Dodaj do ulubionych

lekarska pomyłka

14.01.05, 12:27
Byłam wczoraj w szpitalu na pobraniu wycinka. Przyjęli na oddział dziewczynę
(ok. 26 lat) w 9 tygodniu ciąży. Miała mieć usuniętą ciąże, bo usg, które
zrobiła poprzedniego dnia wykazało martwy płód. Nie muszę mówić, że
dziewczyna zapłakana, bo to pierwsza ciąża i taka wyczekiwana.

Mięli ją zabierać na ten zabieg, ale jakiś lekarz pomyślał, że warto by
powtórzyć usg. I co? Dziecko żyje, serduszko bije i wszystko ok. Jak przyszła
i nam to powiedziała, to oczywiście ucieszyłyśmy się wszystkie, ale
jednocześnie zbulwersowane taką "pomyłką". A pani doktor ( pracownik tego
szpitala), która zrobiła jej to błędne usg tak skomentowała: "Żywe? No widzi
pani, jak się dobrze złożyło?".
Boże, przecież zabili by jej dziecko w tym szpitalu!!!
Czy można się tak pomylić? Ja rozumiem, że lekarz się pomyli w kwestii płci
dziecka, ale powiedzieć, że dziecko nie żyje i od razu na aborcję, bez
dodatkowych badań?

Najgorsze było to, że na tej samej sali była inna kobieta, którą przywieźli
właśnie po usunięciu martwego płodu. Aż mi się płakać chce jak sobie
przypomnę, jak ona sobie wmawiała, że jej dziecko już nie żyło. Znowu mi się
chce płakać.
Obserwuj wątek
    • ligia76 Re: lekarska pomyłka 14.01.05, 12:39
      Dziwi mnie fakt, że USG przed samym zabiegiem nie jest wpisane w normalny tok postępowania w takich przypadkach.
      Parę lat temu miałam zabieg (puste jajo) i przed samym zabiegiem przyszedł sztab lekarzy (ok. 5 sztuk), zrobili USG, przeanalizowali fakty i dopiero wtedy wysłali na zabieg.

      Pozdrowienia
      ligia
    • martaglowacka Re: lekarska pomyłka 14.01.05, 12:43
      Mnie tak w 7 tygodniu wysłano na usunięcie "ciąży pozamacicznej", której swoją
      drogą jeszcze nie zlokalizowano (ale napewno pozamaciczna). Ledwo uciekłam spod
      skalpela - dziś "ciąża pozamaciczna" ma ponad 3 lata i jest super chłopakiem-
      przedszkolakiem smile
      A jeszcze dodam, że USG miałam robione dwa razy (raz prywatnie, potem u
      doświadczonego kolegi tego pierwszego lekarza i na super-sprzęcie w szpitalu
      MSWiA) i oba wykazały "pozamaciczną".
      Pozdrawiam
      Marta
      • esteel Re: lekarska pomyłka 14.01.05, 12:50
        Haja
        mnie sie przypomina historia z moja ciocia , ktora miala robione USG i pani
        doktor mowi: "oj widze jakies powazne zmiany na macicy" , na to moja
        ciocia " "Pani doktor macice usunieto mi 3 lata temu".....
        Co do USG to przypomina mi sie rada swietnej mojej pani Ginekolog , ktora
        wysylajac mnie na USG piersi zawsze kazala chodzic tylko do konkretnego lekarza
        poniewaz cytuje " niektorzy lekarze zupelnie nie potrafia czytac USG" - co jest
        niestety prawda. Wiele zalezy tez od sprzetu. pozdrawiam E
        • p.hadam A moj kolega zjadl brata 14.01.05, 14:00
          Dawno temu to bylo, USG pewnie sie wtedy nie robilo, i lekarze jego Mamie
          wmawiali sie beda blizniaki, bo wyraznie slysza 2 serca. No i urodzil sie tylko
          jeden. I do dzis opowiada, ze jak byl w brzuchu Mamy to bylo ich dwoch, ale
          zjadl brata blizniaka, zeby nie miec potem konkurencji smile

          Pozdrowka
          Hadzio
          • milarka Re: A moj kolega zjadl brata 14.01.05, 14:40
            p.hadam napisał:

            > Dawno temu to bylo, USG pewnie sie wtedy nie robilo, i lekarze jego Mamie
            > wmawiali sie beda blizniaki, bo wyraznie slysza 2 serca. No i urodzil sie
            tylko
            > jeden. I do dzis opowiada, ze jak byl w brzuchu Mamy to bylo ich dwoch, ale
            > zjadl brata blizniaka, zeby nie miec potem konkurencji smile

            Nie wiem, w którym momencie ciąży lekarze słyszeli te dwa serca. Jeżeli na
            początku ciąży, to akurat byłoby to możliwe (może poza tym, że kolega zjadł
            brata wink, ale często się zdarza, że na początku jest ciąża bliźniacza ale
            jeden płód w którymś momencie ginie i zostaje ciąża pojedyńcza.
            Ba, zdarza się nawet, że dziecko które zostaje jest jakby połączeniem dwóch
            płodów - był kiedyś na ten temat artykuł w GW.
    • monikadabr Re: lekarska pomyłka 14.01.05, 12:54
      jak zaszłam w ciąże to krwawiłam w około 8 tyg, pojechalam do szpitala, tam
      lekarz zrobil mi USG i powiedzial ze srece nie bije "puste jajo", az sie
      przrazilam bo to pierwsza,planowana ciąża,wyczekana przez kilka lat.pozniej
      zrobil jeszcze raz i poweidzial ze sie pomylil, bo nie bylo nic widac.
      Dostalam leki,zastrzyki,lezalam w szpitalu prawie calą ciażę.teraz mam zdrowgo
      synka.Ale nie zapomnę tej chwili, jak mi przez mysli przeszło, co mogłoby byc w
      tej sytuacji????? balam sie komplikacji, itp, nie wiedzialam co mialo mnie
      spotkac w tym przypadku, nie wiedzialam co zanczy puste jajo.Ale na szczęscie
      okazało się blędem.serce mało mi nie wyskoczyło!!!
    • domellara Re: lekarska pomyłka 14.01.05, 13:02
      Jak widać o zgrozo takie przypadki nie są żadkościa.Pamiętam niedawno jak
      czytałam na forum ciąża o dziewczynie której lekarka zdiagnozowała martwa
      ciążę.Dla potwierdzenia usg przeprowadzono z druim lekarzem, on miał jednak
      wątpliwości co do tej diagnozy.Niestey urażona pani doktor obstawała przy swoim
      i nie chiała dopuścić mysli,że mogła sie pomylic :-0!!!! Diewczyna zalana łazmi
      szukała na forum innego dobrego lekarza z usg-na szczęcie znalazła.I co sie
      okazało! Serduszko bije i maleństwo rozwija się prawidłowo!!!
      Najgorsze jest to,że nie był to pierwszy taki przypadek u tej pani
      doktor.Mieszkaja w małym mieście i z tego co pisała ta dziewczyna za wiele
      zrobic z nia nie mogą.Szok!


      A morał z tego tylko taki,że przy takiej diagnozie najlepiej "oblecieć" po
      innych lekarzach i na 1000% to zdiagnozować.
    • iwles Re: lekarska pomyłka 14.01.05, 13:14
      Zanim mi zrobiono zabieg (martwa ciąża w 9 tyg.) - lekarz prowadzący
      powiedział, że m u s i to być potwierdzone jeszcze przez conajmniej 2 różnych
      lekarzy (takie mają przepisy). Widać nie wszędzie te zasady są przestrzegane.

      A mojej koleżance lekarz powiedział, że ma guza na macicy. Zapłakana i załamana
      poszła do drugiego lekarza. Okazało sie, że to jest ciąża, oczekliwana,
      zaplanowana, test wyszedł pozytywny. Takiego lekarza zabić to mało !!
      • andaba Re: lekarska pomyłka 14.01.05, 13:33
        Nóż się w kieszeni otwiera. Dlatego gdy ja roniłam nie pozwoliłam się dotknąć,
        do momentu, gdy nie było wątpliwośći (płód został wydalony samoistnie).
        • ivia Re: lekarska pomyłka 14.01.05, 13:52
          Ja w takich przypadkach zawsze sobie wyobrażam, że to ja mogłabym być w takiej
          sytuacji. I jak pomyślę, że życie moich dzieci mogło być zagrożone przez "taką
          pomyłkę" to czuję strach i ogromną niemoc. No bo co taka kobieta w ciąży może
          zrobić? Musi wierzyć, że lekarz wie co robi. To dobrze, jeśli ciąża przebiega
          bez powikłań i wizyty lekarskie polegają na przepisaniu witamin, ale nie zawsze
          jest tak dobrze.
          Dla lekarza to jest tylko następna pacjentka i podchodzą do tego nijak. Płód
          martwy lub nie to dla nich tylko kwestia czy trzeba usunąć czy nie. To dla nich
          nie jest człowiek. Ja wiem, że to ich praca i nie mogą się angażować
          emocjonalnie każdym przypadkiem, ale wydaje mi się, że takie decyzje nie
          powinny zapadać po jednym usg, na podstawie opinii tylko jednego lekarza.
          • iwonaw2 Re: lekarska pomyłka 14.01.05, 19:04
            U mnie też stwierdzono pusty pęcherzyk jakis tam, ale na szczęście dostałam
            leki i 2 tygodnie zwolnienia z nakazem leżenia w łóżku. Po czym okazało się że
            płód się rozwija i wszystko jest o.k.

            Aż strach pomyśleć gdybym trafiła na taką lekarkę.

            Pozdrawiam

            Iwona
    • jasmina251 Re: wcale mnie to nie dziwi 14.01.05, 13:41
      moja siostra przeszła identyczna sytuację a pomylili się dwaj lekarze
      2 usg i martwa ciąża
      trzecie usg i serduszko bije
      Dziś Mikołaj ma 19 miesięcy
      pozdrawiam Justyna
    • twinmama76 Re: lekarska pomyłka 14.01.05, 14:10
      Widać, takie sytuacje nie są zbyt rzadkie, dlatego ja zawsze unikałam
      ginekologów, których główną reklamą było USG w gabinecie i badanie na każdej
      wizycie w przypadku ciąży. Lekarz, który prowadził moją bliźniaczą ciążę z
      komplikacjami otwarcie mówił, że USG nie robi, bo się na tym nie zna, ale
      wysyłał mnie do wysokiej klasy specjalistów w tej dziedzinie, którym i on, i ja
      ufaliśmy w 99 % (pomyłka może zdarzyc się każdemu).
      Naprawdę wystarczą trzy, a nawet dwa badania USG w czasie ciąży, byle zrobione
      przez dobrego fachowca i na dobrym sprzęcie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka