39
          Po prostu - nie pojawiły się u mnie żadne dolegliwości towarzyszące zanikowi miesiączki. Pod niektórymi względami zaczęłam się nawet czuć lepiej, np. przez całe życie miałam problemy z bezsennością, a teraz śpię jak niemowlę smile. Nie zastanawiałam się więc nad żadnym htz, bo i po co.

          Dla równowagi jednak dodam, że samo klimakterium rozpoczęłam (w okolicy czterdziestki) z przytupem: przerost endometrium, krwotoki, abrazje, leczenie hormonalne.

          Jeśli masz jakieś bardziej szczegółowe pytania, pisz do mnie na pocztę gazetową. Pozdrawiam smile
    • fogito Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 12:32
      Nie miałam htz i przeżyłam całkiem niezłe. Pokolenia kobiet przeżywały. Bez przesady z tą dramą.
      • wapaha Re: Menopauza bez htz 14.08.26, 10:23
        fogito napisała:

        > Nie miałam htz i przeżyłam całkiem niezłe. Pokolenia kobiet przeżywały. Bez prz
        > esady z tą dramą.

        jasne, że przeżywały
        kiedyś to kobiety na polu rodziły
        i pranie na kamieniach robiły
        a obiad nad paleniskiem

        bądź jak one-nie rób dramy
    • wena-suela Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 12:32
      To jest sprawa bardzo indywidualna. Ja bez htz, najbardziej uciążliwe były koszmarnie obfite krwawienia trwające ponad 2 lata przed menopauzą. Uderzenia gorąca (ciągle je mam) u mnie są całkiem znośne. Wszystko wynagradza lepszy niż kiedykolwiek nastrój, ochota na wysiłek fizyczny i w końcu! - schudnięcie.
      • kamin Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 18:20
        O schudnięcie by mnie interesowało smile
      • kowalcia53 Re: Menopauza bez htz 14.08.26, 10:42
        Mam to same. Okres koszmar. Uderzenia gorąca to już nic jak dla mnie. Nawet spanie ogarnęlam. W czwartek mam gina , ciekawe czy znowu histeroskopia. Coś ci pomagało na te okresy ?
    • swinka-morska Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 16:20
      Od siebie mogę dopisać, że od niedawna jest dostępny lek niehormonalny, który leczy część objawów menopauzy (uderzenia gorąca, nocne poty) - Lynkuet. Mogą go brać kobiety, które nie kwalifikują się na HTZ (zakrzepice, udary itd.).
      Z tego co mówi moja ginka - jeszcze niedawno nie małaby mi co dać (jestem po prawdopodobnym mikroudarze, nie dostanę HTZ), ale jest teraz Lynkuet. Biorę go od tygodnia, więc jeszcze za wcześnie, żeby cokolwiek powiedzieć (chociaż rzeczywiście śpię ostatnio całkiem dobrze).
      • akseinga1975 Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 16:33
        O to pocieszające bardzo. Dzięki😙
    • czekamnawiatr Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 16:44
      Właśnie przeżywam. Jest do d...y. wahania nastroju, uderzenia gorąca, mgła mózgowa, skoki slcisnienia i co jeszcze chcesz. Najtrudniej było sobie przestawić w głowie . Co? Że tak jest i tego nie zmienię. Niedawno kasjerka w L.M przyniosła mu wiatraczek , swój prywatny. Bo stałam w kolejce, pot się że mnie lał, i jeszcze się zataczalam. Kobieta sama z siebie mnie poratowala, słowa otuchy też były. Natomiast widzę, że dla niektórych słowo " menopauza" to coś wstydliwego, jak kiedyś miesiączka. I to dopiero jest chore
      A, i oczywiście przytylam i sflaczalam. A dlaczego by nie, psia twarz. Całe życie szczupła laska, nigdy żadnych diet a teraz tyje jak na lodówkę spojrzę
      • akseinga1975 Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 16:49
        Masz przeciwskazania do htz ?
        • czekamnawiatr Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 17:03
          Mam
    • mamalgosia Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 17:50
      Wiadomo, że da się przeżyć, ale może być bardzo ciężko. Ja nie biorę htz, bo żaden lekarz nie zdecydował się mi przepisać ( wysoka krzepliwość krwi) i bardzo się męczę. Nastrój fo dupy, ale to akurat u mnie raczej norma, bezsenność, ale to od 30 lat. Natomiast uderzenia gorąca i nocne poty doprowadzają mnie do rozpaczy, szczególnie teraz, jak są upały. Nie wiem jak długo mam to znosić, ale jest naprawdę ciężko. Ostatnią miesiączkę miałam w wieku 55, ale rozregulowany cykl to już było prawie 10 lat wcześniej. Uderzenia gorąca pojawiły się 2 lata przed ostatnią miesiączką i trwają już 3 lata. Biorę wszystkie koniczyny czerwone i soje, ale nie wiem, czy bez nich byłoby jeszcze gorzej?
      • swinka-morska Re: Menopauza bez htz 14.08.26, 10:13
        Moze Lynkuet to jest opcja dla Ciebie. Popytaj swojego lekarza.
        • mamalgosia Re: Menopauza bez htz 14.08.26, 21:12
          Możliwe. Przy następnej okazji zapytam
        • mamalgosia Re: Menopauza bez htz 14.08.26, 21:15
          Kurczę, ale on jest bardzo drogi! Jakieś 150 zł na miesiąc wyjdzie. To raczej nie będę mogła go kupować (biorę już masę innych leków i masakra, ile to wszystko kosztuje)
    • aandzia43 Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 17:55
      Przeżyłam bez. Uderzenia gorąca były upierdliwe, ale miały miejsce właściwie tylko w chłodnej porze roku (ktoś tak miał?). I tyle. Ponieważ byłam cały czas na antydepresantach to nie wiem czy gdyby nie one miałabym jakieś umysłowe czy emocjonalne zawirowania.
      • snakelilith Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 19:03
        aandzia43 napisała:

        > Uderzenia gorąca były upierdliwe, ale miały miejsce właściwie ty
        > lko w chłodnej porze roku (ktoś tak miał?).

        Ja tam miałam. Ale to było gorsze niż latem. Robiło mi się gorąco nawet na mrozie, a że ma się zimą zwykle sporo na sobie, to miałam najpierw wrażenie, że się ugotuję na ulicy, wszystko z siebie zrzucałam, a po chwili byłam całkowicie mokra i strasznie marzłam.
        Nie mogłam też wejść nawet do sklepu, bo różnice temperatur powodowały od razu kolejny napad gorąca. Po dwóch tygodniach układ odpornościowy się zbuntował, leżałam z ciężkim przeziębieniem i zdecydowałam się na HTZ.
        Na początku brałam niskie dawki, więc uderzenia gorąca jeszcze były, ale rzadko. Latem mi to wcale nie przeszkadzało, bo ma się wtedy mało na sobie i różnice temperatur nie są takie duże. Wystarczyło trochę powachlować, zanurzyć nadgarstki w zimnej wodzie, a pocenie nie rzuca się tak w oczy i człowiek szybko wysycha. W każdym razie wolę uderzenia gorąca podczas upału niż mrozu.
        • kariwitch00 Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 19:30
          Moje trudno przebić, to już nie są uderzenia ale jakby stale uczucie gorąca trwające od kilku minut do kilku godzin.
          • snakelilith Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 19:51
            kariwitch00 napisała:

            > Moje trudno przebić, to już nie są uderzenia ale jakby stale uczucie gorąca trw
            > ające od kilku minut do kilku godzin.

            Moje były książkowe, znaczy żadna nie dłużej niż 3 minuty, w pozostałym czasie wcale mi nie było mi za gorąco. Ale za to miałam je do 15 razy dziennie. Do tego samo gorąco nie było najgorsze. To co przed, czyli takie nieprzyjemne zaciskanie się w klatce piersiowej, połączone ze słabością, raz nawet o mało nie usiadłam na krawężniku, było najgorsze. To wyrzucało kompletnie z aktywnego życia.
            Z drugiej strony, to był jedyny naprawdę upierdliwy objaw menopauzy. Wszystkie inne objawy były słabe, niezauważalne, że nawet nie łączyłam ich ze spadkiem hormonów i dałoby się z tym wytrzymać.
            Jak ktoś wspomniał, istnieją teraz już niehormonalne leki na uderzenia gorąca ze składnikiem pod nazwą fezolinetant. U mnie ten lek nazywa się Veoza. Gdybym z jakiegoś powodu musiała odstawić HTZ i uderzenia gorąca wróciły, to jest zawsze alternatywa.

            Kobiety, które nie mogą brać hormonów działających systemowo mogą jednak zwykle, z małymi wyjątkami może przy hormonozależnym raku piersi, brać dopochwowy estriol, w kremie lub globulkach.
            To bardzo ważne, bo jednym z objawów bywa, choć zwykle nie od razu, tzw. syndrom urogenitalny i tu warto pytać o to lekarza relatywnie wcześnie. Estriol działa tylko miejscowo na śluzówki i tylko przy dużych już uszkodzeniach jest początkowo wchłaniany w małych ilościach do organizmu, dlatego lepiej zacząć gdy śluzówki są jeszcze w dobrym, nawilżonym stanie. Same probiotyki zwykle nie wystarczają, bo bakterie waginalne potrzebują do rozmnażania się estrogenu.
        • aandzia43 Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 19:34
          "Robiło mi się gorąco nawet na mrozie, a że ma się zimą zwykle sporo na sobie, to miałam najpierw wrażenie, że się ugotuję na ulicy, wszystko z siebie zrzucałam, a po chwili byłam całkowicie mokra i strasznie marzłam."

          Noo, to były atrakcje big_grin Tylko jakiemuś przypływowi odporności zawdzięczam że nie przeziębiałam się wtedy. To na co narażał się mój organizm przyprawiłoby o śmierć na zapalenie płuc czy inną zarazę niejedną mniej odporną jednostkę. Ale miałam te dolegliwości właściwie tylko od października do kwietnia. Latem bywało mi trochę goręcej niż kiedyś, owszem, ale to nie były uderzenia i poty. To było nieco gorsze znoszenie upału. Zaczynała się jesień (jakoś tak przełom września i października), czasem wcale nie cieplejsza od minionego lata, a cholerstwo zaczynało się nagle z przytupem jakby się znało na kalendarzu. Podejrzewam moje silne połączenie z rytmami przyrody i sezonowość funkcjonowania organizmu. Depresje zimowe miałam całe życie, latem wchodzę w inny stan skupienia, oczywiście lepszy stan smile Więc i klimakterium ciepła pora roku czyniła mi nie upierdliwym. Dzięki, Matko Naturo.
          • snakelilith Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 19:58
            aandzia43 napisała:

            > Więc i klimakterium ciepła pora roku czyniła mi nie upierdliw
            > ym.

            Jak napisałam, ja znosiłam uderzenia gorąca latem też o wiele lepiej, a nie mam żadnych preferencji pór roku. Wolę nawet chłodniejsze temperatury. Uderzenia gorąca to związane ze spadkiem estrogenu zaburzenia termostatu w mózgu. Organizm błędnie interpretuje temperaturę. Myślę, że większość kobiet ma właśnie problem nawet z minimalnymi wahaniami temperatur, a te latem są jednak mniejsze.
            • wapaha Re: Menopauza bez htz 14.08.26, 10:28
              snakelilith napisała:

              >
              > Jak napisałam, ja znosiłam uderzenia gorąca latem też o wiele lepiej, a nie mam
              > żadnych preferencji pór roku. Wolę nawet chłodniejsze temperatury. Uderzenia
              > gorąca to związane ze spadkiem estrogenu zaburzenia termostatu w mózgu. Organiz
              > m błędnie interpretuje temperaturę. Myślę, że większość kobiet ma właśnie probl
              > em nawet z minimalnymi wahaniami temperatur, a te latem są jednak mniejsze.

              u mnie się to objawia (chyba) spadkiem odporności na zimno uncertain niestety, ubolewam. w tym roku morsowałam tylko 2x i było to dla mnie trudne. Zobaczymy jak będzie w nadchodzącym sezonie ale póki co sama myśl o zanurzeniu się w zimnej wodzie wywołuje moje głośne wewnętrzne "no fuc*in way"
              • snakelilith Re: Menopauza bez htz 14.08.26, 11:20
                wapaha napisała:


                > u mnie się to objawia (chyba) spadkiem odporności na zimno uncertain niestety, ubolewa
                > m. w tym roku morsowałam tylko 2x i było to dla mnie trudne.


                U mnie jest odwrotnie. Temperaturę odczuwam tak samo, ale zanurzenie w zimnej wodzie mniej mnie przeraża. Używam też chłodniejszej wody pod prysznicem.
                Myślę, że to wynik raz, ciągłego chłodzenia się w przypadku uderzeń gorąca (moje dawkowanie HTZ przez pierwsze 5 lat nie eliminowało ich całkiem, teraz już ich prawie nie mam).
                A dwa, mam jednak trochę więcej tłuszczu. Waga nie zmieniła się znacząco, ale u mnie to nawet wcześniej decydowało o odczuwaniu temperatury. Im byłam szczuplejsza tym bardziej marzłam.
                I zbadaj jeszcze ferrytynę. Chyba nigdy nie marzłam tak, jak w momencie gdy żelazo szorowało po dnie, a to było efektem silnych krwawień w peri. Nawet już nieco silniejsza miesiączka, co bywa częste na krótko przed menopauzą, może bardzo wyczerpać zapasy żelaza.
                • wapaha Re: Menopauza bez htz 14.08.26, 11:25
                  snakelilith napisała:


                  >
                  > U mnie jest odwrotnie. Temperaturę odczuwam tak samo, ale zanurzenie w zimnej
                  > wodzie mniej mnie przeraża. Używam też chłodniejszej wody pod prysznicem.
                  > Myślę, że to wynik raz, ciągłego chłodzenia się w przypadku uderzeń gorąca (mo
                  > je dawkowanie HTZ przez pierwsze 5 lat nie eliminowało ich całkiem, teraz już i
                  > ch prawie nie mam).
                  > A dwa, mam jednak trochę więcej tłuszczu. Waga nie zmieniła się znacząco, ale u
                  > mnie to nawet wcześniej decydowało o odczuwaniu temperatury. Im byłam szczuple
                  > jsza tym bardziej marzłam.
                  > I zbadaj jeszcze ferrytynę. Chyba nigdy nie marzłam tak, jak w momencie gdy żel
                  > azo szorowało po dnie, a to było efektem silnych krwawień w peri. Nawet już nie
                  > co silniejsza miesiączka, co bywa częste na krótko przed menopauzą, może bardzo
                  > wyczerpać zapasy żelaza.

                  wszystkie wyniki mam książkowe ( poza do niedawna lipidogramem sama hgb oscyluje 13,5-14,5), waga w stałym zakresie 53,5-55,5kg, miesiączki regularne, intensywność bez zmian ( czasami jest menstruacja mocniejsza ale od kilku lat tez jest to regularne-co 2-3 cykl jest mocniejsze krwawienie)

                  zmieniła mi się tolerancja na niskie temperatury ( gorąco wciąż odczuwam tak samo-przyjaźnie)
                  • snakelilith Re: Menopauza bez htz 14.08.26, 22:25
                    wapaha napisała:

                    >
                    > zmieniła mi się tolerancja na niskie temperatury ( gorąco wciąż odczuwam tak sa
                    > mo-przyjaźnie)

                    To trochę mnie to dziwi, bo ja od większości słyszałam raczej odwrotną tendencję. I sama zaczęłam wchodzić do piekelnie zimnej wody w Morzu Północnym dopiero od pewnego wieku. Przedtem było mi za zimo. I za każdym razem widziałam tam to samo, późnym popołudniem we wrześniu przychodziły miejscowe Dunki, takie na oko 50 plus, wchodziły do wody i leżały w niej jak morsy tak długo, że się dziwiłam, bo mnie po 5 minutach (do tego bezruchu) zaczynały zamarzać ramiona. big_grin To na pewno przyzwyczajenie u nich, ale jednak były to tylko kobiety w odpowiednim wieku, faceci wchodzili tylko do kolan.
                    Ale skoro miesiączkujesz to nie jesteś jeszcze w menopauzie. Ja w peri też nie miałam jeszcze uderzeń gorąca. Niektóre kobiety mają do samego końca wysokie estrogeny, a potem bum. big_grin
      • dwa_kubki_herbaty Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 22:27
        Ja lubię swoje, jest mi wtedy wkońcu ciepło, ja marznę od kilku lat i temperatuty +30 mnie ratuja w lecie, gdy leżę na słońcu, dlatego jestem ładnie opalona ;P, uderzenia goraca preferuję z zimie bo wtedy robi mi się na chwilę cieplej, teraz też mam ale mniej.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 22:23
      To pij dziurawiec - uwaga światlo uczulajacy, na poty koniczynkę, bież suplementy, pamiętaj że twój wkurw to po części wina meno ale w większosci przypadków to ludzie są po prostu poje...i.
    • miki.20105 Re: Menopauza bez htz 14.08.26, 08:11
      Wytłumaczcie mi co to jest ta hormonalna terapia zastępcza? Ja od 7 lat biorę tabletki antykoncepcyjne Qlaira i każdy lekarz ginekolog poleca je akurat w moim wieku (mam 53 lata). Dostałam je kiedyś na leczenie obfitych miesiączek bo z powodu utraty krwi groził mi szpital. Miałam dużą anemię.
      • snakelilith Re: Menopauza bez htz 15.08.26, 00:50
        miki.20105 napisała:

        > Wytłumaczcie mi co to jest ta hormonalna terapia zastępcza? Ja od 7 lat biorę t
        > abletki antykoncepcyjne Qlaira i każdy lekarz ginekolog poleca je akurat w moim
        > wieku (mam 53 lata). Dostałam je kiedyś na leczenie obfitych miesiączek bo z p
        > owodu utraty krwi groził mi szpital. Miałam dużą anemię.

        Jeżeli masz 53 lata, to możesz spróbować odstawić Qlairę i zobaczyć, czy jeszcze miesiączkujesz. Oczywiście po rozmowie i badaniu lekarskim. Zwykle kobiety w tym wieku są już w menopauzie, ale może być, że wejdziesz w nią dopiero za 1-2 lata. Kiedyś o odstawieniu pigułki będziesz musiała zadecydować.
        Jeżeli nie będziesz już miesiączkować i pojawią się jakieś objawy spadku hormonów względnie chcesz brać hormony, to u kobiet w menopauzie podaje się wtedy najlepiej estradiol wchłaniany przez skórę, jako żel, spraj, albo plaster.
        W odróżnieniu od twojej pigułki omijasz wtedy w dużym stopniu wątrobę, ta forma jest dla organizmu korzystniejsza, związana z niższym ryzykiem. Oraz dawki są zwykle niższe, bo nie potrzebujesz już zatrzymania naturalnego cyklu i przy żelu lub spraju możesz dawkować sama, znaczy tyle ile ci trzeba do lepszego samopoczucia, ale najmniej jak się da. Ta dawka u każdej kobiety może być inna. To się zwykle dopasowuje przez pierwsze tygodnie.
        Dla porównania, młodsze kobiety mają zwykle w drugiej połowie cyklu wartości estrogenu powyżej 80 pg/ml, w czasie owulacji nawet do 500 pg/ml. W menopauzie spadają one zwykle stale poniżej 20- 30 pg/ml, a przy HTZ celuje się w wartości 30-60 pg/ml, co wystarcza, czyli nie są to wartości bardzo wysokie.

        Do tego trzeba brać progesteron, do ochrony macicy, bo dawki estradiolu są wprawdzie niskie, ale jednak stymulują endometrium do wzrostu.
        Tu znowu mikronizowany progesteron w kapsułkach jest lepszy od syntetycznego gestagenu w twojej pigułce. Można doustnie, albo dopochwowo. Bio- identyczny progesteron jest jednak doustnie dobrze znoszony, bo jest tą samą substancją, którą produkuje organizm kobiety w ciałku żółtym przez wiele lat, ale jako pigułka anty się nie nadaje, bo nie ma działania antykoncepcyjnego. Ma jednak dobry wpływ na sen i metabolizm. W menopauzie jest więc w sam raz.
        Ten progesteron wiele kobiet bierze codziennie wieczorem bez przerwy, wtedy nie masz już krwawień z odstawienia. Dawkę progesteronu dopasowuje się do dawki estradiolu (100-300 mg).
        Są oczywiście starsze preparaty doustne, kombinujące estradiol i syntetyczny gestagen, podobnie jak w twojej pigułce, ale one związane są z wyższym ryzykiem, np. raka piersi. Nowoczesna HTZ to lepsze długoterminowe rozwiązanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka