rezerw
01.03.05, 13:15
Umieściłam już te prośbę na MAMIE CUD, ale może jeszcze tu spróbuję? Nieraz
pisałam już coś na tym forum, jak i na innych „dziecięcych” forach gazety,
tylko że pod innym nickiem. Tyle rzeczy już napisałam (o odchudzaniu,
chorobach, wychowywaniu dzieci itd.), że nie chciałabym się ujawniać i
dlatego zmieniłam nicka.
Prośba jest taka trochę nietypowa - chodzi o coś takiego – jestem historyczką
sztuki i piszę (właściwie już prawie napisałam) artykuł o studyjnych
fotografiach ślubnych – takich pozowanych, wykonywanych w zakładzie
fotograficznym. Trochę się w tym moim artykuliku z tych zdjęć podśmiewam, no
bo czy nie są śmieszni ci wszuscy szykowni nowożeńcy z namaszczeniem
odgrywający miłosne scenki na tle malowanego pejzazu czy stylizowanego
wnętrza? Ale zarazem doceniam efektowność i urokliwość takich ślubnych
pamiątek! Sama brałam ślub już niestety wiele lat temu (11 lat - nie chce się
wierzyć!) i wprawdzie robiliśmy sobie zdjęcia u fotografa, ale to były inne
czasy - nie było jeszcze wtedy tych wszystkich malowanych teł, kolumn,
balustrad, chuśtawek itd! Tak więc moja własne zdjęcia są niestety całkiem
zwyczajne.
„Materiał” do mojego artykułu zbierałam przeglądając internet i oglądając
wystawy zakładów fotograficznych we Wrocławiu (gdzie mieszkam). Potrzebuję
jednak jeszcze kilkunastu zdjęć, które mogłabym umieścić w artykule jako
ilustracje (a będzie on na razie „opublikowany” w czasopiśmie internetowym, a
więc w sieci; ale może potem go i kiedyś wydrukuję w jakiejś książce). Trochę
udało mi się zebrać zdjęć od krewnych i znajomych, ale za mało. Moje własne
się nie nadają, jak już pisałam. Stąd moja wielka prośba:
Czy nie zgodziłbyście się mi przesłać skanów swoich własnych zdjęć ślubnych?
Chodzi mi wyłącznie o zdjęcia studyjne, robione w zakładzie fotograficznym,
najlepiej na tle takich rozwijanych teł z fototapetą czy też z malarskim
przedstawieniem parku, pejzażu lub jakiegoś wnętrza. Ale też i bez teł mogą
być oczywiście. Skany musiałby mieć rozdzielczość koło 300 dpi (fotografie
zamieszczanie na stronach www zakładów fotograficznych zazwyczaj mają za małą
rozdzielczość, abym mogłą je wykorzystać – zresztą musze też wiedzieć, że
osoby przedstawione na zdjęciu nie mają nic przeciwko wykorzystaniu ich
fotografii do moich „naukowych” celów).
Byłabym Wam bardzo wdzięczna za podzielenie się ze mną swoimi slubnymi
pamiątkami!
Pozdrawiam
Joanna Lubos-Kozieł
Mój adres:
rezerw@gazeta.pl
lub też drugi, na wypadek gdyby gazetowy nie działał:
lubos@uni.wroc.pl