25.02.05, 22:37
To jest o synku.
Kiedy dowiedziałam się, że będzie synek, nie byłam specjalnie zachwycona. Po
pierwsze dlatego, że mam już 2 dziewczynki i dla mnie dziecko, to właśnie
dziewczynka. Po prostu jestem mamą dziewczynek. Po drugie dlatego, że
specjalnie nie przepadam za facetami(za wyjątkiem mojego męża, ale on jest
wyjątkowy...), faceci kojarzą mi się głównie z przemocą, chamstwem i
grubiaństwem(od szkolnych kolegów począwszy, którzy od pierwszych klas
podstawówki mnie prześladowali itd).
No więc chłopiec to było dla mnie coś pomiędzy człowiekiem a kosmitą, zresztą
w rodzinie były same małe dziewczynki i po prostu nie znałam żadnego małego
chłopca. I w zasadzie będąc w ciąży nie myślałam o tym, czy kocham to
dziecko, czy nie. Po prostu byłam w ciąży.
Rodziłam przez cesarskie cięcie i nasze pierwsze spotkanie było krótkie, pani
przystawiła jego buzię do mojej, ja w wielkim zdziwieniu coś do niego
powiedziałam, dotknęłam nosem do buźki i dziecko przestało płakać i zasnęło.

Od początku wyglądał jak chłopak, takie ma rysy, ale jest śliczny. I nikt tak
jak on nie patrzy na mnie tak rozmiłowanym wzrokiem i tak pięknie wyciąga do
mnie rączki. I nikt nie jest tak pogodny, uśmiechnięty, rozgadany jak on.
Dziewczynki jęczą cały czas i w zasadzie dopiero w zestawieniu z małym widzę,
że są takie jęczące, kapryśne i wrzaskliwe. Oczywiście oprócz tego, że są
śliczne, żywe, a jak są wesołe, to cały świat jest szczęśliwy, tylko tak
rzadko to się zdarza.

Tylko co ja teraz mam myśleć o facetach...

no i zastanawiam się teraz, czy nie drzemie we mnie nadkochająca mamusia
synusia i ta okropna teściowa... i jak wychować chłopaka, żeby nie był
chamski i grubiański i żeby był...normalny??? (to znaczy jaki?? bo dla mnie
żaden facet nie był normalny...)
uff, to chyba bardzo trudne...dla mnie...
Obserwuj wątek
    • andaba Re: Synek 25.02.05, 22:51
      Podejrzewam, że to wynika stąd, że chłopcy są "łatwiejsi". Moi wszyscy
      pogodni , zgodni i ugodowi, a córka kapryśna, płaczliwa i obrażalska. Ale i tak
      kochana...
    • mamakevina1 Re: Synek 26.02.05, 00:55
      Taaak, skąd ja to znam? Też chciałam dziewczynkę i właściwie byłam pewna że
      będzie to Ola a tu urodził się Kevin... I już w szpitalu zakochałam się bez
      pamięci i w ogóle sobie nie wyobrażam że mogłabym mieć jakąś dziewczynkę. Po co
      mi dziewczynka jak mam TAKIEGO Synka?! I SAMA znajdę mu "odpowiednią
      dziewczynę" i mamusia z nim WSZĘDZIE pójdzie i mamusia wie najlepiej... Brrrr
      okropna teściówka ze mnie będzie! smile))))))))))))))))))))
      Mam nadzieje że trochę mi przejdzie zanim dorośnie bo na razie to pokroiłabym
      żywcem tego, kto tylko krzywo by na Niego spojrzał! No niech by śmiałsmile
      Pozdr.
      • joasiiik25 Re: Synek 26.02.05, 10:58
        Ja zawsze chcialam synka, moze dlatego,ze latwiej w zyciu dogaduje sie z
        facetami niz z kobietami.
        Wychowanie chlopca na normalnego mezczyzne, nie bedzie dla mnie trudne(tak
        sadze). chce go wychowac na pogodnego czlowieka, wrazliwego na krzywde innych,
        wyrozumialego,ale tez majacego swoje wlasne zdanie...

        a zreszta co tu sie duzo rozpisywac, zycie pokarze jak dzieci wychowamysmile
        • pannajoanna Re: Synek 26.02.05, 11:23
          joasiiik25 napisała:

          >
          > a zreszta co tu sie duzo rozpisywac, zycie pokarze jak dzieci wychowamysmile

          To zdanie ma 2 znaczenia . Obydwa prawdziwe wink
          • deser_t Re: Synek 26.02.05, 19:47
            pannajoanna smile)))


            poppy3 napisała:

            > i jak wychować chłopaka, żeby nie był
            > chamski i grubiański i żeby był...normalny??? (to znaczy jaki?? bo dla mnie
            > żaden facet nie był normalny...)
            > uff, to chyba bardzo trudne...dla mnie...

            Patrz na męża, po prostu patrz na męża smile)
        • petto Re: Synek 27.02.05, 11:02
          pamietam ze marzylas o Kamilce, nie oszukuj!
          • petto do joasiiik 27.02.05, 11:03
            pamietam ze marzylas o Kamilce, nie oszukuj!
            • joasiiik25 Re: do joasiiik 27.02.05, 11:08
              czego uwazasz ze oszukuje?
              z usg wychodzila corka do 36tyg, wiec ku radosci meza miala byc dziewczynka
              Kamilka.
              ja zawsze chcialam syna, ale jak corka by byla to tez bym sie cieszylasmile
      • mawa73 Re: Synek 26.02.05, 20:36
        To mnie pocieszacie, bo ja też mam obawy, kiedy myślę, że teraz mógłby być
        chłopiec... Wydaje mi się, że wolałabym druga dziewczynkę. Ale może mi się tylko
        wydaje?
    • mamaestery Re: Synek 26.02.05, 20:20
      poppy woj post calkowicie mnie powalil na kolana a to dlatego ze napisalas
      dokladnie to co ja teraz czujei mysle..jestem na polmetku drugiej ciazy,wlasnie
      sie dowiedzialam ze bedzie chlopiec i czuje sie jakbym uslyszala ze mam urodzic
      kosmite ...w mojej rodzinie same dziewczynki sie rodza,ja mam same siostry,to
      jest najnormalniej w swiecie NIEMOZLIWE zebym powila chlopakasmile
      wciaz sie zastanawiam jak to bedzie po porodzie (bo stosunek do facetow mam taki
      jak ty...)kiedy zobacze go po raz pierwszy ,maly mezczyzna....i dokladnie mam
      takie same watpliwosci jak ja go wychowam??smilesmiletongue_out
      • anulka.p Re: Synek 26.02.05, 20:59
        Mam to samosmile Zawsze wydawało mi się, że to będzie dziewczynka, w czym upewniły
        mnie przyjaciółki, które gadały, że dziewczynka do mnie b.pasuje (???!!). W
        ciązy też miałam takie przekonanie, a swoje prawdziwe obliczesmile dziecko
        pokazało na USG dopiero pod koniec 8 miesiąca. To był szok, wiadomość lekko
        mnie ogłuszyła i nie powiem, żeby jakoś szalenie ucieszyła. Chłopiec? Ale jak
        to rozgryzć? Co ja wiem o malutkich chłopcach? I takie tam. Ale: tak jak u
        Poppy, miałam CC, pokazali mi go, pozwolili pocałowac - no i to była miłość od
        pierwszego wejrzenia. Mały po prostu powalił mnie swoją urodą i robi to
        dalej.Jest taki kochany!A co będzie dalej? Czy ja zrozumię męskie problemy?
        trochę się obawiam, ale będę się staraćsmile
    • maw51 Re: Synek 26.02.05, 21:17
      Skąd ja to znam. Cała ciąże chciałam dziewczynkę w mojej rodzinie też są same
      dziewczynki nikt nigdy nie wychowywał chłopca. Jak się dowiedziała, że mam
      chłopca musze przyznać, że byłam trochę rozczarowana(nie tylko ja, ale i moja
      mama i moja siostra tylko mój tata się cieszył a mój mąż nigdy się nie
      wypowiedział na ten temat.). Pierwsza moją myślą było to jak to jest mieć
      chłopca, jak się go wychowuje, je kię go ubiera, w ogóle to, jacy są chłopcy?
      Gdy urodziłam synka stał się on moim całym światem. Teraz nie wyobrażam sobie
      ze mogłabym mieć jakąś tam dziewczynkę. Ale jedno mi zostało. Mój synek ma już
      8 miesięcy a ja dalej się martwię czy będę umiała dobrze wychować chłopca.
      Szczególne, że zapowiada się na niezłego urwisa. A tak po za tym to podobno
      mamusie bardziej kochają synków niż córeczki a tatusiowie darzą większym
      uczuciem córki niż synów.
      • ivia Re: Synek 26.02.05, 22:32
        maw51 napisała:

        > Szczególne, że zapowiada się na niezłego urwisa. A tak po za tym to podobno
        > mamusie bardziej kochają synków niż córeczki a tatusiowie darzą większym
        > uczuciem córki niż synów.

        Też się spotkałam z taką opinią, a poniważ sama mam trzech synów, to znajomi mi
        mówią, że trzeba jeszcze pupilkę dla tatusia, bo sama się obstawiłam facetami a
        tatuś poszkodowany ...

        A tak serio, to ja chyba bym nie umiała być mamą dziewczynki ...
    • sakada Re: Synek 26.02.05, 22:43
      Hej, ja miałam zupełnie odwrotnie. Zawsze lepiej rozumiałam mężczyzn niż
      kobiety. Nie wyobrażałam sobie, że mogę urodzić córkę. Nie dopuszczałam nawet
      takiej myśli. I faktycznie - mam chłopaka. I też nie zazdroszczę przyszłej
      żonie mojego malcasmile
    • agacz2905 Re: Synek 27.02.05, 11:28
      W ciąży z Szymkiem byłam całkowicie nastawiona na dziewczynkę. Miała być Maria
      Magdalena. Patrzyłam czasem na brzydkich, zapewne zaniedbanych rodzinnie
      nastoletnich chłopców wałęsajacych się po kilku między osiedlowymi podwórkami,
      palących papierosy, spluwających co chwila na chodnik...błeee. Bałam się mieć
      syna i mówiłam do męża: "a co, jeśli będziemy mieć kiedyś takiego syna, jak ci
      hałaśliwi nastoletni gó..arze z petem przyklejonym do twarzy?" Mąż twierdził,
      że będzie dzewczynka, bo w rodzinie jest niedobór dziewczynsmile). Tak się do tej
      myśli o córce przyzwyczaiłam, że kiedy bodaj w 8.m-cu ciąży mąż wprawnym okiem
      komputerowca zobaczył na usg "co trzeba", przeżyłam autentyczne
      rozczarowaniesmile). W ciązy z Agatką sytuacja się powtórzyła - tj. teraz
      oczekiwałam drugiego syna (miał być Rafałek), po prostu nie wyobrażałam sobie
      NIE MIEĆ drugiego chłopca i dwa dni przed planowaną cesarką nie wytrzymałam,
      zdradzono mi z usg płeć dziecka...Znów rozczarowanie, z obecnej perspektywy
      zupełnie bez sensu. Myślę, że zbyt przyzwyczajamy się do płci dzieci, które już
      są na świecie i stąd w naszych wyobrażeniach kiedy chodzimy w ciązy z kolejnym
      dzieckiem - dominuje obraz "koniecznie syna" lub "koniecznie córki". No i te
      wszechobecne (zwł. w Polsce - nie oszukujmy się) stereotypy dotyczące płci. Ale
      to już temat na odrębną dyskusję... Pozdr.
      Agnieszka
    • maggs1 Re: Synek 27.02.05, 12:29
      my nie chcieliśmy wiedzieć kto się urodzi, podświadomie chciałam synka i bardzo się ucieszyłam, gdy się urodził. Myślę, że wszystkie chcemy mądrze wychować swoje dzieci,ale ja już widzę, że synka rozpieściłam (oj da się da, nawet takiego małego roczniaczka). Przykład z dzisiaj - nie byłam w stanie uśpić małego, wstawał, darł się, w końcu dałam spokój, chociaż widziałam, że chce mu się spać. przyszedł mąż i z nim Mikołajek usnął raz dwa. Kocham synka bardzo, ale oni dwaj wprost szaleja za sobą, przy czym dziecko czuje respekt przed ojcem. I w dużej mierze trud wychowania synka spadnie na męża. W końcu jest facetem i to bardzo fajnym, jak mały się do niego przyda, to moja synowa będzie miała dobrzewink
    • ma.dzia Re: Synek 27.02.05, 13:04
      I to jest wlasnie pieknesmile niezaleznie co nam sie urodzi to kochamy to
      malenstwo i nie wyobrazamy sobie by moglo byc inaczej. Wlasnie to co napisalas
      Poppy jest piekne, choc przyznam,ze jak zaczelam czytaj Twoj post to balam
      sie,ze moze skonczyc sie inaczejwink Gratuluje pieknej trojeczki dzieci.
    • adsa_21 Re: Synek 27.02.05, 16:32
      Ja od zawsze chcialam miec chlopca - i go mam!
      Dziewczynki sa nieznosnie, wiem po sobiebig_grin
      wydaje mi sie ze chlopca latwiej jest wychowac.
      Jesli kiedys bede miala drugie dziecko to tez chcialabym miec chlopca!
      • grzalka Re: Synek 27.02.05, 16:58
        A ja nigdy nie chciałam mieć chłopca, a urodziłam ich dwóch (naraz).
        I wczoraj po raz pierwszy pomyślałam sobie, patrząc na przyssanego do mnie
        Antosia- ale fajnie, ze mam synka! Ale zajeło mi to 4,5 miesiaca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka