Dodaj do ulubionych

No właśnie, wyjechać czy poczekać?Dylemat

10.01.05, 16:24
Jest tak : nie pracuję, studiuję zaocznie.
Nie pracuję dopiero od 1 stycznia, przyznano mi zasiłek dla bezrobotnych,
smieszne 400 zł.
Czeka mnie jeszcze opłacenie czesnego 1550 za drugi semestr.
Nie będę miała. Nie spadną mi z nieba, no chyba że znajdę pracę, ale to mało
realne.
Mam możliwośc wyjazdu- natychmiast. Praca czeka, mieszkanie czeka, znajomi
czekają.
Musiałabym tylko odłożyć na jakiś czas studia, tj X semestr, na którym oprócz
tego że muszę zapłacić - nie robię nic. Zero zajęć, tylko i wyłącznie pisanie
pracy, odwiedzanie promotora i obrona w czerwcu.Chciałabym dokończyć ale nie
będę miala na to pieniędzy.Nie uśmiecha mi się siedzenie w domu.
Założyłam sobie że jak do końca stycznia nic nie znajdę, to po zakończeniu IX
semestru czyli na początku lutego spadam stąd. X semesr dokończyłabym ..nie
wiem kiedy?
Co robić? Chciałabym się obronić ale nie dam rady, pomoc ze strony rodziców
wykluczona, żadnych pożyczek też nie chcę brać.

Wyjechac i obronić się kiedy indziej, czy przemęczyć się nie wiedząc nie
tylko z czego zaplacę studia ale też z czego się utrzymam?
Obserwuj wątek
    • katjuszka2 Re: No właśnie, wyjechać czy poczekać?Dylemat 10.01.05, 16:29
      Ja najpierw bym się obroniła.Znam siebie i wiem że później by mi się nie
      chciało.Postarałabym się o rozłożenie opłaty na raty,sprężyłabym się z praca
      magisterską i dopiero wtedy dała nogę.
      • 18lipiec katjuszka 10.01.05, 16:33
        Widzisz tylko nie wiem skąd wziąć pieniądze na to. I tak płacę w ratach, rata
        500 zł, zasiłek 400, a gdzie inne rzeczy?
        • katjuszka2 Re: katjuszka 10.01.05, 16:36
          Zacisnełabym pasa-żadnych przyjemności dla siebie i próbowałabym dorobićnp
          promocje,rozdawanie ulotek.U mnie ludzie się już w kwietniu bronią.Pomęczysz się
          trzy-cztery miesiące,przysiądziesz na tyłku(sorry że tak dosadnie) i będziesz
          miała papier w kieszeni.Przynajmniej ja bym tak zrobiła.
          • 18lipiec Re: katjuszka 10.01.05, 16:39
            Cięzko będzie, dlatego wciąż się zastanawiam. Też wolalabym mieć wszystko za
            sobą ale wiem że mogę nie dać rady a nie chcę narobić sobie długów.
        • jagienkaa Re: 10.01.05, 16:38
          a czemu nie próbujesz znaleźć sobie roboty tutaj?
          wiem że nie jest łatwo tararara, bezrobocie itp, ale nie pracujesz od 1
          stycznia dopiero, czyli ponad tydzień, szukałaś czegoś?
          za granicą wcale tak łatwo nie jest, wiem z doświadczeniawink
          • 18lipiec Re: 10.01.05, 16:39
            Szukam szukam, nie siedzę na tyłku ,nie czekam aż ktoś mi da, ale u mnie jest
            naprawdę cięzko.
            • jagienkaa Re: 10.01.05, 16:42
              jeśli chodzi o wyjazd za granicę, wspominałaś o Anglii to uda Ci się odłożyć
              pod warunkiem że masz bardzo tanie/darmowe mieszkanie i dobrą pracę. Jeśli
              będziesz pracować za minimalną stawkę to możesz długo pracować zanim coś
              odłożyć, a dodatkowo musisz wyłożyć np za przelot.
              • 18lipiec Re: 10.01.05, 16:43
                Tak, jadę do Anglii.
                No i nie jadę sama, tylko z chłopakiem, więc jakby nie było dwie pensje, a
                opłaty na pół. Nie byłoby źle, praca w weekendy też jest.
                • jagienkaa Re: 10.01.05, 16:47
                  no to nie jest źle. Jedź, tymbardziej że masz lokum i pracę załatwioną, to dla
                  Polaków zawsze najcięższy krok.
                  Powodzenia.
                  • 18lipiec Jagienko czy mogę napisać na priv?Mam kilka pytan 10.01.05, 17:02

                    • jagienkaa Re: Jagienko czy mogę napisać na priv?Mam kilka p 10.01.05, 17:05
                      jasne, pisz, tylko lepiej na jagienka.harrison@gazeta.pl (cały czas go
                      sprawdzam, mam go w outlooku)
                      poza tym to polecam portale www.londynek.net i na gazecie.pl jest forum Praca-
                      praca za granicą oraz nasze edzieckowe forum Świat.
                      • 18lipiec poszło. 10.01.05, 17:15

                        • jagienkaa Re: poszło. 10.01.05, 17:19
                          ma, odpiszę, wieczorem - a w międzyczasie sobie poczytaj informacje z miejsc
                          które Ci podałam.
    • triss_merigold6 Re: No właśnie, wyjechać czy poczekać?Dylemat 10.01.05, 16:38
      W takiej sytuacji dziekanka na rok i jechać. Zresztą na obronę masz formalnie
      czas do końca września 2005 r. Może byś zdążyła napisać pracę przez wakacje?
      • 18lipiec Re: Triss 10.01.05, 16:42
        Triss. Sytuacja wygląda tak. Za IX sem jest zapłacone, w styczniu jeszcze dwa
        egzamy i koniec. Potem od lutego do czerwca zostaje mi X sem i pisanie pracy.Do
        promotora też muszę dojeżdżać daleko, a to też kosztuje.
        Dziekanka? Da się tak zrobić? Dziekanka na jeden semestr? W sumie nigdy się nie
        dowiadywałam.Na obronę mam czasu dużo, bo mozna to przeciągać z tego co wiem.
        A pracę mogę spokojnie pisac i za granicą, kontakt z promotorem byłby mailowy,
        w sumie też kontakt, tylko no, bardziej ograniczony.
        • dzidecka Re: Triss 10.01.05, 16:44
          18lipiec napisała:


          > Dziekanka? Da się tak zrobić? Dziekanka na jeden semestr? W sumie nigdy się
          nie
          >
          > dowiadywałam.Na obronę mam czasu dużo, bo mozna to przeciągać z tego co wiem.
          > A pracę mogę spokojnie pisac i za granicą, kontakt z promotorem byłby
          mailowy,
          > w sumie też kontakt, tylko no, bardziej ograniczony.
          >
          >


          U mnie się dało zrobić na jeden semestr urlop zdrowotny bezpłatny.
        • triss_merigold6 Re: Triss 10.01.05, 16:47
          Można na jeden semestr ale przeważnie studenci chcą na dwa dlatego tak
          napisałam.
          Jeżeli promotor sensowny to zgodzi się na kontakty mailowe + poprawki do pracy
          po przedstawieniu całości.
          Mając w Anglii zagwarantowaną pracę, mieszkanie i jakichś znajomych ludzi na
          miejscu podjęłabym decyzję o wyjeździe.
          • 18lipiec Re: Triss 10.01.05, 16:49
            Dzięki za radę. Dowiem się konkretnie na Uniwerku jak sprawa wygląda i na ile
            mogę to przeciągnąć.
    • dzidecka Re: No właśnie, wyjechać czy poczekać?Dylemat 10.01.05, 16:43
      Lipiec bierz dziekanke i jedź.
      • joasiiik25 Re: No właśnie, wyjechać czy poczekać?Dylemat 10.01.05, 17:02
        Widzisz lipiec ja Ci nigdy nie ublizylam w zaden sposob,a Ty to robisz
        notorycznie. Wiec zgadnij o kim to lepiej swiadczy? o mnie :" glupiej,
        brzydkiej" czy Tobie "madrej i pieknej"?
        • jagienkaa Re: No właśnie, wyjechać czy poczekać?Dylemat 10.01.05, 17:07
          co się tak uczepiłaś Lipca? poza tym sama napisałaś że się zaznajomiłaś
          znetykietą, więc na pewno wiesz że prywatne przepychanki się załatwia na priva.
          • gagunia Re: No właśnie, wyjechać czy poczekać?Dylemat 10.01.05, 17:17
            lipiec, dogadaj sie z promotorem i moze uda sie ta prace napisac na odleglosc.
            Bedziesz mu wysylac mailem rozdzialy do akceptacji. wrocilabys za pol roku np na
            tydzien, zeby oprawic i zlozyc prace, a pozniej juz tylko na obrone. ja szczerze
            mowiac to mialam ze 3-4 spotkania z promotorem, a prace pisalam od marca do
            czerwca. pozostaje tylko kwestia materialow - czy jestes w stanie je zabrac albo
            zgrmadzic w anglii.
            • 18lipiec Re: gagunia 10.01.05, 17:21
              Jestem pewna że da się dogadac z promotorem, u mnie na studiach nie robią
              nikomu problemów, mnóstwo ludzi wyjeżdża.
              Z tymi materiałami może być cięzko, jak tak myślę to chyba wolałabym tą
              dziekankę na rok i już. Tylko czy ja za rok wrócę? wink)
    • 18lipiec ULA! 10.01.05, 16:48
      Olej ją, ja to zrobiłam, nie odpisuję na ten szczyt głupoty bo mi czasu szkoda.
      Nie dość że brzydka to jeszcze głupia i zazdrosna.

      Ulka, jesteś? Na gg Cię nie ma, może na priv napiszesz?
    • kdb.se do jagienkaa ! 10.01.05, 17:16
      Owszem zaltwia sie priva , ale czy Ty tu sedziujesz Jagienkaa ????
      • jagienkaa Re: do jagienkaa ! 10.01.05, 17:21
        nie, nie jestem sędzią, ale widzę że zrobił się 'normalny' wątek bez żadnego
        ubliżania, więc po co wątek marnować?
        • lawia Re: :-) 10.01.05, 17:24
          czytam ten wątek w przelocie i zauważyłam, że jak lipiec pisze o klechach to źle jak się chce poradzić to też źle dla niektórych.
          Hmmmmmmmm dziwne nie.
          • joasiiik25 Re: :-) 10.01.05, 17:28
            Mi to nie przeszkadza, ze ona chce o cos zapytac, ze potrzebuje porady itp.
            Ale nie zycze sobie, zeby mi ublizala bo jej slowa wlasnie w taki sposob
            odebralam. A do mojej "glupoty" to jej jeszcze duzo brakuje.
            • gagunia Re: :-) 10.01.05, 17:30
              a taki mialam do bani humor smile
            • 18lipiec Re: :-) 10.01.05, 17:31
              Masz rację. Daaaaleko mi do Twojej głupoty. Do brzydoty jeszcze dalej.
              Nudzisz się po prostu, mężulka nie ma i wypisujesz bzdury na forum.
              Poza tym nikt Ci tu nie ubliża- to że jesteś brzydka to nie ubliżenie tylko
              stwierdzenie faktu, z resztą poczytaj sobie wątek "jak wyglądamy?"- nie tylko
              ja uważam że jesteś paskudna.
              Zajmij się dzieckiem,garami,ew. idz do kosmetyczki, fryzjera, stylisty,chirurga
              plastycznego albo się upij itp może Ci pomoże zwalczyć tą tępotę i
              czepliwość.Albo stwórz mądry wątek a chętnie sie w nim wpiszę.
              • joasiiik25 Re: :-) 10.01.05, 17:43
                Dziekuje za mile slowasmile ale wiesz co nie skorzystam z Twojej propozycjismile

                a Ty MASZ MEZA?
                • beatach1 Re: :-) 10.01.05, 17:48
                  Ja bym wyjechala. Ale pod warunkiem, ze pozniej nic nie zaniedbam.

                  Powodzenia !!!
                  Beata
                • 18lipiec Re: :-) 10.01.05, 17:50

                  joasiiik25 napisała:

                  > Dziekuje za mile slowasmile ale wiesz co nie skorzystam z Twojej propozycjismile
                  >
                  > a Ty MASZ MEZA?

                  Nie mam, a co ?
                  • 18lipiec Re: :-) 10.01.05, 17:54
                    ciekawa jestem tylko jak mi wyjaśnisz jak i do czego ma się twoje głupie
                    pytanie????????
                • nanuk24 do joasiiik... 10.01.05, 18:41
                  Co ma piernik do wiatraka!
                  Joasiiik, nie zrozum mnie zle, bo nic do Ciebie nie mam...
                  Ale czy Twoim szczytem ambicji jest, zarwac faceta i zaciagnac go do oltarza?
                  Czy osoby niezamezne to juz nie ludzie?
                  • 18lipiec Re: nanuk spokojnie............... 10.01.05, 18:44
                    Poczekajmy co napisze joasik.Spokojnie tylko mi tu! wink)))))))
                    • jagienkaa Re: nanuk spokojnie............... 10.01.05, 18:46
                      jak to ładnie zawsze mówiła Bridget Jones: smug marrieds (jak to przetłumaczyli
                      na polski?)
                    • nanuk24 Re: nanuk spokojnie............... 10.01.05, 18:49
                      18lipiec napisała:

                      > Poczekajmy co napisze joasik.Spokojnie tylko mi tu! wink)))))))

                      E, spokojna jestem, zadko chodze poirytowanasmile Ale jak ktos sypie argumentami
                      "bo ty meza nie masz"...
                      • joasiiik25 Re: nanuk naucz sie czytac:). 10.01.05, 18:55
                        chyba widzisz roznice: cyt:"a Ty masz meza?"
                        w tym Twoim okresleniu: ""bo ty meza nie masz"...

                        Dla mnie jest ogromna roznica
                        • 18lipiec dobra. 10.01.05, 18:57
                          No dobra dobra, a wyjaśnisz mi co mialo oznaczać Twoje pytanie??????
                        • sakada Re: nanuk naucz sie czytac:). 10.01.05, 18:58
                          A jeśli ma to co?
                          A jeśli nie ma to co?
                          No i w ogóle po co zadajesz takie absurdalne pytania hę?
                          • 18lipiec Sakada! 10.01.05, 19:02
                            A Ty co się wtrącasz wink))))? Ty też nie masz męża, więc co Ty wiesz o życiu !!!
                            Lepiej wyjdź za mąz to wtedy będziesz się mogła wypowiadać
                            w "poważnych"kwestiach.wink))))))))))))))
                            • sakada A no tak, to ja przepraszam ;-)))))))))))))))n/t 10.01.05, 19:07

                        • nanuk24 Re: nanuk naucz sie czytac:). 10.01.05, 19:29
                          joasiiik25 napisała:

                          > chyba widzisz roznice: cyt:"a Ty masz meza?"
                          > w tym Twoim okresleniu: ""bo ty meza nie masz"...
                          >
                          > Dla mnie jest ogromna roznica

                          Czytac to jeszcze umiem i ze zrozumieniem nawetsmile
                          Nadal nie wytlumaczylas, jaki sens ma, zadawac tak glupie pytanie?

                          Czyz jestes tak zakompleksiona, iz uwazasz, ze nic lepszego(od malzenstwa)
                          nie moglo Cie spotkac?
                          • joasiiik25 Re: nanuk naucz sie czytac:). 10.01.05, 19:33
                            nanuk Twoja pytanie potraktuje jako dobry zartsmile

                            widocznie za malo o mnie wiesz
                            • 18lipiec Re: nanuk naucz sie czytac:). 10.01.05, 19:39
                              A wyjaśnisz o co chodziło Ci z pytaniem o męża czy już teraz to Ci głupio?
    • olamad Re: No właśnie, wyjechać czy poczekać?Dylemat 10.01.05, 18:07
      Z tego co pamietam, na mojej uczelni (państwowej) nie można było wziąć
      dziekanki przed ostatnim rokiem studiów. Nie wiem, jak jest na studiach
      zaocznych i na uczelniach prywatnych (ja studiowałam dziennie).
      Ja na Twoim miejscu najpierw skończyłabym studia. Mi napewno nie starczyłoby
      samozaparcia, by po tak długiej naukowej labie wziąć sie w garść i powrócić do
      szkolnej ławy. Jeśli jednak będzie możliwe napisanie pracy "na odległość", to
      dlaczego nie? Tylko czy będąc w obcym kraju, zapewne cieżko pracując zdołasz
      napisac tę pracę???
      Wiesz co, Lipiec, ja Ciebie nawet lubię. Bardzo często zgadzam sie z Twoimi
      poglądami, uważam ze masz naprawdę dobrze poukładane w głowie, a że to co
      piszesz nie nalezy do opinii hmm... popularnych... no cóż, świat byłby nudny
      gdybyśmy wszyscy byli tacy samismile))
      A Joasiiik ma poprostu na Ciebie alergięsmile))
      Pozdrawiam,
      • 18lipiec Re: No właśnie, wyjechać czy poczekać?Dylemat 10.01.05, 18:14
        tego co pamietam, na mojej uczelni (państwowej) nie można było wziąć
        > dziekanki przed ostatnim rokiem studiów. Nie wiem, jak jest na studiach
        > zaocznych i na uczelniach prywatnych (ja studiowałam dziennie).

        Jestem pewna że u mnie można. Tak naprawdę jak nie znajdę pracy to nie mam
        wyjścia.

        > Ja na Twoim miejscu najpierw skończyłabym studia. Mi napewno nie starczyłoby
        > samozaparcia, by po tak długiej naukowej labie wziąć sie w garść i powrócić
        do
        > szkolnej ławy.

        Mi już teraz brak zaparcia!wink. Poza tym nie byłaby to długa przerwa, góra rok.
        I tak ostatnio się mało uczylam więc i teraz mi trudno.

        Jeśli jednak będzie możliwe napisanie pracy "na odległość", to
        > dlaczego nie? Tylko czy będąc w obcym kraju, zapewne cieżko pracując zdołasz
        > napisac tę pracę???


        Musiałabym mieć dostęp do netu, materiały itp. Z tym że ja tu będę przyjeżdżac
        co jakieś 3 miesiące, więc może jakoś z doskoku się.


        > Wiesz co, Lipiec, ja Ciebie nawet lubię. Bardzo często zgadzam sie z Twoimi
        > poglądami, uważam ze masz naprawdę dobrze poukładane w głowie, a że to co
        > piszesz nie nalezy do opinii hmm... popularnych... no cóż, świat byłby nudny
        > gdybyśmy wszyscy byli tacy samismile))
        > A Joasiiik ma poprostu na Ciebie alergięsmile))
        > Pozdrawiam,


        wink)))))
    • nanuk24 Re: No właśnie, wyjechać czy poczekać?Dylemat 10.01.05, 18:27
      joasiiik25 napisała:

      > bez komentarza
      >
      > mam pytanko do 18lipiec:
      > czy juz tak zawsze bedzie,ze wchodzac na emame bede zmuszona widziec Twoje
      > posty jako najwazniejsze po 100 watkow?
      > wiesz jest takie forum :studia tam sie popytaj

      Oj, Joasiiik, dajze jej spokoj. Nie lubisz jej, po prostu nie wchodz na jej
      watki.Sa tez osoby, ktore ja lubia i chetnie czytaja. Ty tez sie wypowiadasz
      dosc czesto, a sa osoby, ktore Cie zdzierzyc nie moga. I co, przestaniesz pisac?
      Ech, czasem czuje sie, jak na placu zabaw dla pieciolatkow.
      Pozdrawiam mimo to serdecznie w ten piekny poranek.
      nanuk
    • nanuk24 Re: No właśnie, wyjechać czy poczekać?Dylemat 10.01.05, 18:45
      Lipiec!
      Skoro mieszkanie zalatwione, praca zalatwiona, masz z kim jechac - to ja bym sie
      nie zastanawiala.
      • 18lipiec Re: No właśnie, wyjechać czy poczekać?Dylemat 10.01.05, 18:46
        Wiesz ja też się już nastawiłam na wyjazd, ale boję się że z moim zapałem do
        pisania tej pracy mogę jej nigdy nie obronić...
    • skarolina Re: No właśnie, wyjechać czy poczekać?Dylemat 10.01.05, 19:14
      joasiiik25 napisała:

      > mam pytanko do 18lipiec:
      > czy juz tak zawsze bedzie,ze wchodzac na emame bede zmuszona widziec Twoje
      > posty jako najwazniejsze po 100 watkow?

      Nie, wystarczy, że użyjesz dostępnej na forum opcji "Zaznacz nieprzyjaciół".
      Nawet mało inteligentnemu człowiekowi nie powinno to przysporzyć większej
      trudności - wystarczy w "Moim forum" znaleźć odpowiednie okienko, wpisać tam
      18lipiec i kliknąć OK.
      Jeśli tego nie zrobisz, tylko dalej będziesz się czepiać Lipca, to znaczy, że
      jesteś wredną, upierdliwą babą, która nie ma nic innego, ciekawszego do roboty,
      niż wisieć na forum i czepiać się inteligentniejszych od siebie.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka