Dodaj do ulubionych

Francuzi lubią mieć dzieci

21.02.05, 13:49
Nie ma się czym zachwycać. W USA dzietność kobiet wynosi około 2 dzieci na
jedną kobietę a nawet może jest wyższa. Ale to wszystko imigranci z Meksyku.
Przeciętna dzietność amerykańskich kobiet (nazwijmy je WASP) jest około 1,5
dziecka na jedną kobietę.
Obserwuj wątek
    • jagaml Francuzi potrafia liczyć 21.02.05, 15:06
      Sprawa jest prozaiczna. Po prostu zasziłki rodzinne są na tyle wysokie, że
      opłaca sie mieć więcej niz dwoje dzieci. Sami Francuzi mówią, że już trzecie
      dziecko utrzymuje państwo. I jeszcze ważna uwaga - zasiłki otrzymuja wszyscy,
      bez względu na dochód w rodzinie. To powoduje, że dobrze sytuowanym rodzinom
      też opłaca się mieć dzieci.
      • kasia998 Re: Francuzi potrafia liczyć 21.02.05, 15:29
        Falszywe info; to nie panstwo placi, to placa ci, ktorzy pracuja, co miesiac
        kazdej osobie pracujacej "odciagane" jest ponad 10% z zarobow brut, a firma
        placi ponad 6%. Najlepiej miec 5 dzieci, wtedy zasilki potrafia dochodzic do
        3/5 tys. euro, ale nie z budzetu panstwa, z kieszeni pracujacych, ktorzy sa
        mniej szczesliwi, bo maja max 2 dzieci, najczesciej 1. A 35h, to inna historia,
        dotyczy pracownikow publicznych (strajki - jaka radosc!), prywatnie pracuja po
        70/90 h na tydzien. Artykul niedoszlifowany. smile
        • colombina Re: Francuzi potrafia liczyć 22.02.05, 02:42
          kasia998 napisała:

          > Falszywe info; to nie panstwo placi, to placa ci, ktorzy pracuja, co miesiac
          > kazdej osobie pracujacej "odciagane" jest ponad 10% z zarobow brut, a firma
          > placi ponad 6%. Najlepiej miec 5 dzieci, wtedy zasilki potrafia dochodzic do
          > 3/5 tys. euro, ale nie z budzetu panstwa, z kieszeni pracujacych, ktorzy sa
          > mniej szczesliwi, bo maja max 2 dzieci, najczesciej 1. A 35h, to inna historia,
          >
          > dotyczy pracownikow publicznych (strajki - jaka radosc!), prywatnie pracuja po
          > 70/90 h na tydzien. Artykul niedoszlifowany.

          Nie znam warunkow francuskich, ale tez artykul wydal mi sie za bardzo w stylu
          socjalistycznym, zobaczcie jakie to panstwo francuskie dobre. Ale pamietajmy ze
          pieniadze biora sie z PRACY (oczywiscie sensownej).
          • magda.gdansk Re: Francuzi potrafia liczyć 22.02.05, 08:54
            Colombina napisala:

            Nie znam warunkow francuskich, ale tez artykul wydal mi sie za bardzo w stylu
            > socjalistycznym, zobaczcie jakie to panstwo francuskie dobre.

            Ja znam warunki francuskie i polecam je kazdemu panstwu, bez tych
            ideologicznych zastrzezen, ktore tak przeszkadzaja Colombinie.

            Robert Soltyk zapomnial tylko napisac, ze we Francji przedszkola prowadza
            gminy, ze tych przedszkol jest mnostwo; ze sa dobrze prowadzone i wyposazone,
            ze zasadniczo maja obowiazek przyjac kazde dziecko od trzecich urodzin; ze
            oprocz tego istnieje gesta siec opiekunek do dzieci licencjonowanych przez
            gminy, ktora daje pewnosc, ze nie oddajesz swojego dziecka w rece byle komu; ze
            obowiazek szkolny funkcjonuje od szostego roku zycia; ze we wszystkich
            praktycznie szkolach sa dobre stolowki, w ktorych dzieci dostaja obiad,
            wszystkie, ktorych rodzice sobie tego zycza; ze dla starszych dzieci jest
            mnostwo zajec, artystycznych i sportowych, smiesznie nisko oplacanych, w
            dzielnicowej sieci domow kultury, ktorych jest pelno; ze jest mnostwo klubow
            sportowych dla dzieci, skoncentrowanych na sporcie amatorskim dla dzieci i
            nastolatkow. Socjalistyczne to jest byc moze; nic mi to nie przeszkadza: niech
            zyje socjalizm w tej zdroworozsadkowej i przyjaznej rodzinom i dzieciom postaci!
            Wychowalam tu dwoje dzieci, i bardzo sobie chwale francuski system.

            W sumie, fantastycznie jest byc matka we Francji, bo tu spolecznosc, inaczej
            niz w Polsce, nie uchyla sie od realnej i prawdziwej pomocy w opiece nad
            dziecmi i w ich spolecznym wychowaniu.

        • agoraj Re: Francuzi potrafia liczyć 24.02.05, 14:27
          Nie zapominaj, ze to dzisiejsze dzieci beda za 30 lat pracowac na emerytury
          tych, ktorzy teraz te dzieci utrzymuja. Wiec calkiem sprawiedliwe jest, ze
          pracujacy loza na utrzymanie wszystkich dzieci - te dzieci beda lozyc na ich
          utrzymanie na starosc placac skladki emerytalne. Poki co, nie slyszalam o
          systemie, w ktorym dziecko placilby na emeryture tylko wlasnych rodzicow, a nie
          tych, ktorym nie chcialo sie miec dzieci, za to chca miec sliczna emeryturke.
      • marzena691 Re: Francuzi potrafia liczyć 21.02.05, 15:36
        Sprawa jest rzczywiscie prozaiczna, bo tak naprawde nie przybywa rodowitych
        Francuzow, ale wlasnie muzulmanow, ktorzy czasem nawet nie znaja jezyka
        francuskiego, sa niepismienni. Znaja za to doskonale przepisy i caly system
        zasilkow, wiec produkuja nawet i po 10-ro dzieci, nie pracuja, a panstwo lozy
        na nich.
        Nie wierzcie, ze normalni, zapracowani Francuzi tworza wielodzietne rodziny.
        Niestety za kilka lat Niemcy owszem beda starym narodem, ale Francja moze
        przestac istniec wogole.
        • 1europejczyk Re: Francuzi potrafia liczyć i kochac dzieci 21.02.05, 16:58
          Prozaiczna to jest Twoja niewiedza i wrogosc wobec immigrantow z polnocnej
          Afryki.Obecny minster Economi jest ojcem osmiorga albo dziewieciorga dzieci.
          Wsrod elity politycznej nie jest wyjatkiem. Jest bardzo wiele "rodzin"
          rozbitych, w ktorych kazdy kolejny partner jest ojcem dziecka tak
          by "pozostawic" slad przemijajacej milosci.Znany prezentator telewizyjny
          posiada rowniez piatke albo szostke.Byc moze nie tworza oni wielodzietnych
          rodzin w polskim rozumieniu slowa rodzina, ale szpitale pologowe od ladnych
          kilku lat wykazuja staly brak wystarczajacej ilosci miejsc i to niekoniecznie w
          dzielnicach w ktorych osiedlaja sie emigranci (Versailles na przyklad)
          Model integracji emigracji szczegolnie polnocnoafrykanskiej, to jest tej z
          dawnych koloni, jest wystarczajaco wyprobowany by nie miec watpliwosci o
          zachowanie tozsamosci Francji nie tylko za kilka lat ale rowniez za
          kilkadziesiat.
          Sielski obraz swiadczen na rzecz rodziny jest przesadzony:porownywany z polskim
          z okresu komuny mial wiele niedoskonalosci.
          • angieblue26 Re: Francuzi potrafia liczyć i kochac dzieci 21.02.05, 17:47
            "i to niekoniecznie w
            >
            > dzielnicach w ktorych osiedlaja sie emigranci (Versailles na przyklad)"

            Emigranci w Versailles ? W takim razie dobrze im sie powodzi smile)))
      • martaurb Re: Francuzi potrafia liczyć 21.02.05, 21:16
        Oj, szerzysz bledne opinie - po co to?
        1 - zasilki sa raczej niskie (znajomi dostaja 160 euro - a paczka pieluch
        kosztuje niecale 20),
        2 - zasilkow nie dostaja wszyscy, tylko ci, ktorym sie naleza (albo ci, ktorzy
        potrafia opowiednio "zakrecic" - ale to juz inna sprawa)
        3 - wysokosc zasilku jak i to czy sie go dostanie zalezy od dochodow rodziny

        Jesli nie wierzysz to poczytaj: www.caf.fr - tam masz nawet tabele z zarobkami
      • cixi Tragedia, znowu chyba w ciąży 22.02.05, 00:21
        Pierwsza ciąża nie przyszła łatwo - 2 lata starań i ostudził mój zapał kubeł
        zimnej wody: po powrocie z macierzyńskiego nikt nie udawał, że przyjmą mnie do
        pracy z powrotem, od razu wymówienie - to było oczywiste jeszcze przed
        rozwiązaniem. Bez pracy jak wiadomo skróciły się dochody i przy niekorzystnej
        akurat sytuacji ekonomicznej spłata kredytu mieszkaniowego okazala się
        niemożliwa - by, by mieszkanie. Dwuletnie bezrobocie tfu opieka nad dzieckiem i
        walka z nadwagą uwieńczona po okropnych trudach jako takim wyglądem (bardziej
        kobieta niż wieloryb). Od 5 miesięcy mam nową pracę (dużo mniej płatną i więcej
        wymagającą poświęcenia) a tu masz ci los wpadka w Walentynki. Panie Boże za
        co??? Akurat mnie? Skończymy w całkowitej nędzy, przez tę nędzę skłóceni albo
        rozwiedzeni. Nie chcę zaczynać wszystkiego jeszcze raz od nowa, to ponad moje
        siły... Mam myśli samobójcze, koniec z marzeniami, z jako taką egzystencją,
        czeka mnie nędza i bezrobocie. Dziewczyny, nie dajcie się omamić,
        strerylizujcie się. Załamana przyszła mama.
        • langston BEDZIE DOBRZE. NIE MARTW SIE!! 22.02.05, 01:50
        • colombina Re: Tragedia, znowu chyba w ciąży 22.02.05, 03:03
          Cixi, bedzie dobrze! Zacznij marzyc na powaznie i sama cos wymyslisz dla swojej
          rodziny. Po co Ci ta praca w ktorej Cie zarzynaja i niedoplacaja. Jak Ci
          zostalo troche szampana z walentynek to wypij lampke i postanow sobie ze sie nie
          bedziesz zadreczac na zapas i bez powodu.

          Powodzenia i gratulacje!
        • zuitka Oto Polska wlasnie... 22.02.05, 11:12
          Socjalizm, czy nie, ale wystarczy porownac post mamy z Francji i post mamy z
          Polski. A taka socjalistyczna Francja jest przy okazji jedna z 5 poteg
          gosopodarczych swiata!! Jak oni to godza, skoro to my mamy lepiej i mozemy ich
          z poczuciem wyzszosci pouczac? Wiem, wiem, pewnie macie ochote wrocic do
          historii i pouzalac sie nad polskim losem, ale czas skupic sie na tym, co jest
          dzisiaj i sprobowac cos naprawic samemu! Jak slysze, jak w Polsce sa traktowane
          kobiety w wieku rozrodczym, to noz sie w kieszeni otwiera (i tu nie chodzi o
          historie, chodzi o zwykla przyzwoitosc i solidarnosc) - kto ma rodzic te
          dzieci?! Sfrustrowane, zwalczane i wysmiewane na kazdym kroku, bez poczucia
          bezpieczenstwa ekonomicznego kobiety? Ja na to nie odpowiem. Dziwie sie
          zreszta, ze statystyki nie sa jeszcze nizsze - zawdzieczamy to wylacznie
          wyjatkowemu instynktowi, samozaparciu i przyzwyczajeniu do poswiecen polskich
          mam. Kazdej mamie serdecznie gratuluje, podziwiam i trzymam kciuki! Przykro mi,
          ze wiekszosc z nich musi borykac sie z takimi problemami. Najczesciej problemy
          rodza sie w zaciszu gabinetow, bankow, biur czy mieszkan. A dlaczego tak sie
          ukrywaja ich sprawcy? Lepiej by bylo, gdyby wyszli na ulice z
          transparentami "Nie chcemy ciezarnych kobiet"!! Wtedy bylo by zdecydowanie
          latwiej ich zwalczac.
        • mis22 Jest wiele rozwiazan 22.02.05, 13:57
          cixi napisała:
          > Mam myśli samobójcze, koniec z marzeniami, z jako taką egzystencją,
          > czeka mnie nędza i bezrobocie.

          Jest kilka rozwiazan. Zamiast myslec o samobojstwie oddaj drugie dziecko do
          adopcji, bo domyslam sie, ze na przerwanie ciazy jest za pozno lub nie
          akceptujesz tego ze wzgledow religijnych. A na przyszlosc pamietaj o srodkach
          antykoncepcyjnych lub jak sugerujesz wysterylizuj sie.
        • ozga121 Re: Tragedia, znowu chyba w ciąży 22.02.05, 17:20
          nie załamój się moja zeszłoroczna walentynka rośnie jak na drożdżach. W domu
          oprócz niej mam jeszcze dwójkę nastolatków. z pracą też nie wiem jak to będzie
          po powrocie. wiem co znaczą czarne myśli. ale mimo wszystko staram sie wierzyć
          w lepsze jutro.
    • wmaker Hm ,właściwie ,to żyją jak za Gieeerka ! 21.02.05, 15:36
      Gierek kiedyś pracował we Francji , a wiec stad czerpał wzory .
      Ciekawe , sąd czerpali wzory :Lewandowski , Bielecki i .. Balcerowicz ?
      Ja odejrzewam ,że oni wzorowali się na serialach "Dallas" i "Dynastia".
    • petasz PRZYROST NATURALNY NAPĘDZAJĄ MUZUŁMAŃSCY IMIGRANCI 21.02.05, 19:11
      PRZYROST NATURALNY NAPĘDZAJĄ IM MUZUŁMAŃSCY IMIGRANCI Z AFRYKI PÓŁNOCNEJ. W
      2050 MAJĄ PONOĆ STANOWIĆ JUŻ NIE 5, A 20% LUDNOŚCI FRANCJI. BIALI FRANCUZI JAK
      RESZTA ZACHODNICH EUROPEJCZYKÓW SIE NIE ROZMNAZA.... sad
    • grrrrw Re: Francuzi lubią mieć dzieci 22.02.05, 02:30
      160 euro a paczka pieluch 20 ? a ile sztuk w tej paczce ? Chcialabym dostawac
      dodatek na dziecko wysokosci 8 paczek pieluch, bo narazie to dostaje wysokosci
      ceny jedenej paczki.
      • martaurb Re: Francuzi lubią mieć dzieci 23.02.05, 20:12
        o rany, nie liczylam ile w paczce wink
        to zalezy przeciez od rozmiaru! no takie normalne huggisy! chyba jakies 40-50
        sztuk.
    • ese1 Wiem cos o tym... 22.02.05, 07:49
      Pracuje we francuskiej firmie i kazdy z pracujacych tam francuzow ma minimum 3-
      ke dzieci. Ale sa i wyjatki. Mam meza Francuza, mamy jedna dzidzie i czekamy na
      drugie, ktore poczelo sie z czystego przypadku. Moj maz zaklina sie, ze to juz
      koniec, zobaczymy.....
    • agoraj Podatnicy muszą inwestować w dzieci! 24.02.05, 14:19
      W Polsce nie ma żadnej pomocy dla rodzin z dziećmi. Nie ma zasiłków porodowych,
      nie ma płatnych urlopów wychowawczych, nie ma dodatków na dziecko, odliczeń od
      podatku, ulg w składkach emerytalnych. Nie ma nic, zmniejsza sie za to ulgi
      komunikacyjne dzieciom, podnosi VAT na ubranka dla dzieci, zamyka żłobki i
      przedszkola, odmawia znieczulenia przy porodzie i badan prenatalnych w ciazy.
      Zasiłek macierzyński dostają tylko te kobiety, które pracują na umowę o pracę,
      a to właśnie najczęściej kobiety zmusza się do pracy na umowę o dzieło czy
      własną działalność. Niewielka pomoc przysługuje tylko najuboższym - i
      rolniczkom. Dlatego decyzja o posiadaniu dziecka jest niemal heroiczna, jest to
      decyzja wbrew polityce państwa, wbrew systemowi, wbrew pracodawcom. Panstwo
      zniecheca do posiadania dzieci i nie ma co sie dziwic, ze czyni to skutecznie.
      • przeciwcialo Re: Podatnicy muszą inwestować w dzieci! 24.02.05, 14:22
        Pierdoły! A kiedy państwo pomagało matkom? Moja mama miała 5 dzieci. Po ojcu
        dostała hektar i 2 ary ugoru ( pastwisko) i wyszło ze jest rolnikiem. Nie miała
        kartek, rodzinnego itp. Wychowała nas na ludzi. Nie ma co patrzec na państwo bo
        gdyby tak było nie miałabym ani jednego dziecka.
        • agoraj Re: Podatnicy muszą inwestować w dzieci! 24.02.05, 15:34
          Hm, teraz rolniczka dostaje 1600 zl zasilku porodowego, a matka "miejska" nie.
          Wiesz, chodzi o to, że państwo nas zniechęca zamiast zachęcać. Kiedyś było
          przynajmniej hasło "wszystkie dzieci są nasze", a teraz "wszystkie dzieci są
          cudze"...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka