Dodaj do ulubionych

Teściowe - wystąp

    • alina460 Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 09:45
      Jak masz miękkie serce to musisz mieć...
      Nie ma ofiar, są tylko ochotnicy.

      Co tu wielce dywagować? Porozmawiać i niech młodzi poszukają rozwiązania dla siebie. Znaczy się, locum. Maksymalnie do końca roku sytuacja rozwiązana, młodzi się wyprowadzą, a rodzice wtedy zaczną marudzić, że pusto, sami, samotni. Na co im to piętro z trzema pokojami?
    • chicarica Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 09:51
      To ci dopiero niespodzianka.
    • czekamnawiatr Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 17:46
      Wiecie, ona wie że ma to na własne życzenie. Probuje się wymiksowac z układu, bo źle się z tym czuje i tyle.
      Taras jest na dole, o ile pamiętam ciągnie się wzdłuż ściany salonu, prowadzą do niego drzwi tarasowe właśnie z salonu albo drzwi z ogrodu. I tu ją rozumiem doskonale, jak goście zięcia siedzą na tarasie to ona albo musi zamknąć drzwi tarasowe, albo siła rzeczy słuchać o czym rozmawiają. Nie wiem, którędy goście wchodzą, temat nie był poruszany. Dałam jej wątek do poczytania, wiedziała że o tym napiszę. I , uwaga: dziękuje Wam za wsparcie😄. Jak widać, nie zna bliżej ematek🤪. Zamierza porozmawiac z młodymi o wyprowadzce.
      • bi_scotti Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 17:57
        czekamnawiatr napisała:

        > nie zna bliżej ematek🤪.

        No to na coz ona czeka? Niech sie zaloguje jako tesciowa_na_tarasie & nas pozna big_grin Nie takie problems ematki moga tackle, szczegolnie z kawka na tarasie wink Cheers.
      • enith Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 18:38
        Jak te próby wymiksowania się z układu wyglądają? Tu przecież potrzebna jest dokładnie jedna rozmowa z córką i zięciem, że czas, by się wyprowadzili. Niech wspólnie ustalą, do kiedy ma to nastąpić. Terminu dopilnować. I cieszyć się odzyskaną prywatnością pod własnym dachem.
      • galaxyhitchhiker Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 18:53
        >goście zięcia siedzą na tarasie to ona albo musi zamknąć drzwi tarasowe, albo siła rzeczy słuchać o czym rozmawiają.

        Nie, nie musi, może powiedzieć zięciowi - osobiście, nie przez córkę - żeby sobie poszukał innej miejscówki na pogaduchy z kumplami. Tam jest chyba jakiś grubszy problem skoro wszyscy jej tak bardzo włażą na głowę.

        Mnie by korciło wziąć krzesło i się dosiąść. Albo zaprosić swoje koleżanki. Albo przerobić taras na hobby room - nic tak nie sprzyja rozmowie jak warkot narzędzi smile

        Ostatecznie zamontowałabym zamki z kodem smile
      • kolindra Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 19:49
        To niech sobie siedzą gdzie indziej na Boga no wystarczy się odezwać. Nie muszą włazić rodzicom na głowę, jeśli zapraszają gości to niech zajmują swoją przestrzeń. Trochę głupio by mi było wyciągnąć się na kanapie i oglądać film jak obok siedzą obcy bo ludzie którzy przyglądają się przez szybę salonu.
    • 71tosia Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 19:18
      Wielu młodych ludzi, po ślubie po prostu nie stać na zakup czy budowę własnego domu lub mieszkania. Na taki cel często trzeba odkładać przez kilka, a nawet kilkanaście lat. Dlatego wspólne zamieszkanie z rodzicami bywa nie tyle kwestią wygody, co koniecznością i sposobem na rozpoczęcie samodzielnego życia bez klepania biedy,
      Trzeba więc przede wszystkim przemyśleć, jak w takiej sytuacji mają przez kilka lat funkcjonować dwie rodziny pod jednym dachem. Młodzi powinni mieć poczucie, że są u siebie, a nie że mieszkają „na warunkach” rodziców. W dłuższej perspektywie własna kuchnia wydaje się wręcz koniecznym rozwiązaniem, daje obu stronom więcej prywatności, pozwala samodzielnie organizować codzienne życie i ogranicza liczbę potencjalnych konfliktów. Podobnie można ustalić zasady korzystania z pozostałej części domu i ogrodu. Zięć i jego koledzy mogą przecież urządzać sobie spotkania w jakimś wydzielonym fragmencie ogrodu, a taras pozostawić autorce do jej wyłącznej dyspozycji.
      I jeszcze jedno skoro młodych „zaprosiło się” do siebie to trzeba się liczyć z tym, że oni również będą chcieli normalnie funkcjonować towarzysko. To oznacza także prawo do zapraszania swoich gości zarówno znajomych, jak i rodziny męża. Oczywiście w dobrze funkcjonującym domu warto rozmawiać o wzajemnym komforcie i można zaproponować pewne zasady, np. żeby większe czy dłuższe wizyty były wcześniej uzgadniane..
      Trudno jednak oczekiwać, że młodzi będą mieszkać z rodzicami, ale jednocześnie zięć nie będzie mógł się umówić ze swoją mamą o 7 rano, skoro miał taką potrzebę.
      • kolindra Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 19:55
        Zupełnie nie rozumiem dlaczego młodzi mieliby się czuć u siebie a „nie na warunkach rodziców” skoro tak właśnie wygląda rzeczywistość?

        Niech zięć się umówi o 7 rano - tylko u tejże mamy. Absolutnie nie ma żadnego powodu żeby wbijać komuś na chatę o tej porze.
        Młodzi NIE są u siebie i muszą się dostosować do gospodarzy żeby jak najmniej przeszkadzać.

        Jak nocuję u moich rodziców to wiedząc o tym że moja matka idzie spać o 21 (ja zaś o 1 w nocy) , jem wcześniej kolację,myję zęby i nie kręcę się po domu, tylko siedzę z książką
        • palacinka2020 Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 20:27
          Po 3 latach to juz nie sa goscmi, sa domownikami.
          • anek-dotka Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 20:31
            Trzy lata to też już na tyle długi czas, aby dało się pomyśleć o własnym lokum, choć mogłoby być bez tarasu na tym etapie życie i może w tym problem : )
            • ritual2019 Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 20:39
              anek-dotka napisała:

              > Trzy lata to też już na tyle długi czas, aby dało się pomyśleć o własnym lokum,

              Zwlaszcza ze nie umawiali sie na wspolne mieszkanie na zawsze ani na 3 lata.
              A swoja droga ludzie decyduja sie na malzenstwo ale nie maja planu gdzie beda mieszkac...
          • ritual2019 Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 20:36
            palacinka2020 napisała:

            > Po 3 latach to juz nie sa goscmi, sa domownikami.

            Goscmi beda tak dlugo jak dlugo beda mieszkac u rodzicow.
        • 71tosia Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 21:55
          Jeśli nocujesz u rodziców raz na jakiś czas, jesteś ich gościem. Jeśli jednak mieszkasz mężem z nimi przez kilka lat, siłą rzeczy stajecie się domownikiem. A zasady dotyczące gościa i domownika są jednak trochę inne.

          Warto też spojrzeć na ten temat przez pryzmat realiów ekonomicznych, Mediana wynagrodzeń w Polsce jest niska a koszty najmu i zakupu mieszkań wysokie. Dlatego mieszkanie z rodzicami nie jest oznaką niezaradności, tylko zwyczajnie sposobem na przetrwanie okresu przejsciowego. Zanim więc zaczniemy wszystkim młodym doradzać „wyprowadź się od rodziców”, warto pamiętać, że rozsądek nie polega na tym, żeby jak najszybciej wynająć pierwsze mieszkanie za dużą część pensji, tylko na tym, żeby przez kilka lat wykorzystać dostępne możliwości i przygotować się do zakupu własnej nieruchomości.
    • rena.k Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 20:58
      Mlodzi niech zrobią kuchnię u siebie, zeby tesciowa się nie plątała.
    • furiatka_wariatka Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 21:11
      Pewnie przed wprowadzką młodych trzeba było usiąść i ustalić zasady. Wiem, było minęło. Skoro zrobiły się z tego 3 lata to muszą usiąść od stołu i przegadać sprawę. Innego wyjścia nie ma. Jakie plany mają mlodzi a jak to widzą starzy? Jesli to układ na stałe to pewnie mlodzi powinni sobie zrobić własną kuchnie, a najlepiej wydzielić mieszkanie. Z tarasem też trzeba przegadać, musi teściowa postawić sprawę jasno, że to jej teren i tyle. Jakoś te wizyty mamy zięcia też trzeba uregulować, powinien z nią przegadać, że kuch ia wspolna, i zeby się jednak opanowała. Jeśli mlodzi planują wyprowadzkę to też trzeba z nimi jakiś plan ustalić, gdzie i kiedy się planują wyprowadzić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka