malgosiek2 Re: pechowy dzien - długie 01.12.04, 16:40 Witaj Ja też miałam dziś okropny dzień w pracy.Pracuję w przychodni rodzinnej.Więc było tak.O 8:30 przyszła pacjentka na EKG bo w sobotę i niedzielę źle się czuła,drętwiała jej ręka i na ekg wyszła,że "przechodziła"zawał,potem u innej osoby płukanie ucha i był głęboko "ukryty" wacik,dalej mnóstwo telefonów nie nadążyłam z odbieraniem stos recept i wszyscy koniecznie chcą się w tej chwili dostać się do lekarza.Od 8 rano do 12 nic nie zjadłam i nawet nie wypiłam herbaty.I na koniec telefon od pacjenta czy może zaszczepić dziecko,gdy ich prywatny pediatra stwierdzi,że dziecko jest zdrowe i czy może przyjść do przychodni ze swoją pielęgniarką(raczej prywatną bo to ciocia).Powaliło już mnie do końca.A po pracy patronaż u noworodka,bo się nie wyrobiłam,a rano byłam sama w przychodni.Już mi przeszło po wypiciu dobrej kawy z ekspresu w domu. Pozdrawiam ciepło Małgorzata Odpowiedz Link Zgłoś
sowa_hu_hu Re: pechowy dzien - długie 01.12.04, 16:49 oj zdarzają sie takie dni... mnie na twoim miejscu pewnie szlag by trafił a jeszcze ta noga - pewnie bym panikowała ze hej wysyłam ci pozytywne fluidy abyś szybko doszła do siebie!!! skoro już był taki zły dzień to moze teraz szykuje sie taki z samymi dobrymi , miłymi niespodziankami Odpowiedz Link Zgłoś