Dodaj do ulubionych

Menopauza bez htz

13.08.26, 10:06
Lekko się podłamałam bo juz mam pewność, ze z powodu oponiaka nie moge byc na htz. Mam 51 lat z zaczynam odczuwać pierwsze objawy meno. Jeszcze miesiaczkuje, ale np teraz po 10 dniach znowu plamie.
Pociesznie, ze da sie przeżyć menopauzę bez hormonalnego wspomagani i czym można je zastąpić.
Za 2 tyg. zrobię badania i pójdę do mojej ginekolog, ale licze na wasza wiedzę i doświadczenie w tym temacie.
Narazie mam wahania nastroju, płakać mi sie chce, a brak szansy na poprawę nie pomaga.
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 10:13
      Ja przeżyłam.
    • nenia1 Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 10:20
      Ja przeżyłam, ale widocznie jestem w tej grupie która nie doświadcza uciążliwych skutków menopauzy. Oczywiście starzeje się jak każdy, ale np. żadnych uderzeń gorąca czy nocnych potów nie doświadczyłam. Podobnie jak wahań nastrojów czy bezsenności. Mogę więc powiedzieć, że spokojnie da się przeżyć, ale u mnie to łut szczęścia.
      • akseinga1975 Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 10:28
        Szczęściara z Ciebe. Ja nawet nie wiem jak moja mama naturalnie by przechodzila bo miala usunięta macicę.
        • arabelax Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 21:44
          A jakie tu powiazanie jest? Chyba, ze miala usunieta razem z jajnikami?
    • mirkad Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 10:24
      Ja właśnie musiałam odstawić ze względu na skoki ciśnienia, i jestem załamana. Szczerze, nic mnie tak nie przeczołgało w życiu jak menopauza (nawet ciąża rozwiązana awaryjnie w 29tc): depresja, wypadanie włosów, mgła mózgowa, pobudki o 2 nad ranem zlana potem, bóle stawów, wieczny wk..w - można wymieniać bez końca. Po plastrach fizycznie i przede wszystkim psychicznie było super. Próbuję właśnie soyfem i inne rzeczy, ale to nie to samo.
      • kamkaklamka Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 11:44
        To prawda, znam wiele kobiet które menopauza przeczołgała ale jak już skończyły się fluktuacje a na kolejnym etapie organizm się przystosował to stałego niskiego poziomu hormonów odzyskiwały życie.
        • malaperspektywa Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 11:53
          Pociesz i powiedz po jakim czasie wróciły do normalności.
          • kamkaklamka Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 17:06
            Przychodzi taki czas że organizm przyzwyczaja się do stałego niskiego poziomu hormonów. Są jakies przypadki że prawie do śmierci kobietę męczą nieciekawe objawy ale częściej jest postmenopauzalny wzrost.
      • szmytka1 Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 19:36
        A czy nie można po prostu unormować ciśnienia i stosować dalej terapię?
    • koko8 Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 10:27
      Jak dużego masz oponiaka? Lekarze potwierdzili, że jest hormonozależny? U mnie oponiak nie jest przeciwskazaniem do htz.
      • akseinga1975 Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 10:31
        Oponiaka mialam dużego usunięty 10 lat temu, ale zaczął odrastać do 3,5 cm i w styczniu mialam zabieg gama knife.
        W grudniu kontrola. Jak można sprawdzic hormonozaleznosc?
        • koko8 Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 10:46
          Minitoruje się wielkość guza/dynamikę wzrostu podczas wzmozonej aktywnosci hormonalnej (estrogenów).
          W badaniach nad htz tylko z estrogenem zauwazono niewielkie zwiększone ryzyko rozwoju oponiaka, ale terapia hormonalna estrogen-progesteron nie.
          Ogolnie musieliby to ocenic twój neurochirurg i ginekolog.
          Od jakiegos czasu stosuję lenzetto (jeden lub dwa psiki) plus wkładka. Badania kontrolne oponiaka robie co rok.
          • akseinga1975 Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 10:56
            Bardzo dziekuje. Mam wrażenie, ze i gin i neurolog z tych zachowawczych i odradzają. A ja drążę temat bo jak tak dalej pójdzie to mnie meno psychicznie dojedzie.
            • nenia1 Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 11:02
              tak, bywa, że lekarze "na wszelki wypadek" różne rzeczy odradzają. Tak dla nich bezpieczniej.
            • fogito Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 15:33
              Masz jakieś wyolbrzymione pojęcie o menopauzie. Serio to naturalna kolej rzeczy jak pierwsze miesiączki.
            • jowita771 Re: Menopauza bez htz 14.08.26, 07:02
              Mój oponiak jest mały 0,6-0,8 cm, bez zmian od dwóch lat. Htz biorę podobno bardzo dobre.
      • jowita771 Re: Menopauza bez htz 14.08.26, 07:00
        Ja też mam oponiaka i jestem na htz.
    • deszczu_kropelka Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 11:27
      Akseinga, to zależy oczywiście od osoby, ale z mojego doświadczenia odpowiem, że można, jak najbardziej.
      • akseinga1975 Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 11:31
        Możesz napisać cos wiecej, prosze.
        • kamkaklamka Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 11:39
          Można tyle tylko że jak źle wylosowałaś to wypadniesz z normalnego życia na x lat będziesz się pzrewlekle latami bardzo źle czuć, oczywiście można żyć wtedy myślą że wszystko mija i tu też tak jest bo jak przejdzie ta nawałnica, wahania które są najgorsze to w okolicy 60 tki i po kobiety dostają powera, wystarczy się rozejrzeć jak dużo jest żywotnych energicznych starszych pań.
          • akseinga1975 Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 11:54
            Tego sie boje🫣
            • fogito Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 12:33
              Ja mam powera od urodzenia i menopauza mi nie przeszkodziła.
              • kamkaklamka Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 17:03
                Wspaniale ale nie wiem po co to piszesz bo to że akurat tu masz ok nie znaczy że w innych obszarach wylosowałaś lepiej niż inni, np możesz mieć od zawsze tendencje do tycia a wiele kobiet nie przeciez wiadomo że ludzie się od siebie różnią, tylko pozornie sa podobni.
                • fogito Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 22:29
                  To tylko przykład, że nie ma co się tak bać tej menopauzy. I zakładać najgorsze scenariusze. Ja jestem szczupła tak samo jak w czasach liceum. Mam 54 lata i uważam, że za szybko nie ma co się rzucać na hormony. One też mają skutki uboczne.
                  • snakelilith Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 22:52
                    fogito napisała:

                    > Mam 54 lata i u
                    > ważam, że za szybko nie ma co się rzucać na hormony. One też mają skutki uboczn
                    > e.

                    Po pierwsze, nikt się normalnie nie rzuca na hormony. Kobiety, które nie mają żadnych objawów zwykle nie mają potrzeby HTZ. Jednak tylko około 30% nie odczuwa z powodu spadku hormonów większych dolegliwości. Nie ma się więc co oszukiwać, u większości menopauza nie przechodzi łagodnie.

                    Po drugie, kobiety, u których objawy są upierdliwe mają dziś do dyspozycji nowoczesne terapie ze znacznie zredukowanym ryzykiem, które jednak zawsze należy indywidualnie ocenić i uwzględnić. Chyba, że ma się od razu medyczne przeciwwskazania.
                    Do tego hormony nie tylko osłabiają objawy, ale mogą mieć inne korzystne działanie. Np, redukują ryzyko niektórych chorób, jak osteoporoza i choroby serca/krążenia oraz mają pozytywny wpływ na metabolizm, co niekoniecznie wyraża się jako szczupłość, a np.niższe ryzyko cukrzycy.

                    Po trzecie, to "za szybko" jest totalną bzdurą. Optymalnym punktem początku HTZ jest punkt menopauzy. Im dłużej się czeka, tym estrogenowe receptory reagują słabiej i rośnie ryzyko odwrócenia korzyści np. związanych z chorobami serca/krążenia. Dlatego mniej więcej po 10 latach od menopauzy HTZ się już nie zaczyna.

                    A po czwarte, nikt tu nikogo do HTZ nie namawia, bo wątek dotyczy kobiet, które do HTZ mają przeciwwskazania.
                    • fogito Re: Menopauza bez htz 14.08.26, 05:06
                      Na osteoporozę i serce to kardio jest dobre. Hormony mogą doprowadzić do udaru. Tego bałabym się bardziej niż czegokolwiek innego. Nie demonizowałabym tak tej menopauzy i wsparła się raczej bardziej naturalnymi sposobami. Ale każdy robi jak uważa.
                      • gryzelda71 Re: Menopauza bez htz 14.08.26, 07:06
                        To ty pozostań przy kardio, a inne niech robia wedle uznania i potrzeb.
                      • partytura2026 Re: Menopauza bez htz 14.08.26, 07:16
                        Fogito… Ty masz mental starej baby że wsi
                        • pasquda77 Re: Menopauza bez htz 14.08.26, 08:00
                          partytura2026 napisała:

                          > Fogito… Ty masz mental starej baby że wsi
                          Zgadzam się w całej rozciągłości 🙃

                          U mnie co prawda dopiero perimenopauza, ale bez hormonów nie dałabym rady, uderzenia gorąca co kilka minut, takie jakby mnie ktoś do wrzątku wkładał, okropne uczucie, zlewne poty, bóle stawów, serca łomoty.
                          W czerwcu musiałam przerwać stosowanie plastrów do czasu otrzymania wyników biopsji zmiany w piersi, myślałam że się wykończę, kompletnie nie nadawałam się do niczego.
                          Z ulgą przyjęłam powrót do Systen Sequi, na szczęście zadziałały błyskawicznie.
                        • fogito Re: Menopauza bez htz 14.08.26, 09:39
                          Każda obelga z twoich ust to komplement.
                        • wapaha Re: Menopauza bez htz 14.08.26, 10:21
                          partytura2026 napisała:

                          > Fogito… Ty masz mental starej baby że wsi

                          to są wąskie horyzonty co dziwi, zwłaszcza że fogito pozuje na taką światową
                          tymczasem prezentuje światopogląd ciemnogrodu - i to na każdym kroku, w każdym temacie- ja mam tak, a więc tak jest a jak ktoś ma inaczej to on ma źle a nie ja. Ja nie przeszłam cięzko menopauzy i to jest dowodem że menopauzę przechodzi się lekko, ja świetnie sobie poradziłam w opiece nad demencyjną matką i to jest dowodem że nie jest to trudne i każdy gdyby chciał to by sobie poradził etc etc
                          ciasny umysł po prostu
        • deszczu_kropelka Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 16:39
          Po prostu - nie pojawiły się u mnie żadne dolegliwości towarzyszące zanikowi miesiączki. Pod niektórymi względami zaczęłam się nawet czuć lepiej, np. przez całe życie miałam problemy z bezsennością, a teraz śpię jak niemowlę smile. Nie zastanawiałam się więc nad żadnym htz, bo i po co.

          Dla równowagi jednak dodam, że samo klimakterium rozpoczęłam (w okolicy czterdziestki) z przytupem: przerost endometrium, krwotoki, abrazje, leczenie hormonalne.

          Jeśli masz jakieś bardziej szczegółowe pytania, pisz do mnie na pocztę gazetową. Pozdrawiam smile
    • fogito Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 12:32
      Nie miałam htz i przeżyłam całkiem niezłe. Pokolenia kobiet przeżywały. Bez przesady z tą dramą.
      • wapaha Re: Menopauza bez htz 14.08.26, 10:23
        fogito napisała:

        > Nie miałam htz i przeżyłam całkiem niezłe. Pokolenia kobiet przeżywały. Bez prz
        > esady z tą dramą.

        jasne, że przeżywały
        kiedyś to kobiety na polu rodziły
        i pranie na kamieniach robiły
        a obiad nad paleniskiem

        bądź jak one-nie rób dramy
    • wena-suela Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 12:32
      To jest sprawa bardzo indywidualna. Ja bez htz, najbardziej uciążliwe były koszmarnie obfite krwawienia trwające ponad 2 lata przed menopauzą. Uderzenia gorąca (ciągle je mam) u mnie są całkiem znośne. Wszystko wynagradza lepszy niż kiedykolwiek nastrój, ochota na wysiłek fizyczny i w końcu! - schudnięcie.
      • kamin Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 18:20
        O schudnięcie by mnie interesowało smile
      • kowalcia53 Re: Menopauza bez htz 14.08.26, 10:42
        Mam to same. Okres koszmar. Uderzenia gorąca to już nic jak dla mnie. Nawet spanie ogarnęlam. W czwartek mam gina , ciekawe czy znowu histeroskopia. Coś ci pomagało na te okresy ?
    • swinka-morska Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 16:20
      Od siebie mogę dopisać, że od niedawna jest dostępny lek niehormonalny, który leczy część objawów menopauzy (uderzenia gorąca, nocne poty) - Lynkuet. Mogą go brać kobiety, które nie kwalifikują się na HTZ (zakrzepice, udary itd.).
      Z tego co mówi moja ginka - jeszcze niedawno nie małaby mi co dać (jestem po prawdopodobnym mikroudarze, nie dostanę HTZ), ale jest teraz Lynkuet. Biorę go od tygodnia, więc jeszcze za wcześnie, żeby cokolwiek powiedzieć (chociaż rzeczywiście śpię ostatnio całkiem dobrze).
      • akseinga1975 Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 16:33
        O to pocieszające bardzo. Dzięki😙
    • czekamnawiatr Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 16:44
      Właśnie przeżywam. Jest do d...y. wahania nastroju, uderzenia gorąca, mgła mózgowa, skoki slcisnienia i co jeszcze chcesz. Najtrudniej było sobie przestawić w głowie . Co? Że tak jest i tego nie zmienię. Niedawno kasjerka w L.M przyniosła mu wiatraczek , swój prywatny. Bo stałam w kolejce, pot się że mnie lał, i jeszcze się zataczalam. Kobieta sama z siebie mnie poratowala, słowa otuchy też były. Natomiast widzę, że dla niektórych słowo " menopauza" to coś wstydliwego, jak kiedyś miesiączka. I to dopiero jest chore
      A, i oczywiście przytylam i sflaczalam. A dlaczego by nie, psia twarz. Całe życie szczupła laska, nigdy żadnych diet a teraz tyje jak na lodówkę spojrzę
      • akseinga1975 Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 16:49
        Masz przeciwskazania do htz ?
        • czekamnawiatr Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 17:03
          Mam
    • mamalgosia Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 17:50
      Wiadomo, że da się przeżyć, ale może być bardzo ciężko. Ja nie biorę htz, bo żaden lekarz nie zdecydował się mi przepisać ( wysoka krzepliwość krwi) i bardzo się męczę. Nastrój fo dupy, ale to akurat u mnie raczej norma, bezsenność, ale to od 30 lat. Natomiast uderzenia gorąca i nocne poty doprowadzają mnie do rozpaczy, szczególnie teraz, jak są upały. Nie wiem jak długo mam to znosić, ale jest naprawdę ciężko. Ostatnią miesiączkę miałam w wieku 55, ale rozregulowany cykl to już było prawie 10 lat wcześniej. Uderzenia gorąca pojawiły się 2 lata przed ostatnią miesiączką i trwają już 3 lata. Biorę wszystkie koniczyny czerwone i soje, ale nie wiem, czy bez nich byłoby jeszcze gorzej?
      • swinka-morska Re: Menopauza bez htz 14.08.26, 10:13
        Moze Lynkuet to jest opcja dla Ciebie. Popytaj swojego lekarza.
    • aandzia43 Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 17:55
      Przeżyłam bez. Uderzenia gorąca były upierdliwe, ale miały miejsce właściwie tylko w chłodnej porze roku (ktoś tak miał?). I tyle. Ponieważ byłam cały czas na antydepresantach to nie wiem czy gdyby nie one miałabym jakieś umysłowe czy emocjonalne zawirowania.
      • snakelilith Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 19:03
        aandzia43 napisała:

        > Uderzenia gorąca były upierdliwe, ale miały miejsce właściwie ty
        > lko w chłodnej porze roku (ktoś tak miał?).

        Ja tam miałam. Ale to było gorsze niż latem. Robiło mi się gorąco nawet na mrozie, a że ma się zimą zwykle sporo na sobie, to miałam najpierw wrażenie, że się ugotuję na ulicy, wszystko z siebie zrzucałam, a po chwili byłam całkowicie mokra i strasznie marzłam.
        Nie mogłam też wejść nawet do sklepu, bo różnice temperatur powodowały od razu kolejny napad gorąca. Po dwóch tygodniach układ odpornościowy się zbuntował, leżałam z ciężkim przeziębieniem i zdecydowałam się na HTZ.
        Na początku brałam niskie dawki, więc uderzenia gorąca jeszcze były, ale rzadko. Latem mi to wcale nie przeszkadzało, bo ma się wtedy mało na sobie i różnice temperatur nie są takie duże. Wystarczyło trochę powachlować, zanurzyć nadgarstki w zimnej wodzie, a pocenie nie rzuca się tak w oczy i człowiek szybko wysycha. W każdym razie wolę uderzenia gorąca podczas upału niż mrozu.
        • kariwitch00 Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 19:30
          Moje trudno przebić, to już nie są uderzenia ale jakby stale uczucie gorąca trwające od kilku minut do kilku godzin.
          • snakelilith Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 19:51
            kariwitch00 napisała:

            > Moje trudno przebić, to już nie są uderzenia ale jakby stale uczucie gorąca trw
            > ające od kilku minut do kilku godzin.

            Moje były książkowe, znaczy żadna nie dłużej niż 3 minuty, w pozostałym czasie wcale mi nie było mi za gorąco. Ale za to miałam je do 15 razy dziennie. Do tego samo gorąco nie było najgorsze. To co przed, czyli takie nieprzyjemne zaciskanie się w klatce piersiowej, połączone ze słabością, raz nawet o mało nie usiadłam na krawężniku, było najgorsze. To wyrzucało kompletnie z aktywnego życia.
            Z drugiej strony, to był jedyny naprawdę upierdliwy objaw menopauzy. Wszystkie inne objawy były słabe, niezauważalne, że nawet nie łączyłam ich ze spadkiem hormonów i dałoby się z tym wytrzymać.
            Jak ktoś wspomniał, istnieją teraz już niehormonalne leki na uderzenia gorąca ze składnikiem pod nazwą fezolinetant. U mnie ten lek nazywa się Veoza. Gdybym z jakiegoś powodu musiała odstawić HTZ i uderzenia gorąca wróciły, to jest zawsze alternatywa.

            Kobiety, które nie mogą brać hormonów działających systemowo mogą jednak zwykle, z małymi wyjątkami może przy hormonozależnym raku piersi, brać dopochwowy estriol, w kremie lub globulkach.
            To bardzo ważne, bo jednym z objawów bywa, choć zwykle nie od razu, tzw. syndrom urogenitalny i tu warto pytać o to lekarza relatywnie wcześnie. Estriol działa tylko miejscowo na śluzówki i tylko przy dużych już uszkodzeniach jest początkowo wchłaniany w małych ilościach do organizmu, dlatego lepiej zacząć gdy śluzówki są jeszcze w dobrym, nawilżonym stanie. Same probiotyki zwykle nie wystarczają, bo bakterie waginalne potrzebują do rozmnażania się estrogenu.
        • aandzia43 Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 19:34
          "Robiło mi się gorąco nawet na mrozie, a że ma się zimą zwykle sporo na sobie, to miałam najpierw wrażenie, że się ugotuję na ulicy, wszystko z siebie zrzucałam, a po chwili byłam całkowicie mokra i strasznie marzłam."

          Noo, to były atrakcje big_grin Tylko jakiemuś przypływowi odporności zawdzięczam że nie przeziębiałam się wtedy. To na co narażał się mój organizm przyprawiłoby o śmierć na zapalenie płuc czy inną zarazę niejedną mniej odporną jednostkę. Ale miałam te dolegliwości właściwie tylko od października do kwietnia. Latem bywało mi trochę goręcej niż kiedyś, owszem, ale to nie były uderzenia i poty. To było nieco gorsze znoszenie upału. Zaczynała się jesień (jakoś tak przełom września i października), czasem wcale nie cieplejsza od minionego lata, a cholerstwo zaczynało się nagle z przytupem jakby się znało na kalendarzu. Podejrzewam moje silne połączenie z rytmami przyrody i sezonowość funkcjonowania organizmu. Depresje zimowe miałam całe życie, latem wchodzę w inny stan skupienia, oczywiście lepszy stan smile Więc i klimakterium ciepła pora roku czyniła mi nie upierdliwym. Dzięki, Matko Naturo.
          • snakelilith Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 19:58
            aandzia43 napisała:

            > Więc i klimakterium ciepła pora roku czyniła mi nie upierdliw
            > ym.

            Jak napisałam, ja znosiłam uderzenia gorąca latem też o wiele lepiej, a nie mam żadnych preferencji pór roku. Wolę nawet chłodniejsze temperatury. Uderzenia gorąca to związane ze spadkiem estrogenu zaburzenia termostatu w mózgu. Organizm błędnie interpretuje temperaturę. Myślę, że większość kobiet ma właśnie problem nawet z minimalnymi wahaniami temperatur, a te latem są jednak mniejsze.
            • wapaha Re: Menopauza bez htz 14.08.26, 10:28
              snakelilith napisała:

              >
              > Jak napisałam, ja znosiłam uderzenia gorąca latem też o wiele lepiej, a nie mam
              > żadnych preferencji pór roku. Wolę nawet chłodniejsze temperatury. Uderzenia
              > gorąca to związane ze spadkiem estrogenu zaburzenia termostatu w mózgu. Organiz
              > m błędnie interpretuje temperaturę. Myślę, że większość kobiet ma właśnie probl
              > em nawet z minimalnymi wahaniami temperatur, a te latem są jednak mniejsze.

              u mnie się to objawia (chyba) spadkiem odporności na zimno uncertain niestety, ubolewam. w tym roku morsowałam tylko 2x i było to dla mnie trudne. Zobaczymy jak będzie w nadchodzącym sezonie ale póki co sama myśl o zanurzeniu się w zimnej wodzie wywołuje moje głośne wewnętrzne "no fuc*in way"
              • snakelilith Re: Menopauza bez htz 14.08.26, 11:20
                wapaha napisała:


                > u mnie się to objawia (chyba) spadkiem odporności na zimno uncertain niestety, ubolewa
                > m. w tym roku morsowałam tylko 2x i było to dla mnie trudne.


                U mnie jest odwrotnie. Temperaturę odczuwam tak samo, ale zanurzenie w zimnej wodzie mniej mnie przeraża. Używam też chłodniejszej wody pod prysznicem.
                Myślę, że to wynik raz, ciągłego chłodzenia się w przypadku uderzeń gorąca (moje dawkowanie HTZ przez pierwsze 5 lat nie eliminowało ich całkiem, teraz już ich prawie nie mam).
                A dwa, mam jednak trochę więcej tłuszczu. Waga nie zmieniła się znacząco, ale u mnie to nawet wcześniej decydowało o odczuwaniu temperatury. Im byłam szczuplejsza tym bardziej marzłam.
                I zbadaj jeszcze ferrytynę. Chyba nigdy nie marzłam tak, jak w momencie gdy żelazo szorowało po dnie, a to było efektem silnych krwawień w peri. Nawet już nieco silniejsza miesiączka, co bywa częste na krótko przed menopauzą, może bardzo wyczerpać zapasy żelaza.
                • wapaha Re: Menopauza bez htz 14.08.26, 11:25
                  snakelilith napisała:


                  >
                  > U mnie jest odwrotnie. Temperaturę odczuwam tak samo, ale zanurzenie w zimnej
                  > wodzie mniej mnie przeraża. Używam też chłodniejszej wody pod prysznicem.
                  > Myślę, że to wynik raz, ciągłego chłodzenia się w przypadku uderzeń gorąca (mo
                  > je dawkowanie HTZ przez pierwsze 5 lat nie eliminowało ich całkiem, teraz już i
                  > ch prawie nie mam).
                  > A dwa, mam jednak trochę więcej tłuszczu. Waga nie zmieniła się znacząco, ale u
                  > mnie to nawet wcześniej decydowało o odczuwaniu temperatury. Im byłam szczuple
                  > jsza tym bardziej marzłam.
                  > I zbadaj jeszcze ferrytynę. Chyba nigdy nie marzłam tak, jak w momencie gdy żel
                  > azo szorowało po dnie, a to było efektem silnych krwawień w peri. Nawet już nie
                  > co silniejsza miesiączka, co bywa częste na krótko przed menopauzą, może bardzo
                  > wyczerpać zapasy żelaza.

                  wszystkie wyniki mam książkowe ( poza do niedawna lipidogramem sama hgb oscyluje 13,5-14,5), waga w stałym zakresie 53,5-55,5kg, miesiączki regularne, intensywność bez zmian ( czasami jest menstruacja mocniejsza ale od kilku lat tez jest to regularne-co 2-3 cykl jest mocniejsze krwawienie)

                  zmieniła mi się tolerancja na niskie temperatury ( gorąco wciąż odczuwam tak samo-przyjaźnie)
      • dwa_kubki_herbaty Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 22:27
        Ja lubię swoje, jest mi wtedy wkońcu ciepło, ja marznę od kilku lat i temperatuty +30 mnie ratuja w lecie, gdy leżę na słońcu, dlatego jestem ładnie opalona ;P, uderzenia goraca preferuję z zimie bo wtedy robi mi się na chwilę cieplej, teraz też mam ale mniej.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Menopauza bez htz 13.08.26, 22:23
      To pij dziurawiec - uwaga światlo uczulajacy, na poty koniczynkę, bież suplementy, pamiętaj że twój wkurw to po części wina meno ale w większosci przypadków to ludzie są po prostu poje...i.
    • miki.20105 Re: Menopauza bez htz 14.08.26, 08:11
      Wytłumaczcie mi co to jest ta hormonalna terapia zastępcza? Ja od 7 lat biorę tabletki antykoncepcyjne Qlaira i każdy lekarz ginekolog poleca je akurat w moim wieku (mam 53 lata). Dostałam je kiedyś na leczenie obfitych miesiączek bo z powodu utraty krwi groził mi szpital. Miałam dużą anemię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka