Dodaj do ulubionych

mam dylemat pracowy

01.02.05, 13:15
dostalam propozycje zajec w poniedzialki i srody 17- 19

I teraz tak:

poniedzialki spoko. W srody mam zajecia, ktorych nie mam gdzie przepchnac. I
sie zastanawiam. Firma od ktorej dostalam te propozycje jest obecnie bardziej
priorytetowa niz ta gdzie pracuje w srody (nie mieszam?)
Z drugiej strony nie nawyklam do zrywania zobowiazan zawodowych ot tak, z
goscmi, ktorzy nie wywalili mnie w ciazy, poczekali na mnie od maja do
pazdziernika, znaja mnie wiec sa elastyczniejsi czasowo (moge zaczac pol
godziny pozniejm, wyjsc wczesniej itp)
z trzeciej juz raz nowej firmie odmowilam. Teraz odmowie drugi raz. I trzeci
raz sie nawet nie spytaja, a placa wiecej.
Z czwartej strony- wcale nie mam gwarancji czy na kolejny rok mnie zatrudnia,
pracuje na umowe o dzielo, wiec nie jestesmy w zaden strasznie formalny sposob
zwiazani.
Przeliczam plusy i minusy, glowie sie.
Co wy byscie zrobily i uzasadnienie poprosze wink)

A ja napisze pozniej ku czemu sie sklaniam wink)
Obserwuj wątek
    • inia25 Re: mam dylemat pracowy 01.02.05, 13:33
      moje zdanie:
      w tej chwili masz dziecko i powinnas miec jakas pewnosc swojej pracy. firma w
      ktorej teraz pracujesz, zeczywiscie przychylna jest tobie, ale z drugiej strony
      jak długo? czy jesli zmieni sie szef, zarzad to bedzie rownie stabilnie jak
      teraz?
      z drugiej strony: nowa firma - skad wiesz czy nie bedzie rownie przychylna???
      kasa wieksza? to juz jakis argument.

      po mojemu:
      1. jesli placa wiecej - jestem za
      2. jesli proponuja etat - jestem za
      3. jesli firma jest elastyczna (sprawdz to) - jestem za

      Generalnie ja lubie zmiany i poszłabym na to!!! ale najpierw ich wybadaj.

      aha a moze w starej firmie da sie cos poprzesuwac i uda sie pracowac i tu i
      tu???
    • saskia123 Re: mam dylemat pracowy 01.02.05, 13:40
      Nie masz możłiwości otwarcie pogadać z firmą w której aktualnie pracujesz?
      Biorąc pod uwagę, że oni byli lojalni, ja bym im numeru nie wywinęła. Rozmowa i
      szczere postawienie sprawy wydaje mi się uczciwym rozwiązaniem. Może znalazłby
      się też jakiś kompromis czasowy, albo dowiesz się, że w przyszłym roku nie
      uwzględniają cię w swoich planach i problem się rozwiąże.
      • katse Re: mam dylemat pracowy 01.02.05, 14:14

        zostań w starej firmie.
        nowej zaproponuj, że wolne masz poniedziałki i np.....tutaj podaj jakiś inny
        dzień.

        Gosia, jak im zależy to przyjdą później też.

        Pozdrawiam

        K
        • pola777 Re: mam dylemat pracowy 01.02.05, 14:23

          jezeli masz mozliwosc porozmawiania z osoba decydujaca w firmie ktorej teraz
          pracujesz- zakladam iz cenia cie jako pracownika skoro byli tak elastyczni- i
          postawisz sprawe jasno...Po prostu powiedz ze nie chcialabys odchodzic ale ze
          wzgledu na perspektywy finansowe rozwazasz opcje odejscia. Powiedz ze czujesz
          wielka wdziecznosc i jestes przywiazana wiec nie chcesz odchodzic, ale potrzeby
          sa finansowe i trzeba je zaspokoic
          Tylko najpierw upewnij sie ze ta druga praca to na 100% smile)
          po czym jesli negocjacje z firma obecna na nic sie zdadza,,,ja chyba poszlabym
          gdzies gdzie lepiej placa.. kto nie ryzykuje, ten nic nie zyskuje i nic nowego
          sie nie uczy, niczego nowego nie doswiadcza.
          Jesli masz ochote na nowe wyzwanie/doswiadczenia , przy czym wiesz ze bedziesz
          lepiej zarabiac- zmien prace.
          Natomiast jesli z obecna firma lacza cie 'wiezy rodzinne' ktore sobie cenisz i
          lubisz to uczucie zadomowienia to zostan... Tak naprawde nie masz sytuacji
          podbramkowej... wiec wybierz to, co blizsze twojemu wyobrazeniu o idealnej
          pracy.
          • wieczna-gosia Re: mam dylemat pracowy 01.02.05, 14:36
            NO wiec sklaniam sie ku rozwiazaniu, ktore podsunela mi katse czyli- macie
            poniedzialki, ja zaproponowalam ze moge jeszcze pracowac rano... i kombinujcie wink

            Z ta elastycznoscia czasowa to jest tak, ze to glownie ja w sumie nie jestem
            elastyczna czasowo wink Bo przemek maly, na cycusiu jeszcze, bo maz z pracy wraca
            o 15 a wraca do niej na 21, bo...

            Forsa w nowej propozycji jest lepsza i mnie kusi wink) obie prace sa na umowe o
            dzielo i sie nie zmieni.

            Prawde mowiac trzymam kciuki za to by mnie wzieli na poniedzialki. Bo pracuje
            tam tak malo, ze nawet nie mam chyba szans byc zauwazona. No nic, zobaczymy,
            podsumowuje teraz i pisze raport od pazdziernika do grudnia.

            Ale oczywiscie caly czas mnie kusi zeby trzasnac drzwiami wink tylko z ktorej tam
            strony... piatek chyba.....sama bym nie chciala zeby ktos mi tak zrobil.

            Ech to sumienie cholera i przyzwoitosc to jednak czasami czlowiekowi bruzdza wink
            • malgi2 Re: mam dylemat pracowy 02.02.05, 12:16
              podzielam zdanie "katse".
            • milarka Re: mam dylemat pracowy 02.02.05, 13:17
              wieczna-gosia napisała:

              > NO wiec sklaniam sie ku rozwiazaniu, ktore podsunela mi katse czyli- macie
              > poniedzialki, ja zaproponowalam ze moge jeszcze pracowac rano... i
              > kombinujcie wink

              Jeżeli można się jeszcze wypowiadać to popieram to rozwiązanie.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka