Dodaj do ulubionych

lubicie ciucholandy?

10.01.05, 14:19
Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam ciucholandy i nie mogę przejść obok nich
obojętnie. Oczywiście nie kupuję wszystkiego jak leci, ale i tak zostawiam
tam za dużo kasysad dzisiaj np. weszłam "tylko na chwilę" i w efekcie nabyłam
bluzke koszulową marks&spencer dla siebie, dla dziecka czadowe spodnie h&m i
koszulkę z kołnierzykiem h&m i sama sobie kazałam się wynosićsmile Uważam te
sklepy za kopalnię skarbów i największą radością jest dla mnie jak jakaś moja
koleżanka z zachwytem w oczach wypytuje mnie gdzie kupiłam ten
sweterek/bluzeczkę/ spodnie/spódnicę bo jej się strasznie podoba i chce taki
samsmile A jak się przyznaję to nigdy nie chce mi wierzyćsmile))
Czasem kupuję w normalnych sklepach (dziecku najczęściej), ale jak mam sobie
kupić spodnie za 100 zł to wolę poszperac w ciucholandzie i za tę kwotę mieć
cały zestaw ubraniowy (np. spodnie + bluzeczka+ sweterek).

Powiedzcie jak to jest u Was?
Kupujecie nie kupujecie? I dlaczego (pytam z czystej ciekawości). Ja po
prostu ciucholandy lubię i nie mam jakichś kompleksów z tego powodu. Cieszę
się że niewielkim kosztem mogę wyglądać zgodnie z tym (mniej więcej) co się
obecnie nosi i że moje dziecko bez problemu może szorowac kolanami po
podłodze bez obawy o spodnie.

pozdrawiam Kasia
Obserwuj wątek
    • 18lipiec Re: lubię 10.01.05, 14:21
      Zdarza mi się wraz z koleżankami zajść i pobuszowac.Nie biorę tego co leci,
      szukam wyjątkowych okazji. Rzadko trafiam,ale jak już, to jest to coś super.
      Sama nabyłam kilka bluzeczek Orsaya, D&G i Bennetona. Świetnie sie noszą,
      latami!Nawet jak coś zniszcze nie jest mi szkoda, bo kosztowało 5-10 zł.
      Moja koleżanka latami się już tak ubiera i wygląda świetnie.
    • triss_merigold6 Re: lubicie ciucholandy? 10.01.05, 14:31
      Nie. Nie umiem w tych ciuchach grzebać, nie mam potrzeby polowania na okazje.
      Osiedlowe ciuchlandy są małe, ciasne i chociaż mogą wśród tych upchanych na
      wieszakach rzeczy znaleźć się prawdziwe okazje to naprawdę nie chce mi się
      szukać.
      Mam parę ulubionych marek i sklepów gdzie kupuję ciuchy i buty. Na ogół wiem
      czego szukam, co mi pasuje więc zakupy nie trwają zbyt długo (poza butami bo
      znalezienie czegoś wygodnego jest dość trudne, przynajmniej w Polsce).
    • agawka2 Re: lubicie ciucholandy? 10.01.05, 15:00
      ja po latach znowu przeprosiłam się z ciuchlanadami, mam swoje ulubione, udał mi
      się kupić kilka super ciuchów dla dziecka, bo dla siebie to jakos nie za bardzo
      potrafię coś wyszperać, jeśli już kupuję staram się by było to markowe i w
      dobrym stanie, niestety mam całe stosy szmat, w których nie chodzę, a które
      nabyłam głównie w ciuchlandzie, wśród nich są i takie ze sklepów za 100-200 zł,
      to dopiero głupota kupić coś drogiego w sklepie i tego nie nosić dlatego wolę
      ciuchy używane..pozdrawiam
      • joasiiik25 Re: lubicie ciucholandy? 10.01.05, 15:08
        Przyznam sie szczerze: dosyc czesto zdarza mi sie kupowac ubrania dla Kacperka
        wlasnie w ciuchlandach, wole wydac jednorazowo 100zl i kupic fajne ciuszki i to
        ile za taka kwotesmile

        Mam z kolezanka (tez mama) jeden ulubiony z niemieckimi ciuszkami (tylko i
        wylacznie dziecinne rzeczy). Dosyc czesto tam zagladamy. Mam pewnosc ze
        zakupiona bluza nie spierze sie tak jak nowa w sklepie (i to markowa).
        • st_gosia Re: lubicie ciucholandy? 10.01.05, 22:58
          Witam, niedawno urodziłam synka i chce sie przerzucić na ciucholandy, bo jednak
          maluszki szybko rosną czy możecie mi polecić jakieś w Warszawie. Mieszkam na Woli
    • yola66 Re: lubicie ciucholandy? 10.01.05, 16:04
      Chociaż uwielbiam chodzić po sklepach z ciuchami i robić zakupy to jakoś nie
      przepadam za ciucholandami... Jakoś nigdy nie udało mi się tam nic znależć
      sensownego za przywoite pieniądze....
      Zdecydowanie preferuje kupowanie na wyprzedażach!!!!
      • domellara Re: lubicie ciucholandy? 10.01.05, 17:33
        Ja również.Wogóle nie umiem kupować w tych sklepach i wydaje mi sie,że chyba
        mam lekka niechęć do ubierania się w rzeczy w których już ktoś chodził i to
        niewiadomo kto.Tym bardziej jeśli chodzi o rzeczy kupowane dziecku! No ale nie
        neguje tego sposobu ubierania i znałam kiedyś tez parę osób które sie tam
        ubierały i wyglądały całkiem fajnie.Jednak ja osobiści czuję niechęć do takich
        miejsc.
        • 18lipiec tak apropos tego że "ktoś nosił" 10.01.05, 17:38
          Powiem Wam, bo może nie wiecie, że ten "nowy" ciuch który kupujecie w normalnym
          sklepie był mierzony przez setki osób...i co?
          Mam kolezankę pracującą w sklepie, nie raz widziałam jak narzeka na to że ktoś
          ubrudzil, uszkodził, albo że obśmierdło. Sama często mierzyłam ubrania niby
          nowe sklepowe a śmierdziały potem pod pachami.
          W lumpach często można dostać też rzeczy jeszcze z metką, więc na to samo
          wychodzi. Te nowe ciuchy są prawie jak noszone.
          • domellara Re: tak apropos tego że "ktoś nosił" 10.01.05, 17:56
            Na szczęści nie zdarza się to często- te pachy.... - jednak ja ciągle widzę
            różnice miedzy sklepem a ciucholandem.Wyjątki są zasze i wszędzie-nowe ciuchy z
            metkami w ciucholandzie i te powiedzmy "nie pierwszej używalności" w innych
            sklepach.Zresztą chodz o sam fakt-jedni uwielbiaja takie szperanie i tego
            rodzaju miejsca a inni nie.

            pozdrawiam
            • kasiulka25 Re: tak apropos tego że "ktoś nosił" 10.01.05, 18:18
              co do "znoszenia" ciuchów to podpisuję się pod postem 18lipca, bo czesto miałam
              podobne wrażenie (ciuchy nieco wygniecione i zapach...). Co do ciucholandów to
              te moje ulubione mają ciuchy zawsze wyprane (pozbawione tego specyficznego
              zapachu), wyprasowane, poukładane rodzajami i kolorami i buszowanie wśród nich
              to prawdziwa dla mnie radocha. Do bylejakiego, obskurnego i śmierdzącego sklepu
              nie ma po co wchodzić.

              Kasia
              • kasiulka25 Re: tak apropos tego że "ktoś nosił" 10.01.05, 18:21
                aha, zanim założę to zawsze piorę (w wyższej temperaturze jesli można) i
                nastawiam na podwójne płukanie. I od tego momentu praktycznie nie ma znaczenia
                czy z ciucholandu czy z "normalnego" sklepu.
                • 18lipiec Re: tak apropos tego że "ktoś nosił" 10.01.05, 18:24
                  dodam tylko że słyszałam o przypadkach noszenia ubrań przez ekspedientki a
                  nastepnie o odwieszaniu ich na półkę na sprzedaż.
    • gagunia Re: lubicie ciucholandy? 10.01.05, 21:10
      zagladam rzadko, ale jednak. ostatnio kupilam mlodemu super sweterek LOGG -
      gruby, bawelniany robiony w "warkocze" czy jak to sie tam zwie- taki meski smile a
      jesienia puchowa kamizelke z kapturem H&M, bojowki LOGG i zupelnie nowy szlafrok
      z kapturkiem -kroliczkiem. to chyba tyle.

      sobie juz dawno nic tam nie kupilam - na studiach owszem, duzo rzeczy tam
      wygrzebywalam smile z uzywanych kupilam za to niedawno na allegro biale spodnie
      reserved.
      • wadera77 Re: lubicie ciucholandy? 10.01.05, 22:22
        Ciucholandow nie lubie. Bylam kiedys w jednym, o ktorym kilka osob mi
        powiedzialo, ze duzy wybor i w ogole fajnie. Poszlam tam, ale...zapach.. Byl to
        ogromny moloch - ten ciuchland i moze stad ten zapach - taki jak w starej
        piwnicy. ALe juz kilka rzeczy uzywanych na allegro kupilam i nie narzekam smile
    • jemma Re: lubicie ciucholandy? 10.01.05, 23:04
      Mam jeden ulubiony,do którego dosyć często zaglądam i...prawie zawsze wychodzę
      nieco obładowana\mimo,iż nie kupuję bezmyślnie i jak leci\.Tam ciuchy wiszą na
      wieszakach ,posegregowane ,na dodatek bluzki i koszulki kolorystycznie\fajnie
      wygląda\.Można,więc spokojnie ominąć to co cię nie interesuje.Kupiłam tam
      naprawdę mnóstwo fajnych,dobrej jakości i firmy rzeczy.Dla dzieci i nie
      tylko.Moja przyjaciółka ma u siebie cudo-zasłony właśnie stamtąd.Zapach?-akurat
      tam jest normalny,ale przyznaję są lumpeksy-nory gdzie odrzuca-w takim właśnie
      tydzień temu moja siostra znalazła dla swojej 10-letniej córy zielone sztruksy,
      mustangi i to nówki.Ale ona zawsze ma szczęście,powiedziała,że 'coś ją tknęło
      żeby tam wejść'
    • miriam_b Re: lubicie ciucholandy? 10.01.05, 23:45
      no ja też uwielbiamsmileostatnio jak dopadłam nowy to wydałam w kilka wizyt 70 zł:
      (ale ile ciuchów za to przyniosłam do domu?????sobie i mojej urwiscesmilesmileale ma
      ekstra sweterki i bluzki mówie wamsmilesmile
    • allija Re: lubicie ciucholandy? 11.01.05, 01:27
      Był tu niedawno ten sam temat i nie chciałam się powtarzać ale dziś ujrzałam
      scenkę, która /dosłownie/ mną wstrząsnęła więc nie odmówię sobie i napiszę.
      Przechodziłam obok nowo otwartego ciucholandu i przez szybe widziałam kilka
      dziewczyn z dużym zainteresowaniem oglądające i wybierające bielizne osobistą
      czyli, zwyczajnie, majtki.
      Sprowadzamy z zagranicy stare graty w postaci samochodów, donaszmy po nich
      stare ciuchy, co jeszcze? Może zaczną nam przysyłać przeterminowaną żywność?
      Polak nie świnia, zje wszystko... Przepraszam za tak ostry ton ale, wg mnie ,
      trzeba miec do siebie troche szacunku. Ja tam wolę miec jedyne spodnie za 100
      zł niz przechodzony komplet. Nie jestem śmietnikiem.
      • wieczna-gosia Re: lubicie ciucholandy? 11.01.05, 05:42
        NO majtki to przesada wink)
        Bardzo lubie ciuchlandy. Chociaz bynajmniej fantastycznie na nich cenowo nie
        wychodze. Bo kupuje rzeczy w lepszych sklepach, gdzie rzeczy sa raczej z
        koncowek serii, z metkami i finansowo wychodzi tak, jakby kupowac na
        wyprzedazy. Problem jest inny- gruba jestem po prostu i w polskich sklepach nie
        ma dla mnie oferty. To nie sztuka uszyc bluzke po prostu o 5 rozmiarow wieksza
        od 36 na jedno kopyto- dla grubasa wink) musi to byc inaczej uszyte zeby mu sie
        nie opinalo tam gdzie ma zwisac i nie zwisalo tam gdzie ma sie opinac.
        Moje wymagania spelnia taki marks and spencer czy olsen, a niestety nie sa to
        najtansze sklepy wink Dorothy Perkinson chyba w ogole w polsce nie ma. Sklepy
        normalne wszystkie sa nastawione na ubrania dla mlodych zdolnych
        profesjonalistek 38 a sklepy dla puszystych na ciocie po 50. A w dresie nie
        bede caly czas latac oraz dzinsach wink
        Z nowych rzeczy satysfakcjonujemnie szczegolnie kapahl H&M tez sie stara
        zaoferowac cos dla grubasow jak ja wink

        Oczywiscie moznaby bylo schudnac wink od pewnego czasu biore to rozwiazanie pod
        uwage wink
      • kasiulka25 Re: lubicie ciucholandy? 11.01.05, 11:01
        "Ja tam wolę miec jedyne spodnie za 100
        zł niz przechodzony komplet. Nie jestem śmietnikiem"

        Chyba trochę przesadziłaś.
        • ewa2233 Re: lubicie ciucholandy? 11.01.05, 11:11
          Ja w ogóle nie cierpię zakupów sad Tego szukania i mierzenia.
          Ale czasem zaglądam do jednego ciuchlandu.
          Jest WIEELKI na kilka "pokoi", w każdym jest +- 2 przymierzalnie (więc nie
          trzeba się przebierać co chwilę, tylko można najpierw "uzbierać" trochę ubrań i
          zmierzyć "hurtem". Wszystko jest posegregowane wg asortymentu (spodnie, swetry,
          bluzki + damskie, męskie itp) a te dodatkowo jeszcze na kolory.

          W żadnym razie nie kupiłabym bielizny i butów
          (oraz futra - ale tego to nawet w sklepiesmile
          ------------------------------------------------------
          çççççççççççççççççççççĂçççççç
          • dzindzinka Re: lubicie ciucholandy? 11.01.05, 14:03
            Ostatnio zaczęłam bywać w jednym ciuchlandzie i kupiłam parę super ubranek dla
            dzieci. W przeciwieństwie do innych rzeczy, kupionych w sklepach za duże
            pieniądze, po kilkakrotnym praniu wyglądają jak wyglądały. Jeśli chodzi o
            bieliznę, to może to była nieużywana? Ostatnio ze zdziwieniem zauważyłam, że
            w "moim" ciuchlandzie sprzedawane są biustonosze i majtki w opakowaniu z
            metkami i cenami. Starych majtek nie widziałam.
    • jagienkaa Re: lubicie ciucholandy? 11.01.05, 14:13
      tutaj w Anglii jest coś comi się bardzo podoba - są tzw charity shops. Gdy masz
      jakieś ciuchy, których nie chcesz (ale przeważnie nowe, np dostane w prezencie
      czy już za małe czy coś) można je oddać do takiego sklepu. Pieniądze ze
      sprzedaży idą na potrzebujących, ludzie tam pracujący są wolontariuszami lub
      dostają grosze.każda fundacja ma taki swój sklep. U mnie w moim mieście są dwa
      takie sklepy, często oddaję tam ciuchy i kupuję też, mam rzeczy m.inn z
      GAPa,H&M, MArks and Spencer. Można kupić nie tylko ciuchy, ale też buty, płyty,
      torebki, meble, książki itp. Dla siebie kupuję, owszem, ale dlA Dominika nigdy,
      zawsze mu nowe kupuję.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka