Dodaj do ulubionych

Jak w końcu schudnąć?

07.02.05, 14:16
Po ciąży zostało mi ok. 10 kg nadwagi (ważę 63 kg - 170 wzrost.) Oczywiście
zdaję sobie sprawę z tego, że ruch i odpowiednie żywienie się pomaga.
Ostatnio stosowałam dietę - zero słodyczy, chleba, ziemniaków - miało to
trwać 13 dni - w szóstym wypiłam dwa piwa i przepadło. No ale problem
pozostał. Teraz siedzę w domu - więc stres w pracy odpada co zresztą zawsze
wychodziło na dobre mojej figurze.Ćwiczyć nie lubię niestety, brzuszków nie
mogę (kręgosłup wysiada) zostaje jedzenie.Znacie może jakiś sposób na w miarę
szybkie pozbycie się chociaż 5 kg? Nawet jeżeli drastyczne diety są szkodliwe
to przecież nie będę ich stosować długofalowo...
Obserwuj wątek
    • bea.bea Re: Jak w końcu schudnąć? 07.02.05, 14:28
      ja zaczęlam dzisiaj 13sto dniówkę , i mam nadzieje że będe taka gruba jak ty smile))
      bo dziś 170-70.......po 13stce zwykle ubywa mi 6-8 kg...ale niestety słodycze
      mnie gubią ,jeśli udaje mi się opanować ten naług...(a jak do tąd nie udało mi
      się) to waga mi sie nie podnosi

      trzymam za ciebie kciuki...samam mam siłowniowstręt więc nie ćwiczę...choc na co
      dzień nie narzekam na brak ruchu smile

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10022049&a=20291197
      • 7malina Re: Jak w końcu schudnąć? 07.02.05, 14:33
        Zajrzyj na gazetowe forum MAMA CUD tam jest dużo osób z podobnymi
        problemami,nie ukrywam że ja też.Pozdrawiam i zapraszam
      • mayessa Re: Jak w końcu schudnąć? 07.02.05, 14:33
        Dieta "ZP" lub "JP" czyli jedz polowe.Poza tym cwiczenia Cindy Crawford "powrót
        do formy"- to takie fajne cwiczonka po porodzie.ja po ni m nie jestem ale mimo
        to cwicze-cwiczenia super
        • maxim31 Re: Jak w końcu schudnąć? 07.02.05, 14:48
          Dzięki za podpowiedzi. Skorzystam!A czy nie zauważyłyście, że po trzydziestce
          (ja mam 31 lat) z przemianą materii jest inaczej (czyt. gorzej)? Po pierwszej
          ciąży dość szybko schudłam i ważyłam 54 kg. A teraz ? W końcu głodziłam się
          przez 6 dni i co? Kiedyś to było by coś widać, a teraz ... naprawdę nie widzę
          różnicy.
          Pozdrawiam
    • adsa_21 Re: Jak w końcu schudnąć? 07.02.05, 15:03
      Masz 170 wzrostu, wazysz 63 kg i uwazasz ze to za duzo!!!??
      kobieto!
      nie zartuj sobie...
      Ja mam 160 i waze wiecej niz Ty..
      Przezd ciaza wazylam 62kg i wygladalam dobrze.
      Szczupla jestes, po kiego grzyba chcesz sie odchudzac!!!????
    • p.hadam Re: Jak w końcu schudnąć? 07.02.05, 15:04
      > Znacie może jakiś sposób na w miarę
      > szybkie pozbycie się chociaż 5 kg? Nawet jeżeli drastyczne diety są szkodliwe
      > to przecież nie będę ich stosować długofalowo...

      Moja tesciowa poleca diete MŻ - Mniej Źreć.
      Od razu mowie, ze na mnie ta dieta nie dziala smile

      Pozdrowka
      Hadzio
    • g0sik Re: Jak w końcu schudnąć? 07.02.05, 15:32
      Moja ulubiona i skuteczna dieta przed ciążą: jogurt na śniadanie, obiad i
      kolację przez tydzień i woda bez ograniczeń. Po trzech dniach takiego jedzenia,
      żołądek się zaciska, na jogurt patrzę ze łzami w oczach. Ale rezultaty były
      zawsze. Od roku planuję zacząć znowu i nie mogę się zmobilizować. Przy wzroście
      162 waże 55 kg i czasami czuję się jak słoń. Wszystko zależy do czego człowiek
      się przyzwyczai, a ja przyzwyczaiłam się że nigdy nie ważyłam więcej niż 53 kg.
      • kubusala Bea.bea 07.02.05, 15:36
        Co to za dieta 13- dniówka, gadaj mi tu szybkosmile)
        • maxim31 Re: Bea.bea 07.02.05, 16:12
          Dieta kliniki MAYO (taką nazwę mam napisaną)
          Dzień 1. Sniadanie: kawa, obiad: 2 jaka na twardo; kolacja: duży kawał mięsa,
          sałata zakropiona cytryną;
          dzień 2:śniadanie: czarna kawa, suchar; obiad: duży kawał mięsa, sałata;
          kolacja:kawał szynki, jagurt lub kefir;
          dzień 3. śniadanie: czarna kawa, suchar; obiad: seler smażony w oleju, pomidor,
          jeden mały owoc; kolacja:2 jajka na twardo, kawał szynki, sałata;
          dzień 4. śniadanie:czarna kawa; obiad:jajko na twardo, 1 filiżanka startej
          marchewki, kawałek twardego sera, kolacja: duża sałatka owocowa, jogurt;
          dzień 5. śniadanie: filiżanka tartej marchwii skropionej cytryną, obiad:duża
          ryba i pomidor, kolacja nie jemy.
          dzień 6. śniadanie czarna kawa, suchar; obiad: duży kawał kury, sałata;
          kolacja: 2 jajka na twardo, filiżanka tartej marchwii;
          dzień 7. śniadanie:herbata, obiad:kawał mięsa, owoc; kolacja: norma jak bez
          diety,nie przesadzać.
          Od 8. dnia diety powtarzamy ją od początku. Chudniemy w pierwszym tygodniu 7-8
          kg, w drugim po 10 dkg dziennie. Nie używamy soli , cukru, alkoholu, płyny
          dziennie nie więcej niż 0,5 - 1 litr dziennie.
          Ja się wyłamałam, bo wypiłam piwo i zachciało mi się jeść itd.Trochę schudłam,
          ale nie miałam okazji sprawdzić stosując dietę czy jest na tyle skuteczna.aż
          Dietę można powtórzyć po trzech latach od chwili jej zastosowania (chyba chodzi
          o całość).Prawda jest taka, że w obecnej wadze nie wchodzę w swoje ciuchy
          sprzed ciąży. Obiektywnie może nie jestem otyła, ale ja się z tym źle czuję. I
          tyle.
          Pozdrawiam
          • kasiula.m Re: Bea.bea 08.02.05, 20:54
            Stosowałam to w podstawówce. Swietnie odwadnia, ma sie wtedy wrażenie utraty
            wagi. Bardzo niezdrowo. Efekt yoyo murowany.
            Moja znajoma po pierwszej ciąży wyglądała lepiej niż przed. Motywacja jest
            najistotniejsza: trzeba wybrać albo jem co chcę, albo chcę schudnąć, więc sie
            kontroluję na maxa.
            Ona, bywały dni, jadła tyko kilka owoców dziennie - to sie nazywa sina wola!!!
            Pozdrawiam.
      • mayessa Re: Jak w końcu schudnąć? 07.02.05, 15:43
        gOsik ty mnie nie dobijaj-ja mam 166,5 i 58 kg.Nie czuje sie jak slon!!!!! Czy
        tak widza mnie ludzie?????!!!!!??????
        • g0sik Re: Jak w końcu schudnąć? 07.02.05, 15:58
          mayessa napisała

          gOsik ty mnie nie dobijaj-ja mam 166,5 i 58 kg.Nie czuje sie jak slon!!!!! Czy
          > tak widza mnie ludzie?????!!!!!??????

          Na pewno tak Cię NIE widzą, mnie zresztą też nie ale co ja poradzę, że się
          czasami tak czuję......Dobrze, że natura była dla mnie łaskawa i w ciązy
          przytyłam tylko 9 kg z czego zostało mi 3 kg smile))))
    • 18lipiec Re: Jak w końcu schudnąć? 07.02.05, 17:03
      Dieta 1000 kalorii, nie jeść kolacji, nie jeść słodyczy i dużo się ruszać.
    • 18lipiec Re: Jak w końcu schudnąć? 07.02.05, 17:03
      Aha a jeśli ważysz 63 przy 170 to proponuję odpuścić. Masz dobrą wagę.
      • maxim31 Re: Jak w końcu schudnąć? 07.02.05, 17:21
        Nie mogę odpuścić ponieważ źle mi z tym. Gdyby nie ten cellult na ramionkach i
        udkach oraz brzuszek wylewający się zewsząd...No nie mogę, po prostu.I jest to
        moja subiektywna ocena, a nie np. pana męża czy obcych.
        Pozdrawiam
        • 18lipiec Re: Jak w końcu schudnąć? 07.02.05, 17:24
          Dziwię się- serio. Uważam że Twoja waga jest ok. Może po prostu jedz normalnie,
          jak zwykle, tylko zacznij ćwiczyć.Ciało może trzeba pojędrnić,ale odchudzanie-
          możesz sobie odpuścić.
          • maxim31 Re: Jak w końcu schudnąć? 07.02.05, 17:41
            Ale ja kocham jeść! I tu jest problem. Ostatnio syn mnie zapytał, jakiej ja
            potrawy bym nie zjadła (czego nie lubię). Otóż wyszło, że każdą zjem (no może
            poza wstrętnie słodkim tortem...)no i nie mam na myśli tych, których jeszcze w
            swoim życiu nie spróbowałam (bo ich nie znam). I jak tak zacznę sobie jeść, to
            żołądek się rozpycha, dochodzi jeszcze piwko, kt. niestety też lubię. Dlatego
            pytałam sie o jakiś sposób na schudnięcie - bo mam z tym problem, żeby sobie
            odmówić (któż go w sumie nie ma...) jak również gdy się katuję eliminacją
            produktów, które lubię to coś bez widocznego efektu, niestety.. Może to kwestia
            siedzenia w domu (czynnik psychologiczny) itd. No i jeśli sobie w końcu
            odmówię - to jak dopuścić, żeby ten proces ponownego obżerania się nie
            powrócił? Niby pytania oczywiste ale tak nie dokońca.Tym bardziej, że jednak
            przd ciążą (drugą) jakoś pamiętam, że np. piwa sobie nie odmawiałam a jednak
            byłam chudsza. A teraz żadnych przyjemności i efekt mierny...
            • 18lipiec MAXIM 07.02.05, 17:48
              Ale piwko to akurat nic złego. O wiele gorsze są słodycze, tłuste rzeczy,
              frytki, majonez itp.
              Wiesz co ja też sobie niczego nie odmawiam bo nie umiem, ale z czasem nauczylam
              się zapychać np. jabłkami a nie jak kiedyś pizzą, nie jem od 18- ciężko
              wytrzymać, ale można !Aha i bierz CHROM. Naprawdę nie chce się jeść.
              Jem 4 posiłki dziennie, w odstępach co 3 godziny i naprawdę tylko co te 3
              godziny robię się głodna. Po prostu org. się przyzwyczaił.
              A że mi się nie chce nigdzie chodzić i ćwiczyć skaczę sobie w domu na skakance
              i kręcę kółkiem hula hop- super na brzuch!
              • maxim31 Re: 18 lipiec! 07.02.05, 18:05
                Tylko po małym jasnym chce się jeść... Ale przejdźmy do meritum. Hula-hop -
                kupię! Przecież jako dziecko... itd.Co do jedzenia - fakt, gdy czujesz częściej
                głód niż nasycenie, problemu z wagą nie powinno się mieć. Dzięki za podpowiedź.
                • 18lipiec Re: 18 lipiec! 07.02.05, 18:27
                  Kup hula hop i kręć sobie np. w czasie oglądania TV, ani się obejrzysz aż
                  zrobisz 1000 kółek. A kosz kółka śmieszny - 5 zł.
    • sakada Re: Jak w końcu schudnąć? 07.02.05, 17:09
      A co mi doradzicie? Nie wchodzę w część ciuchów przedciążowych. Ogólnie utyłam
      niewiele, ale brzuch... horror. Jem obfite śniadanie (no bez przesady
      oczywiście), jem tylko 1/3 obiadu i zero kolacji. Piję przy tym ogrome ilości
      wody. I co? I nic. Tylko iść się powiesić.

      PS: Nie powiem ile ważę, bo mi wstyd.
      • kalina_p Mniej jesc 07.02.05, 18:18
        Naprawde jedyna skutecznawink brutalne ale prawdziwe. Po prostu duuuuzo mnie, po
        paru dniach zoladek sie skurczy.
        A ja z kolei przytyc nie moge i wisza na mnie ciuchy sprzed ciazysad a jem nawet
        smalec i ciastka!!!!
        • kalina_p To mialo byc odp. na post autorki watku!!! 07.02.05, 18:18

    • ma.dzia Re: Jak w końcu schudnąć? 07.02.05, 17:16
      Nie przesadzasz troche? Ja tez przy wzroscie 170cm jak waze 63 kg (ostatnio
      roznie bywawink) to czuje sie super. Gdybym miala wazyc 53kg to chyba bylabym
      anorektyczka.
      • mayessa Sakada 07.02.05, 17:19
        Bez cwiczen to sie chyba nie obejdzie jesli chcesz sie pozbyc brzuszka
        • sakada Re: Sakada 07.02.05, 17:28
          Dzięki. Możę zacznę (chociaż wyjątkowo tego nie znoszę) tylko jakie ćwiczenia?
          Zaznaczam, że na Cindy Crawford mnie nie staćsmile

          PS: Muszę coś z tym zrobić, bo wyglądam, jakbym była w 6 miesiącusad
          • ma.dzia Re: Sakada!!! 07.02.05, 17:37
            Bardzo skuteczne cwiczenia na brzuch wykonuje sie tak: kladziesz sie na plecach
            i lapiesz sie czegos rekami z tylu (np kaloryfera albo dobrze jak Ci facet
            przytrzyma ramiona przycisniete do podloza) nogi podnosisz do gory i opuszczasz
            na boki ale tak aby nie klasc ich calkiem. I tak serie po 10 razy tyle i mozesz
            a zkazdym dniem powinnas wiecejsmile mozna tez na zmiane z brzuszkami i nozycami.
            Sama do niedawna tak cwiczylam i byly efekty naprawde spoko. Tylko trzeba
            codziennie.
            • sakada Re: Sakada!!! 07.02.05, 17:39
              Dziękismile Spróbuję i zobaczymy.
            • babka71 Re: Sakada!!! 07.02.05, 18:18
              Polecam do Sakady i inne mamy mające brzuszek:
              dziecko kładziemy na kolana (podkurczone kolana -kładziemy) ,oczywiście małe
              dzieci ale i 4 ro 5 -tek tez można , kładziemy się na plecach i bawimy się:
              czyli my cwiczymy brzuszki podciagając dziecko do siebie nogami, a dziecko się
              śmieje i tak dalej potem przerwa na 5 minut i znowu to samo przez 5 minut
              zapewniam po 4 tygodniach takich zabaw z dzieckiem od 3 miesiecy do lat 5
              brzuch jak patelnia..
              Dziekuje i polecam takie zabawy dla mamusiek z brzuszkami po porodzie
    • kubusala Ja zaczynam od jutra trzynastkę , kto ze mną??? 08.02.05, 10:13
      W takim razie ja zaczynam od jutra trzynastkę, może ktoś zacznie ze mną i
      porównamy efekty????
      Po ostatniej diecie jaka dostałam od Lipiec schudłam parę kilo,ale nie było
      łatwo, po trzydziestce faktycznie trudniej schudnąc nie jedząc, ta dieta wydaje
      mi sie bardziej radykalna. Od jutra zaczynam!!!!! Wspierajcie
      mnie !!!!!!!!!!!!!!!
      • mayessa Sakada cd 08.02.05, 10:17
        Co Tu, ja tez nie kupowalam Cindy tylko kiedys byla ta kaseta dodawana do "Naj"-
        popytaj kolezanek, ktos pewnie kupil
      • 18lipiec tylko nie 13 !!!!!!!!!!!!!! 08.02.05, 10:21
        Ta dieta wypłukuje z Ciebie wszystkie witaminy, jest bardzo rygorystyczna i po
        niej jest efekt jojo. Wyobraź sobie, że ona ma dziennie jakieś 600 kalorii,
        potem nawet weź 1000 i wszystko Ci wraca.
        • kubusala Re: tylko nie 13 !!!!!!!!!!!!!! 08.02.05, 10:26
          No ale kiedy własnie dziewczyny opisują,że wzrasta przemiana materii i nie ma
          efektu jojo. Poza tym znając mnie na pewno cos podjem chocby jeden plaster
          szynki więcej, więc na pewno zmieszcze się w 1000 kalorii, a jak założe sobie
          diete 1000 kalorii to zjadam 1500smile)
          • 18lipiec Re: tylko nie 13 !!!!!!!!!!!!!! 08.02.05, 10:31
            Nie możesz podjeść plastra szynki więcej, bo to już nie ta dieta.
            Poza tym ona ma 600 kalorii,sądzisz że jak podjesz plaster wiecej to dobijesz
            do 1000? Czyli plater musiałby mieć 400 ...Kubusala.Daj spokoj, zobaczysz
            bedzie efekt jojo i tyle.Lepiej stosuj tą moją i ćwicz.
            • kubusala Re: tylko nie 13 !!!!!!!!!!!!!! 08.02.05, 10:52
              No własnie łatwo powiedziec : ĆWICZ!!! kiedy mnie taki leń dopadł,że juz wolę
              sie zagłodzić na smierć niz ruszyc choćby nogąsmile) może jak sie cieplej zrobi
              to dostane troche werwy.
              • asiaal Re: tylko nie 13 !!!!!!!!!!!!!! 08.02.05, 11:35
                Jeżeli mogę sie wtrącić to stosowałam dietę 13-dniową dwalata temu i dzieki
                niej nie ytylko schudłam po ciąży (to już ponad rok po porodzie było) ale i
                poprawiła mi się przemiana materii - zaczęłam stopniowo coraz więcej jeść ale
                wcale nie tyłam! A zaznaczam, że mam tendencje do tyci i nie jest mi łatwo
                utrzymać wagę. Teraz zamierzam powtórzyć dietę, żeby znowu troche obniżyć wagę.
    • atlantis75 Re: Jak w końcu schudnąć? 08.02.05, 13:51
      Najprostszy sposób: jedz więcej warzyw. A zamiast słodyczy owoce. Wiem, ze to
      oklepane, ale skuteczne! Jedz mniejsze porcje i na mniejszych talerzach. Nie
      nakładaj sobie na zapas, ale tak, by w razie czego po skończonej porcji dołożyć
      jeszcze. Takie triki pomogły mi racjonalniej się odżywiac i wrócić do formy po
      tym, gdy aktywną pracę zamieniłam na wygodne biurko. W ciąży przytyłam 9 kg, bo
      stosowałam taką samą zasadę. Te 9 kg zgubiłam zaraz po porodzie, ale ostatnio
      jestem 2 kg na plusie przez... ciastka maslane smile Dlatego od poniedziałku
      ćwicze silną wolę i zamiast ciastek słucham muzyki. Hihihi... ciekawe ile
      wytrzymam? wink Takie moze głupie postanowienie, ale do dziś skuteczne. Acha, i
      nie odmawiaj sobie słodyczy w ogóle... bo to przynosi odwrotny rezultat. Nie
      jedz ich stopniowo, np. nie jem batonów, ale sięgne po cukierka. No i co tu
      dużo kryć... trzeba się ruszać. Spaceruj ile się da smile
      A co do drastycznych diet... schudłabyś, ale z tymi nawykami żywieniowymi
      szybko nadrobiłabyś z nawiązką (jo-jo).

      Pozdrawiam i powodzenia smile
    • klg777 Re: Jak w końcu schudnąć? 08.02.05, 20:51
      Popróbuj z olejkami, owijaniem w folię i kocem elektrycznym. Np. wymieszaj po
      2-4 kropelki olejku cynamonowego z jałowcowym i grapefruitowym z balsamem
      zwykłym lub tanszym antycellulitowym, posmaruj brzuch i te miejsca gdzie masz za
      dużo tłuszczyku, owiń się folią spożywczą (tą przezroczystą) i przyłóż w to
      miejsce kolc elektryczny. Tak zawinięta wytrzymaj z godzinkę. Jak chcesz wspomóc
      efekty to w czym czasie jeździj na rowerku lub rób brzuszki. Ważne żeby było
      gorące i spalające. Uważaj na olejek cynamonowy, bo łatwo przedawkować - 3
      kropelki to na prawdę dużo na pół kubeczka 250ml. Ja tak zbijałam tłuszczyk z
      pupy i bioder, schodziło pomału, ale schodziło - 1 zabieg ok 0,5-1 cm. Robiłam
      ok 3-4 takich owijań w tygodniu, aż mi zapach olejkowy bokiem wychodzić zaczął
      wink Ale metoda jest skuteczna.
      • maxim31 Re: Jak w końcu schudnąć? 08.02.05, 21:08
        Tak jeszcze na koniec chciałabym coś dopisać . Mianowicie ja ostatnio wcale tak
        dużo nie jem a i tak jestem jakś rozlazła co mnie strasznie irytuje! Dzisiaj na
        ten przykład zjadłam: śniadanie: 1 kromka chleba ciemnego z serem+szynka + 2
        kubki czerwonej herbaty, obiad: talerzyk zupki (kalafiorowej) + kromka chleba,
        po obiadku 2 piwka (dziecko z babcią), no to po piwku drugi talerzyk zupy+
        kromka chleba. I do teraz nic więcej. I czuję się tak, jakbym zjadła 5
        hamburgerów. Pewnie, że te piwa itd. No ale codziennie tak sobie przecież nie
        dogadzam natomiast słodyczy od jakiegoś czasu nie jem wogóle, to kiedy w końcu
        będzie ten efekt schudnięcia przy tak skromnym (moim zdaniem) jedzeniu? W wątku
        poniżej ktoś się skarży na zbyt szybką przemianę materii. Jak ja bym chciała
        taką mieć!smile
        • klg777 Re: Jak w końcu schudnąć? 09.02.05, 10:20
          Przy odchudzaniu najlepiej w ogóle z chleba zrezygnować, a zupy tylko czyste
          wywary (nie na mięsie i bez zasmażek i śmietany). No i dobrze jest nie łączyć
          węglowodanów z tłuszczami (np. chleb + ser czy wędlina), lepiej jak już to
          węglowodany plus białko czy tłuszcz plus białko, np. sery, mięsa + warzywa. Ooo
          podobne zasady jak w diecie kopenhaskiej, tylko posiłki takie mniej makabryczne
          przyrządzaj wink Choć gotowane ziemniaki i marchewka to też tak nie bardzo, za to
          gotowany kalafior czy brokuły już są ok. Bo nie chodzi o jedzenie skromne (1
          pączek dziennie to też skromnie wink) a o dobrze zbilansowane.
          Jesli chodzi o czerwoną herbatę to ja po niej puchnę. Czuję się całkowicie
          nabrzmiala, ociężała, i wcale mi ona nie przyspiesza przemiany materii. Za to
          jak przez kilka dni pojem sobie jajek ze szpinakiem czy brokułami od razu
          lepiej się czuję.
          Hihi, ale też zazdroszczę ludziom z szybką przemianą materii, żałuję że po moim
          tacie ją siostra odziedziczyła a nie ja wink Ja mam za to siwe włosy - no cóż
          jako prototyp jestem wersja mało udana wink)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka