Dodaj do ulubionych

Gołoborze

31.08.26, 15:48
Zaciekawiło mnie, bo w wywiadzie autor zapewnił, że wszystko, o czym tam napisał, wydarzyło się naprawdę. A to jakbym Smarzowskiego oglądała. Dom zły i jeszcze gorszy.
Ktoś czytał? Co myślicie?
Obserwuj wątek
    • lauren6 Re: Gołoborze 31.08.26, 16:00
      Tak, wydarzenia w książce są inspirowane prawdziwymi historiami. Nie 1:1, ale widać inspirację.

      Jeżeli uważasz, że to fikcja na miarę Smarzowskiego to poczytaj sobie o zbrodni połanieckiej. To właśnie te rejony. Uważam, że Siembieda świetnie oddał historię i mentalność tych ludzi.
      • nangaparbat3 Re: Gołoborze 31.08.26, 16:10
        Fikcja nie fikcja. To jest właśnie takie straszne. Bo nie porównuje poziomu artystycznego, tylko treści. Zgroza.
        O zbrodni Połanieckich czytałam, chociaż bardzo dawno temu.
        • mizantropka65 Re: Gołoborze 31.08.26, 20:38
          Połanieckiej, od Połańca.
          • nangaparbat3 Re: Gołoborze 31.08.26, 22:28
            A to przepraszam, telefon.
            Ostatnio trafiłam na niby dobry program do pisania, który nie zna słowa Nicea. Dosłownie przed chwilą. Pewnie hamerykanski.
    • kadfael Re: Gołoborze 31.08.26, 16:15
      Byłam na spotkaniu autorskim, na którym dał kilka przykładów, na których się opierał także z czasów powstania.
      • nangaparbat3 Re: Gołoborze 01.09.26, 18:27
        O czasach powstania to już Żeromski….
        Dziadek byłego był ze świetokrzyskiej wsi, był wiejskim nauczycielem, socjalistą, bardzo dobrym i dzielnym człowiekiem. Na jednej z półek stał chyba cały Żeromski, kilkanaście tomów. W powieści jest też wiejski nauczyciel socjalista, ten co opowiadał o biskupim haremie - to spoko mógł był być on, skoro jak umarł, ksiądz robił problemy z pogrzebem, a jak już go odprawiał, to przez cmentarz gnał tak, że nawet młodzi nie mogli nadążyć, a co dopiero ledwo drepczaca babcia. Był dziadek prototypem czy nie był, na pewno miałby co opowiadać.
    • iwoniaw Re: Gołoborze 31.08.26, 19:20
      Sądzę, ze to bardzo prawdopodobne, ze wszystkie wydatzenia mialy pierwowzory w rzeczywistosci, choć może niekoniecznie w takich konkretnie konfiguracjach.

      Jedyne co mnie zaskoczylo, to pojawienie się w powieści postaci Bandery jako jedynego osadzonego wchodzacego w więzieniu w interakcje z degeneratem, mordercą i zboczeńcem upośledzonym na ciele i umyśle - po co to było, skoro nie ma żadnego wpływu na dalsze losy kogokolwiek, w ogóle na opowieść w żadnym najdrobniejszym aspekcie?

      W ogóle mam wrażenie, że Siembieda czasem wrzuca jakiś wątek i go nie domyka, a nawet zupełnie nie uzasadnia, co jest szczególnie slabe w przypadku kryminałów - i tu mam pytanie do tych, ktore przeczytaly "Upiora" i może mogą mi wyjasnić

      UWAGA SPOJLERY





      Z jakiego powodu i w jakim celu Mariola stawia sobie za zadanie kompletne zniszczenie biznesu Beaty, a wlasciwie przejecie biznesu i zniszczenie samej Beaty? Pada tam cos w stylu, że ma ona nie miec na chleb. Nie rozstala się z rodziną Marka w złych stosunkach (a wrecz przeciwnie, docenila gest z wiencem z gerberow), dla Beaty była "miłą ciocią". Mogla swój przestępczy biznes prowadzic pod przykrywka legalnego zarówno ujawniajac swa tozsamość i współpracujac z Beatą przy okazji klientow chcących kremacji (przykrywka bylaby jeszcze lepsza), lub w ogóle sie nie ujawniając i robiąc to co robiła bez wzbudzania jakiejkolwiek sensacji. Zatem PO CO? I DLACZEGO?
      • chatgris01 Re: Gołoborze 31.08.26, 19:42
        iwoniaw napisała:

        > Z jakiego powodu i w jakim celu Mariola stawia sobie za zadanie kompletne znisz
        > czenie biznesu Beaty, a wlasciwie przejecie biznesu i zniszczenie samej Beaty?
        > Pada tam cos w stylu, że ma ona nie miec na chleb. Nie rozstala się z rodziną
        > Marka w złych stosunkach (a wrecz przeciwnie, docenila gest z wiencem z gerbero
        > w), dla Beaty była "miłą ciocią". Mogla swój przestępczy biznes prowadzic pod p
        > rzykrywka legalnego zarówno ujawniajac swa tozsamość i współpracujac z Beatą pr
        > zy okazji klientow chcących kremacji (przykrywka bylaby jeszcze lepsza), lub w
        > ogóle sie nie ujawniając i robiąc to co robiła bez wzbudzania jakiejkolwiek sen
        > sacji. Zatem PO CO? I DLACZEGO?
        >
        >
        >

        Też się nad tym zastanawiałam i moim zdaniem Mariola od początku jest kliniczną psychopatką (po tatusiu) i życie innych nawet znajomych osób nic dla niej nie znaczy, jeśli w czymkolwiek mogą być dla niej utrudnieniem, to ich odstrzeli bez mrugnięcia okiem.
        Widać to już na samym początku, jak jej ojciec chce wejść w spółkę biznesową z Markiem i Anną, a ona jest lekko zdziwiona, bo w pierwszej chwili zrozumiała, że tatuś chce przejąć ich przedsiębiorstwo dla siebie, a ich zabić (co nie byłoby dla niego pierwszyzną, to był bezwzględny gangster).
        • iwoniaw Re: Gołoborze 31.08.26, 20:06
          Przekonuje mnie to tylko częściowo - tzn. ona moze być i psychopatką, natomiast nie chce usunąć Beaty w sposób nie wzbudzajacy podejrzeń (choc jej czlowiek to proponuje - że w sytuacji, w jakiej Beata się znalazła - śmierc matki, choroba ojca, problemy finansowe firmy - jej "samobójstwo" nie wywola zbyt wielu pytań, tym bardziej zwiazanych z prawdziwymi powodami), bardziej jej zależy, żeby cierpiała. No więc czekalam na jakikolwiek powód, dla którego to nie byloby tylko usuniecie z drogi przeszkody, a zemsta za coś, na tyle istotna, żeby pokomplikować sobie interesy i wzbudzic niepotrzebne zainteresowanie osob i instytucji postronnych. A tu NIC. Nawet jakiejs glypotki w stylu, że "już jako kilkulatka mnie smarkula denerwowala głupim tonem glosu"... 🤷‍♀️
          • chatgris01 Re: Gołoborze 31.08.26, 20:08
            Z opisu sądząc to ona jest też sadystką...
            • iwoniaw Re: Gołoborze 31.08.26, 20:10
              chatgris01 napisała:

              > Z opisu sądząc to ona jest też sadystką...
              >


              Może to to, faktycznie
            • chatgris01 Re: Gołoborze 31.08.26, 20:10
              A to cierpienie oraz brak pieniędzy to zdaje się miały w zamyśle przeszkodzić Beacie w zbytnim szukaniu odpowiedzi (oraz znikniętych 2 milionów ojca).
              • iwoniaw Re: Gołoborze 31.08.26, 20:14
                chatgris01 napisała:

                > A to cierpienie oraz brak pieniędzy to zdaje się miały w zamyśle przeszkodzić B
                > eacie w zbytnim szukaniu odpowiedzi (oraz znikniętych 2 milionów ojca).
                >


                No tu jednak chyba śmierć "samobojcza" by jej w tym przeszkodzila skuteczniej, a i ojciec po stracie córki móglby byc jeszcze bardziej podatny na manipulacje różnego typu?
                • chatgris01 Re: Gołoborze 31.08.26, 20:20
                  Ojciec to prawie całkiem zwariował już po stracie żony, po stracie córki to pewnie albo by się zabił, albo wylądował na oddziale zamkniętym, a potrzebowali go.
                  Co do śmierci "samobójczej", to Mariola chyba nie chciała zbytnio ściągać uwagi, niczyjej (policji ani plotkujących ludzi) i zdecydowałaby się na to tylko jakby nie widziała innego wyjścia.
                  • iwoniaw Re: Gołoborze 31.08.26, 22:00
                    No właśnie z tym ojcem to tez tu są pewne niewyjaśnione (a wręcz niedopracowane!) kwestie, choćby te "zniknięte" pieniądze z kredytu - to, że on je ma, może zainwestować i rodzina nic o tym nie wie, jest dla złoczynców miłą niespodzianką, oni tego nie mieli wkalkulowanego w plan. I nie mamy ani slowa wyjaśnienia, po co Marek w ogóle je wyprowadzal z firmy - w czasach, gdy był jej jedynym szefem i nikt by mu nie zabronił zainwestowania tego w dowolną rzecz choćby minimalnie powiazaną z branżą (wiec nie moglo chodzić o "bezpieczne trumny" czy cokolwiek zwiazanego z pochówkami), ani w jaki sposób je ukrył - Beata nie ma żadnych danych, np. w historii przelewów, ktore by jej daly jakies wskazowki, co sie stalo z tymi pieniedzmi. Wiec co, wyplacil dwa miliony w gotowce i trzymal w reklamowce w tapczanie? Raczej malo prawdopodobne i z cała pewnoscia zwracajace uwage KNFu, to za duza kwota, by ja tak po prostu "zniknąć" bezsladowo nawet dla kogos majacego wgląd w konto, z ktorego srodki wyplynęły (a Beata miala do niego dostęp przez internet caly czas, wiec i do historii transakcji).
      • nangaparbat3 Re: Gołoborze 31.08.26, 22:30
        Na Banderę też zwróciłam uwagę, nie spodobało mi się to.
        Inny książek Siembiedy nie czytalam
      • lauren6 Re: Gołoborze 01.09.26, 09:17
        Widocznie autor chciał zaznaczyć, że w tym więzieniu, w tym samym czasie przebywał Bandera 🤷‍♀️
        • nangaparbat3 Re: Gołoborze 01.09.26, 18:29
          No nie, ten bohater był skrajnym zwyrodnialcem, jako jedyny kumpel musiał znaczyć o wiele więcej.
          • iwoniaw Re: Gołoborze 01.09.26, 18:38
            nangaparbat3 napisała:

            > No nie, ten bohater był skrajnym zwyrodnialcem, jako jedyny kumpel musiał znacz
            > yć o wiele więcej.
            >


            No właśnie to było dziwnie napisane, zwłaszcza że zupelnie ale to zupełnie po nic w kontekście całej książki.
            • lauren6 Re: Gołoborze 01.09.26, 21:41
              To był wkręt propagandy antybanderowskiej, tam nie ma nic do głębszego analizowania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka