04.01.05, 10:54
Celowo nie piszę na forum npr-ówek bo można tam nieźle dostać po uszach, że w
ogóle się jakkolwiek wypowiada a nic przecież się na ten temat nie wie.
Chcę tylko wyrazić swoje zdanie na temat tej metody. Bez urazy, ale w XXI
wieku, w dobie ogromnego rozwoju nauki wydaje mi się ona dość
średniowieczna... Jakoś nie przemawia do mnie także argument
tzw. "kościelny", moralność, grzech itp, itd.
Nie chcę oczywiście nikogo krytykować; wolna wola.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • koleandra Re: NPR... 04.01.05, 11:22
      Do mnie też nie przemawiają argumenty kościoła ale przemawia do mnie co innego.
      Środki antykoncepcyjne - sama trucizna i spustoszenie dla organizmu,
      praktycznie wszystko się wywraca do góry nogami. W sumie są jeszcze
      prezerwatywy... cóż z tego, skoro ich nie cierpię.
      Może i średniowieczna ale NATURALNA.
      • driadea Re: NPR... 04.01.05, 11:27
        Łomatko...
        Może i naturalna, ale mało skuteczna...
        Są jeszcze krążki, kapturki i inne zabezpieczenia doraźne, nie powodujące
        spustoszenia w organizmie.
        POzdrawiam, Aga
        • koleandra Re: NPR... 04.01.05, 11:37
          > Są jeszcze krążki, kapturki i inne zabezpieczenia doraźne, nie powodujące
          > spustoszenia w organizmie.

          No ale takie krążki i kapturki też mają swoje skutki uboczne czasem dosyć
          nieprzyjemne, a doraźne są kłopotliwe przynajmniej dla mnie.
          • verdana Re: NPR... 04.01.05, 14:19
            Ciąża jest dla mnie jeszcze bardziej kłopotliwym skutkiem ubocznym...
            • penelina Re: Verdana;-))))))))))))))))))))))))))))))))))))) 04.01.05, 14:20

            • koleandra Re: NPR... 04.01.05, 14:21
              verdana napisała:

              > Ciąża jest dla mnie jeszcze bardziej kłopotliwym skutkiem ubocznym...

              Verdano... chyba pomyliłaś Naturalne Planowanie Rodziny z Naturalnym
              Nieplanowaniem Rodziny... hihi wink
          • driadea Re: NPR... 04.01.05, 17:39
            Koleandro, z całym szacunkiem, ale ja pisalam o doraźnych metodach np.
            kapturkach i krążkach, nie wiem, dlaczego rozdzieliłaś pojęcia?!
            Ale to na marginesie, bo raczej chciałam zaznaczyć, że kapturek to nic innego
            jak prezerwatywa dla kobiet, jakież to to ma skutki uboczne?? I jakie znasz
            środki jeszcze bardziej doraźne? No i wreszcie: czy NPR jest miej kłopotliwy
            aniżeli założenie kapturka??
            Pozdrawiam, Aga
            • koleandra Re: NPR... Do Driadei 04.01.05, 17:59
              Juz Ci Driadeo wyjasniam. Pisałam, że doraźne metody, bez znaczenia czy to
              prezeratywa czy kapturek mnie nie interesują bo za dużo przy tym zachodu i
              jesli nie rozumiesz o co mi chodzi to chodzi mi o sytuację.... juz sie
              kochamy... ach... jeszcze ten kapturek... i cały czar pryska.
              Ja nie mówię, że antykoncepcja jest zła dla wszystkich, ja mówię, że jest zła
              dla mnie tylko. A NPR u mnie się świetnie sprawdza bo dzień owulacji wystepuje
              u mnie z dokładnością co do dnia zawsze i mam przy tym nieziemski ból jajnika,
              także nawet temperatury nie muszę mierzyć.
              • driadea Re: NPR... Do Koleandry 04.01.05, 19:25
                Aha smile
                Pozdrawiam i życzę udanego seksu smile

                P.S. Dzięki NPR mam Glorię, haha smile
                • odalie do driadei 04.01.05, 22:39
                  Dzięki prezerwatywom mam moją córkę, też ha ha smile
        • grrrrw Re: NPR... 04.01.05, 21:47
          A któż zabrania łaczyc diagnozowanie cyklu z krazkami i kapturkami ?
          A tak a propos, gdzie mozna sie zaopatrzyc w krazki i kapturki ? Chodzi o
          konkretne adresy i producentów .
      • antylopa1 Re: NPR... 04.01.05, 11:31
        takie gadanie jest wg mnie równie bezsensowne jak to, że w dobie taaakiego
        rozwoju nauki my, matki cały czas jak te małpy na drzewie karmimy persią
        zamiast tymi wspaniałymi mieszankami.
        chore jest dla mnie stawianie znaku równości pomiędzy 'kościelnymi' paniusiami
        a inteligentnymi kobietami świadomymi swojej płodności chcącymi zrobić urzytek
        z tej metody.
        nie sądzicie, że czas najwyższy to dobrze wyśmiać?
    • imbirka Re: NPR... 04.01.05, 11:26
      Bez urazy, ale w XXI
      > wieku, w dobie ogromnego rozwoju nauki wydaje mi się ona dość
      > średniowieczna...
      Może rzeczywiscie warto nie wypowiadać się na temat, o którym się niewiele
      wie...
      Współczesne naturalne planowanie rodziny wiele zawdzięcza rozwojowi nauki, i
      nie byłoby go gdyby nie coraz lepsza znajomość cyklu kobiecego i
      endokrynologii. Ze średniowieczem NPR naprawdę nie ma nic wspólnego. Bazuje na
      tych samych odkryciach naukowych, ktore doprowadziły do opracowania pigułek
      antykoncepcyjnych.
      • antylopa1 'użytek ' nie 'urzytek' oczywiście. - sorry n/t 04.01.05, 11:33
    • pysia-aga Re: NPR... 04.01.05, 11:38
      viotella napisała:

      > Jakoś nie przemawia do mnie także argument
      > tzw. "kościelny", moralność, grzech itp, itd.
      > Nie chcę oczywiście nikogo krytykować; wolna wola.
      > Pozdrawiam

      Wybrałam tą metodę nie ze względu na "kościelne" argumenty, tylko ze względów
      zdrowotnych.
      Wygląda na to, że wolisz się "nowocześnie" truć. Twoja wola.
      • rhynox Re: NPR... 04.01.05, 12:04
        nie należy wyciągać złych wniosków.
        Jeżeli NPR stało się dobrą alternatywą dla ludzi wierzących nie znaczy, że jest
        to metoda 'kościelna' i tylko dla kółka różańcowego.
        może jednak wejdz na forum NPR i zobacz czy rzeczywiście jest to metoda mało
        naukowa. Sama jej niestety nie stosuję z lenistwa i wygodnictwa ale chylę czoła
        przed tymi którzy ją stosują. Byle kretyn jej nie zrozumie.
        • grrrrw do rhynox 04.01.05, 21:51
          Popieram, NPR jest popularne w Niemczech i wcale nie ma korelacji z wyznawana
          religia, ale z wykształceniem i świadomoscia ekologiczna. A NPR ucza tam
          poradnie nie przy kosciele tylko instruktorzy NPR szkoleni w Dusseldorfie i
          zdajacy egzaminy przed panstwowa komisja. Nikt ich o chrzest i I komunie nie
          pyta.
          • rhynox Re: do grrrrw 04.01.05, 21:59
            napisałam na priv wink
    • prunio4 Re: NPR... 04.01.05, 12:19
      Przecież wysmiewanie niewiele da:napewno nie zmieni czyichś poglądów.Każda z
      nas ma prawo decydowania o sobie.Mam znajomych, którzy są bardzo wierzący.To
      właśnie z jakiegoś błędu w npr całkiem nieplanowawszy mają 3 dzieci(i nie
      wierzę, że na tym koniec).Mieszkają u mamy i gdyby nie ona, przeżyliby tydzień,
      może dwa w miesiącu (pracował do tej pory tylko on, zarabiając ok 800zł).Ale
      nigdy nie skarżyli się, że ciężko, że nie mają za co kupić lekarstw.Ja ich
      tylko podziwiam, bo na prierwszy rzut oka wygląda to na nieodpowiedzialność
      graniczącą z głupotą:w imię czego skazują te dzieci na nędzę.Ale patrząc z
      innej strony to jak dużą trzeba mieć wiarę i siłę w sobie, żeby decydować się
      na taką sytuację.Przecież ich pewnie też boli, że nie dojadają, nie mogą
      zapewnić swoim dzieciom podstawego min. socjalnego. Każdy ma prawo do życia wg
      swoich wartości, nie sądż, a nie będziesz sądzony. pozdrawiam.
      • grrrrw Re: NPR... 04.01.05, 21:59
        Moze sa wierzacy, ale albo nie znaja NPR albo nie potrafia sie zastosowac do
        jego zasad.

        Skoro się nie skarza, to moze to tylko Twoje domysły, ze im cięzko i dzieci
        tych nie planowali ?
        Raczej nalzey ich podziwiac, ze odwalaja robote za tych, którzy boja sie
        zaryzykować wiecej niz jedno dziecko.2,6 na rodzine, to minimum odtwarzania
        biologicznego, obcnie nie mamy nawet połowy tego, grozi nam zapasc
        demograficzna ze wszelkimi tego skutkami (bezrobocie, problemy socjalno-
        emerytalne itp.)

        To niewiarygodne w jakim kraju my zyjemy. Dwoje zdrowych, mam nadzieje z jakim
        takim zawodem i jakim takim wykształceniem ludzi, nie jest w stanie utrzymac
        sie i wychowac trojga dzieci na uczciwym poziomie !!!!
        Kto tu jest głupi ? Podejrzewam, ze ludzie, którzy popieraja rzad, ktory
        prowadzi tak wspaniała polityke prorodzinna. To logiczne, ze matka małych
        dzieci, szczególnie, gdy jest ich dwoje czy troje nie moze pracowac zawodowo.
    • agawa79 Re: NPR... 04.01.05, 13:47
      Viotella, a co Cię właściwie obchodzi, co kto robi pod kołdrą?
      Sama napisałaś: wolna wola.
      No więc kto chce, niech stosuje, Tobie nic do tego.

      Pigułkowa Aga
    • viotella Re: NPR... 04.01.05, 14:11
      Ojoj... Zdaje się mocno namieszałam tym wątkiem. Przepraszam wszystkie urażone
      Panie. Nie miałam zamiaru ani wyśmiewać, ani tym bardziej zaglądać komuś pod
      kołdrę; chciałam jedynie wyrazić swoje, jak się okazało obraźliwe, zdanie.
      Przepraszam raz jeszcze
      • pysia-aga Re: NPR... 04.01.05, 15:35
        Nie Twoje zdanie, a sposób jego wyrażenia, jeśli już, mogły być obraźliwe.
        Ale w sumie nie wydaje mi się żebyś kogoś obraziła... mnie przynajmniej nie.
    • asiek_k Re: NPR... 04.01.05, 14:21
      bywam rzadko na tym forum ale ten niesamowity zbieg okoliczności po prostu
      rzucił mi sie w oczy:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=9310344&v=2&s=0
      wtedy założycielką wątku była Violetta
      pozdr
      • ligia76 Re: NPR... 04.01.05, 17:35
        Miło jakby mamaizyimoniki wróciła.
        Osobiście ją lubiłam (wirtualnie).


        Pozdrawiam
        Ligia
        • viotella Re: NPR... 04.01.05, 21:54
          ligia76 napisała:

          > Miło jakby mamaizyimoniki wróciła.
          > Osobiście ją lubiłam (wirtualnie).
          >
          >
          > Pozdrawiam
          > Ligia

          Przykro mi, ale nie mam dwóch córek. Mam jedną. Drugiej nie planuję...
    • dzidecka Re: NPR... 04.01.05, 15:49
      Jakbym miała sie tak wiecznie obserwować to chyba by mnie szlag trafił. A i tak
      nigdy nie bede miała pewności takiej jak przy tabletkach. a co do trucia się
      tabletkami to my i tak trujemy się codziennie czym popadnie.
    • odalie ROTFL 04.01.05, 20:22
      No nie, dawno się nie ubawiłam na forum (w ogóle na sieci, nawet jeśli wziąć
      pod uwagę wizyty na fun.from.hell.

      Jedno wielkie smile)))))))))))))))))))))))))))))
    • grrrrw Re: NPR... 04.01.05, 21:45
      W sredniowieczu zalecano posty od współzycia, ale kierowano sie kalendarzem
      liturgicznym nie kalendarzykiem małżeńskim.
      • e_stella Re: NPR... 04.01.05, 22:22
        A kto powiedział, że 800zł/miesiąc to nędza?

        Jak ktoś mądrze rządzi i nie płaci dużego czynszu to da się wyżyć i jeszcze na
        drobne przyjemności starcza.
        • driadea Re: NPR... 04.01.05, 22:33
          e_stella napisała:

          > A kto powiedział, że 800zł/miesiąc to nędza?
          >
          > Jak ktoś mądrze rządzi i nie płaci dużego czynszu to da się wyżyć i jeszcze
          na
          > drobne przyjemności starcza.

          Jeśli owo 800 zł jest na osobę to jak najbardziej, jeśli jednak na 5 osób, to
          niekoniecznie...
          • andaba Re: NPR... 04.01.05, 22:42
            Na osobę he he.

            MY mamy 1000zł na 6 osób i jak widać nawet na internet nas stać. Pewnie że
            chciałabym mieć 800 na łebka, ale nie narzekam.
            • allaxx1 Re: NPR... 04.01.05, 23:24
              czyżby ilość dzieci i metoda antykoncepcji zależała od stanu portfela?
              Po rozwiniętej dyskusji dochodzę do wniosku ,że osoby mało zarabiające powinny
              mieć mało dzieci a osoby z pensją powyżej średniej krajowej dużo..........
              Ja nie narzekam,mam 2 dzieci i uważam że mi wystarczy chociaż wg.niektórych
              autorek przy kwocie prawie 2500 na głowę powinnam mieć około 15 dzieci????
              Chyba czegoś nie rozumię.
              • driadea Re: NPR... 04.01.05, 23:51
                Nie rozumieM a nie nie rozumię, jak sądzę?

                Moja wypowiedź tyczyła się tylko i wyłącznie wypowiedzi e_stelli, która
                twierdzi, że mając 800 złotych to (tu pozwolę sobie na cytat) "Jak ktoś mądrze
                rządzi i nie płaci dużego czynszu to da się wyżyć i jeszcze
                na drobne przyjemności starcza".

                Nieodparcie twierdzę, że "
                Jeśli owo 800 zł jest na osobę to jak najbardziej, jeśli jednak na 5 osób, to
                niekoniecznie." (zauważcie, zanim zaczniecie mnie linczować, że "niekoniecznie"
                wcale nie oznacza "niemożliwe")

                Nigdzie i nigdy nie pisalam, że wysokość dochodów a liczba dzieci idą lub
                powinny iść w parze.
                Pozdrawiam, Agnieszka
    • wieczna-gosia Re: NPR... 05.01.05, 11:25
      Bez urazy, ale w XXI
      > wieku, w dobie ogromnego rozwoju nauki wydaje mi się ona dość
      > średniowieczna... Jakoś nie przemawia do mnie także argument
      > tzw. "kościelny", moralność, grzech itp, itd.

      jesli nie jestes wierzaca to argument koscielny nie ma nic do rzeczy.
      co zas do rozwoju nauki- moja droga nalezalo zajrzec na forum NPR. Wejsc w
      linki a szczegolnie na stronke Ovusoft. Tam za ciezkie dolary mozna sobie kupic
      softa do zapisywania pomiarow. Mozna zamowic absolutnie swiecka i genialna
      ksiazke "taking charge of your fertility". Mozna stosowac NPR w polaczeniu z
      aparatem Persona- elektroniczny gadzet, jak najbardziej naukowy. Sa specjalne
      termometry do mierzenia temperatury a sluz mozna obserwowac pod mikroskopem.

      Oczywiscie JEST to metoda wymagajaca od czlowieka wiecej niz zazycie pigulki,
      ale do sredniowiecza jej daleko. I bardzo mi milo ze ignorancja dostaje po
      uszach wink nawet na emamie. Nie chcesz- nie stosuj.

      A ciaza jest skutkiem jak widze po forum wielu metod antykoncepcyjnych z
      pigolkami wlacznie. Najczesciej jest jednak skutkiem ubocznym dzialan "a
      zaszalelismy..." wink))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka